<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; Sport</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/category/sport/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Kibole</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/05/06/kibole/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/05/06/kibole/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 May 2011 15:33:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4827</guid>
		<description><![CDATA[Premier jest najwyższym urzędnikiem państwa, odpowiedzialnym za wszelkie decyzje administracyjne. Jednocześnie to stanowisko, które obejmuje się z powodu wygranych wyborów przez formację polityczną, więc Donald Tusk otrzymał tę najważniejszą funkcję z nadania politycznego. Każda decyzja jaką podejmuje ma wymiar polityczny, tak więc oskarżanie go, że wpłynął na wojewodów mazowieckiego i &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/05/06/kibole/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Premier jest najwyższym urzędnikiem państwa, odpowiedzialnym za wszelkie decyzje administracyjne. Jednocześnie to stanowisko, które obejmuje się z powodu wygranych wyborów przez formację polityczną, więc Donald Tusk otrzymał tę najważniejszą funkcję z nadania politycznego. Każda decyzja jaką podejmuje ma wymiar polityczny, tak więc oskarżanie go, że wpłynął na wojewodów mazowieckiego i wielkopolskiego, swoich podwładnych, aby ci zamknęli odpowiednio stadiony Legii Warszawa i Lecha Poznań, z powodów politycznych, jest czystym truizmem. Wybory, kampania wyborcza? Tak, oczywiście. I interes społeczny.</p>
<p>W Bydgoszczy, po meczu finału Pucharu Polski drużyn z Warszawy i Poznania, motłoch zniszczył stadion. Motłoch, który był do tej pory hołubiony przez zarządy klubów, władze miast (kuriozalne wypowiedzi prezydenta Poznania, Ryszarda Grobelnego), a nawet przez policję. I oczywiście również tolerowany przez PZPN. W związku z tym okazało się po meczu, że tak naprawdę nie ma winnych tego, że dopuszczono do takich ekscesów. Nie czuje się winny PZPN, wyznaczając stadion nie nadający się do tego rodzaju imprez, nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności wojewoda kujawsko-pomorski, która mogła zakazać meczu, niewinni są policjanci, którzy nie dość, że reagowali jak emeryci z lumbago, to jeszcze nie zatrzymali nikogo z tysięcy bandytów. Niewinne są też kluby. Społeczeństwo jest winne, bo tak wychowało &#8222;młodzież&#8221;&#8230; No, to Donald Tusk musi pokazać, że z kibolami walczyć trzeba.</p>
<p>Zamykając stadiony Tusk dał czytelny sygnał &#8211; kluby odpowiadają za swoich kibiców. Jeżeli uważają, że lepiej trzymać sztamę z pseudo organizacjami kibicowskimi, które są pożywką dla grup przestępczych albo doskonałym obiektem manipulacji (także polityków, ale głównie mediów), a nie z organami bezpieczeństwa państwa &#8211; to niech płacą. Trzeba uświadomić tym, którzy narzekają, że za bandytyzm w Bydgoszczy odpowiadają normalni, zwykli kibice, którym Tusk zamknął stadiony, że jeżeli uda się go zlikwidować, to liczba widzów zostanie z multiplikowana. Przyjdą ci, z rodzinami, którzy od lat omijają stadiony. Im nie są potrzebne żadne organizacje kibiców &#8211; im są potrzebne czyste, nowoczesne i bezpieczne stadiony. Wspólnota tworzy się na trybunach, a nie w pokoikach pseudo działaczy szemranych kiboli.</p>
<p><span id="more-4827"></span></p>
<p>No i perspektywa Euro 2012. Jeżeli nie uda się zapanować nad bandytyzmem stadionowym &#8211; będzie wielki wstyd, na całą Europę i Polska przez długie lata nie otrzyma żadnej poważnej imprezy sportowej. Dlatego pomysł na &#8222;zero tolerancji&#8221; wobec motłochu, wobec jego rasistowskich, faszystowskich, chamskich poczynań &#8211; jak najbardziej godny poparcia. I da się wszystko to zrobić, zgodnie z literą prawa, już obowiązującego.</p>
<p>Z motłochem i przejawami bezkarności mieliśmy do czynienia również w innym miejscu &#8211; na Dolnym Śląsku. Banda pod sztandarami związkowymi, na czele z posłem SLD i jednocześnie szefem Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, Ryszardem Zbrzyznym dokonała włamu do siedziby zarządu KGHM. Chodzi o podwyżkę (300 zł) na każdego zatrudnionego w zakładzie, przy średnich zarobkach w kombinacie na poziomie 8600 złotych. Związki nie godzą się na podwyżki powiązane z efektywnością pracy, wynikami ekonomicznymi miedziowego koncernu i oczywiście rynkowymi cenami miedzi na świecie, a także na dodatkowe świadczenia socjalne. W związku z tym postanowili zamanifestować swoje niezadowolenie, bijąc ochroniarzy i dewastując wejście do budynku.</p>
<p>Kibole związkowi tak naprawdę walczą o co innego &#8211; po pierwsze o to, aby przypadkiem KGHM nie został sprywatyzowany, bo to oznacza koniec ich przywilejów i szantażu płacowego. Po drugie bonzowie związkowi, nie tylko w górnictwie, obawiają się, że projektowane zmiany w ustawie o związkach zawodowych i nadzorze właścicielskim, które pozbawią ich posad w radach nadzorczych spółek skarbu państwa, a dodatkowo zostanie podniesiony tak zwany próg reprezentatywności do 33% , z obecnych 10% &#8211; co automatycznie oznacza obcięcie etatów związkowych i innych przywilejów. &#8222;Wujowie&#8221; związkowi wiedzą o co walczą &#8211; i rzadko jest to interes członków kierowanych przez nich związków.</p>
<p>Zbrzyzny rozgrywa też oczywiście swoją grę polityczną, wybory za pasem, a dodatkowo jeszcze nakładają się na to stałe gry koalicyjne, pomiędzy Platformą Obywatelską i Polskim Stronnictwem Ludowym, czego przykładem był konflikt o terminie i sposobie wejścia na giełdę Jastrzębskiej Spółki Węglowej, jak rozgrywa się pomiędzy wicepremierem Waldemarem Pawlakiem i ministrem Skarbu, Aleksandrem Gradem.</p>
<p>Państwo, niezależnie od tego, czy ma do czynienia z przejawami bandytyzmu na stadionie, na ulicy, czy w firmie, nie może zostać nie reagować, obawiając się naruszenia interesów określonych grup. Kilku związkowców zostało już zatrzymanych i postawiono im zarzuty, miejmy nadzieję, że podobnie będzie z kibolami piłkarskimi. Każde państwo działa w określonym reżimie i ma do dyspozycji środki przymusu, czasem represji, wtedy jest silne, kiedy ich używa zgodnie z interesem społecznym. Kiedy ich nadużywa albo nie stosuje, jak to ma często miejsce wobec kiboli piłkarskich i demonstracji związkowych (vide wybryki &#8222;sztafet związkowych&#8221; Karola Guzikiewicza) &#8211; pokazuje słabość, która jest niedopuszczalna.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/05/06/kibole/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 7. stycznia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/01/07/zapiski-zza-atlantyku-7-stycznia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/01/07/zapiski-zza-atlantyku-7-stycznia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Jan 2011 12:36:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4545</guid>
		<description><![CDATA[Portret mordercy Styczeń to miesiąc zmian w USA, zwłaszcza w Kongresie. Po zeszłorocznych wyborach połówkowych, Republikanie ponownie stanowią większość. Ale styczeń to również miesiąc rozgrywek półfinałowych gry zwanej footballem w USA. W ciągu tego miesiąca, Amerykanie myślą o tym, czy ich ulubiona drużyna zakwalifikuje się do finału zwanego Super Bowl. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/01/07/zapiski-zza-atlantyku-7-stycznia/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Portret mordercy</span></h2>
<p>Styczeń to miesiąc zmian w USA, zwłaszcza w Kongresie. Po zeszłorocznych wyborach połówkowych, Republikanie ponownie stanowią większość.</p>
