Katastrofa medialna

Nic tak nie znieczula na tragedię ludzką, jak przekazy w telewizjach informacyjnych i krzykliwe tytuły w tabloidach. Przy okazji tragicznych wydarzeń, jak wypadek polskiego autokaru pod Grenoble, katastrofa w kopalni „Halemba”, upadek samolotu CASA pod Mirosławcem, czy ostatnie tragiczne zderzenie pociągów pod Zawierciem, poważne stacje newsowo – publicystyczne stają się elektronicznymi tabloidami. Nagle wszystko przestaje mieć znaczenie, świat zawęża się do jednego miejsca. Wszystko kręci się wokół jednej sprawy.

Jest coś takiego unikalnego w polskiej mentalności, jednocześnie wartego odnotowania, z drugiej strony pełnego egzaltacji – i odpychającego. Jest to sztuczne, na pokaz, na zamówienie, wybucha co jakiś czas, płomieniem, głównie medialnym, aby szybko zgasnąć, zostawiając za sobą smród kadzideł, lampek – i pustkę… brak refleksji, brak wniosków. Niektórzy nazywają to kultem ofiar, ja to nazywam medialnym kultem śmierci.

Media elektroniczne, z telewizją TVN24 na czele, epatują widza nie kończącymi się wywiadami, migawkami, relacjami z konferencji prasowych, potem relacjami z pogrzebów, mszami świętymi… Wszytko musi mieć temperaturę i być na bieżąco. Ach, szkoda, że nie udało się zrobić „lajfa”. Przy wszystkim musi być kamera i mikrofon. I musi być to szokujące. Konieczne jest przesłuchanie teraz, natychmiast, najlepiej na tle pogiętych blach albo szybu kopalnianego kogoś, kto tam był, a jak nie można znaleźć takiego, to choć kogoś, kto miał być. I przebitki, w kółko te same, na jadące karetki, na zaaferowanych ratowników, na tłum gapiów. No i dziś, w XXI wieku, koniecznie filmiki z wizualizacją. A nad wszystkim unosi się „śmigło” z dziennikarzami. Tak jest ciekawiej.

Potem, po 24 godzinach, odgłosy z zagranicy. „Cieszymy” się, że Polska jest na czołówkach gazet i newsów telewizyjnych całego Świata. I zaczynamy szukać winnych. Koniecznie muszą być winni, ale nie chodzi tylko o tych, którzy są rzeczywiście winni, ale trzeba znaleźć winnych WSZYSTKICH. Tu jest pole do popisu nie tylko dla dziennikarzy. Tu zaczyna się rola polityków. Wywiady, briefingi, przypominanie zaniedbań przeciwników politycznych, własnych zasług. I wezwania do dymisji.

Kult medialny newsa tragedii i śmierci, chętnie eksponowany przez polskie media, szczególnie elektroniczne, spotęgowany jest przez polską, sztuczna egzaltację. Nie przyjmujemy do wiadomości tego, że być może Ci, którzy zostali opuszczenie przez synów, ojców, mężów – nie życzą sobie takiego zamieszania, że wolą zostać w spokoju, że oczywiście oczekują wsparcia, pamięci – ale nie doraźnej, nie na hasło, nie w sposób tak obrzydliwy. ​Z czego to wszystko wynika? Jest to skrzywiony, aberracyjny obraz polskiej martyrologii. Polacy „tęsknią” do tych obrazów polskiego heroizmu i martyrologii, i każdy spektakularny wypadek, jak się da, próbują podciągnąć pod ten sztuczny obraz.

Gdzieś po drodze ogłaszana jest żałoba narodowa. Kolejna już żałoba, obliczono, że od roku 2000 jest to 13. taki przypadek. Pewnych pytań „nie wypada” stawiać, ale coraz częściej one padają – od ilu tragicznie zmarłych należy liczyć „tragedię narodową” i ogłaszać żałobę? Dla ilu tragicznie zmarłych należy polecieć śmigłowcem na miejsce tragedii? Dla szesnastu? A ci którzy zginęli w furgonetce pod Rawą Mazowiecką dlaczego nie zasługiwali na „pokazówkę”? Może dlatego, że nie było to tak spektakularne?

