
Jeżeli się nie spojrzy na relacje polsko – rosyjskie w kontekście zbrodni katyńskiej z boku, w sposób beznamiętny, racjonalny – to rzeczywiście, ani przełomu, ani porozumienia pomiędzy naszymi krajami być nie może. Dopiero, kiedy zrozumie się racje strony rosyjskiej, dopiero wtedy istnieje szansa na zamknięcie tego rozdziału pomiędzy Polską, a Federacją Rosyjską.
Oczekiwane dziś oficjalne stanowisko strony rosyjskiej, wyrażonego przez Władimira Putina w formie słowa „przepraszam” nie nastąpiło. Oficjalne stanowisko, stanowisko państwowe, jest zresztą znane nie od dziś. Już Michaił Gorbaczow, ostatni przywódca ZSRR przyznał, że to Związek Radziecki i NKWD są winne zbrodni katyńskiej, a pierwszy prezydent Rosji, Borys Jelcyn będąc w Polsce złożył kwiaty pod pomnikiem ofiar, Krzyżem Katyńskim, i udostępnił dokumenty, które pozwoliły rodzinom pomordowanych ustalić miejsca ich pochówku.
Na poziomie politycznym dzisiejsze spotkanie Tusk – Putin ma znaczenie kluczowe. Polsko – Rosyjska Grupa ds. Trudnych, kierowana przez byłego szefa polskiego MSZ Adama Rotfelda i prof. Anatolija Torkunowa, rektora moskiewskiego MGIMO przywiodła szefów obu państwa do tego miejsca, do którego miała doprowadzić, na tym etapie swojej działalności. Putin dziś wyraźnie powiedział, to, co my wiemy, że za zbrodnie na polskich oficerach odpowiedzialny jest Stalin. Powiedział także o zbrodniach na Rosjanach, o wspólnocie grobów i zakłamaniu, które należy przezwyciężyć.
Polacy chcą położyć nacisk na emocje i na pamięć o pomordowanych. Na przeszłość. Wolno nam to czynić, możemy rozpatrywać, jaką kwalifikację mają mordy w Miednoje, Kozielsku, Ostaszkowie. Możemy nawet przyjąć, na użytek wewnętrzny, że była to zbrodnia przeciwko narodowi polskiemu, ale próba wygrania tego na forum międzynarodowym nic nam nie da. Wrócimy z powrotem do rozgrywek politycznych, ponieważ Rosjanie, pielęgnując pamięć o zwycięstwie w II Wojnie Światowej (Великая Отечественная война), o czym się przekona polski prezydent Lech Kaczyński, nie mogą sobie pozwolić na zanegowanie tego mitu. Dlatego ten gest, jaki dziś wykonał w Katyniu Putin jest właśnie przełomem – głównie dla samych Rosjan.
W Polsce się podniósł lament, że Rosjanie taka mało wiedzą o zbrodniach Stalina, a już o zbrodni na polskich oficerach i policjantach praktycznie nic albo mają wiedzę przekłamaną. Tak, oczywiście, jest to skutek braku edukacji i propagandy po tamtej stronie. Czy jednak domaganie się ekspiacji władców Kremla przed polskim premierem, czy też prezydentem, przed kamerami coś zmieni w postrzeganiu przez Rosjanina z ulicy tego, co się działo 60, 70 czy 80 lat temu? Rosjanie, ofiary reżimu stalinowskiego mają trudniejsze zadanie uporania się ze swoją historią i tożsamością i musi to zostać rozpisane nie na lata, ale na pokolenia.
Polacy i Rosjanie, zamykając rozliczenia polityczne i przesuwając sprawę na płaszczyznę historyczną, mają autentyczną szansę na unormowanie wzajemnych relacji między państwami i elitami społecznymi. To zrozumienie jest po stronie demokratycznych sił w Rosji i w Polsce bardzo bliskie, a dzisiejsze wystąpienie Putina potwierdza, że również dla rosyjskich przywódców.
Dwa ostatnie spotkania Donalda Tuska i Władimira Putina, to dzisiejsze i z września ubiegłego roku na Westerplatte pokazują także, że dyplomacja historyczna jest skuteczniejsza, niż polityka historyczna, prowadzona z pozycji pryncypialnych. Doświadczenia polskie z początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, gdzie w ciągu dosłownie trzech lat unormowano relacje polsko-niemieckie pokazują, że nawet polskie groby w Katyniu nie powinny przeszkodzić w odbudowie naszych kontaktów z Moskwą.
