Spotkanie tytanów

Dziś zawita do Polski George W. Bush.

Spotkanie będzie ważne, tym bardziej, że biorąc pod uwagę czas, który ma spędzić w Polsce, specjaliści oceniają, że rozmowa może trwać… około 10 minut, łącznie z tłumaczeniem.

Niewątpliwie – dużo da się załatwić – i sprawę tarczy i bezpieczeństwa energetycznego, wiz do USA i może jeszcze porozmawiają na temat globalnego ocieplenia, wojny irackiej…

Jeżeli ktoś sądził, że Polska jest partnerem i podmiotem w sprawie instalacji tarczy antyrakietowej – to myślę, że wymiana opinii Bush – Putin rozwiała te iluzje. A jak nie – oznacza to, że naiwność przekracza zdolność pojmowania meandrów polityki światowej… jak u redaktora Bartosza Węglarczyka – nieuleczalnego amerykanofoba…

O tarczy antyrakietowej w kontekście polskiej polityki zagranicznej, „narodowej” polityki – napiszę później.

Teraz czas na przybliżenie postaci tego wielkiego polityka – Georga W. Busha.

Continue Reading →

Kłamstwa Kaczyńskich – część II – polityka zagraniczna

Można by łatwo napisać o polskiej polityce zagranicznej, która jest realizowana, po „odzyskaniu” Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czyli po odwołaniu ministra Mellera, na rzecz Anny Fotygi.
Łatwo się odnieść do tego co mówi Fotyga (a właściwie nie mówi…) lub przyjrzeć się kolejnym nieudanym wyprawom prezydenta Lecha Kaczyńskiego, tak choćby jak ostania, już nawet nie porażką – a klęska – czyli wypad do Kazachstanu… Można się spytać, dlaczego na cele resortu nie stoi fachowiec, chcoćby taki, jak szef Komisji Spraw Zagranicznym Sejmu – Zalewski. Jak to jest, że na polskie nominacje ambasadorów wpływ ma na przykład szmalcownik Janusz (Jan) Kobylański…

Ale sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, nie o personalia tu chodzi lecz dotyczy to bezpieczeństwa Polski, jej obywateli, i relacji długofalowych.
A prawda jest taka, że polska polityka zagraniczna „po powstaniu z kolan”, jak się to ładnie określa – robi dokładnie wszystko, aby zniszczyć ład i stabilność Polski na arenie europejskiej i w relacjach z Rosją…
Są trzy kluczowe zagadnienia, które niszczą ten ład – to sprawa tarczy antyrakietowej, relacji Polski z Unią i naszymi sąsiadami oraz oczywiście – sprawy bilateralnych kontaktów z Rosją…

Continue Reading →

Wojna z Europą?

Jarosław Kaczyński nie jest budowniczym. To znaczy – nie potrafi budować na podstawie planu konstrukcyjnego – lecz wprost przeciwnie – poprzez destrukcję i rewolucję. To burzyciel. Każda struktura, która stoi naprzeciw jego, a nie jest jego pomysłem lub nie akceptuje jego działań – jest potencjalnie jego przeciwnikiem.

Do tego należy dodać jeszcze coś, co można nazwać, eufemistycznie – podejrzliwością. Choć absolwenci kierunków lekarskich, gdyby im dać plik stenogramów wystąpień i wywiadów Jarosława Kaczyńskiego – nazwaliby to inaczej. Myślę, że analitycy polityczni za granicą powinni prowadzić badania z cyklu DSM (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders) wobec Kaczyńskiego. Bo prowadzenia analiz racjonalności jego postępowania – mija się z celem.

Kilka dni temu wysnułem przypuszczenie, że sprawa Doliny Rospudy nie jest ograniczona do terytorium Podlasia, nawet Polski. Że jest to szerszy temat, który może być elementem rozgrywki dotyczącej naszego uczestnictwa w Unii Europejskiej.

Słucham i czytam Kaczyńskiego uważnie. I radzę to robić innym.

Continue Reading →

Ryk lwa

Lwy, królowie sawann afrykańskich, są jak zapewne „wykształciuchy” wiedzą – głównie padlinożercami.
Jako, że są duże i nieruchawe, jedzą padlinę – lub polują na chore, osłabione zwierzęta. Rzadko polują z biegu, jeżeli już – to w stadzie… A – i jeszcze jedno – to głównie samice polują… co mi się bardzo podoba.

Lew w Monachium ryknął – a parząc na salę w trakcie jego przemówienia (Putina oczywiście… nie lwa…) ryk był porażający – i niespodziewany. Oczywiście tylko dla tych – którzy nie widzą co się dzieje na globalnej scenie politycznej. Lew zauważył słabość zwierzyny…
Władimir Putin widzi to, czego poltipoprawni komentatorzy nie zauważają. Putin, jako prezydent jednak jeszcze mocarstwa – widzi, do czego zmierza – lub zmierzała w ciągu ostatnich 6 lat Ameryka.

