<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; Warszawa</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/category/warszawa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Po Marszu Niepodległości</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/12/po-marszu-niepodleglosci/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/12/po-marszu-niepodleglosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2011 11:55:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5186</guid>
		<description><![CDATA[Święto Niepodległości w Warszawie miało różne oblicza. Szkoda, że w świadomości pozostaną obrazy burd przekazywane przez media. I przekazy zmanipulowane przez stacje telewizyjne i internet, dla osiągnięcia konkretnych korzyści. Pierwszy obraz to ten znany z corocznych uroczystości na Placu Piłsudskiego, pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Przemówienia, honorowa zmiana wart, składanie wieńców &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/12/po-marszu-niepodleglosci/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Święto Niepodległości w Warszawie miało różne oblicza. Szkoda, że w świadomości pozostaną obrazy burd przekazywane przez media. I przekazy zmanipulowane przez stacje telewizyjne i internet, dla osiągnięcia konkretnych korzyści.</p>
<p>Pierwszy obraz to ten znany z corocznych uroczystości na Placu Piłsudskiego, pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Przemówienia, honorowa zmiana wart, składanie wieńców potem defilada i parada pasjonatów historii i wojskowości, w szpalerze tłumów. Duma i radość, w osnowie podniosłej atmosfery. Wszystko bez zakłóceń.</p>
<p>Drugi obraz to pierwsze rozruchy na Nowym Świecie. Niemieccy zadymiarze, na wyrost nazwani antyfaszystami, atakują polską grupę rekonstrukcyjną w strojach napoleońskich, a następnie kryją się z restauracji Nowy Wspaniały Świat, zarządzanej przez &#8222;Krytykę Polityczną&#8221;. Media są już na miejscu, ale widzą tylko to, co chcą. Niemcy są wyciągani przez policję z knajpy i przewożeni na komendę, na Wilczej. W przekazie o tym incydencie dochodzi do pierwszych przekłamań. Media nie podają, że niemieccy zadymiarze chronią się w kawiarni przez polskimi prawicowcami, z którymi starli się chwilę wcześniej. Natomiast &#8222;Krytyka Polityczna&#8221; wieczorem ogłasza tryumfalnie o tym, że powstrzymano prawicowców z Marszu Niepodległości na Marszałkowskiej, ale ani słowem nie wspomina o Niemcach, którzy w Polsce pojawili się także z jej inicjatywy. O tym nie wspomina w krótkiej notce również dziennikarz &#8222;Gazety Wyborczej&#8221;, Seweryn Blumsztajn. To zaburza obraz &#8222;zwycięstwa&#8221; nad prawicą.</p>
<p>Trzeci obraz &#8211; jestem na Marszałkowskiej, w samym środku festynu &#8222;Kolorowej Niepodległej&#8221;. Platforma, muzyka, Kazimiera Szczuka wodzi, na ulicy politycy lewicy. Radośnie. Ale na obrzeżach stoją, przed kordonami policji, ubrani na czarno polscy zadymiarze, przemieszani z niemieckimi. Gotowi do starcia. Nie ma to nic wspólnego ze świętowaniem&#8230;</p>
<p><span id="more-5186"></span></p>
<p>Kilkanaście minut później, Plac Konstytucji. Jestem w samym środku. Nie widzę przygotowań do uroczystego marszu, atmosfery patriotycznego napięcia. Małe grupki ONR, Młodzieży Wszechpolskiej i ogromne tłumy kiboli, zadymiarzy, gotowych do konfrontacji. Nie, nie z lewicowcami &#8211; z policją, po to tu przyszli, zachęceni przez prawicowe media, także przez &#8222;Gazetę Polską&#8221;. Nie są ich setki, są ich tysiące, w tym przygotowane profesjonalnie szwadrony z białymi maskami. I nie jest to ochrona Marszu Niepodległości, lecz jego bandycka awangarda. Tuż przed godziną 15.00 rozpoczyna się regularna bitwa z policją, sprowokowana przez bandytów. Widać to na przekazach medialnych i widzę to na własne oczy. W stronę policji lecą petardy, race, kostka brukowa, ponoć również zapalone butelki.</p>
<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/OVRR1xlznXU" frameborder="0" width="560" height="315"></iframe></p>
<p>Organizatorzy Marszu Niepodległości potem odcinają się od bandytów. Oni ich nie zapraszali, sami przyszli. Na próżno &#8211; to nie były oddzielne grupy &#8211; to była ta sama ekipa. Część bandytów poszła w marszu w drugą stronę, Waryńskiego, Belwederską, Alejami Ujazdowskimi. Ten marsz idzie spokojnie, ale trudno w nim zauważyć podniosłość, dumę, radość, skupienie. Tego nie robią same flagi i transparenty. To musi być wewnątrz. Tego nie ma, jest raczej prawicowo-narodowa buta.</p>
<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/MRCoxd0CT6M" frameborder="0" width="560" height="315"></iframe></p>
<p>Zanim czoło pochodu dociera do Placu na Rozdrożu, gdzie stoi pomnik Romana Dmowskiego, wcześniej, bocznymi uliczkami i wzdłuż Trasy Łazienkowskiej docierają tam zorganizowane grupy ONR i bandytów. Dochodzi do spalenia dwóch samochodów stacji TVN, w tym wozu transmisyjnego i uszkodzenia dwóch innych samochodów. Atakowani się dziennikarze, nie tylko TVN, ale także innych stacji. Dziennikarka, publicystka tygodnika &#8222;Uważam Rze&#8221; na jednym z prawicowych portali napisała kilka godzin później, że wyglądało to na zaplanowaną prowokację&#8230; policji. Świadek naoczny, prawicowy bloger, Rybitzky, twierdzi jednak co innego &#8211; podpalenie dokonała grupa zorganizowana, spod szyldu ONR&#8230; Komu wierzyć? Zawodowej dziennikarce, piszącej relację z drugiej ręki, czy niezależnemu blogerowi? I jak poprzednio &#8211; organizatorzy marszu odcinają się od bandyckiego podpalenia. Krzysztof Bosak, rzecznik Fundacji Republikańskiej powie później na antenie TVN24, że winni są bandyci&#8230; i policja.</p>
<p>Marsz zostaje zakończony (rozwiązany) pod pomnikiem narodowca, Romana Dmowskiego. Wcześniej, przy Belwederze stoi pomnik Marszałka, ale on nie jest obiektem zainteresowania narodowców.  To Dmowski jest bohaterem ONR, MW, organizatorów marszu. Tak jest wygodnie dla nich, choć przecież rocznica odzyskania polskiej niepodległości ściśle wiąże się z Józefem Piłsudskim&#8230; Przed pomnikiem ateisty Dmowskiego wyrasta olbrzymi drewniany krzyż, a część maszerujących intonuje &#8222;Pierwszą Brygadę&#8221;. Prawicowa schizofrenia&#8230;</p>
