Kaczyński – bez alternatywy

Zabawne są te medialne i pseudo politologiczne dyskusje o tym, czy w Prawie i Sprawiedliwości powstają frakcje, a nawet skrzydła, czy istnieje spór pomiędzy „liberałami” a twardogłowymi, kto może zastąpić prezesa Jarosława Kaczyńskiego, i dlaczego musi to być Zbigniew Ziobro. Wszystkie te dywagacje oparte są o założenie, że PiS jest normalną formacją polityczną, opartą o program i idee, a w jej kierownictwie panuje zdrowa dyskusja i wymiana poglądów…Nic z tego.

Jednym z nielicznych przytomnych ostał się redaktor Paweł Wroński z „Gazety Wyborczej”, który przypomniał, że PiS to przedsięwzięcie rodzinne braci Kaczyńskich, że jest to formacja anachroniczna, do tego bez pomysłu na Polskę. Ja dodam do tego, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest klasyczną, demokratyczną partią w stylu zachodnim, lecz prywatnym projektem Jarosława Kaczyńskiego, który miał mu utorować drogę do władzy i zapewnić panowanie. To projekt marketingowy, który miał mu i jego bratu spłacić lata upokorzeń, „chodzenia” w trzecim szeregu polityków, lata odsuwania poza nawias wielkiej polityki. To projekt pozbawiony własnej idei politycznej i moralności. Częściowo nawet udało się zrealizować program zdobycia władzy, ale od 2007 roku cały projekt chyli się ku upadkowi. Nie upada, ponieważ jest na niego potrzeba „społeczna” i polityczna, co doskonale widzi Platforma Obywatelska. PiS trwa na scenie politycznej również dlatego, ponieważ polska prawica potrafi tylko jedno – dzielić się, a nie łączyć. I dopóki nie powstanie prawdziwa konserwatywna partia chadecka, dopóty PiS i jej szef będą „robić” za prawicę.

W Prawie i Sprawiedliwości nie ma żadnej dyskusji, żadnego podziału na liberałów i konserwatystów. Jest walka starych buldogów z młodymi o to, kto ponosi winę za przegraną Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich, jak również o to, czy Jarosław Kaczyński dobrze zrobił, przestając okłamywać wyborców po 4 lipca i udawać stonowanego, nowoczesnego, liberalnego polityka, czy może jednak powinien robić to dalej. Słynny i szeroko dyskutowany list europosła Marka Migalskiego nie ma tak naprawdę żadnych odniesień merytorycznych, tak samo, jak riposta słowna na niego drugiego posła z PE, Zbigniewa Ziobry. Tu chodzi tylko o to, czy dobrze zrobiono, że w trakcie kampanii nie eksponowano sprawy smoleńskiej, czy może jednak trzeba było pójść ostrym kursem, a’la Antoni Macierewicz. I o tym, że nie ma to kompletnie żadnego znaczenia, świadczą późniejsze wypowiedzi samego Migalskiego, który złożył prezesowi hołdy poddańcze. Nie należy liczyć, że list Migalskiego, wypowiedzi Pawła Poncyliusza, czy szefowej kampanii wyborczej, Joanny Kluzik-Rostkowskiej, doprowadzą do wewnętrznej, otwartej dyskusji. PiS to nie partia, i nie korporacja – to partia jednego człowieka i jednego poglądu. Tak, dyskusja będzie – ale o sprawie smoleńskiej. I o krzyżu pod Pałacem Namiestnikowskim. Będzie również dyskusja o modelu partii i jej kierunkach działania – podobna dyskusji o modelu demokracji za czasów Polski Ludowej. A zakres pluralizmu będą określały dyrektywy prezesa…

Jarosław Kaczyńskie nie odejdzie z partii, ani z polityki pod wpływem nacisków z wewnątrz partii, czy pod wpływem racjonalnych opinii politologów, komentatorów politycznych. Od dawna, od wielu miesięcy jego głównym celem politycznym była reelekcja jego brata. Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem zniweczyła ten plan. Został on zastąpiony innymi. To po pierwsze, zbudowanie mitu Lecha Kaczyńskiego, nie tylko tragicznie zmarłego prezydenta, ale również mit śmierci męczeńskiej jego i małżonki. A po drugie, znalezienie i ukaranie winnych śmierci. I Jarosław Kaczyński nie spocznie i nie odda władzy w partii, dopóki… znów nie przegra…

Maskarada Jarosława Kaczyńskiego zakończyła się w wieczór powyborczy, teoria przemiany i współuczestnictwa jego i PiS w zmianach w Polsce, zamknięcia wojny polsko-polskiej upadła. Wzywanie Jarosława Kaczyńskiego do realizowania zadań partii opozycyjnej, jak to czynią niektórzy, to głosy wołające na puszczy. Na głuchej puszczy, bo odzewu nie będzie.

