Wolność od religii
John F. Kennedy był pierwszym prezydentem w USA, który był katolikiem. Kennedy przeszedł do historii jako genialny polityk, ale również jako ktoś kto notorycznie zdradzał swoja żonę na oczach całego świata. I nikt nie kwestionował ani jego wiary ani wartości moralnych.
Republikanie starają się przekonać, że prezydent Barak Obama jest muzułmaninem. Bo muzułmanin jest zły z natury i jego celem w życiu jest zniszczenie USA. Prezydent Obama nie jest muzułmaninem, jako dziecko uczęszczał do szkoły katolickiej w Indonezji. W USA kiedy jego wychowaniem zajęli się dziadkowie, uczęszczał do ich kościoła (Unitarian Universalist Church). W Chicago, z żoną i dziećmi uczęszczał do Trinity United Church of Christ. W jednej ze swoich przemówień powiedział, że wiara była jedną z głównych sil, które pozwoliły mu pokonać przeszkody i osiągnąć wiele w życiu”. Jednak według badań z 2010 roku, według PEW , 18% Amerykanów uważa, że prezydent Obama jest muzułmaninem, 34%, ze jest chrześcijaninem, a 43% nie wie jaka jest jego religia. Mimo, że prezydent Obama oświadczył, że jest chrześcijaninem i wiara odgrywa ważna rolę w jego życiu to i tak Republikanie uważają, że mają prawo kwestionować to w co wierzy i kim jest.
Kościół katolicki przeżywa kryzys. Ale nie tylko kościół katolicki, ogólnie ludzie mają problem z instytucją kościoła. Wiara w Boga, religia to temat tabu dla wielu. W Stanach Zjednoczonych, jest tyle odłamów religijnych, że tak naprawdę to trudno jest się rozeznać o co w nich chodzi. Ludzie zmieniają wiarę kilka razy, z wyjątkiem katolików oraz Żydów. Kwestionowanie czyjejś wiary oraz wartości moralnych jest atakiem kwestionującym kim dana osoba jest. I to jest dokładnie to co robią Republikanie wobec Obamy. Nie tylko kwestionują to, czy prezydent Obama jest chrześcijaninem, ale również jego wartości moralne jako człowieka. To co się dzieje w USA jest czymś żenującym i trudnym do pojęcia. Podobnie prawa kobiet oraz gejów są kwestionowane tylko dlatego, że nowa ustawa nakazuje, że środki antykoncepcyjne mają być pokryte z kieszeni ubezpieczenia a nie kobiety. Kandydat, Rick Santorum, który uważa, że wszyscy potrzebują kandydata Jezusa, jest przeciwko środkom antykoncepcyjnym, badaniom dla kobiet w ciąży, które pozwalają stwierdzić czy istnieje problem z płodem i jakiego rodzaju problemy mogą zaistnieć po urodzeniu dziecka tak aby pomoc rodzicom oraz nowo-narodzonym. Według niego oraz wielu Republikanów, podstawową kwestią dotyczącą zdrowia i życia kobiet jest atakiem na ich wolność religijna. To nic innego jak inna forma aborcji. W stanie Virginia, Republikanie zaproponowali ustawę, która nakazuje kobiecie, która zdecydowała się na aborcję aby poddała się specjalnemu rodzajowi USG za pomocą narzędzia włożonego w jej intymne części ciała. Dla osoby, która została zgwałcona takie badanie jest kolejnym gwałtem. Ale Republikanie, głownie mężczyźni, nie widzą tego w ten sposób. Mimo, że wiele kobiet z tej partii zaczyna wątpić w to co ona robi, nie rozumieją oni konsekwencji swojego zaślepienia.
