<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; CBA</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/category/cba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Inwigilacja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/10/09/inwigilacja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/10/09/inwigilacja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Oct 2010 11:33:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABW]]></category>
		<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4393</guid>
		<description><![CDATA[Dziwi mnie to, że nagle dziennikarze poczuli się zagrożeni podsłuchiwaniem przez służby specjalne. Przecież jako tak zwana czwarta władza powinni znać doskonale prawo, jakie umożliwia tego rodzaju działania, jak i możliwości obchodzenia tego prawa. Więcej, również powinni nagłaśniać wszystkie sprawy związane z tego rodzaju działalności służb, niezależnie od tego, czy &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/10/09/inwigilacja/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Dziwi mnie to, że nagle dziennikarze poczuli się zagrożeni podsłuchiwaniem przez służby specjalne. Przecież jako tak zwana czwarta władza powinni znać doskonale prawo, jakie umożliwia tego rodzaju działania, jak i możliwości obchodzenia tego prawa. Więcej, również powinni nagłaśniać wszystkie sprawy związane z tego rodzaju działalności służb, niezależnie od tego, czy chodzi o podsłuchy polityków, biznesmenów, dziennikarzy, czy przestępców &#8211; w każdym przypadku, kiedy nie jest to zgodne z prawem.</p>
<p>Prawo dotyczące działania służb i ich nadzoru jest na tyle nieprecyzyjne, że praktycznie wszystkie formacje, mające prawo do zakładania podsłuchów mogą to robić, jeżeli uważają to za uzasadnione, co oznacza &#8211; że leży to w ich interesie. Z drugiej strony ochrona prawna ich działań jest tak potężna, że praktycznie tylko osobie ujawniającej nielegalne podsłuchy grozi odpowiedzialność karna &#8211; służby zawsze mogą sprawę zatuszować, lub &#8222;udowodnić&#8221; społeczną i prawną konieczność swojego czynu. Więcej &#8211; prawo pozwala na podsłuchy, zgodnie z wyrokiem sądu, bez określenia celu i osoby podsłuchiwanej! Służby z tego obficie korzystają &#8211; i korzystają również z nimi zblatowani dziennikarze , pozostając z nimi w symbiozie interesów. Do czasu, kiedy nie okaże się, że macki służb nie dotykają ich samych.</p>
<p><span id="more-4393"></span>To co opisał (ujawnił) red. Wojciech Czuchnowski w swoim materiale, jest tylko tak naprawdę cząstką prawdy. Doskonale zdawał sobie sprawę, że upublicznienie wiedzy, jaką zapewne posiada, groziłoby i jemu, i wydawcy poważnymi problemami. Proszę zwrócić uwagę, że ujawnione materiały nie dotyczą klasycznych podsłuchów operacyjnych (choć zapewne były to takie zadania), lecz wycinku sprawy, czyli danych z billingów i logowania telefonów komórkowych dziennikarzy do tak zwanych BTS, stacji bazowych. I dotyczy to tylko jednej sieci komórkowej, tej, której pracownikiem był wówczas obecny szef ABW, Krzysztof Bondaryk. Ale najciekawsze jest to, że podane w materialne nazwiska dziennikarzy to ci, którzy zajmują się głównie polityką, stykiem polityki z biznesem. To świadczy o tym, że sami dziennikarze, dobrani przez Czuchnowskiego z różnych mediów (także o różnych profilach politycznych), nie byli celem sami w sobie, lecz pośrednikiem do prawdziwych inwigilowanych &#8211; zapewne chodziło właśnie o polityków.</p>
<p>Czuchnowskiemu udało się na moment zbudować porozumienie ponad klasycznym politycznymi podziałami dziennikarzy i ich wydawców, przecież trudno znaleźć bardziej różniących się w poglądach, niż Monika Olejnik i Cezary Gmyz. Udało się to tylko dlatego, że znów chodziło o interes korporacji, a nie interes obywateli i państwa. Sprawa, którą opisuje dziennikarz &#8222;Gazety Wyborczej&#8221; datuje się z roku 2007, umorzenie sprawy miało miejsce kilka miesięcy temu. Dlaczego &#8222;GW&#8221; postanowiła teraz z tego zrobić newsa? Nie bardzo wiadomo. Chyba, że jest to kolejna &#8222;wrzuta&#8221;, rozgrywka pomiędzy służbami, mająca dać jednej z nich przewagę nad pozostałymi. Bo na pewno nie odkrywa skali całego problemu inwigilacji, już nie tylko dziennikarzy, ale także polityków i niewygodnych obywateli.</p>
<p>Jest w tym jeszcze jedna sprawa; O podsłuchach wiemy nie od dziś, w wielu wypadkach informacje ujawniane przez dziennikarzy są bardziej precyzyjne. Może to świadczyć, że proceder jest nagminny, a do tego, że trwa on niezależnie od tego, kto jest u władzy. Trwa również teraz, za czasów rządów Platformy Obywatelskiej. I głównym problemem nie są same podsłuchy, ale komu i do czego one służą. I mam takie dziwne wrażenie, że artykuł Wojciecha Czuchnowskiego nie jest ostatni. Być może czeka nas w najbliższych miesiącach coś w rodzaju polskiego Watergate. Bo nie wierzę, że jeżeli pokazano ścieżkę, ktoś nie odważy się nią pójść.</p>
<p>Tylko, czy kierunek pokazują politycy, czy może same służby? W obu przypadkach oznacza to poważne zagrożenie dla demokracji.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/10/09/inwigilacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Nie ma nic na Tuska&#8221;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/02/05/nie-ma-nic-na-tuska/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/02/05/nie-ma-nic-na-tuska/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 10:14:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3617</guid>
		<description><![CDATA[Afera hazardowa była. Tyle wczoraj się udało wycisnąć z Donalda Tuska przesłuchującym go posłom. Premier przyznał, że zaszły nieprawidłowości w związku z projektem ustawy regulującej sprawy podatków i dopłat do budżetu od firm zajmujących się biznesem hazardowym. Nie mógł inaczej powiedzieć, ponieważ jego decyzje personalne w rządzie i jego otoczeniu, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/02/05/nie-ma-nic-na-tuska/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Afera hazardowa była. Tyle wczoraj się udało wycisnąć z Donalda Tuska przesłuchującym go posłom. Premier przyznał, że zaszły nieprawidłowości w związku z projektem ustawy regulującej sprawy podatków i dopłat do budżetu od firm zajmujących się biznesem hazardowym. Nie mógł inaczej powiedzieć, ponieważ jego decyzje personalne w rządzie i jego otoczeniu, w Kancelarii Premiera Rady Ministrów, mogłyby się wydawać nieracjonalne. Szef rządu przyznał, odpowiadając na ostatnie pytanie posłanki Beaty Kempy, że będzie musiał poważnie się zastanowić, co i jak w tej sprawie powiedzieć społeczeństwu. I to chyba będzie jedyny sukces tej komisji&#8230;</p>
<p>Pamiętać należy, że komisja hazardowa została powołana przez Sejm do wyjaśnienia afery związanej z lobbingiem hazardowym i jego oddziaływaniem na najwyższe szczeble władzy. Takie było założenie inicjatywy powołującej komisję, z którą wyszedł sam premier Donald Tusk. Tak mu podpowiadał polityczny marketing. Doskonale jednak sobie zdawał sprawę, że komisja ta może zamienić się w broń polityczną, w komisję pościgową, przeznaczona do “łapania króliczka”, czyli jego samego. Wczorajsze przesłuchanie pokazało, że sieć zarzucona na niego chybiła.</p>
<p>Po przesłuchaniach głównych aktorów, byłego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego, posłów i polityków Platformy Obywatelskiej i wreszcie samego premiera, widać wyraźnie, że &#8222;format&#8221;, jaki nadała komisji PO, sprawdza się. Bowiem zadaniem posłów Platformy Obywatelskiej w komisji hazardowej nie jest wcale wyjaśnienie szczegółów tak zwanej “afery hazardowej” Zbycha, Mira i Rycha, lecz udowodnienie, że w sprawy lobbingu na rzecz branży hazardowej umoczeni byli politycy wszystkich opcji politycznych. I jest to prawdą.</p>
<p><span id="more-3617"></span>Oczywiście, posłowie innych formacji mają inne cele. Dla posłów Zbigniewa Wassermana i Beaty Kempy z Prawa i Sprawiedliwości najważniejsze jest to, aby udowodnić, że podstawą afery jest domniemany, czy faktyczny przeciek z otoczenia premiera, który za pośrednictwem czy to Zbigniewa Chlebowskiego, czy to Mirosława Drzewieckiego, lub jego asystenta dotarł do biznesmenów hazardowych, Ryszarda Sobiesiaka i Jana Koska. W tej samej drużynie gra również poseł lewicy parlamentarnej, Bartosz Arłukowicz, który nawet odkrył wczoraj, że premier dokonał „aksamitnego” przecieku, rozmawiając z Mirosławem Drzewickim, Zbigniewem Chlebowskim i Grzegorzem Schetyną. A z  kim miał, po doniesieniu Mariusza Kamińskiego rozmawiać? Od kogo miał się dowiedzieć o sprawie reformy, jeżeli nie od nich i dodatkowo od wiceministra finansów, Jacka Kapicy?!</p>
<p>Po przesłuchaniu polityków PO, komisja hazardowa, pomimo że transmitowana jest przez wiele stacji telewizyjnych i radiowych on line, rozgrzewa już tylko samych zainteresowanych, dyżurnych dziennikarzy i garstkę obserwatorów, ponieważ szerszy ogół społeczeństwa jest sprawą zainteresowany mniej niż umiarkowanie. Pokazują to  sondaże, które wprawdzie są dość mało miarodajne, co do reprezentatywności badanych i zakresu badania, ale pokazują stały trend, a właściwie stałość poglądów – Platforma Obywatelska cały czas oscyluje wokół 50% poparcia społecznego.<br />
Afera hazardowa, “grzana” przez media od 3. miesięcy, nie działa ani wprost, ani w sposób skumulowany na preferencje wyborcze Polaków.</p>
<p>Jest jednak sprawa, która do tej pory komisji nie interesowała za bardzo, a i media jakoś, zajęte poszukiwaniem przecieku, który by zaczynał się od Donalda Tuska, nie poświęcają temu uwagi. Nikt nie zastanawia się nad tym, jak to się stało, że materiały z działań operacyjnych i podsłuchów przedostały się do mediów, i zostały opublikowane w „Rzeczpospolitej”. Jak i kiedy dziennikarze weszli w posiadanie materiałów, które powinny mieć klauzulę najwyższej tajności i nie powinny ujrzeć światła dziennego przez złożeniem wniosku o możliwości popełnienia przestępstwa przez lobbystów hazardowych i polityków Platformy Obywatelskiej. A doniesienie do prokuratury powinie złożyć Mariusz Kamiński, szef CBA. Bo jeżeli materiały wyciekły do mediów z CBA, czy przypadkiem nie zostały one również dostarczone Ryszardowi Sobiesiakowi?</p>
<p>Równolegle do prac komisji hazardowej Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadziła kontrolę w CBA, dotyczącą bezpieczeństwa informacji niejawnych w służbie antykorupcyjnej. Odtajniony materiał jest „porażający”.</p>
<p>Można w nim przeczytać między innymi, że;</p>
<p><em>&#8222;Rozwiązania przyjęte w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym nie gwarantują bezpieczeństwa informacjom niejawnym stanowiącym tajemnicę państwową i służbową (&#8230;). Dotychczasowe postępowanie, akceptowane przez szefa CBA &#8211; może prowadzić do nieuprawnionego ujawnienia informacji niejawnych, w tym dotyczących planowanych, wykonywanych lub zrealizowanych czynności operacyjnych&#8221;. </em></p>
<p>Uchybień, jakie stwierdziła ABW jest multum, dotyczy to zarówno wytwarzania, archiwizowania i udostępniania informacji, praktycznie na każdym etapie przetwarzania, zarówno jeżeli chodzi o dokumentację papierową, jak i elektroniczną.  W związku z tym zasadne jest pytanie – kto, kiedy i w jaki sposób miał dostęp do informacji związanych z aferą hazardową?</p>
<p>Wracając do prac samej komisji hazardowej; Jest oczywiście jasne, że jej praca, w świetle jupiterów i pod okiem kamer, ma wymiar czysto polityczny. Nawet poseł Arłukowicz powoli ulega czarowi medialnego przekazu i wprawdzie nie patrzy jeszcze w oko kamery zadając pytania, ale już czuje ciśnienie popularności.</p>
<p>Tak naprawdę sprawa ma wymiar polityczny od dnia, kiedy Mariusz Kamiński przyszedł do premiera z informacji o swojej akcji specjalnej.</p>
<p>Szef CBA próbował rozegrać aferę hazardową politycznie. Nie zrobił tego sam, ani z własnej inicjatywy – jest na to “za krótki”. Inspiracje i sterowanie musiało być zupełnie w innym miejscu, można się domyślić, że była to siedziba Prawa i Sprawiedliwości, na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Mam jednak wrażenie, że pomysł wykorzystania politycznego całej sprawy zrodził się ad hoc, w momencie, kiedy okazało się, że działania CBA, cała akcja przeciwko hazardowym lobbystom, posłom i urzędnikom Platformy Obywatelskiej została, jak wiele innych po prostu schrzaniona. Logiczne by było, że informacja o nieprawidłowościach w sferze prac nad ustawą hazardową, skierowana do premiera powinna być powiązania ze złożeniem stosownych wniosków do prokuratury, z zatrzymaniami i pierwszymi przesłuchaniami. Nic takiego się nie stało – informacje o prowadzonej przez CBA akcji i dochodzeniu musiały wyciec do zainteresowanych wcześniej,  a Kamiński ratując sytuację, postanowił wykorzystać sprawę politycznie, szachując premiera i jednocześnie poprzez swojego “szczura” wypuszczając przeciek do “Rzeczpospolitej”.</p>
<p>Zeznania Mariusza Kamińskiego przed komisją hazardową układały się, na pozór, w spójną, prostą i logiczną całość.  Zwolennicy Kamińskiego usilnie próbują udowodnić i przekonać wszystkich, że Mariusz Kamiński jest apolitycznym, niezależnym urzędnikiem państwowym, o nieposzlakowanej opinii i jego intencje są czyste i jasne. Szkoda tylko, że na początku swoje wypowiedzi przed komisją, wyraźnie zaznaczył, że przyszedł do Premiera i złożył mu informację, ponieważ miał to być test na przywództwo dla Donalda Tuska.</p>
<p>Obserwatorzy prac komisji, ci szukający winy Donalda Tuska – nie tylko winy “przeciekowej”, ale odpowiedzialności za całą aferę, usiłują przekonać nas, że zeznania Mariusza Kamińskiego, jacka Cichockiego, Zbigniewa Chlebowskiego, Mirosława Drzewieckiego,  wcześniej wiceministra finansów, Jacka Kapicy, a na koniec samego premiera, potwierdzają, że wiedza o aferze, jej mechanizmach została wzbogacona. Nic podobnego – jest to w dalszym ciągu wiedza wirtualna, bez żadnego znaczenia prawnego. Nie dowiedzieliśmy się ani niczego nowego, ani niczego, co by miało znaczenie prawne, procesowe. Na podstawie dotychczasowych zeznań nie można nikomu postawić żadnych zarzutów, ponieważ jak do tej pory nie udowodniono nikomu złamania prawa.</p>
<p>Prace komisji hazardowej nie zakończą się takim efektem, jak praca komisji do spraw korupcji Lwa Rywina. Partia rządząca i sam premier odbudowują wyniki sondażowe. PO, pomimo roszad, jakie dokonał Donald Tusk utrzymuje spójność i homogeniczność postaw, nie zagraża jej rozłam, ani nawet jednostkowe odejścia. Kandydat PO namaszczony przez Donalda Tuska  zapewne stanie do wyścigu prezydenckiego – i go wygra. Należy pamiętać, że afera Rywina rozgrywała się głównie wewnątrz SLD – afera hazardowa to próba destabilizacji PO z zewnątrz. I to się nie uda…</p>