<p>Ale styczeń to również miesiąc rozgrywek półfinałowych gry zwanej footballem w USA. W ciągu tego miesiąca, Amerykanie myślą o tym, czy ich ulubiona drużyna zakwalifikuje się do finału zwanego Super Bowl.  Jedna z drużyn ubiegających się o miejsce w finale jest drużyną Eagles czyli Orłów, której kapitanem  tzw. „quarterback’iem” jest Michael Vick, uznany w 2010 roku za jednego z najlepszych i wartościowych graczy. Dzięki niemu w tym roku, „Orly” są w półfinale i mają szanse na uczestnictwo w Super Bowl. Komentatorzy sportowi nie mogą przestać opisywać w samych superlatywach jakim to genialnym sportowcem jest Michael Vick. Vick gra w football od dawna. W 2004 roku podpisał jeden z lepszych kontraktów w NFL z Falconami, „Sokołami” z Atlanty gwarantujący mu miliony dolarów. W 2007 roku, Michael Vick został skazany na 36 miesięcy wiezienia za znęcanie się nad psami oraz ich śmierć, jako rezultat walki. Vick został zwolniony z wiezienia po 18 miesiącach, przyrzekając, że spowoduje, iż ludzie nie będą myśleli o nim jako mordercy psów.<br />
W USA nie jest tak łatwo pozbyć się stygmatu oprawcy, czy mordercy psów. Vick wrócił do kariery sportowej, jest uważany za dobrego gracza, ale zdjęcia poranionych i zabitych psów zostaną długo w pamięci ludzi.  W USA ludzie są szczególnie wrażliwi na znęcanie się nad zwierzakami. Organizacje na rzecz zwierząt działają bardzo aktywnie szybko informując o krzywdzie wyrządzonej zwierzętom. Pies czy kot w USA ma dobre i wygodne życie. Jest rozpieszczany, karmiony najlepszym jedzeniem, leczony przez dobrych lekarzy, którzy używają sprzętu identycznego jak od leczenia ludzi aby tylko uratować życie ulubieńcom. Bo zwierzak w USA to największy przyjaciel człowieka. Chyba, że jest pitbullem należącym do Michael Vick’a czy mu podobnym. Niestety, znęcanie się nad psami i wykorzystywanie ich do walk jest bardzo popularnym hobby wśród czarnoskórych mężczyzn.<br />
Michael Vick po zwolnieniu z wiezienia w 2009 roku nagrał dokument pt. „Projekt według Micheala Vick’a”, w którym próbuje przekonać na ile się zmienił, że kocha zwierzęta, że chciałby odzyskać honor sportowca, dobre imię, sławę i pieniądze. Kiedy Vick został skazany, stracił prawie wszystko, wolność na 18 miesięcy, kontrakt gwarantujący mu sielankowe życie oraz pieniądze, które wydal na prawników, oraz narzucone mu przez sad kary. Wielu sportowców pomimo dobrych kontraktów na miliony dolarów nie potrafi ich odpowiednio zainwestować. Vick grając w football, oraz na walce psów zarobił duże pieniądze, ale tak jak inni szybko je wydawał. Vick tłumaczył, że kocha psy i nie widział niczego złego w używaniu ich do walki. Tak jak i inni jego koledzy, już jako nastolatek kultywował „piękno walki psów”. Pieniądze, które zarobił na cierpieniu oraz śmierci psów pozwoliło mu stworzyć małe i dobrze rozwijające się imperium.</p>
<p><span id="more-4545"></span>Aby potwierdzić, że zależy mu na obronie zwierząt, Vick współpracuje z Human Society i koncentruje się na rozwoju kariery sportowej. Jego cel to ukazanie nowego i zmienionego człowieka dbającego o dobro psów, który chce być pozytywnym przykładem dla potencjalnych katów zwierząt.  W każdym wywiadzie, Vick przeprasza za to co zrobił. Oświadczył, że jak każdy winny, został skazany, odsiedział swoje i chciałby rozpocząć nowe życie. Ale czy uda mu się odzyskać dobre imię? Komentatorzy sportowi tak jak i w przypadku Tigera Woodsa twierdzą, że to co sportowcy robią prywatnie nie ma nic do czynienia z tym jakimi są sportowcami. Fani i tak im przebaczą i nadal będą ich adorować. Większość fanów footballu to mężczyźni  fanatycznie zapatrzeni w sport wiec i może mają rację. Vick ponownie zarabia miliony, żyje w luksusowych warunkach i robi to co lubi, gra w football. Więc nie może narzekać, że nie dano mu drugiej szansy.  Ostatnio Vick ponownie wzbudził trwogę z sercach obrońców praw zwierząt, gdyż zadeklarował, że chciałby sobie wziąć psa i pokazać jak bardzo się zmienił. W wywiadzie powiedział, że posiadanie zwierzęcia w domu pokazałoby społeczeństwu, że jest dobrym człowiekiem, który przejawia wielką pasję dla zwierząt. Fani footballu uważają, że  należy mu dać szansę. Ale większość uważa, że Vick nigdy nie powinien posiadać jakiegokolwiek zwierzaka. Szanse i tak dostał, ponownie gra w football, zarabia pieniądze i ma dobre życie. A mordercą i tak już zostanie, cokolwiek zrobi, trudno wybaczyć znęcanie się na zwierzakami.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/01/07/zapiski-zza-atlantyku-7-stycznia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 1. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/01/zapiski-zza-atlantyku-5/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/01/zapiski-zza-atlantyku-5/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 13:44:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4171</guid>
		<description><![CDATA[W imię sportu Kiedy większość Świata jest zafascynowana piłką nożną, Amerykanie, pomimo, że ich drożyna radziła sobie całkiem dobrze aż do meczu z Ghaną, nie przejawiali zbyt dużego zainteresowania. Amerykanie nie rozumieją, co jest takiego ciekawego w kopaniu piłki. Reguły gry są dla nich niezrozumiale i uważają piłkę nożną za &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/07/01/zapiski-zza-atlantyku-5/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">W imię sportu</span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p>Kiedy większość Świata jest zafascynowana piłką nożną, Amerykanie, pomimo, że ich drożyna radziła sobie całkiem dobrze aż do meczu z Ghaną, nie przejawiali zbyt dużego zainteresowania. Amerykanie nie rozumieją, co jest takiego ciekawego w kopaniu piłki. Reguły gry są dla nich niezrozumiale i uważają piłkę nożną za nudny sport. Mimo, że piłka nożna jest coraz bardziej popularna, szczególnie wśród kobiet, to jednak Amerykanie wola nie myśleć, że piłka nożna nie  istnieje.</p>
<p>Sportem narodowym jest <a id="aptureLink_Rf3819Sr50" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Baseball">baseball</a>. To trzygodzinny lub czasami nawet i dłuższy mecz, który leniwie toczy się na stadionach w obecności tysięcy fanów pijących piwo. Trudno jest wytłumaczyć na czym baseball polega, można go trochę porównać to gry w w palanta. Boisko jest w kształcie rombu i ma trzy główne bazy. Drużyna atakująca ma gracza w czwartym rogu rombu, z kijem, jego zadaniem jest uderzenie piłki w taki sposób, aby mógł przebiec przez wszystkie bazy i zdobyć Home Run, zakładając, że piłki nie złapie żaden zawodnik drożyny przeciwnej, znajdującej się poza rombem.  Jeżeli piłka wyleci poza żółte bramki boiska, wtedy ogłaszany jest out, jeżeli piłka zostanie złapana przez drożynę broniąca, biegnący zawodnik zdobywa bazę lub jest out. Gra ma 9 rund, w każdej obie drużyny zarówno bronią, jak i atakują.</p>
<p>Każde duże miasto ma swoja drużynę, czasami nawet dwie. I tak jest w przypadku Chicago. Chicago jest sławne z drużyny <a id="aptureLink_2bVCYGRjvh" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chicago%20Cubs">Cubs</a> oraz Wrigley Field, jednym ze sławniejszych parków do grania baseballa w USA. Mówiąc o Chicago często pomija się drużynę White Sox, mimo, że to właśnie <a id="aptureLink_9lD3cuOzvN" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chicago%20White%20Sox">White Sox</a> a nie Cubs  zdobyli mistrzostwo w 2005 roku. Gracze Cubs, pomimo ogromnych wynagrodzeń przegrywają non stop, a rozżaleni fani obrzucają ich pustymi kubkami po piwie, papierami czym się da.  Zarobki graczy baseballa są ogromne, to miliony dolarów. Dodatkowo gracze baseballa występują w reklamach, za które też dostają ładne sumy.</p>
