<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; Radio</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/category/radio/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Decyzja w sprawie KRRiT</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/07/14/decyzja-w-sprawie-krrit/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/07/14/decyzja-w-sprawie-krrit/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Jul 2011 09:11:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4962</guid>
		<description><![CDATA[W mediach publicznych jest jak w serialu “Moda na sukces” albo w innych telenowelach, brazylijskich, czy wenezuelskich, pełniących w telewizji z ulicy Woronicza rolę misyjną. Jakiś układ próbuje przejąć interes, inny go broni, cyngle, udający niezależność starają się odzyskać pozycje, a jakiś polityczny “ojciec chrzestny” szybko przeciwdziała. “Pożyteczni idioci”, lub &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/07/14/decyzja-w-sprawie-krrit/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p>W mediach publicznych jest jak w serialu “Moda na sukces” albo w innych telenowelach, brazylijskich, czy wenezuelskich, pełniących w telewizji z ulicy Woronicza rolę misyjną. Jakiś układ próbuje przejąć interes, inny go broni, cyngle, udający niezależność starają się odzyskać pozycje, a jakiś polityczny “ojciec chrzestny” szybko przeciwdziała. “Pożyteczni idioci”, lub takowych udający, a tak naprawdę żyjący z tego tortu medialnego, dalej bredzą o tym, że znów jest realizowany zamach na “polską instytucję kultury”, czy na dziedzictwo kulturowe i “niezależność mediów”…</p>
<p>Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji to ciało dość kuriozalne, zapisane w Konstytucji RP, właściwie jako dodatkowy ośrodek władzy. I jeżeli jeszcze lata temu, kiedy z demokracją życia politycznego i społecznego szła konieczność zapewnienia odgórnie pluralizmu mediów, jej pozycja miała uzasadnienie. Dziś, kiedy ład reguluje rynek, jej funkcjonowanie w takiej postaci ma sens ograniczony. No, chyba że wykorzystuje się ją instrumentalnie &#8211; i politycznie.</p>
<p>Decyzja prezydenta Bronisława Komorowskiego, podtrzymująca dalsze działanie KRRiT w tym składzie, pomimo odrzucenia jej sprawozdania przez Sejm i Senat, jest oczywiście decyzją polityczną. To, że Sejm i Senat wnioski odrzuciły, głosami i PO i PiS, świadczy nie o tym, że obie te formacje tak samo oceniały jej pracę, ale o tym, że miały zgoła różne wobec niej oczekiwania i ocenę, właśnie polityczną. Bo przecież KRRiT w roku 2010 to tak naprawdę dwie rady &#8211; jedna pod kierownictwem Witolda Kołodziejczyka &#8211; człowieka PiS, druga &#8211; Jana Dworaka &#8211; człowieka prezydenta, mniej PO.</p>
<p><span id="more-4962"></span></p>
<p>Prezydent podejmując taką decyzję utrzymał status quo &#8211; swoje &#8211; w KRRiT, zachowują tam wpływy przez swoich przedstawicieli, Jana Dworaka i Krzysztofa Lufta, a jednocześnie stał się patronem układu &#8211; znów politycznego &#8211; w mediach publicznych. Zmusił tą decyzją do tego, aby koalicja PO-PSL-SLD doszła do porozumienia, kto i gdzie będzie rządził w TVP, Polskim Radio, rozgłośniach regionalnych. Nie biorę jednak pod uwagę tego, że jest to przygotowanie do koalicji stricte politycznej, po jesiennych wyborach parlamentarnych. To był tylko sygnał, że Bronisław Komorowski jest już na tyle silny, że może pełnić w życiu politycznym rolę arbitra.</p>
<p>Ale problem mediów publicznych pozostaje. Nie ma powrotu do modelu misyjnego mediów, jak sobie to niektórzy wyobrażają. Rozwój technologiczny neguje rolę homogenicznych i jednostrumieniowych mediów klasycznych. Internet, przekazy multimedialne na życzenie, przenośne urządzenie odbiorcze (smartphony, tablety), konwergencja platform, cyfryzacja &#8211; prowadzą do tego, że rola mediów się zmienia. Odchodzi w przeszłość czas narzucania narracji i przekazu przez telewizję. Rola i udział mediów publicznych nie zostanie ograniczony przez administracyjne i polityczne decyzje, ale zostanie to wymuszone przez zmieniającą się technologię. I jeżeli polskie media publiczne zostaną w niezmienionej formie, to za kilka lat mogą się stać niszą medialną&#8230;</p>
<p>Media obywatelskie to nie telewizja i radio publiczne. Dlatego też decyzja prezydenta mająca wymiar polityczny, nie ma specjalnego wpływu na to, jak będą się one kształtowały w przyszłości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/07/14/decyzja-w-sprawie-krrit/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tok FM, poniedziałek, 8.00&#8230;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/05/08/tok-fm-poniedzialek-8-00/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/05/08/tok-fm-poniedzialek-8-00/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 May 2011 18:23:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[TOK FM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4830</guid>
		<description><![CDATA[Jutro, w poniedziałek 9. maja,  będę komentował w porannej audycji radia Tok FM bieżące sprawy polityczne. Prowadzi Łukasz Grass, a obok mnie będzie Marek Magierowski z &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; i Roman Imielski z &#8222;Gazety Wyborczej&#8221;. Zapraszam kilka minut po godzinie 8.00 &#8230; &#160; Azrael]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3></h3>
<h3><span style="color: #ff0000;">Jutro, w poniedziałek 9. maja,  będę komentował w porannej audycji radia Tok FM bieżące sprawy polityczne. Prowadzi Łukasz Grass, a obok mnie będzie Marek Magierowski z &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; i Roman Imielski z &#8222;Gazety Wyborczej&#8221;. Zapraszam kilka minut po godzinie 8.00 &#8230; </span></h3>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/05/08/tok-fm-poniedzialek-8-00/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sprawa Janiny Jankowskiej</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/09/sprawa-janiny-jankowskiej/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/09/sprawa-janiny-jankowskiej/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Sep 2010 15:29:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4315</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni temu wybuchła afera medialno-dziennikarska, towarzyska, a później również polityczna. Otóż znakomita dziennikarka radiowa i działaczka opozycji demokratycznej, Janina Jankowska zamieściła na swoim blogu taką oto informację (będącą częścią większego wpisu); Powiem zabawną historię z innej beczki. Od kilku lat prowadzę zajęcia w pewnej wyższej szkole dziennikarstwa. Lubię młodzież &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/09/09/sprawa-janiny-jankowskiej/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://a.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Kilka dni temu wybuchła afera medialno-dziennikarska, towarzyska, a później również polityczna. Otóż znakomita dziennikarka radiowa i działaczka opozycji demokratycznej, Janina Jankowska zamieściła na swoim blogu taką oto informację (będącą częścią większego wpisu);</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Powiem zabawną historię z innej beczki. Od kilku lat prowadzę zajęcia w pewnej wyższej  szkole dziennikarstwa.  Lubię młodzież i staram się im przekazać  tajniki warsztatu i standardy bezstronności. Kilka dni temu otrzymuję telefon od jednego z wykładowców, że znalazłam się na liście do zwolnień z powodu swoich pro-pisowskich  poglądów. Zadecydował o tym prezes fundacji, która prowadzi tę szkołę  czyli  Stefan Bratkowski.  Jako dokumentalistka staram się konfrontować informację  ze źródłami. Dzwonię do Stefana Bratkowskiego.   Pytam:, Stefan, czy to  Ty zadecydowałeś? On  na to,  ależ nie. To studenci pytani o światopoglądowe powiązania wykładowców z PiS – em , wskazali także ciebie. &#8211; Stefan – mówię , może mało parlamentarnie – ty upadłeś na głowę. Prowadzę warsztaty dziennikarskie i żaden z moich studentów nawet nie domyśla się moich poglądów.  To prawda – mówi Stefan, ale  pracowałaś dla prezydenta Kaczyńskiego ( ordery dla ludzi „Solidarności”)  i &#8230;. twoje wypowiedzi w  „Babilonie&#8221;  w TVN &#8222;</em></p>
<p>Chodzi tu o Wyższą Szkołę Dziennikarstwa im. M. Wańkowicza, której założycielem jest fundacja, na czele której stoi Stefan Bratkowski, honorowy prezes SDP &#8211; również wybitny dziennikarza i działacz opozycji.</p>
<p>Prawicowi dziennikarze &#8211; częściowo z pokolenia i środowiska tak zwanych &#8222;pampersów&#8221;, co ma tu duże znaczenie, natychmiast podnieśli raban, że dziennikarkę ZWOLNIONO z pracy, co z przytoczonego cytatu nie wynika w żadnym wypadku. Zresztą Jankowska następnego dnia napisała na blogu;</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>NIE ZOSTAŁAM ZWOLNIONA!! Nic oficjalnego,  nawet nie wiem, czy do tego by doszło.Jedynie znalazłam się na liście wykładowców posiadających &#8222;pro-pisowskie&#8221; poglądy. Lista powstała w wyniku rozmów ze studentami.</em></p>
<p>Ale sprawa zaczęła żyć swoim własnym życiem, nie tylko w internecie, na prawicowych portalach, ale również w mediach mainstreamu. Jankowska miała zostać albo zostanie zwolniona za poglądy, nie podobające się w szkole wyższej, prywatnej szkole, prowadzonej przez prywatną fundację. I prawdopodobnie tak się stanie. Ale nie tylko z powodu poglądów, ale ze względu na działalność szkodzącą szkole.</p>
<p>Pozwoliłem sobie na przeprowadzenie długich rozmów z bohaterami zamieszania, Stefanem Bratkowskim i Janiną Jankowską.</p>
<p>Otóż Janina Jankowska nie otrzymała żadnego oficjalnego pisma w sprawie swojego zwolnienia ze szkoły (a właściwie nie przedłużenia z nią corocznie odnawialnego kontraktu). Nie ma czegoś takiego, jak lista &#8222;do odstrzału&#8221; wykładowców. Nie były prowadzone wśród studentów żadne ankiety, badania, czy konfidencjonalne rozmowy, kto z prowadzących zajęcia ma takie, a kto inne poglądy polityczne. Redaktor Stefan Bratkowski, szef fundacji Fundacji Centrum Prasowe dla Europy Srodkowo-Wschodniej, która jest założycielem szkoły (w imieniu SDP) nie jest pracodawcą Janiny Jankowskiej.</p>
<p>Janina Jankowska otrzymała informację, że jest na liście osób, z którymi kontrakt nie zostanie przedłużony od innej dziennikarki i wykładowcy, Joanny Siedleckiej. To spowodowało jej reakcję na blogu i mało elegancką wymianę opinii ze Stefanem Bratkowskim.</p>
<p><span id="more-4315"></span>Nie wiem, czy w trakcie swojej pracy, zajęć na uczelni Jankowska prezentowała jakieś poglądy polityczne, czy jej dydaktyka była wolna od nalotu jej spojrzenia na sprawy bieżącej polityki, głębiej &#8211; czy jej zajęcia skażone były ideologicznie. Ona zarzeka się, że uczyła tylko warsztatu i dopuszczała na swoich zajęciach do swobodnej wymiany opinii. Nie mam prawa, znając redaktor Jankowską, jej nie wierzyć. Tylko, że studenci, co potwierdził w rozmowie Stefan Bratkowski, mówią zupełnie co innego. To oni rzeczywiście, nie mając zaufania do ówczesnego kanclerza szkoły, zwrócili się do Bratkowskiego z informacją, że szkoła zatrudniając kilka osób, nie ukrywających swoich poglądów w szkole (jak wspomniana Joanna Siedlecka, czy Andrzej Biernacki), lub angażując się w działalność publiczną, jednoznacznie kojarzoną z Prawem i Sprawiedliwością, szkodzą wizerunkowi uczelni. Informacja ta została zwrotnie przekazana do władz uczelni &#8211; ale bynajmniej nie było to zalecenie zwolnienia kogokolwiek.</p>
<p>Prawicowi dziennikarze przeżyli &#8222;wstrząs&#8221;, ponieważ Janina Jankowska została &#8222;zwolniona za poglądy&#8221;. Prawicowi dziennikarze i publicyści, dla których wolny rynek, prawo własności i swoboda decydowania o profilu własnego biznesu powinna być świętością Graala, bronią, jak za dobrych czasów socjalizmu przywileju pracy, może nawet dożywotniej, za zasługi. Jeden z moich kolegów, stary wyjadacz dziennikarski, zauważył, że czas i zmiana ustroju, wolność, powinny kasować zasługi, z przed 25, czy 30 lat. Jeżeli ktoś uczestniczy w życiu publicznym teraz, to oznacza to, że godzi się na prawa i zwyczaje panujące teraz.</p>
<p>Janina Jankowska twierdzi, że jest osobą poza podejrzeniami stronniczości politycznej. Przykładem ma być to, jak kilka lat temu, będąc szefową Komisji Etyki broniła dziennikarzy Polskiego Radia przed zwolnieniami pisowskiego wiceprezesa, Jerzego Targalskiego. Tylko, że jednak kiedy została szefową Rady Programowej TVP, ciała na wskroś politycznego, a dodatkowo w TVP fasadowego, potrafił przeżyć 4. prezesów, z czego 3. pisowskich nominantów. Ostatniego z nich, Bogusława Szwedo, witała w holu kwiatami. Niestety, mówienie codziennie i w każdym miejscu, że się jest neutralnym dziennikarzem, nie oznacza, że się nie jest ocenianym przez innych inaczej, niż byśmy chcieli. Pani Janina Jankowska doskonale opanowała zdolność mimikry, tak przydatnej w polskich mediach, już tylko przez satyryków nazywanych publicznymi&#8230;</p>
<p>W obronie Jankowskiej stanęli dziennikarze prawicowi, z młodego pokolenia, kiedyś związani bezpośrednio lub ideowo z &#8222;pampersami&#8221; Wiesława Walendziaka. Taka gratka, jak wpis Jankowskiej na blogu jest dla nich świetną okazją, aby rozbujać atmosferę nagonki na Stefana Bratkowskiego, który zapoznając się z nimi w początku tal 90 szybko zorientował się, że etos dziennikarski, rzetelność i bezstronność jest a dość dalekich miejscach w katalogu ich wartości. I specjalnie tego nie ukrywał, a mając niepodważalną pozycję zawodową i więcej niż chlubną kartę opozycyjną &#8211; był nie do ruszenia. Jeżeli więc dla nich nadarzyła się okazja, aby można było podnieść nogę i obsikać nogawkę spodni Bratkowskiego &#8211; skwapliwie z niej skorzystali. Kosztem prawdy, ale co tam prawda&#8230;</p>
<p>Redaktor Jankowska, zamieszczając na blogu emocjonalny &#8211; i nie da się ukryć &#8211; nieprzemyślany wpis, nie spodziewała się zapewne takiego zamieszania. To dość dziwne, brak roztropności u tak doświadczonej dziennikarski, znakomitej reportażystki. Okazuje się, że nie dokonała naprawdę krytycznej oceny sprawy, źródła, a jej informacje były jednak wyrywkowe &#8211; bo na dzień dzisiejszy sprawa jej zwolnienia dalej jest plotką. Jej nazwisko dalej figuruje na liście wykładowców. Ale &#8222;afera&#8221;, jaką wywołała, odbija się na opinii i reputacji szkoły, jaką z trudem po latach udało się odbudować. I teraz nowa kanclerz szkoły, p. Iwona Pięta i dziekan Wydziału Dziennikarstwa, Anna Mikołejko, mają zapewne poważny problem &#8211; jak Janina Jankowska wytłumaczy całe to zamieszanie. Bo piłka jest po jej stronie&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/09/sprawa-janiny-jankowskiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aferalne media, polityczni dziennikarze</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/02/22/aferalne-media-polityczni-dziennikarze/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/02/22/aferalne-media-polityczni-dziennikarze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 10:49:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3681</guid>
