<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; Jarosław Kaczyński</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/category/kaczynski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Siewcy nienawiści</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/12/21/siewcy-nienawisci/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/12/21/siewcy-nienawisci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 15:41:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5273</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj zapadły dwa wyroki sądowe, w dwóch sprawach zgoła różnych, ale które łączy jedno &#8211; są na obrzeżach politycznych. Pierwszy wyrok wydano w Łodzi i dotyczył zabójcy działacza Prawa i Sprawiedliwości, Marka Rosiaka, drugi został wydany w stolicy, w sprawie bandyty stadionowego, Piotra Staruchowicza, vel &#8222;Starucha&#8221;. Co te sprawy łączy? &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/12/21/siewcy-nienawisci/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Wczoraj zapadły dwa wyroki sądowe, w dwóch sprawach zgoła różnych, ale które łączy jedno &#8211; są na obrzeżach politycznych. Pierwszy wyrok wydano w Łodzi i dotyczył zabójcy działacza Prawa i Sprawiedliwości, Marka Rosiaka, drugi został wydany w stolicy, w sprawie bandyty stadionowego, Piotra Staruchowicza, vel &#8222;Starucha&#8221;. Co te sprawy łączy? To głównie, że mogą one służyć politykom i komentatorom politycznym do formułowania rzadko rozsądnych opinii.</p>
<p>Wyrok na Ryszarda Cybę, zabójcę z biura poselskiego w Łodzi, został oceniony jako sprawiedliwy &#8211; dożywocie, z prawem starania się o zwolnienie warunkowe po 30 latach odsiadki (będzie miał wtedy 93. lata). Cyba musiał być skazany, ponieważ taki był wymóg polityczny. I społeczny, ponieważ polskie społeczeństwo żyje według schematu &#8222;ząb za ząb&#8221;, a nie w schemacie zrozumienia uwarunkowań socjologicznych i społecznych sprawcy. Nie ma znaczenia, że Cyba to socjopata, którego miejsce jest w psychiatrycznym zakładzie zamkniętym &#8211; ważne jest to, że polityczne zapotrzebowanie kazało go osadzić w więzieniu. Polityczni i medialni hunwejbini nie po to krzyczeli kilka godzin po morderstwie, że jest ono wynikiem &#8222;przemysłu nienawiści&#8221; którego ostrze skierowane jest w stronę PiS-u i osobiście Jarosława Kaczyńskiego. Te słowa padły rok temu i zostały powtórzone już po wyroku. To jest element walki plemiennej polskich polityków, która nie ma wiele wspólnego z czystą polityką, skierowaną ku dobru obywateli.</p>
<p>Taksówkarz, który dokonał okrutnego mordu, rzeczywiście zrobił to z powodów politycznych &#8211; przyznał się do tego, że jego motywacją była niechęć do Prawa i Sprawiedliwości i Jarosława Kaczyńskiego. Ale nie upoważnia to wcale do formułowania wniosków, jak to czyni Tomasz Terlikowski, że za nim stali dziennikarze, artyści i intelektualiści, na szczęście przez niego nie wymienieni z imion i nazwisk. Katolicki publicysta próbuje postawić Cybę w jednym szeregu z ludźmi PiS niechętnymi, jako element &#8222;przemysłu pogardy&#8221;. Nie ma dla niego znaczenia, że w trakcie przebiegu dochodzenia i samego procesu nie znaleziono żadnego dowodu na inspirację działań mordercy ze strony zwolenników Platformy Obywatelskiej, czy innej organizacji politycznej, czy społecznej. Idąc torem logiki Terlikowskiego, zupełnie spokojnie można wysnuć wniosek, że zamachy na lekarzy przed klinikami aborcyjnymi w USA odpowiedzialni są ekstremiści antyaborcyjni, w tym ortodoksyjni publicyści katoliccy, do jakich zalicza się właśnie prezes &#8222;Frondy&#8221;. Czyli to właśnie Terlikowski tworzy &#8222;przemysł nienawiści&#8221; wobec ludzi, którzy uważają, że prawa obywatelskie to także prawa do decydowania kobiet o własnym ciele.</p>
<p><span id="more-5273"></span></p>
<p>Niestety, polskie sądy ulegają nadmiernie presji społecznej. Cyba niewiele różni się od mordercy z Norwegii, Andersa Behring Breivika. Tamtego społeczeństwo, głosem swoich przedstawicieli medycznych, uznało za niepoczytalnego. W Polsce jest to niemożliwe. W zmian za to mamy takie kwiatki, jak choćby skandaliczne komentarze europosła Janusza Wojciechowskiego i wypowiedzi Beaty Kempy, porównujące zamach w Norwegii do morderstwa w Lodzi. Dla Kempy Breivik podobny był do Ryszarda Cyby, a sam akt mordu był wynikiem atmosfery podobnej do „przemysłu nienawiści” rozpętanego jakoby przez PO. Było to jeszcze przed ogłoszeniem niepoczytalności Breivika.</p>
<p>Ta sama posłanka Beata Kempa, jeszcze jako członek Prawa i Sprawiedliwości, udzieliła &#8222;wsparcia moralnego&#8221;, czyli poręczenie drugiemu wczoraj skazanemu, tym razem w Warszawie, &#8222;Staruchowi&#8221;. Inny polityk PiS-u, Zbigniew Romaszewski, odwiedzał go w więzieniu, porównując go do prześladowanych przez komunę. A cel był jeden &#8211; z akomodować po stronie PiS środowiska kibolskie, jako to te prezentujące &#8222;nowoczesny patriotyzm&#8221;. Dla tego celu konieczne było przymknięcie oka albo i obu na działania bandytów, z pośród których wywodzą się gangsterzy, handlarze narkotyków. Piotr Staruchowicz to nie jest zagubiony młodzieniec, to wyrachowany bandyta, który zrobił sobie z tego model życia. Ale przecież stoi za nim kilka tysięcy kiboli Legii i potencjalnie większa rzesza kibolskich &#8222;patriotów&#8221; z innym miast. Jaką siłę oni reprezentują, pokazał marsz 11 listopada, gdzie praktycznie przejęły kontrolę nad manifestacją.</p>
<p>Te same środowiska, które komentują sprawę morderstwa w Łodzi na działaczu PiS jako wynik &#8222;przemysłu nienawiści&#8221; dziś milczy po skazaniu &#8222;Starucha&#8221;, a kiedy politycy PiS i &#8222;Gazeta Polska&#8221; promowały ten bandycki &#8222;patriotyzm&#8221;, życzliwie się temu przyglądały. To przecież były działania oddolne, spontaniczne, patriotyczne, pożądane. &#8222;Staruch&#8221;, lub jemu podobni wrócą do łask. Bo im wolno lżyć polityków Platformy Obywatelskiej i innych przeciwników PiS. Wszystko do czasu, kiedy znów nie poleje się krew.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/12/21/siewcy-nienawisci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polityczna kara śmierci</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/27/polityczna-kara-smierci/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/27/polityczna-kara-smierci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Nov 2011 12:34:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5229</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma w polskiej polityce rzeczy świętych. Nie ma takich spraw, których nie można by użyć jako narzędzie w walce politycznej. Szczególnie, jeżeli sprawy dotyczą wartości moralnych i etycznych. Lubują się w tym szczególnie ci po prawej stronie sceny politycznej, często występujący z imieniem Pana Boga na ustach. Może dlatego &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/27/polityczna-kara-smierci/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Nie ma w polskiej polityce rzeczy świętych. Nie ma takich spraw, których nie można by użyć jako narzędzie w walce politycznej. Szczególnie, jeżeli sprawy dotyczą wartości moralnych i etycznych. Lubują się w tym szczególnie ci po prawej stronie sceny politycznej, często występujący z imieniem Pana Boga na ustach. Może dlatego tak wyraźnie widać u nich faryzejską obłudę&#8230;</p>
<p>Politycy Prawa i Sprawiedliwości opowiadają się za zakazem aborcji, przeciwko eutanazji i in vitro. Kiedy jednak Marek Jurek nawoływał swoich wówczas jeszcze kolegów partyjnych do poparcia jego pomysłów antyaborcyjnych, został z PiS wypchnięty. Bo nie inaczej można było odczytać odmowę dyskusji na temat zmian w Konstytucji RP, prowadzących do pełnej ochrony zarodków ludzkich.</p>
<p>Kiedy na Krakowskim Przedmieściu stanął krzyż smoleński, postawiony przez harcerzy, szybko stał się on politycznym totemem dla PiS. Jarosław Kaczyński pielgrzymował do niego nie dla jego symboliki, czy nawet pamięci brata, ale po to, aby wygłaszać pod nim płomienne polityczne dytyramby.</p>
<p>I znów wartość nadrzędną, czyli sprawę zabijania w imię prawa i społeczeństwa, próbuje się wykorzystać w celach politycznych. Tym razem Kaczyński domaga się przywrócenia kary śmierci. Bo to jest mu w tym przypadku potrzebne dla walki politycznej z frondystą Zbigniewem Ziobro i nowym zagrożeniem obejścia jego formacji z prawej strony. Prezes chce pokazać, że jest tą najbardziej prawicową, twardą, bezkompromisową prawicą i innej nie ma i nie będzie.</p>
<p><span id="more-5229"></span></p>
<p>Kaczyński powołuje się na naukę Kościoła katolickiego, która ponoć nie zabrania stosowania kary śmierci. Nieuważnie czyta Pismo Święte, nie mówiąc o tym, że nie zna nauk &#8222;Naszego Papieża&#8221;, Jana Pawła II. Wystarczy zajrzeć do encykliki &#8222;Evangelium vitae&#8221;, aby przeczytać w niej, że polski papież nie widzi żadnych przesłanek do stosowania we współczesnym świecie demokracji kary śmierci. To zresztą dało asumpt do zmian w Katechizmie Kościoła Katolickiego i umieszczeniu w nim takiego zapisu:</p>
<p>Jeżeli (&#8230;) środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej (KKK 2267).</p>
<p>Zostawmy jedna tę argumentację, to sprawa sumienia samego Kaczyńskiego. Gorzej, że Kaczyński twierdzi, że prawo pozwala na wprowadzenie w Polsce kary śmierci. Jak zakomunikował na konferencji prasowej, nie ma w Unii Europejskiej zapisu prawnego zakazującego stosowania kary śmierci. Otóż jest takie prawo, zapisane zresztą w kilku dokumentach. Po pierwsze &#8211; w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka Rady Europejskiej, podpisanej przez Polskę, wprowadzono w roku 2002 protokół 13. zakazujący stosowania kary śmierci, także w trakcie działań wojennych. Wypowiedzenie EKPC &#8211; bo tak należałoby traktować wprowadzenie kary śmierci do Kodeksu Karnego &#8211; wyrzuciłoby Polskę natychmiast poza nawias wspólnoty demokratycznych państw Europy.</p>
<p>Ale to tylko przygrywka &#8211; Traktat Lizboński (podpisany i ratyfikowany przez Polskę, przy znacznym udziale prezydenta Lecha Kaczyńskiego) w powiązaniu z Kartą Praw Podstawowych (obowiązującą w naszym kraju, z wyłączeniem tak zwanego protokołu brytyjskiego) jednoznacznie stwierdzają, że prawo do życia jest wartością nadrzędną, w tym zawiera się również zakaz orzekania i wykonywania kary śmierci. Prawo UE jest nadrzędne wobec prawa polskiego&#8230;</p>
<p>Kaczyński nie rozumie, że prawo demokracji jest teraz bliższe prawu&#8230; naturalnemu. Morderstwo z premedytacją ma te same amoralne konotacje, co morderstwo sądowe. Oba akty są niezgodne z prawami społecznymi rozwiniętych społeczeństw i z Dekalogiem.</p>
<p>Nie będzie na szczęście w Polsce już dyskusji na ten temat, choć pojawiają się różne absurdalne argumentacje za wprowadzeniem kary śmierci. Jedna z nich, zwolennika liberalizmu w stylu Ludwiga von Misesa, twierdzi, że karę śmierci należy wprowadzić, aby społeczeństwo nie ponosiło kosztów utrzymywania zbrodniarzy aż do ich naturalnej śmierci. Idąc tym krokiem myślenia, blisko nam do eugeniki, czyli do eliminacji ze społeczeństwa ludzi dla niego nieprzydatnych. Ten pomysł pokazuje, że prawie każda ideologia może prowadzić do zdegenerowanych pomysłów&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Komentarz opublikowany na portalu<a href="http://mojeopinie.pl/"><span style="color: #ff0000;"> MojeOpinie.pl</span></a></em></strong></span></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/27/polityczna-kara-smierci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Destrukcje</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/24/destrukcje/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/24/destrukcje/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 10:56:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5219</guid>
		<description><![CDATA[Jeżeli spojrzeć realnie na miejsce Prawa i Sprawiedliwości na polskiej scenie politycznej, to widać wyraźnie, że jest to miejsce na jej marginesie. Jeżeli spojrzeć na polską prawicę (konserwatywną, chadecką) i jej rolę w polskiej polityce, to widać równie wyraźnie, że też jest to margines. A jeżeli zdiagnozować, kto jest temu &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/24/destrukcje/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jeżeli spojrzeć realnie na miejsce Prawa i Sprawiedliwości na polskiej scenie politycznej, to widać wyraźnie, że jest to miejsce na jej marginesie. Jeżeli spojrzeć na polską prawicę (konserwatywną, chadecką) i jej rolę w polskiej polityce, to widać równie wyraźnie, że też jest to margines. A jeżeli zdiagnozować, kto jest temu winien &#8211; to winnym jest Jarosław Kaczyński.</p>
<p>Pomimo, że klub sejmowy Prawa i Sprawiedliwości liczy w tej chwili 137 posłów (18. odeszło do klubu Solidarna Polska), to nie ma on praktycznie żadnej szansy wpływu na to, co się w Sejmie dzieje. Pozostałe kluby opozycji będą współpracowały z PiS tylko ewentualnie w sprawach ideologicznych, wąsko rozumianych. W ważnych sprawach ekonomicznych, czy dotyczących administracji państwa &#8211; PiS nie będzie miał możliwości zawierania koalicji. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że Jarosław Kaczyński świadomie ustawił swoją partię nie na pozycjach opozycji, lecz na pozycji anty systemowej, jak to zgrabnie jest określane &#8211; anty establishmentowej.</p>
<p>Widać to wyraźnie z listu, jaki Jarosław Kaczyński napisał i przekazał działaczom swojej formacji. Nie znajdziemy w nim programu konstruktywnego rozwoju, czy projekcji wizji państwa, która by polemizowała z Donaldem Tuskiem i jego pomysłami na Polskę, lecz program walki i obrony. Kaczyński chce bronić samych wyborców przed&#8230; politykami, ma zamiar bronić tradycji, Kościoła katolickiego, demokracji (?), nie chce dopuścić myśli o euro, także chce bronić kultury, polskiej wsi, a także polskiej suwerenności. Przed kim chce bronić, nie bardzo wiadomo, ale należy się domyślać, że przed Donaldem Tuskiem. A jak ta obrona ma przebiegać, już się właściwie nie dowiadujemy. Brutalną prawdą jest to, że bez Ludwika Dorna Jarosław Kaczyński nie ma żadnych pomysłów. Eryk Mistewicz, specjalista marketingu politycznego twierdzi w jednym z wywiadów, że PiS pod przewodnictwem Jarosław Kaczyńskiego jest prawicą XIX-wieczną. Sądzę, że dziś jest to partia i polityki bez żadnej idei.</p>
<p><span id="more-5219"></span></p>
<p>List napisany przez Kaczyńskiego ma jedna zupełnie inne zadanie &#8211; ma on przekonać działaczy, że nadal panuje nad sytuacją, że kolejna już secesja z PiS (tym razem to już jest rozłam) nie zaszkodzi partii. Problem polega jednak na tym, że destrukcja PiS-u zaczyna się od samej góry. To, że Jarosław Kaczyński boi się jakiejkolwiek dyskusji i otwartości, otacza się ludźmi wiernymi (ale miernymi&#8230;) już nie wzmacnia jego pozycji, a wręcz odwrotnie. Nie jest wstanie zapanować nad erozją terenowych struktur partyjnych. Należy pamiętać, że PiS przegrał również ostatnie wybory samorządowe, w związku z tym pula stanowisk, synekur radykalnie się zmniejszyła. Dlatego to, że Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski i Arkadiusz Mularczyk utworzyli w klub parlamentarny w Sejmie nie jest największym problemem &#8211; tym jest przejmowanie struktur partii w terenie. Kaczyński swoimi decyzjami im w tym może pomów. Właśnie podjął decyzję, aby odłożyć już raz przekładane wybory w strukturach okręgowych a na czele wojewódzkich oddziałów mają stanąć wyznaczeni przez niego pełnomocnicy. Jednoznacznie odebrano to jako strach przed próbą przejęcia struktur przez ziobrystów, jako brak zaufania do działaczy lokalnych. Działania mające wzmocnić i scalić PiS mogą prowadzić do jeszcze większej erozji.</p>
