<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - zwykłe pisanie &#187; Ukraina</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/category/ukraina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 14:30:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Prezydentura środka</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/02/27/prezydentura-srodka/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/02/27/prezydentura-srodka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Feb 2010 17:33:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3710</guid>
		<description><![CDATA[Wiktor Janukowycz został oficjalnie prezydentem Ukrainy. Na jego inaugurację do Kijowa przejechało ponad 100 przedstawicieli z całego Świata, ale nie było tego najbardziej oczekiwanego, czyli prezydenta Rosji, Dmitrija Miedwiediewa. Administrację Kremla reprezentował polityk średniego szczebla, co jak na zaszłości historyczne między tymi państwami, jest ważnym sygnałem. Tylko, że różnie jest on odczytywany. Jedni komentatorzy twierdzą, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img297.imageshack.us/img297/4908/globus6qg.jpg" alt="" width="60" height="60" /></p>
<p>Wiktor Janukowycz został oficjalnie prezydentem Ukrainy. Na jego inaugurację do Kijowa przejechało ponad 100 przedstawicieli z całego Świata, ale nie było tego najbardziej oczekiwanego, czyli prezydenta Rosji, Dmitrija Miedwiediewa. Administrację Kremla reprezentował polityk średniego szczebla, co jak na zaszłości historyczne między tymi państwami, jest ważnym sygnałem. Tylko, że różnie jest on odczytywany. Jedni komentatorzy twierdzą, że jest to sygnał dla Ukrainy, ale i dla innych państw regionu, że Moskwa traktuje Janukowycza jak swego wasala, inni twierdzą, że jest to z kolei świadectwo tego, że Ukraina wychodzi ze sfery wpływów Rosji. Jak będzie naprawdę, okaże się w grudniu tego roku, kiedy znów będzie dyskutowana sprawa cen za gaz i jego przesył do Europy przez terytorium Ukrainy.</p>
<p>Nie sprawy stricte polityczne, nie polityka zagraniczna będą dla Janukowycza i dla przyszłości Ukrainy najważniejsze w najbliższych miesiącach i latach. Przez pięć lat, od czasu &#8222;Pomarańczowej Rewolucji&#8221; usiłowano Ukrainie z zewnątrz narzucić polityczną narrację, że najważniejszą sprawą dla kraju i Ukraińców jest to, aby stała się ona członkiem NATO i Unii Europejskiej, właśnie w takiej kolejności. Geostrategiczne i geopolityczne pomysły najbliższego sąsiada Ukrainy z zachodu, czyli Polski, były wmawiane rządzącym &#8222;pomarańczowym&#8221;, jako główny, zbawczy cel dla państwa i społeczeństwa ukraińskiego. Zostało to nałożone na wielowarstwowy konflikt pomiędzy poszczególnymi siłami politycznymi w obozie demokratycznym, jak również na relacje z &#8222;niebieskimi&#8221;, czyli Partią Regionów Wiktora Janukowycza. Rezultaty takiej polityki są takie, że Ukraina, zarówno jej obecna elita polityczna, jak i społeczeństwo nie widzi żadnych korzyści wejścia w struktury polityczne NATO, a co do Unii Europejskiej &#8211; rządy Julii Tymoszenko nie posunęły państwa ani o krok od strony prawnej, ekonomicznej i organizacyjnej ku strukturom unijnym.</p>
<p><span id="more-3710"></span>Podstawowym problemem pierwszego okresu prezydentury będzie utrzymanie jedności państwa i stabilizacja, zarówno polityczna, ale przede wszystkim ekonomiczna. Ostatnie pięć lat politycznych kłótni, kryzysów parlamentarnych, zmian koalicji politycznych i rządów, spowodowało, że polaryzacja społeczeństwa i jego podziała na wschód i zachód jest faktem. Juszczenko musi doprowadzić do sytuacji, aby jedność narodowa Ukraińców została odbudowana. A nie jest ona oparta wbrew temu, co tak akcentował poprzednik Janukowycza, Wiktor Juszczenko, na akcentowaniu nacjonalizmu ukraińskiego, lecz na odbudowie wspólnoty terytorialnej. Jeden z pierwszych pomysłów nowego prezydenta, uczynienie języka rosyjskiego z powrotem językiem urzędowym państwa, nie jest żadnym ukłonem wobec Rosji, ani zadośćuczynieniem wyborczych obietnic, ale krokiem ku temu, aby mieszkańcy wschodniej Ukrainy poczuli, że ich odrębność będzie uznana.</p>
