<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; Kościół</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/category/kosciol/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 09:19:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Lżenie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/08/09/lzenie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/08/09/lzenie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Aug 2011 13:06:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5013</guid>
		<description><![CDATA[Trzy obrazy, trzy różne sytuacje, ale jednak podobne do siebie, opisujące kondycję polskiego katolicyzmu&#8230; Styczeń 2007 roku, ingres do warszawskiej Archikatedry biskupa Stanisława Wielgusa. Ten jednak nie ubiera infuły ordynariusza warszawskiego, rezygnuje pod brzemieniem oskarżeń o współpracę z SB. Przemawia sam, po tym w kościele rozlegają się głosy protestu, wybucha &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/08/09/lzenie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Trzy obrazy, trzy różne sytuacje, ale jednak podobne do siebie, opisujące kondycję polskiego katolicyzmu&#8230;</p>
<p>Styczeń 2007 roku, ingres do warszawskiej Archikatedry biskupa Stanisława Wielgusa. Ten jednak nie ubiera infuły ordynariusza warszawskiego, rezygnuje pod brzemieniem oskarżeń o współpracę z SB. Przemawia sam, po tym w kościele rozlegają się głosy protestu, wybucha karczemna awantura, okrzyki i złorzeczenia trwają długie minuty. Katolicka świątynia zostaje spostponowana&#8230;</p>
<p>Sierpień 2010 roku, Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Przed Pałacem Namiestnikowskim stoi krzyż, postawiony w spontanicznym odruchu pamięci po tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej 10. kwietnia 2010 roku. Ma zostać przeniesiony z pod pałacu do kościoła Św. Anny, ustawiony w specjalnej nawie. Kościół katolicki zawarł konsensus z instytucją państwa i stroną społeczną (harcerze) – krzyż ma zostać przesunięty w miejsce godne dla niego. Tu gdzie stoi, jest od dłuższego czasu obiektem manipulacji, gry politycznej, totemem w walce. Z kościoła po krzyż idzie procesja księży i diakonów, aby godnie zająć się tym krzyżem. Ale księża, działając w imieniu instytucji, ale również wspólnoty religijnej nie mogli dokonać przeniesienia krzyża w procesji, ponieważ zostali zmuszeni przez tak zwanych „obrońców” do wycofania się. Zostali obrzuceni epitetami, porównani do komunistów, znów majestat Kościoła został sprofanowany. Fanatycy quasi religijni pokonali i państwo i Kościół katolicki. Kościół i państwo okazało się za słabe wobec terroru tysiąca sekciarzy religijnych.</p>
<p>I znów Warszawa, 1. sierpnia, 67. rocznica Powstania Warszawskiego. Powązki Wojskowe, pomnik Gloria Victis, delegacje składają kwiaty i wieńce, powinien być to moment zadumy i modlitwy, przecież cmentarz katolicki to miejsce święte, gdzie katolik powinien zachowywać się godnie. Każdy człowiek powinien zachowywać się godnie. Ale nie &#8211; uroczystość staje się wiecem politycznym, słychać oklaski i, co gorsze, również gwizdy, krzyki, buczenie. Znów lżenie&#8230; To &#8222;patrioci&#8221;, tacy dość świeżej daty, bo przecież nie warszawscy powstańcy.</p>
<p>Polscy katolicy wielokrotnie podnoszą raban, że są obrażani, że ich uczucia i symbole religijne są ośmieszane, postponowane, niszczone. Nie mają ponoć prawa manifestować swojej wiary, są oburzeni, kiedy inni, powołując się na zapisy polskiej Konstytucji chcą usunąć religijne symbole z przestrzeni publicznej. Ale kiedy tradycja, obyczaje, prawdziwy patriotyzm, kultura, a często również prawo kanoniczne nakazują umiar i szacunek &#8211; nie potrafią go okazać. Dziwnym trafem ci &#8222;prawdziwi katolicy&#8221; są również &#8222;prawdziwymi Polakami&#8221;. Polskość i patriotyzm gości na ich ustach &#8211; często na przemian z obelgami i obelżywymi okrzykami. I to nie ci negujący miejsce i rolę Kościoła katolickiego w przestrzeni publicznej zachowują się niegodnie &#8211; to najczęściej sami katolicy zachowują się haniebnie&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/08/09/lzenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tadeusz Rydzyk i jego dzieła</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/06/24/tadeusz-rydzyk-i-jego-dziela/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/06/24/tadeusz-rydzyk-i-jego-dziela/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Jun 2011 09:20:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Rydzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4908</guid>
		<description><![CDATA[Tadeusz Rydzyk i jego koncern medialny działają w przestrzeni publicznej już prawie 20 lat. Nie napiszę, że w Kościele Katolickim, bo ten człowiek pasterzem, księdzem, przestał być dawno. Jest głównie politykiem, biznesmenem, manipulatorem medialnym, może agentem wpływu– ale nie księdzem. Wszystkie jego wypowiedzi, te mniej i bardziej ukryte, znane od &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/06/24/tadeusz-rydzyk-i-jego-dziela/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Tadeusz Rydzyk i jego koncern medialny działają w przestrzeni publicznej już prawie 20 lat. Nie napiszę, że w Kościele Katolickim, bo ten człowiek pasterzem, księdzem, przestał być dawno. Jest głównie politykiem, biznesmenem, manipulatorem medialnym, może agentem wpływu– ale nie księdzem. Wszystkie jego wypowiedzi, te mniej i bardziej ukryte, znane od lat tłumaczone były słowami – „ależ przecież on prowadzi taką wspaniałą działalność ewangeliczną!”. To kłamstwo, nie ma czegoś takiego jak &#8222;dzieło&#8221; Tadeusza Rydzyka, nie ma żadnego fenomenu ewangelizacji, jest po prostu interes, realizowany kosztem wiernych, na czele którego stoi katolicki ksiądz, wspierany autorytetem całej hierarchii polskiego Kościoła.</p>
<p>Tadeusz Rydzyk wykorzystując antenę swojego radia i swojej telewizji, publikując „Nasz Dziennik” buduje swoją sferę interesów. A politycy tak zwanej prawicy razem z nim. Raz był to Roman Giertych, innym razem Marek Jurek, potem Jarosław Kaczyński. Niepostrzeżenie politycy stali się zakładnikami toruńskiego redemptorysty, poddającymi się jego manipulacjom. I nic nie jest wstanie oderwać ich od niego, ani antysemickie teksty na antenie radiowej, ani sprawdzone i potwierdzone dokumentami informacje o współpracy z SB naczelnego ideologa Radia Maryja, Jerzego Roberta Nowaka, ani nawet ścisła współpraca z polonijnym biznesmenem podejrzanej konduity, Janem Kobylańskim. Rydzyka rozgrzeszano z parszywych słów, przymykano oczy na machloje finansowe. W imię czego? A, jak zwykle – w imię interesu, przybranego w szaty moralności.</p>
<p><span id="more-4908"></span></p>
<p>Swoją cegiełkę, wielce pokaźną, dołożyła też hierarchia kościelna, umywając ręce („to nie my, to redemptoryści”) która w rezultacie dopuściła do skandalu, jakim był nieudany ingres Stanisława Wielgusa w Warszawie. Specjalny zespół biskupów, który miał kontrolować Tadeusza Rydzyka i jego media, właściwie tylko go chroni. Radio Maryja i sam Rydzyk pozostaje także pod ochroną mediów, dziennikarzy katolickich, które poza sztampowe – „coś z tym trzeba zrobić” – nie wychodzą. Ale najgorsze w tym wszystkim jest rzesza ludzi, starych i okłamywanych, zamkniętych w mentalnym getcie, poddawanych manipulacji, oszukiwanych – i tak naprawdę – okradanych z prawdy i pieniędzy.</p>
<p>Tadeusz Rydzyk został zaproszony do Brukseli na konferencję o odnawialnych źródłach energetycznych, w tym o geotermii, kolejnym jego interesie. Wykorzystał to nie tylko do lobbowania we własnym interesie, ale również do szkalowania kraju, w którym żyje i na którym żeruje. To, że poddał krytyce polskich polityków, między innymi byłą unijną komisarz ds. polityki regionalnej (obecnie eurodeputowaną PO) Danutę Huebner, która odmówiła mu swego czasu funduszy unijnych na prowadzoną przez Tadeusza Rydzyka Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, czy obecny rząd, to jeszcze pół biedy. Dodatkowo jednak porównał czas obecny do PRL, z korzyścią dla tego drugiego, ponieważ według jego opinii panuje teraz większy totalitaryzm. No i Polską od roku 1939 &#8222;nie rządzą Polacy&#8221;. Jego wypowiedzi spotkały się z ostrą reakcją polityków krajowych z PO i PSL, ale za to z poparciem PiS. Kilku polityków Prawa i Sprawiedliwości, posłów Parlamentu Europejskiego, między innymi Tadeusz Cymański, Zbigniew Ziobro, Ryszard Czarnecki, Jacek Kurski, Janusz Wojciechowski wystąpiło w jego obronie. To ci, którzy swoje synekury, przynoszące im setki tysięcy złotych rocznego dochodu, zawdzięczają między innymi poparciu Tadeusza Rydzyka. Wybrani w demokratycznych i otwartych wyborach popierają człowieka szkalującego Polskę.</p>
<p>Nie przekonuje mnie to, że Tadeusz Rydzyk, jak członek zakonu podległego bezpośrednio Watykanowi jest nie do ruszenia. Ostatnie działania prawne, wyrok w sprawia nadużyć finansowych, pokazują, że można go , jako biznesmena i działacza politycznego okiełznać. Podobnie można uczynić w sprawie jego wypowiedzi w Parlamencie Europejskim. Watykan to również państwo, z którym Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne, warto więc podjąć działania w tym kierunku, pytając się o skandaliczne wypowiedzi Tadeusza Rydzyka. A w kraju należy z żelazną konsekwencją kontrolować jego poczynania biznesowe i medialne, jak choćby nagminną, niezgodną z koncesją nadawcy społecznego działalność reklamową jego radia.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/06/24/tadeusz-rydzyk-i-jego-dziela/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Etyka dostosowana do okoliczności</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/05/20/etyka-dostosowana-do-okolicznosci/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/05/20/etyka-dostosowana-do-okolicznosci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 May 2011 13:03:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Lustracja]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół katolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4852</guid>
		<description><![CDATA[Czasem od samego zdarzenia ciekawsze jest to, jak jest ono ocenianie i komentowane, w zależności od zajmowanych pozycji. Jakie pozycje i postawy zajmują poszczególne osoby, obserwatorzy, dziennikarze. Tak jest właśnie z &#8222;występem&#8221; Grzegorza Brauna, reżysera dokumentalisty, skandalisty lustracyjnego i polityka-amatora, jaki został przedstawiony ponad miesiąc temu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/05/20/etyka-dostosowana-do-okolicznosci/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Czasem od samego zdarzenia ciekawsze jest to, jak jest ono ocenianie i komentowane, w zależności od zajmowanych pozycji. Jakie pozycje i postawy zajmują poszczególne osoby, obserwatorzy, dziennikarze. Tak jest właśnie z &#8222;występem&#8221; Grzegorza Brauna, reżysera dokumentalisty, skandalisty lustracyjnego i polityka-amatora, jaki został przedstawiony ponad miesiąc temu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Tam, gdzie nauczał chyba najbardziej intelektualny i żywy społecznie hierarcha współczesnego polskiego Kościoła katolickiego, abp Józef Życiński.</p>
<p>Przypomnijmy fakty; 11. kwietnia, na spotkaniu studenckiego koła historycznego, Braun nazwał zmarłego wielkiego kanclerza tej uczelni i metropolitę lubelskiego, abp. Józefa Życińskiego kłamcą i łajdakiem. Stwierdził też między innymi, że abp Życiński w<em> życiu publicznym opowiedział się po stronie wrogów Kościoła i wrogów państwa polskiego</em>. Było to przy okazji prezentacji przez niego filmu poświęconego aborcji, eutanazji i zapłodnieniu in vitro. O samym Józefie Życińskim mówił tak przy okazji, odpowiadając na pytanie z sali. A słowa jego spowodowały na sali oklaski aprobaty i co na nagranym filmie ze spotkania widać, praktycznie żadną reakcję organizatorów. I zapadła na miesiąc cisza w sprawie&#8230;</p>
<p>I cisza by była nadal, gdyby nie to, że nagrany film ze spotkania, ukazał się na portalu gazety &#8222;Idź pod prąd&#8221;, związanej z Kościołem Nowego Przymierza Pawła Chojeckiego, czymś w rodzaju instytucji kaznodziejstwa chrześcijańskiego, żeby nie napisać, że sekty. &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221;, którą oskarżono o wykorzystanie sprawy niecnych celach, czyli do ataku na &#8222;patriotę i oczywiście &#8222;niezależność opinii&#8221;, dowiedziała o występie Brauna dopiero po opublikowaniu filmiku. I słusznie, bo inaczej nikt by się nie dowiedział o fekaliach intelektu p. Brauna, szkalujących zmarłego arcybiskupa. I nikt nie miałby okazji zająć w tej bulwersującej sprawie stanowiska, jakie nakazuje mu sumienie.</p>
<p><span id="more-4852"></span></p>
