
Puściłem tę informację wczoraj lekko mimo uszu, zajęty innymi sprawami. Dopiero dziś, kiedy przeglądałem informacje i wspomnienia związane z Leszkiem Kołakowskim, uświadomiłem sobie, że również Radosław Sikorski jest polskim oksfordczykiem… ale jakże daleko odbiegającym nie tylko wykształceniem, wiedzą, doświadczeniem życiowym, ale również klasą od profesora.
Był czas, nawet nieodległy, kiedy traktowałem Sikorskiego jako potencjalnie dobrą kandydaturę na męża stanu, zdolnego do tego, aby sięgnąć nawet po najwyższe zaszczyty – stanowisko prezydenta RP. Wykształcony, z ciekawą kartą z Afganistanu, z doświadczeniem międzynarodowym, ze zdolną, inteligentną żoną z amerykańskiego establishmentu, ze swoistą, choć jak na polskie warunki śmieszną i nazbyt nachalną elegancję przyszywanego Brytyjczyka. Nawet jego ostentacyjny antykomunizm nie raził mnie specjalnie, wolę ludzi z przekonaniami, niż dialektycznie zakłamanych na potrzeby bieżącej sytuacji, w jakiej się aktualnie znaleźli.
Ale im więcej pana Radosława w polskiej polityce, tym mniej z tej otoczki światowca i rozsądnego polityka zostaje. A tu powie głupi żarcik o prezydencie w samolocie, a tak z kolei zabiega, w sposób dość nachalny, o stanowisko sekretarza generalnego NATO. Byłoby pół biedy, kiedy by wygrał… ale, może na szczęście, patrząc na nową politykę Baracka Obamy wobec Rosji, przegrał. A do tego jeszcze mam wrażenie, że jego styl uprawiania polityki zagranicznej bliski jest myśli neokonserwatywnej, co mnie nie cieszy specjalnie.
Jednak to, co był łaskaw powiedzieć wczoraj, jest dla niego, i dla polskiego rządu, dyskwalifikujące. Otóż Sikorski, po schwytaniu przez służby specjalne Pakistanu jednego z morderców polskiego geologa, Piotra Stańczaka, był łaskaw wyrazić radość z tego, że dobrze się stanie, że będzie on sądzony w miejscu jego schwytania, ponieważ obowiązuje tam kara śmierci…
Kilku zdaniowa wypowiedź Sikorskiego, polskiego ministra spraw zagranicznych jest niczym innym, jak wezwaniem sądu w Pakistanie do zabicia taliba. I jest niczym innym, jak oficjalnym opowiedzeniem się członka polskiego rządu za karą śmierci…
Warto może przypomnieć, nie tylko panu Sikorskiemu kilka oczywistych prawd;
Read More