
Kuria watykańska cofnęła karę nałożoną na poznańskiego arcybiskupa – seniora, Juliusza Paetza zakazu sprawowania posługi biskupiej. Została ona nałożona na niego w roku 2002, po ujawnieniu długoletniego molestowania kleryków. W Olsztynie, a później w Poznaniu. Nie mogło się to stać bez wiedzy i aprobaty papieża Benedykta XVI, jak sugeruje to katolicki publicysta, dr Tomasz Terlikowski. Paetz będzie mógł swobodnie celebrować msze, wyświęcać księży, prowadzić posługę kapłańską – i będzie miał niczym nieskrępowany dostęp do kleryków.
Wina Paetza nie budziła wątpliwości, zostało mu udowodnione, potwierdzone wieloma zeznaniami, że wykorzystywał w celach seksualnych kleryków. Arcybiskup do winy nie przyznał się nigdy, nie wyraził żalu i skruchy. Nie zaprzestał walki o odzyskanie swojej pozycji, w czym wspierała go część duchowieństwa i wiernych. Warto również pamiętać, że w tuszowaniu afery na początku tego wieku brał udział ówczesny asystent Jana Pawła II, a obecny metropolita krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz.
To zresztą nie wszystkie grzechy poznańskiego biskupa; W znanej książce „Księża wobec bezpieki – na przykładzie archidiecezji krakowskiej” księdza Tadeusza Isakowicz – Zaleskiego, pojawia się jego nazwisko, w kontekście bardzo groźnym. Jest bardzo prawdopodobne, że jego pobyt w Rzymie w latach 70 był wykorzystywany przez wywiad – być może nie tylko polski. Nosił pseudonim “Fermo”. Wewnętrzna komisja historyczna krakowskiej kurii (działająca pod nadzorem kard. Dziwisza…) doszła na podstawie tych samych dokumentów, które były podstawą pracy Isakowicz – Zaleskiego, do innych konkluzji – że ksiądz jest czysty.
Watykan i papież Benedykt XVI nic nie robią sobie z protestów polskich katolików, a nawet groźby dymisji z funkcji metropolity, jaką złożył obecny ordynariusz poznański, arcybiskup Stanisław Gądecki. Nie dziwi mnie to wcale. Jeżeli ktoś pamięta wizytę papieża w Polsce, to zapewne przypomni sobie, że wśród żegnających go był również Paetz. Od czasu, kiedy Benedykt XVI zasiadł na tronie Piotrowym, doszło do wielu nieoficjalnych i oficjalnych spotkań obu hierarchów. Paetz, który pracował wiele lat w Rzymie, ma tam wielu przyjaciół, a także prywatny apartament, o wartości okrągłego miliona euro.
Kościół polski jest podobny innym kościołom, które wstrząsane są aferami homoseksualnymi, pedofilskimi, finansowymi. Traci on na autorytecie, nawet wśród swoich pasterzy. Ta struktura, oparta o feudalne zasady, oddzielona od wiernych, coraz częściej jawi się jako schronienie dla pedofilii i oszustów, ludzi z pokręconą osobowością. Nie ma praktycznie tygodnia, aby media nie podały informacji o przemocy wobec dzieci, stosowanej przez katechetów w sutannach, czy o molestowaniu. Kościół traci pozycję strażnika wartości moralnych, rodzinnych, etycznych. Etyczna i intelektualna klasa polskiego kleru, także polskich biskupów, jest coraz niższa. Ludzie o największych wartościach intelektualnych, tacy jak Tomasz Węcławski, twórca i pierwszy dziekan wydziału teologicznego na poznańskim Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, opuszczają Kościół. Nie przeszkadza to jednak temu, że czyni on starania powiększenia swojego wpływu na życie społeczeństwa i państwa. Swoją przyszłość buduje nie na wartościach i wierze, ale na sojuszu ołtarza z tronem.
Jak pokazuje przykład Hiszpanii, to droga nad przepaść.
Azrael




Cóż, ostatnio za pedofilów przepraszał, a w przyrodzie musi być równowaga, więc teraz musi jakiegoś ułaskawić:
http://krasnov.blox.pl/2010/06/Benedykt-XVI-Laskawy-Dla-pedofilow.html
No a czego się można spodziewać po Benedykcie XVI, który wydał instrukcje chronienia pedofili.
