Archive for the ‘ABW’ Category

Podsłuchy niekontrolowane

Czy mamy do czynienia z aferą podsłuchową? Czy podsłuch dziennikarzy Cezarego Gmyza z „Rzeczpospolitej” i Bogdana Rymanowskiego z TVN24 jest przestępstwem?

To tylko część pytań, jakie się rodzą w tej sprawie. Prosta odpowiedź brzmi – nie, prawo nie zostało, w tym elemencie sprawy złamane; służby, ABW, w tej cześci podsłuchu procesowego miały prawo do podsłuchiwania dziennikarzy, którzy korzystali z telefonu legalnie inwigilowanego Wojciecha Sumlińskiego.

Całość sprawy ma jednak wymiar wielopłaszczyznowy. Oczywiście, dla bezpośrednio zainteresowanych najważniejszą sprawą jest bezpośrednie działanie służb, które nagrywały ich rozmowy (choć możemy założyć, że nie nagrywano innych ich rozmów, prowadzonych poza sprawą Sumlińskiego – jak dotąd tych informacji nie mamy). Ta operacja służb jest „zła”. Z kolei operacja ujawnienia materiałów z podsłuchu operacyjnego CBA (afery hazardowa i stoczniowa) są „dobre”, ponieważ… nie dotyczą dziennikarzy, lecz polityków. W związku z tym nie ma możliwości oskarżania służby i Mariusza Kamińskiego o działania niezgodne z prawem, ponieważ nie dotyczyło to „żywotnego interesu” dziennikarskiego.

Tu dotykamy materii dla dziennikarzy wielce niewygodnej; Sprawy symbiozy służb dziennikarskich i służb specjalnych, w wielu przypadkach nawet wspólnego działania w sprawach interesu określonych grup politycznych (nie dotyczy to literalnie pp.Gmyza i Rymanowskiego). Przypomnijmy, że to właśnie sprawa Sumlińskiego jest klinicznym przykładem „zblatowania” służb i mediów.

Read More

Sprawa Piotra Kownackiego to problemy PiS.

Posted 26 maj 2009 — by Azrael
Category ABW, Lech Kaczyński, Państwo, PiS, Polityka, Polska, Popaprańcy, Służby specjalne

Tak, sprawa szefa prezydenckiej kancelarii, Piotra Kownackiego, to jest poważny problem dla Prawa i Sprawiedliwości, i jeszcze poważniejszy dla samego prezydenta.

Radio ZET, a za nim inne media, podały, że przez działania Piotra Kownackiego Bank Ochrony Środowiska stracił ponad 100 milionów złotych. Prawie natychmiast w tej sprawie wypowiedziało się… prezydenckie biuro prasowe. Ciekawe, ponieważ sprawa dotyczy początku wieku, a nie działań Piotra Kownackiego z czasów jego pracy w Kancelarii. O co więc chodzi, tak naprawdę?

Kownacki tłumaczy się, że przecież za okres swojej pracy w zarządzie BOŚ otrzymał skwitowanie, absolutorium. Tylko, że po pierwsze, przestępstwa się nie przedawniają, po drugie – sprawa nie dotyczy tylko jego, ale UKŁADU, jak swego czasu został zawiązany w Najwyższej Izbie Kontroli.

Otóż kluczem do wyjaśnienia całej sprawy jest postać Stanisława Kostrzewskiego, skarbnika Prawa i Sprawiedliwości, byłego członka PZPR, jeszcze do niedawna członka Komitetu Politycznego PiS. W BOŚ pracował w latach 1998 – 99, i następnie – od roku 2005 (po wyborach), aż do roku 2009. Wcześniej za to był współpracownikiem Lecha Kaczyńskiego w Najwyższej Izbie Kontroli, a także tworzył Prawo i Sprawiedliwość, a od roku 2002 jest zaufanym człowiekiem Kaczyńskiego do spraw finansów. Między innymi przez jego ręce przechodziły pieniądze na kampanie Lecha Kaczyńskiego na stanowisko prezydenta Warszawy, także na stanowisko prezydenta RP. Nie mówiąc o finansowaniu Prawa i Sprawiedliwości.

Read More

Prowokacja polityczna Lecha Kaczyńskiego

Posted 16 maj 2008 — by Azrael
Category ABW, Polityka, Polska, Popaprańcy, Służby specjalne, demokracja

Akcja ABW z przed kilku dni, zatrzymania i przesłuchania osób z kręgu komisji likwidacyjnej WSI – jest już nazywana w kręgach polityków i komentatorów politycznych zbliżonych do opozycji aferą ABW, lub wręcz aferą WSI. Doskonale składa się to w schemat nagonki na Platformę Obywatelską i jej koalicjanta, które ponoć restytuują działalność w służbach oficerów poprzedniego, złego układu. Bo każdy układ, który działał przed rokiem 2005, kiedy rządy objęła „partia przełomu” Jarosława Kaczyńskiego – był zły, skorumpowany – po prostu postkomunistyczny.