<p>Sprawą nie zainteresowały się władze macierzystej uczelni abp Józefa Życińskiego, dopiero informacje medialne spowodowały reakcję rektora, księdza profesora Stanisława Wilka, zawieszenie działalności koła studenckiego, odsunięcie od pracy przy nim opiekuna naukowego. Drugi organizator spotkania na KUL-u, Klub &#8222;Polonia Christiana&#8221;, również dopiero po miesiącu się odciął od wystąpienia Brauna, zresztą na wyraźne reakcje byłych studentów uczelni i warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej.</p>
<p>Jeszcze ciekawsze są reakcje dziennikarzy katolickich i prawicowych. Część z nich nie wypowiedziała się wcale, inni odezwali się po kilku dniach, półgębkiem. Kuriozalne jest stanowisko i zachowanie dziennikarzy i wydawców &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;. Z jednej strony skrytykowano słowa Brauna, z drugiej strony przeprowadzono z nim wywiad, pozwalając mu, bez zdecydowanej riposty, na powtórzenie kalumnii. A gdy dwóch członków zarządu wydawcy, &#8222;Presspubliki&#8221;, Maciej Łętowski i Artur Sierant za ten wywiad przeprosiło, w formie listu otwartego do czytelników, władz i studentów KUL-u, spotkało się to z ripostą naczelnego gazety, Pawła Lisickiego, zresztą publicysty katolickiego. Oskarżył on Łętowskiego i Sieranta o naruszenie niezależności redakcji (obaj są przedstawicielami w spółce Skarbu Państwa). Lisicki uważa, że pozwolenie na zaprezentowanie przez Brauna swojej opinii to nic innego jak wyraz pluralizmu redakcji i dobrego obyczaju dziennikarskiego. W jego materiale nie znajdziemy jednak słowa o tym, czym w przypadku etyki chrześcijańskiej jest to, czego dopuścił się Braun.</p>
<p>Nie jestem zaskoczony postawą mediów i dziennikarzy prawicy, nie jestem również zaskoczony reakcją na ujawnienie i szerokie omówienie sprawy przez &#8222;Gazetę Wyborczą&#8221;. To wszystko mieści się w standardach polskiego dziennikarstwa, szczególnie tego prawicowego. Ale zastanawia mnie milczenie przedstawicieli polskiego Kościoła katolickiego na haniebne wystąpienie Brauna. Może wynika to z tego, że przypomina to biskupom i całemu Episkopatowi, jak lubelski pasterz górował intelektem nad większością z nich?&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael<br />
​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/05/20/etyka-dostosowana-do-okolicznosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spektakl rzymski</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/04/30/spektakl-rzymski/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/04/30/spektakl-rzymski/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Apr 2011 07:45:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4817</guid>
		<description><![CDATA[Beatyfikacja Jana Pawła II (obowiązkowo &#8211; &#8222;Naszego Papieża&#8221;) ma być, w przeciwieństwie do ślubu brytyjskiej książęcej pary Williama i Katy, przeżyciem duchowym. Ślub przyszłego następcy tronu Zjednoczonego Królestwa został okrzyknięty kiczem i zabawą dla mas, wyniesienie Karola Wojtyły na ołtarze to strawa dla ducha. Ci którzy jednak obejrzeli ceremonię ślubną, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/04/30/spektakl-rzymski/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Beatyfikacja Jana Pawła II (obowiązkowo &#8211; &#8222;Naszego Papieża&#8221;) ma być, w przeciwieństwie do ślubu brytyjskiej książęcej pary Williama i Katy, przeżyciem duchowym. Ślub przyszłego następcy tronu Zjednoczonego Królestwa został okrzyknięty kiczem i zabawą dla mas, wyniesienie Karola Wojtyły na ołtarze to strawa dla ducha. Ci którzy jednak obejrzeli ceremonię ślubną, zobaczyli umiar i duchowe skupienie w Katedrze Westminsterskiej i liczne odwołania do tradycji brytyjskiej korony i potęgi państwa. To beatyfikacja będzie raczej spektaklem, tak potrzebnym Kościołowi katolickiemu, Watykanowi, który jest wstrząsany aferami pedofilskimi i atakowany zarówno tradycjonalistów, jak i niezależnych, liberalnych teologów, przypominających, że Benedykt XVI odchodzi od nauk II Soboru Watykańskiego.</p>
<p>To, co pozostawił Jan Paweł II dla kościoła powszechnego, ważne jest dla badaczy, watykanistów, teologów. Dla Polaków ważne jest to, co nam pozostawił, co zostało w polskim społeczeństwie z jego myśli i sugestii?. Odpowiedź jest dość i prosta i jednocześnie skomplikowana – dużo i nic. Dużo w sferze otoczki, zupełnie mało w sferze ducha i wartości. Nie mówi się już o pokoleniu JP II, a jeżeli tak, to raczej w kontekście zawodu. To sformułowanie, które miało generalizować pewne postawy życiowe, społeczne, intelektualne całej generacji ludzi młodych, odeszło już w niebyt. Nie ma czegoś takiego, jak wspólna grupa ludzi młodych, która aksjologicznie odwołuje się myśli i pism Jana Pawła II. Myśli Jana Pawła II, zawarte w 14 encyklikach, kilkudziesięciu adhortacjach, niezliczonych listach, nie są obecne, zarówno w samym Kościele, jak i w życiu społecznym. Polski Kościół, co widać szczególnie po odejściu arcybiskupa Józefa Życińskiego, jest miałki intelektualnie. I nawet środowiska silnie odwołujące się do wartości głoszonych przez Kościół Katolicki, takie jak Fronda, Ruch Światło-Życie, Duszpasterstwo Akademickie, już nie mówią o pełnej wspólnocie duchowej z myślą JPII. Przyswojenie jego spuścizny, czyli głównie encyklik, a nie wygodnych i z manipulowanych, wyrywkowych cytatów – przekracza chęci i zdolności intelektualne większości „adoratorów” Jana Pawła II. A encykliki Jana Pawła II nie są wcale trudne i hermetyczne, niektóre wprawdzie straciły mocno na aktualności, tak jak Sollicitudo Rei Socialis, inne są poświęcone sprawom czysto religijnym i skierowane wewnątrz Kościoła (Ecclesia de Eucharistia), ale warte są przeczytania.</p>
<p><span id="more-4817"></span></p>
<p>Jan Paweł II nie został twórcą, przewodnikiem pokolenia. Za to wokół jego spuścizny kręci się wielka rzeszy różnego „specjalistów” i pseudonaukowców, dla których jest tworzywem. Polski papież sam, trzeba to wyraźnie powiedzieć, stworzył swój własny kult , z czego zresztą zdawał sobie pod koniec życia sprawę, ale był zbyt słaby, aby się temu przeciwstawić. Tworząc ten kult, nie wiedział, że przyjmie on w Polsce aż takie rozmiary, będzie aż tak świątkowy, tandetny i merkantylny, że będzie on i jego słowa zabiegiem aż takich manipulacji.</p>
<p>Polska, jak długa i szeroka, ocieka imieniem Jana Pawła II. Jan Paweł jest wszędzie. Pomników rozstawionych po całym kraju jest już ponad 800, ulic i placów nazwanych jego imieniem jest ponoć 400, tyle samo co szkół. Wydano ponad 1400 książek, książeczek i albumów o Janie Pawle II i jego pontyfikacie. Rośnie ilość relikwii po Janie Pawle II – ilość strzępów po jego sutannie pozwoliłaby na stworzenie dywanu w katedrze. Ostatnio kontrowersję wzbudziło przekazanie przez kardynała Stanisława Dziwisza &#8222;relikwii&#8221; papieża dla Roberta Kubicy, po jego wypadku na rajdzie we Włoszech. Przed beatyfikacją! Powstała odrębna dziedzina pamiętnikarstwa, zajmująca się produkcją, dystrybucją pamiątek i gadżetów związanych z papieżem – tak zwanych papaliów. I w związku z tym mamy papafilię. Powstało nawet Stowarzyszenia Kolekcjonerów Pamiątek Pontyfikatu Jana Pawła II&#8230;</p>
<p>Kult papieża jest wszechobecny, tylko nie ma on nic wspólnego z religią i duchowością. I tak Jan Paweł II przestał być wartością ducha, a bardziej artefaktem i elementem popkultury. Kościół Katolicki w Polsce słabo panuje nad tym kultem i nad nadużywaniem postaci Jana Pawła II. Podejrzewam nawet, że ten stan jest mu w jakiś sposób na rękę, że cała ta otoczka jest dla niego pewną protezą, przez którą wiąże ludzi z Kościołem. Polski katolicyzm miał zawsze oblicze ludowe, świątkowe i ikonograficzne. Teraz zostanie to uzupełnione o nowe figury i obrazy w kościołach.</p>
<p>Oczywiście, pontyfikat Jana Pawła II ma swoje wartości społeczne, jego wkład w obalenie komunizmu jest nie do przecenienia. Inni wskazują jego dokonania ekumeniczne (pierwsza wizyta głowy Kościoła katolickiego w synagodze, dyskusje z judaizmem i innymi religiami monoteistycznymi, wspólne modlitwy w Adyżu), czy działania papieża na rzecz pokoju. Dużą wątpliwość budzi jednak zachowanie JP II wobec informacji i pladze pedofilii w Kościele, czego przykładem jest jego postępowanie wobec informacji o pedofilskich czynach Marciala Maciela Degollado, założyciela &#8222;Legionu Chrystusa&#8221;. Stanowisko Jana Pawła II wobec pedofilii, a także antykoncepcji, w obliczu milionów ofiar epidemii AIDS, szczególnie w Afryce &#8211; to czarna strona jego ponad dwudziestopięcioletniego panowania na Piotrowym tronie.</p>
<p>Polacy w piątek zasiedli przed telewizorami, aby obejrzeć spektakl ze ślubu Williama Windsor i Katy Middleton. Zapewne równie gremialnie będą siedzieć przed telewizorami, obserwując watykańskie ceremonie beatyfikacyjne. Do Rzymu udało się nie więcej niż 80.000 tysięcy polskich pielgrzymów, a oczekiwano nawet miliona. Polacy wolą &#8222;przeżywać&#8221; beatyfikację przed szklanym ekranem, a może na majówce, z radiem&#8230; Politycy powiedzą kilka sloganów, infantylnie przypomną swoje prawdziwe, a może zmyślone wzruszenia po śmierci Karola Wojtyły. Za kilka dni wszystko wróci do normy. Książki o Janie Pawle II, zalegające markety i małe księgarnie, zostanę za kilka tygodni przecenione, a po wakacjach pójdą na przemiał. Podobnie jak to się stało już dawno z naukami Karola Wojtyły&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em>Polecam do poczytania blog dziennikarki Agnieszki Zakrzewicz, mieszkającej w Rzymie od lat, znającej Watykan od strony w Polsce niepopularnej. W Polsce o tym nie przeczytacie&#8230; </em></span></p>
<p><a href="http://wcieniusanpietro.blogspot.com/">http://wcieniusanpietro.blogspot.com/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/04/30/spektakl-rzymski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>51</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rocznica</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/04/09/rocznica-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/04/09/rocznica-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Apr 2011 14:05:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4761</guid>
		<description><![CDATA[&#160; O pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej można pisać w wielu aspektach. Trudno jest jednak pisać o wszystkim. Tym bardziej, że skupiając się na jednych sprawach, zapomina się o innych. Uświadamia to wyemitowany w TVN24 film Ewy Ewart, &#8222;W milczeniu&#8221;, który pokazał, jak dyskutując o tym, kto jest winny katastrofie, kto &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/04/09/rocznica-2/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>O pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej można pisać w wielu aspektach. Trudno jest jednak pisać o wszystkim. Tym bardziej, że skupiając się na jednych sprawach, zapomina się o innych. Uświadamia to wyemitowany w TVN24 film Ewy Ewart, &#8222;W milczeniu&#8221;, który pokazał, jak dyskutując o tym, kto jest winny katastrofie, kto za nią i jej wyjaśnienie odpowiada, zapomniano o najważniejszym &#8211; o ludziach. Tych, którzy zginęli porankiem 1o kwietnia na lotnisku smoleńskim, i tych, którzy pozostali. Rodziny tragicznie zmarłych zostały przez ten rok poddane traumatycznym doświadczeniom, naciskom, manipulacjom, w części zostały zostawione same sobie. Niektórzy z nich jednak sami uczestniczą w medialnych i politycznych spektaklach. Część zupełnie świadomie i bez skrupułów.</p>
<p>I.</p>
<p>Polskę dotknęła wielka tragedia, największa tragedia społeczna i polityczna w czasach pokoju. W jednej chwili zginęło 96 osób, z prezydentem państwa na czele, wielu znakomitych działaczy, senatorowie, posłowie, urzędnicy administracji publicznej, ludzie kultury, praktycznie całe najwyższe dowództwo polskiej armii. Nie było nigdzie w czasach pokoju tak wielkiego nieszczęścia w wymiarze państwa, tragedia jest tak wielka nie tylko śmiercią prezydenta państwa, ale również tak wielu uczestników życia społecznego, publicznego. W samolocie lecącym do Smoleńska znalazło się wielu ludzi stale, trwale i znacząco mających wpływ na funkcjonowanie państwa. Obserwując jednak to, co się działo przez pierwsze dni po katastrofie, widać było wyraźnie, że państwo poradziło sobie z tym, w wymiarze stabilności. Ani przez moment nie czuło się żadnych zagrożeń wewnętrznych, nie mówiąc o zewnętrznych. Demokracja polska potrafiła przez 20 lat wypracować procedury, które działały w warunkach ekstremalnych.</p>
<p>Katastrofa i tragedia nie przewartościowała podejścia do polityki, odpowiedzialności za sprawy państwa i społeczeństwa. Nie nastąpiło mityczne porozumienie narodowe, ponad podziałami. To nie jest rzecz w demokracji uwzględniana w katalogu procedur państwowych. Wprost przeciwnie &#8211; katastrofa tylko pogłębiła, w sposób nieodwołalny, podziały społeczne, polityczne. To, co się stało w Stanach Zjednoczonych, gdzie pod wpływem traumy ataków na WTC i Pentagon, nastąpiło zjednoczenie i polityków i społeczeństwa, w Polsce nie mogło mieć miejsca. Emocje i tragedia, poza krótkotrwałym okresem żałoby narodowej i do czasu wyborów prezydenckich, szybko opadły i nie przerodziły się w trwałą wartość polityczną i społeczną. Doświadczenia polskie po śmierci Jana Pawła II wskazują, że Polacy doskonale wczuwają się w atmosferę tragedii – i szybko zapominają, jakie nauki powinni z niej wyciągnąć.</p>