		<description><![CDATA[Dwie sprawy o charakterze personalnym rozgrywające się w mediach publicznych, skutecznie przykrywają skandaliczną sytuację, jaka jest pokłosiem politycznych rozgrywek wokół TVP i Polskiego Radia. Te dwie sprawy to odwołanie ze stanowiska szefa publicystyki programu pierwszego TVP Anity Gargas, druga to powierzenie najważniejszych programów politycznych w PR III Polskiego Radia wyrazistemu &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/02/22/aferalne-media-polityczni-dziennikarze/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p>Dwie sprawy o charakterze personalnym rozgrywające się w mediach publicznych, skutecznie przykrywają skandaliczną sytuację, jaka jest pokłosiem politycznych rozgrywek wokół TVP i Polskiego Radia. Te dwie sprawy to odwołanie ze stanowiska szefa publicystyki programu pierwszego TVP Anity Gargas, druga to powierzenie najważniejszych programów politycznych w PR III Polskiego Radia wyrazistemu dziennikarzowi gazety &#8222;Polska The Times&#8221;, Michałowi Karnowskiemu.</p>
<p>Obie te sprawy to dwie strony tego samego medalu, czyli efekt zawłaszczenia mediów publicznych przez układ polityczny. Nie przez polityków i partie polityczne, ale układ polityczny ściśle ze sobą powiązanych polityków i dziennikarzy. Jest niewątpliwe dla każdego, że już od wielu lat nominacje na stanowiska zarządcze w telewizji i radiu publicznych mają podstawy polityczne, a wręcz partyjne. Jest to praktyka stała, dotycząca wszystkich formacji politycznych, mających swoich przedstawicieli na szczeblu centralnym. W mediach było i jest miejsce dla PO, PiS, PSL, SLD, Samoobrony, LPR i odprysków innych formacji (także w stacjach i rozgłośniach regionalnych).</p>
<p>I jest naturalną rzeczą, że ci szefowie polityczni mediów publicznych dobierają sobie takich współpracowników, którzy będą realizowali nie program merytoryczny &#8211; lecz program &#8222;zlecony&#8221; politycznie.</p>
<p><span id="more-3681"></span>Jacek Sobala, szef Programu III właśnie robi wszystko, aby tę linię polityczną podtrzymać. Po zatrudnieniu Michała Karnowskiego idą dalsze nominacje na prowadzących program, od marca na antenie mają być słyszalni m. in. Tomasz Sakiewicz, Stanisław Janecki, Bronisław Wildstein, Marek Magierowski, Tomasz Wróblewski i Rafał A. Ziemkiewicz. Jako kwiatki do kożucha mają służyć Daniel Passent i Andrzej Jonas.</p>
<p>Nie jest problemem to, że dziennikarze ci mają swoje poglądy. Każdy ma prawo explicite do tego, aby je prezentować, także na antenie radia, czy telewizji. Jednak zupełnie czymś innym jest to, kiedy robi to jako zaproszony gość, lub komentator zewnętrzny, a czym innym jest w sytuacji, kiedy jego osoba będzie utożsamiana z linia stacji. A tak się właśnie w tej sytuacji dzieje.</p>
<p>Przypadek Michała Karnowskiego, którego jednak nie zaliczam do dziennikarzy partyjnych, nie jest odosobniony. Jest on przykładem tego, jak deklaracja niezależności rozmija się z prawdziwym obliczem. Karnowski godząc się na propozycję Jacka Sobali, pokazuje, że bez wejścia w kompromis z politycznym nominantem nie da się zrobić kariery. Że same zdolności, talent i erudycja nie wystarczą. Doskonale ujął to znany dziennikarz, autor demaskatorskich książek i filmów, Sylwester Latkowski, który na swojej stronie internetowej napisał;</p>
<p>[...]ostatnie lata jakby jeszcze bardziej wzmacniają to przekonanie, wyrażane przez wielu moich znajomych, że bez lawirowania z politykami, w mediach nie osiągnie się zbyt wiele: etatu, programu, zlecenia, współpracy, zaproszenia, itd. Niektórzy dziennikarze upolitycznili się, wręcz upartyjnili, by móc robić to, co robią. Przynajmniej należy być w tej lub innej sforze dziennikarskiej. Szczekać podobnie. Sam talent, umiejętności, doświadczenie, profesjonalizm, nie wystarcza. Dla samotników nie ma miejsca. A przynajmniej trudno im. Tylko, że żyjemy przecież w innych czasach.</p>
<p>Drugą stroną, jak wspomniałem, jest casus Anity Gargas. Ta dziennikarka &#8222;do zadań specjalnych&#8221;, autorka najbardziej stronniczego i manipulacyjnego programu TVP, &#8222;Misja specjalna&#8221;, którego korzenie i przesłanie wprost można wywodzić z czasów PRL, przyszła do TVP (a właściwie powróciła), jako element układu politycznego, zawartego pomiędzy PiS, a częścią środowisk lewicowych. Gargas nie przyszła robić żadnej publicystki &#8211; ona przyszła ze zleconym zadaniem, aby realizować politykę pro-pisowską, czyli w jej przypadku anty-peowską. W tym układzie nie było miejsca na atak na SLD filmem o Wojciechu Jaruzelskim, &#8222;Towarzysz generał&#8221; &#8230;</p>
<p>Najśmieszniejsze w odwołaniu Anity Gargas z pełnionej funkcji jest to, że dokonało się ono przy cichym, acz wyraźnym poparciu PiS. Nie można inaczej traktować nieobecności na posiedzeniu zarządu, które odwołało z funkcji dziennikarkę nominata PiS-u, prezesa Romualda Orła. To klasyczny unik. I policzek w twarz ideowych zwolenników PiS, którzy sądzili, że pakt z lewicą oznacza coś więcej, niż tylko zdobycie pozycji w TVP, mającej na celu promowanie kandydatury Lecha Kaczyńskiego w zbliżających się wyborach prezydenckich&#8230;</p>
<p>Zwrócono mi uwagę, słusznie, że podpinam wszystkie działania środowiska dziennikarskiego pod jeden mianownik, traktując je jako jedną korporację dziennikarską. Tak, rzeczywiście, to błędne przyporządkowanie.</p>
<p>Interesy poszczególnych wydawców, interesy poszczególnych grup wpływów i interesy polityczne, w których to dziennikarze są stroną, a nie niezależnymi obserwatorami, powodują to, że środowisko podzielone jest na koterie. I te koterie bronią swoich, a nie widzą problemów uwikłania całego środowiska. Przykład? Proszę bardzo;</p>
<p>Kiedy w lutym 2009 roku odwołano Krzysztofa Skowrońskiego ze stanowiska dyrektora PR III &#8211; były listy i pikiety. Kiedy odwoływano Magdę Jethon &#8211; protestów nie było.</p>
<p>Kiedy teraz odwołano Anitę Gargas &#8211; list protestacyjny pojawił się natychmiast na portalu &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;. Co ciekawe, nie ma listów poparcia dla dziennikarzy Programu III PR, broniących po kierownictwem Jerzego Sosnowskiego swojej niezależności i autonomiczności swojej stacji.</p>
<p>I co ciekawe, nazwiska pod listem protestacyjnym wobec zwolnienia Skowrońskiego i Gargas w dużym stopniu się pokrywają&#8230; czy to przypadek? Nie, to nie przypadek.</p>
<p>To koteria politycznych zwolenników tak zwanej IV RP. To koteria tak zwanych &#8222;niezależnych&#8221; dziennikarzy, którzy swą apolityczność chętnie by wykorzystali w krzewieniu tamtej upadłej teorii politycznej.</p>
<p>Azrael</p>
<p><a id="aptureLink_WuU8qmbzY3" style="float: left; padding: 0px 6px;" href="http://images.google.com/images?q=tbn:NGuV3DMJapX5KM:polska.netbird.pl/assets/article_image/48578.jpg"><img style="border: 0px none;" title="48578.jpg" src="http://images.google.com/images?q=tbn:NGuV3DMJapX5KM:polska.netbird.pl/assets/article_image/48578.jpg" alt="" width="140px" height="93px" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/02/22/aferalne-media-polityczni-dziennikarze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas medialnych politruków</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/02/19/czas-medialnych-politrukow/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/02/19/czas-medialnych-politrukow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 10:44:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3676</guid>
		<description><![CDATA[Media publiczne są publiczne już tylko z nazwy. Panuje w nich polityczna hucpa i kolesiostwo, z misją i zadaniami publicznymi nie ma to nic wspólnego. Takie łajdactwo, jak czyszczenie stacji i programów z ludzi niewygodnych jest na porządku dziennym. Pozwalają na to również często związki zawodowe, które też są w &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/02/19/czas-medialnych-politrukow/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Media publiczne są publiczne już tylko z nazwy. Panuje w nich polityczna hucpa i kolesiostwo, z misją i zadaniami publicznymi nie ma to nic wspólnego. Takie łajdactwo, jak czyszczenie stacji i programów z ludzi niewygodnych jest na porządku dziennym. Pozwalają na to również często związki zawodowe, które też są w tym układzie korporacji dziennikarskich, jak i Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które jest już tylko fasadą bez znaczenia. Korporacja dziennikarska działa sobie dokładnie tak, jak korporacje w innych branżach, ale różni ją od innych to, że pozbywa się ona zasad etycznych, staję się powoli gildią w obronie swoich członków.</p>
<p>Jacek Sobala, który został nominowany na stanowisko dyrektora Programu III Polskiego Radia jest politycznym namiestnikiem. Namiestnikiem koalicji politycznej PiS-u i części środowisk lewicowych, związanych ze stowarzyszeniem Ordynacka. To nie technokrata medialny, ani nie dziennikarski intelektualista, za jakiego chciałby uchodzić, ale po prostu polityczny desygnat, mający za zadanie realizowanie konkretnych wytycznych partyjnych. To człowiek, który jest rzucany przez PiS na front medialny do wykonywania konkretnych zadań. Kiedy w 2006, przy wydatnej pomocy szefowej KRRiT, Elżbiety Kruk, partia ta przejęła władzę w Polskim Radiu, Jacek Sobala został szefem Radia BIS. Jego “reforma”  stacji polegała na wyrzuceniu kilku osobowości radiowych, spłaszczeniu oferty muzycznej i w efekcie odejściu od głośników młodych słuchaczy. Po wykonaniu tego zadania Sobala przerzucony został na front Programu I PR, gdzie obok innego nominanta PiS, Marcina Wolskiego, na zlecenie Prezesa PR, Krzysztofa Czabańskiego czyścił radio “ze złogów”, doprowadzając tę stację do najgorszych wyników słuchalności w historii. Jak więc widzimy – jest to towarzysz oddany i zdolny…</p>
<p>Sobala w grudniu ubiegłego roku zastąpił Magdę Jethon, długoletnią dziennikarkę PR III, osobę też nie neutralną światopoglądowo, ale za to nie emitującą na antenie swoich sygnałów politycznych. Jethon została zastąpiona Sobalą momencie, kiedy Trójka osiągnęła słuchalność na poziomie 8,1 proc. w grupie słuchaczy między 25 a 45 rokiem życia, a samo odwołanie odbyło się telefonicznie, bez podania przyczyn.</p>
<p><span id="more-3676"></span>Nowy szef Trójki wie, jakie ma zadania i do tych zadań dobiera sobie ludzi. Jednym z nich stał się znany dziennikarz, ale dużo słabszy publicysta, Michał Karnowski, obecnie zatrudniony w &#8222;Polska &#8211; The Times&#8221;. Sobala przyjął go do stacji w celu prowadzenia sztandarowego programu, Salonu Politycznego Trójki. Jednocześnie z tym Sobala odsunął od anteny trzech młodych dziennikarzy &#8211; Krystiana Hankego, Marcina Zaborskiego i Damiana Kwieka. To stało się powodem konfliktu całego zespołu stacji z Sobalą, który przybrał formę sporu zbiorowego w ramach związku zawodowego. Na czele protestu stanął znakomity publicysta społeczny i kulturalny, Jerzy Sosnowski. Dziennikarze Programu III mają dwa postulaty &#8211; odsunięcie Michała Karnowskiego i odwołanie Jacka Sobali z funkcji dyrektora.</p>
<p>Inni dziennikarze bronią decyzji Jacka Sobali i osoby Michała Karnowskiego, wskazując, że ten drugi nie jest wcale dziennikarzem zaangażowanym politycznie, starając się być wręcz &#8222;przezroczystym&#8221; w swych programach w mediach elektronicznych i artykułach prasowych. Jednak mało kto w polskim dziennikarskim mainstreamie nie pamięta artykułu Karnowskiego ze stycznia 2007 roku, pod wymownym tytułem <em><a href="http://www.trojka.net/509,,,jaroslaw_kaczynski_chce_byc_zelaznym_kanclerzem_iv_rp.html" target="_blank">&#8222;Jarosław Kaczyński chce być żelaznym kanclerzem IV RP</a>&#8222;</em>, wprost ociekającego serwilizmem wobec PiS-u. I pomimo tego, że nie jest on dostępny już na stronach wydawnictwa Axel Springer, którego organu, &#8222;Dziennika&#8221; Karnowski był redaktorem, jest on dalej dostępny w sieci. I może być wzorcem dziennikarstwa dworskiego&#8230;</p>
<p>Obrona Karnowskiego i Sobali jest nieudolna i do tego prowadzona w stylu żenującym. Wywiad Piotra Goćka w &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; z Sobalą, a także obrończy materiał Piotra Zaremby w tej samej gazecie nie tylko nie pomagają Karnowskiemu, a wręcz utwierdzają w poglądzie, że nominacja była decyzją polityczną.</p>
<p>Trójka nie ma szczęścia w ostatnich latach. Jest szarpana przez siły polityczne, jej oblicze stacji inteligenckiej i intelektualnej mocno traci na politycznych rozgrywkach.</p>
<p>Dzisiejsi czterdziestolatkowie i pięćdziesięciolatkowie są wychowani na  Programie III Polskiego Radia, oczywiście, jeżeli nie stanowili zaczynu wyborców PiS, Samoobrony, czy LPR, bo ci słuchali głównie Jedynki, pełnej indoktrynacji i politycznego pałkarstwa. Ci, co słuchali i dalej słuchają “Trójki”, słuchali również Radia Wolna Europa  i BBC. I to nie radio zrobiło ze słuchaczy inteligentów, lecz oni właśnie wymusili na nim swoją aktywnością stały wzrost poziomu stacji.</p>
<p>Trójka to było radio kulturowe i kultowe – ale nie polityczne. Polityczne stało się po roku 1989, kiedy zaczęło jak inne media publiczne, przechodzić z rąk do rąk. Przedtem było to radio, jak na możliwości PRL, niezależne, ale nie opozycyjne. Ci, którzy, tak jak, jak ja pamiętają dyrektorowanie Andrzeja Turskiego, wiedzą o co chodzi.</p>
<p>Po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwości w roku 2005, Trójka dostała się pod kuratelę Krzysztofa Skowrońskiego, oczywiście nominanta politycznego. Ale jemu nie udało się zmienić oblicza programu. On zaistniał w niej w wieku XXI  i mógł najwyżej powoływać się na powinowactwo do Andrzeja Woyciechowskiego, czy twórcy Trójki, Jana Mietkowskiego – ale raczej na te porównania nie zasłużył. Nie był żadnym kontynuatorem starej “Trójki”, lecz co najwyżej epigonem starych twórców.</p>
<p>Po zwolnieniu Skowrońskiego w połowie 2009 roku podniosła się wrzawa, w tak zwanych niezależnych mediach. “Rzeczpospolita” promowała list w obronie byłego dyrektora, wszyscy ubolewali nad odwołaniem Skowrońskiego, nazywając to skandalem i działaniem spisku. Szczytem hipokryzji wykazał się wtedy Bronisław Wildstein, który oskarżał koalicję medialną  Samoobrony i LPR, o  zamacha na Skowrońskiego. Pojawiły się insynuacje, że nominacja Magdy Jethon była spowodowana jej znajomością z premierem Donaldem Tuskiem.</p>
<p>Nie muszę dodawać chyba, że te same środowiska nie odezwały się żadnym głosem protestu, kiedy Magda Jethon została zastąpiona przez Jacka Sobalę&#8230; Bo przecież nie od dziś wiadomo, że polskie  dziennikarstwo stoi korporacją. Polscy żurnaliści tworzą klakę, lobbing. Dla nich lojalność zawodowa i środowiskowa to rzecz ważna i cenna.</p>
<p>Korporacja dziennikarska jest jednak dość specyficznym środowiskiem. W sprawach natury światopoglądowej dziennikarze różnią się od siebie diametralnie. I nie ukrywają swoich poglądów specjalnie, niejednokrotnie w swoich publikacjach czy programach w mediach elektronicznych dają temu wyraz. Ale ta lojalność i te wsparcie bywa bardzo wybiórcze, co po raz kolejny pokazuje sprawa Michała Karnowskiego w programie III PR.</p>
<p>Mam dość wyraźne przekonanie, że tym razem dziennikarze Trójki postawią na swoim. Nie pozwolą na to, aby oblicze ich stacji zostało zniszczone. I forma protestu, jak najbardziej legalistyczna i determinacja dziennikarzy doprowadzi do przywrócenia status quo stacji z przed grudnia ubiegłego roku. Z korzyścią dla słuchaczy.</p>
<p>A Michał Karnowski, jeżeli chce zachować swoją pozycję &#8211; powinien pożegnać się ze słuchaczami i odejść ze stacji. Tym bardziej, że tak jak deklarują dziennikarze PR III &#8211; będzie w niej chętnie widziany jako gość.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Materiał opublikowany na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">Moje Opinie</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/02/19/czas-medialnych-politrukow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czyje media publiczne?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/09/27/czyje-media-publiczne/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/09/27/czyje-media-publiczne/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Sep 2009 12:32:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3217</guid>