<p>Jarosław Kaczyński stwierdził w czasie swojej wizyty w Małopolsce, że to PiS jest jedyną partią polskiej prawicy. We wspomnianym liście twierdzi, że to rozbujałe ambicje były przyczyną podziałów polskiej prawicy. To delikatnie rzecz ujmując tylko cząstka prawdy. To właśnie ambicje i działania Kaczyńskiego prowadziły do tego, aby na prawo od jego formacji nie powstała realna siła polityczna. Przez lata to mu się udawało. Wygląda na to, że tym razem może być inaczej.</p>
<p>Zbigniew Ziobro i jego partnerzy ruszyli w teren. Tworzą najpierw koła, które zapewne na wiosnę przekształcą w partię polityczną. Jeżeli będą mieli determinację Janusza Palikota &#8211; to może im się udać. Tylko czy Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro są wstanie zintegrować polską prawicę, czy poza rozbiciem PiS potrafią coś jeszcze? Należy wątpić, ich zdolność do budowy programu jest jeszcze mniejsza, niż samego Kaczyńskiego. Czyli prawica dalej pozostanie podzielona i niezdolna do przejęcia władzy&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/24/destrukcje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Integracja, erozja, czy rozpad?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/08/integracja-erozja-czy-rozpad/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/08/integracja-erozja-czy-rozpad/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Nov 2011 09:57:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5180</guid>
		<description><![CDATA[No i stało się, jak przewidywałem kilka tygodni temu, Zbigniew Ziobro doprowadził do rozłamu. Na razie jest to rozłam w klubie parlamentarnym, nie partii, o czym należy pamiętać. Klub pod nazwą &#8222;Solidarna Polska&#8221;, składający się z 16 posłów i jednego senatora PiS (dalej formalnie członków partii) oficjalnie kontestuje sposób prowadzenia &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/08/integracja-erozja-czy-rozpad/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>No i stało się, jak przewidywałem kilka tygodni temu, Zbigniew Ziobro doprowadził do rozłamu. Na razie jest to rozłam w klubie parlamentarnym, nie partii, o czym należy pamiętać. Klub pod nazwą &#8222;Solidarna Polska&#8221;, składający się z 16 posłów i jednego senatora PiS (dalej formalnie członków partii) oficjalnie kontestuje sposób prowadzenia partii przez Jarosława Kaczyńskiego i wzywa do przyjęcia z powrotem Zbigniewa Ziobro, Jacka Kurskiego i Tadeusza Cymańskiego. Powołanie klubu jeszcze przed pierwszym posiedzeniem Sejmu nowej kadencji to dobry ruch, ale rozłam klubu PiS-u nie oznacza wcale, że szybko powstanie nowa partia. To nie ten czas, nie ta sytuacja, która zmusiła Janusza Palikota do ciężkiej harówki i zrobienia po kraju dziesiątków tysięcy kilometrów, dla budowy zrębów nowej formacji.</p>
<p>Tak, Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro przygotowywali się do tej sytuacji. Doskonale wiedzieli, że po wyborach, przegranych wyborach, będą marginalizowani w partii przez Jarosława Kaczyńskiego i środowisko starych &#8222;wujów&#8221; z Porozumienia Centrum. Dlatego też w kampanii wyborczej popierali wybranych, swoich, kandydatów do Sejmu i Senatu, jednocześnie umacniając kontakty z dużą częścią terenowego aktywu partyjnego i elektoratu. Bo w przeciwieństwie do grupy Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Pawła Poncyliusza, grupa Ziobry była osadzona w partii, a także wśród wyborców. Ziobro, Kempa&#8230; mogą pociągnąć za sobą dużą część elektoratu. Ale nie zrobią tego od razu &#8211; najpierw będą robić wszystko, aby erozja Prawa i Sprawiedliwości postępowała. Może nawet do momentu, kiedy Jarosław Kaczyński sam zrezygnuje, a na gruzach jego panowania dojdzie do unifikacji środowisk, które wcześniej PiS opuściły. To jest jednak scenariusz mało prawdopodobny, raczej neo-PiS-u nie należy się spodziewać.</p>
<p>Ziobro nie musi jednak już teraz zakładać partii. Nie jest ona mu w tej chwili potrzebna, ma wehikuł polityczny, czyli klub parlamentarny, a także otwarty dostęp do mediów nieprzychylnych PiS-owi. Takie szybkie powołanie partii politycznej byłoby zaprzeczeniem tezy, że jego działania są motywowane dobrem PiS-u i, szerzej, prawicy. Dziś, biorąc pod uwagę przeszłość Ziobry, poparcie mediów Tadeusza Rydzyka, jego formacja naturalnie byłaby odbierana jako partia stojąca na prawo od PiS. Przecież To właśnie były minister sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego był ostoją projektu tak zwanej IV RP. Kierunek, w jakim musiałaby pójść nowa formacja, czyli narodowy katolicyzm, automatycznie by ją ulokował w niszy politycznej. Lepszym rozwiązaniem jest próba budowy szerszej, nowej platformy prawicowej, w oparciu o współpracę z PJN. Próba dokooptowania środowisk Marka Jurka, czy Janusza Korwin-Mikkego to droga prowadząca w ślepy zaułek.</p>
<p>Dziś właściwie nie wiadomo, jaki pomysł mają Ziobro i Kurski. Dziś ich pomysł na działanie jest podobny do tego, jaki miał z początku PJN &#8211; kontestowanie Jarosława Kaczyńskiego. To pomysł na tygodnie, nie na miesiące i lata. Jeżeli nowa grupa nie przedstawi szybko programu, idei, marszruty politycznej &#8211; to pozostanie tylko grupą &#8222;dietetyków&#8221; Sejmu i Parlamentu Europejskiego. Jeżeli Jarosław Kaczyński obroni jedność partii, szczególnie chodzi w tym przypadku o struktury terenowe, to grupa Ziobry będzie musiała powołać nową formację. Tylko, czy będzie to droga ku integracji prawicy, czy wręcz przeciwnie, dalszej jej atomizacji?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/08/integracja-erozja-czy-rozpad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To musiało się tak skończyć&#8230;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/05/to-musialo-sie-tak-skonczyc/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/05/to-musialo-sie-tak-skonczyc/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Nov 2011 13:54:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5166</guid>
		<description><![CDATA[Logika Jarosława Kaczyńskiego nie pozwoliła mu inaczej zakończyć sprawy trzech europosłów, Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego i Tadeusza Cymańskiego. Ubierając swoją decyzję w szafarz demokratycznych procedur, które istnieją tylko dla mediów, wyrzucił ich ze swojej partii. Bo przecież Prawo i Sprawiedliwość nie jest partią demokratyczną, lecz, jak to trafnie określił Marian &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/05/to-musialo-sie-tak-skonczyc/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Logika Jarosława Kaczyńskiego nie pozwoliła mu inaczej zakończyć sprawy trzech europosłów, Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego i Tadeusza Cymańskiego. Ubierając swoją decyzję w szafarz demokratycznych procedur, które istnieją tylko dla mediów, wyrzucił ich ze swojej partii. Bo przecież Prawo i Sprawiedliwość nie jest partią demokratyczną, lecz, jak to trafnie określił Marian Piłka, formacją polityczną w stylu oenerowskim, gdzie nie tylko władzą, ale i właścicielem jest przywódca. PiS nie jest partią demokratyczną, tak jak nie jest demokratą Jarosław Kaczyński, choć musi się poddawać od czasu do czasu procedurom państwa demokracji parlamentarnej. Ten niedemokratyzm PiS jest zapisany w jej statucie, gdzie jedyną władzą stoją ponad przewodniczącym partii jest jej kongres, z tym, że największy wpływ na kształtowanie władz wszystkich szczebli partii, a co za tym idzie na wybór delegatów na walny jej zjazd ma &#8230; prezes partii. Kółeczko zamknięte, do czasu, kiedy Jarosław Kaczyński nie odejdzie z polityki.</p>
<p>Nie sądzę, aby Zbigniew Ziobro i stojący za nim działacze poważnie myśleli o przebudowie partii, jeżeli tak, to wykazali się poważną naiwnością. W tej formacji nie ma miejsca na wewnętrzną dyskusję, na zmianę profilu, na budowę oddolną programu i struktur. Wszystko to po prostu zależy od Jarosława Kaczyńskiego. Podobnie jest także w Platformie Obywatelskiej, ale jej przewodniczący swoją pozycję opiera na sile swoich zwycięstw. On dzieli, rządzi, powołuje i odwołuje swoich współpracowników po zwycięstwach wyborczych. Jest hegemonem z racji sukcesu, jeżeli poniesie porażkę &#8211; prawdopodobnie odejdzie. Jarosław Kaczyński zbudował swego czasu swoją pozycję również w oparciu o sukces i nośny program. Dziś ten program jest zwietrzały, czas jest inny, a swoją przewagę z lat przeszłych Kaczyński obudował formalizmem niedemokratycznego statutu.</p>
<p><span id="more-5166"></span></p>
<p>Kaczyński wygrał &#8211; buntownicy odeszli, partia pozostała homogeniczna. I bezwolna, pozbawiona choćby śladu intelektualnego fermentu, niezdolna do pozyskania nowego elektoratu i wygrywania wyborów. Ale chyba już Jarosławowi Kaczyńskiemu nie zależy na wygrywaniu wyborów, tak jak nie zależy mu na reprezentowaniu interesów wyborców. Teraz jedynie chodzi już o zachowanie status quo, swojej pozycji w partii. Odpowiedzialność za państwo niech ponoszą inni. Wspiera go w tym grono oddanych, bezwolnych i nie mających żadnych aspiracji działaczy partyjnych. Ci, którzy mieli mniejsze, lub większe ambicje zrealizowania jakiegoś programu, czy wdrożenia jakiejś idei, dawno tę formację opuścili. O tym, jak daleko zaszła degrengolada, świadczy jednak nie lista tych, którzy odeszli, ale tych, którzy po banicji powrócili. To Kazimierz Michał Ujazdowski, czy Jarosław Sellin, a przede wszystkim Ludwik Dorn. To Dorn określił otoczenie Kaczyńskiego mianem eunuchów &#8211; godząc się na współpracę i de facto legitymizując PiS, sam się stał bezwolnym i zgnuśniałym politykierem, dietowcem sejmowym&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński swoimi poczynaniami budował przez lata pozycję&#8230; Platformy Obywatelskiej, gdyby na czele lewicy stał ktoś choć odrobinę mądrzejszy od Grzegorza Napieralskiego, zapewne i SLD miałaby dziś inne notowania i liczbę mandatów w parlamencie. Nie o rozkład mandatów jednak chodzi i siłę partii politycznych, ale o interesy wyborców. PO nie musi bardzo się starać, wystarczy, że w miarę dobrze administruje państwem, wyborców nagania im Jarosław Kaczyński, rozbicie polskiej prawicy (też jest to wina szefa PiS), no i nieudolność lewicy.</p>
<p>Zastanawiające jest jednak coś innego &#8211; jak możliwe jest to, że po sześciu kolejnych porażkach Jarosław Kaczyński dalej uchodzi za wizjonera, genialnego stratega, pochylającego się nad dolą szarego człowieka. Jak można racjonalnego dokonywać wielokrotnych wyborów formacji, która nie ma szans na spełnienie naszych oczekiwań, postulatów? Teraz, z perspektywy lat widać, że podwójne zwycięstwo wyborcze w roku 2005 było wypadkiem przy pracy Donalda Tuska, z którego wyciągnął wnioski i skutkiem nagonki na lewicę po aferze Rywina (czy po błędach Leszka Millera). Jarosław Kaczyński wygrał i dał wygraną swemu bratu, Lechowi, nie dlatego, że przedstawił nośny program społeczny, lecz dlatego, że zapowiedział rozliczenie rządów lewicy. Program tak zwanej IV RP okazał się po prostu humbugiem. Teraz Kaczyński mami naiwnych wizją drogi węgierskiej, Fideszu i Victora Orbana. Tylko że ten zbudował poparcie na młodych i integracji różnych nurtów węgierskiej prawicy, na inicjatywach oddolnych. PiS to partia starych, przegranych i prawicę to właśnie Kaczyński pozbawił woli i znaczenia.</p>
<p>Rolę, jaką przewidywałem dla Zbigniewa Ziobro kilkanaście dni temu, wypełnia on doskonale. Osłabia i prowadzi do upadku Prawo i Sprawiedliwość. Sam Ziobro być może założy partię, zbuduje klub parlamentarny, ale będzie to również partia niszy, narodowo-katolicka, takie połączenie LPR z PiS. Zdolności integracji prawicy Zbigniew Ziobro ma jeszcze mniejsze niż Jarosław Kaczyński &#8211; mniejsze niż zero. I równie małe ma szanse zdobycia wyborców centrowych. Spełnił swoją rolę (pospołu z &#8230; Januszem Palikotem), czyli rozbił duopol partyjny, stwarza warunki do zmian na scenie politycznej. Prawica jak była marginesem, tak zostanie. Czas w Polsce, dzięki zmianom kulturowym, a także oportunizmowi polskiego Kościoła katolickiego, na centrolewicę. I taka będzie w Polsce długo rządzić. Jej twarzą dziś jest&#8230; Donald Tusk. On to wiedział już wtedy, kiedy inni nie rozpatrywali nawet takiego scenariusza.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/05/to-musialo-sie-tak-skonczyc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec końca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/01/koniec-konca/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/01/koniec-konca/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Nov 2011 08:24:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Ziobro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5161</guid>
		<description><![CDATA[Lista osób, które zostały z Prawa i Sprawiedliwości usunięte, wypchnięte, jest długa i bogata. Można by z niej stworzyć kilka formacji &#8211; i tak się zresztą stało. Poczynając od Marka Jurka i jego ekipy, poprzez Pawła Zalewskiego i Ludwika Dorna, Janusza Kaczmarka, na Pawle Kowalu, Pawle Poncyliuszu i Joannie Kluzik-Rostkowskiej &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/01/koniec-konca/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Lista osób, które zostały z Prawa i Sprawiedliwości usunięte, wypchnięte, jest długa i bogata. Można by z niej stworzyć kilka formacji &#8211; i tak się zresztą stało. Poczynając od Marka Jurka i jego ekipy, poprzez Pawła Zalewskiego i Ludwika Dorna, Janusza Kaczmarka, na Pawle Kowalu, Pawle Poncyliuszu i Joannie Kluzik-Rostkowskiej kończąc. Teraz w kolejce jest Zbigniew Ziobro i jego ekipa, na ile liczna, to się okaże. Bo szans na jego pozostanie w PiS już nie ma&#8230;</p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość nie jest organizacją demokratyczną, to przedsięwzięcie rodzinne braci Kaczyńskich, teraz we władaniu Jarosława. PiS nie jest klasyczną, demokratyczną partią w stylu zachodnim, lecz prywatnym projektem Jarosława Kaczyńskiego, który miał mu utorować drogę do władzy i zapewnić panowanie. Częściowo nawet udało się zrealizować program zdobycia władzy, ale już od 2007 roku cały projekt chyli się ku upadkowi. Nie upada, ponieważ jest na niego potrzeba „społeczna” i polityczna, co doskonale widzi Platforma Obywatelska. PiS trwa na scenie politycznej również dlatego, ponieważ polska prawica potrafi tylko jedno – dzielić się, a nie łączyć. I dopóki nie powstanie prawdziwa konserwatywna partia chadecka, dopóty PiS i jej szef będą „robić” za prawicę. Może Ziobro ma szansę na taką partię?</p>
<p><span id="more-5161"></span></p>
<p>W Prawie i Sprawiedliwości nie było i nie ma żadnej dyskusji, żadnego podziału na liberałów i konserwatystów. Tu nie ma miejsca na dyskusje, frakcje, wątpliwości. Zakres wolności wypowiedzi i pluralizmu określają dyrektywy prezesa. I nie należy liczyć na to, że w PiS nastąpi przełom, a Jarosław Kaczyńskie odejdzie z partii i z polityki pod wpływem nacisków z wewnątrz partii, czy pod wpływem racjonalnych opinii politologów, komentatorów politycznych. To nie w jego stylu, on żyje tylko tym, nie ma dla niego alternatywnego życia i pomysłu na funkcjonowanie w życiu społecznym.</p>
<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/zziobro.jpg" alt="" width="150" height="120" /></p>
<p>Kilka dni temu napisałem, że jedyną nadzieją dla prawicy jest to, że Zbigniew Ziobro rozbije i osłabi Prawo i Sprawiedliwość. I rzecz się dzieje, szybciej, niż można było przypuszczać. List, jaki Ziobro skierował do Jarosława Kaczyńskiego, w którym to apeluje, aby jego otoczenie przestało go atakować i stawia się na równi z nim, jest otwartym wymówieniem posłuszeństwa. I to, że list upubliczniły najpierw media, oznacza, że nie ma już odwrotu.</p>
<p>Gdyby przyłożyć do całej tej sprawy standardy partii zachodnich, wszystko jest w najlepszym porządku. Po przegranych wyborach przywódca partii poddaje się osądowi jej gremium i z reguły oddaje władzę. Czasem dobrowolnie, czasem zostaje do tego zmuszony przez partyjny aktyw, jak było choćby w przypadku Margaret Thatcher. W PiS, z powodów opisanych wcześniej nie jest to możliwe. I dlatego Zbigniew Ziobro będzie następnym, który odejdzie. Ale tym razem nie wypadnie poza nawias polityki, na margines, ponieważ pociągnie za sobą znaczną grupę posłów i europosłów. Być może stworzy w Sejmie nowy klub, zalążek nowej formacji partyjnej.</p>