<p>Wbrew niektórym opiniom, państwo sobie radzi również z wyjaśnianiem okoliczności katastrofy. Minął rok od niej, ale praktyka innych wielkich katastrof wskazuje, że to nie jest długi okres na wyjaśnienie wszystkich okoliczności upadku polskiego samolotu. Gorzej jednak, że nikt nie potrafi wziąć na siebie odpowiedzialności za to, dlaczego głowa państwa i 95 innych osób musiało zginąć. Wbrew pozorom, odpowiedzialność za katastrofę i jej wyjaśnienie nie skupia się tylko na rządzących.</p>
<p><span id="more-4761"></span></p>
<p>II.</p>
<p>Jednym z tematów chętnie poruszanych jest ten, dlaczego wyjazd do Katynia w kwietniu ubiegłego roku został podzielony na dwie części. Wśród zwolenników byłego prezydenta, Lecha Kaczyńskiego, panuje opinia, że winą za to należy obarczyć premiera Donalda Tuska, który dał się &#8222;rozegrać&#8221; Władimirowi Putinowi. Krańcowym poglądem, wygłaszanym przez Jarosława Kaczyńskiego jest ten, że gdyby nie doszło do podziału wizyt i premier i prezydent polecieliby razem, do katastrofy by nie doszło.</p>
<p>Jeżeli za uprawnione uważamy takie opinie, to równie ważne jest postawienie pytania, czy to, że kapitan prezydenckiego Tu-154M, Arkadiusz Protasiuk tak desperacko usiłował posadzić samolot na praktycznie nieczynnym lotnisku smoleńskim nie wynikało z tego, że Lech Kaczyński nie chciał się spóźnić na obchody katyńskie? Prezydent i zaproszone przez Kancelarię Prezydenta na pokład samolotu osoby poleciały po to, aby uczcić pamięć zamordowanych w Katyniu polskich oficerów. Ale nie możemy zapomnieć, że Lech Kaczyński praktycznie rozpoczął już kampanię wyborczą, w której polityka historyczna miała odgrywać znaczącą rolę. Wizyta w Katyniu miała być jednym z kluczowych momentów tej kampanii, dlatego delegacja prezydenta była okazalsza, niż ta z 7.kwietnia, z dnia spotkania Donalda Tuska i Władimira Putina. A w Katyniu byli dziennikarze, kamery, wszystko było przygotowane do transmisji live. Lech Kaczyński był w Katyniu, w trakcie urzędowania tylko dwa razy. W latach, kiedy były wybory&#8230;</p>
<p>Dlatego należy zadać pytanie, czy za katastrofę smoleńską nie odpowiada w jakiejś części Lech Kaczyński, jego brat i środowisko Prawa i Sprawiedliwości? Czy przypadkiem nie było tak, że polityczne rachuby stały za wyjazdem 10 kwietnia 2010 roku? I czy nie jest tak, że również polityczne rachuby nie instrumentalizują działania i opinie Jarosława Kaczyńskiego w kwestii wyjaśnienia wszystkich okoliczności katastrofy? Obarczanie winą Bronisława Komorowskiego, Donalda Tuska, rządu, a także Rosjan, to łatwa droga i łatwa ucieczka od własnej odpowiedzialności. Jarosław Kaczyński stracił swojego brata, który była dla niego jak lustro. Kiedyś wreszcie będzie musiał stanąć przed prawdziwym i zadać sobie pytanie, czy cząstka odpowiedzialności za śmierć brata nie spoczywa na nim.</p>
<p>III.</p>
<p>Katastrofa smoleńska podzieliła Polaków, zamiast ich połączyć. Polscy politycy nie odrobili lekcji nowoczesnego pojmowania interesu społecznego i patriotyzmu. Cynicznie wykorzystują tę tragedię dla celów przyziemnej polityki. Jarosław Kaczyński robi wszystko, aby na budowie mitu swojego brata zbić kapitał polityczny, jednocześnie próbują zdeprecjonować demokratycznie uzyskane mandaty władzy Bronisława Komorowskiego i Donalda Tuska. To jest jego wersja &#8222;przemysłu nienawiści&#8221;, wobec władzy, ale również wobec państwa. Dla niego katastrofa jest kolejnym dowodem na to, że III RP jest bękartem. Nie ma jednak żadnych skrupułów, aby tragedię wykorzystać do przejęcia władzy i wykorzystuje wszelakie mechanizmy, także medialne, aby swojego celu dopiąć.</p>
<p>Nie tylko politycy nie zdali egzaminu po 10 kwietnia. Również Kościół katolicki. Nie zrobił nic, aby nie dopuścić do podziałów społecznych. I dodatkowo pozwolił na profanację krzyża, w trakcie wielotygodniowych ekscesów na Krakowskim Przedmieściu. Pozwolił na to, aby pod krzyżem doszło do przepychanek, do politycznych manifestacji, aby stał się elementem rozgrywki. To nie chodziło o żaden krzyż, ponieważ teraz stoi on w kościele Św. Anny i nikt się nim nie interesuje. Jego brak na Krakowskim Przedmieściu nikomu już nie przeszkadza, ponieważ co miesięczne manifestacje dotyczą zupełnie czegoś innego.</p>
<p>* * *</p>
<p>Państwo się obroniło, Polacy nie. Zatracono możliwość porozumienia, dialogu, znalezienia wspólnej platformy. Z jednej strony coraz bardziej wątpliwy i nośny mit Lecha Kaczyńskiego i męczeńskiej śmierci, z drugiej coraz większe zdenerwowanie i brak zrozumienia dla celów politycznych takiego mitu. Po środku rytuały, z jednej strony oficjalne obchody rocznicy, z drugiej sztucznie kreowane przez &#8222;Gazetę Polską&#8221; &#8222;obywatelskie&#8221; manifestacje w Warszawie i Krakowie. I brak odpowiedzialności moralnej, wszystkich stron, za to, że doszło do katastrofy, w której zginęło 96 osób.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/04/09/rocznica-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czytanki (nie)oszołomów &#8211; 2011-03-19</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/19/czytanki-nieoszolomow-2011-03-19/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/19/czytanki-nieoszolomow-2011-03-19/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Mar 2011 16:36:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytanki (nie)oszołomów]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4708</guid>
		<description><![CDATA[Chciałem sam na ten temat napisać, ale Galopujący zrobił to lepiej&#8230; =&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;= Otwarta droga do ustawowej laicyzacji? Z punktu widzenia któregoś z trzech AAA (ateisty, agnostyka, antyklerykała) wyrok Trybunału Praw Człowieka w sprawie obowiązkowego wieszania krzyży we włoskich szkołach publicznych to istne kuriozum. W olbrzymim skrócie, obowiązek ten nie jest &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/19/czytanki-nieoszolomow-2011-03-19/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Chciałem sam na ten temat napisać, ale<strong> Galopujący</strong> zrobił to lepiej&#8230;</em></p>
<p>=&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;=</p>
<h2><span style="color: #ff0000;">Otwarta droga do ustawowej laicyzacji?</span></h2>
<p>Z punktu widzenia któregoś z trzech AAA (ateisty, agnostyka, antyklerykała) wyrok Trybunału Praw Człowieka w sprawie obowiązkowego wieszania krzyży we włoskich szkołach publicznych to istne kuriozum. W olbrzymim skrócie,  obowiązek ten nie jest indoktrynacją, albowiem brak dowodów, jakoby miało to wpływ na uczniów. No cóż, chętnie poznałbym metodykę jakiegokolwiek badania dotyczącego wpływu wywieszonych krzyży na uczniów. Również tych watykańskich badań. Wydawać by się więc mogło,  że z punktu widzenia cywilizacji życia, która dziś ogłasza tryumfy, wyrok Trybunału jest kamieniem milowym programu powszechnej krucyfikacji Polski. Gdyby się jednak w pełni wczytać w skrót „uzasadnienia” wyroku, można dojść do zaskakujących wniosków.</p>
<p><span id="more-4708"></span></p>
<p>Jeśli bowiem obecność krzyża, nie ma wpływu na włoskich uczniów, to chyba oczywiste jest, że brak tego krzyża również żadnego wpływu wywołać nie może. Trudno bowiem, aby coś, co jest tak bardzo uczniom obojętne, zwróciło uwagę swym brakiem. Trybunał sprowadza  krzyż do religijnego gadżetu (pasywnego symbolu) tyleż powszechnego, co kompletnie pozbawionego znaczenia. Rzadko się zdarza, aby ktoś mimochodem tak dobitnie zakpił z symboliki religijnej, a katolicy jeszcze temu przyklaskiwali. Choć prawdę mówiąc, my, tu w Polsce, podobną sytuację mieliśmy niecały rok temu. Aby utrzymać uprzywilejowany status krzyża, katolicy masowo zapierali się jego religijnego charakteru, wskazując na rzekome uniwersalne przesłanie. Przyznam, że wiele miałem z tego uciechy, brakowało mi tylko jakiś hipisowskich passusów o uniwersalnej miłości. W dodatku, mimo rzekomego braku naruszeń praw człowieka, Trybunał wyraźnie podkreślił, iż tradycja krzyża jako fundamentu cywilizacji i demokracji zachodniej nie zwalnia z obowiązku przestrzegania tych praw. W kwestii wolności religijnej należy do nich np. praktyka dobrowolnej nauki innej religii we włoskich szkołach, czy wspólne obchodzenie przez uczniów ramadanu. To ostanie z pewnością spodoba się miłośnikom meczetów w Warszawie. Ba, co najważniejsze, ewentualnej decyzji o zdejmowaniu lub wieszaniu „obojętnych krzyży” nie mogą podjąć rodzice, lecz państwo. W sporze między władzą rodzicielską a uprawnieniami państwa, Trybunał wyraźnie opowiada się bowiem za tym drugim, uznając wieszanie symboli religijnych w klasach za tzw. margin of appreciation, czyli za dopuszczalny margines swobody oceny przez krajowe ustawodawstwo, mogący się różnić w poszczególnych krajach ze względu na pewne różnice kulturowe. Rodzice muszą się więc do lokalnego prawa przystosować.</p>
<p>Całość trybunałowego wieszania krzyży sprowadza się do swoistego cius regio, euis religio z obowiązkowym honorowaniem prywatnych wierzeń upierdliwej mniejszości, która akurat nie dorobiła się większości w sejmie. Dla polskich i włoskich katolików to dobrą wiadomość, bo taką większość posiadają. Dla większości katolików w zlaicyzowanych krajach trochę gorsza. W końcu państwo może powiedzieć Francuzom, Szwedom, Czechom, czy Anglikom, że zamiast krzyży, co najwyżej da im pośpiewać kolędy w salce od W-Fu.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p>[<strong>Źródło</strong>: <a href="http://galopujacymajor.wordpress.com/2011/03/19/otwarta-droga-do-ustawowej-laicyzacji/" target="_blank">Blog Galopującego Majora</a>]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/19/czytanki-nieoszolomow-2011-03-19/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szara sieć Komisji Majątkowej</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Mar 2011 15:34:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4660</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Sprawa Komisji Majątkowej, wspólnej komisji rządu kościołów (bo nie tylko Kościoła Katolickiego) nie ogranicza się do spraw korupcji i udziału w jej pracach, po stronie kościelnej, ex-esbeka, Marka Piotrowskiego i jego firm. To problem tego, jak relacje państwo-kościół są nieekwiwalentne społecznie i jak państwo nie dba o interes publiczny. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sprawa Komisji Majątkowej, wspólnej komisji rządu kościołów (bo nie tylko Kościoła Katolickiego) nie ogranicza się do spraw korupcji i udziału w jej pracach, po stronie kościelnej, ex-esbeka, Marka Piotrowskiego i jego firm. To problem tego, jak relacje państwo-kościół są nieekwiwalentne społecznie i jak państwo nie dba o interes publiczny.</p>
<p>Komisja zakończyła funkcjonowanie 25 lutego 2011, na podstawie nowelizacji ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Już sam fakt, że nastąpiło to aktem tak wysokiej rangi, do tego przegłosowanym przez Sejm RP olbrzymią ilością głosów, świadczy o tym, że problem jest ważny i do tego drażliwy. Ale nie da się od niego uciec, jeżeli przyjmiemy założenie, że interes społeczny w trakcie jej ponad dwudziestoletniego działania został wielokrotnie naruszony.</p>
<p>Likwidacja komisji nastąpiła podobnie do tego, jak została powołana &#8211; czyli w formie umowy, konsensusu, mającego zadowolić obie strony &#8211; państwową i kościelną. I tak, jak powstała ona w maju 1989 roku, jako instytucja nie podlegająca żadnej kontroli, bez trybu odwoławczego, tak teraz jej działalność została zamknięta tylko po to, aby maksymalnie utrudnić kontrolę tego, co działo w trakcie rozpatrywania ponad 2800 wniosków o restytucję mienia kościelnego, a następnie tego, co się z tym majątkiem działo dalej. Jedno jest pewne &#8211; 12 osób zasiadających w komisji przez te wszystkie lata robiło wszystko, aby majątek, będący własnością Skarbu Państwa (ziemia, nieruchomości zagrabione przez komunistów albo ich ekwiwalenty) zostały przekazane w ręce kościelne, bez dbałości o prawa innych właścicieli i bez dbałości o interesy społeczne, samorządów miast, wsi, powiatów. Raz podjęta decyzja, raz przekazany majątek znikał w przysłowiowej &#8222;czarnej dziurze, ponieważ nie istniała żadna instancja odwoławcza od decyzji, postępowania były tajne, a wyceny majątku w wielu przypadkach brane z sufitu, co pokazały szeroko opisywane sprawy na warszawskiej Białołęce, w Świerklańcu, czy w Krakowie. Dlatego informacja, że Centralne Biuro Antykorupcyjne znalazło aż 11 przypadków podejrzanych, na ponad 2800 spraw jest po prostu czystą grą na zasadzie zatkania mediom ust. Dodatkowo w sprawie działań komisji toczą się obecnie 2 (słownie: dwa) śledztwa prokuratorskie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span id="more-4660"></span>Kościół Katolicki, a właściwie Komisja Episkopatu Polski usilnie stara się przedstawić sprawę tak, jakoby to nie on był stroną w sprawie, ponieważ o zwrot majątków starały się poszczególne parafie, czy zakony. Ale tylko jedna diecezja w całej Polsce oficjalnie zrezygnowała z ubiegania się o zwrot majątków. Z drugiej strony wszystkie rządy i wszystkie partie polityczne przykładały rękę do tego, aby Kościół otrzymał jak najwięcej. Więcej nawet, niż mu zabrano &#8211; w roku 2006 podpisano w ramach prac Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu aneks do umowy z roku 1990 pozwalający na przejęcia przez Kościół katolicki mienia poniemieckiego, z terenów Polski zachodniej. Temu, że tysiące hektarów ziemi trafiało do najpierw do rąk kościelnych, a następnie spekulantów, winne są wszystkie rządy i partie &#8211; począwszy od lewicy, na PiS kończąc.</p>