<p>Szybko w mediach pojawiają się głosy ze strony władz miasta, organizatorów marszu, a nawet prezydenta, że należy zmienić prawo, które pozwala na marsze, ich blokowanie i prowadzi do chaosu. Bzdura. Ustawa o organizacji imprez masowych powinna być stosowana literalnie, to wystarczy. Nie przekonują mnie głosy, że miasto ma związane ręce przy zgłoszeniach manifestacji, nie może je odmówić. Może, jeżeli służby miasta, a przede wszystkim policja wykaże, że wydanie zezwolenia może przyczynić się do zagrożenia porządku publicznego. Wydanie jednoczesnych zezwoleń na marsz i na jego blokowanie było takim przypadkiem.</p>
<p>Miasto nie stanęło na wysokości zadania. Święto Niepodległości to nie tylko oficjałka na Placu Piłsudskiego &#8211; to święto społeczeństwa. I trzeba ten dzień tak zorganizować, aby był dla mieszkańców, a nie dla ideologicznych manifestantów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/12/po-marszu-niepodleglosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dalej w demokratycznym państwie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 08:18:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5121</guid>
		<description><![CDATA[Okazuje się, że zbiorowa mądrość społeczeństwa wygrała. To ono wygrało, czy jak kto woli &#8211; wygrała Polska. A patrząc na przekrój głosów według miejsca zamieszkania i wykształcenia &#8211; wygrali ci, dzięki którym Polska może się rozwijać i którzy są i będą jej motorem napędowym. Polska, pomimo kryzysu światowego, kryzysu UE, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Okazuje się, że zbiorowa mądrość społeczeństwa wygrała. To ono wygrało, czy jak kto woli &#8211; wygrała Polska. A patrząc na przekrój głosów według miejsca zamieszkania i wykształcenia &#8211; wygrali ci, dzięki którym Polska może się rozwijać i którzy są i będą jej motorem napędowym.</p>
<p>Polska, pomimo kryzysu światowego, kryzysu UE, strefy euro i zagrożeń finansów wewnętrznych, przeżywa najlepszy okres w swojej historii. Już po 22 latach od Okrągłego Stołu zbudowano stabilną demokrację, której nie jest wstanie przewrócić nawet tak trudny kryzys instytucjonalny, jak śmierć głowy państwa. Polska ma stabilną sytuację wewnętrzną, dobre relacje zagraniczne, w tym te najważniejsze &#8211; z sąsiadami, notuje wzrost gospodarczy. To przeważyło opinię, że III RP to jest ta Polska, jakiej większość społeczeństwa oczekuje. PO osiągnęło tak doskonały wynik również dlatego, że prawica nie potrafiła pokazać alternatywy, (i nie chodzi wcale tu i PiS), a lewica jest w trakcie reorganizacji, za przyczyną Ruchu Palikota.</p>
<p>Wyniki z ponad 90% okręgów wskazują, że zwycięzcą jest Platforma Obywatelska, a właściwie Donald Tusk, bo tak personalistycznie jest skonstruowana polska polityka. To pierwsze zwycięstwo partii rządzącej w demokratycznej Polsce, dające powtórzenie koalicji z PSL. PSL wziął &#8222;swoje&#8221;, choć nie poszerzył swojego elektoratu. Ale ten układ zapewnia stabilność. I nie należy brać pod uwagę rojeń zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, że pogłębiający kryzys odda władzę w ręce Jarosława Kaczyńskiego. Polacy przećwiczyli populistów z Samoobrony i PiS, wiedzą, czym to pachnie. Nie dadzą się nabrać ponownie. Niemrawa dość kampania PO została w ostatnich tygodniach zdynamizowana &#8222;Tuskobusem&#8221;. I to premier może sobie samemu podziękować za wygraną&#8230;</p>
<p><span id="more-5121"></span></p>
<p>Jarosław Kaczyński i jego formacja mogą uznać swoje około 30% poparcia wśród głosujących za sukces. To nie jest klęska tej formacji, ale jest to klęska prawicy polskiej (PJN nie otrzymał nawet 3% głosów). Elektorat został utrzymany, poparcie w grupach roszczeniowych polskiego społeczeństwa nie zmieniło się. Ale wpływ tej formacji i jej przywódcy na losy państwa będzie praktycznie żadny. Po wyborach ośrodek decyzyjny państwa będzie w Kancelarii Premiera Rady Ministrów, tam będzie centrum legislacyjne, tam będą zapadały wiążące decyzje. Oczywiście, porażka będzie znów tłumaczona nierównowagą w mediach, &#8222;wściekłymi atakami&#8221; na Kaczyńskiego, może nawet spiskiem i fałszerstwami wyborczymi. Ale tak jak autorem zwycięstwa PO jest Donald Tusk, tak za porażkę PiS-u odpowiada Jarosław Kaczyński. Od lipca ubiegłego roku narracją PiS były opowieści smoleńskie i nie udało się tego przykryć łagodną tonacją kampanii. Tezy lansowane przez sprzyjającą PiS &#8222;Gazetę Polską&#8221; i Antoniego Macierewicza o zamachu i wręcz mordzie na Lechu Kaczyńskim skutecznie odstręczyły wyborców centrowych. A ostatni tydzień kampanii odsłonił dobrze znane oblicze samego prezesa&#8230;</p>
<p>Drugim zwycięzcą jest Janusz Palikot i ruch firmowany jego nazwiskiem. To już nie jest margines &#8211; to partia konkretnej zdeterminowanej grupy społecznej, której nie podoba się lansowany od lat konserwatywny model społeczeństwa i socjalizm ekonomiczny. Ruch Palikota nie jest socjalnie lewicowy &#8211; to partia liberalnego centrum. Na jej sukces zapracowała wprawdzie SLD, ale przede wszystkim Kościół katolicki. Nie jest jednak prawdą, że podstawą sukcesu był prezentowany ostry antyklerykalizm. Nie jest prawdą, jak chcą ultrakatoliccy komentatorzy, że sukces Janusza Palikota to dowód na kryzys społeczeństwa. Jest wprost przeciwnie &#8211; to dowód, że w społeczeństwie nastąpiło przełamanie i rozwój, że sprawy otwartości światopoglądowej, praw mniejszości i praw wszystkich obywateli wreszcie znalazły swoje twarde odbicie w konkretnej formacji. Palikot nie jest politykiem pozasystemowym, populistą &#8211; on tylko przypomina, że Polska ma być państwem świeckim i obywatelskim. To on odczytuje polską Konstytucję tak, jak powinno się to robić. I nie chodzi wcale o to, że będzie on usiłował narzucić tonację genderowej wrażliwości, czy prymat praw mniejszości &#8211; on wprowadził te sprawy do głównego nurtu dyskusji społecznej. A jego liberalizm ekonomiczny będzie pomocny PO przy realizacji reform. Ruch Palikota zapewne do władzy nie wejdzie, ale będzie ważnym graczem sejmowym.</p>
<p>Wygrana Janusza Palikota i klęska SLD pokazuje, że polityka to system naczyń połączonych. Grzegorz Napieralski skupił się na formie kampanii i na tym, aby jego partia różniła się zarówno od PO, jak i od PiS. Otwarte treści liberalizmu obyczajowego i społecznego zabrał mu Janusz Palikot, a w kwestiach socjalnych zrobił już wcześniej PiS. Napieralski wcześniej usunął z kręgu decyzyjnego wszystkich myślących działaczy, nie uzyskał wsparcia Aleksandra Kwaśniewskiego, a do tego &#8222;od zawsze&#8221; kontestuje go środowisko &#8222;Krytyki Politycznej&#8221;. SLD ma dziś nie tylko kryzys przywództwa &#8211; ma również kryzys tożsamości. I lewica, podobnie jak konserwatywna prawica, jest dziś na marginesie&#8230;</p>