Continue Reading →

Bezpieczeństwo Polski: skandal za skandalem

Jednym z podstawowych elementów za jakie jest odpowiedzialny rząd – jest kwestia bezpieczeństwa jego obywateli.
Bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego – przed zagrożeniami wynikającym z sytuacji międzynarodowej, która w przypadku tak małego kraju jak Polska – jest stosunkowo od nas mało zależna. Dlatego uczestnictwo w każdej rozsądnej inicjatywie obronnej – jest obowiązkiem polskich władz.

Ze zdumieniem przeczytałem, że na największej międzynarodowej konferencji, poświęconej bezpieczeństwu globalnemu – zabraknie oficjalnego przedstawiciela Polski!
Bartosz Węglarczyk na swoim blogu napisał, że z Polski uda się człowiek z trzeciego szeregu, Krzysztof Miszczak ,urzędnik kancelarii premiera, bez żadnych uprawnień – oraz PRYWATNIE –poseł Paweł Zalewski – szef komisji zagranicznej Sejmu.. Miał pojechać minister obrony – Radosław Sikorski – ale cóż… wiadomo.

Continue Reading →

Polska już przegrała

Na temat działań polskiego MSZ, minister Anny Fotygi, a właściwie jej bezwładu – wylano już litry atramentu i zamieszczono gigabajty informacji elektronicznych w Internecie… Małe i większe awantury, z Niemcami, czy gady polskiego prezydenta – to nie omalże codzienność. Napięte stosunki z organami Unii Europejskiej, nie wyjaśniona sprawa Eureco – ciągną się już latami. Brak dobrych relacji z sąsiadami, umierający, tak kiedyś ciekawy – Trójkąt Wyszehradzki, wyraźne rozluźnienie Trójkąta Weimarskiego.

Jednak największym polskim problemem w kontaktach międzynarodowych, z Unia Europejską i Stanami Zjednoczonym są nasze stosunki bilateralne z… Rosją.

Dobre kontakty Unii z Rosją, wynikające z czystego biznesu – czyli biznesu energetycznego i ogromnego rynku zbytu, a także, z powodu wysokich cen surowców – ogromnego rezerwuaru kapitałowego – są dla państw tzw. Starej Europy – kluczowe. Bardziej kluczowe nawet niż tak zwana jedność europejska.
Rosja, jak bardzo by zaprzeczała, że nie stosuje szantażu energetycznego – i tak ten pistolet przystawia Europie do głowy… Nikt tego nie chce powiedzieć otwarcie – ale Rosja ma coraz większy wpływ zarówno na decyzje Unii, jak i na jej działalność gospodarczą. Europa potrzebuje kapitału – nie spekulacyjnego, nie tymczasowego, lecz stałego, opartego o solidne – w tym przypadku zabezpieczone źródłami energii – podstawy. I Rosjanie się gotowi ten kapitał zainwestować – jak choćby w ratowanie Airbusa.

Amerykanie, „umoczeni” i zablokowani w Iraku – nie mają środków na poważne inwestycje w Europie.
Europa wie, że jeżeli w krótkim czasie nie dogada się z Rosją na temat nowego traktatu – to Rosja skieruje swoje kroki w stronę Dalekiego Wschodu, gdzie są Chiny, Japonia, Indie – bardzo mocni partnerzy, silne gospodarki i rynki zbytu. To jest ten pistolet, który jest bardzo realny.

Continue Reading →

Ideolodzy bez idei

Pisanie komentarzy politycznych na bieżące tematy jest coraz bardziej nużące i stresujące.

Oczywiście, dzieje się wiele. Tego dobrego zwalniają, zastępując go jeszcze lepszym (Szczygło), tamten z kolei ma otwarty rozporek – więc od miesiąca z okładem emocjonujemy się aferą, pani minister, która ma być naszym głosem w Europie i nawet dalej – nie jest wstanie sformułować nawet nie tyle stanowiska w jakiejś sprawie, ale nawet własnej opinii. Jej głos staje się słyszalny tylko wtedy, kiedy ma telefon z Pałacu Prymasowskiego, że należy trochę po pohukiwać w stronę Odry i Nysy. Polityka jest rozumiana w sferach rządowym jako kolejny etap rozliczeń ze wszystkimi za wszystko, toczy się od jednej ustawy lustracyjnej do drugiej deubekizacyjnej poprzez weryfikację WSI.
Opozycja natomiast – skupia się na prostych działaniach krytykujących władzę – albo przedstawia program, który jest niczym innym, jak rozszytym programem z 2005 – i poskładanym na nowo (Rokita i program tzw. gabinetu cieni).

