Archive for the ‘Biznes’ Category

Robieni w łupka

Posted 10 cze 2010 — by Azrael
Category Biznes, Państwo, Polityka, Polska, Społeczeństwo

Od kilku miesięcy w Polsce temat alternatywnego (jeszcze) wydobycia gazu ze złóż łupków jest tematem gorących debat. Głównie polityków, którzy, jak wiadomo, znają się na wszystkim. Znają się na wszystkim lepiej, niż ich konkurenci polityczni. Lepiej, niż fachowcy w danych dziedzinach, lepiej, niż w tym przypadku, geolodzy, lepiej, niż ekonomiści.

Surowce energetyczne mają znaczenie strategiczne, nie trzeba chyba tego nikomu tłumaczyć. Szczególnie dla Polski, która ma specjalne relacje w tej materii z naszym potężnym sąsiadem, Federacją Rosyjską. Temat uzależnienia od dostaw ropy naftowej i gazu (czy uniezależnienia, zależy to od punktu widzenia) ma duże znaczenie. Dlatego każde nasze rozmowy z Rosjanami na temat przedłużenia, odnowienia umów na dostawy surowca, są obserwowane i dyskutowane. Mniej się patrzy na zagadnienia czysto ekonomiczne, więcej na sprawy polityczne, traktowane jako funkcja naszego bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo energetyczne jest zresztą naszym znakiem firmowym na forum Unii Europejskiej, naszą idee fix. Szkoda tylko, że nie wiele zrobiliśmy u siebie w kraju, aby to bezpieczeństwo zapewnić własnymi działaniami. Choćby przez rozwijanie odnawialnych i ekologicznych źródeł energii.

Polska, według danych ogólnie dostępnych, ma pod powierzchnią ziemi bogate zasoby gazu ziemnego związane w łupkach. Pas złóż ma się ciągnąć od wybrzeża, poprzez Polskę centralną, aż po Lubelszczyznę, na obszarze ok. 30% powierzchni kraju. Trwają poszukania, do tej pory wydano już około 70 zgód na poszukiwania zasobów, z czego około 60 otrzymały firmy zachodnie, głównie amerykańskie (m. in. Chevron, Exxon Mobil, ConocoPhillips, Lane Energy). Poszukiwania prowadzą też firmy polskie, PKN Orlen, i oczywiście PGNiG). Jak media (ale na razie tylko one…) donoszą, zasoby mogłyby zapewnić Polsce niezależność energetyczną na 100, a może i 200 lat, biorąc pod uwagę nasze aktualne potrzeby. Zasoby oceniane są nawet na 3,0 miliardy metrów sześciennych. Podniosły się oczywiście natychmiast głosy o „wyprzedaży naszego majątku narodowego” i oddaniu za bezcen polskich surowców. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z problemów natury technologicznej wydobycia surowca z tego rodzaju złóż. Dramatyczny, a zarazem komiczny tego dowód dał marszałek Bronisław Komorowski swoją wypowiedzią w Londynie.

Pięknie, prawda? Tylko, że teraz zaczynają się schody;

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 18 marca

Posted 18 mar 2010 — by Azrael
Category Biznes, Etyka, Polityka, USA, Zza Atlantyku

Ostatnie kuszenie

Lehman Brothers, Merrill Lynch, Goldman Sachs, JP Morgan, Citi Group czy AIG latami zwiększały ryzyko podczas manipulacji na rynku. Owe manipulacje przynosiły coraz to większe profity, tak duże, że aż niemożliwe. Inwestorzy zarabiający krocie, zadufani w sobie, zakłamani tak bardzo, że nie zwracali nawet uwagi na to, że powoli zbudowane przez nich domek z kart wkrótce upadnie. Manipulacje finansowe owych instytucji miały ogromne ryzyko bez żadnego pokrycia dając większy profit, zwłaszcza na rynku, który nie miał żadnej regulacji . W 2008 roku kiedy większość owych instytucji upadla lub została przejęta przez inne duże firmy, pieniądze podatników zostały wydane aby nie doszło do upadku całego systemu finansowego. Naród wzburzony domagał się regulacji, media każdego dnia podawały jak chciwi i nieodpowiedzialni byli dyrektorzy owych instytucji. Mamy obecnie 2010 rok i Kongres ma nadal problem z zatwierdzeniem prawa regulującego rynek finansowy i broniącego konsumenta. Republikanie, którzy otwarcie mówią, że zrobią wszystko, aby nie doszło do reformy służby zdrowia, powtarzają, że zrobią wszystko, aby owa ustawa nie przeszła.

