Ekstrema
Wojna w Iraku, Afganistanie, oraz negatywne podejście do krajów Bliskiego Wschodu podczas rządów byłego prezydenta George’a W. Busha, wykreowały obraz nietolerancyjnej Ameryki, która nie liczy się z prawami nikogo innego tylko swoimi. Od jakiegoś czasu w USA, pojawiła się nowa grupa ekstremalnych nacjonalistów oraz fanatyków wywodząca się z partii Republikanów, a skierowana przeciwko muzułmanom, czarnym, emigrantom oraz gejom. Partia Republikanów, która w przeszłości reprezentowała konserwatywne podejście do wielu spraw, obecnie nie ma żadnych idei czy założeń oprócz tych, których celem jest zniszczenie prezydenta Baracka Obamy, partii Demokratów oraz przejecie władzy w Kongresie. To nie rozsądnie myśląca grupa ludzie, ale Sarah Palin, Newt Gingrich, Glen Beck, Rush Limbaugh, John McCain, członkowie Tea Party, którzy uważają, że biednym nie należy pomagać, emigranci powinni opuścić USA, murzyni zacząć pracować a muzułmanie są niebezpieczni i ich religia nie ma prawa bytu w USA, mimo, ze konstytucja USA gwarantuje im to prawo.
Projekt budowy Centrum oraz świątyni muzułmańskiej niedaleko Ground Zero został już dawno zatwierdzony. Ale burza została wywołana niedawno. Powód jest prosty, właśnie odbywają się prawybory do Kongresu, ekonomia ulega polepszeniu, powolnemu ale polepszeniu, a Republikanie z powodu swoich irracjonalnych wypowiedzi zaczęli tracić glosy wyborców. Protest przeciwko projektowi budowy centrum muzułmańskiego to pełen nienawiści atak na muzułmanów. Daisy Khan, główna organizatorka owego centrum w wywiadzie dla ABC powiedziała, że jest to przerzut nienawiści z Żydów na muzułmanów. To już nie tylko islamofobia, to coś więcej, to otwarta i brudna wojna z tymi, którzy są wyznawcami islamu. I co najgorsze, liderzy partii Republikanów stoją na czele tego spektaklu nietolerancji. Newt Gingrich, który zamierza startować na Prezydenta USA powiedział, że organizatorzy tego centrum to ci sami radykalni islamiści, którzy pozbawili życia 3,000 Amerykanów. Budowa świątyni to profanacja tych, którzy zginęli 9/11, Gingrich powiedział, że „naziści nie maja prawa do postawienie swojego znaku obok Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.” Gingrich, który oskarża Prezydenta Obamę o socjalizm uważa, że ma pełne prawo do dyskryminowanie jednej religii kosztem innej i mówienia krajowi co jest słuszne, a co nie. Ci fałszywi obrońcy Nowego Jorku poprzez swoje wypowiedzi niepotrzebnie wprowadzają strach oraz niechęć do muzułmanów. Tego typu sytuacja tylko alienuje dużą grupę muzułmanów w USA, oraz irytuje muzułmanów na całym świecie, którzy i tak uważają Amerykanów za nietolerancyjnych ignorantów. Stacje telewizyjne pokazują tłumy Amerykanów oskarżających muzułmanów o terroryzm i profanację miejsca śmierci. Imam Feisal Abdul Rauf, który wyszedł z inicjatywa budowy świątyni w Park Place kilka bloków od Ground Zero, został oskarżony o współprace z Iranem, oraz o sponsorowanie terroryzmu. Protestujący zaatakowali nawet jednego ze swoich, gdyż był czarny i nakrycie głowy miał takie jak muzułmanie.