		<description><![CDATA[To, co się dzieje w mediach publicznych, a głównie w Telewizji Polskiej, opisywane jest za pomocą słów bliskich dramatowi teatralnemu. Niektórzy mówią o tragedii telewizji publicznej, inni o komedii, wielu mówi o farsie. Aktorzy tego długiego już przedstawienia, sami się zresztą w nim obsadzający, wypowiadają kwestie raz pompatyczne, innym razem &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/09/27/czyje-media-publiczne/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>To, co się dzieje w mediach publicznych, a głównie w Telewizji Polskiej, opisywane jest za pomocą słów bliskich dramatowi teatralnemu. Niektórzy mówią o tragedii telewizji publicznej, inni o komedii, wielu mówi o farsie. Aktorzy tego długiego już przedstawienia, sami się zresztą w nim obsadzający, wypowiadają kwestie raz pompatyczne, innym razem śmiesznie kabaretowe, czasem są to kuplety. Dobrze, że inne telewizje, te prywatne, kamerują poszczególne akty i sceny, może uda im się po jakimś czasie wyprodukować z tego pierwszy komediowy film  z gatunku reportażu&#8230;</p>
<p>O mediach dyskutują wszyscy i wszyscy mają coś do powiedzenie, zaczynając od głowy państwa. Oto Lech Kaczyński, jako niezależny arbiter, właśnie zdecydował się na przyjęcie sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, dając sygnał, niezależnie oczywiście, że sankcjonuje układ polityczny partii swojego brata z przedstawicielami postkomunistycznej lewicy. Musiał być niezależny, ponieważ przecież są wybory, a dobre, oczywiście wiarygodnie niezależne przedstawianie go w kampanii, przez jakże niezależną telewizję publiczną, jest wartością samą wsobie&#8230;Kilka miesięcy temu Lech Kaczyński krytykował KRRiT, ale przecież od tego czasu jej niezależność znacznie wzrosła&#8230;</p>
<p>Równie niezależna jak pan prezydent jest szefowa Rady Programowej TVP, redaktor Janina Jankowska. To ciało o tak ważnych prerogatywach i możliwościach, że żaden z prezesów TVP nie zaprząta sobie głowy tym, co ona uchwala i jakie zajmuje stanowisko. Ma wprawdzie zapisane w swoim statucie, że reprezentuje ona społeczne interesy i oczekiwania związane z działalnością programową spółki, ale może warto przypomnieć, że 10. z 15. jej członków reprezentuje ugrupowania sejmowe, a i pozostała piątka też jest pod kogoś podwieszona.</p>
<p>Widziałem Panią Janinę w trakcie próbnego szturmu budynku dyrekcji przez nowego prezesa (?) TVP, pana Bogusława Szwedo (a jakże, także niezależnego fachowca, z radia Leliwa, z Tarnobrzega, bez konotacji politycznych &#8230;). Przykro było patrzeć, jak p. Jankowska usiłował zaczepić p. Szwedo i pokazać mu swą siłę&#8230;dość iluzoryczną.</p>
<p><span id="more-3217"></span></p>
<p>Ciągle trwa dyskusja, jak ma być ta telewizja finansowana, kto ma dawać na nią pieniądze. Podatek, czyli abonament, dotacja rządowa, reklamy, czyli działalność komercyjna, fundusz misji&#8230; pomysłów jest wiele, posiłkujemy się tym, co jest w Niemczech (ARD), Wielkiej Brytanii (BBC), zapominając, że są to państwa o ugruntowanej kulturze i doświadczeniu demokratycznym. Polska demokracji się uczy, a co za tym idzie &#8211; również się uczy zarządzania instytucjami życia publicznego. W związku z tym nie jest na dzień dzisiejszy ważne, jak będą finansowane media publiczne, ale jak będą zarządzane środki i kto będzie sprawował nadzór nad nimi.</p>
<p>Jakie te media mają być? Kto ma nad nimi sprawować zarząd, kto ma decydować o ich zarządach? Operując nazwą &#8222;media publiczne&#8221; wpadamy w pułapkę, ponieważ kojarzy nam się to z niezależnością. Nic bardziej mylnego. Krajowa Rada Radia i Telewizji jest organem konstytucyjnym, którego członkowie są mianowani przez Prezydenta RP, Sejm i Senat. W związku z tym powoływane przez KRRiT rady nadzorcze TVP i PR są ciałami o proweniencji państwowej, a poza tym oczywiście politycznej. Idąc dalej w dół &#8211; zarządy, wybierane nawet w konkursach, też będą polityczne&#8230; nawet, jeżeli będą niezależne. Klamrą z drugiej strony jest forma własności tych mediów, które są spółkami skarbu państwa, a nadzór sprawuje nad nimi minister skarbu&#8230; Wszystko to oznacza, że od samej góry, aż do szczebla kierowniczego w mediach, rządzi układ polityczny. Polskimi mediami zarządza sitwa polityczna, która wykorzystuje media nie do krzewienia tak zwanej misji, lecz do tego, aby doić państwo, a co za tym idzie, obywateli z pieniędzy. Dlatego właśnie jedyny sensowny pomysł, jak się pojawił w sprawie mediów, czyli zniesienie abonamentu, był tak zaciekle atakowany. Bo to na nim właśnie trzyma się cała sitwa medialna.</p>
<p>Media niezależne, promujące wysoką kulturę, stanowiące standardy, dbające o jakość przekazu informacyjnego, a także o wizerunek Polski w świecie, są potrzebne. Polsce jest potrzebna telewizja narodowa, gdzie będzie jasno i klarownie przedstawiany polski punkt widzenia. Ale nie jest konieczne robienie tego w takiej formule organizacyjnej, jak to się dzieje obecnie. Misja nie musi być realizowana na w budynkach przy ulicy Woronicza, może być realizowana równie dobrze na ulicy Ostrobramskiej (Polsat), czy Wiertniczej (TVN). Jeżeli ktoś jest wstanie zaproponować program dla misji &#8211; to państwo ma obowiązek dać mu na to środki.</p>
<p>Polskiego Radia i TVP zreformować się nie da, nie w tej formule prawnej i organizacyjnej. Jedynym sensownym projektem, wielokrotnie już przeze mnie powtarzanym, jest doprowadzenie do likwidacji tych instytucji w takiej formie, jak działają one obecnie, powołanie w to miejsce instytucji państwowych, oraz powołanie instytucji nadzorującej środki na programy i zadania publiczne mediów. Może w gestii Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kwestie techniczne regulacji rynku medialnego i elektronicznego doskonale się zmieszczą w zadaniach i uprawnieniach Urzędu Komunikacji Elektronicznej.</p>
<p>Zapewne pojawi się pytanie; A gdzie tu wpływ na media działaczy i twórców kultury? A związki zawodowe dziennikarzy, pracowników mediów? Odpowiedź jest prosta &#8211; tam, gdzie ich miejsce. Mają dostarczać, jak się brzydko mówi, wsadu intelektualnego, informacji na wysokim, rzetelnym poziomie. Od zarządzania i decydowania w mediach, poza sferą sztuki &#8211; powinni się trzymać z daleka.</p>
<p>Azrael</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Materiał opublikowany na portalu <a href="http://www.mojeopinie.pl/" target="_blank">mojeopinie.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/09/27/czyje-media-publiczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PO stworzyło koalicję kolesiów</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/08/01/po-stworzylo-koalicje-kolesiow/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/08/01/po-stworzylo-koalicje-kolesiow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Aug 2009 09:03:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[SD]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3069</guid>
		<description><![CDATA[O PSL zawsze się mówiło, że jest to tak zwana partia &#8222;obrotowa&#8221;, czyli, że w dowolnie wybranym, acz korzystnym dla siebie momencie, robi zwrot przez rufę, ustawia na nowo żagle i płynie znów z wiatrem. Okazuje się, że tego rodzaju sztuka jest również nie obca Sojuszowi Lewicy Demokratycznej, tylko, że &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/08/01/po-stworzylo-koalicje-kolesiow/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p>O PSL zawsze się mówiło, że jest to tak zwana partia &#8222;obrotowa&#8221;, czyli, że w dowolnie wybranym, acz korzystnym dla siebie momencie, robi zwrot przez rufę, ustawia na nowo żagle i płynie znów z wiatrem. Okazuje się, że tego rodzaju sztuka jest również nie obca Sojuszowi Lewicy Demokratycznej, tylko, że korzyści dla tej partii będą daleko mniejsze, żeby nie powiedzieć &#8211; żadne.</p>
<p>Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wybrała nowe rady nadzorcze dla TVP i Polskiego radia. Znalazły się w nich osoby kojarzone z Prawem i Sprawiedliwością, a także nominanci kojarzeni z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Tylko, że jest to półprawda, a może się okazać, że SLD na media publiczne będzie miała wpływ czysto wirtualny, żeby nie powiedzieć &#8211; iluzoryczny.</p>
<p>Kto jest architektem tego układu? Niewątpliwie&#8230; Donald Tusk i Platforma Obywatelska. Pokazanie Sojuszowi Lewicy Demokratycznej przysłowiowego środkowego palca, w trakcie głosowań sejmowych nad poprawkami Senatu do ustawy medialnej, musiało ostro zadziałać na ambicje Grzegorza Napieralskiego. Oczywiście, główną przyczyną jest to, że PO i jej posłowie, a głównie pani Katarasińska, nie było wstanie w ciągu ciągu prawie dwóch lat napisać JEDNEJ, przyzwoitej i możliwej do negocjacji ustawy o porządku mediów w Polsce &#8211; nie tylko publicznych. I nie chodzi tu bynajmniej tylko o media sensu stricto publiczne, ale również o zasady działania wszystkich mediów, w momencie, kiedy zbliża się cyfryzacja telewizji, a konwergencja jest faktem&#8230;</p>
<p><span id="more-3069"></span> Ale jest też drugi architekt. Tak jak za obecnym jeszcze szefem telewizji publicznej, Piotrem Farfałem stoi Roman Giertych, tak za lewicowymi beneficjentami układów w TVP i PR stoi&#8230;Aleksander Kwaśniewski. Tak, jeżeli ktoś uważa, że Robert Kwiatkowski i Włodzimierz Czarzasty są ludźmi, którzy mają za poplecznika Grzegorza Napieralskiego i Sojusz Lewicy Demokratycznej, to oznacza to, że nie wie, o co tak naprawdę chodzi w polityce, nie zna układów po lewej stronie, a więcej &#8211; nie wyciągnął wniosków z afery Rywina&#8230;</p>
<p>Co może zrobić Platforma Obywatelska? Co może zrobić Aleksander Grad? Może co najwyżej wyjąć rękę z nocnika i ją otrząsnąć&#8230;</p>
<p>Tak, oczywiście, może wstrzymać się z nominacją 9. członka rad nadzorczych TVP i PR, ale już padły deklaracje, że Ministerstwo Skarbu uczyni to niezwłocznie, a jeżeli by tego nie uczyniło, Grad został by oskarżony o partyjniackie podejście do mediów. Grad popełnił kolosalny błąd, wcześniej nie występując do sądu o ustanowienie kuratora. Mając w ręce materiały z audytów i kontroli skarbowych, które jednoznacznie pokazywały nadużycia w mediach, jeszcze z czasów Andrzeja Urbańskiego i Krzysztofa Czabańskiego, mógł złożyć wniosek już dawno i trzymać kuratora w blokach startowych, czekając na sprzyjającą sytuację, taką właśnie jak teraz, kiedy była luka w działaniu organów nadzoru, jakimi są rady nadzorcze. Ale przysłowiowa już nieudolność Grada i całego rządu nie pozwoliła na to&#8230;</p>
<p>Wbrew zapowiedziom, nie jest to początek żadnej koalicji Prawa i Sprawiedliwości z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, lecz układ biznesowy, taka ustawiona transakcja, quasi prywatyzacyjna, pomiędzy PiS, a grupą lewicowych biznesmenów, zwanych niegdyś Grupą Trzymającą Władzę, a teraz Grupą Trzymającą Media&#8230;Napieralski szybko się zorientuje, że korzyści dla niego z tego układu są praktycznie żadne, to, co dostanie, będzie ochłapami.</p>
<p>Teraz od woli ludzi Kwiatkowskiego i Czarzastego, sprzymierzonych z ludźmi z PiS będzie zależało, co z mediami zrobią. Jest niewątpliwie prawdą, że merytoryczność i wiedza nowych członków RN mediów publicznych jest lepsza, niż poprzednich. Tylko, czy będzie dobrą wolą ich dalsza zmiana &#8211; czytaj, rozbicie układów producencko-reklamowych, ssących media jak dojną krowę, oraz czy nowe zarządy będą wstanie spacyfikować związki zawodowe. Trudno na te pytania teraz jednoznacznie odpowiedzieć.</p>
<p>Jeżeli decyzja KRRiT nie zostanie zaskarżona, a ona sama utrzyma swoją działalność (czyli jeżeli prezydent przyjmie jej sprawozdanie, co uniemożliwi jej rozwiązanie), to Rady Nadzorcze i zarządy przez nie powołane mogą działać przez kilka lat. Oczywiście, możemy się spokojnie pożegnać z tworzeniem czegoś w rodzaju apolitycznych, społecznych i publicznych  telewizji i radia. Będą one jak najbardziej polityczne i komercyjne, ale może lepiej zarządzane. Dużo zależy od tego, kiedy i jak rząd je dofinansuje, ale musi to zrobić, ponieważ wymagają tego od niego przepisy Unii Europejskiej.</p>
<p>PO zrobiło sobie z mediami problem większy, niż to tylko można sobie wyobrazić patrząc na to od strony formalnej. To problem natury politycznej.</p>
<p>Aleksander Kwaśniewski i jego drużyna, w skład której wchodzi i Kwiatkowski i Czarzasty, lubi się z&#8230; Andrzejem Olechowskim. Mówi się o patronowaniu nawet przez Olka Andrzejowi i Pawłowi (Piskorskiemu). A jeżeli się jeszcze wniesie do układu takie lenno, jak media publiczne&#8230; no, to wszyscy będą zadowoleni, poza Platformą&#8230; i Sojuszem Lewicy Demokratycznej.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/08/01/po-stworzylo-koalicje-kolesiow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Media publiczne sitw</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/07/14/media-publiczne-sitw/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/07/14/media-publiczne-sitw/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Jul 2009 21:25:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3001</guid>
		<description><![CDATA[Kto rządzi w telewizji? Nie, nie chodzi o partie. Nie chodzi tylko o polityków. W telewizji ostatnimi czasy rządzi KRS (Krajowy Rejestr Sądowy). To od niego zależy, która sitwa jest w danym momencie przy władzy. Nie politycy, tylko ich cyngle. Farfał, Urbański, Siwek, Bochenek, wcześniej &#8222;niezależny&#8221; Wildstein&#8230; Czy jest szansa &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/07/14/media-publiczne-sitw/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img alt="" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" class="alignnone" width="70" height="67" /></p>
<p>Kto rządzi w telewizji? Nie, nie chodzi o partie. Nie chodzi tylko o polityków.</p>
<p>W telewizji ostatnimi czasy rządzi KRS (Krajowy Rejestr Sądowy). To od niego zależy, która sitwa jest w danym momencie przy władzy. Nie politycy, tylko ich cyngle. Farfał, Urbański, Siwek, Bochenek, wcześniej &#8222;niezależny&#8221; Wildstein&#8230;</p>
<p>Czy jest szansa na to, że ktoś to zmieni, że jeżeli ustawa przejdzie, to nowi włodarze i nowa KRRiT coś zmieni? Zapewne nie. Przyjdą inni cyngle, którzy będą wykonywali znów &#8222;misję&#8221;. Czym jest misja telewizji publicznej, w Polsce demokratycznej, wolnej, unijnej &#8211; nie próbuje się już nawet formułować w okrągłych zdaniach. Gdzieś usłyszałem, że misję się czuje podświadomie i intuicyjnie&#8230; to było głos ze środowisk, tak zwanych twórczych.</p>
<p>Te środowiska były wczoraj u pana prezydenta. Na okrągłym stole. Kto ich mianował jako autorytety reprezentatywne dla środowisk &#8211; nie wiadomo. Ale jak przeczytałem nazwiska Knittla i Sadowskiego, Iłłowieckiego i Jankowskiej, to wiem, że reprezentują one te środowiska, te sitwy, które są właśnie odstawione od koryta mediów publicznych, a boli je to&#8230;</p>
<p>&#8222;Środowiska&#8221; i pana prezydent spili sobie z dziubków nektar. Pan prezydent &#8222;w pierwszych słowach&#8221; oznajmił, że ustawy nie podpisze. Zresztą i tak mało co podpisuje&#8230;ustawa ma ponoć zagrażać kulturze polskiej i społecznemu dialogowi. Problem tylko taki, że kultury w tej telewizji (programach ogólnodostępnych) już nie ma od lat, a dialog społeczny, to jak rozmowa z głuchymi i ślepymi. I nie są to wcale widzowi głusi i ślepi, bo oni już dawno wybierają inne formy komunikacji społecznej i dyskusji, niż telewizja publiczna. Radio &#8211; i owszem. Tak, radio jest do uratowania i warto to zrobić.</p>