<p>Bo jak sam premier na przesłuchaniu wczoraj powiedział – problem dla PiS-u jest taki, że dalej „nie ma na nic na Tuska”. A o to przecież chodziło&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em><strong>Materiał opublikowany na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></strong></em></span><br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Uwaga:</strong> Trwa konkurs <strong>Wiadomości24.pl</strong> na  Blog Roku. Sam już nie bawię się w to, umieściłem tam tylko swój blog w celach promocyjnych, ale za to serdecznie zapraszam do zapoznania się z blogiem mojej Córki &#8211; <strong>Link do strony pod miniaturką winiety bloga</strong><br />
</em></span></p>
<p><a href="http://sai-deidara-kira.bloog.pl/"><img src="http://images38.fotosik.pl/252/3035d5888cbee024.jpg" border="0" alt="" /></a></p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em>A blog jest wystawiony w kategorii <strong>Życie</strong> i można na niego oddać głos, <strong>naciskając przycisk poniżej</strong> i wpisując swój adres mail.</em></span></p>
<p><a href="http://www.wiadomosci24.pl/blog_glosuj/2287,14,3.html"><img src="http://images38.fotosik.pl/252/3035d5888cbee024.jpg" border="0" alt="" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/02/05/nie-ma-nic-na-tuska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Znaki</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/01/15/znaki/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/01/15/znaki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 16:24:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[SD]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3542</guid>
		<description><![CDATA[Jest stare powiedzenie &#8211; przypadków nie ma, są tylko znaki. Można to sparafrazować również w ten sposób: Przypadków nie ma &#8211; jest za to potrzeba Rewizja w domu szefa Stronnictwa Demokratycznego, a jednocześnie partnera politycznego Andrzeja Olechowskiego, kandydata na prezydenta RP, jaka odbyła się dwa dni temu, przypadkiem nie jest, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/01/15/znaki/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jest stare powiedzenie &#8211; przypadków nie ma, są tylko znaki. Można to sparafrazować również w ten sposób: Przypadków nie ma &#8211; jest za to potrzeba</p>
<p>Rewizja w domu szefa Stronnictwa Demokratycznego, a jednocześnie partnera politycznego Andrzeja Olechowskiego, kandydata na prezydenta RP, jaka odbyła się dwa dni temu, przypadkiem nie jest, jest za to sygnałem, pokazującym i Piskorskiemu, i Olechowskiemu, aby mieli się na baczności. Choć może nie tylko był to sygnał dla przeciwników politycznych Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska.</p>
<p>Paweł Piskorski kryształowym politykiem nie jest (&#8222;polityka to w krysztale pomyje&#8230;&#8221;), ciążą na nim podejrzenia, że jego działalność polityczna i publiczna miała drugi tor, biznesowy, nie zawsze albo nawet nigdy za bardzo prosty i przejrzysty. Sprawyró żnego rodzaju transakcji i operacji finansowych ciągną się za nim od lat 90. ubiegłego wieku. Także w czasie kiedy pełnił funkcję prezydenta Warszawy, mówiło się o co najmniej niejasnych sprawach związanych z przetargami. Układ warszawski i afera mostowa to dwa tego rodzaju elementy. Potem doszły jeszcze sprawy niejasnych transakcji zakupów lasów w zachodniopomorskim i dopłat unijnych&#8230;</p>
<p>Ale wszystkie te sprawy, łącznie z wyjątkowym szczęściem w kasynie zostały, jak się wydawało, zamknięte. Prokuratura nie interesowała się się tym do dobrych kilku lat, zarówno wtedy, gdy Piskorski był europosłem, a nawet kiedy już wrócił z Brukseli. Teraz jednak, kiedy został szefem SD, jednocześnie podjął wspólnie z Andrzejem Olechowskim wysiłek wyborczy, a wyniki sondażowe Platformy Obywatelskiej i samego Donalda Tuska okazały się niestabilne, prokuratura i służby zaczęły się znów Piskorskim interesować. No i właśnie &#8211; czy aby na pewno ta zbieżność jest przypadkowa? CBA, jak przytomnie wskazują niektórzy komentatorzy, jest jedyną służbą specjalną, którą można użyć niemalże &#8222;na telefon&#8221;, a że podlega ona bezpośrednio premierowi, telefon mógłby pochodzić z Alej Ujazdowskich, z KPRM. Dlaczego nie użyto CBŚ, czy ABW? Czy poszukiwanie jednej umowy notarialnej wymaga zaangażowania takich środków i takiego rozgłosu?</p>
<p><span id="more-3542"></span>Jest jeszcze w tej sprawie coś ciekawego; Otóż przeszukanie w domu Piskorskiego obyło się pod nieobecność premiera w Polsce (narty w Alpach), a prokurator Edward Zalewski już następnego dnia oświadczył, że szefowi SD zostaną postawione zarzuty. Dlaczego teraz padło to oświadczenie? Czy tylko chodzi o sprawy prawne, czy może tylko chodzi o &#8222;delikatne&#8221; wskazanie Piskorskiemu i Olechowskiemu możliwości nacisku i oddziaływania?</p>
<p>Edward Zalewski, co nie jest tajemnicą, jest człowiekiem Grzegorza Schetyny, jeszcze do niedawna wicepremiera i bliskiego przyjaciela premiera Tuska. Przyjaciela, doradcy i powiernika, który został odstawiony, może nie na bocznicę, co przesunięty do tylnego przedziału salonki premiera. Salonki, która zmierza ku wyborom prezydenckim &#8211; a na po wyborach miało nastąpić nowe rozdanie. A siła ręki Grzegorza Schetyny osłabła, ale nie do końca.</p>
<p>Jest całkowicie jasne, że spektakularna akcja w domu Piskorskiego musi wywołać jego gwałtowną reakcję (a z mediami radzi sobie on doskonale) i spekulacje, kto i dlaczego za tym stoi. I na &#8222;czarnego luda&#8221; w tej sytuacji wychodzi Donald Tusk, jako główny podejrzany o to, że wykorzystał prokuraturę i CBA w sprawie politycznej. Tylko, czy jest to na pewno ten scenariusz, że akcja została przeprowadzona przeciw duetowi Piskorski/Olechowski?</p>
<p>Tak &#8211; obiegowa opinia będzie taka, że nastąpiło nadużycie władzy, wykorzystanie funkcjonariuszy prokuratury i CBA w politycznym interesie premiera. Ale beneficjentem może być zupełnie ktoś inny.</p>
<p>Pawła Piskorskiego nie ma co bronić &#8211; jego pozycja polityczna przez rok, od kiedy został szefem Stronnictwa Demokratycznego, nie poprawiła się. Natomiast problem ma Andrzej Olechowski, który wiązał z nim duże nadzieje. I teraz, kiedy jego wyniki sondażowe plasują go w niektórych rankingach prezydenckich na 3. miejscu &#8211; to może się okazać, że będzie on dla niego obciążeniem. I być może najlepszym wyjściem dla Olechowskiego będzie całkowite odcięcie się od SD i jej szefa.</p>
<p>Dla mnie jednak w tej sprawie ciekawsze jest to, jaką rolę odegrał Grzegorz Schetyna &#8211; i co ma jeszcze w zanadrzu?</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/01/15/znaki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Naboje wystrzelane</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/29/naboje-wystrzelane/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/10/29/naboje-wystrzelane/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 16:46:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3291</guid>
		<description><![CDATA[Sytuacja polityczna, związana z aferami z jednej strony, zapowiedzią nowych regulacji w sferze hazardu z drugiej i permanentnymi konferencjami prasowymi Prawa i Sprawiedliwości z tej trzeciej &#8211; normalizuje się. Już dziś o poranku, w tradycyjnym seansie nienawiści Jarosława Kaczyńskiego, w porannej audycji PR I, &#8222;Sygnały Dnia&#8221;, najważniejszym tematem była sprawa &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/10/29/naboje-wystrzelane/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Sytuacja polityczna, związana z aferami z jednej strony, zapowiedzią nowych regulacji w sferze hazardu z drugiej i permanentnymi konferencjami prasowymi Prawa i Sprawiedliwości z tej trzeciej &#8211; normalizuje się. Już dziś o poranku, w tradycyjnym seansie nienawiści Jarosława Kaczyńskiego, w porannej audycji PR I, &#8222;Sygnały Dnia&#8221;,  najważniejszym tematem była sprawa przeprosin Ludwika Dorna, za pomówienie go, że jest niepłacącym alimenciarzem. Nawet o pomyśle premiera ograniczenia hazardu Kaczyński wypowiedział się raczej pozytywnie.</p>
<p>Spokój można też ocenić po tym, że blogerka kataryna, która milczy czasem całe tygodnie, wczoraj napisała cztery długie,  posty na swoich blogach, oczywiście o zbrodniach PO, Donalda Tuska i jego ludzi, a dziś już ani jednego. Zadanie było wykonane perfect, co zaowocowało przyczynkiem ze strony ministra Stasiaka z Kancelarii Prezydenta, a dziś powołał się na naszą Różę Luksemburg prawicowej blogosfery sam przywódca PiS-u.</p>
<p>To oczywiście jest tylko flauta przed następnym huraganowym atakiem na Donald Tuska i na rząd. Teraz kolej najpierw na walkę o zakres działania komisji hazardowej, potem o jej skład i na koniec o jej przywództwo. Z góry jest wiadome, co wynika z arytmetyki sejmowej, że walka dla PiS jest przegrana, ale przecież tak naprawdę chodzi o to, aby króliczka gonić&#8230;</p>
<p><span id="more-3291"></span>Można jednak już dokonywać pewnych podsumowań; Dziś pojawił się sondaż, prezydencki, z którego jednoznacznie wynika, że Lech Kaczyński przegrywa ze wszystkimi kandydatami, do których wyborcy nie czują obrzydzenia&#8230; jest już na 4. miejscu, za premierem,  Włodzimierzem Cimoszewiczem i Andrzejem Olechowskim. Ekstrapolując te wyniki można śmiało założyć, że zadyma z aferami plus wystąpienia premiera, w których pokazał się jako twardy, zdecydowany przywódca, daje Platformie Obywatelskiej utrzymanie przewagi nad partią Jarosława Kaczyńskiego. A może nawet przewaga zostanie zwiększona, ponieważ wyborcy zdegustowani histerycznym zachowaniem PiS zrobią migrację do SLD. Może tylko chwilową. Jednym słowem, układ sił politycznych nie ulegnie zmianie.</p>
<p><img class="alignleft" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Kaczynskinatrybunie.jpg" alt="" width="400" height="285" /></p>
<p>Przyczyn takiego stanu jest kilka, ale najważniejszą z nich wydaje mi się to, że twardy &#8211; tak, właśnie twardy, a nie tymczasowy &#8211; elektorat Platformy Obywatelskiej uznał, że zarówno afera hazardowa, jak i sprawy dotyczące stoczni, nie są sprawami fundamentalnymi dla działania państwa. Przyczyniły się do tego głównie media elektroniczne, z których czerpana jest największa wiedza obywateli co do tego, co się dzieje w państwie.  Afery były w nich pokazywane trochę tak, jakby to był serial sensacyjny, zRychem, Mirem i innymi, odrealniony i nie przystający do życia społecznego.</p>
<p>Ci wyborcy, w przeciwieństwie do elektoratu PiS-u, co zauważył w swoim krótkim felietonie redaktor Ernest Skalski, nie kontestują rzeczywistości, III RP, lecz biorą ją z całym jej sztafażem rożnego rodzaju słabostek i niedoskonałości. Ludzie młodsi, lepiej wykształceni, samodzielni, z dużych miast doskonale zdają sobie sprawę, że opisywane dramatycznie i histerycznie przez &#8222;Rzeczpospolitą&#8221;, &#8222;Nasz Dziennik&#8221;, czy nawet &#8222;Gazetę Wyborczą&#8221; sprawy, mają minimalny wpływ na ich życie codzienne.</p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość, jak zwykle, popełniło ten błąd, że chce szybko, natychmiast wykorzystać sytuację do kontrataku. Stąd konferencje Jarosława Kaczyńskiego, czy kuriozalny występ jednego aktora, byłego szefa CBA,  Mariusza Kamińskiego, w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa. Zamiast skupić się na tym, na czym można zbić autentyczny kapitał &#8211; na krytyce założeń i projektu budżetu państwa na rok 2010, czy na negocjacjach gazowym wicepremiera Waldemara Pawlaka z Rosją &#8211; politycy opozycyjni bawią się w atakowanie Donalda Tuska i szukanie na niego haków, na próbach powiązania go z &#8222;aferzystami&#8221;. W tym czasie bokiem przechodzą informacje o zmniejszonych nakładach na ochronę zdrowia i szkolnictwo, w nowym budżecie. Mam wrażenie, że jedynym politykiem opozycji, który na poważnie zajmuje się budżetem, jest były marszałek Sejmu, Marek Borowski&#8230; Wszystko to potwierdza teorię, że dla Jarosława Kaczyńskiego nie partia, nie jej pozycja i nie chęć odzyskania władzy premiera jest ważna, tylko reelekcja jego brata. Ale Donald Tusk, jak Chińczycy z &#8222;Wesela&#8221; Wyspiańskiego, trzyma się mocno&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński powołał zespół doradców, tajnych doradców, mających monitorować pracę rządu. Jest on tak tajny, że aż niewidzialny. W czasach carskich byli tajni radcy dworu, teraz są tajni doradcy prezesa. A tak naprawdę to panu prezesowi przydałby się jeden doradca, którego by on po prostu słuchał. Ale taki odważny w PiS się nie znajdzie, co w twarz powie, że czas na zmiany&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/10/29/naboje-wystrzelane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jest wojna!</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/27/jest-wojna/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/10/27/jest-wojna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 10:57:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3281</guid>
		<description><![CDATA[Słowa przeciwko dokumentom, walka na konferencje prasowe, walka na słowa, insynuacje i szukanie haków; kampania polityczna, także kampania prezydencka w pełnym rozkwicie. Można już być pewnym, że strony konfliktu &#8211; Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska &#8211; dołożą wszelkich starań i wykorzystają wszystkie metody, aby tę walkę wygrać. Nie idzie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/10/27/jest-wojna/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Słowa przeciwko dokumentom, walka na konferencje prasowe, walka na słowa, insynuacje i szukanie haków; kampania polityczna, także kampania prezydencka w pełnym rozkwicie.</p>
<p>Można już być pewnym, że  strony konfliktu &#8211; Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska &#8211; dołożą wszelkich starań i wykorzystają wszystkie metody, aby tę walkę wygrać. Nie idzie tylko o to, czy Lech Kaczyński zostanie prezydentem na następną kadencję i czy obecny premier zepchnie go z fotela prezydenckiego, ale również o to, która z tych dwóch sił politycznych będzie dominować przez najbliższe kilka lat.</p>
<p>Jarosław Kaczyński i jego twardy elektorat uważa, że istnieje szansa powrotu do władzy. Niby się przygotowuje do tego merytorycznie, powołując Zespół Pracy Państwowej, z tajnymi doradcami (od kiedy praca merytoryczna jest rzeczą wstydliwą, a przekonania należy ukrywać?!), ale tak naprawdę wiadomo, że chodzi o to, aby kryzys wywołany przeciekami z CBA i niefrasobliwością polityków PO wykorzystać w sposób maksymalny. Chodzi o to, aby afery hazardową i stoczniową nadmuchać do poziomu afery rywinowskiej i na tym wózku pojechać do zwycięstwa. Jednak szansa na zdobycie znów podwójnej korony, prezydentury i zwycięstwa w wyborach parlamentarnych, jest tylko teoretyczna.</p>