<p>Donald Tusk wygrał pomimo tego, że spełnił niewiele obietnic, że wiele reform (jak choćby reforma szkolnictwa podstawowego &#8211; sześciolatki w szkołach) nie doszło do skutku. Budowa dróg, chaos na kolei, katastrofa smoleńska, OFE nie zmieniły jednak społecznej opinii, że stabilność Polski jest rzeczą najważniejszą.</p>
<p>Porażkę odniosła inicjatywa samorządowców, &#8222;Obywatele do Senatu&#8221;. Wydaje się, że ten ruch nie wprowadzi do Senatu więcej niż 1 &#8211; 2 senatorów. To oznacza również, że JOW-y nie są lekiem na polską politykę. Polski elektorat jest na to zbyt zróżnicowany. I niestety, frekwencja wyborcza nie przekroczyła 50% uprawnionych do głosowania. To obniża jednak mandat PO, ale także całego parlamentu. Tym bardziej politycy będą musieli czuć się odpowiedzialni za państwo&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szanse Czesława Bieleckiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/24/szanse-czeslawa-bieleckiego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/24/szanse-czeslawa-bieleckiego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2010 08:31:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4361</guid>
		<description><![CDATA[Warszawa to specyficzne miasto, nie tylko dlatego, że &#8222;&#8230;Hitler i Stalin zrobili co swoje&#8221;, jak śpiewa Muniek Staszczyk z &#8222;T.Love&#8221;. To miasto w którym zanikła tożsamość, gdzie atomizacja społeczna jest wyjątkowa. Ale o duchu Warszawy (a właściwie jego braku&#8230;) można by dużo pisać. Powinno się pisać i szukać temu winnych, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/09/24/szanse-czeslawa-bieleckiego/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Warszawa  to specyficzne miasto, nie tylko dlatego, że <em>&#8222;&#8230;Hitler i Stalin zrobili co swoje&#8221;</em>, jak śpiewa Muniek Staszczyk z &#8222;T.Love&#8221;. To miasto w którym zanikła tożsamość, gdzie atomizacja społeczna jest wyjątkowa. Ale o duchu Warszawy (a właściwie jego braku&#8230;) można by dużo pisać. Powinno się pisać i szukać temu winnych, ale niewątpliwie kręgosłup miasta został przetrącony przez Powstanie Warszawskie.</p>
<p>Dla polityków to miasto szczególne. Nie dość, że stolica kraju, to tak naprawdę jedyne miasto metropolitarne. Stąd wybory samorządowe w Warszawie mają wymiar prestiżowy. Wygrana w Poznaniu, Wrocławiu, nawet w Krakowie nie ma takiego gatunku politycznego, jak w stolicy. Szkoda jednak, że jak do te pory żaden włodarz miasta nie spowodował tego, aby miasto poczyniło krok ku wielkości, odzyskało spójność społeczną, homogeniczność i stało się nowoczesną stolicą, na miarę XXI wieku. Ostatnie inwestycje, czynione przez ekipę Hanny Gronkiewicz-Waltz posuwają sprawę naprzód, ale zbyt powoli. Nie ma jednak żadnych ruchów ku większej integracji miasta i jego bliskiego otoczenia.</p>
<p>Jednym z kandydatów do fotela mera miasta jest Czesław Bielecki. Osoba wyjątkowa, opozycjonista wielce zasłużony, działający nie od roku 1989, ale od lat 60, pierwsze represje spotkały go już w Marcu 1968 roku. Nie epatuje jednak tą swoją &#8222;martyrologiczną&#8221; kartą życiową, natomiast zachował niezależność i oryginalność poglądów, krytycyzm opinii na różne tematy. To cenne w czasach wszechobecnej poprawności politycznej i plastikowych poglądów. Jest Bielecki poza tym zdolnym architektem i urbanistą, znającym substancję i czujący nerw miasta. To jednak za mało, aby być dobrym kandydatem dla Warszawy.</p>
<p><span id="more-4361"></span>Czesław Bielecki popełnił poważny błąd polityczny. O tym, że Prawo i Sprawiedliwość może go wystawić w wyborach mówiło się od pewnego czasu. Wspomniała o tym profesor Jadwiga Staniszkis, społeczny (samozwańczy?) spin doctor Jarosława Kaczyńskiego. Ponoć również sam Bielecki sondował, czy PiS go poprze. Czy się napraszał? Nie wiem&#8230; Bielecki popełnił ten błąd, że zamiast ogłosić kandydowanie jako niezależny kandydat, z własnym sztabem wyborczym, z własnym autonomicznym programem i pomysłem na prezydenturę &#8211; został zgłoszony chyłkiem, bez fanfar, przez partyjnych funkcjonariuszy PiS-u. Kolejność powinna być taka; Zgłoszenie chęci kandydowania, zaprezentowanie programu i własnego komitetu wyborczego i na końcu &#8211; przyjęcie poparcia Prawa i Sprawiedliwości. Godząc się na &#8222;występ gościnny&#8221; w barwach partii Jarosława Kaczyńskiego, bierze na siebie całe odium ciążące na tej partii, która w Warszawie nie ma dużego oparcia, jak również będzie się musiał tłumaczyć z kiepskiej prezydentury Lecha Kaczyńskiego. A dodatkowo, jak już słyszymy i czytamy, Bielecki musi spełnić listę partyjnych warunków. Kampania jeszcze się nie zaczęła, a już jej ramy i przebieg zakreślają partyjni działacze&#8230;</p>
<p>Desygnowanie Czesława Bieleckiego ma pokazać, że PiS jest formacją pluralistyczną, otwartą na nowe środowiska, szukającą poparcia społecznego. Może&#8230; ale dla samego kandydata oznacza to zawężenie kręgu wyborców. Niestety, w Warszawie są to od dawna wybory partyjne, co Bielecki miał szansę przełamać. Znaczek PiS-u obok jego nazwiska skutecznie zniechęci wyborców.</p>
<p>Kandydatura Bieleckiego ma również wady merytoryczne. Urząd prezydenta Warszawy to zarządzanie całą substancją miasta, to procedury, finanse, to wielowymiarowa organizacja, zatrudniająca obecnie ok. 7 tyś. pracowników. To również zadanie polityczne współpracy z Radą Miasta, która zapewne znów będzie z przewagą samorządowców z PO (zapewne w koalicji z lewicą). To również współpraca z dzielnicami miasta i gminami i miastami wokół. To robota menadżerska i administracyjna, wymagająca wiedzy, zręczności i praktyki. Bielecki tego nie ma. Nigdy nie pełnił poważnych funkcji, wymagających zdolności organizacyjnych. To go dyskwalifikuje.</p>