Azrael

16 Thoughts on “Kaczyński – bez alternatywy

  1. PiS to nie jest przedsięwzięcie rodzinne braci Kaczyńskich… idę o zakład, że są możliwe zmiany i to szybko…

  2. Khair el.Budar on 29/08/2010 at 17:16 said:

    Od parunastu tygodni, od kiedy maska odmiany opadła z twarzy Jarosława Kaczyńskiego, w prawie wszystkich mediach komentatorzy płaczą nad niedolą Kluzik-Roskowskiej, Poncyliusza, a nawet Migalskiego, w związku z niełaską jaką popadli u wodza IV RP.

    Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że nikt im nawet nie chce pamiętać, że to właśnie oni przy pomocy sztuczek PR-owskich nagłaśnianych za pomocą bezkrytycznych mediów, próbowali wyjątkowo cynicznie wyrolować jak największą część wyborców – szczególnie tych mniej wyrobionych politycznie – rzekomą przemianą osobowościową Jarosława Kaczyńskiego. Nie mam wątpliwości, że robili to z pełną świadomością dokonywania oszustwa.

    Co więcej, gdy sam kandydat niedługo po wyborach ujawnił prawdę, oświadczając bez cienia wstydu, że miał nadzieję przy pomocy udawania rzekomej odmiany osobowości oszukać więcej wyborców, aby dostać się do władzy – nawet wtedy nie padło słowo przepraszam ze strony Kluzik Rostkowskiej i Poncyliusza, za tą hipokryzję jaką raczyli sporą część społeczeństwa przez dwa miesiące kampanii wyborczej. Dodajmy – przy entuzjastycznej pomocy mediów.

    W normalnym świecie, gdyby wciskano produkt tak bardzo oszukany, w trakcie kampanii promocyjnej na wielką skalę, to po ujawnieniu tak cynicznego oszustwa, nie dość że PR-owcy promujący coś takiego nie mieliby co szukać w branży, to jeszcze oszukani klienci i urzędy ochrony konsumenta, dobraliby im się do d..py, przy pomocy pozwów sądowych.

    Niestety w naszej polityce obowiązują inne zasady. Co sprawia, że nad niełaską u prezesa w jakiej znaleźli się Kluzik Rostkowska czy Poncyliusz, krokodyle łzy leją oszukiwani przez nich komentatorzy i dziennikarze TVN-u czy Polsatu.

    • Tenar on 30/08/2010 at 08:42 said:

      Nareszcie ktoś przestał się roztkliwiać nad rzekomą merytoryczną twarzą Rostkowskiej. Przed kampanią zastanawiałam się co ta podobno merytoryczna Pani robi dalej w PiS, po kampanii już wiedziałam – jest tak samo cyniczna jak wszyscy inni…

    • Poltiser on 30/08/2010 at 16:28 said:

      Pozwól że wejdę ci w słowo, zastanawiam się od dłuższego czasu dlaczego Polacy, w dużej mierze inteligentni ludzie, hołdują bez zastrzeżeń prymitywnemu cwaniactwu, szanując krętaczy i oszustów jako „ludzi sukcesu” a mit „swojego człowieka, który potrafi załatwić…” pokutuje od lat. Dyzmoland.
      Chciałbym, żeby było inaczej, żeby pamięć po ludziach jak E. Kwiatkowski i wielu innych cichych bohaterów twórczej codzienności wyparła kłamliwe kreatury, wypełzające ze wstydliwych dziur, godnej na ogół, historii naszego pracowitego Narodu.
      Jak to się nie poprawi, pozostanie nam jak zawsze droga Koziołka Matołka…
      ” Westchnął cicho nasz koziołek
      i znów poszedł biedaczysko
      po szerokim szukać świecie
      tego co jest bardzo blisko. „

  3. Pingback: Tweets that mention Kaczyński – bez alternatywy /  Azrael – zwykłe pisanie -- Topsy.com

  4. jacek2 on 29/08/2010 at 18:10 said:

    Pamietam te dyskusje prowadzone we wszystkich TV , czy przemiana Yaroslawa jest prawdziwa …..!!
    Z tego co sobie przypominam to malo kto odwazyl sie powiedziec poza Palikotem , ze Yaroslaw oszukuje …..
    Po wyborach gdy okazalo sie ze Palikot mial racje i Yaroslaw probowal cynicznie OSZUKAC polakow , to fakt ten nie wywolal juz takiej dyskusji , a szkoda , wiekszosc dziennikarzy nie chciala zauwazyc tego faktu , ze kandydat na prezydenta RP Yaroslaw okazal sie byc zwyklym OSZUSTEM ….