Nie tylko w przypadku masowych katastrof media elektroniczne i tabloidy przekraczają granice przyzwoitości. Sitcom z Sosnowca, przy okazji śmierci małej Madzi, wyreżyserowany przez Krzysztofa Rutkowskiego, przy wsparciu „Super Expressu”, dał zupełnie nowy „format” dla telewizji. Ponad trzy tygodnie trwało to przedstawienie, gdzie pseudo detektyw robił z telewizjami co chciał. Rodzina niemowlęcia, nie wiadomo, czy świadomie, czy odpowiednio sterowana, grała role główne. Mieszkańcy Sosnowca (i policja…) statystowali, a tragicznie zmarłe dziecko było w tym wszystkim już tylko rekwizytem. Na końcu zostało to wszystko wyprane z ludzkich uczuć…

Kilka lat temu profesor Janusz Czapiński, przy okazji urojonej epidemii świńskiej grypy, wezwał media do zaprzestania epatowania idiotycznymi newsami i tytułami, gdzie 150 osób zmarłych w USA i Europie porównywało się do hekatomby epidemii z czasów I WŚ, słynnej „hiszpanki”. Stwierdził, że jest pewna granica przyzwoitości, gdzie pogoń za zyskiem powinna się zatrzymać, w przypadku tej choroby – granica wywołania paniki społecznej. Zauważył, że żerowanie na krwi, przemocy i patologiach to rzecz niegodna. Problem jest tylko taki, że dla mediów, szczególnie elektronicznych, takiej granicy nie ma. Jest ona nieokreślona. Etyka w mediach już zanikła…

 

Azrael

22 Thoughts on “Katastrofa medialna

  1. ww on 06/03/2012 at 15:48 said:

    jak zwykle 100% racji.nekro24 – DNO.

  2. Khair el.Budar on 06/03/2012 at 15:54 said:

    Niestety, tak właśnie jest. Dlatego w obawie o swój układ trawienny zrezygnowałem z polskich mediów telewizyjnych. Mogę mieć tylko nadzieję, że ten zalew guana osiągnie kiedyś masę krytyczną i znowu pojawi się zapotrzebowanie na informację, a nie na sensację.

  3. Andrzej on 06/03/2012 at 16:58 said:

    Hipokryzja jest naszym polskim eliksirem niezbędnym do tzw reality show jaki króluje w mediach.Media, bo jednak nie większość jak oceniam Polaków w takich momentach uwielbia celebrować i karmić się tragediami jak to jest nazywane narodowymi, bo jak uważają chyba media Polacy uwielbiają cierpieć publicznie. Cierpieć i co ważne byle nie wyciągać wniosków. Patetyczne uniesienia i romantyczne zachowania to nasza specjalność narodowa.Zdrowy rozsądek i racjonalne myślenie nie jest w modzie i chyba długo nie będzie.Oczywiscie decydującym jest jednak dla ludzi rozsądnych pilot w ręku i jego funkcje, kiedyś takiej możliwości nie mieliśmy ale i władza takie sprawy ukrywała skrzętnie a media były jej własnością.

  4. Zgadzam się, ja nazwał bym to Śmiercią na wizji. Przez oglądanie na żywo i non stop wszelkich tragedii ludzie pozbywają się uczuć, staja się obojętni na ludzka tragedie.

  5. petrel on 06/03/2012 at 21:04 said:

    Nie oglądam, nie słucham, nie czytam, więc nie wiem, o czym Panowie rozprawiacie.

  6. Dokładanie tak jest. Dlatego też, bohatersko powstrzymałem się od umieszczenia około kolejowo-katastroficznej notki na swoim blogu:)

  7. Hipokrytes – widzę ze nie tylko ja tak myślałem :) korciło mnie strasznie ale oglądając Reality show pod tytułem TVN24 stwierdziłem ze podaruje sobie ten temat z szacunku dla ofiar.
    Pozdrawiam

  8. Kurcze, a mi nic nie znieczuliło. Bardzo współczuję ofiarom tej tragedii i ich rodzinom podobnie jak ofiarom innych wypadków komunikacyjnych, takich które giną solo, a nie w grupie. Może mnie nie znieczula, bo tego nie chcę… może, bo nie siedzę godzinami przed telewizorem i daną relację widzę jeden raz…