Kosciol katolicki jest chory i stan chorobowy poglebil wybor na Papieza Benedykta XVI. Usztywnienie konserwatywnych trendow w Watykanie w zderzeniue z fala prawdziwego oblicza kosciola doprowadza do negatywnego stanu odbioru spolecznego na calym swiecie .
Mozna przyjac maksyme, ze ksiadz, czy siostra zakonna tez czlowiek i to i owo od zycia im sie nalezy.Trzeba przyjac maksyme, ze konserwatywny trzon KK – w szczegolnosci w Watykanie wykrsuza sie coraz szybciej i kolejny wybor Papieza moze byc poczatkiem dzialan reformatorskich. Sa kardynalowie i arcybiskupi, ktorzy zdaja sobie z tego sprawe. Utrzymanie skostnialego kosciola oslabia jego pozycje w kazdym kraju swiata.Kosciol wkracza w sfery polityki w tym polityki miedzynarodowej – czemu poczatek dal JPII.Dzisiaj ten kierunek przybiera niebezpieczne kierunki io w efekcie moze stac sie kolejnym czynnikiem oslabiajacym sile i pozycje kosciola.
Czy Polsce jest potrzebny silny i zreformowany kosciol katolicki? Z pewnoscia tak, ale czy jest w Polsce dla tego podatny grunt? Tzreba by tym zajac sie odrebnie.Poki co sadze, ze zaden pdeofil, secualny sadomasohista i inny zboczeniec nie powinien udzielac komunii swietej, nie powinien duzielac zadnego sakramentu swietego a juz z pewnoscia nie powinien miec nic wspolnego z nauczaniem religii mlodego pokolenia.
Mnie trochę dziwi, że autor bloga jako argument dyskredytujący kogoś podaje informacje znalezione w materiałach bezpieki.
W miasteczku obok mnie, liczacym ~ 20 tys. mieszkancow, zamknieto ostatni kosciol katolicki. Jeszcze pare lat temu bylo ich 10.Ale to jest MA, gdzie odszkodowania za molestowania przez ksiezy przekroczyly sum
$ 1.000.000.000. Kiedy polskie sady udeza KK w najbardziej bolesne miejsce tj. kieszen?
A cóż to za miasteczko?
Otóż nie zgadzam się z P.Romanem Strokoszem, że politykę międzynarodową KK rozpoczął JPII. Tę politykę ( i to jaką) KK prowadził od zawsze i to najczęśćiej dla własnych interesów broniąć zaciekle swoich wpływów politycznych i finansowych. Temu też służyła Inkwizycja, nie wiedzieć czemu zwana Świętą. W moim najgłębszym przekonaniu TYLKO JP II prowadził poliykę miedzynarodową „wyzwoleniową” a także propagował misję chrześcijaństwa, którego fundamnetem jest MIŁOŚĆ do ludzi, innych religii itp. Odnoszę wrażernie, że obce Mu były a wręcz brzydził się intrygami Watykanu. Odnośnie Dziwisza, kiedyś myślałam,że za czasów ponyfikatu JP II świecił świtłem odbitym i po śmierci Karola Wojtyły się po prostu pogubił. Natomiast dziasiaj , z wielu powodów a także w związku z Petzem – o którego wyczynach tworzył onegdaj blokadę w Watykanie i którego takze zaprosił na uroczystości pogrzebowe L.Kaczyńskigo i usadził na poczesnym miejscu w kościele, – uważąm, ze to swoisty Brutus wobec swgo Mentora. A o kościele polskim w wydaniu aktualnych hierarchów wprost szkoda gadać.
Nie należy się dziwić jeśli władze cywilne nie stawiają panu biskupowi zarzutów z racji obrony powagi KrK i zamiatają pod dywan, to w efekcie pan biskup dochodzi do wniosku a czemu to nie spróbować jesczcze raz.