    • Nonchallance on 29/08/2010 at 19:59 said:

      Zabawne ale wyborcy PiS do dziś wypominają Kwaśniewskiemu magistra ;-)

      • @Nonchalance: bo w tym kraju już tak jest. Wszyscy wypominają prawie wszystkim prawie wszystko. Co dziwnym trafem doprowadza do tego, że wypominanie się nawzajem znosi i pozostaje jedynie szum, zamęt i niesmak. Ludzie nauczyli się odruchowej niechęci. Bez niej już nie umieją, chociaż dobrze z nią to też im nie jest.

  5. teddy on 30/08/2010 at 07:09 said:

    Większość polskich komentatorów TV wydaje się mieć ukończona 4 klase hilfki z wyrozumieniem , i nic więcej . ( hilfka w gwarze śląskiej szkoła dla upośledzonych ) .

  6. petrel on 30/08/2010 at 08:54 said:

    PiS to nie partia, to sekta religijna, a w sekcie guru może być tylko jeden. amen.

  7. Zbyniek on 30/08/2010 at 12:31 said:

    Szanowny blogerze nic mnie tak nie dziwi jako 64 letniego dupka jak może tak duża rzesza ludzi w PiS których uważam za stosunkowo młodych dać się ubezwłasnowolnić umysłowo jednemu psychicznie choremu moim zdaniem człowiekowi.
    Mimo że jestem w wieku emerytalnym pracuję na budowie jako były górnik mogę być tylko pomocnikiem ale rozmawiam z ludzmi wykwalifikowanymi i oni też tego nie mogą zrozumieci.

  8. Aifoz on 30/08/2010 at 12:54 said:

    Bez ustanku o kaczkach na tym blogu. Jakiś zwierzyniec się tu wyprawia.

  9. Kaczyński jak widać nie daje spokoju i jest tematem nr 1 przesłaniające inne o wiele ważniejsze dla Polaków sprawy. Jednak moim zdaniem jest tematem nr 1 tylko dla mediów i małego grona komentatorów jak i ekstremy od lewa do prawa, reszta społeczeństwa pracuje normalnie i jak się wkurza to z powodu do tej pory nie załatwionych spraw. Sprawa kolejna może PiS jest projektem autorskim Kaczyńskich i spełnia takie zadania jak wymienił gospodarz, jednak moim zdaniem bliżej prawdy jest Norman Davies pisząc cyt : w Polsce PiS nie jest normalną, demokratyczną opozycją. Raczej sektą polityczną mającą swojego guru, swoich świętych. I zamknięte mózgi. To ma charakter ruchu wywrotowego, który stara się nie tyle polepszyć III RP, ile ją zburzyć. Kiedy czasem słyszę, jak poplecznicy guru podkreślają, że on czerpie z postaci marszałka Józefa Piłsudskiego, odbieram to jak farsę.

    Jak widać ocena i diagnoza ciężka ale czyż nie prawdziwa? Dodam więcej w naszym kraju prym wiodą nie jedna ale dwie sekty, jedna polityczna Kaczyńskich i druga religijno polityczna Rydzyka. Ponadto mamy kolejny podmiot polityczny na scenie mający znamiona sekty i to w wydaniu międzynarodowym czyli KrK. Gospodarz dobrze zauważa że nie mamy partii prawicowej. Ja dodam że nie mamy ani partii prawicowej ani lewicowej ani centrowej o charakterze liberalnym, nie mamy z racji tej iz nie dorobiliśmy się żadnej poważnej myśli politycznej zarówno lewicowej, liberalnej jak i prawicowej. Po 89 roku w układzie postkomuna, Solidarność i Krk tylko jak się okazuje wykorzystał do bólu przemiany KrK. Postkomuna po kolejnych wstrząsach zeszła do poziomu 10%, podzielone środowisko dawnej Solidarności toczy walkę na śmierć i życie o koryto, a otwierający coraz szerzej oczy Polacy mając do wyboru sektę polityczną wspieraną przez sektę religijną wspierana z wszystkich ambon katolickich, wybiera nijaką coraz bardziej Platformę. Z SLD nie chce ryzykować mając w pamięci cały cyrk z Rywinem. Polskie partie są po prostu wypłukane ideowo i nie maja spójnego programu/wizji państwa i jego społeczeństwa zajęte kupowaniem obietnicami kolejnych grup społecznych. Przecież siłą Platformy nie jest jej racjonalny i spójny program społeczno – gospodarczy tylko głupota i zajadłość PiSu jak i SLD nie potrafiących stworzyć racjonalnej opozycji dla rządzących.Frakcji nie ma PiS tak jak ich nie ma w PO czy SLD lub PSL. Nie ma ponieważ wszystkie partie nie są partiami typu demokratycznego tylko stanowią silnie zhierarchizowane twory polityczne bardziej podobne do sekt niż współczesnych partii. Sekt gdzie o awansie w strukturach nie decydują wyniki pracy i talent tylko spryt w wyścigu do piedestału wodza i umiejętności w zakresie wylizywania jego d–py. Stąd tam tyle młodej intelektualnie miernej gawiedzi gotowej w drapaniu się po drabinie partyjnej spełniać najdziwniejsze zachcianki kacyków partyjnych od gminy po centralę.To efekt zniszczeń jakie dokonały lata socjalizmu w Polsce, to dalsza dominacja postawy homosovieticusa. Jakie są tego inne powody?
    Uważam, że dla życia publicznego i społecznego w kraju najgroźniejsze są trzy rzeczy:
    po pierwsze – poprawność polityczna, która nie pozwala otwarcie powiedzieć łobuzowi, że jest łobuzem, kłamcy, że jest łgarzem, gangsterowi, że jest bandziorem

