<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - zwykłe pisanie &#187; Popaprańcy</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/category/popaprancy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 14:30:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Odstrzelony ornitolog</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/odstrzelony-ornitolog/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/odstrzelony-ornitolog/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 14:30:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4260</guid>
		<description><![CDATA[Jest takie popularne powiedzenie, odnoszące się do grup interesów &#8211; &#8222;Kto nie z Mieciem, tego zmieciem&#8221;, co oznacza, że każdy kto nie zgadza się z bossem, może być usunięty, unieszkodliwiony&#8230; W polityce to powiedzenie ładnie komponowało się z postacią szarej eminencji Pałacu Namiestnikowskiego za czasów prezydentury Lecha Wałęsy, Mieczysława Wachowskiego, który potrafił neutralizować swoich wrogów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jest takie popularne powiedzenie, odnoszące się do grup interesów &#8211; &#8222;Kto nie z Mieciem, tego zmieciem&#8221;, co oznacza, że każdy kto nie zgadza się z bossem, może być usunięty, unieszkodliwiony&#8230; W polityce to powiedzenie ładnie komponowało się z postacią szarej eminencji Pałacu Namiestnikowskiego za czasów prezydentury Lecha Wałęsy, Mieczysława Wachowskiego, który potrafił neutralizować swoich wrogów &#8211; w tym braci Kaczyńskich&#8230;</p>
<p>Niektórzy twierdzą, że Prawem i Sprawiedliwością nie rządzi sam Jarosław Kaczyński, ale sekta polityczna, której on jest przywódcą. Niektórzy określają to otoczenie mianem Talibów, ale chyba trafniejsze jest porównanie, jakie swego czasu uczynił Ludwik Dorn, który przyrównał środowisko skupione wokół szefa PiS-u do eunuchów&#8230; Oba określenie się doskonale uzupełniają, ale nie tłumaczy to tego, dlaczego Kaczyński uważany jest za proroka, zresztą nie tylko przez jego otoczenie, ale również przez dużą część społeczeństwa. Gdyby na zimno przeanalizować karierę, dokonania Kaczyńskiego, to cała jego kariera polityczna to pasmo klęsk, porażek politycznych i wyborczych, przetykane kilkoma sukcesami&#8230;</p>
<p>Ale wróćmy do tej sekty; Takie środowisko ma to do siebie, że jest hermetyczne i niereformowalne, nie znosi krytyki i nie dopuszcza do siebie &#8222;onych&#8221; innych, obcych. Jednym z nielicznych, którzy ostatnimi laty nie odeszli, ale przyszli do PiS, był Marek Migalski, obecnie europoseł. Migalski sam wskoczył do politycznego wehikułu Kaczyńskiego i został &#8211; warunkowo &#8211; zaakceptowany. Ten warunek sobie wywalczył sam, dobrym wynikiem wyborów do Parlamentu Europejskiego. Dobry wynik, na Śląsku, został osiągnięty nie dlatego, że dr Migalski jest dobrym naukowcem, politologiem, ale dlatego, że okazał się dobrym i skutecznym politykiem. Migalski kilka lat temu, bez niczyjego nacisku, wybrał karierę komentatora politycznego i gwiazdy mediów, zanim stał się uznanym, szanownym i zakotwiczonym naukowcem. Potem chciał się habilitować, ale stygmat uwiązanego do PiS komentatora nie pozwolił mu na osiągnięcie statutu samodzielnego pracownika naukowego. Środowisko naukowe uznało, że zarówno dorobek naukowy, jak i polityczne uwikłania, nie pozwalają na przyjęcie go w pełni do panteonu uniwersyteckiego. No i został politykiem. Migalski kilka razy w swojej wyborczej kampanii żartował, że tak jak ornitolog, zajmujący się ptakami, marzy, aby kiedyś stać się ptakiem, tak politologowi nie można odbierać marzeń o staniu się politykiem&#8230;</p>
<p><span id="more-4260"></span>Migalski przez wiele miesięcy postrzegany był, zarówno wewnątrz partii, jak i przez obserwatorów z zewnątrz, jako ten, który jest nową, świeżą twarzą PiS. Miał on przyciągnąć do tej formacji ludzi młodych, inteligencję, ludzi ideowych i zaangażowanych. Byli nawet tacy, którzy twierdzili, że Migalski to poważny kandydat do przywództwa w tej partii, a może nawet kandydatem na prezydenta. Tak, to były słowa samego Jarosława Kaczyńskiego. Ale tak naprawdę był ciałem obcym. I dodatkowo pogubił się, zamiast zająć się poważna pracą, stał się politycznym celebrytą,a dodatkowo nieudanym prześmiewcą, czego dowodem jest jego blog polityczny.</p>
<p>Po wyborach prezydenckich (w których brał dość aktywny udział, jako konsultant sztabu wyborczego), Migalski kilkakrotnie pozwolił sobie na ostrą, ale wcale nie nadmiernie, krytykę PIS-u (nawet nie samego Kaczyńskiego), decyzji podejmowanych w tej partii, oraz kierunku, jaki obrała. Nie podoba mu się pozostawienie elektoratu centrowego, brak realnej krytyki poczynań rządu i Platformy Obywatelskiej, zamiast skupienia się na sprawie katastrofy smoleńskiej. Migalski, nie uwiązany formalnym związkiem z partią, wrócił po prostu do tego, co robił wcześniej, czyli do krytycznej analizy politologicznej. Ale to nie z PiS, to nie z Jarosławem Kaczyńskim.</p>
<p>Odpowiedź była ostra, brutalna. Jarosław Kaczyński przypomniał, że Migalski otrzymała &#8222;ogromny awans&#8221;, czyli miejsce na liście wyborczej, a jego krytyka wobec partii to &#8222;niegodne&#8221; zachowanie. Kaczyński wyciągnął dwururkę i strzelił grubym śrutem w Migalskiego&#8230;Marek Migalski popełnił największą zbrodnię, jakiej sekta i jej przywódca nie mogą zostawić bez kary. Otóż Migalski podważył jego nieomylność, ważył się zanegować pryncypia władzy Kaczyńskiego i linię partii. Na szczęście to nie czasy i kraj Zinowiewa, Kamieniewa, Trockiego, bo kto wie&#8230;</p>
<p>Co może zrobić teraz pan doktor Migalski? Może położyć uszy po sobie, zamilknąć na czas jakiś, chyłkiem, przez poufnych poprosić o audiencję, ukorzyć się i po ucałowaniu pierścienia władzy, powrócić do chwalby Genialnego Stratega. Ale może też odciąć się całkowicie od PiS (w PE ma jeszcze 4 lata &#8222;odsiadki&#8221;) i spróbować rozpocząć samodzielną karierę polityczną. Może po prostu rzucić tę ohydną politykę, wrócić do nauki, a może spróbować &#8222;sprawdzić się w biznesie&#8221;&#8230; ale na to zapewne nie pozwoli mu temperament.</p>
<p>Zobaczymy. Pewne jest to, że lot naszego ornitologa został dość brutalnie zaburzony.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/odstrzelony-ornitolog/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wymarzona opozycja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/wymarzona-opozycja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/wymarzona-opozycja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 17:48:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4251</guid>
		<description><![CDATA[Prawo i Sprawiedliwość to wymarzona opozycja dla rządzącej koalicji. Zamiast się zajmować pracą parlamentarną, wzięła się za funeralne igrzyska i jej 120 posłów i senatorów zamierza się bawić dwa razy w tygodniu w rozwiązywanie problemu katastrofy pod Smoleńskiem. Zespół poselski, zwany komisją Macierewicza, od nazwiska przewodniczącego, skutecznie będzie nie tylko odciągał parlamentarzystów od pracy, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość to wymarzona opozycja dla rządzącej koalicji. Zamiast się zajmować pracą parlamentarną, wzięła się za funeralne igrzyska i jej 120 posłów i senatorów zamierza się bawić dwa razy w tygodniu w rozwiązywanie problemu katastrofy pod Smoleńskiem. Zespół poselski, zwany komisją Macierewicza, od nazwiska przewodniczącego, skutecznie będzie nie tylko odciągał parlamentarzystów od pracy, ale również skupił na sobie media.</p>
<p>I efekty tego już mam; Wczoraj minister Michał Boni zasugerował, że w najbliższym czasie rząd może podnieść wysokość składki rentowej, a także niektórych podatków (w tym VAT &#8211; do 25%), w ramach walki z dziurą finansów państwa &#8211; a opozycja praktycznie nie zająknęła się na ten temat, choć przecież podniesienie VAT uderza głównie w konsumentów finalnych&#8230;Dodatkowo będzie to stymulant inflacyjny.</p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość nie ma ochoty przejmować się problemami państwa, nie mówiąc o obywatelach. Jarosława Kaczyńskiego interesuje głównie sprawa &#8222;dorwania&#8221; Donalda Tuska i ideologiczne hasła, głoszone pod twardy elektorat i media. PiS jest cały czas na wojnie i w kampanii wyborczej. Dlatego właśnie osoby, które w tej formacji znają się na sprawach gospodarczych, społecznych, czy polityki zagranicznej, tacy jak Paweł Poncyliusz, Joanna Kluzik-Rostkowska, Paweł Kowal, zostali odsunięci na tor boczny. Kaczyńskiemu potrzebni są sprawni &#8222;żołnierze&#8221;, w stylu Joachima Brudzińskiego, czy Marka Kuchcińskiego, a nie ludzie, od których ciężko wyegzekwować pełną uległość.</p>
<p>Kaczyński swoimi wypowiedziami i decyzjami sprowadził swoją partię znów do poziomu poparcia ok. 25%. I znów będzie czekał na cud, który wyniesie go do władzy. Ale ten cud się nie zdarzy. Ani kryzys, ani afera hazardowa, katastrofa smoleńska, czy powódź, nie naruszyły poziomu poparcia dla Platformy Obywatelskiej i zaufania do Donalda Tuska.</p>
<p>Marzeniem Kaczyńskiego było stworzenie w Polsce systemu dwupartyjnego, gdzie dwie partie, jedna konserwatywna, centroprawicowa (PiS), druga liberalna i centrolewicowa (PO) będą się wzajemnie szachować i wymieniać władzą. Doprowadził jednak do sytuacji zbliżonej do modelu 1+1. Jedna duża partia władzy i druga, mniejsza, opozycyjna, bez szans na przejęcie steru rządów. Jest to układ zamknięty, gdzie opozycja nie ma szans na przejęcie władzy, ale zawsze wejdzie do parlamentu i zdobędzie pulę miejsc w Sejmie, a także  sejmikach regionalnych. To konserwowanie układu, kiedy się zbiera pewne profity, nie biorąc odpowiedzialności za państwo&#8230;</p>
<p>W roku 2006 popularne było hasło wyborcze, anty-pisowskie -<em> &#8222;Głosując na PiS, wybierasz Samoobronę&#8221;</em>. Dziś ta hasło można sformułować &#8211; <em>&#8222;Głosując na PiS, wzmacniasz Platformę&#8221;</em>&#8230;</p>
<p>Kiedy się wyborcy zorientują, że popierając Jarosława Kaczyńskiego, tak naprawdę budują pozycję jego adwersarza, Donalda Tuska?</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/wymarzona-opozycja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kłamstwo i patologie&#8230;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/26/klamstwo-i-patologie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/26/klamstwo-i-patologie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jul 2010 15:33:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4244</guid>
		<description><![CDATA[Moralność w polityce to problem nadzwyczaj trudny i tak naprawdę bez rozwiązania. Czy polityk powinien się posługiwać kłamstwem, czy tylko nie powinien mówić do końca prawdy? Czy polityk może być moralny, czy w samej idei uprawiania polityki może być obecny pierwiastek moralności? Moralność, jako zestaw norm, wzorów, zasad i ideałów postępowania, które regulują stosunki polityka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Moralność w polityce to problem nadzwyczaj trudny i tak naprawdę bez rozwiązania. Czy polityk powinien się posługiwać kłamstwem, czy tylko nie powinien mówić do końca prawdy? Czy polityk może być moralny, czy w samej idei uprawiania polityki może być obecny pierwiastek moralności?</p>
<p>Moralność, jako zestaw norm, wzorów, zasad i ideałów postępowania, które regulują stosunki polityka ze społeczeństwem – a w bardziej wąskim znaczeniu – z jego wyborcami – ma ścisłą korelację z wykonywanym zawodem polityka, którego celem głównym nie jest wcale niesienie pomocy społeczeństwu, lecz walka o zdobycie władzy i jej utrzymanie. Tak naprawdę polityka to techniki i metody manipulacji. Mało jest tu miejsca na wartości moralne, na ideały, czy na prawdę. Orężem polityka, oprócz mediów, jest kłamstwo. Bo czym innym, niż kłamstwo są obietnice wyborcze, czymże jest „program naprawy”, czy „uzdrowienia”, „odzyskania” i „rozszerzania” niż kłamstwem? Czym innym były w ustach Jarosława Kaczyńskiego słowa o porzuceniu idei IV RP, o porozumieniu, o przyszłości, o państwie jako wartości moralnej, czy o kompromisie&#8230;?</p>
<p>Kłamstwo jest wpisane w strukturę zawodu polityka. Nie można go więc poddać analizie moralnej, wolno jednak określić, czy kłamstwo możemy uznać za uprawnione i akceptowalne. Jeżeli założymy, że kłamstwo ma służyć dostarczaniu innym fałszywej informacji, lub zablokowaniu dostępu do prawdy, w interesie samego polityka i interesie społecznym – to można by uznać kłamstwo za akceptowalne i usprawiedliwione. Z tego punktu widzenia &#8222;przemiana&#8221;, jaka dokonała się w Jarosławie Kaczyńskim, w trakcie kampanii wyborczej, można uznać za częściowo usprawiedliwioną. Gdyby jeszcze wygrał te wybory, nikt by się już w ogóle nie pytał o jego obietnice i przemiany&#8230;</p>
<p><span id="more-4244"></span>Właściwie prawie wszyscy powinni być zadowoleni z tego, że Jarosław Kaczyński wrócił do starej retoryki, starego stylu, dobrze znanego garnituru politycznego. Z jednej strony ci, którzy nie wierzyli w jego przemianę (jak niżej podpisany) mają tę satysfakcję, że się nie pomylili. Ci natomiast, którzy twierdzili, że szef PiS-u nie zmienił się ani o jotę, też są wygrani, ponieważ wywiady, wypowiedzi, konferencje Kaczyńskiego dobitniej, niż kiedykolwiek to potwierdzają. Celem działań politycznych jest zdobycie władzy, która umożliwia realizowanie swoich planów. A że nasze plany są ukryte, to już zupełnie inna bajka. I właśnie ta trzecia grupa, pewnie nieliczna, uważała, że Kaczyński radykalnie zmienił plany i jego partia stanie się wreszcie odpowiedzialną za państwo opozycją, co może w przyszłości dać jej także władzę.</p>