Read More

Zapisy zza Atlantyku – 28. stycznia

Posted 28 sty 2010 — by Azrael
Category Biznes, Polityka, USA, Zza Atlantyku

Finansowy thriller

Jeżeli chodzi o pieniądze, to ciekawym faktem jest to, że mimo tak wielu poświęca całe swoje życie na to aby zarobić i mieć jak najwięcej, to większość ma problem ze zrozumieniem wartości, wpływu oraz znaczenia pieniądza. Kryzys finansowy w USA ukazał, że nawet bankowcy oraz finansiści, czyli ci co powinni być biegli w znajomości balansowania aktyw oraz zadłużeń, nie gwarantuje, ze zasady logicznego podejmowania decyzji został użyty. CEO dużych banków, oraz instytucji finansowych zlekceważyli sobie fundamentalne w założeniach balansowania aktywów i wydatków, inwestując w coraz to bardziej ryzykowne instrumenty finansowe o dużych profitach zapominając, że prędzej, czy później konsekwencje owych manipulacji dadzą o sobie znać. Kiedy doszło do upadku, to pieniądze podatników zostały wydane, aby uratować owe instytucje. CEO owych firm bez żadnego problemu nadal uważają, że owe pieniądze im się należały i że mogą ponownie je wydawać, tak aby oni czerpali profity. Ludzie ponarzekają, a biznes będzie jak zawsze. Tak naprawdę, to wszystko się odbywa za zamkniętymi drzwiami. Wall Street opłaci lobbistów, przekupi polityków. Politycy, którzy z gniewem zgadzają się ze społeczeństwem, że Wall Street to złodzieje, po wyłączeniu kamer, zrobiła dokładnie to co Wall Street chce. Tylko sytuacja jest trochę inna. Naród jest naprawdę wściekły na Wall Street, a rząd utworzył komisję z Elizabeth Warren na czele, której zadaniem jest znalezienie regulacji tak, aby bronic konsumenta. CEO Goldman Sach zapytany przez owa komisje o to, jakie były największe zaniedbania jego samego, jego firmy, oraz za co chciałby przeprosić, powiedział, że jego firma przyczyniła się tylko w pewnym stopniu do manipulacji a zarazem kryzysu. Wspomniana, Elizabeth Warren, profesor z Harvardu, która jest przewodnicząca tej komisji uważa, że nie można czekać z regulacja Wall Street. Jeżeli Kongres nie zatwierdzi proponowanych regulacji, Wall Street będzie kontynuowała swoją działalność opartą na wzbogacaniu bogatych. Tylko, Kongres, w dużej części jest opłacany przez Wall Street. Około roku 1980, Wall Street zauważyło, że można manipulować i zmieniać zasady gry jeżeli wie się kogo można opłacić i jak manipulować regulacjami, aby nie regulowały działalności finansowej. Od tamtego czasu, podział klasowy pomiędzy 1% bardzo bogatych i resztę wzrósł tak bardzo, że ta mała grupa ludzi uważa się za nietykalnych. I nie ma się co dziwić. Pieniądz rządzi wszystkim i każdego można kupić. Siedem agencji, które miały kontrolować system finansowy nie zrobiło nic. Każda agencja działała w innym kierunku, a lobbiści z ogromnym sukcesem tak manipulowali tymi agencjami oraz politykami, że żadna regulacja nie została zatwierdzona, a rynek ulegał zmianom na korzyść działalności Wall Street. Elizabeth Warren uważa, że teraz kiedy jest tak ogromne oburzenie należy wykorzystać sytuację i nałożyć regulacje na działalność instytucji finansowych aby nie Wall Street, ale przeciętnego obywatela prawa wygrały w Kongresie. Jeżeli do tego nie dojdzie, to to co wydarzyło się w 2008 roku powtórzy się a konsekwencje będą o wiele gorsze powodując, że duży procent obywateli USA będzie jeszcze biedniejsza. Elizabeth Warren ma wielu przeciwników, głównie z partii Republikanów, którzy uważają, że banki powinny się same regulować, a socjalistyczny rząd Baracka Obamy nie ma prawa narzucać praw jak owe instytucje działają. Czyli biznes jak zawsze. Banki maja prawo dawać pożyczki tym, których na to nie stać; manipulować pożyczkami z wysokim ryzykiem i robić tak aby ich profity i bonusy były jak największe. A że ktoś straci dom, prace czy środki do życia jest nieistotne.

Read More

Pandemia firm farmaceutycznych

Posted 19 lis 2009 — by Azrael
Category Biznes, Europa, Polityka, Polska, Społeczeństwo, demokracja

Już nie z dnia na dzień, ale z godziny na godzinę coraz wyraźniej widać, że epidemia, czy nawet pandemia gryp (sezonowej i „świńskiej”) jest wielkim, zakrojonym na globalną skalę szwindlem firm farmaceutycznych, organizacji międzynarodowych, które powinny stać na straży dobra i bezpieczeństwa pacjentów, no i oczywiście mediów, które już lata temu przestały informować rzetelnie o tym co się dzieje, ale za swój cel (oprócz zarabiania pieniędzy) postawiły chęć kreowania nowej rzeczywistości zagrożenia.

Kiedy w kwietniu tego roku wybuchła pierwsza fala histerii grypowej, profesor Czapiński wezwał media do zaprzestania epatowania idiotycznymi newsami i tytułami na temat epidemii, gdzie 150 osób porównywało się do hekatomby epidemii z czasów I Wojny Światowej. W przypadku grypy przesunięta została granica przyzwoitości, gdzie pogoń za zyskiem powinna się zatrzymać. W przypadku epidemii jest to granica wywołania paniki społecznej.