<p>Odejście Ziobro osłabi PiS, ponieważ ma on dość znaczne wpływy w regionach, takiej, jakich nie mieli ani Joanna Kluzik-Rostkowska, Paweł Kowal, czy Paweł Poncyliusz. Będzie miał również wsparcie Tadeusza Rydzyka i jego mediów, co nie jest do przecenienia. To automatycznie sytuuje Ziobro na prawo od Jarosława Kaczyńskiego. Tylko, czy to pozwoli na osiągnięcie sukcesu, czyli zbudowanie siły politycznej zdolnej do wejścia do następnego parlamentu?</p>
<p>Ziobro wielokrotnie pokazał, że może być niezależnym, sprawnym i skutecznym politykiem. Pokazał to także swemu cicerone, Tadeuszowi Rydzykowi. Nie oznacza to jednak, że jest intelektualnie i emocjonalnie przygotowany do samodzielnego funkcjonowania na scenie politycznej. To w dalszym ciągu, pomimo sprawowania mandatu posła, teraz europosła, wcześniej stanowiska ministerialnego, polityk jednowymiarowy, tabloidowy, bez klasy i zdolności intelektualnych, a także – bez zdolności manipulacyjnych. Za Zbigniewem Ziobro stoi Jacek Kurski, zdolny i cyniczny politykier, ale również pozbawiony zdolności głębszej refleksji i budowy programu. Dlatego konieczne jest dla powodzenia nowego projektu przyciągniecie kogoś, kto nada nowej formacji rys merytoryczny, programowy. Takich ludzi, na marginesie PiS i poza nim jest wielu, problem w tym, że choć pochodzą z tej samej generacji, do tej pory Ziobro był z nimi skłócony. Ale może połączyć ich nowy &#8222;wróg&#8221;, czyli Jarosław Kaczyński. Ci potencjalni sprzymierzeńcy to PJN z Pawłem Kowalem, dawni spin doktorzy PiS, Michał Kamiński i Adam Bielan, nudzący się w Parlamencie Europejskim i wreszcie Ludwik Dorn, który też ma pewne rachunki do wyrównania. I od zręczności Jacka Kurskiego zależy, czy taki układ zadziała.</p>
<p>Jarosław Kaczyński od lat czuł, że to właśnie Zbigniew Ziobro stanowi największe zagrożenie. Dlatego między innymi w roku 2005 premierem został Kazimierz Marcinkiewicz, a nie Ziobro. Jest to człowiek jednocześnie służalczy, ale i bezwzględny, nie jest inteligentny, ale za to cyniczny, sprytny i pozbawiony empatii. Jeżeli ktoś stanie mu na drodze lub uważa, że może być dla niego zagrożeniem – nie ustaje próbach zniszczenia człowieka. Tak postępuje od lat młodości, kiedy to zadenuncjował – praktycznie bez powodu – swoich kolegów z akademika, posługując się już wtedy i prowokacją i podsłuchami i zwykłym donosicielstwem Wyroki sądowe, odwoławcze, w wielu instancjach wykazywały, że posługiwał się również kłamstwem.</p>
<p>Zbigniew Ziobro ma również miękkie podbrzusze – to sprawa Barbary Blidy i raport komisji Ryszarda Kalisza. Odchodzący marszałek Sejmu, Grzegorz Schetyna już obiecał, że raport komisji będzie przedmiotem obrad Sejmu. Oskarżenia są na tyle mocne i wiarygodne, że będą przez najbliższe lata poważnym obciążeniem dla Ziobry i jego nowego projektu. Ale proces erozji Prawa i Sprawiedliwości i koniec Jarosława Kaczyńskiego jest nieuchronny.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/01/koniec-konca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nadzieja w rozpadzie PiS</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/25/nadzieja-w-rozpadzie-pis/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/25/nadzieja-w-rozpadzie-pis/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 09:06:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5139</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Na początek pozwolę sobie na refleksję czysto osobistą; Po dwóch tygodniach od wyborów parlamentarnych doszedłem do wniosku, że to co się dzieje po stronie Prawa i Sprawiedliwości i jego zwolenników praktycznie nie ma znaczenia dla Polski i jej przyszłości. Partia, która zdobyła 30% głosów, nie ma w nowym parlamencie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/25/nadzieja-w-rozpadzie-pis/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Na początek pozwolę sobie na refleksję czysto osobistą; Po dwóch tygodniach od wyborów parlamentarnych doszedłem do wniosku, że to co się dzieje po stronie Prawa i Sprawiedliwości i jego zwolenników praktycznie nie ma znaczenia dla Polski i jej przyszłości. Partia, która zdobyła 30% głosów, nie ma w nowym parlamencie praktycznie nic do powiedzenia. Jarosław Kaczyński, przegrywając szóste kolejne wybory, zepchnął swoją partię na pozycję bez wyjścia, a dodatkowo ograniczył prawo głosu i wpływu na swój los tym, którzy na niego głosowali. Donald Tusk stał się hegemonem politycznym, jakiego w Polsce po roku 1989 nie było, dzięki swoim zdolnościom, ale solidnie na to również zapracował szef PiS. I dodatkowo zniszczył prawicę konserwatywną w Polsce. Bo prawdziwa prawica centrowa i liberalna jest teraz w PO. Zresztą lewica również&#8230;</p>
<p>Ale Kaczyński w dalszym ciągu ma monopol po stronie prawicy konserwatywnej, narodowej, katolickiej. To w jego sejfie leżą klucze do jej przyszłości. Klucze, które kilka lat temu, budując z bratem i Ludwikiem Dornem PiS, ukradł prawicy. Dopóki ktoś ich Kaczyńskiemu nie zabierze, nie zostanie po tej stronie stworzona realna siła polityczna. Słuchając opowieści, że możliwe jest zbudowanie konserwatywnej reprezentacji w oparciu o współpracę PJN, Janusza Korwin-Mikkego i Prawicy Rzeczpospolitej Marka Jurka, można wpaść w dygot pustego śmiechu. Wystarczy prześledzić metryczki polityczne tych dwóch ostatnich postaci, aby wiedzieć, że to droga donikąd. I wystarczy również cofnąć się do czasów AWS, przypomnieć sobie całą tamtą zbieraninę, aby dojść do wniosku, że łączenie jakichkolwiek formacji i współpraca polityków od lat działających na scenie politycznej żadnych skutków realnych nie może przynieść. Prawicę można zbudować tylko w jeden sposób &#8211; na gruzach PiS. Jeżeli nie doprowadzi się do anihilacji PiS i usunięcia Jarosława Kaczyńskiego z życia politycznego, prawica konserwatywna nie będzie w polskiej polityce odgrywała jakiejkolwiek roli.</p>
<p><span id="more-5139"></span></p>
<p>To, co napisał i głosi ostatnio Marek Migalski, że PiS bez Kaczyńskiego nie istnieje, a z nim do władzy nie wróci, ja pisałem już 4 lata temu, po przegranych wyborach w roku 2007. To nie jest żadna nowa myśl, ale konstatacja, do której realista powinien dojść już dawno. Przeszkodą główną jest Jarosław Kaczyński i jego osobowość, zamknięta, wypalona, niezdolna do zmian i refleksji. On już może jedynie zmieniać stroje i maski, jakie ktoś mu podrzuci, tworzyć puste teorie, nie poparte realnymi wartościami, jak choćby ta o węgierskiej drodze, powtórzeniu scenariusza Fideszu i Victora Orbana. To nie jest żadna analogia, ale szukanie usprawiedliwienia dla kolejnych porażek. Kaczyński nie wróci do władzy ani za cztery lata, ani za dwanaście. On nie jest wstanie wyjść poza swoje ograniczenia i stworzyć otwartego obozu politycznego, o czym mówi ostatnio Zbigniew Ziobro. Jest zakładnikiem całej swojej przeszłości politycznej, nie tylko &#8222;więźniem Czwartej Rzeczypospolitej&#8221;, jak to napisał w poniedziałkowej &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; Waldemar Kuczyński.</p>
<p>Prawdziwi prawicowcy, konserwatyści, powinni pokładać nadzieję w Zbigniewie Ziobrze. Nie, nie dlatego, że jest on polityczną nadzieją dla PiS. Dlatego, że dziś tylko on może PiS rozbić. Ziobro nie jest żadną świeżą twarzą, ani przyszłością PiS-u. Jest on jeszcze mocniejszym symbolem tak zwanej IV RP i nie ma żadnej szansy na to, aby przesunąć PiS w stronę wyborców centrowych. On, wspierany przez Radio Maryja jeszcze mocniej reprezentuje mniejszość społeczną i kulturową Polski, która odgrywa w niej coraz mniejszą rolę. Nie oznacza to jednak, że trzeba ją spychać na margines i lekceważyć. Trzeba jej tylko wytłumaczyć, że to nie PiS, nie Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro mogą ich dobrze i skutecznie reprezentować.</p>
<p>&#8222;Rozwałka&#8221; polityczna w PiS, jaką rozpoczął Tadeusz Cymański i kontynuuje Zbigniew Ziobro, może (i powinna) przynieść rozbicie tej formacji. Ziobro mówi o stworzeniu dwóch formacji, jednej konserwatywnej, drugiej liberalnej, bardziej centrowej. Po co, czemu taki zabieg miałby służyć &#8211; nie wiadomo. Nie wiadomo, z prostego powodu &#8211; sam Ziobro nie wie. Bo to jest zagrywka czysto polityczna, a nie jakiekolwiek przemyślenia natury ideowej, ideologicznej. I jeszcze jeżeli Kaczyński wykazuje się sprytem politycznym, potrafi dobrze rozgrywać swoich wewnętrznych wrogów, to Ziobro może doprowadzić tylko do destrukcji. I w tym jest cała nadzieja (prawicy), ponieważ dziś Jarosław Kaczyński jest słaby, jak nigdy dotąd, poza okresem upadku Porozumienia Centrum. I ten Brutus może prawicy przynieść wybawienie. Innej roli dla niego nie widzę&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/25/nadzieja-w-rozpadzie-pis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z tym panem już nikt nic nie wygra</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/11/z-tym-panem-juz-nikt-nic-nie-wygra/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/11/z-tym-panem-juz-nikt-nic-nie-wygra/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2011 14:25:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5125</guid>
		<description><![CDATA[Oceniając kolejną wyborczą porażkę Prawa i Sprawiedliwości właściwie wpadamy w komentatorską sztampę . Jedynym winnym porażki wyborczej jest Jarosław Kaczyński, ponieważ on jedyny jest prawdziwą twarzą tej formacji i jej spiritus movens. Reszta, współpracownicy, działacze, komitet wyborczy, klub parlamentarny i wyborcy &#8211; są tylko dodatkiem do Kaczyńskiego. I stwierdzenie, że &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/11/z-tym-panem-juz-nikt-nic-nie-wygra/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Oceniając kolejną wyborczą porażkę Prawa i Sprawiedliwości właściwie wpadamy w komentatorską sztampę . Jedynym winnym porażki wyborczej jest Jarosław Kaczyński, ponieważ on jedyny jest prawdziwą twarzą tej formacji i jej spiritus movens. Reszta, współpracownicy, działacze, komitet wyborczy, klub parlamentarny i wyborcy &#8211; są tylko dodatkiem do Kaczyńskiego. I stwierdzenie, że bez niego Prawo i Sprawiedliwość nie będzie już tą samą spójną formacją, a z nim już nic więcej nie osiągnie &#8211; jest smutną prawdą. Smutną głównie dla zwolenników PiS, wyznawców prezesa, ponieważ wiele z uzasadnionych postulatów społecznych wyborców tej partii nie będzie nigdy jasno postawione na forum politycznym. Dzieje się tak dlatego, że PiS nie jest dla nikogo partnerem politycznym, lecz wrogiem. I dopóki Kaczyński nie odejdzie, a jego następcy nie znajdą formuły przekształcenia PiS w partię XXI wieku, taki stan będzie trwał.</p>
<p>Dziś Jarosław Kaczyński stwierdził, że samodzielnie ze stanowiska nie odejdzie, chyba że zdecyduje tak partia. Tylko że zapisy statutowe PiS-u są takie, że zrobienie kontrolowanego, legalnego przewrotu jest praktycznie niemożliwe. Jeżeli dodamy do tego, że najbliższe otoczenie prezesa, komitet polityczny, jest praktycznie mianowany przez niego, to rysuje nam się obraz żelaznej klatki, w której siedzi prezes, mający pod ręką wszystkie instrumenty konieczne do jej kierowania. I nikt z zewnątrz nie ma możliwości wyciągnięcia go z tej klatki władzy. I dlatego spokojnie może mówić, że zostanie, bo przecież na ulicy krzyczą za nim &#8211; &#8222;Jarosławie, zbaw Polskę&#8221;&#8230;</p>
<p>Winni jednak muszą być, ktoś musi ponieść konsekwencje przegranych wyborów. I według modus operandi prezesa i przeszłych doświadczeń wygląda na to, że padnie na Zbigniewa Ziobro i Jacka Kurskiego. Zostaną oskarżenie, że działali niezgodnie z zaleceniami sztabu Tomasza Poręby, a także, o zgrozo, wytycznymi samego prezesa. Wspierali nie tych, co trzeba, jeździli tam, gdzie im kazano, i wykazywali się samodzielnością, co jest zbrodnią główną. Ale ponieważ obaj są europosłami, więc sprawiedliwa ręka Jarosława Kaczyńskiego nie może im wprost wymierzyć klapsa . Zostaną objęci anatemą i usunięci z ciał statutowych. Po raz pierwszy jednak może się okazać, że ich frakcja nie pozostanie pokorna. Może się okazać, że nie na forum partii, ale w Sejmie powstanie rokosz. Niektórzy liczą, że Ziobro i Kurski mogą mieć nawet 50 szabel w nowym Sejmie. I jeszcze gdzieś z boku jest Ludwik Dorn&#8230;</p>
<p><span id="more-5125"></span></p>
<p>W normalnie działającej w demokratycznym porządku partii, po przegranych wyborach następuje walny, nadzwyczajny zjazd, kongres, i zmienia się lidera. Tylko, że PiS nie jest normalną partią. Niektórzy wewnętrzne stosunki w partii barwnie przyrównują do tego, co miało miejsce w świecie arabskim, gdzie sułtan otoczony był eunuchami (Ludwik Dorn). Inni przywołuję hasło sekty, wskazując na modelowe objawy w partii Jarosława Kaczyńskiego. Tak naprawdę PiS to prywatny, rodzinny interes Jarosława Kaczyńskiego i jego zmarłego brata, gdzie nie liczą się członkowie partii, wewnętrzne struktury i formy organizacyjne, nie mówiąc o wyborcach, a liczy się jedynie to, czy się należy do dworu króla, pardon, prezesa, i na którym kręgu wtajemniczenia się znajduje. Przez pewien czas dwory były dwa, ale z wiadomego powodu ostał się tylko ten na ulicy Nowogrodzkiej. Efekt? PiS przegrał waśnie 6. wybory, ale prezes chce dalej prowadzić partię ku dalszym podobnym sukcesom, przywołując doświadczenia węgierskiego Fideszu i premiera Orbana. Tylko, że Kaczyński to nie Orban, a liczenie na upadek finansów państwa i jego kryzys jest co najmniej moralnie podejrzane. A Polacy, po 22 latach już doskonale wiedzą, kto na nich chce żerować.</p>
<p>Przyczyny porażki PiS-u są jednak głębsze, niż tylko kampania wyborcza, Jarosław Kaczyński i jego błędy. Niektórzy prawicowi publicyści twierdzą, że za porażkę odpowiadają grube błędy &#8211; sojusz polityków PiS z kibolami, wspierany przez środowiska &#8222;Gazety Polskiej&#8221;, wywiad u Tomasza Lisa, książka „Polska naszych marzeń”, wydana praktycznie bez redakcji, czy wynikające z niej rozegranie sprawy słów Kaczyńskiego o kanclerz Angeli Merkel. Tak, poparcie dla &#8222;Starucha&#8221; ze strony Beaty Kempy i Zbigniewa Romaszewskiego było błędem. Z książki dało się wyciągnąć więcej kwiatków, niż tylko opinie o niemieckiej kanclerz, a sam prezes wzmocnił przekaz w wywiadzie dla &#8222;Newsweeka&#8221;. Problem jest jednak poważniejszy, dla PiS i dla konserwatystów.</p>
<p>Po raz drugi o wyborczej wygranej PO zdecydowali wyborcy miejscy, z miast średnich i dużych, o dobrym statusie majątkowym i wykształceni. I ci &#8222;młodzi, wykształceni, z dużych miast&#8221;, tym razem nie głosowali przeciwko PiS i Jarosławowi Kaczyńskiemu, przeciwko restytucji IV RP, ale za stabilną Polską w Unii Europejskiej. To wyborcy o lepszym statusie, niż cztery lata temu, pomimo kryzysu ekonomicznego, a także lepiej wykształceni. Oni biorą pod uwagę to, że rządy Platformy Obywatelskiej nie były doskonałe, widzieli problemy na kolei, rozkopane drogi, problemy z OFE, szkolnictwem, służbą zdrowia. Może nawet mają wątpliwości, czy sprawa katastrofy smoleńskiej jest wyjaśniana tak, jak powinna być. Ale jak słyszą z drugiej strony wezwania do rewolucji i obalenia III RP na rzecz pseudo ideologicznego projektu, rozliczeń &#8211; to wolą pozostać przy tym, co znają.</p>
<p>Drugi powód porażki PiS-u (i tragicznych wyników formacji prawicowych, PJN, Prawicy Rzeczpospolitej i Nowej Prawicy) jest to, że polskie społeczeństwo, po 5 latach w Unii Europejskiej odchodzi od konserwatyzmu. Janusz Palikot i jego ruch jest tego wyraźnym dowodem. Tematy dotąd poruszane niechętnie, spychane na boczny tor znalazły swoich reprezentantów w nowym parlamencie. I nie jest to przypadek. Konserwatyści są w Polsce już mniejszością i tak pozostanie. Podobnie jak to, że w Polsce większość obywateli to ludzie aspirujący, chcący rozwoju własnego i kraju, a nie nastawieni roszczeniowo, patrzący wstecz. I oni na PiS nie zagłosują &#8211; nawet w przypadku zapaści ekonomicznej. Do nich nie trafią bajki o kondominium rosyjsko-niemieckim, o zagrożeniach polskiej tożsamości, czy przekazy martyrologiczne poety Jarosława Marka Rymkiewicza.</p>