<p>Ale interes państwa i społeczeństwa jest dla Jarosława Kaczyńskiego daleko w hierarchii celów. Nadrzędnym celem jest walka. Kiedyś była to walka z układem i porządkiem państwa III RP, teraz walka z Platformą Obywatelską i krucjata w stronę Wawelu &#8211; tworzenie mitu zmarłego brata, Lecha Kaczyńskiego. I nie wielu obserwatorów ma odwagę przyznać, że Kaczyński już dawno, jeszcze przed katastrofą smoleńską przedłożył swój interes prywatny, osobisty, nad interes państwa.</p>
<p>Polityczni komentatorzy, dziennikarze, próbują się w wolcie Kaczyńskiego, zapoczątkowanej w wyborczy wieczór 4. lipca doszukać jakiejś strategi politycznej, choćby taktyki, na zbliżające się wybory. Przecież racjonalne by wydawało się, że za sukcesem, jakim niewątpliwie było 47% poparcia, powinny pójść beneficja dla Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Pawła Poncyliusza, prowadzących dla niego sztab wyborczy. A tu zupełnie coś innego &#8211; władzę w PiS, partii i klubie parlamentarnym otrzymali twardogłowi, starzy towarzysze. Wydawało się logiczne, że utrzymanie przy PiS młodszego, miejskiego elektoratu może przynieść korzyści w wyborach samorządowych, w dużych miastach. A zachowanie Kaczyńskiego to zniweczyło&#8230; Ba, niektórzy nawet uważali, że PiS z populistycznej partii narodowo-katolickiej może się stać formacją konserwatywną, a nawet republikańską (przecież powrót do PiS środowiska Ujazdowskiego, Sellina i Polaczka na to wskazywał&#8230;). Jednak stało się zupełnie coś innego. Jarosław Kaczyński zaostrzył kurs, do takiego, jakiego w jego wykonaniu jeszcze nie było&#8230;</p>
<p>Kaczyński nie potrafi tworzyć programów, mówić do intelektu i do świadomości społecznej. To polityk konfliktu i destrukcji. Pozbawiony zupełnie zaplecza intelektualnego, bez doradców i &#8222;hamulcowych&#8221; w stylu własnego brata, czy Ludwika Dorna, powrócił do swojej &#8222;normalności&#8221;, która oznacza gniew, agresję, destrukcję i własne fobie.</p>
<p>Kaczyński nie ma żadnych planów dla Polski, nie ma planów wyborczych, wszystkie jego działania podporządkowane są jego ego. I jest to patologia polityczna.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/26/klamstwo-i-patologie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pętla na szyi Jarosława Kaczyńskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/23/petla-na-szyi-jaroslawa-kaczynskiego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/23/petla-na-szyi-jaroslawa-kaczynskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2010 15:49:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4240</guid>
		<description><![CDATA[Antoni Macierewicz to obsesjonat i mistyk – a właściwie mistyfikator – który swoimi działaniami chce przede wszystkim zwrócić uwagę na siebie. O tym, że jest to człowiek niesterowalny politycznie i nieobliczalny, wiedzą wszyscy doskonale. Jak również o tym, że nigdy, jak do tej pory, rezultat zleconych mu działań nie był taki, jaki sobie wyobrażali zleceniodawcy. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Antoni Macierewicz to obsesjonat i mistyk – a właściwie mistyfikator – który swoimi działaniami chce przede wszystkim zwrócić uwagę na siebie. O tym, że jest to człowiek niesterowalny politycznie i nieobliczalny, wiedzą wszyscy doskonale. Jak również o tym, że nigdy, jak do tej pory, rezultat zleconych mu działań nie był taki, jaki sobie wyobrażali zleceniodawcy. Boleśnie przekonali się o tym także Jarosław i Lech Kaczyńscy, zarówno na początku lat 90 ubiegłego wieku, jak i za czasów ich rządów.</p>
<p>Nie czas na teraz na przypominanie działań Macierewicza jako likwidatora WSI, ale jego &#8222;zasługi&#8221; w zniszczeniu ochrony kontrwywiadowczej Polski i wywiadu zagranicznego (nie tylko wojskowego) są zapewne przedmiotem wnikliwych analiz i w Moskwie i w Waszyngtonie. Od lutego 2007 roku, kiedy został opublikowany jego przesławny raport o WSI, polski wywiad nie ma co liczyć na współpracę z innymi, jak i na pozyskiwanie agentur w miejscach ważnych dla polskich interesów &#8211; także tam, gdzie działają polskie wojska.</p>
<p>Jednak Macierewicza znów wzięto do wypełnienia misji specjalnej. Ta misja to zrobienie medialnego show, mającego wyprzedzić informacje i raporty polskiej i rosyjskiej prokuratury i rosyjskiej komisji badającej, z udziałem polskich przedstawicieli, okoliczności i przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem. A dokładnie chodzi o to, aby jeżeli się nawet nie uda potwierdzić teorii spisku, który doprowadził do zbrodni (słowa samego Macierewicza), to należy tak poprowadzić tak spektakl medialno-polityczny, aby jedynymi winnymi byli przedstawiciele polskiego rządu i, oczywiście, strona rosyjska. Ma to wszystko na celu zagłuszenie informacji o jakiejkolwiek winie Lecha Kaczyńskiego, czy jego otoczenia, o jakichkolwiek zaniedbaniach z jego strony, w wyniku których TU 154M musiał lądować w warunkach, które na to nie pozwalały.</p>
<p><span id="more-4240"></span>Dla każdego obserwatora tego, co się dzieje wokół dochodzeń rosyjskich i polskich, że nie wszystko jest dokładnie tak, jak powinno być. Polski rząd ma obowiązek wyjaśnienia wszystkich okoliczności i kulis wypadku, a czynniki społeczne mają prawo do jego kontroli. Pod warunkiem, że robią to w sposób rzetelny i bezstronny. Macierewicz w najmniejszym stopniu tego nie gwarantuje.</p>
<p>Ważne jest wyjaśnienie, jak doszło do samej katastrofy, co było powodem, że samolot spadł na ziemię. Tylko dziwnym trafem co raz dalej odsuwane jest podstawowe pytanie, dlaczego samolot znalazł się 10. kwietnia pomiędzy godziną 8.30 a 8.41 nad lotniskiem, kiedy nie powinno go tam być. Tego samolotu, przy tych warunkach pogodowych, wyposażeniu lotniska nie powinno tam być w ogóle. I piloci, jak również zapewne osoby odpowiadające na jego pokładzie za przebieg wizyty prezydenta w Katyniu, doskonale o tym wiedziały. Należy wyjaśnić do końca to ten, kto odpowiadał za organizacje, przebieg, logistykę i zabezpieczenie całości wyjazdu delegacji prezydenta w dniu 10. kwietnia. Czy decydenci kierowali się konkretnymi procedurami, czy takowe procedury organizacji w ogóle istniały, czy były przestrzegane, czy wreszcie zachowano ludzki, normalny zdrowy rozsądek. Kto odpowiadał i za organizację i za dobór delegatów. I tu nie uniknie się pytań o rolę Lecha Kaczyńskiego i jego zaplecza. Choć te pytania nie padną ze strony zespołu poselskiego kierowanego przez Macierewicza.</p>
<p>Macierewicz ma kilka zadań. Pierwsze to obciążenie wyłącznie KPRM, a w niej jej szefa, ministra Tomasza Arabskiego (oraz odpowiedzialnego za transport lotniczy ministra Bogdana Klicha) za organizację i przebieg wyjazdu i feralnego lotu. Drugie zadanie to obciążenie strony rosyjskiej (obsługi lotniska), tak aby zdjąć odpowiedzialność z pilotów. I trzeci, nadrzędny cel, to zbudowanie modelu potwierdzającego zmowę Donalda Tuska i Władimira Putna, która doprowadziła do katastrofy. A całość ma służyć budowie i obronie mitu Lecha Kaczyńskiego.</p>
<p>Macierewicz już w pierwszym swoim wystąpieniu wskazał, kto według niego ponosi odpowiedzialność polityczną i moralną za katastrofę &#8211; rząd, pod przewodnictwem Donalda Tuska. To nie tylko jego słowa &#8211; to również opinia zleceniodawcy, Jarosława Kaczyńskiego. I choć rzeczywiście przyczyn katastrofy należy szukać nie pod Smoleńskiem, nie w Moskwie, ale w Polsce, to już wiemy, jak pod tezę będą dobierane materiały, zeznania. Jak będzie wyglądał raport.</p>
<p>Ale ten show medialny, jaki już robi Macierewicz, obróci się przeciwko niemu i przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Siła materiałów, dowodów będzie po stronie rządu i prokuratury. I będą również niewygodne pytania. I jest Janusz Palikot, który się tych pytań nie będzie bał zadawać. A sam Macierewicz nie zna umiaru. On nie ma skrupułów. Dzień w dzień będą konferencje, oskarżenia, gra emocjami, insynuacje. Tak jak dziś, kiedy do rozgrywki włączono rodziny zmarłych&#8230;</p>
<p>Polityczne motywacje Macierewicza są jasne. Będzie on usiłował &#8222;podpalić atmosferę&#8221; polityczną. Nie jest przypadkiem, że raport ma zostać przedstawiony w październiku, tuż przed wyborami samorządowymi. Jednak te rachuby mogą zawieść. Społeczeństwo ma dość tego rodzaju rozgrywek. Rozgrywek na cmentarzu tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Tekst opublikowany na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl </a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/23/petla-na-szyi-jaroslawa-kaczynskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>35</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ogórek z Krakowskiego Przedmieścia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/ogorek-z-krakowskiego-przedmiescia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/ogorek-z-krakowskiego-przedmiescia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 15:30:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4238</guid>
		<description><![CDATA[Polska to szczęśliwy kraj. Nie ma problemów z bezrobociem, z deficytem budżetowym, polskiej służby zdrowia zazdroszczą nam wszyscy, mamy stabilne systemy emerytalne, a problem alkoholizmu, czy przepełnionych więzień rozwiązaliśmy lata temu. Pozostają nam tylko więc utarczki o krzyż. Sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu jest takim wakacyjnym ogórkiem w polskim stylu. Gdyby do sprawy podejść racjonalnie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Polska to szczęśliwy kraj. Nie ma problemów z bezrobociem, z deficytem budżetowym, polskiej służby zdrowia zazdroszczą nam wszyscy, mamy stabilne systemy emerytalne, a problem alkoholizmu, czy przepełnionych więzień rozwiązaliśmy lata temu. Pozostają nam tylko więc utarczki o krzyż.</p>
<p>Sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu jest takim wakacyjnym ogórkiem w polskim stylu. Gdyby do sprawy podejść racjonalnie, to do rozwiązani tego problemy nie trzeba by było żadnych narad, ani żadnego konsensusu, ale prostej decyzji. Z jednej strony decyzji administracyjnej, nakazującej usunięcie krzyża z przestrzeni publicznej i państwowej, z drugiej głos uprawnionego, posiadającego autorytet hierarchy Kościoła katolickiego, który by pouczył wiernych i przypomniał im, czym jest tak naprawdę krzyż. Ale obie instytucje, Państwo i Kościół nie za bardzo potrafią ten swój autorytet pokazywać i wykorzystywać. Stąd media mogły się &#8222;posilić&#8221; w wakacje quasi poważnym tematem.</p>
<p>Właśnie brak autorytetu, a także kultury demokratycznej pozwolił na to, że od dwóch tygodni pod krzyżem trwają żenujące dyskusje i awantury, a politycy i grupy twórców &#8222;ruchów społecznych&#8221; mogą sobie z niego robić narzędzie rozgrywki. Dziś doszło do tego nawet, że znany medialny celebryta i manipulator, Jan Pospieszalski zrobił z obrony krzyża pod Pałacem Namiestnikowskim rozgrywkę z &#8222;Gazetą Wyborczą&#8221;&#8230;</p>
<p>Nie interesuje mnie, czyją własnością jest ten krzyż i jaką funkcję pełnił i pełni teraz. Interesuje mnie za to, jak poszczególne siły nim manipulują. Dla jednych jest to symbol pamięci o Lechu Kaczyńskim, choć przecież zginął on w innym miejscu, a od Warszawy odwrócił się, ponieważ decyzją rodziny (?) spoczął w Krakowie. Dla innych ma być symbolem narodzenie się nowej świadomości Narodu, czego emanacją ma być ponoć Ruch 10 kwietnia. Tylko, że jak się spojrzy za fasadę tego &#8222;oddolnego ruchu&#8221;, to zobaczymy tam medialne i PR-owskie zaplecze Prawa i Sprawiedliwości, a dodatkowo przyciąga on wszelkiej maści oszołomów. I tak krzyż z symbolu pamięci staje się narzędziem walki, totemem wojennym.</p>
<p>Pamięć o tragicznie zmarłych w katastrofie powinna być uczczona. Tak, również pod Krakowskim Przedmieściu. Jeżeli ten tydzień pomiędzy katastrofą, a pogrzebem pary prezydenckiej był miejscem spotkań Polaków, to warte jest to zapamiętania. Ale nie symbolem DZIELĄCYM Polaków, bo właśnie do tego wojna o krzyż doprowadziła. I dlatego, że choć niektórzy politycy PiS mówią do kamer, że Polska jest państwem katolickim, to jednak polskie państwo jest świeckie.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/ogorek-z-krakowskiego-przedmiescia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 22. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/zapiski-zza-atlantyku-22-lipca/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/zapiski-zza-atlantyku-22-lipca/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 12:11:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4235</guid>
		<description><![CDATA[Jak to się robi w Chicago Chicago jest pełne atrakcji. Ostatnio cześć śródmieścia wygląda jak krajobraz po bitwie, gdyż nagrywają film „Transformers”. To miasto ciekawych miejsc pod każdym względem, które przyciąga wielu turystów. Ale Chicago to również jedno z najbardziej skorumpowanych miast w USA. Miasto zadłużone, z ogromnymi problemami. Politycy, ci którzy mają władzę, robią [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2><span style="color: #0000ff;">Jak to się robi w Chicago</span></h2>