<p>Baseball zaczyna się pod koniec kwietnia i kończy pod koniec września. Jeżeli drużyna wygrywa to wchodzi do półfinału a potem do finału. Każda drużyna gra 3 lub 4 gry w ciągu tygodnia. Stadiony są przepełnione rodzinami, ale przede wszystkim facetami z piwem w reku.</p>
<p>Co roku, dochodzi do starcia dwóch drużyn w Chicago. Jest to pojedynek na śmierć i życie. Miasto dzieli się na dwa obozy, które za bardzo się nie lobia. Fani drużyny Cubs uważają fanów drużyny White Sox za trash czyli śmieci, Fani White Sox uważają fanów Cubs za snobów.  W miniony weekend  doszło do drugiego starcia pomiędzy drużyną White Sox oraz Cubs tym razem na stadionie White Sox. Stadion White Sox mieści się na 35 ulicy, na południu Chicago, gdzie można się dostać za pomocą Red Line czyli szybkiej kolejki czerwonej linii.</p>
<p><span id="more-4171"></span>White Sox to stara drużyna Chicago. To drużyna tych, którzy mieszkają w starej części Chicago, bardziej przemysłowej, biedniejszej i wypełnionej  Irlandczykami, Polakami, Niemcami etc. Cubs to północno-zachodnia cześć Chicago; to bogaci Yappies, ludzie, którzy dobrze zarabiają. Bilety na mecz ogólnie nie są tanie, ale bilety na mecz pomiędzy Cubs i White Sox sa niezwykle drogie i nie jest łatwo je dostać. W tym roku po raz pierwszy udało mi się pójść aby zobaczyć taki mecz i było to bardzo fajne przeżycie. Stadion White Sox jest ogromny, niesamowicie skonstruowany i tak jak wszystko w Ameryce jest idealnie zorganizowany. Nie można się zgubić, wskazówki są wszędzie, a do tego dookoła ludzie kierujący ruchem i dbający o bezpieczeństwo. Moje miejsce było w tak zwanym Beechers seat, nic mi to nie mówiło, ale było całkiem fajne, blisko boiska. Nad siedzeniami znajdują się jakby miasteczko straganów z zimnym piwem, preclami, hot dogami, orzeszkami, lodami, oraz miejscami gdzie można wziąć prysznic, aby się ochłodzić. Nic w parku nie jest tanie, piwo kosztuje $7.50, normalnie za piwo płaci się $3.50 lub mniej. Taka eskapada z biletem to lekko $100.00. Ale warto coś takiego przeżyć. Na stadionie panuje upal, w Chicago, latem temperatury dochodzą do 40 stopni i powyżej, z dużą  wilgotnością. Ławki są rozgrzane przez słońce, podczas gry siedzi się na wprost słońca.  Ale to nikomu to nie przeszkadza. Ludzie pija zimne piwo i dobrze się bawią. Na tym polega cały ten sport. Co chwila ktoś wstaje lub gwiżdże,  wybuchają fajerwerki, jeżeli drużyna zdobywa punkty i po jakimś czasie już jest nieważne, czy ktoś jest za Cubs czy White Sox.</p>
<p>Najlepszymi graczami baseballa są Latynosi, Murzyni dopiero potem biali, wśród których tez znajdują się gracze pochodzenia polskiego.  Najlepszą drużyną w USA są New York Yankies oraz Boston Red Sox. Obie drużyny mają tyle pieniędzy, że są w stanie kupić każdego gracza, aby zapewnić sobie zwycięstwo. Dla mnie baseball jest nudny, ale oglądanie gry w parku było fajne.  Samo przebywanie na powietrzu, spędzanie czasu ze znajomymi oraz popijanie zimnego piwa było miłe i relaksujące, dla każdego obcokrajowca tego typu eskapada jest warta przeżycia.</p>
<p>Pozdrawiam z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/01/zapiski-zza-atlantyku-5/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mundial i druga liga</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/11/mundial-i-druga-liga/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/11/mundial-i-druga-liga/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jun 2010 09:48:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Mundial 2010]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4096</guid>
		<description><![CDATA[Piłka nożna to nie jest najbardziej emocjonujący sport. Człowiek wynalazł inne dyscypliny sportowe, ciekawsze, bardziej dynamiczne, głębiej osadzone w społeczeństwach i kulturze. Część z nich ma swoje korzenie w starożytności, jak boks, czy lekka atletyka. Hokej jest najbardziej dynamiczną grą zespołową, a koszykówka, szczególnie ta w wykonaniu zawodników NBA, najbardziej &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/06/11/mundial-i-druga-liga/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/LogoWC.jpg" alt="" width="60" height="54" /></p>
<p>Piłka nożna to nie jest najbardziej emocjonujący sport. Człowiek wynalazł inne dyscypliny sportowe, ciekawsze, bardziej dynamiczne, głębiej osadzone w społeczeństwach i kulturze. Część z nich ma swoje korzenie w starożytności, jak boks, czy lekka atletyka. Hokej jest najbardziej dynamiczną grą zespołową, a koszykówka, szczególnie ta w wykonaniu zawodników NBA, najbardziej finezyjną. Ale to właśnie piłka zawładnęła umysłami setek milionów ludzi i jest sportem globalnym, jak żaden inny. Mistyka, substytut wojen, quasi religia, czy może po prostu przejrzyste i proste zasady?</p>
<p>Mistrzostwa w RPA zaczynają się już dziś i będą wyjątkowe. Powodem jest to, że po raz pierwszy rozgrywane są w Afryce. W kraju, który dopiero od 16 lat nie jest dotknięty apartheidem, ale nie stał się  demokracją. Jest za to krajem olbrzymiej przestępczości, rozbuchanej korupcji,  krajem, w którym utajniony rasizm wobec białych jest porządku dziennym.. To niewygodne prawdy, których nie zmieni Mundial, odważna decyzja Seppa Blattera. Nie dowiemy się jednak o tym z przekazów telewizyjnych i reportaży. To przecież ma być święto sportu. Nie dowiemy się więc o tym, że RPA jest państwem,  w którym jest najwięcej zachorowań na AIDS (prawie 20% zarażonych dorosłych mieszkańców&#8230;), nie przypomną nam reporterzy, że jeszcze niedawno przywódca tego kraju, Jacob Zuma wierzył, że lekarstwem na AIDS  jest stosunek z dziewicą i świadomie współżył z kobietą zarażoną tą chorobą.</p>
<p>Z naszego punktu widzenia mistrzostwa będą miału inny wymiar. Na szczęście pozasportowy, ponieważ jak wykazał ostatni mecz polskie kadry j, pod przewodnictwem Franza Smudy, nasi piłkarze mogliby podawać co najwyżej piłki za linii bocznej boiska. Ale mistrzostwa piłkarskie, nieszczęśliwym zrządzeniem losu, „przykryją” ostatni tydzień kampanii wyborczej. Polska widownia telewizyjna, głównie męska, naturalnym ruchem przełączy pilotem programy wyborcze politycznych graczy, Komorowskiego, Kaczyńskiego&#8230; i tych drugoligowych, aby obejrzeć prawdziwą elitę, Xaviego, Messiego, Kakę, Rooney&#8217;a, czy Henry&#8217;ego. Mecze rozgrywane są o 16.00 i 20.30 polskiego czasu, więc nie ma rozterki, czy piłka, czy polski serial polityczny, ze znanymi tekstami i grepsami. Zresztą, jak pokazują sondaże, problem polega tylko na tym, czy jedna runda, czy jednak może dwie&#8230;</p>
<p>Wydaje się, że beneficjentem tej sytuacji jest głównie Bronisław Komorowski, którego notowania w ostatnich dniach zaczęły spadać, co zmusiło nawet Donalda Tuska do zejście z wałów przeciwpowodziowych i zajęcie miejsca obok marszałka. Dochodzą głosy o konfliktach w sztabie kandydata PO, gdzie Sławomir Nowka musi się ścierać z Grzegorzem Schetyną. Tusk w związku z tym najprawdopodobniej przejmie rolę rozgrywającego i doprowadzi drużynę do ostatecznej rozgrywki.</p>
<p>Nie jest wykluczone, że na ostatni kwadrans kampanii, w ciągu jej ostatniego tygodnia, zostanie wprowadzony przez drużynę PO do gry nowy/stary zawodnik. To Włodzimierz Cimoszewicz. Bo zwycięstwo będzie pełniejsze, jeżeli zostanie zdobyte w pierwszym terminie, 20 czerwca, a nie w dogrywce, 4 lipca.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Felieton opublikowany we <a href="http://wprost.pl/ar/198389/Mundial-i-druga-liga/" target="_blank">Wprost.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/11/mundial-i-druga-liga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kwiaty na brudnym śniegu</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/02/28/kwiaty-na-brudnym-sniegu/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/02/28/kwiaty-na-brudnym-sniegu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 12:37:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3714</guid>