Azrael
——————–
Materiał opublikowany na portalu Moje Opinie





Pingback: Tweets that mention Tak, przełom / Azrael – zwykłe pisanie -- Topsy.com
No cóż, Rosyjska polityka wewnętrzna wskazuje na to że głównym czarnym charakterem jest obecnie Gruzin Sakaszwili (vide łączenie wszystkich zamachów z Gruzją), no to nie idzie chwalić innego Gruzina – Dżugaszwilego vel Józef Stalin. Taka sytuacja ułatwia plan odcięcia się od ZSRR i Józefa Wisarionowicza. Jest oczywiste że oficjalne przyjęcie przez Rosję odpowiedzialności za zbrodnie Stalinowskie i szerzej ZSRR to narażenie się na abstrakcyjne odszkodowania i reparacje, Finowie, Wegrzy, Polacy, mieszkańcy krajów Bałtyckich, Ukraińcy etc etc. Do tego więc oczywiście nigdy nie dojdzie.
Z innej strony ciekawe czy to całe ocieplenie ze strony Rosyjskiej ni jest nakierowane na załagodzenie sytuacji na tyle aby ROsyjskie koncerny mogły położyć łapki na naszym gazie łupkowym (ostatnio jakoś zrobiło się o tym głośno ale nie wątpię że odpowiednie służby Rosyjskie pilnują sprawy).Nawet jeżeli ta sprawa jest dęta to i tak „uspokojona” Polska (względem Rosji) na arenie europejskiej może być istotna.
Dobrze się stało że Tusk z Putinem spotkali się w Katyniu. Obawiam się jednak w Polsce każdy pozostanie przy swoim. Niektórym brakować będzie słowa przepraszam , a inni będą mieć pretensje o to Putin przyklęknął tylko na jedno kolano zamiast na dwóch.
Spodziewam się że atmosferę podgrzeje wyjazd pana prezydenta. Będą mu towarzyszyć bojowo nastawieni kombatanci i przedstawiciele rodzin katyńskich. Uderzać będą w tony patriotyczne i oskarżycielskie, nie oczekuję głosów refleksji i pojednania, wręcz przeciwnie. To będzie całkiem inna wizyta, obawiam się że może popsuć dorobek tej pierwszej.
To nie przelom, to kolejny etap na dlugiej drodz do normalizacji stosunkow – bezpiecznych bilateralnych dla Polski – stosunkow z Rosja. To dluga droga po wstapieniu Polski do NATO i Unii Europejskiej oraz po antyrosyjskich atakach obojga Kaczynskich z okresu ich wladztwa. To w koncu kolejny etap wzajemnego dojrzewania Polski i Rosji w realiach innej Europy.
Glupota bylo oczekiwanie innego zachowania i innej wypowiedzi Putina. Polacy szybko zapomnieli bylego Prezydenta B.Jelcyna, ktory wlasciwie wyrazil swe wspolczucie i wyraz winy z racji dziedzictwa historycznego Rosji po b. ZSRR. Nie mozna oczekiwac, ze kazdy kolejny Premier i Preydent bedzie przepraszac. Chyba najwazniejszym jest wspolne zabieganie o wyjawienie wszystkich dokumentow tej i innych zbrodnich sowieckich i umiejetne oddzielenie tej sfery wzajemnych stosunkow od relacji polityczno- ekonomiczno-kulturalnych.
Szczerze powiedziewszy – czego sie spodziewalem , tego sie i doczekalem w relacji z Katynia. Jeden z moich krewnych – stryjeczny brat mojego ojca gdzies tam w tych lasach spoczywa i chcialbym rowniez wiecej znac o tej zbrodni. To wymaga czasu, cierpeinia, dobrej woli obu stron i zaprzestania antagonizowania wzajemnych relacji.
Ciekawe ilu obserwatorów uzna, że spotkania z Putinem są sukcesem ekipy Tuska, który po umocnieniu swojej pozycji w Unii Europejskiej i osadzeniu Buzka na eksponowanym stanowisku, pokazał, że z Rosją równiez można rozmawiać. Wzmacniając stosunki miedzynarodowe Tusk udowodnił Polakom, że strategia PISu, oparta na mrzonkach i chęci upokorzenia Rosjan była całkowicie chybiona.
(Kontrakt z Niemcami w sprawie rury gazowej i długotrwałe embargo na polskie mięso to efekt szabelkowej polityki PISu – nie zapominajmy)
Tusk swój sukces powinien przypieczętować swój sukces zgłaszając panów Rotfelda i Przewoźnika do wysokiego odznaczenia państwowego. Niechby PIS-rezydent to przełknął.