<p>Oczywiście największy problem to stan gospodarki, reformy administracji państwa, jak również podjęcie wysiłku reorganizacji prawa &#8211; i przygotowanie Ukrainy do wejście do UE. Janukowycz jest czasem oskarżany o to, że jest wytworem i zakładnikiem oligarchów przemysłowych, ale to właśnie oni są grupą, która widzi największe korzyści z rozwoju współpracy ze strukturami Unii Europejskiej. I wbrew pozorom, Janukowycz szybciej i sprawniej przeprowadzi proces dostosowywania państwa do wejścia do UE, niż jego poprzednicy. Ale aby tego dokonać, musi również dokonać restrukturyzacji władzy. Jestem przekonany, że Janukowycz będzie dążył do umocnienie i rozszerzenia władzy wykonawczej urzędu prezydenckiego.</p>
<p>Polska patrzyła na Ukrainę przez ostanie lata z góry. To my jesteśmy w UE i NATO, to my jesteśmy demokratami. Traktowaliśmy Ukrainę jako młodszego brata, a do tego tak zwana polityka wschodnia, realizowana siłami środowiska Lecha Kaczyńskiego miała naszego sąsiada wciągnąć w orbitę wpływów zjednoczonej Europy &#8211; i oczywiście, odepchnąć ją od Rosji. Taka polityka funkcjonalna, gdzie Ukraina była traktowana instrumentalnie. I to nie zostanie nam zapomniane, jak również to, że przez wszystkie te lata nie nawiązaliśmy ze środowiskiem Janukowycza żadnych relacji. Polska przestanie być powiernikiem Ukrainy w Europie, Janukowycz zna drogę do Brukseli, a poza tym Polacy poza werbalne deklaracje w stosunkach z Ukraińcami nie wyszli. Interesy na Ukrainie robią na przykład Niemcy, czy Włosi. I integracja z Unią Europejską będzie się odbywała ponad naszymi głowami.</p>
<p>Wydaje się, że jeżeli Wiktorowi Janukowyczowi uda się z balansować polityczne działania, zapewnić niezależność od wpływów rosyjskich, przy jednoczesnym odbudowaniu gospodarki, to Ukrainę czeka sukces. Nie zapomnijmy, że to kraj dwukrotnie większy niż Polska, mający wielki potencjał. Tylko, czy Polska potrafi ten potencjał wykorzystać?</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Felieton opublikowany na portalu<a href="http://www.wprost.pl/ar/188264/Prezydentura-srodka/" target="_blank"> Wprost.pl</a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/02/27/prezydentura-srodka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Janukowycz prezydentem</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/02/08/janukowycz-prezydentem/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/02/08/janukowycz-prezydentem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 17:03:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3635</guid>
		<description><![CDATA[Powiedzenie, że wróg twojego wroga jest twoim przyjacielem, w dwójnasób sprawdziło się na Ukrainie, w czasie przed, i w trakcie wyborów prezydenckich. Dwójka najpoważniejszych konkurentów politycznych nowego ukraińskiego prezydenta, Wiktora Janukowycza, reprezentanci &#8222;pomarańczowych&#8221;, Julia Tymoszenko i Wiktor Juszczenko, to śmiertelni wrogowie. I patrząc na wynik wyborczy, gdzie Janukowycz zebrał tylko niewiele więcej głosów niż konkurentka, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img297.imageshack.us/img297/4908/globus6qg.jpg" alt="" width="60" height="60" /></p>
<p>Powiedzenie, że wróg twojego wroga jest twoim przyjacielem, w dwójnasób sprawdziło się na Ukrainie, w czasie przed, i w trakcie wyborów prezydenckich. Dwójka najpoważniejszych konkurentów politycznych nowego ukraińskiego prezydenta, Wiktora Janukowycza, reprezentanci &#8222;pomarańczowych&#8221;, Julia Tymoszenko i Wiktor Juszczenko, to śmiertelni wrogowie. I patrząc na wynik wyborczy, gdzie Janukowycz zebrał tylko niewiele więcej głosów niż konkurentka, nasuwa się taka myśl, że gdyby Juszczenko wzniósł się ponad urazy i poparł przed drugą turą swoją byłą polityczną partnerkę, to być może wynik byłby odwrotny&#8230; Cóż, nikt nie robił Janukowyczowi lepszej kampanii, niż jego przeciwnicy polityczni.</p>