<p>Przestają mnie, jak 99% widzów i słuchaczy interesować zagrywki, kto kogo, czy odrzucić sprawozdanie KKRiT, czy nie, czy ma być kurator, czy jednak nie. Nie interesuje mnie także to, czy tak zwane środowiska będą miały wpływ na kształt mediów publicznych, czy nie. Choć wolałbym, żeby raczej nie miały. Nie widzę takiej potrzeby, aby sfrustrowani megalomani mieli na coś wpływ&#8230;</p>
<p>Pan Lech Kaczyński chce wziąć patronat nad nową ustawą, mającą określać ład medialny. Cały ład medialny, ten realizowany przez prywatne media też. Po co? Nie wiadomo właściwie po co, ale zawsze jakaś sitwa by się mogła podwiesić po jego patronat&#8230;</p>
<p>Mogę się zgodzić, że ustawa, nad którą wisi pióra Kaczyńskiego, jest do luftu. Tylko, że gwarancji na to, że następna będzie lepsza, nie ma. Nie ma, dopóki zarząd ładu medialnego będzie zapisany w Konstytucji, w formie KRRiT, nie będzie dobrej ustawy, dopóki politycy nie zostaną galwanicznie odstawieni od wpływu na media.</p>
<p>A to jest możliwe tylko pod warunkiem, że media zostaną w tej postaci, w jakiej są, zostaną zlikwidowane i nastąpi opcja &#8222;zero&#8221;.</p>
<p>Reorganizacja mediów publicznych MUSI nastąpić przez likwidację istniejących struktur i powołanie nowych spółek. Niekoniecznie, co zauważył nestor polskiego dziennikarstwa, Stefan Bratkowski, spółek prawa handlowego, ale spółek publicznych. I wbrew pozorom, mogą one być finansowane i celowo, i w formie dotacji. Pod warunkiem, że będą realizowały programu kulturalne, społeczne, publicystyczne, sportowe, autorskie. Bez reklam. Bez polityków. Bez związków zawodowych.</p>
<p>Nowa ustawa, nowy porządek prawny mediów powstać musi, bez tego się nie obędzie. Ale aby nowa ustawa miała sens, musi zostać nałożona nie na istniejącą, chorą, niewydolną i pełną sitw strukturę, lecz na zupełnie nową organizację.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/07/14/media-publiczne-sitw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sytuacja w TVP</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/07/04/sytuacja-w-tvp/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/07/04/sytuacja-w-tvp/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 09:00:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=2953</guid>
		<description><![CDATA[W telewizji publicznej jest jak w serialu “Moda na sukces” albo w innych telenowelach, brazylijskich, czy wenezuelskich, pełniących w telewizji z ulicy Woronicza rolę misyjną. Jakiś układ próbuje przejąć interes, inny go broni, cyngle, udający niezależność (w tym przypadku szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Witold Kołodziejski) starają się odzyskać &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/07/04/sytuacja-w-tvp/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>W telewizji publicznej jest jak w serialu “Moda na sukces” albo w innych telenowelach, brazylijskich, czy wenezuelskich, pełniących w telewizji z ulicy Woronicza rolę misyjną. Jakiś układ próbuje przejąć interes, inny go broni, cyngle, udający niezależność (w tym przypadku szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Witold Kołodziejski) starają się odzyskać pozycje, a polityczny “ojciec chrzestny” szybko przeciwdziała. “Pożyteczni idioci”, lub takowych udający, a tak naprawdę żyjący z tego tortu medialnego, dalej bredzą o tym, że znów jest realizowany zamach na “polską instytucję kultury”, czy na dziedzictwo kulturowe i “niezależność mediów”…</p>
<p>W piątek KRRiT, zapewne z politycznej inspiracji, dogadała się wewnętrznie, i spróbowała dokooptować do Rady Nadzorczej nowego członka, aby ta stała się ona w myśl prawa operatywna. I stała się, na kilkanaście minut, co skutkuje odwołaniem Piotra Farfała i odwieszeniem panów wiceprezesów, Sławomira Siwka i Marcina Bochenka. Ten pierwszy ma zostać pełniącym obowiązki prezesa TVP. Nie odwieszono za to Andrzeja Urbańskiego… bo nie pasuje do schematu, i nawet on nie będzie się dalej w tym babrał.</p>
<p>Minister Aleksander Grad, czyli wspomniany już ojciec chrzestny, jednoosobowe walne zgromadzenie wspólników TVP, zamknął posiedzenie Rady Nadzorczej, co może okazać się nieskuteczne, i decyzje RN będą wiążące. Należy się w poniedziałek spodziewać wyścigu do sądu, w celu wpisania nowych zapisów do KRS, o zmianach w RN i zarządzie TVP.</p>
<p>Tylko, że jednocześnie właściciel, czyli reprezentujący Skarb Państwa minister Grad, nie udzielił skwitowania (absolutorium) ani Radzie Nadzorczej, ani zarządowi TVP. Podstawą były audyty urzędu skarbowego. Oznacza to, że jeżeli na ich podstawie minister wystąpi z wnioskiem do prokuratury, podejrzewając dokonanie przestępstw, lub przynajmniej nadużyć w TVP, to będzie miał podstawę do wystąpienia do sądu o wprowadzenie do telewizji kuratora. A wprowadzenie kuratora oznacza również wszczęcie procedury likwidacji TVP…</p>
<p>Sytuacja, wbrew pozorom, nie jest patowa. Scenariusz, jaki przewidywałem dni kilkanaście temu, że Platforma Obywatelska zrobi wszystko, aby media publiczne, a przede wszystkim TVP, postawić w stan likwidacji i na gruncie (a właściwie – gruzie…) zbudować je od nowa – wypełnia się. Przegłosowana w Sejmie definitywna postać ustawy medialnej nie ma za zadanie uzdrowienia i nadania nowych form działania istniejącym PR i TVP, lecz ma je po prostu zabić. I Pan Kołodziejski, uruchamiając proces zmian w radzie nadzorczej i zarządzie TVP tylko działa na rękę PO. Jak mantrę powtarzam od wielu miesięcy, że reorganizacja mediów publicznych nastąpi nie poprzez ich przekształcenie, lecz poprzez likwidację istniejących struktur i powołanie nowych spółek. Obietnica zniesienia abonamentu, to nic innego, jak zabranie tlenu, w postaci środków finansowych i zaduszenia radia i telewizji. Zmiana koalicji i ustaleń, dotyczących ustawy medialnej, ma doprowadzić do tego, aby weto prezydenckie do ustawy medialnej zostało podtrzymane. To uczyni pustkę prawną (ponieważ również KRRiT zakończy działalność), która pozwoli na pełną reorganizację mediów publicznych.</p>
<p>Próba przejęcia, nieudolna, przez PiS, telewizji publicznej, przez obsadzenie na stanowisku Sławomira Siwka, nie ma specjalnie znaczenia dla długofalowego planu likwidacji organizacyjnej TVP, a wręcz dała mocniejsze argumenty do ręki tym, którzy faktycznie mogą doprowadzić do likwidacji telewizji.</p>
<p>A inne wartości, misja, dziedzictwo, interes społeczny, czy kultura narodowa… to już są tylko w tej sprawie elementy wtórne…</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/07/04/sytuacja-w-tvp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co w ustawie medialnej?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/03/23/co-w-ustawie-medialnej/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/03/23/co-w-ustawie-medialnej/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 08:17:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=2548</guid>
		<description><![CDATA[Należałoby sądzić, że w nowej ustawie medialnej, regulującej działalność publicznego radia i telewizji, najważniejszą sprawą powinno być ich bezpieczeństwo działania, głównie w dziedzinie ekonomicznej, oraz niezależność. O misji, które to hasło zostało spostponowane do granic przyzwoitości, pisać nie ma sensu. Okazuje się jednak, że nie to zaprząta myśli tych, którzy &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/03/23/co-w-ustawie-medialnej/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p>Należałoby sądzić, że w nowej ustawie medialnej, regulującej działalność publicznego radia i telewizji, najważniejszą sprawą powinno być ich bezpieczeństwo działania, głównie w dziedzinie ekonomicznej, oraz niezależność. O misji, które to hasło zostało spostponowane do granic przyzwoitości, pisać nie ma sensu. Okazuje się jednak, że nie to zaprząta myśli tych, którzy walcząc o rząd dusz, chcieliby narzucić swój punkt widzenia.</p>
<p>Oto lobby kościelne szybko zauważyło, że nowym projekcie nie ma zapisów, które by gwarantowały przestrzeganie tak zwanych wartości chrześcijańskich. Zostały one zastąpione przez zapisy o &#8222;przeciwdziałaniu dyskryminacji ze względu na rasę, narodowość, wyznanie, płeć, orientację seksualną&#8221;. Dla każdego normalnego, zdrowo myślącego człowieka wieku XXI, ten zapis, odwołujący się bezpośrednio do Konstytucji RP, jest tylko rozszerzeniem i zagwarantowaniem wartości, które powinny być przestrzegane przez ogół społeczeństwa.</p>
<p>Takie dość oczywiste stwierdzenia są jednak niezbyt wygodne dla środowisk, dla których tylko teokratyzm katolicki jest ustrojem społecznym w pełni akceptowalnym.  Biskup Tadeusz Pieronek przyrównał proponowane zapisy do idei Mao Tse Tunga. Oskarża twórców tego pomysłu o relatywizm. W podobnym stylu wypowiadają się politycy i publicyści, kojarzeni ze środowiskami katolików &#8222;walczących&#8221;, z pod znaku &#8222;Frondy&#8221;, tacy jak Marek Jurek, czy Jakub Lubelski.</p>
<p>Warto może przypomnieć, że relatywizm zakłada, że istnieje wiele systemów wartości i nie ma jednego, który mógłby być dominujący. I tak, jak jedno państwo, jedno społeczeństwo, we współczesny świecie nie powinno narzucać swojej dominacji innemu, tak samo nie może być mowy o szantażu moralnym, jakie chcą nam zafundować środowiska katolickich ultrasów. Kontestatorzy nowej ustawy medialnej, starając się zapisać tak wartości chrześcijańskie w ustawie medialnej, chcieli wykorzystać te zapisy do promocji swoich poglądów &#8211; jednocześnie blokując te, które uważają za szkodliwe. Czyli &#8211; dokładnie chcą robić to, o co oskarżają innych.</p>
<p>Nowa ustawa medialna, o czym pisałem stosunkowo niedawno, jest zła i nie wiele wnosi w ich uporządkowanie. Widać wyraźnie, że jedynym ratunkiem dla nich, szczególnie w przypadku TVP, jest po prostu ich likwidacja, przynajmniej ich jednostek centralnych. Twórcom nowych regulacji prawnych zabrakło zdolności i odwagi, aby określić, zdefiniować na nowo miejsce i rolę społeczną i kulturową mediów w nowoczesnej rzeczywistości. Jeżeli zakładamy, że media te powinny kształtować poglądy, postawy społeczne, krzewić kulturę, postawy społeczne i obywatelskie, uczyć zasad państwa demokratycznego &#8211; to nie można ich ustawiać na jednym poziomie konkurencji z mediami prywatnymi.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/03/23/co-w-ustawie-medialnej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ustawa medialna, czyli nekrolog</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/03/15/ustawa-medialna-czyli-nekrolog/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/03/15/ustawa-medialna-czyli-nekrolog/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2009 17:23:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=2517</guid>
		<description><![CDATA[Projekt ustawy medialnej ujrzał światło dzienne, a biorąc pod uwagę, że trzy siły polityczne, Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe i Sojusz Lewicy Demokratycznej są &#8222;po słowie&#8221; w tej sprawie, należy przyjąć, że ostateczny kształt ustawy nie będzie w generaliach odbiegał od założeń, jakie wyszły z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/03/15/ustawa-medialna-czyli-nekrolog/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p>Projekt ustawy medialnej ujrzał światło dzienne, a biorąc pod uwagę, że trzy siły polityczne, Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe i Sojusz Lewicy Demokratycznej są &#8222;po słowie&#8221; w tej sprawie, należy przyjąć, że ostateczny kształt ustawy nie będzie w generaliach odbiegał od założeń, jakie wyszły z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</p>
<p>Poza początkiem, czyli opisaniem, czym MA BYĆ misja, dalej znajdujemy zapisy, które, jeżeli potrafimy czytać miedzy wierszami, zakładają likwidację mediów publicznych, przede wszystkim TVP. Wprawdzie w ustawie zostaje zapisane, że spółka telewizyjna ma prowadzić dwa programy centralne i program dla zagranicy, ale już nie wiadomo, co z TVP Info, a także z programami tematycznymi &#8211; - TVP Kultura, TVP Historia i TVP Sport. Miejsca dla nich nie ma. Zamiast kanału newsowego mają powstać spółki regionalne (16), działające samodzielnie. Do tego ma powstać 17 spółek radiowych.</p>
<p>Podstawowe zmiany, to wprowadzenie licencji programowych dla nadawców publicznych i prywatnych, likwidacja abonamentu i wprowadzenie nowej formy finansowania, poprzez Fundusz Misji Publicznej. Fundusz będzie zatwierdzany przez Sejm, a około 10% z niego ma zostać poddane procedurom konkursowym i również nadawcy prywatni będą mogli z niego skorzystać. Nad całością ma czuwać Rada Programowa, składająca się z 15 osób, a Fundusz ma stać się składnikiem budżetu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która ma liczyć siedem osób.</p>
<p>Jeżeli się przyjrzymy dokładnie projektowi, to wynika z niego kilka wniosków;</p>
<p><span id="more-2517"></span>Ilość środków finansowych, jakie zostaną przeznaczone na funkcjonowanie mediów publicznych, nie pozwoli na ich działanie w dotychczasowej organizacji. Nie ma możliwości, szczególnie w przypadku TVP, aby bizantyjskie struktury przetrwały w tej formie. Z drugiej natomiast strony media te jeszcze aktywniej będą musiały szukać środków na rynku reklamowym. Do tego, biorąc pod uwagę, że zostaną wydzielone spółki, jako odrębne podmioty gospodarcze, będą one musiały konkurować ze sobą o reklamodawców. Co to oznacza? Wcześniej, czy później media te będą zmuszone do prywatyzacji, ostanie się jeden program centralnej, de facto państwowej, telewizji, program dla zagranicy oraz maksimum trzy programy radiowe. Na resztę nie starczy środków.</p>
<p>Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zostanie jeszcze bardziej upolityczniona, a do tego, ponieważ wielkość Funduszu Misji Publicznej będzie zależała od tego, ile środków uda się wynegocjować ministrowi skarbu od ministra finansów, będzie ona praktycznie całkowicie zależna od rządu. Wprawdzie członkowie KRRiT mają mieć rekomendacje związków i stowarzyszeń twórczych, ale nie należy naiwnie sądzić, że będzie to oznaczało ich niezależność.</p>
<p>Projekt zaprezentowany i wstępnie uzgodniony przez siły polityczne, jest oczywiście na rękę Platformie Obywatelskiej, dla której media publiczne nie mają znaczenia. Dlatego propozycje, które zmieniają TVP w kanał niszowy, są im na rękę.</p>
<p>To, co możemy przeczytać w projekcie, który już w maju ma trafić do Sejmu, nie jest nawet protezą, nie jest zaczątkiem nowego ładu medialnego &#8211; ten zresztą kształtuje już głównie rynek i rozwój technologiczny, który za nic ma ustalenie prawne i polityczne. W ustawie nie znajdziemy ani słowa o cyfryzacji telewizji (co jest spowodowane wymogami i terminarzem Unii Europejskiej), jak również nie znajdziemy tam ani słowa, jak media publiczne mają sprostać i dostosować się do wymogów nowoczesnych technologii, jak choćby konwergencji informacyjnej.</p>
<p>Jednak przede wszystkim twórcom projektu zabrakło odwagi, aby zupełnie zmienić podejście do roli i miejsca mediów w życiu społecznym. Projekt nie zamierza doprowadzić do likwidacji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji &#8211; ciała politycznego, najbardziej szkodzącego niezależności mediów. Tak, to oczywiście wymaga zmiany zapisów Konstytucji RP, ale i tak przecież będzie trzeba w niej “pogrzebać”, w związku z koniecznością wprowadzenia w Polsce euro. W projekcie nie znajdujemy jasnych, klarownie określonych celów pośrednich przekształcenia Polskiego Radia i TVP, ani projektu modelu docelowego tych instytucji. Nowa ustawa ma się nałożyć na istniejące struktury, ale jak przedstawiłem to wcześniej &#8211; nie jest to realne.</p>
