Odstrzelony ornitolog

Jest takie popularne powiedzenie, odnoszące się do grup interesów – „Kto nie z Mieciem, tego zmieciem”, co oznacza, że każdy kto nie zgadza się z bossem, może być usunięty, unieszkodliwiony… W polityce to powiedzenie ładnie komponowało się z postacią szarej eminencji Pałacu Namiestnikowskiego za czasów prezydentury Lecha Wałęsy, Mieczysława Wachowskiego, który potrafił neutralizować swoich wrogów – w tym braci Kaczyńskich…

Niektórzy twierdzą, że Prawem i Sprawiedliwością nie rządzi sam Jarosław Kaczyński, ale sekta polityczna, której on jest przywódcą. Niektórzy określają to otoczenie mianem Talibów, ale chyba trafniejsze jest porównanie, jakie swego czasu uczynił Ludwik Dorn, który przyrównał środowisko skupione wokół szefa PiS-u do eunuchów… Oba określenie się doskonale uzupełniają, ale nie tłumaczy to tego, dlaczego Kaczyński uważany jest za proroka, zresztą nie tylko przez jego otoczenie, ale również przez dużą część społeczeństwa. Gdyby na zimno przeanalizować karierę, dokonania Kaczyńskiego, to cała jego kariera polityczna to pasmo klęsk, porażek politycznych i wyborczych, przetykane kilkoma sukcesami…

Ale wróćmy do tej sekty; Takie środowisko ma to do siebie, że jest hermetyczne i niereformowalne, nie znosi krytyki i nie dopuszcza do siebie „onych” innych, obcych. Jednym z nielicznych, którzy ostatnimi laty nie odeszli, ale przyszli do PiS, był Marek Migalski, obecnie europoseł. Migalski sam wskoczył do politycznego wehikułu Kaczyńskiego i został – warunkowo – zaakceptowany. Ten warunek sobie wywalczył sam, dobrym wynikiem wyborów do Parlamentu Europejskiego. Dobry wynik, na Śląsku, został osiągnięty nie dlatego, że dr Migalski jest dobrym naukowcem, politologiem, ale dlatego, że okazał się dobrym i skutecznym politykiem. Migalski kilka lat temu, bez niczyjego nacisku, wybrał karierę komentatora politycznego i gwiazdy mediów, zanim stał się uznanym, szanownym i zakotwiczonym naukowcem. Potem chciał się habilitować, ale stygmat uwiązanego do PiS komentatora nie pozwolił mu na osiągnięcie statutu samodzielnego pracownika naukowego. Środowisko naukowe uznało, że zarówno dorobek naukowy, jak i polityczne uwikłania, nie pozwalają na przyjęcie go w pełni do panteonu uniwersyteckiego. No i został politykiem. Migalski kilka razy w swojej wyborczej kampanii żartował, że tak jak ornitolog, zajmujący się ptakami, marzy, aby kiedyś stać się ptakiem, tak politologowi nie można odbierać marzeń o staniu się politykiem…

Migalski przez wiele miesięcy postrzegany był, zarówno wewnątrz partii, jak i przez obserwatorów z zewnątrz, jako ten, który jest nową, świeżą twarzą PiS. Miał on przyciągnąć do tej formacji ludzi młodych, inteligencję, ludzi ideowych i zaangażowanych. Byli nawet tacy, którzy twierdzili, że Migalski to poważny kandydat do przywództwa w tej partii, a może nawet kandydatem na prezydenta. Tak, to były słowa samego Jarosława Kaczyńskiego. Ale tak naprawdę był ciałem obcym. I dodatkowo pogubił się, zamiast zająć się poważna pracą, stał się politycznym celebrytą,a dodatkowo nieudanym prześmiewcą, czego dowodem jest jego blog polityczny.

Po wyborach prezydenckich (w których brał dość aktywny udział, jako konsultant sztabu wyborczego), Migalski kilkakrotnie pozwolił sobie na ostrą, ale wcale nie nadmiernie, krytykę PIS-u (nawet nie samego Kaczyńskiego), decyzji podejmowanych w tej partii, oraz kierunku, jaki obrała. Nie podoba mu się pozostawienie elektoratu centrowego, brak realnej krytyki poczynań rządu i Platformy Obywatelskiej, zamiast skupienia się na sprawie katastrofy smoleńskiej. Migalski, nie uwiązany formalnym związkiem z partią, wrócił po prostu do tego, co robił wcześniej, czyli do krytycznej analizy politologicznej. Ale to nie z PiS, to nie z Jarosławem Kaczyńskim.