Continue Reading →

Sikorski ministrem spraw zagranicznych?

Media są dziś pełne dywagacji na temat spodziewanego odejścia Radka Sikorskiego z rządu.
Przyczyn wymienia się kilka… a to kłótnia o sprawę zakresu współpracy i zasad umieszczenia tarczy antyrakietowej w Polsce, a to, że Sikorski, prywatnie przy łyskaczu powiedział parę słów szczerych i dosadnych na temat rodziny panującej, a to, że sprawa dotyczy konfliktu z Macierewiczem… i oczywiście jego samodzielność.

Myślę, że wszystko po trochu.
Dystans Sikorskiego do braci Kaczyńskich jest mniej więcej taki, jak wygląda ubiór Jarosława Kaczyńskiego z urwanym guzikiem i starymi traperami na nogach– od angielskiego płaszcza ministra obrony.

Sikorski to światowiec – skończył prestiżową uczelnię, był wszędzie, wszędzie będzie się dobrze czuł – a już na pewno w świecie dyplomacji.
Jego nominacja na ministra obrony, kontekście naszego udziału w awanturze irackiej i afgańskiej – była ze wszech miar wskazana. Nikt inny, a właściwie nikt (oprócz Jerzego Kozińskiego) nie ma takich kontaktów w Waszyngtonie.

Continue Reading →

Kocham tarczę! Kocham Amerykę!


Można Amerykę lubić, można jej politykę popierać, można z nią zawierać sojusze – i być dla niej partnerem.
Ale źle się staje, kiedy uwielbienie przerasta się w amerykanofilię, groźną dla trzeźwego osądu i analizy politycznej.
A już najgorzej jest wtedy, kiedy taki syndrom dopada publicystę, który uchodzi za specjalistę do spraw amerykańskich.

Pan Bartosz Węglarczyk, w dzisiejszej porannej audycji TOK FM, wyraził swobodnym głosem taki pogląd, porównanie, że umieszczenie wyrzutni rakiet balistycznych Polsce, jako elementu tak zwanej tarczy antyrakietowej, nie różni się właściwie niczym od wynajęcia garaży sąsiadowi na samochód…

Interlokutorów Pana Redaktora zmroziło… i zaczęli coś „bełkotać” o geopolityce, o zagrożeniu terrorystycznym, o tym, że właściwie nie wiadomo, czy system działa…. na co nasza fachman dorzucił lekko, że właściciela garażu nie interesuje, czy samochód jeździ, czy nie…

Pozazdrościć dobrego samopoczucia i radości z chęci umieszczenia w Polsce śmiercionośnej broni..

Na wszelki wypadek zajrzałem do Pana W. na bloga, i tam rzeczywiście… poza tym że trochę wzrośnie zagrożenie terrorystyczne – to reszta to w ogóle betka…

No to kilka uwag;

Continue Reading →

Lech Kaczyński i George W. Bush – nieodrodni bracia intelektualni

Ponieważ znów weekend, a ja mam dosyć tej polityki… jeżeli ktoś jeszcze właściwie nazywa to polskie bagno tym mianem … coś do zabawy…

Prezydent Bush – intelektualna oferta wielkiego człowieka, przy którym
Forest Gump to tytan intelektu.

Uważam, ze jesteśmy na nieodwracalnej drodze do większej wolności i
demokracji – ale to może się zmienić.

Ogromna większość naszego importu pochodzi spoza naszego kraju.

Kosmos ma ciągle wysoki priorytet dla NASA.

Myślę, ze wszyscy się zgadzamy co do tego, że przeszłość już minęła.

Continue Reading →

Dobrzy Amerykanie

Media obiegła informacja, że Polacy już za rok będą mogli swobodnie, bezwizowo wjeżdżać do USA…

Pysznie…takie to szczere podejście naszych przyjaciół, sojuszników, którzy dla nas wszystko…

Zagłębiając się dalej, czytamy jednak…. że wygląda to jeszcze wspanialej.

Bo okazuje się że ten pomysł idzie dalej – Amerykanie, chcąc nas godnie przyjąć, proponują nam, żebyśmy im już przed przyjazdem powiedzieli trochę więcej o sobie.
A więc pod pozorem sprawdzenia linii papilarnych i kształtu dłoni – kryje się zapewne pomysł, aby każdy wjeżdżający do USA dostał nowe rękawice…

Pod pozorem dostępu do naszych kont bankowych i kart płatniczych nie kryje się zapewne nic innego, jak chęć przygotowania dla nas prezentów świątecznych, a dla bogatszych – zapewne – ciekawego pakietu propozycji biznesowych.

