Zapiski zza Atlantyku – 30. lipca

Ściśle tajne


Tajne dokumenty prezentujące sytuacje w Afganistanie zostały ujawnione w internecie przez organizację zwaną WikiLeaks. Dokumenty ujawniły materiały ukazujące, że sytuacja w Afganistanie jest poza kontrolą. Reporterzy z The New York Times, The Guardian oraz Der Spiegel, mieli dostęp do owych dokumentów już kilka tygodni wcześniej. Nie mogli ich jednak opublikować, do momentu, kiedy WikiLeaks zdecydowało się na udostępnienie ich w internecie.

92,000 raportów dotyczących Afganistanu, od roku 2004 do grudnia 2009, ilustruje z detalami dlaczego USA po wydaniu niemałej sumy w postaci 300 miliardów dolarów na wojnę w Afganistanie, nie jest w stanie kontrolować sytuacji i poradzić sobie z Talibami, którzy są silniejsi niż w roku 2001. Amerykanie, nawet Kongres, w obecnej sytuacji ekonomicznej jest za tym aby wycofać wojska z Afganistanu. Nikt już nie mówi, że Amerykanie mogą osiągnąć jakikolwiek sukces w Afganistanie. Te, tak zwane ściśle tajne dokumenty, wyjawiły miedzy innymi to, że Taliban używa tej samej broni, co przeciwko wojskom radzieckim w 1980, do zestrzeliwania samolotów. Dokumenty ujawniły utworzenie specjalnego komando zwanego Task Force 373, którego zadaniem było złapanie dowodzących terrorystów, przyczyniając się często do śmierci wielu cywilów. Ponadto, CIA płaciło specjalnej grupie szpiegów w Afganistanie ogromne sumy, aby móc przeprowadzać ataki nocne na Talibów przy okazji pogarszając sytuację ludności cywilnej, która często była ofiarą takich nalotów. Biały Dom, politycy oraz wojsko potępiło WikiLeaks za ujawnienie tych dokumentów, oskarżając WikiLeaks, że mogą one przyczynić się do śmierci wielu żołnierzy. Rząd Afganistanu miał inne zdanie na ten temat. Ludzie w Afganistanie wiedza, że wojska USA wkrótce opuszczą Afganistan, który będzie musiał współpracować z Pakistanem oraz Talibami, co będzie szczególnie trudne dla ludności cywilnej, zwłaszcza, że Pakistan od lat był oskarżany o podwójną grę. Dokumenty potwierdziły podejrzenia w stosunku do Pakistanu, który współpracuje z terrorystami dla własnych korzyści. Pakistan co roku otrzymuje od USA 1 miliard dolarów, aby walczyć z terroryzmem. Jeżeli rzeczywiście Pakistan działa na dwa fronty, to tak jakby USA sponsorowało ataki na USA. Dokumenty sugerują, że Pakistan pozwala Talibom oraz szpiegom Al-quedy na przebywanie w Pakistanie gdzie mogą planować i organizować zamachy.

Mimo, że te dokumenty nie zostały zweryfikowane, wiele osób zajmujących się wiarygodnością tego typu informacji podało, ze są one zgodne z prawdą. W tym miesiącu sekretarz stanu, Hillary Clinton oznajmiła, że Pakistan dostanie dodatkowe 500 milionów USD. Pakistan zaprzecza zarzutom, twierdząc, że nie ma dowodów. Ale patrząc na historię Pakistanu i kto tak naprawdę jest według Pakistanu wrogiem, można się zastanawiać, czy Pakistan nie prowadzi podwójnej gry. Zakorzeniona nienawiść Pakistanu w stosunku do Indii jest tak silna, że dominujące frakcje muzułmańskie w Pakistanie wspierają od lat terrorystów, działając przeciwko interesom USA. W lipcu 2008 roku, Pakistan został oskarżony o kolaborację w zbombardowaniu ambasady Hinduskiej w Kabulu. Polski wywiad był tym, który ostrzegał o potencjalnym ataku tydzień przed; jakkolwiek owo ostrzeżenie zostało zignorowane. Dokumenty wskazują na udział Pakistanu w wielu zamachach. Pakistan ma swoja własna agendę działania. Wróg to Indie, nie Talibowie. Kiedy w 1947 roku doszło do upadku imperium Brytyjskiego w Indiach, utworzono dwa kraje, głównie ze względów religijnych – Pakistan oraz Indie. Kaszmir, teren konfliktu był początkowo przyznany Indiom, co spowodowało natychmiastową wojnę pomiędzy Pakistanem a Indiami. I tak jest do dzisiaj. Fundamentaliści w Pakistanie sponsorują terrorystów Al-queda w Kaszmirze, który graniczy z Afganistanem. Pakistan uważa, że Kaszmir należy do Pakistanu, lub powinien być niezależny.

