Archive for the ‘USA’ Category

Zapiski zza Atlantyku – 11. marca

Posted 11 mar 2010 — by Azrael
Category Polityka, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku

l

„The Hurt Locker”

Film „The Hurt Locker” zdominował Oskary. Nie „Avatar”, ani film o zwalnianiu ludzi, czy o czarnym chłopaku, który dostaje szanse w życiu nie wygrał z filmem o żołnierzach w Iraku. „The Hurt Locker” dostał najwięcej nagród, a Kathryn Bigelow, jako pierwsza kobieta reżyser otrzymała nagrodę Akademii.

Scenariusz do filmu został napisany przez Marka Boala, który przebywał w Iraku i postanowił zrobić film fabularny przypominający dokument. Film jest wstrząsający. Wychodząc z kina po obejrzeniu ma się wrażenie, że ten cały pył po wybuchu oblepia i zostaje, przypominając, że jest to codzienność ludności żyjącej w Iraku, oraz tych, którzy zostali wysłani aby ich bronic i walczyć z terrorystami. Nie jest historia grupy lub jednego żołnierza, jest to raczej historia serii wydarzeń w ich życiu, kiedy to każdego dnia ryzykują życie na ulicach Bagdadu rozbrajając bomby. Żołnierze w Iraku są zestresowani, bez odpowiedniego sprzętu, bez wystarczająco dużej ilości żołnierzy na tak duży teren i przede wszystkim myślący, jak przetrwać kolejny dzień i nie zginąć. Do dzisiaj ulice Iraku wybuchają od zdetonowanych bomb zabijających mieszkańców miasta oraz żołnierzy, którzy odbudowują Irak. Rozbrajanie bomb to niebezpieczna gra, w której można stracić życie w przeciągu sekundy.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 6. marca

Posted 06 mar 2010 — by Azrael
Category Bez kategorii, Polityka, Popaprańcy, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Paranoja


Kiedy to pod koniec XVIII wieku, Amerykanie wreszcie zdenerwowali się, że muszą płacić Brytyjczykom wysokie podatki bez żadnej reprezentacji w Parlamencie, zatopili cały import herbaty z Korony. Wydarzenie zostało nazwane Boston Tea Party i miedzy innymi zapoczątkowało wojnę , dającą koloniom brytyjskim wolność.

Ron Paul, który w 2008 roku startował w wyborach prezydenckich, za czasów Georga W. Busha, zapoczątkował Tea Party Movement jako protest przeciwko polityce George’a W. Busha. Po wybraniu Baracka Obamy na prezydenta, ów ruch nabrał nowego kierunku, powoli odsuwając Rona Paula jako lidera. . Nowi przedstawiciele Tea Party Movement, w przeciwieństwie do Rona Paula, wyznaczyli sobie nowego wroga, którego należy się pozbyć za wszelka cenę, prezydenta Baracka Obamę. Republikanie, którzy uważają się za prawdziwych Amerykanów, nie akceptują prezydenta Obamy z prostych przyczyn – jest czarny. Żaden czarny nie będzie im przecież mówił co i jak maja robić. Napisy na tablicach protestujących oskarżają Obamę o to, że jest nazistą, socjalistą, jak również mordercą. Ron Paul został skrytykowany za to, że nawoływał o ludzkie traktowanie więźniów oskarżonych o terroryzm, oraz zaprzestania tortur. Według niego, tego typu postępowanie ze strony USA było jedną z głównych przyczyn rozwoju radykalizmu islamskiego. Jako konserwatysta, Ron Paul również apelował do odpowiedzialnego podejścia do budżetu państwowego. Republikanie nigdy nie mówią, że to właśnie ciecia w podatkach za czasów Busha, oraz ogromne sumy wydane w Iraku czy Afganistanie, doprowadziły do zadłużenia USA. Ron Paul został oskarżony o miłość to terrorystów i dano mu do zrozumienia, że nie jest już członkiem Tea Party Movement.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 25. stycznia

Posted 25 lut 2010 — by Azrael
Category Etyka, Społeczeństwo, Służby specjalne, USA, Zza Atlantyku, demokracja

To nie były samobójstwa


Dick Cheney otwarcie bez żadnych skrupułów obwinia Prezydenta Obamę o lekceważenie bezpieczeństwa kraju. Ale to właśnie Dick Cheney oraz George W. Bush zlekceważyli raporty na temat potencjalnych ataków na USA, i to właśnie za ich panowania doszło do wydarzeń 9/11.

Cheney oraz Republikanie uważają, że tortury są potrzebne. Upokorzenie, bicie, duszenie oraz pozbawienie jakichkolwiek praw ma za zadanie pokazanie Światu kto ma władzę i kto jest silny. Według nich, USA to potęga, która ma prawo do wszystkiego, a cokolwiek Prezydent Obama zrobi jest złe i zagraża bezpieczeństwo kraju. Sławne Guantanamo, miejsce tortur, śmierci oraz wstydu dla USA jest nadal otwarte. Kiedy Barack Obama objął urząd Prezydenta w Białym Domu, obiecał, że nie tylko zamknie owo wiezienie, ale również przywróci standardy odpowiedniego traktowania więźniów. Opozycja Republikanów, wredne ataki ze strony pro republikańskiej telewizji zastraszającej społeczeństwo, oraz nieudolność samych Demokratów, odsunęły problem zamknięcia więzienia na dalszy plan. Ci, którzy mieli nadzieję, że Guantanamo, które przyniosło wstyd i ukazało USA jako kraj łamiący prawa człowieka, zostanie zamknięte, obawiają się, że obietnica Obamy nie zostanie zrealizowana, a łamanie praw za rządów Busha wpłynie negatywnie na oblicze prezydenta oraz jego administrację.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 18. lutego

Posted 18 lut 2010 — by Azrael
Category Popaprańcy, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku

Jeżeli jesteś gruby, to wyrzucą cię z samolotu


Popularne, oraz tanie linie lotnicze Southwest poprosiły, Kevina Smitha, reżysera filmu „Clerks”, aby opuścił samolot. Powód? Reżyser, z powodu swojej okazalej tuszy nie mieścił się w swoim siedzeniu. Mimo pomocy obsługi samolotu, Smith nie był w stanie zapiać pasów bezpieczeństwa, a spora cześć jego ciała wystawała poza siedzenie przygniatając pasażera siedzącego obok. Kevin Smith, który sam nazywa siebie grubasem i który nie ukrywa, że lubi się obżerać ile się da, zazwyczaj wykupuje dwa siedzenia podczas lotu samolotem, gdyż wie, że w jednym się nie mieści. Owego nieszczęsnego dnia, Smith nie miał wykupionych dwóch miejsc. Smith miał najpierw problem z wciśnięciem się w siedzenie, które było dla niego za małe. W końcu, obsługa, oraz pasażer obok zgodzili się na to, aby podnieść oparcie dzielące dwa siedzenia. Ale kiedy nie można było zapiąć pasów bezpieczeństwa, obsługa samolotu poprosiła reżysera aby poczekał na następny samolot, w którym udostępni mu się dwa siedzenia. Według PR linii lotniczych, duża tusza Smitha, nie mieszcząca się w jednym siedzeniu, stanowiła zagrożenie dla niego samego oraz reszty pasażerów w razie awari samolotu. Oburzony reżyser opuścił samolot. Na swoje stronie internetowej napisał, fakt, że jest gruby, ale nie aż tak gruby, aby musiał opuścić samolot i w żadnym stopniu jego tusza nie stanowiła żadnego zagrożenia. Ale w czasie awarii, Smith nie byłby wstanie wstać z siedzenia, do którego był wepchnięty silą. Dodatkowo, wystająca tusza reżysera zajmowała miejsce pasażera obok, który zapłacił całą sumę, aby mieć siedzenia, a nie tylko cześć.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 4. lutego