Zapewne będą chcieli znać naszą rodzinę – jak w III Rzeszy – do IV pokolenia – aby nam poszukać rodziny na emigracji w Stanach, żebyśmy mogli pozostać dłużej. Dane zdrowotne – dadzą nam zniżki na ubezpieczenia.

Jednym słowem – wszystko dla nas !
I jeszcze chcą mieć dostęp on line do naszych baz osobowych – ale tylko po to, aby wysyłać życzenia, zaproszenia i oferty tanich hoteli…

Ale to nie wszystko… oni JUŻ TO ROBIĄ ! Bez oglądania się na bzdurne przepisy Unii Europejskiej już się przygotowują na nasz przyjazd… bo jak mają dane tych co byli lub są w USA – to mają też dane rodzin

Za portalem „Money.pl”

Bez wiedzy społeczeństwa amerykańscy agenci federalni przez cztery ostatnie lata zdążyli utworzyć bazę milionów podróżnych. Są uporządkowani pod względem potencjalnego zagrożenia, jakie mogą stanowić, jako terroryści bądź przestępcy.

Skatalogowani podróżni nie mają wglądu do tajnej listy. Dlatego nie mogą protestować ani dowiedzieć się, dlaczego się na niej znaleźli. Informacje służby specjalne mają zamiar przetrzymywać przez 40 kolejnych lat.

Do USA drogą lotniczą przybywa każdego roku 87 mln osób, kolejne 309 mln wjeżdża na terytorium kraju drogą morską lub lądową.

Większość pozycji w gigantycznej bazie danych to spis osób przyjeżdżających i opuszczających USA. System Automatycznego Naprowadzania (Automated Targeting System) sprawdza ich pochodzenie, sposób płatności za bilet, podróże wykonane w ciągu ostatniego roku, miejsce, w samolocie, gdzie zamierzają siedzieć, oraz rodzaj posiłku, jaki zamówią.

Taaak… to niewątpliwie wielka praca władz narodu amerykańskiego, aby nas godnie przyjąć.

Pytanie za 2 albo 3 punkty…. czy polskie władze, ustami minister Fotygi ( jak kiedyś przemówi ) spytają się, czy i kiedy Polska wyraziła zgodę na gromadzenie i przetwarzanie danych o polskich obywatelach ?

Pytanie retoryczne…. jak sądzę…

A mówiono o państwach komuny – że one policyjne…

Azrael

Nie polski express


Sprawa przesłuchań polskich polityków, dziennikarzy i jak się należy również spodziewać – polskich oficerów służb wywiadowczych, w sprawie postoju tak zwanego „Guantanamo Express” w Polsce, zaowocowała na nowo dyskusją na temat udziału polskiego kontyngentu w Iraku i Afganistanie.

Komisja Parlamentu Europejskiego spędziła w Polsce kilka tygodni. Zeznania Marioli Przewłockiej, nadzorującej w latach 2002 – 2003 lotnisko w Szymanach, nie przypadkowo upublicznione, wskazują, że przez Polskę przechodził szlak przerzutowy amerykańskiej CIA.. Szlakiem tym transportowano więźniów, talibów, ale jak się okazuje z szerszych opracowań – nie tylko, bo najprawdopodobniej nie zawsze legalnie ujętych ludzi podejrzanych o udział w Al. Kaidzie – do amerykańskiej bazy i więzienia w Guantanamo na Kubie. I komisja w swoim opracowaniu sugeruje, że na terenie naszego kraju mogła istnieć placówka, w której przesłuchiwano więźniów. I nie tylko stosując metody dozwolone prawnie – prawem amerykańskim i międzynarodowym. To bardzo zły sygnał dla Unii Europejskiej, o tym ,że Polska łamie normy współżycia międzynarodowego.

Continue Reading →

CIA , Polska a Unia

W tym medialnym balu wokół mięsa rosyjskiego i tragedii w „Halembie”, uwadze umknęła ważna, nie wiadomo czy nie dużo ważniejsza informacja;
Od kilku tygodni jest w Polsce komisja Parlamentu Europejskiego, badająca sprawę tajnych więzień CIA, w których mieliby być przetrzymywania więźniowie, którzy ze względów prawnych nie mogli być transportowania na teren jurysdykcji amerykańskiej. Polscy urzędnicy, parlamentarzyści, a nawet dziennikarze dosyć niechętnie udzielali informacji na temat tych przesłuchań, wyraźnie sprawę bagatelizując. Do czasu. Wczoraj zeznawała Mariola Przewłocka, pełnomocnik zarządu portu lotniczego w Szymanach.

