
Trzy książki
Sebastian Junger, korespondent magazynu Vanity Fair wydał książkę pt. „War”, w której postanowił opisać codzienność młodego żołnierza w Afganistanie, żyjącego w ekstremalnych warunkach i któremu grozi śmierć w każdej minucie. Junger spędził kilka miesięcy w Afganistanie w jednym z plutonów, w prowincji Kunar, 25 mil od granicy z Pakistanem. Junger nie opisuje sytuacji politycznej w Afganistanie; jego bohaterami są młodzi żołnierze, którzy jak laboratoryjne szczury byli obserwowani prze autora, po to aby mógł on zrozumieć warunki w których żyli i jak te ekstremalne warunki, ataki ze strony Talibów, relacje z ludnością tubylczą wpłynęło na ich życie po powrocie do kraju. Żołnierze Drugiego Plutonu, otoczeni przez wroga z każdej strony, mieszkali w trudnych warunkach często bez wody, bez odpowiedniego żywienia oraz kontaktu ze światem. To co mieli to czas, broń i oczekiwanie. Zadaniem żołnierzy było zabicie wojowników oraz przekonanie ludności Korangali, że Amerykanie to przyjaciele a nie wrogowie. Junger opisuje czas kiedy nie było strzelania, oczekiwanie żołnierzy aby coś się wydarzyło, cokolwiek, gdyż warunki oraz miejsce były nie do zniesienia. Książka ma trzy rozdziały: Strach, Zabijanie oraz Miłość. Junger przedstawił brzydotę świata kiedy trzeba było zabijać i mieszkać w budynkach z karaluchami i tarantulami, jak również bezsilność żołnierzy w bezczynnym oczekiwaniu. Wojny nie można zrozumieć jeżeli się jej nie przeżyło oraz tych którzy w niej walczyli i z niej wracają. Mentalność żołnierzy, ich strach, aby ktoś przez nich nie zginął, strach pozbawienia kogoś życia, strach przed powrotem, złość, gniew, myśli samobójcze, samotność i brak zrozumienia, to cel książki Jungera, książki dającej ciekawy obraz bezsensu wojny prowadzonej przez Amerykanów.
Jack Rakove, historyk oraz autor książki „Revolutionaries: A New History of the Invention of America” podjął się bardzo ciekawego zadaniu opisania kim tak naprawdę byli założycieli USA. Dla Amerykanów „Founding Fathers”, czyli Waszyngton, Madison, Jefferson, Franklin, Hamilton, Adams czy Mason to prawie że herosi, których słowa są często traktowane jak wyrocznie przez niektórych polityków. Rakove przedstawił założycieli tego kraju jako zwykłych ludzi wiodących życie farmera czy weterynarza, którzy stali się rewolucjonistami mimo własnej woli, gdyż sytuacja polityczna zmusiła ich do tego aby stanęli na czele tego kraju. Nie byli politykami, idealistami, czy entuzjastami zmian, którzy dzień i noc myśleli o polityce czy o rebelii przeciwko Imperium Brytyjskiemu. Wydarzenia z 1774 roku, niesprawiedliwość spowodowały, że twórcy konstytucji USA zostali wepchnięci w wir wydarzeń i stali się rewolucjonistami. Rakove nie ukazuje ich jako ludzi idealnych czy doskonałych polityków. Ukazuje ich jako ludzi, którzy się często ze sobą nie zgadzali i mieli rożne opinie na temat niewolnictwa, równouprawnienia, czy praw zawartych w obecnej konstytucji. I dlatego jest to książka ciekawa, zwłaszcza, że w tym samym czasie tworzono Konstytucje 3 Maja. Tym kim są Amerykanie dzisiaj jako naród i jakimi zasadami kieruje się Sąd Najwyższy USA wywodzi się z myślenia i decyzji często przypadkowych ludzi.
Mark Braverman, wydal bardzo kontrowersyjną książkę pt. „ Fatalne połączenie: czyli Chrześcijanie, Żydzi i poszukiwanie pokoju w Ziemi Świętej”. Dlaczego warto jest przeczytać tę książkę? Temat Żydów, Izraela nie jest tylko kontrowersyjny w West Bank, czy w Polsce ale również w USA, które latami wspierało Izrael. Izrael często podejmował decyzje, których skutki nie były dobre dla USA, a USA i tak wspierało Izrael. Mark Braverman, Amerykanin pochodzenia żydowskiego nigdy nie kwestionował ważności Izraela jako kraju oraz praw narzuconych przez Izrael. Jednak po powrocie z West Bank stwierdził, ze Izrael łamie prawa człowieka i tak jak w chrześcijaństwie tak i w religii żydowskiej powinno dojść do reformacji. Według niego, podejście Izraelitów do Palestyńczyków jest karygodne. Izrael przeżywa kryzys sumienia. Ignorując prawa Palestyńczyków, Izrael ignoruje ponad tysiącletnie prawa żydowskie. Jego koncept reformacji wiary żydowskiej jest kontrowersyjny, ale według niego potrzebny. W USA nieczęsto się słyszy krytykę Izreala. USA łoży miliony na Izrael. To dzięki dolarom USA, ekonomia Izraela jakoś funkcjonuje. Według Bravermana, chrześcijanie czują się odpowiedzialni za Holocaust i dlatego pozwalają Izraelowi na opresje Palestyńczyków i łamanie praw. Braverman nawołuje do nie używania przemocy oraz reformacji. Tak jak Braverman, wielu żydowskich intelektualistów otwarcie mówi na temat ciemnej strony postępowanie Izraela oraz politycznych syjonistów. Książka Bravermana to nie tylko krytyka; to również ukazanie szacunku do ksiąg żydowskich, miłości do rytuałów oraz pokojowego postępowania Żydów. Jego książka jest nawoływaniem Zachodu aby nie pozwalał Izraelowi na robienie tego co chce i łamanie praw człowieka. Za swoje poglądy, Braverman jest krytykowany i uważany za przeciwnika Izraela. Silne organizacje żydowskie nie pozwalają na tego typu krytykę i uważają Braverman za antysemitę. Braverman próbuje zrozumieć Izrael i jego postępowanie. Zadaje pytania dlaczego Izrael przez swoje zachowanie kreuje sytuacje o wiele bardziej niebezpieczna dla Izreala i dlaczego Zachód na to pozwala? Według niego Izraelita to nacjonalista, który łamie prawa międzynarodowe, ale przede wszystkim prawa człowieka.
Wigg




My cousin recommended this blog and she was totally right keep up the fantastic work!