		<description><![CDATA[Finał kobiecego biegu narciarskiego na 30 km w okolicach Vancouver pozostanie w historii polskiego olimpizmu jednym z najpiękniejszych widoków i wspomnień. Obok klaszczącego samemu sobie Wojciecha Fortuny w Sapporo , czy pokazującego niezapomniany gest Władysława Kozakiewicza na letnich IO w Moskwie. I dla takich chwil warto sport oglądać, takie sytuacje &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/02/28/kwiaty-na-brudnym-sniegu/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2010/02/mkol.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-3715" title="mkol" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2010/02/mkol.jpg" alt="" width="90" height="48" /></a></p>
<p>Finał kobiecego biegu narciarskiego  na 30 km w okolicach Vancouver pozostanie w historii polskiego olimpizmu jednym z najpiękniejszych widoków i wspomnień. Obok klaszczącego samemu sobie Wojciecha Fortuny w Sapporo , czy pokazującego niezapomniany gest Władysława Kozakiewicza na letnich IO w Moskwie. I dla takich chwil warto sport oglądać, takie sytuacje wbijają nas w dumę.</p>
<p>Te Igrzyska Olimpijskie były dla polskiego sportu wspaniałe, najlepsze w historii, 6 medali, ze złotym na Justyny Kowalczyk, to osiągnięcie znakomite, jak na tak szczupłą reprezentację. I warte odnotowania, tym bardziej, że w historii polskich startów zdobyliśmy do tegorocznych igrzysk tylko 8 medali. Sukces niezaprzeczalny, ale zupełnie nieadekwatny do siły i znaczenia polskiego sportu zimowego na arenie międzynarodowej.</p>
<p>Nie winiłbym za to Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który jest tak naprawdę tylko organizatorem przygotowań olimpijskich wąskiej kadry, czymś w rodzaju sponsora i managera zawodników i trenerów. Problem jest głębszy, wymagający szerszej dyskusji. To sprawy organizacji polskiego sportu, jego zaplecza finansowego, bazy, zaplecza naukowego, klasy trenerów, ich wyszkolenia. Problem jest wielowarstwowy, zaczyna się w systemie szkolnictwa i selekcji , poprzez systemy związków sportowych, zasady finansowania.</p>
<p>Kilka przykładów, dotyczące polskich zawodników.</p>
<p>1. Adam Małysz i Justyna Kowalczyk, a także polscy biathloniści trenowani są przez szkoleniowców zagranicznych &#8211; odpowiednio Fina i Białorusinów. Dlaczego polska myśl szkoleniowa jest tu tak słaba?</p>
<p>2. Polscy panczeniści trenują ponad 200 dni w roku w Niemczech i Holandii. Dlaczego? Ponieważ nie ma w Polsce ani jednego sztucznie mrożonego, krytego toru łyżwiarskiego&#8230;</p>
<p>3. Dlaczego Polska ma jedną saneczkarkę i jedną drużynę bobslejową? Podobnie jak panczeniści, uprawianie tej dyscypliny w Polsce nie jest możliwe&#8230;</p>
<p>4. Polskie narciarstwo alpejskie reprezentowane było przez jedną zawodniczkę, która skupiała się na tym, aby nie zawieść swoich trenerów, przyjaciół i rodziny, i aby dojechać do mety, tak aby była sklasyfikowana. W Polsce nie ma tras, nie na stacji narciarskich, nie ma zaplecza trenerskiego, polskie narciarstwo alpejskie nie ma nawet systemu szkolenia centralnego. Warto by spytać Janusza Zielonackiego, dlaczego w polskich górach nie można wytyczyć choć 5. profesjonalnych tras&#8230;</p>
<p>5. Podobnie jak panczeniści, polscy snowboardziści muszą 3/4 roku spędzać zagranicą. Nie ma torów, rynien, skoczni do żadnej konkurencji w tej dyscyplinie w Polsce, podobnie jak do zjazdów na muldach, czy narciarstwa artystycznego&#8230;</p>
<p>Ten katalog można by ciągnąć długo. Polskiego narciarstwa klasycznego nie ma, alpejskiego &#8211; też nie ma, biathlon po odejściu Sikory i trenerów zagranicznych umrze, polski hokeiści jeżdżą dwa razy wolniej nie tylko od Czechów i Słowaków, ale nawet od Białorusinów, polskie łyżwiarki figurowe potrafią skakać tylko pojedyncze skoki.</p>
<p>Ale w Polsce przede wszystkim dalej nie ma zrozumienia dla faktu, że kultura fizyczna, sport, jest stałym składnikiem życia społecznego, jest elementem równie ważnym, jak edukacja, to wykładnik rozwoju całego społeczeństwa.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://www.wprost.pl/ar/188279/Kwiaty-na-brudnym-sniegu/" target="_blank">Wprost.pl</a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/02/28/kwiaty-na-brudnym-sniegu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Postmodernizm, czyli kompromitacja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/10/06/postmodernizm-czyli-kompromitacja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/10/06/postmodernizm-czyli-kompromitacja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 18:02:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1893</guid>
		<description><![CDATA[Zakończyło się tak, jak przypuszczałem &#8211; rząd, w osobie Drzewieckiego poniósł kompromitującą porażkę, którą będzie chciał przedstawić jako sukces. Ale nie z nami te numery, Drzewiecki&#8230; Kurator, czyli polityczny namiestnik rządu, z prerogatywami zarządczymi, zostanie odwołany, jego miejsce zajmie czteroosobowa Niezależna Komisja Wyborcza profesora Michała Kleibera, która poza niewątpliwym autorytetem &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/10/06/postmodernizm-czyli-kompromitacja/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Zakończyło się tak, jak przypuszczałem &#8211; rząd, w osobie Drzewieckiego poniósł kompromitującą porażkę, którą będzie chciał przedstawić jako sukces. Ale nie z nami te numery, Drzewiecki&#8230;</p>
<p>Kurator, czyli polityczny namiestnik rządu, z prerogatywami zarządczymi, zostanie odwołany, jego miejsce zajmie czteroosobowa Niezależna Komisja Wyborcza profesora Michała Kleibera, która poza niewątpliwym autorytetem jej szefa, nie ma praktycznie żadnego regresu wobec zarządu PZPN. Robert Zawłocki, kurator, został zresztą dopisany do listy upoważnionych komisarzy Komisji Arbitrażowej przy PKOL 26 października, co wygląda na celową manipulację.</p>
<p>Zjazd związku i wybory w październiku pod auspicjami FIFA i UEFA, to ukłon wobec Michała Kleibera, a nie Drzewieckiego.</p>
<p>Drzewiecki skompromitował się, zarówno wobec PZPN, jak i wobec organizacji międzynarodowych i tylko dzięki dobrej woli Michała Listkiewicza, zachował POZORY twarzy. To Michał Listkiewicz wykazał się lepszą intencją dbałości o polską piłkę, rozgrywki klubów, eliminacje Mistrzostw Świata i wreszcie organizację EURO 2012.</p>
<p>Drzewiecki przegrał w stylu gorszym, niż uczynił to minister Lipiec, za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Tu było zadęcie w surmy bojowe, i hasła wielkiej krucjaty, a pod tygodniu usłyszeliśmy cienki dźwięk fletu piccolo. I próby odwracania kota ogonem &#8211; na portalu Onet.pl informacja o porozumienie rządu ze związkiem piłkarskim zostało w pierwszej wersji opatrzone tytułem &#8222;FIFA ustępuje Polsce&#8221; &#8211; po prostu świat alternatywny&#8230;Monty Python już jest na emeryturze, ale skecz tej brytyjskiej grupy, o Ministerstwie Głupich Kroków, da się doskonale zaadaptować do MSiT i pana Drzewieckiego.</p>
<p>Reżyser Janusz Zaorski w komentarzu w radio TOK FM przyrównał całą sprawę do postmodernizmu artystycznego, gdzie następuje pomieszanie stylów. Rzeczywiście &#8211; zaczęło się dramatem, przeszło później w formę tragifarsy, skończyło się czystą formą kabaretu.</p>
<p>Czy Drzewiecki zostanie usunięty ze stanowiska? Raczej nie &#8211; należy on do &#8222;drużyny&#8221; Donalda Tuska, i nawet ewidentna kompromitacja go nie ruszy. A szkoda, ale u nas standardy demokratycznej władzy w tego rodzaju sprawach nie działają.</p>