Kim jest prawdziwy chrześcijanin w USA? To biały mężczyzna, protestant, który wierzy w śmierć Jezusa na krzyżu, jest przeciwko małżeństwu osób tej samej płci oraz prawa kobiet do aborcji. Przynajmniej tak twierdzi głowa kościoła Ewangelickiego, Franklina Graham. Jest to jeden z najbardziej wpływowych kościołów w USA. Graham pojawił się w programie Joe Scarborough, w którym odpowiedział na pytanie, kto jest prawdziwym chrześcijaninem. Zapytany czy prezydent Obama jest chrześcijaninem powiedział „Musicie go zapytać. Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Wiem, że ja jestem grzesznikiem, Bóg wybaczył mi moje grzechy…On [prezydent Obama] powiedział, że jest chrześcijaninem, więc murze przypuszczać, że jest”. Zapytany o Ricka Santorum „Tak, jest chrześcijaninem ponieważ jego wartości moralne są, bez wątpienia chrześcijańskie. Santorum jest człowiekiem wiary”. Zapytany o Mitta Romneya „ Większość chrześcijan nie rozpoznaje Mormonizmu jako wiary chrześcijańskiej. Wierzą oni w Jezusa, ale wierzą również w wiele innych rzeczy, których chrześcijanie teologicznie nie akceptują”. Zapytany o Gingricha „Myślę, że Gingrich jest chrześcijaninem, przynajmniej tak mi powiedział”. Graham dodał, że prezydent Obama jest ukrytym muzułmaninem, ponieważ nic nie robi kiedy chrześcijanie są zabijani w krajach muzułmańskich i muzułmanie uważają go za syna Islamu, ponieważ ojciec prezydenta był wychowany w Islamie. I takich właśnie przywódców, ignorantów duchowych ma Ameryka.
Rick Santorum aby przekonać jak „niemoralny” jest prezydent Obama w swoim przemówieniu powiedział, że plan zdrowotny prezydenta nie jest dla ludzi oraz ich wartości, ale dla jakiejś wymyślonej idei, teologi, nie opartej na Biblii.
Prezydent Obama nie narzuca nikomu swoich wartości moralnych ani tego w co powinni wierzyć. Podpisując ustawę nakazującą ubezpieczeniu zdrowotnemu na pokrycie kosztów na środki antykoncepcyjne, chciał pomóc finansowo kobietom oraz ich rodzinom. Nie atakował ani kościoła ani wiary. W każdym demokratycznym kraju powinna być wolność religijna i odseparowanie kościoła od spraw państwowych, gdyz w kraju żyją ludzie rożnych wyznań oraz ateiści, których prawa powinny byc szanowane. Fakt, dla niektórych wiara jest ważniejsza niz wszystko inne, ale nawet głęboko wierzący uważają, że skrajność poglądów obecnych Republikanów nie prowadzi do niczego dobrego.
Pozdrowienia z Chicago
Wigg





Przepraszam, ale zgodnie z naukami Islamu Obama nie przestał był muzułmaninem – od „religii pokoju” nie ma odejścia. Takie jest prawo szariatu, oraz prawo obowiązujące w sporej liczbie państw muzułmańskich – w tym wielu krajach – bliskich sojusznikach USA. Albo się jest muzułmaninem albo się ginie – bowiem każdy wierny naukom proroka Muhammada ma obowiązek zabić apostatę. Apostazja w Islamie więc nie istnieje. Teoretycznie więc Franklin Graham ma rację.
John F. Kennedy genialnym politykiem? Bardzo spora przesada – a już szczególnie obecnie, gdy czasy jego prezydentury opracowano i opisano wyjątkowo dokładnie. Kennedy miał jedynie to szczęście, że w czasach, gdy bzykał wszystko co chodziło w spódniczkach, nie było tabloidów, a o to żeby nic nie wychodziło na zewnątrz dbał brat – prokurator generalny, szef FBI oraz bossowie mafii. No i jeszcze nie było tabloidów ani paparazzi. Gdyby nie litościwie kule w Dallas byłby niezły smrodek, przy którym Watergate to pan pikuś.
@Khair
Teoretycznie trollujesz, idąc tym tropem niemal żaden ateista w Polsze nie może twierdzić że nie jest katolikiem (ani żaden konwertyta) bo „chrztu nie da się wymazać” i conajwyżej jesteś heretykiem skazującym się na męki piekielne. To, że nie mogą cię za to spalić na stosie, to tylko efekt odsunięcia tej organizacji od władzy, co powoduje z resztą wielki żal wielu „konserwatywnych” polityków.