<p>Wprowadzenie nowej ustawy medialnej powinno się zbiec z gruntowną reorganizacją mediów publicznych, która powinna się dokonać przez ich likwidację. Dopiero na czystej bazie technicznej powinno się zbudować nową strukturę, dostosowaną do wymogów prawa &#8211; a przede wszystkim wymogów konkurencji.</p>
<p>Nowa ustawa powstała oczywiście nie z powodu tego, aby TVP i PR uzdrowić i nadać im nowe formy, przystające do potrzeb społecznych. Ona powstała tylko dlatego, że zapisy prawa Unii Europejskiej obligują rządy państw członkowskich do pomocy mediom publicznym. Jednak to, co zostało nam zaprezentowane wcale nie ma uzdrowić i stworzyć nowe formuły telewizji i radia publicznego, lecz je po prostu zabić. Zresztą nie czarujmy się &#8211; inne inicjatywy, tak zwane społeczne, jak choćby projekt Stowarzyszenia Wolnego Słowa, też nie zamierzały uzdrawiać mediów, lecz powstały w obronie układów korporacyjnych, powiązań i koterii personalnych, towarzyskich i biznesowych.</p>
<p>Patrząc na polskie media, głównie na telewizję, widzimy, że właściwie nowe rozwiązanie prawne, jakie za chwilę nam zaserwują politycy, tylko potwierdzają stan faktyczny.</p>
<p>Misyjnej telewizji i radia  w Polsce nie ma już od dawna.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/03/15/ustawa-medialna-czyli-nekrolog/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzaskanie obrotowymi drzwiami</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/03/03/trzaskanie-obrotowymi-drzwiami/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/03/03/trzaskanie-obrotowymi-drzwiami/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Mar 2009 18:20:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=2458</guid>
		<description><![CDATA[Na marginesie sprawy Krzysztofa Skowrońskiego dzieją się inne, małe, ale dość wymowne zdarzenia. Oto na przykład dziennikarz gazety codziennej &#8222;Dziennik&#8221;, Jerzy Jachowicz, pożegnał się ze słuchaczami &#8222;Trójki&#8221; w stylu Aleksandry Jakubowskiej, na antenie stwierdził, że nie jest wstanie dalej kontynuować pracy, ze względu na zwolnienie Skowrońskiego, i zabrał torebkę ze &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/03/03/trzaskanie-obrotowymi-drzwiami/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Na marginesie sprawy Krzysztofa Skowrońskiego dzieją się inne, małe, ale dość wymowne zdarzenia.</p>
<p>Oto na przykład dziennikarz gazety codziennej &#8222;Dziennik&#8221;, Jerzy Jachowicz, pożegnał się ze słuchaczami &#8222;Trójki&#8221; w stylu Aleksandry Jakubowskiej, na antenie stwierdził, że nie jest wstanie dalej kontynuować pracy, ze względu na zwolnienie Skowrońskiego, i zabrał torebkę ze stołu. Pracował na Myśliwieckiej od roku 2008, prowadząc tam własny program autorski.</p>
<p>Powody swojego odejścia następnie rozwinął w artykule, zamieszczonym na stronie dziennik.pl, gdzie już nie pisze tylko o Skowrońskim, ale również o Marcu &#8217;68, czego nie bardzo jestem wstanie zrozumieć (jakoby zwolnienie S. było &#8222;czystką&#8221; o podłożu antysemickim?!) i o Adamie Hromiaku, obecnym szefie RN radia.</p>
<p><span id="more-2458"></span>Rzeczywiście – Hromiak to niezbyt sympatyczna osoba, były aparatczyk PZPR, ale nie jest on nowy w Polskim Radiu, już przecież w nim był, kiedy Jachowicz zaczynał z nim współpracę.</p>
<p>Poza tym we władzach radia są także inni, partyjni i polityczni nominanci, jak choćby Michał Dylewski (LPR), czy Bogusław Kiernicki ( prezes Fundacji św. Benedykta, która wydaje „ Christianitas&#8221;). I to już Jachowiczowi nie przeszkadza&#8230; można się z tym pogodzić, ale robienie z tego podbudowy ideologicznej, kiedy wcześniej się godziło, aby tacy ludzie działali, jest dość śmieszne.</p>
<p>Michałowi Karnowskiemu też się nie podobało odwołanie Skowrońskiego. W związku z tym też rozstał się z „Trójką”, ale zrobił to w sposób łagodniejszy. On wie, że trzaskanie drzwiami, w które być może trzeba będzie jeszcze kiedyś zapukać, nie jest specjalnie logiczne</p>
<p>Na wczorajszej demonstracji pod siedzibą „Trójki” mogliśmy zobaczyć dziennikarzy „Rzeczpospolitej” &#8211; między innymi Bronisława Wildsteina i Igora Janke. Za prezesury tego pierwszego TVP pozbyło się takich dziennikarzy, jak Kamil Durczok i Monika Olejnik, zastępując ich niewydarzonymi publicystami, do zadań specjalnych – czyli na przykład Anitą Gargas – którą właśnie żegnamy, z jej „Misją specjalną”.  Wildstein od samego początku swojego prezesowania, szedł na kompromisy, już po kilku tygodniach pozwolił sobie na wsadzenie do zarządu ludzi z układu politycznego. Ale jego największą naiwnością – albo nazwijmy to inaczej – oportunizmem – było to, że wierzył, ze pozwoli mu się prowadzić niezależną telewizję. Warto również pogrzebać w internecie, gdzie Roman Kurkiewicz opisuje, jak za przyczyną Bronisława „Niezależnego” Wildsteina został zwolniony z TVP Kultura – za poglądy i nazwisko.</p>
<p>Wildstein nie był ani managerem, ani wizjonerem. Nie zrobił w tej telewizji niczego takiego, co byłoby fundamentem rozwoju lub kierunkiem rewolucyjnych zmian. Wildstein przychodząc MUSIAŁ wiedzieć, że decydując się na prezesostwo, w takim układzie, szczególnie wiedząc jak dokonała się zmiana w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji – oczekiwać się będzie od niego konkretnych działań – politycznych.  Był klasycznym politycznym nominantem, któremu w pewnym momencie pokazano drzwi. Ale on się też nie uniósł honorem – i powrócił, krzewić „wolne słowo” i ciągnąć dutki, za śmiertelnie nudne programy o PRL.</p>
<p>Najbardziej pociesznym protestem wsławił się Igor Janke, który na wieść o odwołaniu Wildsteina trzasnął drzwiami na Woronicza i pozbył się własnego, ciekawego programu publicystycznego w TVP 3.<br />
Rezultat tego był taki, że Wildstein wrócił, a miejsce ambitnego i honornego Jankego zajął&#8230; jego kolega redakcyjny, Rafał Ziemkiewicz&#8230;</p>
<p>Wiele by jeszcze pisać o koteriach, zabawach, woltach i transferach dziennikarskich. Taki kontredans dziennikarski. Znane są na przykład wolty i awantury Pawła Paliwody (ale o to trzeba by pytać raczej Cezarego Michalskiego), Tomasza Terlikowskiego, czy Doroty Kani. Ale to inne gry&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p><a href="http://romankurkiewicz.salon24.pl/7134.html" target="_blank">Jak zwalniano Romana Kurkiewicza</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/03/03/trzaskanie-obrotowymi-drzwiami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skowroński i obłuda</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/02/26/skowronski-i-obluda/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/02/26/skowronski-i-obluda/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 16:15:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=2433</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejsi czterdziestolatkowie i pięćdziesięciolatkowie słuchali Programu III Polskiego Radia &#8211; oczywiście, jeżeli nie stanowili zaczynu wyborców PiS, Samoobrony, czy LPR, bo ci słuchali głównie jedynki. Ci, co słuchali &#8222;Trójki&#8221;, słuchali również RWE i BBC, jak niżej podpisany. Ale to nie radio zrobiło ze słuchaczy inteligentów, lecz oni właśnie wymusili na &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/02/26/skowronski-i-obluda/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Dzisiejsi czterdziestolatkowie i pięćdziesięciolatkowie słuchali Programu III Polskiego Radia &#8211; oczywiście, jeżeli nie stanowili zaczynu wyborców PiS, Samoobrony, czy LPR, bo ci słuchali głównie jedynki. Ci, co słuchali &#8222;Trójki&#8221;, słuchali również RWE i BBC, jak niżej podpisany. Ale to nie radio zrobiło ze słuchaczy inteligentów, lecz oni właśnie wymusili na nim swoją aktywnością stały wzrost poziomu stacji.</p>
<p>Jakie to było radio? Kulturowe i kultowe &#8211; ale nie polityczne. Polityczne stało się po roku 1989, kiedy zaczęło jak inne media publiczne, przechodzić z rąk do rąk. Przedtem było to radio, jak na możliwości PRL, niezależne, ale nie opozycyjne. Ci, którzy, tak jak, jak ja pamiętają dyrektorowanie Andrzeja Turskiego, wiedzą o co chodzi.</p>
<p><span id="more-2433"></span>Trójka to nie jest stacja Krzysztofa Skowrońskiego. On zaistniał w niej w wieku XXI, i może najwyżej powoływać się na powinowactwo Andrzeja Woyciechowskiego, czy Jana Mietkowskiego &#8211; ale nie wiem czy na nie zasłużył. I nie był żadnym kontynuatorem starej &#8222;Trójki&#8221;, lecz co najwyżej epigonem starych twórców.</p>
<p>Po zwolnieniu Skowrońskiego podniosła się wrzawa, w tak zwanych niezależnych mediach. &#8222;Rzeczpospolita&#8221; promowała list w obronie byłego dyrektora, dziś na portalu &#8222;Rzepy&#8221; ukazały się dwie notki i jeszcze dodatkowo emocjonalne, dziecięce w swej naiwności, nagranie video Igora Janke. Wszyscy oni ubolewają nad odwołaniem Skowrońskiego, nazywając to skandalem i działaniem spisku.</p>
<p>Szczytem hipokryzji wykazał się Bronisław Wildstein, który oskarża &#8222;dziwaczną koalicję Samoobrony i LPR, która niespodziewanie przejęła radio i telewizję publiczną&#8221; i dokonała zamachu na Skowrońskiego&#8230; Pan Bronisław ma, jak widzimy, pamięć rybki akwariowej, bo zapomniał, że jego prezesura w TVP była właśnie wynikiem tej &#8222;dziwacznej&#8221; koalicji, razem z PiS, a swoją &#8222;niezależność&#8221; okupił tym, że obok siebie miał namiestników LPR i SO, Farfała, Rudomino, czy Borysiuka.</p>
<p>Ale i tak, oczywiście,najbardziej winna jest &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221;, bo śmiała napisać o nieprawidłowościach finansowych, jakich się dopuścił Krzysztof Skowroński. Dla Wildsteina zwolnienie Skowrońskiego &#8222;to przykład łamania jakichkolwiek standardów&#8221;. Jakoś nie pamiętam, żeby przeszkadzały mu standardy PiS, kiedy namiestnicy KRRiT Elżbiety Kruk dokonywali nocnych zmian rad nadzorczych i zarządów stacji lokalnych PR.</p>
<p>Pojawiły się również insynuacje, że nominacja Magdy Jethon jest spowodowana jej znajomością z premierem Donaldem Tuskiem, a pałkarze pisowscy wiążą jej powrót do III Programu z powrotem do TVP kojarzonego z SLD Andrzeja Kwiatkowskiego&#8230; cóż, po prostu teorie spiskowe zawsze znajdą swoich wielbicieli.</p>
<p>Skowroński nie przywrócił &#8222;Trójce&#8221; etosu lat 70. i 80., ponieważ nie jest to możliwe. To inny czas, inne radio, inne oczekiwania. I Skowroński nie był twarzą, ani głosem prawdziwej &#8222;Trójki&#8221;.</p>
<p>Prawdziwe legendy tej stacji to Kaczkowski, Mann, Turski, Chojnacki, Michniewicz, Jethon, Dobroń, Miecugow, Wasowski, Niedzwiedzki, Beksiński, Strzyczkowski. Ludzie o różnych poglądach &#8211; ale nie polityczni namiestnicy, jak Skowroński. I to oni tworzyli radio dla intelektualistów.  Skowroński był tylko dyrektorem.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/02/26/skowronski-i-obluda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Znów krzyżują niezależnego dziennikarza&#8230;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/02/21/znow-krzyzuja-niezaleznego-dziennikarza/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/02/21/znow-krzyzuja-niezaleznego-dziennikarza/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Feb 2009 09:20:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=2399</guid>
		<description><![CDATA[Już miałem nacisnąć klawisz &#8222;enter&#8221;, już miałem złożyć swój podpis i wesprzeć kolejną akcję, kolejny wzniosły list w obronie&#8230; ale się jednak zreflektowałem i postanowiłem się przyjrzeć sprawie w szerszej perspektywie. Rzecz idzie o dyrektora programu III Polskiego Radia, Krzysztofa Skowrońskiego, któremu grozi odwołanie z funkcji. Nie został jeszcze odwołany, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/02/21/znow-krzyzuja-niezaleznego-dziennikarza/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Już miałem nacisnąć klawisz &#8222;enter&#8221;, już miałem złożyć swój podpis i wesprzeć kolejną akcję, kolejny wzniosły list w obronie&#8230; ale się jednak zreflektowałem i postanowiłem się przyjrzeć sprawie w szerszej perspektywie.</p>
<p>Rzecz idzie o dyrektora programu III Polskiego Radia, Krzysztofa Skowrońskiego, któremu grozi odwołanie z funkcji. Nie został jeszcze odwołany, nie został nawet zawieszony, lecz być może zostanie pozbawiony stanowiska. Kilka dni temu &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; podała informację, że po przeprowadzeniu audytu finansowego, przez niezależną spółkę, okazało się, ze Krzysztof Skowroński podpisywał listy z honorariami za audycje i wywiady, na których znajdowały się nazwiska jego pracowników.. i jego własne. A do tego, aby on sam mógł pobrać tego rodzaju DODATKOWE wynagrodzenie &#8211; wymagana była zgoda prezesa PR, w tym przypadku Krzysztofa Czabańskiego. I takich zgód, na wypłaty w ciągu 2,5 roku na kwotę około 120 tyś. złotych &#8211; nie ma. Sam Czabański potwierdził, że jeżeli jest to prawda &#8211; to obecny p.o. prezesa PR, Robert Wijas, ma prawo do odwołania dyrektora &#8222;Trójki&#8221; ze stanowiska. I brak podpisów pod wypłatami nie jest formalnością, ani uchybieniem &#8211; lecz po prostu przestępstwem.</p>
<p><span id="more-2399"></span>Na to oczywiście Skowroński zareagował jak pies Pawłowa tekstem, że są to zarzuty natury politycznej. To z kolei dało impuls do kolejnej akcji korporacji dziennikarskiej. Marcin Meller, szef &#8222;Playboya&#8221;, zainicjował list w obronie Skowrońskiego, który został ogłoszony w kilku gazetach i w internecie. W liście znajdziemy słowa pochwalne o Skowrońskim i jego roli w podniesieniu z upadku &#8222;Trójki&#8221;, ale za to nic o meritum sprawy&#8230; czyli po prostu o pieniążkach. A nie chodzi o pieniążki Pana Krzysztofa S., lub prywatnego nadawcy &#8211; lecz o środki, jakimi dysponował dyrektor, pochodzące z abonamentu &#8211; czyli nasze pieniądze.</p>
<p>Przed naszymi oczami znów się rozgrywa znany scenariusz &#8211; ze sprawy natury prawnej, lub finansowej, robi się polityczną hucpę. Hucpę, której by nie było, gdyby nie to, że Skowroński (któremu zasług dla &#8222;Trójki&#8221; zabrać nie można), nie był nominantem politycznym, jak zresztą się to zawsze dzieje mediach tylko z nazwy publicznych. Nie byłoby sprawy, gdyby sam Skowroński nie ogłosił, że sprawa ma wymiar polityczny.</p>
<p>Dziennikarze stanęli w obronie Skowrońskiego, ponieważ jest &#8222;swój&#8221; i jest znany. Nie przypominam sobie natomiast listów, pod którymi znalazłbym te same nazwiska, i nazwisko Skowrońskiego, kiedy pisowscy namiestnicy, za zgodą KRRiT &#8222;czyścili&#8221; radio i telewizję w roku 2006, nie przypominam sobie, aby powstał jakiś list, kiedy tymczasowy zarząd TVP zmienia zarządy stacji regionalnych, obsadzając stanowiska ludźmi z łapanki.</p>
<p>Polskie dziennikarstwo stoi korporacją, która by chciała wynieść dziennikarzy ponad prawo. Polscy dziennikarze tworzą klakę, lobbing, która za nic ma fakty. Nie tak dawno korporacja ta broniła redaktora naczelnego “Gazety Polskiej, Tomasza  Sakiewicza, któremu pod koniec 2007 roku zamarzyło się pójść do więzienia, dokładnie 13 grudnia. Pan dziennikarz chciał, aby go rozpiąć na pluszowym krzyżu męczeństwa, za IV RP. Pół Polski dziennikarskiej podniosło rwetes, bo NIEZALEŻNEGO dziennikarza, sąd chce wsadzić do więzienia! Za co? Za notoryczne uchylanie się od stawiennictwa w sądzie. Tomasz Sakiewicz do sądu nie przyszedł, bo w sobotę pojechał na ślub do Włoch (rozprawa miała być we wtorek), a jego obrońca przyszedł ze świstkiem z faxu, który miał być dokumentem usprawiedliwiającym na salę rozpraw.<br />