<p>Najciekawsze jest to, że nie tylko od decyzji Komisji Majątkowej nie można się odwoływać, ale również to, że nie można za jej decyzję pociągnąć do odpowiedzialności osób w niej zasiadających (poza zarzutami karnymi, np. korupcyjnymi), ponieważ komisja nie jest organem administracji państwowej, a jej członkowie nie mają statusu urzędników państwa, nie są funkcjonariuszami publicznymi (choć przez lata byli wynagradzani przez Skarb Państwa, w wysokości 70% pensji prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego). W związku z tym nie można im zarzucić żadnych przestępstw urzędniczych. Już wcześniej, jak choćby w przypadku nieprawidłowości przy wycenie działek i ziemi dla zakonu cystersów w Krakowie, prokuratura umarzała dochodzenia w sprawie przekroczenia uprawnień przez Komisję.</p>
<p>Trybunał Konstytucyjny ma rozpatrzyć w najbliższym czasie dwa wnioski o sprawdzenie, czy Komisja Majątkowa działa w ogóle zgodnie z prawem. Jeden z nich, autorstwa Sojuszu Lewicy Demokratycznej, został złożony już w roku 2008, drugi, RPO , pod koniec ubiegłego roku. Będzie to jednak tylko posiedzenie informacyjne, nie należy się spodziewać wyroku. Jednocześnie dwaj szefowie komisji, Józef Różański ze strony rządu i mecenas Krzysztof Wąsowski ze strony kościelnej (który ma już postawione przez prokuraturę zarzuty o charakterze korupcyjnym) przekazali na ręce ministra SWiA, Jerzego Millera raport z prac komisji. Dalece niepełny, ponieważ jak do tej pory nikt nie sporządził raportu zewnętrznego, audytu z jej prac. Zastanawiające jest to, dlaczego minister Jerzy Miller nie skierował wniosku do Najwyższej Izby Kontroli, z prośbą o szczegółową kontrolę. A najbardziej zastanawiające jest to, dlaczego Komisja Majątkowa została rozwiązana, a nie po prostu jej prace nie zostały zawieszone. Stworzono w ten sposób furtkę, także dla Trybunału Konstytucyjnego, aby postępowanie nie tylko przedłużyć, ale również być może oddalić wnioski SLD i RPO.</p>
<p>Gra idzie o interesy społeczne i o wielkie pieniądze. Jeżeli okazałoby się, że dwudziestoletnia działalność Komisji Majątkowej oparta była o przepisy niezgodne z Konstytucją RP, samorządy miałaby prawo do odszkodowań za mienie z ich obszarów administracyjnych, przekazane kościołowi. Stroną w tym przypadku byłby Skarb Państwa. Jeżeli natomiast TK wydałby decyzję przeciwną, potwierdzającą, że komisja działa zgodnie z prawem &#8211; pozostaje tylko droga sądowa, w której za każdym razem należałoby zaskarżyć decyzję administracyjną, powołując się na rażące naruszenie interesu publicznego, wykazując praktyki korupcyjne, lub wskazując (jak w przypadku terenów na warszawskiej Białołęce) znaczne zaniżenie wyceny gruntów i nieruchomości. Ale niezależnie od tego płatnikiem odszkodowania&#8230; podatnik, czyli całe społeczeństwo.</p>
<p>Sprawa Marka Piotrowskiego, esbeka, biznesmena, reprezentanta interesów Kościoła katolickiego przed Komisją Majątkową, to tylko dziurka od klucza w bramie, która prowadzi do dużo poważniejszych spraw i interesów. Interesów korupcyjnych, niekoniecznie powiązanych z czystą wymianą gotówki i innych wartości materialnych. To przykład korupcji państwa i Kościoła, gdzie beneficjami może być poparcie Kościoła dla sił politycznych, poszczególnych polityków, na szczeblu lokalnym, ale także dla tych polityków, którzy decydowali i utrzymywali patologię, szkodzącą całemu społeczeństwu. I to jest właśnie szara sieć, w którą zostali zaplątani urzędnicy państwa i funkcjonariusze Kościoła.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Proste czynić skomplikowanym</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/10/29/proste-czynic-skomplikowanym/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/10/29/proste-czynic-skomplikowanym/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Oct 2010 12:46:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4442</guid>
		<description><![CDATA[Problem z in vitro mają głównie katolicy. Ludzie niewierzący, wyznający pogląd, że człowiek, jego prawa, wolność są najważniejsze, uważają, że metoda zapłodnienia pozaustrojowego, dająca możliwość pokochania swojego dziecka, jest dobra, moralna i przynosząca radość. Tej radości zaznały miliony ludzi, ponieważ w ciągu 33 lat od czasu, kiedy metoda ta została &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/10/29/proste-czynic-skomplikowanym/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Problem z in vitro mają głównie katolicy. Ludzie niewierzący, wyznający pogląd, że człowiek, jego prawa, wolność są najważniejsze, uważają, że metoda zapłodnienia pozaustrojowego, dająca możliwość pokochania swojego dziecka, jest dobra, moralna i przynosząca radość. Tej radości zaznały miliony ludzi, ponieważ w ciągu 33 lat od czasu, kiedy metoda ta została przez naukowców i lekarzy wprowadzona, urodziło się prawie 4 miliony dzieci.</p>
<p>Katoliccy fundamentaliści chcieliby zepchnąć tę sprawę na margines, najlepiej jej zakazać. Czynią to z chęci narzucenia sztucznej moralności, która każe im twardo trzymać się doktryny Kościoła katolickiego, gdzie komórka staje automatycznie człowiekiem, poza stanem własnej i rodzica świadomości. Nie dociera do nich prawda, że dopiero zapłodniona komórka w ciele kobiety jest człowiekiem, kiedy jej świadomość to przyjmuje. Są ludzie, którzy pełnię tej świadomości człowieczeństwa zyskują, kiedy słysząc bicie serca dziecka, lub zobaczą jego kształt na zdjęcie z USG. Katoliccy przeciwnicy zamrażania embrionów nie rozumieją, że dopiero świadomość jedności matki i dziecięcego zarodka jest człowieczeństwem.</p>
<p><span id="more-4442"></span>Największym problemem dla Kościoła katolickiego i obrońców jego opinii w tej sprawie, takich jak szef &#8222;Frondy&#8221;, dr Tomasz Terlikowski są&#8230; katolicy. Prawie 60% z nich popiera in vitro, popiera partię polityczną, która się za tą metodą leczenia opowiada. Biskupi Kościoła mają prawo oczywiście do swoich opinii, ale politycy (także katoliccy) mają obowiązek dopełnienia przyrzeczonej swoim wyborcom działalności na rzecz ich dobra. Kościół próbował wpłynąć na sumienia, we własnym interesie, co tak naprawdę jest próbą ingerencji w niezawisłość posłów i w stanowienie prawa. Tacy, jak poseł Jarosław Gowin doskonale rozumie, że to gra polityczna i współpracuje z biskupami, inni interes społeczny stawiają na pierwszym miejscu.</p>
<p>Kościół straszy polityków, nawet prezydenta Komorowskiego, wykluczeniem z grona wiernych, ponieważ jakoby nie przestrzegają jego praw. Nazywa się  ekskomuniką i jest w tym przypadku narzędzie walki politycznej. Bronisław Komorowski, zawsze deklarując się jako dobry i wierny katolik stwierdził, że się nie boi ekskomunikowania przez Kościół. Premier poszedł jeszcze dalej, stwierdzając, że ze stanowionego prawa będzie się tłumaczył świeckim. Według wspomnianego już Tomasza Terlikowskiego prezydent godząc się na ewentualną ekskomunikę neguje rolę Kościoła w zbawieniu człowieka, skazuje się na wieczne potępienia, a także podważa PRAWDĘ o papieskiej nieomylności w sprawach wiary i moralności. Rzeczywiście, z punktu widzenia Kościoła katolickiego Terlikowski ma rację. Ale ani on, ani żaden biskup, ani nawet papież nie mogą Bronisława Komorowskiego pozbawić wiary i nadziei na zbawienie, a już na pewno nie mogą zanegować jego wewnętrznego przekonania, że czyni dobrze i moralnie. Bo, jeżeli Bronisław Komorowski uznaje, że Bóg istnieje, to to, czy zostanie potępiony, czy jednak może zbawiony, zależy od Boga, a nie od papieża, a nawet Terlikowskiego. Troska o dusze polityków, eksponowana przez biskupów i ich popleczników, jest tak naprawdę troską o interes Kościoła i jego polityczne i społeczne wpływy. Daleko w tym wszystkim od spraw życia wiecznego i zbawienia&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><strong>PS.</strong> <span style="color: #ff0000;"><em>Następny materiał dopiero w środę. Pozdrawiam </em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/10/29/proste-czynic-skomplikowanym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>46</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejna wojna Kościoła</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/10/19/kolejna-wojna-kosciola/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/10/19/kolejna-wojna-kosciola/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Oct 2010 08:24:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[In vitro]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4414</guid>
		<description><![CDATA[Sejm rozpoczyna poważne debatowanie nad pakietem ustaw dotyczących regulacji bioetycznych. Największe emocje wzbudzają zagadnienia dotyczące zapłodnień in vitro, zapłodnienia pozaustrojowego. Projektów złożonych w Sejmie jest sześć, wszystkie będą miały w tym tygodniu pierwsze czytania, ale należy sądzić, że do dalszego procedowania przejdą dwa, oba autorstwa posłów Platformy Obywatelskiej. Pierwszy, Małgorzaty &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/10/19/kolejna-wojna-kosciola/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Sejm rozpoczyna poważne debatowanie nad pakietem ustaw dotyczących regulacji bioetycznych. Największe emocje wzbudzają zagadnienia dotyczące zapłodnień in vitro, zapłodnienia pozaustrojowego. Projektów złożonych w Sejmie jest sześć, wszystkie będą miały w tym tygodniu pierwsze czytania, ale należy sądzić, że do dalszego procedowania przejdą dwa, oba autorstwa posłów Platformy Obywatelskiej.</p>
<p>Pierwszy, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej zezwala na tworzenie wielu zarodków,ich mnożenie i selekcję. Embrion traktowany jest jak tkanka. Drugi, autorstwa Jarosława Gowina proponuje, aby tworzone były tylko dwa zarodki, zakazuje ich selekcji i mrożenia. To oczywiście skrótowa informacja, zakres proponowanych regulacji jest szerszy &#8211; a ich wejście w życie nader wątpliwe, ponieważ do stanowienia prawa przez instytucję państwa demokratycznego i neutralnego światopoglądowo wmieszała się Kościół katolicki.</p>
<p>Najpierw abp Henryk Hoser, przewodniczący Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, zagroził tym polskim parlamentarzystom, którzy poprą w Sejmie ustawę o in vitro wykluczeniem ze wspólnoty Kościoła, czyli ekskomuniką, . Trudno to uznać za głos pasterza, ponieważ abp Hoser pełni ważną rolę w KEP i kieruje swoją groźbę ku konkretnym politykom. Jest to więc głos kościelnego polityka.</p>
<p>Hoser uzyskał po kilku dniach wsparcie w postaci oficjalnego listu najwyższych hierarchów polskiego Kościoła katolickiego, przewodniczącego Episkopatu abp Józefa Michalika, szefa Rady Episkopatu ds. Rodziny bp. Kazimierza Górnego i również abp Hosera, w którym hierarchowie już wprost zajmują stanowisko polityczne, ostrzegając przed  &#8222;rozwiązaniami prawnymi nie do pogodzenia zarówno z obiektywnymi racjami naukowymi o początku biologicznego życia człowieka, jak też z jednoznacznymi wskazaniami moralnymi płynącymi z Dekalogu i Ewangelii&#8221;. List adresowany jest do najwyższych urzędników państwa.</p>
<p><span id="more-4414"></span>Oba te wydarzenia pokazują, że Kościół katolicki w Polsce za nic ma zapisaną w polskiej Konstytucji zasadę neutralności światopoglądowej państwa. Jednocześnie nakazuje posłom-katolikom kształtowanie prawa zgodnie z wymogami religii, ale nie interesu społecznego. Wprost to wyraził publicysta &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221;, o. Jacek Prusak, według którego polityk nie może tworzyć prawa niezgodnego z doktryną Kościoła katolickiego.</p>
<p>Sytuacja jest bardzo poważna. Nie po raz pierwszy Kościół katolicki usiłuje wykorzystać etykę katolicką jako narzędzie polityczne. To, co powinno być prawem wolnego sumienia posła i senatora, ma zostać poddane restrykcji, prawo, porządek społeczny i publiczny ma zostać ukształtowany pod wpływem Kościoła katolickiego. Nie jest to nic innego, jak próba narzucenia społeczeństwu praw państwa wyznaniowego, co jest w sprzeczności z neutralnością światopoglądową i prawami obywatela w państwie demokratycznym.</p>