Żerowanie na krwi, przemocy i patologiach to rzecz niegodna. Problem jest tylko taki, że dla mediów, szczególnie elektronicznych, takiej granicy nie ma. Dało się także w Polsce zaobserwować, że właśnie pod wpływem mediów Polacy gremialnie poszli do przychodni, choć tak naprawdę racjonalne podejście do choroby i zastosowanie tradycyjnych metod leczenie w 99% przypadkach wystarczy do wyleczenia.

Read More

Nord Stream, czyli jak się nie robi biznesu

Posted 08 lis 2009 — by Azrael
Category Biznes, Polityka, Polska, Rosja, Unia Europejska

W jednym z materiałów przeczytanych w internecie znalazłem sformułowanie, że polska polityka zagraniczna była i jest w dalszym ciągu, niestety, podporządkowana „polskiej racji stanu”.

Ponieważ wszystkie zewnętrzne działania Polski, polityczne, gospodarcze i bezpieczeństwa, były prowadzone w imieniu i w interesie owej „racji stanu”, okazuje się, że tenże interes na wszystkich frontach jest co najmniej zagrożony.

Nord Stream, bałtycki gazociąg międzynarodowego konsorcjum (nie jest to już od dawna projekt tylko niemiecko-rosyjski) powstanie i będzie docelowo miał możliwość pompowania dwoma rurami 55 mld m3 gazu rocznie – o ile Rosjanie uruchomią nowe złoża syberyjskie, ale biorąc pod uwagę stabilizację na rynku surowcowym, będą mieli ku temu środki. Także z Unii Europejskiej. Wszystkie prawne i organizacyjne problemy, czyli zgoda państw skandynawskich, zostały w ciągu ostatnich tygodni usunięte. Ostatnie dwa kraje, Szwecja i Finlandia wyraziły zgodę na położenie rur na w swoich strefach ekonomicznych. I tylko pewne wątpliwości natury ekologicznej ze strony Estonii pozostają do wyjaśnienia.

Czy dopięcie projektu Nord Stream jest polską porażką, dlaczego polskie sprzeciwy, wysuwane od lat były tak nieskuteczne? Tak, jest to polska porażka, prestiżowa, dyplomatyczna i gospodarcza. Więcej – porażka, którą Polacy sami sobie zafundowali.

Przedstawiano ten projekt jako inicjatywę rosyjsko-niemiecką, o wyraźnym odcieniu politycznym, służącą tylko interesom tych dwóch państw. Jest to bzdura. Już w roku 2006 Parlament Europejski uznał, „że Nord Stream jest projektem infrastrukturalnym o szerokim politycznym i strategicznym wymiarze zarówno dla UE” (decyzja 1364/2006/WE).

i dalej

„biorąc pod uwagę rosnące uzależnienie UE od ograniczonej liczby źródeł energii, dostawców i szlaków transportowych, istotne jest wspieranie inicjatyw zmierzających do większej dywersyfikacji, zarówno geograficznej, jak i poprzez rozwój trwałych alternatyw”.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 22. października

Posted 22 paź 2009 — by Azrael
Category Biznes, Polityka, Prawo, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Nietykalni

17.5 biliona dolarów z pieniędzy podatników zostało dane bankom, bez żadnych obligacji lub zapewnień z ich strony. Politycy oraz prezydent podkreślali jak ważne było aby banki ponownie zaczęły pożyczać, i że nie można było doprowadzić do ich upadku, gdyż skutki byłyby tragiczne. I banki te pieniądze dostały. Tylko nadal pożyczek nie dają tym, którzy na nie liczyli. W zeszłym tygodniu, owe banki podały, że wypłacą sobie bonusy. Według nich, te bonusy im się należą, a jeżeli nie nagrodzą swoich pracowników, to zostaną bez zdolnych inwestorów. Co tam podatnicy, których pieniądze otrzymali i którzy tracą domy, prace oraz ubezpieczenia zdrowotne. Od roku mówi się o regulacji systemu finansowego. Założenie, że rynek finansowy, który w swoich oryginalnych założeniach miał się sam regulować, okazało się pułapką, która przyczyniła się do wielu problemów, z którymi USA nie potrafi sobie poradzić. Ale nadal ten 1% najbogatszych w USA uważa, że ma prawo do wysokich profitów, niezależnie od tego, że właśnie to ich działania były szkodliwe i przyniosły tyle strat.