<p>Znany specjalista od kreowania wizerunku i konsultant polityków polskich i zagranicznych, Eryk Mistewicz, twierdzi, że Bielecki może być zagrożeniem dla urzędującej i aspirującej do drugiej kadencji kandydatki PO, Hanny Gronkiewicz-Waltz. To, jest tylko sztuczne pompowanie kandydata. Nawiązując do znanej metodologii Mistewicza, Czesław Bielecki nie ma czasu i szans na zbudowanie nowego wizerunku i narracji politycznej, tym bardziej, że tą narrację narzuciła mu już partia Jarosława Kaczyńskiego. I wyborcy na jego deklaracje apolityczności i samodzielności będą patrzyli z przymrużonym okiem&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/24/szanse-czeslawa-bieleckiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Barbar z młotkiem</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/11/13/barbar-z-mlotkiem/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/11/13/barbar-z-mlotkiem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 10:55:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3348</guid>
		<description><![CDATA[W &#8222;Popiele i diamencie&#8221; Jerzego Andrzejewskiego jest pewna marginalna postać, kierownik, czy dyrektor restauracji i hotelu, w którym się odbywa duża część akcji powieści. Jest to postać o dostojnej fizjonomii, lwiej czuprynie i bystrym oku, ale za to o dość miernym intelekcie&#8230; Słuchając i obserwując ostatnio Radosława Sikorskiego, właśnie ta &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/11/13/barbar-z-mlotkiem/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>W &#8222;Popiele i diamencie&#8221; Jerzego Andrzejewskiego jest pewna marginalna postać, kierownik, czy dyrektor restauracji i hotelu, w którym się odbywa duża część akcji powieści. Jest to postać o dostojnej fizjonomii, lwiej czuprynie i bystrym oku, ale za to o dość miernym intelekcie&#8230;<br />
Słuchając i obserwując ostatnio Radosława Sikorskiego, właśnie ta literacka postać przychodzi mi na myśl. Liczba nieprzemyślanych wypowiedzi, marnych, a czasem grubiańskich witzów (jak te wypowiedziane onegdaj w samolocie pod adresem Baracka Obamy) nie przystaje do wizerunku światowca i męża stanu, absolwenta Oxfordu i ministra dużego europejskiego państwa. Zresztą pozowanie na angielskiego gentlemana, co w przypadku Sikorskiego oznacza tragiczne koszule w kratę i jeszcze gorsze płaszcze z futerkiem, nie mówiąc o brylantynie na włosach, nijak się ma do sensowności i klasy jego wypowiedzi. Są one nieprzemyślane i czasem aroganckie, szkodzące polskim interesom, jak choćby to porównanie niemiecko-rosyjskiej umowy o gazociągu Nord Stream do paktu Ribbentrop-Mołotow.</p>
<p>Sikorski pielęgnuje swój wizerunek antykomunisty. Wolno mu mieć poglądy, pod warunkiem, że nie przybiera to form barbarzyństwa. Czym innym jest umieszczenie tabliczki przed własnym domem, objaśniającej, że oto jego właściciel ogłosił go i teren otaczający strefą antykomunistyczną, czym innym jest apel o zburzenie jednego z najbardziej charakterystycznych budynków w Warszawie, Pałacu Kultury i Nauki, który jest przecież wpisany na listę zabytków. A zrobiono to za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości.</p>
<p><span id="more-3348"></span>Jest wiele powodów, aby sprzeciwić się temu pomysłowi, pomysłowi chorej odmiany ideologii. Każde tego rodzaju działanie, które polega na materialnym zniszczeniu dobra kultury, a takim po latach PKiN się stał, jest barbarzyństwem. Tego rodzaju działania zawsze mają dwie strony i zawsze można znaleźć argumenty przeciwne. Sikorski w swojej argumentacji za zburzeniem budynku na Placu Defilad przytacza przykład zburzenia cerkwi na Placu Saskim, po odzyskaniu niepodległości. A mnie za to przypomina się zburzenie cerkwi pod wezwaniem Chrystusa Zbawiciela w Moskwie, w roku 1931&#8230; przez Józefa Stalina.</p>
<p>PKiN &#8211; nawet w czasach, kiedy nosił imię Józefa Stalina &#8211; nie pełnił, jako budynek roli ideologicznych. W Sali Kongresowej odbywały się zjazdy &#8222;Naszej partii&#8221;, PZPR, ale też był tam kongres Prawa i Sprawiedliwości. Tam odbywał się tchnący wolnością festiwal Jazz Jamboree i &#8222;Złota Tarka&#8221;. Grał Rolling Stones i śpiewała Marlena Dietrich. To siedziba Teatru Dramatycznego, historii polskiego teatru i enklawa wolnej myśli. To miejsce, gdzie Szajna stworzył Teatr Studio &#8211; najlepszy i najpiękniejszy teatr plastyczny. Tu grał, w Pałacu Młodzieży zespół &#8222;Gawęda&#8221;. Liczba dobrych i ważnych rzeczy, ludzi sztuki, kultury, nauki (są tu uczelnie i instytuty naukowe) idzie w tysiące. Kina, teatry, muzea, szkoły wyższe, pracownie dla dzieci. Sale koncertowe, restauracje. Zburzyć, zniszczyć, bo prowincjuszowi nie podoba się fundator &#8211; Związek Radziecki. Niestety, pomysł Radka Sikorskiego bliski jest bolszewickiemu myśleniu o narzuceniu swojej wizji świata.</p>
<p>Warto zauważyć, że monumentalny i górujący na miastem budynek, jest skończoną i spójną formą architektoniczną i urbanistyczną. Tak mocną, że przez dwadzieścia lat nie potrafiono zaprojektować rozwiązań, które by zlikwidowały jego dominację. I jest, czy się to komuś podoba, czy nie, przykładem na siłę i witalność Warszawy, która w 10 lat po wojnie odbudowała nie tylko Starówkę, ale również swoje centrum.</p>
<p>Budynki nie mają ideologi. Mają za to funkcjonalność, a PKIN ma taką, jakiej nie ma w Warszawie żaden inny budynek. Jeżeli miałby zostać zburzony, jako symbol sowieckiej dominacji w Polsce powojennej, byłaby to decyzja równa tej, jak zgoda na jego budowę. To pomysł, który świadczy o tym, że homosovieticus zagnieździł się w polskich głowach głęboko&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Felieton ukazał się na portalu <a href="http://www.wprost.pl/ar/177977/Barbar-z-mlotkiem/" target="_blank">Wprost.pl</a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/11/13/barbar-z-mlotkiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powstanie Warszawskie &#8211; refleksje</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/07/31/powstanie-warszawskie-refleksje/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/07/31/powstanie-warszawskie-refleksje/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Jul 2009 09:09:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3067</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Serce Warszawy bije na Powązkach, na cmentarzu warszawskich powstańców, przy grobach batalionu &#8222;Zośka&#8221;, pod brzozowymi krzyżami&#8221; Tomek Budzyński, &#8222;Armia&#8221; „Stolica pomimo bezprzykładnego w historii bohaterstwa z góry skazana jest na zagładę. Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy się, kto ponosi za to odpowiedzialność”. Gen. Władysław Anders Im więcej &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/07/31/powstanie-warszawskie-refleksje/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="padding-left: 90px;"><em>&#8222;Serce Warszawy bije na Powązkach, na cmentarzu warszawskich powstańców, przy grobach batalionu &#8222;Zośka&#8221;, pod brzozowymi krzyżami&#8221;</em></p>