<p>Szantaż sumienia polityków, jaki chce wprowadzić Kościół katolicki jest jednocześnie działalnością stricte polityczną. Groźby wykluczenia ze wspólnoty chrześcijańskiej są jednocześnie nieetyczne, ponieważ jest to presja moralna w celu osiągnięcia konkretnego rezultatu politycznego, czyli ustanowienia takiego prawa, które by zakazywało w ogóle procedur in vitro, pod karą więzienia. Profesor Paweł Śpiewak stwierdza, że Kościół miesza argumenty etyczne i biologiczne, warto jednak dodać, że robi to w celu utylitarnej polityki.</p>
<p>Koszty tej dyskusji poniosą małżeństwa, które borykają się z problemem posiadania dziecka. Jest ich według niektórych wyliczeń nawet 20%. Dyskusja i presja Kościoła spowoduje to, że regulacje prawne zostaną odłożone na później, lub powstanie kolejny potworek legislacyjny, zwany kompromisem, który narazi małżeństwa na bezdzietność lub konieczność wydania olbrzymich pieniędzy w klinikach zagranicznych. Metoda zapłodnienia pozaustrojowego powinna być dostępna dla wszystkich, a wybór, czy z niej skorzystać powinien być wyborem własnego sumienia.</p>
<p>Polski Kościół katolicki od dawna stoi na twardej pozycji ideologicznej i nie chce dopuścić do upowszechnienia się poglądu, że dawcą życia jest nie Bóg, tylko istota ludzka. Dlatego akt sztucznej prokreacji, który można, interpretując naukę Kościoła, traktować jako realizację boskiego planu powołania życia, próbuje się zrównać z aborcją i eutanazją. Akt pokonania choroby, jaką jest bezpłodność, zaliczony zostaje do grzechów. Niestety, sprawa zapłodnienia in vitro nie jest w katolickiej Polsce problemem natury medycznej, nie jest problemem otwartej dyskusji społecznej, tak jak Polska nie jest krajem demokracji obywatelskiej. Wskazania medyczne tej metody sztucznego zapłodnienia, są w naszym kraju na samym końcu, po zagadnieniach ideologicznych i politycznych.</p>
<p>W polskiej Konstytucji zapisane jest prawo do wolności sumienia (art. 53.), w związku z tym regulacji leczenia metodą in vitro nie powinna być przedmiotem targów z Kościołem Katolickim. Uleganie przez polityków szantażowi politycznemu Kościoła, to przykład, że politycy nie rozumieją wymogów demokracji i odpowiedzialności za dobro obywateli. Politycy, wybrani przez obywateli, mają obowiązek tworzenia prawa swobód obywatelskich i wolności wyboru.Jeżeli dojdzie do kolejnego &#8222;kompromisu&#8221; z Kościołem Katolickim, kosztem zdrowia setek tysięcy obywateli, a także ograniczenia ich prawa do ochrony zdrowia (art. 68., pkt 1. i 2. Konstytucji RP), będzie to zanegowania zasad demokracji.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Materiał opublikowany na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/10/19/kolejna-wojna-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Antyklerykalizm? Dlaczego nie?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/10/05/antyklerykalizm-dlaczego-nie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/10/05/antyklerykalizm-dlaczego-nie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Oct 2010 10:47:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Palikot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4386</guid>
		<description><![CDATA[Na kongresie Ruchu Poparcia Palikota, jaki się odbył w sobotę 2. października, każda wypowiedź lidera i innych uczestników spotkania wzbudzała entuzjazm sali. Jedna trzecia postulatów nowej formacji społecznej poświęcona była Kościołowi katolickiemu, jego miejscu w społeczeństwie, lub zagadnieniom, którym hierarchowie przyglądają się uważnie. Z reguły z dużą niechęcią, ponieważ takie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/10/05/antyklerykalizm-dlaczego-nie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Na kongresie Ruchu Poparcia Palikota, jaki się odbył w sobotę 2. października, każda wypowiedź lidera i innych uczestników spotkania wzbudzała entuzjazm sali. Jedna trzecia postulatów nowej formacji społecznej poświęcona była Kościołowi katolickiemu, jego miejscu w społeczeństwie, lub zagadnieniom, którym hierarchowie przyglądają się uważnie. Z reguły z dużą niechęcią, ponieważ takie sprawy, jak in vitro, aborcja, dostępność środków antykoncepcyjnych,  wchodzą w ich zakres kompetencji. No i oczywiście &#8211; sprawy miejsca Kościoła w życiu publicznym i jak się mu wydaje &#8211; wiecznych, należnych i niezbywalnych przywilejów.</p>
<p>Oczywiście komentatorzy obserwujący imprezę w Sali Kongresowej zauważyli ten rys antyklerykalny i tego ducha sprzeciwu wobec Kościoła katolickiego. Ci, którzy pozostają wobec Kościoła katolickiego w komendacji, nie omieszkają oczywiście dodać, że to prezentuje Janusz Palikot i co zapisał w swoim programie, jest &#8222;prymitywnym antyklerykalizmem&#8221; &#8211; i, że &#8222;daleko się na tym nie zajedzie&#8221;, o czym się wielu już przecież przekonało. Tylko, że i czas jest inny, niż drzewiej, ludzi inni, nie mówiąc o samym Kościele.</p>
<p>Warto może przypomnieć, że antyklerykalizm to sprzeciw wobec Kościoła katolickiego, tego instytucjonalnego, jego wpływu na państwo, społeczeństwo, ingerencję w życie publiczne i życie obywateli. To sprzeciw wobec obecności religii w instytucjach państwowych, jej łączeniu z działalnością instytucji edukacyjnych, wojska, policji, także łączeniu religii z polityką, co szczególnie ostatnio widać wyraźnie, poprzez rytualne uczestnictwo księży we wszelkich uroczystościach państwowych i nadawanie im jednoznacznie religijnego charakteru. Koronnym tego przykładem była praktycznie kościelna ceremonia pożegnania Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki w Warszawie i już jednoznacznie kościelny pogrzeb w Krakowie. To także traktowanie Kościoła w sposób uprzywilejowany wobec innych instytucji państwa, w sferze materialnej i duchowej, jak choćby poprzez prezentowanie symboli religijnych poza miejscem kultu. I to wszystko w Polsce ma miejsce, w sposób, którego nie da się opisać inaczej, jak drastyczny. Ale choć antyklerykalizm dla niektórych grup obywateli jest również postawą etyczną, nie jest ruchem przeciwko religii.</p>
<p><span id="more-4386"></span>W Polsce postawy antyklerykalne wyraźnie wzrosły. Próbuje tym hasłem grać lewica, ale jej wiarygodność jest po dwudziestu latach demokratycznej Polski co najmniej wątpliwa. Politycy lewicy przykładali swoje ręce do tego, aby beneficja kościelne, zarówno te materialne, jak i będące tylko swoistym &#8222;układem&#8221; Kościoła z państwem w wielu dziedzinach, rosły z każdym rokiem. Poza werbalnymi deklaracjami SLD nie zrobił nic, aby relacje Kościoła katolickiego z państwem nie wykraczały poza ramy Konstytucji i zapisów konkordatu. I hasła antyklerykalne, właśnie te proste (prostackie?) i brutalne teraz okazują się w pełni uprawnione.</p>
<p>Przestrzegający przed &#8222;wojującym antyklerykalizmem&#8221; zapominają, że Polska już od 20 lat jest demokracją. Nowe pokolenie, te w pełni ukształtowane w tym czasie i wchodzące w życie, także zdeklarowani i praktykujący katolicy, wiedzą, czym są prawa demokracji, dobro publiczne, państwo prawa. I już przestano się krygować (także media)  i pytania o finanse Kościoła katolickiego są rzeczą normalną. Nie da się zamieść pod dywan gigantycznej afery Komisji Majątkowej, finansowania Funduszu Kościelnego z podatków wszystkich obywateli, kosztów katechezy w publicznych szkołach, czy finansowania katolickich uczelni z budżetu państwa. To nie są sprawy wewnątrzkościelne, lecz jak najbardziej publiczne i coraz więcej osób i instytucji obywatelskich żąda od Kościoła i państwa transparentności w tych sprawach. Teraz konformizmem dla polityka powinno być to, że tego rodzaju pytania nie są stawiane. Również dla wielu środowisk, wywodzących się z opozycji demokratycznej dalej otwartym tematem pozostaje współpraca księży z aparatem bezpieczeństwa w czasach PRL i niechęć przed publicznym oczyszczeniem się z oskarżeń o współpracy.</p>
<p>Polski Kościół katolicki wszedł w wolną Polskę silny swoją postawą wobec komunistów. Ale po roku 1989 wszystkie rządy, niezależnie od tego, czy wywodziły się z prawicy, czy lewicy, budowały pozycję Kościoła. Efektem jest to, że Kościół katolicki wszedł tak mocno w życie społeczne, że dyktuje politykom swoje warunki w wielu sprawach, takich jak in vitro, czy dostępność zabiegów aborcji. Dyktat Kościoła nazywany jest bardzo eufemistycznie &#8222;kompromisem&#8221;. Po roku 1989 państwo spełniło wszystkie żądania, roszczenia Kościoła katolickiego, co doprowadziło do tego, że uczestniczy on we wszystkich sferach aktywności publicznej, począwszy od przedszkola, na siłach zbrojnych kończąc. I czerpie nie tylko od wiernych, ale również ze skarbu państwa nienależnie profity. Przykład Komisji Majątkowej, obrotu ziemią i nieruchomościami jest wielce wymowny.</p>
<p>Janusz Palikot, ale również coraz więcej obywateli doskonale wiedzą, że trudne pytania zadawać trzeba. Upadek autorytetu polskiego Kościoła po śmierci Jana Pawła II, brak autorytetu instytucjonalnego i moralnego, a także kryzys całej instytucji Kościoła, nękanego aferami finansowymi i pedofilskimi jest widoczny. To doskonały moment, aby przyciąć jego pozycję do potrzeb społeczeństwa XXI wieku. Do prawa polskiego, do Konstytucji RP. Nie będzie to tylko program wyborczy, ale również realizacja zasad sprawiedliwości społecznej.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/10/05/antyklerykalizm-dlaczego-nie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Debata w &#8222;Fundacji Batorego&#8221;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/23/debata-w-fundacji-batorego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/23/debata-w-fundacji-batorego/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Sep 2010 13:52:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4354</guid>
		<description><![CDATA[Uczestniczyłem dziś w ciekawej debacie, zorganizowanej przez przez Fundację im. Stefana Batorego, pod roboczym tytułem &#8222;Co sprawa krzyża powiedziała nam o polskim Kościele?&#8221;. Piszę, że tytułu był roboczy, ponieważ już w słowie wstępnym prowadzący spotkanie Aleksander Smolar rozszerzył zakres dyskusji o formułę &#8222;Kościół a demokracja&#8221;. Oczywiście, przy tak zarysowanym problemie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/09/23/debata-w-fundacji-batorego/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Uczestniczyłem dziś w ciekawej debacie, zorganizowanej przez przez Fundację im. Stefana Batorego, pod roboczym tytułem <em>&#8222;Co sprawa krzyża powiedziała nam o polskim Kościele?&#8221;</em>. Piszę, że tytułu był roboczy, ponieważ już w słowie wstępnym prowadzący spotkanie <strong>Aleksander Smolar</strong> rozszerzył zakres dyskusji o formułę<em> &#8222;Kościół a demokracja&#8221;</em>. Oczywiście, przy tak zarysowanym problemie spotkanie mogłoby trwać nie kilka godzin, ale tygodnie, ale spowodowało to oderwanie dyskusji od kontekstu krzyża, jako narzędzia uprawiania polityki.<br />
Zrobienie sprawozdania, ze względu na różnorodność opinii mija się z celem, w związku tym zamieszczam nagranie audio, jakie udało mi się zrobić.</p>
<p>Część pierwsza to wypowiedź panelistów, którymi byli red. <a id="aptureLink_7VVHiocfpf" href="http://apture.s3.amazonaws.com/0000012b3efb06b9d6a81b4c007f000000000001.Pawe%C5%82%20Lisicki.jpg"><strong>Paweł Lisick</strong>i</a>, naczelny &#8222;Rzeczpospolitej, red. <a id="aptureLink_V8AEarRRoe" href="http://apture.s3.amazonaws.com/0000012b3efbefa4b2df811e007f000000000001.Z%20Nosowski.jpg"><strong>Zbigniew Nosowski</strong>,</a> naczelny miesięcznika &#8222;Wieź&#8221;, oraz prof. dr hab. <strong><a id="aptureLink_h45PehW6BZ" href="http://apture.s3.amazonaws.com/0000012b3efcbb3f58dfd65b007f000000000001.Magdalena%20%C5%9Aroda.jpg">Magdalena Środa</a></strong> , filozofka, etyczka, publicystka, członkini PAN. Jej wypowiedź, ostatnią w nagraniu, polecam szczególnie gorąco, wiercący się Lisicki i Nosowski byli smacznym widokiem&#8230;</p>
<p><a href="http://dl.dropbox.com/u/812661/Debata%2020100923%20-%201.mp3">Debata o krzyżu &#8211; cześć pierwsza</a></p>
<p>Druga część to wypowiedzi z sali (nie wszystkie), równie ciekawe, czasem kontrowersyjne. W kolejności wypowiadali się;</p>
<p><strong>1. Andrzej Wielowiejski<br />
2. Barbara Labuda<br />
3. Ludwik Dorn<br />
4. prof. Nina Kraśko (polecam gorąco&#8230;)<br />
5. Tomasz Wiśnicki<br />
6. prof. Karol Tarnowski </strong></p>
<p><a href="http://dl.dropbox.com/u/812661/Debata%2020100923%20-%202.mp3">Debata o krzyżu &#8211; cześć druga</a></p>
<p>Całość nagrań to niemal dwie godziny, ale warte posłuchania.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/23/debata-w-fundacji-batorego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
<enclosure url="http://dl.dropbox.com/u/812661/Debata%2020100923%20-%201.mp3" length="79425536" type="audio/mpeg" />