Wigg2 Read More

Wieka trumien czas zamknąć

Posted 19 sie 2009 — by Azrael
Category Biznes, Państwo, Polityka, Polska, Tusk

Przeglądając różne opinie na temat polskich stoczni i ich sprzedaży, dochodzę do wniosku, że wszyscy doskonale wiedzą, co, jak i dlaczego w tej sprawie zrobić. I politycy, i związkowcy, ekonomiści, komentatorzy, i nawet kiedyś się na ten temat wypowiedział Kościół Katolicki, głosem arcybiskupa Sławoj Głódzia. Za to mniej doskonała jest wiedza, dlaczego stocznie zostały doprowadzone do stanu takiego, który śmiało można nazwać masą upadłościową…

O tym, kto jest winny doprowadzenie tych stoczni do upadku (nie całego przemysłu stoczniowego, wbrew pozorom, bo doskonale działają stocznie małe i całkiem duże, na przykład remontowe), trwają spory. Spory, których nie rozwiążą pomiędzy sobą politycy, bo oni w Polsce nie potrafią rozwiązywać żadnych sporów, dla dobra państwa, czy obywateli. Brutalna prawda jest tak, że winne są prawa ekonomii, podaży, popytu i kosztów, oraz wszyscy, którzy ich nie przestrzegali. Czyli politycy, związkowcy, ekonomiści, etc., etc., …

Węzeł problemów wokół polskich stoczni jest tak zaplątany, że Aleksander Macedoński na pewno by skapitulował, gdyby położono przed nim paczkę dokumentów, z prośbą o rozwiązanie problemu. Choć prawdopodobnie na dzień dzisiejszy, kilkanaście dni przed kolejnym terminem wykupu stoczni, terminem rozwiązania problemu, narzuconym przez Komisję Europejską, czyli 30 sierpnia , jedno tylko rozwiązanie dla stoczni, gdyńskiej i szczecińskiej Nowa jest logiczne – upadłość. Ale to nie chce przejść przez gardło ministrowi Aleksandrowi Gradowi, jak zresztą jego poprzednikom. Strach przed poputczikami socjalizmu, umiejscowionymi w związkach zawodowych, oraz przed sondażami wyborczymi jest ogromny.

Read More

Pawlak i prywatyzacja

Posted 29 lip 2009 — by Azrael
Category Biznes, Państwo, Polityka, Polska, Społeczeństwo, demokracja

Wywiad wicepremiera Waldemara Pawlaka dla tygodnika „Newsweek” wzbudził duże zainteresowanie innych mediów i polityków, tylko, że zwrócono uwagę nie na te jego wypowiedzi, które były w nim najważniejsze. I sam Pawlak musiał wyjaśnić, o co tak naprawdę głównie mu chodziło…

Wicepremier i minister gospodarki rzeczywiście zarzucił Platformie Obywatelskiej działanie pod sondaże i chaos w mediach publicznych, ale clou jego wywiadu dotyczy zagadnień zupełnie innych – spraw prywatyzacji. Waldemar Pawlak nie ma żadnego sporu z samym Donaldem Tuskiem i jego bezpośrednim zapleczem politycznym – konflikt dotyczy współpracy z ministrem finansów, Jackiem Rostowskim i ministrem skarbu, Aleksandrem Gradem.

Kilka dni temu premier wyraźnie zapowiedział, że podwyżki podatków w tym roku, ani w przyszłym nie będzie. Nie będzie podwyżki, ale jest zupełnie jasne, że tegoroczna dziura budżetowa, a także plan DEFICYTU nie tylko budżetu, ale również całych finansów publicznych, musi zostać czymś wypełniony. Jeżeli rząd zakłada, że nie dojdzie do zwiększenia obciążeń fiskalnych przedsiębiorstw i osób fizycznych, przy zachowaniu konieczności zachowania wysokości deficytu (sprawa wejścia najpierw w sferę ERM2, następnie przyjęcie euro), to można to zrobić tylko poprzez cięcia wydatków i prywatyzację. A cięcie wydatków trzeba by zacząć od zabrania przywilejów, z których największym jest przecież KRUS, którego PSL i Waldemar Pawlak muszą bronić niczym Szela…, gdyż jest to dla nich być albo nie być na scenie politycznej.

Polskie Stronnictwo Ludowe nie jest już partią chłopską sensu stricte. To partia „aparatu” wiejskiego i małomiasteczkowego, a także bogatego chłopstwa, „kułaków” XXI wieku. PSL jest silny w regionach siłą swoich działaczy i siłą przywilejów, jakie im zapewnia.

Read More

Pusta rura Nabucco

Posted 14 lip 2009 — by Azrael
Category Biznes, Polityka, Rosja, Unia Europejska, demokracja

Wszystko odbyło się zgodnie z unijnymi standardami biurokratycznymi;

W poniedziałek, w Ankarze, z wielka pompą podpisano porozumienie o budowie gazociągu Nabucco. Porozumienie podpisały cztery kraje Unii Europejskiej, przez które rura ma przebiegać, czyli Bułgaria, Rumunia, Węgry i Austria, oraz Turcja. Na sali był szef Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, a także Micheil Saakaszwili, z Gruzji, i premier Iraku Nuri al-Maliki.

Powinniśmy się cieszyć, my, Europejczycy. Oto powstaje instalacja gazowa, która ma uniezależnić dużą cześć Europy od dostaw gazu rosyjskiego. Instalacja, która nie tylko zdywersyfikuje dostawy dla dużej części Europy, będzie nie tylko przedsięwzięciem handlowym, ale również będzie elementem strategii unijnej, w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego. Tak przynajmniej jest to przedstawiane, tak to określił w swoim wystąpieniu Barroso. Tylko że w całej sprawie jest ale, i to nie jedno “ale”, lecz cały katalog wątpliwości.