W momencie kiedy USA ma nadal wojska w Afganistanie, oraz Iraku, złą opinię w krajach muzułmańskich, kryzys ekonomiczny, Republikanie stwierdzili, że atak na budowę świątyni pomoże im w odwróceniu uwagi społeczeństwa od wszystkich innych spraw. Oskarżają Prezydenta Obamę o podniesienie podatków dla 2% najbogatszych w USA, o socjalizm i domagają się rezygnacji sekretarza skarbu Timothy Geithenera i Larry Sandersa. Sami nie proponują żadnych zmian, nie maja żadnych propozycji, nie wnoszą nic nowego, ale według, Johna Boehnera, Republikanie wniosą do rządu nowy styl jeżeli tylko da im się szansę. Republikanie liczą, że ruch Tea Party, oraz strach przed ponownym atakiem spowoduje, że Amerykanie zapragną starego reżimu Republikanów.
Ron Paul, założyciel ruchu Tea Party nie popiera tego co Republikanie robią i głośno skrytykował tych, którzy sprzeciwiają się budowie świątyni muzułmańskiej. Podkreślił, że zgodnie z konstytucja, każdy ma prawo do wyboru religii oraz budowy świątyni. Według niego zachowanie protestujących jest rezultatem demagogi Republikanów, którzy chcą kontynuować wojnę na Bliskim Wschodzie i tylko potrzebują powodu aby społeczeństwo uwierzyło, że islam jest niebezpieczny i należy walczyć z krajami muzułmańskimi. Podkreślił, że terroryści z 9/11 nie byli z Iraku, Afganistanu, Pakistanu czy Iranu, ale z zaprzyjaźnionej z USA Arabii Saudyjskiej. Demonizowanie Islamu potwierdza tylko to co wielu muzułmanów już wie; Amerykanie są negatywnie nastawieni w stosunku to Islamu. Ron Paul zadał pytanie co by było, gdyby społeczeństwo nagle zaprotestowało przeciwko budowie kościołów katolickich w Nowym Jorku. Jeżeli rzeczywiście dojdzie do tego, że budowa owego centrum zostanie zabroniona będzie to potwierdzeniem, ze Amerykanie wierzą, że to Islam jest odpowiedzialny za 9/11, nie kilku terrorystów, ale cala religia i jego wszyscy wyznawcy. Już nie wspomnę, że nadal duża grupa ludzi wierzy, że Prezydent Obama jest muzułmaninem, mimo, że powiedział, że nim nie jest i mimo, ze podczas kampanii wyborczej była sprawa z pastorem kościoła do którego uczęszczał. Ludzie wierzą w to co chcą tak długo, jak długo sluży to im celom. Cala ta sytuacja przypomina mi trochę to co się dzieje w Polsce przed Pałacem Prezydenta i postawionym tam krzyżem. Te tłumy fanatyków, którzy dali by się zabić w imię czegoś, czego dokładnie nie rozumieją, ale są przekonani, że maja racje. To co ostatnio dzieje się w USA nie dziwi mnie, to zawsze miało miejsce. W 2010 roku, ten kraj, którego założeniem było równość dla wszystkich, wolność oraz wolności do wyznania religijnego, okazał się krajem nacjonalistów, którzy nie mają żadnych obiekcji z dyskryminacja mniejszości, lub tych, którzy nie są jak oni.
Pozdrowienia z Chicago
Wigg





Czytając ma się wrażenie że tylko zmienić nazwy partii, zamienić kilka nazwisk i mamy opis sytuacji w kraju nad Wisłą.Wracając do tematu Ameryka moim zdaniem nigdy nie dorosła do wartości które ma zapisane w konstytucji. Siłą natomiast Ameryki nie jest jej otwartość na różnorodność a silna innowacyjność gospodarki stworzona w wyniku totalnego drenażu mózgów na całym świecie. Ten drenaż trwa nadal ale z dużo mniejszym natężeniem. Natomiast problem centrum w NY to problem radykalizmu w kontekście całych społeczności, ich postrzegania.Metro w Londynie, czy masakra w Madrycie to robota rodzimych talibów wytworu tamtejszych społeczności.