Jak zwykle walka o udowodnienie, kogo wiara jest nadrzędna bierze precedens na wartością życia ludzkiego. Aby uczynić skrawek świata muzułmańskim, żydowskim czy chrześcijańskim, ludzie są w stanie mordować, grabić i niszczyć. Zanim owe dokumenty zostały ujawnione, do kin wszedł film pt. „Agora”, idealnie pasujący do obecnej sytuacji , sytuacji upadku humanitaryzmu. W czwartym stuleciu, w Aleksandrii obok siebie żyli Żydzi, chrześcijanie oraz poganie. Niestety, w mieście dochodzi do upokorzenia jednego z Bogów pogańskich przez mnichów chrześcijańskich, zwanych Parabolani. Poganie przekonani o swojej sile atakują chrześcijan. Jednakże nie zdają sobie sprawy, że chrześcijanie to już nie bezbronna grupa ludzi, to tłumy z uzbrojonymi mnichami, domagającymi się zemsty. Poganie kryją się w bibliotece, która po wyroku prefekta rzymskiego zostaje zdemolowana przez chrześcijan, a wraz z nią tysiące ksiąg zawierających historię ludzkości. Żadna z grup nie jest niewinna, lub nie naznaczona krwią niewinnych. Poganie mordują chrześcijan, chrześcijanie mordują pogan, Żydzi kamienują chrześcijan, chrześcijanie atakują Żydów, mordując ich i wypędzając z miasta. Zbliża się czas Średniowiecza, epoka ignorancji w stosunku do nauki, filozofii oraz praw ludzkich. Żadną z religii nie jest bez skazy czy winy. „Agora” nie jest filmem antychrześcijańskim. Jest filmem na temat tego co się dzieje dookoła i tego jak mało się zmieniło od czwartego stulecia w umysłach ludzi, którzy w imię wyższości jednej religii nad drugą, są w stanie zabić drugiego człowieka.

Pozdrowienia z Chicago

Wigg



3 Comments

  1. Zostało ujawnione to czego generalnie opinia publiczna była świadoma od lat ale nie było na to dowodów. Ta sporawa pokazuje i obnaża klęskę amerykańskiej filozofii prowadzenia wojen. Praktycznie można powiedzieć że jedynie Japonia jest sukcesem amerykańskiej polityki na przestrzeni ostatnich 100 lat. Reszta to pasmo porażek i klęsk. Amerykanie w swoim podejściu nawet próbują zrozumieć uwarunkowań kulturowo religijnych uważają że samoloty rakiety i marines załatwią wszystko plus marionetkowi przywódcy na sznurku Waszyngtonu często z szemraną przeszłością i otoczeniem tak jak Karzaj czy Saakaszwili. Istota obecnej sytuacji została zawarta przez autora w jednym zdaniu cyt. „Jak zwykle walka o udowodnienie, kogo wiara jest nadrzędna bierze precedens na wartością życia ludzkiego. Aby uczynić skrawek świata muzułmańskim, żydowskim czy chrześcijańskim, ludzie są w stanie mordować, grabić i
    niszczyć.”
    Takie ciągoty można także zarejestrować u nas w kraju, słabsze ale jednak. Paradoks naszego świata polega na tym że nasze pieniądze te religie się utrzymują i za nasze pieniądze znajdują takich co są w stanie zamordować każdego z nas mordują w imię chwały najwyższego.

    Odpowiedz
  2. Piotr Chmielarz

    Gospodarzu autor artykułu w sprawie Agory pomylił się to nie był wyrok prefekta ale dekret cesarski proponuję, żeby obejrzał film zamiast pleść masło maślane twój informator zapomniał tylko dodać, że strona jest ocenzurowana można co prawda zobaczyć omówienie dokumentów ale samej treści dokumentów już się nie da obejrzeć ot czego można spodziewać się po miłujących wolność słowa Amerykanach i marionetkach AIPAC zasiadających w kongresie i Białym Domu.

    Odpowiedz
    • Modrzew

      Jeśli nie są widoczne to bardzo dobrze. To świadczy o tym, że gość od WikiLeaks ma jeszcze odrobinę przyzwoitości. Może jednak nie jest on zwolennikiem anarchii słowa, która niestety staje się coraz bardziej powszechna. Gdyby można było te dokumenty czytać w całości to byłoby to największy prezent dla terrorystów. A WikiLeaks powinno być wtedy uznane za organizację wspierającą terroryzm. Ale z tego co mówisz jeszcze do końca tam nie zgłupieli.

      Odpowiedz

1 Trackbacks/Pingbacks

  1. Tweets that mention Zapiski zza Atlantyku – 30. lipca /  Azrael – zwykłe pisanie -- Topsy.com 30 07 10

Add Your Comment