<p>Chicago jest pełne atrakcji. Ostatnio cześć śródmieścia wygląda jak krajobraz po bitwie, gdyż nagrywają film „Transformers”. To miasto ciekawych miejsc pod każdym względem, które przyciąga wielu turystów. Ale Chicago to również jedno z najbardziej skorumpowanych miast w USA. Miasto zadłużone, z ogromnymi problemami. Politycy, ci którzy mają władzę, robią co chcą, tak jak sławetny Al Capone, który mieszkał sobie na ulicy Wacker, manipulując politykami i całym systemem prawnym. City Hall, gdzie rezyduje mer miasta, jest w środku śródmieścia Chicago, pomiędzy ulica LaSalle, a Clark. Gubernator stanu Illinois, który decyduje o najważniejszych sprawach tego stanu rezyduje w Springfield, aż do czasu kiedy zostaje skazany za korupcje, lub podobnego typu machlojki  i z ładnej rezydencji, z klimatyzatorem, przenosi się do wiezienia stanowego.</p>
<p>W <a id="aptureLink_6J6rlfdnEa" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chicago">Chicago</a> tradycje są zachowane od pokoleń, władza jest w rekach pokolenia byłych gubernatorów, merów, lub polityków tego stanu.  Kto ma pieniądze i koneksje rządzi, reszta ma robić to, co się jej mówi. W Chicago panuje prawdziwa “wolna amerykanka”, w której ludzie tego miasta są pionkami służącymi do gry.</p>
<p><span id="more-4235"></span>Chicago jest bardzo zróżnicowane. W mieście są przepiękne i drogie dzielnice, w których mieszkają głównie biali, są dzielnice latynoskie, wypełnione rodzinami siedzącymi na brukach wokół domów, są dzielnice czarnych, brudne, zaniedbane i niebezpieczne. Tak było, jest i prawdopodobnie będzie. Co chwila ginie dziecko, przypadkowo postrzelone podczas strzelaniny pomiędzy gangami, lub niewinny, który był w niewłaściwym miejscu. Od jakiegoś czasu mordowani są policjanci, którzy nie cieszą się dobrą opinią w mieście. Policjant to otyły gość, który dostaje pączki za darmo i pije kawę cały dzień. Ale tak naprawdę życie policjanta w takim mieście nie jest łatwe. W każdej chwili może stracić życie, ulec wypadkowi i ma do czynienia z rożnego rodzaju dziwnymi sytuacjami. Pensja nie jest wysoka, beneficja nie najlepsze, morale niskie a krytyka ze strony miasta oraz polityków nie pomaga.<br />
Sąd kryminalny w Chicago mieści się na ulicy Kalifornia. To smutny budynek obok, którego znajduje się więzienie, totalnie przepełnione. Ci, którzy tam siedzą, to w większości czarni. Jakkolwiek najnowszym mieszkańcem tego wiezienia będzie oficer policji, który przez ostatnie 30 lat torturował w celu uzyskania zeznań. Torturował głównie czarnych, gdyż pod wpływem narkotyków, bici, przyznawali się do wszystkiego i szli siedzieć na kilkanaście lat wiezienia. Problem jest w tym, że wielu niewinnych siedziało latami w wiezieniu a wielu przebywając często pomiędzy mordercami, ci małego kalibru przestępcy stawali się dużego kalibru przestępcami. Dodatkowo ktoś musi im za te lata zapłacić i będą to podatnicy.  Proces policjanta Burga, ma zapoczątkować zmiany pomiędzy policja, a czarnymi, ma zmienić sytuację panująca w policji. Jeden z oficerów pracujących w Burgem powiedział, że policjanci nie będą chcieli wykonywać swojej pracy, jeżeli w przyszłości mogą być sądzeni. I jest w tym dużo prawdy, biorąc pod uwagę z kim, oraz z czym policjanci maja do czynienia każdego dnia. Ale policjant to przedstawiciel prawa a nie kat, jego zadaniem jest obrona.</p>
<p>Ta korupcja w policji jest rezultatem korupcji pomiędzy politykami tego stanu i miasta Chicago. Właśnie toczy się proces, byłego gubernatora Roda Blagojevicha, który miedzy innymi jest sadzony o korupcję i wiele innych rzeczy. Blago znienawidzony był przez wszystkich, Demokratów, Republikanów, mieszkańców miasta. Agenci federalni posiadają 500 godzin taśm z nagraniami konwersacji byłego gubernatora, który dyskutuje ile może dostać za różnego rodzaju propozycje. Blago twierdzi, że jest niewinny, że to taka polityka Chicago. Jako świadków chciał nawet przywołać Prezydenta Baracka Obamę. Jeżeli Blago zostanie uznany za winnego, grozi mu 20 lat więzienia oraz kara $250,000. Trudno powiedzieć, na co wydal kasę Blagojevich, który twierdzi, że  nie ma nawet na prawników. Stan Illinois nie tylko płaci za zorganizowanie mu procesu, ale również za jego obronę. Aby zarobić, Blago, oraz jego żona brali udział w każdym programie, oraz reality show. Każdy w Ameryce wie kim jest Blago, nie ma programu telewizyjnego czy radiowego aby go nie widzieć. <a id="aptureLink_JA5It242ep" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Rod%20Blagojevich">Blagojevich</a> nie jest pierwszym gubernatorem, który może spędzić życie za kratkami. Jego poprzednik, George Ryan w podeszłym wieku też odsiaduje swoją karę. To tak jakby z przyjęciem stanowiska gubernatora, kandydat również akceptował fakt, że skończy za kratkami.  Blago twierdzi, że oskarżenia są fałszywe, jest niewinny, nic złego nie zrobił i on jeszcze wszystkim pokaże. Blago to profesjonalista w manipulowaniu ludźmi, oraz mediami. Nikt nie wie na kogo może wskazać i pogrążyć. Ci, którzy mieli z nim jakiekolwiek kontakty, siedzą cicho gdyż grozi im komisja etyki, oraz koniec kariery politycznej. Miasto żyje procesem Blago, który wierzy, że korupcja oraz manipulowanie to chleb dzienny w polityce. Tylko żeby się nie zdziwił jak jego sąsiadem będzie były gubernator, a obecny wiezień, George Ryan, który również twierdził, że był całkowicie niewinny&#8230;<br />
Pozdrowienia z Chicago<br />
<strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/zapiski-zza-atlantyku-22-lipca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Martwa partia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/19/martwa-partia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/19/martwa-partia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2010 16:43:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4228</guid>
		<description><![CDATA[Od pewnego czasu w internecie zaczęło funkcjonować określenie &#8222;nekropartia&#8221;, w kontekście Prawa i Sprawiedliwości. To niezbyt eleganckie sformułowanie ma jednak głębokie uzasadnienie. Platforma Obywatelska praktycznie nie zareagowała na konferencję prasową Jarosława Kaczyńskiego, który niedwuznacznie oskarżył Donalda Tuska i jego formację (także rząd) o przyczynienie się do katastrofy smoleńskiej, a na pewno o &#8222;moralne i polityczne&#8221; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Od pewnego czasu w internecie zaczęło funkcjonować określenie <em>&#8222;nekropartia&#8221;,</em> w kontekście Prawa i Sprawiedliwości. To niezbyt eleganckie sformułowanie ma jednak głębokie uzasadnienie.</p>
<p>Platforma Obywatelska praktycznie nie zareagowała na konferencję prasową Jarosława Kaczyńskiego, który niedwuznacznie oskarżył Donalda Tuska i jego formację (także rząd) o przyczynienie się do katastrofy smoleńskiej, a na pewno o &#8222;moralne i polityczne&#8221; sprawstwo. Także wypowiedź posła Joachima Brudzińskiego, w programie Moniki Olejnik, &#8222;Kropka nad i&#8221; nie spotkała się z oficjalnym odzewem. I bitwa o krzyż na Krakowskim Przedmieściu nie jest w sferze zainteresowania PO. Słusznie, ponieważ wchodzenie w polemiki na tym poziomie tylko przyczyniłoby się do zaostrzenia sytuacji.</p>
<p>Wszystko to wynika z tego, że PiS i Jarosław Kaczyński nie mają żadnego programu, który mógłby być programem &#8222;na tak&#8221;. Zarówno na kampanię samorządową, jak i parlamentarną. Pomimo dość bogatego zaplecza intelektualnego, w postaci Ośrodka Myśli Politycznej, czy Instytutu Sobieskiego, nie mówiąc o takich tuzach, jak Jadwiga Staniszkis, Zdzisław Krasnodębski, czy Ryszard Legutko, PiS nie ma żadnego programu. Wszystkie projekty i pomysły zostały już dawno zgrane, a były to pomysły samego Jarosława Kaczyńskiego. I pomysł IV RP, i Polska solidarna &#8211; to są już tematy nie wzbudzające emocji, ani nie przyciągające wyborców. Jedynym pomysłem pozostaje gra pamięcią Lecha Kaczyńskiego. Nekropolityka&#8230;</p>
<p>Ostre tony w wypowiedziach Kaczyńskiego, Brudzińskiego, czy Jacka Kurskiego tłumaczone są traumą po katastrofie i odreagowaniem. Po ponad trzech miesiącach po katastrofie następuję otrzeźwienie. Tak, rzeczywiście &#8211; otrzeźwienie następuję, ale po kampanii wyborczej &#8211; i to tylko wśród części politycznych działaczy. Tych, którzy przez ścisłe kierownictwo kampanii, Joannę Kluzik-Rostkowską i Pawła Poncyliusza, zostali odstawienie na boczny tor. Stara gwardia partyjna, zwana też &#8222;zakonem PC&#8221;, odczuła zmianę wizerunku Jarosława Kaczyńskiego jako utratę własnej tożsamości i zaprzeczenie ideom partii. O tym, jak głębokie są podziały pomiędzy &#8222;liberałami&#8221; i &#8222;integrystami&#8221; partyjnymi świadczy to, że Joanna Kluzik-Rostkowska, która odebrała w wieczór wyborczy szczere gratulacje od Jarosława Kaczyńskiego za prowadzenie sztabu wyborczego, dziś nie jest wcale pewną kandydatką klubu parlamentarnego PiS na urząd wicemarszałka Sejmu. Zresztą wypowiedzi Kaczyńskiego pokazują, kto dziś jest bliżej jego ucha&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński po raz kolejny pokazał jak jest zdolnym politykiem. Zdolnym do destrukcji. W ciągu niewielkiego czasu, grając kartą smoleńską, odzyska wpływy w twardym elektoracie, także tym radiomaryjnym, a utraci poparcie tych, którym bliżej do umiarkowanego centrum. I na nic będzie straszenie monopolem Platformy Obywatelskiej, miękką dyktaturą Donalda Tuska. Kaczyński grając wyostrzeniem kursu politycznego, realizując projekt polaryzacji sceny politycznej, sam tworzy sukces i pozycję Platformy Obywatelskiej.</p>
<p>PiS partią martwą programowo, ideowo, mentalnie, tak jak wypalony jest jej przywódca. Nie wierzę, że nie widzą tego jej działacze. Tylko kto przedłoży wreszcie prawdę nad profity sejmowe, diety poselskie, spokój?</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://wprost.pl/ar/202653/Martwa-partia/" target="_blank">Wprost.pl</a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/19/martwa-partia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Naszym programem jest&#8230;&#8221;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/17/naszym-programem-jest/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/17/naszym-programem-jest/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jul 2010 14:52:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4223</guid>
		<description><![CDATA[Piątkową konferencję Jarosława Kaczyńskiego w siedzibie partii, na ulicy Nowogrodzkiej można rozpatrywać w wariancie komentarzy politycznych, choć bardziej wskazane byłoby spojrzenie na nią w kategoriach czysto ludzkich i psychologicznych. To drugie powinno być domeną psychologów, psychologów społecznych, terapeutów, ale oni jeszcze trzymają się z daleka od polityki, choć może niesłusznie. Być może takie analizy słów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Piątkową konferencję Jarosława Kaczyńskiego w siedzibie partii, na ulicy Nowogrodzkiej można rozpatrywać w wariancie komentarzy politycznych, choć bardziej wskazane byłoby spojrzenie na nią w kategoriach czysto ludzkich i psychologicznych. To drugie powinno być domeną psychologów, psychologów społecznych, terapeutów, ale oni jeszcze trzymają się z daleka od polityki, choć może niesłusznie. Być może takie analizy słów i działań polityków przyniosłyby lepsze efekty, niż prace ośrodków opinii publicznej.</p>
<p>Z punktu widzenia czystej gry politycznej można powiedzieć tak; Jarosław Kaczyński zakończył jedną kampanię i rozpoczął drugą, samorządową. Uznał, że elektorat centrowy nie jest mu już przydatny, że w kampanii regionalnej sprawdzi się twardy, wierny elektorat, który motywuje się zupełnie innymi przesłaniami. I będzie to oczywiście prawda. Do walki potrzebne są inne argumenty i inne narzędzia, rozgrywka prowadzona jest bardziej poza mediami. Tu mniejszą rolę odgrywa wizerunek Jarosława Kaczyńskiego, większą za to jasne, twarde, prostolinijne przesłanie podziału na MY i ONI. A co oni, to ci, którzy przyczynili się do śmierci (męczeńskiej) Lecha Kaczyńskiego, a do tego jeszcze atakują symbol jego śmierci, czyli krzyż pod Pałacem Namiestnikowskim.</p>
<p>Ale dużo ciekawszy jest jednak wątek psychologiczny, osobisty, jakim kieruje się Jarosław Kaczyński. Otóż wydaje mi się, że Kaczyński zastąpił jeden cel swojej polityki innym. Od dłuższego czasu, od wielu miesięcy miałem wrażenie, że osią polityki Jarosława Kaczyńskiego była chęć doprowadzenia swojego brata do ponownego wyboru na stanowisko Prezydenta RP. Kiedy z powodu katastrofy smoleńskiej stało się to niemożliwe, Kaczyński postanowił zmienić ten cel na inny. Tym celem jest wyjaśnienie okoliczności śmierci brata, pokazanie winnych, ukaranie ich. Programem Kaczyńskiego stała się zemsta.</p>
<p><span id="more-4223"></span>Jarosław Kaczyński zdecydował się na wojnę i przestawienie swojej partii na tory wojenne. Programem jego partii jest śmierć Lecha Kaczyńskiego i jej kulisy i wokół tego będzie prowadzona cała działalność i narracja partii. Myliłby się jednak ten, kto uważa, że Kaczyńskiemu zależy na rzetelnym wyjaśnieniu sprawy. On już WIE, kto ponosi odpowiedzialność (moralną i polityczną) za katastrofę, a jej faktyczne powody, przyczyny pośrednie, bezpośrednie, czynniki organizacyjne, zaniedbania instytucji państwa i poszczególnych ludzi, będą miały dla niego tylko takie znaczenie, o ile dadzą się zaadaptować do jego linii politycznej. Mówiąc wprost &#8211; on już wie, że winnym jest Donald Tusk, pospołu z Władimirem Putinem.</p>