Posted 04 lut 2010 — by Azrael
Category Etyka, Popaprańcy, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Piąte – nie zabijaj

Scott Reoder kupił pistolet i zastrzelił Georgea R. Tillera, lekarza ginekologa, który wykonywał późno terminowe aborcje. Reoder, nie opierał się podczas aresztowania, przyznał się do winy i spokojnie oczekiwał wyroku podczas swojego procesu, będąc całkowicie przekonanym, że dostanie lekką karę. Doktor Tiller, jako jeden z niewielu lekarzy, mimo gróźb, oraz ataków ze strony organizacji pro life uważał za swój obowiązek wykonywanie tego typu zabiegów.

W USA klinik aborcyjnych jest coraz mniej. Ataki na lekarzy, krytyka oraz groźby zabójstwa powodują, że lekarze boją się otworzyć tego typu praktykę lekarską. Według organizacji pro life, kobieta nie ma prawa do wyboru, a aborcja to morderstwo, nawet wtedy kiedy ratuje jej to życie. Jedna z pacjentek doktora Tillera była młodą kobietą, u której ciąża spotęgowała problemy z żyłami tak bardzo, że prognoza przeżycia była nikła. Mimo tego jej własny lekarz wiedząc, że jest w wysokim ryzyku, nie chciał jej pomóc. Według owego lekarza jej życie było nieistotne w porównaniu z życiem płodu. Gdyby owa kobieta zmarła podczas porodu lub z powodu komplikacji, czy owy lekarz ponosiłby winę? Scott Roeder był tzw. fanatycznym obrońca nienarodzonych. Podczas zeznań, z detalami, mimo obiekcji prokuratora, oraz sędziego próbował opisywać proces usuwania płodu i podkreślił, że życie nienarodzonych powinno bycia chronione za wszelką cenę, nawet za cenę życia drugiego człowieka. Jako praktykujący chrześcijanin pozbawił życia drugiego człowieka, nie wyraził żadnej skruchy za swój czyn, ani współczucia dla rodziny zabitego lekarza. Reoder powiedział, że po zabiciu doktora Tillera poczuł ulgę ponieważ zrobił coś dobrego, uratował życie nienarodzonym.

Read More

Zapisy zza Atlantyku – 28. stycznia

Posted 28 sty 2010 — by Azrael
Category Biznes, Polityka, USA, Zza Atlantyku

Finansowy thriller

Jeżeli chodzi o pieniądze, to ciekawym faktem jest to, że mimo tak wielu poświęca całe swoje życie na to aby zarobić i mieć jak najwięcej, to większość ma problem ze zrozumieniem wartości, wpływu oraz znaczenia pieniądza. Kryzys finansowy w USA ukazał, że nawet bankowcy oraz finansiści, czyli ci co powinni być biegli w znajomości balansowania aktyw oraz zadłużeń, nie gwarantuje, ze zasady logicznego podejmowania decyzji został użyty. CEO dużych banków, oraz instytucji finansowych zlekceważyli sobie fundamentalne w założeniach balansowania aktywów i wydatków, inwestując w coraz to bardziej ryzykowne instrumenty finansowe o dużych profitach zapominając, że prędzej, czy później konsekwencje owych manipulacji dadzą o sobie znać. Kiedy doszło do upadku, to pieniądze podatników zostały wydane, aby uratować owe instytucje. CEO owych firm bez żadnego problemu nadal uważają, że owe pieniądze im się należały i że mogą ponownie je wydawać, tak aby oni czerpali profity. Ludzie ponarzekają, a biznes będzie jak zawsze. Tak naprawdę, to wszystko się odbywa za zamkniętymi drzwiami. Wall Street opłaci lobbistów, przekupi polityków. Politycy, którzy z gniewem zgadzają się ze społeczeństwem, że Wall Street to złodzieje, po wyłączeniu kamer, zrobiła dokładnie to co Wall Street chce. Tylko sytuacja jest trochę inna. Naród jest naprawdę wściekły na Wall Street, a rząd utworzył komisję z Elizabeth Warren na czele, której zadaniem jest znalezienie regulacji tak, aby bronic konsumenta. CEO Goldman Sach zapytany przez owa komisje o to, jakie były największe zaniedbania jego samego, jego firmy, oraz za co chciałby przeprosić, powiedział, że jego firma przyczyniła się tylko w pewnym stopniu do manipulacji a zarazem kryzysu. Wspomniana, Elizabeth Warren, profesor z Harvardu, która jest przewodnicząca tej komisji uważa, że nie można czekać z regulacja Wall Street. Jeżeli Kongres nie zatwierdzi proponowanych regulacji, Wall Street będzie kontynuowała swoją działalność opartą na wzbogacaniu bogatych. Tylko, Kongres, w dużej części jest opłacany przez Wall Street. Około roku 1980, Wall Street zauważyło, że można manipulować i zmieniać zasady gry jeżeli wie się kogo można opłacić i jak manipulować regulacjami, aby nie regulowały działalności finansowej. Od tamtego czasu, podział klasowy pomiędzy 1% bardzo bogatych i resztę wzrósł tak bardzo, że ta mała grupa ludzi uważa się za nietykalnych. I nie ma się co dziwić. Pieniądz rządzi wszystkim i każdego można kupić. Siedem agencji, które miały kontrolować system finansowy nie zrobiło nic. Każda agencja działała w innym kierunku, a lobbiści z ogromnym sukcesem tak manipulowali tymi agencjami oraz politykami, że żadna regulacja nie została zatwierdzona, a rynek ulegał zmianom na korzyść działalności Wall Street. Elizabeth Warren uważa, że teraz kiedy jest tak ogromne oburzenie należy wykorzystać sytuację i nałożyć regulacje na działalność instytucji finansowych aby nie Wall Street, ale przeciętnego obywatela prawa wygrały w Kongresie. Jeżeli do tego nie dojdzie, to to co wydarzyło się w 2008 roku powtórzy się a konsekwencje będą o wiele gorsze powodując, że duży procent obywateli USA będzie jeszcze biedniejsza. Elizabeth Warren ma wielu przeciwników, głównie z partii Republikanów, którzy uważają, że banki powinny się same regulować, a socjalistyczny rząd Baracka Obamy nie ma prawa narzucać praw jak owe instytucje działają. Czyli biznes jak zawsze. Banki maja prawo dawać pożyczki tym, których na to nie stać; manipulować pożyczkami z wysokim ryzykiem i robić tak aby ich profity i bonusy były jak największe. A że ktoś straci dom, prace czy środki do życia jest nieistotne.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 21. stycznia

