Zapiski zza Atlantyku – 9. sierpnia

Niechciani

Dla każdego kto mieszka poza granicami Polski, temat emigracji jest szczególnie ważny. Prawa innego kraju decydują o tym czy ktoś może pracować, starać się o ubezpieczenie, czy pomoc socjalną. Mieszkanie poza granicami własnego kraju nie jest łatwe. Wielu osobom wydaje się, że życie w USA jest łatwe. Ale tak nie jest. Tak jak wszędzie, wszystko jest drogie, a zarobki nie są wysokie, jeżeli nie pracuje się jako lekarz czy prawnik. Wszystko jest inne w USA. To inne ulice, inny system przemieszczania się, oraz inni ludzie, którzy nigdy poza granicami USA nigdzie nie byli i których mało interesuje to, co się dzieje na Świecie. To ludzie, którzy często uważają, że emigranci są biedni, brudni i bez wykształcenia. Chociaż coraz rzadziej odnosi się to w stosunku to Polaków, czy emigrantów przybywających z Europy Wschodniej. Temat emigracji w USA jest bardzo drażliwy. Nikt nie chce poruszać tego problemu, który jest poważny, ani Demokraci, ani Republikanie. Problem z emigracją mają nie tylko Amerykanie, wystarczy poczytać na temat tego co ostatnio się działo we Francji.

Kilkadziesiąt lat temu większość emigracji stanowili Irlandczycy, Niemcy, Włosi, Polacy, Azjaci czy Rosjanie. Z początku były walki pomiędzy rdzennymi Amerykanami, a przybyłymi emigrantami, ale to minęło gdyż emigranci poznali język, mieli wykształcenie i zaczęli zajmować wysokie stanowiska. Przybywający Latynosi nie uczą się angielskiego, nie zarabiają dużo i przez to potrzebują pomocy socjalnej. Latynosi stanowią największą grupę emigracyjną w USA. Jest to grupa silna, która wpływa na wybory polityków, którzy obiecują im wszystko do momentu wyborów. Potem Latynosi wyrażają swoje niezadowolenie i zmieniają partie. Raz głosują na Republikanów, raz na Demokratów. Ale żadna partia im nie pomoże aby zalegalizować tak wiele osób przebywających tu nielegalnie. Latynosi, tak jak inne grupy emigrantów, maja swoje dzielnice i nie są to ładne, zadbane rejony. Są one biedne. Ostatnio jakby Amerykanie wypowiedzieli wojnę emigrantom – Latynosom. Chociażby prawo w Arizonie, pozwalające policji na zatrzymanie kogokolwiek kto wygląda na Latynosa i udowodnienie, że owa osoba ma stały pobyt. Jest to dyskryminacja jednej grupy emigrantów. Arizona jako stan został zbojkotowany przez turystów, artystów, oraz inne stany graniczące z Arizona. Profity Arizony głownie pochodzą z turystyki. To w Arizonie znajduje się Grand Canyon, rezerwaty Indiańskie oraz niesamowite tereny. Arizona traci ogromne sumy pieniędzy jako rezultat tej ustawy. W zeszłym tygodniu, sędzia federalny zablokował cześć ustawy zatwierdzonej przez Arizonę. Obywatele Arizony nie muszą nosić ze sobą dokumentów udowadniających stały pobyt, jeżeli zostaną zatrzymani przez policje, a policja nie ma prawa na sprawdzanie pobytu podczas zatrzymania. Jest to zwycięstwo, ale tylko częściowe i tymczasowe. Gubernator Arizony złożyła apelację to sądu wyższej instancji, przesłuchanie odbędzie się w listopadzie. W Arizonie jest wielu popierających pozbycia się nielegalnych emigrantów, którzy popierają polityków negatywnie nastawionych do legalizacji nielegalnych. Chociażby były kandydat na prezydenta ponownie starający się o pozycje senatora w Arizonie, John McCain. McCain ignoruje fakty, oskarżając emigrantów o wzrost przestępstw. Ale fakty są takie, ze od kilku lat procent popełnianych przestępstw w Arizonie się zmniejszył.

1200 strażników przybędzie na granicę USA z Meksykiem, jako patrol graniczny. Jakkolwiek ich zadaniem nie jest łapanie przekraczających granice emigrantów, ale zapobieganie ataków ze strony karteli narkotykowych. Granica z Meksykiem ciapnie się przez Arizonę, Kalifornie, Nowy Meksyk oraz Teksas. 1200 ludzi nie jest w stanie nic zrobić. Kartele narkotykowe maja broń oraz bezwzględnych ludzi. Prezydent Meksyku, Felipe Calderon walczy z kartelami od dawna, mimo zwiększenia sil wojskowych, oraz pieniędzy wydawanych na tę walkę, rok 2010 był najkrwawszym rokiem licząc do tej pory, z 25,000 zamordowanymi. Miasta Meksyku z zabytkami Azteków, Majów są niebezpieczne. Turyści są porywani, mordowani i odsprzedawani dla okupu. Kurorty są zazwyczaj odseparowane od prawdziwego Meksyku aby turyści płacący olbrzymie sumy nie przestali przybywać. Obok słynnego kurortu Puerto Vallarta, gubernator musiał zamknąć szkol z powodu krwawych potyczek pomiędzy kartelami. Bieda, oraz wojna z kartelami, są głównymi powodami dlaczego tysiące ludzi ucieka do USA. Według statystyk, 4 miliony Meksykanom żyje w ogromnej biedzie; życie nawet w najgorszych warunkach w USA jest wielokrotnie lepsze od tego co maja w Meksyku. Obecnie Latynosi są oburzeni na Prezydenta Obamę za to, że nie zalegalizował ich statusu. Prezydent Obama nadal musi poradzić sobie z ekonomią, wysokim bezrobociem, wojnami, reformą finansową oraz wieloma innymi sprawami. Republikanie również nie kwapią się do tego aby coś zrobić na temat zalegalizowania emigracji. Temat nielegalnych jest ulubionym tematem polityków, gdyż można ich oskarżyć o wszystko.

Pozdrowienia z Chicago

Wigg

One Thought on “Zapiski zza Atlantyku – 9. sierpnia

  1. Piotr Chmielarz on 13/08/2010 at 17:03 said:

    Miłych wakacji gospodarzu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>