<enclosure url="http://dl.dropbox.com/u/812661/Debata%2020100923%20-%202.mp3" length="60942336" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Biskup Pieronek i swoboda wypowiedzi</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/20/biskup-pieronek-i-swoboda-wypowiedzi/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/20/biskup-pieronek-i-swoboda-wypowiedzi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Sep 2010 11:45:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4339</guid>
		<description><![CDATA[Wolność w demokracji polega między innymi na wolności głoszenia swoich poglądów, a także na suwerennym prawie każdego człowieka do własnych przekonań i wypowiedzi. To są fundamenty nie tylko ustroju, ale również podstawy funkcjonowania społeczeństwa. Rzeczy, które powinny być zakodowane w umyśle każdego obywatela, w tym również księdza Kościoła katolickiego. Choć &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/09/20/biskup-pieronek-i-swoboda-wypowiedzi/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Wolność w demokracji polega między innymi na wolności głoszenia swoich poglądów, a także na suwerennym prawie każdego człowieka do własnych przekonań i wypowiedzi. To są fundamenty nie tylko ustroju, ale również podstawy funkcjonowania społeczeństwa. Rzeczy, które powinny być zakodowane w umyśle każdego obywatela, w tym również księdza Kościoła katolickiego. Choć akurat w tym przypadku rzadko mamy z tym do czynienia.</p>
<p>Tadeusz Pieronek, swego czasu biskup pomocniczy w Bielsku Białej, później sekretarz Komisji Episkopatu Polski, ma jak na polskie warunki dość niewyparzony język. Już wielokrotnie jego wypowiedzi wzbudzały emocje i konsternacje, nie tylko zresztą w Polsce, jak na przykład jego wywiad dla włoskiego portalu Pontifex na temat Holokaustu, w którym stwierdził, że <em>&#8222;Shoah jest pomysłem Żydów&#8221;</em>&#8230; Musiał się mocno później z tego mocno tłumaczyć. Również nie stroni od wypowiedzi politycznych, a także od otwartej krytyki biskupów z KEP, m. in. w związku z jego postawą wobec Radia Maryja. Zapewne dlatego pozostaje bez przydziału, będąc obecnie jedynie wykładowcą Papieskiej Akademii Teologicznej.</p>
<p>W wywiadzie dla gazety &#8222;Polska&#8221; bp Tadeusz Pieronek wprost powiedział, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu ma tylko zadania polityczne i był tak naprawdę zakładnikiem dla Jarosława Kaczyńskiego w jego projekcie wyjątkowego uhonorowania zmarłego brata pomnikiem przez pałacem. Wprost również zarzucił Kaczyńskiemu, że to in inspiruje polityczne zamieszanie wokół krzyża, chcąc na tym zbić kapitał polityczny. Mocne słowa, wypowiedziane wprost, &#8222;bez znieczulenia&#8221;.</p>
<p>Oczywiście biskup krakowski został oskarżony o to, że sprzyja partii rządzącej, a nawet, że idzie pod rękę z antyklerykalną lewicą, która właśnie rozpoczęła dyskusję o roli religii w szkołach i miejscu krzyża w przestrzeni publicznej. Czyli oskarżono go o motywacje polityczne. Paradoksalnie, to właśnie tylko potwierdza trafność jego opinii. Należy przecież pamiętać, że to Jarosław Kaczyński na wiecu po krzyżem określił go jako &#8222;substytut pomnika&#8221;, nadają mu właśnie rolę czysto polityczną. Walka o krzyż stała się dla niego walką krzyżem, totemem politycznym, co zresztą swego czasu usankcjonował nawet komitet polityczny PiS, wydając oświadczenie, że krzyż powinien pozostać na Krakowskim Przedmieściu. Jak wymowny znak oporu przeciwko prezydenturze Bronisława Komorowskiego. Krzyż, który dla wiernych powinien być symbolem wiary, cierpienia, zmartwychwstania i zbawienia &#8211; dla Kaczyńskiego jest tylko obiektem manipulacji&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/20/biskup-pieronek-i-swoboda-wypowiedzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzyż w Pałacu Prezydenckim</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/16/krzyz-w-palacu-prezydenckim/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/16/krzyz-w-palacu-prezydenckim/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Sep 2010 08:38:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4333</guid>
		<description><![CDATA[Dziś o godzinie 8 z minutami pracownicy Kancelarii Prezydenta RP przenieśli krzyż z Krakowskiego Przedmieścia do Pałacu Prezydenckiego, umieszczając go w kaplicy. Krzyż zostanie finalnie przeniesiony do Kościoła Św. Anny, porozumienie pomiędzy Kancelarią Prezydenta, miastem, harcerzami i kurią warszawską, z lipca tego roku zostanie wreszcie wykonane. Krzyż, który został postawiony &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/09/16/krzyz-w-palacu-prezydenckim/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Dziś o godzinie 8 z minutami pracownicy Kancelarii Prezydenta RP przenieśli krzyż z Krakowskiego Przedmieścia do Pałacu Prezydenckiego, umieszczając go w kaplicy. Krzyż zostanie finalnie przeniesiony do Kościoła Św. Anny, porozumienie pomiędzy Kancelarią Prezydenta, miastem, harcerzami i kurią warszawską, z lipca tego roku zostanie  wreszcie wykonane.</p>
<p>Krzyż, który został postawiony w spontanicznym odruchu pamięci po tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej 10. kwietnia, był od wielu tygodni niewiele znaczącym rekwizytem. Myli się ten, kto sądził, poza tak zwanymi &#8222;obrońcami&#8221;, że jest on znakiem pamięci, czy znakiem polskości, jak niektórzy też go nazywają. Stał się po prostu obiektem manipulacji. Po przeniesieniu go kościoła akademickiego odzyska swoją wartość &#8211; religijną i wartość pamięci.</p>
<p>Nie trzeba tłumaczyć, że zamieszania wokół krzyża miało wymiar polityczny.Zarówno ten symbol krzyża, jak i różnego rodzaju imprezy i demonstracje, z ostatnią, przemarszem Jarosława Kaczyńskiego na czele pochodu z pochodniami, tylko zaogniały trudną sytuację. Prawo i Sprawiedliwość usiłowało obciążyć tym problemem wyłącznie prezydenta Bronisława Komorowskiego, który w wywiadzie prasowym opowiedział się za usunięciem symbolu religijnego z przed najważniejszego budynku państwowego w Polsce i przeniesieniem go w innego, godne miejsce.</p>
<p><span id="more-4333"></span>Od dłuższego czasu było widać, że akcja &#8222;w obronie krzyża&#8221; była na rękę PiS-owi i Jarosławowi Kaczyńskiemu. Budowała ona jego pozycję i opozycję przeciwko Komorowskiemu. Chodziło o to, aby wzbudzić w części społeczeństwa wrażenie, że jest on przeciwko krzyżowi i katolicyzmowi. Starano się również udowodnić, że nie zamierza uhonorować pamięci zmarłego Lecha Kaczyńskiego, i doprowadzić do takiej eskalacji konfliktu, aby można było odnieść wrażenie, że nowy prezydent nie ma mandatu społecznego do sprawowania urzędu.</p>
<p>Karczemna awantura, jaka miała miejsce 2 sierpnia, kiedy próbowano przenieść krzyż, w małej procesji księży, diakonów i harcerzy, do Kościoła Św. Anny, ujawniła również słabość polskiego Kościoła katolickiego, ale także instytucji państwa. Funkcjonariusze i urzędnicy odpowiedzialni za porządek nie obronili konstytucyjnej zasady neutralności światopoglądowej państwa, która nakazuje usunięcie z przestrzeni publicznej symbolu religijnego, na postawienie którego nie ma zgody wypracowanej w formie konsensusu. Kuria warszawska  taki konsensus zawarła z instytucjami państwa i stroną społeczną (harcerze) &#8211; krzyż miał zostać przesunięty w miejsce godne dla niego, do kościelnej nawy. Księża, działając w imieniu instytucji, ale również wspólnoty religijnej nie mogli dokonać przeniesienia krzyża w procesji, ponieważ zostali zmuszeni przez tak zwanych &#8222;obrońców&#8221; do wycofania się.  Zostali obrzuceni epitetami, porównani do komunistów, majestat Kościoła został sprofanowany. Fanatyzm religijny wtedy wygrał,  Kościół i państwo okazało się za słabe wobec terroru tysiąca sekciarzy religijnych.</p>
<p>Pojawiają się opinie, że dzisiejsza akcja odbyła się bez konsultacji społecznych. Konsultacje już były &#8211; teraz Kancelaria Prezydenta, pozostawiona sama sobie, musiała podjąć decyzję. I zrobiła to, co do niej należało.</p>
<p>Nie ma również znaczenia to, co na ten temat powie Jarosław Kaczyński. Jego zdanie będzie miało wymiar polityczny. A wraz z usunięciem krzyża, kontekst polityczny stracił na znaczeniu. Chyba, że brak krzyża, tak jak jego obecność na Krakowskim Przedmieściu, będą dla niego dobrym argumentem do dalszej wojny.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/16/krzyz-w-palacu-prezydenckim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzyż polityczny &#8211; polityka krzyża</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 07:56:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4281</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma chyba dla nikogo wątpliwości, kto uważnie obserwuje polską scenę polityczną, że jedną z głównych ról na niej odgrywa Kościół katolicki. Nie ma w nim wprawdzie autorytetów miary kardynała Stefan Wyszyńskiego, czy Karola Wojtyły, ale są za to wytrawni politycy. Tylko, że to nie przynosi Kościołowi wzrostu autorytetu. Nie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://a.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Nie ma chyba dla nikogo wątpliwości, kto uważnie obserwuje polską scenę polityczną, że jedną z głównych ról na niej odgrywa Kościół katolicki. Nie ma w nim wprawdzie autorytetów miary kardynała Stefan Wyszyńskiego, czy Karola Wojtyły, ale są za to wytrawni politycy. Tylko, że to nie przynosi Kościołowi wzrostu autorytetu. Nie tylko na scenie politycznej, ale także wśród wiernych.</p>
<p>Wydarzenia z początku sierpnia, kiedy mała, ale hałaśliwa grupka tak zwanych obrońców krzyża smoleńskiego, z przed pałacu prezydenckiego, spostponowała księży, którzy przyszli wykonać ustalenia dotyczące przeniesienia symbolu pamięci po tragicznie zmarłych do Kościoła Św. Anny, musiała się odbić na hierarchach dużą traumą. Po raz pierwszy wierni oficjalnie stanęli tak otwarcie przeciwko Kościołowi katolickiemu. Pokłosiem tego jest stanowisko polskich biskupów diecezjalnych, wyrażone w środę na Jasnej Górze, którzy umyli ręce od sprawy krzyża. Wzmocnił to jeszcze dodatkowo sam arcybiskup Józef Michalik, przewodniczący KEP, wysyłając do najważniejszych polityków polskich list z wezwaniem o rozwiązanie sprawy krzyża i pomnika pamięci po zmarłych w katastrofie. Michalik przyznaje w nim, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu ma wymiar polityczny. Nie można jednak tego odczytać inaczej, jak oddanie &#8222;zabawki&#8221; w ręce polityków&#8230;</p>
<p><span id="more-4281"></span>Nie od dziś komunikaty z polskiego kościoła odczytywane są nie jako listy pasterskie, nauki biskupów, lecz jako stanowiska polityczne. Podobnie jak kiedyś czytało się sprawozdania z obrad KC PZPR, ważniejsze jest to, co jest pomiędzy wierszami. To co można wyczytać z listu biskupów na temat krzyża, to bezradność. Wobec polityków, ale również wobec grupy wiernych, którzy założyli pod krzyżem obóz, zwołali swoisty strajk okupacyjny. To, co można było rozwiązać szybko i sprawnie, doprowadziło do niesubordynacji wiernych. I dlatego właśnie krzyż został &#8222;sprzedany&#8221; politykom. Nie należy zapominać, że Kościół katolicki płaci również za tolerowanie w swoich szeregach księży i całych instytucji, które zamiast ewangelizacji zajmowały się szerzeniem fanatyzmu religijnego. Drzewo zatrutych owoców kwitnie na Krakowskim Przedmieściu.</p>
<p>Stanowisko Kościoła w sprawie krzyża powinno być kluczowe. Teraz politycy mają argument, aby sprawę pozostawić w zawieszeniu. Już wiadomo, że krzyż zostanie &#8222;przywiązany&#8221; do Prawa i Sprawiedliwości. I już wiadomo, po wyraźnej deklaracji, jaką złożyła wczoraj prezydent Warszawa, z ramienia Platformy Obywatelskiej, Hanna Gronkiewicz-Waltz, że przed Pałacem Namiestnikowskim żaden pomnik upamiętniający ofiary katastrofy pod Smoleńskiem nie powstanie &#8211; przynajmniej w formie figuratywnej. Prezydent Warszawy ma za sobą mieszkańców stolicy, a to poważny argument polityczny &#8211; szczególnie przed wyborami samorządowymi.</p>
<p>Krzyż może zostać przeniesiony do Kościoła Św. Anny, porozumienie z Kancelarią Prezydenta, miastem, harcerzami i kurią może zostać wykonane. Tylko, że do tego potrzebna jest wola polityczna &#8211; tym razem Jarosława Kaczyńskiego. On może temat zakończyć. Tylko, czy, znów, takie narzędzie polityczne, jakim jest teraz ten krzyż i zamieszanie wokół niego, warto oddawać za darmo?</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Witam po trochę zamierzonym, ale niezamierzenie przedłużonym urlopie. </em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bezsilność Kościoła</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 09:40:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4266</guid>