<p>To kolejna porażka wizerunkowa Platformy Obywatelskiej &#8211; po nieudanej inicjatywie Radosława Sikorskiego wobec Białorusi i populistycznym haśle o kastracji samego premiera. A za kołnierzem jeszcze jest sprawa stoczni.</p>
<p>Ciemny lud być może kupi tłumaczenia, że to, co się działo wokół Polskiego Związku Piłki Nożnej, było sukcesem. Ale elektorat bardziej wyrobiony ma już powoli dosyć tych zagrywek&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/10/06/postmodernizm-czyli-kompromitacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piłkarski kartel i amatorzy</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/10/05/pilkarski-kartel-i-amatorzy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/10/05/pilkarski-kartel-i-amatorzy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Oct 2008 12:34:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1888</guid>
		<description><![CDATA[Pomijając faktyczne znaczenie sprawy konfliktu na linii rząd Donalda Tuska, a PZPN, warto się przyjrzeć realnie tej zawierusze; Mirosław Drzewiecki działa po amatorsku. Jego wniosek do Trybunału Arbitrażowego przy PKOL, który spowodował wprowadzenie do związku piłkarskiego komisarza Zawłockiego &#8211; jest w dalszym ciągu nie znany szerszemu ogółowi. Nie wiemy dlaczego &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/10/05/pilkarski-kartel-i-amatorzy/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Pomijając faktyczne znaczenie sprawy konfliktu na linii rząd Donalda Tuska, a PZPN, warto się przyjrzeć realnie tej zawierusze;</p>
<p>Mirosław Drzewiecki działa po amatorsku. Jego wniosek do Trybunału Arbitrażowego przy PKOL, który spowodował wprowadzenie do związku piłkarskiego komisarza Zawłockiego &#8211; jest w dalszym ciągu nie znany szerszemu ogółowi. Nie wiemy dlaczego te 38 stron, które są pokłosiem kontroli Ministerstwa Sportu i Turystyki, nie są opublikowane. Nie znajdziemy ich na stronie ministerstwa, nie ma też na niej stanowiska ministra Drzewieckiego. Również w materiałach przesłanych do FIFA i UEFA, z 2. października,  nie znajdujemy uzasadnienia powołania komisarza.</p>
<p>Drzewiecki, jak do tej pory, poza ogólnikowymi stwierdzeniami, że Zarząd PZPN działa niezgodnie ze statutem, nie jest wstanie podać żadnych konkretów, które by upoważniały do sformułowania tezy, że Michał Listkiewicz złamał prawo, lub działa na niekorzyść związku &#8211; a tym bardziej MSiT. Więcej &#8211; Drzewiecki nie ma faktycznie żadnego regresu wobec PZPN, ze względu na to, że ten nie jest dotowany przez skarb państwa.</p>
<p>Działania Roberta Zawłockiego, poza pokazaniem upoważnienia od TA ds. Sportu, przy PKOL &#8211; są praktycznie zerowe. Pan mecenas, ponoć fachowiec od spraw zwalczania korupcji, nie jest wstanie przedstawić opinii prawnej i uzasadnienia, na podstawie którego postanowił zawiesić Zarząd PZPN. Mówił o tym wczoraj Eugeniusz Kolator, wiceszef związku, który już trzykrotnie prosił poznańskiego prawnika o dokumenty i decyzję na piśmie. Pomimo wielokrotnych próśb członków Zarządu &#8211; nie był on wstanie przedstawić żadnego dokumentu, ani podeprzeć się żadnym przepisem prawnym. Pan Zawłocki jest figurantem ministra Drzewieckiego w PZPN, mającym za zadanie złapanie przyczółków dla dalszych działań politycznych w związku.</p>
<p><span id="more-1888"></span></p>
<p>Jest oczywiście jasne, że kartel piłkarski, na czele z Blatterem i Platinim będzie bronił układu biznesowego i koleżeńskiego, jaki jest pomiędzy centralami piłkarskimi, a polskim związkiem. Po to są zapisy o autonomii i niezależności związków narodowych, aby interesy były chronione.</p>
<p>Naprawa PZPN jest w interesie polskiej piłki. Tylko, że jej naprawa, robiona pod zamówienie polityczne i po amatorsku, gdzie jak na razie widzimy na horyzoncie możliwość porażki i wieloletniego odsunięcia Polski od rozgrywek międzynarodowych &#8211; jest WBREW polskiej piłce. Również możliwość zabrania Polsce organizacji EURO 2012 &#8211; to strata. Strata biznesowa, prestiżowa, wizerunkowa i sportowa dla Polski.</p>
<p>Jak na razie, nie usłyszeliśmy od Mirosława Drzewieckiego ani jednego realnego słowa nie tylko na temat przyczyn i podstaw jego działań w PZPN, ale także jego projektów uzdrowienia sytuacji polskiej piłki. Nawet w trakcie spotkania w Sejmie, Drzewiecki przed komisją kultury fizycznej i sportu, nie był wstanie wyjść poza banały i ogólniki.</p>
<p>FIFA i UEFA postawiły sprawę na ostrzu noża, będąc pewne swojej siły i racji, opartych o swoje regulacje prawne. Oczywiście, polska strona natychmiast zaczęła mówić o szantażu. Bezzasadnie. Tu nie chodzi o żaden szantaż, ale o zasady, jakimi te organizacje się kierują, niezależnie, czy się to komuś podoba, czy nie. Dodatkowo dramatycznie psujemy sobie, i tak ostatnio nie najlepsze, relacje z naszym sąsiadem, Ukrainą.</p>
<p>Nie od dziś wiadomo, że Platforma Obywatelska sondażem stoi, sondażem i marketingiem. Cała sprawa rozliczeń i ataku na PZPN wygląda z perspektywy minionych dni na działanie polityczne, skierowane do wyborców. Zamówiono sondaż, jak zostaną odebrane działania mające na celu &#8222;sanację&#8221; PZPN, zlecono opracowanie planu działań &#8211; i ruszono do boju. Okazało się jednak, że nie doceniono przeciwnika, co jest tym bardziej dziwne, że już dwukrotnie PZPN, z jego promotorami okazał się silniejszy od polskich urzędników.</p>
<p>Przeciwnicy PO &#8211; ale nie tylko, bo również po prostu realiści, do których się zaliczam, zwracają uwagę, że działania Drzewieckiego (uzgodnione z &#8222;kochającym piłkę&#8221; Donaldem Tuskiem) mogą mieć, poza chęcią podbicia bębenka sondażowego, trzy przyczyny;</p>
<p>Przykrycie sprawy polskich stoczni, lub chęć rezygnacji, po awanturze, z organizacji EURO 2012. Trzecią przyczyną jest chęć obsadzenia w związku swoich nominantów.</p>
<p>I przykro mi to stwierdzić, ale jakoś nie przekonuje mnie banał o bezkompromisowej chęci oczyszczenia moralnego polskiej piłki. Jak również chęć walki z korupcją. Od tego są organy prawa i aparatu ścigania, policja, ABW, prokuratura i sądy.</p>
<p>Każde mieszanie się urzędnika państwowego w niezależny związek sportowy jest odczytywane jako działania polityczne. I również tak to wygląda w przypadku PZPN i pana Drzewieckiego.</p>
<p>Piłeczka jest po stronie Drzewieckiego i Donalda Tuska, termin ultimatum to godzina 12.00, poniedziałek 6 października. Są trzy opcje;</p>
<p style="padding-left:30px;">- Zawłocki, na wniosek ministra Drzewieckiego, jest odwołany przez Trybunał Arbitrażowy z funkcji komisarza w PZPN &#8211; pan Mirosław składa dymisję.<br />
- zostajemy ze stanem obecnym, czyli Drzewiecki i Tusk tak na prawdę pozostawiają decyzję, co do miejsca polskiej piłki i sprawy organizacji EURO 2012 w rękach Blattera i Platiniego<br />
- Drzewiecki i Tusk próbują przekonać wyżej wymienionych szefów związków piłkarskich do polskich racji &#8211; ale na to jest już za późno.</p>
<p>Mogą być oczywiście mutacje, szczególnie pierwszej możliwości, że Trybunał Arbitrażowy (poproszony po cichu przez Drzewieckiego) sam wycofa Zawłockiego.</p>
<p>Niezależnie od tego, jak się to skończy &#8211; Mirosław Drzewiecki i Donald Tusk tą grę rozegrali źle &#8211; i wygląda to na przegrane spotkanie.</p>
<p>Jak zwykle, od czasów Kazimierza Deyny &#8211; polska piłka nie ma środkowego rozgrywającego na odpowiednim poziomie. Są tylko jeźdźcy bez głowy.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/10/05/pilkarski-kartel-i-amatorzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drzewiecki &#8211; &quot;grabarz polskiej piłki&quot;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/10/01/drzewiecki-grabarz-polskiej-pilki/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/10/01/drzewiecki-grabarz-polskiej-pilki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Oct 2008 19:55:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1873</guid>
