<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; rząd</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/category/rzad/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 09:19:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Awantura lekowa</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2012/01/04/awantura-lekowa/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2012/01/04/awantura-lekowa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2012 16:43:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5307</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma co kryć, że bałagan z nowymi regulacjami rynku leków i systemu wypisywania, kontroli i realizacji recept rząd sobie zafundował sam. Winą za zamieszanie nie można obciążać lekarzy, czy farmaceutów, ponieważ oni mają prawo dbać o swój interes (i interes pacjentów), a drugą stroną jest rząd i reprezentujące państwo &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2012/01/04/awantura-lekowa/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Nie ma co kryć, że bałagan z nowymi regulacjami rynku leków i systemu wypisywania, kontroli i realizacji recept rząd sobie zafundował sam. Winą za zamieszanie nie można obciążać lekarzy, czy farmaceutów, ponieważ oni mają prawo dbać o swój interes (i interes pacjentów), a drugą stroną jest rząd i reprezentujące państwo Zakład Ubezpieczeń Społecznych (zbierający dane pacjentów) i Narodowy Fundusz Zdrowia (finansista).</p>
<p>Pierwszy element, czyli ustawa refundacyjna, przygotowana pół roku temu, przez resort ówczesnej minister zdrowia, Ewę Kopacz, jest dobrym rozwiązaniem. Odrzucenie i uniemożliwienie gry rynkowej i uzyskiwanie dodatkowych, nienależnych dochodów przez koncerny farmaceutyczne, to doskonały pomysł. Dodatkowo położenie nacisku na leki generyczne (produkcji krajowej) to dbałość o interes Skarbu Państwa, polskiego przemysłu i pacjenta. Pytanie jednak dlaczego tak długo i dlaczego tak nieudolnie trwały negocjacje dotyczące listy leków, co spowodowało, że pewne leki ratujące życie, lub nie mające konkurencji, a niezbędne do leczenia musiały być dopisywane w ostatniej chwili? Czy zadziałał lobbing, czy brak wiedzy? Jeżeli przyjrzeć się sprawie pasków insulinowych i urządzeń do ich kontroli, widać wyraźnie, że to pierwsze. Chaos dodatkowo został powiększony tym, że ustawa i rozporządzenia weszły do życia w dniu 23 grudnia, z datą obowiązywania od 1. stycznia. Bez vacatio legis, co było możliwe, lub choć przez wprowadzenie rozporządzenia, dającego przepisy przejściowe.</p>
<p>Druga sprawa, czyli obciążenie lekarzy organizacyjnie tym, aby ustalali, czy dany pacjent jest ubezpieczony, oraz jaki zakres ulgi mu przysługuje (w zależności od leku, jego składu i choroby), jest niezrozumiałe. Lekarz przy tym systemie, gdzie musi przedrzeć się przez grubą listę leków i skonfrontować to z chorym, a następnie odpowiednio wypełnić receptę, traci na czynności administracyjne większość czasu. I nie może tego zlekceważyć, ponieważ czekają go kary finansowe, za złe zakwalifikowanie leku do kategorii refinansowania. Kto jest temu winny? Obie strony. Lekarze, ponieważ przez swoje organy związkowe i Naczelną Radę Lekarską nie sygnalizowali problemu, ministerstwo zdrowia, ponieważ kiedy problem ze sfery wirtualnej prawa przeniósł się do gabinetów lekarskich i aptek, broniło swoich racji do upadłego. Interesy finansowe lekarzy (kary za złe wypisanie recepty), aptekarzy (za przyjęcie złej recepty i wydanie leku, co grozi brakiem refinansowania) i pacjentów (groźba zakupu leków ze stu procentową odpłatnością) spowodowały pat. Groźny dla pacjentów.</p>
<p><span id="more-5307"></span></p>
<p>Dobre pomysły zostały z chrzanione przez urzędników. I polityków. To nie koncerny farmaceutyczne wymogły takie, a nie inne rozwiązania. Lekarze i farmaceuci obnażyli ignorancję urzędników i nie zgodzili się na przerzucenie na nich odpowiedzialności ze nieżyciowe i niechlujnie przygotowane przepisy. Na nic się zdały pohukiwania na nich i zaklęcia, że wadliwe recepty będą honorowane przez NFZ. Na gębę już w to nikt nie uwierzy, tym bardziej, że urzędnicy państwa przez wiele dni szli &#8222;w zaparte&#8221;, nie mając praktycznie żadnego argumentu, poza tym, że rząd wreszcie nie daje się rozgrywać drapieżnym firmom farmaceutycznym.</p>
<p>Rafał Ziemkiewicz naśmiewa się w jednym z ostatnich artykułów z akcyjności działań rządu. A to udana akcja zmiany rozkładu jazdy, to znów zmiana systemu finansowania leków, porównuje to do &#8222;kampanii&#8221; żniwnych, czy ciepłowniczych PRL. Ma w tym dużo racji. Dla państwa Europy w XXI wieku, 6. gospodarki Unii Europejskiej, tego rodzaju problemy powinny być rozwiązywane pod powierzchnią życia społecznego, a nie stanowić problem egzystencjalny całego narodu i dyskusji wszystkich niemalże autorytetów.</p>
<p>Na koniec warto by wspomnieć, że gdzieś na obrzeżach tej awantury lekowej są trzy inne sprawy. Pierwsza to system ewidencji i kontroli ubezpieczeń zdrowotnych obywateli, drugi to system ewidencji medycznej lekarzy i farmaceutów. Oba problemy świadczą o zapóźnieniu w cyfryzacji państwa. Trzeci problem to konkurencyjny system ubezpieczeń zdrowotnych obywateli. Coś, do czego demokratyczne, liberalne państwo wreszcie powinno dopuścić.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2012/01/04/awantura-lekowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zarządca, nie wizjoner</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/19/zarzadca-nie-wizjoner/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/19/zarzadca-nie-wizjoner/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Nov 2011 09:33:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5207</guid>
		<description><![CDATA[Wczorajsze wystąpienie Donalda Tuska w Sejmie nie było klasycznym expose, w którym premier przedstawia wizję rządzenia państwem na najbliższe cztery lata kadencji. Było to jednak najlepsze expose na te kryzysowe czasy, skierowane do obywateli i posłów, ale również do banków, funduszy inwestycyjnych, agencji ratingowych. To było wystąpienie, mające pokazać, że &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/19/zarzadca-nie-wizjoner/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img60.imageshack.us/img60/9759/polityka8lt.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Wczorajsze wystąpienie Donalda Tuska w Sejmie nie było klasycznym expose, w którym premier przedstawia wizję rządzenia państwem na najbliższe cztery lata kadencji. Było to jednak najlepsze expose na te kryzysowe czasy, skierowane do obywateli i posłów, ale również do banków, funduszy inwestycyjnych, agencji ratingowych. To było wystąpienie, mające pokazać, że rząd panuje nad sytuacją ekonomiczną państwa. Na projekty, plany rozwojowe i reformy przekrojowe przyjdzie czas, kiedy kryzys paneuropejski zostanie opanowany.</p>
<p>Poprzednie expose, cztery lata temu trwało trzy godziny i siedem minut, co było rekordem polskiego parlamentu. Było pełne dobrej atmosfery i pozytywnej energii, emanującej z Donalda Tuska. Takie było wówczas zapotrzebowanie społeczne po dwóch latach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Można było w nim znaleźć wszystko o wszystkim &#8211; było o gospodarce, infrastrukturze, polityce zagranicznej. Nie było jednak zaznaczonej sprawy reformy finansów. Były za to obietnice i projekty i prośby o zaufanie. Słowo &#8222;zaufanie&#8221; wybijało się ponad inne. I choć niewiele z tamtych projektów udało się zrealizować &#8211; wyborcy zaufali jeszcze raz.</p>
<p>Tym razem otrzymaliśmy mniej zapowiedzi i obietnic, właściwie wcale, ale za to wiele konkretów. Wreszcie poruszono sprawy, o których przez cztery lata mówiono niechętnie. To zmiany w KRUS, wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat, likwidacja wielu przywilejów i ulg (ale w kontekście solidaryzmu społeczneg0), a także objęcie księży powszechnym systemem ubezpieczeń. To są reformy, wycinkowe, ale jednak reformy. Pomysły premiera dotyczyły sfery finansów publicznych, ale w kontekście społecznym, tak jak na przykład kwestia ulg rodzinnych, czy ubezpieczenia i opodatkowania rolników. Ten ostatni temat zapewne wywołał szczękościsk polityków koalicyjnego PSL, ale przywoływany solidaryzm społeczny będzie im kazał współpracować z Platformą Obywatelską przy tych zmianach. Inaczej miejsce PSL może przecież zająć Janusz Palikot, silniejszy w Sejmie niż Waldemar Pawlak, a swoją rękę może też dołożyć liberalny Leszek Miller. Przedłużenie wieku emerytalnego to wyższe emerytury, ale z kolei ten pomysł nie został zrównoważony pomysłem na ograniczenie tak zwanych umów śmieciowych. Wreszcie również urealniono sprawy emerytur służb mundurowych i górniczych. Nie zapomniano o sprawie rewaloryzacji emerytów, także w kontekście solidaryzmu społecznego z pobierającymi najmniejsze świadczenia. Równie dobrze przyjęto pomysł na ograniczanie ulgi prorodzinnej w zależności od dochodu rodziny i liczby dzieci.</p>
<p><span id="more-5207"></span></p>
<p>Dobrze zostały przyjęte ograniczenia przywilejów podatkowych, powrót do poprzedniej stawki składki rentowej, gorzej podniesienie wieku emerytalnego. Ograniczono (do konkretnej wysokości dochodu rocznego) przywileje twórców i dziennikarzy, czyli 50 &#8211; procentowa stawka kosztów uzyskania przychodu. Wywołało to poruszenie w loży prasowej Sejmu.</p>
<p>Malkontentom zabrakło w wystąpieniu premiera odniesień do spraw ochrony zdrowia, szkolnictwa powszechnego i wyższego, dotknięto tylko zagadnień polityki zagranicznej i wojska. To było jednak zamierzone działanie. Mnie osobiście zabrakło refleksji i pomysłów w dwóch ważnych sprawach &#8211; wyraźnych przerostów w administracji państwa (i samorządów), a także pomysłów na zmniejszenie i zmianę struktury bezrobocia.</p>
<p>Nie jest przypadkiem, że pomysły Donalda Tuska i jego pomocnika, ministra finansów, Jacka Rostowskiego, dotyczą ulg podatkowych i oszczędności w budżecie. Zmniejszenie długu publicznego do 52% PKB w roku przyszłym i do 47% do roku 2015 to także zarządzanie kryzysem. Owszem, może to spowodować docelowo zmniejszenie inwestycji wewnętrznych, popytu wewnętrznego i ograniczenie wzrostu PKB, ale za to przyczynia się do obrony złotówki i wartości polskich papierów dłużnych. To sygnał dla inwestorów zagranicznych, że jesteśmy stabilnym kraje, także dla agencji ratingowych. Patrzymy na Włochy, Grecję, na Irlandię &#8211; i wyciągamy wnioski.</p>
<p>Jarosław Kaczyński na gorąco skomentował, że wystąpienie premiera było &#8222;zręczne&#8221;. Jest w tym pewna słuszność, ponieważ pomysły przedstawione w expose zostały zaprezentowane w taki sposób, aby przedstawić je jako nieuniknione koszty obrony obywateli i państwa przed kryzysem. I tak jest faktycznie.</p>
<p>Są jednak dwie sprawy warunkujące stabilność polskiej gospodarki i państwa. Po pierwsze, rządowi nie może zabraknąć determinacji i siły przy wdrażaniu pomysłów z expose, po drugie, Polska musi wykazywać wzrost gospodarczy. Do tego potrzebna jest konkurencyjna gospodarka, zdolna do eksportu, a także stabilny popyt wewnętrzny. Zobaczymy, czy uda się to utrzymać&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/19/zarzadca-nie-wizjoner/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ustawianie mebli</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Oct 2011 09:17:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5127</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Powodzenie drugiej kadencji rządów Platformy Obywatelskiej, prawdopodobnie w koalicji z PSL, zależy od sprawnego współdziałania trzech ośrodków władzy &#8211; urzędu Prezydenta RP, premiera i marszałka Sejmu. Kto w tym przypadku będzie miał większą siłę, zależy w największym stopniu od zapisów Konstytucji RP, dalej od praktyki rządzenia, ale również od &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Powodzenie drugiej kadencji rządów Platformy Obywatelskiej, prawdopodobnie w koalicji z PSL, zależy od sprawnego współdziałania trzech ośrodków władzy &#8211; urzędu Prezydenta RP, premiera i marszałka Sejmu. Kto w tym przypadku będzie miał większą siłę, zależy w największym stopniu od zapisów Konstytucji RP, dalej od praktyki rządzenia, ale również od tego, kto będzie zajmował poszczególne stanowiska. W przypadku prezydenta i premiera, sprawa jest jasna, w przypadku marszałka Sejmu już nie.</p>
<p>Donald Tusk ma prawo czuć się się zwycięzcą tych wyborów. To jego osobiste zaangażowanie przyniosło taki sukces &#8211; 10% przewagi nad następną formacją. Utrzymał swoją partię przy władzy, będzie pierwszym premierem drugiej kadencji, a do tego utrzymał jedność swojej formacji. Ma w parlamencie 270 posłów i senatorów i niezależnie od podziałów wewnętrznych, jest to jego drużyna. Oczywiście, mówi się o frakcjach, czyli &#8222;spółdzielniach&#8221; Grzegorza Schetyny i Cezarego Grabarczyka, ale to jest tylko wojsko na papierze. To Donald Tusk decyduje o składzie ciał statutowych partii i obsadzie stanowisk w klubie parlamentarnym. Bliski jest w tym swojemu adwersarzowi, Jarosławowi Kaczyńskiemu&#8230; Ale Tusk nie jest hegemonem i nie może całego swojego otoczenia traktować, jak cesarz podwładnych.</p>
<p>Jeżeli jednak PiS został pozbawiony polityków autonomicznych, to w PO tacy pozostali. Z ambicjami. Pozycja Donalda Tuska jest taka, że od niego zależy, jak te ambicje mogą być zaspokojone, lub stłumione. Wiadomo o kogo chodzi &#8211; o byłego już praktycznie marszałka Sejmu, Grzegorza Schetynę, swego czasu najbliższego współpracownika Donalda Tuska, również bliskiego przyjaciela. Zmieniło się to po tak zwanej aferze hazardowej, kiedy Grzegorz Schetyna odszedł z rządu (został z niego usunięty), choć trudno było oskarżyć go nielojalność, a sama afera skończyła się niczym. W to miejsce weszła inna grupa osób, ale ich pozycja wobec premiera jest zupełnie inna. Teraz ma zostać zastąpiony na stanowisku marszałka przez Ewę Kopacz. Ewa Kopacz to osoba całkowicie oddana Tuskowi, bez właściwości politycznych, jakimi na tym stanowisku wykazywał się Grzegorz Schetyna.</p>
<p><span id="more-5127"></span></p>