Za „Życiem Warszawy”;

Eurodeputowanym podała szczegóły dotyczące podejrzanego ruchu samolotów na tym lotnisku od początku 2002 roku do września 2003 roku. Powiedziała, że do lądujących kilkakrotnie odrzutowców Gulfstream nie miały prawa zbliżać się służby lotniska ani służby celne. Raz wylądował także Boeing 737, choć lotnisko w Szymanach nie jest przygotowane na przyjęcie tak dużej maszyny.

- Dostawałam telefon z Kwatery Głównej Straży Granicznej, by nie zajmować się przyjęciem samolotu – powiedziała. Dodała, że za wszystko – wbrew obowiązującym procedurom – odpowiadali na miejscu wyłącznie oficerowie Straży Granicznej, a personel lotniska nie miał prawa nic kontrolować.

Z jej relacji wynika, że samoloty zatrzymywały się w miejscu oddalonym od budynków portowych, po czym podjeżdżały do nich mikrobusy z wojskowymi numerami rejestracyjnymi. W jednym przypadku podjechała także wojskowa karetka pogotowia. – Nie widać było, czy ktoś do tych samolotów wchodzi albo wychodzi – dodała. Pasażerowie – o ile byli – nie przechodzili przez odprawę w terminalu lotniska.

- Samochody odjeżdżały potem w stronę Kiejkut – powiedziała Przewłocka. Mieści się tam Ośrodek Kształcenia Kadr Wywiadu.

Jej zdaniem „bardzo nietypowym elementem” towarzyszącym lądowaniom tajemniczych samolotów była forma płatności – gotówką w złotówkach, nie zaś, jak jest to przyjęte przy tego rodzaju transakcjach, kartami kredytowymi. – Były to kwoty wielokrotnie wyższe od normalnie stosowanych stawek – zaznaczyła.

Komisja już wyjeżdża z Polski i we wtorek ma złożyć w Brukseli raport. Opinie jej członków są zróźnicowane, ale według jednego z nich, wnioski raportu mogą byc niekorzystne dla Polski.

Do tej pory, zarówno przedstawiciele Prezydenta Kwaśniewskiego, rządu Leszka Millera, jak i przedstawiciele obecnego, stanowczo twierdzili, że w Polsce więzień, jak i pobytu więźniów nie było.

Komisja jest w Polsce od początku listopada, a dopiero jest pierwszy poważny przeciek do prasy.

Polska jest związana ze strukturami NATO, a także Unii. Nie znam tych szczegółów. Ale jeżeli by się okazało, że Polska zataiła NIELEGALNE z punktu widzenia prawa Unii działania we współpracy z CIA – skutki mogą być NIEOBLICZALNE.

To nie jest kwestia mięsa, ani banków – to kwestia prawa i bezpieczeństwa ogólnoeuropejskiego.

To mogłoby się dla Polski bardzo źle skończyć…

Ciekaw jestem opinii fachowców.

Azrael

Oto jest głowa zdrajcy

„Fakty” TVN doniosły, że zastępca ambasadora USA w Polsce w rozmowie z Leszkiem Jasieniem, podsekretarzem stanu, wyraził się, że opinie polskiego wicepremiera Romana Giertycha na temat strat cywilów w Iraku wzbudziły w Waszyngtonie zaniepokojenie…

Notatka, sporządzona ze spotkania Jesienia z Kennethem Hillasem trafiła w ręce dziennikarzy…

Za Onetem

„KH (Kenneth Hillas) podkreślił, że dotychczasowy brak reakcji ze strony USA wynika z próby racjonalizowania wydarzeń i wypowiedzi na scenie politycznej. Jednak zaznaczył, że »gdyby wicepremier rządu np. w Niemczech, Francji, czy Danii wypowiedział takie słowa, zostałby odwołany«” – napisał Jesień w notatce.

Według niego, Hillas powiedział, że ambasador USA Victor Ashe będzie chciał poruszyć ten temat podczas najbliższego spotkania z premierem Jarosławem Kaczyńskim. Prośba o spotkanie została już skierowana do polskiego resortu spraw zagranicznych.

A więc nie jest to niekontrolowany przeciek, ani pogaduszka przy kawie i whiskeyu…

To poważna sprawa, ingerencja w sprawy rządu Państwa suwerennego, sojusznika, ba, przyjaciela od wydawania pieniędzy…

Mam, jakby to powiedzieć, stosunek ambiwalentny do tej sprawy…

Zjednej strony – Roman na tym stanowisku, wicepremiera i ministra, nie mówiąc o całej tej „formacji” politycznej… jest na tyle denerwujący, że jego odwołanie dałoby dużo radości… Z drugiej strony…taka ingerencja – jest sprawą bez precedensu… albo inaczej… należy sądzić… że bez precedensu jest, że notatka ujrzała światło dzienne.