<p style="padding-left: 90px;"><strong>Tomek Budzyński, &#8222;Armia&#8221;</strong></p>
<p style="padding-left: 90px;"><em>„Stolica pomimo bezprzykładnego w historii bohaterstwa z góry skazana jest na zagładę. Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy się, kto ponosi za to odpowiedzialność”</em>.  <strong> </strong></p>
<p style="padding-left: 90px;"><strong>Gen. Władysław Anders</strong></p>
<p style="padding-left:60px;"><strong><br />
</strong></p>
<p>Im więcej się wie o Powstaniu Warszawskim, im więcej się czyta materiałów, świadectw, tym trudniej jest formułować opinie o jego roli i zasadności jego wybuchu. Czy dobrze się ono przysłużyło Polsce i Polakom, czy miało realny wpływ na przebieg II Wojny Światowej i na ład polityczny po niej? Miało, zapewne miało, ale nie taki, jak stał u podstaw decyzji o jego wybuchu.</p>
<p style="text-align:center;">* * *</p>
<p>Jeszcze kilka lat temu, kiedy moja mocno wiekowa sąsiadka z dołu pod koniec lipca rozpoczynała  całodzienne i nocne koncerty muzyki powstańczej, denerwowało mnie to. Po co ona rokrocznie to tak wspomina? Czy obraz śmierci i klęski Powstania jest w niej tak dojmujący, że musi się leczyć muzyką? A może wspomina najważniejsze i najpiękniejsze sceny z życia? Może wspomina tych którzy polegli? Pewnie wszystko po trochu&#8230; Obok mieszka sąsiad, znam go od wielu lat, ale dopiero kilka lat temu zauważyłem, że 1 sierpnia o poranku wychodzi ubrany w beret z orłem i flagą w ręce&#8230; Muzyka mi już nie przeszkadza, czekam na nią i nie włączam swojego radia&#8230;</p>
<p style="text-align:center;">* * *</p>
<p>Powstanie to dla mnie największa tragedia polskich losów, ponieważ jest zawinione głównie przez Polaków. Jeszcze kiedy byłem młodym człowiekiem, w ręce wpadła mi książka „Przemarsz przez piekło” Stanisława Podlewskiego. I jest to w dalszym ciągu dla mnie najważniejsza pozycja o tamtych czasach, ponieważ jest  zbiorem świadectw bezpośrednich uczestników, skrupulatnie zbieranych przez autora, jeszcze, kiedy był w niewoli niemieckiej, po upadku Powstania. Jest dziełem wolnym od politycznych dywagacji, pełnym prostej prawdy – i dlatego brutalnym i prawdziwym.</p>
<p><span id="more-3067"></span></p>
<p>Powstanie było nieprzygotowane, rozpętane bez porozumienia z polskim rządem emigracyjnym i aliantami, skierowane nie na autentyczne zdobycie wolności miasta, lecz przeciwko wojskom Armii Czerwonej, z czystych przesłanek politycznych. Nie trzeba głęboko szukać w materiałach historycznych, żeby zobaczyć, że inicjatorem, pomimo tego, że wojska niemieckie, żandarmeria i SS powróciło do Warszawy w dniach 27 i 28 lipca, był Antoni Chruściel, &#8222;Monter&#8221;, który na własną rękę zarządził mobilizację sił AK, de facto wymuszając na Komendzie Głównej AK decyzję o wybuchu Powstania. Decyzja ta nie została podjęta na postawie realnych przesłanek, ale na podstawie kilku informacji o zwiadzie sowieckim na prawym brzegu Wisły&#8230;&#8221;Monter&#8221; postawił KG AK przed faktem dokonanym &#8211; albo powstanie wybuchnie w strukturach AK albo poza nimi&#8230;</p>
<p>Za  klęskę powstania i śmierć setek tysięcy ludzi odpowiedzialność spoczywa na jego dowódcach. Wiadomo było po tygodniu walk, że zarówno cele wojskowe, jak i polityczne, nie zostały spełnione. Powstanie powinno się zakończyć już w połowie sierpnia. Jego kontynuacja do początku października obciąża sumienia takich ludzi, jak Bór – Komorowski, czy wspomniany „Monter”. Słysząc w ubiegłym roku, jak był on honorowany wysokim odznaczeniem przez Lecha Kaczyńskiego, zastanawiałem się, w imię czego i dla jakich celów to się dzieje. Bohaterami byli ci, co polegli, i ci, którzy walczyli w szeregu, a nie ich dowódcy. To dowódcy są odpowiedzialni za śmierć tysięcy dzieci, za śmierć takich ludzi, jak Baczyński, Gajcy, za przetrącenie kręgosłupa miasta i polskiej inteligencji.</p>
<p>Rachuby polityczne dowódców Powstania skończyły się śmiercią 18.000 powstańców, kwiatu inteligencji polskiej, 150.000, mieszkańców Warszawy, zamordowanych przez Niemców, co stanowiło prawie 1/3 wszystkich zamordowanych mieszkańców Warszawy w trakcie II wojny i zniszczeniem 85% powierzchni miasta, w tym całej lewej jego strony.</p>
<p>Tak, za śmierć Warszawiaków odpowiadają Niemcy, za rzeź Woli, za eksterminację mieszkańców miasta. Ale za stworzenie im ku temu warunków, za stworzenie możliwości wydania przez Hitlera zbrodniczego rozkazu zniszczenia miasta, dowództwo AK nigdy nie odpowiedziało. I nikt się jak do tej pory z tym tematem ostatecznie nie rozliczył. Tego nie załatwi publicystyka, to musi przybrać formę rozliczeń historycznych i naukowych.</p>
<p style="text-align:center;">* * *</p>
<p>W Polsce XXI wieku usiłuje się na bazie Powstania Warszawskiego budować nową mitologię polską i tworzyć na jego podstawie nową tożsamość narodową. Jako przykład do naśladowania podaje  Szoah, który  stał się podstawą świadomości współczesnych Żydów. Nie bierze się jednak pod uwagę tego, że po Holokauście powstało państwo żydowskie, Izrael, natomiast po Powstaniu Warszawskim został tylko trupi odór zmarłego miasta&#8230;<br />
Na Powstaniu Warszawskim nie można i nie powinno się budować tożsamości narodowej, ponieważ do tej pory nie ma &#8211; i nie będzie &#8211; zgody co do tego, jaki był sens jego wywołania.  Opinia o tym, że Powstanie było zaczynem dla demokratycznych ruchów opozycyjnych to konstrukcja mocno karkołomna&#8230;</p>
<p>Politycy, jak zwykle grają swoje. Pomysł o nowym święcie państwowym, przedstawiony przez Lecha Kaczyńskiego został właśnie tak odebrany, jako zagrywka polityczna. Choć, jak przyznam, chyba w tym wyjątkowym przypadku, niesłusznie. Polsce i Polakom należy się taki dzień, polski odpowiednik Memorial Day, gdzie ponad podziałami historycznymi idzie się razem wspólnie pod pomnik Powstania, Grób Nieznanego Żołnierza, pomnik Bohaterów Getta&#8230; i pod inne pomniki&#8230;</p>
<p style="text-align:center;">* * *</p>