<p>PiS zaostrza kurs, nie ma innej alternatywy. Kaczyński wzywa Donalda Tuska do podania się do dymisji. Jest oczywiste, że najważniejszą sprawą jest udowodnienie, że centrum decyzyjne i informacje o aferach zbiegały się w gabinecie premiera, że był on wcześniej poinformowany o sprawach nieprawidłowości w przetargu stoczniowym i nieuprawnionych i nieetycznych kontaktach jego najbliższych współpracowników z lobbystami firm hazardowych. Udowodnienie, że Donald Tusk wiedział o wszystkim wcześniej, niż mu raportował o tym Mariusz Kamiński &#8211; to cel PiS. Temu będzie podporządkowana działalność komisji śledczej.</p>
<p>Z drugiej strony PO musi wykazać, że CBA i Mariusz Kamiński działali w obu aferach z zamiarem politycznym, a do tego w samej służbie doszło do złamania nie tylko procedur i prawa, ale również że działała ona na polityczne zamówienie PiS-u. Jak na razie Mariusz Kamiński swoimi wypowiedziami dla mediów różnych dostarcza&#8230; PO argumentów do jej tez. Bo słowa Kamińskiego są kontrowane dokumentami, czy stenogramami jego wystąpień. Ale przecież te dokumenty, jak twierdzi sam Jarosław Kaczyński mogą być antydatowane&#8230;</p>
<p>Widać już zaangażowanie mediów po stronach sporu;  Z jednej strony tak zwana telewizja &#8222;publiczna&#8221; i &#8222;Rzeczpospolita&#8221;, z drugiej media prywatne. To ewidentnie będzie również rozgrywka pomiędzy poszczególnymi wydawcami, stacjami telewizyjnymi, może nawet dziennikarzami. Każdy próbuje coś ugrać na tym; Ludwik Dorn zwietrzył szansę dla promocji swojej nowej platformy politycznej, Polski Plus, i będzie społecznie monitorował prace komisji sejmowej. Zaprosił do współpracy &#8222;niezależnych&#8221; blogerów z Salonu 24, a ci, jak stado piesków preriowych stanęli słupka, i zgłosili akces na wezwanie równie &#8222;niezależnego&#8221; polityka. Na czele blogerskiej komisji stanie Róża Luksemburg polskich blogerów, kataryna &#8211; oczywiście całkowicie bezstronna i niezależna. Na pewno wnikliwie zajmie się losami ustawy hazardowej za czasów rządów PiS i roli sekretarza stanu KPRM, Przemysława Gosiewskiego w jej &#8222;uwaleniu&#8221;&#8230;</p>
<p>Ring do rozgrywki jest rozstawiany. Błotny ring, a może nawet z gnojowicą. Będzie się działo&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/10/27/jest-wojna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jest afera!</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/23/jest-afera/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/10/23/jest-afera/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Oct 2009 09:15:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3272</guid>
		<description><![CDATA[Ile właściwie jest afer związanych z CBA? Jedna, dwie, trzy, czy może jeszcze więcej? Czy Mariusz Kamiński, jak się okazuje, dalej formalnie funkcjonariusz tej służby, jest dalej &#8222;bezstronnym&#8221; urzędnikiem państwowym, czy jest już politykiem Prawa i Sprawiedliwości? A kto jest może zleceniodawcą i pracodawcą Kamińskiego &#8211; państwo, czy może jednak &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/10/23/jest-afera/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Ile właściwie jest afer związanych z CBA? Jedna, dwie, trzy, czy może jeszcze więcej? Czy Mariusz Kamiński, jak się okazuje, dalej formalnie funkcjonariusz tej służby, jest dalej &#8222;bezstronnym&#8221; urzędnikiem państwowym, czy jest już politykiem Prawa i Sprawiedliwości? A kto jest może zleceniodawcą i pracodawcą Kamińskiego &#8211; państwo, czy może jednak pewne siły polityczne.</p>
<p>Na początku tygodnia Kamiński udzielił kilku wywiadów, m.in. dla &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; i TVN24 i dopiero kiedy się okazało, że obecny szef CBA, Paweł Wojtunik, tylko go zawiesił w czynnościach, ale jest on dalej w stosunku pracy i stosunku podległości, Kamiński zamilkł i znikł. Ponoć nawet nie odbiera telefonów. To dobrze dla niego, ponieważ jeszcze kilka wypowiedzi i konfabulacji, a mogłoby się okazać, że z szeryfa stałby się ściganym.</p>
<p>Wygląda pokrótce, że biorąc pod uwagę CAŁOŚĆ dokonań służby pod kierownictwem Mariusza Kamińskiego, mamy do czynienia z jedną aferą; Nazywa się ona Centralne Biuro Antykorupcyjne. Przez litość nie wspominajmy już o dokonaniach w trakcie poprzedniej kadencji sejmowej, ale to co się stało w ciągu ostatnich kilku tygodni, szczególnie w tak zwanej aferze stoczniowej, wskazuję dokładnie, jakie polityczne przesłania stały za Kamińskim.</p>
<p>Mariusz Kamiński w swoich wypowiedziach &#8222;pojechał&#8221; nie o &#8222;jeden most za daleko&#8221;, ale przekroczył rzekę kłamstwa. Na jego nieszczęście, internet i jego zasoby są &#8222;wieczne&#8221; i można znaleźć w nich nie tylko słowa, ale również dokumenty.</p>
<p><span id="more-3272"></span></p>
<p>I tak Kamiński stwierdził, w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w TVN24;</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>&#8222;Absolutnie nie miałem stanowić żadnej &#8222;tarczy antykorupcyjnej&#8221;. To hasło, za którym nie kryje się żaden dokument rządowy&#8221;</em></p>
<p>Ale w stenogramach polskiego Senatu można znaleźć jego następującą wypowiedź, z czerwca tego roku &#8211; wypowiedź Kamińskiego, oczywiście;</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Bardzo ważnym aspektem naszej działalności, który przez opinię publiczną jest zupełnie niedostrzegany, a który traktowany jest przez nas w coraz większym stopniu priorytetowo, to działania analityczne prowadzone przez CBA. <strong>Rząd postawił między innymi CBA za zadanie zorganizowanie czegoś, co nosi taką roboczą, nieformalną nazwę tarczy antykorupcyjnej. W ramach tych zadań analitycznych w dużej mierze na bieżąco monitorowane są przez funkcjonariuszy CBA aktualnie odbywane duże przetargi publiczne. </strong>Na bieżąco monitorowane są także ogromne przedsięwzięcia infrastrukturalne związane z Euro 2012, z budową dróg, z programem &#8222;Orlik&#8221;, informacje o możliwych i pojawiających się zagrożeniach związanych z prywatyzacją. Podmioty, które biorą w tym udział, doradcy prywatyzacyjni, którzy biorą w tym udział, są prześwietlani, w miarę naszych możliwości, pod kątem ewentualnych nieprawidłowości i konfliktów interesów. Jeśli jakąś informację uważamy za zweryfikowaną i wiarygodną, jest ona przekazywana premierowi, premier często, jak wiemy, przekazuje te informacje ministrom i wiemy &#8211; mamy też poczucie satysfakcji z tego powodu &#8211; że duża część naszych rekomendacji jest realizowana później przez odpowiednich ministrów, jak mówię, te rekomendacje są wysyłane za pośrednictwem premiera. <strong>W ramach działań związanych z tą tak zwaną tarczą antykorupcyjną CBA opracowało podręcznik zawierający rekomendacje dla szefów instytucji publicznych przeprowadzających przetargi.</strong> Rekomendacje dotyczące sposobu przeprowadzania przetargów zostały skonstruowane w taki sposób, by na podstawie również naszych kazusów, doświadczeń wynikających z naszej praktyki, pokazać, gdzie są słabe punkty, w jakich momentach powinni być szczególnie ostrożni, jak ten przetarg powinien być organizowany, żeby był maksymalnie transparentny i żeby później służby, które mogą kontrolować ten przetarg, nie stawiały organizatorom przetargów zarzutów. Nie mówimy tutaj o złej woli. Ktoś może mieć dobrą wolę, ale może stracić w którymś momencie czujność, a jednak konsekwencje może również ponosić osoba, która kieruje instytucją publiczną. Tak że taki podręcznik został opracowany i myślę, że może być przydatny dla osób, które chcą transparentnie i uczciwie przeprowadzać przetargi na rzecz instytucji  publicznych.</em></p>
<p>Tu link do tej informacji:  <strong>http://www.senat.gov.pl/k7/dok/sten/035/13.HTM#A00165</strong></p>
<p>Kamiński w innym miejscu twierdzi, że rząd nie zwracał się do CBA z prośbą o objęcie przetargów stoczniowych ochroną antykorupcyjną i wywiadowczą. Tylko, że przeczy temu korespondencja, oficjalna i dostępna, pomiędzy nim, a sekretarzem Kolegium ds. Służb Specjalnych, Jackiem Cichockim. I to jeszcze z końca roku 2008. Kłamstwem jest również to, że jakoby Kamiński nie miał informacji, kto i jak prowadzi kontrakt ze strony rządowej, konkretnie z ramienia Agencji Rozwoju Przemysłu;</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>W piśmie z 8 stycznia, które ma &#8222;Gazeta&#8221;, resort skarbu przekazał CBA listę tych urzędników. Byli na niej m.in. wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik, szef Agencji Rozwoju Przemysłu Wojciech Dąbrowski, jego zastępca Jacek Goszczyński i zarządca kompensacji (odpowiednik syndyka) Roman Nojszewski. [osoby prowadzące przetargi stoczniowe]</em></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>CBA podsłuchiwało ich rozmowy. &#8211; Zastawiło kolejną pułapkę na rząd &#8211; mówi jeden z ministrów. Podsłuchy pochodzą z kwietnia i maja, sprzedaż stoczni upadła w sierpniu. CBA ogłosiło aferę w październiku &#8211; tuż przed zapowiadanym przez premiera odwołaniem szefa Biura Mariusza Kamińskiego.</em></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>- CBA zachowywało się, jakby go w tej sprawie nie było. Dlatego takim zaskoczeniem jest to, co w ubiegłym tygodniu przesłało premierowi, prezydentowi, marszałkom i wicemarszałkom Sejmu i Senatu &#8211; dodaje nasz rozmówca z ABW.</em></p>
<p>I tu następny link do informacji;  <strong>http://wyborcza.pl/1,75478,7138413,Kogo_jeszcze_slucha_CBA.html</strong></p>
<p>Tak zwana afera stoczniowa, czyli sugerowanie, że zarówno minister Aleksander Grad i podlegli mu urzędnicy działali w złej wierze, a CBA nie wiedziało nic aż do września i do tego informacje zostały uzyskane przypadkowo, przy rozpracowywaniu podsłuchów z innych sprawa, nie trzyma się przysłowiowej kupy. Wygląda na to, że Mariusz Kamiński, na podstawie strzępów informacji, części materiałów podsłuchowych &#8222;hodował&#8221; aferę, która była najbardziej medialnym i głośnym strzałem. Istnieje oczywiście i druga możliwość, że CBA po amatorsku zlekceważyła polecenia rządu i nie zapewniła skutecznej ochrony kontraktów.</p>
<p>Materiały i dokumenty ujawnione przez media i instytucje rządowe, świadczą jednoznacznie o tym, że Mariusz Kamiński kłamał. I jak na razie są tylko słowa, przeciwko materiałom. Słowa, które świadczą, że Kamiński nie jest i nie był funkcjonariuszem służb państwa, lecz działał jako polityk. I użył swojego aparatu służby do działań ściśle politycznych.</p>
<p>CBA usilnie starano się przedstawiać jako jedyną służbę, na którą ani poprzednie służby, ani politycy nie mieli żadnego wpływu. Okazuje się jednak, ze jest dokładnie odwrotnie; Poczynając od afery gruntowej, poprzez sprawy posłanki Sawickiej i ministra Lipca, na aferach hazardowej i stoczniowej kończąc, CBA wykorzystywało swój potencjał do działań stricte politycznych albo zebrane przez nią materiały służyć miały celom politycznym &#8211; i to celom jednej partii &#8211; Prawa i Sprawiedliwości.</p>
<p>Kamiński dla części prawicowych środowisk jest nową nadzieją polityczną. Twierdzi się, że jego potencjał, sława nieskorumpowanego i nieumoczonego, kogoś, polskiego Eliota Nessa, może dobrze się przysłużyć polskiej prawicy. Ale wygląda na to, że ten potencjał jest, delikatnie mówiąc, wątpliwy&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/10/23/jest-afera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odwołanie Mariusza Kamińskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/14/odwolanie-mariusza-kaminskiego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/10/14/odwolanie-mariusza-kaminskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 08:29:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3249</guid>
		<description><![CDATA[Już samo powołanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego skażone było syndromem politycznym. Jego utworzenie było elementem &#8222;nowego ładu&#8221; państwowego, który potem wyewoluował w tak zwaną IV RP. Programu sztucznego i antydemokratycznego, przykrytego hasłem oddania państwa obywatelom. A jednym z elementów była służba specjalna, która organicznie niedemokratyczna, ponieważ nie poddana kontroli Sejmu, miała &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/10/14/odwolanie-mariusza-kaminskiego/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Już samo powołanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego skażone było syndromem politycznym. Jego utworzenie było elementem &#8222;nowego ładu&#8221; państwowego, który potem wyewoluował w tak zwaną IV RP. Programu sztucznego i antydemokratycznego, przykrytego hasłem oddania państwa obywatelom. A jednym z elementów była służba specjalna, która organicznie niedemokratyczna, ponieważ nie poddana kontroli Sejmu, miała się stać policją polityczną.</p>
<p>Pierwsza duża, spektakularna akcja, przeciw wicepremierowi Andrzejowi Lepperowi, tak zwana afera gruntowa, pokazała prawdziwe oblicze CBA i jej zadania. Potem było już tak samo; Akcja przeciwko posłance PO, Beacie Cielebąk-Sawickiej, a w nowej rzeczywistości przeciwko doktorowi Garlickiemu, no i ostanie akcje, afery hazardowa i stoczniowa. I nawet jeżeli cześć materiałów i dowodów wskazuje, że &#8222;coś było na rzeczy&#8221;, to sposób prowadzenie akcji, prowokacje i inwigilacje pozostawiają nie tylko niesmak, ale również wielewątpliwości prawnych.</p>
<p>Mariusz Kamiński, pozostawiony na stanowisku szefa służby (za namową wicepremiera Grzegorza Schetyny) był jak przysłowiowa tykająca bomba. Wydawało się to decyzją odważną, pokazującą obywatelom i samym działaczom PO, że nikt nie może być pewien i że działalność nowego rządu będzie całkowicie transparentna. Ale misja Kamińskiego, w sytuacji permanentnego konfliktu z opozycyjnym PiS musiała wcześniej czy później zaowocować aferę. Dlaczego? To proste. Odwołując się do czasu rządu Józefa Oleksego i afery &#8222;Olina&#8221; politycy zauważyli, że nie da się lepiej przeprowadzić afery, niż przy wykorzystaniu służb specjalnych. Same służby też stwierdziły, że jeżeli da się manipulować nimi &#8211; to i one też mogą wykorzystać swoje &#8222;brudne bomby&#8221; do działań. I je wykorzystają i będą wykorzystywały, jeżeli przy okazji odwołania Kamińskiego nie zostanie opanowana nie tylko CBA, ale również nie zostanie przeprowadzona radykalna reforma wszystkich służb (także policyjnego CBŚ) i nie zostaną one poddane ściślejszej kontroli instytucji państwa &#8211; w tym Sejmu. Bo jeżeli to nie nastąpi, grozi to tym, że ta ekipa polityczna, następna i jeszcze następna skorzysta z pokusy wywołania afery do walki z polityczną konkurencją.</p>
<p><span id="more-3249"></span></p>