Po pierwsze – rura, nie dość, że dopiero w budowie, to jeszcze dodatkowo “pusta” kontraktami gazowymi z dostawcami. Wprawdzie Irak, Syria i Egipt zgłosiły chęć wpompowania swojego gazu do gazociągu, a także taką deklarację złożył Turkmenistan, ale nikt, jak do tej pory nie złożył formalnego, wiążącego biznesowo podpisu pod żadną umową dostaw.

Wspomniane kraje mogą być dostawcami, ale z różnych przyczyn, kontrakty z nimi obarczone mogą być dużym ryzykiem. Irak, jak wiadomo, jest krajem w dalszym ciągu raczej wojennym, a do tego gazociąg będzie przebiegał przez tereny etniczne Kurdów, w związku z tym koszty zabezpieczenia tego kontraktu, i biznesowe i fizyczne, mogą uczynić sprawę całkowicie nieopłacalną. Turkmenistan, i owszem, jest krajem stabilnym, ale pozostającym w dalszym ciągu w sferze rosyjskich wpływów. I może w każdym momencie zmienić opcję, a Rosjanie nie będą zasypywać gruszek w popiele. Podobna sytuacja jest z dwoma innymi krajami, potencjalnymi dostawcami, czyli Azerbejdżanem i Kazachstanem, dysponującymi olbrzymimi złożami gazu. I one, owszem mogą gaz dostarczać, ale na warunkach rynkowych… określanych przez rosyjskie kontrakty.

Read More

Fetysz deficytu budżetowego

Posted 29 cze 2009 — by Azrael
Category Biznes, Państwo, Polityka, Polska, rząd

Nie jest dobrze z polską gospodarką. Nie jest tak dobrze, jak było jeszcze półtora roku temu. Nie jest dobrze, jeżeli patrzymy na wskaźniki produkcji przemysłowej, inwestycji infrastrukturalnych, zatrudnienia, spadają płace. Spada wartość inwestycji zagranicznych, malej polski eksport. Ale polski Produkt Krajowy Brutto rośnie, ma wynieść na koniec orku 0,8 do 1,1% na plusie. Dla przykładu Łotwa ma spadek na poziomie 19%, inne kraje bałtyckie podobnie, a Ukraina – planowany spadek aż o 23%!.

Polska jako kraj Unii Europejskiej, włączona w krwiobieg gospodarczy tej wspólnoty, radzi sobie doskonale. I nie wygląda na to, aby wbrew hiobowym wieściom, głoszonym przez zwolenników PiS – nagle się załamała. Polski system gospodarczy jest zdrowy – a polski system bankowy i zabezpieczenia w nim funkcjonujące – wręcz wzorcowe.

Czy jednak w Polsce kryzys może się pogłębić? Tak, może, ale nie będzie to zależne w najmniejszym stopniu od decyzji, lub jej braku, polskiego rządu. Wydaje się, że polityka nieinterwencjonizmu w polską gospodarkę się sprawdza. Tym bardziej, że zasoby finansowe, jakie Polska mogłaby przeznaczyć na rozwój rynku krajowego, są minimalne. Zawierają się one właściwie tylko w możliwościach powiększenia deficytu budżetowego. Read More

Czytanki (nie)oszołomów 2009 – 02 – 21 – O kryzysie

Posted 21 lut 2009 — by Azrael
Category Biznes, Czytanki (nie)oszołomów, Państwo, Polska, Prawo, Społeczeństwo

Jak zapewne moi czytelnicy zauważyli, o kryzysie piszę mało, żeby nie powiedzieć – w ogóle, choć jest skończonym ekonomistą. Powodów jest kilka;

- Jakbym miał komentować wypowiedzi polityków polskich na te tematy – to podobnie, jak oni… wyszedłbym na idiotę.

- Temat jest tak obszerny, że potraktowanie go wycinkowo zaciemnia sprawę, a do materiału przekrojowego trzeba by się przygotować, tego rodzaju materiałów nie pisze się „z pod małego palca”. Przekopanie się przez materiały to kwestia czasu – nie mówiąc o analizie i wybraniu z nich spraw rzeczowych. Nie mam w tej chwili zbyt dużo czasu na takie zabawy

- Po prostu jestem leniem… :)

Ale żeby nie pozostawiać Was, jako te sieroty w obliczu problemów, w ramach stałego cyklu zamieszczam dwa ciekawe artykuły, o dwóch różnych zagadnieniach, poruszanych obficie w mediach;

Read More

Skarbówka nierychliwa…

Posted 20 lut 2009 — by Azrael
Category Biznes, Media, Polityka, Polska, Popaprańcy, Prawo, Radio, Rydzyk, Telewizja, demokracja

Media porankiem zwiastują dobra nowinę; W wyniku cyklu artykułów w „Pulsie Biznesu” Urząd Kontroli Skarbowej, wraz z sądem zajmą się kontrolą zaplecza organizacyjnego imperium medialno – szkoleniowego Tadeusza Rydzyka – biednego redemptorysty z Torunia, który jest na utrzymaniu wiernych słuchaczy i widzów jego mediów.