<p>Jarosław Kaczyński nie zrezygnował z brata. On teraz pełni w jego wizji inną rolę. Nie jest już i nie będzie prezydentem, został męczennikiem i ikoną nowego kultu, wokół którego będzie organizowała się partia i jej działania. Dla Kaczyńskiego najważniejsza jest katastrofa i pamięć brata, który staję się swoistą ikonografią ruchu.</p>
<p>Wszyscy chcą wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej i wszyscy mogą zadać każde pytanie, które może nas przybliżyć do odkrycia prawdy. Pytać może również Kaczyński, nikt mu tego nie może zabronić. Ale to, co zrobił Kaczyński, czyli rzucił oskarżenia o moralną odpowiedzialność za katastrofę &#8211; stawia go dokładnie po tej samej stronie, co Janusza Palikota, który pyta, czy Lech Kaczyński nie był przypadkiem pijany i czy w tym stanie nie wywierał wpływu na załogę samolotu.</p>
<p>Szef PiS-u chciałby ustalać reguły moralne, a punktem odniesienia ma być jego brat i stosunek do niego i pamięci o nim. Według tego standardu każdy kto ma inne zdanie na temat zasadności dalszego funkcjonowania krzyża na Krakowskim Przedmieściu, popełnia &#8222;ciężkie moralne nadużycie&#8221;. Tak właśnie wygląda cynizm i relatywizm&#8230;</p>
<p>I tak właśnie z czasów idei IV RP przechodzimy do idei politycznej opartej o fantom Lecha Kaczyńskiego, którego podstawą ma być teoria spisku i odpowiedzialności za katastrofę.</p>
<p>Tylko, że argumenty, jakie ma Jarosław Kaczyński, są słabe. Myślę, że gra katastrofą smoleńską, jak funkcją polityki, źle się dla niego skończy. Lepiej dla i dla niego i dla pamięci jego brata, i dla Polski byłoby, aby tej gry nie rozpoczynał.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/17/naszym-programem-jest/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 16. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/16/zapiski-zza-atlantyku-16-lipca-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/16/zapiski-zza-atlantyku-16-lipca-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jul 2010 09:57:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4220</guid>
		<description><![CDATA[Mad Mel Wściekły, prawdopodobnie pijany i dyszący Mel Gibson, aka Brave Heart, krzyczy przez słuchawkę do matki swojego najmłodszego dziecka “Zgwałcą cię czarni i będzie to twoja wina bo ubierasz się jak &#8230;..; kim ty jesteś, skończysz w ziemi, potrafię to zaaranżować”. Trzy taśmy z pogróżkami oraz wyzwiskami nie tylko w stosunku to Oksany Grigorievnej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2></h2>
<h2><span style="color: #0000ff;">Mad Mel</span></h2>
<p>Wściekły, prawdopodobnie pijany i dyszący Mel Gibson, aka Brave Heart, krzyczy przez słuchawkę do matki swojego najmłodszego dziecka <em>“Zgwałcą cię czarni i będzie to twoja wina bo ubierasz się jak &#8230;..; kim ty jesteś, skończysz  w ziemi, potrafię to zaaranżować”</em>. Trzy taśmy z pogróżkami oraz wyzwiskami nie tylko w stosunku to Oksany Grigorievnej obiegły media i Gibson, który od kilku lat miał przydomek rasisty oraz antysemity, stał eis ulubionym tematem Ameryki. Mel Gibson, przez wiele lat, przykładny ojciec oraz mąż nagle znalazł sobie nowy obiekt miłosny, porzucił żonę, dzieci i zamieszkał z rosyjską piosenkarką i wkrótce na świat przyszło ich pierwsze dziecko. Sielanka nie trwała długo, na początku roku, Grigorievna podała, że Gibson uderzył ją w twarz powodując złamanie zęba. Para rozeszła się, a Gibson musiał wypłacić całkiem sporą sumę pieniężną na dziecko z Rosjanka. Pełna kultura. Ostatni film 54-letniego aktora zrobił klapę, powodem może być powtarzanie tej samej roli. Kiedy pierwsza taśma dostała się do opinii publicznej, prawdę mówiąc, nikogo to nie zdziwiło, że Gibson uważa Meksykanów za mniej niż ludzi, że jest rasista oraz antysemitą. Ostre słowa, ale słowa potwierdzone przez jego wypowiedzi.</p>
<p>Były ulubieniec milionów okazał się maniakalnym typem, pijakiem, który wypowiada słowa i obraza się na tych, którzy mają problem z jego wypowiedziami. Gibson, tak jak i sportowcy czy politycy, to osoba publiczna i za to ma płacone spore sumy pieniężne. Ze sławą jednak wiąże się pewien koszt, koszt braku prywatności oraz, ciągłej inwigilacji ze strony mediów oraz fanów, którzy nie zawsze są zbyt mili.</p>
<p><span id="more-4220"></span></p>
<p><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2010/07/Mel.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-4221" title="Mel" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2010/07/Mel.jpg" alt="" width="260" height="190" /></a></p>
<p>W swoich filmach, Mel Gibson to wesoły i dowcipny glina, ojciec, zwariowany bohater, który walczy z nieprawością; to obrońca skrzywdzonych, to waleczny Szkot William Wallace, prawdziwy Maverick, którego latami oglądano z przyjemnością. A ze od czasu do czasu pojawiał się chwiejąc na nogach i powiedział nie zawsze to co jest uważane za poprawne, wybaczano mu, Gibson wracał jak bumerang na ekrany zarabiając miliony.</p>
<p>Kiedy w 2004 roku ukazał się film “Pasja”, ukazujący cierpienie Jezusa oraz Żydów jako tych, którzy go zdradzili, w Ameryce widać było istniejący ogromny antysemityzm, o który posadzą się Polaków, oraz Europejczyków.  Późniejsze wypowiedzi aktora podczas pijanych ekscesów potwierdziły jego antysemicki stosunek do Żydów. Kiedy policja zatrzymała pijanego Gibsona, aktor najpierw zapytał oficera czy jest Żydem a potem powiedział, że Żydzi są winni wszystkim wojnom  i że należało im się to co się stało podczas II WŚ. Fakt, ludzie mówią różne rzeczy, kiedy są pijani i można debatować,  czy to oni wypowiadali owe opinie czy wypita tequila. Mel Gibson Mr. Hyde i Dr. Jekyll w jednej osobie. Nigdy nie wiadomo, który z nich będzie dominował.</p>
<p>Filmy Gibsona zarobiły miliony. Kto nie lubi oglądać „Braveheart”, „Zabójczej Broni” czy „Mavericka”?  Mel Gibson to zagorzały katolik, który według mnie wierzy, że za grzechy należy się kara.  „Pasja” była dla niego forma katharsis, ukazaniem, że wszyscy jesteśmy grzesznikami i należy nam się kara. Gibson to Jezus, ból przezywany przez Jezusa to ból Gibsona. Każdy bohater Gibsona jest albo bity, podłączany do prądu, albo w jakiś sposób poddany cierpieniu fizycznemu. Ewangelia według Świętego Mela  jest taka &#8211; wybacz tym, którzy cie prześladują, tak długo jak się ze mną zgadzasz, nie krytykujesz ani mnie, moich opinii ani moich filmów.  „Pasje” jako film trudno ocenić lub krytykować. W końcu jest to film o cierpieniu oraz śmierci Jezusa. To co mi przeszkadzało, to masochistyczne do przesady przedstawienie ostatnich godzin życia Chrystusa. Czy naprawdę było konieczne ukazanie bicia, cierpienia oraz poniżania Jezusa? Kiedy Martin Scorsese zrobił film pt „Ostatnie kuszenie Jezusa Chrystusa”,  jeden z ciekawszych filmów na temat religii, został prawie ukrzyżowany za to, że ośmielił się ukazać wizje Jezusa, w której ma żonę i dzieci. Tego, ze pragnął być zwykłym człowiekiem. I nikt nad nim nie płakał. Ostatnim dużym sukcesem filmowym Gibsona było „Apocalipto”, w którym też mogliśmy sobie pooglądać różne przerażające sceny mordowania i bicia.</p>
<p>Pogróżki nagrane na taśmie wszczęły postępowanie przeciwko aktorowi i prokuratura w każdej chwili może mu postawić zarzuty za pobicie matki jego najmłodszego dziecka.  Gibson, w swojej obronie, podkreśla, że jego problem z alkoholem jest przyczyna jego zachowania. I być może tak jest. Dlaczego teraz Griegorievna udostępniła taśmy, a nie kilka miesięcy temu kiedy, według jej zeznań Gibson ją uderzył? Dlaczego nie poszła na policję i nie złożyła oskarżenia? Nie bronie Gibsona, ale uważam, że Gibson jest produktem tego kraju i to co mówi po pijanemu, wielu w tym kraju myśli po trzeźwemu. Możliwe, że ostatnie zachowanie aktora będzie ostatnim gwoździem w jego karierze, zarówno aktorskiej jak i reżyserskiej.  Ale w Ameryce niektórym wybacza się wszystko, a innym nic.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/16/zapiski-zza-atlantyku-16-lipca-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mit i kit</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/15/mit-i-kit/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/15/mit-i-kit/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 13:32:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4215</guid>
		<description><![CDATA[Polska polityka jest pełna symboli. Symboli, odniesień do nich, konotacji i nawiązań, a symbole mają to do siebie, że często są oderwane od życia, kontekstu, realiów. Warto, za nim te mity powstaną, przeciwstawić się nim. Trzeźwym, racjonalnym pojmowaniem rzeczywistości. W Polsce ostatnimi laty modne stało się pojęcie &#8222;polityki historycznej&#8221;, co mało w ogóle ma wspólnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Polska polityka jest pełna symboli. Symboli, odniesień do nich, konotacji i nawiązań, a symbole mają to do siebie, że często są oderwane od życia, kontekstu, realiów. Warto, za nim te mity powstaną, przeciwstawić się nim. Trzeźwym, racjonalnym pojmowaniem rzeczywistości. W Polsce ostatnimi laty modne stało się pojęcie &#8222;polityki historycznej&#8221;, co mało w ogóle ma wspólnego z historią, jako nauką, a bliższe jest manipulacji, co przecież jest kwintesencją polityki.</p>
<p>Już w kilka dni po katastrofie pod Smoleńskiem, kiedy zapadła decyzja o pochowaniu pary prezydenckiej na Wawelu, było wiadome, że sam wypadek, jak i postać Lecha Kaczyńskiego będą wykorzystywane w polityce. Katastrofa od samego początku obrastała teoriami spisku, mitami męczeństwa, była środkiem do realizacji celów politycznych. I choć brat zmarłego prezydenta odżegnywał się w kampanii wyborczej wprost do samego wypadku, to już jego zaplecze takich skrupułów nie miało.</p>
<p>Jarosław Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość po zakończeniu prezydenckiej kampanii wyborczej, która zakończyła się dla szefa PiS bardzo dobrym wynikiem, automatycznie przystąpił do następnej, samorządowej. Dobry wynik ma być przepustką do sukcesu na jesieni, a także w wyborach przyszłorocznych. Ale jeszcze ważniejsze od wyniku wyborczego dla samego Jarosława Kaczyńskiego ważniejsze jest zbudowanie mitu i jednocześnie kultu Lecha Kaczyńskiego. To wymyka się racjonalnym ocenom i ci, którzy chcieliby ocenić postawę i działania Jarosława Kaczyńskiego w kategoriach stricte politycznych, robią poważny błąd metodologiczny.</p>
<p>Katastrofa TU 154M ma być dla Prawa i Sprawiedliwości czymś w rodzaju nowego aktu założycielskiego nowej ery politycznej. Dlatego tak uparcie Jarosław Kaczyński mówi o bohaterskiej i męczeńskiej śmierci swojego brata, dlatego również podkreśla ostatnio &#8222;nikczemną&#8221; postawę Platformy Obywatelskiej, a specjalnie premiera Donalda Tuska. Ważną rolę w kreacji tego kultu Lecha Kaczyńskiego odgrywają gesty i materialne dowody kultu, jak sarkofag, koniecznie na Wawelu, czy krzyż pod Pałacem Namiestnikowskim. W całej awanturze o ten krzyż nie chodzi wcale o odczucia społeczne, lecz o miejsce hołdu Lechowi Kaczyńskiemu.</p>
<p>Z tym mitem, kultem bohaterszczyzny IV RP trzeba walczyć. Nie z postacią Lecha Kaczyńskiego, bo jego działania, jak prezydenta oceni historia, naukowcy, politolodzy. Trzeba walczyć z chorobliwym, manipulacyjnym przekazem, że Kaczyński świadomie oddał życie pod Smoleńskiem (u wrót nekropolii katyńskiej) za swoje przekonania, wiarę idee. Takie podejście do sprawy powoduje to, że ten mit przykryje śmierć wielu wartościowych ludzi, ojców, matek, dzieci, ale także urzędników państwa, oficerów, którzy zginęli w bezsensownym wypadku lotniczym.</p>
<p>Teorie i mity wokół katastrofy smoleńskiej tworzone są po to, aby nie łączyć obywateli, ale ich właśnie podzielić. Im więcej teorii, o zamachu, spisku – tym większa możliwość wywyższenia ponad miarę tych, którzy nie zawsze na to zasługiwali. Kaczyński tworząc mit swojego brata ma konkretne cele polityczne, ale także inne &#8211; to chęć podzielenia społeczeństwa na prawdziwych patriotów (My, Naród) i na tych, którzy nie mają prawa według Prawych Polaków się do wybrańców zaliczać. To możliwość podzielenia społeczeństwa. Wyjaśnienie kulis katastrofy powinno boleśnie przerwać budowę mitu.</p>
<p>Aby zakończyć budowę mitu Lecha Kaczyńskiego, oprócz szybkiego wyjaśnienia kulis katastrofy, konieczne jest dokonanie rzetelnej oceny jego prezydentury. I pokazanie, że Lech Kaczyński nie był dobrym prezydentem, dobrym politykiem, ani tym bardziej mężem stanu. Nie powinien w ogóle zamieszkać w Pałacu Namiestnikowskim, popchnęła go do tego wybujała ambicja brata. Gdyby nie ona, pozostałby lubianym nauczycielem akademickim i średniej klasy naukowcem. I żadnym materiałem na bohatera mitów&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://www.wprost.pl/ar/202203/Mit-i-kit/" target="_blank">Wprost.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/15/mit-i-kit/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pianino Kaczyńskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/14/pianino-kaczynskiego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/14/pianino-kaczynskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jul 2010 14:38:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4211</guid>