Oficjalne oskarżenia prokuratury krajowej, skierowane przeciwko Bączkowi, Pietrzakowi, oraz Aleksandrowi L, byłemu oficerowi WSW i Wojciechowi S. – dziennikarzowi – dotyczą handlu aneksem raportu Macierewicza .
Ja jestem innego zdania, uważam, że sprawa dotyczy szerszego zagadnienia – odzyskania panowania nad materiałami tajnymi Służby Kontrwywiadu Wojskowego i innymi (między innymi z archiwów IPN), które zostały zawłaszczone, przejęte przez komisję weryfikacyjną WSI, prowadzoną przez mecenasa Jana Olszewskiego – a obecnie znajdujące się pod opieką prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Materiały te zostały przewiezione, skopiowane i następnie zamknięte w siedzibie Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Warszawie, na ulicy Karowej.

I to jest podstawowy problem. Ma poniekąd rację Antoni Macierewicz, mówiąc na lewo i prawo, że chodzi o komisje likwidacyjną i weryfikacyjną WSI – ale nie jest to atak na nią, inspirowany przez byłych funkcjonariuszy i oficerów tej służby – lecz próba odzyskania panowania nad materiałami i archiwum SKW.

Różni pożyteczni idioci, działający na zlecenie Prawa i Sprawiedliwości próbują oczywiście odwrócić uwagę od oczywistych faktów, kierując sprawę w stronę domniemanej afery, w które, jakżeby inaczej, musi być zamieszana spółka Agora i sam Adam Michnik osobiście.

Antoni Macierewicz stworzył pod płaszczykiem swojej działalności w komisjach WSI i jako szef SKW układ polityczno – mafijny, który przejmując materiały tajne, chce przy ich pomocy stworzyć, w drugim ośrodku władzy, czyli kancelarii prezydenckiej – alternatywne miejsce kontroli państwa. I Lech Kaczyński akceptując te działania na swoim terenie – bierze za to odpowiedzialność.

Funkcjonariusze komisji likwidacyjnej, działający w sferze publicznej, próbują zrzucić odpowiedzialność za tą sytuację na barki nowej ekipy, sugerując, że chce ona reaktywować działalność byłych służb specjalnych, poprzez zablokowanie działalności komisji WSI.

Działalność komisji Olszewskiego faktycznie musi zostać zakończona, ponieważ ten bezwład organizacyjny powoduje, że prawie 1000 funkcjonariuszy służb jest w stanie na „stand by”, a polska służba kontrwywiadu i wywiadu są praktycznie sparaliżowane. I oczywiście – komisja Olszewskiego nie daje absolutnie żadnej gwarancji, że materiały tajne, które są w jej posiadaniu, nie zostaną wykorzystane w celach politycznych.

I sprawa podstawowa, która może tą sytuację odblokować.

Lech Kaczyński ma już od 8 miesięcy na biurku aneks do raportu Macierewicza. Jego obowiązkiem jest podjęcie w tej sprawie decyzji. Raport powinien albo zostać przekazany do wglądu premierowi, marszałkom Sejmu i Senatu – i zostać ogłoszony – albo zostać zamknięty, z klauzulą pełnej tajności – a materiały prac komisji Olszewskiego i Macierewicza powinny, co do jednej kartki, wrócić pod konktrolę instytucji, z których zostały zabrane.

Lech Kaczyński jest obecnie osobą, na której ciąży odpowiedzialność, nie tylko polityczna, za obecną sytuację. Zostawienie spraw w rękach ludzi, na których ma wpływ Macierewicz i brat prezydenta – jest groźne dla bezpieczeństwa państwa.

Azrael

Polowanie na Macierewicza

Posted 13 maj 2008 — by Azrael
Category ABW, Państwo, Polityka, Polska, Popaprańcy, Służby specjalne

Dzisiejsze wydarzenia z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego w roli głównie są tylko przygrywką do dalszych działań, mających odsłonić nieprawidłowości związane z działalnością Antoniego Macierewicza jako likwidatora Wojskowych Służb Specjalnych i twórcy knota, zwanego raportem z likwidacji tychże…

ABW, na polecenie Prokuratury Krajowej weszła dziś jednocześnie domu dziennikarza Piotra Bączka, członka komisji weryfikacyjnej i rzecznik Antoniego Macierewicza, a także dziennikarza gazety „Głos”, dr Leszka Pietrzaka, innego członka tej komisji, Aleksandra Lichockiego, pułkownika służb specjalnych PRL oraz Wojciecha Sumlińskiego – dziennikarza.