<p>Janukowycz wygrał, wygrała jednak też ukraińska demokracja. Obserwatorzy z Unii Europejskiej jednoznacznie stwierdzają, że nie było większych nieprawidłowości w procesie wyborczym, standardy demokratyczne zostały utrzymane. Nie będzie powtórki Majdanu z 2005 roku, rewolucja pomarańczowa umarła, ale pozostawiła po sobie testament demokracji, którego depozytariuszem stał się Janukowycz. Ten sam człowiek, przeciwko czemu została zawiązana lata temu konfederacja sił demokratycznych Ukrainy. Julia Tymoszenko, pomimo, że ma bardzo mocny mandat społeczny, bo ponad 45% ogółu głosujących w II turze wyborów (przy dobrej, ponad 60% frekwencji), nie ma jednak żadnego prawa do negacji wyników wyborów. To teraz ona stałaby się siewcą niepokoju i anarchii. Bardzo niebezpiecznej anarchii, ze względu na sytuację wewnętrzną kraju, także ekonomiczną.</p>
<p><span id="more-3635"></span>Polskie media wmawiały nam, że Wiktor Janukowycz to polityki prorosyjski. To dość płytka diagnoza. Trudno w wypowiedziach nowego prezydenta doszukiwać się wyjątkowego rosyjskiego serwilizmu, a i Kreml nie pokazywał tym razem palcem, na kogo stawia. Warto pamiętać, że dla kartelu ukraińskich oligarchów, członkiem i powiernikiem którego jest nowy szef państwa, problemem nie jest zagrożenie z Zachodu, lecz to, że jego interesy i wpływy mogą zostać zniwelowane albo nawet przejęte przez Rosję. To rosyjska doktryna totalnej polityki zagranicznej, wykorzystująca także sektor energetyczny, rosyjskie wielkie firmy eksportujące strategiczne surowce energetyczne, jest większym zagrożeniem. Warto pamiętać, że Janukowycz wyraźnie deklaruje prozachodni kierunek polityczny i ekonomiczny Ukrainy, jednocześnie wstrzemięźliwie wypowiadając się o udziale swojego kraju w strukturach NATO.</p>
<p>Co teraz zrobi nowy prezydent? Ma dwie drogi &#8211; zawrzeć konsensus polityczny z Julią Tymoszenko, która jest przecież dalej szefową rządu i stoi na czele dużej partii albo doprowadzić do rozwiązania Rady Najwyższej (parlamentu ukraińskiego) i do przeprowadzenia przedterminowych wyborów, najprawdopodobniej 30 maja, łącznie z wyborami samorządowymi. Ten drugi wariant wydaje się najbardziej prawdopodobny, ponieważ daje mu możliwość przejęcia pełnej odpowiedzialności za państwo &#8211; ale nie daje mu gwarancji tego, że jego ugrupowanie, partia regionów na pewno zdobędzie pełnię władzy. Blog Julii Tymoszenko, partia Juszczenki, Nasza Ukraina i mniejsze ugrupowania mogą próbować zawiązać porozumienie blokujące wybory. Choć wielka koalicja, Janukowycza i Tymoszenko, ze względu na trudną sytuację ekonomiczną i polaryzację społeczeństwa, mogłaby być dla Ukrainy najlepsza.</p>
<p>Jak Polska ma się ustosunkować do sytuacji na Ukrainie, po zakończonych wyborach? Wbrew dość wyświechtanemu poglądowi, że polska polityka wschodnia powinna kierować się testamentem Giedroycia, uważam, że klucze do Rosji nie leżą w Kijowie, lecz na Kremlu, w Moskwie. Tak, wolna, demokratyczna Ukraina, jako partner polityczny i gospodarczy jest nam potrzebna i w naszym interesie jest podsycanie ukraińskich ambicji wejścia do Europy, ale jeszcze ważniejsze jest dla naszego bezpieczeństwa, w wielu wymiarach, aby nasze relacje z Ukrainą nie psuły naszych kontaktów z Rosją. Bo polityka zagraniczna w wymiarze XXI wieku, to pragmatyzm i realizm, a nie resentymenty i fobie. Ukraina przy swoim stanie polityki i gospodarki jeszcze przez kilka, może kilkanaście lat, nie zostanie pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej, a, jak sądzę, nie nastąpi to wcześniej, zanim Rosja nie zwiąże się trwale ze strukturami politycznymi, ekonomicznymi i wojskowymi Europy. Polska powinna mieć za głównych partnerów kraje silne, a Rosja jest i długo jeszcze będzie silniejszym partnerem niż Ukraina. A że z Rosjanami trzeba i można prowadzić konstruktywne rozmowy, pokazują dokonania Komisji ds. Trudnych, której namacalnym efektem jest wspólna wizyta Władimira Putina i Donalda Tusk w Katyniu (być może także Lecha Kaczyńskiego), w kwietniu tego roku.</p>