Posted 21 sty 2010 — by Azrael
Category Państwo, Polityka, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Magic Obama


Stan Massachusetts był zawsze stanem należącym do Demokratów. Edward Kennedy, brat zabitego Johna Kennedy’ego, który poświecił calą swoją karierę polityczną na to, aby doszło do reformy służby zdrowia, zmarł w zeszłym roku, zostawiając puste miejsce senatora w stanie Massachusetts. Każdy stan ma dwóch senatorów. W momencie kiedy jedno miejsce ulega zwolnieniu, obie partie maja prawo się o nie ubiegać. Dla Demokratów utrzymanie tego miejsca było krytyczne. Wygrana przedstawiciela partii Republikanów jest równoznaczna z upadkiem reformy służby zdrowia, nad którą Kongres pracował przez ostatni rok. We wtorek wyborcy zadecydowali, że nie chcą Marty Coakley z partii Demokratów, i wybrali Scotta Browna, Republikanina na senatora stanu Massachusetts. Brown to nietypowy Republikanin; raczej niezależny kandydat, ale propagujący politykę Republikanów. Wygrana Browna to cios dla rządu, dla Prezydenta Obamy, oraz reformy w służbie zdrowia.

We wtorek, 20 stycznia mija rok odkąd Obama przejął stanowisko Prezydenta USA. Rok 2009 był trudnym rokiem. Założeniem Prezydenta Obamy, oraz Demokratów było przeprowadzenie reformy służby zdrowia jak najszybciej, a następnie skoncentrowanie się na bezrobociu, wycofaniu wojsk oraz budżecie. Trwająca cały rok debata nad służbą zdrowia spowodowała, że ważne sprawy dla przeciętnego Amerykanina zeszły na drugi plan. Nadal instytucje finansowe zarabiają i nagradzają się bonusami, a politycy trwają w impasie przekrzykując się nawzajem jaka ta druga partia jest zła.
Prezydent Obama przybył do Massachusetts, aby pomoc Coakley przed samymi wyborami, ale sama Coakley zbyt dużo nie zrobiła aby przekonać wyborców, że była właściwym kandydatem. Obywatele Massachusetts, którzy maja ubezpieczenie gwarantowane przez stan są przeciwko reformie służby zdrowia i poparli Browna. Ostatni rok, pokazał jak skorumpowani i bezsilni są politycy. Demokraci mimo przewagi w Kongresie nie byli w stanie jako grupa stanąć na wysokości zadania aby postawić na swoim. Republikanie swoim hasłem „Nie” wygrali w pewnym sensie gdyż do reformy nie doszło i podzielili Demokratów. Według Republikanów upadek reformy jest również przegrana Prezydenta Obamy. Problem obecnego rządu jest taki, że przeciętny obywatel, którego pensja wystarcza tylko na opłaty na życie nie jest zainteresowany aż tak bardzo reformą służby zdrowia. Jest zmęczony słuchaniem polityków, którzy twierdzą, że wiedza czego obywatel USA potrzebuje; jest zmęczony tym, że banki oraz instytucje finansowe, które zrujnowały system finansowy i które otrzymały pomoc od państwa dają sobie bonusy wysokości setek tysięcy dolarów; jest zmęczony cięciami w komunikacji miejskiej, zwiększającymi się podatkami oraz skandalami i korupcją rządów stanowych, które doprowadziły do tego, że musi minąć kilka lat aby cokolwiek mogło ulec zmianie. Stan Illinois ma największy podatek od sprzedaży, do tego podatek stanowy i podatek federalny. Gubernator już zapowiedział ponowne zwiększenie podatku stanowego oraz cięcia w programach socjalnych. W autobusach informują, że od 7 lutego mniej autobusów oraz kolejek miejskich będzie funkcjonowało, gdyż nie ma pieniędzy. W mieście Chicago około 70% ludności korzysta z komunikacji miejskiej.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 14. stycznia

Posted 14 sty 2010 — by Azrael
Category Etyka, Kultura, Polityka, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

“Avatar” – James Cameron rasistą?


Pod koniec filmu „Avatar”, najemnik, były żołnierz, który od samego początku był wrogo nastawiony do tubylców z wściekłością mówi do głównego bohatera „Jak to jest jak się zdradza swoja własna rasę?”. Jack Sully jest biały, najemnik tez jest biały, natomiast tubylcy są niebiescy. Dodatkowo film ukazuje w większości białych jako chciwe i pozbawione wartości moralnych istoty, które aby osiągnąć swój cel podejmują decyzje aby zniszczyć tzw. „święte miejsce” tubylców, którzy żyją zgodnie z natura, szanując każdą istotę oraz energię pochodząca z wszystkiego, co ich otacza.

Film zarobił krocie, ludzie idą kilka razy aby go obejrzeć. Ale film ma również wielu krytyków, którzy oskarżyli reżysera filmu, Jamesa Camerona o to, że jest rasistą. Według nich, Cameron ukazał białego jako dzielnego bohatera ratującego prymitywnych tubylców, którzy reprezentują grupę „nie-bialych” w USA. Według nich „Avatar” jest filmem lub raczej fantazją na temat rasizmu oczami białego. Owi krytycy twierdza, że „Avatar” przekazuje idee, że tylko biały może być „Mesjaszem”, tym który zbawi i uratuje istoty ludzkie przed wyginięciem. Główny bohater, Jack Sully, jest grany przez białego aktora, większość naukowców jest również grana przez białych aktorów, natomiast tubylcy to grani przez czarnoskórych aktorów. Dodatkowo krytycy filmu oskarżający Camerona o rasizm uważają, że jest film jest dobrą parabolą do wydarzeń z przeszłości, kiedy to biali w Ameryce wypędzili Indian. Opinie „nie-bialych” w USA, są takie, że fajnie by było, gdyby chociaż raz Hollywood pokazał, ze „nie-biali” też są wstanie się sami uratować i mogą być tymi, którzy ratują Świat.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 8 stycznia

Posted 08 sty 2010 — by Azrael
Category Polityka, USA, Zza Atlantyku

Terroryzm – ulubione słowo Republikanów

To ile już lat minęło od 9/11? George W. Bush dal wolna rękę CIA, stworzył ogromną ilość agencji, siatek wykrywających szpiegów; pozwolił na podsłuchy oraz aresztowanie wszystkich tych, których wiek, religia oraz pochodzenie kojarzyły się z terrorystami.