<p>Afery ostatnich dni, czy afera CBA, jak chcą ją widzieć inni, ma jeszcze jedną cechę; rozgrywa się ona głównie w mediach. Ilość informacji, która wyciekła z CBA do gazet, nie tylko do &#8222;Wprost&#8221;, jest niewspółmiernie duża do ich prawdziwych wartości. A media, zapominając o odpowiedzialności za państwo, skwapliwie podchwyciły sprawę. Oczywiście motywując to swoją chęcią poinformowania obywateli o przewinach władzy, wypełniając swą służebną rolę. A tak naprawdę stały się czymś w rodzaju strony afery. Z fragmentów dokumentów i strzępków podsłuchów utkały sieć, która miała oplatać instytucje państwa i spółki skarbu państwa, łącząc je z biznesem. Tylko, jeżeli rzeczywiście tego rodzaju sytuacje miały miejsce, dlaczego służby, w tym sam Mariusz Kamiński nie informowały władz i organów ścigania o aferach? Sprawa jest prosta &#8211; CBA i Mariusz Kamiński przynajmniej część z tych afer (jak w przypadku sprawy stoczni) sztucznie hodowali, tak aby mieć narzędzia oddziaływania (i obrony). W odpowiednim momencie Kamiński &#8222;rzucił&#8221; na rynek medialny kwity. Tylko, że były one za słabe, a reakcja Donalda Tuska, wreszcie, szybka i skuteczna. Ale złe medialne wrażenie pozostało, i co za tym idzie, polityczne koszty, które Platforma Obywatelska będzie musiała żmudnie odrabiać.</p>
<p>Mariusz Kamiński być może opuścił budynki CBA wyposażony w materiały, choć nawet przeciwnicy polityczni twierdzą, że nie jest to jego styl i metody działania. Będzie się próbował odwołać od decyzji o jego dymisji w trybie administracyjnym. Już samo to wskazuje, że opinie o tym, że Donald Tusk nie miał prawa odwołać go przed końcem kadencji i bez konsultacji z prezydentem, wskazuje, że zapisy ustawy o CBA pozwalały premierowi na taki ruch. I na nić tu rytualne ujadanie pisowskiej opozycji&#8230;</p>
<p>Co z samą CBA? Już w maju ubiegłego roku mecenas Jan Widacki przygotował nowy projekt ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Projekt zakładał podporządkowanie CBA ministrowi SWiA, co stawia tą formację w jednym szeregu z innymi. Ograniczałoby to również jej kompetencje tylko do ścigania korupcji i ustanawiało sądową kontrolę nad jej działaniami, jak również ściśle określałoby zakres jej współdziałania z innymi służbami. Przestałaby więc CBA być policją jednego człowieka, premiera – a stałaby się organem rządu. W ustawie powinien zostać zapisany także ściśle zakres kontroli CBA przez parlament.</p>
<p>A co z samym Mariuszem Kamińskim? Jeżeli jego prawne problemy nie pogrążą go, to pojawiły się głosy, że być może stanie się on nowym frontmanem Prawa i Sprawiedliwości. A może nawet więcej &#8211; kandydatem na jakiś urząd, łącznie z tym najwyższym w państwie?</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/10/14/odwolanie-mariusza-kaminskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kraj Trzeciego Świata</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/12/kraj-trzeciego-swiata/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/10/12/kraj-trzeciego-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 09:04:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3237</guid>
		<description><![CDATA[Czytając doniesienia medialne o tak zwanej aferze stoczniowej, oglądając wypowiedzi polityków, zarówno tych rządowych, jak i koalicyjnych, jeżeli by wyjąć je z kontekstów szczegółowych, można by dojść do wniosku, że mamy do czynienia nie z krajem środka Europy XXI wieku, lecz z krajem Trzeciego Świata środka ubiegłego wieku. Jest w &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/10/12/kraj-trzeciego-swiata/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Czytając doniesienia medialne o tak zwanej aferze stoczniowej, oglądając wypowiedzi polityków, zarówno tych rządowych, jak i koalicyjnych, jeżeli by wyjąć je z kontekstów szczegółowych, można by dojść do wniosku, że mamy do czynienia nie z krajem środka Europy XXI wieku, lecz z krajem Trzeciego Świata środka ubiegłego wieku.</p>
<p>Jest w tym wszystko, co charakteryzowało państwa, zwane rozwijającymi się; Nieudolni, a może skorumpowani politycy i urzędnicy, dynamicznie i bez skrupułów działając w interesie własnym i określonej opcji politycznej służby specjalne, sprzedajne, zaangażowane w walkę polityczną media.</p>
<p>Jak dziś rano w radio TOK FM zauważył przytomnie red. Tomasz Wróblewski, urzędnicy Ministerstwa Skarbu, z Aleksandrem Gradem na czele i Agencji Rozwoju Przemysłu stali się zakładnikami związkowców stoczniowych. Prowadzili kontrakt tak, być może z naruszeniem procedur i prawa, by promować jedynego oferenta, który dawał cień szansy na produkcję stoczniową. Mści się w tym wszystkim strach polityków PO, z premierem Tuskiem na czele, przed powiedzeniem prawdy o nierealności takiej działalności w obecnej sytuacji gospodarczej. To przecież mogłoby doprowadzić do spadku notowań sondażowych PO&#8230;</p>
<p>Czy za tym kryje się korupcja? Na pewno kryje się brak dbałości o interes państwa, bo brak sprzedaży majątku stoczniowego to strata skarbu państwa. Ale z odtajnionych &#8222;przecieków&#8221; materiałów CBA nie wynika, aby ktokolwiek z zaangażowanych w kontrakt sprzedażowy miał choć cień szansy na zarobienie jakichkolwiek pieniędzy. Stocznie nie zostały spieniężone, więc pieniędzy na łapówki nie było. Nieudolność nie może zostać nagrodzona &#8211; ale powinna być ukarana.</p>
<p><span id="more-3237"></span></p>
<p>Aleksander Grad powinien odejść &#8211; i powinno się to stać w sierpniu, kiedy okazało się, że kontaktor katarski (?) nie wpłacił pieniędzy. Tusk by uratował twarz &#8211; Grad by nie zniszczył sobie do cna kariery. Teraz poniesie nie tylko porażkę zawodową, ale również skończy się jako polityk.</p>
<p>O Mariuszu Kamiński i CBA napisano już właściwie wszystko. I podobnie, jak za sprawę pracy urzędników ministerialnych i tryb prowadzenie kontraktu, za działania tej służby odpowiedzialna jest&#8230; Platforma Obywatelska. Trzeba pamiętać, że to ona gorliwie i bezkrytycznie doprowadziła do powstania tego bękarta tak zwanej IV RP, który to ze służby nadzoru na walką korupcyjną przerodził się w narzędzie walki politycznej. Trzeba pamiętać, że powołanie CBA, także głosami PO, miało miejsce w czasie, kiedy partia ta była już w opozycji do PiS. A zostawienie po wygranych wyborach w 2007 roku na stanowisku szefa służby tak wrażliwej i o takich kompetencjach przeciwnika politycznego, było skrajną głupotą polityczną. Donald Tusk uznał wtedy, że Kamiński pełni dobrze swoją funkcję, jest dobrym szefem służby, dobrym urzędnikiem państwowym, apolitycznym i bezstronnym – i dlatego nowy PO -PSL rząd powinien go wykorzystać – ku chwale Ojczyzny. Jakże się srodze zawiódł&#8230; wie tylko sam Mariusz Kamiński i jego główny chlebodawca, Jarosław Kaczyński, a my się dowiemy z wielu dalszych przecieków do prasy. Kamińskiego usiłowała zwolnić Julia Pitera, dość nieudolnie przygotowanym raportem z jego poprzedniej działalności – nie udało się to. Tusk myślał, że trzyma szefa CBA za gardło, ponieważ ten miał na karku dwie komisje sejmowe – ds. Barbary Blidy (w mniejszym zakresie) i tak zwaną komisję ds „nacisków”. Wszystko było to mało, a usiłowanie postawienia mu zarzutów prokuratorskich spowodowało &#8222;wylanie&#8221; przecieków i afer. I swoisty szantaż wobec władz państwa, rządu, jakim była rzeszowska konferencja prasowa Kamińskiego. Już za to powinien on natychmiast zostać zdymisjonowany.</p>
<p>Kamiński stoi na czele policji politycznej, działającej w interesie jednej partii, Prawa i Sprawiedliwości. Poczynając od sprawy Leppera i akcji w Ministerstwie Rolnictwa (afera gruntowa), poprzez prowokację wobec posłanki Sawickiej, kończąc na szukaniu haków na wicepremiera Grzegorza Schetynę (bo takie jest dno afery hazardowej) i na ostatnim &#8222;wyprysku&#8221; stoczniowym &#8211; Kamiński realizował zlecenia polityczne na rzecz PiS.</p>
<p>Tylko że sprawa nie dotyczy tylko układu polski, polskich rozgrywek międzypartyjnych, rozgrywanych w błocie. Przeciek materiałów do &#8222;Wprost&#8221; to sprawa, która może zaszkodzić Polsce w relacjach z Komisją Europejską UE, (bo ujawnione materiały dowodzą, że prowadzono przetarg nie do końca zgodnie z zaleceniami unijnymi), może zaszkodzić trwającemu znów procesowi sprzedaży majątku stoczniowego (czyli Skarbowi Państwa), szkodzi wizerunkowi Polski. Bo jest dowodem na to, że służby specjalne chcą wpływać na organa wykonawcze państwa, jak nie przymierzając&#8230; WSI.</p>
<p>Mariusz Kamiński i związani z nim ludzie muszą odejść NATYCHMIAST. To jest właśnie na dziś w interesie państwa.</p>
<p>Osobną sprawą jest postępowanie red. Stanisława Janeckiego i tygodnika &#8222;Wprost&#8221;. Nie pierwszy zresztą raz, ale miejmy nadzieję, jeden z ostatnich, gazeta ta zajęła się brudną działalnością polityczną. &#8222;Wrzutka&#8221; Kamińskiego materiałów o rzekomej aferze został opublikowana, ponieważ &#8222;Wprost&#8221; jest już pod dnem finansowym i tego rodzaju &#8222;publikacja&#8221;, umiejętnie sprzedana, podsycana i nagłaśniana może agonię przedłużyć. Etyka zawodowa się nie liczy &#8211; jak dowodzą zresztą płatności sądowe, jakie ma za sobą &#8222;Wprost&#8221;, za kłamstwa i pomówienia, z lat poprzednich (za działania m.in. red. Jana Pińskiego). Standardy zawodowe, które &#8222;pozwalają&#8221; na korzystanie informacji nie tylko tajnych, ale również których ujawnienie szkodzi państwu, godzenie się na bycie tubą i drukarką służb specjalnych, działanie pod polityczne zamówienie, każą mi stwierdzić, że dla red. Janeckiego miejscem następnej pracy może być już tylko &#8222;Gazeta Polska&#8221;. Żaden przyzwoity tygodnik &#8222;szczura&#8221; służb nie zdecyduje się zatrudnić.</p>
<p>Całość sprawy można zamknąć stwierdzeniem &#8211; właśnie rozpoczęła się na całego kampania wyborcza &#8211; prezydencka. Nie brałbym pod uwagę poważne informacji, że Donald Tusk nie będzie kandydował w roku przyszłym na urząd prezydencki, cedując to zadanie na barki marszałka Bronisława Komorowskiego. Więcej &#8211; uważam, ze Tusk nie ma teraz wyjścia, pokazać jako przywódca partii, swojej siły i determinacji.Jeżeli chce zachować jej integralność i siłę wyborczą, musi projekt wyborczy doprowadzić do końca. Ważne jest w tym wszystkim uspokojenie partii. Przesunięcie Grzegorza Schetyny z rządu do klubu parlamentarnego PO w Sejmie uważam za poważny błąd. Tylko ten tandem ma poważne szanse na utrzymanie i partii i koalicji w ryzach. Schetyna powinien powrócić do rządu &#8211; może jak wicepremier &#8211; koordynator służb specjalnych i służb mundurowych, po podziale MSWiA.</p>
<p>No i opozycja nie powinna sobie roić, że to cię stało w ostatnich tygodniach, sprawa stoczni i afery hazardowej osłabi PO na rzecz PiS, a nawet doprowadzi do przedterminowych wyborów, na wiosnę przyszłego roku. Pamięć wyborców jest wybiórcza &#8211; ale nie na tyle, żeby nie pamiętać, czym grozi powrót PiS i Jarosława Kaczyńskiego do władzy.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/10/12/kraj-trzeciego-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kamiński na widelcu</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/05/29/kaminski-na-widelcu/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/05/29/kaminski-na-widelcu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 May 2008 15:48:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1540</guid>
		<description><![CDATA[Ładnie zagrywka pod Mariusza Kamińskiego. Ewidentnie widać, że wszystko się składa w logiczną całość, co zresztą potwierdził zresztą sam premier Donald Tusk, który w krótkim komentarzu powiedział, że o roli służby FBI w zatrzymaniu posłanki Sawickiej wiedział od pewnego czasu. Wczoraj do prasy przedostała się informacja, że poseł demokratów.pl, mecenas &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/05/29/kaminski-na-widelcu/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Ładnie zagrywka pod Mariusza Kamińskiego. Ewidentnie widać, że wszystko się składa w logiczną całość, co zresztą potwierdził zresztą sam premier Donald Tusk, który w krótkim komentarzu powiedział, że o roli służby FBI w zatrzymaniu posłanki Sawickiej wiedział od pewnego czasu.</p>
<p>Wczoraj do prasy przedostała się informacja, że poseł demokratów.pl, mecenas Jan Widacki przygotował nowy projekt ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym &#8211; i jest na niego zgoda i współdziałanie koalicji rządowej i opozycji (no, oczywiście tylko lewicy&#8230;). Projekt zakłada podporządkowanie CBA ministrowi SW, co stawia tą formację w jednym szeregu z innymi. Ogranicza on również jej kompetencje tylko do ścigania korupcji i ustanawia sądową kontrolę nad jej działaniami, jak również ściśle określa zakres jej współdziałania z innymi służbami. Przestaje więc CBA być policją jednego człowieka &#8211; a staje się organem rządu. Mam nadzieję, że również zakres kontroli parlamentu zostanie rozszerzony.</p>
<p>Wczoraj projekt &#8211; dziś bomba z &#8222;Gazety Wyborczej&#8221; o tym, że do zatrzymania Beaty Sawickiej, w znanej aferze korupcyjnej, która została wykryta i nagłośniona tuż przed wyborami w roku 2007, wykorzystano Federalne Biuro Śledcze USA (FBI). I to w sposób aktywny &#8211; bo jak się okazuje, jej funkcjonariusze nie tylko przygotowywali materiały i dokumenty legalizacyjne (tak zwane &#8222;powiastki&#8221;), które miały uwiarygodnić działania agenta CBA (tego, w którym się Sawicka zadurzyła&#8230;), ale również, jak stwierdził drugi oskarżony w tej sprawie, burmistrz Helu, Mirosław Wądołowski &#8211; brali w niej czynny udział. Udawał amerykańskiego biznesmena, zainteresowanego inwestycjami w nieruchomości na Półwyspie Helskim.</p>
<p>Sprawa jest prosta jak drut;. W ustawie o CBA jest wyraźnie zapisane, że służba ta ma prawo do współpracy z organizacjami międzynarodowymi. FBI taką nie jest &#8211; jest to organ państwowy Stanów Zjednoczonych. Do tego, jak podali informatorzy &#8222;Gazety Wyborczej&#8221; i &#8222;Radia Zet&#8221; &#8211; Amerykanie byli przekonani, że biorą udział w &#8222;imprezie&#8221; czysto kryminalnej &#8211; a nie zabawach politycznych harcerza Kamińskiego. I są już obrażeni, bo poczuli się wykorzystani jak&#8230; no, zastosuję autocenzurę&#8230;.</p>
<p>Na szczęście, tego rodzaju spraw już się &#8222;wyprać&#8221; w papierach nie da, są to rzeczy, które wyszły już poza CBA, i to prawdopodobnie jest hak, na którym kariera Mariusza Kamińskiego zawiśnie.</p>
<p>Kamińskiego usiłowała zwolnić Julia Pitera, dość nieudolnie przygotowanym raportem z jego poprzedniej działalności &#8211; nie udało się to. Donald Tusk w styczniu tego roku postanowił, że tego  wybitnego specjalistę od rzucania jajek i zadym na ulicach, zachowa na stanowisku, uznając, że nie jest on zagrożeniem ani dla obecnego rządu, ani dla ładu prawnego w Polsce. Został z niego taki papierowy tygrys, z wyrwanymi zębami. Do tego ślepy i głuchy. Bez pomocy innych służb, nad którymi pieczę przejęła nowa ekipa – CBŚ, ABW czy prokuratura – CBA jest jak małe, pijane dziecko we mgle. Każdy krok jej funkcjonariuszy, każda akcja i każda decyzja samego Kamińskiego – są bacznie obserwowane. Kamiński został więźniem własnego stanowiska. Poczekano i doczekano się instrumentów prawnych, a także sprawy, którą można Kamińskiego załatwić. Kamiński ma na karku dwie komisje sejmowe – ds. Barbary Blidy (w mniejszym zakresie) i tak zwaną komisję ds „nacisków”.Być może cała sprawa polega również na tym, aby Kamiński się &#8222;otworzył&#8221; i zaczął mówić, jak to naprawdę było ze sprawą prowokacji w Ministerstwie Rolnictwa, czy może w trakcie narad u Jarosława Kaczyńskiego.</p>