		<description><![CDATA[Łoskot spadającego na chodnik przed willą pianina, zakończył porządki. Wcześniej Jarosław Kaczyński podeptał rogowe okulary, a atrapa metalowego czajniczka rozbiła się na ścianie pokoju. Możemy znów być sobą&#8230; W trakcie kampanii wyborczej co i rusz czytałem, jak to Jarosław Kaczyński po katastrofie smoleńskiej się zmienił, Jako człowiek, dotknięty wielką tragedią, ale również jako polityk. Tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Łoskot spadającego na chodnik przed willą pianina, zakończył porządki. Wcześniej Jarosław Kaczyński podeptał rogowe okulary, a atrapa metalowego czajniczka rozbiła się na ścianie pokoju. Możemy znów być sobą&#8230;</p>
<p>W trakcie kampanii wyborczej co i rusz czytałem, jak to Jarosław Kaczyński po katastrofie smoleńskiej się zmienił, Jako człowiek, dotknięty wielką tragedią, ale również jako polityk. Tak jakby tragedia osobista, a także tragedia jego partii, miały się wprost, kojąco przełożyć na na jego spojrzenie na rzeczywistość, państwo, swoją rolę w polityce, osąd przeciwników politycznych. Ja w tę przemianę nie wierzyłem ani ułamka sekundy, ponieważ &#8222;od zawsze&#8221; uważałem Kaczyńskiego za wyrafinowanego, bezwzględnego, nie mającego skrupułów gracza politycznego, który nie cofnie się przed niczym. To co widzieliśmy w kampanii, to była kreacja i triki polityczne, zbolała maska, uzupełniona czarnym garniturem. Portret, nakreślony rękami Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Pawła Poncyliusza. Posłanka PiS jest na urlopie, Poncyliusz leczy nadwyrężony kręgosłup&#8230; &#8222;Chata wolna, oj, będzie bal&#8230;&#8221;. I jest&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński stoi na czele partii, której główny, żelaznym elektoratem są ludzie sfrustrowani, odrzuceni, żądni zemsty i odwetu. I Kaczyński im to daje. On nie potrafi żyć bez chęci zemsty, rozliczeń, spisków i atmosfery podejrzliwości. I dwa wywiady, łagodny, Michała Szułdrzyńskiego dla &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;,  i ten drugi, bez zahamowań, Tomasz Sakiewicza i Katarzyny Hejke dla &#8222;Gazety Polskiej&#8221;, odsłaniają nam Kaczyńskiego takiego jak dawniej. Nie, jednak nie takiego &#8211; innego, ponieważ nie mającego hamulca w postaci brata i nie mającego innego celu, niż odwet na tych, którzy według niego doprowadzili do jego śmierci.</p>
<p><img class="alignleft" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Kaczynskinatrybunie.jpg" alt="" width="400" height="285" /></p>
<p>Kaczyński z pełną premedytacją powraca na tory wojenne. Nie jest to jednak wojna polsko-polska, która by zakładała jednak jakiekolwiek podstawy ideowe działalności Kaczyńskiego. To jest wprost wypowiedziana wojna przeciwnikom politycznym, Donaldowi Tuskowi i Platformie Obywatelskiej. Świadczą o tym cytaty, z własnych wypowiedzi, które Kaczyński sam przytacza. Kaczyński oskarżający rząd o „zbrodniczą politykę&#8221;, zamyka drogę do dyskusji i współpracy. Zresztą nigdy tak naprawdę nie było mowy o jakiejkolwiek współpracy, umowach ponad podziałami, interesie społecznym. Teraz gra idzie o utrzymanie mitu Lecha Kaczyńskiego i mitu smoleńskiego &#8211; najchętniej mitu zamachu, wynikającego ze spisku Donalda Tuska z Władimirem Putinem. Jarosław Kaczyński wyraźnie to sugeruje, opowiadając w wywiadzie dla &#8222;Gazety Polskiej&#8221;, że jego nazwisko było do końca na liście pasażerów TU 154M. Szef PiS-u nie ma wątpliwości, kto ponosi odpowiedzialność polityczną za katastrofę, a ta kryminalna, to tylko kwestia czasu.</p>
<p>Kaczyński dał sygnał do walki dla takich inicjatyw, jak Ruch 10 Kwietnia, czy Katyń 2010, dla dziennikarzy &#8222;Gazeta Polskiej&#8221; i &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;, blogerów Salonu24. Również wraca do środowiska radiomaryjnego. I definitywnie zamyka się na wyborcę centrowego. Jego twarda retoryka i nowa wojna może mu przynieść krótkoterminowy sukces w jesiennej kampanii samorządowej, ale już przyszłoroczne wybory parlamentarne będą klęską,. Ale chyba Kaczyński przestał już patrzeć kategoriami kalkulacji politycznej. On prowadzi politykę mitologiczną. Mit IV RP ma zostać zamieniony przez mit smoleński. Tylko, że to droga donikąd.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/14/pianino-kaczynskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ekspiacja na życzenie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/13/ekspiacja-na-zyczenie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/13/ekspiacja-na-zyczenie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 10:28:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4201</guid>
		<description><![CDATA[Uff&#8230; Można spokojnie odetchnąć. Nie, to jeszcze nie koniec upałów. To tylko koniec przedstawienia pod roboczą nazwą &#8222;Wszystkie przemiany Jarosława Kaczyńskiego&#8221;. Szef Prawa i i Sprawiedliwości udzielił wywiadu redaktorowi Michałowi Szułdrzyńskiemu z &#8222;Rzeczpospolitej”, którego z racji jego kultury osobistej i wykształcenia filozoficznego, trudno uznać za drapieżnego dziennikarza. Zawartość i efekt tego wywiadu najlepiej został określony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Uff&#8230; Można spokojnie odetchnąć. Nie, to jeszcze nie koniec upałów. To tylko koniec przedstawienia pod roboczą nazwą &#8222;Wszystkie przemiany Jarosława Kaczyńskiego&#8221;.</p>
<p>Szef Prawa i i Sprawiedliwości udzielił wywiadu redaktorowi Michałowi Szułdrzyńskiemu z &#8222;Rzeczpospolitej”, którego z racji jego kultury osobistej i wykształcenia filozoficznego, trudno uznać za drapieżnego dziennikarza. Zawartość i efekt tego wywiadu najlepiej został określony przez anonimową, oczywiście, opinię jednego z polityków PiS, przytoczoną na portalu społecznościowym Twitter przez innego dziennikarza;</p>
<p><em>&#8222;Dwa miesiące ciężkiej pracy poszły w piach&#8221;</em></p>
<p>Tak, właśnie dwa miesiące budowania nowego oblicza i nowego wizerunku Kaczyńskiego i jego formacji, po raz kolejny zostały zniweczone jednym niezbyt długi wywiadem. Kaczyński wrócił do swojej starej retoryki, swojej metody wyrażania swojego zdania, która zakłada, że to tylko on ma rację, on określa standardy, jakie powinny panować w polityce, i tylko on jest punktem odniesienia.</p>
<p>Specjaliści od kreowania wizerunku i jego sztabowcy robili wszystko, aby spektrum zwolenników Kaczyńskiego i jego partii powiększyło się. Przybrało to po I rundzie wyborów formę groteski politycznej, kiedy Kaczyński na trybunie wiecowej zaczął stawiać obok siebie obraz lewicowego polityka Oleksego, a potem samego Edwarda Gierka – patriotę w trudnych czasach.</p>
<p>Kaczyński nie byłby sobą, gdyby nie zostawiony sam sobie, dając wywiad do sprzyjającego mu wyraźnie medium, nie pokazał swojej naturalnej twarzy. W tydzień po wyborach wziął w swoje ręce na nowo zadanie kreacji polityki własnej partii. Zresztą nie tylko on, ponieważ również pozwolono na nowo pojawić się w mediach Zbigniewowi Ziobro, carte blanche na wypowiedzi otrzymali Marek Migalski, Beata Kempa, Ryszard Czarnecki, czy Karol Karski. To za ich przyczyną do politycznej rozgrywki włączono krzyż z przed Pałacu Namiestnikowskiego, to oni również kierują dyskusję w stronę sprawy smoleńskiej. Ale rys ideologiczny określa Jarosław Kaczyński, a tą nową ideologią będzie właśnie katastrofa pod Smoleńskiem. To właśnie mit „męczeńsko” zmarłego brata ma nieść jego i jego formację przez najbliższe lata.</p>
<p>Po drugiej stronie (i tym razem nie jest to miejsce, gdzie kiedyś stało ZOMO&#8230;) są ci, którzy mają inne poglądy, niż on sam, przede wszystkim krytycy jego brata. Mają oni teraz niepowtarzalną okazję dokonania głębokiej ekspiacji, przeproszenia Jarosław Kaczyńskiego, generalnie za wszytko, a wtedy on zniży się do rozmów i współpracy. Nie muszę chyba dodawać, że na jego warunkach&#8230;</p>
<p>To, że Jarosław Kaczyński długo nie wytrzyma w gorsecie poprawności, było wiadome wszystkim przytomnym obserwatorom sceny politycznej. Nie wiadomo było tylko, jak długo to potrwa. Jak się okazało, bez wojny (polsko-polskiej) Kaczyński oddychać, żyć i działać nie może. Wszystkie scenariusze biorą w łeb, kiedy Kaczyński mówi z „serca”.</p>
<p>Ta kolejna wolta Kaczyńskiego to dobra informacja dla Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej. Tak przewidywalna i trywialnie jednoznaczna opozycja to coś, co można sobie wymarzyć. Teraz tylko już wystarczy postraszyć i lewicę i samych wyborców „wilkiem w skórze owcy”, a oni sami przejdą przez płot do jego zagrody. Taki lider opozycji, jakim jest Jarosław Kaczyński, to olbrzymi skarb dla rządzących…</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/13/ekspiacja-na-zyczenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Republika smoleńska</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/12/republika-smolenska/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/12/republika-smolenska/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 12:41:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4197</guid>
		<description><![CDATA[W trakcie tegorocznej kampanii wyborczej, prezydenckiej, Jarosław Kaczyński stwierdził w pewnym momencie, że tematu tak zwanej IV RP już nie ma, przestał on funkcjonować w polskiej przestrzeni politycznej i społecznej. Później swoją opinię skorygował, twierdząc, że to tylko samo sformułowanie jest skompromitowane, ale idee i wartości, jakie jakoby były udziałem tego projektu, dalej są ważne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>W trakcie tegorocznej kampanii wyborczej, prezydenckiej, Jarosław Kaczyński stwierdził w pewnym momencie, że tematu tak zwanej IV RP już nie ma, przestał on funkcjonować w polskiej przestrzeni politycznej i społecznej. Później swoją opinię skorygował, twierdząc, że to tylko samo sformułowanie jest skompromitowane, ale idee i wartości, jakie jakoby były udziałem tego projektu, dalej są ważne dla niego, jego środowiska i wyborców. Szkoda tylko, że niewiele mają one wspólnego z tym, o czym myślał profesor Paweł Śpiewak, jeden z pomysłodawców przełomu w polskim życiu społecznym i prawdziwy gestor hasła IV RP.</p>
<p>Idea odnowienia Polski, według standardów Jarosława Kaczyńskiego, nie umarła. Potrzebny jest do niej tylko nowy &#8222;wsad&#8221;, nowe paliwo, coś, co zintegruje wokół Prawa i Sprawiedliwości i Jarosława Kaczyńskiego i stary i nowy, pozyskany ostatnio elektorat. Próba złagodzenia oblicza Kaczyńskiego w trakcie kampanii, co miało przyciągnąć elektorat lewicowy i centrowy, nie powiodła się jednak najlepiej. Bo przecież porażka nie może zostać uznana za zwycięstwo, Kaczyński bezwzględnie osiągnął mniejszą ilość głosów, niż jego brat w roku 2005, dodatkowo to porażka z przedstawicielem Platformy Obywatelskiej. Ale udało się przynajmniej zamieszać trochę w głowach młodym wyborcom, ponieważ w tej grupie Kaczyński uzyskał nadspodziewany dobry wynik.</p>
<p>Teraz czas na odtworzenie starego, dobrego oblicza walczącej partii i oparcia go o nowe &#8222;wartości&#8221;. Tym czymś ma być mit Lecha Kaczyńskiego. Nie tylko samej postaci tragicznie zmarłego prezydenta, ale również mit śmierci męczeńskiej jego i małżonki&#8230; no, może jeszcze kilkudziesięciu osób, ale tylko tych wybranych. O pozostałych milczmy&#8230;</p>
<p><span id="more-4197"></span>Już w wieczór wyboczy Jarosław Kaczyński wspomniał o tej męczeńskiej śmierci swoje brata. Był to wyraźny sygnał dla jego środowiska, aby to, co było do tej pory tylko podskórne, znalazło swoje odbicie w formie realnych działań. I tak 10 lipca &#8222;Ruch 10 Kwietnia&#8221; zorganizował na Placu Piłsudskiego i pod Pałacem Namiestnikowskim happening polityczny. Jego celem ma być zmuszenie rządu do powołania międzynarodowej komisji do zbadania okoliczności katastrofy smoleńskiej, oraz zwrócenie uwagi, jakoby rząd nie dość dobrze opiekuje się ofiarami katastrofy i ich rodzinami. Poza tym konieczne ma być sprowadzenie szczątków samolotu, już, teraz. Ma to wyraźny rys nie tylko antyrządowy, ale również antyrosyjski, ponieważ zakłada a priori złą wolę polskich organów, nie tylko rządu, ale również prokuratury, jak również rosyjskiej komisji specjalnej (MAK) i rosyjskiej prokuratury. Jeżeli zajrzymy za fasadę tego stowarzyszenia (fundacji, NGO?), to zobaczymy tam dobrze znane środowiska i instytucje, które mają PiS wspierać intelektualnie, a z których jednak partia i jej przywódcy korzystają mniej, niż umiarkowanie&#8230;</p>
<p>Działania &#8222;Ruchu 10 Kwietnia&#8221;, jak i inne podobne inicjatywy mogą jednak obrócić się przeciwko ich inicjatorom, a także przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Pytania o katastrofę, jej kulisy i sposób dochodzenia do prawdy o jej przyczynach i przebiegu, muszą również generować pytania trudne dla Jarosława Kaczyńskiego. Jeżeli pytamy się o wszystko i chcemy pełnej transparentności sprawy, to nie można uniknąć pytań o zaangażowanie Kancelarii Prezydenta w organizację wyjazdu, jego motywy pozamerytoryczne, a także o rolę samego prezydenta w podjęciu decyzji o przyziemieniu samolotu TU 154M na pod smoleńskim lotnisku. To mogą być trudne pytania i jeszcze trudniejsze odpowiedzi&#8230;</p>