Aczkolwiek uważam Jr. Busha za kompletnego idiotę, który w dodatku dobrał sobie podobnych pod względem inteligencji współpracowników, co skutkowało kompletnym dyletantyzmem okraszonym idiotyczną ideologią zbawienia świata wg wizji ewangelickiej – jednakże w kwestii meczetu w strefie Ground Zero mam mieszane uczucia.
Mam mieszane uczucia bo od wielu lat studiuję i śledzę to, co dzieje się z islamem – obserwuję to, co dzieje się na styku islamu i świata zachodniego – więc miotają mną uczucia sprzeczne. Z jednej strony nie mogę się wyzbyć przekonania o prawie do swobodnego wyrażania swoich przekonań światopoglądowych i religijnych. Z drugiej strony wiem świetnie, że islam – to taka specyficzna religia, która dąży do ostatecznego i bezwarunkowego zlikwidowania prawa do wolności przekonań w sferze światopoglądowej i religijnej. Jeśli ktoś jest naiwny i wierzy w islam jako religię pokoju – to mogę mu tylko współczuć. Jeśli ktoś wierzy w reformowany islam – mogę mu powiedzieć, że jest naiwny.
Może ta sprawa jest okazją do tego aby świat zachodni obudził się z amoku samogwałcenia i deprecjonowania swoich wartości w imię wyimaginowanej poprawności politycznej, której nadużywają wyjątkowo instrumentalnie muzułmanie na zachodzie – samemu w niesamowity dla naszych standardów sposób dyskryminując, czy jak to mam miejsce w Egipcie lub Pakistanie oraz Sudanie – dokonując nawet eksterminacji chrześcijan, animistów, hindusów czy ateistów i innych. W znacznej większości państw muzułmańskich, w których z takim oburzeniem komentuje się wydarzenia wokół budowy meczetu w NYC, czy pała się oburzeniem na wynik referendum w Szwajcarii, istnieje zalegalizowana kara śmierci za porzucenie islamu, czy też kara śmierci grozi za światopogląd ateistyczny. Niestety tego aspektu nie dostrzegają piewcy tolerancji i wolności w USA i w Europie Zachodniej, nie dostrzegając specyficznego antyzachodniego podłoża islamu, dążąc do bezwarunkowego zagwarantowania przywilejów muzułmanom na zachodzie, bez śladu choćby wymuszenia jakiejś wzajemności – nawet uzyskania pozorów.
Mam podobne odczucia. Jednak patrząc na główne religie, wszystkie one zakładają dominację i likwidacje konkurencji. Oczywiscie pozostaje ważną kwestia środków i metod które dobierają do realizacji swoich celów. Problem moim zdaniem polega na tym na ile religia stara się wykorzystywać demokratyczne instytucje państwa do realizacji swoich celów. Dlatego tak ważnym jest rozdział spraw wiary, religii od spraw państwa i jego systemów. Pytanie czy jest to możliwe? Mam tu coraz więcej wątpliwości zarówno patrząc na USA czy na zachód Europy jak i Polskę.
Podobnie jak Khair el.Budar uważam islam za problematyczną relgię a raczej ideologię, jako że jej koncept wykracza poza to co np. Polacy rozumieją jako katolicyzm. Oczywiście można się zgodzić że kościół i chrześcijaństwo swoje złe zasługi miało ale z biegiem stuleci mocno się ucywilizowało. Islam natomiast nie, co można szybko stwierdzić czytając o wydarzeniach w ostojach tej religii jak Arabia Saudyjska, które de facto trzymają petrodolary i są czymś w rodzaju Watykanu. Problem z USA i zachodnią Europą leży również mocno po stronie obywateli tych krajów, którzy w zderzeniu z innymi wartościami, często kompletnie nieprzystającymi do zachodniej etyki chowają głowę w piasek. Żeby daleko nie szukać przykłądu – słynne karykatury proroka i piekło jakie rozpętało się potem vs wolność słowa.