		<description><![CDATA[Twoim celem musi być zdobycie wszystkiego bez zniszczenia czegokolwiek Sun Tzu To co się dziej wokół PZPN nie warte by było właściwie pióra, jak zresztą cała krajowa piłka nożna, gdyby nie to, co wyczynia minister sportu, Mirosław Drzewiecki. Jest dla każdego obserwatora życia &#8222;sportowego&#8221; jasne, że centrala tego związku jest &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/10/01/drzewiecki-grabarz-polskiej-pilki/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p style="padding-left:420px;">
<p style="padding-left:420px;"><em>Twoim celem musi być zdobycie wszystkiego bez zniszczenia czegokolwiek</em></p>
<p style="padding-left:600px;"><strong><em> Sun Tzu</em></strong></p>
<p>To co się dziej wokół PZPN nie warte by było właściwie pióra, jak zresztą cała krajowa piłka nożna, gdyby nie to, co wyczynia minister sportu, Mirosław Drzewiecki.</p>
<p>Jest dla każdego obserwatora życia &#8222;sportowego&#8221; jasne, że centrala tego związku jest zarządzana w sposób niezgodny z prawem, a przynajmniej z własnym statutem(co pokazała kontrola, która MSiT przeprowadziło), jest również jasne, że zarząd kierowany przez Michała Listkiewicza, jest świadomy tego, że kieruje strukturą mafijną. I oczywiste jest również to, że tę mafię trzeba rozbić.</p>
<p>Drzewiecki zaczął wojnę bez przygotowania, bez sensu, i w złym momencie. Tak jak Saakaszwili rozpoczął ostrzał Osetii Południowej w przededniu rozpoczęcia IO, myśląc, że nikt tego nie zauważy, tak Drzewiecki sądził, że zrobienie ruchu z wprowadzeniem komisarza, tuż po decyzji UEFA o utrzymaniu Mistrzostw Europy przez Polskę i Ukrainę, jest decyzją sprytną. Zasłaniając się wyrokiem Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, przy PKOL, sądził, że zostanie to odebrane jako decyzja nie jego, lecz &#8222;niezależnego ciała&#8221; arbitrażu sportowego. Dziś zresztą próbuje się odciąć od sprawy, wskazując na TA, sam umywając ręce.<br />
Związki sportowe są samodzielne, autonomiczne, ale oczywiście nie mogą być ponad prawem. Dlatego zarówno FIFA, jak UEFA nie mogą ingerować w decyzje polskich instancji prawa. Tylko, że jest druga strona medalu. Tą stroną jest to, że obie te międzynarodowe instytucje mają prawa zarówno do rozgrywek pucharów piłkarskich, jak i do Mistrzostw Europy. I w każdym momencie panowie Platini i Blatter mogą ze swoich uprawnień skorzystać &#8211; zawieszając naszą reprezentację i drużyny klubowe  i zabierając nam &#8211; i nic nie winnym Ukraińcom  &#8211; organizację EURO 2012.</p>
<p><span id="more-1873"></span></p>
<p>Dziś już wiadomo &#8211; obie międzynarodowe organizacje skorzystają z prawa, jakie same ustanowiły. Prawa korporacji sportowo &#8211; biznesowych, dla których liczy się sukces, pieniądze. Drzewiecki może wymachiwać im przed nosem wynikami kontroli &#8211; oni wiedzą swoje &#8211; Michał Listkiewicz jest wybranym demokratycznie (sic!) szefem związku, i dopóki nikt go nie odwołał &#8211; to on jest partnerem do rozmów.</p>
<p>Drzewiecki zrobił błąd kolosalny. Szereg błędów, które wskazują albo na ignorancję albo na działanie polityczne, pod zamówienie, co zarzuca jemu i rządowi opozycja.<br />
Po pierwsze, jeżeli rzeczywiście by chciał rozpocząć krucjatę oczyszczającą polski sport &#8211; to powinien procedury przećwiczyć na innym, mniej medialnie wrażliwym związku &#8211; choćby na związku szermierczym, czy pływackim, w których też nie jest czysto i transparentne.<br />
Po drugie &#8211; przynajmniej na razie, nie widać, planu B, ani w ogóle innego planu, na wypadek reakcji związków międzynarodowych. Ultimatum, jakie dziś zostało przedstawione przez Blattera i Platiniego, nie daje pola manewru. Albo wróci status quo z piątku, 26 września &#8211; albo polska reprezentacja odda dwa mecze, z Czechami i Słowacją walkowerem. I to będzie pierwszy punkt kary. Drugim będzie zawieszenie związku, a dalej &#8211; wiadomo, decyzja o przekazaniu EURO 2012 innemu krajowi. Włosi się ślinią już od dawna, a dziś również Szkoci wyrazili zainteresowanie.</p>
<p>Kluczem w całej sprawie jest Michał Listkiewicz. Jest dla mnie absolutnie niezrozumiałą sprawą, jak jest to możliwe, że z ponad 110 osób objętych dochodzeniem prokuratorskim,  w sprawach korupcyjnych, na wszystkich szczeblach rozgrywek,  nikt nie wskazał prezesa PZPN, jako człowieka uwikłanego w machloje. Sprawa wiceprezesa zarządu, Eugeniusza Kolatora, który zatrzymany, przesłuchany, po przyznaniu się do winy wraca do pracy &#8211; jest przykładem bezradności państwa. I bezkarności Listkiewicza.</p>
<p>Drzewiecki zaprzyjaźnił się z Listkiewiczem, wychwalał nawet jego pracę. To jest niedopuszczalne w sytuacji, kiedy jednocześnie prowadzi się działania kontrolne wobec związku. Nie można chodzić na kawkę z kimś, kogo się jednocześnie chce wysadzić z siodła &#8211; na pewno nie może tego robić urzędnik państwowy.</p>
<p>Minister Drzewiecki ma dwie drogi &#8211; albo szybko znajdzie coś na Listkiewicza i zmusi go do odejścia albo musi się wycofać. I tak zresztą wycofać się musi, każąc wyjść  dzisiejsze pismo nie daje żadnego pola manewru.<br />
Jeżeli tego nie zrobi i pogrzebie polsko &#8211; ukraińskie mistrzostwa &#8211; to nie darują mu tego kibice, czyli wyborcy, i nie daruje mu tego&#8230; Donald Tusk. A dodatkowo, jeżeli lud zostanie pozbawiony swoich plebejskich igrzysk &#8211; to zostanie jego wrogiem&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/10/01/drzewiecki-grabarz-polskiej-pilki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kołtuny w szalikach, czyli polactwo</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/06/14/koltuny-w-szalikach-czyli-polactwo/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/06/14/koltuny-w-szalikach-czyli-polactwo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Jun 2008 13:18:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1553</guid>
		<description><![CDATA[Sam jestem kibicem. Okazjonalnym coraz bardziej, ale jednak kibicem. Kibicuję zawsze lepszym, czasem Polakom. Nie traktuję kibicowania jako przeżycia duchowego, z odniesieniami kulturowymi i socjologicznymi, choć z racji młodzieńczych zainteresowań mitologią, czytałem &#8222;Dysk olimpijski&#8221; Parandowskiego, a i rzeczy Platona na temat sportu nie są mi obce. O fair play słyszałem &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/06/14/koltuny-w-szalikach-czyli-polactwo/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Sam jestem kibicem. Okazjonalnym coraz bardziej, ale jednak kibicem. Kibicuję zawsze lepszym, czasem Polakom. Nie traktuję kibicowania jako przeżycia duchowego, z odniesieniami kulturowymi i socjologicznymi, choć z racji młodzieńczych zainteresowań mitologią, czytałem &#8222;Dysk olimpijski&#8221; Parandowskiego, a i rzeczy Platona na temat sportu nie są mi obce. O fair play słyszałem i wiem, że powinno się to odnosić do wszystkiego, co ze sportem jest związane. Do kibiców też.</p>
<p>Mecz znany, Polska &#8211; Austria oglądałem, spokojnie, bo polska piłka nożna skończyła się dla mnie już dość dawno, dokładnie w szatni, w roku 1986, kiedy Boniek powiedział, że Polacy długo będą tęsknili do sukcesów, które były jego i jego kolegów autorstwa. Sprawdziło się w całej rozciągłości.<br />