<p>Do gry politycznej może służyć wszystko. Pamięć, symbole, przeszłość, przyszłość. Jednym z symboli, który JUŻ został włączony do rozgrywki politycznej jest krzyż postawiony z inicjatywy harcerzy, w kwietniu, pod Pałacem Namiestnikowskim na warszawskim Krakowskim Przedmieściu. W miejscu, które jest w jurysdykcji państwa, o czym warto przypomnieć. Był on wyrazem pamięci po tragicznie zmarłych i hołdem, złożonym przez harcerzy, a później przez szerokie rzesze społeczeństwa. Ale już wtedy, kiedy otoczony był morzem zniczy, stał się elementem gry politycznej. To obok niego Jan Pospieszalski i Ewa Stankiewicz zrealizowali swój film, &#8222;Solidarni 2010&#8243;, coś w rodzaju przesłania &#8222;odrzuconych&#8221; i oskarżenia wobec krytyków Lecha Kaczyńskiego, to pod nim spotykają się różne grupy, które nie tylko się modlą, ale również skandują hasła polityczne. Przestał być już dawno symbolem Męki Pańskiej, a staje się powoli miejscem-symbolem męczeństwa byłego prezydenta, a przede wszystkim miejscem zgromadzeń politycznych. Sam w sobie przestaje być symbolem jedności społecznej, a staje się obiektem manipulacji politycznej, skierowanej przeciwko nowemu prezydentowi, Bronisławowi Komorowskiemu. Polacy potrafią z tego samego obiektu, czy osoby zrobić symbol jedności, jak również totem wojenny &#8211; do walki z innymi, &#8222;gorszymi&#8221; Polakami. Ten podział na &#8222;naszych&#8221;, lepszych Polaków, patriotów, tych, którym po Lechu Kaczyńskim wolno było płakać, oraz tych, którzy przeżywania żałoby nie byli godni, zarysował się zaraz po samej katastrofie. Warto wspomnieć hojnie publikowane przez &#8222;Rzeczpospolitą&#8221; elukubracje Krasnodębskiego, czy Ziemkiewicza.</p>
<p>Krzyż z bezpośredniej przestrzeni Pałacu Namiestnikowskiego powinien zniknąć, co nie oznacza, że w tym miejscu, która należy do państwa i przestrzeni publicznej, nie powinien znaleźć się inny obiekt upamiętniający pamięć po wszystkich ofiarach katastrofy. To jest miejsce pamięci poległych wszystkich, którzy służyli państwu w ten mglisty kwietniowy poranek na lotnisku w Smoleńsku, ale nie jest to miejsce tragedii. To nie jest w smak zwolennikom mitu męczeńskiego Lecha Kaczyńskiego, ponieważ ten krzyż doskonale może być zaadoptowany do teorii nowej tragedii katyńskiej. Już próbuje się go nazywać II Krzyżem Katyńskim, co pozwala, już nie po cichu, ale coraz śmielej mówić i pisać o spisku na życie Lecha Kaczyńskiego, którego tropy prowadzą zarówno na Kreml, jak i w stronę Donalda Tuska. To nie był wypadek, zbieg nieszczęśliwych okoliczności, czy może nawet zaniedbania ludzkie &#8211; to był zamach i spisek. Tak szepce &#8222;ulica&#8221; i polski internet, opanowany przez zorganizowane przez &#8222;Gazetę Polską&#8221; i &#8222;Rzeczpospolitą&#8221; zwarte grupy &#8222;niezależnych blogerów&#8221;.</p>
<p>Bardzo niechętnie się mówi o innych ofiarach katastrofy smoleńskiej, jeżeli już, to tylko w kontekście zaniechań dochodzenia i żądań rozszerzenia śledztwa. Zresztą od samego początku żałoba miała wymiar nie tyle państwowy i ogólnoludzki, co &#8222;prezydencki&#8221;. Pochówek na Wawelu, ceremonia kościelna, a nie państwowa, która już od razu wyglądała na grę polityczną, tłumaczona była chęcią upamiętnienia także wszystkich ofiar, a krypta miała się stać także miejsce pamięci nie tylko pary prezydenckiej, ale wszystkich zmarłych &#8211; a także symbolicznym grobem katyńskim. I minęły trzy miesiące, a na Wawelu nie ma znaku, tablicy, która by przywoływała pamięć o pozostałych 94 poległych&#8230; Cóż, mit potrzebuje bohaterów indywidualnych&#8230;Rękę do tego przykłada również Kościół katolicki, i nie jest to bynajmniej środowisko Radia Maryja i &#8222;Naszego Dziennika&#8221;.</p>
<p>Jarosław Kaczyński nie zszedł z drogi konfrontacji i walki, o czym najdobitniej świadczy wywiad, jaki przeprowadził z nim red. Michał Szułdrzyński dla &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;. Do głosu dochodzą ludzie pokroju Zbigniewa Ziobro, który znów jest w mediach, a w obronie krzyża z Krakowskiego Przedmieścia sprokurował stricte polityczny list. Obiektem ataku i dezawuowania przez środowiska wspierające Prawo i Sprawiedliwość staje się nowy prezydent, Bronisław Komorowski. Należy już na samym początku pożegnać się z ideą prezydentury ponad podziałami, ponieważ uspokojenie sytuacji politycznej i społecznej nie jest w interesie Kaczyńskiego. To polityk konfliktu i konfrontacji, a nie konsensusu. A za nim stanie partia i klub parlamentarny, który na dniach powołołał poselski zespół do spraw wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej, który prerogatyw nie ma żadnych, ale za to będzie świetnym miejscem politycznych awantur.</p>
<p>Maskarada Jarosława Kaczyńskiego się zakończyła, teoria przemiany i współuczestnictwa jego i PiS w zmianach w Polsce, zamknięcia wojny polsko-polskiej upadła. Dziś perspektywą są wybory samorządowe i parlamentarne. Nie mając innego pomysłu, powracamy do teorii odnowy państwa. Ale nie jest to już IV RP. To ma być oparcie się na micie założycielskim, testamencie Lecha Kaczyńskiego. Nie ma to nic wspólnego z polską racją stanu, interesem społecznym, czy wspólnotą obywatelską. To jest kolejna odsłona walki o władzę, jaką toczy Jarosław Kaczyński od 20 lat&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em><strong>Tekst opublikowano na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/12/republika-smolenska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fenomenologia Janusza Palikota</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/fenomenologia-janusza-palikota/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/fenomenologia-janusza-palikota/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 08:01:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4190</guid>
		<description><![CDATA[Słychać głosy, że posła PO z Biłgoraja, Janusza Palikota należy raz, ostatecznie i bezwarunkowo &#8222;zgłuszyć&#8221;. Odwołać z funkcji w klubie parlamentarnym, zabronić mu występów publicznych. I dodatkowo jeszcze przeprosić za to, co mówi i czyni, bo to jest ponoć poniżej poziomu debaty publicznej w Polsce. Nawet jak na warunki polskiej polityki i obłudy w niej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Słychać głosy, że posła PO z Biłgoraja, Janusza Palikota należy raz, ostatecznie i bezwarunkowo &#8222;zgłuszyć&#8221;. Odwołać z funkcji w klubie parlamentarnym, zabronić mu występów publicznych. I dodatkowo jeszcze przeprosić za to, co mówi i czyni, bo to jest ponoć poniżej poziomu debaty publicznej w Polsce. Nawet jak na warunki polskiej polityki i obłudy w niej panującej, dawno takiej głupoty nie słyszałem.</p>
<p>Janusz Palikot ma prawo do wypowiadanie się na każdy temat, jako poseł posiadający mandat społeczny, i jako polityk posiadający ku temu stosowne doświadczenie, poparte wykształceniem filozoficznym. To właśnie jego wiedza i wykształcenie pozwala mu na dyskusję i skuteczną polemikę z każdym. On się nie boi sprowadzać spraw do prostych prawd i reagować na obłudę. Tak swego czasu dyskutował z Jarosławem Gowinem w sprawie metody in vitro, tak w trakcie kampanii reagował na politykę miłości odmienionego Jarosława Kaczyńskiego, tak również odpowiedział na słowa o męczeńskiej śmierci Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej. I jeżeli krytycy Palikota uznają jego słowa o &#8222;krwi na rękach&#8221; Lecha Kaczyńskiego, to równie gwałtownie powinni zareagować na wypowiedź Kaczyńskiego w wieczór wyborczy. Nie słyszałem jednak protestów, a przecież waga tych słów była nieporównywalna ze stwierdzeniem Palikota. Palikot naruszył tabu nie mówienia źle o zmarłych, które to tabu łamane jest nagminnie. Mało jednak osób zauważyło, że pamięć Lecha Kaczyńskiego została uwikłana w kontekst polityczny w słynnym &#8222;dokumencie&#8221; spółki Stankiewicz/Pospieszalski, <em>&#8222;Solidarni 2010&#8243;</em>, kiedy to &#8222;niezależny&#8221; komentator/aktor unurzał dłonie Donalda Tuska we krwi ofiar katastrofy smoleńskiej&#8230;</p>
<p><span id="more-4190"></span></p>
<p>Poseł PO doskonale wyczuł, że sprawa smoleńska stanie się dla Prawa i Sprawiedliwości nowym mitem i osią działalności politycznej na najbliższe miesiące, może na dłużej. Teorie spiskowe, nie tylko dotyczące samego lotu, ale również rozszerzające odpowiedzialność za katastrofę na szerszy krąg ludzi i instytucji, muszą mieć odpowiedź. Prostą, jednoznaczną, bezdyskusyjną, nie tylko w formie przejrzystości dochodzenia, ale również polityczną. I jeżeli intencją twórców teorii spiskowych jest oskarżenie rządu o doprowadzenie do katastrofy i mataczenie przy jej wyjaśnianiu, to intencją Palikota jest pokazanie, że oczywistość tych teorii jest równa tej, że to Lech Kaczyński przez swoje działania, zamierzone i intencjonalne, doprowadził do sytuacji, że lot TU-154 M 10. kwietnia musiał się zakończyć tragedią.</p>
<p>Słowa i postępowanie Palikota są cyniczne, tak jak cyniczne, ale może bardziej zawoalowane jest postępowanie jego przeciwników. Wykorzystuje to, co dają mu media i jego słabi adwersarze, wielokrotnie przekraczał granice poprawności politycznej, ale nie przekroczył nigdy granic prawa i tego, co w rozgrywce politycznej jest dozwolone. I wiedzą to doskonale również dziennikarze. Dyrektor TVN, Kamil Durczok już zapowiedział, że poseł PO będzie gościem w jego stacji, ponieważ warto wiedzieć, co ma on do powiedzenie, nawet jeżeli przekracza normy kulturowe, a Jacek Żakowski przypomina, że oszczerstwa, pomówienia i insynuacje to doskonale znana i używana broń środowiska braci Kaczyńskich.</p>
<p>Jeżeli Platforma Obywatelska i Donald Tusk pozbędą się Janusza Palikota, lub go będą chcieli &#8222;zablokować&#8221;, popełnią poważny błąd. To unikalna marka polityczna, poseł PO ma unikalny zmysł polityczny, oparty o solidną wiedzę na temat marketingu, własne doświadczenia i wykształcenie filozofa. I jest potrzebny w tej permanentnej rozgrywce politycznej.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/fenomenologia-janusza-palikota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na sukces trzeba zapracować</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/05/na-sukces-trzeba-zapracowac/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/05/na-sukces-trzeba-zapracowac/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 08:23:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4185</guid>
		<description><![CDATA[Bronisław Komorowski jest kolejnym, 4. już prezydentem wybranym w wolnych, powszechnych wyborach. Mam nadzieję, że będzie również ostatnim prezydentem wybranym w ten sposób, liczę, że formuła rządów, gdzie główna władza wykonawcza, jaką jest rząd, ma konkurencję w postaci Kancelarii Prezydenta, zostanie zmieniona. Szczególnie ostatnie trzy lata pokazały, jak dewastujący dla polityki może być ośrodek prezydencki, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Bronisław Komorowski jest kolejnym, 4. już prezydentem wybranym w wolnych, powszechnych wyborach. Mam nadzieję, że będzie również ostatnim prezydentem wybranym w ten sposób, liczę, że formuła rządów, gdzie główna władza wykonawcza, jaką jest rząd, ma konkurencję w postaci Kancelarii Prezydenta, zostanie zmieniona. Szczególnie ostatnie trzy lata pokazały, jak dewastujący dla polityki może być ośrodek prezydencki, kiedy realizuje on głównie zadania partii opozycyjnej. I liczę, że projekt zmian w Konstytucji stanie się jednym z głównych programów Platformy Obywatelskiej.</p>
<p>Komorowski nie musiał zostać prezydentem. Jako kandydat zastępczy, za Donalda Tuska, który wybrał realną władzę premiera, miał dużo szczęścia. Gdyby kampania trwała tydzień, dwa tygodnie dłużej, to trend wzrostu poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego mógłby przekroczyć barierę 50%. Gdyby nie ośmieszające Kaczyńskiego i jego sztab odwołanie do Edwarda Gierka i zaangażowanie się w ostatnim tygodniu premiera Donalda Tuska &#8211; to szef PiS mógłby odbierać gratulacje. Wszystkie badania pokazują, że istnieje ogromna liczba wyborców, którzy decyzję podejmują w ostatnim momencie, w ciągu ostatnich kilku dni. Ci wyborcy, to był tak zwany elektorat negatywny Jarosława Kaczyńskiego, który już zmiękczony jego wizerunkową przemianą był gotowy oddać na niego głos, ale ostatni kilka dnia znów ustawiły go na odpowiednich torach. Tym razem na wynik wyborczy nie miały wpływu kluczowego debaty telewizyjne, które zresztą wypadły na remis.</p>
<p>Teraz jest czas zmian i nowych wyzwań. Nie dla Bronisława Komorowskiego, ale dla Donalda Tuska i dla rządu. Platforma Obywatelska nie otrzymała 500 dni monopolu władzy (do następnych wyborów parlamentarnych), jak to głosi opozycja z Prawa i Sprawiedliwości, ale prawie półtora roku szansy na pokazanie, że jest formacją gotową do reform, do ryzyka. Ten czas należy wykorzystać na reformę finansów publicznych, z położeniem nacisku na system emerytalny i ubezpieczeniowy (nie tylko chodzi o KRUS, nie tylko o służby mundurowe), reformę ochrony zdrowia i szkolnictwa, zrobienie porządku z mediami publicznymi, uporządkowanie relacji w polityce zagranicznej, przygotowanie wyjścia polskiego kontyngentu z Afganistanu. Donald Tusk stoi przed ogromnym zadaniem &#8211; może wybrać drogę reform, grożącą porażką, albo przyjąć metodę trwania i zarządzania państwem, co może (ale nie musi&#8230;) zabezpieczyć mu kolejny sukces wyborczy jesienią 2011 roku. Premier Donald Tusk musi podjąć decyzję &#8211; czy zarządza Polską, czy nią rządzi&#8230; Nie da się zaniechań wytłumaczyć kohabitacją, wetem prezydenckim, blokowaniem przez urząd prezydencki inicjatyw.</p>
