Kłamstwa Kaczyńskich – część II – polityka zagraniczna

Można by łatwo napisać o polskiej polityce zagranicznej, która jest realizowana, po „odzyskaniu” Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czyli po odwołaniu ministra Mellera, na rzecz Anny Fotygi.
Łatwo się odnieść do tego co mówi Fotyga (a właściwie nie mówi…) lub przyjrzeć się kolejnym nieudanym wyprawom prezydenta Lecha Kaczyńskiego, tak choćby jak ostania, już nawet nie porażką – a klęska – czyli wypad do Kazachstanu… Można się spytać, dlaczego na cele resortu nie stoi fachowiec, chcoćby taki, jak szef Komisji Spraw Zagranicznym Sejmu – Zalewski. Jak to jest, że na polskie nominacje ambasadorów wpływ ma na przykład szmalcownik Janusz (Jan) Kobylański…

Ale sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, nie o personalia tu chodzi lecz dotyczy to bezpieczeństwa Polski, jej obywateli, i relacji długofalowych.
A prawda jest taka, że polska polityka zagraniczna „po powstaniu z kolan”, jak się to ładnie określa – robi dokładnie wszystko, aby zniszczyć ład i stabilność Polski na arenie europejskiej i w relacjach z Rosją…
Są trzy kluczowe zagadnienia, które niszczą ten ład – to sprawa tarczy antyrakietowej, relacji Polski z Unią i naszymi sąsiadami oraz oczywiście – sprawy bilateralnych kontaktów z Rosją…

Continue Reading →

Kaczyzm – wulgarna wersja gaullizmu

Jarosław Kaczyński, nie oficjalnie, ale jednak dość wyraźnie, czerpie swoje wzory ze starej francuskiej doktryny politycznej – gaullizmu.
Piszę starej – ponieważ jest ona ściśle związana z postacią tego polityka – i jej dalsze etapy, począwszy już od następcy de Gaulle;a, Georgesa Pompidou – są jej rozmywaniem – aż do obecnego Prezydenta Francji – Chiraca, który jest wprawdzie konserwatystą – ale daleko odszedł od czystego gaullizmu… Nie ta Francja, nie te czasy, nie ta Europa… i do tego – kohabitacja z Arabami… i islamistami.

Doktryna, której twórcą był de Gaulle, była odpowiedzią na IV Republikę francuską – republikę chorą, rozdygotaną, nie potrafiącą sobie dać rady z problemami wewnętrznymi – i rozpadem się imperium kolonialnego.

Nie będę się rozpisywał o tym szerzej – można sobie znaleźć w Internecie doskonałe opracowania. Polecam też książki Thornoux’a.

Continue Reading →

Wojna z Europą?

Jarosław Kaczyński nie jest budowniczym. To znaczy – nie potrafi budować na podstawie planu konstrukcyjnego – lecz wprost przeciwnie – poprzez destrukcję i rewolucję. To burzyciel. Każda struktura, która stoi naprzeciw jego, a nie jest jego pomysłem lub nie akceptuje jego działań – jest potencjalnie jego przeciwnikiem.

Do tego należy dodać jeszcze coś, co można nazwać, eufemistycznie – podejrzliwością. Choć absolwenci kierunków lekarskich, gdyby im dać plik stenogramów wystąpień i wywiadów Jarosława Kaczyńskiego – nazwaliby to inaczej. Myślę, że analitycy polityczni za granicą powinni prowadzić badania z cyklu DSM (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders) wobec Kaczyńskiego. Bo prowadzenia analiz racjonalności jego postępowania – mija się z celem.

Kilka dni temu wysnułem przypuszczenie, że sprawa Doliny Rospudy nie jest ograniczona do terytorium Podlasia, nawet Polski. Że jest to szerszy temat, który może być elementem rozgrywki dotyczącej naszego uczestnictwa w Unii Europejskiej.

Słucham i czytam Kaczyńskiego uważnie. I radzę to robić innym.