Oglądałem ten mecz spokojnie z tego też powodu, że w oczach miałem mecz Chorwatów z Niemcami, i jestem przekonany, że Polacy szans nie mają żadnych. Jeden piłkarz na poziomie, jedno objawienie in spe &#8211; reszta nędza. Saganowski, który gra ogony w II. ligowym klubie na Wyspach miał być zbawieniem&#8230; Tylko niepoprawni idioci i ci, co z piłki żyją &#8211; mogli mieć wątpliwości i nadzieje. Potem była znana scena z 92 minuty, z sędzią Webbem.</p>
<p><span id="more-1553"></span></p>
<p>No i zaczęło się; Polacy zostali sprzedani przez UEFA. Austriacy kupili mecz, Webb w przerwie dostał łapówkę, Polacy zostali pozbawieni drugiego zwycięstwa pod Wiedniem, jak on mógł.<br />
Nie będę analizował sytuacji &#8211; jest wiadoma &#8211; był faul, był gwizdek, była bramka. Była również bramka strzelona przez Rogera ze spalonego &#8211; ale o tym się pisze i mówi tylko półgębkiem. Ale generalnie &#8211; winny jest sędzia Webb, bo on GWIZDNĄŁ FAUL, i gwizdnął nam zwycięstwo&#8230;<br />
Potem popłynęła fala &#8211; sędzia sprzedajny, łobuz, układ, pojawiły się nawet teorie spiskowe, że to&#8230; Niemcy, nasz odwieczny wróg to zrobił. Nikt nie bierze oczywiście pod uwagę tego, że polska piłka jest po prostu dnem dna, a rozbuchane nadziej, po szczęśliwej wygranej z Portugalią &#8211; są takim samym marzeniem, jak to, że Lech Kaczyński się zmieni i będzie mężem stanu&#8230;</p>
<p>Najgorsze jest to, że fala chamstwa, pomówień, szamba wylała się z prasy, i to nie tylko z tabloidów, bo zdarzyło się mi się przeczytać także  wprost ordynarny artykuł jakiejś panienki w &#8222;Gazecie Wyborczej&#8221;. Doszlusowali do niego również byli piłkarze (o dziwo &#8211; najbardziej powściągliwy był największy palant &#8211; Jan Tomaszewski) &#8211; i niestety &#8211; ludzie z innych dziedzin. Słowa &#8222;Jako polski kibic, chciałem zabić&#8221; Donalda Tuska są poniżej jakiekolwiek poziomu.<br />
Efekt tej nagonki, tej polskiej kultury, znamy. Pogróżki, telefony do sędziego i jego rodziny, internet zalany obrzydliwymi tekstami, rysunkami i fotomontażami. Na portalach, które do tej pory cięły rzeczy wulgarne i chamskie &#8211; teraz królują wpisy i komentarze, które natychmiast po zgłoszeniu powinny zainteresować prokuraturę.Polactwo pokazało swoje prawdziwe oblicze &#8211; od góry &#8211; do dołów.</p>
<p>Ten wybuch ma swoje wytłumaczenie, oczywiście. To jest polska mieszanina poczucia niskiej wartości z zawsze dominującym poczuciem misji i krzywd, jakie nam cały świat czyni. Nasze wielkie wartości (jakby ktoś nie pamiętał &#8211; Bóg, Honor, Ojczyzna) &#8211; w zderzeniu z brutalnymi prawami, gdzie silniejszy, sprawniejszy i lepiej zmotywowany ma zawsze rację &#8211; przegrywają. To poczucie &#8222;wyjątkowości&#8221; w zderzeniu z rzeczywistością &#8211; będzie zawsze przegrywać.<br />
Czego teraz &#8222;polski patriota&#8221; oczekuje? Oczywiście &#8211; moralnego zwycięstwa. Czyli wygranej z Chorwacją.<br />
Dziś usłyszałem, że Chorwaci zagrają bez pięciu podstawowych zawodników, z przyczyn kartek i jednej kontuzji, w tym nie będzie Ivicy Olica.</p>
<p>Nie zdarzyło mi się do tej pory nigdy kibicować przeciwko Polakom.<br />
Cała ta sytuacja pozbawiła mnie jakiejkolwiek przyjemności oglądania &#8211; nie gra Polaków, ale właśnie to, co po tym zrobiono. Czuję się, jako po złapaniu Bena Johnsona na dopingu w Seulu. Jak by dziecku zabrano cukierek&#8230;</p>
<p>Nie będę się martwił zwycięstwem Chorwatów.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/06/14/koltuny-w-szalikach-czyli-polactwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Janusz Filipiak – ofiara układów?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/04/14/janusz-filipiak-%e2%80%93-ofiara-ukladow/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/04/14/janusz-filipiak-%e2%80%93-ofiara-ukladow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 09:07:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1457</guid>
		<description><![CDATA[Polskim sportem interesuję się umiarkowanie, krajowym – praktycznie w ogóle. Nie widzę powodów, aby oglądać ersatz, jeżeli mam dostęp do NBA, to nie widzę powodu oglądania polskiej ligi, jak mam Ligę Mistrzów – to nie pochylam się nad Orange Ekstraklasą. Kubica, Radwańska, kiedyś Małysz, pływacy&#8230; ci co się liczą – &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/04/14/janusz-filipiak-%e2%80%93-ofiara-ukladow/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Polskim sportem interesuję się umiarkowanie, krajowym – praktycznie w ogóle. Nie widzę powodów, aby oglądać ersatz, jeżeli mam dostęp do NBA, to nie widzę powodu oglądania polskiej ligi, jak mam Ligę Mistrzów – to nie pochylam się nad Orange Ekstraklasą. Kubica, Radwańska, kiedyś Małysz, pływacy&#8230; ci co się liczą – i proszę zauważyć – ci, którzy mają charakter. Reszta to, mówiąc oldskulowo  &#8211; syf i pięć metrów mułu.</p>
<p>Dlatego temat PZPN mnie w ogóle nie interesuje, polska piłka tym bardziej, to czy Listkiewicz odejdzie ani mnie ziębi, ani grzeje  – a na Legię pójdę znów, jak będzie miała nowy stadion i zakwalifikuje się do LM. Gorzej jest ze sprawą EURO 2012, bo to temat prestiżu Polski. Tym tematem zajmiemy się za czas jakiś.</p>
<p>Angażowanie się poważnych ludzi w polską piłkę jest działaniem karkołomnym. Przekonuje się o tym każdego dnia śmiertelnie w niej zakochany szef „Groclinu”, Zbigniew Drzymała, ostro po uszach dostają udziałowcy ITI &#8211; Wejchert i Walter, swój wizerunek popsuł Klicki, sponsor kieleckiej „Korony”. Działalność w piłce przynosi określone profity w dziedzinie reklamy i PR. Nie przekłada się to jednak na wymierne korzyści finansowe. O mogłoby, bo według badań firmy Deloitte, potencjał polskiej ligi piłkarskiej jest oceniany na ponad 800 mln euro&#8230; a przychody w roku ubiegłym wyniosły niespełna 50 mln&#8230;</p>
<p>To, co się stało w sobotę, wykracza już poza zagadnienia działalności sponsorskiej w sporcie – wkracza w rewiry polityki.</p>
<p><span id="more-1457"></span></p>
<p>W sobotę w godzinach popołudniowych, na lotnisku w Krakowie zatrzymany został przez policję Profesor Janusz Filipiak. Zatrzymany, zakuty w kajdanki, zawieziony na policję, gdzie spędził ponad 10 godzin – do 3 nad ranem w niedzielę, zanim podjęto z nim czynność przesłuchania. O 6 go wypuszczono.</p>
<p>Filipiak to nie działacz sportowy w klubowej marynareczce ze złotym guzikami i półkilogramowym zegarkiem na ręce, z pomadą na włosach i lepkimi rękami – lecz poważny naukowiec, biznesmen, twórca potęgi jednej z najlepszych i znanych firm informatycznych, nie tylko w Polsce &#8211; „ComArch-u”. I właśnie dodatkowo lokalny patriota, który odbudował klub piłkarski „Cracovia”.</p>
<p>Zatrzymano go w związku e sprawą byłego piłkarza tej drużyny, Pawła Drumlaka. Miało pójść o sprawę  podrobienia dokumentu, działania na szkodę wierzyciela i przestępstwa karno &#8211; skarbowego. Czyli coś w rodzaju prawa pracy. Tym bardziej, że jednym z zarzutów było to, że ponoć na dokumentach znaleziono podrobione podpisy Filipiaka – więc to nie on je raczej podrabiał, a policjanci byli w posiadaniu dokumentów grafologicznych, że jednak umowa z Drumlakiem została faktycznie przez niego podpisana.</p>
<p>Zatrzymanie ma jeszcze dwa inne, dziwne aspekty. Otóż wypowiadał się na jego temat minister sprawiedliwości, Ćwiąkalski, oraz że same zatrzymanie miało miejsce tuż przed Zjazdem PZPN, poświęconym korupcji. Oficjalnie jednak ogłoszono, że sprawa ta nie ma nic wspólnego z wątkiem korupcyjnym w polskiej piłce nożnej.</p>
<p>Pytań jest wiele, jak zwykle w takich sprawach. Nie rozwiewa go oświadczenie samego Filipiaka.</p>
<p>Dlaczego zatrzymano człowieka w sprawie, o której jest wiadomo od kilku miesięcy? Dlaczego zatrzymano go w stylu białoruskim, albo IV RP, jeżeli można to było załatwić zupełnie inaczej. Jeżeli nawet chciano zrobić to znienacka – to też można dokonać tego dużo dyskretniej.</p>