Sąd doszedł do wniosku, że robi się z niego balona &#8211; i wydał decyzję by Sakiewicza doprowadzono na rozprawę. Tomasz Sakiewicz nie pojawił się na rozprawie i nie złożył zażalenia, w ustalonym terminie, choć na wspomnianej rozprawie był i jego adwokat i jego pełnomocnik.</p>
<p>Korporacja dziennikarska podniosła wtedy rwetes &#8211; łamana jest wolność mediów, wolność słowa! I na tę chwilę zajmowania się “obroną” Sakiewicza zapomnieli o czymś bardzo ważnym &#8211; o poszanowaniu prawa. I jeszcze o jednym &#8211; o tym, że to oni powinni respektować standardy, bez zastrzeżeń.</p>
<p>Lojalność zawodowa i środowiskowa to rzecz ważna i cenna. Korporacja dziennikarska jest jednak dość specyficznym środowiskiem. W sprawach natury światopoglądowej dziennikarze różnią się od siebie diametralnie. I nie ukrywają swoich poglądów specjalnie, niejednokrotnie w swoich publikacjach, czy programach w mediach elektronicznych dają temu wyraz. Jednak kiedy dziennikarz poddany krytyce, to panowie żurnaliści, jak jeden mąż stają w jego obronie, niezależnie od tego, czy racja jest po jego stronie .</p>
<p>Współczuję Krzysztofowi Skowrońskiemu. Nie, nie tego, że zostanie być może odwołany ze stanowiska. Współczuję mu tego, że został przez sygnatariuszy listu wplątany w sprawę natury politycznej. Podtekstem listu w jego obronie jest to, że sprawa została opisana w &#8222;Gazecie Wyborczej&#8221;, w związku z tym dziennikarz &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;, Igor Janke, nie może sobie odmówić, aby &#8222;GW&#8221; nie przyłożyć.</p>
<p>Rada dla Krzysztofa Skowrońskiego &#8211; powinien żądać wyjaśnienia sprawy jak najszybciej i do końca. Jest dziennikarzem wiarygodnym, rzetelnym i szkoda by było, gdyby okazało się, że popełnił błąd.</p>
<p>Smaczku sprawie dodaje jeszcze to, że pod listem znajdziemy też podpis Bronisława Wildsteina, który przed odejściem z prezesury TVP przyznał swoim znajomym, kolegom, duże odprawy. Chodzi o Andrzeja Mietkowskiego, dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, który otrzymał ponad 560 tysięcy złotych, Marcina Mazurka, który otrzymał podobną kwotę, czy dyrektora biura finansów i restrukturyzacji telewizji, Piotra Dmochowskiego-Lipskiego, który został zaspokojony kwotą ponad 700 tysięcy! Co ich łączyło? Przyjaźń z panem Bronisławem&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/02/21/znow-krzyzuja-niezaleznego-dziennikarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skarbówka nierychliwa&#8230;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/02/20/skarbowka-nierychliwa/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/02/20/skarbowka-nierychliwa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Feb 2009 09:38:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Rydzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=2393</guid>
		<description><![CDATA[Media porankiem zwiastują dobra nowinę; W wyniku cyklu artykułów w &#8222;Pulsie Biznesu&#8221; Urząd Kontroli Skarbowej, wraz z sądem zajmą się kontrolą zaplecza organizacyjnego imperium medialno &#8211; szkoleniowego Tadeusza Rydzyka &#8211; biednego redemptorysty z Torunia, który jest na utrzymaniu wiernych słuchaczy i widzów jego mediów. UKS i sąd sprawdzą, czy fundacje Lux &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/02/20/skarbowka-nierychliwa/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Media porankiem zwiastują dobra nowinę; W wyniku cyklu artykułów w &#8222;Pulsie Biznesu&#8221; Urząd Kontroli Skarbowej, wraz z sądem zajmą się kontrolą zaplecza organizacyjnego imperium medialno &#8211; szkoleniowego Tadeusza Rydzyka &#8211; biednego redemptorysty z Torunia, który jest na utrzymaniu wiernych słuchaczy i widzów jego mediów.</p>
<p>UKS i sąd sprawdzą, czy fundacje <em>Lux Veritatis i </em> <em>Nasza Przyszłość</em> wydają zgodnie z prawem pozyskane środki i czy przypadkiem nie prowadzą działalności, która powinna być opodatkowana. Kontrola, co warto zauważyć, została wszczęta na podstawie doniesienia medium biznesowego i nie ma nic wspólnego z działalnością polityczną Tadeusza Rydzyka. Oczywiście &#8211; jego zwolennicy w to nie wierzę, a i ja, przyznam się bez bicia &#8211; liczę, że kontrola zakończy działalność tego biznesmena. Nie oznacza to oczywiście tego, że jego &#8222;dzieło&#8221; powinno zniknąć z powierzchni ziemi.  Demokracja, nawet w obliczu działalności niezgodnej z prawem, powinna dawać prawo do naprawy błędów &#8211; i zwrotu pieniędzy&#8230;</p>
<p>To nie jedyne problemy Tadeusza Rydzyka. Jego działalnością zainteresował się również minister kultury i dziedzictwa narodowego, Bogdan Zdrojewski, który skierował zapytanie <span> do sądu rejestrowego, czy fundacje Tadeusza Rydzyka działają zgodnie <strong></strong> z przepisami prawa  i statutem oraz z celami,  które zostały tam zapisane.</span></p>
<p>Nie ma co specjalnie ukrywać &#8211; Tadeusz Rydzyk zapłaci rachunki polityczne, skumulowane rachunki z wielu lat swojej działalności politycznej.</p>
<p><span id="more-2393"></span>Jego imperium było przez niego i przez polityków rożnych formacji wykorzystywane wielokrotnie do działań nie mających nic wspólnego z misją głoszenia Ewangelii. Można było często odnieść wrażenie (niesłuszne zresztą do końca), że tak zwane „środowisko Radia Maryja” jest tylko „mięsem armatnim” polityki.</p>
<p>Mało kto zwraca uwagę na rzeczywistą działalność ewangelizacyjna rozgłośni i telewizji „Trwam”, bo było to pokryte działalnością, wypowiedziami i publikacjami samego Rydzyka, jak i ideologów – Jerzego Roberta Nowaka, Stanisława Michalkiewicza., czy Bogusława Wolniewicza. Wprawdzie audycje informacyjne i programy typu „Rozmowy niedokończone” stanowią tylko niewielki procent czasu antenowego – ale to właśnie one nadają publiczny to temu radiu – jak i są elementem, z którego redemptorysta jest rozliczany. Dodajmy do tego wzbudzoną przez polityków pychę Tadeusza Rydzyka, jako gracza politycznego – i już  mamy odpowiedź na to, dlaczego władza postanowiła wreszcie oczyścić sytuację i sprowadzić funkcjonowanie organizacji Tadeusza Rydzyka do właściwych proporcji</p>
<p>Rydzyk i jego zwolennicy będą oczywiście krzyczeć, że jest to zamach na cały Kościół Katolicki – i w ogóle na wiarę. Tylko, że to bardzie będzie przypominało obronę kupców w świątyni, niż prawdziwego księdza i jego dzieła ewangelizacyjnego. Państwo po prostu chce wypełniać swoje funkcje kontrolne.</p>
<p>Imperium medialno – uczelniane Tadeusza Rydzyka było do tej pory poza jakąkolwiek kontrolą. A przez te lata zebrało się dużo do skontrolowania i wyjaśnienia. Sprawa Stoczni Gdańskiej i świadectw udziałowych, zasad i finansów samej Lux Veritatis (właściciela telewizji „Trwam”). Inne składniki tego układu biznesowego to Fundacja Nasza Przyszłość w Szczecinku (wydająca m.in. miesięcznik Rodzina Radia Maryja), gazeta codzienna „Nasz Dziennik” i oczywiście cała struktura samego Radia Maryja, na którą składa się nie tylko sama rozgłośnia – ale niejasne w swej formie Biura Radia Maryja.</p>
<p>Tadeusz Rydzyk to bardziej gracz polityczny niż ksiądz, obstawiał, w zależności od potrzeb i koniunktury, różnych polityków w wyborach. Raz był to Olszewski z Macierewiczem, potem LPR z Romanem Giertychem, i oczywiście – sam Jarosław Kaczyński. Potem były wystawiane rachunki. Pierwszym „nie niezapłaconym” była sprawa Stanisława Wielgusa. I pomimo to, pomimo pogardy dla braci Kaczyńskich (słynne taśmy z wykładów w szkole toruńskiej) &#8211; dalej stawiał na szefa PiS. Tylko &#8211; kto w tym układzie był manipulatorem &#8211; a kto dawał się manipulować?</p>
<p>Rydzyk, jako finansista, biznesmen i lobbysta polityczny – powinien wiedzieć, że istnieje coś takiego, jak instancja kontrolna. I ona, w imieniu państwa i społeczeństwa – zaczyna działać.</p>
<p>Tadeusz Rydzyk formalnie nie ma żadnego majątku, wszystko jest na spółki i fundacje. To nie oznacza jednak, że jest bezkarny. Rydzyk jest wygodny i potrzebny – dla samego zakonu redemptorystów, jako źródełko pieniędzy. Kiedy układ nie będzie się bilansował – to zostanie pożegnany.</p>
<p>Azrael<span style="border-bottom:1px dashed #da0000;color:#da0000;cursor:pointer;"><br />
</span></p>
<p><span style="color:#ff6600;"><strong><em>Zapraszam do słuchania waszego ulubionego blogera dziś, o godzinie 16.00, w radio TOK FM</em></strong></span>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/02/20/skarbowka-nierychliwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polskie Radio &#8211; początek sanacji?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/11/16/polskie-radio-poczatek-sanacji/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/11/16/polskie-radio-poczatek-sanacji/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 Nov 2008 19:16:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=2055</guid>
		<description><![CDATA[Prezes Krzysztof Czabański i wiceprezes Jerzy Targalski zostali zawieszeni na trzy miesiące. Zawieszeni, a nie odwołani przez Radę Nadzorczą Polskiego Radia, co może budzić zdziwienie. Jednak sądzę, że to decyzja przemyślana. Pisowskie złogi (nie mogłem sobie odmówić&#8230;) zostały ruszone, ale jeszcze nie usunięte z Radia. Zresztą nie tylko pisowskie, ale &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/11/16/polskie-radio-poczatek-sanacji/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Prezes Krzysztof Czabański i wiceprezes Jerzy Targalski zostali zawieszeni na trzy miesiące. Zawieszeni, a nie odwołani przez Radę Nadzorczą Polskiego Radia, co może budzić zdziwienie. Jednak sądzę, że to decyzja przemyślana.</p>
<p>Pisowskie złogi (nie mogłem sobie odmówić&#8230;) zostały ruszone, ale jeszcze nie usunięte z Radia. Zresztą nie tylko pisowskie, ale również smród po LPR i Samoobronie jeszcze się snuje po budynkach radia w Warszawie i w terenie. Samo odwołanie, zgodne z procedurami, o czym świadczy choćby to, że Czabański zapowiedział, że nie będzie się od niego odwoływał do sądu powszechnego, nie jest jeszcze panaceum uzdrawiającym PR. Dopiero, kiedy za tym pójdzie rzetelny audyt, który tą nie czarujmy się, polityczną decyzję, umocni konkretnymi zarzutami niegospodarności, dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że rozpoczął się proces zmiany radia.</p>
<p>Nie zdjęto szefów radia, lecz tylko ich zawieszono, aby można było ich pociągnąć najpierw do odpowiedzialności służbowej, a dopiero później do karnej &#8211; oczywiście, jeżeli będą ku temu powody.</p>
<p>Radio musi został poddane restrukturyzacji, musi przestać liczyć tylko na pieniądze państwa, niezależnie od tego, czy będzie to abonament, czy pieniądze z funduszu misyjnego. Projekt powołania nowej struktury centralnej składające się z trzech programów i spółek radiowo &#8211; telewizyjnych w regionach &#8211; jak centrów lokalnych mediów publicznych &#8211; może być ciekawy. Tym bardziej, że zakłada się, że spółki te nie będą pod wpływem polityków lokalnych.</p>
<p>Podniósł się jazgot, że odwołanie &#8211; zawieszenie tych dwóch panów to zła praktyka. Atak na media publiczne, zamach na niezależność&#8230; znany repertuar słów &#8211; wytrychów. Szczególnie tak zwani &#8222;etosowcy&#8221; podnoszą głos i ramiona w lamencie. Nie przeszkadzało im jednak to, że praktyka tego rodzaju działań jest właśnie ich autorstwa, że wspomnę ekspresową nowelizację ustawy o KRRiT, nocne zmiany RN i zarządów stacji radiowych, weryfikacje i przeglądy kadrowe, parytety partyjne poprzedniej koalicji rządowej w radiu i telewizji, na wszystkich szczeblach.</p>
<p>Fachowcy do radia wrócą, a ci, którzy się sprawdzili, nominowani za czasów PiS, jak szef PR III, Krzysztof Skowroński, zapewne zostaną.</p>
<p>Radia, radia publicznego, słucha się dla dobrego newsa i dla dobrej publicystyki, także politycznej.</p>
<p>Dlatego mam nadzieję, że następne ruchy nowego zarządu, to będzie odwołanie z przed mikrofonu Marka Mądrzejewskiego, najbardziej pro pisowskiego dziennikarza PR I.</p>
<p>W radiu rozpoczęto porządki. Teraz czekamy na TVP, oraz na rozsądną transakcję sprzedaży 49% udziałów PressPubliki, przez Ministerstwo Skarbu&#8230;Dobrze by było, żeby &#8222;Rzeczpospolita&#8221; stała się znów gazetą oświeconego konserwatyzmu, a nie ideologicznym narzędziem walki.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/11/16/polskie-radio-poczatek-sanacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowa ustawa medialna</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/09/23/nowa-ustawa-medialna/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/09/23/nowa-ustawa-medialna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Sep 2008 09:27:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1838</guid>
		<description><![CDATA[Nowa ustawa medialna już powoli zaczyna być elementem dyskusji politycznej. Jeszcze nie znamy jej pełnego kształtu, tylko jej główne zadania, zamieszczone na stronie internetowej MKiDN &#8211; ale już widać polaryzację stanowisk. Należy się cieszyć, że Platforma Obywatelska poszła po rozum do głowy i ustalenie samej ustawy, oraz tryb procedowania nad &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/09/23/nowa-ustawa-medialna/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Nowa ustawa medialna już powoli zaczyna być elementem dyskusji politycznej. Jeszcze nie znamy jej pełnego kształtu, tylko jej główne zadania, zamieszczone na stronie internetowej MKiDN &#8211; ale już widać polaryzację stanowisk.</p>
<p>Należy się cieszyć, że Platforma Obywatelska poszła po rozum do głowy i ustalenie samej ustawy, oraz tryb procedowania nad nią uzgodniła z opozycją &#8211; oczywiście tą częścią opozycji, której zależy na racjonalności działania.</p>
<p>Dwuletnie licencje (choć wydaje mi się, że jest to okres trochę zbyt krótki), a przede wszystkim jasne zasady finansowania, z Funduszu Zadań Publicznych (FZP), który będzie finansowany z odpisów podatku VAT od reklamy &#8211; to dobre rozwiązanie. Fundusz będzie finansował zarówno kanały telewizji publicznej an bloc, jak i poszczególne programy. Oznacza to, że będzie mógł on wybierać, jak rozumiem, w formie konkursów, rzeczy rzeczywiście najlepsze. Jednocześnie dość ściśle określa się zasady finansowania działalności z Funduszu i z działalności reklamowej  -dla TVP wynosi to odpowiednio 60 do 40 procent, dla radia &#8211; 80 do 20.</p>
<p>Nowy projekt unika konieczności zmian konstytucyjnych, które wymagane by były, w przypadku likwidacji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. PO, chcąc doprowadzić do szybkich zmian, musiało się zgodzić na jej pozostawienie, a nawet wzmocnienie jej roli. KRRiT ma nadzorować licencje programowe, a także FZP, poprzez powołanie trzyosobowej Rady Powierniczej.</p>
<p><span id="more-1838"></span></p>
<p>Struktura TVP to dwa programy główne, z różnymi zakresami programowymi, trzeci program informacyjny, oraz ośrodki regionalne, jako spółki z Polskim Radiem. Radio, to trzy programy centralne i wspomnienie już spółki terenowe.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka widać, że projekt zakłada, pomimo tego, że TVP i PR pozostaną w gestii nadzoru państwa, że idą one w stronę komercjalizacji i konieczności rywalizacji na rynku mediów. I to jest dobry pomysł, bo nic tak nie leczy, jak konieczność konkurowania z nadawcami prywatnymi.</p>