Wydarzenia ostatnich dwóch tygodni potwierdziły, że owe agencje nie współpracują ze sobą. Korupcja polityków, nieliczona ilość agencji zbierających dane oraz brak komunikacji pomiędzy nimi, CIA oraz FBI gdyby nie interwencja jednego z pasażerów samolotu doprowadziłaby do tragedii. Ale to nie tylko przypadek Nigeryjczyka, który próbował zdetonować bombę w samolocie do Detroit. Siedmiu agentów CIA oraz jeden agent z Jordanu zginęło, gdyż przed spotkaniem zorganizowanym przez Khalila Mohammeda zwerbowano z Al Qeada przez Jordańczyków, nikt go nie sprawdził. Mohammed okazał się wiernym wojownikiem Al Qeada. W zeszłym tygodniu, na lotnisku w Newark, New Jersey, zapanował totalny chaos kiedy to niezidentyfikowany mężczyzna, przedostał się bez żadnej kontroli na terminal odlotów. Wstrzymano wszystkie odloty, pasażerowie, nawet ci, którzy już przeszli przez kontrole musieli się jej ponownie poddać. Działający system bezpieczeństwa zawiódł, a brak komunikacji pomiędzy poszczególnymi agencjami stwarza idealne warunki dla terrorystów. Umar Farouk Abdulmutallab, 23 letni Nigeryjczyk wszedł na pokład samolotu lecącego z Amsterdamu do Detroit z ładunkami wybuchowymi ukrytymi w bieliźnie. Jego własny ojciec, szanowany bankier, zmartwiony radykalnymi ideami syna, który przebywał w Jemenie w kręgu osób podejrzanych o terroryzm, ostrzegł ambasadę USA, że należy zwrócić na niego uwagę. Podczas odprawy, zadaniem personelu jest sprawdzenie wizy, Umar Farouk miał aktualną wizę do USA. Nikt z ambasady amerykańskiej nic nie zrobił, aby mu ta wizę odebrać. Kto zawinił? Wielu. Ale, według Republikanów, najlepiej oskarżyć Prezydenta Obamę. Ponownie Republikanie wyciągnęli zwrot „wojna z terroryzmem”, aby podkreślić nieudolność obecnego rządu. Ale na tym nie poprzestają. Według nich należy rozpocząć walkę z Jemenem, ponieważ Jemen to przyszły Afganistan. Jemen od wielu lat był miejscem schronienia terrorystów i wszyscy o tym wiedzieli. Jemen nie od dzisiaj jest niebezpieczny. To w Jemenie ukrywają się terroryści, którzy musieli zbiec z Iraku czy Afganistanu. Jemen jest jednym z biedniejszym państw arabskich, w którym panuje chaos, korupcja i ciche zezwolenie ze strony rządu na wspomaganie Al Qaeda. To właśnie z więzienia w Jemenie w 2006 roku uciekło 23 terrorystów, mimo, że owo wiezienie było uważane za szczególnie strzeżone. Jeden z uciekinierów, Nasser al Wuhayshi, został liderem Al Qaeda w Jemenie . Sytuacja w Jemenie jest porównywana do sytuacji w Pakistanie. Amerykanie łożą pieniądze, a terroryści znajdują tam azyl. Republikanie nawołują, aby kontrolować Jemen oraz wzmocnić obecność Amerykanów w Jemenie aby kontrolować sytuacje. Amerykanie uważają, że mają prawo pojechać do każdego państwa i narzucić swoje prawa. Amerykanie domagają się od Europy wzmożonej kontroli. Podróżując do Europy przynajmniej raz w roku, jestem w stanie coś na ten temat powiedzieć. Jeżeli chodzi o kontrolę kiedy leci się do Europy to jest ona prawie zerowa. Na lotnisku, przynajmniej O’Hare w Chicago, pasażerowie udający się do Europy przechodzą swobodnie. Trzeba zdjąć buty, przejść przez wykrywać metalu i to wszystko. Słabo opłacani ludzie, znudzeni swoją pracą, nie zwracają szczególnej uwagi. Natomiast udając się do USA, mamy całkowicie inną sytuację. Podróżując z Polski, z Niemiec, z Dani czy Wielkiej Brytanii mogę powiedzieć, że kontrola jest szczególnie zaostrzona. Loty do USA są traktowane szczególnie; pasażerowie po przejściu przez kontrolę, mają wyznaczone zamknięte pomieszczenie. Żołnierze sprawdzają dokładnie wszystko, przechodzi się przez maszynę wykrywająca metale, bagaż idzie przez maszynę rentgenowska, a każda osoba jest raz jeszcze sprawdzana.

W Londynie kontrola jest szczególnie dokładna, robią to kilka razy, nawet przed samym już wejściem do samolotu. W Europie, to żołnierze są odpowiedzialni za bezpieczeństwo, psy sprawdzają bagaże i sytuacja bezpieczeństwa jest traktowana bardzo serio. Prawda jest taka, ze nikt się nie spodziewał, że owy Nigeryjczyk ukryje ładunki wybuchowe w bieliźnie. W bagażu nie można mieć wody, kremów czy lekarstw, jeżeli nie ma się recepty. Każdy może mieć kilka wyznaczonych rzeczy, który musi się zmieścić w malej plastikowej torebce o określonym wymiarze. Dojdzie do tego, ze nie będzie można mieć kocyków, poduszek czy czegokolwiek w samolocie. USA zażądało, aby wszyscy podróżujący z 14 krajów podejrzanych o terroryzm muszą przechodzić przez maszynę prześwietlająca cale ciało. I wykreuje to wiele problemów. Popełniono wiele pomyłek. Pomyłek, których można było uniknąć gdyby ludzie odpowiedzialni za wykrywanie problemów nie bawili się w kreowanie kłamstw oraz sytuacji, które zamiast eliminowania niebezpiecznych sytuacji, często poprzez swoja ignorancje w stosunku do innych narodów powodują niechęć do wszystkiego co reprezentuje USA.

Wigg

Zapiski zza Atlantyku – 24 – 31 grudnia

Posted 29 gru 2009 — by Azrael
Category Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, wybory

Rozterki Świętego Mikołaja


Ach, Święta Bożego Narodzenia, życzenia, przysmaki świąteczne, kolędy, choinka, Święty Mikołaj, śnieg, prezenty oraz szal obdzielania się prezentami.

USA to kraj rożnych wyznań. Aby być politycznie poprawnym i nie obrazić nikogo, od kilku lat zaprzestano używania zwrotów typu „Merry Christmas”(Wesołych Świąt Bożego Narodzenia) i zamienione je na „Happy Holidays” (Wesołych Świąt). Zaprzestano nawet emitowania filmów o narodzeniu Chrystusa. Tak jak kiedyś przynajmniej na dwóch programach można było obejrzeć filmy typu „Jezus z Nazaretu” czy „Król Królów” , to teraz aby nikogo nie obrazić nie pokazuje się ich, za to przez cały dzień pokazują football. Czy naprawdę jest tak trudno zmienić program? Jest przecież przynajmniej sto innych programów do wyboru.

