
Ostatnie perturbacje niemieckie, każą zadać pytanie – kto, co i jak kształtuje polską politykę międzynarodową ?
Spójrzmy na bilans „załatwionych” spraw w ciągu ostatnich kilku miesięcy i sposobu ich realizacji
Zaczynamy od kontaktów ze Wschodem… i tu mamy autentyczny ( piszę poważnie ! ) sukces. Bo spotkanie w Pawłokomie, gdzie Prezydent Lech Kaczyński, w jednej z nielicznych sensownych i klarownych wypowiedzi, przerzucił kładkę nad rzeką, głęboką i rwącą wzajemnych oskarżeń i czarnej pamięci pomiędzy Ukraińcami Polakami.
Jego wystąpienie, wyważone, było ze wszech miar potrzebne i spotkało się z pozytywnym oddźwiękiem po obu stronach granicy
Ale sprawa cmentarza Orląt nie jest do końca wyjaśniona, a Polska nie zaistniała, a mogła, a trakcie kryzysu parlamentarnego w Kijowie… ale do tego powrócimy.
Zresztą, w skomplikowanej sytuacji w jakiej się znajdujemy w kwestiach energetycznych, to nie Ukraina powinna być naszym partnerem głównym… lecz tu, poza wyjazdem Pani Fotygi do przedpokoju ministra spraw zagranicznych Rosji, Sergieja Ławrowa, nic nie osiągnęliśmy… był już jakiś stateczek na Zalewie Wiślanym wynajmowany, jakaś leśniczówka w Finlandii, ale d…… – Putin „nie choczu, prijechat” – świnia… do Wielkiego Prezydenta IV RP.
Pan Prezydent był na Litwie, ale jego wyjazd się skończył nie omalże skandalem dyplomatycznym na temat autostrady bałtyckiej.
Politykę wschodnią kształtują więc…. Igor Chalupec,prezesz PKN „Orlen” i Ryszard Karuze, szef „Prokom Investement”… Jeden kupił rafinerię Możejki, co zaowocuje dalszymi napięciami w kontaktach z „Gaspromem”, drugi pola naftowe w Kazachstanie. Same w sobie działania biznesowe mogą być dla Polski dobre, ale brak ich korelacji z polityką zagraniczna może być w skutkach nie wesoły.
Jak sądzicie, te 2. fakty pomogą w stabilizacji relacji Polski z Rosją ? Tak, stabilnie będą rosły ceny ropy i gazu..
A w Rosji… wyprą nas Niemcy, Francuzi i reszta.
Idźmy dalej – Słowacja i Węgry… bez znaczenia
A teraz Niemcy…. temat dłuższy i wymagający głębszej analizy…
Najpierw mieliśmy wyjazd Naszego Wielkiego Prezydenta do kanclerz Angeli Merkel. Okazało się, że najważniejsze było spotkanie z miejscowymi gejami oraz trening podawania ręki… bo sama wyprawa, poprzedzona kuriozalnym wywiadem w „Der Spiegel” już właściwie nie miała znaczenia. Dziennikarz gazety, kilkoma zgrabnymi pytaniami obnażył wszystkie antyniemieckie fobie Pana Prezydenta i jego brak obycia na scenie międzynarodowej. Angela Merkel ostatnio znów wyciągnęła rękę do Polski – ale należy wątpić, czy zostanie ona zauważona.
Potem była słynna… obstrukcja…. tuż przed wyjazdem na posiedzenie sygnatariuszy Trójkąta Weimarskiego, zwana też „chorobą gazetową”. Po tej… obstrukcji… Pana Prezydenta, wszyscy się zastanawiają, czy Pan Prezydent je kartofle, czy nie…
Tak więc obowiązek kierowania polityką Polską na tym kierunku spoczął na barkach… Jacka Kurskiego i Kazimierza Marcinkiewicza
Kurski , jako polityk bez skazy, czysty moralnie oraz asertywny, zajął się sprawami bezpośrednich kontaktów kulturalnych i mocno je zdynamizował, w kontekście Grassa. Ciekawe, że gdańszczanie tego nie zrozumieli… pomagał mu w tym wprawdzie Lech Wałęsa, ale chwilowo nie było nikogo, kto by go tłumaczył, więc właściwie… nie bardzo wiadomo o co mu chodziło
Drugi natomiast wykazał się telepatycznymi zdolnościami i obejrzał wystawę Eryki Steinbach na odległość i wiedział, że jest be… to zapowiada ciekawą kadencję w Warszawie, bo to parzcież o to chodziło w jego odmowie wizyty w Berlinie. A wspomógł go Pan Premier, przechadzką wśród baraków obozowych Sztutowa, pod czujnym okiem kamer…
I jeszcze Królowa angielska nie chciała Pana Prezydenta widzieć na urodzinach u siebie….

Gwiazdą polskiej polityki zagranicznej wprawdzie tylko w jednym segmencie, rolnictwie, jest dr Andrzej Lepper. Pomimo półtorametrowej listy wyroków sądowych nie ma jeszcze europejskiego nakazu aresztowania więc się przemieszcza spokojnie do Brukseli, gdzie robi furorę i zapewne bryluje na salonach… a i należy również pamiętać o jego wielkiej estymie jaką ma w Chinach….