UKS i sąd sprawdzą, czy fundacje Lux Veritatis i Nasza Przyszłość wydają zgodnie z prawem pozyskane środki i czy przypadkiem nie prowadzą działalności, która powinna być opodatkowana. Kontrola, co warto zauważyć, została wszczęta na podstawie doniesienia medium biznesowego i nie ma nic wspólnego z działalnością polityczną Tadeusza Rydzyka. Oczywiście – jego zwolennicy w to nie wierzę, a i ja, przyznam się bez bicia – liczę, że kontrola zakończy działalność tego biznesmena. Nie oznacza to oczywiście tego, że jego „dzieło” powinno zniknąć z powierzchni ziemi.  Demokracja, nawet w obliczu działalności niezgodnej z prawem, powinna dawać prawo do naprawy błędów – i zwrotu pieniędzy…

To nie jedyne problemy Tadeusza Rydzyka. Jego działalnością zainteresował się również minister kultury i dziedzictwa narodowego, Bogdan Zdrojewski, który skierował zapytanie do sądu rejestrowego, czy fundacje Tadeusza Rydzyka działają zgodnie z przepisami prawa i statutem oraz z celami, które zostały tam zapisane.

Nie ma co specjalnie ukrywać – Tadeusz Rydzyk zapłaci rachunki polityczne, skumulowane rachunki z wielu lat swojej działalności politycznej.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 19 lutego

Posted 19 lut 2009 — by Azrael
Category Biznes, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Zwycięzcy i przegrani

Pakiet stymulujący na sumę $780 miliardów został podpisany we wtorek. I jest to zwycięstwo dla Prezydenta Obamy. Jakkolwiek by na to nie patrzeć, jest to ogromny sukces dla Obamy, który jest prezydentem USA od zaledwie kilku tygodni. Głosowanie wskazało, że partie Demokratów oraz Republikanów nie są zdolne do współpracy ze sobą, może uda się to w przyszłości. Ale czy naprawdę jest to konieczne?

W zeszłym tygodniu, podczas spotkania z prasą, Amerykanie mieli możliwość zobaczenia w jaki sposób ich nowy prezydent analizował obecną sytuację ekonomiczną, oraz wytłumaczył, dlaczego owy pakiet jest potrzebny. Dla mnie było to fascynujące wydarzenie. Amerykanie byli świadkami w jaki sposób prezydent Obama podchodził do sytuacji ekonomicznej, finansowej, programów w pakiecie, oraz ich realizacji, stosunków z Iranem, czy brania sterydów przez sportowców. Ponadto powiedział, że nadal zależy mu na tym, aby Republikanie brali udział w dyskusji, ale jeżeli ich głównym celem jest wykrzykiwanie słów krytyki to trudno aby on brał ich poważnie, zwłaszcza, że w dużym stopniu to ich polityka polegająca na cięciu podatków oraz wydawaniu pieniędzy na wojnę doprowadziła to takiej, a nie innej sytuacji ekonomicznej. Prezydent Obama dodał, że celem pakietu stymulującego jest wydawanie pieniędzy, które będą użyte do finansowania programów, których celem jest utworzenie miejsc pracy, pomoc służbie zdrowia, czy edukacji. Dodał również, że niektóre programy mogą się nie udać, jednakże rząd musi podjąć kroki ratowania ekonomi. John McCain stwierdził, że ów pakiet jest okradaniem przyszłych generacji. A jak nazwałby swoje poparcie cięcia w podatkach dla najbogatszych oraz wydanie milionów dolarów na wojnę w Iraku? Tego typu decyzje doprowadziły do tego, że rząd zaczął się zapożyczać, przyczyniając się do obecnego deficytu, największego w historii USA. To co Republikanie chcą, to kontynuacja polityki Busha. W dniu wyborów, Amerykanie powiedzieli – dosyć. Jest hipokryzją ze strony Republikanów reprezentowanie swojej partii jako tej, która jest fiskalnie odpowiedzialna.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 13 lutego

Posted 13 lut 2009 — by Azrael
Category Biznes, Polityka, Popaprańcy, USA, Zza Atlantyku, Świat

Hochsztapler Madoff

Ofiary Madoffa to tysiące ludzi z różnych środowisk. Nawet prawnik Madoffa, Ira Sorkin jest jedną z nich i nadal go reprezentuje.