  9. Mateusz on 06/03/2012 at 23:40 said:

    po tym jak prezydent Komorowski oglosil zamiar wprowadzenia zaloby narodowej, szybko przeliczylem sobie ile ludzi ginie na polskich drogach kazdego dnia i wyszlo mi ze 19 (7000/ 365). Problem polega na tym ze ci ludzi gina w roznych miejscach i w roznym czasie, wiec jest to malo atrakcyjne dla tvn24 wiec nikogo to nie obchodzi. Ciekawe czy ofiary „zwyklych i banalnych” wypadkow samochodowych moga liczyc na uscisk dloni ministra w szpitalu czy odszkodowania ze strony panstwa albo chociaz pomoc psychologa, chyba raczej nie. Dlatego nalezy zadac pytanie czy smierc smierci rowna

  10. Coolzyg on 07/03/2012 at 02:30 said:

    Oczywiście żal mi zmarłych i rodzin, lecz nie dotyczy mnie to w żaden sposób i zbywam to koniec końców wzruszeniem ramion. Jednak należy im pozazdrościć efektownej śmierci. Oczekuje teraz podania informacji o pomocy finansowej dla rodzin czy też ofiar które przeżyły od państwa. Jeśli umierać to w większej grupie, samotna śmierć nie jest tak efektowna by się na niej lansować więc nie ma sensu interesować się.

  11. ewa on 07/03/2012 at 10:28 said:

    Te ostatnie wpisy to, moim zdaniem, jakieś nieporozumienie. W czasie katastrofy górniczej w Chile w całej akcji ratunkowej obecny był na miejscu Prezydent tego kraju, chociaż osobiście nic nie mógł uczynić. Nie wiem, czy media argentyńskie rozjechały Prezydenta w związku z ostatnią katastrofą kolejową, w której zginęło około 49 osób a ponad 500 zostało rannych.. Nasze niezawodne TVN 24 z całą pewnością wrzeszczałoby jak to Premier Prezydent lekceważy ofiary katastrofy nie przyjeżdżając na miejsce. O tym to nawet nie warto pisać. Jednak czym innym jest zajęcie się tymi ofiarami, roztoczenie nad nimi opieki i wspoarcie finansowe. To pożądany w takich sytuacjach ludzki humanitaryzm. Nie zazdroszczę tym ludziom tych pieniedzy i przeżytej ( lub nie) tragedii. Porównywanie tej sytuacji z z codziennymi wypadkami na drodze uważąm za ( delikatnie mówiąc) nietrafne.

  12. Andrzej on 07/03/2012 at 11:07 said:

    Masz rację Ewo że nie można porównyać żadnej z katastrof.Tak jak i masz rację że nie można za wszystko rozjeżdżać premiera czy prezydenta. Ale to nasza Polska i u nas to normalne tak jak w tradycje wchodzi tzw reality show w konwencji tańca na grobach ofiar w wydaniu kanałów informacyjnych mediów elektronicznych i tych papierowych. Czas w Polsce mozna powiedzieć liczy sie od jednej do drugiej żałoby narodowej bo to w mniemaniu mediów ekscytuje masy. Pytanie tylko czy tak faktycznie jest i dlaczego masowo się temu procederowi nie przeciwstawiamy

  13. Całkowicie się zgadzam. Do szału doprowadza mnie szczególnie Pieńkowska w Dzień dobry TVN – puszczam rano, jak wychodzę do pracy, aby coś mruczało. No i od 4 dni Pieńkowska epatuje żałobą. Zapraszani są kolejni goście – ratownik, uratowany, psycholog, ktoś, kto miał inny wypadek… Byleby w kółko zadawać te same puste, nic nie wnoszące pytania. Niedługo zaproszą jakiegoś celebrytę i zapytają się: „Mój drogi, ty jechałeś kiedyś pociągiem z Przemyśla do Warszawy prawda? – Tak, tak, jechałem – i co teraz czujesz? Czy świadomość, że to mogłeś być ty pozwala ci spać …”
    To naprawdę zmierza w tym kierunku. Jak najbardziej nasycić czas antenowy śmiercią – niech ocieka.