Świętą Bożego Narodzenia w USA, to tak naprawdę tylko jeden dzień, Dzień Bożego Narodzenia, kiedy to rano dzieci znajdują prezenty pod choinka, a rodziny zbierają się po południu na obiad, składający sie z indyka oraz szynki. Święta to przede wszystkim bonanza przedświątecznych zakupów. Prawdziwy szal pozbawiający ludzi myślenia oraz kasy. Mimo tzw. kryzysu, wymagania w stosunku do prezentów są duże. Dzieci, małolaty czy dorośli już nie chcą np. rowerka, lalki, książki czy zegarka etc. Życzenia są o wiele bardziej wyrafinowane, najchętniej dostaliby samochodzik typu BMW, nowy komputer lub telewizor, ale większy, nowy IPod, buty firm typu Puma, czy nowa wersja telefonu, jeszcze jednego. Wszędzie promocje i mnóstwo ludzi popychających się i kupujących coś co im tak naprawdę nie jest potrzebne. Miejsce, w którym pracuje organizuje gwiazdkę dla nieco starszych biednych dzieci. Przed świętami, wywieszona jest lista życzeń przygotowana przez owe dzieci zawierająca dokładny opis prezentów, nie jednego, ale kilku. Żaden z tych prezentów nie jest poniżej 150 dolarów.

W USA, prezenty daje się prawie każdemu kogo się zna: rodzinie, przyjaciołom, bliższym i dalszym znajomy oraz obowiązkiem jest danie prezentów w pracy. I to nie tylko przełożonemu, czy sekretarce, czy tzw. word processor, ale każdemu z kim się ma do czynienia. Jest to tak stresujące oraz meczące, że często odbiera cala radość świat. Ludzie oczekują prezentów, kartka z życzeniami już nie wystarcza. Co roku zastanawiam się co zrobić; dać czy nie dać; jak również komu i co. Można przyjąć metodę zignorowania wszystkich i po prostu nikomu nie kupić. Ale metoda ta się nie sprawdza. Zawsze sobie myślę, jakby było milo gdyby był jeden uniwersalny prezent, który zadowoliłby każdego. Amerykanie uwielbiają dawać tzw. “duperele”, z którymi nie wiadomo co zrobić, im więcej tym lepiej, oby tylko dać. Jest jedna ciekawa forma prezentów w postaci tzw. gift cards, czyli kart kredytowych opłaconych z góry. Osoba, która dostaje taki prezent może kupić sobie co chce. I jest to idealne rozwiązanie z jednym małym problemem, że osoba otrzymująca dokładnie wie ile na nią wydaliśmy. Dawanie i otrzymywanie prezentów jest mile, ale przerost wszystkiego spowodował, ze nie potrafimy się cieszyć z rzeczy i ciągle domagamy się więcej i więcej. I im więcej mamy, tym mniej radości. Prezenty typu książka, płyta czy film już nie wchodzą w rachubę. Coraz mniej osób czyta, wielu osób nie kupuje cd , woli download z Itunes, a filmy to ryzykowne przedsięwzięcie. Gusta są przeróżne, bo trzeba nie tylko wziąć pod uwagę, co dana osoba lubi, ale również wiek, wyznanie, oraz pruderyjność danej osoby. Praca Świętego Mikołaja jest ogromnie stresująca w USA. Także nie dziwie się Świętemu Mikołajowi , ze jak przychodzi to oczekuje, ze pod choinka będą na niego czekały czekoladowe ciastka z mlekiem.

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku.

Wigg

Zapiski zza Atlantyku – 17. grudnia

Posted 17 gru 2009 — by Azrael
Category Polityka, Popaprańcy, Prawo, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

100 terrorystów


Gdzie umieścić terrorystów po zamknięciu Guantanamo? Wybór padł na małą mieścinę Thomson w stanie Illinois. Thomson to senne małe miasteczko liczące sobie 600 mieszkańców, 150 mil na zachód od Chicago. Nic tam nie ma, oprócz pustego obecnie wiezienia przeznaczonego dla szczególnie niebezpiecznych przestępców. Procent bezrobocia w miasteczku wynosi 10.5%. Jedyne miejsca zatrudnienia to Restauracja Sunrise, fryzjer, bar oraz dwa sklepy. Do tej pory miasteczko słynęło z uprawy melonów. Obecnie większość mieszkańców Thomson to emeryci po 80-tce.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 11. grudnia

Posted 10 gru 2009 — by Azrael
Category Etyka, Popaprańcy, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Jak pojmać Tygrysa


Tiger Woods, od trzynastu lat ulubieniec USA, ulubieniec sponsorów zarabiających na nim krocie, ulubieniec samego Prezydenta Obamy, któremu Woods dal kilka rad jak nie należy z siebie zrobić głupca kiedy jest się osoba publiczną, właśnie „głupcem” się okazał. Woods, ikona sportu, bezkonkurencyjny gracz golfa, przykładny maź, ojciec, prawdziwy chodzący ideał, przynajmniej do niedawna. A jednak okazał się naiwniakiem jak większość sportowców czy sławnych ludzi, którzy tylko dlatego, że maja dużo kasy myślą, iż wolno im wszystko bez żadnych konsekwencji. Tiger Woods jest jednym z najlepszych graczy golfa, do tego jest przecież Afroamerykaninem. Z tego powodu uważał, że należy mu się sława, pieniądze jak również prywatność cokolwiek by nie robił, nawet jeżeli zdradzał swoją żonę z całkiem dużą ilością przeróżnych kobiet. Woods vel Casanova w przeciągu zaledwie trzech lat małżeństwa miał jak się okazuje romanse z dziewięcioma kobietami. Owe panie bardzo chętnie dzielą się szczegółami romansu z golfistą, sprzedając taśmy z nagraniami oraz opisując intymne sytuacje pomiędzy sportowcem a nimi.