<p>O klęsce polityki wschodniej Lecha Kaczyńskiego nie warto wspominać. Jej ukraiński element, sojusz z odchodzącym prezydentem Wiktorem Juszczenką jest właśnie zakończył się spektakularną klęską wyborczą i skandalem, czym było z naszego punktu widzenia uhonorowanie przywódcy UPA/OUN, Stepana Bandery.</p>
<p>Ukraina stanie się bardziej racjonalna i przewidywalna. Wiktor Janukowycz, pragmatyczny technokrata, który będzie chciał prowadzić politykę równowagi swojego kraju wobec Rosji i Europy Zachodniej, może być lepszym gwarantem demokracji, niż skłócony obóz pomarańczowej rewolucji.</p>
<p>Azrael</p>
<p><a id="aptureLink_AaRA8bCFVG" style="float: left; padding: 0px 6px;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Viktor%20Yanukovych"><img style="border: 0px none;" title="Viktor Yanukovych" src="http://placeholder.apture.com/ph/360x320_WikipediaArticle/" alt="" width="360px" height="320px" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/02/08/janukowycz-prezydentem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Testament rzucony w błoto</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/01/25/testament-rzucony-w-bloto/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/01/25/testament-rzucony-w-bloto/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 10:15:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3579</guid>
		<description><![CDATA[- Gdzie jest granica politycznej uległości, pragmatyzmu politycznego? Gdzie bieżąca polityka zagraniczna powinna nie zwracać uwagi na polityczne zaszłości? Co to jest polityka gestów historycznych? Wiktor Juszczenko, odchodzący prezydent Ukrainy w trakcie obchodów Dnia Jedności uznał Stepana Banderę narodowym bohaterem Ukrainy. Juszczenko, dla części środowisk politycznych w Polsce główny symbol &#8222;pomarańczowej rewolucji&#8221; i przemian demokratycznych, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>-<img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Gdzie jest granica politycznej uległości, pragmatyzmu politycznego? Gdzie bieżąca polityka zagraniczna powinna nie zwracać uwagi na polityczne zaszłości? Co to jest polityka gestów historycznych?</p>
<p>Wiktor Juszczenko, odchodzący prezydent Ukrainy w trakcie obchodów Dnia Jedności uznał Stepana Banderę narodowym bohaterem Ukrainy. Juszczenko, dla części środowisk politycznych w Polsce główny symbol &#8222;pomarańczowej rewolucji&#8221; i przemian demokratycznych, złożył hołd skrajnemu nacjonaliście ukraińskiemu, a także twórcy OUN/UPA, organizacji nie tylko faszystowskiej, ale również kolaborującej z hitlerowcami.</p>
<p>Organizacja tego przestępcy (skazanego w Polsce międzywojennej na karę śmierci za współudział w zamordowaniu ministra spraw wewnętrznych, Bronisława Pierackiego), kolaboranta hitlerowskiego, jest odpowiedzialna za mordy na ludności polskiej i żydowskiej na kresach wschodnich państwa polskiego. I nie ma tu znaczenia, że w czasie, kiedy bandy ukraińskie, pod dowództwem Romana Szuchewycza dokonywały zbrodni, Bandera był więźniem w niemiecki obozie koncentracyjnym. To właśnie on był twórcą i ideologiem ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, który dokonywał eksterminacji ludności polskiej.</p>
<p>Wielokrotnie słyszałem, że polska polityka wschodnia powinna się kierować zaleceniami Redaktora, Jerzego Giedroycia. Najbardziej popularne jest hasło &#8211; na Wschodzie, w relacjach z Ukrainą realizujemy testament Redaktora. Mam nieodparte wrażenie, że od kilku lat, polska polityka wobec Ukrainy (a także Rosji) nie realizuje żadnego testamentu tego wielkiego Polaka, lecz wykorzystuje to hasło czysto utylitarnie, nie odnosząc się do idei polskiego myśliciela z Maisons-Laffitte. Giedroyc, rozumiejąc i popierając aspiracje ukraińskie do tworzenia własnego państwa, był jak najdalej od nacjonalizmu &#8211; także polskiego. Zarówno, jak i Adolf Bocheński kategorycznie mówili i pisali i Ukrainie jako pełnej demokracji, państwie otwartym. Wolna Ukraina poza tym była dla Giedroycia kluczem do współpracy z Rosją, która uważana była przez niego za naszego głównego partnera. Niestety, dla polskiej polityki zagranicznej, prowadzonej na tym kierunku przez Lecha Kaczyńskiego, wolna Ukraina była traktowana nie jako uzupełnienie naszych relacji z Rosją, lecz jako przeciwwaga do &#8222;rosyjskiego imperializmu&#8221;. W ramach tego &#8222;realizmu&#8221; popierano Juszczenkę, który kokietował stale ukraińskich nacjonalistów. Polacy mieli &#8222;oderwać&#8221; Ukrainę od rosyjskich wpływów, za cenę niepamięci&#8230;</p>
