
Nie wiem dokładnie, ile partii politycznych działa w Polsce, jak sądzę, jest ich dużo więcej, niż się przypuszcza. Być może nawet 100. Znaczących, parlamentarnych, mających szanse wejść do Sejmu, lub do sejmików lokalnych jest może 10. Czy w związku z tym jest sens, aby powstały nowe formacje polityczne?
W Polsce, w ciągu ostatniej dekady nie powstała żadna poważna formacja budowana praktycznie od zera. Partia Kobiet, choć ma przecież statystycznie ponad połowę potencjalnych wyborców, nie wyszła poza media, nie udało się jej zbudować ogólnopolskich struktur, nie mówiąc o listach wyborczych – ostatnio w zeszłym roku do Parlamentu Europejskiego. Teraz jest zapraszana do współpracy przez lewicę, ale raczej tylko kurtuazyjnie, bo znacznie tej formacji jest żadne. Libertas, pierwsza partia paneuropejska, a jednocześnie sceptyczna wobec instytucji Unii Europejskiej, poniosła klęskę w ubiegłym roku, nie tylko w Polsce. Zresztą trudno nazwać ją w naszym przypadku partią nową, ponieważ w jej skład weszły różnego rodzaju „zmiotki” polityczne z formacji katolicko-endeckich.
Zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak Platforma Obywatelska nie są partiami nowymi, pierwsza jest kontynuatorką Porozumienia Centrum, druga ma korzenie w Unii Wolności i KLD. Jednak tak się złożyło, że obie odnosząc się do spuścizny „Solidarności” w tej chwili zagospodarowują 3/4 głosującego, aktywnego wyborczo elektoratu. To jednak dużo mniej, niż połowa całego elektoratu. Obie partie są tak naprawdę konglomeratami politycznymi, a nie partiami idei, skupiają wokół siebie różny elektorat, niekoniecznie ideowy. Obie formacje, co słusznie zauważył ostatnio politolog dr Rafał Matyja, pozbawione są ideowej tożsamości i w zależności do potrzeb, od politycznego, tymczasowego układu, mogą być i lewicowe, i prawicowe. Ich głównym zadaniem jest pozyskiwanie wyborców, którzy mogą im zapewnić władzę, a nie interesuje ich strategia rządzenia i programy rozwiązywania problemów. Obie formacje w związku z tym nie są zdolne do rozwiązywania problemów społecznych (in vitro, sprawy aborcji, reformy szkolnictwa i ochrony zdrowia, itd.), jak i gospodarczych (reforma finansów publicznych, KRUS, systemy emerytalne). I obie partie kokietują Kościół katolicki…




Najnowsze komentarze