Osoba, która wydobyła na światło dzienne oszustwo Madoffa to Harry Markopolos zajmujący się audytem firm inwestycyjnych. W zeszłym tygodniu, Markopolos podczas przesłuchania przez Kongres zeznał, że S.E.C (Securities and Exchange Commission) czyli komisja, której założeniem i głównym celem było sprawdzanie oraz audyt spółek inwestycyjnych, nie podjęła żadnych kroków w celu dokonania inspekcji na Madoffie, mimo dostępnych faktów sugerujących, że było nierealne uzyskiwanie tak wysokich zwrotów w istniejących warunkach rynkowych,. Markopolos nie pozostawił suchej nitki na S.E.C. Słowa przez niego użyte ,to „bezużyteczni, niezdolni, zastraszeni przez Wall Street” oraz „S.E.C grzmi jak lew, ale gryzie jak pchła”. Dodał również, że S.E.C ignorowało działalność Madoffa, ponieważ był jednym z bardziej wpływowych inwestorów Wall Street, a tym ludziom nikt nie chciał się narażać. Madoff jest odpowiedzialny za największe matactwo finansowe, którego skutki są do końca jeszcze nie znane. Gdyby S.E.C rzeczywiście chciano to sprawdzić, zabrałoby im to kilka chwil by zrozumieć, że Madoff kombinował. Dodatkowo, pieniądze, którymi Madoff spekulował, pochodziły często ze źródeł typu mafia rosyjska, lub latynoskie kartele narkotykowe. Ciekawe co oni o Madoffie myślą lub chcieliby mu zrobić.

Read More

Trzy zdania za biliony dolarów

Posted 26 paź 2008 — by Azrael
Category Biznes, Polityka, Świat

Słowa Alana Greenspana, byłego szefa amerykańskiego FED, wywołały nie tylko w świecie finansjery mały szok. Piszę „mały”, bo przy wielkim kryzysie, który już można nazwać śmiało ogólnoświatowym kryzysem ekonomicznym – słowa jednego człowieka to tylko mały kamyczek.

- Byłem w błędzie zakładając, że poczucie własnego interesu organizacji, zwłaszcza banków i innych, sprawi, że same będą najlepiej potrafiły chronić interesy swoich akcjonariuszy - powiedział guru finansowy - Myliliśmy się w bardzo wielu przypadkach. Do dziś nie mogę zrozumieć, co się stało – dodał następnie.

Słowa te zostały wypowiedziane na Kapitolu, na posiedzeniu specjalnej komisji Izby Reprezentantów.
I ja Greenspanowi wierzę… i jednocześnie nie.

Read More

Czego może nauczyć nas kryzys?

Posted 13 paź 2008 — by Azrael
Category Biznes, Polityka, Polska, USA, Świat

Bać się czy nie? Wyciągać pieniądze z inwestycji i wkładać je w przysłowiową skarpetę – czy czekać? A może zmienić inwestycje z funduszy na lokaty? A jeżeli tak, to w jakim banku? Czy może uciec w sztabki złota i pierścionki? A co papierami giełdowymi? Ach, jak ci co nie oszczędzali mają teraz komfort… Nie mówiąc o tych, którzy na kredycie budowali przyszłość… ci to mają stres…

Nie, nie będzie żadnych porad – każdy, kto ma zasoby finansowe, inwestycje, lokaty – czy wprost przeciwnie – jego dochody są obłożone ratami kredytów hipotecznych, czy konsumpcyjnych – powinien sobie radzić sam. Pieniądze wymagają rzetelnego podejścia, bo są one podstawą życia – i przyszłości naszych dzieci, we współczesnym świecie. Poza tym, którzy z wyboru żyją w sposób alternatywny albo tymi, którzy się sami wypchnęli na margines.

Nie będę też radził z tego powodu, że wprawdzie ukończyłem najbardziej prestiżową uczelnię ekonomiczną w Polsce, ale w czasach, kiedy skrót jej nazwy był czteroliterowy, a poza tym wykładali w niej Leszek Balcerowicz i Grzegorz Kołodko (u którego zdawałem jakieś egzaminy…). Już z tego powodu powinienem być podejrzany, a że czyta mnie codziennie kilka tysięcy osób, to jeszcze ktoś mógłby mnie wziąć na poważnie. I po nietrafionej inwestycji, poczynionej na podstawie moich rad, chciałby mnie poznać bliżej…

Read More

Drugi Keynes nie jest potrzebny

Posted 01 paź 2008 — by Azrael
Category Biznes, Polityka, USA, Świat

Nerwowa sytuacja na rynkach finansowych budzi od razu demony przeszłości wśród Amerykanów. Wprawdzie od Czarnego Czwartku, krachu roku 1929 i Wielkiego Kryzysu minęło prawie osiemdziesiąt lat, ale jest on takim samym mitem amerykańskim, jak Supermen, Batman, czy amerykańska wolność wypowiedzi.

Sekretarz skarbu rządu amerykańskiego, Henry Paulson, nie jest jednak Franklin D. Rooseveltem, jego działania nie są podyktowane solidną podbudową teoretyczną, nie są też spełnione warunki, które by sugerowały, że nastąpi lada moment wielki krach gospodarczy.

