
Dziennikarze mnie nie zawiedli. Nigdy mnie nie zawodzą. Są już tak przesiąknięci rutyną, że jeżeli pojawia się jakieś nowe zjawisko na scenie politycznej – to traktują je według pewnego schematu, sztampowo. Nie widzą wartości żadnego wydarzenia – poza tymi czysto medialnymi.
Kto za tym stoi, kto kogo wspiera, kto wygra, kto straci – i kiedy będą wybory. Procenty, układy, koalicje, alianse, sojusze… i teczki, pranie brudów, wyszukiwanie haków…
Polscy dziennikarze mediów mainstreamowych – to hieny i poza nieliczną grupą, do której zaliczam Żakowskiego, Paradowską, Piotra Zarembę, Jana Wróbla i może jeszcze dwóch, trzech – reszta to wyrachowani rzemieślnicy pióra albo – po prostu lenie, którzy ślizgają się po powierzchni zjawisk. Nie jest przypadkiem, że i Zaremba i Wróbel – to raczej nie zawodowcy…
Nowy ruch społeczny, Ruch na Rzecz Demokracji i nawiązująca do niego ideowo konferencja na Uniwersytecie Warszawskim – tez zostały tak potraktowane, a ostrze krytyki, propagandy było skierowane głównie na Lecha Wałęsę (jak on mógł z Kwaśniewskim…) i na byłego, drugiego prezydenta…(co i kiedy na tym zyska). Prawie całkowicie przemilczano fundamentalne wypowiedzi Osiatyńskiego czy profesor Skargi.
Co za tym stoi, jak projekt polityczny, będzie partia czy nie, komu spadnie – PO, PiS-owi ,a może innym…
Panowie żurnaliści zrobili sobie małe polowanka na polityków i wszystkich, którzy brali w tej konferencji udział, nie próbując tego analizować w szerszym kontekście.
Otóż zarówno powołanie RRD, jak i sama konferencja na UW, o zagrożeniach demokracji, to zupełnie nowa wartość intelektualna, niespotykana w Polsce dawno, to podniesienie dyskusji na nowy poziom , wywołanie na nowo dyskursu politycznego o wartościach i kierunkach polskiej polityki. Takiego dyskursu, który by skierował Polskę z powrotem na tory tego, co naprawdę jest ważne – czyli rozwoju Polski w Europie, jej nowoczesności, ochrony wartości demokratycznych, praw obywatelskich i państwa prawa.
Rozumienie rzeczywistości wolnej, demokratycznej Polski, jako wartości nadrzędnej i powstałej w procesie rozwoju ostatnich 18 lat niepodległości, trzeba traktować jako wartość uniwersalną, której należy bronić. Ważne dla niej to, co jest ważne dla obywateli, uznane za takie w wyniku przebiegu procesu jej rozwoju społecznego.
Dyskurs polityczny jest o tyle ważny, że spełnia on główną rolę w formowaniu obrazu społeczeństwa i cementowaniu zachodzących w nim praktyk demokratycznych, w powiązaniu z występującymi w jego obrębie nierównościami i dysproporcjami sił poszczególnych grup interesów i sił politycznych. To ułożenie tych zależności jest podstawą i celem dyskursu, jako mechanizmu dochodzenia do spójnego i sprawnego społeczeństwa.
Continue Reading →
Najnowsze komentarze