<p><span id="more-3579"></span>Co jakiś czas słyszę opinię, że Polacy powinni się pogodzić z tym, że każdy naród, każde społeczeństwo ma prawo do własnej polityki historycznej i do budowania tożsamości według własnych zasad i własnego osądu historii. Wielce słuszna opinia, w czasach demokracji i prawa do samostanowienia każdego narodu. Jeżeli jednak to realistyczne i pragmatyczne stanowisko, to dlaczego Polacy, polskie władze i Władysław Bartoszewski tak nerwowo, czasem histerycznie reagują na Erikę Steinbach i jej projekt &#8222;Widocznego Znaku&#8221;? Jej działania i jej program upamiętnienia wypędzeń (nie tylko niemieckich) mieści się właśnie w schemacie i prawie do własnego spojrzenia na historię narodu niemieckiego. Z jednej strony atakujemy Steinbach i BdV &#8211; z drugiej strony dopuszczamy, aby utylitarne &#8211; i nierealne &#8211; cele polskiej polityki zagranicznej realizowane był za cenę &#8222;zapomnienia&#8221; o polskich ofiarach na Wschodzie. Ukraińcy nie podjęli z Polakami poważnej rozmowy o zbrodniach UPA. Polacy potrafią walczyć o uznanie przed Kreml  zbrodni w Katyniu, Charkowie, Miednoje za ludobójstwo &#8211; nie potrafią wyartykułować swojego zdania wobec większych i okrutniejszych zbrodni Ukraińców. Tak, Ukraińców, bo zaliczenie Bandery i UPA do panteonu bohaterów narodowych wolnej demokratycznej Ukrainy jest teraz problemem pomiędzy Polską a Ukrainą.</p>
<p>Nasi południowi sąsiedzi, Słowacy, na ludności której UPA również dokonywała zbrodni, zareagowali natychmiast, oficjalnie i ostro, protestując przeciwko honorom czynionym przez Juszczenkę Stepanowi Banderze. Polskie władze, z MSZ na czele, nie zajęło  żadnego oficjalnego stanowiska. Podobnie Kancelaria Prezydenta RP, a przecież to właśnie Lech Kaczyński promował ukraińskiego prezydenta, mieniąc się jego europejskim protektorem i przyjacielem. Zdawkowe, niemal prywatne opinie ministra Handzlika to mniej niż za mało. Oczekiwałbym stanowczych reakcji Radosława Sikorskiego i samego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale raczej nie doczekamy się tego, ponieważ obaj ci politycy są głęboko antyrosyjscy, a to oznacza, że przełkną oni tę nagrodę dla zbrodniarza, hitlerowskiego kolaboranta i ideologa zbrodniczej organizacji, mordującej Polaków.</p>
<p>Kilka miesięcy temu Wiktor Juszczenko otrzymał doktorat honoris causa lubelskiego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Wtedy też protesty organizacji kresowych zostały przez polskie oficjalne gremia przemilczane, a Lech Kaczyński był uczestnikiem uroczystości. Czy było to w imię realizacji testamentu Redaktora &#8211; mam szczere wątpliwości.</p>
<p>Polska polityka wschodnia, pozwalająca wybiórczo i relatywistyczne traktować polskie ofiary XX wieku, to ciemna plama polskiej dyplomacji &#8211; a także polskiej polityki historycznej. Nie wystarczy powtarzać frazesy o realizacji myśli Giedroycia, bo on nie pozwoliłby na bezczeszczenie pamięci 200.000 Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://wprost.pl/ar/185385/Testament-Giedroycia-rzucony-w-bloto/" target="_blank">Wprost.pl</a></strong></em></span></p>
<p><a id="aptureLink_q3UhIidYnv" style="float: left; padding: 0px 6px;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Jerzy%20Giedroyc"><img style="border: 0px none;" title="Jerzy Giedroyc" src="http://placeholder.apture.com/ph/360x320_WikipediaArticle/" alt="" width="360px" height="320px" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/01/25/testament-rzucony-w-bloto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