<p>Grzegorz Schetyna już w wieczór wyborczy wiedział, co się kroi. Wynik stawia Donalda Tuska ponad partią, może w niej robić co chce, również może sobie modelować rząd w sposób jaki chce. Pytanie tylko jest takie, dlaczego robi to w sposób taki, który ukazuje konflikt pomiędzy nim, a Grzegorzem Schetyną. Czy personalne animozje, tak wyraźnie eksponowane przez premiera muszą być tak eksponowane. Donald Tusk wzburzył się ponoć spotkaniem Grzegorza Schetyny z Bronisławem Komorowskim, do którego doszło bez jego wiedzy. To spowodowało, że postanowił trzymać Grzegorza Schetynę w niepewności, co do tego, jakie stanowisko i zakres obowiązków mu przeznaczy. Patrząc z boku widać wyraźnie, że jest to gra na sprowokowanie Grzegorza Schetyny do niekontrolowanych wypowiedzi. Ale ten sprowokować się nie da.</p>
<p>Dla Grzegorza Schetyny jedynym stanowiskiem, które może zaspokoić jego ambicje, ale również zdolności, jest stanowisko wicepremiera, z poważnym zakresem obowiązków. Być może takim, jaki miał w rządzie Michał Boni &#8211; znakomity merytorycznie, ale za to bez zaplecza politycznego i wsparcia organizacyjnego. Tylko, że powierzenie takiej roli Schetynie to kilka problemów. Po pierwsze, na te stanowisko chęć mają również Radosław Sikorski, wzmocniony wynikiem kampanii, której formalnie był szefem, oraz Jacek Rostowski, postać, która będzie miała w rządzie nowej kadencji jeszcze większe znaczenie. Po drugie, oddanie w ręce Grzegorza Schetyny dużych prerogatyw wiąże się z zaufaniem do niego, którego na dziś Donald Tusk nie ma&#8230;</p>
<p>Nie tylko jednak o sprawy personalne, osobiste animozje w tym chodzi. Problem jest głębszy, dotyczy podziału władz i struktury rządów. Donaldowi Tuskowi podoba się system rządów silnej ręki premiera, system kanclerski. Chciałby doprowadzić do zmian w Konstytucji RP, które pozwoliłby na zlikwidowanie uprawnień władzy wykonawczej urzędu prezydenckiego. Dziś przeszkodą jest nie tylko brak kwalifikowanej większości w Sejmie do tego rodzaju zmian, ale również osoba Bronisława Komorowskiego.</p>
<p>Donald Tusk gra nie tylko o to, jaki będzie rząd i jego kadencja. Myśli również w dłuższej perspektywie o tym, co będzie za 4 lata. W jednym ze swoich wewnętrznych, partyjnych wystąpień stwierdził, że tegoroczne wybory były dla niego ostatnimi. Na dziś najpoważniejszym jego następcą jest Grzegorz Schetyna. Tylko, że obaj muszą w to uwierzyć&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>W sobotę i niedzielę będę na drugiej już edycji<a href="http://www.blogforumgdansk.pl/" target="_blank"><span style="color: #ff0000;"> Blog Forum Gdańsk</span></a>. Zapraszam do oglądania on line, będę w sobotę około 14.30, zapewne też w dyskusjach panelowych&#8230;</em></strong></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>41</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patrioci i renegaci</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/07/07/patrioci-i-renegaci/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/07/07/patrioci-i-renegaci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jul 2011 09:21:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Polska Prezydencja]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4946</guid>
		<description><![CDATA[Donald Tusk zaprezentował się wczoraj w Parlamencie Europejskim, w swoim expose na rozpoczynającą się polską półroczną prezydencję Unii Europejskiej jako euroentuzjasta i patriota europejski. Jak większość Polaków, ponieważ jesteśmy największymi zwolennikami UE w całe Europie. W wypowiedzi polskiego premiera była nie tylko duma, ale również optymizm i nadzieja, że tak &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/07/07/patrioci-i-renegaci/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/07/PPUE1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-4947" title="PPUE" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/07/PPUE1.jpg" alt="" width="90" height="90" /></a></p>
<p>Donald Tusk zaprezentował się wczoraj w Parlamencie Europejskim, w swoim expose na rozpoczynającą się polską półroczną prezydencję Unii Europejskiej jako euroentuzjasta i patriota europejski. Jak większość Polaków, ponieważ jesteśmy największymi zwolennikami UE w całe Europie. W wypowiedzi polskiego premiera była nie tylko duma, ale również optymizm i nadzieja, że tak jak powstanie wspólnoty było wynikiem przemyśleń po wielkiej traumie II Wojny Światowej, tak kryzys, w jakim obecnie się znajduje, może zostać przezwyciężony tylko poprzez europejską solidarność. &#8222;Unia Europejska jest szansą dla Europy ale przede wszystkim dla Polski. Jest produktem strasznych doświadczeń XX wieku, ale też tego co w europejskiej tradycji najważniejsze: wolności jednostki i solidarności&#8221; &#8211; to słowa z ponad 20-minutowego przemówienia. Przemówienie Donalda Tuska zostało świetnie przyjęte przez praktycznie wszystkie frakcje PE, poza konserwatystami. Poza marginesem europarlamentu.</p>
<p>Polski rząd sprawuje prezydencję w imieniu całego kraju, a nie tylko w imieniu rządzącej partii. Oczywiście, Platforma Obywatelska będzie spijała nektar korzyści z tej prezydencji w kampanii wyborczej. Tak zresztą zdecydowała 4 lata temu obecna opozycja, oddając władzę PO. Oczywiście, wybory można było przeprowadzić w innym terminie, są na to możliwości, ale czy zostały złamane prawa demokracji? Nie, nie zostały, a politycy polskiej opozycji mogą się swobodnie wypowiadać na każdy temat, także na forum UE. Z czego, niestety, skorzystali. PE to instytucja demokratyczna, każdy może w nim powiedzieć, co mu leży na sercu, poddać krytyce własny rząd, premiera. Tylko, czy w dniu takim jak wczoraj styl i zakres spraw jaki podjęli Zbigniew Ziobro i Ryszard Legutko był odpowiedni? Interes Polski w tym momencie i w tym dniu raczej wymagał, aby Donalda Tuska wspierać, jeżeli posłowie PiS zasiadają w PE z własnej woli, to oznacza to, że wierzą w integracją europejską, o czym dobitnie mówił premier. Jeżeli nie wierzą, to nie powinno ich tam być&#8230;</p>
<p><span id="more-4946"></span></p>
<p>Tak, oczywiście w ich wystąpieniach chodziło o coś zupełnie innego. Zachowanie Zbigniewa Ziobry można było przewidzieć, jego PE nie interesuje, od dawna wiadomo, że tandem Jacek Kurski/Zbigniew Ziobro myśli o tym, co będzie &#8222;next day&#8221; (kłania się znajomość angielskiego pana Ziobro&#8230;) po kolejnej, szóstej już porażce Prawa i Sprawiedliwości w wyborach. I choć Jarosław Kaczyński deklaruje, że do deski grobowej władzy w partii nie odda, to może zostać do tego zmuszony. Kto go zmusi, ekipa ziobrystów, czy szybko rosnąca w siłę ekipa Antoniego Macierewicza (wybór między szkarlatyną a ospą&#8230;) &#8211; o to idzie bój. Nie można było stracić okazji telewizyjnego przekazu do Polski&#8230; I wyeksponować obciach.</p>
<p>Wystąpienie Ziobry wzbudziło w Polsce niesmak, ale na forum UE już takiego odbioru nie było, podobnie jak kilka krótkich przemówień innych polityków z marginesu. Bo frakcja w której zasiada PiS, to margines PE, nie mająca żadnego wpływu na legislację i decyzje. Nikt w liczącym ponad 800 posłów PE nie sili się nawet na zawieranie porozumień,koalicji z posłami PiS, czy brytyjskimi konserwatystami. Teraz, kiedy nastąpi zmiana na stanowisku szefa PE (Jerzego Buzka zastąpi szef frakcji socjalistycznej, Niemiec Martin Schulz), niewykluczone, że konserwatyści Davida Camerona podziękują za współpracę eksporterom obciachu z PiS&#8230;</p>
<p>Jarosław Marek Rymkiewicz, wieszcz IV RP i apologeta PiS-u w ostatnim wywiadzie dla tygodnika &#8222;Uważam Rze&#8221;, stwierdził, że Polacy od dawien dawna dzielą się na szczerych patriotów i kolaborantów, czyli zdrajców interesów polskich, na rzecz obcych. To, co zaprezentowali pp. Legutko i Ziobro w PE, jest renegactwem wobec polskich interesów narodowych, jakie w tej chwili utożsamia Donald Tusk. Patriotyzm dziś, to dbanie, aby wizerunek naszego kraju w Unii Europejskiej, jako kraju silnego, stabilnego, przewidywalnego nie był poddawany manipulacjom w imię niskich pobudek politycznych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/07/07/patrioci-i-renegaci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kibole</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/05/06/kibole/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/05/06/kibole/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 May 2011 15:33:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4827</guid>
		<description><![CDATA[Premier jest najwyższym urzędnikiem państwa, odpowiedzialnym za wszelkie decyzje administracyjne. Jednocześnie to stanowisko, które obejmuje się z powodu wygranych wyborów przez formację polityczną, więc Donald Tusk otrzymał tę najważniejszą funkcję z nadania politycznego. Każda decyzja jaką podejmuje ma wymiar polityczny, tak więc oskarżanie go, że wpłynął na wojewodów mazowieckiego i &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/05/06/kibole/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Premier jest najwyższym urzędnikiem państwa, odpowiedzialnym za wszelkie decyzje administracyjne. Jednocześnie to stanowisko, które obejmuje się z powodu wygranych wyborów przez formację polityczną, więc Donald Tusk otrzymał tę najważniejszą funkcję z nadania politycznego. Każda decyzja jaką podejmuje ma wymiar polityczny, tak więc oskarżanie go, że wpłynął na wojewodów mazowieckiego i wielkopolskiego, swoich podwładnych, aby ci zamknęli odpowiednio stadiony Legii Warszawa i Lecha Poznań, z powodów politycznych, jest czystym truizmem. Wybory, kampania wyborcza? Tak, oczywiście. I interes społeczny.</p>
<p>W Bydgoszczy, po meczu finału Pucharu Polski drużyn z Warszawy i Poznania, motłoch zniszczył stadion. Motłoch, który był do tej pory hołubiony przez zarządy klubów, władze miast (kuriozalne wypowiedzi prezydenta Poznania, Ryszarda Grobelnego), a nawet przez policję. I oczywiście również tolerowany przez PZPN. W związku z tym okazało się po meczu, że tak naprawdę nie ma winnych tego, że dopuszczono do takich ekscesów. Nie czuje się winny PZPN, wyznaczając stadion nie nadający się do tego rodzaju imprez, nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności wojewoda kujawsko-pomorski, która mogła zakazać meczu, niewinni są policjanci, którzy nie dość, że reagowali jak emeryci z lumbago, to jeszcze nie zatrzymali nikogo z tysięcy bandytów. Niewinne są też kluby. Społeczeństwo jest winne, bo tak wychowało &#8222;młodzież&#8221;&#8230; No, to Donald Tusk musi pokazać, że z kibolami walczyć trzeba.</p>
<p>Zamykając stadiony Tusk dał czytelny sygnał &#8211; kluby odpowiadają za swoich kibiców. Jeżeli uważają, że lepiej trzymać sztamę z pseudo organizacjami kibicowskimi, które są pożywką dla grup przestępczych albo doskonałym obiektem manipulacji (także polityków, ale głównie mediów), a nie z organami bezpieczeństwa państwa &#8211; to niech płacą. Trzeba uświadomić tym, którzy narzekają, że za bandytyzm w Bydgoszczy odpowiadają normalni, zwykli kibice, którym Tusk zamknął stadiony, że jeżeli uda się go zlikwidować, to liczba widzów zostanie z multiplikowana. Przyjdą ci, z rodzinami, którzy od lat omijają stadiony. Im nie są potrzebne żadne organizacje kibiców &#8211; im są potrzebne czyste, nowoczesne i bezpieczne stadiony. Wspólnota tworzy się na trybunach, a nie w pokoikach pseudo działaczy szemranych kiboli.</p>
<p><span id="more-4827"></span></p>
<p>No i perspektywa Euro 2012. Jeżeli nie uda się zapanować nad bandytyzmem stadionowym &#8211; będzie wielki wstyd, na całą Europę i Polska przez długie lata nie otrzyma żadnej poważnej imprezy sportowej. Dlatego pomysł na &#8222;zero tolerancji&#8221; wobec motłochu, wobec jego rasistowskich, faszystowskich, chamskich poczynań &#8211; jak najbardziej godny poparcia. I da się wszystko to zrobić, zgodnie z literą prawa, już obowiązującego.</p>
<p>Z motłochem i przejawami bezkarności mieliśmy do czynienia również w innym miejscu &#8211; na Dolnym Śląsku. Banda pod sztandarami związkowymi, na czele z posłem SLD i jednocześnie szefem Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, Ryszardem Zbrzyznym dokonała włamu do siedziby zarządu KGHM. Chodzi o podwyżkę (300 zł) na każdego zatrudnionego w zakładzie, przy średnich zarobkach w kombinacie na poziomie 8600 złotych. Związki nie godzą się na podwyżki powiązane z efektywnością pracy, wynikami ekonomicznymi miedziowego koncernu i oczywiście rynkowymi cenami miedzi na świecie, a także na dodatkowe świadczenia socjalne. W związku z tym postanowili zamanifestować swoje niezadowolenie, bijąc ochroniarzy i dewastując wejście do budynku.</p>
<p>Kibole związkowi tak naprawdę walczą o co innego &#8211; po pierwsze o to, aby przypadkiem KGHM nie został sprywatyzowany, bo to oznacza koniec ich przywilejów i szantażu płacowego. Po drugie bonzowie związkowi, nie tylko w górnictwie, obawiają się, że projektowane zmiany w ustawie o związkach zawodowych i nadzorze właścicielskim, które pozbawią ich posad w radach nadzorczych spółek skarbu państwa, a dodatkowo zostanie podniesiony tak zwany próg reprezentatywności do 33% , z obecnych 10% &#8211; co automatycznie oznacza obcięcie etatów związkowych i innych przywilejów. &#8222;Wujowie&#8221; związkowi wiedzą o co walczą &#8211; i rzadko jest to interes członków kierowanych przez nich związków.</p>
<p>Zbrzyzny rozgrywa też oczywiście swoją grę polityczną, wybory za pasem, a dodatkowo jeszcze nakładają się na to stałe gry koalicyjne, pomiędzy Platformą Obywatelską i Polskim Stronnictwem Ludowym, czego przykładem był konflikt o terminie i sposobie wejścia na giełdę Jastrzębskiej Spółki Węglowej, jak rozgrywa się pomiędzy wicepremierem Waldemarem Pawlakiem i ministrem Skarbu, Aleksandrem Gradem.</p>
<p>Państwo, niezależnie od tego, czy ma do czynienia z przejawami bandytyzmu na stadionie, na ulicy, czy w firmie, nie może zostać nie reagować, obawiając się naruszenia interesów określonych grup. Kilku związkowców zostało już zatrzymanych i postawiono im zarzuty, miejmy nadzieję, że podobnie będzie z kibolami piłkarskimi. Każde państwo działa w określonym reżimie i ma do dyspozycji środki przymusu, czasem represji, wtedy jest silne, kiedy ich używa zgodnie z interesem społecznym. Kiedy ich nadużywa albo nie stosuje, jak to ma często miejsce wobec kiboli piłkarskich i demonstracji związkowych (vide wybryki &#8222;sztafet związkowych&#8221; Karola Guzikiewicza) &#8211; pokazuje słabość, która jest niedopuszczalna.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/05/06/kibole/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rocznica</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/04/09/rocznica-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/04/09/rocznica-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Apr 2011 14:05:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4761</guid>
