Fenomenologia Janusza Palikota

Słychać głosy, że posła PO z Biłgoraja, Janusza Palikota należy raz, ostatecznie i bezwarunkowo „zgłuszyć”. Odwołać z funkcji w klubie parlamentarnym, zabronić mu występów publicznych. I dodatkowo jeszcze przeprosić za to, co mówi i czyni, bo to jest ponoć poniżej poziomu debaty publicznej w Polsce. Nawet jak na warunki polskiej polityki i obłudy w niej panującej, dawno takiej głupoty nie słyszałem.

Janusz Palikot ma prawo do wypowiadanie się na każdy temat, jako poseł posiadający mandat społeczny, i jako polityk posiadający ku temu stosowne doświadczenie, poparte wykształceniem filozoficznym. To właśnie jego wiedza i wykształcenie pozwala mu na dyskusję i skuteczną polemikę z każdym. On się nie boi sprowadzać spraw do prostych prawd i reagować na obłudę. Tak swego czasu dyskutował z Jarosławem Gowinem w sprawie metody in vitro, tak w trakcie kampanii reagował na politykę miłości odmienionego Jarosława Kaczyńskiego, tak również odpowiedział na słowa o męczeńskiej śmierci Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej. I jeżeli krytycy Palikota uznają jego słowa o „krwi na rękach” Lecha Kaczyńskiego, to równie gwałtownie powinni zareagować na wypowiedź Kaczyńskiego w wieczór wyborczy. Nie słyszałem jednak protestów, a przecież waga tych słów była nieporównywalna ze stwierdzeniem Palikota. Palikot naruszył tabu nie mówienia źle o zmarłych, które to tabu łamane jest nagminnie. Mało jednak osób zauważyło, że pamięć Lecha Kaczyńskiego została uwikłana w kontekst polityczny w słynnym „dokumencie” spółki Stankiewicz/Pospieszalski, „Solidarni 2010″, kiedy to „niezależny” komentator/aktor unurzał dłonie Donalda Tuska we krwi ofiar katastrofy smoleńskiej…

Poseł PO doskonale wyczuł, że sprawa smoleńska stanie się dla Prawa i Sprawiedliwości nowym mitem i osią działalności politycznej na najbliższe miesiące, może na dłużej. Teorie spiskowe, nie tylko dotyczące samego lotu, ale również rozszerzające odpowiedzialność za katastrofę na szerszy krąg ludzi i instytucji, muszą mieć odpowiedź. Prostą, jednoznaczną, bezdyskusyjną, nie tylko w formie przejrzystości dochodzenia, ale również polityczną. I jeżeli intencją twórców teorii spiskowych jest oskarżenie rządu o doprowadzenie do katastrofy i mataczenie przy jej wyjaśnianiu, to intencją Palikota jest pokazanie, że oczywistość tych teorii jest równa tej, że to Lech Kaczyński przez swoje działania, zamierzone i intencjonalne, doprowadził do sytuacji, że lot TU-154 M 10. kwietnia musiał się zakończyć tragedią.

Słowa i postępowanie Palikota są cyniczne, tak jak cyniczne, ale może bardziej zawoalowane jest postępowanie jego przeciwników. Wykorzystuje to, co dają mu media i jego słabi adwersarze, wielokrotnie przekraczał granice poprawności politycznej, ale nie przekroczył nigdy granic prawa i tego, co w rozgrywce politycznej jest dozwolone. I wiedzą to doskonale również dziennikarze. Dyrektor TVN, Kamil Durczok już zapowiedział, że poseł PO będzie gościem w jego stacji, ponieważ warto wiedzieć, co ma on do powiedzenie, nawet jeżeli przekracza normy kulturowe, a Jacek Żakowski przypomina, że oszczerstwa, pomówienia i insynuacje to doskonale znana i używana broń środowiska braci Kaczyńskich.