Wielki Kryzys to przede wszystkim był spadek produkcji, PKB, wielkie bezrobocie, które było spowodowane lawinowym i gwałtownym upadkiem amerykańskiej giełdy i bankructwami – dopiero to spowodowało kryzys finansowy. Teraz natomiast mamy do czynienie z kryzysem bankowym, i to w dość ograniczonym zakresie, która pełza już od co najmniej roku. Nie jest to nawet kryzys strukturalny całego systemu bankowego, lecz tylko jego części, związany z kredytami hipotecznymi. Jest oczywiście faktem, że tego rodzaju kryzys wymaga działań, ale nie na zasadach pełnej interwencji w całą gospodarkę. Sfera produkcji jest w niezłym stanie, zadaniem nowej administracji będzie konieczność odbudowy sfery usług i konsumpcji, która napędza amerykańską gospodarkę.

Read More

Socjalizm rulez!

Posted 05 wrz 2008 — by Azrael
Category Biznes, Państwo, Polityka, Polska, Popaprańcy

Węzeł problemów wokół polskich stoczni jest tak zaplątany, że Aleksander Macedoński na pewno by skapitulował, gdyby położono przed nim paczkę dokumentów, z prośbą o rozwiązanie problemu. Choć prawdopodobnie na dzień dzisiejszy, kilka dni przed terminem rozwiązania problemu, narzuconego przez Komisję Europejską, czyli 12 września, jedno tylko rozwiązanie dla stoczni, gdyńskiej i szczecińskiej Nowa jest logiczne – upadłość. Ale to nie chce przejść przez gardło ministrowi Aleksandrowi Gradowi, jak zresztą jego poprzednikom. Strach przed poputczikami socjalizmu, umiejscowionymi w związkach zawodowych jest ogromny.

Stocznie były, lub są częściowo sprywatyzowane. Pamiętamy z przed kilku lat renacjonalizację stoczni w Szczecinie, która sprywatyzowana, trafiła w ręce spółki pracowniczej, co skończyło się spektakularnym „padem”. Teraz powstała na jej miejsce Stocznia Szczecińska Nowa ma ponad 1,3 mld złotych długów… Stocznia Gdynia z kolej (1,2 mld długów…) była za czasów Prawa i Sprawiedliwości miejscem, z którego rozchodziły się macki nepotyzmu. Ale nie o tym chciałem pisać.

Otóż winnym obecnej sytuacji, na równi z rządami, które nie sprywatyzowały skutecznie stoczni, z powodów politycznych, są związki zawodowe.

Read More

Igor Janke a prywatyzacja „Presspubliki”

Posted 18 kwi 2008 — by Azrael
Category Biznes, Media, Polityka, Popaprańcy, etyka dziennikarska

Opisując wczoraj informację, jaką zamieścił redaktor Igor Janke na swoim blogu, dotyczącą domniemanego bojkotu jego macierzystej gazety, „Rzeczpospolitej” ze strony premiera Donalda Tusk, wysnułem przypuszczenie, że może to być komentarz emocjonalny – albo wyrachowany, nakierowany na oddźwięk medialny.

Rzeczywiście – ten blogowy wpis stał się newsem na praktycznie wszystkich portalach i elektronicznych wydaniach gazet, jest szeroko komentowany w sieci.

Przyznam się, że nie bardzo wierzę w emocjonalne podejście do sprawy „bojkotu” gazety redaktora Janke, a dzisiejsza poranna informacja tylko mnie w tym utwierdza.

Otóż w wywiadzie dla „Sygnałów Dnia”, w PR I, minister skarbu, Aleksander Grad oświadczył, że jego resort podejmie działania w kierunku sprywatyzowania wydawnictwa „Presspublica”, albo poprzez giełdę, lub – uwaga – w drodze licytacji.

Read More

Kto ma wpływ na polski sektor paliwowy?

Posted 19 lut 2008 — by Azrael
Category Biznes, Państwo, Polityka, Polska, Rosja, Służby specjalne

Komisja rywinowska w ogólnym przekonaniu odkryła mechanizmu funkcjonowania układów polityczno – biznesowych w III RP.

Nie zostało to jednak do końca potwierdzone, w formie wyroków sądowych, czy w formie obnażenia konkretnych powiązań, pomiędzy partiami politycznymi, mediami i biznesmenami. Sprawa zakończyła się wyrokiem skazującym tylko dla Lwa Rywina, znacznymi stratami politycznymi dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej… i koniec. Żaden inny wyrok nie zapadł. Reszta spraw zostaje umarzana…

Czy sprawa kary dla J&S Energy, anulowanej przez obecnego wicepremiera Waldemara Pawlaka, może być początkiem obnażania podobnych układów korupcyjnych, gdzie decyzje i konkretne działania w sferze gospodarki były podejmowane na podstawie niejasnych przesłanek? Czy za decyzjami – lub ich zaniechaniem – stały tylko względy natury politycznej, czy może korzyści natury finansowej? I wreszcie pytania najważniejsze;
Jaki wpływ na podejmowanie decyzji w polskim przemyśle przetwórstwa paliw miały służby specjalne – i czy działały one zgodnie z polskim interesem narodowym?

I ostatnie pytanie – czy decyzje o wyborze takich, a nie innych partnerów biznesowych, w dostawach ropy naftowej, były samodzielnymi decyzjami biznesowymi?

Read More