		<description><![CDATA[&#160; O pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej można pisać w wielu aspektach. Trudno jest jednak pisać o wszystkim. Tym bardziej, że skupiając się na jednych sprawach, zapomina się o innych. Uświadamia to wyemitowany w TVN24 film Ewy Ewart, &#8222;W milczeniu&#8221;, który pokazał, jak dyskutując o tym, kto jest winny katastrofie, kto &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/04/09/rocznica-2/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>O pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej można pisać w wielu aspektach. Trudno jest jednak pisać o wszystkim. Tym bardziej, że skupiając się na jednych sprawach, zapomina się o innych. Uświadamia to wyemitowany w TVN24 film Ewy Ewart, &#8222;W milczeniu&#8221;, który pokazał, jak dyskutując o tym, kto jest winny katastrofie, kto za nią i jej wyjaśnienie odpowiada, zapomniano o najważniejszym &#8211; o ludziach. Tych, którzy zginęli porankiem 1o kwietnia na lotnisku smoleńskim, i tych, którzy pozostali. Rodziny tragicznie zmarłych zostały przez ten rok poddane traumatycznym doświadczeniom, naciskom, manipulacjom, w części zostały zostawione same sobie. Niektórzy z nich jednak sami uczestniczą w medialnych i politycznych spektaklach. Część zupełnie świadomie i bez skrupułów.</p>
<p>I.</p>
<p>Polskę dotknęła wielka tragedia, największa tragedia społeczna i polityczna w czasach pokoju. W jednej chwili zginęło 96 osób, z prezydentem państwa na czele, wielu znakomitych działaczy, senatorowie, posłowie, urzędnicy administracji publicznej, ludzie kultury, praktycznie całe najwyższe dowództwo polskiej armii. Nie było nigdzie w czasach pokoju tak wielkiego nieszczęścia w wymiarze państwa, tragedia jest tak wielka nie tylko śmiercią prezydenta państwa, ale również tak wielu uczestników życia społecznego, publicznego. W samolocie lecącym do Smoleńska znalazło się wielu ludzi stale, trwale i znacząco mających wpływ na funkcjonowanie państwa. Obserwując jednak to, co się działo przez pierwsze dni po katastrofie, widać było wyraźnie, że państwo poradziło sobie z tym, w wymiarze stabilności. Ani przez moment nie czuło się żadnych zagrożeń wewnętrznych, nie mówiąc o zewnętrznych. Demokracja polska potrafiła przez 20 lat wypracować procedury, które działały w warunkach ekstremalnych.</p>
<p>Katastrofa i tragedia nie przewartościowała podejścia do polityki, odpowiedzialności za sprawy państwa i społeczeństwa. Nie nastąpiło mityczne porozumienie narodowe, ponad podziałami. To nie jest rzecz w demokracji uwzględniana w katalogu procedur państwowych. Wprost przeciwnie &#8211; katastrofa tylko pogłębiła, w sposób nieodwołalny, podziały społeczne, polityczne. To, co się stało w Stanach Zjednoczonych, gdzie pod wpływem traumy ataków na WTC i Pentagon, nastąpiło zjednoczenie i polityków i społeczeństwa, w Polsce nie mogło mieć miejsca. Emocje i tragedia, poza krótkotrwałym okresem żałoby narodowej i do czasu wyborów prezydenckich, szybko opadły i nie przerodziły się w trwałą wartość polityczną i społeczną. Doświadczenia polskie po śmierci Jana Pawła II wskazują, że Polacy doskonale wczuwają się w atmosferę tragedii – i szybko zapominają, jakie nauki powinni z niej wyciągnąć.</p>
<p>Wbrew niektórym opiniom, państwo sobie radzi również z wyjaśnianiem okoliczności katastrofy. Minął rok od niej, ale praktyka innych wielkich katastrof wskazuje, że to nie jest długi okres na wyjaśnienie wszystkich okoliczności upadku polskiego samolotu. Gorzej jednak, że nikt nie potrafi wziąć na siebie odpowiedzialności za to, dlaczego głowa państwa i 95 innych osób musiało zginąć. Wbrew pozorom, odpowiedzialność za katastrofę i jej wyjaśnienie nie skupia się tylko na rządzących.</p>
<p><span id="more-4761"></span></p>
<p>II.</p>
<p>Jednym z tematów chętnie poruszanych jest ten, dlaczego wyjazd do Katynia w kwietniu ubiegłego roku został podzielony na dwie części. Wśród zwolenników byłego prezydenta, Lecha Kaczyńskiego, panuje opinia, że winą za to należy obarczyć premiera Donalda Tuska, który dał się &#8222;rozegrać&#8221; Władimirowi Putinowi. Krańcowym poglądem, wygłaszanym przez Jarosława Kaczyńskiego jest ten, że gdyby nie doszło do podziału wizyt i premier i prezydent polecieliby razem, do katastrofy by nie doszło.</p>
<p>Jeżeli za uprawnione uważamy takie opinie, to równie ważne jest postawienie pytania, czy to, że kapitan prezydenckiego Tu-154M, Arkadiusz Protasiuk tak desperacko usiłował posadzić samolot na praktycznie nieczynnym lotnisku smoleńskim nie wynikało z tego, że Lech Kaczyński nie chciał się spóźnić na obchody katyńskie? Prezydent i zaproszone przez Kancelarię Prezydenta na pokład samolotu osoby poleciały po to, aby uczcić pamięć zamordowanych w Katyniu polskich oficerów. Ale nie możemy zapomnieć, że Lech Kaczyński praktycznie rozpoczął już kampanię wyborczą, w której polityka historyczna miała odgrywać znaczącą rolę. Wizyta w Katyniu miała być jednym z kluczowych momentów tej kampanii, dlatego delegacja prezydenta była okazalsza, niż ta z 7.kwietnia, z dnia spotkania Donalda Tuska i Władimira Putina. A w Katyniu byli dziennikarze, kamery, wszystko było przygotowane do transmisji live. Lech Kaczyński był w Katyniu, w trakcie urzędowania tylko dwa razy. W latach, kiedy były wybory&#8230;</p>
<p>Dlatego należy zadać pytanie, czy za katastrofę smoleńską nie odpowiada w jakiejś części Lech Kaczyński, jego brat i środowisko Prawa i Sprawiedliwości? Czy przypadkiem nie było tak, że polityczne rachuby stały za wyjazdem 10 kwietnia 2010 roku? I czy nie jest tak, że również polityczne rachuby nie instrumentalizują działania i opinie Jarosława Kaczyńskiego w kwestii wyjaśnienia wszystkich okoliczności katastrofy? Obarczanie winą Bronisława Komorowskiego, Donalda Tuska, rządu, a także Rosjan, to łatwa droga i łatwa ucieczka od własnej odpowiedzialności. Jarosław Kaczyński stracił swojego brata, który była dla niego jak lustro. Kiedyś wreszcie będzie musiał stanąć przed prawdziwym i zadać sobie pytanie, czy cząstka odpowiedzialności za śmierć brata nie spoczywa na nim.</p>
<p>III.</p>
<p>Katastrofa smoleńska podzieliła Polaków, zamiast ich połączyć. Polscy politycy nie odrobili lekcji nowoczesnego pojmowania interesu społecznego i patriotyzmu. Cynicznie wykorzystują tę tragedię dla celów przyziemnej polityki. Jarosław Kaczyński robi wszystko, aby na budowie mitu swojego brata zbić kapitał polityczny, jednocześnie próbują zdeprecjonować demokratycznie uzyskane mandaty władzy Bronisława Komorowskiego i Donalda Tuska. To jest jego wersja &#8222;przemysłu nienawiści&#8221;, wobec władzy, ale również wobec państwa. Dla niego katastrofa jest kolejnym dowodem na to, że III RP jest bękartem. Nie ma jednak żadnych skrupułów, aby tragedię wykorzystać do przejęcia władzy i wykorzystuje wszelakie mechanizmy, także medialne, aby swojego celu dopiąć.</p>
<p>Nie tylko politycy nie zdali egzaminu po 10 kwietnia. Również Kościół katolicki. Nie zrobił nic, aby nie dopuścić do podziałów społecznych. I dodatkowo pozwolił na profanację krzyża, w trakcie wielotygodniowych ekscesów na Krakowskim Przedmieściu. Pozwolił na to, aby pod krzyżem doszło do przepychanek, do politycznych manifestacji, aby stał się elementem rozgrywki. To nie chodziło o żaden krzyż, ponieważ teraz stoi on w kościele Św. Anny i nikt się nim nie interesuje. Jego brak na Krakowskim Przedmieściu nikomu już nie przeszkadza, ponieważ co miesięczne manifestacje dotyczą zupełnie czegoś innego.</p>
<p>* * *</p>
<p>Państwo się obroniło, Polacy nie. Zatracono możliwość porozumienia, dialogu, znalezienia wspólnej platformy. Z jednej strony coraz bardziej wątpliwy i nośny mit Lecha Kaczyńskiego i męczeńskiej śmierci, z drugiej coraz większe zdenerwowanie i brak zrozumienia dla celów politycznych takiego mitu. Po środku rytuały, z jednej strony oficjalne obchody rocznicy, z drugiej sztucznie kreowane przez &#8222;Gazetę Polską&#8221; &#8222;obywatelskie&#8221; manifestacje w Warszawie i Krakowie. I brak odpowiedzialności moralnej, wszystkich stron, za to, że doszło do katastrofy, w której zginęło 96 osób.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/04/09/rocznica-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lud z warszawskiej kawiarni</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/28/lud-z-warszawskiej-kawiarni/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/28/lud-z-warszawskiej-kawiarni/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Mar 2011 09:10:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4731</guid>
		<description><![CDATA[Wydarzeniem politycznym weekendu nie była żadna konwencja partyjna, spotkanie z politykami zagranicznymi, czy nawet ewent dla wyborców, ale kawiarniane spotkanie premiera z muzykami. Ex-muzykami tak naprawdę, którzy lata świetności mają za sobą, przed laty byli kontestatorami, na ile im się to opłacało, rzecz jasna, a teraz robią za autorytety społeczne &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/28/lud-z-warszawskiej-kawiarni/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p><span style="color: #333399;">Wydarzeniem politycznym weekendu nie była żadna konwencja partyjna, spotkanie z politykami zagranicznymi, czy nawet ewent dla wyborców, ale kawiarniane spotkanie premiera z muzykami. Ex-muzykami tak naprawdę, którzy lata świetności mają za sobą, przed laty byli kontestatorami, na ile im się to opłacało, rzecz jasna, a teraz robią za autorytety społeczne i za celebrytów. No i, oczywiście, za głos obywatelski.</span></p>
<p><span style="color: #333399;">Implikacją do tego spotkania był histeryczny list redaktora naczelnego<em> Playboya </em>i prowadzącego program <em>Drugie śniadanie mistrzów</em> w TVN24, Marcina Mellera, opublikowany kilka tygodni temu na portalu społecznościowym, w którym to znalazła się deklaracja, że na Platformę już nie zagłosuje. Dlaczego ? No, bo afera hazardowa, bo „Miro” na listach wyborczych (nie będzie go), bo niewyciągnięcie konsekwencji wobec Bogdana Klicha za katastrofę smoleńską, bo ponoć inwigilacja dziennikarzy. Głos Mellera został przez przeciwników Platformy Obywatelskiej odebrany jako jako reprezentatywny dla środowiska, młodych i średnio zaawansowanych wiekowo inteligentów miast. I jako sygnał, że środowisko młodych inteligentów odwraca się od PO. Po tej deklaracji padły inne, choćby innego obywatela, przez przypadek również aktora i celebryty (też już czterdziestolatka&#8230;), Tomasza Karolaka. Zrobiło się groźnie. Tylko, że potem sondażownie pokazały, że ten spadek poparcia nie trzyma żadnego trendy.</span></p>
<p><span style="color: #333399;"><span id="more-4731"></span></span></p>
<p><span style="color: #333399;">Kto wymyślił te spotkanie Donalda Tuska z Tomaszem Lipiński, Zbyszkiem Hołdysem i Pawłem Kukizem, prowadzone przez rzeczonego Mellera, nie wiem, ale jak napisał jeden z blogerów, specjalista od PR w PO powinien otrzymać za nie solidną premię. Dla premiera takie spotkania to tak, jak rozgrzewka przed maratonem wyborczym, dla celebrytów &#8211; to niezasłużona nobilitacja. Premiera, w imię interesów społecznych, powinni przepytywać nauczyciele, ekonomiści, lekarze, biznesmeni, związkowcy, rolnicy, studenci. Mogą być młodzi, starzy, ale powinni być osadzenie w materii społeczeństwa i państwa. Naiwne pytania i uwagi pp. muzyków, premier obracał na własną i swojego rządu korzyść, a tam nawet, kiedy przyznawał się do błędów (brak skuteczności w walce z przerostami administracji) i tak był wygrany medialną szczerością. Panowie Kukiz, Hołdys i Lipiński robili, co mogli, ale nie mogli za dużo. Bo za mało wiedzą o mechanizmach rządzenia i władzy. Do tego trzeba dostępu do informacji, a dodatkowo do prowadzenie sporu politycznego potrzeba zdolności erystycznych.</span></p>
<p><span style="color: #333399;">Trzej emerytowani tytani polskiego rocka zostali postawieni w roli, do której nie są predestynowani, a którą tak naprawdę powinna spełniać opozycja i media. Tylko, że opozycja albo jest zajęta swoimi tematami (katastrofa smoleńska) albo nie jest merytorycznie do takiej debaty przygotowana. Media zaś zajmują się coraz częściej samą grą polityczną, a mniej solidną oceną dokonań rządu.</span></p>
<p><span style="color: #333399;">Po tym, jak Donald Tusk spotkał się z Mellerem i zaproszonymi gośćmi, również szefowa PJN, Joanna Kluzik-Rostkowska, zapragnęła z nim śniadaniować. Czy to początek nowej polskiej tradycji, gdzie głosem ludu stają się rockmani, a najbardziej opiniotwórczym periodykiem gazeta z damską rozkładówką? Dalszym etapem będą już chyba tylko sesje zdjęciowe&#8230;</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #333399;">Azrael</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/28/lud-z-warszawskiej-kawiarni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dyskusja w Belwederze</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/12/dyskusja-w-belwederze/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/12/dyskusja-w-belwederze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Mar 2011 10:03:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4685</guid>
		<description><![CDATA[Belwederska debata , pod auspicjami prezydenta Bronisława Komorowskiego pokazała, że dyskutować można merytorycznie, logicznie argumentując. Szkoda jednak, że dyskusja nie przyczyniła się do refleksji nad tym, co zostało zaniedbane i czego nie dopełniono, tak aby system emerytalny był wydolny. Pryncypialność obrońców obecnego kształtu systemu emerytalnego ogranicza się do stwierdzeń, że &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/12/dyskusja-w-belwederze/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Belwederska debata , pod auspicjami prezydenta Bronisława Komorowskiego pokazała, że dyskutować można merytorycznie, logicznie argumentując. Szkoda jednak, że dyskusja nie przyczyniła się do refleksji nad tym, co zostało zaniedbane i czego nie dopełniono, tak aby system emerytalny był wydolny. Pryncypialność obrońców obecnego kształtu systemu emerytalnego ogranicza się do stwierdzeń, że obecny rząd z ministrem Jackiem Rostowskim łamie umowę społeczną podpisaną ponad 11 lat temu, tak jakby profesorowie Leszek Balcerowicz i Jerzy Hausner nie byli nie tylko ekonomistami, ale również przecież politykami. I to politykami, którzy legitymizowali rozwiązania osłabiające system emerytalny, tak jak choćby wzrost emerytur mundurowych za czasów, kiedy Jerzy Hausner był wicepremierem i ministrem gospodarki, odpowiedzialnym za reformy.</p>