<p>Cele dla Polski określa partia XXI wieku, czyli Platforma Obywatelska. Można ją kontrolować i krytykować. Można próbować korygować jej kurs. Ale nie zrobi tego Jarosław Kaczyński, ani PiS. To już nie są outsiderzy. To wieczni przegrani, bez możliwości rewanżu i realnego wpływu na Polskę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/11/z-tym-panem-juz-nikt-nic-nie-wygra/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dalej w demokratycznym państwie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 08:18:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5121</guid>
		<description><![CDATA[Okazuje się, że zbiorowa mądrość społeczeństwa wygrała. To ono wygrało, czy jak kto woli &#8211; wygrała Polska. A patrząc na przekrój głosów według miejsca zamieszkania i wykształcenia &#8211; wygrali ci, dzięki którym Polska może się rozwijać i którzy są i będą jej motorem napędowym. Polska, pomimo kryzysu światowego, kryzysu UE, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Okazuje się, że zbiorowa mądrość społeczeństwa wygrała. To ono wygrało, czy jak kto woli &#8211; wygrała Polska. A patrząc na przekrój głosów według miejsca zamieszkania i wykształcenia &#8211; wygrali ci, dzięki którym Polska może się rozwijać i którzy są i będą jej motorem napędowym.</p>
<p>Polska, pomimo kryzysu światowego, kryzysu UE, strefy euro i zagrożeń finansów wewnętrznych, przeżywa najlepszy okres w swojej historii. Już po 22 latach od Okrągłego Stołu zbudowano stabilną demokrację, której nie jest wstanie przewrócić nawet tak trudny kryzys instytucjonalny, jak śmierć głowy państwa. Polska ma stabilną sytuację wewnętrzną, dobre relacje zagraniczne, w tym te najważniejsze &#8211; z sąsiadami, notuje wzrost gospodarczy. To przeważyło opinię, że III RP to jest ta Polska, jakiej większość społeczeństwa oczekuje. PO osiągnęło tak doskonały wynik również dlatego, że prawica nie potrafiła pokazać alternatywy, (i nie chodzi wcale tu i PiS), a lewica jest w trakcie reorganizacji, za przyczyną Ruchu Palikota.</p>
<p>Wyniki z ponad 90% okręgów wskazują, że zwycięzcą jest Platforma Obywatelska, a właściwie Donald Tusk, bo tak personalistycznie jest skonstruowana polska polityka. To pierwsze zwycięstwo partii rządzącej w demokratycznej Polsce, dające powtórzenie koalicji z PSL. PSL wziął &#8222;swoje&#8221;, choć nie poszerzył swojego elektoratu. Ale ten układ zapewnia stabilność. I nie należy brać pod uwagę rojeń zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, że pogłębiający kryzys odda władzę w ręce Jarosława Kaczyńskiego. Polacy przećwiczyli populistów z Samoobrony i PiS, wiedzą, czym to pachnie. Nie dadzą się nabrać ponownie. Niemrawa dość kampania PO została w ostatnich tygodniach zdynamizowana &#8222;Tuskobusem&#8221;. I to premier może sobie samemu podziękować za wygraną&#8230;</p>
<p><span id="more-5121"></span></p>
<p>Jarosław Kaczyński i jego formacja mogą uznać swoje około 30% poparcia wśród głosujących za sukces. To nie jest klęska tej formacji, ale jest to klęska prawicy polskiej (PJN nie otrzymał nawet 3% głosów). Elektorat został utrzymany, poparcie w grupach roszczeniowych polskiego społeczeństwa nie zmieniło się. Ale wpływ tej formacji i jej przywódcy na losy państwa będzie praktycznie żadny. Po wyborach ośrodek decyzyjny państwa będzie w Kancelarii Premiera Rady Ministrów, tam będzie centrum legislacyjne, tam będą zapadały wiążące decyzje. Oczywiście, porażka będzie znów tłumaczona nierównowagą w mediach, &#8222;wściekłymi atakami&#8221; na Kaczyńskiego, może nawet spiskiem i fałszerstwami wyborczymi. Ale tak jak autorem zwycięstwa PO jest Donald Tusk, tak za porażkę PiS-u odpowiada Jarosław Kaczyński. Od lipca ubiegłego roku narracją PiS były opowieści smoleńskie i nie udało się tego przykryć łagodną tonacją kampanii. Tezy lansowane przez sprzyjającą PiS &#8222;Gazetę Polską&#8221; i Antoniego Macierewicza o zamachu i wręcz mordzie na Lechu Kaczyńskim skutecznie odstręczyły wyborców centrowych. A ostatni tydzień kampanii odsłonił dobrze znane oblicze samego prezesa&#8230;</p>
<p>Drugim zwycięzcą jest Janusz Palikot i ruch firmowany jego nazwiskiem. To już nie jest margines &#8211; to partia konkretnej zdeterminowanej grupy społecznej, której nie podoba się lansowany od lat konserwatywny model społeczeństwa i socjalizm ekonomiczny. Ruch Palikota nie jest socjalnie lewicowy &#8211; to partia liberalnego centrum. Na jej sukces zapracowała wprawdzie SLD, ale przede wszystkim Kościół katolicki. Nie jest jednak prawdą, że podstawą sukcesu był prezentowany ostry antyklerykalizm. Nie jest prawdą, jak chcą ultrakatoliccy komentatorzy, że sukces Janusza Palikota to dowód na kryzys społeczeństwa. Jest wprost przeciwnie &#8211; to dowód, że w społeczeństwie nastąpiło przełamanie i rozwój, że sprawy otwartości światopoglądowej, praw mniejszości i praw wszystkich obywateli wreszcie znalazły swoje twarde odbicie w konkretnej formacji. Palikot nie jest politykiem pozasystemowym, populistą &#8211; on tylko przypomina, że Polska ma być państwem świeckim i obywatelskim. To on odczytuje polską Konstytucję tak, jak powinno się to robić. I nie chodzi wcale o to, że będzie on usiłował narzucić tonację genderowej wrażliwości, czy prymat praw mniejszości &#8211; on wprowadził te sprawy do głównego nurtu dyskusji społecznej. A jego liberalizm ekonomiczny będzie pomocny PO przy realizacji reform. Ruch Palikota zapewne do władzy nie wejdzie, ale będzie ważnym graczem sejmowym.</p>
<p>Wygrana Janusza Palikota i klęska SLD pokazuje, że polityka to system naczyń połączonych. Grzegorz Napieralski skupił się na formie kampanii i na tym, aby jego partia różniła się zarówno od PO, jak i od PiS. Otwarte treści liberalizmu obyczajowego i społecznego zabrał mu Janusz Palikot, a w kwestiach socjalnych zrobił już wcześniej PiS. Napieralski wcześniej usunął z kręgu decyzyjnego wszystkich myślących działaczy, nie uzyskał wsparcia Aleksandra Kwaśniewskiego, a do tego &#8222;od zawsze&#8221; kontestuje go środowisko &#8222;Krytyki Politycznej&#8221;. SLD ma dziś nie tylko kryzys przywództwa &#8211; ma również kryzys tożsamości. I lewica, podobnie jak konserwatywna prawica, jest dziś na marginesie&#8230;</p>
<p>Donald Tusk wygrał pomimo tego, że spełnił niewiele obietnic, że wiele reform (jak choćby reforma szkolnictwa podstawowego &#8211; sześciolatki w szkołach) nie doszło do skutku. Budowa dróg, chaos na kolei, katastrofa smoleńska, OFE nie zmieniły jednak społecznej opinii, że stabilność Polski jest rzeczą najważniejszą.</p>
<p>Porażkę odniosła inicjatywa samorządowców, &#8222;Obywatele do Senatu&#8221;. Wydaje się, że ten ruch nie wprowadzi do Senatu więcej niż 1 &#8211; 2 senatorów. To oznacza również, że JOW-y nie są lekiem na polską politykę. Polski elektorat jest na to zbyt zróżnicowany. I niestety, frekwencja wyborcza nie przekroczyła 50% uprawnionych do głosowania. To obniża jednak mandat PO, ale także całego parlamentu. Tym bardziej politycy będą musieli czuć się odpowiedzialni za państwo&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak głosować?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/07/jak-glosowac/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/07/jak-glosowac/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Oct 2011 12:46:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5109</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z głównych haseł tegorocznej kampanii wyborczej było pytanie &#8222;Jak żyć, Panie Premierze?&#8221;, skierowane przez &#8222;Paprykarza&#8221;, Stanisława Kowalczyka, plantatora z Woli Wrzeszczowskiej do Donalda Tuska. Jak żyć, zależy w pewnym stopniu również od tego, gdzie żyjemy i jak jest to miejsce, kraj rządzone. Czyli, jak wybierzemy, bo &#8222;jak sobie pościelesz, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/07/jak-glosowac/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jednym z głównych haseł tegorocznej kampanii wyborczej było pytanie &#8222;Jak żyć, Panie Premierze?&#8221;, skierowane przez &#8222;Paprykarza&#8221;, Stanisława Kowalczyka, plantatora z Woli Wrzeszczowskiej do Donalda Tuska. Jak żyć, zależy w pewnym stopniu również od tego, gdzie żyjemy i jak jest to miejsce, kraj rządzone. Czyli, jak wybierzemy, bo &#8222;jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz&#8221;, piszą dalej poetyką przysłów ludu z nad Wisły&#8230;</p>
<p>Demokracja wymaga od nas minimum wysiłku, a tym minimum może być akt wyborczy. Jak słyszę, że slogany, że &#8222;do wyborów nie pójdę, bo co to zmieni?&#8221; to oznacza to, że ktoś nie traktuje nie tylko swojego kraju poważnie, ale również siebie samego. Jeżeli celebryta, rockman Kazik informuje mnie, że na wybory nie pójdzie, jednocześnie dość często eksponując swoje poglądy w mediach, oznacza to, że ma w&#8230; czterech literach to, co w Polsce się dzieje i będzie dziać. Ma do tego prawo, ale w związku z tym niech zniknie z mediów. Jeżeli system mu się nie podoba &#8211; niech przyłoży rękę do jego zmiany. Jeżeli nie chce &#8211; to niech wykaże się odrobiną przyzwoitości i pójdzie, odda nieważny głos i opublikuje jego zdjęcie. I niech zniknie&#8230; wtedy uznam, że jest człowiekiem odpowiedzialnym.</p>
<p><span id="more-5109"></span></p>
<p>Głosować należy racjonalnie. Nie ideologicznie i nie z motywacji negatywnych, jak robi wielu (niektórzy obserwatorzy polskiej polityki twierdzą, że większość). Należy przeprowadzić przed głosowaniem krótki proces myślowy i zastanowić się, który kandydat (a właściwie, która partia, bo tak jest skonstruowany system demokracji) zabezpieczy interes państwa, interes grupy i środowiska, do którego należę i mój interes osobisty. Na końcu dopiero powinien znaleźć się motyw negatywny, niezależnie od tego, jaką niechęcią darzymy konkretne partie i polityków. Powinniśmy mieć również alternatywę, czyli zastanowić się nad partią drugiego wyboru, ponieważ może się okazać, że pragmatyzm, racjonalizm polityczny wymaga od nas zmiany decyzji na taką, która naszej formacji przyniesie możliwość sprawnego rządzenia, najlepiej przez pełną kadencję. Nie dotyczy to chyba tylko wyborców Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ większość z nich to wyznawcy Jarosława Kaczyńskiego, który zniszczył i ukradł idee prawicowe. O tym jak głębokiego spustoszenia dokonał na prawicy świadczą chociażby notowania formacji prawicowej Pawła Kowala, Polska Jest Najważniejsza i praktyczny upadek stronnictwa Marka Jurka, Prawicy Rzeczpospolitej.</p>
<p>Można się spytać: A gdzie w tym wszystkim poglądy, gdzie idea, gdzie wartości moralne? Odpowiedź, przynajmniej dla mnie jest dość prosta. Świat XXI wieku jest różny od tego sprzed lat dwudziestu, może nawet dziesięciu. Nadrzędną wartością nie jest już ciasno rozumiana ideologia i system wartości narzucony nam z zewnątrz, ale szeroko rozumiany interes społeczny i nasz, własny interes, może grupy, może rodziny. Polsce nie jest potrzebny u władzy doktryner pokroju Jarosława Kaczyńskiego, za którym zresztą nie stoi żadna idea, lecz czysta motywacja powrotu do władzy i zemsty. Dodatkowo zmienia się radykalnie otoczenie Polski, chwieje się Unia Europejska, zmieniają się bieguny światowej polityki, no i mamy kryzys ekonomiczny, choć niektórzy twierdzą, że to dopiero jego preludium. Nie powinniśmy ulegać też emocjom i podszeptom &#8222;dobrych wujów&#8221;, straszących tym, czy innym politykiem. A już na pewno z wielkim marginesem zaufania powinniśmy słuchać obietnic.</p>
<p>Nie powinniśmy jednak oczywiście odchodzić zbyt daleko od tego, jak chcemy, aby Polska i jej społeczeństwo wyglądało. Dwadzieścia dwa lata III RP to wystarczający czas, aby stwierdzić, że państwo obywatelskie i otwarte działa. Chciałbym, żeby zakres swobód był poszerzany, aby miazmaty starych idei i poglądów z dawnych lat nie zatruwały życia społecznego. Chciałbym pełnoprawnego uczestnictwa w życiu społecznym i politycznym wszystkich grup i środowisk. Chcę wolności ekonomicznej, liberalizmu, ale również stworzenia równych szans startu. Wolności i równości praw kobiet nie tylko w polityce, ale również zagwarantowania im w pełni swobodnego decydowania o swoim losie. I nie chcę prymatu państwa nad prawami jego obywateli. Nie chcę anarchii, ale również jakobinizmu i rządów silnej ręki. I chcę władzy przewidywalnej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p>Polecam do obejrzenia poranny program w TVP1 <a href="http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/polityka-przy-kawie/wideo/07102011/5289379" target="_blank">&#8222;</a><strong><a href="http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/polityka-przy-kawie/wideo/07102011/5289379" target="_blank">Polityka przy kawie&#8221;</a> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/07/jak-glosowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O obiektywizmie dziennikarskim</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2011 09:48:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5106</guid>
		<description><![CDATA[Od dnia wywiadu (spotkania przedwyborczego?) Jarosława Kaczyńskiego w programie &#8222;Tomasz Lis na żywo&#8221; w telewizji publicznej rozpętała się dyskusja, czy prowadzący nie przekroczył granicy dzielącej dziennikarza i publicystę od politycznego działacza. Czy Tomasz Lis sprzeniewierzył się standardom dziennikarstwa i wszedł w rolę polityka? Niektórzy twierdzą, że tak, a Igor Janke, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Od dnia wywiadu (spotkania przedwyborczego?) Jarosława Kaczyńskiego w programie &#8222;Tomasz Lis na żywo&#8221; w telewizji publicznej rozpętała się dyskusja, czy prowadzący nie przekroczył granicy dzielącej dziennikarza i publicystę od politycznego działacza. Czy Tomasz Lis sprzeniewierzył się standardom dziennikarstwa i wszedł w rolę polityka? Niektórzy twierdzą, że tak, a Igor Janke, twórca, właściciel i twarz dziennikarska portalu Salon24 twierdzi, że to co zrobił Tomasz Lis, to &#8222;koniec dziennikarstwa w Polsce&#8221;. Inni stwierdzają, że w telewizji publicznej, TVP, nie ma miejsca na tego rodzaju publicystykę zaangażowaną politycznie.</p>
<p>I właśnie chodzi w tym przypadku o zakreślenie granic do jakich może posunąć się PUBLICYSTA. Nie dziennikarz, nie prezenter telewizyjny, ale właśnie publicysta. Otóż publicysta to nie tylko dziennikarz, ciekawy spraw, które poznaje, doskonale przygotowany erudycyjnie, wszechstronnie przygotowany warsztatowo, ale również człowiek, którego stać na refleksję i interpretację. A to są cechy, które tak naprawdę są czysto subiektywne, a nie obiektywne, których możemy wymagać od dziennikarza przekazującego nam informacje. Publicysta, prowadzący program telewizyjny, czy piszący felieton przekazuje nam jednocześnie swoją opinię, a także interpretuje opinie innych. I Tomasz Lis, zadając trudne pytania Jarosławowi Kaczyńskiemu, przywołując jego słowa i opinie, dokonał na nim publicystycznej wiwisekcji.</p>
<p><span id="more-5106"></span></p>
<p>Prowadzący program, w tym przypadku Tomasz Lis, dokonał wykorzystując Jarosława Kaczyńskiego opisu pewnej rzeczywistości politycznej, przy okazji pokazując ogląd świata swojego interlokutora. Inny prowadzący, dajmy na to Piotr Zaremba, uchodzący za apologetę Jarosława Kaczyńskiego, zapewne prowadząc wywiad z Kaczyńskim, zadałby inne pytania i dokonałby innej interpretacji spraw, historii z życia politycznego szefa PiS. Bo jego pogląd na to, co robił i robi Kaczyński, a także osąd współczesności jest zgoła inny, niż Tomasza Lisa. I zapewne podniosłyby się głosy, być może również mój, że redaktor Zaremba prowadzi wywiad z Kaczyńskim w przyklęku&#8230;</p>