		<description><![CDATA[Uważni obserwatorzy żenującej awantury na Krakowskim Przedmieściu, przez Pałacem Namiestnikowskim, zapewne zauważyli, w jakiej sytuacji znaleźli się duchowni, którzy przyszli z harcerzami aby zabrać krzyż i umieścić go w pobliskim kościele akademickim, pod wezwaniem Św. Anny. Zobaczyliśmy przestraszonych księży, którzy nie mieli żadnego wpływu na otaczających ich wiernych. Obrzucani obelgami, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://a.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Uważni obserwatorzy żenującej awantury na Krakowskim Przedmieściu, przez Pałacem Namiestnikowskim, zapewne zauważyli, w jakiej sytuacji znaleźli się duchowni, którzy przyszli z harcerzami aby zabrać krzyż i umieścić go w pobliskim kościele akademickim, pod wezwaniem Św. Anny. Zobaczyliśmy przestraszonych księży, którzy nie mieli żadnego wpływu na otaczających ich wiernych. Obrzucani obelgami, inwektywami, wyzywani do komunistów, nie potrafili wypełnić decyzji swojego biskupa, Kazimierza Nycza. Gdyby nie ochrona &#8211; niewykluczone, że doszłoby do przemocy fizycznej. Pod krzyżem, którego duchowni nie potrafili obronić przed politykami i prowokatorami.</p>
<p>Publicysta katolicki, Szymon Hołownia, zadaje dramatyczne pytanie &#8211; kto tych ludzi, którzy histerycznie bronili dostępu do krzyża, formował? Odpowiedź jest prosta &#8211; to zrobił sam Kościół. To jest żniwo pracy całego Kościoła, bo jeżeli jego margines, jakim jest środowisko Radia Maryja, &#8222;Naszego Dziennika&#8221; i Tadeusza Rydzyka, nadaje ton sytuacji na Krakowskim Przedmieściu, to odpowiedzialny jest za to cały Kościół instytucjonalny. I w sytuacji, kiedy władzę nad krzyżem przejęli politycy, bo tak należy odczytywać kilkutygodniowe zamieszanie, dalej pozostaje bierny. Metropolita warszawski, arcybiskup Nycz wypowiedział się w sprawie dopiero pod presją sytuacji. Inni hierarchowie, prymas Józef Kowalczyk, przewodniczący KEP, Józef Michalik, czy wreszcie kardynał Stanisław Dziwisz &#8211; milczą. Bo ten strach, który był widoczny w oczach księży we wtorkowe  południe, przenosi się do biskupich gabinetów. Ale nie tylko o to chodzi &#8211; hierarchowie zaczynają sobie zdawać sprawę z tego, że polityczne zaangażowanie, jakie jest udziałem wielu z nich, zwraca się przeciwko nim. Kościół przyzwyczaił się w czasach PRL do rządzenia duszami &#8211; po roku 1989 politycy, wszystkich formacji, dopuścili go de facto do współrządzenia państwem. Teraz okazuje się, że politycy umiejętnie potrafią Kościołem manipulować &#8211; a duża, co raz większa część wiernych od Kościoła katolickiego się odwraca. To efekt nie tylko uwikłań politycznych, ale również afer seksualnych (które w polskim Kościele chyba jeszcze tak naprawdę przed nami), rozpasania części kleru, czy informacji o nadużyciach przy odzyskiwaniu od Skarbu Państwa majątku. Kościół jest pogrążony w głębokim relatywizmie.</p>
<p><span id="more-4266"></span>Na Krakowskim Przedmieściu widać było też słabość państwa, jego bezradność. To też jest wynik uległości polityków wobec Kościoła katolickiego, tego sojuszu tronu i ołtarza. Krzyż, stojący bez konsensusu społecznego w przestrzeni publicznej, nie jest obiektem sacrum i państwo powinno go usunąć (abstrahując od kontekstu uhonorowania pamięci tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem). Ale uwikłanie państwa w różne relacje z Kościołem katolickim, polityczne, finansowe, daleko wykraczające poza zapisy Konstytucji RP i konkordatu, nie pozwalają na podejmowanie decyzji zgodnych z prawem &#8211; a przede wszystkim w imieniu obywateli. Pozwolono, aby symbol religijny został przedstawiony jako symbol państwa, bo takiego znaczenia nabrał, stojąc przed Pałacem Prezydenckim.</p>
<p>Redaktor Paweł Lisicki z &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; wyraża obawy, czy aby walka o krzyż (ja raczej sądzę, że jest to walka krzyżem i wokół niego), może otworzyć w Polsce drogę do zapateryzmu i walkę z Kościołem i religią w przestrzeni publicznej. Wini za to między innymi Jarosława Kaczyńskiego. Uważam, że winni są wszyscy politycy, którzy pozwolili na to, aby Kościół katolicki przeniknął struktury państwa i wniknął w politykę. Nie jest to sytuacja frankistowskiej Hiszpanii XX wieku, ale klimat jest podobny. A na miejscu redaktora Lisickiego przypomniałbym sobie opinie księdza Józefa Tischnera, który niemalże na łożu śmierci powiedział, że najbardziej boi się rozłamu w polskim Kościele. Kościół, godząc się na działanie Tadeusza Rydzyka, być może sam sobie taki rozłam szykuje.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Profanacja i kompromitacja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/03/profanacja-i-kompromitacja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/03/profanacja-i-kompromitacja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Aug 2010 13:36:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Rydzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4264</guid>
		<description><![CDATA[Często zżymam się na wścibstwo kamer i mikrofonów telewizyjnych, które rejestrują czasem rzeczy intymne, gorszące, żenujące, nadają im medialnie zbyt duże znaczenie, nie adekwatne do interesu społecznego. Dziś jednak dobrze się stało, że wszystkie główne stacje informacyjne zarejestrowały minuta po minucie szopkę, jaka rozegrała się na Krakowskim Przedmieściu. Letnią szopkę &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/08/03/profanacja-i-kompromitacja/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Często zżymam się na wścibstwo kamer i mikrofonów telewizyjnych, które rejestrują czasem rzeczy intymne, gorszące, żenujące, nadają im medialnie zbyt duże znaczenie, nie adekwatne do interesu społecznego. Dziś jednak dobrze się stało, że wszystkie główne stacje informacyjne zarejestrowały minuta po minucie szopkę, jaka rozegrała się na Krakowskim Przedmieściu. Letnią szopkę na tle drewnianego krzyża.</p>
<p>Ten krzyż, postawiony w spontanicznym odruchu pamięci po tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej 10. kwietnia, był dziś już tylko niewiele znaczącym rekwizytem. Myliłby się ten. poza tak zwanymi &#8222;obrońcami&#8221;, że jest on znakiem pamięci, czy znakiem polskości, jak niektórzy też go nazywają. Stał się po prostu obiektem manipulacji.</p>
<p>Dziś wszyscy, którzy byli obecni w upalne południe przed Pałacem Namiestnikowskim i reprezentowali konkretne instytucje, ponieśli klęskę i się skompromitowali. Funkcjonariusze i urzędnicy odpowiedzialni za porządek nie obronili konstytucyjnej zasady neutralności światopoglądowej państwa, która nakazuje usunięcie z przestrzeni publicznej symbolu religijnego, na postawienie którego nie ma zgody wypracowanej w formie konsensus. Kościół katolicki taki konsensus zawarł z instytucją państwa i stroną społeczną (harcerze) &#8211; krzyż miał zostać przesunięty w miejsce godne dla niego, do kościelnej nawy. Ale księża, działając w imieniu instytucji, ale również wspólnoty religijnej nie mogli dokonać przeniesienia krzyża w procesji, ponieważ zostali zmuszeni przez tak zwanych &#8222;obrońców&#8221; do wycofania się. Zostali obrzuceni epitetami, porównani do komunistów, majestat Kościoła został sprofanowany. Fanatycy quasi religijni pokonali i państwo i Kościół katolicki &#8211; a przede wszystkim skompromitowali Polskę. I Kościół i państwo okazało się za słabe wobec terroru tysiąca sekciarzy religijnych.</p>
<p><span id="more-4264"></span></p>
<p>Nie trzeba chyba tłumaczyć, że sprawa ma wymiar polityczny i zarówno ten symbol krzyża, jak tłum przed Pałacem Namiestnikowskim są tylko elementem manipulacji. Prawo i Sprawiedliwość usiłuje obciążyć tym prezydenta-elekta Bronisława Komorowskiego, który w wywiadzie prasowym opowiedział się za usunięciem symbolu religijnego z przed najważniejszego budynku państwowego w Polsce. Ale cała akcja &#8222;w obronie krzyża&#8221; jest tak naprawdę akcją PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego przeciwko Komorowskiemu. Chodzi tu o to, aby, po pierwsze, wzbudzić w części społeczeństwa wrażenie, że jest on przeciwko krzyżowi i katolicyzmowi, po drugie &#8211; że nie zamierza uhonorować pamięci zmarłego Lecha Kaczyńskiego, po trzecie &#8211; doprowadzić, jeszcze przed zaprzysiężeniem do takiej eskalacji konfliktu, aby można było odnieść wrażenie, że nowy prezydent nie ma mandatu społecznego do sprawowania urzędu. Tłum przed pałacem prezydenckim został dokładnie przygotowany i podburzony &#8211; nie za krzyżem, lecz przeciwko Komorowskiemu. W tle mamy sprawę smoleńską, wyjaśnienie kulis katastrofy, zamach, odpowiedzialność rządu Donalda Tuska.. Walka o krzyż jest tak naprawdę, z punktu widzenia Jarosława Kaczyńskiego politycznym &#8222;kryterium ulicznym&#8221;. Potwierdził to komitet polityczny PiS-u, który opowiedział się za tym, aby krzyż po pielgrzymce akademickiej na Jasną Górę wrócił z powrotem na Krakowskie Przedmieście. I aby był znów symbolem &#8222;ruchu oporu&#8221; wobec Bronisława Komorowskiego.</p>
<p>Zwolennicy PiS czekali dziś na zadymę &#8211; a przede wszystkim na rozwiązanie siłowe, które z punktu widzenia prawa i interesu państwa powinno nastąpić. To byłaby ostra amunicja polityczna dla PiS. I tak dla nich sytuacja jest sprzyjająca, ulica pracuje dla nich. Krzyż, dla wielu symbol jedności, został instrumentalnie użyty w kampanii politycznej. Świadczą o tym niektóre postacie, jakie się w tym tłumie przewijają. Nie, nie politycy PiS &#8211; ich tak zwani &#8222;umyślni&#8221;.</p>
<p>Mnie jeszcze jedno zastanawia; Czy studenci, młodzież, która z tym krzyżem chciała pielgrzymować na Jasną Górę na pewno będzie  dobrze się czuła z tym wojennym totemem ?</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/03/profanacja-i-kompromitacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>37</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ogórek z Krakowskiego Przedmieścia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/ogorek-z-krakowskiego-przedmiescia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/ogorek-z-krakowskiego-przedmiescia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 15:30:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4238</guid>
		<description><![CDATA[Polska to szczęśliwy kraj. Nie ma problemów z bezrobociem, z deficytem budżetowym, polskiej służby zdrowia zazdroszczą nam wszyscy, mamy stabilne systemy emerytalne, a problem alkoholizmu, czy przepełnionych więzień rozwiązaliśmy lata temu. Pozostają nam tylko więc utarczki o krzyż. Sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu jest takim wakacyjnym ogórkiem w polskim stylu. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/07/22/ogorek-z-krakowskiego-przedmiescia/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Polska to szczęśliwy kraj. Nie ma problemów z bezrobociem, z deficytem budżetowym, polskiej służby zdrowia zazdroszczą nam wszyscy, mamy stabilne systemy emerytalne, a problem alkoholizmu, czy przepełnionych więzień rozwiązaliśmy lata temu. Pozostają nam tylko więc utarczki o krzyż.</p>
<p>Sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu jest takim wakacyjnym ogórkiem w polskim stylu. Gdyby do sprawy podejść racjonalnie, to do rozwiązani tego problemy nie trzeba by było żadnych narad, ani żadnego konsensusu, ale prostej decyzji. Z jednej strony decyzji administracyjnej, nakazującej usunięcie krzyża z przestrzeni publicznej i państwowej, z drugiej głos uprawnionego, posiadającego autorytet hierarchy Kościoła katolickiego, który by pouczył wiernych i przypomniał im, czym jest tak naprawdę krzyż. Ale obie instytucje, Państwo i Kościół nie za bardzo potrafią ten swój autorytet pokazywać i wykorzystywać. Stąd media mogły się &#8222;posilić&#8221; w wakacje quasi poważnym tematem.</p>
<p>Właśnie brak autorytetu, a także kultury demokratycznej pozwolił na to, że od dwóch tygodni pod krzyżem trwają żenujące dyskusje i awantury, a politycy i grupy twórców &#8222;ruchów społecznych&#8221; mogą sobie z niego robić narzędzie rozgrywki. Dziś doszło do tego nawet, że znany medialny celebryta i manipulator, Jan Pospieszalski zrobił z obrony krzyża pod Pałacem Namiestnikowskim rozgrywkę z &#8222;Gazetą Wyborczą&#8221;&#8230;</p>
<p>Nie interesuje mnie, czyją własnością jest ten krzyż i jaką funkcję pełnił i pełni teraz. Interesuje mnie za to, jak poszczególne siły nim manipulują. Dla jednych jest to symbol pamięci o Lechu Kaczyńskim, choć przecież zginął on w innym miejscu, a od Warszawy odwrócił się, ponieważ decyzją rodziny (?) spoczął w Krakowie. Dla innych ma być symbolem narodzenie się nowej świadomości Narodu, czego emanacją ma być ponoć Ruch 10 kwietnia. Tylko, że jak się spojrzy za fasadę tego &#8222;oddolnego ruchu&#8221;, to zobaczymy tam medialne i PR-owskie zaplecze Prawa i Sprawiedliwości, a dodatkowo przyciąga on wszelkiej maści oszołomów. I tak krzyż z symbolu pamięci staje się narzędziem walki, totemem wojennym.</p>
