
W imię sportu
Kiedy większość Świata jest zafascynowana piłką nożną, Amerykanie, pomimo, że ich drożyna radziła sobie całkiem dobrze aż do meczu z Ghaną, nie przejawiali zbyt dużego zainteresowania. Amerykanie nie rozumieją, co jest takiego ciekawego w kopaniu piłki. Reguły gry są dla nich niezrozumiale i uważają piłkę nożną za nudny sport. Mimo, że piłka nożna jest coraz bardziej popularna, szczególnie wśród kobiet, to jednak Amerykanie wola nie myśleć, że piłka nożna nie istnieje.
Sportem narodowym jest baseball. To trzygodzinny lub czasami nawet i dłuższy mecz, który leniwie toczy się na stadionach w obecności tysięcy fanów pijących piwo. Trudno jest wytłumaczyć na czym baseball polega, można go trochę porównać to gry w w palanta. Boisko jest w kształcie rombu i ma trzy główne bazy. Drużyna atakująca ma gracza w czwartym rogu rombu, z kijem, jego zadaniem jest uderzenie piłki w taki sposób, aby mógł przebiec przez wszystkie bazy i zdobyć Home Run, zakładając, że piłki nie złapie żaden zawodnik drożyny przeciwnej, znajdującej się poza rombem. Jeżeli piłka wyleci poza żółte bramki boiska, wtedy ogłaszany jest out, jeżeli piłka zostanie złapana przez drożynę broniąca, biegnący zawodnik zdobywa bazę lub jest out. Gra ma 9 rund, w każdej obie drużyny zarówno bronią, jak i atakują.
Każde duże miasto ma swoja drużynę, czasami nawet dwie. I tak jest w przypadku Chicago. Chicago jest sławne z drużyny Cubs oraz Wrigley Field, jednym ze sławniejszych parków do grania baseballa w USA. Mówiąc o Chicago często pomija się drużynę White Sox, mimo, że to właśnie White Sox a nie Cubs zdobyli mistrzostwo w 2005 roku. Gracze Cubs, pomimo ogromnych wynagrodzeń przegrywają non stop, a rozżaleni fani obrzucają ich pustymi kubkami po piwie, papierami czym się da. Zarobki graczy baseballa są ogromne, to miliony dolarów. Dodatkowo gracze baseballa występują w reklamach, za które też dostają ładne sumy.
Baseball zaczyna się pod koniec kwietnia i kończy pod koniec września. Jeżeli drużyna wygrywa to wchodzi do półfinału a potem do finału. Każda drużyna gra 3 lub 4 gry w ciągu tygodnia. Stadiony są przepełnione rodzinami, ale przede wszystkim facetami z piwem w reku.
Co roku, dochodzi do starcia dwóch drużyn w Chicago. Jest to pojedynek na śmierć i życie. Miasto dzieli się na dwa obozy, które za bardzo się nie lobia. Fani drużyny Cubs uważają fanów drużyny White Sox za trash czyli śmieci, Fani White Sox uważają fanów Cubs za snobów. W miniony weekend doszło do drugiego starcia pomiędzy drużyną White Sox oraz Cubs tym razem na stadionie White Sox. Stadion White Sox mieści się na 35 ulicy, na południu Chicago, gdzie można się dostać za pomocą Red Line czyli szybkiej kolejki czerwonej linii.