Continue Reading →

Varia weekendowe

1. Poselskie poczucie przyzwoitości.
Pan poseł Artur Zawisza nie widzi nic nie stosownego w tym, za zasiadając w niekonstytucyjnej komisji ds. banków, która od września poprzedniego roku – nie działa, pobiera pieniądze, on i jego koledzy. To już kilkadziesiąt tysięcy złotych, na „artykuły biurowe”, jak to określił poseł Pawłowiec.
Wprawdzie jest to zgodne z regulaminem Sejmu, lecz nie zgodne z poczuciem przyzwoitości. Ale cóż po tak małym problemie – jak się walczy o nowe wartości.

2. Jaka jest różnica w demokracji?
Minister Kalata wydała na poprawę swego wizerunku 11 tysięcy złotych. Wizerunku…twarz, brwi, koafiury, może jakieś podciągnięcie skóry na szyi – czyli na wizażystkę. I nie widziała w tym żadnych problemów, niestosowności… Premier Kaczyński ma zażądać oddania tych pieniędzy od minister… i już, po sprawie…
A jak to jest tam, gdzie demokracja jest postawiona na nogach, a nie na głowie?

Szwedzka minister kultury Cecilia Stegoe Chilo podała się do dymisji. Pani minister ogłosiła rezygnację z funkcji po tym, jak szwedzkie media ujawniły, iż zatrudniała „na czarno” opiekunki do dzieci i od 16 lat nie płaciła abonamentu telewizyjnego.

A i minister (też kobieta) spraw zagranicznych W TRYBIE NATYCHMIASTOWYM odeszła z podobnego błahego powodu… podobne sprawy miały miejsce w Finlandii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii…

Ale u nas… cóż standardy określa doktor, oops, już profesor Andrzej Lepper… przestępca z wyrokiem w randze wicepremiera.
Ale cóż… dla realizacji celu odnowy moralnej państwa… pójdziemy na małe ustępstwa… takie malutkie…

3. Zabytki.

Do rejestru zabytków wpisano Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, co mnie cieszy, bo pamięć o tych paskudnych latach powinna być utrwalona, a do tego – jest to, niestety, w dalszym ciągu jedyny w Polsce tak funkcjonalny i wielozadaniowy budynek. Aha, i nie widzę go ze swego okna… więc mi nie przeszkadza.
Wprowadzono do rejestru też „zabytkowe” bloki mieszkalne w Opolu Lubelskim… co już jest co najmniej idiotyzmem. Ale cóż – śmiejemy się często z Czechów za ich paradoksy…a Polska tzw. IV RP – to w całości jeden wielki paradoks…

[youtube=watch?v=a3Mg4l9QrZw]

4. Wartości
Oglądałem w telewizji fragment programu telewizyjnego o Nowej Zelandii. Kraj wspaniały, który rozwinął się głównie dzięki niezłomności swoich mieszkańców, bo i warunki naturalne i oddalenie od centrów Świata zmuszała icj mieszkańców do hartu ducha, niezależności, pomysłowości…
Tam wartością, na której został zbudowany kraj jest… drut nr. 8…
Co to jest?! A jest to po prostu drut do ogradzania pastwisk, który ma tą właściwość, że jest niełamliwy, łatwo się wygina, można nim wszystko, w każdych warunkach połączyć, naprawić, i będzie dalej działało, dopóki nie nadejdzie oryginał. Kiedyś, kiedy nie była tak rozwinięta komunikacja, kiedy Nowa Zelandia był tylko krajem rolniczym i wszystko się sprowadzało z macierzy, Wielkiej Brytanii – drut był metodą na przetrwanie. I stał się on synonimem dawania sobie rady, niezłomności, hartu, pomysłowości, i powodzenia kraju.
Polacy mieli wnieść do Europy nowe wartości… ponoć… poczucie godności i wartości chrześcijańskie… a co wnosimy?
Jak na razie – śmiech, żenadę, największe afery w Kościele Katolickim, które są zaprzeczeniem jakichkolwiek wartości… i oczywiście setki tysięcy uczciwych Polaków, którzy wyjeżdżają z Polski, nie oglądając się na nią, bo ona nie jest wstanie nic im zagwarantować….