<p>Warto również zauważyć, że media będą pod mniejszym wpływem tak zwanego czynnika społecznego, różnych stowarzyszeń twórczych i quasi artystycznych, które tak naprawdę, poza hasłami &#8222;misji&#8221;, nic już dawno do mediów konstruktywnego nie wniosły. W przypadku regionów uniknie się wpływu lokalnych działaczy politycznych na działalność mediów &#8211; choć nie będzie to i tak łatwe.</p>
<p>Warto wspomnieć o kilku ważnych sprawach;<br />
Po pierwsze &#8211; KRRiT będzie wybierana przez Sejm. Skończy się więc parytet Sejm, prezydent, senat &#8211; decyzja będzie zależała od Sejmu i mam nadzieję, że zagości w niej pluralizm polityczny &#8211; a nie tak jak jest teraz, gdzie już nawet nie tyle układ polityczny PiS zarządza TVP i PR &#8211; lecz układ kolesiowski. Mam nadzieję, że na jaw wyjdą wszystkie nadużycia finansowe &#8211; głównie w TVP.</p>
<p>Po drugie &#8211; reorganizacja mediów nastąpi nie poprzez ich przekształcenie i przesunięcia krzesełek w inne miejsca budynków, redakcji i gabinetów &#8211; lecz poprzez likwidację istniejących struktur i powołanie nowych spółek. Pozwoli to, posługując się językiem Jerzego Targalskiego, vel Józefa Darskiego, wiceprezesa PR, na pozbycie się pisowskich złogów &#8211; w tym również jego samego, znanego z kultury zachowań wobec kobiet&#8230; Gdyby zmiany polegały tylko na restrukturyzacji &#8211; to wybrane zarządy TVP i PR mogłyby działać do roku 2012.</p>
<p>Mam jednocześnie nadzieję, że te zmiany organizacyjne, de facto komercjalizacja, pozwoli przede wszystkim TVP na pozbycie wpływów na działalność tej instytucji raka związków zawodowych. To moloch, zatrudniający 4700 osób, mający „na pokładzie” 30 związków zawodowych, którym steruje biuro reklamy (według medioznawcy Karola Jakubowicza), za misję uchodzi „Taniec z Gwiazdami”, Kammel bierze 60 tysięcy złotych za twarz i na twarz. Substancja telewizji, jej zaplecze techniczne, jej twórcy (ale twórcy – a nie protezy intelektualne, jak na przykład taki redaktor Krzysztof Kłopotowski) zostaną utrzymane. I jej dziedzictwo kulturowe, które powinno zostać integralną i niepodzielną częścią nowej telewizji.</p>
<p>Unia Europejska obliguje rządy państw członkowskich do pomocy mediom publicznym. Prawdziwym mediom publicznym – a nie konglomeratom medialnym, skrzyżowaniu komercji z polityką, osłaniającą się brudna togą „misji”.</p>
<p>Niestety, w ustawie brakuje kilku rzeczy, które powinny się w niej znaleźć. Dotyczy to przede wszystkim zadań mediów publicznych &#8211; i nie chodzi mi o sprawę wyświechtanego słowa &#8222;misja&#8221; lecz o zagadnienia modernizacji mediów i ich konkurencyjności, w obliczu otwarcia polskiego rynku elektronicznego i cyfryzacji.</p>
<p>To jest zadanie jeszcze ważniejsze, niż sprawa wyczyszczenia pisowskiej stajni Augiasza w mediach.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/09/23/nowa-ustawa-medialna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&quot;TVP delendam esse!”</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/05/11/tvp-delendam-esse%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/05/11/tvp-delendam-esse%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 May 2008 07:44:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1509</guid>
		<description><![CDATA[Platformie Obywatelskiej udało się przeforsować w Sejmie ustawę o zwolnieniu części obywateli z płacenia haraczu na instytucje, nad którymi nie ma praktycznie żadnego nadzoru. Czyli na TVP i Polskie Radio. I społeczeństwo nie ma nadzoru, jak również właściciel – czyli Skarb Państwa. Zwolnieni z tego płacenia zostali na razie tylko &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/05/11/tvp-delendam-esse%e2%80%9d/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Platformie Obywatelskiej udało się przeforsować w Sejmie ustawę o zwolnieniu części obywateli z płacenia haraczu na instytucje, nad którymi nie ma praktycznie żadnego nadzoru. Czyli na TVP i Polskie Radio.<br />
I społeczeństwo nie ma nadzoru, jak również właściciel – czyli Skarb Państwa.</p>
<p>Zwolnieni z tego płacenia zostali na razie tylko emeryci, trwale niezdolni do pracy renciści i bezrobotni – ale oznacza to, że wpływy wynikające z abonamentu będą o około 60 mln mniejsze.</p>
<p>Oczywiście „książęta” mediów, Andrzej Urbański i Krzysztof Czabański poddali krytyce te decyzje. Według nich oznacza to likwidację Polskiego Radia i osłabienie konkurencyjności TVP.</p>
<p>Wydany przez TVP – czyli Urbańskiego – komunikat stwierdza, że;</p>
<p style="padding-left:30px;"><em>&#8222;tak drastyczny spadek przychodów z abonamentu, a także zapowiadana przez koalicję rządową jego całkowita likwidacja, doprowadzą w niedalekiej przyszłości do sytuacji, gdy TVP nie będzie w stanie realizować ustawowych zadań misyjnych, współtworzyć i upowszechniać dzieł kultury, dbać o tożsamość narodową Polaków, inicjować i rozwijać debatę w najważniejszych sprawach społecznych i państwowych&#8221;</em> (PAP).</p>
<p>Stało się słusznie – jeżeli nie udało się do tej pory przekształcić Telewizji Polskiej w spółkę społeczną, nadzorowaną przez organ społeczny – bo KRRiT jest ciałem POLITYCZNYM – to należy ją właśnie zlikwidować.  Moloch, zatrudniający 4700 osób, mający „na pokładzie” 30 związków zawodowych, którym steruje biuro reklamy (słowa medioznawcy Karola Jakubowicza), za misję uchodzi „Taniec z Gwiazdami”, Kammel bierze 60 tysięcy złotych za twarz i na twarz, za to, że tylko jest – bo talentów to on żadnych nie ma, za to, że jest, a szefem jest polityczny namiestnik – nie da się przekształcić. Ona musi zostać zlikwidowana jako twór organizacyjny pod nazwą TVP S.A.</p>
<p><span id="more-1509"></span></p>
<p>Substancja telewizji, jej zaplecze techniczne, jej twórcy (ale twórcy – a nie protezy intelektualne, jak na przykład Krzysztof Kłopotowski) powinni zostać w niej utrzymani. I jej dziedzictwo kulturowe, które powinno zostać integralną i niepodzielną częścią nowej telewizji.</p>
<p>Co w zamian za abonament? PO lansuje fundusz misyjny, który miałby być w gestii KRRiT. Nie podoba mi się to całkowicie – do czasu, kiedy nie zostanie na nowo zdefiniowana stryktura tego ciała i zasady wyboru do niej.</p>
<p>Jedna z niemieckich partii, FDP, uznała, że system abonamentowy, który istnieje w Niemczech, jest anachronizmem, ze względu na to, że następuje gwałtowna dywersyfikacja dostępu do telewizji, jako medium. Stacje naziemne, satelitarne, zostają uzupełniane przekazem internetowym – a już niedługo także komórkowym.<br />
FDP proponuje rozwiązanie w postaci prostego podatku medialnego.<br />
Podobne rozwiązanie lansuje koalicjant PO, Polskie Stronnictwo Ludowe. Ich propozycja płacenia abonamentu razem z rachunkiem za energię – jest właściwie właśnie podatkiem.</p>
<p>Unia Europejska obliguje rządy państw członkowskich do pomocy mediom publicznym. Prawdziwym mediom publicznym – a nie konglomeratom medialnym, skrzyżowaniu komercji z polityką, osłaniającą się brudna togą „misji”.</p>
<p>Środowiska, które obecnie opanowały TVP nie gwarantują ani rzetelnej dyskusji, ani prawdziwego pluralizmu opinii. Dlatego nowelizacja ustawy medialnej, która pozwoli na wejście do tej stajni Augiasza (Urbańskiego) MUSI zostać przyjęta.</p>
<p>Natomiast prawdziwa zmiana oblicza TVP musi się dokonać przez proces zburzenia tej instytucji – i budowy jej od fundamentów.</p>
<p>Platforma jest odpowiedzialna za realizację tego zadania. Jest oczywiście konieczność konsultacji – ze środowiskami dziennikarskim, twórczymi, również politykami. Nie trzeba do tego jednak zwoływać żadnych szczytów, prowadzić wielkich sympozjów – jak to wzywał ostatnio następny „niezależny” dziennikarz – Igor Janke. To jest sprawa natury społecznej – ale i politycznej – więc PO musi wziąć za to odpowiedzialność – pełną.</p>
<p>Ale najpierw &#8211; <strong>TVP delendam esse! </strong></p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/05/11/tvp-delendam-esse%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jakiej TVP by chcieli</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/05/06/jakiej-tvp-by-chcieli/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/05/06/jakiej-tvp-by-chcieli/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 May 2008 15:55:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1500</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj zagościłem w przebogate progi gazety „Rzeczpospolita”, na panel dyskusyjny „Jakiej telewizji publicznej potrzebujemy”. Organizatorem była redakcja, prowadzącym Igor Janke, a panelistami, głównymi, dwaj byli i obecny prezesi TVP (Jan Dworak, Bronisław Wildstein, Andrzej Urbański), szefowa Komisji Kultury i Środków Społecznego Przekazu Sejmu, posłanka PO, Iwona Śledzińska-Katarasińska, posłanka PiS, była &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/05/06/jakiej-tvp-by-chcieli/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Wczoraj zagościłem w przebogate progi gazety<span style="color:#ff6600;"> „Rzeczpospolita”</span>, na panel dyskusyjny <strong><span style="color:#ff6600;">„Jakiej telewizji publicznej potrzebujemy”</span></strong>. Organizatorem była redakcja, prowadzącym Igor Janke, a panelistami, głównymi, dwaj byli i obecny prezesi TVP  (Jan Dworak, Bronisław Wildstein, Andrzej Urbański), szefowa Komisji Kultury i Środków Społecznego Przekazu Sejmu,  posłanka PO, Iwona Śledzińska-Katarasińska, posłanka PiS, była szefowa KRRiT &#8211;  Elżbieta Kruk, oraz, co śmiało mogę powiedzieć, jedyna osoba niezależna z tego grona – wybitny znawca mediów – Karol Jakubowski.</p>
<p>Na sali byli również inni ludzie mediów – różni, od prezesa PAP, Piotra Skwiecińskiego zaczynając, na Mirosławie Chojeckim kończąc.</p>
<p>Nie będę relacjonował całej debaty – można sobie ją w całości obejrzeć na portalu polityczni.pl – i warto te dwie godziny poświecić.<br />
Nie, nie znajdziecie tam ani planu uzdrowienia mediów publicznych, ani również gotowych pomysłów, czy nawet  (poza nielicznymi wyjątkami) projektów zmian organizacyjnych. Nie było to możliwe – nie było to zresztą celem tego spotkania. Media publiczne w Polsce mają 18 lat (od czasu prezesury Andrzeja Drawicza, szefa jeszcze „Radiokomitetu”) &#8211; a faktycznie – lat 15, od czasu uchwalenia ustawy o porządku medialnym w roku 1993. Więc raczej dwie godziny nie mogły przynieść żadnego rozwiązania.</p>
<p><span id="more-1500"></span></p>
<p>Prowadzący spotkanie (moderator to by było za dużo powiedziane – Igor Janke nie ma zdolności przywódczych, ani odpowiedniego autorytetu, aby narzucić styl spotkania), usiłował ustawić panel w ten sposób, aby była to z jednej strony dyskusja na temat – dlaczego rząd w ogóle chce wprowadzić nową ustawę, i dlaczego nie chce jej konsultować w formie debaty społecznej – z drugiej strony – próbował wywołać szerszą dyskusję na temat, jakie te media są – i dlaczego, w domyśle, są złe – i jak je naprawić.</p>
<p>Ciekawe, ale właściwie pierwszy punkt programu specjalnie się nie udał. Poza atakiem Andrzeja Urbańskiego i Elżbiety Kruk na  Iwonę Śledzińska-Katarasińskę, która doskonale się broniła – reszta dyskutantów, i tych głównych i tych z sali – tematu nie podjęła.</p>
<p>Wypowiedzi były na różnym poziomie ogólności i oczywiście zróżnicowane merytorycznie. Generalnie, zauważyłem, że im dalej ktoś od tych mediów jest – tym jego wypowiedzi były bardziej sensowne, logiczne i wyważone (Karol Jakubowski, Mirosław Chojecki, Piotr Skwieciński). Część wypowiedzi była wprost kuriozalna, jak na przykład dziennikarza TVP, Krzysztofa Kłopotowskiego, który się wprost łasił do prezesa Urbańskiego, w trakcie swoich dwóch wystąpień, czy wielce zasłużonej, ale nie rozumiejącej wilczych praw, jakie rządzą TVP,  Janiny Jankowskiej, szefowej Rady Programowej TVP.</p>
<p>O dziwo – mało było „wody” w sprawie misji TVP, poza wskazaniem konieczności realizowania zadań społecznych. Bodajże Jan Dworak przytomnie zauważył, że w ciągu tych wielu lat działania telewizji publicznej nie określono ich zadań jasno i precyzyjnie, nie wprowadzono czegoś takiego, jak karta mediów. On także zwrócił uwagę na brak standardów rozliczeń zarządu i rady nadzorczej TVP, oraz, że media publiczne, jako całość powinny być reformowane w sposób ciągły.</p>
<p>Mirosław Chojecki mówił krótko – ale za to rozsądnie. Zwrócił uwagę, że TVP nie da się zreformować od góry, lecz zmiana musi nastąpić od dołu, od samej struktury organizacyjnej. I tylko zmiana statusu prawnego – i odsunięcie polityków, jak jest to na przykład w Niemczech – może przynieść efekty.</p>
<p>Najciekawsze, najbardziej merytoryczne, najbardziej przekrojowe wystąpienia – na początku i na końcu spotkania miał doktor <span style="color:#ff6600;">Karol Jakubowicz.</span></p>
<p>Zwrócił on uwagę na następujące sprawy;</p>
<ul>
<li>W Polsce nie ma mediów publicznych – są media, które stanowią konglomerat mediów komercyjnych i państwowych. Faktycznie NIE MA ŻADNEGO NADZORU SPOŁECZNEGO NAD TVP I POLSKIM RADIEM.</li>
<li> W wyniku tego, że w Polsce nie wykształciło się w pełni społeczeństwo obywatelskie – media są skazane na uczestnictwo w zarządzaniu nimi ludzi, którzy swe kariery i pozycję zawdzięczają wpływom politycznym. Po prostu – bezpartyjnych fachowców nie ma&#8230;</li>
<li> Elita polityczna w Polsce nie ma zdolności do samoograniczania – i zawsze będzie dążyła do wpływu na media – dopóki będzie miała narzędzia i możliwości takich działań.</li>
<li> Obecne władze zmierzają do faktycznego ograniczenia roli mediów publicznych, stworzenia czegoś, jak to określił Jakubowicz, modelu „klasztornego”, gdzie misja miałaby doprowadzić do ograniczenia ich roli.</li>
<li> Na koniec jednoznacznie stwierdził, że podstawą uzdrowienia mediów jest wyjaśnienie ich zasad finansowania, ponieważ w tej chwili<em> „telewizją rządzi biuro reklamy”.</em></li>
</ul>
<p>Inne ważne wątki tego spotkania, to dyskusje na temat wyzwań cyfryzacji mediów, gdzie Bronisław Wildstein i Elżbieta Kruk (słusznie) zaatakowali przedstawicielkę ekipy rządzącej, że nic nie robi w sprawie przygotowania Polski od strony ustawowej, co powinno być, ze względu przepisów unijnych, priorytetowe. Może to doprowadzić do zapaści polskich mediów – nie tylko publicznych.<br />
Inny ważne temat, to sprawa jakości programów kulturalnych i nepotyzmu producenckiego (wystąpienie Franciszka Trzeciaka), oraz oczywiście zasady finansowania.</p>
<p>Czy zostało coś wyjaśnione, czy spotkanie zakończyło się jakąś konkluzją? Niestety – nie.<br />
Igor Janke wprawdzie wezwał do zwołania czegoś w rodzaju „białego szczytu” w sprawach mediów, na którym to spotkaniu środowiska dziennikarskie, twórcze, publicystyczne, i przedstawiciele władzy mieliby obradować i wypracować projekt zmiany mediów – bo wszyscy się zgodzili, że zmieniać je trzeba – ale było to raczej wołanie w pustkę&#8230; medialną.</p>
<p>Usłyszałem na spotkaniu kilka informacji, które mnie poraziły, i które jeszcze mocniej utwierdzają mnie w opinii, że TVP trzeba postawić w stan likwidacji, i organizacyjnie je odbudować – od zera. O opcji zerowej mówił też Karol Jakubowicz, który doskonale wie teoretycznie, co, jak i dlaczego – i równie doskonale wie, że nie w tej organizacji i nie z tymi ludźmi i politykami.</p>
<p><strong>Wartość TVP to ponad 2,1 mld złotych. Pracuje w tej organizacji 4700 osób (!), i jest ponad 30 (!!!) związków zawodowych. I dlatego właśnie ten moloch nie jest reformowalny metodami tradycyjnymi.</strong></p>