<p>Dyskusja, trwająca 3 godziny, nie dotknęła praktycznie tematu najważniejszego &#8211; jak zreformować Zakład Ubezpieczeń Społecznych i jakie podjąć kroki (także polityczne), aby składki do niego wprowadzane były nie tylko bazą do wypłacanych na bieżąco emerytur, ale także aby stały się podstawą do działalności tej instytucji na rynku kapitałowym. Jeżeli nie zostanie poważnie podjęty ten temat, wymagający głębokich zmian strukturalnych, to w dalszym ciągu emerytury (a także duża cześć samych składek) będzie finansowane z długu publicznego albo, co może jeszcze poważniej zagrozić rozwojowi państwa, ze wzrostu podatków. W Belwederze dyskutowano tylko nad bieżącym projektem rządowym, zakładającym, że składka emerytalna przekazywana do OFE zmaleje z 7,3 proc. do 2,3 proc., a następnie wzrośnie do poziomu 3,5 proc. Dlaczego akurat o takie wartości &#8211; tak naprawdę nie wiadomo.</p>
<p>Dość absurdalnie w dyskusji ekonomicznej, o pieniądzu, długu i finansach państwa brzmiały argumenty Jerzego Hausnera i Leszka Balcerowicza, że rządowa propozycja reformy niewielkiej części systemu emerytalnego, jakim są OFE to demontaż elementów ustroju państwa i złamanie umowy społecznej, zawartej przy uchwalaniu reformy emerytalnej z roku 1999, co może podważyć zaufanie obywateli dla państwa. Tak, jakby dopuszczenie przez obecny rząd do całkowitego załamania finansów państwa, przez zaniechanie choćby wycinkowej reformy, byłoby dla państwa i jego szans rozwojowych lepszą alternatywą. Przyznam się, że populizm Leszka Balcerowicza i obrona status quo, w imię grupy twórców reformy, jest dla mnie dużym zaskoczeniem.</p>
<p><span id="more-4685"></span></p>
<p>Jerzy Hausner zauważył w trakcie dyskusji, że dług publiczny rośnie z powodu nie tylko obciążenie systemu składkami w OFE (które nie tylko osiągają tam odpowiedniej stawki zwrotu, ale także, przekazywane z powrotem do ZUS, ponownie obciążają system finansowy), ale również z powodu zaniechania reform, czyli nie podniesienia wieku emerytalnego, likwidacji przywilejów emerytalnych, braku głębokiej reformy finansów publicznych. Nie dodał jednak, że winni temu są wszyscy politycy, w tym także obecni krytycy rządu, choćby przez nieprzeprowadzoną do końca prywatyzację majątku Skarbu Państwa.</p>
<p>Reforma zaproponowana przez rząd, której twarzami są ministrowie Jacek Rostowski i Michał Boni (choć ten drugi nie do końca się zgadza ze wszystkimi jej elementami) pozwala na zachowanie względnej stabilności finansów państwa i pozwala na domknięcie przyszłorocznego budżetu. I nie zamyka wcale dyskusji na tym, jak zbudować na nowo system emerytalny, tak aby był on wydolny i dawał za lat 20, 30, 40 przyzwoitą stopę zwrotu dziś płaconych składek.</p>
<p>W trakcie debaty pojawiły się głosy, według mnie jak najbardziej słuszne, aby doprowadzić do całkowitej likwidacji OFE i stworzyć system składający się z dwóch filarów. Pozwoliłoby to na znaczne ograniczenie kosztów finansów publicznych, a także oddzielenie funduszy pochodzących ze składek od inwestycji giełdowych, obarczonych dużym ryzykiem, zastępując je inwestycjami w bardziej stabilne instrumenty finansowe. Nie da się jednak tego zrobić bez jednoczesnej reformy ZUS-u, w kierunku jego większej elastyczności i wielozadaniowości.</p>
<p>Nie usłyszeliśmy od żadnego z dyskutantów piątkowej debaty u prezydenta jednoznacznej opinii, jak częściowa reforma proponowana przez rząd wpłynie na wysokość emerytur w przyszłości. Nie mogliśmy tego usłyszeć, ponieważ liczba nieznanych zmiennych jest zbyt duża. Nawet krytycy reformy, czyli autorzy reformy sprzed lat nie odważyli się postawić wniosków w tej materii. Argumenty rządu, o konieczności stabilizacji finansów państwa, przeważą, że ustawa zostanie przyjęta i podpisana.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/12/dyskusja-w-belwederze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>OFE, populizm i bankructwo</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/10/ofe-populizm-i-bankructwo/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/10/ofe-populizm-i-bankructwo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Mar 2011 12:15:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4681</guid>
		<description><![CDATA[Rząd ma obowiązek dbania o interes Państwa i obywateli, tu i teraz. Ma obowiązek takiego kształtowania polityki w różnych sferach, aby stabilność i bezpieczeństwo było zachowane. Leszek Balcerowicz był jednym z współautorów reformy emerytalnej, przed ponad jedenastoma laty, według której państwo gwarantowało obywatelowi tylko część pieniędzy odkładanych na kontach emerytalnych, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/10/ofe-populizm-i-bankructwo/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Rząd ma obowiązek dbania o interes Państwa i obywateli, tu i teraz. Ma obowiązek takiego kształtowania polityki w różnych sferach, aby stabilność i bezpieczeństwo było zachowane.</p>
<p>Leszek Balcerowicz był jednym z współautorów reformy emerytalnej, przed ponad jedenastoma laty, według której państwo gwarantowało obywatelowi tylko część pieniędzy odkładanych na kontach emerytalnych, a reszta była przekazywana do OFE. Miała tam podlegać nie tylko kapitalizacji, ale również miała być inwestowana. Jednak nigdy OFE nie były pełnowartościowymi graczami na rynku kapitałowym, większość inwestycji to były inwestycje państwowe, w obligacje Skarbu Państwa. Wydaje się, że stopa zwrotu w OFE nie była wcale wyższa, choćby z powodu samych prowizji funduszy, niż inne formy inwestycji, co oznacza, że ilość środków na kontach funduszy zbliżona była do ilości na indywidualnych kontach w ZUS-ie, w pełni gwarantowanych i waloryzowanych.</p>
<p>Warto pamiętać również, że tak zwany II filar ubezpieczeń nie był nigdy do końca powszechny i jednolity. KRUS, służby mundurowe, wcześniejsze emerytury, tak zwane pomostówki, powodowały to, że państwo nie tylko nie przestało dopłacać do systemu emerytalnego, ale te płatności zaczęły rosnąć, a państwo musiało zacząć zaciągać pożyczki &#8211; także od samych OFE. To wszytko powoduje, że dług publiczny w wyniku niewydolnego systemu emerytalnego, może wzrosnąć w tym roku nawet o dodatkowe 20 miliardów złotych.</p>
<p>Rząd kilka dni temu podjął decyzję, mającą wprowadzić od 1 maja rozwiązanie, w którym składki obowiązkowe przekazywane do OFE zmniejszą się z 7,3 proc. do 2,3 proc. całości odpisów na emeryturę. Pozostałe 5 proc., będzie trafiać na specjalne subkonto w ZUS i będzie, podobnie jak środki z OFE, podlegać dziedziczeniu. Do roku 2017 składka do OFE ma wzrosnąć i osiągnąć poziom 3,5 proc (taka była propozycja ministrów Jolanty Fedak i Jacka Rostowskiego). Oznacza to, że środki gromadzone na subkontach w ZUS będą gwarantowane przez państwo i będą miały dokładnie taką samą wartość, jak te przekazywane do OFE.</p>
<p><span id="more-4681"></span>Były minister finansów, wicepremier i ojciec reformy emerytalnej z 1999 roku, Leszek Balcerowicz, broni swojego stanowiska o broni OFE, pod hasłem obrony liberalizmu ekonomicznego i mitycznego układu społecznego, jaki wtedy został zawarty. Okazuje się jednak, że ta umowa społeczna, jeżeli dokładniej się jej przyjrzeć, nie broni interesów ogółu społeczeństwa, tu i teraz. Profesor Balcerowicz działa metodami dalekimi od realizmu, nie tylko politycznego, ale i ekonomicznego, proponując rozwiązania cięcia kosztów, a więc również pogorszenia standardów życia obywateli. Nie mówi jednak, że to by oznaczało także podniesienie podatków. Idzie dalej, ponieważ zarzuca rządowi kłamstwo i manipulacje informacjami, ale jak do tej pory nie przedstawił żadnych wyliczeń, wskazujących, że emerytury, lub choć ich wysokość za lat kilkanaście, czy kilkadziesiąt będzie drastycznie mniejsza.</p>
<p>Jeszcze dalej idzie inny ekonomista, profesor Krzysztof Rybiński, wzywają niemalże do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Zamierza on złożyć pozew zbiorowy obywateli przeciw rządowi o utracone korzyści wynikające z proponowanej zmiany w systemie emerytalnym. Jak twierdzi, w wyniku decyzji rządu przeciętny emeryt za 40 lat straci kapitał emerytalny w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, co oznacza niższą emeryturę. Podobnie, jak u Leszka Balcerowicza wyliczeń brak, a do tego wydaje się, że jego inicjatywa posiada feler prawny, ponieważ stroną takiego pozwu mogłyby być tylko OFE.</p>
<p>Obydwaj profesorowie ekonomii w tym przypadku zachowują się jak klasyczni lobbyści, a do tego ich opinie są mocno podszyte polityką. Obydwaj jednak odżegnują się od działalności politycznej, choć w demokracji dowieść swoich racji można najłatwiej w parlamencie. Dodatkowo dyskusja, jaka prowadzona jest pomiędzy nimi, a stroną rządową, zupełnie abstrahuje od założeń i warunków ekonomicznych. Nie tych, które panują dziś, ale tych, które będą z lat 5, 10, 20. System emerytalny może się w tym czasie zmienić jeszcze kilkakrotnie. I dlatego zarówno profesor Krzysztof Rybiński, jak i Leszek Balcerowicz jak ognia unikają szczegółów, jak wysokość emerytury będzie wyglądała dla dzisiejszych trzydziestolatków.</p>
<p>Cała dyskusja, nacechowana emocjami i, niestety, populizmem może doprowadzić do sytuacji, że przyjęte i przegłosowane przez Sejm decyzje w ogóle nie wejdą w życie. Prezydent Bronisław Komorowski może zdecydować, że odeśle ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Może to oznaczać nie tylko to, że regulacje nie wejdą w życie 1. maja, jak zakłada rząd, ale również to, że zagrożony zostanie przyszłoroczny budżet, a może i wykonanie tegorocznego. Grozi to zapaścią finansów państwa, pracą na podstawie prowizorium budżetowego, poważnymi zahamowaniami inwestycyjnymi, problemami z uzyskaniem środków unijnych, etc., etc., czyli pogłębieniem deficytu finansów państwa. Scenariuszy może być wiele, z tym najgorszym &#8211; bankructwem państwa&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/10/ofe-populizm-i-bankructwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>37</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szara sieć Komisji Majątkowej</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Mar 2011 15:34:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4660</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Sprawa Komisji Majątkowej, wspólnej komisji rządu kościołów (bo nie tylko Kościoła Katolickiego) nie ogranicza się do spraw korupcji i udziału w jej pracach, po stronie kościelnej, ex-esbeka, Marka Piotrowskiego i jego firm. To problem tego, jak relacje państwo-kościół są nieekwiwalentne społecznie i jak państwo nie dba o interes publiczny. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sprawa Komisji Majątkowej, wspólnej komisji rządu kościołów (bo nie tylko Kościoła Katolickiego) nie ogranicza się do spraw korupcji i udziału w jej pracach, po stronie kościelnej, ex-esbeka, Marka Piotrowskiego i jego firm. To problem tego, jak relacje państwo-kościół są nieekwiwalentne społecznie i jak państwo nie dba o interes publiczny.</p>
<p>Komisja zakończyła funkcjonowanie 25 lutego 2011, na podstawie nowelizacji ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Już sam fakt, że nastąpiło to aktem tak wysokiej rangi, do tego przegłosowanym przez Sejm RP olbrzymią ilością głosów, świadczy o tym, że problem jest ważny i do tego drażliwy. Ale nie da się od niego uciec, jeżeli przyjmiemy założenie, że interes społeczny w trakcie jej ponad dwudziestoletniego działania został wielokrotnie naruszony.</p>
<p>Likwidacja komisji nastąpiła podobnie do tego, jak została powołana &#8211; czyli w formie umowy, konsensusu, mającego zadowolić obie strony &#8211; państwową i kościelną. I tak, jak powstała ona w maju 1989 roku, jako instytucja nie podlegająca żadnej kontroli, bez trybu odwoławczego, tak teraz jej działalność została zamknięta tylko po to, aby maksymalnie utrudnić kontrolę tego, co działo w trakcie rozpatrywania ponad 2800 wniosków o restytucję mienia kościelnego, a następnie tego, co się z tym majątkiem działo dalej. Jedno jest pewne &#8211; 12 osób zasiadających w komisji przez te wszystkie lata robiło wszystko, aby majątek, będący własnością Skarbu Państwa (ziemia, nieruchomości zagrabione przez komunistów albo ich ekwiwalenty) zostały przekazane w ręce kościelne, bez dbałości o prawa innych właścicieli i bez dbałości o interesy społeczne, samorządów miast, wsi, powiatów. Raz podjęta decyzja, raz przekazany majątek znikał w przysłowiowej &#8222;czarnej dziurze, ponieważ nie istniała żadna instancja odwoławcza od decyzji, postępowania były tajne, a wyceny majątku w wielu przypadkach brane z sufitu, co pokazały szeroko opisywane sprawy na warszawskiej Białołęce, w Świerklańcu, czy w Krakowie. Dlatego informacja, że Centralne Biuro Antykorupcyjne znalazło aż 11 przypadków podejrzanych, na ponad 2800 spraw jest po prostu czystą grą na zasadzie zatkania mediom ust. Dodatkowo w sprawie działań komisji toczą się obecnie 2 (słownie: dwa) śledztwa prokuratorskie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span id="more-4660"></span>Kościół Katolicki, a właściwie Komisja Episkopatu Polski usilnie stara się przedstawić sprawę tak, jakoby to nie on był stroną w sprawie, ponieważ o zwrot majątków starały się poszczególne parafie, czy zakony. Ale tylko jedna diecezja w całej Polsce oficjalnie zrezygnowała z ubiegania się o zwrot majątków. Z drugiej strony wszystkie rządy i wszystkie partie polityczne przykładały rękę do tego, aby Kościół otrzymał jak najwięcej. Więcej nawet, niż mu zabrano &#8211; w roku 2006 podpisano w ramach prac Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu aneks do umowy z roku 1990 pozwalający na przejęcia przez Kościół katolicki mienia poniemieckiego, z terenów Polski zachodniej. Temu, że tysiące hektarów ziemi trafiało do najpierw do rąk kościelnych, a następnie spekulantów, winne są wszystkie rządy i partie &#8211; począwszy od lewicy, na PiS kończąc.</p>
<p>Najciekawsze jest to, że nie tylko od decyzji Komisji Majątkowej nie można się odwoływać, ale również to, że nie można za jej decyzję pociągnąć do odpowiedzialności osób w niej zasiadających (poza zarzutami karnymi, np. korupcyjnymi), ponieważ komisja nie jest organem administracji państwowej, a jej członkowie nie mają statusu urzędników państwa, nie są funkcjonariuszami publicznymi (choć przez lata byli wynagradzani przez Skarb Państwa, w wysokości 70% pensji prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego). W związku z tym nie można im zarzucić żadnych przestępstw urzędniczych. Już wcześniej, jak choćby w przypadku nieprawidłowości przy wycenie działek i ziemi dla zakonu cystersów w Krakowie, prokuratura umarzała dochodzenia w sprawie przekroczenia uprawnień przez Komisję.</p>