<p>Idźmy dalej. Dziennikarze &#8211; publicyści są zapraszani do innych programów, jako autorytety, nie dlatego, że są bezstronni i politycznie przezroczyści, ale właśnie dlatego, że mają zdeklarowane opinie i pracują w profilowanych politycznie mediach, jak Piotr Zaremba, teraz w &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;. W programie &#8222;Loża prasowa&#8221; Małgorzaty Łaszcz w TVN24 Piotr Zaremba prezentuje swoje poglądy, które nie są przecież obiektywne. Jest przepytywany, nie przepytuje, ale jest to druga strona tego, czym był wywiad Tomasz Lisa z Jarosławem Kaczyńskim. Dla mnie opinie Piotra Zaremby, artykuły Bronisława Wildsteina, programy Jana Pospieszalskiego, czy Rafała Ziemkiewicza nie są &#8222;końcem dziennikarstwa&#8221;. Są tylko emanacją ich poglądów, ubraną w konkretną formę redakcyjną. Jak to jest odbierane, zależy od tego, jakie poglądy ma widz, czy czytelnik. O tym, czy przekaz publicystyczny jest wiarygodny, czy nie, na końcu decyduje odbiorca. Dla wielu &#8222;dociskanie&#8221; Kaczyńskiego przez Lisa to była właśnie dobra publicystyka telewizyjna. Chciałbym taką zobaczyć również wobec Donald Tuska, prowadzoną przez Piotra Zarembę&#8230;</p>
<p>Czy w telewizji publicznej jest miejsce na taką publicystykę? Jest. Jak również na tę prowadzoną przez Jana Pospieszalskiego. Nie ma natomiast miejsca na skrajne chamstwo w przestrzeni publicznej, na kłamstwo, pomówienia, kalumnie, na zniszczenie dyskusji społecznej i politycznej. A takim miejscem stał się portal Igora Janke, Salon24. I jeżeli mówimy o końcu dziennikarstwa i dyskusji społecznej, to właśnie Igor Janke i jego portal radykalnie nas do tego zbliżają&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jarosław Kaczyński na żywo</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/04/jaroslaw-kaczynski-na-zywo/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/04/jaroslaw-kaczynski-na-zywo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Oct 2011 10:26:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5096</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński przyjął zaproszenie do programu &#8222;Tomasz Lis na żywo&#8221; w TVP, było jasne, że nie będzie to zwykły wywiad. Większość komentatorów, dziennikarzy, ale także polityków, potraktowało to jako zastępczą debatę Jarosława Kaczyńskiego z premierem Donaldem Tuskiem, a Tomasz Lis miał być kimś w rodzaju silnego sparingpartnera. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/04/jaroslaw-kaczynski-na-zywo/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p>Kiedy prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński przyjął zaproszenie do programu &#8222;Tomasz Lis na żywo&#8221; w TVP, było jasne, że nie będzie to zwykły wywiad. Większość komentatorów, dziennikarzy, ale także polityków, potraktowało to jako zastępczą debatę Jarosława Kaczyńskiego z premierem Donaldem Tuskiem, a Tomasz Lis miał być kimś w rodzaju silnego sparingpartnera. Donald Tusk był kilka tygodni temu w programie Tomasza Lisa i rozmowa była ostra, ale merytoryczna. Bo Tusk myśli o Polsce, a Kaczyński o odzyskaniu władzy, dla zniszczenia oblicza III RP i politycznych przeciwników. Lis wyzwanie zrozumiał, przygotował się do programu, choć mógł zrobić to lepiej. Nie ustrzegł się błędów i nie stłumił do końca emocji, choć jako publicysta miał do tego prawo. Postawił sobie z jednej strony cel przypomnienie wszystkich niedorzeczności, konfabulacji, kłamstw i manipulacji Jarosława Kaczyńskiego i pokazanie, że nowa/stara maska umiarkowanego polityka, jaką znów nosi Kaczyński, jest oszustwem. I choć trwało to dość długo, od połowy programu Kaczyński już był obnażony. Ten stary dobry Kaczyński od &#8222;porażających&#8221; spraw, &#8222;dyfamacji&#8221; i innych znanych bzdur.</p>
<p>Publicysta TVP posługując się cytatami, materiałami źródłowymi, przykładami, od pierwszych minut &#8222;grillował&#8221; szefa PiS. To nie była rozmowa i wywiad z szefem opozycji, ale zamierzone odzieranie Kaczyńskiego ze skorupy kłamstw. Doskonale wykorzystywał błędy Kaczyńskiego, jak choćby ten z dość śmieszną i kuriozalną sprawę straszenia Donalda Tuska pistoletem w windzie. To Kaczyński wywołał temat, a Lis tylko odwrócił lufę tego pistoleciku w stronę prezesa. Nie wszystkie sztychy Lisa w stronę Kaczyńskiego były czyste i perfekcyjne, ale tym bardziej widoczny był brak argumentów i ripost na wykazywane niekonsekwencje, konfabulacje, czy pomówienia. Najwyraźniej chyba zostało to zaznaczone w momencie, kiedy Tomasz Lis poruszył sprawę opinii Kaczyńskiego, zawartą w jego ostatniej książce, że obecna kanclerz Niemiec, Angela Merkel, została szefem rządu w wyniku niejasnych układów. Podtekstem tego jest to, że jako urodzona w NRD musiała być pod wpływem Stasi&#8230;Podobnie było z tematem kiboli, gdzie Kaczyński odżegnując się od koalicji z nimi, jednocześnie bronił bandyty Staruchowicza, vel &#8222;Staruch&#8221;.</p>
<p><span id="more-5096"></span></p>
<p>Jarosław Kaczyński przyszedł do programu aby uzyskać konkretne profity polityczne, poszerzyć swoje pole oddziaływania i zdobyć nowy elektorat. Lis mu w tym skutecznie przeszkodził, wręcz zapewne w wielu obudził na nowo uśpiony strach przed recydywą IV RP. Przypomniał, że za Kaczyńskim jest i Zbigniew Ziobro i Antoni Macierewicz i reszta starej sprawdzonej w latach 2005 do 2007 ekipy. A przede wszystkim pokazał, jakim naprawdę Kaczyński będzie po 9. października.</p>
<p>Jarosław Kaczyński usiłował Tomasz Lisa traktować jak polityka, stronę sporu, uwiązanego do konkretnego środowiska. Ale Lis politykiem nie jest, jest mocno zaangażowanym w to co wierzy publicystą. A w tym przypadku wierzy, że powrót Kaczyńskiego do władzy będzie zły dla Polski i społeczeństwa.</p>
<p>Osobnym, ciekawym doświadczeniem było obserwowanie w trakcie programu opinii i komentarzy dziennikarzy, kolegów Tomasza Lisa na mediach społecznościowych, głównie na twitterze. Widać z nich było preferencje polityczne niektórych z nich, oraz to, że mniej ich interesuje, o co pyta Lis i jak &#8222;rozbiera&#8221; Kaczyńskiego na czynniki pierwsze, a bardziej to, jak ponoć niszczy standardy dziennikarskie. Tylko, że jak do tej pory nikt z nich nie odważył się na poprowadzenie z Kaczyńskim ostrej polemiki i pokazania jego ukrytej twarzy i intencji. Zresztą tak to już jest, że wobec Lisa, który nic nie robi sobie z opinii środowiskowej, panują inne standardy oceny, wobec pozostałych zupełnie inne. Takie jest właśnie to dziennikarskie&#8230; bagienko.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/04/jaroslaw-kaczynski-na-zywo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczyński ogłupia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/09/18/kaczynski-oglupia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/09/18/kaczynski-oglupia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Sep 2011 16:30:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5055</guid>
		<description><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska, kiedyś członkini Prawa i Sprawiedliwości, teraz, po przygodzie z PJN, kandydatka PO do Sejmu, napisała do Tomasza Poręby, szefa sztabu wyborczego PiS list otwarty. Ostrzega w nim polityków bliskich Jarosławowi Kaczyńskiemu, że obserwując kampanię wizerunkową szefa PiS, jaka jest prowadzona od pewnego czasu, widzi w niej dokładnie to &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/09/18/kaczynski-oglupia/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Joanna Kluzik-Rostkowska, kiedyś członkini Prawa i Sprawiedliwości, teraz, po przygodzie z PJN, kandydatka PO do Sejmu, napisała do Tomasza Poręby, szefa sztabu wyborczego PiS list otwarty. Ostrzega w nim polityków bliskich Jarosławowi Kaczyńskiemu, że obserwując kampanię wizerunkową szefa PiS, jaka jest prowadzona od pewnego czasu, widzi w niej dokładnie to samo, czego była świadkiem (i współtwórcą, jako szefowa sztabu wyborczego) w roku 2010, w czasie kampanii prezydenckiej. Widzi zakłamanie, puste deklaracje i obietnice, które dzień po wyborach zostaną zanegowane i wyrzucone na śmietnik. Kluzik-Rostkowska zawraca uwagę, że tego rodzaju &#8222;trik wizerunkowy&#8221; może udać się tylko raz, a wiarygodność straci nie Kaczyński, ale osoby, które mu pomagają. I przytacza na dowód własną osobę, jako tę naiwną, która podczas poprzedniej kampanii &#8222;miała głębokie poczucie, że mówi Polakom prawdę&#8221;, i uważała, że &#8222;Jarosław Kaczyński chce poważnej dyskusji o polskich sprawach, o miejscu Polski w Europie, że ma politycznych przeciwników, a nie wrogów.&#8221; W ciepły lipcowy wieczór wyborczy okazało się, jak bardzo się myli&#8230;</p>
<p>Niektórzy oskarżają Joannę Kluzik-Rostkowską, że jest całkowicie niewiarygodna (taką opinię wygłosił dziennikarz &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;, Piotr Zaremba w niedzielnym programie &#8222;Loża prasowa&#8221; w TVN24). Tylko, że kto inny, jakie nie były szef sztabu kandydata na prezydenta może wiedzieć, jakie zdolności manipulacji tkwią w Kaczyńskim i jak potrafi oszukać on nie tylko wyborców, pardon, wyznawców, lecz również swoje otoczenie. Nie tylko ona, ale również inni Michał Kamiński, Paweł Poncyliusz, Jan Ołdakowski, czy Marek Migalski płacą teraz cenę za zaufanie, jakim obdarzyli Kaczyńskiego. Ta cena to prawdopodobnie ich brak w polskiej polityce&#8230;</p>
<p>Kaczyński nie musi przekonywać swojego twardego elektoratu. On jest już kupiony, obezwładniony i zmanipulowany. To ci, którzy święcie wierzą w spisek smoleński, w to, że żyjemy pod rządami Donalda Tusk w kondominium rosyjsko-niemieckim, że polski katolicyzm jest zagrożony przez wpływy szatana, którego emisariuszem stała się muzyk rockowy, Adam Darski &#8211; Nergal. Czeka nas katastrofa państwa, społeczeństwa, a jedyną nadzieją jest &#8222;pisowski lud&#8221;, który na kolejną miesięcznicę wręczy Kaczyńskiemu złote klucze do władzy. Jarosław Kaczyński nie buduje państwa alternatywnego &#8211; on już je zbudował w świadomości dużej części społeczeństwa. I to jest problem, z którym trzeba się będzie zmierzyć &#8211; dłużej, niż przez jedno pokolenie&#8230;</p>
<p><span id="more-5055"></span></p>
<p>Kaczyński ma wielu stronników. To przede wszystkim dziennikarze, którzy w pełni świadomie uczestniczą w tej manipulacji, kreując znów postać dobrotliwego, ciepłego pana, który zaniepokojony jest losami państwa i ludzi. A to pochyli się nad dziećmi, przypomni o doli stoczniowców, będzie się solidaryzował z wyzyskiwanymi rolnikami, współczuje kierowcom, którzy stać muszą korkach na nowo budowanych autostradach. A dziennikarze utwierdzają wyznawców, że winny za to wszystko jest rząd Donalda Tuska (mantra &#8211; &#8222;wina Tuska&#8221;).</p>
<p>Drugą, jeszcze silniejszą i zdeterminowaną grupą, która sprzyja Kaczyńskiemu i będzie miała kolosalny wpływ na wybory, szczególnie w małych ośrodkach miejskich i na wsiach, jest kler katolicki. Otwarcie, jak nigdy dotąd wspiera PiS, niektórzy kandydaci na posłów, jak choćby Jan Żaryn, kandydat z województwa olsztyńskiego, nie wahają się robić spotkań wyborczych w kościołach, po mszach. Kościół ma tym swój własny interes. Wie doskonale, że jego pozycja systematycznie spada, afera z przekrętami komisji majątkowej została zręcznie &#8211; przy wydatnym udziale Platformy Obywatelskiej &#8211; &#8222;skręcona&#8221;, ale jej zgniły zapach czuć dalej w powietrzu. Zmiany cywilizacyjne są nieuchronne, laicyzacja powoli następuje. I tylko w PiS nadzieja, że normy zakazów, nakazów i terroru katolickiej poprawności zostaną utrzymane.</p>
<p>A teraz gra idzie o tych, którym można sprzedać proste prawdy, że są źle traktowani przez rząd Donalda Tuska. Stąd seksistowka w swojej wymowie kampania promowania młodych działaczek PiS na plakatach i bilbordach. Kaczyński tłumaczy wprawdzie, że to nic takiego, że kandydatki na posłanki są &#8222;młode i ładne&#8221;, ale Joanna Kluzik-Rostkowska przytomnie przypomina, jak po ubiegłorocznej kampanii nie była już politykiem, ale razem z Pawłem Poncyliuszem została określona jako &#8222;piękna buzia&#8221;&#8230; I te młode kobiety, teraz chętnie eksponowane, jeżeli nawet cześć z nich wejdzie do Sejmu, to zajmą miejsca w 7, 8 rzędzie&#8230; Bo i tak będzie rządził zakon, wyznaczony przez samego prezesa.</p>
<p>Gra idzie o zdobycie elektoratu niezdecydowanego, przy maksymalnym obniżeniu frekwencji, działającej na korzyść Platformy Obywatelskiej. Dlatego między innymi sam Kaczyński, jak również jego pomocnicy unikają debat, nie tylko z tego powodu, że nie ma przygotowanych merytorycznie fachowców. Również dlatego, że chce ponad głowami innych kandydatów, a także samego Donalda Tuska dotrzeć do wyborców ze swoim przekazem, niezakłóconym przez wątpliwości i debatę innych polityków. Jego argumenty są przez to bardziej &#8222;czyste&#8221; i przekonujące, jeżeli nie podlegają weryfikacji przez konkurentów. Bo jedyna prawda, jedyne dobre rozwiązania problemów mogą pochodzić z krynicy wiedzy i doświadczenia samego prezesa. To on stoi za programem politycznym, społecznym ekonomicznym &#8211; i on mylić się nie może&#8230; Efektem takiego podejścia jest to, że nikt nie może spytać Jarosława Kaczyńskiego, gdzie i jak zamierza zdobyć pieniądze na swoje rozliczne projekty. Bo w materiałach pisanych trudno znaleźć źródła finansowania, co jest szczególnie ważne w kryzysie. Jest jeszcze jeden powód unikania debaty przez samego szefa PiS-u &#8211; to przegrana z kretesem wymiana opinii z Donaldem Tuskiem w roku 2007. Wie doskonale, że jeżeli potwierdzą się niektóre sondaże o małej różnicy poparcia dla PO i PiS, telewizyjna debata może mieć kolosalne znaczenie. A nie czuje się na siłach wobec witalności, przygotowania premiera stanąć do zwarcia.</p>
<p>Z głównego nurtu przekazu kampanii zniknęła sprawa katastrofy smoleńskiej, aktywność Antoniego Macierewicza zmalała &#8211; tę rolę spełniają media Tomasza Sakiewicza i braci Karnowskich, one są od brudnej roboty. Ale wyborcom dobitnie należy przypomnieć, że gra idzie o to, czy rządzić będą zwolennicy &#8222;Republiki Smoleńskiej&#8221;, czy III Rzeczpospolitej. Jeżeli Polacy pozwolą na to, aby państwem rządziła ta pierwsza opcja, to niech po 9. października nie płaczą, że państwem rządzi Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Zbigniew Ziobro, Anna Fotyga, a do służb wróci Bogdan Święczkowski&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael ​</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><strong>*PS.</strong> <span style="color: #ff0000;"><em>Zapraszam jutro rano do TOK FM, godzina 8.00, będę komentował sprawy polityczne, razem z red. Ewą Siedlecką z &#8222;GW&#8221; i Michałem Szułdrzyńskim z &#8222;Rzepy&#8221;.</em></span></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/09/18/kaczynski-oglupia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Puste debaty</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/09/08/puste-debaty/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/09/08/puste-debaty/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Sep 2011 10:17:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5037</guid>
		<description><![CDATA[Debaty, debaty, debaty&#8230; najczęściej słyszane słowo w tegorocznej kampanii wyborczej. Wszyscy komentatorzy, obserwatorzy twierdzą, że obok samego aktu wyborczego, właśnie debata jest kwintesencją demokracji. Wyborcom się to należy, wyborcy mają prawo poznać programy partii i poglądy polityków na rożne sprawy. I naiwnie sądzi się, że na tej podstawie podejmą decyzję &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/09/08/puste-debaty/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Debaty, debaty, debaty&#8230; najczęściej słyszane słowo w tegorocznej kampanii wyborczej. Wszyscy komentatorzy, obserwatorzy twierdzą, że obok samego aktu wyborczego, właśnie debata jest kwintesencją demokracji. Wyborcom się to należy, wyborcy mają prawo poznać programy partii i poglądy polityków na rożne sprawy. I naiwnie sądzi się, że na tej podstawie podejmą decyzję wyborczą, na kogo oddać głos. Jak to się ma do deklarowanego zainteresowania życiem politycznym, a przede wszystkim do frekwencji wyborczej &#8211; już rzadko kto wspomina. A frekwencja w Polsce raczej nie przekracza 50% uprawnionych do głosowania&#8230;</p>