To Europa ma nam coś do zaoferowania, coś co może nas uchronić przed groźbą zawłaszczania państwa przez siły ciemnogrodzian. To poszanowanie dla ludzkiej godności, wolność, praworządność, demokracja, prawa człowieka, pluralizm, tolerancja, solidarność i równość kobiet i mężczyzn, to przede wszystkim swoboda wyrażania swoich myśli

Nadzieją dla Polski – jest Eurokonstytucja.

Azrael

PiS – pomagamy sobie

Fotyga: powstaje program pomocy Polakom pracującym w krajach UE

Pod kierunkiem ministra w Kancelarii Premiera Przemysława Gosiewskiego pracuje zespół, który przygotowuje rządowy program opieki nad Polakami wyjeżdżającymi do pracy w krajach UE – poinformowała posłów Komisji Spraw Zagranicznych szefowa dyplomacji Anna Fotyga. Jak dodała, to program „znacznie szerszy” niż opieka konsularna.

… i dalej…

Minister liczy na współpracę z kościołami i organizacjami pozarządowymi. Tego typu program, tak zarysowany, wymaga wysiłku całego społeczeństwa, nie tylko rządu – argumentowała.

A co z tymi CO JESZCZE CHCĄ WYJEŹDŹAĆ ?!

Czy może zapewnicie tańszy transport ?Od tego jest opieka konsularna, polskie placówki, ośrodki kultury, aby robiły swoje.

Komisja, organizacja, fundacja, nowe etaty…

A może zajmiecie się Polonią lepiej ? Z Kazachsstanu, Rosji, Litwy, Białorusi

Ci co wyjeżdżają – wyjeżdżają po to aby sobie poprawić los… bo nie potraficie im nic dać, żadnej perspektywy. I słusznie robią – bo własna inicjatywa – to przepustka do lepszego życia.

Żeby było jasne… nie twierdzę, że Polakom za granicą nie należy pomagać… ale uważam, że jak wszystko, drogie pisuary, robicie tylko po to aby sobie podbijać bębenek wyborczy…

Azrael

[źródło:WP]

Tarcza antyrakietowa – suplement

W związku z wizytą Jarosława Kaczyńskiego w USA, mówi się, że najważniejszym punktem spotkań ma być kwestia tarczy antyrakietowej

Pisałem o tym w dość obszernym artykule, poruszając także kwestie wpływu tej decyzji na stosunki polsko – rosyjskie

I dzisiejsze media – całkowicie nie przypadkowo – przynoszą sygnał z Rosji

„Moskwa nie pozostanie bierna wobec antyrakiet w Polsce”

Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych rosyjskiej Dumy Konstantin Kosaczow ostrzegł, że Moskwa „poczyni określone kroki polityczne i dyplomatyczne” w odpowiedzi na ew. rozmieszczenie elementów tarczy antyrakietowej w Czechach lub Polsce.

… i dalej….

„Zaostrzać stosunki z Rosją i – nawiasem mówiąc – z Chinami, których to również dotyczy, w okresie, gdy USA aktywnie poszukują wzajemnego zrozumienia w kwestii wypracowania stanowiska w sprawie irańskiego programu nuklearnego i niektórych innych gorących problemów międzynarodowych, jest co najmniej krótkowzroczne” – ocenił Kosaczow.

Po co nam to ? Za garść dolarów ?

Azrael

 

[żródło:Onet}

Tego w polskiej prasie nie znajdziecie….

Centrum Wypędzeń, Erika Steinbach, Kaczyński w Sztutowie, pamięć, martyrologia, pogorszenie stosunków, afera kartoflana… Marcinkiewicz się unosi…. głupotą… Grass w objęciach Kurskiego

A jak się pojawia informacja ważna z punktu widzenia stosunków Polska – Niemcy  – to okazuje się… że morda w kubeł.