<p>Trybunał Konstytucyjny ma rozpatrzyć w najbliższym czasie dwa wnioski o sprawdzenie, czy Komisja Majątkowa działa w ogóle zgodnie z prawem. Jeden z nich, autorstwa Sojuszu Lewicy Demokratycznej, został złożony już w roku 2008, drugi, RPO , pod koniec ubiegłego roku. Będzie to jednak tylko posiedzenie informacyjne, nie należy się spodziewać wyroku. Jednocześnie dwaj szefowie komisji, Józef Różański ze strony rządu i mecenas Krzysztof Wąsowski ze strony kościelnej (który ma już postawione przez prokuraturę zarzuty o charakterze korupcyjnym) przekazali na ręce ministra SWiA, Jerzego Millera raport z prac komisji. Dalece niepełny, ponieważ jak do tej pory nikt nie sporządził raportu zewnętrznego, audytu z jej prac. Zastanawiające jest to, dlaczego minister Jerzy Miller nie skierował wniosku do Najwyższej Izby Kontroli, z prośbą o szczegółową kontrolę. A najbardziej zastanawiające jest to, dlaczego Komisja Majątkowa została rozwiązana, a nie po prostu jej prace nie zostały zawieszone. Stworzono w ten sposób furtkę, także dla Trybunału Konstytucyjnego, aby postępowanie nie tylko przedłużyć, ale również być może oddalić wnioski SLD i RPO.</p>
<p>Gra idzie o interesy społeczne i o wielkie pieniądze. Jeżeli okazałoby się, że dwudziestoletnia działalność Komisji Majątkowej oparta była o przepisy niezgodne z Konstytucją RP, samorządy miałaby prawo do odszkodowań za mienie z ich obszarów administracyjnych, przekazane kościołowi. Stroną w tym przypadku byłby Skarb Państwa. Jeżeli natomiast TK wydałby decyzję przeciwną, potwierdzającą, że komisja działa zgodnie z prawem &#8211; pozostaje tylko droga sądowa, w której za każdym razem należałoby zaskarżyć decyzję administracyjną, powołując się na rażące naruszenie interesu publicznego, wykazując praktyki korupcyjne, lub wskazując (jak w przypadku terenów na warszawskiej Białołęce) znaczne zaniżenie wyceny gruntów i nieruchomości. Ale niezależnie od tego płatnikiem odszkodowania&#8230; podatnik, czyli całe społeczeństwo.</p>
<p>Sprawa Marka Piotrowskiego, esbeka, biznesmena, reprezentanta interesów Kościoła katolickiego przed Komisją Majątkową, to tylko dziurka od klucza w bramie, która prowadzi do dużo poważniejszych spraw i interesów. Interesów korupcyjnych, niekoniecznie powiązanych z czystą wymianą gotówki i innych wartości materialnych. To przykład korupcji państwa i Kościoła, gdzie beneficjami może być poparcie Kościoła dla sił politycznych, poszczególnych polityków, na szczeblu lokalnym, ale także dla tych polityków, którzy decydowali i utrzymywali patologię, szkodzącą całemu społeczeństwu. I to jest właśnie szara sieć, w którą zostali zaplątani urzędnicy państwa i funkcjonariusze Kościoła.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rekonstrukcja i rewitalizacja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/02/17/rekonstrukcja-i-rewitalizacja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/02/17/rekonstrukcja-i-rewitalizacja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Feb 2011 11:03:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4634</guid>
		<description><![CDATA[Donalda Tuska od kilkunastu dni nie ma w mediach, Grzegorz Schetyna na urlopie narciarskim, prezydent Bronisław Komorowski praktycznie na tematy krajowe się nie wypowiada, a głównym problemem polskich dziennikarzy jest Platforma Obywatelska, konflikty w niej, spadek popularności. Uzdrowicieli i &#8222;wujów &#8211; dobra rada&#8221; dla PO jest bezliku. Problem polega nie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/02/17/rekonstrukcja-i-rewitalizacja/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Donalda Tuska od kilkunastu dni nie ma w mediach, Grzegorz Schetyna na urlopie narciarskim, prezydent Bronisław Komorowski praktycznie na tematy krajowe się nie wypowiada, a głównym problemem polskich dziennikarzy jest Platforma Obywatelska, konflikty w niej, spadek popularności. Uzdrowicieli i &#8222;wujów &#8211; dobra rada&#8221; dla PO jest bezliku. Problem polega nie na tym, co zrobić teraz, ale na tym, aby się zastanowić, co spowodowało tak potężny kryzys zaufania do rządzącej partii, rządu i samego Donalda Tuska, bo dziś źle jego pracę ocenia już ponad 50% respondentów badań opinii publicznej.</p>
<p>Niektórzy wskazują na przyczyny polityczne i ekonomiczne, te podstawowe, które łatwo dostrzec. Początkiem była tak zwana afera hazardowa, następnie katastrofa smoleńska i wszystkie z tym związane zagadnienia, z raportem MAK na czele, następnie chaos na kolei, no i sprawy związane z quasi reformą emerytalną, czyli &#8222;zamachem&#8221; na fundusze OFE. Innym powodem problemów PO mają być konflikty wewnętrzne, pomiędzy Donaldem Tuskiem i jego zapleczem, a niegdysiejszym bliskim przyjacielem, Grzegorzem Schetyną. Jeżeli dodamy do tego katastrofalne wypowiedzi i zachowania niektórych polityków PO (senator Roman Ludwiczak &#8211; słynne taśmy wyborcze, żarty Roberta Węgrzyna z gejów, czy odebranie prawa do leczenia emerytom przez Joannę Michę) i seryjne gafy prezydenta, to otrzymamy obraz partii&#8230; obciachowej. Wszytko to miało spowodować odwrócenie się wyborców od partii rządzącej i zakwestionowanie jej wiarygodności, odsunięcie się elektoratu miejskiego, inteligenckiego, wykształconego.</p>
<p>I tu właśnie należy szukać refleksji &#8211; dlaczego Platforma Obywatelska przestała traktować swój elektorat jako rzecz &#8211; oprócz państwa, rzecz jasna – najważniejszą.</p>
<p><span id="more-4634"></span>Jeżeli przeanalizujemy działania Platformy Obywatelskiej w sferze społecznej, to okazuje się po ponad 3. latach rządzenia, że nie uczyniła ona nic, aby poprawić i wzmocnić swój wizerunek partii nowoczesnej, liberalnej, proeuropejskiej i otwartej. Więcej, przesunęła się ona w stronę konserwatyzmu, zarówno obyczajowego, jak i politycznego. Przykładem tego są regulacje bioetyczne i ustawa o in vitro. Innym przykładem jest zakaz handlu dopalaczami &#8211; społecznie pożyteczny, ale z punktu widzenia prawa &#8211; co najmniej wątpliwy. Platforma Obywatelska postrzegana jest jako formacja prokościelna (demonstracyjne rekolekcje łagiewnickie), mało liberalna, zbyt socjalna, dodatkowo nieprzychylna biznesowi. Dziś tak naprawdę nie wiadomo, jaką partią jest formacja Donalda Tuska, poza tym, że jest partią władzy.</p>
<p>PO nie jest już postrzegana jako siła modernizacyjna, rozwojowa, witalna. To partia establishmentu politycznego, koniunkturalistów, coraz bardziej nachalnego i siermiężnego PR, i taniej socjotechniki. Do tego poza &#8222;trwaniem&#8221; trudno jest dojrzeć w poczynaniach Donalda Tuska program na dziś, nie mówiąc o programie na jutro &#8211; poza dotrwaniem do jesiennych wyborów parlamentarnych. A trudne sprawy i problemy przed Donaldem Tuskiem i jego rządem &#8211; raport komisji ministra Jerzego Millera, o którym już dziś wiadomo, że wskaże winnych zaniedbań prowadzących do katastrofy smoleńskiej i będą to osoby z otoczenia premiera, nowelizacje ustawy emerytalnej. Korzyści dla Donalda Tuska, wynikające z prezydencji Unii Europejskiej, w drugiej połowie roku, mogą problemów nie zrównoważyć. Propaganda sukcesu i pokazywanie Donalda Tuska jako męża stanu Europy może na tle krajowej mizerii jego rządu odnieść skutek przeciwny do zamierzonego. Polityka wizerunkowa już się tak dobrze nie sprzedaje.</p>
<p>Spadające wyniki sondażowe wzbudziły ponoć w Platformie Obywatelskiej i otoczeniu Donalda Tuska popłoch. Pojawiła się nawet plotka, że szara eminencja Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pierwszy przy uchu premiera, Igor Ostachowicz, szuka nowej posady, chce się starym zwyczajem &#8222;sprawdzić w biznesie&#8221;. Szuka się sposobów na odwrócenie trendu. Niektórzy zalecają szybkie i gwałtowne reformy, począwszy od finansów państwa, na służbie zdrowia kończąc. Ale to nieuchronnie wymagałoby cięć finansowych, dotykających duże grupy wyborców, a do wyborów, według kalendarza narzuconego przez Konstytucję RP pozostało 9 miesięcy. Inni jako lekarstwo zalecają rekonstrukcję rządu, głęboką. I do niej prawdopodobnie dojdzie.</p>
<p>Dziś wynik wyborów jesiennych dla Platformy Obywatelskie jest niepewny &#8211; Donald Tusk ma z kim przegrać &#8211; z sobą samym. To może, w skrajnym przypadku, powrót do władzy Prawa i Sprawiedliwości, może w koalicji z Polska Jest Najważniejsza Joanny Kluzik-Rostkowskiej, a może nawet z Sojuszem Lewicy Demokratycznej Grzegorza Napieralskiego. W gabinetach rządowych mogą zasiąść Antoni Macierewicz, Anna Fotyga, Zbigniew Ziobro, sam Jarosław Kaczyński&#8230; To perspektywa, którą trzeba pokazywać i nagłaśniać, bo skupiając się na PO jej krytycy zapominają, że cały czas grozi Polsce reintrodukcja polityczna postaci z czasów IV RP. Można temu zapobiec, ale to by wymagało odwagi.</p>
<p>Donald Tusk potrafił do tej pory wychodzić obronną ręką z trudnych sytuacji, ale kumulacja problemów jest tym razem wyjątkowa. Nie wystarczą zabiegi z dziedziny PR, rewitalizacja wizerunku. Konieczne jest otwarcie nowego boiska gry politycznej, najlepiej w Sejmie. A czymś takim mogłaby by być nowa koalicja parlamentarna. Nie tylko sama rekonstrukcja rządu, ale zupełnie nowe otwarcie. Pojawiły się pogłoski, że po październikowych wyborach (przy wyrównanym wyniku PO i PiS) może dojść do koalicji wszyscy kontra PO. Czyli PiS &#8211; PSL &#8211; SLD i PJN, jeżeli do Sejmu wejdzie. Czy nie byłoby logiczne powołanie takiej koalicji już przed wyborami &#8211; ale z Platformą, jako fundamentem? Joanna Kluzik-Rostkowska już zgłasza akces, rozmowy Grzegorza Schetyny z jego imiennikiem z SLD są tajemnicą poliszynela, a Napieralski jest też ponoć częstym gościem Pałacu Prezydenckiego&#8230;</p>
<p>Platforma Obywatelska nie jest skazana na porażkę w wyborach jesiennych, ale sukces jest warunkowany wieloma zmiennymi, w dużej części zależnymi od decyzji przywódcy partii. Aby wygrać wybory, PO musi się wzmocnić wewnętrznie. Nie dojdzie do tego, jeżeli trójkąt Donald Tusk- Grzegorz Schetyna &#8211; Bronisław Komorowski nie będzie ze sobą harmonijnie współpracował. Do tego konieczne jest odsunięcie przez Donalda Tuska doradców &#8211; z Igorem Ostachowiczem, Janem Krzysztofem Bieleckim i Krzysztofem Kilianem na czele&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/02/17/rekonstrukcja-i-rewitalizacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Orogeneza polityczna</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/02/07/orogeneza-polityczna/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/02/07/orogeneza-polityczna/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Feb 2011 13:36:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4620</guid>
		<description><![CDATA[System polityczny w Polsce, który dał w Sejmie układ 2+2, czyli dwie duże formacje dwie mniejsze, może po następnych wyborach zostać zachowany. No, może się zmienić w układ pięciu partii, ale nie ma specjalnych szans na to, aby karty nie były rozdawane przez Platformę Obywatelską, lub Prawo i Sprawiedliwość. To &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/02/07/orogeneza-polityczna/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>System polityczny w Polsce, który dał w Sejmie układ 2+2, czyli dwie duże formacje dwie mniejsze, może po następnych wyborach zostać zachowany. No, może się zmienić w układ pięciu partii, ale nie ma specjalnych szans na to, aby karty nie były rozdawane przez Platformę Obywatelską, lub Prawo i Sprawiedliwość. To wynika z tego, że regulacje prawne, czyli ordynacja wyborcza do Sejmu, zasady finansowania działalności partyjnej, progi wyborcze powodują to, że polska scena polityczna jest zabetonowana.</p>
<p>Od lat w polskiej polityce widzimy te same twarze, te same układy i te same problemy, które w skrócie polegają na tym, jak pokonać głównego konkurenta i jak dotrwać na pozycjach do następnych wyborów. Jak trudno wskoczyć do centralnej polityki i zająć &#8222;biorące&#8221; miejsce, czyli przekroczyć 5% próg wyborczy, pokazały dzieje Prawicy Rzeczpospolitej, czy niezliczonych już innych formacji quasi prawicowych. A jak się spadnie z progu wyborczego &#8211; to się kończy to nicością &#8211; patrz LPR i Samoobrona. Dlatego inicjatywa Janusza Palikota ma znikome szanse, chyba że ścieranie się PO i PiS tak znuży wyborców, że zaczną szukać zupełnie czegoś innego, a nie tylko alternatywy dla PO i PiS, czyli formacji drugiego wyboru.</p>
<p><span id="more-4620"></span>A taką jest PJN Joanny Kluzik-Rostkowskiej. W przeciwieństwie do Janusza Palikota nie jest to klasyczny start up. Też wprawdzie nie ma pieniędzy i stryktur, ale ma już klub sejmowy i więcej osobowości medialnych. Jeżeli nie będzie powtarzała błędów, takich jak występy posłanki Jakubiak w trakcie dyskusji o dokonaniach rządu w sprawie katyńskiej, to ma szansę na to, aby te 6-8% poparcia sondażowego zamienić na pulę mandatów sejmowych. Dwie operacje, czyli zakaz płatnych reklam wyborczych w mediach elektronicznych i obniżenie środków na finansowanie partii politycznych, dają im dodatkowe punkty. Jeżeli Joannie Kluzik-Rostkowskiej się uda tak lawirować pomiędzy dwoma wielkimi platformami politycznymi, aby jej formacji nie zgniotły, ale wypchnęły ku górze, to może się okazać w listopadzie, że to ona będzie najpoważniejszym partnerem do rozmów koalicyjnych.</p>
<p>Sojusz Lewicy Demokratycznej jest zagadką. W dalszym ciągu nie wiadomo, z jaką twarzą i jakim programem planuje pójść do wyborów jesiennych &#8211; oczywiście, poza discopolową narracją Grzegorza Napieralskiego. Czy będzie to twarz zrewitalizowanego byłego komunisty, Leszka Millera, który jest najbardziej liberalnym politykiem polskim XXI wieku, czy może ubierze wreszcie maskę lewicy z pod znaków &#8222;Krytyki Politycznej&#8221;. SLD zyskuje również na starciu PO i PiS, przede wszystkim kosztem PO, ale ta tendencja może się odwrócić. A wynik poniżej 12% będzie klęską&#8230;</p>