Gazowa rura Rosja-Niemcy, to efekt polityki ‘solidarności z Ukrainą’, zawdzięczamy to bardziej chyba ekipie z czasów prezydenta Kwaśniewskiego.
Embargo na mięso to też temat dużo starszy, niż rządzenie PiSu.
Wątpię,aby Prawdziwi Polacy pozwolili kiedykolwiek na ułożenie stosunków polsko-rosyjskich na podobieństwo polsko-niemieckich.
Jesteśmy zafascynowani wielkimi wodzami( Aleksander Macedoński,Czyngiz Chan,Napoleon i inni), którzy podbijali niezmierzone przestrzenie. I mamy w nosie mordowaną ludność cywilną i mordowanych jeńców. Czy za kilkaset lat podobny(powszechny) podziw będzie budzić Józef Stalin ?
W jakimś sensie pisarstwo typu profesora Wieczorkiewicza czyni to z Adolfem Hitlerem.
Jak zwykle będą u nas tacy którzy okrzykną przełom i także tacy dla których Putin nawet na obydwu kolanach będzie zbyt mało. Jednak warto pamiętać, że problem rosyjski to problem rozliczenia się z własną ciemną historią dwudziestego wieku gdzie Katyń to tylko epizod, mały epizod. Totalitaryzm leninowsko stalinowski jak się ocenia pochłonął od 20 do ponad 30 mln ofiar i to głównie obywateli dawnego ZSRR. Trzeba także pamiętać, że nawet obecna Rosja to ok 40 narodowości dla których kapliczką i ikoną pozostaje zwycięstwo nad faszyzmem. Oczywiście w stosunkach polsko rosyjskich to Katyń jest punktem odniesienia i trudno o inną ocenę. Putin w Katyniu mówił głównie do narodów współczesnej Rosji, mówił do tych ponad 80% przekonanych że w niedalekiej przeszłości nic się nie stało, a Stalin dla nich nadal pozostaje bohaterem narodowym. Trzeba pamiętać, że pojednanie jeśli ma nastąpić to pojednanie między narodami, a nie tylko przywódcami nawet takimi których byśmy najlepiej oceniali. Moim zdaniem Putin w Katyniu to sukces głownie wspólnej komisji ds trudnych z Adamem Rotfeldem z naszej strony na czele, a co za tym idzie potwierdzenie właściwie nakreślonej ścieżki przez Tuska dochodzenia do faktycznego zbliżenia i pojednania. Jak długa została przebyta droga niech świadczy fakt, że jeszcze pięć lat temu Polska nawet nie została przez Putina w rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem wymieniona wśród państw koalicji, poprzez Westerplatte i teraz Katyń oraz zaproszenie do Moskwy na uroczystości majowe i słowa o naszym miejscu i roli w zwycięstwie. Oczywiście należy pamiętać że Putin to polityk i w kontekście pewnych kalkulacji politycznych je odczytywać. Istotę obecnej sytuacji wyraził Putin na konferencji prasowej na której na pytanie o pełne otwarcie archiwów powiedział, że ze względów społecznych jest to jeszcze niemożliwe. Te względy społeczne to moim zdaniem tylko 18 % społeczeństwa Rosji dostrzegające prawdę o Katyniu. Dlatego tak ważne jest aby po tej uroczystości z udziałem Putina nastąpiła rozważna i zdecydowana kampania polskich środowisk intelektualnych wspomagana przez instytucje państwa pokazująca społeczeństwu Rosji prawdę o Katyniu ale także pomagająca przejść Rosjanom przez traumę poznawania tragicznych losów milionów rodaków zamordowanych i zakatowanych przez siepaczy totalitaryzmu leninowsko stalinowskiego. W Katyniu Putin w swym wystąpieniu nie tylko dał przyzwolenie na takie działania, ale niejako poprosił o to. Pytanie tylko czy potrafimy to zarówno społecznie jak i politycznie wykorzystać.
Przy okazji spotkania w Katyniu Tusk ponoć po cichu podpisał 30to letnią umowę na dostawy gazu z Rosji. Ponoć niekorzystną…
No ale o tym się nie mówi… kogo to obchodzi…
Tak było, czy też nie?
JC
Słuchaj uchem a nie brzuchem. Umowa będzie dopiero podpisana w czasie wizyty Putina w Polsce. Ocenimy ją, gdy bedą znane szczegóły.