Roman, jak to on, zaczął się rzucać z listami do Fotygi, prezydenta, premiera… a ci – że właściwie się nic nie stało, eeee… drobiazg…
Ale Romeczek jutro, jak nic – konferencja, marsowa mina, grzmoty i błyskawice… toć to wybory…

I teraz zagadka…zawarta w tytule – czyja główka spadnie… kto zdradził ?

Tomasz Moore zginął za wiarę, a może bardziej za majestat królewski ( wykształciuchom nie muszę chyba tłumaczyć… )

Gdyby LPR był w koalicji na przyczepkę… to zdrajcą „interesu polskiego” byłby… Roman Giertych…

Kaczyńscy spokojnie by poświęcili głowę Romana, ku dobru tego mariażu z George „Djabliu”…

A tak – to pewnie Jesień zostanie oddelegowany gdzie indziej… na marginesie… nie wiem czy nie byłby dobry na ambasadora do Brukseli…

I ostatni, ważki problem… kto w tym układzie ze Stanami, jest Henrykiem VIII, a kto Anną Boleyn ?

Kto w sprawie Iraku, wiz, offsetu, 600 mln zł na żołnierzy do Afganistanu, kto kogo d…

Azrael

Drukowanie

W slangu piłkarskim ustawianie meczów nazywa się potocznie „drukowaniem”.

W przypadku sprawy zbrodni morderstwa na generale Marku Papale i i ewentualnym udziale w niej biznesmena polonijnego Edwarda Mazura – mamy również do czynienia z „drukowaniem” sprawy.

Nasze władze, zresztą tak jak w przypadku innych spraw związanych ze służbami specjalnymi i z przestępstwami popełnianymi przez nie, stosują znów próby naginania spraw do aktualnych potrzeb politycznych.

Sąd chicagowski zawiesił proces ekstradycji do 15 listopada, wcześniej upubliczniając wnioski ekstradycyjne strony polskiej. Wzbudziło to po stronie ministra Ziobry oraz ministra Wassermanna sprzeciw i dezaprobatę;

„Fakt, że strona amerykańska upubliczniła dokumenty, nie cieszy mnie – jako prokuratora generalnego – ani polskiej prokuratury, ale takie jest amerykańskie prawo i nie mieliśmy innego wyjścia” – powiedział w poniedziałek dziennikarzom minister Ziobro. – To, co było konieczne do pokazania, pokazaliśmy, ale cieszy mnie, że szereg innych ważnych dowodów i szczegółów tego śledztwa nie ujrzało światła dziennego” – dodał.

Ale z drugiej strony i jeden i drugi udzielają na lewo i prawo wywiadów, wypuszczając co chwila balony informacyjne w różne strony…

Continue Reading →

Niezależność i pragmatyzm Leppera

Napisałem wczoraj o działaniach Pana Lecha Kaczyńskiego

Niektórzy oceniają jego występ na kolacji pożegnalnej wobec Prezydenta Władimira Putina jako sukces i obronę wartości europejskich .
A mnie, pragmatykowi, bardziej podoba się postawa Chiraca – mówmy o biznesie – a nie o moralności.

I proszę… okazało się, że są pragmatycy w polskiej polityce międzynarodowej;

Samoobrona będzie współpracować z Jedną Rosją, największym rosyjskim ugrupowaniem wspierającym prezydenta Władimira Putina – dowiedziało się ŻW.

Do pierwszego spotkania liderów obu partii doszło podczas ubiegło tygodniowej konferencji Rady Europy, która odbyła się w Moskwie. Na oficjalnej stronie internetowej Andrzeja Leppera można przeczytać, że „spotkał się on tam z wieloma wysokimi przedstawicielami strony rosyjskiej”. Tematem rozmów miały być „kwestie bieżących stosunków polsko-rosyjskich oraz perspektyw ich rozwoju na przyszłość”.

Przyznam się szczerze, że działania Andrzeja Leppera, w tym również jego wcześniejsze wyjazdy do Chin, budzą co raz mój większy podziw…

Od pewnego czasu przyglądam się temu co się dzieje na… Bliskim Wschodzie…

Mógłby się spytac ktoś – a co to ma wspólnego z Lepperem ?!