<p>Jednak najpoważniejszy problem ma oczywiście Platforma Obywatelska. Sprawa smoleńska, raport MAK, i złe rozegranie sprawy OFE dramatycznie odbiło się na notowaniach PO. Różnica pomiędzy nią, a PiS spadła poniżej 10 punktów procentowych, co oznacza, że nawet wygrywając Donald Tuk będzie się musiał dogadywać nie z jednym partnerem koalicyjnym, ale z wieloma. To nie koniec problemów, ponieważ konflikt na linii premier &#8211; marszałek Sejmu, Grzegorz Schetyna z zaciszy gabinetów i sal spotkań działaczy PO stał się pożywką mediów. I to nie jest już tylko spór prestiżowy i ambicjonalny &#8211; coraz wyraźniej widać, że tu chodzi o sprawy panowania nad partią, a nawet więcej &#8211; o wizję polityczną, która ma się przenieść na zarządzanie państwem.</p>
<p>Wykrwawiające się w &#8222;bitwie smoleńskiej&#8221; dwie największe partie same wypychają ku górze swoją konkurencję. Jednak trudno dojrzeć, aby była ona jakościowo wyraźnie lepsza.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/02/07/orogeneza-polityczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skutki zaniechania</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/02/06/skutki-zaniechania/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/02/06/skutki-zaniechania/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Feb 2011 10:47:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4618</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy Donald Tusk konstruował swój rząd w 2007 roku, wydawało się, że Bogdan Klich będzie, obok Grzegorza Schetyny, Bogdana Zdrojewskiego i Jacka Rostowskiego, jego najsilniejszym punktem. Niestety, nie jest i na tej ocenie wcale nie ważą sprawy katastrof samolotowych. Stanowisko ministra, szczególnie konstytucyjnego, ma wymiar polityczny, osoba je zajmująca, poza &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/02/06/skutki-zaniechania/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Kiedy Donald Tusk konstruował swój rząd w 2007 roku, wydawało się, że Bogdan Klich będzie, obok Grzegorza Schetyny, Bogdana Zdrojewskiego i Jacka Rostowskiego, jego najsilniejszym punktem. Niestety, nie jest i na tej ocenie wcale nie ważą sprawy katastrof samolotowych.</p>
<p>Stanowisko ministra, szczególnie konstytucyjnego, ma wymiar polityczny, osoba je zajmująca, poza administrowaniem resortem, ma również realizować cele polityczne. W wypadku Klicha część z tych celów jest realizowana &#8211; zaniechanie poboru, profesjonalizacja armii, Narodowe Siły Rezerwowe, czy modernizacja – choć zbyt powolna, zbyt chaotyczna. Na Wojsku Polskim jednak piętnem odciska się niedostatek środków, oraz udział w kontyngencie afgańskim. Polska już w Afganistanie swoje zrobiła, nie jest to już konieczny dla armii poligon, nasze zobowiązania zostały wypełnione, a nierównowaga korzyści i środków, jakie wkładamy w misję, szkodzi rozwojowi. Potrzebna jest decyzja &#8211; polityczna &#8211; o wyjściu z Afganistanu. I to szybka.</p>
<p>Wracając do odpowiedzialności politycznej; Bogdan Klich, realizując zadania rządu i przesłanie polityczne, odpowiada za poczynania swojego resortu i wszystkich zatrudnionych w nim ludzi. Na tym między innymi to polega. Dlatego, kiedy rozbił się samolot Tu-154M, pilotowany przez pilota wojskowego, z wojskową załogą, oznaczony biało-czerwoną szachownicą, minister powinien powinien złożyć swój los w ręce premiera i oddać się do dyspozycji. Donald Tusk, również zgodnie z politycznym przesłaniem, miał prawo go na stanowisku zachować, do czasu wyjaśnienia wszelkich okoliczności, dając mu prawo do obrony i chroniąc go przed atakami. Również w ramach działalności sejmowej, kiedy zostało skierowane przeciwko niemu (i rządowi) votum nieufności, obowiązkiem koalicji była obrona urzędującego ministra. Na marginesie &#8211; nie zdarzyło się w Sejmie, aby większościowa koalicja nie obroniła swojego ministra. Obrona Klicha nie umocniła jego pozycji, nie umocniła też pozycji samego Donalda Tusk, choćby przez kolejny zatarg z PSL.</p>
<p><span id="more-4618"></span>Jest jednak druga strona medalu. Patrząc na praktyki i obyczaje polityczne lepiej ukształtowanych demokracji parlamentarnych, możemy zauważyć, że w wielu krajach, Francji, Wielkiej Brytanii, czy USA, mniej więcej w połowie kadencji rządu następuje weryfikacja i ocena pracy członków rządu. I szybka korekta jego prac, połączona ze zmianami kadrowymi. Polsce nie mieliśmy do tej pory z takimi działaniami do czynienia, a jest w tym rządzie kilku ministrów, którzy ewidentnie nie spełniają oczekiwań i powinni zostać zmienieni, co nie oznacza, że nie powinno się im powierzyć innych zadań państwowych.</p>
<p>Stanowisko Ministra ON jest specyficzne. Pełniący je powinien się z wojskiem identyfikować, powinien mieć od niego wsparcie i wzajemne zaufanie. I powinien mieć szacunek. Bogdan Klich jest być może dobrym administratorem i zarządcą urzędu mu podległego, ale mam wrażenie, że jego osobista pozycja w wojsku jest słaba. Po raz pierwszy jest tak otwarcie i bezpardonowo krytykowany i atakowany przez wojskowych​, a gen. Waldemar Skrzypczak czynił to, będąc jeszcze dowódcą Wojsk Lądowych. To nie przydarzyło się do tej pory żadnemu cywilnemu ministrowi obrony narodowej. Świadczy to o tym, że być może Klich nie panuje nad wojskiem, co może powodować, że nastąpiła wyrwa w systemie zarządzania, kontroli wojskiem. Potwierdza to mimo woli sam Klich, kiedy tłumaczy się, że po katastrofie samolotu CASA, z wysokimi wojskowymi na pokładzie, wydał zalecenia proceduralne, ale do końca nie był wstanie ich wyegzekwować. A dziś już wiemy, że wiele niedociągnięć w całych wojskach lotniczych, nie tylko 36. pułku specjalnym, miało wpływ na katastrofę.</p>
<p>Polska tradycja bardzo szanuje mundur wojskowy, a minister obrony powinien stać na straży tradycji i honoru. I niezależnie od tego, jakie są fakty i jakie jeszcze poznamy, w związku z katastrofą, Bogdan Klich pewnych spraw nie powinien poruszać i o pewnych rzeczach nie mówić. Kariera generała w okresie, kiedy prezydentem był Lech Kaczyński, nie była ściśle powiązana z jego dokonaniami pilota i dowódcy (awans o dwa stopnie generalskie w roku 2007). Jednak wypowiedź Klicha w jednym z wywiadów, że po katastrofie samolotu CASA zamierzał go zdymisjonować, ale sprzeciwili się temu Lech Kaczyński i Aleksander Szczygło, była czymś więcej, niż niezręcznością. Szczególnie, że już znamy pewne okoliczności z ostatnich kilkunastu minut lotu samolotu Tu-154M 10. kwietnia 2010 roku.</p>
<p>Wyjaśnienie okoliczności katastrofy smoleńskiej ma wiele wymiarów, różnych i o różnym znaczeniu. Osoba Bogdana Klicha na stanowisku ministerialnym nie pomaga Donaldowi Tuskowi. Tylko, że teraz żadna decyzja nie będzie dobra &#8211; ani jego odwołanie, ani pozostawienie na stanowisku.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/02/06/skutki-zaniechania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie ma ucieczki do przodu</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/01/29/nie-ma-ucieczki-do-przodu/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/01/29/nie-ma-ucieczki-do-przodu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Jan 2011 17:09:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4606</guid>
		<description><![CDATA[Dwa sondaże opublikowane przed media tego samego dnia pokazują, że Platforma Obywatelska traci poparcie. Rozpiętość wyników obu sondaży jest tak duża, że nie warto ich nawet głębiej analizować. Nie wiemy nic na temat metodologii, próby, nie mówiąc o trendzie. Po co? Najważniejsze dla przeciwników PO, rządu i Donalda Tuska jest &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/01/29/nie-ma-ucieczki-do-przodu/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Dwa sondaże opublikowane przed media tego samego dnia pokazują, że Platforma Obywatelska traci poparcie. Rozpiętość wyników obu sondaży jest tak duża, że nie warto ich nawet głębiej analizować. Nie wiemy nic na temat metodologii, próby, nie mówiąc o trendzie. Po co? Najważniejsze dla przeciwników PO, rządu i Donalda Tuska jest to, że spada&#8230; Radość jest jednak przytłumiona, bo Prawu i Sprawiedliwości&#8230; nie rośnie. A nie rośnie, bo w ubiegłym tygodniu opublikowano sondaż, gdzie Jarosław Kaczyński został po raz kolejny oceniony jako polityk, który nie budzi zaufania. To też nie jest żaden trend, ale constans &#8211; Kaczyński ma twardy negatywny elektorat od lat, którego nic nie przekona, nawet to, że czarne nagle może się zmienić w białe&#8230;Trudno więc sądzić, że wyborcy PO zwrócą się ku partii, której spiritus movens jest Kaczyński.</p>
<p>Ale, ale&#8230; rośnie za to SLD. I to do takiego poziomu, jakiego nie miała ta formacja od lat. W jednym sondaży otrzymała 19% poparcia, co pozwoliłoby jej zapewne na wejście do rządu. Jakiego? No, to jest otwarte pytanie, ponieważ PO nie mówi nie, a Jarosław Kaczyński zawsze wprawdzie twierdził, że że &#8222;nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji&#8221;, ale czego się nie robi dla &#8222;państwa i narodu&#8221;, czyli dla władzy. Jednak byłby to scenariusz dla lewicy zabójczy, co Grzegorzowi Napieralskiemu na pewno starzy działacze wytłumaczą.</p>
<p>Spadek notowań Platformy tłumaczony jest złą oceną społecznego odbioru zmian dokonywanych w sprawie struktury systemu emerytalnego, czyli obcięcia środków przeznaczonych dla OFE. Ponoć zabiera się nam, przyszłym emerytom, w ten sposób cześć wypracowanych przez nas samych świadczeń i oddaje znów ZUS, czyli państwu, któremu z zasady nie wierzymy. Szkoda jednak, że nikt nie poważy się podać rzetelnych wyliczeń, ile to OFE zarobiło dla nas przez 11 lat ponad wartość lokat bankowych i oprocentowania obligacji państwowych (a nie zarobiło nic&#8230;), a także nie mówi się o tym, że ta zmiana, czyli zmniejszenie odpisu, to nic innego, jak zmiana zapisu księgowego. Więcej &#8211; OFE nadzorowane są przez Powszechne Towarzystwo Emerytalne&#8230; instytucję państwową, która sztywno określa, jaka część środków ma być reinwestowana, a jaka ma pójść na zakup obligacji.</p>
<p><span id="more-4606"></span>Oczywiście &#8211; źle podano informacje, źle ją sprzedano, ale Platforma Obywatelska i rząd nie &#8222;okradają&#8221; przyszłych emerytów, ale tylko tak regulują zarządzanie środkami finansów państwa, aby wykazać jak najmniejsze ich obciążenia.</p>
<p>Druga sprawa to zbyt późna ponoć reakcja rządu na raport MAK. Tu z kolei zagrał czynnik &#8222;godnościowy&#8221; Polaków, tym razem to &#8222;Rusek nie będzie pluł nam w twarz&#8221;. Tylko, że jak tak realnie na to spojrzeć, to cały cyrk z akcją MAK i reakcją polskiej strony został rozpętany przez Prawo i Sprawiedliwość, który dostał nowy wiatr w obwisłe żagle okrętu pod nazwą &#8222;Kłamstwo smoleńskie&#8221;. Przecież wiadomo, że Jarosławowi Kaczyńskiemu chodzi o wojnę z PO, a raport MAK mógłby by być doskonałą platformą do abordażu. Premier zgasił pożar swoim wystąpieniem w Sejmie i konferencją polskiej komisji Jerzego Millera, ale pociski PiS i sprzyjających im mediów sięgnęły celu, podtapiając PO.</p>
<p>Tak naprawdę winnym spadku w sondażach jest głównie sam Donald Tusk. Pozwolił na to, aby to, co jest wewnętrzną dyskusją w partii, zostało odebrane i rozegrane jako konflikt. Chodzi oczywiście o rozdźwięk pomiędzy nim, a marszałkiem Sejmu, Grzegorzem Schetyną. Tusk płaci za to, co zrobił jeszcze w roku 2009 &#8211; za zmiany w swoim otoczeniu, odsunięcie Grzegorza Schetyny i &#8222;odesłanie&#8221; go do Sejmu i oddanie spraw politycznego marketingu w inne ręce. A ściślej &#8211; pozwolenie na to, aby polityczny marketing zwyciężył nad realnymi działaniami. To się sprawdzało wtedy, kiedy nie było problemów. To się nie sprawdza teraz, kiedy problemów jest więcej i są poważniejsze, drogi ucieczki do przodu nie ma, a opozycja (ta pozaparlamentarna, jak choćby ekonomiści Leszek Balcerowicz i Krzysztof Rybiński) jest aktywniejsza. Tusk płaci również za przywiązanie do niektórych ludzi. Kilku osób w jego otoczeniu, w jego rządzie nie powinno już być od dawna.</p>
<p>SLD zyskuje kosztem PO, ponieważ elektorat obu formacji jest zbliżony. PO jest mniej liberalna, niż kilka lat temu, SLD za to mniej socjalny, więc dla wyborców obu formacji obie są partiami pierwszego, lub drugiego wyboru. Dlatego PiS nic praktycznie na spadku poparcia dla PO nie zyskuje, ponieważ pragmatyczni zwolennicy lewicy nie chcą mieć nic wspólnego z formacją, która nie zajmuje się ekonomią, społeczeństwem i polityką zagraniczną, ale poszukiwaniem winnych katastrofy pod Smoleńskiem, prowadząc krucjatę z pozycji martyrologicznych&#8230;</p>
<p>Platforma Obywatelska i Donald Tusk są na zakręcie. Jak z niego wyjdą, w najbliższych tygodniach, będzie rzutowało na wynik jesiennych wyborów. Jedno jest pewne &#8211; to, aby spadek notować PO nie przerodził się w trend, zależy w dużym stopniu od tego, czy współpraca w trójkącie premier &#8211; prezydent &#8211; marszałek Sejmu będzie się układać. Jeżeli nie &#8211; to sukcesorem PO może stać się&#8230; lewica.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/01/29/nie-ma-ucieczki-do-przodu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kłamstwo o kłamstwie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/01/23/klamstwo-o-klamstwie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/01/23/klamstwo-o-klamstwie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Jan 2011 10:14:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4592</guid>
		<description><![CDATA[Kampania do jesiennych wyborów parlamentarnych już się zaczęła. Będzie ona brutalna, prowadzona bez żadnych skrupułów. Dwaj główni przeciwnicy na scenie politycznej, Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska będą ją toczyć wokół wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Inne zagadnienia, sprawy społeczne i ekonomiczne zejdą na plan dalszy. To będzie kampania kłamstw, oszczerstw, pomówień. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/01/23/klamstwo-o-klamstwie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Kampania do jesiennych wyborów parlamentarnych już się zaczęła. Będzie ona brutalna, prowadzona bez żadnych skrupułów. Dwaj główni przeciwnicy na scenie politycznej, Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska będą ją toczyć wokół wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Inne zagadnienia, sprawy społeczne i ekonomiczne zejdą na plan dalszy. To będzie kampania kłamstw, oszczerstw, pomówień.</p>