<p>Muzeum Powstania Warszawskiego to cenny pomysł i znakomita realizacja. Nie jest jednak wolne od wad i to tych najpoważniejszych. Nowoczesna formuła, multimedialność, otwartość i nie zamykanie się w klasycznej formule muzealniczej, nie przesłaniają tego, że obraz z niego wyniesiony jest mocno zafałszowany. Powstanie w nim pokazano głównie przez pryzmat bohaterstwa powstańców. Im się to bezdyskusyjnie należy. Jednak próżno znaleźć w nim głębszą refleksję nad tragedią jego mieszkańców, samego miasta. O co ciekawe &#8211; więcej się w muzeum mówi o komunistach i zbrodniach komunizmu, w przypadku Powstania marginalnych, a mniej o zbrodniach hitlerowskich&#8230;</p>
<p>Nieprzygotowany widz, zwiedzający, może wynieść wrażenie, że Powstanie Warszawskie upadło, ponieważ nie pomogli mu sowieci, a głównie Stalin. Trudno w nim znaleźć również choć skrawki informacji o tym, jaką odpowiedzialność za los Warszawy i jej mieszkańców ponosi dowództwo AK&#8230;</p>
<p>Muzeum nie tłumaczy i nie wyjaśnia tego, co się stało w ciągu tych 63 dni Powstania, ani tego, co było jego przyczyną, za to konserwuje i umacnia mity o pełnej jedności społeczeństwa i jednomyślności, o poświeceniu czy pełnym entuzjazmie. Tak, mitologia może być podstawą nowej świadomości społeczeństwa, ale czy na pewno będzie ono zdrowe?</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/07/31/powstanie-warszawskie-refleksje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Reduta kupców warszawskich</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/07/21/reduta-kupcow-warszawskich/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/07/21/reduta-kupcow-warszawskich/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 16:14:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3034</guid>
		<description><![CDATA[Sama nazwa &#8222;kupiec&#8221; nie bardzo przystaje do użytkowników hali ma Placu Defilad w Warszawie. Kupcem był Wokulski, kupcem była Marco Polo. Ci z KDT są tylko straganiarzami pod dachem. Zapewne niewielu z tych, którzy tam pracowali, było faktycznie właścicielami boksów, tej luksusowej odmiany &#8222;szczęk&#8221; i wspomnienia po łóżkach polowych, znaku &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/07/21/reduta-kupcow-warszawskich/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Sama nazwa &#8222;kupiec&#8221; nie bardzo przystaje do użytkowników hali ma Placu Defilad w Warszawie. Kupcem był Wokulski, kupcem była Marco Polo. Ci z KDT są tylko straganiarzami pod dachem. Zapewne niewielu z tych, którzy tam pracowali, było faktycznie właścicielami boksów, tej luksusowej odmiany &#8222;szczęk&#8221; i wspomnienia po łóżkach polowych, znaku przemian kapitalistycznych postpeerelowskich.</p>
<p>To co się stało dziś w Warszawie, szumnie zwane bitwą o handel i miejsca pracy, nie ma żadnych, ale to żadnych odniesień politycznych, choć zapewne będzie chciano to tak przedstawiać. Zresztą pod tą koszmarną halą pojawili się , niczym ścierwniki, politycy PiS i SLD, a także samorządowcy tych formacji. Nie pożywią się jednak specjalnie. Ale jeżeli by jednak chcieli to wykorzystać, to warto im przypomnieć, że w roku 2004 prezydent Warszawy warunkowo przedłużył umowę dzierżawy terenu pod halę, na jeden rok. Tym prezydentem był Lech Kaczyński&#8230;</p>
<p>Od samego początku działania kupców w tym miejscu, wiadomo było, że jest to miejsce prowizoryczne, co do zarządu którego ma prawo tylko miasto Warszawa. Umowa dzierżawy już wygasła, nie dziś, nie wczoraj, ale wiele miesięcy temu. Handlarze wyczerpali wszelkie możliwości dochodzenia swoich praw, faktycznych i urojonych. Miasto wyczerpało wszystkie możliwość odzyskania swojej własności i zwróciło się do organu komorniczego o wyegzekwowanie swoich praw. Komornik mając w ręce wyrok, z klauzulą wykonalności, czyni swoją powinność. Jako urzędnik państwowy, jest chroniony immunitetem, w związku z tym, kto przeszkadza w wykonywaniu przez niego czynności, podlega odpowiedzialności karnej&#8230;</p>
<p><span id="more-3034"></span></p>
<p>Miasto zrobiło, wobec PRYWATNYCH przedsiębiorców, za których nie ma obowiązku brać ŻADNEJ odpowiedzialności, wiele gestów, przesuwając terminy, wskazując im miejsca inwestycyjne, pod zabudowę.  Handlarze zwlekali z podejmowaniem decyzji i nie szukali miejsc na własną rękę. Bo, jak jedna z handlarek powiedziała dziś do kamery &#8211; oni chcą być razem&#8230; Miasto kilkakrotnie proponowało kupcom, na zasadzie partnerstwa inwestycyjnego, budowę (także na Placu Defilad) nowych budynków handlowych, dzierżawy Hali Gwardii &#8211; propozycje były odrzucane. Proponowano im także najem lokali użytkowych, na zasadach preferencyjnych, w trybie indywidualnym &#8211; brak odzewu. Mogli przenieść się do Nadarzyna, czy na Marywilską &#8211; rezultat ten sam&#8230;</p>
<p>Wbrew opiniom niektórych, na szczęście nielicznych, komentatorów, akcja komornika, w asyście firmy ochroniarskiej nie łamała żadnych praw, a już na pewno nie praw do działalności gospodarczej, czy prawa do pracy. Oni tylko egzekwowali prawa majątkowe właściciela i zarządcy terenu.</p>
<p>Sama akcja komornicza i to co zostało pokazane, było prowokacją. Normalną, ZGODNĄ Z PRAWEM formą powinno być wpuszczeni komornika do hali. I była to sprawa pomiędzy nim, a handlarzami. To, co się działo później, czyli rozróby kibolskie, rzucanie trylinkami, blokada Marszałkowskiej wywołały, zbyt późną reakcję policji. Do konfrontacji parli handlarze, nie policja, nie komornik. I akcja policji została przyjęta przez warszawiaków z aprobatą. Prawa nie można łamać i nie można się ponad nim stawiać. To uwaga do niektórych publicystów i polityków, którzy uważają, że egzekwowanie przez funkcjonariusza państwa orzeczenie sądowego jest niedopuszczalne. Jeżeli handlarze z KDT mają jakieś argumenty &#8211; są one pozaprawne.</p>
<p>Mało rzeczy mi się podoba w działalności Hanny Gronkiewicz-Waltz, ale to, że ruszyła w Warszawie inwestycje, dała sobie radę ze sprawami &#8222;nierozwiązywalnymi&#8221;, takimi, jak właśnie sprawa KDT, czy kamienica Gnurków, przy Powstańców Śląskich, nie będzie jej zapomniane przy przyszłorocznych wyborach samorządowych. Dobrze, bo może centrum Warszawy zacznie wyglądać wreszcie po europejsku.</p>
<p>Paryż pozbył się swoich, zabytkowych, żelaznych hal targowych (Forum des Halles)  z centrum miasta na przełomie lat 60 i 70. Została po nich tylko knajpa, &#8222;Pod świńską nogą&#8221;&#8230; na szczęście po KDT nie zostanie nic.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/07/21/reduta-kupcow-warszawskich/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trochę o Relidze&#8230; trochę o mnie&#8230;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/03/12/troche-o-relidzie-troche-o-mnie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/03/12/troche-o-relidzie-troche-o-mnie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Mar 2009 07:56:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=2504</guid>