<p>TVP musi zostać „zamknięta”, jako byt organizacyjny i odbudowana na nowo. Utrzymywanie telewizji w takiej formule, nie jest w niczyim interesie. Nie jest w interesie układu rządzącego, nie jest również w interesie odbiorcy. Nie oznacza to jednak, że powinny być one natychmiast sprzedane prywatnemu kapitałowi. Nie jest to w interesie społecznym.<br />
Ale tylko upublicznienie, podobnie jak to jest z ochroną zdrowia, telewizji publicznej, puszczenie jej na giełdę, przy zachowaniu pakietu kontrolnego – i finansowanie części z budżetu – czyli z podatków, jak to się dzieje teraz – może ją uzdrowić. I do takiego rozwiązania nie potrzeba zwoływać żadnych szczytów, komisji, zawierać żadnych paktów ponad podziałami. Tworzenie jakiegoś sztucznego, nowego ciała, nawoływanie do wysłuchania „ekspertów”, medioznawców, dziennikarzy od lewa do prawa – to jest właśnie działanie polityczne, próba ukrycia chęci zachowania obecnego status quo w telewizji publicznej. Telewizja do biznes – i tak na to spojrzeć należy. I na czele musi stanąć sprawny menadżer, tak jak na czele spółki giełdowej, który będzie odpowiadał za działalność.</p>
<p>Misja społeczna, odpowiednio zdefiniowana i atrakcyjnie realizowana – a nie misja, rozumiana jako sprzedaż ideologii i rozliczeń – może też być atrakcyjna.</p>
<p>Azrael</p>
<p><strong>Całość debaty –<a href="http://polityczni.pl/telewizja_publiczna_,_debata_,_05,05,08,audio,51,2141.html" target="_blank"> polityczni.pl</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/05/06/jakiej-tvp-by-chcieli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W odpowiedzi redaktor Janinie Jankowskiej</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/04/19/w-odpowiedzi-redaktor-janinie-jankowskiej/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/04/19/w-odpowiedzi-redaktor-janinie-jankowskiej/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 19:30:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1472</guid>
		<description><![CDATA[Otrzymałem dziś rano ciekawą korespondencję elektroniczną. Wysłana była o godzinie 5.30, więc podejrzewam, że impulsem do napisania tego krótkiego listu były emocje i potrzeba obrony nie tylko konkretnych instytucji – ale również pewnych wartości – i dokonań samej autorki listu. Pozwalam sobie go zamieścić na swoich blogach i odpowiedzieć nań, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/04/19/w-odpowiedzi-redaktor-janinie-jankowskiej/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Otrzymałem dziś rano ciekawą korespondencję elektroniczną. Wysłana była o godzinie 5.30, więc podejrzewam, że impulsem do napisania tego krótkiego listu były emocje i potrzeba obrony nie tylko konkretnych instytucji – ale również pewnych wartości – i dokonań samej autorki listu.</p>
<p>Pozwalam sobie go zamieścić na swoich blogach i odpowiedzieć nań, bo choć jest prywatny – to dotyczy rzeczy publicznych, publicznych i ważnych dla wielu (choć już nie wielu świadomych wagi problemów) telewidzów i słuchaczy radia.</p>
<p>Oto ten list</p>
<p style="padding-left:30px;"><span style="color:#3366ff;"><em>Szanowny Panie, </em></span></p>
<p style="padding-left:30px;"><span style="color:#3366ff;"><em>Proszę łaskawie przyjąć do wiadomości, że media publiczne (TVP i Polskie Radio z 18 rozgłośniami regionalnymi)  to przede wszystkim  podmioty społeczne,  wyższej użyteczności publicznej. To NIE JEST  BIZNES jak TVN czy Polsat, przynajmniej nie powinien nim być. Media publiczne sa niezbywalną instytucją UE, wystarczy zapoznać się z dokumentami Rady Europy. Nie ma w świecie demokratycznym kraju, w którym nie byłoby mediów publicznych. (Próbowała je sprywatyzować NZ, ale teraz wraca.  One wyznaczaja poziom debaty publicznej, wspierają kulturę, integrują wspólnoty, edukują obywatelsko, wyznaczają standardy .  Fakt, że w Polsce stały się w sposób nieprzyzwoity łupem politycznym i w związku z tym są w pernamentnym kryzysie, nie świadczy o ich nieprzydatności. Czy zniszczy pan garnek z powodu przesolonej zupy? Niezależne od biznesu i broniące sie przed  naciskami polityków media, dają  szansę równego dostępu, a więc pluralizmu. Brak mediów publicznych jest uderzeniem w wolność słowa. Nie rozumiem, jak przy tak otwartym umyśle, taka rynkowo-polonocentryczna klapa na oczach. </em></span></p>
<p style="padding-left:30px;"><span style="color:#3366ff;"><em>&#8211;<br />
Janina Jankowska</em></span></p>
<p>Redaktor<span style="color:#ff6600;"><strong> </strong><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Janina_Jankowska" target="_blank"><strong>Janina Jankowska</strong></a> </span>to ktoś wyjątkowy w polskim świecie medialnym, postać znana, ceniona, z której głosem liczą się wszyscy – nie tylko dziennikarze. Doskonała dziennikarz i publicysta, także organizator i administrator radia, osoba zaangażowana od połowy lat &#8217;70 w działalność opozycyjną, wielokrotnie zatrzymywana i więziona.</p>
<p>Obecnie Janina Jankowska jest szefem Rady Programowej TVP – ciała&#8230; politycznego.</p>
<p><span id="more-1472"></span></p>
<p>Szkoda, że list, który otrzymałem, jest tak krótki – i tak emocjonalny, szkoda, że za tymi emocjami nie stoi projekt, lub przynajmniej propozycje zmiany sytuacji i statusu Telewizji Polskiej i Polskiego Radia.</p>
<p><span style="color:#3366ff;">Szanowna Pani Redaktor,</span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Pracuje Pani w mediach, głównie w Polskim Radiu, od wielu, wielu lat.</span><span style="color:#3366ff;"> Zna Pani te media doskonale, jest Pani ich aktywnym twórcą i animatorem, szczególnie po roku 1989. Dlatego dziwię się, że nie widzi Pani, że media jako takie się zmieniają – i zmienia się również ich zakres działalności i funkcja społeczna. I bardziej dotyczy to nawet radia, niż telewizji. Radio przestaje już być szerokoformatowym medium, w którym mieszczą się wszystkie funkcje kulturotwórcze, opiniotwórcze i informacyjne. Nie jest to już medium SPOŁECZNE, które ma coś załatwić, czy pełnić rolę kulturotwórczą. Media publiczne nie wyznaczają poziomu debaty politycznej i społecznej – tylko dziennikarze w nich zatrudnieni, niezależnie od tego, czy jest rozgłośnia państwowa, czy prywatna. Podobnie jest z ich rolą kulturotwórczą. Nie jest ona związana z formą własności – lecz z tym, kto i w jaki sposób potrafi tą kulturę „sprzedać” i zainteresować słuchacza czy widza. </span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Edukacja obywatelska rozgrywa się na wielu poziomach, nie tylko w radiu i telewizji. Musi Pani chyba zauważyć, że edukacja sensu stricto praktycznie zanikła w telewizji publicznej – a jeżeli już jest prowadzona w formie publicystyki – to ma wymiar polityczny i doraźny. Tak zwane programy autorskie, jakie ostatnio są główną dziedziną publicystyki i wzbudzają szeroki rezonans społeczny – są skażone ideologią i zmierzają ku realizacji tak zwanej polityki historycznej – co już samo w sobie jest określeniem podejrzanym. Programy Bronisława Wildsteina, Jana Pospieszalskiego nie są realizowane w celu wyjaśnienia czegoś – one mają udowodnić tezy autorów. </span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Niestety – standardy, o których Pani pisze, i które chciałaby Pani widzieć – są na dramatycznie niskim poziomie.<br />
Sprawność warsztatowa i widoczna jeszcze w wielu wypadkach przewaga techniczna – nie idzie w parze z wartościami intelektualnymi i przekazem kulturalnym. Telewizja publiczna nie promuje wysokiej kultury w swoich programach głównych, I i II. Rolę kultury spełniają tam programy typu „Gwiazdy na lodzie” albo „Przebojowa noc”, od których bolą zęby. „Terentiewizm” trzyma się dobrze.  A programy ambitne – nawet w programie TVP Kultura – spychane są na godziny niestrawne dla przeciętnego widza. </span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Doskonale powinna Pani sobie zdawać sprawę, że to wszystko, co w skrócie opisuję – jest wynikiem tego, że telewizja (bo przy niej zostańmy) praktycznie jeżeli o formułę organizacyjną – nie zmieniła się. Nie ma Radiokomitetu – ale jest KRRiT, która ma wprawdzie mniejsze uprawnienia od dawnej, komunistycznej struktury – ale za to doskonale poddaje się wpływom politycznym. Powinna Pani wiedzieć, że ostatnim, i jedynym, prawdziwie niezależnym szefem telewizji był niezapomniany Andrzej Drawicz. </span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">To co zrobiła poprzednia ekipa polityczna w TVP, zarząd Wildsteina i Urbańskiego (którą w pewien sposób również Pani legitymizuje, zajmując stanowisko szefa rady programowej), ciągnie się nadal. Skandale, jakimi są na przykład odprawy Wildsteina, kontrakt Lisa, podpisany dla celów ratowania stołka Urbańskiego, czy odmowa ujawnienia audytu ministrowi Gradowi – to obraz nie tylko łamania standardów, o które chciałaby Pani walczyć – ale właśnie przykład traktowania telewizji jako łupu polityczno – biznesowego. Sprawy Raczyńskiej i Koteckiej można rozpatrzyć w kategoriach standardów, do poziomu jakich upadła telewizja – której „misji” Pani broni. </span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Telewizja jest postrzegana przez swoje programy informacyjne i publicystykę – nie przez programy kulturalne. I jest od wielu, wielu lat łupem politycznym. I będzie tak zawsze, dopóki będzie istniała w takiej formie organizacyjnej. Dlatego powinna został rozczłonkowana i poddana drastycznej redukcji. </span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Nie będę pisał już o tym jak to widzę – jak rozumiem, Pani list jest reakcją na moje poglądy i zarysowane propozycje zmian.<br />
Powtórzę tylko &#8211; utrzymywanie mediów publicznych, w takiej formule, nie jest w niczyim interesie. Nie jest w interesie społecznym, nie jest w interesie odbiorcy. Nie oznacza to jednak, że powinny być one natychmiast sprzedane prywatnemu kapitałowi, polskiemu, czy zagranicznemu. </span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Upublicznienie, podobnie jak to jest z ochroną zdrowia, telewizji , puszczenie jej na giełdę, przy zachowaniu pakietu kontrolnego – i finansowanie części z budżetu – czyli z podatków, jak to się dzieje teraz – może ją uzdrowić. I do takiego rozwiązania nie potrzeba zwoływać żadnych szczytów, komisji, zawierać żadnych paktów ponad podziałami. Tworzenie jakiegoś sztucznego, nowego ciała, nawoływanie do wysłuchania „ekspertów”, medioznawców, dziennikarzy od lewa do prawa – to jest właśnie działanie polityczne, próba ukrycia chęci zachowania obecnego status quo w telewizji publicznej. Telewizja to jednak biznes – i tak na to spojrzeć należy.</span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Uwaga metodologiczna. Pisze Pani, że TVP i PR są  podmiotami społecznymi,  wyższej użyteczności publicznej. </span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Przykro mi bardzo – ale podwójnie mija się Pani z prawdą. Obie firmy to jednoosobowe spółki Skarbu Państwa – nad którymi jednak jego przedstawiciel dość słabo, w wyniku obstrukcji obecnej KRRiT panuje – a pod drugie  &#8211; proszę się rozejrzeć po radzie, której Pani jest przewodniczącą – i proszę z ręką na sercu sobie odpowiedzieć – ilu z tych ludzi realizuje zadania publiczne i społeczne – a ilu czysto polityczne. I niestety – Telewizja Polska nie jest poddana już żadnej kontroli społecznej, jest chorym molochem, realizującym własne zadania – i te zlecone, przez polityków. </span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Szanowna Pani, nie mam prawa sądzić, że Pani troska o media publiczne jest podyktowana niczym innym, niż autentyczną potrzebą realizowania potrzeb społecznych. Jeżeli tak jest – to powinna Pani złożyć swoje stanowisko i skupić wokół siebie ludzi, o podobny poglądach – ale nie z hasłami, lecz z rzetelnym programem. i próbować do niego przekonywać. Pani głos, z tego miejsca, jakie Pani obecnie zajmuje &#8211; nie jest odpowiednio słyszany i wiarygodny.<br />
</span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Ale jeżeli miałby to być program na „naprawę przez podtrzymanie” dotychczasowej działalności – to nie jest to droga, którą warto iść. </span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Z wyrazami szacunku</span></p>
<p><span style="color:#3366ff;">Azrael</span></p>
<p>P.S. Nedziela, 2008 &#8211; 04 20</p>
<p>Otrzymałem odpowiedź od redaktor Jankowskiej &#8211; nie zamyka ona jednak tematu, ani nic nie wyjaśnia.</p>
<p>Oto ona;</p>
<p style="padding-left:30px;"><em><span style="color:#3366ff;"><strong>Odpowiadam Azraelowi</strong></span></em></p>
<p style="padding-left:30px;"><em><span style="color:#3366ff;">Dziękuję za reakcję, to dla mnie wielka radość, że wrócił Pan do Salonu24 z powodu mojego listu. Mam nadzieję, że nie na jeden wpis.</span></em><em><span style="color:#3366ff;"><br />
</span></em><em><span style="color:#3366ff;"> Pracuję do późna w nocy i na zakończenie wpadam tu, stąd ta godzina a nie emocje. Choć prawdą jest, że media publiczne leżą mi na sercu i nieco wkurzam się, gdy tyle głupstw pada na ich temat. Pan również nie do końca dobrze odczytał mój list. Trzeba odróżnić stan faktyczny (chorobowy)od istoty i charakteru instytucji, która daje ogromne szanse. Niezależne od biznesu i polityki media, to miejsce dla wszystkich nurtów i potrzeb społecznych. W tym sensie użyłam słowa &#8222;społeczne&#8221;. Jednoosobowa spółka skarbu państwa jest tylko umownym rozwiązaniem, ułomnym, ale nie beznadziejnym. W demokracjach zachodnich są różne, &#8222;mieszane&#8221; sposoby finansowania, ale podstawą jest AUTONOMIA ZARZĄDZANIA I NIEZALEŻNOŚĆ OD BIZNESU I POLITYKI. Oczywiście i tam politycy i biznes w różny sposób próbują wpływać. Dziennikarstwo i praca w takiej insytucji to jest codzienne pilnowanie, czasem poszerzanie obszaru wolności. Wszędzie w różny sposób. W Polsce wszyscy patrzą na media przez wąskie, partyjno &#8211; światopoglądowe okulary. Pana mierzi Pospieszalski i Wildstein i będąc przy władzy wyciął by ich Pan w pień. A ja dodałabym program Sławomira Sierakowskiego, Emanueli Gretkowskiej i Pana. Inny problem. Pisze Pan &#8222;Telewizja jest postrzegana przez swoje programy informacyjne i publicystykę – nie przez programy kulturalne.&#8221; Przez kogo postrzegana? Salony i saloniki, &#8222;Warszawkę&#8221;. Pojęcia Pan nie ma czym są dla ludzi na prowincji audycje literackie Programu I Polskiego Radia, Teatr TVP i PR, reportaże i dokumenty, &#8222;Scena Faktu&#8221;, koncerty i audycje o charakterze edukacyjnym. Ma Pan rację, że tego jest za mało, że polityczni szefowie mediów jednocześnie ściągają z komercji prymitywne formaty (Taniec na lodzie itp.) Z tym walczę dość nieskutecznie w Radzie Programowej TVP, (choć parę scenariuszy dokumentów uratowałam.) Organizuję konferencje na ten temat, które dziennikarzy GW, Dziennika, Rzeczpospolitej i wszystkich innych nie interesują, Dopóki nie ma afery, w której można przypieprzyć PiS-owi &#8211; nie ma tematu. A mnie sprawy PiS-u, PO, SLD i innych partyjniactw też g&#8230; interesują, poza tym , że niszczą dobro, z którymm związałam życie (Teraz jestem emocjonalna) Więc kończę,prześlę Panu materiały z ostatniej konferencji. Proszę podać adres. Serdecznie pozdrawiam</span></em><em><span style="color:#3366ff;"><br />
</span></em><em><span style="color:#3366ff;"> 2008-04-20 05:31</span></em><em><span style="color:#3366ff;"><br />
</span></em><em><span style="color:#3366ff;"> <strong>Janka Jankowska </strong></span></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/04/19/w-odpowiedzi-redaktor-janinie-jankowskiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