Macierewicz na ad hoc zwołanej konferencji w Sejmie oświadczył, że sprawa dotyczy dwóch zarzutów wobec wymienionych osób, wynikających z art. 230 kodeksu karnego (tzw. płatna protekcja) i 265 p. 1 kk (ujawnienie tajemnicy państwowej). Dotyczy prób sprzedania na „wolnym rynku” aneksu do raportu z 2007 roku, oraz propozycji wykreślenia z niego niektórych nazwisk.

Oczywiście – dla każdego rozsądnego obserwatora jest jasne, że jest to tylko przykrywka prawdziwego celu – czyli odzyskania panowania nad dokumentami, które wyciekły z komisji Macierewicza oraz udowodnieniem mu działań niezgodnych z prawem, w trakcie jego pracy w SKW i komisjach ds. WSI.

Read More

Zybertowicz niecnota

Posted 15 lut 2008 — by Azrael
Category ABW, Humor, Kaczyzm, PiS, Polityka, Popaprańcy, Służby specjalne

Prawo i Sprawiedliwość w ramach „odzyskiwania” inteligencji wielkomiejskiej będzie zapewne sięgało po swoje kadry intelektualne. Piszę – zapewne – bo nie jestem do końca przekonany, czy Jarosław Kaczyński będzie potrzebował wsparcia intelektualnego. Wszak nie tylko genialnym strategiem jest – ale i wielkim myślicielem. Zupełnie jak Lenin…

Czytam ja sobie często dość propisowskich myślicieli i przyznam się szczerze (całkowicie bez ironii), że obcowanie z tekstami Szlachty, Gawina, Cichockiego czy nawet Legutki – bywa niezłą rozrywką i rozgrywką intelektualną. Gorzej już jest z Krasnodębskim. Ale cóż, i tak Jarosław Kaczyński oparł swój program tak zwanej IV RP na przemyśleniach z lat swojego „Sulejówka”, rozmowach z wiernym Dornem i lustrem (czytaj: bratem) a nie na analizie pism innych – w założeniach – gorszych I dostaliśmy zlepek idei narodowo – gaullistowskich w sosie populizmu.

Jednym z tych, których jednak Kaczyński słuchał – był zapewne Andrzej Zybertowicz. To on dał Kaczyńskiemu „mięso” jego projektu, coś, co go napędzało, co było osnową projektu zmiany państwa – czyli walki z układem.

Read More

Układ katowicki a sprawa śmierci Barbary Blidy

Posted 12 gru 2007 — by Azrael
Category ABW, Barbara Blida, Polityka, Polska, Prawo, Służby specjalne, demokracja

Dzień po śmierci Barbary Blidy napisałem artykuł pod tytułem „Winnym śmierci Barbary Blidy jest Zbigniew Ziobro”. Postawiłem w nim tezę, że kluczem do rozwikłania tej sprawy jest obnażenie roli Barbary Kmiecik, na podstawie której zeznań chciano postawić zarzuty posłance SLD – oraz odsłonienie układu katowickiej prokuratury i ABW, działającego na polityczne zamówienie Zbigniewa Ziobro (i za wiedzą Jarosława Kaczyńskiego), który chciał to wykorzystać do ataku na polityków lewicy. Nie tylko lewicy – tak naprawdę sprawa Blidy miała być osią, na którą miały się nawijać inne sprawy związane z domniemanymi układami korupcyjnymi.

Następne tygodnie, miesiące, przynosiły potwierdzenia moich tez. Potwierdzały to także źródła ze Śląska otrzymywane przeze mnie drogą nieformalną. Już w miesiąc po śmierci Barbary Blidy wiedziałem, że prokuratorzy katowiccy nie będą w tej sprawie milczeć.

Układ zmontowany na linii Ziobro – Bogdan Święczkowski, szef ABW, Ocieczek, szef delegatury ABW w Katowicach oraz Krzysztof Błach, szef Prokuratury Okręgowej w Katowicach – przygotowywał całą prowokację. Barbara Kmiecik, mająca w tej sprawie status świadka koronnego, miała uwikłać Blidę w domniemane przekazanie łapówki Zbigniewowi Baranowskiemu, były prezes Rudzkiej Spółki Węglowej, w kwocie 80 tyś. złotych. I to miało wplątać Blidę w układ mafii węglowej. Pomocnym w tej sprawie miał być też Ryszard Zając, który miał uwiarygodniać tą łapówkę informacjami „ze słuchu”. Na szczęście w porę zrozumiał, że amatorzy, którzy się tą sprawą zajmowali – mogą go wplątać w niezłe kłopoty – i wycofał się ze sprawy.

Read More

To już kiedys było…

Posted 07 lis 2007 — by Azrael
Category ABW, CBA, Polityka, Popaprańcy, Służby specjalne

Po dzisiejszej informacji na temat rozporządzenia byłego premiera o niszczeniu dokumentów, oraz odgłosach, jakie dochodzą z ABW, CBA i innych służb, tak jakoś mi się skojarzyło…

[youtube=watch?v=_MF3hZTYTsU]

Azrael