Ani jednej informacji w prasie czy na jakimkolwiek portalu , ani jedna stacja radiowa nie zająknęła się..

  

Centrum polskiej krzywdy…

 W berlińskiej dzielnicy Schoeneweide, na terenie byłego obozu dla robotników przymusowych otwarto planowane od lat Centrum Dokumentacji i Spotkań poświęcone pamięci ofiar pracy niewolniczej i przymusowej w III Rzeszy. Relacja Elżbiety Stasik.  Fantastyczne, że coś takiego powstaje, smutne tylko, że tak późno i wolałabym, żeby leżało bardziej w centrum, bo jest bardzo na uboczu i nie wierzę, że młodzież będzie ciągnęła tu tłumnie. Ale wspaniale, że nareszcie istnieje. 

Marina Schubarts prowadzi niecodzienny projekt – teatr dokumentalny, w którego repertuarze znalazła się także zaprezentowana podczas otwarcia centrum sztuka “Ostarbeiter”, o ofiarach pracy przymusowej III Rzeszy. Jedną z aktorek jest mieszkająca w Berlinie Polka, Anna  

Paszkowska

 

Coż, do tego przecież nie da sięprzypiąc żadnego skandalu, nie da sie z tego zrobić story na kilka dni.

Przyzwoitość i działanie pozytywistczne nie są w cenie..

Azrael

[źródło: DW]

Polityka zagraniczna ?… wolne żarty…

Ostatnie perturbacje niemieckie, każą zadać pytanie – kto, co i jak kształtuje polską politykę międzynarodową ?

Spójrzmy na bilans „załatwionych” spraw w ciągu ostatnich kilku miesięcy i sposobu ich realizacji

Zaczynamy od kontaktów ze Wschodem… i tu mamy autentyczny ( piszę poważnie ! ) sukces. Bo spotkanie w Pawłokomie, gdzie Prezydent Lech Kaczyński, w jednej z nielicznych sensownych i klarownych wypowiedzi, przerzucił kładkę nad rzeką, głęboką i rwącą wzajemnych oskarżeń i czarnej pamięci pomiędzy Ukraińcami Polakami.

Jego wystąpienie,  wyważone, było ze wszech miar potrzebne i spotkało się z pozytywnym oddźwiękiem po obu stronach granicy

Ale sprawa cmentarza Orląt nie jest do końca wyjaśniona, a Polska nie zaistniała, a mogła, a trakcie kryzysu parlamentarnego w Kijowie… ale do tego powrócimy.

Zresztą, w skomplikowanej sytuacji w jakiej się znajdujemy w kwestiach energetycznych, to nie Ukraina powinna być naszym partnerem głównym… lecz tu, poza wyjazdem Pani Fotygi do przedpokoju ministra spraw zagranicznych Rosji, Sergieja Ławrowa, nic nie osiągnęliśmy… był już jakiś stateczek na Zalewie Wiślanym wynajmowany, jakaś leśniczówka w Finlandii, ale d…… – Putin „nie choczu, prijechat” – świnia… do Wielkiego Prezydenta IV RP.

Pan Prezydent był na Litwie, ale jego wyjazd się skończył nie omalże skandalem dyplomatycznym na temat autostrady bałtyckiej.

Politykę wschodnią kształtują więc…. Igor Chalupec,prezesz PKN „Orlen”  i Ryszard Karuze, szef „Prokom Investement”… Jeden kupił rafinerię Możejki, co zaowocuje dalszymi napięciami w kontaktach z „Gaspromem”, drugi pola naftowe w Kazachstanie. Same w sobie działania biznesowe mogą być dla Polski dobre, ale brak ich korelacji z polityką zagraniczna może być w skutkach nie wesoły.

Jak sądzicie, te 2. fakty pomogą w stabilizacji relacji Polski z Rosją ? Tak, stabilnie będą rosły ceny ropy i gazu..

A w Rosji… wyprą nas Niemcy, Francuzi i reszta.