Jeżeli Platforma Obywatelska i Donald Tusk pozbędą się Janusza Palikota, lub go będą chcieli „zablokować”, popełnią poważny błąd. To unikalna marka polityczna, poseł PO ma unikalny zmysł polityczny, oparty o solidną wiedzę na temat marketingu, własne doświadczenia i wykształcenie filozofa. I jest potrzebny w tej permanentnej rozgrywce politycznej.

Azrael

9 Thoughts on “Fenomenologia Janusza Palikota

  1. Pingback: Tweets that mention Fenomenologia Janusza Palikota /  Azrael – zwykłe pisanie -- Topsy.com

  2. petrel on 08/07/2010 at 10:13 said:

    Palikot wypowiada głośno to, o czym większość z nas po prostu myśli.

  3. Modrzew on 08/07/2010 at 10:41 said:

    Jeśli Platforma wyrzuci Palikota, to tym samym pomoże PiSowi w mitologizowaniu Lecha Kaczyńskiego. Palikot to w tej chwili jedyny znany polityk, który mówi jaki był LK naprawdę. Inni, w tym politycy PO, zachowują się jakby znali jakiegoś innego Lecha, męża stanu, przyjaciela Europy i tym podobne bzdury. Trzeba pamiętać, że wielokrotnie musieliśmy się wstydzić za poczynania naszego prezydenta i jego śmierć tego nie zmienia. Jednak najwyraźniej Polacy do polityki podchodzą emocjonalnie a nie racjonalnie. Widać to było w badaniach (chyba OBOPu): przed katastrofą 20-30% ludzi oceniało pozytywnie prezydenturę LK, po katastrofie już ponad 60%. I to jest prawdziwa tragedia.

  4. poltiser on 08/07/2010 at 12:01 said:

    To typowa dulszczyzna. Palikot „rani” spokój świętoszków.
    Z Palikota mogę się śmiać, bez Palikota płakać przyjdzie po kątach.
    Nie można dopuścić do „uciszania” niewygodnych metodami pozaprawnymi.
    Nawoływanie do linczu i samosądy to kolejny krok ku lepszej przyszłości?
    Mam nadzieję, że się rodacy opamiętają w porę!

  5. Palikot nie przekracza żadnych norm kulturowych czy politycznych chyba że zamiatanie pod dywan uznajemy za normę kulturową a zadawanie trudnych pytań za łamanie zasad poprawności politycznej. Poseł nie jest wybierany przez partię i partia nie ma nic do zakazywania mu czegokolwiek czy nakazywania. Chyba że posłów wybranych w powszechnych wyborach traktujemy jak stado partyjnych baranów dla których wymogiem koniecznym jest bezkrytyczne słuchanie nieważne czy najmądrzejszego przewodnika. Granicami przekroczyć poseł nie może i nie powinien są tylko i wyłącznie granice określone w obowiązującym prawie. Nagonkę na siebie Palikot wywołał niejako sam, po deklaracji że teraz obiektem jego dociekań będzie kler katolicki i stąd ten blady strach i wściekłe próby zakneblowania Palikota. Ja za Palikota trzymam kciuki, tak jak uważam że wszelkie próby ograniczania możliwości posła to atak na demokratyczne swobody obywatelskie.Kończyc ciekawi mnie kiedy PiS wystąpi z wnioskiem o ściganie Palikota i najlepiej europejskim nakazem aresztowania, po Sobeckiej i Kępie tego się można moim zdaniem spodziewać.

  6. inez on 14/07/2010 at 10:00 said:

    Trzeba mieć naprawdę dużo dobrej woli by dopatrzeć się u Palikota jakichkolwiek śladów racjonalności, to typowy sejmowy rębajło, zakompleksiony mikrokosmosik, alter ego wielu naszych rodaków co widać po wpisach tutaj, o mentalności pisarza prowentowego…..i nie uchronią od tego studia, które produkują tych co są „po studiach”:)(całe legiony), bo są jeszcze tzw.wykształceni, których nie jest łatwo podjudzić i nakręcić demagogią oraz ci którzy mają chłodny umysł i niezależny aparat rozpoznawczy, nie ferują wyroków z góry.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Facebook