<p>Odbyła się pierwsza debata merytoryczna w telewizji publicznej, z udziałem przedstawicieli wszystkich komitetów wyborczych. Oglądalność &#8211; niewiele przekroczyła 1,2 mln widzów, co jak na temat (gospodarka), miejsce i czas jest wynikiem po prostu nędznym. I potwierdza opinię, że elektorat nie interesuje się merytoryczną zwartością programów, ale wizerunkiem polityków. Debata zresztą &#8222;zasługiwała&#8221; na taką oglądalność. Była źle zorganizowana, chaotyczna (bezsensowne pytania video od widzów), a skład dyskutantów i czas na wypowiedzi skłaniał raczej do solowych, populistycznych występów, a nie do dyskusji, czyli debaty. I zamiast poznania racji poszczególnych komitetów wyborczych, partii politycznych, otrzymaliśmy kolejną dawkę szumu informacyjnego i politycznego PR. Dlatego najlepiej wypadli populiści lewicowi, Janusz Palikot i Bogusław Ziętek, a najgorzej naukowiec reprezentujący PiS, profesor Jerzy Żyżyński. A gwiazdą debaty był prowadzący redaktor Tadeusz Mosz, mający wybitne zdolności do autopromocji&#8230;</p>
<p><span id="more-5037"></span></p>
<p>Debaty będą się powtarzały, mam nadzieję, że jednak bardzie składne i merytoryczne, ale publika czeka tak naprawdę na starcie gigantów &#8211; Jarosław Kaczyńskiego i Donalda Tuska. Wprawdzie premier uznał, że szef PiS-u piękną panną nie jest i nie będzie się za nim uganiał, ale logika kampanii wskazuje, że do takiego starcia dojść musi. Jeżeli uznamy, że Kaczyński chce odzyskać stanowisko premiera, wygrywając wybory, to musi stoczyć batalię z Tuskiem &#8211; co nie jest dla niektórych tak jednoznaczne. I choć sprawia wrażenie, że boi się stanąć przed kamerami w zwarciu z premierem, pamiętając porażkę z roku 2007, będzie musiał stanąć do konfrontacji. Z drugiej strony Donald Tusk musi potwierdzić swoje silne przywództwo państwa, a może to uczynić tylko w starciu z Kaczyński, bo przecież nie w dyskursie z Pawłem Kowalem, Grzegorzem Napieralskim, czy koalicjantem z PSL, Waldemarem Pawlakiem. Nie po to obaj politycy dążyli przez lata do budowy układu dwupartyjnego, gdzie na scenie miała zostać prawica liberalna i prawica nacjonalistyczna, aby teraz uciekać od dyskusji&#8230; Dlatego unikanie debat to raczej krótkookresowa taktyka i szukanie korzystnych pozycji, a nie strategia.</p>
<p>Atmosferę konfrontacji usiłował podgrzać Jarosław Kaczyński, wystawiając do walki byłą minister finansów swojego rządu, a kiedyś działaczkę PO, profesor Zytę Gilowską, która miała &#8222;rozjechać&#8221; Jana Vincenta Rostowskiego. Pani minister, obecnie członek Rady Polityki Pieniężnej zrobiła entrée na scenę polityczną, udzielając wywiadu stricte politycznego dla tygodnika &#8222;Uważam Rze&#8221;. Pani profesor już widziana była w nowym rządzie PiS-u w roli ministra i oczywiście zbawcy polskich finansów publicznych. Okazało się jednak, że zasiadanie w RPP kłóci się z jakąkolwiek aktywnością polityczną, bo tak określa rolę członka tego ciała ustawa o NBP, a także dobre praktyki działalności publicznej. I przykre jest to, że dopiero dobitne stanowisko prezesa NBP, Marka Belki, zmusiło Zytę Gilowską do wycofania się z tego niefortunnego pomysłu. Bo zaangażowanie polityczne, a jeszcze ściślej, partyjne, nie przystoi członkowi ciała instytucjonalnego banku centralnego, stojącego na straży bezpieczeństwa finansowego państwa. I opinia znakomitego konstytucjonalisty, profesora Piotra Winczorka, że &#8222;Członkiem partii staje się de facto ten, kto uczestniczy w jej pracach, wspiera ją jawnie i z zaangażowaniem w sytuacjach tak szczególnych jak kampania wyborcza&#8221;, jest już właściwie tylko memento po zamknięciu sprawy. Cała sprawa to jednak poważny cios w wizerunek PiS.</p>
<p>Problemów do poruszenia w debatach jest wiele. Szkolnictwo, podstawowe i wyższe, obronność, ochrona zdrowia, finanse publiczne w dobie wzrastającego zadłużenia i spodziewanego kryzysu, bezrobocie, rolnictwo, sprawy międzynarodowe, szczególnie w kontekście kryzysu Unii Europejskiej i strefy euro. Tylko, że w polskiej przestrzeni publicznej takie debaty powinny trwać permanentnie. A tematem dyskusji przez ostanie 1,5 roku, na życzenie głównie Prawa i Sprawiedliwości, była katastrofa smoleńska i szukanie winnych, którzy do niej doprowadzili. I to było z korzyścią dla Platformy Obywatelskiej, która mogła spokojnie zarządzać państwem i &#8222;wieźć&#8221; się do wyborów. Teraz, dokładnie na miesiąc przed wyborami, w gorączce przedwyborczej, nie ma szans na poważne i wiążące dyskusje. Również z tego powodu, że po stronie opozycji, także pozaparlamentarnej, nie ma fachowców, którzy są wstanie podjąć poważną debatę. Bo jakość polskiej polityki jest z roku na rok coraz gorsza i następny parlament nie będzie lepszy od tego, jaki kończy kadencję w październiku. Niestety&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/09/08/puste-debaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pod białą flagą</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/09/06/pod-biala-flaga/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/09/06/pod-biala-flaga/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2011 09:19:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5034</guid>
		<description><![CDATA[Tegoroczna kampania wyprana jest z treści jak żadna inna do tej pory. Tak do końca nie wiadomo, czy jest to wina partii politycznych i sztabów wyborczych, czy może jednak jakości przekazu mediów. Bo media, szczególnie te elektroniczne, są już bardziej tabloidami, niż ośrodkami opinii i kontroli działalności polityków. Króluje narracja, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/09/06/pod-biala-flaga/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Tegoroczna kampania wyprana jest z treści jak żadna inna do tej pory. Tak do końca nie wiadomo, czy jest to wina partii politycznych i sztabów wyborczych, czy może jednak jakości przekazu mediów. Bo media, szczególnie te elektroniczne, są już bardziej tabloidami, niż ośrodkami opinii i kontroli działalności polityków. Króluje narracja, marketing, przekaz wizualny, a nie słowo, dyskusja, program. Choć jest jedno słowo, które w tym roku, przed październikowymi wyborami robi furorę. To słowo debata.</p>
<p>Wszyscy dyskutują o tym, kto, kiedy i z kim będzie debatował. Jak na drugi miesiąc oficjalnej kampanii wyborczej, odbyła się do tej pory jedna poważna debata telewizyjna, dotycząca spraw ochrony zdrowia. Szefowie najpoważniejszych partii politycznych tokują samodzielnie przed kamerami, jak zrobił to Jarosław Kaczyński w Polsat News i TVP Info i Donald Tusk w programie Tomasza Lisa w telewizji publicznej. Innych szefów partii trudno zobaczyć w klasycznych debatach przedwyborczych, raczej są to relacje z &#8222;terenu&#8221;, ze spotkania z wyborcami. Ale trudno z tych spotkań wyciągnąć jakiekolwiek wnioski co do programów, planów, zamierzeń partii politycznych po wygranych wyborach, lub w opozycji. Wprawdzie wszyscy wszystkim zarzucają brak programu i pomysłów na Polskę, ale jednocześnie twardo trzymają przy piersi swój własny program. I istnieje takie podejrzenie, że tego programu nie mają. Tu w najlepszej sytuacji jest Platforma Obywatelska, która po prostu może zaproponować kontynuację swojego programu i rządzenia, co jak pokazują sondaże, w dłuższym okresie, wyborców zadowala.</p>
<p><span id="more-5034"></span></p>
<p>Oczywiście, unikanie debat to także pomysł na kampanię. Niektórzy uważają, że oskarżanie innych o unikanie debat, przy jednoczesnym stawianiu własnych warunków i ograniczeń, też może być pomysłem kampanijnym. Celuje w tym Prawo i Sprawiedliwość, które stawia absurdalne warunki Donaldowi Tuskowi i PO, nie do przyjęcia w demokratycznych warunkach, aby potem jego i polityków jego formacji oskarżać o unikanie spotkań. Najpierw były propozycje spotkań w centrum programowym PiS-u w siedzibie partii na Nowogrodzkiej, teraz z kolej jest dziwaczny warunek zwinięcia białej flagi.</p>
<p>Wszyscy komentatorzy zachodzą w głowę, o co właściwie Jarosławowi Kaczyńskiemu z tą białą flagą chodzi i rozglądają się po budynkach rządowych, czy aby gdzieś może ona nie wisi. Tym bardziej, że te żądanie Kaczyński powtórzył w ciągu ostatnich dni wielokrotnie. Ci bardziej ambitni wiążą to wezwanie szefa PiS-u z jego wcześniejszymi opiniami, że Polska pod rządami Donalda Tuska jest kondominium rosyjsko-niemieckim i że teraz chodzi mu o zaniechanie uległości wobec Moskwy i Berlina. Gdzieś w tle jest oczywiście sprawa smoleńska&#8230; Inni twierdzą, że tu chodzi raczej o uległość premiera wobec krajowych oligarchów, bogaczy i zapewne nieśmiertelnego układu&#8230;</p>
<p>A tak naprawdę to kolejne zagranie czysto marketingowe, mające kilka celów. Po pierwsze, odłożenie w czasie debaty pomiędzy Kaczyńskim i Tuskiem, ponieważ szef PiS, mając w pamięci spotkanie przedwyborcze w TVP w 2007 spotkania się po prostu boi. Wie, że wyraźna przegrana może nie tylko przyczynić się do przegranej w wyborach, ale również naruszyć jego pozycję w partii. Po drugie, to gra czysto wizerunkowa, odwołanie się do starego schematu podziału ma &#8222;my&#8221; &#8211; patrioci, &#8222;oni&#8221; &#8211; zaprzańcy, to gra na pokazanie Tuska i PO jako partii anty polskiej. Po trzecie, to próba ustawienie się w roli tego, który rozdaje karty i dyktuje warunki. Tylko, że na te zagrania marketingowe wszyscy już znają i mało kto się na nie łapie&#8230;</p>
<p>Jeden z publicystów zwrócił mi uwagę na ciekawe zjawisko. Platforma Obywatelska jest oskarżana, że w swojej działalności kieruje się głównie politycznym PR, marketingiem i wynikami sondażowymi, ale to właśnie Prawo i Sprawiedliwość bardziej wierzy, że odpowiednie metody politycznego marketingu mogą być podstawą sukcesów wyborczych. Swego czasu duet spin doktorów Michał Kamiński i Adam Bielan prowadził na rzecz PiS kampanie czysto wizerunkowe i marketingowe, ten drugi jeździł nawet do Stanów Zjednoczonych podpatrywać najlepszych w tym fachu. Potem mieliśmy kampanię prezydencką 2010 roku, kiedy widzieliśmy wyciszonego, intelektualnego, stonowanego Jarosława Kaczyńskiego. Pamiętamy jego odniesienia do brata i katastrofy smoleńskiej, ale sprawa rozliczeń, kary i win była głęboko schowana. Najbardziej charakterystycznym elementem kampanii był spot z pianinem w tle i przesłanie do braci Rosjan&#8230; Co było potem, po 4. lipca 2010 roku &#8211; doskonale pamiętamy. Dziś w ramach marketingu politycznego Prawo i Sprawiedliwość kokietuje środowiska kibolskie, stawiając je na piedestale polskiego patriotyzmu&#8230;</p>
<p>Kampania jest w tym roku dla bardziej wyrobionych obserwatorów, bardziej analitycznych, nudna i przewidywalna. Pierwsza czwórka jest właściwie ustawiona w peletonie, gra idzie o to, czy PJN i Ruch Palikota wejdą do Sejmu. A programy, wyborcy, ich oczekiwania? Jakoś mało kto się z polityków głównych partii tym przejmuje&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/09/06/pod-biala-flaga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Otrzeźwiająca debata</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/09/03/otrzezwiajaca-debata/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/09/03/otrzezwiajaca-debata/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Sep 2011 15:21:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5028</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński godząc się na spotkanie z dziennikarzami TVP Info i Polsat News, Andrzejem Godlewskim i Dorotą Gawryluk wiedział doskonale, czego można oczekiwać. Spotkanie, szumnie nazwane debatą, miało określone cele. Pierwszym z nich było pokazanie, że szef Prawa i Sprawiedliwości jest najpoważniejszym partnerem politycznym rządzącego Donalda Tuska i że należy &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/09/03/otrzezwiajaca-debata/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jarosław Kaczyński godząc się na spotkanie z dziennikarzami TVP Info i Polsat News, Andrzejem Godlewskim i Dorotą Gawryluk wiedział doskonale, czego można oczekiwać.</p>
<p>Spotkanie, szumnie nazwane debatą, miało określone cele. Pierwszym z nich było pokazanie, że szef Prawa i Sprawiedliwości jest najpoważniejszym partnerem politycznym rządzącego Donalda Tuska i że należy się z nim liczyć. Utwierdził go w tym zaraz na początku spotkania redaktor Godlewski, pytając czy prawdą jest to, że wewnętrzne sondaże pokazują, że PiS wygra. Kaczyński ochoczo na to przystał, sugerując, że zwycięstwo będzie tak wyraźne, że jego formacja będzie rządzić samodzielnie.</p>
<p>Po drugie, otrzymał bezpłatny czas reklamowy, całe 50 minut, gdzie mógł do woli sobie pohasać, poopowiadać różne rzeczy, a dziennikarze niespecjalnie mu przeszkadzali. Nawet kiedy zadawali pytania trudniejsze, czynili to w sposób i z miną taką, jakby się tego wstydzili. Po trzecie, Kaczyński swoim występem włożył kij w szprychy konkurencyjnej, prawdziwej debacie na temat służby zdrowia, odciągając dość skutecznie widzów od tamtego, profesjonalnego i dobrego spotkania.</p>
<p>Co do warstwy merytorycznej spotkania, nie dowiedzieliśmy się wiele nowego, a właściwie potwierdziła się znana już prawda, że lider największej partii opozycyjnej nie jest wstanie przedstawić programu i planu rządzenia państwem, jeżeli doszedłby do władzy. Więcej, poza teorią silnej, scentralizowanej władzy, Jarosław Kaczyński nie ma pomysłu na państwo. Wszystkie jego poprzednie pomysły, łącznie ze zmianami w Konstytucji, zostały już dawno sprane. Dlatego też głównym motywem spotkania były odniesienia do rządów Donalda Tuska w każdym prawie momencie, czego symbolem miała być biała flaga powiewająca nad Kancelarią Premiera Rady Ministrów, oznaczająca brak samodzielności Donalda Tuska w polityce wewnętrznej i zagranicznej.</p>
<p><span id="more-5028"></span></p>
<p>Kaczyński swoje rządy chciałby rozpocząć audytem stanu państwa, co pachnie słynną &#8222;Białą Księgą&#8221;, która z reguły jest zbiorem oskarżeń poprzedniego rządu. Potem przeszedł do szczegółów, które po analizie (jeżeli potok myśli prezesa można poddać analizie&#8230;) okazują się zbiorem populistycznych pomysłów z socjalistycznym zacięciem. Kaczyński wspomniał, że rząd Donalda Tuska zadłużył państwo w sposób straszliwy, po czym przedstawił kilka pomysłów, które kosztowałby grube miliardy złotych. Dla rolników &#8211; większe dopłaty, młodym dołoży do mieszkania, a studentom pozwoli do woli studiować za darmo na wielu kierunkach. Na pytanie, skąd na to środki, powiedział, że przed audytem nie wie, ale na pewno są gdzieś poukrywane, dociśnięty lekko przez dziennikarzy stwierdził, że w najgorszym przypadku podniesie podatki dla najbogatszych. Z jednej więc strony zamierza wzbudzić nową falę młodego kapitalizmu, a z drugiej strony złupić ten stary, prawdopodobnie podnosząc stawkę podatku dla prowadzących działalność gospodarczą. Łupieżcy socjalizm&#8230; Pomysły prezesa tak naprawdę uderzyłyby to nie w dużych, ale w średnich i małych przedsiębiorców. Dziennikarze próbowali się dowiedzieć szczegółów, na przykład w sprawie KRUS-u, ale prezes bronił się jak mógł. Potwierdza się to, że Jarosław Kaczyński o gospodarce wie tylko ze słyszenia, a jego poglądy ekonomiczne to poglądy jego ostatniego rozmówcy&#8230;</p>