<p>Ale wygląda na to, że raczej tygodnie, a może dni jego funkcjonowania są policzone&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/05/29/kaminski-na-widelcu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Epistolograficzne kuriozum</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/01/04/epistolograficzne-kuriozum/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/01/04/epistolograficzne-kuriozum/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jan 2008 15:30:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2008/01/04/epistolograficzne-kuriozum/</guid>
		<description><![CDATA[Mogłoby się wydawać, że pisanie listów protestacyjnych, w obronie i przeciwko, to już tylko domena takich jak Fundacja Helsińska, Amnesty International, różnych alterglobalistów, antyglobalistów – słowem – lewackich i anarchistycznych firm. Otóż nic podobnego. Jak donosi „Rzeczpospolita”, gazeta codzienna, która jest tak bardzo na prawo, że biurka na Prostej wiszą &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/01/04/epistolograficzne-kuriozum/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img SRC="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" BORDER="0" WIDTH="60" HEIGHT="58" /></p>
<p>Mogłoby się wydawać, że pisanie listów protestacyjnych, w obronie i przeciwko, to już tylko domena takich jak Fundacja Helsińska, Amnesty International, różnych alterglobalistów, antyglobalistów – słowem – lewackich i anarchistycznych firm.<br />
Otóż nic podobnego.</p>
<p>Jak donosi „Rzeczpospolita”, gazeta codzienna, która jest tak bardzo na prawo, że biurka na Prostej wiszą ZA prawą ścianą redakcji, grono intelektualistów (sic!)  napisało list, skierowany do premiera RP, Donalda Tuska, w obronie szefa CBA, Mariusza Kamińskiego.</p>
<p>Kogóż tam nie mamy?<br />
Jest Marek Nowakowski, pisarz, wybitny publicysta od programu „Warto kłamać”..,ups, „Warto rozmawiać”, niejaka  Halina Herbert-Zebrowska, siostra Zbigniewa (wygląda, że jedyna zasługa), mamy Andrzeja Gelberga, znanego z tego, że położył „Tysola”, a potem usiłował załatwić Miejskie Przedsiębiorstwo Taksówkowe w Warszawie, Piotr Andrzejewski, senator, Tomasz Bury &#8211; krytyk, dziennikarz Maziarski, Jarosław Rymkiewicz (ten od dupy żubra, co ją miał Kaczyński ugryźć), czy były lustrator, Bogusław Nizieński.  Mamy jeszcze Anitę Gargas, senatora Romaszewskiego. Jakby na nich nie spojrzeć &#8211; wielu czynem, myślę, piórem i sercem bijącym Jarosławowi, wspierali wodza i jego projekt tak zwanej IV RP. &#8222;Kremówka&#8221; intelektualna&#8230;</p>
<p><span id="more-1287"></span></p>
<p>Podpisani po listem zauważają, że Centralne Biuro Śledcze odniosło wiele sukcesów. Niewątpliwie mają racje.<br />
Zaliczyłbym do nich „przejęcie przez łóżko” posłanki Sawickiej, złapanie doktora Garlickiego (znanego w aktach CBA jako Mengele), akcja w Ministerstwie Rolnictwa, skończona udanym filmem z „Marriotta”, który będzie kandydował do tegorocznych nagród filmowych w Sundance – jako produkcja nie tyle niezależna, co na pewno porywająca prostotą formy i głębią treści. Prokurator Engelking będzie polskim promotorem tego udanego kolażu filmu, animacji i słowa.</p>
<p>Choć niewątpliwie największym sukcesem Pana Mariusza Kamińskiego było zrealizowanie konferencji prasowej przed wyborami, właśnie w sprawie poseł Sawickiej. Dzięki tej konferencji, jak piszą komentatorzy – prawicowa partia wygrała październikowe wybory.  Tylko, że nie było to PiS, ówczesnego szefa Pana Mariusza, ale PO&#8230;</p>
<p>Ale największe zdziwienie na tej, powiedzmy sobie szczerze, swoistej liście intelektualistów, budzą nazwiska<br />
Krzysztofa Czabańskiego i Andrzeja Urbańskiego.</p>
<p>Panowie ci dwaj, intelektualiści (choć ich światłej twórczości trudno się doszukać), są szefami mediów publicznych. I z racji tego, a głównie z racji samej przyzwoitości, powinni się powstrzymać od  udziału w przedsięwzięciach mających wyraźny cel polityczny. Generalnie powinni być całkowicie apolityczni, transparentni, i tego rodzaju listy powinni kwitować, prywatnie, jeżeli zgadzają się z przesłaniem, aprobatą – a służbowo – odrzucać.<br />
Biorąc udział w tego rodzaju inicjatywach, dają oni wyraźny sygnał do swoich pracowników, co i jak pisać, pokazywać i mówić o Panu Mariuszu Kamińskim, CBA, działalności tej instytucji, czy nawet, jak go oświetlać na konferencjach prasowych. A kamerą i mikrofonem można wiele, więcej nawet, niż piórem.</p>
<p>Cóż – czego jednak wymagać od ludzi, w których instytucjach pracuję tacy, jak wyżej wspomniany Pospieszalski, czy Sakiewicz albo mister elegancji (nie tylko formalnej, ale również werbalnej) Targalski,, który do kobiet zwraca się per „ty złogu”.</p>
<p>Puentą tego podpisu ,składanego przez Andrzeja Urbańskiego w obronie szefa biura antykorupcyjnego, jest również dzisiejsze doniesienie tygodnika „Newsweek”, że warszawska prokuratura  podjęła śledztwo w sprawie podejrzenia przyjęcia w 2004 r. łapówki przez obecnego szefa TVP, w kwocie 300 tysięcy złotych. Pełnił on funkcję wiceprezydenta Warszawy.</p>
<p>Swego czasu pisałem, że Prawo i Sprawiedliwość walczyło przez dwa lata z „układem”, tworząc na boku własny, ściśle powiązany ze służbami specjalnymi, mediami, prokuraturą, układ zależności partnersko &#8211; towarzyski. I że trzeba go wyciąć. Nie można postępować z nimi na zasadzie – wybaczamy, i wy wybaczcie.<br />
Ten list jest tego unaocznionym przykładem.</p>
<p>Tylko ogień i kosa pozwolą wyplenić z Polski tego chwasta, jakim jest układ Jarosława Kaczyńskiego.</p>
<p>Przyjdzie czas, że Mariusza Kamińskiego &#8222;wytną&#8221; jego właśni ludzie. Tak jak prokuratorzy zrobią ze Zbigniewem Ziobrą.</p>
<p>A ja się tylko nie mogę nadziwić, co pod takim listem robią nazwiska Leszka Długosza i Przemka Gintrowskiego. Jak to się można pomylić co do stanu umysłu co poniektórych&#8230;.</p>
<p>Azrael</p>
<p>[Żródło: <strong>RP</strong>]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/01/04/epistolograficzne-kuriozum/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To już kiedys było&#8230;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/11/07/to-juz-kiedys-bylo/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/11/07/to-juz-kiedys-bylo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Nov 2007 10:03:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABW]]></category>
		<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/11/07/to-juz-kiedys-bylo/</guid>
		<description><![CDATA[Po dzisiejszej informacji na temat rozporządzenia byłego premiera o niszczeniu dokumentów, oraz odgłosach, jakie dochodzą z ABW, CBA i innych służb, tak jakoś mi się skojarzyło&#8230; [youtube=watch?v=_MF3hZTYTsU] Azrael]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po dzisiejszej informacji na temat rozporządzenia byłego premiera o niszczeniu dokumentów, oraz odgłosach, jakie dochodzą z ABW, CBA i innych służb, tak jakoś mi się skojarzyło&#8230;</p>
<p>[youtube=watch?v=_MF3hZTYTsU]</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/11/07/to-juz-kiedys-bylo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Być jak Joseph Fouche</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/10/26/byc-jak-joseph-fouche/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/10/26/byc-jak-joseph-fouche/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Oct 2007 10:37:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/10/26/byc-jak-joseph-fouche/</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński, dziś w wywiadzie udzielonym gazecie „Rzeczpospolita”; Sądzę też, że zaszkodziła nam sprawa Beaty Sawickiej. Trzeba było dać sobie z tym spokój. Ale Mariusz Kamiński sądził, że jeśli ujawni kulisy akcji CBA już po wyborach, to nikt tego nie usłyszy. Art. 7., pkt 4. Ustawy o CBA z czerwca &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/10/26/byc-jak-joseph-fouche/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<p>Jarosław Kaczyński, dziś w wywiadzie udzielonym gazecie „Rzeczpospolita”;</p>
<blockquote><p><em>Sądzę też, że zaszkodziła nam sprawa Beaty Sawickiej. Trzeba było dać sobie z tym spokój. <strong>Ale Mariusz Kamiński sądził, że jeśli ujawni kulisy akcji CBA już po wyborach, to nikt tego nie usłyszy.</strong></em></p></blockquote>
<p><strong>Art. 7., pkt 4. Ustawy o CBA z czerwca 2006 roku;</strong></p>
<blockquote><p><em>Szef CBA lub jego zastępca nie może być członkiem partii politycznej ani uczestniczyć w działalności tej partii lub na jej rzecz.</em></p></blockquote>
<p>Antoni Mężydło, 16 września 2007 roku;</p>
<blockquote><p><em><strong>Centralne Biuro Antykorupcyjne próbowało mnie zwerbować na agenta</strong> &#8211; powiedział w TVN 24 były poseł PiS a obecnie kandydat Platformy, Antoni Mężydło. <strong>- Oficer mówił, że najlepiej by było, gdybym ja ewentualnie nagrał kilka rozmów, nawet mówił mi, kogo tam powinienem nagrać – dodał.</strong></em></p></blockquote>
<p><strong>Art 26., pkt 1. tejże samej ustawy;</strong></p>
<blockquote><p><em>CBA nie może przy wykonywaniu swoich zadań korzystać z tajnej współpracy<br />
<strong> 1.Posłów i senatorów</strong></em></p></blockquote>
<p>I dalej, dzieje najnowsze;</p>
<blockquote><p><em>Jak podaje na swojej stronie internetowej magazyn „Newsweek” <strong>były minister sportu Tomasz Lipiec został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne</strong>, pod zarzutem korupcji. Doniesienia potwierdza szef gabinetu szefa CBA Tomasz Frątczak.</em></p></blockquote>
<p>Mariusz Kamiński, postać na poziomie pozostałych działaczy Prawa i Sprawiedliwości, człowiek, który nadaję się tylko do rzucania jajkami na ulicach, stał prze 1,5 roku na czele policji politycznej tak zwanej IV RP.<br />
Skończy gorzej niż jego protoplasta, potężny minister policji Cesarstwa, który już w 1809 roku prowadził konszachty z rojalistami i marszałkiem Wellingtonem. Potem, po Waterloo, wkradł się w łaski Ludwika XVIII i był znów ministrem policji&#8230; ale umarł na zesłaniu, w niesławie i zapomnieniu.</p>
<p>Rząd Donalda Tuska zamierza powołać komisję do spraw działalności CBA. I dobrze, jak najszybciej, ale to indywiduum należy odsunąć i izolować jak najszybciej – chyba, że zacznie mówić o powiązaniach ze swoim szefem. A patrząc na jego twarz – stać go na to&#8230;</p>
<p>Fouche przeszedł do historii jako zręczny polityk i manipulator. Kamiński będzie znany z nieudolności w sprawach Leppera, Kaczmarka, Sawickiej i doktora Garlickiego. Kamiński, zatrzymując Lipca, chce pokazać, że może być przydatny każdej władzy – jak dz*&#8230; do wynajęcia. Nic z tego!</p>
<p>Zadaniem PO i Donalda Tuska jest uzdrowienie państwa. Ale przedtem trzeba wymieść śmieci. Jeszcze paru pozostało&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/10/26/byc-jak-joseph-fouche/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Psychomanipulacja społeczna</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/10/11/psychomanipulacja-spoleczna/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/10/11/psychomanipulacja-spoleczna/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Oct 2007 15:06:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/10/11/psychomanipulacja-spoleczna/</guid>
		<description><![CDATA[Przy okazji eksmisji byłych zakonnic, betanek z klasztoru w Kazimierzu nad Wisła, przesłuchujący je prokuratorzy stwierdzają, że najprawdopodobniej zostały one poddane praniu mózgów, naukowo – psychomanipulacji. Taką manipulację, która ma związać psychicznie i emocjonalne człowieka z osobą dokonującą ingerencji w psychikę, odwrócić tok myślenia i postrzegania świata, zniewolić emocjonalnie i &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/10/11/psychomanipulacja-spoleczna/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<p>Przy okazji eksmisji byłych zakonnic, betanek z klasztoru w Kazimierzu nad Wisła, przesłuchujący je prokuratorzy stwierdzają, że najprawdopodobniej zostały one poddane praniu mózgów, naukowo – psychomanipulacji. Taką manipulację, która ma związać psychicznie i emocjonalne człowieka z osobą dokonującą ingerencji w psychikę, odwrócić tok myślenia i postrzegania świata, zniewolić emocjonalnie i podporządkować. Człowiek poddany takiej manipulacji zaczyna wyznawać inny system wartości, postrzegać świat przez pryzmat swojego manipulatora. Otoczenie jawi się wrogo, ludzie z poza układu grupy &#8211; stają się domniemanym zagrożeniem.</p>
<p>A czy my, przynajmniej część z nas nie jesteśmy poddawani permanentnej psychomanipulacji, gdzie wmawia nam się, że „czarne nie jest czarne – a białe, białym”&#8230;?</p>
<p><strong>Ośrodek Badania Opinani Publicznej</strong> podał wczoraj ciekawe wyniki badań;</p>
<p><span id="more-1147"></span></p>
<blockquote><p><em><strong>Rośnie poparcie Polaków dla podsłuchów</strong></em></p>
<p><em>48 proc. Polaków uważa, że wolno nagrywać nasze rozmowy w urzędzie, by mieć &#8222;haka&#8221; na skorumpowanego urzędnika; 39 proc. jest zdania, że student może nagrać swoją rozmowę z egzaminującym go profesorem, a 29 proc. daje szefom prawo do podsłuchiwania rozmów telefonicznych swoich pracowników &#8211; wynika z sondażu TNS OBOP.<br />
W badaniu pytano o akceptację ukrytego nagrywania rozmów (bez zgody innych osób) w różnych sytuacjach społecznych &#8211; na uczelni, w pracy, w urzędzie, w rodzinie. Pytania te zadano w sondażach TNS OBOP po raz pierwszy.<br />
[...]<br />
Prawie połowa (48 proc.) uważa, że wolno nam samym nagrywać nasze rozmowy w urzędzie, by mieć &#8222;haka&#8221; na skorumpowanego urzędnika; 45 proc. jest przeciwnego zdania. 7 proc. odpowiedziało &#8222;trudno powiedzieć&#8221;.</em></p>
<p><em>Z kolei 39 proc. respondentów uważa, że student może nagrać swoją rozmowę z egzaminującym go profesorem. Odmiennego zdania jest 52 proc., a 9 proc. respondentów nie ma zdania.</em></p>
<p><em>19 proc. ankietowanych jest zdania, że wolno nam nagrywać &#8222;trudne rozmowy, jakie przychodzi nam czasem odbywać z innymi ludźmi&#8221;. Większość (71 proc.) twierdzi jednak, że jest to niedozwolone.</em></p>
<p><em>Prawie co trzeci ankietowany (29 proc.) daje szefom prawo do podsłuchiwania rozmów telefonicznych swoich pracowników; odmiennego zdania jest 65 proc. respondentów, a 6 proc. nie ma zdania w tej sprawie.</em></p>