<p><span id="more-4185"></span>Bronisław Komorowski wezwał w swoim wystąpieniu tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników (tak zwanych exit poll) do jedności, w imię ideałów solidarnościowych. To wezwanie było skierowane głównie w stronę Prawa i Sprawiedliwości i Jarosława Kaczyńskiego. Odpowiedzią było wystąpienie Kaczyńskiego, który wezwał do mobilizacji, ponieważ są następne wybory, samorządowe. A do tego konieczne jest rozliczenie sprawy smoleńskiej. I ten ostatni element, czyli skupienie się na rozliczeniu sprawy katastrofy smoleńskiej &#8211; nie tylko w kwestii faktów, ale również odpowiedzialności &#8222;moralnej&#8221;, będzie osią polityki Prawa i Sprawiedliwości na najbliższe kilkanaście miesięcy.</p>
<p>Chętnie jest przywoływany pogląd, że wynik wyborczy jeszcze raz udowodnił, że Polska i jej społeczeństwo są pęknięte i skonfliktowane. Ma być to podział na Polskę solidarną i liberalną, tę odrzuconą i tę wygraną. To jest fałszywy podział, tak jak fałszywe były założenie projektu IV RP, w wydaniu Jarosława Kaczyńskiego, który wytworzył ten podział dla własnych celów politycznych. Warto przypomnieć, że Polska podzieliła się już 20 lat temu, w czasie tak zwanej &#8222;wojny na górze&#8221;, a jednym z autorów tego podziału i konfliktu pomiędzy Lechem Wałęsą a resztą środowisk opozycyjnych był&#8230; Jarosław Kaczyński. Bo podział i konflikt to główne paliwo jego polityki&#8230;</p>
<p>Podział społeczeństwa jest faktem, jego homogeniczność jest tylko iluzją, ale ten podział kształtuje się zupełnie inaczej. To podział według czynników demograficznych i modernizacyjnych. Jeżeli przyjrzymy się strukturze głosujących na Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego, to zobaczymy, że na tego pierwszego głos oddali ludzie młodsi, lepiej wykształceni i zasobniejsi, a co za tym idzie &#8211;  z większą inicjatywą i potencjałem intelektualnym. I w nich należy inwestować i ich wspierać, nie zaniedbując wszelkich metod i możliwości wyrównywania szans dla tej drugiej grupy. Wyrównywanie szans nie może odbywać się kosztem rozwoju całego społeczeństwa.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://www.wprost.pl/ar/200965/Na-sukces-trzeba-zapracowac/" target="_blank">Wprost.pl </a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/05/na-sukces-trzeba-zapracowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fałszywe tony w ciszy</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/03/falszywe-tony-w-ciszy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/03/falszywe-tony-w-ciszy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2010 12:51:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4179</guid>
		<description><![CDATA[W ciszy lepiej słychać fałszywe tony. Muzyka wymaga ciszy, braku szumów, zniekształceń, dlatego audiofile tak szukają najlepszego sprzętu, głośników, wzmacniaczy, specjalnych kabli i łączówek. W polityce cisza przedwyborcza ma dać ponoć czas na wyciszenie się i zastanowienie się, którego kandydata wybrać. Tego na prawo od nas, czy może tego na lewo? Nic nam nie broni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>W ciszy lepiej słychać fałszywe tony. Muzyka wymaga ciszy, braku szumów, zniekształceń, dlatego audiofile tak szukają najlepszego sprzętu, głośników, wzmacniaczy, specjalnych kabli i łączówek.</p>
<p>W polityce cisza przedwyborcza ma dać ponoć czas na wyciszenie się i zastanowienie się, którego kandydata wybrać. Tego na prawo od nas, czy może tego na lewo? Nic nam nie broni zastanawiać się głośno, analizując przekazy od naszych kandydatów, które już zostały wypowiedziane.</p>
<p>Jarosław Kaczyński już w kilka chwil po ogłoszeniu wstępnych wyników po I rundzie zaczął kokietować lewicowych wyborców, tych, którzy oddali głos na Grzegorza Napieralskiego. Potem &#8222;wymazał&#8221; z historii słowo postkomunizm, a polityków lewicy zaczął nazywać&#8230; lewicowymi. Okazało się, że funkcjonariuszami PZPR można już rozmawiać. Więcej, on sam poczuł się lewicą, wprawdzie tylko troszkę, ale zawsze coś. W między czasie zrezygnował z lansowania idei IV RP, co twórcy założeń tego projektu, Paweł Śpiewak i Rafał Matyja zapewne przyjęli z niejaką ulgą&#8230;</p>
<p>I tak polityk, który zbudował formację partyjną i swoją drogę polityczną, w oparciu o kontestację idei III RP, który na sztandarach niósł hasła dekomunizacji, dezubekizacji, lustracji i rozliczeń, a za zło wszelakie uważał szarą sieć służb postpeerelowskich u wszechwładny układ, zbliżył się do czasów PRL.</p>
<p>I na jednym z ostatnich spotkań z wyborcami, w Sosnowcu, Jarosław Kaczyński przekroczył Rubikon czerwca 1989 roku, tę grubą kreskę Tadeusza Mazowieckiego i cofnął się do czasów PRL. Edward Gierek jest dla niego synonimem trudnego patriotyzmu, a jego polityka doprowadzenie Polski do roli mocarstwa jest godna szacunku. Tak, silne, socjalistyczne państwo i silna socjalistyczna gospodarka, ład i porządek, przy minimalnych kosztach jakimś tam opozycjonistów w więzieniach&#8230; tak, to trzeba włączyć do własnego programu.</p>
<p>Ktoś powiedziałby &#8211; wyborcza retoryka, koszty pozyskania elektoratu lewicowego. A nawet umiejętność spojrzenia ponad podziałami, oczami &#8222;szarego obywatela&#8221; na czas trudny, ale przecież wzniosły, bo Towarzysz Edward chciał tylko &#8222;Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej&#8221;.</p>
<p>A tak naprawdę pustka ideowa Jarosława Kaczyńskiego, człowieka mentalnie osadzonego w czasach PRL, może być wypełniona wszystkim, co mu w danej chwili pasuje. Raz mogą być to odniesienia do Piłsudskiego, innym razem zauroczenie gaullizmem, może coś z Dmowskiego, a jak się nam spodoba Gierek, to i z niego zaczerpniemy.<br />
Przecież hasło &#8222;Idzie o wielką sprawę – o to, aby w obrębie życia jednego pokolenia zbudować drugą Polskę&#8221; można też przez wymianę na &#8222;Idzie o wielką sprawę – o to, aby w obrębie życia jednego pokolenia zbudować IV RP&#8221; doskonale zaadaptować&#8230;IV RP z ludzką twarzą dobrego sekretarza.</p>
<p>Zgrzytem tylko będzie śmierć warchoła Pyjasa, księdza Kotlarza, Jana Łabęckiego, wieloletnie więzienia innych opozycjonistów. A braci Kowalczyków należałoby w ogóle potępić&#8230;</p>
<p>Kampanie wyborcza jest grą pozorów i obrazów, słowa często się dewaluują. Ale czasem warto przypomnieć sobie prawdziwe ich znaczenie i proste prawdy, co było złe, a co dobre.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/03/falszywe-tony-w-ciszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieprzekonani pozostali przy swoim</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/28/nieprzekonani-pozostali-przy-swoim/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/28/nieprzekonani-pozostali-przy-swoim/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Jun 2010 07:55:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4156</guid>
		<description><![CDATA[O tym, czy debata kandydatów do urzędu prezydenckiego przyniosła sukces, pokażą&#8230; badania telemetryczne. W czasie, kiedy trwała, w programie TVP2 rozpoczął się mecz Argentyna &#8211; Meksyk. To, ilu telewidzów przełączyło kanały, rezygnując z oglądania polityków, na rzecz meczu piłkarskiego, może być miarodajną oceną debaty. Bo przecież nie opinie sztabowców obu kandydatów, dla których ich podopieczni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>O tym, czy debata kandydatów do urzędu prezydenckiego przyniosła sukces, pokażą&#8230; badania telemetryczne. W czasie, kiedy trwała, w programie TVP2 rozpoczął się mecz Argentyna &#8211; Meksyk. To, ilu telewidzów przełączyło kanały, rezygnując z oglądania polityków, na rzecz meczu piłkarskiego, może być miarodajną oceną debaty. Bo przecież nie opinie sztabowców obu kandydatów, dla których ich podopieczni osiągnęli oszałamiające zwycięstwa.</p>
<p>Debata to z definicji dyskusja, która ma przynieść konkluzję, wspólną dla debatujących, to wymiana poglądów. Tą konkluzją powinna być wizja prezydentury &#8211; dla Polski, w interesie społecznym. Takiego rezultatu nie otrzymaliśmy. Raczej coś w rodzaju protokołu rozbieżności kandydatów do urzędu Prezydenta RP. Winni za organizację i przebieg debaty są członkowie sztabów obu kandydatów. Bali się oni, że interlokutorzy sobie nie poradzą, posypią się przed kamerami, na oczach milionów widzów. Sławomir Nowak ma na świeżo w pamięci gafy marszałka Bronisława Komorowskiego, jakie popełniał seriami już w tej kampanii, zaplecze Jarosława Kaczyńskiego ma zapewne w tyle głów porażkę, jaką poniósł w roku 2007 ich kandydat w starciu z Donaldem Tuskiem. Obie strony wolały więc przywiązać kandydatów do sztywnej formuły, niż pozwolić im na inwencję i interakcję. Dlatego najlepiej wypadły dziennikarki trzech stacji telewizyjnych, prowadzące ten z multiplikowany wywiad.</p>
<p>Bronisław Komorowski górował nad Jarosławem Kaczyńskim przygotowaniem, werwą i&#8230; demagogią. Odwoływał się do szczegółów, co mogło wywołać wrażenie konkretności i przygotowania, ale nie dało żadnego obrazu wizji prezydentury. Ale był bardziej energiczny, Kaczyński bardziej wycofany, mówił wolniej, trudniej dobierał słowa, zdarzyły mu się językowe lapsusy. Wyciszenie Kaczyńskiego, które jest znakiem jego kampanii było jednak sztuczne, kiedy dyskutowano o sprawie dochodzenia smoleńskiego. Aż prosiło się o rys bardziej osobisty w tym momencie&#8230;</p>
<p>Obaj kandydaci dużo obiecywali, szczególnie w sprawach, w których niewiele mają do zaoferowania, ponieważ wykracza to poza ich konstytucyjnego prerogatywy. W części dotyczącej polityki zagranicznej za to nie sprawdziły się specjalnie zadające pytania dziennikarki, tak, że ważne tematy nie zostały poruszone.</p>
<p>Obu polityków dobrze znamy od lat i nie zostały przed nami odkryte żadne pokłady nowych wartości, które mogłyby wpłynąć na głosujących. Po debacie nie dowiedzieliśmy się niczego nowego ani o tym, jak sobie Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński wyobrażają swoje prezydentury, ani jaki mają program a pięć lat swojego urzędowania. Oznacza to, że obaj nie zrealizowali głównego celu tej debaty, czyli nie  pozyskali nowego elektoratu, w tym elektoratu lewicowego. Również młodzież, biznesmeni, czy ludzie nauki nie znaleźli w debacie nic, co mogłoby ich przekonać do jednego, bądź drugiego kandydata.</p>
<p>Werdykt, że telewizyjne spotkanie zakończyło się wynikiem zero do zera, ze wskazaniem na Komorowskiego, za lepsze przygotowanie kondycyjne i techniczne, jest chyba uprawniony. Ale rozczarowujący. Wygranymi byli ci widzowie, którzy poświęcili swój czas na oglądanie Messiego&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/28/nieprzekonani-pozostali-przy-swoim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Głosować z obrzydzeniem</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/27/glosowac-z-obrzydzeniem/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/27/glosowac-z-obrzydzeniem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Jun 2010 11:10:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4151</guid>
		<description><![CDATA[Zastosowanie norm moralności do współczesnej polityki nie ma sensu, chyba każdemu świadomemu obserwatorowi polityki nie trzeba tego specjalnie tłumaczyć. W dość dużym uproszczeniu moralność w tym segmencie można określić jako możliwość spojrzenia na siebie wyborcy i polityka sprawującego w jego imieniu urząd bez zbytniego absmaku. Moralność w swoje szczątkowej formie zostanie zachowana, kiedy polityk według [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Zastosowanie norm moralności do współczesnej polityki nie ma sensu, chyba każdemu świadomemu obserwatorowi polityki nie trzeba tego specjalnie tłumaczyć. W dość dużym uproszczeniu moralność w tym segmencie można określić jako możliwość spojrzenia na siebie wyborcy i polityka sprawującego w jego imieniu urząd bez zbytniego absmaku. Moralność w swoje szczątkowej formie zostanie zachowana, kiedy polityk według nas zachowuje normy, których my sami byśmy nie przekroczyli. Choć tak naprawdę jest to już w polskiej polityce rzadkość&#8230;</p>
<p>Kilka dni przed pierwszą rundą wyborów prezydenckich ultrakonserwatywny kandydat, <a id="aptureLink_urLLWk3nuJ" href="http://www.uni.opole.pl/biblioteka/gallery/23-02-2007-marek_jurek/marek_jurek_3.jpg">Marek Jurek</a>, który swego czasu pryncypialnie opuścił szeregi Prawa i Sprawiedliwości, wezwał wyborców Jarosława Kaczyńskiego, aby zagłosowali na niego. Jego wezwanie podyktowane było tym, aby zablokować w ten sposób wzrost znaczenia lewicy, tak, aby nie stała się ona trzecią siłą polityczna w Polsce. Głosowanie na niego miało dać mu zwycięstwo nad kandydatem lewicy, Grzegorzem Napieralskim. Jak się to skończyło &#8211; już wiemy.</p>
<p>Ale ciekawsze jest to, co stało się później. Jak pamiętamy, Jarosław Kaczyński zaraz po ogłoszeniu przybliżonych wyników wyborów, po I. rundzie, zwrócił się do Napieralskiego z ciepłymi słowami, a kilka dni potem zaczął lewicę (i to nie tę solidarnościową bynajmniej&#8230;) kokietować. Wręcz unieważnił pojęcie postkomunizmu w życiu społecznym i politycznym. Co na to Marek Jurek, kandydat ideowy? Udzielił poparcia Jarosławowi Kaczyńskiemu i wezwał swoich wyborców do przerzucenia głosów na niego&#8230;</p>