    po drugie – PR, ten mechanizm sprawia, że przeciętny człowiek realnie pozbawiony jest możliwości poznania drugiego człowieka, któremu powierza swój los, bo nie ma z nim kontaktu nawet za pośrednictwem mediów, bo te prezentują mu fantomy wykreowane przez specjalistów od PR

    po trzecie – wypaczone i ogłupiałe dziennikarstwo, w którym chodzi tylko sensację, bo ta pompuje nakład, naganiając reklamodawców.
    Reasumując opowiadając na pytanie czy powodzenie kraju zależy od tego czy PiS będzie rósł w siłę czy też się rozpadnie, powiem tak – NIE -powodzenie i przyszłość kraju zależy od tego czy nadal kryterium doboru kadr zarówno politycznych jak i administracyjnych będzie tzw dobra karata niepodległościowa – w tłumaczeniu liczba spędzonych dni na styropianie i w jakim towarzystwie, czy też talent, wiedza i umiejętności.Jak do tej pory pierwsze kryterium jest zasadniczym.

    • MrChoosneck on 31/08/2010 at 17:46 said:

      Jest jeszcze trzecie kryterium doboru kadr: Stopień akceptacji kandydata przez funkcjonariuszy KrK. Jak ważne jest to kryterium, widać przed wyborami samorządowymi (ostatnio np. czytałem o inicjatywie pisania listów do proboszczów przez mazowiecką PO). Kościół bynajmniej nie jest wybredny i bardziej od „styropianowej” przeszłości czy talentu, ceni sobie u kandydatów na wójtów i burmistrzów uległość i serwilizm, co gwarantuje mu dostatnią przyszłość na koszt podatnika…

  10. jacek2 on 30/08/2010 at 17:26 said:

    Kaczynski i jego „zwiazek zawodowy ” Solidarnosc , ktory zawlaszczyl nazwe dali popis swego chamstwa w Gdyni wygwizdujac premiera Tuska !
    Dzieki Bogu byla tam Pani Krzywonos ….

  11. kryst on 30/08/2010 at 18:16 said:

    Gdzies indziej wyrazilem przekonanie i teraz go powtarzam, ze Kaczynski nie odejdzie, dopoki bedzie mial nadzieje, ze jego paranoidalna zadza, iz na tyle uksztaltuje „ciemny lud”, ze ten wreszcie wyjdzie i powiesi na ryku w Warszawie Tuska, Komorowskiego i innych, sie spelni.

    Jego zoologiczna, zapiekla nienawisc tysiackrotnie sie wzmogla po katastrofie smolenskiej – on ma juz w nosie polityke sensu stricto, dla niego liczy síe tylko zemsta.

    Jedno w tym rachunku sie nie zgadza, ten wymarzony „ciemny lud” jest zupelnie czyms innym niz „komunardzi” z Bastylii, nie juz taki ciemny.

    W dzisiejszych czasach – kazda akcja za czy przeciwko czemus,dzieje sie na oczach miliardowej widowni zarowno tej w Polsce jak i tej na calym swiecie.

    Wiem jedno, dopoki ta prywatna partia PIS istnieje, dopoty bedziemy miec quasi terror i chaos w kraju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Facebook