<p><em>Zapytano również o nagrywanie kazań w kościele &#8211; 52 proc. badanych uważa, że bez pytania księdza można nagrać jego kazanie, aby puścić je w domu swojej rodzinie, która nie mogła przyjść do kościoła. Odmiennego zdania jest 40 proc. ankietowanych, a 8 proc. respondentów odpowiedziało &#8222;trudno powiedzieć&#8221;.</em></p></blockquote>
<p>Przyznam się – wyniki wprost szokujące, jak na społeczeństwo XXI wieku, w Europie, 18 lat po przełomie demokratycznym.<br />
Okazuje się, że Polacy są gotowi do oddania w olbrzymiej swojej części swoją prywatność, za ulotne poczucie bezpieczeństwa i wymierzenie kary domniemanym przestępcom.</p>
<p>W rozwiniętych demokracjach podsłuch jest czymś zupełnie wyjątkowym. Nawet w restrykcyjnych Stanach Zjednoczonych, po zamachach 9/11, właśnie amerykański sąd zakwestionował zapisy tak zwanego Patriot Act i uznał, że obywatel amerykański nie może być podsłuchiwany bez formalnego wyroku sądowego.<br />
Podsłuch wszędzie jest traktowany nie tylko jako naruszenie prywatności ale również jako naruszenie praw obywatelskich.</p>
<p>Te wyniki należy traktować w sposób następujący. Hasło walki z korupcją, które w Polsce zostało sprowadzone do nagrań Beger, doktora Garlickiego, gwoździa Ziobry – a wcześniej – taśm Rywina i Michnika – doprowadziło do wynaturzeń. Te akcje, nagłaśniane tak medialnie – prowadziły do manipulacji społecznej – i do wzrostu fobii i poczucia – że wszyscy, a już na pewno urzędnicy – nie mówiąc o księżach, jak pokazują powyższe wyniki – kłamią, oszukują i należy ich nagrać&#8230;<br />
Walka z korupcją, te medialne zagrywki, filmy, podsłuchy, akcje CBA – to nic innego jak stworzenie atmosfery zagrożenie – właśnie manipulacji na wielką skalę.<br />
I ten wynik pokazuje, że ogromna część społeczeństwa tej manipulacji się poddała. Jest gotowa na oddanie dużej cześć swojej prywatności i wolności osobistej – za cenę złudnej walki z patologiami.</p>
<p>A z patologiami walczyć się powinno jak z większością chorób. Nie objawowo – lecz zapobiegawczo. Im większy obszar życia społecznego zostanie poddany kontroli czynników ekonomicznych, i większa sfera życia gospodarczego będzie poddana prywatyzacji, im procedury w urzędach będą bardziej transparentne – tym korupcja będzie mniejsza.</p>
<p>Manipulacja społeczna Kaczyńskiego – to jego metoda na rządzenie. Dzielenie społeczeństwa, wprowadzenie w relacje międzyludzkie nieufności, jątrzenie i napuszczanie jednych na drugich, odwracanie wartości moralnych  – to techniki manipulacji na wielką skalę.<br />
I dlatego – jeżeli chcemy, aby społeczeństwo było zdrowe psychicznie – i moralnie – trzeba ich odsunąć od władzy.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/10/11/psychomanipulacja-spoleczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kadry i informacja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/10/04/kadry-i-informacja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/10/04/kadry-i-informacja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Oct 2007 14:05:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/10/04/kadry-i-informacja/</guid>
		<description><![CDATA[Stary stalinowski slogan, że kadry decydują o wszystkim, w XXI wieku, w dobie elektroniki, informatyki i Internetu można śmiało uzupełnić o drobne słowa  ”i informacja”. Jeżeli do tego dodamy jeszcze przemożną chęć kontroli i inwigilacji – mamy komplet – komplet groźny dla wszystkich. „GW” dzisiejsza doniosła, że premier Kaczyński wydał &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/10/04/kadry-i-informacja/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<p>Stary stalinowski slogan, że kadry decydują o wszystkim, w XXI wieku, w dobie elektroniki, informatyki i Internetu można śmiało uzupełnić o drobne słowa  ”i informacja”. Jeżeli do tego dodamy jeszcze przemożną chęć kontroli i inwigilacji – mamy komplet – komplet groźny dla wszystkich.</p>
<p>„GW” dzisiejsza doniosła, że premier Kaczyński wydał rozporządzenie na mocy którego Centralne Biuro Antykorupcyjne zyska, jako jedyna służba specjalna, dostęp do danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.. Specjalne, sztywne, łącze umożliwi CBA pobieranie dowolnych danych zapisanych w bazie – czyli praktycznie wszystkich danych o dorosłych obywatelach Polski. Oczywiście &#8211; bez kontroli samego ZUS. Jest to liczna ponad 25 mln obywateli.</p>
<p>CBA – przypomnijmy – jest to jedyna służbą specjalna wyjęta praktycznie z pod kontroli Sejmu. Zależna jedynie od decyzji i widzimisię Jarosława Kaczyńskiego.</p>
<p>Baza ZUS zawiera nie tylko podstawowe dane, takie jak imię, nazwisko i adres, ale też informacje o przebiegu pracy ubezpieczonego, zwolnienia lekarskie, świadczenia, jakie pobiera z ZUS. Czyli również dane tak zwane wrażliwe, mogące być przedmiotem różnorodnej analizy. Przypomnijmy – numer statystyczny choroby może mówić więcej o człowieku, niż rozmowa z nim samym&#8230;</p>
<p>ZUS nie będzie miał praktycznie żadnej kontroli nad tym, jakie dane będą ściągane z jego serwerów – otrzyma post factum tylko płyty z informacjami, co zostało w danym okresie ściągnięte z serwerów. Wynika to wyraźnie z korespondencji pomiędzy dyrektorem Seweryniakiem, odpowiedzialnym za ten problem w ZUS – a CBA.</p>
<p>Każdy, kto śledzi rozwój informatyki – nawet nie musi popuszczać wodzy fantazji. CBA mając dostęp do tego rodzaju danych, a także do innych (PESEL, systemy telekomunikacyjne, dane zbierane przez inne służby specjalne) jest wstanie praktycznie zapanować nad każdą sferą życia każdego człowieka. Już stosowane systemy controllingu elektronicznego plus informatyczne narzędzia heurystyczne – to broń w rękach władzy potężniejszą niż same służby&#8230;</p>
<p>Dodajmy do tego psychopatyczną osobowość rządzących – i „1984” to tylko bajeczka do poduszki w porównaniu z tym co może przynieść rzeczywistość.</p>
<p>A jak jest możliwość skorzystania z takich danych – to i cel zostanie wymyślony&#8230;.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/10/04/kadry-i-informacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komisje? Natychmiast!</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/08/14/komisje-natychmiast/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/08/14/komisje-natychmiast/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Aug 2007 18:27:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Barbara Blida]]></category>
		<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/08/14/komisje-natychmiast/</guid>
		<description><![CDATA[Początkowo na pomysły LiD-u i PO o powołaniu komisji sejmowych ds. wyjaśnienia sprawy śmierci posłanki Barbary Blidy oraz akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w ministerstwie rolnictwa – krzywiłem się, nie wyrażając aprobaty. Teraz, przed wyborami, kiedy jest taka zadyma, kiedy za moment jest kampania wyborcza&#8230; Prokuratura w rękach PiS, aparat represji &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/08/14/komisje-natychmiast/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<p>Początkowo na pomysły LiD-u i PO o powołaniu komisji sejmowych ds. wyjaśnienia sprawy śmierci posłanki Barbary Blidy oraz akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w ministerstwie rolnictwa – krzywiłem się, nie wyrażając aprobaty.</p>
<p>Teraz, przed wyborami, kiedy jest taka zadyma, kiedy za moment jest kampania wyborcza&#8230;<br />
Prokuratura w rękach PiS, aparat represji (zwany dla niepoznaki służbami bezpieczeństwa państwa) pod kontrolą Zbigniewa Ziobro&#8230; będzie się wszystko ślimaczyło, nikt nie będzie miał głowy, można się także spodziewać obstrukcji ze strony polityków i funkcjonariuszy Prawa i Sprawiedliwości.</p>
<p>Lecz dziś doznałem iluminacji.</p>
<p><span id="more-1051"></span></p>
<p>Otóż komisje trzeba powołać, koniecznie! Jest to nad wyraz ważne, nie tylko z punktu obnażenia (prawdopodobnie) działań niezgodnych z prawem prokuratur, CBA, ABW – i oczywiście „człowieka z dyktafonem” &#8211; lecz głównie z powodu właśnie kampanii wyborczej – oraz konfiguracji sceny politycznej po samych wyborach. Ma to znaczenie z punktu widzenia sprawiedliwości i stabilizacji politycznej.</p>
<p>Powołanie komisji daje takie wartości;</p>
<p>Możliwość zabezpieczenia całego materiału dowodowego, uchronienie wszelkiego rodzaju korespondencji, dyspozycji – czyli wszelkich dowodów przed zniszczeniem o manipulacją  Natychmiastowe powołanie komisji – daje także prawo do wystąpienia o zawieszenie w czynnościach funkcjonariuszy, co do których istnieje podejrzenie, że mogą coś mieć na sumieniu &#8211; dotyczy to wszystkich wcześniej wymienionych służb – łącznie z Ziobrą. A zneutralizowanie Ziobry – to klucz do wyjaśnienia obydwu spraw. A także, nie ukrywajmy – zabranie może kilku procent poparcia dla PiS.</p>
<p>Po drugie – powołanie niezależnego ciała kontrolnego – nowej instancji ochronnej, takiego parasola prawnego – może ośmielić tych, którzy zostali niezależnie od siebie uwikłani a tą sprawę – do ujawnienia się i być może ujawnienia spraw niezgodnych nie tylko z procedurami – ale również z prawem. Do oczyszczenia się, może to wreszcie da możliwość budowy w pełni transparentnych procedur i działań – oczywiście tam, gdzie jest to możliwe.</p>
<p>I po trzecie – komisje mają kapitalne znaczenie polityczne. Pamiętamy – wniosek o powołanie komisji ds. wyjaśnienia sprawy samobójstwa B. Blidy złożył SLD. Platforma natomiast drugi – w sprawie afery gruntowej.</p>
<p>Ale jeżeli SLD stoi twardo na stanowisku – najpierw komisje – potem wybory, to z PO dochodzą sprzeczne głosy – od pełnego poparcia takiego scenariusza działań przez Bronisława Komorowskiego – aż po kręcenie nosem niedoszłego premiera z Krakowa – J. M. Rokity&#8230;</p>
<p>Otóż doprowadzenie do głosowania obydwu wniosków (na przykład pod groźbą odspawania Ludwika Dorna od laski marszałkowskiej, sformułowaną dziś przez Wojciecha Olejniczka), może być testem, jaką pozycję i jakie plany ma Platforma i Donald Tusk ,po wyborach&#8230;</p>
<p>Głosowanie za i powołanie komisji przed wyborami – i rozpoczęcie jej działalności – i oczywiście odpowiednie jej „rozbujanie” polityczne – oznacza otwarty konflikt na linii PiS – PO – i praktycznie niemożność powołania koalicji POPiS – do której tak wyją wyborcy Prawa i Sprawiedliwości – oraz partia Axela Springera, z nawróconym Maciejem Rybińskim na czele&#8230;</p>
<p>Jeżeli jednak PO storpeduje komisje – będzie to oznaczało, że Donald Tusk ponad interes społeczny i uczciwość polityczną, przedkłada czyste kunktatorstwo. Czyli – okaże się, że PO – to tak naprawdę rzeczywiście – PiS – bis.</p>
<p>Myślę, że SLD, PSL, SO i LPR – w tej sprawie powinny się wykazać wielką determinacją.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/08/14/komisje-natychmiast/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podzwonne dla Zbigniewa Ziobry</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/08/12/podzwonne-dla-zbigniewa-ziobry/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/08/12/podzwonne-dla-zbigniewa-ziobry/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Aug 2007 16:25:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Barbara Blida]]></category>
		<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/08/12/podzwonne-dla-zbigniewa-ziobry/</guid>
		<description><![CDATA[Przez dłuższy czas przewijały się na poboczach komentarzy politycznych opinie, że Zbigniew Ziobro to człowiek, mogący kandydować do najwyższego stanowiska w Państwie. Prezydentury. Mówiło się, że jego zdolności, energia, medialność predestynują go do ubiegania się o fotel w Pałacu Namiestnikowskim. Media zamieszczały także informacje, jakoby Ziobro miał być pierwszym kandydatem &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/08/12/podzwonne-dla-zbigniewa-ziobry/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" /></p>
<p>Przez dłuższy  czas przewijały się na poboczach komentarzy politycznych opinie, że Zbigniew Ziobro to człowiek, mogący kandydować do najwyższego stanowiska w Państwie. Prezydentury.</p>
<p>Mówiło się, że jego zdolności, energia, medialność predestynują go do ubiegania się o fotel w Pałacu Namiestnikowskim. Media zamieszczały także informacje, jakoby Ziobro miał być pierwszym kandydatem do premierostwa w 2005 roku, przed Kazimierzem Marcinkiewiczem. Dodatkowo jeszcze okazuje się, że wyniki sondaży popularności i ocen jego działalności lokowały go na samej górze list.<br />
Wysoko nad Jarosławem i Lechem Kaczyńskimi…</p>
<p>Ziobro, biorąc pod uwagę zakres kompetencji – jest najpotężniejszym członkiem rządu. I jak się okazuje w ostatnich dniach – groźnym i bezwzględnym wobec innych członków gabinetu – być może także dla Jarosława Kaczyńskiego. System wpływów, inwigilacja, podsłuchy, gromadzenie kwitów – a także zastraszanie, pomówienia  &#8211; to jego narzędzia uprawiania polityki i realizowania władzy.</p>
<p><span id="more-1046"></span></p>
<p>Formalnie kieruje tylko jednym ministerstwem, ale jego wpływy sięgają dużo dalej.<br />
Działania pacyfikacyjne w prokuraturach doprowadziły do tego, że większość z nich jest obsadzona jego nominantami, od szczebla prokuratur rejonowych, aż do Prokuratury Generalnej. Wielu z tych ludzi – to jego koledzy z Katowic. Ziobro ustawił sobie także dwie prokuratury do zadań zleconych – w Katowicach i Łodzi, które to jednostki zajmują się specjalnymi (czytaj – politycznymi) dochodzeniami. Tu mamy sprawę Dochnala, Barbary Blidy, sex afery Leppera et consores, mafii węglowej, zapewne inne teczki leżą i czekają na swoją kolej. Jeżeli coś trafia do jednej z tych dwóch lokalizacji – to jest to zapewne obarczone odpowiednimi adnotacjami osobistymi ministra Ziobro.<br />
Dodatkowo jeszcze – Zbigniew Ziobro zorganizował specjalny oddział prokuratorów, dwustu osobowy, taki creme de la creme tego korpusu – gdzie, jak jeden z prokuratorów ujawnił anonimowo, liczy się poziom, nie, nie fachowości lecz oddania młodemu ministrowi sprawiedliwości. Wynagtodzenia w tych specjalnych oddziałach – jest o oczko większe, niż w normalnych prokuraturach.</p>
<p>Również jego ludzie przejęli dowodzenie prokuraturą wojskową. Od zawsze na jej czele stał wojskowy – tym razem zostaną obsadzona cywilnym prokuratorem.</p>
<p>Ziobro starał się też podporządkować sobie, maksymalnie sądownictwo. Powoli ograniczana jest rola samorządu sędziowskiego, przegłosowana została w Sejmie nowelizacja ustawy o ustroju sądów powszechnych, dająca ministrowi nadzwyczajne prawa do odwoływania sędziów, a także – prezesów sądów, z prawem powoływania innych na zasadzie pełniących obowiązki, bez konsultacji z samorządem sędziowskim. Mówi się też o ograniczeniu immunitetu sędziowskiego. Krajowa Rada Sądownictwa już zapowiedziała zaskarżenie tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.</p>