Odpowiedź była ostra, brutalna. Jarosław Kaczyński przypomniał, że Migalski otrzymała „ogromny awans”, czyli miejsce na liście wyborczej, a jego krytyka wobec partii to „niegodne” zachowanie. Kaczyński wyciągnął dwururkę i strzelił grubym śrutem w Migalskiego…Marek Migalski popełnił największą zbrodnię, jakiej sekta i jej przywódca nie mogą zostawić bez kary. Otóż Migalski podważył jego nieomylność, ważył się zanegować pryncypia władzy Kaczyńskiego i linię partii. Na szczęście to nie czasy i kraj Zinowiewa, Kamieniewa, Trockiego, bo kto wie…

Co może zrobić teraz pan doktor Migalski? Może położyć uszy po sobie, zamilknąć na czas jakiś, chyłkiem, przez poufnych poprosić o audiencję, ukorzyć się i po ucałowaniu pierścienia władzy, powrócić do chwalby Genialnego Stratega. Ale może też odciąć się całkowicie od PiS (w PE ma jeszcze 4 lata „odsiadki”) i spróbować rozpocząć samodzielną karierę polityczną. Może po prostu rzucić tę ohydną politykę, wrócić do nauki, a może spróbować „sprawdzić się w biznesie”… ale na to zapewne nie pozwoli mu temperament.

Zobaczymy. Pewne jest to, że lot naszego ornitologa został dość brutalnie zaburzony.

Azrael

15 Thoughts on “Odstrzelony ornitolog

  1. jsg on 30/07/2010 at 16:33 said:

    Ja pamiętam powiedzenie o Mieciu z czasów Moczara, ale być może jest jeszcze wcześniejsze.

  2. jacek2 on 30/07/2010 at 17:12 said:

    …dlaczego Kaczyński uważany jest za proroka, zresztą nie tylko przez jego otoczenie, ale również przez dużą część społeczeństwa…

    Pisze gospodarz , ano w duzej czesci dlatego ze ” genialny strateg ” z PIS doskonale wykorzystuje DEBILIZM wiekszosci polskich mediow … :-(
    Kazde intelektualne ( ??) pierdniecie Jaroslawa jest rozdymane niewspolmiernie co do jego wartosci rozmiarow, przez te wlasnie media,ktore robia to ZA DARMO …
    Wystarczy zobaczyc co sie dzieje np w TVN 24 po konferencji prasowej Jaroslawa .
    Dodajac do tego nachalna pro pisowska propagande prowadzana w wiekszosci polskich kosciolow z ambon , i w TVPIS no to mamy to co mamy .

  3. W dużym stopniu trafna diagnoza…

  4. Biorąc pod uwagę dwa pierwsze akapity wydaje mi się że ten opis może pasować do każdej partii na naszej scenie politycznej.Nasze partie to w znacznym stopniu twory autorskie a nie demokratycznie zarządzane organizacje polityczne. Dużo racji w ocenie ma Jacek 2, ja dodałbym do tego, że nasze media a szczególnie kanały informacyjne, pozostają z nazwy informacyjnymi ponieważ bardziej przypominają maszynki do promowania poszczególnych tuzów politycznych. Media skupiają się na rozdrabnianiu niuansów osobowościowych polityków pomijając czy nie zauważając problemów które tak faktycznie interesują odbiorców. Natomiast sekciarstwo w partiach politycznych to w znacznym stopniu efekt pilnowania dostępu do niemałej kasy jaka płynie z budżetu państwa.Wystarczy popatrzeć jak jest rozgrywana sprawa deficytu, zadłużenia państwa. Obecny stan zawdzięczamy przecież nie kosmitom ale w większości zarówno partiom jak i wielu posłom obecnie zasiadającym w sejmie. To oni latami na ten stan pracowali. Wszyscy wiedzą doskonale że obecna konstrukcja wydatków budżetowych (ok 70-75 wydatków sztywnych) jest dalej nie do utrzymania i prowadzi do katastrofy. Jednak nikt tego że istnieje potrzeba likwidacji różnych przywilejów grupowych jak naprawy instytucji i systemów takich jak ZUS,KRUS, opieka społeczna czy system emerytalny głośno i wyraźnie nie powie. Nie powie bo może stracić elektorat i zostać odcięty od kasy.