Idźmy dalej – Słowacja i Węgry… bez znaczenia

A teraz Niemcy…. temat dłuższy i wymagający głębszej analizy…

Najpierw mieliśmy wyjazd Naszego Wielkiego Prezydenta do kanclerz Angeli Merkel. Okazało się, że najważniejsze było spotkanie z miejscowymi gejami oraz trening podawania ręki… bo sama wyprawa, poprzedzona kuriozalnym wywiadem w „Der Spiegel” już właściwie nie miała znaczenia. Dziennikarz gazety, kilkoma zgrabnymi pytaniami obnażył wszystkie antyniemieckie  fobie Pana Prezydenta i jego brak obycia na scenie międzynarodowej. Angela Merkel ostatnio znów wyciągnęła rękę do Polski – ale należy wątpić, czy zostanie ona zauważona.

Potem była słynna… obstrukcja…. tuż przed wyjazdem na posiedzenie  sygnatariuszy Trójkąta Weimarskiego, zwana też „chorobą gazetową”. Po tej… obstrukcji… Pana Prezydenta, wszyscy się zastanawiają, czy Pan Prezydent je kartofle, czy nie…

Tak więc obowiązek kierowania polityką Polską na tym kierunku spoczął na barkach… Jacka Kurskiego i Kazimierza Marcinkiewicza

Kurski , jako polityk bez skazy, czysty moralnie oraz asertywny, zajął się sprawami bezpośrednich kontaktów kulturalnych i mocno je zdynamizował, w kontekście Grassa. Ciekawe, że gdańszczanie tego nie zrozumieli… pomagał mu w tym wprawdzie Lech Wałęsa, ale chwilowo nie było nikogo, kto by go tłumaczył, więc właściwie… nie bardzo wiadomo o co mu chodziło

Drugi natomiast wykazał się telepatycznymi zdolnościami i obejrzał wystawę Eryki Steinbach na odległość i wiedział, że jest be… to zapowiada ciekawą kadencję w Warszawie, bo to parzcież o to chodziło w jego odmowie wizyty w Berlinie. A wspomógł go Pan Premier, przechadzką wśród baraków obozowych Sztutowa, pod czujnym okiem kamer…

I jeszcze Królowa angielska nie chciała Pana Prezydenta widzieć na urodzinach u siebie….

Gwiazdą polskiej polityki zagranicznej  wprawdzie tylko w jednym segmencie, rolnictwie, jest dr Andrzej Lepper. Pomimo półtorametrowej listy wyroków sądowych nie ma jeszcze  europejskiego nakazu aresztowania więc się przemieszcza spokojnie do Brukseli, gdzie robi furorę i zapewne bryluje na salonach… a i należy również pamiętać o jego wielkiej estymie jaką ma w Chinach….

W międzyczasie mieliśmy kilka zgrzytów z Unia Europejską, zakończone słynnym stanowiskiem Parlamentu Europejskiego na temat praw obywatelskich w Polsce.

Ostatnio jednak przebił wszystkich Antoni „Che” Maciarewicz… jednym, pełnym, cyzelowanym i nacechowanym tą pewnością człowieka prawdy, zdaniem, zainteresował służby dyplomatyczne Unii Europejskiej, USA i… oczywiście Rosji.

Cóż on takiego powiedział ?

Przytoczmy, a jakże, za „Naszym Dziennikiem”, z programu w telewizji „Trwam”;