		<description><![CDATA[Za &#8222;Gazetą Wyborczą&#8221;, wydanie stołeczne; &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211; Religa &#8211; lewicowy żoliborski inteligent Kilka słów o św. pamięci Zbyszku Relidze. Piszecie o nim, że był urodzony w Miedniewicach (wieś w Skierniewickiem), a &#8222;kształcił się w Warszawie&#8221;. Potem w USA i tyle. Może jednak warto powiedzieć, że pochodził z warszawskiej rodziny nauczycielskiej. Jego &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/03/12/troche-o-relidzie-troche-o-mnie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Za &#8222;Gazetą Wyborczą&#8221;, wydanie stołeczne;</strong></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<h2><span style="color:#003366;">Religa &#8211; lewicowy żoliborski inteligent </span></h2>
<p><strong>Kilka słów o św. pamięci Zbyszku Relidze.</strong><br />
Piszecie o nim, że był urodzony w Miedniewicach (wieś w Skierniewickiem), a &#8222;kształcił się w Warszawie&#8221;. Potem w USA i tyle. Może jednak warto powiedzieć, że pochodził z warszawskiej rodziny nauczycielskiej. Jego matka była dyrektorką znanej szkoły żoliborskiej, którą potem kierowała Anna Radziwiłł i do której uczęszczali m.in. Andrzej Seweryn, Mirosław Sawicki, Antoni Libera. <strong>On sam kończył inną znaną szkołę żoliborską przy Felińskiego 15, zwaną wtedy TPD 1</strong>. Przed nim absolwentami tej szkoły byli m.in.: <strong>Bronisław Geremek, Krzysztof Pomian, Jarosław Abramow-Newerly, Zbigniew Zapasiewicz, Andrzej K. Wróblewski, Andrzej Garlicki, Juliusz Rawicz, a na rok przed Religą Janusz Głowacki, Andrzej Paczkowski, Tomasz Łubieński, po nim bracia Damięccy, Marek Kotański&#8230;</strong> Można by wyliczać długo. Mieszkał w V kolonii WSM. Krótko mówiąc, należał do tzw. dobrej inteligencji żoliborskiej o tradycji PPS-owskoko-operatystyczną takiej inteligencji, do której należeli np. profesorostwo M. i S. Ossowscy, Jan Strzelecki, prof. Witold Kula. Religa był bardzo dzielny, bardzo ambitny, bardzo pracowity, ale ów etos żoliborski bez wątpienia miał wpływ na jego wrażliwość społeczną, naturę społecznika. Studia kończył oczywiście w warszawskiej Akademii Medycznej może warto, żeby coś opowiedzieli o nim jego koledzy z tamtych czasów.</p>
<p>[Źródło:<a href="http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6371631,Religa___lewicowy_zoliborski_inteligent.html?utm_source=RSS&amp;utm_medium=RSS&amp;utm_campaign=4806867" target="_blank"> "GW"</a>]</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p>To była również moja szkoła. I choć mieszkam dalej, nie na starym Żoliborzu, czuję powinnowactwo z tym środowiskiem, z tego rodzaju ideami i przede wszystkim &#8211; niezależnością umysłową. To jest właśnie ta inteligencja, nieetosowa, lecz autentycznie wyrastająca z intelektualizmu, zabarwionego wrażliwością.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/03/12/troche-o-relidzie-troche-o-mnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stadion na miarę IV RP</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2007/09/17/stadion-na-miare-iv-rp/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2007/09/17/stadion-na-miare-iv-rp/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Sep 2007 18:56:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2007/09/17/stadion-na-miare-iv-rp/</guid>
		<description><![CDATA[Wszystkie media, za „Życiem Warszawy” podały dziś, że nowy Stadion Narodowy, który ma być zbudowany na błoniach w pobliżu Stadionu X-lecia ma szansę zatonąć, niczym słynny szwedzki galeon „Vasa”. Z tym, że nie w Bałtyku – lecz w warszawskich błotach. Na czele komitetu doradczego minister Jakubiak (dawniej specjalistki od parzenia &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2007/09/17/stadion-na-miare-iv-rp/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img BORDER="0" SRC="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" /></p>
<p>Wszystkie media, za „Życiem Warszawy” podały dziś, że nowy Stadion Narodowy, który  ma być zbudowany na błoniach w pobliżu Stadionu X-lecia ma szansę zatonąć, niczym  słynny szwedzki galeon „Vasa”. Z tym, że nie w Bałtyku – lecz w warszawskich błotach.</p>
<p>Na czele komitetu doradczego minister Jakubiak (dawniej specjalistki od parzenia ziółek najbardziej znanemu polskiemu dyspeptykowi) stoi były naczelny architekt Warszawy, Michał Borowski. Szkoda, że ktoś, kto powinien znać Warszawę, jak własną kieszeń, nie zwrócił do tej pory uwagi, że budowa ma być realizowana na podmokłym terenie, w starorzeczu Wisły. Tereny te, pełne wód podskórnych i rzeczek. Budowa wymagałaby albo zastosowania nowatorskich technik, palowania, co jest możliwe – ale pracochłonne i kosztowne – albo pójścia metodą z przed lat 50 – czyli nawiezienia materiału skalnego albo gruzu. I to też jednak wymaga czasu.</p>
<p>Czas leci, a decyzje na temat inwestycji w Euro 2012 – leżą, ustawa przegłosowana na ostatnim posiedzeniu Sejmu, o specjalnej ścieżce postępowania w sprawach projektów dotyczących Mistrzostw Europy – pozostanie martwa, jeżeli nie zostanie uzupełniona o akty wykonawcze i projekty realizacyjne. A na to się nie zanosi.</p>
<p>Wysłuchałem dziś audycji na temat inwestycji drogowych – nie liczcie, drodzy kibice, że będziecie wstanie swobodnie przemieszczać się z Gdańska do Wrocławia, z Wrocławia do Warszawy – a potem może do Kijowa&#8230;<br />
Autostrad do 2012 – nie będzie&#8230;<br />
Na zakończenie – Stadion X-lecia, na ponad 70.000 miejsc, z zapleczem, skromnym, ale zawsze – został wybudowany w JEDENAŚCIE MIESIĘCY – z zimą w środku&#8230;</p>
<p>Ten stadion może się stać symbolem niedowładu i bezradności tak zwanej IV RP. Tak jak ten projekt, budowany na kłamstwie, będący hucpą polityczną – jest tworzony na ruchomych piaskach obłudy. I też zatonie.</p>