<p>I zapewne wyborcy szefa Prawicy Rzeczpospolitej w części skorzystają z rady. Pójdą głosować. Z obrzydzeniem wrzucą głos do urny. Tylko te obrzydzenie będzie skierowane w którą stronę? Kaczyńskiego? Jurka? A może wyborcy powinni przed decyzją &#8211; iść na głosowanie, czy nie &#8211; spojrzeć w lustro? Aby nie czuć jednak później obrzydzenia do siebie?</p>
<p><span id="more-4151"></span></p>
<p>Inny kandydat idzie jeszcze dalej; <a id="aptureLink_4gsGpx0oQC" href="http://www.kpn-1979.pl/images/news/Morawiecki.jpg">Kornel Morawiecki</a> prowadził całą swoją kampanię w imię idei odzyskania Polski z rąk układu okrągłostołowego. Pokazał się w tej kampanii jako kandydat, który działał poza układem politycznym, nie miał i nie ma w dalszym ciągu nic wspólnego z establishmentem III RP. Kandydat czysty moralnie, bez skazy. Modelowy. Ale wyborcy się nie poznali&#8230; oddali na niego w skali całego kraju 21 596 głosów. To już nie dramat, to tragedia łamana groteską.</p>
<p>Morawiecki na swoim blogu, już po wyborach, wypomina Kaczyńskiemu umizgi do SLD, przypomina Katyń, księdza Popiełuszkę, przestrzega przed wzmacnianiem lewej nogi. Kończy swój komentarz jednak tym, że na szefa PiS pójdzie zagłosować, choć nie wzywa wprost do tego swoich bogatych rzesz zwolenników. Przyznam się szczerze, że stoją mi przed oczyma twarze jego zwolenników, na których pewnie widać obrzydzenie. Chyba, że są równie pryncypialni, jak sam niezłomny przywódca &#8222;Solidarności Walczącej&#8221;&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński to nawet trochę lewicowiec, człowiek wrażliwy i ludzki. Jego wezwanie do ludzi utożsamiających się z lewicą jest tak naturalne, tak logiczne, w myśl standardów politycznych, panujących w Polsce.</p>
<p>Ale może jednak wyborcy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a przede wszystkim politycy lewicowi przypomnieliby by sobie lata 2005 &#8211; 2007 rządów Jarosława Kaczyńskiego, tak dzień, po dniu. Może również powinni przywołać sobie i wyborcom obraz <a id="aptureLink_70tGLgzQIU" href="http://www.efakt.pl/m/Repozytorium.Podglad.aspx/-650/-550/faktonline/633892228410250830.jpg">Barbary Blidy</a>. Niech przejrzą materiały, nagrania, wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Warto.</p>
<p>Głosowanie z obrzydzeniem czasem jest konieczne. Problem zaczyna się wtedy, kiedy to obrzydzenie zaczyna otaczać nas chmurą wyrzutów sumienia złego wyboru. Dlatego warto się zastanowić&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/27/glosowac-z-obrzydzeniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gra polityczna</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/gra-polityczna/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/gra-polityczna/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2010 09:29:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4148</guid>
		<description><![CDATA[Niezależenie od tego, jaki wynik osiągnie Jarosław Kaczyński w drugiej rundzie, może czuć się już zwycięzcą. Przegrałby swoją pozycję i pozycję Prawa i Sprawiedliwości na scenie politycznej, jeżeli Bronisław Komorowski wygrałby w pierwszej rundzie. Donald Tusk zrezygnował z kandydowania na fotel Prezydenta RP, ponieważ perspektywa jego politycznej wizji wykracza poza doraźną sprawę najbliższych wyborów i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Niezależenie od tego, jaki wynik osiągnie Jarosław Kaczyński w drugiej rundzie, może czuć się już zwycięzcą. Przegrałby swoją pozycję i pozycję Prawa i Sprawiedliwości na scenie politycznej, jeżeli Bronisław Komorowski wygrałby w pierwszej rundzie.</p>
<p>Donald Tusk zrezygnował z kandydowania na fotel Prezydenta RP, ponieważ perspektywa jego politycznej wizji wykracza poza doraźną sprawę najbliższych wyborów i splendoru stanowiska. Podobnie jest z Jarosławem Kaczyńskim, który rozgrywa grę nie o prezydenturę, ponieważ ma ona dla niego wartość tylko w kategorii pamięci brata, ale o pozycję swojej partii w wyborach &#8211; jesiennych, samorządowych i przyszłorocznych, parlamentarnych. I z tej perspektywy należy spojrzeć na jego kokietowanie lewicy. Od polityka należy wymagać skuteczności i pragmatyki, ponieważ najbardziej szczytna idea może być realizowana w demokracji tylko wtedy, kiedy polityk ma realny wpływ na państwo i jego instytucje. Idealiści, tacy jak Marek Jurek, który w ostatnich wyborach osiągnął 1,06% poparcia tak naprawdę szkodzą swoim ideom i je kompromitują.</p>
<p>Kaczyński zwracając się do lewicy, starając się zakopać podział polityczny, nakazując swoim akolitom zaprzestanie używania słowa &#8222;postkomuniści&#8221;, tak naprawdę nie wierzy, że przysporzy mu to znacznej liczby nowych głosów w wyścigu prezydenckim. Klasyczny podział lewica &#8211; prawica zanika, a rozkład głosów elektoratu jest zależny bardziej od czynników demograficznych, niż od ideowych. Na Jarosława Kaczyńskiego i tak nie zagłosuje te prawie 1,5 mln wyborców z dużych i średnich miast, które oddało głos na Grzegorza Napieralskiego, nie ma on czasu, aby przekonać ich do siebie. W drugiej turze chodzi tak naprawdę o jeszcze większe zmobilizowanie swojego elektoratu.</p>
<p><span id="more-4148"></span>Ale zwrócenie się formalnie ku lewicy otwiera drogę ku porozumieniom lokalnym. Tym jednym odwołaniem i instrukcją puszczoną w dół, Kaczyński przywrócił swojej partii zdolność zawierania koalicji &#8211; na początek, po jesiennych wyborach na szczeblach samorządowych, a później może i w parlamencie. Lewica przestała być dla działaczy Prawa i Sprawiedliwości &#8222;Czarnym Piotrusiem&#8221;, a stała się politycznym przeciwnikiem &#8211; a w przyszłości, kto wie, może koalicjantem.</p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość zawsze było partią z natury prospołeczną. To formacja, gdzie nienazwany socjalizm jest głęboko zaszyty w formule &#8222;solidarnego państwa&#8221;, państwa silnego i opiekuńczego. To, że Jarosław Kaczyński na wiecach odwołał się do formuły społecznej gospodarki rynkowej i przywołał niemieckiego ekonomistę, polityka i kanclerza, Ludwiga Erharda, nie jest przypadkiem. Ten schemat może być powiązany równie dobrze z socjalizmem i doktryną chadecką. Jeżeli dodamy do tego wsparcie, jakiego Kaczyńskiemu udziela &#8222;Solidarność&#8221; (korporacjonizm), to widzimy, że otrzymujemy spójny przekaz programowy, którym można kokietować i lewicę. Kaczyński uznał, że lewicy nie da się dalej lekceważyć i jeżeli nie da się zawrzeć żadnego porozumienia z Platformą Obywatelską i Donaldem Tuskiem, a reszta sceny politycznej jest głęboko zatomizowana, to jedynym partnerem pozostaje właśnie ona. PO i Donald Tusk będą mieli bardzo poważne problemy już na jesieni z utrzymaniem swojej pozycji w samorządach lokalnych.</p>
<p>Lewicę kokietuje też PO i Bronisław Komorowski, ale robi to dość nieudolnie, jak całą kampanię zresztą. Oczywiście, większość wyborców Grzegorza Napieralskiego, wezwanych przez innych działaczy SLD, zagłosuje na kandydata PO, jeżeli pójdzie do urn. Ale Komorowski i jego sztab robi poważny błąd, ponieważ nie aktywizuje należycie swojego elektoratu, nie mówiąc o elektoracie centrowym. To w granicznym przypadku, jeżeli mobilizacja sztabu Kaczyńskiego będzie duża, a do tego Komorowski przegra debaty telewizyjne, może się dla niego i Donalda Tuska zakończyć bardzo nieprzyjemną niespodzianką w dniu 4 lipca.</p>
<p>Wszyscy dyskutują o faktycznej, czy domniemanej przemianie Jarosław Kaczyńskiego, zapominając o jego determinacji i ambicji. Zwracają się w stronę lewicy naraził się środowiskom skrajnej prawicy, ale jest pewne, że zrobił odpowiedni rachunek kosztów i zysków. Jego wolta to czysta gra polityczna, jak zawsze u niego podporządkowana jednemu celowi &#8211; odzyskaniu władzy. A wtedy już nikt go nie będzie z niczego rozliczał&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Tekst opublikowano na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/gra-polityczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dostosować się, to znaczy przeżyć</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/22/dostosowac-sie-to-znaczy-przezyc/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/22/dostosowac-sie-to-znaczy-przezyc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Jun 2010 08:37:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4134</guid>
		<description><![CDATA[Hitem pierwszego dnia powyborczego dla mediów, oczywiście po oficjalnym ogłoszeniu wyników I rundy wyborów prezydenckich przez PKW, jest wypowiedź prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego o zakończeniu ery postkomunizmu w Polsce. Przytoczmy te słowa, wypowiedziane na wiecu w Szczecinie (gdzie Kaczyński osiągnął najsłabszy wynik, a skąd także pochodzi Grzegorz Napieralski), ponieważ są one ważne, aby zrozumieć grę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Hitem pierwszego dnia powyborczego dla mediów, oczywiście po oficjalnym ogłoszeniu wyników I rundy wyborów prezydenckich przez PKW, jest wypowiedź prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego o zakończeniu ery postkomunizmu w Polsce. Przytoczmy te słowa, wypowiedziane na wiecu w Szczecinie (gdzie Kaczyński osiągnął najsłabszy wynik, a skąd także pochodzi Grzegorz Napieralski), ponieważ są one ważne, aby zrozumieć grę Kaczyńskiego.</p>
<p><em>My się nie boimy żadnych zarzutów. Niech nam mówią, że jesteśmy lewicowi, może i trochę jesteśmy. Ja już będę od dziś używał tego słowa, nie będę używał słowa &#8222;postkomunizm&#8221;, którego używałem</em></p>
<p>Słowa Kaczyńskiego można potraktować jako greps wyborczy, wiecowy, ale mają one znaczenie głębsze.</p>
<p>Jak możemy te słowa odczytać. Wieloznacznie. Możemy uznać, że przemiana Jarosława Kaczyńskiego jest większa, niż do tej pory myśleliśmy, większa nawet, niż nam to chcieli wmówić jest spece od kreowania wizerunku. Okazuje się, że szef formacji budowanej na programie przeciwwagi do porządku demokratycznego III RP nie tylko rezygnuje z budowy IV RP. On w myśl idei zakończenia wojny polsko-polskiej, którą przecież nie on wywołał (sic!), nie tylko przestał się identyfikować z własnym programem, budowanym przez lata, ale również jest gotów przyznać się do swoich lewicowych proweniencji. Idzie nawet dalej &#8211; jest gotów uznać, że postkomunizm nie jest niczym złym, ponieważ to przecież lewica. A jak lewicą jest i on, i jego formacja, to już możemy, Panie Napieralski, razem współpracować&#8230;</p>
<p><span id="more-4134"></span>Jest w tym głęboka myśl, wręcz nowa idea polityczna. Jak się okazuje, my, maluczcy, nie widzieliśmy, że Jarosław Kaczyński kontestował i zwalczał postkomunizm z pozycji&#8230; lewicowych. Jeżeli w związku z tym PiS nie jest prawicą, to czym jest?</p>
<p>Słowa Kaczyńskiego skierowane są w stronę wyborców lewicowych, elektoratu SLD, Grzegorza Napieralskiego. Tradycyjni, betonowi, wyborcy PiS-u przyjmą je w sposób naturalny. Przecież po koalicji z Samoobroną i LPR są już nauczeni, że dla &#8222;wyższych celów&#8221; każdy kompromis jest do przyjęcia. Gorzej jednak z zapleczem, zapleczem intelektualnym i medialnym. Nie wiem, jak sobie poradzą z tego rodzaju poglądami tacy intelektualiści, jak Andrzej Zybertowicz, Zdzisław Krasnodębski, czy Ryszard Legutko? A co napisze poeta Rymkiewicz, który czas niedawny temu napisał tak;</p>
<p><em>&#8222;Ojczyzna jest w potrzebie &#8211; to znaczy: łajdacy<br />
Znów wzięli się do swojej odwiecznej tu pracy (&#8230;)<br />
To co nas podzieliło &#8211; to się już nie sklei</em></p>
<p>Okazuje się, że jedno zdanie Pana Jarosława może skleić&#8230;</p>
<p>I tak można by się natrząsać ze słów i zmiany poglądów Jarosława Kaczyńskiego. Jest w tym jednak logika polityczna, płytka logika, jak płytkim politykiem, bez idei, jest szef PiS.</p>
<p>Projekt IV RP Jarosława Kaczyńskiego był intelektualnie i ideowo miałki i pusty, sztuczny, bez żadnej głębi, ale za to pociągający swoją prostotą i prostackością. Oparto go o polski katolicyzm, nacjonalizm i polo-centryczny pseudo-mesjanizm, był nęcący dla niewyrobionego odbiorcy – a ku takiemu zwraca się właśnie PiS. Do tego dodano wroga, właśnie postkomunistów, a później Platformę Obywatelską &#8211;  i otrzymano populistyczny ruch polityczny.</p>
<p>Teraz jednak przestało się to opłacać. Elektorat dorósł, a do tego, aby zdobyć fotel prezydencki (i odzyskać w przyszłości władzę), trzeba zmienić retorykę. Nie, nie zmieniać program, który zdobędzie nowych wyborców &#8211; trzeba się do elektoratu przystosować. I tak, jak PiS się dostosował do elektoratu LPR i Andrzeja Leppera, teraz próbuję się dostosować do wyborców lewicy&#8230;</p>
<p>Niektórzy powiedzą, napiszą &#8211; prawa demokracji. Dla mnie jest to degeneracja. Ale czego się nie zrobi dla władzy?</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><strong><em>W niedzielę brałem udział w <span style="color: #ff0000;"><a href="http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/wieczor-wyborczy-2010/wideo/wieczor-wyborczy-2010-cz-2/1989703?start_rec=16" target="_blank">Wieczorze Wyborczym 2010</a>,</span> w TVP1. Do obejrzenia na stronie TVP.pl, mniej więcej od <span style="color: #ff0000;">36 minuty</span>, można przeciągnąć pasek&#8230; Czekam na krytyczne uwagi. </em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/22/dostosowac-sie-to-znaczy-przezyc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