Dziwię się tylko BXVI, który musząc sprzątać po JPII pozwala sobie na takie zagrania. Dla mnie to już nie papież przywódca religijny a zwykły kamrat broniący swoich zdeprawowanych kompanów.
Nie rozumiem słów oburzenia wobec ułaskawienia biskupa Paetza – kościół daje tym samym sygnał, że idzie z duchem czasu i akceptuje homoseksualizm we własnych szeregach. Tylko czekać jak zobaczymy hierarchów na Love Parade – odpowiednie stroje już mają.
Jak się było w działonie strzelającym do aliantów to i nie trudno zaakceptować pedała w kościółku.
dla nie kumatych mowa o Hitlerjugend Benedykt XVI
Ciekaw jestem czy w niedziele , bedzie zachowana cisza wyborcza w kosciolach i plebani i proboszczowie po mszach nie beda apelowac by glosowac na Kaczynskiego …????!!
Raczej nie liczyłbym na to będzie podobnie jak w Gliwicach w czasie referendum kiedy to radio Plus przeprowadziło wywiad z Frankowskim gdzie nawoływano do bojkotu referendum.
A mnie cieszy kolejnystrzał w stopę w wykonaniu watykańskich. Im częściej będą strzelać, tym szybciej wierni zrozumieją, że sa robieni w Bambuko przez duże B. Obecny upadek kościoła w Irlandii jest tego dobitnym przykładem.
Niektórzy polscy katolicy rozumieją zagrożenie, np taki Terlikowski:
„… jako zupełnie szeregowy katolik – proszę wszystkich o odmawianie różańca w intencji arcybiskupa, o 15 zjednoczenie się w modlitwie Koronką do Miłosierdzia Bożego w intencji Kościoła w Polsce. I o post: ścisły, Daniela, jakikolwiek. O siłę dla arcybiskupa, mądrość dla naszych pasterzy, umocnienie wiary dla nas wszystkich. A także o nadzieję dla tych, których te wydarzenia mogą odepchnąć od wiary i Kościoła. Im więcej nas włączy się w ten modlitewny łańcuch, tym silniejszy będzie ten modlitewny płaszcz nad Polską, polskim i powszechnym Kościołem”
No cóż: róbta co chceta!
Polski KRK jest w poczatkowej fazie schylkowej , z czego jego kierownictwo zdaje sobie doskonale sprawe ! Stad to parcie na materialne dobra ( Komisja Majatkowa ) , bo wiedza doskonale ze jest to ich ostanie 5 m inut … Upadek polskiego Kosciola nie bedzie tak szybki jak Irlandzkiego , lecz z pewnoscia bedzie powolniejszy i co najwazniejsze NIEODWRACALNY ….
Nieprawda – żyją dalej w przeświadczeniu, że są władcami świata i w przekonaniu o swej całkowitej bezkarności oraz nieomylności. A komisja majątkowa tylko pokazuje, że kościół był zawsze pazerny na dobra doczesne, bez względu na czasy i sytuację.
Kościół w Polsce posiada największą machinę propagandową, która codziennie pierze mózgi milionom Polaków. Dlatego może bezkarnie wpływać na każdy szczebel administracji publicznej. Nie widzę żadnej siły politycznej gotowej bronić świeckości państwa polskiego.
Ewo :
JP II znakomicie wykorzystywał media do propagandy swojej osoby i tuszowania prawdy o KK. Chrześcijanin nie odeznaczyłby Pinocheta czy Waldheima medalem za długoletnie pożycie małżeńskie. A to są tylko najłagodniejsze zarzuty. Usiłowanie wybielenia Piusa XII świadczy zaś wyrażnie, że dla JP II ważniejsze był Watykan niż Polska.
KK byl kiedys rownie potezny jak w Polsce w : Hiszpanii , Portugalii i Irlandii … A teraz ??!! moga sobie tylko powspominac !!
Nie widze zadnego powodu , dla ktorego podobny proces nie odbyl sie ( moim zdaniem juz sie odbywa ..) w Polsce . Z roku na rok spada ilosc powolan kaplanskich i zakonnych , jak i liczba uczestniczacyh w niedzielnych mszach . Choc proces ten w Polsce bedzie dlugi jak wymiana pokoleniowa.