A wszystko zaczęło się od wypadku. Według zeznań Woods wyjechał ze swojej prywatnej rezydencji, zahaczył o cały rząd krzaków, przejechał krawężnik, zniszczył hydrant a potem tak uderzył w drzewo, że rozwalił cały przód samochodu. Według jego relacji, po wypadku, Woods nie mógł wydostać się z samochodu i wtedy jego zona za pomocą metalowego kija do golfa próbowała go uwolnić uderzając w tył samochodu, dokonując całkiem dużych szkód. Według wyliczeń, straty wynoszą ponad 20,000 tysięcy dolarów. Ale Tiger Woods kłamał. Tak jak wielu innych przed nim, nie potrafił powiedzieć prawdy. W rzeczywistości, najpierw jego żona metalowym kijem od golfa rozwaliła mu tył samochodu po tym jak się dowiedziała się o jego licznych romansach po czym Woods, który prawdopodobnie już pojął rozmiar potencjalnego skandalu postanowił odjechać i tak chaotycznie prowadził, że uderzył w drzewo. Woods odmówił rozmowy z policją oraz mediami zasłaniając się prawem do prywatności. Woods wynajmie prawnika, który zajmie się legalna częścią tego incydentu, ale z mediami to tak łatwo mu się nie udało.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 3. grudnia

Posted 03 gru 2009 — by Azrael
Category Państwo, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

„Real schow” w Białym Domu

Prezydent Obama Akademii armii amerykańskiej West Point, przedstawił swój plan na temat Afganistanu. Jego decyzja to wysłanie dodatkowych 30,000 tysięcy żołnierzy z perspektywą rozpoczęcia wycofywania wojsk z Afganistanu w połowie 2011 roku. Podczas przemowy 4,000 tysiące kadetow studiujących w tej akademii ze skupieniem przysłuchiwała się wyjaśnieniom Prezydenta Obamy, który tłumaczył dlaczego zgodził się na wysłanie dodatkowych żołnierzy i dlaczego należy ustabilizować sytuacje w Afganistanie. USA nie chce aby Talibowie rządzili krajem w taki sposób, jak za czasów średniowiecza, pozbawiając kobiet ich praw i narzucając politykę, która odizolowałaby jeszcze bardziej Afganistan od reszty Świata. Jeżeli Talibowie całkowicie zdominują Afganistan, umożliwią Al Qaeda miejsce schronienia. Zadaniem USA jest stworzenie wojsk z ludności Afganistanu i umożliwienie im kontroli nad największymi miastami Afganistanu.

Prezydent Obama nie tylko przemawiał do narodu amerykańskiego, kadetów, ale również do ludności Afganistanu, Al Qaeda, Pakistanu, oraz NATO. Wysłanie dodatkowych wojsk nie jest łatwą decyzją. Amerykanie nie są za tym aby więcej żołnierzy było wysłanych ani do Iraku ani do Afganistanu. Prezydent Obama wraz z Sekretarzem Obrony Kraju Robertem Gatesem oraz Sekretarzem Stanu Hillary Clinton oraz generałami, którzy uczestniczą w obu wojnach poświecili dużo czasu na to aby podjąć odpowiednią decyzję. Ta decyzja wpłynie na życie wielu żołnierzy, ich rodzin oraz całego narodu. Wielu żołnierzy może zginać, wielu może zostać rannych, a kraj będzie musiał wydać kolejną sumę pieniężną, dodając i do tak dużego już deficytu. Nie ma nic bardziej realnego, jak wysłanie młodych ludzi na wojnę. Ale kiedy prezydent Obama analizował problem Afganistanu, jego własne bezpieczeństwo było zagrożone. Niby nic się nie wydarzyło, ale mogło. W zeszłym tygodniu, podczas uroczystego obiadu wydawanego przez prezydenta oraz jego żonę, do Białego Domu przybyli nietypowi goście. Państwo Salahis dostali się do Białego Domu bez zaproszenia; bez żadnego problemu przeszli obok Secret Service i nikt nawet nie zareagował. Michaele i Tareq Salahis to małżeństwo zamieszkujące tereny Waszyngtonu, których pragnieniem jest występowanie w reality show pt. „Prawdziwe żony z Waszyngtonu”. Niestety stacja telewizyjna Bravo nie za bardzo była zainteresowana wyprodukowaniem tego programu. Pani Salahis postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Razem z mężem wybrała się na obiad do Białego Domu. Po dostaniu się do środka, para porobiła sobie zdjęcia z uczestnikami obiadu, pogawędziła sobie z Prezydentem, a Pani Salahis, wysoka blondynka w czerwonej sukience nawet zrobiła sobie kilka zdjęć z bardzo zadowolonym wiceprezydentem, Joe Bidenem. Szef ochrony Secret Service przyznał, że ochrona Białego Domu nie podjęła odpowiednich środków bezpieczeństwa, co mogło doprowadzić do tragicznych skutków. Przypuśćmy, że Pani Salahis byłaby bardziej zainteresowana zdjęciem z nieżywym prezydentem, niż zdjęciem z żywym?

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 26. listopada

Posted 26 lis 2009 — by Azrael
Category Polityka, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Wielkie żarcie, czyli Dzień Dziękczynienia


W czwartek, Amerykanie jak co roku zasiądą do stołów aby świętować dzień indyka, czyli Thanksgiving [Dzień Dziękczynienia], najważniejsze święto w USA, gdyż niezależnie od wyznania wszyscy zgodnie to święto uznają. Tysiące indyków jest zabijanych aby na każdym stole mógł zagościć 30 funtowy lub większy pieczony indyk serwowany z ziemniakami, żurawinami, sosami oraz „apple pie” lub „pumpkin pie”. A w piątek zwanym „czarnym piątkiem” , Amerykanie w nadziei na ogromne przeceny, od wczesnych godzin będą stali przed sklepami aby dokonać zakupów świątecznych. W owy piątek, centrum Chicago jest tak zatłoczone, że trudno jest się przedostać przez miasto, które jest oblężone przez turystów z przedmieść oraz kupujących.

Thanksgiving, to dzień rodzinny dla Amerykanów. Cale rodziny zbierają się przy stole aby być razem i spożyć obiad dziękczynny, po którym cala rodzina ogląda 3 godzinny football. Tradycja.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 19. listopada

Posted 19 lis 2009 — by Azrael
Category Polityka, Popaprańcy, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Oh, Sarah

“Going Rouge” , czyli wyznania Sarah Palin, byłej kandydatki na wiceprezydenta USA startującej z Johnem McCainem w 2008 roku, właśnie zostały opublikowane. Palin mówi co myśli, a że to co mówi często nie ma żadnego sensu, nie okazuje się żadnym problemem dla wielu Amerykanów, którzy ja uwielbiają. Palin ma ogromną liczbę fanów, którzy z niecierpliwością stojąc w długich kolejkach oczekują aby ja tylko zobaczyć.

