Komentarze powyborcze – 4. lipca

Dwa komentarze video, tak na gorąco, pierwszy z godziny 19.00 – przed wynikami, drugi o godzinie 21.00.

i drugi…

Dodam, że ok. godziny 13.00 Jarosław Kaczyński według badań exit poll OBOP prowadził ponoć 8. punktami…

Azrael

10 Thoughts on “Komentarze powyborcze – 4. lipca

  1. Khair el.Budar on 04/07/2010 at 21:01 said:

    Drogi Azraelu nie zgodzę się z Tobą oraz tymi komentatorami, że Jarosław i PiS odnieśli jakiś specjalny sukces, a Komorowski prześlizgnął się do pałacu. Trzeba docenić (jeśli wyniki się potwierdzą), że Komorowski wygrał w naprawdę trudnych dla siebie warunkach. Pamiętajmy o dacie wyborów – 4 lipca – dacie premiującej konkurenta. Okolicznościach – mobilizacji elektoratu PiS w związku z katastrofą smoleńską. Przy czym jako członek partii rządzącej miał o wiele gorszą pozycję – nie tylko z definicji, ale i wobec niesamowitego populizmu przeciwników politycznych. Działał też w warunkach, gdy znaczna część mediów była jeśli już niezbyt chętna jego kandydaturze to co najmniej skrajnie wroga. Tak więc nie docenianie ewentualnego sukcesu Komorowskiego i PO jest błędem. Co do przyszłości… warto poczekać na oficjalne wyniki. Należy pamiętać, że o wynikach – o włos – nikt po paru miesiącach nie pamięta.

    • Przesadzasz miał znaczny potencjał mediów równy potencjałowi Kaczyńskiego. Mam wymienić telewizja Polsat, TVN, Wyborcza, Polityka, Przegląd, Studio Opinii, a ledwie przeszedł tylko z powodu typowej arogancji PO.

  2. jacek2 on 04/07/2010 at 21:21 said:

    Zgadzam sie sie z przedmowca …Biorac pod uwage zmasowany atak propagandowy TVPiS + wielka pomoc w kampani udzielonej przez KRK Jaroslawowi , wynik Komorowskiego nie jest taki zly ….

  3. Uważam podobnie patrząc na warunki prowadzenia kampanii wszystko powiem krótko wspierało i sprzyjało Kaczyńskiemu, okoliczności czyli katastrofa i powódź jak i media tzw publiczne oraz co ważne KrK. Muszę powiedzieć że patrząc spokojnie przy takim wsparciu Kaczyński powinien wygrać. Moim zdaniem głównie nie pozwoliło mu wygrać jednak wspomnienie niedawnych rządów PiSu.Co ważne jeśli utrzyma się ten sondażowy wynik można powiedzieć że PiS odzyskał zdolności koalicyjne pytanie tylko na jak głęboko. I to ostatnie to chyba najcenniejsze trofeum Kaczyńskiego. Natomiast nadchodzi najtrudniejszy moim zdaniem czas dla PO. Po pierwsze co z licytowanymi się z Kaczyńskim obietnicami złożonymi przez Komorowskiego w kampanii. Po drugie czy znajdzie się w PO odwaga do przeprowadzenia zasadniczych reform uzdrawiających choć w minimalnym stopniu finanse publiczne (KRUS, Ochrona zdrowia system emerytalny, media publiczne itp). Natomiast jakie będzie działanie PiSu Kaczyński jasno określił wybory parlamentarne po drodze samorządowe a obie kampanie ze Smoleńskiem w tle.Kaczyński mówiąc o katastrofie i potrzebie wyjaśnienia wyraźnie określił że trzeba wszystko wyjaśnić ale przy takim założeniu że jego brat i kancelaria prezydenta żadnej odpowiedzialności za nią nie ponosi. Czekają nas jak widać ciekawe i burzliwe miesiące na ile burzliwe myślę zależeć będzie od wyników sondażowych poparcia partii i odpowiedzi czy poparcie Kaczyńskiego przenosi się liniowo na PiS.
    Natomiast wprowadzanie zmian do konstytucji i zmiany ordynacji można moim zdaniem odłożyć na półkę. Natomiast najciekawsza może być sprawa dalszych losów PSLu, ponieważ jak widać ta partia niby chłopska walczy o przeżycie. Myślę że po wynikach wyborów samorządowych jeśli wypadną one dla tej partii korzystnie może dojść do opuszczenia koalicji wzorem dawnych lat.
    Reasumując można zaryzykować twierdzenie że PO w bardzo niekorzystnych warunkach obroniła swoją pozycję, jednak powinna pamiętać że PiS to tylko narzędzie w tej walce,, walce KrK z liberalizmem. Kościół w Polsce już dawno przedefiniował zagrożenia i przyjął że śmiertelnym jego wrogiem po upadku komunizmu jest liberalizm, warto o tym pamiętać bo w Polsce KrK to główny gracz polityczny.

    • poltiser on 05/07/2010 at 06:20 said:

      Andrzeju – zgoda, jedyne co mogę dodać – to że niepopularny komunizm nigdy nie był widziany w KrK jako poważne zagrożenie… od czasów Gomułki KrK z powodzeniem „układał” się z władzą i miał mniej więcej co chciał… Liberalni politycy, a zwłaszcza ci nieprzekupni, to inna sprawa – oni niczego nie chcą negocjować…

      • Tu jednak się nie zgodzę. Socjalizm i komunizm oczywiście nie w wydaniu totalitarnym tak jak to było praktycznie realizowane był jednak definiowany przez KrK jako zagrożenie. Dogadywanie się KrK z władzami w okresie PRLu wynikało ze wspólnoty interesów czyli trzymania za mordę obywatela.Natomiast obecnie to dziwoląg ponieważ środowisk na prawdę liberalnych u nas jak na lekarstwo. PO dawno już zrezygnowała z haseł liberalnych na rzecz miękkiego konserwatyzmu ale jak widać KrK woli dmuchać na zimne. Solą woku KrK jest wile spraw w tym dobieranie się np obecnej władzy do komisji majątkowej, jak i może się stać gorąca sprawa KPP.Kaczyński gwarantował i gwarantować będzie KrK pewną ochronę jego interesów w przeciwieństwie do PO.Druga zadziwiająca sprawa to fakt że na Kaczyńskiego zagłosowała ta część obywateli którą w jajo zrobił prezes w czasie gdy rządził,np obniżka podatków czy też doprowadzenie do upadłości przez zaniechanie działań i branie KE na przetrwanie w sprawie stoczni.

    • Jacek2 on 05/07/2010 at 04:26 said:

      Komorowski moze otwierac szampana!
      Popodliczeniu95% głosow jego przewaga zwiekszyła sie do 5%

  4. dziękujemy za udostępnienie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>