<p>Wydawało się także, że nieformalne układy, łączące go z byłym już ministrem Januszem Kaczmarkiem – są jego siłą. A mogą okazać się pętlą, która zakończy jego działalność – i zaprowadzi go przed Trybunał Stanu.</p>
<p>Nominacja ministerialna w 2005 roku została przyjęta ze zrozumieniem, wiedziano, że Ziobro miał przejąć wymiar sprawiedliwości i skierować go na „jedynie słuszne tory”. Ziobro starał się jak mógł, i tam, gdzie nie wymagana jest merytoryczna wiedza, lecz tylko spryt i organizacja, jak przy zmianach w prokuraturze właśnie – dawał sobie radę. Gorzej jest, gdy trzeba popisać się rzetelną wiedzą, pracą od podstaw i finezją.</p>
<p>Aktywność Zbigniewa Ziobry, także medialna i ręczne sterowanie będą  dla niego zgubne.</p>
<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/szubienica.jpg" /></p>
<p>Kilka spraw, rozświetlających jego działalność – jest jak kandelabry nad jego katafalkiem;</p>
<p>Pamiętamy występy z niszczarką (sprawa Jacka Kurskiego i afery PZU). Okazało się, w wyniku już prawomocnych wyroków, że sprawa była „dęta” od samego początku do końca, i nawet te medialne występy Ziobry nie przesłoniły tego, że żadnej sprawy billboardowej nie ma.</p>
<p>Potem była słynna konferencje z tekstem „ten Pan już nikogo nie zabije” (sprawa doktora G., ze szpitala MSWiA z Wołoskiej). Ta konferencja i następne wypowiedzi ministra Ziobry – nie rozwiązały żadnego problemu – a doprowadziły na kilka miesięcy do drastycznego ograniczenie przeszczepów serca. Ilu pacjentów doktora Garlickiego i jego kolegów zmarło, nie doczekawszy dawców – tego nie wiadomo – ale można mówić na pewno o dziesiątkach.</p>
<p>Sprawa Barbary Blidy, o której piszę od samego początku – i gdzie postawiłem tezę, powoli się potwierdzającą, dziś także w formie informacji od Janusza Kaczmarka – że winnym śmierci byłej posłanki SLD – jest Zbigniew Ziobro, jako dysponent i zleceniodawca działań prokuratury katowickiej i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.</p>
<p>Bogdan Święczkiewicz – to jest człowiek ministra Zbigniewa Ziobro, który karierę zawdzięcza „awansowi społecznemu”, czyli temu, że ciągnął go za sobą minister, jak dobrą, wierną, starą teczkę. Bogdan Święczkiwicz otrzymał stanowisko szefa ABW z nadania ministra Ziobro. I nie dziwi natychmiastowy wniosek o jego zawieszenie, sformułowany przez Zbigniewa Wassermanna. Bo on rzeczywiście nie wiedział nic o akcji. Nie miał prawa nawet wiedzieć – bo być może by przeszkodził.</p>
<p>Kluczem do sprawy jest działalność prokuratury katowickiej – oraz Barbara Kmiecik, baronowa węgla z Katowic.</p>
<p>Prokuratura katowicka, która prowadziła śledztwo w sprawie mafii węglowej i domniemanej działalności w niej Barbary Blidy – jest oczkiem w głowie Zbigniewa Ziobro. To tu zrobił on staż i aplikację, to stąd biorą się wierne mu kadry, takie jak choćby wymieniony Bogdan Święczkiewicz. Tu się skupiają nitki największych dochodzeń – o mafii paliwowej i właśnie – węglowej. I tu realizowane są zadania specjalne. I tu Ziobro polegnie ostatecznie.</p>
<p>Zeznania męża Barbary Blidy, zeznania prokuratorów, prowadzących tą sprawę i dzisiejsze informacje o nerwowych telefonach ministra do swego kolegi, Janusza Kaczmarka – każą domniemywać, że już wkrótce sprawa zostanie obnażona do samego końca. Jest to kwestia, co już wielokrotnie pisałem, złamania zmowy prokuratorów z Katowic.</p>
<p>Następną sprawą, która oświetli katafalk naszego gwiazdora – jest sprawa jego mentora i wychowawcy, profesora Władysława Mąciora. Mącior, wiceprzewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego przy ministrze Ziobrze, został w maju tego roku oskarżony na łamach tygodnika „Newsweek Polska”, przez swoich kolegów – profesorów UJ, Zolla i Ćwiąkalskiego, o to, że był współpracownikiem SB, prowadzonym przez kapitana Knapika. Udostępniony raport Kanpika i zawarte w nim wypowiedzi profesora Mąciora – oraz miejsce spotkania, prawdopodobnie mieszkanie – są bardzo mocnymi poszlakami. Ziobro oczywiście stanął w obronie swego wychowawcy – ale była to wyjątkowo słaba, nieudolna obrona i nie wielu ona przekonała.<br />
Zresztą – to nie tylko postać Mąciora w otoczeniu Zbigniewa Ziobro jest dwuznaczna, także wiceminister Kryże jest osobą wokół której toczy się dyskusja, na temat jego działalności w czasach PRL.</p>
<p>I na koniec – sprawa udziału obecnego jeszcze ministra sprawiedliwości w prowokacji wobec byłem wicepremiera Andrzeja Leppera. Sprawa się toczy cały czas, na bieżąco, ma liczne zwroty. Ale właśnie ona obnaża w całości zasadę i funkcjonowanie układu na linii – Zbigniew Ziobro, prokuratura i służby specjalne, w tym przypadku Centralne Biuro Antykorupcyjne – czyli jak polityka tak zwanej IV RP była realizowana przez służby – w tym przypadku podległe bezpośrednio premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu.</p>
<p>Parasol ochronny, trzymany jeszcze nad ministrem przez Jarosława Kaczyńskiego może się złożyć nagle.<br />
Kaczyński inwestował w Zbigniewa Ziobro dużo, w trakcie pamiętnej sprawy odejścia Ludwika Dorna z rządu, była to sprawa właśnie jego konfliktu z Ziobrą, premier stanął po stronie młodszego, o krótszym stażu…</p>
<p>Ale wszystko ma swoje granice. Ziobro wie o tym doskonale, i jest bardzo ciekawe, jak jest przygotowany na taką ewentualność. Z wypowiedzi Janusza Kaczmarka (a także wcześniejszych, bardziej zawoalowanych Zbigniewa Wassermanna, wynika, że jest to polityk, a przede wszystkim człowiek mściwy i bezwzględny. Nie zapomnijmy, że posiada w swoich rękach olbrzymią formalna i nieformalną władzę oraz instrumenty i narzędzia natury technicznej, aby tego rodzaju haki zgromadzić.</p>
<p>Najgorsza dla niego jest popularność, te poparcie i te szepty, że Zbigniew Ziobro jest delfinem. To jest największy problem naszego bohatera – ta jego popularność, która pomimo tych wszystkich opisanych afer – jest w dalszym ciągu duża. Konflikty na linii Ziobro – Lepper, i Ziobro – Kaczmarek rozgrywane w ciągu ostatnich dni – mogą być przełomowe. Jeżeli je przegra – to będzie sygnał, aby się go pozbyć – a może złożyć go na ołtarzu „moralności” tak zwanej IV RP.</p>
<p>Jarosław Kaczyński nie waha się przed pozbywaniem się ludzi, niewygodnych lub takich, co do których ma wątpliwości natury lojalnościowej. Usunął Kazimierza Marcinkiewicza, który udał się na „emigrację” do Londynu. Potem – Sikorskiego, następnie – jednego z nielicznych z ludzką twarzą – Zalewskiego. Szef PiS-u, w której też nie ma juz tego spokoju i jedności, jak było wcześniej, na dłuższą metę nie będzie tolerował kogoś, kto wyrasta ponad jego głową…<br />
Pierwszy sekretarz PiS-u Joachim Brudziński przytomnie zauważył kilkanaście tygodni temu, że pozycja Zbigniewa Ziobry jest tak dobra, jego odbiór społeczny taki żywym bo to ON, czyli Jarosław Kaczyński postawił go na tym froncie walki…</p>
<p>Reasumując – Ziobro osiągnął znaczną pozycję – bez osiągnięcia tak naprawdę znacznych sukcesów.<br />
Jego obecny status, pozycja  – to i apogeum i zapewne kres jego możliwości. Rojenia, że to mógłby być przyszły następca na fotelu prezydenckim, czy nawet premierowskim – odchodzą w niebyt.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/08/12/podzwonne-dla-zbigniewa-ziobry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drzwi do lasu</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/08/11/drzwi-do-lasu/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/08/11/drzwi-do-lasu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Aug 2007 08:54:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/08/11/drzwi-do-lasu/</guid>
		<description><![CDATA[W dniu 6 sierpnia 2007 roku, na życzenie prezesa największej partii opozycyjnej polskiego parlamentu, doszło do spotkania z jego ekscelencją, Prezydentem RP, Lechem A. Kaczyńskim. Tematem spotkania była napięta sytuacja na polskiej scenie politycznej. Prezydent, jako bezstronny obserwator, podjął się mediacji pomiędzy poszczególnymi siłami politycznymi kraju. Po szczerej wymianie opinii&#8230;etc., &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/08/11/drzwi-do-lasu/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<blockquote><p><em>W dniu 6 sierpnia 2007 roku, na życzenie prezesa największej partii opozycyjnej polskiego parlamentu, doszło do spotkania z jego ekscelencją, Prezydentem RP, Lechem A. Kaczyńskim.<br />
Tematem spotkania była napięta sytuacja na polskiej scenie politycznej. Prezydent, jako bezstronny obserwator, podjął się mediacji pomiędzy poszczególnymi siłami politycznymi kraju.<br />
Po szczerej wymianie opinii&#8230;etc., etc. &#8230;.</em></p></blockquote>
<p>Tak by to brzmiało w normalnym kraju, tak powinien wyglądać komunikat prasowy.</p>
<p>A u nas? Wszyscy się zastanawiają, co się za tymi drzwiami stało. Nie co zostało ustalone w interesie Polski,  jaki jest program, jakie jest wiążące porozumienie – lecz – kto kogo&#8230; kto kogo wydudkał, kto jest sprytniejszy – klan braci, czy Donald Tusk&#8230; a może – CBA i służby dalej będą rozdawać karty?<br />
Panowie usiedli naprzeciw siebie, opróżnili, jak donoszą media, cztery butelki (marnego) wina, uśmiechali się do siebie i coś ustalili. Uśmiechali się – ale nie czarujmy się – obaj na kolanach mieli odbezpieczone lupary&#8230;</p>
<p><span id="more-1043"></span></p>
<p>Pozycja Donald Tuska jest korzystna, on i jego partia nic nie musi. Ma stałą wzrostową w sondażach, nie jest w nic uwikłana, ma stabilną sytuację. Może sobie pozwolić na luksus trwania.<br />
Przeciwnie Prawo i Sprawiedliwość – jedzenie przystawek skończyło się mocną niestrawnością, kelnerzy, czyli elektorat – żąda wykazania się i sondaże powoli zbliżają się do magicznego, według mnie, pułapu 20% poparcia – a urząd skarbowy – czyli Państwowa Komisja Wyborcza – usiadła na partii z kontrolą i pyta się o kasę. A kasa jest niemała – 65 dużych baniek w 3 lata.</p>
<p>Wydaje się, że Donald wszystko może, może także doprowadzić do oczyszczenia atmosfery. Powinien wiedzieć, że to on dyktuje teraz warunki. Wybory teraz – to wybory na jego warunkach, i według jego zasad.<br />
Tylko istnieje pytanie – jakie warunki brzegowe zakreśli Tusk.</p>
<p>Afera CBA i afera Blidy – obie sprawy nie dadzą się już zakopać, obie spraw wcześniej, czy później będą musiały być rozwiązane. Nie da się nad nimi przejść do porządku dziennego. I również jest jasne, że nie ma możliwości uruchomienia komisji sejmowej w tej sprawie w obecnej chwili.<br />
Jazgotanie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, że trzeba najpierw wyjaśnić – a potem dopiero wybierać – jest i bezzasadne i nie możliwe do realizacji. Sytuacja jest zbyt napięta.</p>
<p>Pytanie jest jeszcze jedno. Jeżeli porozumienie pomiędzy Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością zostało zawarte na warunkach stabilnych, czyli – przy założeniu, że ordynacja wyborcza zostaje bez zmian – oznacza to szczere intencje Donalda Tuska. Jednak istnieje bardzo poważne podejrzenie, że strony chcą doprowadzić do zmian ordynacji, poprzez stworzenie okręgów czteromandatowych – oraz podniesienie progu wyborczego z 5% do 8%&#8230;<br />
Z punktu widzenie logiki politycznej, zarówno PiS, jak PO – jest to uzasadnione. Lecz z punktu widzenia zasad demokracji – nie muszę chyba mówić.</p>
<p>Tusk ma do wyboru dwie drogi;</p>
<p>Wybory – oraz powołanie natychmiast po wyborach komisji specjalnej ds. wyjaśnienia działalności służb specjalnych.<br />
Albo – zawarcie układu politycznego z Jarosławem Kaczyńskim – i powołanie koalicji POPiS-u&#8230;</p>
<p>W obecnej sytuacji Platforma Obywatelska, niezależnie od scenariusza późniejszego&#8230; musi się dogadać z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Bez głosu SLD – nie ma praktycznie rzecz biorąc możliwości rozwiązania obecnego parlamentu.</p>
<p>Pytanie jest proste – czy Donald Tusk pójdzie drogą demokracji – czy układu. Czy zapewnienia o proeuropejskim kursie są prawdą – czy tylko mydleniem oczu.</p>
<p>Pytanie należy zadać wprost – czy Tuskowi zależy na wyeliminowaniu Jarosława Kaczyńskiego i zapewnieniu Polsce następnych kilku lat spokoju – czy na petryfikacji układu, układu chorego, opartego o działania służb specjalnych, podsłuchy, pomówienia&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/08/11/drzwi-do-lasu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A może nowa Bereza Kartuska?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/07/23/a-moze-nowa-bereza-kartuska/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/07/23/a-moze-nowa-bereza-kartuska/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Jul 2007 07:39:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/07/23/a-moze-nowa-bereza-kartuska/</guid>
		<description><![CDATA[Kaczyński Ważniejszy coraz słabiej daje sobie radę ze swoimi oponentami. Właściwie – ma już samych oponentów, bo jego „sojusznicy&#8221;, czyli Roman Giertych i Andrzej Lepper są bardziej zajadli niż Donald Tusk a nawet Stefan „Owadek” Niesiołowski. Rzucają kłody pod nogi „IV RP”, kwestionują nieomylność Wielkiego Stratega, kontestują, jątrzą. Jarosław Kaczyński &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/07/23/a-moze-nowa-bereza-kartuska/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img HEIGHT="58" WIDTH="60" BORDER="0" SRC="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" /></p>
<p>Kaczyński Ważniejszy coraz słabiej daje sobie radę ze swoimi oponentami. Właściwie – ma już samych oponentów, bo jego „sojusznicy&#8221;, czyli Roman Giertych i Andrzej Lepper są bardziej zajadli niż Donald Tusk a nawet Stefan „Owadek” Niesiołowski. Rzucają kłody pod nogi „IV RP”, kwestionują nieomylność Wielkiego Stratega, kontestują, jątrzą.</p>
<p>Jarosław Kaczyński niejednokrotnie dawał przykłady, że dla realizacji swoich planów „wzmocnienia państwa”, odnowy moralnej, oczyszczenia, itd., itd., gotów jest użyć każdych środków. Od czysto werbalnych, sformułowań deprecjonujących osiągnięcia ostatnich 18 lat wolnej Polski, poprzez instrumentalne wykorzystanie prawa, na wykorzystaniu aparatu represji i ścigania dla celów politycznych kończąc.</p>
<p><span id="more-1011"></span></p>
<p>Bo powiedzmy sobie szczerze;<br />
Czymże jak nie atakiem frontalnym na elity polskie, polską inteligencję, media, środowiska naukowe był projekty ustaw lustracyjnych? Czy miały one na celu „oczyszczenie państwa”, czy może – zwasalizowanie całych grup społecznych, podzielenie społeczeństwa, policzenie – kto z nami, kto przeciwko nam?</p>
<p>A dochodzenia prokuratorskie przeciwko działaczom Samoobrony i LPR, zwalniane i przyspieszane dowolnie, w zależności od tego, czy się „kochamy” w koalicji, czy mówimy do siebie per „warchoły” i „chamy”.</p>
<p>Przecieki kontrolowane z IPN (znane pod nazwą – dziennikarstwo śledcze&#8230;) to też świetny element zarządzania sceną polityczną. Mając takiego człowieka jak prezes Kurtyka, a jako wykonawcę „Gazetę Polską” &#8211; można nie tylko góry przenosić – ale nawet je likwidować&#8230;</p>