A ma…

USA zaangażowane mocno w konflikt bliskowschodni, żeby nie powiedzieć dosadniej – będący w tej chwili jego główną siłą napędową ( wojna iracka, konflikt z Iranem, problemy w Afganistanie ) nie zwracają uwagi, lub i inaczej – media nie zwracają uwagi – na zacieśniające się kontakty polityczne i gospodarcze Rosji i Chin.
 Chiny zresztą, co pokazał konflikt Izraelsko – Libański – są obecne także na tym terenie.
Władimir Putin, kilka miesięcy temu, dosyć demonstracyjnie rozpoczął rozmowy z Chinami na temat dostaw gazu, budowy gazociągu, niedwuznacznie dając do zrozumienia, że może być to realizowane kosztem Europy… Chiny mają najszybciej rozwijająca się gospodarkę Świata i lada moment pojawią się w Europie – nie tylko jak tani dostawca t-shirtów i trampek – ale jako poważny inwestor.

Sojusz Rosji i Chin – BOGATYCH krajów jest dla Europy, jej bytu ekonomicznego bardzo groźny.
USA, jak zwykle, nie zdają sobie z tego sprawy…, że rośnie im bardzo groźny układ geopolityczny.
Dodajmy do tego jeszcze sprawę gazociągu bałtyckiego, na który Polska się obraziła… i mamy komplet IZOLACJI Polski od głównych nurtów polityki światowej.

Myślę, że dla Europy sprawa dobrych, biznesowych relacji z Rosja jest priorytetowa. Zagrożeniem dla gospodarki europejskiej nie jest terroryzm, lecz właśnie sprawa wpływu ekonomicznego konglomeratu Rosji i Chin…

Od dawna piszę, że interes Polski to oprócz ścisłych kontaktów z Unią Europejską – dobre relacje z Rosją… a nie przyjaźń z USA i Bushem.

A Andrzej Lepper ? Ktoś mu dobrze doradza…

Azrael

[źródło: ŻW]

Tania wojenka Sikorskiego i Kaczyńskiego

15 września napisałem

„Koszty ( planowane ) [wyprawy do Afganistanu]– 300 mln zł – wyłącznie nasze – i wątpię, aby były one realne ! Kwota 2 razy wyższa, patrząc na koszty irackie”

Dzisiejsze „Życie Warszawy” podało, że, cytuję :

W MON rażąco nie doszacowano kosztów misji w Afganistanie. Planowane 350 mln zł niemal w całości trzeba przeznaczyć na niezbędny sprzęt. Wysoki oficer Dowództwa Wojsk Lądowych potwierdził, że ujawniona wczoraj przez Życie Warszawy lista niezbędnego w Afganistanie sprzętu dokładnie pokrywa się z postulatami przedstawionymi kierownictwu MON. Przeoczyliśmy jedynie zapas amunicji, którą trzeba kupić przed misją. Nasz rozmówca ujawnił, że na zakupy związane z tą operacją potrzeba w sumie około 290 mln zł!

Spokojnie czekam, kiedy moje uwagi z tamtego postu „Po co do Afganistanu ?” potwierdzą się do końca…

Azrael

P.S. Dla słabo pamiętających – te pieniądze, wydane z kieszeni polskiego podatnika, to rachunek za uścisk dłoni Busha…

A.

Guliani vs. prawie jak przywódca…

Dziś w Gazecie Prawnej jest wywiad z Robertem Giulanim, człowiekiem wybitnym, który zarządzał przez ponad 7 lat czyś tak skomplikowanym, jak Nowy Jork. Wiele zrobił dla miasta, począwszy od słynnych spraw bezpieczeństwa publicznego, po usprawnienie służby zdrowia i pomocy społecznej. Nie mówiac o jego budującej roli po 9/11.
Zapewne łatwiej mu było, ponieważ miał po pierwsze doświadczenie prawnicze, po drugie – doświadczenie w sferze biznesu, po trzecie – prawdziwą wolę zmian życia mieszkańców na lepsze – w ramach realizacji służby publicznej – weryfikowalnej w sytaacji amerykańskiej brutalnie, co 4 lata.Oto jego kilka rad i uwag, natury ogólnej – i już moje zderzenie, z czymś… czego nie można nazwać postawą ani społeczną, ani publiczną, ani etyczną – z jakiegokolwiek punktu widzenia.

Zasada najważniejsza: trzeba mieć przekonania i jasną koncepcję, co chcemy osiągnąć i jak to zamierzamy uczynić. Lider jest jak kapitan statku, który decyduje, jaki port jest docelowy. Powinien jednak umieć komunikować się z załogą.

I tu Jarosław Kaczyński spełnia tę normę – jego koncepcja jest jasna do bólu – utrzymać władzę, pod płaszczykiem haseł populistycznych i rozliczeń, resentymentów. Jego komunikacja z załogą jest nowym, dobrym zastosowaniem centralizmu demokratycznego – JA decyduję – wy wykonujecie.