<p>Osią kampanii będzie kłamstwo smoleńskie, a właściwie kłamstwo o kłamstwie. Jarosław Kaczyński już wie, że mit Lecha Kaczyńskiego, który próbowano zaszczepić, nie przyjmuje się. Mało jest takich, którzy przekonali się, że prezydentura Kaczyńskiego była tą najlepszą w historii III RP. Teraz należy Polakom wmówić, że na Lechu Kaczyńskim dokonano zamachu. W zależności od tego, jak informacje o okolicznościach i przyczynach katastrofy się zmieniają, zamach był dokonany przy pomocy sztucznej mgły, bomby termicznej, zakłóceń urządzeń pokładowych, kończąc na kontrolerach rosyjskich sterowanych z Moskwy. Te kłamstwa i insynuacje skierowane są do zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, którzy mają zostać przekonani, że żyją w niesuwerennym kraju, sterownym przez układ zależności Donalda Tuska i Moskwy. Wrogiem dla zwolenników PiS stają się nie tylko zwolennicy Platformy Obywatelskiej, ale również instytucje państwa.</p>
<p>Donald Tusk i jego zaplecze zlekceważyło zagrożenie, jakie niesie za sobą kwestia wyjaśnienia okoliczności katastrofy. Miękka i nerwowa reakcja na raport MAK, niespójna i źle adresowana odpowiedź komisji Millera &#8211; to punkty dla Prawa i Sprawiedliwości, któremu udało się narzucić na nowo temat debaty publicznej. Świetnie to czuje np. Jacek Kurski, który stwierdził, że ostra retoryka smoleńska lepiej integruje nasz elektorat&#8221;. Kompletnie nie ma znaczenia, że Prawo i Sprawiedliwość nie zbudowało spójnej i jednoznacznej hipotezy zamachu, wystarczy, że insynuacje &#8222;Gazety Polskiej&#8221;, &#8222;Naszego Dziennika&#8221;, wspierane autorytetami Andrzeja Zybertowicza, Zdzisława Krasnodębskiego, czy wieszcza nowej apokalipsy, J. M. Rymkiewicza, przeniknęły do mainstreamu.</p>
<p><span id="more-4592"></span>Jeżeli teorie zamachu, w wyniku prac komisji Jerzego Millera, oraz rosyjskiej i polskiej prokuratury zostaną obalone , zawsze pozostaje równolegle prowadzony plan B.. Ten plan zakłada, że i tak nie dowiemy się nigdy, co było przyczyną katastrofy, dlatego, że Rosjanie, w porozumieniu z rządem Donalda Tuska robią wszystko, aby ukryć prawdę. Niszczą dowody, mataczą nagraniami z czarnych skrzynek i komunikacji z wieży lotniska pod Smoleńskiem, fałszują zeznania. Dlaczego tak robią? Oczywiście, ponieważ Tu-154M o numerze 101 spadł w wyniku zamachu&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński zainwestował wszystko w ten schemat polityczny. Jego formacja stała się partią jednego tematu. Opowieści o tym, że lada chwila przedstawi jakieś nowe programu gospodarcze, projekty reform, zajmie się finansami państwa, czy szkolnictwem, zostawmy pomiędzy bajkami. od ponad 3 lat nic ze strony PiS nie otrzymaliśmy i nie otrzymamy, ponieważ intelektualnie ta partia i jej władze są puste.</p>
<p>Donald Tusk i jego ekipa muszą zrobić wszystko, aby teorie zamachu i spisku obalić. Nie zagrażają one bezpośrednio wynikowi wyborczemu Platformy Obywatelskiej, pod warunkiem, że rządowa komisja Jerzego Millera zakończy prace jeszcze przed wakacjami (prace prokuratury będę trwać jeszcze długo). Większym problemem jest to, że zaszczepienie kłamstw smoleńskich PiS-u o katastrofie będą miały wpływ na wewnętrzne relacje społeczne. Będzie również rzutować na nasze relacje w kontaktach zagranicznych, nie tylko z Rosją.</p>
<p>Spór na &#8222;linii smoleńskiej&#8221; dotyka również inne siły polityczne. Będą one musiały się zdeklarować, jak odnieść się do niego. Już widać, jak kolosalny błąd robi ugrupowanie Joanny Kluzik-Rostkowskiej, które poprzez wypowiedzi Elżbiety Jakubiak wpisuje się w narrację PiS-u. Grozi to, że wyborcy, którzy oczekiwali od tej formacji racjonalizmu i realnego podejścia do problemów, otrzymują sygnał, że nowa formacja w przyszłości może zostać przybudówką PiS. Rezultat? Dramatyczny spadek w sondażach &#8211; poniżej progu wyborczego. SLD i PSL muszą powinny założyć, że mogą wejść do nowej koalicji rządowej, już na jesieni tego roku, dlatego neutralność i wstrzemięźliwość byłyby bardzo wskazane.</p>
<p>Rozwiązanie może być jednak tylko jedno. Sprawę smoleńską trzeba wyjaśnić do końca. Bez względu na koszty. Tu już nie chodzi o odpowiedzialność polityczną &#8211; to sprawa interesu państwa.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/01/23/klamstwo-o-klamstwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>27</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stabilny układ Schetyna &#8211; Tusk</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/01/21/stabilny-uklad-schetyna-tusk/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/01/21/stabilny-uklad-schetyna-tusk/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Jan 2011 14:42:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4588</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy w październiku 2009 roku premier Donald Tusk, w wyniku wybuchu tak zwanej afery hazardowej, zdymisjonował Grzegorza Schetynę ze stanowiska wicepremiera i odesłał go do Sejmu, uważałem to za poważny błąd. Nie doszło jednak do destabilizacji rządu, ani dezintegracji Platformy Obywatelskiej. Decyzja o odwołaniu Schetyny i innych polityków bezpośredniego zaplecza &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/01/21/stabilny-uklad-schetyna-tusk/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Kiedy w październiku 2009 roku premier Donald Tusk, w wyniku wybuchu tak zwanej afery hazardowej, zdymisjonował Grzegorza Schetynę ze stanowiska wicepremiera i odesłał go do Sejmu, uważałem to za poważny błąd. Nie doszło jednak do destabilizacji rządu, ani dezintegracji Platformy Obywatelskiej. Decyzja o odwołaniu Schetyny i innych polityków bezpośredniego zaplecza rządowego (i politycznego) Tuska wydawała się zbyt szybka i zbyt demonstracyjna. Upokarzające (jak się wydawało) usunięcie długoletniego przyjaciela i partnera politycznego, nie tylko formalnego zastępcy, mogło zaowocować wzrostem napięcia i problemami w przyszłości. Tusk rozbił nieformalny, dualistyczny układ władzy, co mogło doprowadzić do „posypania się” partii. Nic takiego jednak się nie stało. Schetyna, mocny i dobrze oceniany wicepremier i minister spraw wewnętrznych, szybko odnalazł się w nowej roli szefa klubu parlamentarnego, a następnie marszałka Sejmu. A jego miejsce u boku Donalda Tuska zajęli dawni koledzy z Kongresu Liberalno-Demokratycznego, Jan Krzysztof Bielecki i Krzysztof Kilian, oraz oczywiście szara eminencja Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Igor Ostachowicz.</p>
<p>Grzegorz Schetyna po chwilowym zawahaniu swojej pozycji znów jest ważną postacią Platformy Obywatelskiej i polskiej polityki. Być może osłabła jego pozycja w Platformie Obywatelskiej, ale za to jego pozycja w Sejmie i klubie parlamentarnym PO jest nie do podważenia. Zawdzięcza to nie tylko wierności wobec Tuska, ale również temu, że jest politykiem autonomicznym i niezależnym, który nie waha się mówić to co myśli. Gani rząd i Donalda Tuska za brak reform, nie brakuje mu również odwagi krytykować polityczne zaniedbania premiera. Stąd jego twarde i wypowiedziane wprost ostre słowa dotyczące spóźnionej reakcji Tuska na raport komisji MAK. To, o czym inni politycy PO mówili półgębkiem na korytarzach sejmowych, Schetyna powtórzył kilkakrotnie do kamer i mikrofonów.</p>
<p>Komentatorzy i przeciwnicy polityczni Donalda Tuska natychmiast ze słów marszałka Sejmu wysnuli wniosek, że pomiędzy nim, a premierem narasta napięcie i dojdzie do kryzysu. Mówi się o &#8222;rzuconej rękawicy&#8221;, rozgrywce o stołki w spółkach skarbu państwa, wręcz o otwartym konflikcie. Nic bardziej mylnego &#8211; to że Grzegorz Schetyna manifestuje dystans wobec Donalda Tuska, nie oznacza, że będzie działał na niekorzyść jego rządu i swojej partii. Pokazał przecież wielokrotnie lojalność grupową, wobec partii i całego środowiska politycznego. Donald Tusk to ceni, pokazał to również desygnując go na fotel marszałka Sejmu, mogąc wybrać polityka innego, bardziej spolegliwego, na stanowisko Marszałka Sejmu (mówiło się o Ewie Kopacz).</p>
<p><span id="more-4588"></span>Osią sporu pomiędzy Donaldem Tuskiem nie są sprawy natury czystej polityki, czy synekury w spółkach dla niego i jego obozu. Głównym problemem jest to, że Schetyna pozostał takim samym liberałem, jakim był za czasów KLD i jakim się wydawała Platforma Obywatelska za swojego zarania i z niepokojem patrzy na stagnację rządu i inercję państwa. Obejmując stanowisko marszałka w lecie ubiegłego roku, autentycznie liczył na to, że rząd weźmie się poważnie za reformowanie państwa, finansów publicznych, administracji, ochrony zdrowia. Oczekiwał, że już jesienią biuro legislacyjne rządu prześle do Sejmu gotowe pakiety ustaw. W lecie 2010 roku Grzegorz Schetyna udzielił mi wywiadu, w którym powiedział;</p>
<p>Sejm powinien pracować „na dwa tempa”. Pierwszy termin to jesień tego roku, kiedy rząd musi przedstawić swoje projekty we wspomnianych sprawach,[sprawy ochrony zdrowia, finanse państwa (reguła wydatkowa), sprawy związane z systemami emerytalnymi] ponieważ mówi się o nich od dawna. I jeżeli do tej pory mówiono, że nie można tego realizować z powodu weta – teraz tego problemu nie powinno być. Należy również przedstawić założenia planu reformy emerytalnej i otwarcie powiedzieć, kiedy te plany zostaną przekazane do realizacji – czy już w tej kadencji Sejmu, czy jednak może po wyborach w roku 2011. Opinię publiczną należy otwarcie i uczciwie poinformować o kosztach tej reformy. Rząd, co zrozumiałe, chce zrealizować reformy bez zbytniego „bólu” dla społeczeństwa.</p>
<p>Jak to się skończyło &#8211; wiemy wszyscy. Sejm praktycznie nie zajął się żadną z tych spraw &#8211; poza podatkiem VAT&#8230;</p>
<p>Oczywiście istnieją również konflikty personalne, ale nie dotyczą one samego premiera, lecz jego otoczenia, wspomnianych już Bieleckiego, Kiliana, Ostachowicza, czy ministra Pawła Grasia. Grzegorz Schetyna, jak również kilku innych usuniętych z KPRM polityków nie darzy tej ekipy zbyt dużą estymą. Wie, że niektórzy z nich będą jego przeciwnikami w walce o schedę, kiedy Donald Tusk odejdzie ze stanowiska prezesa partii &#8211; a będzie to być może już w 2015 roku. Za nim jednak stoi doświadczenie, silne wsparcie polityków regionalnych, ale przede wszystkim to, że jego pozycja marszałka jest kluczowa dla utrzymania władzy przez PO, a także przeprowadzenia reform, które po wyborach jesiennych, parlamentarnych muszą się rozpocząć. Trójkąt Tusk &#8211; prezydent Komorowski &#8211; Schetyna jest dla wszystkich tych polityków gwarancją sukcesu. I jak by nie była &#8222;szorstka&#8221; przyjaźń pomiędzy nimi, to żaden z nich nie pójdzie drogą Marka Borowskiego, który zakładając SdPl rozpoczął dezintegrację lewicy.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/01/21/stabilny-uklad-schetyna-tusk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Debata smoleńska</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/01/20/debata-smolenska/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/01/20/debata-smolenska/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Jan 2011 09:17:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4582</guid>
		<description><![CDATA[Debata w założeniu powinna zakończyć się konkluzjami, przyczynić się do zbliżenia jej stron, wyjaśnić wątpliwości. W polskim Sejmie jednak dawno już debata parlamentarna nie wnosi do polityki nic nowego, raczej obnaża miałkość polskiej klasy politycznej. Wczoraj, na wniosek opozycji, dyskutowano o problemie katastrofy smoleńskiej, w kontekście ubiegłotygodniowego raportu komisji Tatiany &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/01/20/debata-smolenska/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Debata w założeniu powinna zakończyć się konkluzjami, przyczynić się do zbliżenia jej stron, wyjaśnić wątpliwości. W polskim Sejmie jednak dawno już debata parlamentarna nie wnosi do polityki nic nowego, raczej obnaża miałkość polskiej klasy politycznej.</p>
<p>Wczoraj, na wniosek opozycji, dyskutowano o problemie katastrofy smoleńskiej, w kontekście ubiegłotygodniowego raportu komisji Tatiany Anodiny (MAK) i polskiej odpowiedzi, czyli medialnej i multimedialnej konferencji komisji Jerzego Millera. Debata została tak naprawdę sprowadzona, nie po raz pierwszy, do przedstawienia z trybuny sejmowej dwóch racji &#8211; tej rządowej, czyli platformerskiej i opozycyjnej, czyli pisowskiej. W tle racji czysto politycznych, a raczej politykierskich, stał problem naszych relacji z Rosją. Takie postawienie sprawy spowodowało to, że najrozsądniejsze wypowiedzi padały z ust posłów lewicowych, Marka Borowskiego i Andrzeja Celińskiego, a także, jak zawsze po chłopsku rozsądnego, Stanisława Żelichowskiego.</p>
<p>Premier był przygotowany do dyskusji politycznej, doskonale zdawał sobie sprawę, co może go czekać, dlatego szczegóły dotyczące katastrofy smoleńskiej zostawił swoim ministrom, sam natomiast swoje wystąpienie rozpoczął od ataku politycznego. I tak jak w trakcie swojego wystąpienia powiedział, że rządowi chodziło o to, aby „<em>wygrać prawdę o Smoleńsku, wygrać pokój w relacjach międzynarodowych i wygrać pokój w demokratycznym sensie ustrojowym&#8221;</em> , tak wygrał również na samym początku starcie polityczne z opozycją. Przedstawił, na zasadzie kontrastu, to, że rząd chce wygrać całą prawdę o Smoleńsku, co w związku z trudnymi relacjami z Rosją nie jest łatwe, opozycja natomiast buduje swoją pozycję polityczną w oparciu o tezy zamachu.</p>
<p><span id="more-4582"></span>Nie należy się dziwić taktyce Donalda Tuska. Od tygodnia, od momentu opublikowania raportu MAK, opozycja i wspierające je media, z &#8222;Rzeczpospolitą&#8221; na czele podpalały atmosferę polityczną. Polska odpowiedź komisji Millera tylko zaostrzyła dyskusję. Premier musiał bronić swojej pozycji i swoich decyzji, w tym przyjęcia jako płaszczyzny rozmów z Rosją konwencji chicagowskiej. Nie wytłumaczył jednak, dlaczego doprowadził do tego, że przez długi okres czasu dominującą narracją polityczną było to, co głosili Rosjanie. Niestety, propagandowo Rosjanie Donalda Tuska i polski rząd pokonali, co nie oznacza jednak, że jego działania były &#8222;zaprzaństwem&#8221; i zdradą narodową, jak by chciał tego prowadzący nagonkę ze strony Prawa i Sprawiedliwości Antoni Macierewicz.</p>
<p>I właśnie brak Macierewicza wśród głównych występujących w imieniu Prawa i Sprawiedliwości był chyba największym zaskoczeniem. Sam prezes zaprezentował się z trybuny sejmowej słabo, bez werwy, nawet bez emocji. Wydaje się, że rozczarowani mogli być twardzi zwolennicy, oczekujący rozłożenie rządu na łopatki. Nic takiego się nie stało, ani Jarosław Kaczyński, ani demagogiczne występy Mariusza Kamińskiego, czy Beaty Kempy nie mogły zrównoważyć wystąpienia doskonale przygotowanego Donalda Tuska. Premier mówił zresztą nie tylko do opozycji, ale również do Rosji, co doskonale odczytali komentatorzy zagraniczni. Obronił, po raz drugi, decyzję o przyjęciu Konwencji chicagowskiej jako podstawy rozmów z Rosją, wskazując, że każde inne rozwiązanie dawałoby Polsce mniejsze szanse na kontrolę postępowania Rosjan.</p>