<p>Pamięć o tragicznie zmarłych w katastrofie powinna być uczczona. Tak, również pod Krakowskim Przedmieściu. Jeżeli ten tydzień pomiędzy katastrofą, a pogrzebem pary prezydenckiej był miejscem spotkań Polaków, to warte jest to zapamiętania. Ale nie symbolem DZIELĄCYM Polaków, bo właśnie do tego wojna o krzyż doprowadziła. I dlatego, że choć niektórzy politycy PiS mówią do kamer, że Polska jest państwem katolickim, to jednak polskie państwo jest świeckie.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/ogorek-z-krakowskiego-przedmiescia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>George Carlin 1937 &#8211; 2008</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/george-carlin-1937-2008/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/george-carlin-1937-2008/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2010 06:58:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4145</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni temu minęła 2. rocznica śmierci kogoś wyjątkowego &#8211; amerykańskiego komika George&#8217;a Carlina. Przypomnijmy&#8230; George Carlin o religii George Carlin &#8211; Życie po śmierci Azrael]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka dni temu minęła 2. rocznica śmierci kogoś wyjątkowego &#8211; amerykańskiego komika George&#8217;a Carlina. Przypomnijmy&#8230;</p>
<h3><span style="color: #0000ff;"><strong>George Carlin o religii</strong></span></h3>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/TLgacbYRQ_I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/TLgacbYRQ_I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<h3><span style="color: #0000ff;">George Carlin &#8211; Życie po śmierci</span></h3>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/8c4qayL-eoY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/8c4qayL-eoY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/george-carlin-1937-2008/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawdziwa twarz Kościoła?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 09:20:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4124</guid>
		<description><![CDATA[Kuria watykańska cofnęła karę nałożoną na poznańskiego arcybiskupa &#8211; seniora, Juliusza Paetza zakazu sprawowania posługi biskupiej. Została ona nałożona na niego w roku 2002, po ujawnieniu długoletniego molestowania kleryków. W Olsztynie, a później w Poznaniu. Nie mogło się to stać bez wiedzy i aprobaty papieża Benedykta XVI, jak sugeruje to &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Kuria watykańska cofnęła karę nałożoną na poznańskiego arcybiskupa &#8211; seniora, Juliusza Paetza zakazu sprawowania posługi biskupiej. Została ona nałożona na niego w roku 2002, po ujawnieniu długoletniego molestowania kleryków. W Olsztynie, a później w Poznaniu. Nie mogło się to stać bez wiedzy i aprobaty papieża Benedykta XVI, jak sugeruje to katolicki publicysta, dr Tomasz Terlikowski. Paetz będzie mógł swobodnie celebrować msze, wyświęcać księży, prowadzić posługę kapłańską &#8211; i będzie miał niczym nieskrępowany dostęp do kleryków.</p>
<p>Wina Paetza nie budziła wątpliwości, zostało mu udowodnione, potwierdzone wieloma zeznaniami, że wykorzystywał w celach seksualnych kleryków. Arcybiskup do winy nie przyznał się nigdy, nie wyraził żalu i skruchy. Nie zaprzestał walki o odzyskanie swojej pozycji, w czym wspierała go część duchowieństwa i wiernych. Warto również pamiętać, że w tuszowaniu afery na początku tego wieku brał udział ówczesny asystent Jana Pawła II, a obecny metropolita krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz.</p>
<p>To zresztą nie wszystkie grzechy poznańskiego biskupa; W znanej książce „Księża wobec bezpieki – na przykładzie archidiecezji krakowskiej” księdza Tadeusza Isakowicz – Zaleskiego, pojawia się jego nazwisko, w kontekście bardzo groźnym. Jest bardzo prawdopodobne, że jego pobyt w Rzymie w latach 70 był wykorzystywany przez wywiad – być może nie tylko polski. Nosił pseudonim “Fermo”. Wewnętrzna komisja historyczna krakowskiej kurii (działająca pod nadzorem kard. Dziwisza&#8230;) doszła na podstawie tych samych dokumentów, które były podstawą pracy Isakowicz – Zaleskiego, do innych konkluzji – że ksiądz jest czysty.</p>
<p><span id="more-4124"></span>Watykan i papież Benedykt XVI nic nie robią sobie z protestów polskich katolików, a nawet groźby dymisji z funkcji metropolity, jaką złożył obecny ordynariusz poznański, arcybiskup Stanisław Gądecki. Nie dziwi mnie to wcale. Jeżeli ktoś pamięta wizytę papieża w Polsce, to zapewne przypomni sobie, że wśród żegnających go był również Paetz. Od czasu, kiedy Benedykt XVI zasiadł na tronie Piotrowym, doszło do wielu nieoficjalnych i oficjalnych spotkań obu hierarchów. Paetz, który pracował wiele lat w Rzymie, ma tam wielu przyjaciół, a także prywatny apartament, o wartości okrągłego miliona euro.</p>
<p>Kościół polski jest podobny innym kościołom, które wstrząsane są aferami homoseksualnymi, pedofilskimi, finansowymi. Traci on na autorytecie, nawet wśród swoich pasterzy. Ta struktura, oparta o feudalne zasady, oddzielona od wiernych, coraz częściej jawi się jako schronienie dla pedofilii i oszustów, ludzi z pokręconą osobowością. Nie ma praktycznie tygodnia, aby media nie podały informacji o przemocy wobec dzieci, stosowanej przez katechetów w sutannach, czy o molestowaniu. Kościół traci pozycję strażnika wartości moralnych, rodzinnych, etycznych. Etyczna i intelektualna klasa polskiego kleru, także polskich biskupów, jest coraz niższa. Ludzie o największych wartościach intelektualnych, tacy jak Tomasz Węcławski,  twórca i pierwszy dziekan wydziału teologicznego na poznańskim Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, opuszczają Kościół. Nie przeszkadza to jednak temu, że czyni on starania powiększenia swojego wpływu na życie społeczeństwa i państwa. Swoją przyszłość buduje nie na wartościach i wierze, ale na sojuszu ołtarza z tronem.</p>
<p>Jak pokazuje przykład Hiszpanii, to droga nad przepaść.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>In vitro znów dzieli</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 May 2010 10:05:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4023</guid>
		<description><![CDATA[Sprawa zapłodnienia in vitro nie jest w katolickiej Polsce problemem natury medycznej. Nie jest także problemem otwartej dyskusji społecznej, tak jak Polska nie jest otwartym krajem demokracji obywatelskiej, w stylu zachodnim. Wskazania medyczne, lecznicze tej metody sztucznego zapłodnienia, są w naszym kraju na samym końcu, po zagadnieniach ideologicznych i politycznych. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Sprawa zapłodnienia in vitro nie jest w katolickiej Polsce problemem natury medycznej. Nie jest także problemem otwartej dyskusji społecznej, tak jak Polska nie jest otwartym krajem demokracji obywatelskiej, w stylu zachodnim. Wskazania medyczne, lecznicze tej metody sztucznego zapłodnienia, są w naszym kraju na samym końcu, po zagadnieniach ideologicznych i politycznych. Debata o zapłodnieniu pozaustrojowym toczy się nie w środowiskach lekarskich i naukowych, ale poza nim, wśród polityków i hierarchów kościelnych, a dodatkowo z całkowitym pominięciem opinii tych najbardziej zainteresowanych, czyli kobiet i par, które nie mogą mieć dzieci w drodze zapłodnienia drogą naturalną.</p>
<p>Jeszcze pod koniec ubiegłego roku obradowała wspólna komisja rządu i Komisji Episkopatu Polski, pod kierownictwem szefa MSWiA Jerzy Millera (konserwatysty, z bloku Jarosława Gowina) i Sławoja Leszka Głódzia. Hierarchowie wyrazili wówczas zniecierpliwienie tym, że projekty o ZAKAZIE stosowania metody in vitro nie weszły pod obrady Sejmu. KEP nie prezentował stanowiska, że jeden z projektów jest lepszy, inny natomiast gorszy – nie, polski Kościół Katolicki prezentuje stanowisko, że państwo polskie, będące w Unii Europejskiej, powinno zakazać całkowicie tej metody leczenia. Biskupi polscy jasno dają znać, że nie chcą, aby in vitro zostało w Polsce uregulowane – i wywierają wpływ na rząd.</p>
<p>Takim wpływem był specjalny dodatek, umieszczony w katolickich gazetach i tygodnikach (w nakładzie ponad 500 tyś. egzemplarzy), gdzie o metodzie in vitro wypowiadali się tacy fachowcy, jak wspomniany arcybiskup Sławoj Głódź, czy przewodniczący KEP, arcybiskup Michalik. In vitro zostało w nim przedstawione z jednej strony jako “medyczny eksperyment”, z drugiej natomiast jako zbrodnia, równa aborcji.</p>
<p><span id="more-4023"></span>Stanowisko  Rady do spraw Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, wyrażone po jej dwudniowych obradach w tym tygodniu idzie jeszcze dalej; Otóż biskupi idą w stronę szantażu wobec członków Kościoła Katolickiego, uważając, że osoby popierające in vitro nie mają prawa przystępować do komunii świętej, ponieważ stoją w sprzeczności z nauką Kościoła Katolickiego. Rada głosem biskupa Kazimierza Górnego podzieliła wiernych na tych, lepszych, którzy dzieci mogą mieć i na tych, którzy go mieć nie mogą. A jak będą chcieli poddać się leczeniu, zostaną z niego praktycznie wykluczeni. I dodatkowo oskarżeni o zabijanie nienarodzonych.</p>
<p>Ten szantaż ma jednak specjalnego adresata. Nie chodzi tu wcale o rodziny, pragnące mieć dzieci, o dobro społeczne. Biskupi posuwają się do ingerencji w sferę polityki i stanowienia prawa, ponieważ ich reakcja wynika z odrzucenia przez Sejm projektu poselskiego pod nazwą &#8222;Contra in vitro&#8221;, który nie tylko zabraniał stosowania tej metody, ale zakładał również penalizację działań medycznych w tej dziedzinie. A nic tak nie denerwuje polskiego Kościoła katolickiego, jak brak wpływu na decyzje polityków. W związku z tym przypomniano politykom wiary katolickiej, komu powinni w pierwszej kolejności składać hołd&#8230;</p>
<p>Halina Bortnowska, katolicka działaczka, filozof i przewodnicząca Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jest &#8222;zasmucona&#8221; oświadczeniem Rady, ponieważ sprawa zapłodnień in vitro nie ma charakteru dogmatycznego, a nauczanie biskupów nie jest wyznaczaniem dogmatów. Problem jednak nie w dyskusji, ale w tym, że środowiska kościelne, sterowane m. in. przez &#8222;Nasz Dziennik&#8221; próbują wywierać nacisk na działanie polityków. Kościół Katolicki nie ma żadnych argumentów przeciwko stosowaniu metody in vitro, poza ideologicznymi. W związku z tym gotowy jest do szantażu moralnego i do czystej manipulacji, twierdząc, na podstawie niesprawdzonych, niezweryfikowanych i nie popartych żadnymi badaniami opinii, że zapłodnienie pozaustrojowe może prowadzić do wad wrodzonych, nowotworów, a nawet niższej inteligencji dzieci zrodzonych tą metodą. Na szczęście odpowiedzią na te bzdury są tysiące dzieci i dorosłych już ludzi, które są poczęte, dla szczęścia i miłości swoich rodziców. Dobrze by było, aby to nagłaśniać, pokazywać i promować.</p>
<p>Kościół Katolicki stoi na twardej pozycji ideologicznej i nie może dopuścić do rozplenienia się poglądu, że dawcą życia jest nie Bóg, tylko istota ludzka. Dlatego akt sztucznej prokreacji, który można, interpretując naukę Kościoła, traktować jako realizację boskiego planu powołania życia, próbuje się zrównać z aborcją i eutanazją. Akt pokonania choroby, jaką jest bezpłodność, zaliczony zostaje do grzechów.</p>
<p>Jak już pisałem wielokrotnie, temat in vitro jest ważny nie tylko społecznie, ale również politycznie i światopoglądowo. Dla dużej części liberalnych wyborców sprawa dawania życia i szansy na dziecko dla tak wielu par jest prawdziwym testem na to, na ile politycy są jest pro społeczni i pro obywatelscy. Państwo ma obowiązek takiego stanowienia prawa, aby zapewnić obywatelom, kobietom, parom, niezależnie od rodzaju związku, w jakim pozostają, pełny i równy dostęp do sposobów leczenie bezpłodności. Rząd ma obowiązek działania zgodnie z interesem ogólnospołecznym, dbając o prawa i interesy wszystkich obywateli. Wprowadzenie zakazu in vitro byłoby znakiem, że państwo idzie w kierunku poddaństwa Kościołowi katolickiemu i klerykalizacji państwa. Kościół katolicki nie ma monopolu na etykę i państwo nie ma prawa kierować się tylko jego zaleceniami.</p>
<p>Warto przypomnieć, że w polskiej Konstytucji zapisane jest prawo do wolności sumienia (art. 53.), w związku z tym regulacji leczenia metodą in vitro nie powinna być przedmiotem targów z Kościołem Katolickim. Uleganie przez polityków szantażowi politycznemu Kościoła, to przykład, że politycy nie rozumieją wymogów demokracji i odpowiedzialności za dobro obywateli. Politycy, wybrani przez obywateli, mają obowiązek tworzenia prawa swobód obywatelskich i wolności wyboru. Próba kompromisu z Kościołem Katolickim, kosztem zdrowia setek tysięcy obywateli, a także ograniczenia ich prawa do ochrony zdrowia (art. 68., pkt 1. i 2. Konstytucji RP), to zanegowania zasad demokracji.</p>
<p>Azrael</p>
<p><strong><em>* Opracowano na podstawie materiałów autora</em></strong></p>
<p><strong><em>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</em></strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Felieton opublikowani na portalu<a href="http://www.mojeopinie.pl/" target="_blank"> MojeOpinie.pl </a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>27</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