<p>Ostatnio te „subtelne” metody rządzenia zostały wzbogacone o zagadnienia prowokacji. Akcja gruntowa Centralnego Biura Antykorupcyjnego była jeszcze nieudolna – ale Pan Premier pochwalił Mariuszka – i on następnym razem już takich błędów nie popełni&#8230;</p>
<p>Ale ja sobie tak myślę, że w ramach tej „odnowy moralnej” należy przestać się certolić! Po jaką cholerę się użerać, po co tyle zachodu, po co wybory – jak można prosto i jasno!</p>
<p>Odwagi – powołajmy nową Berezę Kartuską!</p>
<p>Przypomnijmy genezę historyczną;</p>
<p>Bereza Kartuska w województwie poleskim to był obóz dla więźniów politycznych. Dział  w latach 1934-1939.</p>
<p>Został utworzony w lipcu 1934 na mocy rozporządzenia z mocą ustawy prezydenta Ignacego Mościckiego, a faktycznie decyzją Marszałka. Obóz nosił oficjalną nazwę &#8222;Miejsce Odosobnienia&#8221; i był przeznaczony dla osób, &#8222;których działalność lub postępowanie daje podstawę do przypuszczenia, że grozi z ich strony naruszenie bezpieczeństwa, spokoju, lub porządku publicznego&#8221;.</p>
<p>W obozie osadzano niewygodnych polityków (ale także przestępców pospolitych i gospodarczych)na podstawie decyzji administracyjnej bez prawa apelacji na okres 3 miesięcy – z możliwością przedłużenia – tych, którym nie udało się udowodnić przestępstw przed sądami powszechnymi.<br />
W obozie więzieni byli m. in. działacze nielegalnych Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR), Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Komunistycznej Partii Polski (KPP), także ludzie związani ze Stronnictwem Ludowym (SL) i Polską Partią Socjalistyczną (PPS). Wśród więzionych można znaleźć takie nazwiska, jak Bolesława Piaseckiego czy Wincentego Witosa.</p>
<p>Za nieformalnego szefa Berezy Kartuskiej uważany był wojewoda poleski, Wacław Kostek – Biernacki.</p>
<p>Proszę, jakie to proste. Jest tyle jeszcze wolnych koszar, nawet nie trzeba ich grodzić. Jest tyle bezrobotnych, których by można wykorzystać jako nadzorców. Można uruchomić programy prac publicznych dla osadzonych. Można wykorzystać czas osadzonych do skuteczniejszego przekazania światłych przesłań naszego Wielkiego Stratega. Oszczędzamy na procesach sądowych, oczyszczamy parlament.<br />
A skruszeni oponenci polityczni po wyjściu – na pewno będą chcieli szybko dokonać zmian w Konstytucji i przekonają się do światłej IV RP.<br />
Andrzej Lepper w pasiaczku, przy robotach polowych, Roman – nauczający o progamie PiS, nienawistny Donald w chlewni&#8230; jakie wspaniałe widoki&#8230;<br />
Ach&#8230; jako nadzorcę – proponuje Przemysława Edgara Gosiewskiego! Jak by się wspaniale prezentował&#8230;</p>
<p>Więc jak, Panie Premierze? To tylko jeden dekret, formalnie podpisany przez brata – i jedziemy&#8230;</p>
<p>A Unią się bym nie przejmował&#8230; trochę pokrzyczą, ale Anna Fotyga ich na pewno przekona&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/07/23/a-moze-nowa-bereza-kartuska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Epistolografia polityczna czyli inaczej kłamstwo pospolite</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/07/20/epistolografia-polityczna-czyli-inaczej-klamstwo-pospolite/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/07/20/epistolografia-polityczna-czyli-inaczej-klamstwo-pospolite/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jul 2007 14:19:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Samoobrona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/07/20/epistolografia-polityczna-czyli-inaczej-klamstwo-pospolite/</guid>
		<description><![CDATA[Czytają listy, szczególnie te między przestępcami (albo politykami&#8230;) warto się zawsze zastanowić nad prawdziwym kontekstem sprawy. Czyli inaczej – czytać pomiędzy wierszami. Pomijam jakość literacka pisma Jarosława Kaczyńskiego do Andrzeja Leppera i Romana Giertycha.. Nie są to listy Kafki, Iwaszkiewicza, czy nawet Churchilla. Ważny jest kontekst. A on dopiero daje &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/07/20/epistolografia-polityczna-czyli-inaczej-klamstwo-pospolite/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /><br />
Czytają listy, szczególnie te między przestępcami (albo politykami&#8230;) warto się zawsze zastanowić nad prawdziwym kontekstem sprawy. Czyli inaczej – czytać pomiędzy wierszami.<br />
Pomijam jakość literacka pisma Jarosława Kaczyńskiego do Andrzeja Leppera i Romana Giertycha.. Nie są to listy Kafki, Iwaszkiewicza, czy nawet Churchilla. Ważny jest kontekst. A on dopiero daje pełnię obrazu.</p>
<p>Pomijam „oczywistą prawdę”, że obecna pozycja Leppera i jego partii to zasługa samego Kaczyńskiego. Pomijam fakt, że moralna odnowa tak zwanej IV RP miała się realizować we współpracy z przestępcą. Sam były wicepremier jest mi równie obrzydliwy jak jego były szef&#8230;</p>
<p><span id="more-1005"></span></p>
<p>Ale serwilizm moralny i rudymenty tak zwanej odnowy moralnej karzą jednak patrzeć na to pismo jak świadectwo upadku kultury politycznej i krańcowy przykład manipulacji.</p>
<p>Kaczyński pisze, punkcie 3. listu;</p>
<blockquote><p><em>Osoby podejrzewane o korupcyjne zachowania muszą wycofać się z życia publicznego. Dlatego koalicja opowie się solidarnie przeciw powołaniu komisji śledczej w sprawie legalności działań CBA związanych z tzw. „aferą gruntową”, bo sparaliżowałoby to skuteczną i niezależną działalność Centralnego Biura Antykorupcyjnego i innych instytucji powołanych do zwalczania przestępczości.</em></p></blockquote>
<p>Otóż pan premier „zapomina”, że CBA jest jednostka podporządkowaną tylko jemu. I nie jest w związku z tym komórką państwa de facto, lecz musi być traktowana jako jego prywatna siła policyjna. Nie poddanie jej kontroli innej, demokratycznej struktury, jaką jest Sejm RP – to potwierdzenie tylko tego faktu i przykład instrumentalnego traktowania odpowiedzialności prawnej. Lepper, według Kaczyńskiego, musi się poddać odpowiedzialności przed instytucjami ściśle obecnie związanymi z władzą Kaczyńskiego i PiS-u – czyli właśnie CBA, jak i prokuratury. I zabiera tym prawo do wyjaśnienia rzetelnego zarówno legalności działania CBA – jak i być może samego Lepper. Jest to coś, co doktora praw, jakim jest Kaczyński i przywódcę partii, która ma na sztandarach napisane fundamentalne hasło – dyskwalifikujące.<br />
Jedna z internautek napisała, że Lepper nagrany na taśmach i komentujący to w dzisiejszym wywiadzie – stracił dla Kaczyńskiego wartość i musiał go wyrzucić z rządu. Święta prawda; Kaczyński instrumentalnie wykorzystał Leppera do stworzenia nowej Grupy Trzymającej Władzę, podobnie jak to było za czasów afery Lwa Rywina.<br />
Tylko że wtedy – rząd i większość parlamentarna pozwoliła na wyjaśnienie sprawy przed komisją sejmową  I to jest ta różnica moralności politycznej.</p>
<p>Dalej Pan premier pisze, w punkcie 6.</p>
<blockquote><p><em>Koalicja będzie solidarnie współdziałać w rozbijaniu przestępczych, korupcyjnych układów utrzymujących się w wielu samorządach i lokalnych społecznościach.</em></p></blockquote>
<p>A kto pozwolił na odrodzenie się nepotyzmu partyjnego, z którego Lepper i spółka korzystają pełnymi garściami?! Kto wprowadził jako element gry politycznej handel stanowiskami na każdym szczeblu administracji, począwszy o samorządowej na centralnej kończąc? Czyż to nie spółki Skarbu Państwa nie są przypadkiem poletkiem synekur. Ostania nominacja byłego szefa policji, Bieńkowskiego, specjalisty – teologa na jednego z szefów PKN „Orlen” &#8211; to tylko przypadek z ostatnich dni.</p>
<p>I już ostatnie słowa „prawdy” Kaczyńskiego;</p>
<blockquote><p><em>Kryterium przyjęć do pracy w administracji państwowej i instytucjach publicznych stanowić muszą wyłącznie kwalifikacje. Należy natychmiast zaniechać, zdarzających się zwłaszcza w okresie ostatnich kilku tygodni, praktyk nepotyzmu w niektórych agencjach rządowych. Zasada ta obowiązuje w równym stopniu wszystkich koalicjantów.</em></p></blockquote>
<p>No, tylko pusty śmiech&#8230; toć to Kaczyński zlikwidował Korpus Służby Cywilnej i zastąpił ją niejasną strukturą pod nazwą Państwowego Zasobu Kadrowego, to rozporządzenia byłego Ministra SWiA, Ludwika Dorna pozwoliły właśnie na swobodne kuglowanie stanowiskami i przesuwanie „dobrej kadry” z terenu do administracji centralnej&#8230; a i tu kłania się przypadek generała Bieńkowskiego, którego nominacja odbyła się bez wymaganego konkursu.</p>
<p>Czytając listy polityków – tak jak byśmy czytali listy przestępców&#8230; Zaciera się granica&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/07/20/epistolografia-polityczna-czyli-inaczej-klamstwo-pospolite/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rzut bumerangiem</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/07/13/rzut-bumerangiem/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/07/13/rzut-bumerangiem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Jul 2007 19:11:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/07/13/rzut-bumerangiem/</guid>
		<description><![CDATA[W polskiej rzeczywistości tak się utarło, że każda nowa ekipa próbuje kształtować przestrzeń polityczną wokół siebie jak najwygodniej i jak najlepiej&#8230; nie, oczywiście że nie z punktu widzenia dobra państwa i obywatela – lecz głównie swojej pozycji i swoich interesów. Nie jestem tak naiwny, aby twierdzić, że wszystkie decyzje prywatyzacyjne &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/07/13/rzut-bumerangiem/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" border="0" height="58" width="60" /></p>
<p>W polskiej rzeczywistości  tak się utarło, że każda nowa ekipa próbuje kształtować przestrzeń polityczną wokół siebie jak najwygodniej i jak najlepiej&#8230; nie, oczywiście że nie z punktu widzenia dobra państwa i obywatela – lecz głównie swojej pozycji i swoich interesów.</p>
<p>Nie jestem tak naiwny, aby twierdzić, że wszystkie decyzje prywatyzacyjne były całkowicie zgodne z interesem państwa. Czasem przeważał interes prywatny inwestora – może nawet o charakterze korupcyjnym – czasem interes załogi czy grupy zawodowej był na pierwszym miejscu. Bo na przykład – górnictwo – czy ono nie powinni być już dawno skomercjalizowane? A czy program NFI na pewno był dla wszystkich jednakowo korzystny?</p>
<p>Obecna ekipa nie pozostaje w tyle za innymi – i też tak kształtuje prawo, instytucje i procedury, aby odpowiadało jej interesom. Tylko jedno ją wyróżnia – robi to tak nieudolnie, że nie tylko nie rozwiązuje żadnych problemów – lecz szkodzi państwu – a przede wszystkim &#8211; sobie.</p>
<p><span id="more-1002"></span></p>
<p>Program moralnej odnowy Polski, poza sloganami, których przytaczanie przyprawia o mdłości – zawierał także konkretne projekty organizacyjne.</p>
<p>I tak – ustawa lustracyjna.<br />
Została wprowadzona już w 1,5 roku (sic!) po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. I to z jakim sukcesem! Opór obywatelski i dyskusje na jej temat – można porównać tylko do dyskusji na temat kary śmierci&#8230;</p>
<p>A aplauz społeczny był taki – że ustawowym terminie, który ustawa zakreśliła do złożenia oświadczeń lustracyjnych – dokonało tego&#8230; 15% zobligowanych. Zwieńczeniem całego procesu był wyrok Trybunału Konstytucyjnego – którego uzasadnienie składało się chyba  z większej ilości punktów niż sama ustawa.<br />
I lustracja – zamarła.</p>
<p>Likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych. Kolejny „porażający” sukces.<br />
Ekipa Antoniego Macierewicza składająca się z „profesjonalistów” bez uprawnień i prawa dostępu do materiałów niejawnych – dokonała na nowo weryfikacji kadr WSI, następnie -likwidacji służb, skutecznie likwidując i ujawniając agenturę&#8230; ale polską agenturę. Miedzy innymi – Polscy żołnierze w Iraku i Afganistanie czują się jak ślepa  bura suka na słonecznej szosie, bez ochrony i bez picia. Tłumaczenie na rosyjski raportu Macierewicza – jest materiałem szkoleniowym rosyjskiej FSB &#8211; „Jak pokazać, co mamy najlepszego”. Przy okazji – Macierewicz ma problemu ze znalezieniem ksiąg finansowych za 2006 rok&#8230; i nie bardzo ma jak się rozliczyć z około 130 mln złotych&#8230; A z wielkich spraw sądowych, które jakoby miały obnażyć zbrodnie WSI &#8211; jakoś nic nie wychodzi. Antek ma problemy ze zgromadzeniem choćby szczątkowych dokumentów.</p>
<p>No i zwieńczanie perłą korony działań oczyszczających – powołanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego i jego sukcesy. Od samego początku CBA zostało zorganizowane jako polityczno &#8211; policyjna  struktura , policja nie państwowa, lecz podległa wodzowi zwycięskiej partii, sprawa  w systemie demokratycznym, w którym funkcję kontrolną powinien sprawować Sejm nie do pomyślenia, groźna nie tyle dla przestępców, co dla obywateli nielubianych przez władze.</p>
<p>Motywacją powołania tej służby nie była bynajmniej chęć walki z korupcją. Motywacją jej powołania  i to w jakie prerogatywy zamierzano ją wyposażyć, były cele polityczne, oparte na obsesjach o powszechnej korupcji,   poczucie misji, która musi być wykonana za każdą cenę, wbrew rozsądkowi i prawdzie obiektywnej, wbrew wszystkiemu, także wbrew obowiązującemu prawu. Kierownictwo tej instytucji powierzono stu procentowym amatorom, których profil psychologiczny wskazuje na to, że należy ich trzymać jak najdalej od wszelkich tego rodzaju służb, a najlepiej &#8211; w ogóle poza administracją państwa. Mariusz Kamiński – człowiek ulicy, specjalista od zadym, rzucania jajkami i rozlepiania plakatów – był ostatnim ,który się nadawał do tego rodzaju działalności.</p>
<p>Sprawa prowokacji wobec Andrzeja Leppera, rozegrana w stylu Bonda dla ubogich,  jest klinicznym przykładem niekompetencji. Brak profesjonalizmu przy przygotowaniu tej akcji, brak szerszego rozeznania, spartaczone zakończenie.  “Dziennik” pisząc dziś   o  agenturalnym, życiorysie Andrzeja Kryszyńskiego, pokazał, że prowokacja została sfingowana przez CBA bez jakiejkolwiek przesłanki, że mogło być popełnione przestępstwo przez wicepremiera. Cała sprawa śmierdzi na odległość układem politycznym, montażem godnym drużyny harcerskiej, z zastępowymi Ziobrem i Kamińskim.</p>
<p>Przyznam się – patrząc na miotającego się Andrzeja Leppera i widząc przestraszone oczy Romana Giertycha – przez krótki moment zrobiło mi się ich żal. Ale krótko to trwało, bo pamiętam jak niepomni sygnałów opozycji, głosowali za taką właśnie formułą tej służby.</p>
<p>Wszystkie te opisane działania przypominają właśnie rzut bumerangiem.<br />
Pijany aborygen ma jeszcze tyle siły, aby wyrzucić narzędzie przed siebie – ale ono wraca – i wali go po pysku&#8230;</p>
<p>I dobrze&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/07/13/rzut-bumerangiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>49</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