<p>Polityczne staracie wygrał Donald Tusk i Platforma Obywatelska. Ale wczorajszy sejmowy happening nie przybliżył nas w żadnym wypadku do ostatecznego wyjaśnienia kulis katastrofy smoleńskiej i określenia stopnia winy &#8211; głównie polskich decydentów. Ta sprawa będzie dla premiera będzie dużo trudniejsza, tym bardziej, że słyszy się z kręgów prokuratury, że będą postawione zarzuty &#8211; w tym również członkom rządu&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/01/20/debata-smolenska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport i dyplomacja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/01/14/raport-i-dyplomacja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/01/14/raport-i-dyplomacja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Jan 2011 14:08:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4570</guid>
		<description><![CDATA[Histeria, jaka się rozpętała po opublikowaniu raportu moskiewskiej komisji MAK pod kierownictwem Tatiany Anodiny, nawet jak na warunki polskie, jest niesłychana. Rosjanie nie uwzględnili polskich uwag (choć zostały one zamieszczone, w formie załącznika, a więc są częścią raportu), nie uwzględnili informacji o błędach i zaniechaniach kontrolerów na lotnisku Siewiernyj, napisali &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/01/14/raport-i-dyplomacja/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Histeria, jaka się rozpętała po opublikowaniu raportu moskiewskiej komisji MAK pod kierownictwem Tatiany Anodiny, nawet jak na warunki polskie, jest niesłychana. Rosjanie nie uwzględnili polskich uwag (choć zostały one zamieszczone, w formie załącznika, a więc są częścią raportu), nie uwzględnili informacji o błędach i zaniechaniach kontrolerów na lotnisku Siewiernyj, napisali o polskim pijanym generale, naciskach na załogę tupolewa, i do tego śmieli pouczać Polaków, jak latać, jak szkolić pilotów i jakich procedur przestrzegać. Polska została &#8222;obrażona, spostponowana, wydana na pośmiewisko&#8221;, nie mówiąc, że oszukana.</p>
<p>Tylko, że jeżeli się posłucha i poczyta specjalistów, a nie polityków i ich medialnych pomagierów, to okazuje się, że większość, może nawet 90% raportu, nie odbiega od prawdy, informacji powszechnie już znanych, choćby z wydanych książek, będących dziennikarskimi śledztwami. Co więcej, nie jest to publicystyczna powiastka do czytania przy kominku, ale solidny materiał podbudowany załącznikami, analizami, protokołami. I wbrew pozorom, nie przesądzający o winie kogokolwiek, choć oczywiście nie oddający całości zagadnień. To rosyjski punkt widzenie, zrobiony w interesie politycznym Rosji. Teraz czas na nasze, polskie, własne ustalenia komisji Jerzego Millera i dochodzenie polskiej prokuratury. Czy będą rzetelne? Mam duże wątpliwości, patrząc na tę histerię.</p>
<p>Ustalenie przyczyn katastrofy ma wymiar nie tylko techniczny i organizacyjny, ale głównie polityczny. Od momentu kiedy Donald Tusk przyjął rosyjską propozycję procedowania według Konwencji Chicagowskiej, nabrało to nie tylko wymiaru prawnego i organizacyjnego, ale również politycznego. Szkoda, że premier zdał sobie z tego sprawę dość późno, ponieważ Władimir Putin zapewne wiedział to od samego początku. Z perspektywy czasu widać jednak (również wyciągając wnioski z zachowania komisji MAK), że był to jedyny możliwy do przyjęcia wariant. Jeżeli ustalono by procedowanie na podstawie tak chętnie przywoływanego przez niektórych komentatorów, polityków i prawników polsko-rosyjskie porozumienia w sprawie ruchu samolotów wojskowych i wspólnego wyjaśniania katastrof, to jestem przekonany, że zarówno komisje polska i rosyjska, jak i prokuratury nie doszłyby do porozumienia. A Rosjanie mieliby argument do przeciągania sprawy i procedowania własnym torem &#8211; nawet bez polskiego udziału. A tak, uznając, że raport nie jest pełny i do końca rzetelny, pozostaje nam dalej możliwość negocjacji i konsultacji z Moskwą, w ostateczności odwołania się do międzynarodowej organizacji lotniczej.</p>
<p><span id="more-4570"></span>Premier Tusk bronił na wczorajszej konferencji swojej decyzji o przyjęciu Konwencji Chicagowskiej. I robił to dobrze, spójnie, ponieważ doskonale zdaje sobie sprawę, że po pierwsze, innej drogi już nie ma, po drugie, trzymanie się ustaleń i procedur wzmacnia jego pozycję polityczną. Przyczyny katastrofy, te podstawowe, wynikające z przebiegu lotu, są znane. Nawet jeżeli Rosjanie nie uznają naszych wniosków konsultacyjnych i nie zgodzą się na uzupełnienie, czy wręcz skorygowanie raportu, poprzez dodanie do niego rzetelnej oceny pracy rosyjskiej służby naziemnej, to nie będą głośno protestować, jeżeli polskim, odrębnym raporcie takie ustalenie się znajdą. I tak jak my musimy przyjąć raport MAK, tak na zasadzie wzajemności rosyjska strona nie będzie miał nic do powiedzenia po opublikowaniu naszego materiału. To są już zagadnienia dyplomatyczne.</p>
<p>Takie stanowisko pozwala Donaldowi Tuskowi i rządowi zneutralizować, przynajmniej w części, koszty katastrofy w polityce wewnętrznej. Premier doskonale zdawał sobie sprawę, że żadna forma raportu MAK, poza tą, która jako winnych wskazywała by jego i premiera Władimira Putina, a jako przyczynę zamach, nie zadowoli opozycji skupionej wokół Prawa i Sprawiedliwości. Koncepcje zamachu, absurdalne z wielu powodów i traktowane jako margines, po stałej, systematycznej obróbce &#8222;Naszego Dziennika&#8221;, &#8222;Gazety Polskiej&#8221;, Salonu 24, czy nowego portalu wPolityce.pl, weszły w obieg społeczny. Jeżeli dodamy do tego oskarżenia wobec Tuska o rusofilizm albo wręcz o zdradę interesów narodowych, to widać wyraźnie, że katastrofa, jej kulisy i sposób jej wyjaśnienia stały się osią nowego sporu politycznego. Jarosław Kaczyński, jego akolici i wspomniane media nie mają kompletnie żadnych skrupułów, aby wykorzystać tragedię, pamięć Lecha Kaczyńskiego i innych zmarłych w rozgrywce politycznej. Zresztą nie tylko samą katastrofę, ale również rodziny zmarłych i opinię publiczną, która jest systematycznie &#8222;obrabiana&#8221;, jak również pamięć zbrodni katyńskiej. Nie przez przypadek pojawiło się ostatnio w mediach powtarzane przez polityków Prawa i Sprawiedliwości hasło &#8222;kłamstwo smoleńskie&#8221;, jak odniesienie do &#8222;kłamstwa katyńskiego&#8221; czasów PRL, nie przez przypadek posłanka Beata Kempa ordynarnie porównała zapis w raporcie o alkoholu w krwi generała Andrzeja Błasika do zbrodni NKWD na polskich oficerach, używając słów o &#8222;medialnym strzale w tył głowy&#8221;. To wszytko ma służyć rozgrywce politycznej. Kampania do wyborów jesiennych została rozpoczęta &#8211; i będzie jeszcze ostrzej.</p>
<p>Dlatego z punktu widzenia politycznego ważniejsze, niż ustalenie MAK są efekty prawy polskiej komisji pod przewodnictwem ministra Jerzego Millera i polskiej prokuratury. A jeszcze ważniejsze jest podjęcie kroków organizacyjnych, formalnych, prawnych, które pokazałyby, że z wypadku pod Smoleńskiem wyciągnięto wnioski. Choć uważam, że wnioski polityczne mógł, i powinien, premier wyciągnąć już wcześniej. Kilka osób powinno zostać odwołanych już dużo wcześniej &#8211; a na pewno minister Bogdan Klich.</p>
<p>Niestety, to nie raport MAK jest próbą zdyskredytowania Polski, jak twierdzi m.in. Bogdan Klich. Polskę dyskredytuje sam fakt, że to Rosjanie mówią nam o naszych błędach i zaniedbaniach. Powinniśmy sami do tego dojść, nie czekając na raport i medialne, międzynarodowe zamieszanie.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/01/14/raport-i-dyplomacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komentarz polityczny &#8211; 13. stycznia 2011</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/01/13/komentarz-polityczny-13-stycznia-2011/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/01/13/komentarz-polityczny-13-stycznia-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Jan 2011 12:31:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[video]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4561</guid>
		<description><![CDATA[Azrael &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211; * Dziś, o godzinie 21.40 zapraszam do &#8222;Superstacji&#8221;. Będę gościem programu Elizy Michalik.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="560" height="340" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/FYnTyoqbWa4?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="340" src="http://www.youtube.com/v/FYnTyoqbWa4?fs=1&amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p>* <strong><span style="color: #ff0000;"><em>Dziś, o godzinie 21.40 zapraszam do &#8222;Superstacji&#8221;. Będę gościem programu Elizy Michalik. </em></span></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/01/13/komentarz-polityczny-13-stycznia-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biurokracja trzyma się dobrze</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/01/10/biurokracja-trzyma-sie-dobrze/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/01/10/biurokracja-trzyma-sie-dobrze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Jan 2011 16:28:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4551</guid>
		<description><![CDATA[Dwie informacje, podane przez &#8222;Dziennik Gazetę Prawną&#8221; dziś powinny rozpętać olbrzymią dyskusję ekonomistów, ale nie tylko ich &#8211; również przedsiębiorców i szarych obywateli. Pierwsza mówi, że poziom zadłużenia finansów publicznych osiągnie w roku 2011 ponad 8% PKB (8,2 do 8,5%), zamiast prognozowanych 7,9%. Wpływ na to ma mieć ponoć głównie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/01/10/biurokracja-trzyma-sie-dobrze/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Dwie informacje, podane przez &#8222;Dziennik Gazetę Prawną&#8221; dziś powinny rozpętać olbrzymią dyskusję ekonomistów, ale nie tylko ich &#8211; również przedsiębiorców i szarych obywateli.</p>
<p>Pierwsza mówi, że poziom zadłużenia finansów publicznych osiągnie w roku 2011 ponad 8% PKB (8,2 do 8,5%), zamiast prognozowanych 7,9%. Wpływ na to ma mieć ponoć głównie zadłużenie samorządów. Ale wpływ na budżet państwa, a więc również całość finansów ma także to, o czym donosi dryga informacja. Otóż administracja rządowa, która miała być w wyniku ustawy o redukcji zatrudnienie odchudzona o 20 tys. pracowników, prawdopodobnie zostanie zamiast tego powiększona o następne 30 tys. Jak wiemy prezydent ustawę skierował do Trybunału Konstytucyjnego, a administracja już wykorzystuje ten czas (może nawet dwa lata, bo tyle trwa rozpatrzenie skarg w TK) wykorzysta ten czas do podniesienia bazy, od której mają nastąpić zwolnienia. Bo przecież ustawa nie realizuje projekty racjonalizacji zatrudnienia, lecz nakazuje tylko obligatoryjnie zwolnić 10% zatrudnionych.</p>
<p>Sprawna administracja, kompetentni, wykształceni urzędnicy są państwu potrzebni. Administracja dostosowana do potrzeb społeczeństwa, biznesu. Ale zbyt rozrośnięta staje się samonapędzającą machiną, z własnymi celami i powielającymi się zadaniami. Po przekroczeniu pewnego progu zaczyna żyć w oderwaniu od realnych potrzeb i staję potworem biurokracji. Głównym powodem powstania takiego potwora jest prawo, które mnożąc przepisy, regulacje, koncesje, kontrolę i sprawozdawczość napędza administrację, która z kolei tworzy nowe regulacje, zalecenie, wnioski kontrolne i pokontrolne&#8230; i każe tworzyć nowe sprawozdania, raporty i dalsze regulacje. Administracja, mająca pełnić rolę usługową staje się machiną biurokratyczną, która czerpie pieniądze z budżetu, a często wprost z naszych kieszeni. I dodatkowo podporządkowuje sobie coraz większą sferę instytucji państwa, a także biznesu. Warto by spytać lekarzy, nauczycieli, ile czasu spędzają nad papierami&#8230;</p>
<p><span id="more-4551"></span>Wniosek prezydenta o odesłaniu ustawy opracowanej przez rząd był zapewne zasadny, nie sądzę, aby jego decyzja podyktowana była jakąś grą polityczną. Tylko właściwie dlaczego taka ustawa powstała? Czy redukcji zatrudnienia w administracji (państwowej, ale także samorządowej) nie można by było osiągnąć inaczej? Oczywiście, można. Wystarczy do tego opracowanie nowego systemu finansowania działalności wycinkowych jednostek administracji, tak aby samodzielnie mogły one dokonać przesunięć środków z wynagrodzeń na inne cele. To wymagałoby zarówno liberalizacji prawa, rezygnacji przez państwo z kontroli nad wieloma sferami aktywności społecznej i gospodarczej, wreszcie przeprowadzenia rzeczywistej prywatyzacji. To łączy się również z redukcją wydatków budżetowych i samoistnym ograniczeniem zatrudnienia.</p>
<p>Problem jednak polega na tym, że liberalizm Platformy Obywatelskiej jest tak naprawdę tylko deklaratywny i wirtualny. Przez okres swoich trzyletnich rządów Donald Tusk i jego ministrowie nie przeprowadzili przez Sejm ani jednej poważnej ustawy ograniczającej wydatki budżetowe na administrację, czy ograniczające przywileje poszczególnych grup zawodowych, czerpiących wynagrodzenie z budżetu państwa. Przywileje służb mundurowych, czy KRUS to sztandarowe przykłady. Nie łączą się one wprost może z administracją, ale pokazują, że rząd Donalda Tuska boi się, z przyczyn politycznych, a ściślej &#8211; sondażowych &#8211; ruszyć status quo środowisk uprzywilejowanych. A administracja do takich należy.</p>
<p>Tu jest oczywiście jeszcze jedna sprawa. To polityczny nepotyzm. Wiele ze stanowisk administracyjnych, na wszystkich szczeblach, od spółek Skarbu Państwa, fundacji, aż po powiaty i gminy to są łupy polityczne, obsadzane wiernymi działaczami, ich rodzinami i pociotkami. Co cztery lata mamy do czynienia z kontredansem zmian na stanowiskach w urzędach. Pomimo, że Polska demokracja ma już 21 lat, w dalszym ciągu nie ma w naszym kraju korpusu służby cywilnej, wyszkolonych, profesjonalnych urzędników. Apolityczność administracji w wielu miejscach jest iluzją. Rękę do tego również przyłożyła Platforma Obywatelska. A koszty ponosimy my wszyscy&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/01/10/biurokracja-trzyma-sie-dobrze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