W międzyczasie mieliśmy kilka zgrzytów z Unia Europejską, zakończone słynnym stanowiskiem Parlamentu Europejskiego na temat praw obywatelskich w Polsce.
Ostatnio jednak przebił wszystkich Antoni „Che” Maciarewicz… jednym, pełnym, cyzelowanym i nacechowanym tą pewnością człowieka prawdy, zdaniem, zainteresował służby dyplomatyczne Unii Europejskiej, USA i… oczywiście Rosji.
Cóż on takiego powiedział ?
Przytoczmy, a jakże, za „Naszym Dziennikiem”, z programu w telewizji „Trwam”;
To bardzo bolesna sprawa, której ojciec dotyka. Rzeczywiście część z tych osób to są byli członkowie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, czyli partii komunistycznej, tego sowieckiego namiestnictwa. No i większość spośród nich była w przeszłości agentami sowieckich służb specjalnych. Nie wszyscy, ale większość. Także należy wziąć pod uwagę w związku z tym, w tym ich działaniu, także zewnętrzne działanie. Nie można tego wykluczyć, zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę skalę szkodliwości dla państwa ich czynu (…). Ale tu mieliśmy do czynienia z aktem zbiorowym, łączącym i przedstawianym jako działanie ludzi z różnych stron sceny politycznej, chociaż tak naprawdę wszyscy reprezentowali interes struktur postsowieckich. Czy prawie wszyscy, bo tam jest także problem występowania pana Bartoszewskiego, rzecz której ja też do dzisiaj pojąć nie mogę, dlaczego on się zdecydował w tym wziąć udział. I niewątpliwie było to działanie z premedytacją wymierzone w prezydenta Rzeczypospolitej i w polski interes narodowy. Także domniemanie, że mogliśmy w tej całej sprawie mieć także inspirację zewnętrzną, takie domniemanie musi być wzięte pod uwagę. To jest oczywiste.
I jest fantastycznie ! Pan Maciarewicz tym jednym zdaniem wyjaśnił perfidię służb specjalnych Rosji które nas i idących za nami Bałtów SAME, przez swoich agentów w polskim MSZ, wyrwały z ich szponów… i wprowadziły do NATO i Unii Europejskiej… to już nawet nie majstersztyk – to wyrafinowana, wielopiętrowa gra którą tylko taki wielki umysł jak Pana Antoniego może ogarnąć… A rządy całego Świata będą pewnie lustrować swoich ministrów, no bo jak polscy, to może ich byli KONTAKTAMI OPERACYJNYMI…
I jeszcze jedno – te słowa zostały wypowiedziane na na antenie radia katolickiego – tego, które powinno szerzyć pokój i ład moralny… „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”…
A prawda jest taka, że to nawet nie jest żenujące – to jest kompromitujące tak samo jak reakcja premiera na ten wybryk.
I okazuje się, że jedynym, który podtrzymuje na arenie międzynarodowej polską dyplomację i nadaje jej sens… jest Aleksander Kwaśniewski…
Najpierw wsparł rada Lecha Kaczyńskiego w sprawach Ukrainy, zajął tam zresztą znaczące miejsce sferze organizacji pozarządowych, pro demokratycznych, a następnie wystąpił z ciekawą propozycją kubańskiej wersji okrągłego stołu…Za PAP;
Przygotowaniami do organizacji kubańskiego „okrągłego stołu”, który miałby doprowadzić do zmiany reżimu w Hawanie, zajmuje się, we współpracy z byłym prezydentem, Instytut Tolerancji i Dialogu im. Jana Karskiego w Waszyngtonie, kierowany przez znaną działaczkę polonijną Kayę Mirecką-Ploss.
Jak powiedziała ona PAP, oprócz wspomnianych już polityków – Havla, Powella i Fischera – do udziału w inicjatywie planuje się wciągnąć także byłego ambasadora USA w Moskwie i w ONZ Thomasa Pickeringa i byłego demokratycznego kongresmana Stevena Solarza, w latach 80. prominentnego członka Komisji Stosunków Międzynarodowych Izby Reprezentantów.
Polską myśl polityczną reprezentuje ktoś, kogo… w służbie dyplomatycznej nie ma – kuriozalne !
I kończąc, poważnie teraz;
16 lat polskiej polityki zagranicznej leży w gruzach
Ilość konfliktów z UE idzie już w dziesiątki - i już jesteśmy na marginesie nie tylko polityki, lecz także wpływów na kształt Europy
Z Niemcami rozmawiamy przez media, ale nie poprzez kanały dyplomatyczne;
Z Rosją – nie posunęliśmy się ani o krok w rozwiązaniu jakiegokolwiek problemu
Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest sparaliżowane niekompetencją pani Anny Fotygi.
Minister Krawczyk, z Kancelarii Prezydenta, wydaje się człowiekiem kompetentnym ale jest osamotniony;
Nie pytam się o wektory polskiej polityki zagranicznej – pytam się – kiedy ona powstanie.
Jeżeli szybko nie zostaną podjęte wielokierunkowe działania – to Polska spadnie w Unii Europejskiej do poziomu Malty
Azrael
Najnowsze komentarze