<p>Próbowano przypomnieć Kaczyńskiemu jego obsesje, walkę z układem, ale dziennikarze robili to w sposób taki, aby przypadkiem go nie urazić. Nie poruszano na przykład sprawy wniosków komisji Ryszarda Kalisza, które mogą Kaczyńskiego zaprowadzić przed Trybunał Stanu. Nie wspomniano o lekceważącym stosunku Kaczyńskiego wobec urzędu prezydenckiego, generalnie nie spytano się go o to, czy jeżeli wróci do władzy, będzie działał w ramach porządku prawnego III RP, czy może jednak zamierza budować państwo alternatywne.</p>
<p>Ale powiało też optymizmem, takim rześkim. Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jeżeli powróci do władzy, to w skład jego rządu wejdą ludzie sprawdzeni, doświadczeni, ba, z charyzmą &#8211; Antoni Macierewicz, Zbigniew Ziobro i Anna Fotyga. Jeżeli wyżej opisane pomysły prezesa Jarosława Kaczyńskiego nie są może przekonujące, to taki zestaw jego współpracowników każe się poważnie zastanowić, czy nie głosować na Prawo i Sprawiedliwość. Bo przecież &#8222;Polacy zasługują na więcej&#8221;&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/09/03/otrzezwiajaca-debata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Test klasy politycznej</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/09/02/test-klasy-politycznej/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/09/02/test-klasy-politycznej/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Sep 2011 14:13:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Barbara Blida]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5026</guid>
		<description><![CDATA[Komisja śledcza badająca okoliczności śmierci Barbary Blidy zakończyła swoją działalność definitywnie. Raport został zamknięty i przedstawiony przez szefa komisji, Ryszarda Kalisza, przed Sejmem. Głównym politycznym wnioskiem komisji jest postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego, byłego premiera i Zbigniewa Ziobro, byłego ministra sprawiedliwości. Kilku innych funkcjonariuszy państwa powinno stanąć przed sądami &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/09/02/test-klasy-politycznej/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Komisja śledcza badająca okoliczności śmierci Barbary Blidy zakończyła swoją działalność definitywnie. Raport został zamknięty i przedstawiony przez szefa komisji, Ryszarda Kalisza, przed Sejmem. Głównym politycznym wnioskiem komisji jest postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego, byłego premiera i Zbigniewa Ziobro, byłego ministra sprawiedliwości. Kilku innych funkcjonariuszy państwa powinno stanąć przed sądami karnymi. Ryszard Kalisz w swoim wystąpieniu położył nacisk na sprawczą rolę Jarosława Kaczyńskiego, stawiając tezę, że to jego decyzja była podstawą do uruchomienia wszystkich instrumentów służb państwa, mających doprowadzić do zatrzymania byłej posłanki &#8211; i wyjścia na &#8222;układ&#8221; lewicy.</p>
<p>Ryszard Kalisz, główny autor raportu, zwrócił uwagę na naruszenia Konstytucji RP na szczeblu rządu. Dobitnie pokazuje, gdzie zostały przekroczone konkretne przepisy prawa, co z kolei ma wpływ na wystąpienie deliktu konstytucyjnego, dokonanego przez Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro. To powoduje, że obaj mogą stanąć przed Trybunałem Stanu, niezależnie postępowań karnych. Do postawienia ich przed trybunałem wystarczy wola polityczna, przekonanie posłów, że oto urzędnicy państwa sprzeniewierzyli się Konstytucji RP. Kalisz za to precyzyjnie określa, za co powinni karnie odpowiadać były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Bogdan Święczkowski oraz były wiceszef Agencji Grzegorz Ocieczek.</p>
<p><span id="more-5026"></span></p>
<p>Od pierwszego dnia po tragedii w domu Barbary Blidy jestem przekonany, że za jej śmierć jest odpowiedzialny system polityczny tak zwanej IV RP, powiązany z układem prokuratorskim i służb specjalnych, który wyraził zgodę na działania ABW, które miały być początkiem rozgrywki politycznej z lewicą. Raport komisji Ryszarda Kalisza w pełni to potwierdza. Układ zależności jest bardzo czytelny, zaczyna się w gabinecie Jarosława Kaczyńskiego (spotkanie 2. miesiące przed próbą zatrzymania Barbary Blidy), prowadzi przez Zbigniewa Ziobro do ówczesnego szefa ABW, Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcę, Grzegorza Ocieczka, szefa delegatury na Śląsku, aż do prokuratury okręgowej w Katowicach. Kluczem do wyjaśnia sprawy jest złamanie zmowy milczenia prokuratorów katowickich – i nie zmieni nawet tego umorzenie przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi śledztwa w sprawie nielegalnych nacisków na działania prokuratorów, do jakich miało dojść w prokuraturach katowickich, w trakcie dochodzenia przeciwko Barbarze Blidzie. Zresztą same umorzenia tej sprawy, jak i kilku innych dotyczących wszystkich okoliczności, jakie zaszły w domu Barbary Blidy, były zaskarżane. Postępowania mogą zostać wznowione, mam nadzieję, że prokurator generalny, Andrzej Seremet skorzysta z prawa rewizji postępowań. I to jest podstawową wartością raportu, a nie tylko polityczny problem postawienia Kaczyńskiego i Ziobry przed Trybunałem Stanu. Na to możemy jeszcze poczekać, do czasu, kiedy nie zostanie przedstawiona pełna dokumentacja działania zorganizowanego układu politycznego, który uruchomił służby specjalne dla zatrzymania Barbary Blidy.</p>
<p>Ryszard Kalisz nie zrezygnował z politycznych opinii, ponieważ komisja miała wymiar polityczny. W dokumencie znajdziemy opinię, że program polityczny PiS i jego realizacja po utworzeniu rządu „tworzyły warunki do nieposzanowania godności wielu ludzi poprzez przyjmowany dogmat ich winy lub szkodliwego postępowania całych grup politycznych, społecznych, zawodowych lub środowiskowych”. I to jest podstawa, poza karnymi zarzutami, do postawienia Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro przed Trybunałem Stanu.</p>
<p>Sojusz Lewicy Demokratycznej rozpoczął natychmiast procedurę zbierania podpisów pod wnioskiem o postawienie Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro przed Trybunałem Stanu &#8211; potrzeba do tego 115 głosów poselskich, aby taki wniosek został przestawiony przed Sejmem. Początkowo do wniosku mieli ochotę przyłączyć się posłowie Platformy Obywatelskiej, padły nawet jasne deklaracje ze strony szefa klubu PO, Tomasza Tomczykiewicza. Jednak szybko zostało to przez Donalda Tuska zablokowane, sugerując, że mogłoby to zostać odczytane jako akcja wyborcza przeciwko PiS. W zamian za to padła ze strony PO jasna deklaracja, że sprawa wniosku zostanie podjęta przez PO zaraz po październikowych wyborach. Biorąc pod uwagę pragmatyzm życia politycznego, uważam tę decyzję i tę propozycje za dopuszczalne. Czekamy 4. lata na rozliczenie tego układu zależności, który doprowadził do śmierci Barbary Blidy, możemy poczekać jeszcze kilka miesięcy. Jednak z punktu widzenia praworządności państwowej ważniejsze jest to, czy prokuratura, po ogłoszeniu raportu zajmie się postępowaniem wobec Bogdana Święczkowskiego, Grzegorza Ocieczka, prokuratorów katowickich. I również to, czy ABW Krzysztofa Bondaryka zdejmie parasol ochronny nad tymi funkcjonariuszami służb, którzy byli zamieszani w bezpośrednią akcję próby zatrzymania Barbary Blidy i mataczenie po tragicznym postrzale.</p>
<p>Zobowiązanie powrotu do sprawy wniosku wobec Kaczyńskiego i Ziobry, co deklaruje Platforma Obywatelska, jest poważnym testem dla wiarygodności tej formacji i samego premiera. Raport Ryszarda Kalisza jest jednoznaczny, dobrze udokumentowany. Pozostawienie tej sprawy bez zakończenia będzie oznaczało, że korporacja polityczna chroni własne interesy &#8211; kosztem interesów państwa i kosztem prawa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em>* Wykorzystano inne materiały autora</em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/09/02/test-klasy-politycznej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czytanki (nie)oszołomów &#8211; 3. sierpnia 2011 r.</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/08/03/czytanki-nieoszolomow-3-sierpnia-2011-r/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/08/03/czytanki-nieoszolomow-3-sierpnia-2011-r/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Aug 2011 13:45:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytanki (nie)oszołomów]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5002</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Piotr Chmielarz: „Świat się śmieje albo sen prezesa wyjątek z raportu funkcjonariusza CBŚ” Świat się śmieje, śmieje się Andreas Behring Breiviki który zabił 76 młodych ludzi na obozie norweskiej partii pracy dał przykład prawicowcom jak z wszelkimi maści lewicowcami i muzułmanami należy postępować. Śmieją się przedstawiciele kompleksu wojskowo przemysłowego &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/08/03/czytanki-nieoszolomow-3-sierpnia-2011-r/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Piotr Chmielarz: „Świat się śmieje albo sen prezesa wyjątek z raportu funkcjonariusza CBŚ”</span></h2>
<p><em><strong>Świat się śmieje, śmieje się Andreas Behring Breivik</strong></em><a name="sdendnote1anc" href="#sdendnote1sym"></a><sup>i</sup><em><strong> który zabił 76 młodych ludzi na obozie norweskiej partii pracy dał przykład prawicowcom jak z wszelkimi maści lewicowcami i muzułmanami należy postępować. Śmieją się przedstawiciele kompleksu wojskowo przemysłowego w USA w końcu każdy kit</strong></em><a name="sdendnote2anc" href="#sdendnote2sym"></a><sup>ii</sup><em><strong> można wcisnąć Amerykanom i innym a potem to już inna historia. A nawet jeżeli pokaże się jakiś odważny typu Assange</strong></em><a name="sdendnote3anc" href="#sdendnote3sym"></a><sup>iii</sup><em><strong> i ośmieli się ujawnić jakieś nasze ciemne sprawki jakiż problem ma się swoich „dobrych” ludzi ci zaś oskarżą go o przestępstwo kryminalne rząd innego państwa wniesie oskarżenie o ekstradycje do innego państwa- oni dobrze wiedzą, że Assange zagraża także im- przywiezie się go tam w obrączkach a stamtąd cóż weźmie się go do jakiś tajnych więzień w Szymanach lub w Mogadiszu</strong></em><a name="sdendnote4anc" href="#sdendnote4sym"></a><sup>iv</sup><em><strong>. Tam już współcześni Mordimerowie Mareddinowie nauczą go jak wielkie błędy popełnił „tak że idąc na stos będzie śpiewał ku chwale Pana” a przy okazji będzie wiadomo jakiż to zbrodniarz w USA ośmielił się przesłać mu te wszystkie raporty z konsulatów i ambasad które on przekazał gazetom do publikacji.</strong></em></p>
<p><span id="more-5002"></span></p>
<p>W Polsce zaślepieni rodacy jak na złość nie chcą dostrzec bezeceństw i błędów prowadzących do upadku państwa łże liberałów. Są jednakże wolne heroiczne media, które pomimo represji zsyłania w kibitkach na białe niedźwiedzie<a name="sdendnote5anc" href="#sdendnote5sym"></a><sup>v</sup> grzmi z armat niestrudzony ojciec Rydzyk i radio Maryja jedyne praworządne prowadzone przez prawdziwych polaków radio, idzie na bagnety nieustraszony Tomasz Sakiewicz z Gazetą Polską i klubami Gazety Polskiej, bombardują z F-16 hordy łże liberałów Karnowscy z Uważam rze. Inni wierni jak Anita Gargas, Janek Pospieszalski dotkliwie poturbowani przez łże dziennikarzy i łże kierownictwo TVP kierowane przez Dworaka leczą rany w szpitalu polowym ale hordy łże liberałów przybywają na pozycje reduty świętej trójcy wołomińskiej<a name="sdendnote6anc" href="#sdendnote6sym"></a><sup>vi</sup> tylko dlaczego oni tacy skośnoocy wiadomo Putin Miedwiediew posyłają posiłki swoim agentom którzy 10 kwietnia 2010 zamordowali w Smoleńsku męczennika Lecha Kaczyńskiego a potem sfałszowali prezydenckie wybory i samorządowe rozpędzali w Warszawie męczenników spod prezydenckiego pałacu ale ojczyzna nie zapomni gdyż:</p>
<p>Jest człowiek w Polsce którego aż bierze zła krew na widok bezeceństw dziejących się w naszym kraju który w okupowanym Żoliborzu w klitce zasłoniętej szafą nasłuchując trwożnie głosów patroli łże liberalnej tajnej policji pilnie poszukującej lidera sił wolnej polski ukrywającego się po tym jak niewdzięczni rodacy w 2007 roku oddali władzę łże liberałom Tuska nie chcąc żeby prezes nadal realizował program zbawienia Polski.</p>
<p>Pracuje ciężko prezes nocami snując projekta odzyskania władzy oj wiele trzeba będzie naprawić w kraju tego co łże liberałowie zepsuli, trzeba będzie znowu odrodzić ministerstwo sprawiedliwości przywrócić pierwotny kształt ale kadry najważniejsze są kadry o nie trzeba dbać i o partię o otoczenie, żeby znowu nie pojawili się śpiochy agenci łże liberała Tuska typu Kaczmarek oraz agenci Kluzik Rostkowska, Kamiński, Kowal. Jakże on mógł przeoczyć ich zdradę. Od kiedy pracowali dla Tuska od 2007? A może wcześniej kiedy założył partie PIS? Ale po odzyskaniu władzy śpiochy a zwłaszcza ten agent Bolek zapłacą za zbrodnie.</p>
<p>Wspomina prezes dni chwały w 1991 kiedy tuż z swoim bratem byli u władzy już szykowali się do wysadzenia starego z siodła ale cóż stary okazał się chytry. I te heroiczne marsze z 92 kiedy nieśli portrety Bolka po tym jak nieudała się kolejna wysadzenia starego z siodła poprzez tzw. listę agentów przygotowaną przez pełnego zapału Maciarewicza<a name="sdendnote7anc" href="#sdendnote7sym"></a><sup>vii</sup> stary dobry Kurski- ale czy na pewno czy on i Ziobro nie chcą przypadkiem zająć moje miejsce myśli strudzony prezes- zrobił o tym dobry film „Nocna zmiana<a name="sdendnote8anc" href="#sdendnote8sym"></a><sup>viii</sup>” Niestety długo prezes musiał czekać aż dojdzie do władzy trzeba było przeżyć hańbę pozostawania u władzy Kwaśniewskiego. Aż przyszedł dzień spełnienia nadziei ten piękny 2005 rok kiedy to wreszcie doszli do władzy. Oj działo się wtedy działo trzeba było toczyć heroiczne bitwy z uczniakami z białym miasteczkiem urządzać modły w Sali sejmowej do Boga żeby nie padało, udało się choć początkowo wydawało się że akcja załamie się przejęcie samoobrony<a name="sdendnote9anc" href="#sdendnote9sym"></a><sup>ix</sup> niestety spaprano sprawy Blidy<a name="sdendnote10anc" href="#sdendnote10sym"></a><sup>x</sup>. Ale cóż nie udało się z PSL a potem w 22 października 2007 niewdzięczni rodacy odsunęli prezesa od władzy i zaczęły się represje prezes zszedł do podziemia.</p>
<p>Zasnął prezes utrudzony przyśnił mu się brat opowiadający mu o tym jak to wybrał się na wojnę w Gruzji i później jak Saakaszwilii chciał go zabrać na ostrzelanie rosyjskich patroli granicznych w Osetii południowej brat chciał się wykazać odwagą ale ochroniarze nie pozwolili gdy pogranicznicy oddali strzały w powietrze. Śni prezes szczęśliwy ale jakieś zmory prezesa duszą jakieś dziwne twarze Ziobry i Kurskiego czyżby mieli sznur jedwabny albo coś innego. Prezes budzi się potrząsany przez rękodajnego Porębę.</p>
<p>-Złe wieści prezesie nie udało się raport przeforsowany Trybunał Stanu trza się szykować- mówi Poręba</p>
<p>-O zły sen się spełniający wołaj mój Porębusiu kochaniutki Maciarewicza, Kamińskiego i Ziobro- rzecze prezes zatroskany słuchając kiedyż będą biły tarabany.</p>
<p>Z piskiem opony stają opel kierowany przez Kurskiego za nim wyskakuje z policyjnego wozu policjant ale dzielny Kurski zna swój fach wie jak poradzić sobie z krawężnikiem.</p>
<p>Macha poselską legitymację a krawężnik kląc pod nosem wraca na swe miejsce.</p>
<p>Wpadają Ziobro, Kurski Maciarewicz. Stoją drżąc przed obliczem wodza który jakże słonecznym dobrotliwym wzrokiem tak łagodzącym i rozświetlającym dusze podwładnych rzecze do nich.</p>
<p>-Panowie wicie jak jest miejmy tylko nadzieję, że Tusk nie będzie robił kawałów z trybunałem w końcu wie, że to samo może spotkać jego, ale w razie, co trza szykować się do podziemia- mówi prezes dalej szumy.</p>
<p>Pułkownik Maciej P. Dan w warszawie 26 lipca 2011 z stanowiska pałac kultury i nauki.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<div id="sdendnote1">
<p><span style="font-size: x-small;"><a name="sdendnote1sym" href="#sdendnote1anc"></a>i <span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: x-small;">Breivik był w stanie wojny Nie wie ile osób zabił 26 lipca 2011 link </span></span></span></p>