  5. ewa on 31/07/2010 at 10:24 said:

    Przesada, tak jak i przesadą byłoby twierdzenie,że wszystkie rządy europejskie, nie mówiąc o USA tylko dla swoich interesów partyjnych,dorowadziły do gigantycznego zadłużenia swoich państw ( czytaj obywateli).Ludzie zawsze chcą dostać jak najwięcej ale nie uczestniczyć w kosztach ( podatakach). Na ogół nie zozumieją zależności pomiędzy relacjami przychodów/wydatków na poziomie państwa.PIS w czasie ogólnej prosperity, obniżył podataki – czytaj dochody państwa- i to jest ok, ale jednocześnie podwyższył wydatki aż o 16%. Stan dzisejszy jest pokłosiem także tamtej polityki jak również wcześniejszych świadomych błędów – dodacje dla stoczni, przywileje górnicze, KRUS, zwolenia rolników ze składki zdrowotnej itp.Nikt tego nie zawróci jednym „rewolucyjnym” cięciem, bo to dopiera byłaby katastrofa. Natomiast zapowiedziane przez rząd zmiany komentowane są przez media, że to za mało i dlaczego jeszcze Prezydent nie ma nic do podpisania! A to akurat nieprawda.Podatków nie można podwyższać w roku podatkowym, tylko począwczy od następnego.Tak więc wszelkie zmiany muszą zostac uchwalone jako ustawy okołobudżetowe i wejdą w życie od 1 stycznia roku następnego. Przypominam także, że wiosną br. Minister Rostowski na spotkaniu z Prezydentem Kaczyńskim spotkał się z odmową poparcia przygotowywanych zmian. Aktualnie Napieralski oświadczył, że na podwyżkę VAT SLD się nie zgodzi, bo ta rzekomo ma dotknąc najbiedniejszych. PIS krzyczy precz z prywatyzacją. Kaczyński krzyczy -Migalski zamknij się ty niewdzięczniku! Ręce opadaja od takiej opozycji.

    • Muszę powiedzieć że ciekawa teza z której wynika że zadłużenie także w Polsce to wina kosmitów a nie kolejnych rządów. Oczywiście że wszyscy jesteśmy współwinni ponieważ to my a nie kto inny tych ludzi w demokratycznych wyborach wybierał. Natomiast z oceną działania PiS się zgadzam, dodam tylko iż szermując wtedy hasłem Solidarnej Polski zrobił w konia najbiedniejszy elektorat który na nich głosował i co najważniejsze ten elektorat głównie obecnie za tamte decyzje zapłaci najboleśniej. Natomiast decyzja PO o podniesieniu podatków to placebo na coraz mocniej widoczną chorobę. Chyba przyznasz rację, że utrzymywanie tych patologicznych moim zdaniem rozwiązań o których wspominasz typu właśnie KRUS czy przywileje emerytalne itp to droga do katastrofy ponieważ ktoś będzie musiał za to zapłacić a dwa mobilizuje kolejne grupy zawodowe do walki o tzw swoje nie oglądając się na dobro wspólne. Oczywiście że nie można tego robić jednym cieciem , ale najwyższy czas pokazać plan uzdrowienia i zapoczątkować konkretne działania a PO od tego ucieka w kontekście wizji coraz bliższych wyborów.