Sarah Palin to „reality show” jednej osoby. Palin uwielbia być w centrum zainteresowania oraz świateł kamer. Palin należy lub raczej należała do partii Republikanów, gdyż po przegranej McCaina, rozczarowana zadecydowała, że owej partii nie potrzebuje. Sam McCain, mimo ze o tym nie mówi, z pewnością żałuje, że zgodził się na jej wybór. Ale najbardziej mnie jednak zadziwiają ci wszyscy, którzy twierdzili i nadal twierdza, ze Sarah Palin jest przyszłością partii Republikanów oraz idealnym kandydatem na Prezydenta USA w 2012 roku.
Książka Palin to „payback” w stosunku to mediów, Baracka Obamy, Johna McCaina, jego sztabu wyborczego oraz tych wszystkich, którzy ośmielili się ją krytykować. Sarah kreuje się jako ofiara, która wyrwano z Alaski, nominowano na kandydatkę na wiceprezydenta USA i zmuszono do noszenia modnej odzieży za 150.000 USD.
Palin nie oszczędza nikogo. W jednym zdaniu pisze „Jestem dumna z senatora McCaina za to, że odważył się mnie wybrać”, ale w tym samym paragrafie dodaje, że sztab McCaina był jednym z najgorzej zorganizowanych i to właśnie doprowadziło do przegranej. Jej główne zarzuty są przeciwko głównemu strategowi, który o dziwo był tym, który ja wybrał. Z informacji podanych przez media, Schmidt, z braku czasu nie sprawdził, że Palin miała minimalne pojecie o czymkolwiek. Palin, oburzona za krytykę napisała, że wie tyle o Islamie, wojnach w Iraku czy Afganistanie co przeciętny Amerykanin, czyli minimum. Palin nie oszczędziła również Katie Couric, która dla CBS Nightly News przeprowadziła sławetny wywiad z Palin, w którym to Palin z uśmiechem na twarzy powiedziała, ze widzi Rosję z okien swojego domu a na pytanie co czyta, nie była w stanie podać nawet jednego tytułu książki czy gazety. W książce, Palin podkreśla, że czyta wiele i z ogromnym zapałem. Jej ulubienie pisarze to Pascal, Plato, Arystoteles, Thomasa Paine, Mark Twain czy Melville. Według Palin, Couric manipulowała nią podczas wywiadu tak aby ją ośmieszyć. A Nicole Wallace, odpowiedzialna za je wizerunek oraz przygotowanie nie sprawdziła się, według Palin, Wallace to „ignoramus”. McCain poprosił swój były sztab o niekomentowanie. Tylko jak długo ci ludzie będę w stanie siedzieć cicho i nie reagować na to co Sarah Palin napisała i mówi w każdym wywiadzie. Nicole Wallace, Steve Schmidt, oraz Rick Davis, trzy główne osoby z sztabu McCaina już podały, że to co Palin opisała to wierutne kłamstwa.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 12. listopada

Posted 12 lis 2009 — by Azrael
Category Polityka, Popaprańcy, Prawo, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja, wojsko

Morderca? Sprawa Nidala Malika Hasana

Amputacje, stress, urażenia pourazowe, koszmary nocne, samobójstwa, rozwody, problem z asymilacją i poczucie winy to problemy wracających żołnierzy z Iraku oraz Afganistanu. Armia nie potrafi znaleźć rozwiązania jak pomóc żołnierzom. Wojsko nie ma wystarczająco dużo personelu lekarskiego, a lekarze specjalizujący się w psychiatrii oraz psychologi maja tak dużo przypadków, że nie są w stanie zapewnić odpowiedniej pomocy. A najgorsze jest to, że jeden z tych, który był odpowiedzialny za zdrowie psychiczne wielu żołnierzy, okazał się mordercą.

Major Nidal Malik Hasan, psychiatra, w zeszły czwartek, w Forcie Hood w Teksasie otworzył ogień i w przeciągu zaledwie kilku minut zabił 12 żołnierzy , 1 cywila oraz zranił 38 osób. Sam postrzelony, przeżył. Może już mówić, wyznaczono mu prawnika a za kilka miesięcy stanie przed sadem jako znienawidzony Muzułmanin, terrorysta. Bo to tylko kwestia czasu aby zakwalifikować go jako terrorystę.

Koledzy Hasana, twierdzą, że był doskonałym psychiatrą, który ze łzami w oczach opowiadał o swoich pacjentach. Hasan urodził się w Arlington, w Virgini. Jego rodzice to Palestyńczycy, którzy emigrowali do USA z West Bank w 1960 roku. W USA skończył szkolę medyczną, za która armia amerykańska zapłaciła w zamian za 7 lat służby. W czwartek rano, major Hasan po porannej modlitwie udał się do budynku medycznego i otworzył ogień. Świadkowie podali, że Hasan, chylił głowę kilka razy tak jakby się modlił, wyciągnął pistolet, wypowiedział słowa “Allahu akbar” (Bóg jest wielki) i zaczął strzelać.
Od wielu lat, raporty informują o zwiększającej się liczbie samobójstw, depresji, braku asymilacji oraz niemożności poradzenia sobie z rzeczywistością tych, którzy walczyli w Iraku czy Afganistanie. Służba wojskowa w USA nie jest obowiązkowa. Armia nie ma wystarczająco dużo żołnierzy i dlatego wielu musi wracać do Iraku czy Afganistanu dwa lub trzy razy. Armia oferuje dużo, ale chętnych nie ma tak wielu. Żołnierze w Iraku i Afganistanie żyją w ciągłym strachu przed rozerwaniem przez bomby; przed kalectwem oraz urazami głowy, których jest najwięcej.

Read More

Czas na Radka Sikorskiego?

Posted 05 lis 2009 — by Azrael
Category Niemcy, Polityka, Polska, Popaprańcy, Rosja, USA, demokracja, tarcza antyrakietowa

Rangę Polski w relacjach amerykańskich najlepiej jest ocenić po tym, jak została przyjęta w Stanach Zjednoczonych niemiecka kanclerz, Angela Merkel. Amerykanie zaprosili ją do wystąpienia przez połączonymi izbami Kongresu i Senatu, jako drugiego polityka niemieckiego w historii, po Konradzie Adenauerze. Została przywitana i pożegnana owacją, a jej 40-minutowe wystąpienie zostało przyjęte więcej niż gorąco. Merkel była podejmowana nie tylko jako przywódca polityczny Niemiec, ale również jako przywódca Europy. I tak właśnie w pamięci Amerykanów to dzień 9 listopada 1989 roku, rocznica upadku Muru Berlińskiego, będzie dniem obalenia komunizmu…
Trudno uznać wizytę polskiego ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego za udaną, jeżeli się uzna, że najważniejszy punkt wyjazdu nie został zrealizowany, a do tego stało się to w sposób, który trudno nie uznać za afront. Sikorski w trakcie trzydniowego pobytu w Waszyngtonie odbył kilka ważnych spotkań, m. in. z Johnem Kerrym, wpływowym politykiem Demokratów i szefem komisji spraw zagranicznych Senatu, czy generałem Jamesem Jonesem, doradcą Baracka Obamy od spraw bezpieczeństwa. Odbyło się też kilka ważnych dyskusji i spotkań, jako to w instytucie Brookings, poświęcone Partnerstwu Wschodniemu, czy spotkaniu z szeroką grupą amerykańskich kongresmenów.