<p><span style="font-size: x-small;"><span style="color: #0000ff;"><span style="font-size: small;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://wiadomosci.onet.pl/raporty/zamachy-w-norwegii/breivik-byl-w-stanie-wojny-nie-wie-ile-osob-zabil,1,4803819,wiadomosc.html"><span style="font-family: Times New Roman,serif;">http://wiadomosci.onet.pl/raporty/zamachy-w-norwegii/breivik-byl-w-stanie-wojny-nie-wie-ile-osob-zabil,1,4803819,wiadomosc.html</span></a></span></span></span></span></p>
</div>
<div id="sdendnote2">
<p><span style="font-size: x-small;"><a name="sdendnote2sym" href="#sdendnote2anc"></a>ii<span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: x-small;">Glenn Greenwald The War on Terror, now starring Yemen and Somalia salon.com 18 lipca 2011 link </span></span><span style="color: #0000ff;"><span style="font-size: small;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.salon.com/news/opinion/glenn_greenwald/2011/07/18/terrorism/index.html"><span style="font-family: Times New Roman,serif;">http://www.salon.com/news/opinion/glenn_greenwald/2011/07/18/terrorism/index.html</span></a></span></span></span></span></p>
</div>
<div id="sdendnote3">
<p><span style="font-size: x-small;"><a name="sdendnote3sym" href="#sdendnote3anc"></a>iii<span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: x-small;">Jack Hunter wikileaks revisited american conservative 25 lipca 2011 link </span></span><span style="color: #0000ff;"><span style="font-size: small;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.amconmag.com/blog/2011/07/25/wikileaks-revisited/"><span style="font-family: Times New Roman,serif;">http://www.amconmag.com/blog/2011/07/25/wikileaks-revisited/</span></a></span></span></span></span></p>
</div>
<div id="sdendnote4">
<p><span style="font-size: x-small;"><a name="sdendnote4sym" href="#sdendnote4anc"></a>iv<span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: x-small;">Sprawa tajnych więzień CIA w Polsce wikipedia link </span></span><span style="color: #0000ff;"><span style="font-size: small;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tajne_wi%C4%99zienia_CIA_w_Polsce"><span style="font-family: Times New Roman,serif;">http://pl.wikipedia.org/wiki/Tajne_wi%C4%99zienia_CIA_w_Polsce</span></a></span></span></span></span></p>
<p><span style="font-size: x-small;"><span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: x-small;">Jeremy Scahill The CIA&#8217;s Secret Sites in Somalia commondreams za Nation 13 lipca 2011 stan z 26 lipca 2011 link </span></span><span style="color: #0000ff;"><span style="font-size: small;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="https://www.commondreams.org/view/2011/07/12-15"><span style="font-family: Times New Roman,serif;">https://www.commondreams.org/view/2011/07/12-15</span></a></span></span></span></span></p>
</div>
<div id="sdendnote5">
<p><span style="font-size: x-small;"><a name="sdendnote5sym" href="#sdendnote5anc"></a>v <span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: x-small;">Kaczyński &#8222;pakuje się na Sybir&#8221; Tvn 24 pl stan z 26 lipca 2011 link </span></span><span style="color: #0000ff;"><span style="font-size: small;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.tvn24.pl/1,1706834,druk.html"><span style="font-family: Times New Roman,serif;">http://www.tvn24.pl/1,1706834,druk.html</span></a></span></span></span></span></p>
</div>
<div id="sdendnote6">
<p><span style="font-size: x-small;"><a name="sdendnote6sym" href="#sdendnote6anc"></a>vi <span style="font-family: Times New Roman,serif;">Elżbieta Turlej Wołomin kiedyś miasto mafii dziś PIS przegląd nr 27 (601) 10 lipca 2011 str. 10-13</span></span></p>
</div>
<div id="sdendnote7">
<p><span style="font-size: x-small;"><a name="sdendnote7sym" href="#sdendnote7anc"></a>vii <span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: x-small;">Lista Maciarewicza wikipedia link </span></span><span style="color: #0000ff;"><span style="font-size: small;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_Macierewicza"><span style="font-family: Times New Roman,serif;">http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_Macierewicza</span></a></span></span></span></span></p>
</div>
<div id="sdendnote8">
<p><span style="font-size: x-small;"><a name="sdendnote8sym" href="#sdendnote8anc"></a>viii<span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: x-small;">Nocna zmiana reż Jacek Kurski youtube woodlandcommando stan za 26 lipca 2011 link </span></span><span style="color: #0000ff;"><span style="font-size: small;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=zhj4rvei5pg"><span style="font-family: Times New Roman,serif;">http://www.youtube.com/watch?v=zhj4rvei5pg</span></a></span></span></span></span></p>
</div>
<div id="sdendnote9">
<p><span style="font-size: x-small;"><a name="sdendnote9sym" href="#sdendnote9anc"></a>ix<span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: x-small;">Afera taśmowa wikipedia link </span></span><span style="color: #0000ff;"><span style="font-size: small;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_ta%C5%9Bmowa"><span style="font-family: Times New Roman,serif;">http://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_ta%C5%9Bmowa</span></a></span></span></span></span></p>
</div>
<div id="sdendnote10">
<p><span style="font-size: x-small;"><a name="sdendnote10sym" href="#sdendnote10anc"></a>x<span style="font-family: Times New Roman,serif;"><span style="font-size: x-small;">Sprawa Blidy link stan za 26 lipca 2011 </span></span><span style="color: #0000ff;"><span style="font-size: small;"><span style="text-decoration: underline;"><a href="http://bblida.tumblr.com/"><span style="font-family: Times New Roman,serif;">http://bblida.tumblr.com/</span></a></span></span></span></span></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/08/03/czytanki-nieoszolomow-3-sierpnia-2011-r/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Decyzje już podjęto</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/07/19/decyzje-juz-podjeto/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/07/19/decyzje-juz-podjeto/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Jul 2011 10:55:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4971</guid>
		<description><![CDATA[Naprawdę trudno przyjąć, że akcje &#8222;informacyjne&#8221; jakie prowadzi Prawo i Sprawiedliwość w internecie i realu nie są działaniami z kategorii kampanii wyborczej. Nawet propozycja obiadu, czy też śniadania z baronową Beatą Kempą z Kielecczyzny &#8222;podpada&#8221; raczej pod kampanię. Państwowa Komisja Wyborcza jednak, zamiast zająć twarde i jednoznaczne stanowisko, pogroziła tylko &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/07/19/decyzje-juz-podjeto/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Naprawdę trudno przyjąć, że akcje &#8222;informacyjne&#8221; jakie prowadzi Prawo i Sprawiedliwość w internecie i realu nie są działaniami z kategorii kampanii wyborczej. Nawet propozycja obiadu, czy też śniadania z baronową Beatą Kempą z Kielecczyzny &#8222;podpada&#8221; raczej pod kampanię. Państwowa Komisja Wyborcza jednak, zamiast zająć twarde i jednoznaczne stanowisko, pogroziła tylko palcem. &#8222;Podejmowanie przez podmioty, które zamierzają uczestniczyć w zbliżających się, lecz jeszcze niezarządzonych wyborach, działań, które noszą cechy kampanii wyborczej, jest niezgodne z przepisami prawa wyborczego&#8221;. I inna cześć opinii &#8211; &#8222;w okresie bezpośrednio poprzedzającym kampanię wyborczą działania partii politycznych i innych podmiotów promujące idee, poglądy czy programy lub osoby wizerunkowo kojarzące się z danym podmiotem są odbierane jako (&#8230;) prowadzenie kampanii wyborczej przed jej prawnym rozpoczęciem&#8221;. A gdzie są zalecenia i sankcję? Nie tylko zresztą pod adresem Prawa i Sprawiedliwości, ale również polityków innych formacji, SLD i PO. Nie jest żadnym tłumaczeniem, że PKW czeka na decyzję Trybunału Konstytucyjnego o zgodności nowego kodeksu wyborczego z Konstytucją RP, ponieważ w tym momencie mają zastosowanie przepisy mówiące, że kampanii prowadzić nie można, dopóki prezydent nie ogłosi jej oficjalnie. A zrobi to dopiero z początkiem sierpnia.</p>
<p>Ciekawsza jednak jest zawartość merytoryczna, treść kampanii PiS, spotów telewizyjno-internetowych i plakatów. Przesłanie kampanii jest zupełnie niejasne. Billboardy z Jarosławem Kaczyńskim, oznajmiające, że jest on premierem, i że czas na odważne decyzje, pozwalają politycznej konkurencji przypomnieć, że takie decyzje już zostały podjęte. Właśnie wtedy, kiedy Jarosław Kaczyński premierem był, ponad 10 milionów wyborców podjęło decyzję o jego odsunięciu. Powiedzieli, że dwa lata szukania &#8222;układu&#8221; i &#8222;szarych sieci&#8221;, tropienia lustracyjnego, kopania rowów społecznych to za dużo.</p>
<p><span id="more-4971"></span></p>
<p>Materiały video są jeszcze łatwiejsze do ośmieszenia. Otwieranie szklanych drzwi przez Jarosława Kaczyńskiego i wejście stojącego za nim tłumu zostało szybko porównane do sytuacji z wyprzedaży sklepowych. Tak jak kiedyś Kaczyński, przy okazji nieporadnej akcji zakupowej w osiedlowym sklepiku napędził klientów i dał darmową reklamę sieci dyskontowej &#8222;Biedronka&#8221;, tak teraz szybko nasunęło się porównanie do Media Marktu i jego hasła, &#8222;Nie dla idiotów&#8221;. I młodzi ludzie nie są idiotami, aby kupić przekaz, że człowiek bez prawa jazdy i jeszcze do niedawna bez konta bankowego, z zerową wiedzą o nowych technologiach komunikacji społecznej, z poglądami osadzonymi w zamierzchłej przeszłości, otworzy im drzwi do nowoczesności. Młodzi zresztą doskonale wiedzą, że szanse nie są równe, a mogą jej poprawić tylko sami.</p>
<p>Drugi spot &#8222;informacyjny&#8221;, o słowach prawdy, jest już bezpośrednią polemiką z przeciwnikami politycznymi. Jest żywcem zerżnięty z amerykańskich reklamówek jednego z konserwatywnych kandydatów do prezydentury, ale jego adaptacja jest zawieszona w próżni. Abstrakcyjne dość zestawienie polskości bohaterów z problemami natury ogólnej, na które lekarstwem ma być premier Kaczyński, doskonale daje się odwrócić i obśmiać. Widać wyraźnie, że nowi specjaliści od kreowania wizerunku kampanii chcąc wyjść poza dość kostyczny obraz PiS, partii osadzonej w przeszłości i ze stygmatem smoleńskiej opowieści, idą po łatwej ścieżce skojarzeń. Tylko, że widz, potencjalny wyborca nie przywiązany do PiS-u, tego nie kupuje. Więcej, ostrzej widzi sztuczność tego przekazu.</p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość zrobiło swoją twarzą w kampanii Jarosława Kaczyńskiego. Swoją najsilniejszą markę, która jednocześnie jego największym obciążeniem. Polityka, który dla twardego elektoratu jest synonimem partii, jednocześnie będąc politykiem o największym elektoracie negatywnym w Polsce. Polityka, który w ciągu ostatnich lat zrobił tyle wolt, pokazał tyle różnych twarzy, że nikt nie wie, która z nich jest prawdziwa. I dlatego oglądając go w spocie reklamowym, na billboardzie, wyborca nie zastanawia się, co chce przekazać, ale co tak naprawdę chce znów zakłamać&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/07/19/decyzje-juz-podjeto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O co walczy Kaczyński?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/07/12/o-co-walczy-kaczynski/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/07/12/o-co-walczy-kaczynski/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Jul 2011 10:21:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4955</guid>
		<description><![CDATA[Trudno zrozumieć, jaki jest właściwie cel polityczny Jarosława Kaczyńskiego. Łatwiej jest zrozumieć, jak jest teraz jego priorytet osobisty, ludzki. To chęć za wszelką cenę obrony dobrego imienia swojego tragicznie zmarłego brata i utrzymania go w panteonie wielkich Polaków, do jakich został zaliczony wawelskim pochówkiem, który wielu uważa za niezasłużony. Tę &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/07/12/o-co-walczy-kaczynski/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Trudno zrozumieć, jaki jest właściwie cel polityczny Jarosława Kaczyńskiego. Łatwiej jest zrozumieć, jak jest teraz jego priorytet osobisty, ludzki. To chęć za wszelką cenę obrony dobrego imienia swojego tragicznie zmarłego brata i utrzymania go w panteonie wielkich Polaków, do jakich został zaliczony wawelskim pochówkiem, który wielu uważa za niezasłużony. Tę obronę i walkę o spuściznę po bracie prowadzi przy pomocy jedynego wehikułu, który mu w ręku pozostał, czyli partii. Wpływ na instytucje państwa Kaczyńskiego jest praktycznie żadny, na media również, nawet sprzyjające mu wydawnictwa i media elektroniczne Tadeusza Rydzyka i Tomasza Sakiewicza są poza jego wpływem. Oznacza to, że Kaczyński nie walczy o powrót do władzy, ale właściwie o to, aby pozostać na czele swojej partii, Prawa i Sprawiedliwości.</p>
<p>A z tym wcale nie jest łatwo. Kaczyński twardo walczył o homogeniczność i trwałość formacji, opierając się głównie o polityków wywodzących się ze starych struktur Porozumienia Centrum, tak zwanego &#8222;zakonu PC&#8221;. Są z nim od prawie 20. lat, przetrwali trudne lata na marginesie politycznym, ale jak mocne jest to spoiwo, świadczą nie tylko osoby Adama Lipińskiego, czy Marka Kuchcińskiego, ale również Ludwika Dorna, który śmiertelnie skłócony z Kaczyńskim gdzieś jednak na dalekiej orbicie jest z im powiązany. Kaczyński, w imieniu tego zakonu usuwał zagrożenia dla jego pozycji, począwszy od grupy Marka Jurka, poprzez ziobrystów, na liberałach-muzealnikach kończąc. Razem z tymi grupami odchodzili nie tylko politycy z jasno określonymi poglądami, ale również zaplecze intelektualne i programowe. Teraz wokół Kaczyńskiego trudno znaleźć kogoś, kto jest zdolny do intelektualnej refleksji. Tak, Instytut Sobieskiego zrealizował projekt programowy, konferencję, &#8222;Polska &#8211; Wielki Projekt&#8221;, ale jak mi na zapleczu, w trakcie prezentacji w zamkowych Arkadach Kubickiego powiedział jeden z prominentnych polityków PiS-u, nikt w partii nie jest zdolny przełożyć poruszanych tam problemów na język praktycznej polityki.</p>
<p>Kaczyński usunął opozycję, ale ta odrasta. I siły nacisku, z jednej strony tych pozostających pod wpływem Radia Maryja i Tadeusza Rydzyka, jak i ziobrystów, a przede wszystkim silna ekipa Antoniego Macierewicza, mają chęć przejęcia władzy. PiS przegrał ostatnie pięć wyborczych rozdań, przegra również następne, październikowe wybory parlamentarne. I wbrew pozorom, nie ważna jest skala, PO mając zdolność koalicyjną i z PSL, i z SLD utrzyma się u władzy całą następną kadencję, nawet w przypadku załamania się ekonomii europejskiej, a ten kryzys jest coraz bardziej realny. Wynika to z tego, że PiS nie jest żadną alternatywą dla ponad 70% wyborców. Partia Kaczyńskiego pod jego przewodnictwem jest bezalternatywna i widzą to nie tylko jego przeciwnicy, ale również jego otoczenie. A to otoczenie nie jest już bezradne i zdane tylko na Kaczyńskiego, Zbigniew Ziobro dawno odrobił lekcję z umiejętności manipulacji, Antoni Macierewicz natomiast doskonale może w pewnym momencie rozłamać partię i założyć kolejną.</p>
<p>Dla Kaczyńskiego gra o o wszystko to gra o pozostanie na czele partii. Trudno będzie wyjaśnić kolejną, szóstą już porażkę jego formacji zwalić na media, układ, sieć zależności, nawet na źle prowadzoną kampanię przez Tomasza Porębę. PiS na dziś to partia autorska i trudno będzie zwalić odpowiedzialność na kogoś innego. Ale jeszcze jest silny na tyle, aby scedować władzę w partii na człowieka wskazanego przez siebie. Choć może to grozić rozłamem.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/07/12/o-co-walczy-kaczynski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

