Salonowy Lis

Wielu obserwatorów zastanawiało się, dlaczego Platforma Mediowa Point Group SA, po przejęciu z rąk rodziny Królów tygodnika „Wprost” i całej grupy AWR „Wprost” nie dokonuje zmian w redakcji tygodnika, poza odwołaniem jego naczelnego, Stanisława Janeckiego. Zmiany, w managemencie wydawnictwa zostały dokonane, ale w samej redakcji już tylko kosmetyczne, jak pojawienie się Sylwestra Latkowskiego. Tak naprawdę wszyscy się zastanawiali, w jakim kierunku pójdzie tygodnik, od kilku lat postrzegany jako mocno zaangażowane pismo. Zaangażowane politycznie po stronie Prawa i Sprawiedliwości, choć jego łamy były otwarte i dla publicystów innych orientacji politycznych. I już wiemy – dziś stery rządów objął Tomasz Lis, znany dziennikarz telewizyjny, publicysta, także wydawca wielu książek. Ostatnio związany (kontraktowo) z TVP.

Ściągnięcie Lisa do „Wprost” to ruch ciekawy i niespodziewany. Motywy były zapewne różnorakie.

„Wprost” po odejście Janeckiego (p.o. naczelnym została jego zastępczyni, Katarzyna Kozłowska) dryfował na rynku wydawniczym, co miało odbicie w wynikach sprzedaży. Nie było bardzo wiadomo, do jakiego czytelnika będzie adresowany tygodnik. Czy do prawicowego, do czego przyzwyczaił Janecki (a wcześniej Piotr Gabryel), czy może jednak do liberalnego? Przyjście Lisa jednoznacznie identyfikuje pismo jako tygodnik opinii środowisk liberalnych. Wbrew pozorom jednak nie lewicowych, nie tych, do których jest adresowana „Polityka”, ale raczej bliżej mu będzie do „Newsweeka”.

Od naczelnego redaktora będzie zależało, jak pismo będzie postrzegane. W przypadku Lisa jego pieczęć będzie wyraźniejsza, niż ta, którą przykłada Jerzy Baczyński w „Polityce”, czy Wojciech Maziarski w „Newsweeku”. On będzie raczej promotorem i twarzą tygodnika, niż redaktorem sensu stricto. Świadczy o tym też to, że wraz z nim pojawił się tak doświadczony redaktor, wydawca, jak Łukasz Ramlau. Nie zapomnijmy, że Lis był kilka lat w USA i zna tamto dziennikarstwo, jak mało kto. I może tego użyć…

Zadaniem Lisa będzie też przyciągnięcie reklamodawców, sponsorów i stworzenie nowego „środowiska” wokół tytułu. Ma Lis doskonałe relacje z politykami i innymi środowiskami opiniotwórczymi. To może być bardzo duży plus.

Ale Tomaszowi Lisowi nie będzie łatwo. Stanie się on i jego tygodnik obiektem uważnej obserwacji dziennikarzy pracujących dla prawicowych wydawców. Lis jest przecież dziennikarzem III RP, w przeciwieństwie do tych zauroczonych i zakochanych w idei IV RP. Jednego nie można mu zarzucić – jest profesjonalistą i nie ukrywa swoich poglądów. Można mieć do niego dużo zastrzeżeń, jego ostatnie produkcje telewizyjne są coraz bardziej miałkie, ale z drugiej strony jest to również sygnał z jego strony, że polskie życie publiczne, z położeniem nacisku na politykę, przestaje być warte komentowania. Można mu zarzucić brak dystansu wobec rozmówców, jak choćby w przypadku słynnej rozmowy z Adamem Michnikiem, już w jego programie w TVP, „Tomasz Lis na żywo”. Przez to wywiad nie był dyskursem na tematy bieżące polskiej polityki i sytuacji społecznej w Polsce, lecz raczej retrospektywą wszystkich poglądów Adama Michnika.

Lis bywa konformistyczny, a nawet stronniczy, ale nie jest to przecież dziennikarz newsowy, lecz komentator. Jego przewaga nad innymi polega na tym, że jest dziennikarzem kompletnym, bo równie dobrze jak na wizji czuje się za klawiaturą laptopa, pisząc ostre i unikalne felietony – nie mówiąc o książkach, które nie są zbieraniną doraźnych felietonów, lecz jego indywidualnymi przemyśleniami, ubranymi w spójną, zamkniętą formę.

Lis nie prowadził jak do tej pory gazety, ani tygodnika, ma również dość trudny i wybuchowy charakter (gwiazdorski…). Ale do prowadzenie takiej gazety potrzeba chyba nie tylko umiejętności czysto dziennikarskich, ale również zdolności to tyranii.

Azrael

————–

Felieton opublikowany na portalu MojeOpinie.pl

7 Thoughts on “Salonowy Lis

  1. jacek2 on 25/05/2010 at 14:28 said:

    Od pewnego czasu ze sporym niesmakiem sluchalem wynurzen red Lisa w piatkowych porannych dyskusjach u J.Zakowskiego w TOK FM ….
    Red Lis chcial zaswiecic aniolowi swieczke i diablu ogarek jednoczesnie ….

  2. Roman Strokosz on 25/05/2010 at 16:56 said:

    Chyba jednak w dosc komformistycznych jedniach polskich jest potrzeba wiecej takich Lisow a mniej lizusow.

  3. Pingback: Tweets that mention Salonowy Lis /  Azrael – zwykłe pisanie -- Topsy.com

  4. J.S. on 25/05/2010 at 19:10 said:

    Zawsze ciekawiło mnie jak fanatycy lustracji godzą nienawiść do agentów z pracą u rycerskiego towarzysza Marka skretarza Króla. Zawsze ciekawiło mnie jak wysoce moralni moraliści godzą przekonania z pracą u towarzysza Marka sekretarza Króla, który w oczywisty sposób uwłaszczył się na majątku narodowym.

  5. ewa on 26/05/2010 at 11:52 said:

    Włąśnie z powodu skłonności do tyranii red. Lis nadaje się chyba na szefa WPROST. Natomiast jako dziennuikarz zrobił się jednostronnie manieryczny i rzeczywiscie denerwujacy lekko w TOK-u, gdzie wszelkie swoej oceny wygłasza ex catedra bez cienia wątpliwości co do własnych racji. Życzę mu WPROST sukcesu,może skończy te coraz gorsze programy w TV 2 . Ostatni dobry, to wywiad z Gorbaczowem.

  6. jacek2 on 26/05/2010 at 15:46 said:

    Czyzby red Lis uwierzyl w swoj geniusz dziennikarski ..???!!!!

  7. Moim zdaniem oryginalność i tym samym inność Lisa polega na tym,że jego dziennikarstwo jest najbliższe opisywaniu rzeczywistości z najmniejszą etykietką partyjną. To w naszych warunkach rzadkość. Dlatego z zainteresowaniem będę obserwował jego działania w jednak tytule o wyraźnej opcji politycznej. Jednocześnie trzymam kciuki,jeśli Lis utrzyma dystans do partyjnego etykietowania to ma szanse oczywiście w sytuacji przyzwolenia wewnętrznego układu układ na to stworzyć ciekawy tytuł,który może być arbitrem pomiędzy GW a Rzepą z przyległościami. Oczywiście Lis nie jest jakimś pozbawionym poglądów politycznych tworem, jednak moim zdaniem rzadko te poglądy powodowały że dostawał zaćmienia partyjnego i oby tak dalej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Facebook