  6. John Cooper on 31/07/2010 at 11:29 said:

    Socjaliści z PiS:

    1. Wprowadzenie dwóch stawek w podatku PiT – 18 i 32% zamiast obowiązujących trzech stawek- 19, 30 i 40%
    2. Likwidacja podatku od spadków i darowizn.
    3. Możliwość odliczenia pełnej kwoty podatku VAT przy zakupie samochodów w celach służbowych.
    4. Zwolnienie małych firm z obowiązku instalowania kas fiskalnych.
    5. Obniżenie składki rentowej.
    6. Zniesienie akcyzy na kosmetyki.
    7. Ułatwienia w przekazywaniu 1% podatku na organizacje pożytku publicznego.
    8. Zatrzymanie wzrostu zatrudnienia w administracji publicznej
    9. Wzrost gospodarczy: 2005- 3,3%; 2006- 6,2%; 2007- 6,7%

    Liberałowie z PO:
    1. Wzrost akcyzy na sprowadzane samochody
    2. Wzrost akcyzy na węgiel i koks
    3. Wzrost akcyzy na oleje opałowe
    4. Wzrost akcyzy na gaz ziemny opałowy i pozostałe paliwa gazowe opałowe
    5. Wzrost akcyzy na papierosy
    6. Likwidacja zwolnienia VAT na zakup aut z kratką
    7. Wzrost podatków od środków transportowych
    8. Wzrost podatków gruntowych związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, zbiornikami wodnymi i retencyjnymi, budynkami mieszkalnymi itp.
    9. Wzrost zatrudnienia w administracji publicznej o 30 000 etatów
    10. Wzrost gospodarczy: 2008- 5,0%; 2009- 1,8%; 2010- ?
    11. Planowana na 2010 rok podwyżka podatku VAT.

    Gratuluję Polakom PO i Tuska

  7. jacek2 on 31/07/2010 at 13:58 said:

    Na rzadach PO msci sie teraz polityka chowania glowy w piasek , przed koniecznymi bolesnymi reformami finansow publicznych przez poprzednie rzady ( jaki i ten obecny …). Polska to biedny kraj z rozbuchanym socjalem na ktory go po prostu NIE STAC . Tylko jak napisal moj przedmowca , jak na razie nikt z polskich politykow nie ma odwagi wyartykulowac tej oczywistej oczywistosci … Co specjalnie nie dziwi wiekszosc ewentualnych wyborcow to beneficjenci w jakiejs formie tego wlasnie socjalu ..
    Wszystko trzymalo sie kupy , gdy byl w miare wysoki wzrost gospodarczy i wysokie przychody panstwa , problem zaczyna sie , kiedy wzrost spada a wraz z nim przychody …
    Mam nadzieje ze kiepska swiatowa koiunktura gospodarcza WYMUSI na rzadzie PO i PSL wprowadzenie choc czesci tych reform ! I nie skonczy sie tylko na podwyzce VAT ….

    Ze sporym zdziwieniem , przyjalem zapowiedz wlaczenia do programu zaprzysiezenia prezydenta elekta Komorowskiego Mszy sw celebrowanej przez arcybiskupa Nycza ….
    W teorii w Polsce mamy rozdzial Kosciola od panstwa ( w praktyce Polska to panstwo wyznaniowe …:-( ) I biorac pod uwage postawe jaka przyjal KRK podczas wyborow prezydenckich wobec Komorowskiego ????!!!
    Po co ZNOWU wlazic bez mydla w … kleru KRK ???!!
    Jesli prezydent Komorowski jest tak gorliwym katolikiem , to msze ta mozna bylo odprawic PRYWATNIE dla niego i jego rodziny w kaplicy palacu prezydenckiego palacu !!!

    • To moim zdaniem normalne w naszym kraju KrK już się rozgrzeszył z działania w kampanii wyborczej i jest gotowy przytulić się do następnej władzy. Tak funkcjonuje ta instytucja od 2 tyś lat i jak widać z takiego stawiania sprawy zrobiła niezłe narzędzie przetrwania. Dla KrK nie ważna jest jaka władza ważne jest aby dawała kasę i co ważne nie przeszkadzała w ogałacaniu z kasy owieczek.

  8. jacek2 on 31/07/2010 at 14:52 said:

    Jedyna nadzieja na powstanie LIBERALNEO LAICKIEJ partii jest wyrzucenie z PO J.Palikota…. :-) , ktora to partia zajela by sie WRESZCIE faktycznym rozdzialem KRK od panstwa. Mysle , ze zapotrzebowanie na takowa partie bedzie wzrastalo , i poparlo by ja sporo dotychczasowych wyborco PO i SLD , mogla by liczyc na okolo 20-25 % poparcie …..