Zawsze otaczaj się wybitnymi ludźmi

Tu już jest wyraźnie słabiej. Wybitni ludzie ? Lipiński, Kuchciński, Gosiewski, Jurek, Ziobro… można mnożyć nazwiska i funkcje. Ale cóż – przy takich zaletach i właściwościach charakterologicznych szefa – wybitnych znaleźć – jak ze świecą.

Bądź spokojny i przygotowuj się nieustannie.

Walka jest OD ZAWSZE domenę Jarosława Kaczyńskiego. Więc jest zawsze przygotowany do walki politycznej. Zawsze i ze wszystkim, za każdą cenę.

Dbaj o dobrą komunikację z ludźmi

Jarosław Kaczyński świetnie się komunikuje, zarówno on, jak i jego partnerzy. Z mediami, innymi politykami, jak sondaże pokazują – co raz lepiej z wyborcami. Oby tak dalej.

Modyfikuj cele, ale trzymaj się zasad

Jarosław Kaczyński trzyma się zasady – kto nie ze mną – ten przeciw mnie. Celem jest zniszczenie UŁADU.

Jeżeli ktoś myśli, że celem jest dobro Polski, jej obywateli – to się myli, bardzo myli.

Jeśli chcesz przewodzić bądź optymistą

Nasz „przywódca” jest optymistą… bo jakżeby inaczej wpuścił do rządu po raz 3. Leppera ?! Nie może tego zrobić nikt inny, niż optymista… lub człowiek nie do końca świadomy swoje stanu psychicznego.

Zdecydowanie stawiaj czoła tyranom

No cóż… tu już dochodzimy do stanu rozdwojenia jaźni… tego jednak nie widzę…

Polecam wywiad zapis spotkania z Gulianim… warto – szczególnie to w zderzeniu… Prawie czyni wielką różnicę…

Azrael

[źródło: Gazeta Prawna]

Nie ma jak ropa !

Mimo swych deklaracji, że popiera demokrację na świecie, prezydent USA George Bush z najwyższymi honorami przyjął w piątek w Białym Domu prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa, który rządzi w swoim kraju brutalnymi autorytarnymi metodami i jest oskarżany o korupcję.

…. i dalej…

Obecnie najważniejszą rolę odgrywają ogromne złoża ropy naftowej w Kazachstanie – w najbliższym dziesięcioleciu ma jej pompować 3,5 miliona baryłek dziennie. Idąc Waszyngtonowi na rękę, zgodził się ją przesyłać rurociągiem na zachód na kierunku południowym, z ominięciem Rosji. USA tak bardzo o to zabiegały, że wiceprezydent Cheney i sekretarz stanu złożyli w zeszłym roku wizyty w Ałma Acie.

Wielu ekspertów radzi administracji, aby przymykała oczy na łamanie praw człowieka przez reżim w Kazachstanie, ponieważ jeśli współpraca między obu krajami się załamie, kazachska ropa popłynie głównie do Chin i innych krajów, zamiast do USA.

Porównanie tej informacji z wizyta pary Kaczyński – Kaczyński w USA – jest poniżej jakości tej strony.

Czytelnicy zapewne sami wyciągną wnioski – jakim ważnym sojusznikiem jest Polska i co się LICZY w polityce

Azrael

[źródło: GW]

Rola USA w promocji terroryzmu

O ile bezpośrednie uderzenie w Afganistan i bazy Al.-Kaidy możnaby uznać za całkowicie uzasadnione, oraz ( gdyby rzeczywiście zostało to do końca przez Busha i Rumsfelda wygrane ) przyczyniłoby się do ograniczenia terroryzmu na Świecie – to już uderzenie w Irak nie jest zabiegiem ani z punktu bezpieczeństwa światowego oraz Europy i Polski – zasadne.

Polityka amerykańska, tworzona bazie doktryny „eksportu” demokracji na grunt kulturowy i religijny islamu , przyniosła skutek wprost przeciwny do zamierzonego.
Terroryzm nie osłabł –on został wzmocniony, i tak jak każdy ruch rozproszony i tropiony ma wiele oblicz i zdolność przystosowania się do lokalnych warunków – nie omalże mimikry.

Przypomnijmy, że jednym z powodów takiego powodzenia zamachów 9/11 było, to, że wywiad amerykański położył zbyt duży nacisk na elektroniczną formę inwigilacji środowisk terrorystycznych, oraz brak bieżącej pracy operacyjnej, czyli wywiadu osobowego i białego wywiadu.
Należy sądzić, że ze względów kulturowych, etnicznych – i wzrostu sprawności terrorystów – nic się w tym zakresie nie poprawiło.

Continue Reading →

  • Facebook