Ksiądz – bandyta na wolności!

Portal Onet.pl podał, że księdzu z parafii w Hłudnie, który prawdopodobnie przyczynił się do samobójstwa 13 – letniego chłopca, prokuratura postawiła zarzuty. Za to przestępstwo oraz za znęcanie się psychiczne i fizyczne nad innymi dziećmi, 6-letnimi dziewczynkami. Ksiądz zagrożony jest karą do 12 lat pozbawienia wolności. Oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań. Wcześniej, po śmierci chłopca, księdza cichcem przeniesiono do innej parafi.

Nie to jest jednak w tej sprawie kuriozalne, bo przemoc, pedofilia, rozpijanie młodzieży przez księży – to sprawy, które są w mediach niemalże w każdym tygodniu.
Prokurator, nie wystąpił o zastosowanie żadnych sankcji wobec bandyty! Nie wystąpił również o żadne środki zapobiegawcze
Już widzę, jak kółko parafialne, pod podszeptami biskupa diecezjalnego zaczyna „urabiać” wioskę przeciwko rodzinie chłopca, jak „świadectwa moralności” będą mnożone.

Za komuny byli równi, równiejsi i bezkarni. Dziś są też, tylko zmienili kolor odzienia.

Czy to są normy państwa prawa, państwa świeckiego? Czy może to są właśnie przejawy nieuzasadnionego faworyzowania Kościoła Katolickiego?

Azrael

P.S. Właśnie otrzymałem informację, że ksiądz nazywa się Stanislaw Kaszowski i jest obecnie w jednej z parafii w Iwoniczu Zdrój. Nie ma zakazu kontaktu z dziećmi.

Polska XXI – pokolenie za późno

Jest rok 1992, młodzi politycy polskiej prawicy tworzą nowe stowarzyszenie myśli politycznej, pod nazwą „Polska XXI”, mające na celu stworzenie projektu rozwojowego dla Polski na nowe stulecie… wróć!

Jest rok 2008, kilku polityków po przejściach, zakłada portal elektroniczny, pod nazwą „Polska XXI”, i stowarzyszenie, które ma zająć się programem politycznym, dotyczącym reformy ustrojowej państwa, stworzeniem projektu nowej konstytucji i zaproponowaniem rozwiązań odpowiadających na współczesne problemy państwa i społeczeństwa.

Niektórzy piszą – na prawej stronie polskiej sceny politycznej pojawiła się nowa siła. Założyciele portalu, głosem Kazimierza M. Ujazdowskiego odpowiadają – nie interesuje nas tworzenie nowej partii politycznej.

No więc powstaje pytanie – po co powstał ten twór, co ma nowego i konstruktywnego wprowadzić na polską scenę polityczną, jakie świeże myśli i rozwiązania się urodzą w tym światłym gronie?

Continue Reading →

Prawica – czyli łączenie przez podział

Awantura, wywołana przez Jarosława Kaczyńskiego wokół Traktatu Lizbońskiego, oprócz obnażenia podziałów w jego partii, kompromitacji brata (zmniejszonej wyraźnie poprzez jego porozumienie z premierem Donaldem Tuskiem), nadszarpnięcia wizerunku Polski na arenie europejskiej – przyniosła jeszcze jeden efekt; poruszyła bagno prawicowe, z którego na wierzch zaczęły wyłazić różnego rodzaju autoramentu pogrobowcy sceny politycznej. Orzechowski, Wierzejski, Chruszcz – a także ostatnio wielki pupil mediów – Marek Jurek. Wychynęli z niebytu i rozkładają swoje rachityczne skrzydełka, bardziej przypominają nielotne kuraki, niż zrywającego się do lotu drapieżniki polityczne.

Prawica znów się wyraźnie podzieliła. Może inaczej – podziały te zostały uwidocznione, jak pęknięcia na starej ścianie.

Continue Reading →

Prawica pachnąca naftaliną

Naczelny gazety „Dziennik”, Robert Krasowski, zamieścił w świątecznym wydaniu artykuł pod znamiennym tytułem – pytaniem – „Jakiej prawicy potrzebują Polacy? A jakiej nie?”.

Nie jest to jednak wykład o charakterze teoretycznym, nie jest to nawet zarys metodologiczny, jest to tylko polemika z innym artykułem, autorstwa Michała Sułdrzyńskiego, z „Rzeczpospolitej”, oraz przedstawienie przez autora linii programowej swojej gazety, w tej akurat sprawie. I oczywiście swojego zdania, w kontrze do ataków, jakie są prowadzone na „Dziennik”, za jej domniemany „modernizm” światopoglądowy, ze strony ortodoksów z „Rzepy”.
Naturą tego rodzaju artykułów jest to, że są one ograniczone polem polemiki i dość przyczynakarskie – więc prowadzenie dyskursu i analizowanie takiego materiału – trochę się mija z sensem publicystyki.
Warto jednak się zastanowić, jaka jest właściwie prawica polska – a właściwie – dlaczego jej nie ma, nie ma skonsolidowanej i mającej perspektywy do odegrania w Polsce znaczącej roli na scenie politycznej. I nie będzie to artykuł na temat Prawa i Sprawiedliwości, jako prawicy, bo ta partia ma tyle wspólnego z ideami prawicowymi, co jej szef, Jarosław „Genialny Strateg” Kaczyński, z Mahatmą Ghandim.

PiS to partia socjalistyczno – populistyczna, z domieszką nuty katolicko – narodowej. Partia, która w polskim parlamencie zajęła pozycję po prawej stronie – jest tylko zlepkiem różnego rodzaju pomysłów marketingowych – a nie rzetelnych idei prawicowych.
Zostawmy więc PiS z boku i zajmijmy się tematem prawdziwej prawicy.

Continue Reading →

  • Facebook