To bardzo bolesna sprawa, której ojciec dotyka. Rzeczywiście część z tych osób to są byli członkowie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, czyli partii komunistycznej, tego sowieckiego namiestnictwa. No i większość spośród nich była w przeszłości agentami sowieckich służb specjalnych. Nie wszyscy, ale większość. Także należy wziąć pod uwagę w związku z tym, w tym ich działaniu, także zewnętrzne działanie. Nie można tego wykluczyć, zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę skalę szkodliwości dla państwa ich czynu (…). Ale tu mieliśmy do czynienia z aktem zbiorowym, łączącym i przedstawianym jako działanie ludzi z różnych stron sceny politycznej, chociaż tak naprawdę wszyscy reprezentowali interes struktur postsowieckich. Czy prawie wszyscy, bo tam jest także problem występowania pana Bartoszewskiego, rzecz której ja też do dzisiaj pojąć nie mogę, dlaczego on się zdecydował w tym wziąć udział. I niewątpliwie było to działanie z premedytacją wymierzone w prezydenta Rzeczypospolitej i w polski interes narodowy. Także domniemanie, że mogliśmy w tej całej sprawie mieć także inspirację zewnętrzną, takie domniemanie musi być wzięte pod uwagę. To jest oczywiste.

I jest fantastycznie ! Pan Maciarewicz tym jednym zdaniem wyjaśnił perfidię służb specjalnych Rosji które nas i idących za nami Bałtów SAME, przez swoich agentów w polskim  MSZ,  wyrwały z ich szponów… i wprowadziły do NATO i Unii Europejskiej… to już nawet nie majstersztyk – to wyrafinowana, wielopiętrowa gra którą tylko taki wielki umysł jak Pana Antoniego może ogarnąć… A rządy całego Świata będą pewnie lustrować swoich ministrów, no bo jak polscy, to może ich byli KONTAKTAMI OPERACYJNYMI…

I jeszcze jedno – te słowa zostały wypowiedziane na na antenie radia katolickiego – tego, które powinno szerzyć pokój i ład moralny… „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”…

A prawda jest taka, że to nawet nie jest żenujące – to jest kompromitujące  tak samo jak reakcja premiera na ten wybryk.

I okazuje się, że jedynym, który podtrzymuje na arenie międzynarodowej polską dyplomację i nadaje jej sens… jest Aleksander Kwaśniewski…

Najpierw wsparł rada Lecha Kaczyńskiego w sprawach Ukrainy, zajął tam zresztą znaczące miejsce sferze organizacji pozarządowych, pro demokratycznych, a następnie wystąpił z ciekawą propozycją kubańskiej wersji okrągłego stołu…Za PAP;

Przygotowaniami do organizacji kubańskiego „okrągłego stołu”, który miałby doprowadzić do zmiany reżimu w Hawanie, zajmuje się, we współpracy z byłym prezydentem, Instytut Tolerancji i Dialogu im. Jana Karskiego w Waszyngtonie, kierowany przez znaną działaczkę polonijną Kayę Mirecką-Ploss.

Jak powiedziała ona PAP, oprócz wspomnianych już polityków – Havla, Powella i Fischera – do udziału w inicjatywie planuje się wciągnąć także byłego ambasadora USA w Moskwie i w ONZ Thomasa Pickeringa i byłego demokratycznego kongresmana Stevena Solarza, w latach 80. prominentnego członka Komisji Stosunków Międzynarodowych Izby Reprezentantów.

Polską myśl polityczną reprezentuje ktoś, kogo… w służbie dyplomatycznej nie ma – kuriozalne !

I kończąc, poważnie teraz;

 16 lat polskiej polityki zagranicznej leży w gruzach

Ilość konfliktów z UE idzie już w dziesiątki -  i już jesteśmy na marginesie nie tylko polityki, lecz także wpływów na kształt Europy

Z Niemcami rozmawiamy przez media, ale nie poprzez kanały dyplomatyczne;

Z Rosją – nie posunęliśmy się ani o krok w rozwiązaniu jakiegokolwiek problemu

Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest sparaliżowane niekompetencją pani Anny Fotygi.

Minister Krawczyk, z Kancelarii Prezydenta, wydaje się człowiekiem kompetentnym ale jest osamotniony;

Nie pytam się o wektory polskiej polityki zagranicznej – pytam się – kiedy ona powstanie.

Jeżeli szybko nie zostaną podjęte wielokierunkowe działania – to Polska spadnie w Unii Europejskiej do poziomu Malty

Azrael

   

  • Facebook