    • jezter on 01/08/2010 at 22:46 said:

      Taka partia za czas jakiś powstanie, gdy do PO jako marki przyklei się jeszcze kilka brudów-afer i gdy kilka kolejnych nazwisk się ‘spali’. Cześć osób z PO do niej przemigruje, część pozostanie w PO i będzie płakać, że rozłamowcy… Później PO zniknie a Ci, co ‘do samego jej końca’ będą w niej trwać, będzie te nową partię bardziej lub mniej oficjalnie popierać.
      A że wyszła mi historia upadku UW i powstania PO?

  9. To chyba pierwszy w historii ornitolog, który wysługiwał się drobiowi i przez drób został ustrzelony.
    Poza tym od samego kwakania to i kaczka nie poleci, a co dopiero ornitolog.

  10. ewa on 01/08/2010 at 09:29 said:

    Wzrostu gospodarczego Drogi J.C rząd nie planuje. Wyliczenie zmniejszenia wpływów do budżetu w czasach PIS jest atrakcyjne, do czasu porównania radykalnego wrostu wydatków ( zamiast ich zmniejszenia) przy planownaym i wykonanym deficycie rocznym ok.30 mld zł/. Za ten „sukces”, szczegónie przy istniejącej dekoniunkturze przyjdzie nam teraz zapłacić. A poza tym, żaden człowiek nie chce mieć mniej, lecz więcej i rozgląda się aby zapłacił za to „ten inny”. PSL jako koalicjant uczestniczył w prawie wszystkich rządach i uchwalał lub blokował to co było korzystne dla jego elektoratu nie zważając na skutki.Tak jest i dzisiaj. Ergo, nie tylko PO lecz PSL i wszystkie partie opozycyjne mają obowiązek usiąść do stołu i uzgodnić miminum zmian koniecznych a nie wywijać ( jak np.Kłopotek) pogróżkami, czy walić krzyżem jak Kaczyński, nie mówiąc o Napieralskim. Tu nie ma jednego winnego.Wszyscy psuli i niech wszyscy naprawiają.

  11. Modrzew on 02/08/2010 at 09:48 said:

    Zobaczymy czy teraz Platforma zacznie działać bardziej zdecydowanie. Mam mieszane uczucia co do podniesienia VATu, ale nie dlatego, że boję się wzrostu cen, ale dlatego że nie wiem czy to cokolwiek pomoże.
    J.C. kilka słów do tego co wypunktowałeś.
    Piszesz tam, że liberalna Platforma podnosi podatki a socjalny PiS nie. Na takie argumenty moja Mama zawsze odpowiada: Platforma nie planowała mieć kryzysu światowego w trakcie swych rządów. Poza tym to, że Platforma jest liberalna nie znaczy, że ma nie brać odpowiedzialności za kraj. I to PiS na początku kryzysu nalegał na zwiększenie deficytu (czego Platforma nie zrobiła) a teraz krytykuje za zbyt duży deficyt. Trochę to schizofreniczne.
    Jako sukces podajesz zmniejszenie składki rentowej. Wg ekonomistów wpływ na gospodarkę czy płace miało to znikomy (podawano, że ludziom zostaje ok. 70zł rocznie więcej w portfelach) a spowodowało to kilku miliardową dziurę w Funduszu Rentowym co jest łatane z naszych podatków (a mogłyby iść na inny cel).
    I sprawa ostatnia: zatrzymanie wzrostu zatrudnienia w administracji. Wzrost ten zatrzymali jak już stworzyli kilka dodatkowych ministerstw, aby przystawki miały gdzie pracować. Jednym z elementów tego zatrzymania była likwidacja Służby Cywilnej i konkursów na stanowiska dyrektorskie w urzędach. Ich poplecznicy już nie musieli stawać do otwartych konkursów gdzie musieliby pokazać kompetencje. Wystarczyło już mieć tylko znajomości w lokalnym PiSie.

  12. witek on 02/08/2010 at 16:56 said:

    A ja, z uporem maniaka wołającego na puszczy chciałem powtórzyć po raz kolejny: PiS jest partią faszystowską a wiara w nieomylność i misję WODZA to jedna z cech faszyzmu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>