Ważne te spotkania jednak tracą na blasku i znaczeniu w zderzeniu z tym, jak Sikorski został potraktowany przez swojego partnera, sekretarz stanu, Hilary Clinton. Polski szef MSZ pojechał do Stanów Zjednoczonych głównie po to, aby potwierdzić, że kurtuazyjna i turystyczna wizyta amerykańskiego wiceprezydenta Johna Bidena w Polsce jest początkiem paktu o partnerstwie strategicznym obu państw. Okazało się jednak, że Clinton wybrała spotkanie w Maroku z egipskim prezydentem, Hosni Mubarakiem, nad kilkadziesiąt minut rozmowy z szefem polskiego MSZ… Dialog strategiczny pomiędzy Polską i USA nie został podjęty…

Read More

Biden w Polsce – rzeczy ważne i mniej ważne

Posted 30 paź 2009 — by Azrael
Category Niemcy, Państwo, Polityka, Polska, Rosja, USA, demokracja, tarcza antyrakietowa

Od wizyty Joe’a Bidena w Polsce minął już ponad tydzień, warto jednak do niej wrócić i zastanowić się, jakie z niej płynie przesłanie.

Oczywiście, sama wizyta amerykańskiego wiceprezydenta ma znaczenie trzeciorzędne, ale sygnały, jakie można było z niej odczytać, powinny przynieść konkretne decyzje i wytyczyć marszrutę postępowania polskiej dyplomacji na dłuższy czas.

Przyjazd Bidena miała znaczenie czysto wizerunkowe, to taka polityka gestów wobec Polski (i Czech). Zabranie Polakom zabawki, pod nazwą tarcza antyrakietowa, mogło w naszym kraju wzbudzić falę antyamerykanizmu, gdyby nie to, że Polacy do tarczy byli raczej negatywnie nastawieni. Poza tym Polacy, poza chronicznym euroentuzjazmem i równie chroniczną antyrosyjskością, nie interesują się polityką zagraniczną. Amerykańska administracja zaproponowała nam w zamian za rakiety stacjonarne uczestnictwo w nowym projekcie, ruchomej tarczy, opartej o rakiety na okrętach wojennych i o mobilne systemy radarowe. System ma być gotowy w 2018 roku. To termin poza dwie kadencje obecnej administracji, a do tego nie wiadomo, jak on ma w zasadzie wyglądać i gdzie jest w tym polskie miejsce i interes.

Wyraźnie sobie za to należy powiedzieć, jaki jest polityczny podtekst tego rodzaju propozycji; Otóż relacje USA z Polską w dziedzinie systemów militarnych są implikowane relacjami z NATO, a przede wszystkim z Rosją. Stosunki amerykańsko-rosyjskie weszły w fazę nawet już nie normalizacji, ale przyjaźni. To sygnał dla Polski bardziej niż wymowny. Polska, jako kraj graniczny UE i NATO (i długo tak pozostanie), ma znaczenie dla Stanów Zjednoczonych tylko jako jeden z elementów układu z Rosją. Amerykanie nie podejmą żadnej inicjatywy bez porozumienia z Kremlem. Było to już jasne po letniej wizycie prezydenta Obamy w Moskwie.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 29. października

Posted 29 paź 2009 — by Azrael
Category Etyka, Państwo, Polityka, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Dramat Pomyłek

Tylko dwa stany w USA, New Jersey oraz Nowy Meksyk nie wykonują kary śmierci. Najwięcej egzekucji odbywa się w Teksasie oraz na Florydzie. W obu stanach „Old Sparky”, czyli krzesło elektryczne było głównym narzędziem uśmiercania przez długi czas do momentu kiedy to Najwyższy Sad USA zabronił używania krzesła elektrycznego jako okrutnej formy uśmiercania. Od tego czasu, wstrzykniecie dawki śmiertelnej do żyły skazanego było formą uśmiercania.

Pod koniec września tego roku, w stanie Ohio, 53 letni Romell Broom leżał na stole egzekucyjnym przez wiele godzin czekając na wstrzykniecie dawki, która spowodowałaby jego śmierć. I do tego nie doszło. Lekarze, wchodzący w skład tzw. grupy egzekutorów medycznych, nie byli w stanie wprowadzić igły w żyłę skazanego. Pierwsza próba trwała godzinę, po czym postanowiono przerwać egzekucje i spróbować po przerwie. Po 30-minutowej przerwie, personel powrócił i ponownie próbował dostać się do żyły skazanego. Kiedy i to się nie udało, postanowiono ponownie wziąć następną przerwę. Trzecia próba była jeszcze gorsza; przez 2. godziny każdy z personelu próbował wbić się w żyłę zdesperowanego skazanego, który próbował im pomóc. Według zeznań „Broom, odwrócił się na lewą stronę, poruszał ręką, zginał palce i pokazywał żyłę, w którą można było wbić igle”. Jednak i ta próba była nieudana. Egzekucja jest obserwowana przez grupę świadków, rodzinę ofiar, adwokata skazanego, prokuratora oraz rodzinę skazanego. Prawnik skazanego oraz wszyscy obecni, włącznie z rodziną ofiar, byli w szoku obserwując tę sytuację oraz skazanego, który plącząc i zawodząc próbował pomoc w znalezieniu żyły w jego ciele. Po kilku godzinach, gubernator Ohio, Ted Strikcland podjął decyzję zaprzestania egzekucji. Kolejna data egzekucji została wyznaczona na 30 Listopada, 2009 roku. Broom zgwałcił i zamordował 14-letnią dziewczynkę. Według wielu, nie zasługuje na współczucie. Śmierć przez wstrzykniecie uważana jest za moralną formę egzekucji, która bezboleśnie i bez zbędnego okrucieństwa ma pozbawić życia skazanego.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 22. października

Posted 22 paź 2009 — by Azrael
Category Biznes, Polityka, Prawo, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Nietykalni

17.5 biliona dolarów z pieniędzy podatników zostało dane bankom, bez żadnych obligacji lub zapewnień z ich strony. Politycy oraz prezydent podkreślali jak ważne było aby banki ponownie zaczęły pożyczać, i że nie można było doprowadzić do ich upadku, gdyż skutki byłyby tragiczne. I banki te pieniądze dostały. Tylko nadal pożyczek nie dają tym, którzy na nie liczyli. W zeszłym tygodniu, owe banki podały, że wypłacą sobie bonusy. Według nich, te bonusy im się należą, a jeżeli nie nagrodzą swoich pracowników, to zostaną bez zdolnych inwestorów. Co tam podatnicy, których pieniądze otrzymali i którzy tracą domy, prace oraz ubezpieczenia zdrowotne. Od roku mówi się o regulacji systemu finansowego. Założenie, że rynek finansowy, który w swoich oryginalnych założeniach miał się sam regulować, okazało się pułapką, która przyczyniła się do wielu problemów, z którymi USA nie potrafi sobie poradzić. Ale nadal ten 1% najbogatszych w USA uważa, że ma prawo do wysokich profitów, niezależnie od tego, że właśnie to ich działania były szkodliwe i przyniosły tyle strat.

Wigg2 Read More