<p>Oznaczać to może, że ma to wymiar albo polityczny – choć poglądów Filipiaka nie znam – albo środowiskowy. I w jednym i w drugim przypadku oznacza to, że prokuratura krakowska JEST STRONĄ w sprawie, w której powinna być bezstronna. Zatrzymanie Filipiaka może być akcją przeprowadzoną przeciwko Ćwiąkalskiemu, aby pokazać, że za jego kadencji też służby wymiaru sprawiedliwości działają na zamówienie, mogła to być też umówiona akcja jakiś miejscowych kacyków, którym Filipiak, znany z niewyparzonego języka, nastąpił na odcisk. Wykorzystali więc skumplowanego z nimi prokuratora do działań „nękających” przeciwnika.</p>
<p>Oczywiście – nie można wykluczyć też jakiegoś wątku politycznego, że Filipiak komuś z PO się naraził. Pisze się też, że może coś ze sprawą ma prezydent Krakowa, z SLD, Jacek Majchrowski. Wszystko jest możliwe.</p>
<p>Teraz jednak z tej sprawy już nie musi się tłumaczyć Janusz Filipiak – chciałbym poznać opinię ministra Ćwiąkalskiego. Zatrzymanie i sposób potraktowania kogoś takiego, jak szef „ComArchu”, w takie sprawie – wymaga wyjaśnień.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/04/14/janusz-filipiak-%e2%80%93-ofiara-ukladow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Euro a interes narodowy</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/04/19/euro-a-interes-narodowy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/04/19/euro-a-interes-narodowy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Apr 2007 09:03:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/04/19/euro-a-interes-narodowy/</guid>
		<description><![CDATA[Pewien pseudo prawicowy oszołom, na mój wpis w Salonie24, na temat Euro’2012 i roli jaką odegrał w zdobyciu tej nominacji Michał Listkiewicz, stwierdził, że na pewno zwycięstwo Polski mnie zmartwiło. Wzbudziło to moją wściekłość, co nie jest częste, ale nie lubię chamstwa (i muzyki kościelnej), kazało mi to jednak zastanowić &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/04/19/euro-a-interes-narodowy/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<p>Pewien pseudo prawicowy oszołom, na mój wpis w Salonie24, na temat Euro’2012 i roli jaką odegrał w zdobyciu tej nominacji Michał Listkiewicz, stwierdził, że na pewno zwycięstwo Polski mnie zmartwiło.<br />
Wzbudziło to moją wściekłość, co nie jest częste, ale nie lubię chamstwa (i muzyki kościelnej),  kazało mi to jednak  zastanowić się nad sprawą, czy i jak to Euro Polaków zmotywuje do lepszej pracy – i co za tym idzie – jedności społecznej i obywatelskiej. Nie mówię o patriotyzmie – bo ten, ma różne konotacje, szczególnie teraz, kiedy wykorzystywany jest ideologicznie.</p>
<p><span id="more-797"></span></p>
<p>Polska ma niepowtarzalną szansę, porównywalną (oczywiście, przy zachowaniu proporcji) do roku 1989 na przełamanie pewnych podziałów i zjednoczenie nie w walce przeciw czemuś, ale za czymś – i z kimś.<br />
Bo współpraca z naszym partnerem w Euro, Ukrainą, w organizacji mistrzostw, jest szalenie ważna. To dwa światy, już, kiedy jesteśmy w UE, a poza tym, pamiętajmy – mamy do wyjaśnienia sobie pewne zaszłości historyczne. I mam tą nadzieję – że ich nie będziemy wyjaśniać przy tej okazji&#8230;</p>
<p>Czeka Polskę praca od podstaw i cholernie ciężka zmiana mentalności, planowanie długofalowe i zintegrowanie wieloplatfomowe. To nie konkurs na Wielkiej Krokwi (gdzie nota bene, do tej pory nie zrobiono porządku z trasą Kraków – Zakopane&#8230;) lecz impreza, trzecia po IO i Mistrzostwach Świata.</p>
<p>Ale ja wierzę, że Polacy, jako naród, bez żadnych konotacji politycznych i światopoglądowych – dadzą sobie radę&#8230;bo to jest właśnie ten moment, kiedy konstrukcja myślowa pod pojęciem „interes narodowy” Polaków – może zaistnieć w pełnej krasie.</p>
<p>Kilka miesięcy temu pisałem;</p>
<blockquote><p>Pojęcie „naród” to wygodna konstrukcja myślowa, doktrynerska , służąca politycznym grupom interesu do kierowania państwem czyli milionami obywateli. Główną korzyść z hasła „interesu narodowego” odnoszą właśnie te grupy nacisku, grupy interesu czy grupy aktualnie trzymająca władzę. Interes narodowy, to ich interes, interes prywatny tej grupy.. Gdyby nawet powyższe ugrupowania partyjne chciały działać uczciwie w interesie wszystkich obywateli, to po pierwsze nie potrafią zdefiniować, co tym interesem jest naprawdę, a co nie jest, po drugie , interesy poszczególnych przedstawicieli narodu są ze sobą sprzeczne, a najważniejsze jest to – że a trakcie sprawowania władzy – interes społeczny zlewa się z interesem własnej partii ugrupowania – jednostki nawet..</p>
<p>I co dalej idzie, szermowanie hasłem interesu narodowego, powiązanego z patriotyzmem jako kryterium decydującym o rozwoju ekonomicznym Polski , jest właśnie nadużyciem, jest nie patriotyczne, szkodzi ekonomii, gospodarce kraju a w konsekwencji szkodzi wszystkim obywatelom.</p></blockquote>
<p>A więc – występowałem przeciwko pojęciu „interes narodowy”, jako pewnej konstrukcji ideologicznej. Ale w kontekście partii, grup nacisku, grup interesów.</p>
<p>Tu jednak jest sytuacja wyjątkowa – tu mamy sprawę, która powinna być właśnie odideologizowanym pojęciem dobra wspólnego. I jeżeli nie będziemy, jako Polacy, szukali tego co nas dzieli w tej sprawie, lecz łączy – wygramy.</p>
<p>Jestem dziwnie spokojny, że te mistrzostwa będą naszym, wspólnym z Ukrainą – sukcesem.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/04/19/euro-a-interes-narodowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielki sukces Michała Listkiewicza</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/04/18/wielki-sukces-michala-listkiewicza/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/04/18/wielki-sukces-michala-listkiewicza/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Apr 2007 12:09:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/04/18/wielki-sukces-michala-listkiewicza/</guid>
		<description><![CDATA[  Też się cieszę, bo wiadomo&#8230; impreza, stadiony, drogi, autostrady, pieniądze, splendor&#8230; fajnie, bo jestem kibicem, umiarkowanym, ale zawsze&#8230; Ale zastanawiam się, jak obecni włodarze polskiej ziemi zrobią, aby przekuć to na swój polityczno-medialny sukces? Bo to przecież ten „komuch” Listkiewicz był zaczynem starań o organizacje Euro’ 2012, a decyzja &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/04/18/wielki-sukces-michala-listkiewicza/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> <img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<p>Też się cieszę, bo wiadomo&#8230; impreza, stadiony, drogi, autostrady, pieniądze, splendor&#8230; fajnie, bo jestem kibicem, umiarkowanym, ale zawsze&#8230;</p>
<p>Ale zastanawiam się, jak obecni włodarze polskiej ziemi zrobią, aby przekuć to na swój polityczno-medialny sukces?</p>
<p>Bo to przecież ten „komuch” Listkiewicz był zaczynem starań o organizacje Euro’ 2012, a decyzja rządowa o wsparciu tego projektu zapadła w rządzie Marka Belki. I nie czarujmy się – jak donoszą publikatory – Blatter, szef FIFA za nami optował, co miało zapewne znaczenie kluczowe&#8230;</p>
<p>Gdyby nie kontakty Listkiewicza z Blatterem (i Bońka z Platinim) to byśmy gryźli teraz kłykcie z wściekłości&#8230;</p>
<p>Nie jestem jego zwolennikiem, ale ciekawi mnie, jak ONI to zrobią, żeby tego wstrętnego „komucha” zamieść pod dywan&#8230; i ogłosić – że MY, LUD IV RP&#8230;</p>
<p>E, nie będę sobie tekstu psuł&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/04/18/wielki-sukces-michala-listkiewicza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