    Slowikozofia.pl – Rozważania o wolności i ateizmie
    http://www.slowikozofia.pl/

  14. Mateusz on 07/03/2012 at 11:57 said:

    Do Ewy

    Masz racje, ze nalezy zajmowac sie ofiarami katastrof i wypadkow drogowych, ale ustanowmy do cholery jakes standardy jednakowe dla wszystkichrodzin ofiar wypadkow smiertelnych a nie tak ze jak jest kamera tvn24 to najwyzsi urzednicy staja na bacznosc i obiecuja wszystko co sie da a jak kamery nie ma to pies z kulawa noga sie sprawa nie zajmuje. Nie bardzo widze czym moze sie roznic tragedia rodziny ktora stracila bliska sobe w katastrofie kolejowej a w zwyklym wypadku samochodowym

  15. ewa on 07/03/2012 at 13:33 said:

    @Mateusz
    Życzę Ci abyś nigdy nie dowiedział się czym się różni…
    Nie ma żadnych jednakowych według mnie standardów wypadków, katastrof itp. Jak wyapadnie z okna w Nowym Jorku ktokolwiek i sie zabije, Prezydnet pod to okno lub na autostradę, gdzie zdarzył się wypadek, nie pojedzie. Natomiast do Nowego Orleanu w związku ze skutkami huraganu Katriny przyjechał. Innymi słowy zakres katastrofy, nieszczczećia i jego skutków wszędzie wywołuje oczekiwanie, ze w iminiu państwa w którym to się zdarzyło, jego ( tego państwa przedstawiciele) są przy tym. Dobrze zorganizowane służby, które usuwają skutki katastrofy i ratują rannych to też rola i działanie państwa. Wiele przy tym ludzi ( ja do nich nie należę) oczekuje w takich sytuacjach swego rodzaju empatii czyli obecnosci przedtawicieli państwa w mijscu, w którym zdarzyło się coś wyjątkowo dramatycznego.

  16. Andrzej on 07/03/2012 at 13:50 said:

    Ewo – empatia tak, zainteresowanie władz tak, polityków być może ale to z czym mamy do czynienia to okrutny taniec w wykonaniu mediów na grobach ofiar.To płukanie Polakom mózgów przez media. Żałoba narodowa i to na dodatek dwudniowa to przesada i nadużycie.Ocena służb tak, ale wyciaganie przez dziennikarzy od ratowników co czuli gdy wykonywali swą prace to przejaw bezduszności i głupoty dziennikarskiej. Teraz gdybanie polityków kto niby miał jechać ale sie spóźnił lub miał widzenie. Czekam na specjalne renty państwowe, kłótnie o miejsce i kształt pomnika, nie mówiąc o TS dla Tuska i jego ministrów poprzedzone śledczą komisją parlamentarną. To jest właśnie polska paranoia.

  17. ewa on 07/03/2012 at 15:51 said:

    Ależ Andrzeju – pełna zgoda, poptrz jednka proszę, ze grę tę uprawiają z lubością także tacy politycy jak P.Rozenek, który już dał głos a to Piechociński, który ubolewał, że środki unijne na kolej zostały cześciowo przez P.Bieńkowską przesunięte na drogi i nie wspomina, że nastąpiło tak dlatego, gdyż PLK nie przygotowało należytych wniosków. Czy normalny oglądacz tych wszystkich programów i wypwoiedzi dowie się ile w ciagu osoatnich lat rozpoczęto inwestycji w infrastrukturę kolejową wliczajac to dworce PKP. Tego się Drogi Andzreju nie dowiesz, bowiem to wymaga od dziennikarzy pracy a także merytorycznych pytań zadawanych rozmówcom. Łatwiej jest więc chwycić mikrofon i latać z nim jak małpa z brzytwą

  18. Andrzej on 07/03/2012 at 16:00 said:

    Masz rację Ewo, jednak jak słucham Minister Rozwoju Regionalnego a Panią Minister uważam za jedną z niewielu merytorycznie bardzo dobrze przygotowanych w rządzie Tuska, że na koleji nie ma specjalistów a zarządy spółek nie są w stanie zainwestować miliardów (brak wiedzy) przy zdewastowanej infrastrukturze koleji, to uwazam że Minister transportu i Tusk ma wiele do zrobienia w tym segmencie państwa. Mało tego jak widać niewiele dotychczas zrobił. Tu pytam kto odpowiada za wybór tych zarządów i rad nadzorczych (w większości to spółki z udziałem SP).Czy to nie aby wynik obsadzania stołków przez BMW partyjnych?