A jeśli chodzi o całą aferę w USA i ground zero to wcalę się nie dziwię. Amerykanie znani są ze swej ignorancji dotyczącej innych kultur i krajów, a to terroryści muzłułmańscy spowodowali 9/11 i to wystarcza. Dziwi mnie i tu szukałbym w rzeczywistości winnych postawa muzułmanów w USA, którzy się uparli na tę lokalizację. Jeśli to miejsce koło ground zero jest rzeczywiście tak przypadkowe to niech pokażą dobrą wolę i dozę wrażliwości wobec części społeczeństwa USA i zbudują to centrum po porstu gdzie indziej.
Nie sadzilem, ze jestes Azrael az dalece slepo zapatrzony w demokratow i Baracka Obame.Nie sadzilem, ze i Ty nmozesz byc tak krotkowzroczny.
Ja nie jestem propagatorem Georga Busha ale absolutnie negatynwie odnosze sie do tego, co czyni Barack Obama i jego administracja.
Prosze o wybaczenie, ale zbyt roznimy sie w tym momenci, by nawet podejmowac sie polemiki.
Nadmiernie wyolbrzymianie sukcesow Obamy – ktorych nie ma, sympatyzowanie z idea muzulmanskiego centrum blisko Ground Zero! – Przeprasza, kolega ale nam razem nie po drodze!
Amerykanie są wystarczająco silni, i zorganizowani, aby aby zdezorganizować, a w konsekwencji zniszczyć swój Kraj.Pierwszym krokiem był wybór najgorszego z możliwych kandydatów na prezydenta, który bezmyślną polityką zagraniczną już wykrzywił wizerunek USA. Trzeba by zapytać Amerykanów, czy chcą zniszczyć cywilizację zachodnią.
Z pewnością odpowiedzą : YES, WE CAN.
Coraz bardziej obawiam się,że za kilkadziesiąt lat wyznawcy islamu dzięki wyborom zapanują w UE, a następnie łamiąc zasadę poszanowania praw mniejszości, będą narzucać( i bezpardonowo egzekwować) naszym potomkom swoje zasady. Islamscy przybysze pożądają naszego poziomu materialnego, ale odrzucają nasze prawa i zasady. Dzięki demografii i demokracji będą w stanie wygrać wszelkie wybory, a po zwycięstwie wyrzucić demokratyczne zasady na śmietnik Historii.
Bush nie był taki głupi. Na jego wojnach koncerny(sponsorzy jego kampanii) zarabiają miliardy, a giną przede wszystkim biedacy, po obu stronach konfliktu zresztą. Ciekaw jestem zresztą ile akcji koncernów zarabiających na zabijaniu muzułmanów należy do arabskich szejków.
Jest to jedyna dobra strona polskiej biedy = malo socjalu = brak islamskiej emigracji ….
A Europa zach jest juz stracona , muzulmanie brzuchami swych kobiet wygrywaja te wojne dwoch swiatow !!
Amerykanie są wystarczająco silni, i zorganizowani, aby aby zdezorganizować, a w konsekwencji zniszczyć swój Kraj genialne
audi multa, dic pauca
Niestetyt ma duzo racji w tym co pisze prof Kupchana ….
http://wiadomosci.onet.pl/2215402,12,politolog_unia_europejska_umiera_powolna_smiercia,item.html
Jeśli chcemy mieć problem z islamem to wystarczy popierać koncepcje PiSowskie państwa socjalnego a sukces murowany. To nie styl życia zachodniego przyciąga emigrantów z obszarów islamskich tylko łatwe życie na koszt państwa, osłony socjalne. Tak więc obecnie promotorem plagi tzw islamskiej w Polsce jest PiS SLD PSL oraz o ironio KrK. Powoli także jak widzę dołącza do tego chóru PO.