  19. Mateusz on 07/03/2012 at 16:57 said:

    Do Ewy

    Dlatego, ze raczej nikty sie nie dowiem czym sie rozni wypadek samochodowy od katastrofy to mialem nadzieje, ze mi to wyjasnisz, bo moim zdaniem tragedia dla zabitego i jego rodziny jest taka sama, dlatego nie rozumiem dlaczego ma byc inachej traktowana przez opinie publiczna i panstwo. Co do oczekiwania opinii publicznej, ze po katastrofie jakis polityk przyjedzie i sie zaduma na wizji, to wiem ze takie jest, tylko nie wiem dlaczego. Moim zdaniem chodzi tu tylko o presje mediow i pewien standard piarowski, ktory przyszedl do nas z Zachodu. Zazwyczaj wtedy widzimy politykow w nieformalnych strojach, ktorzy z troska pochylaja sie nad problemem, o ktorym nie maja pojecia jak go rozwiazac, bo sie na tym nie znaja. Wiem ze jest taki standard, ale to jest zly standard. A zreszta ciort z prezydentem, ktory i tak nie ma nic do roboty, jak chce to niech jezdzi, jesli ludzie tego oczekuja, ale ja od premiera i ministrow oczekuje sprawnego funkcjonowania panstwa a nie „pochylania sie z troska nad nieszczesciem”. Twierdzisz, ze nie ma jednakowych standardow i masz racje, ale to powoduje ze standardy nieszczescia i ewentualna odpowiedz panstwa na nie wyznaczaja kamery TVN 24. Jak sie zmiescisz w kadrze to sie toba zajma jak nie, to sorry.

  20. JG 52 on 07/03/2012 at 17:53 said:

    Najlepiej szukając winnych pokazać,że to ‘oni”;politycy,dziennkarze,policja,albo ktoś inny kto się nawinie,tylko nie my.
    Nie jestem fanem TVN 24,a do dziennikarzy jako środowiska mam mnóstwo zastrzeżeń.
    Media,komercyjne w szczególności,są zwierciadłem społeczeństwa.W wyścigu o oglądalność,która daje reklamodawców i wysokie ceny reklam sprzedają to,co ludzie chcą kupić.Tacy jesteśmy my,społeczeństwo Najjaśniejszej Rzeczpospolitej;przynajmniej przytłaczająca większość.Wystarczy popatrzeć na nakłady pism,na rankingi oglądalności i wszystko widać.
    Tworzenie kodeksów etyki jest zajęciem bezsensownym,podobnie jak przepis o obrażaniu uczuć religijnych. Czy potrzebny jest przepis mówiący o tym,że nie wolno pierdzieć przy deserze?Nie!Każdy kto to zrobi w tzw.towarzystwie naraża się na wykluczenie i drwiny.
    Potrzebna jest kultura odbiorców.Tylko tyle i aż tyle.I wszelkie kodeksy etyki nie będą potrzebne.
    Kto nad tą kulturą powinien pracować?Wszyscy :rodzina,szkoła,organizacje społeczne,media publiczne (bo mają abonament i misję),może kościoły.
    A kto to robi?Garstka zapaleńców z organizacji społecznych i nieliczne rodziny.Z pewnością nie ci,którym za to my,społeczeństwo płacimy.

  21. ewa on 08/03/2012 at 10:52 said:

    Mateuszu – zgoda , dla rodziny zabitego tragedia jest taka sama. Odnośnie różnego traktowania zdarzeń o różnym ciężarze gatunkowym , tego Ci nie wytłumaczę, lecz podam Ci kolejny przkład. W katatrofie promu kosmicznego Chellenger zginęło „raptem” 7 osób i była to tragedia ogólnonarodowa dla amerykanów. Z tego też powodu Prezydent wygłosił orędzie do narodu i powstało wiele filmów. Gdyby ta sama ilość osób zginęła na autostradzie, odnotowano by to w lokalnej prasie. Nie oznacza to, że rodzinom tych ostatnich osób nie nalezy współczuć. O finansach czy też innej formie honorowania tych czy innych osób nie chcę się wypwoiadać a żądanie „urałniłowki” nie wydaje mi się być sensowne.

  22. J.S. on 08/03/2012 at 14:42 said:

    Po zawaleniu się dachu MTK w Katowicach zapytałem na forum Wybiórczej czy hala była poświęcona. Jeżeli tak : to czy zostanie zwrócona opłata za święcenie ? Przypomniałem także,że wrześniu 1939 roku polscy i niemieccy żołnierze strzelali do siebie z poświęconej broni. Wpis został wycięty.
    Jak mogło dojść do tragedii skoro kapelani kolejowi bezustannie modlą sie o bezpieczeństwo ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Facebook