<p>Chyba&#8230; że starym, dobrym zwyczajem, do którego jeszcze obecna władza tak twórczo nawiązuje, nazwać ten stadion mianem Genialnego Stratega, Wielkiego Odnowiciela, Największego Myśliciela, Ojca Narodu Odrzuconego, Brata Swego Brata&#8230; to naród sam by te kamienie przyniósł na budowę&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2007/09/17/stadion-na-miare-iv-rp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Analizy, analizy&#8230;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2006/11/27/analizy-analizy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2006/11/27/analizy-analizy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Nov 2006 11:09:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2006/11/27/analizy-analizy/</guid>
		<description><![CDATA[Wszyscy komentatorzy stawiają sobie za cel skomentowanie w jakiś sensowny sposób wyników wyborów – i co gorsze – przeniesienia tychże na grunt ogólnokrajowy. Bez sensu. Dlatego bez sensu, że takie próby wskazują na to, że idea samorządności jest może nie martwa, ale w przypadku dużych miast – ograniczona. Ten schemat &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2006/11/27/analizy-analizy/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<p>Wszyscy komentatorzy stawiają sobie za cel skomentowanie w jakiś sensowny sposób wyników wyborów – i co gorsze – przeniesienia tychże na grunt ogólnokrajowy.</p>
<p>Bez sensu.</p>
<p>Dlatego bez sensu, że takie próby wskazują na to, że idea samorządności jest może nie martwa, ale w przypadku dużych miast – ograniczona. Ten schemat walki partyjnej, skrajny w przypadku Warszawy, jest symptomatyczny dla upadku samorządności.</p>
<p>Ale jak trzeba analiz  – to trzeba. Kilka więc uwag;</p>
<p>1.	Frekwencja – 40 % &#8211; to co poniektórzy określili sukcesem – ja to nazywam – klęską. Bo jeżeli 60 % elektoratu zostaje w domach – oznacza to ni mniej ni więcej jak to, że wygrany ma za sobą nie więcej niż 26 % wyborców&#8230; ( Warszawa ) Mandat społeczny ?! Wolne żarty.</p>
<p>2.	Cezary Michalski w „Dzienniku”, w komentarzu odredakcyjnym napisał, że podział na prowincję i wielkie miasta się pogłębił, co nakłada się na podział na tych, co dzięki transformacji zyskali – i na tych – którzy nie skorzystali na RÓWNOŚCI SZANS. Ciekawe&#8230; pisze to redaktor prawicowy, prawicowego dziennika&#8230; Tenże redaktor nie widzi jednak tego, że ten podział biegnie wzdłuż innej linii głównie – wykształcenia&#8230; Prawo i Sprawiedliwość przegrało u inteligencji, co jest w dużym stopniu tożsame z majętnością&#8230; ale tego już redaktor nie widzi.</p>
<p>3.	 O Janku Marysi – cały czas dywaguje się o jego odejściu – i założeniu nowej partii&#8230; Po co ? Co taka nowa partia, bez zaplecza i środków finansowych miałaby robić ? Założenie jej teraz, gdy praktycznie nie ma szans na przedterminowe wybory nie ma żadnej logicznej podstawy. Nikt nie zdecyduje się teraz na rozwiązanie parlamentu. Jarosław Kaczyński będzie ciągnął za sobą truchła Samoobrony i LPR, bo mają one głosy – nie adekwatne do obecnej siły – ale jednak głosy, a Donald Tusk – będzie się relaksował w blasku minimalnego, ale jednak zwycięstwa&#8230; A Janka zawsze można jakoś wytłumaczyć&#8230; toć on intelektualista&#8230; I NA PEWNO czegoś jeszcze dokona.</p>
<p>4.	Kraków – prezydent z lewicy, rada – PO, sejmik – PiS, LPR, wojewoda – PiS&#8230; o rany boskie !</p>
<p>5.	Na koniec Warszawa. 89 % wyborców Marka Borowskiego głosowało na Hannę Gronkiewicz-Waltz. To znaczy, że wygrała ona głosami elektoratu&#8230; negatywnego. Negatywnego wobec Kazia. I teraz powinna z tego wyciągnąć wnioski – doprowadzić do koalicji samorządowej – i wyciąć z miasta PiS. Jeżeli chodzi o to czego od niej oczkuję – to 2. rzeczy;<br />
-	statutu dzielnic i delegacja uprawnień do dzielnic<br />
-	projektu zagospodarowania prawobrzeżnej strony Wisły – będą głosował na każdego, kto wreszcie się za to weźmie.</p>
<p>A tak naprawdę – to się wiele nie zmieniło&#8230;.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2006/11/27/analizy-analizy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapowiedź sukcesu &#8211; czy przegrana Warszawy ?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2006/11/26/zapowiedz-sukcesu-czy-przegrana-warszawy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2006/11/26/zapowiedz-sukcesu-czy-przegrana-warszawy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Nov 2006 21:49:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2006/11/26/zapowiedz-sukcesu-czy-przegrana-warszawy/</guid>
		<description><![CDATA[Hanna Gronkiewicz – Waltz wygrała&#8230; cóż, jak wcześniej pisałem – nie cieszy mnie to bynajmniej, choć przynosi pewną satysfakcję&#8230; Pytania, ważne pytania rozstrzygną się wkrótce – i nie dotyczą one tylko Hani. Dotyczą one tego, czy jest ona samodzielnym politykiem i zdecyduje się na radykalne kroki – na spełnienie obietnicy &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2006/11/26/zapowiedz-sukcesu-czy-przegrana-warszawy/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<p>Hanna Gronkiewicz – Waltz wygrała&#8230; cóż, jak wcześniej pisałem – nie cieszy mnie to bynajmniej, choć przynosi pewną satysfakcję&#8230;</p>
<p>Pytania, ważne pytania rozstrzygną się wkrótce – i nie dotyczą one tylko  Hani.</p>
<p>Dotyczą  one tego, czy jest ona samodzielnym politykiem i zdecyduje się na radykalne kroki – na spełnienie obietnicy składanej i powtarzanej jak mantra&#8230; „odsunąć Prawo i Sprawiedliwość” od władzy.</p>
<p><img src="http://www.warsawvoice.pl/chair/images/waltz_2.jpg" align="left" height="142" width="150" /></p>
<p>Czyli – nie uzgodnienia na forum rady miasta każdej decyzji Platformy i zbieranie głosów do każdej ważnej decyzji – lecz opcja TWARDEJ koalicji z lewicą.</p>
<p>Tylko stabilna rada, która będzie stała murem za nią pozwoli jej na skuteczną walkę o środki finansowe – bo to, że rząd Jarosława Kaczyńskiego będzie chciał „ukarać niepokorne i niewdzięczne miasto: &#8211; tego jestem pewien.</p>
<p>Mam duże wątpliwości i czekam na pierwsze decyzje PO w Warszawie.</p>
<p>Z czego te wątpliwości wynikają ? Z życiorysu politycznego nowej Pani Prezydent&#8230;</p>
<p>Za „Wiki”;</p>
<blockquote><p>W 1995 kandydowała w wyborach prezydenckich, uzyskując wynik 2,76%. Była popierana m. in. przez <strong>Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe</strong>, Niezależne Zrzeszenie Studentów oraz <strong>Stowarzyszenie Rodzin Katolickich</strong>, a sondaże przedwyborcze dawały jej nawet kilkunastoprocentowe poparcie. Do porażki wyborczej prawdopodobnie przyczyniła się negatywna <strong>kampania prowadzona przeciwko niej przez Radio Maryja </strong>(m. in. sugerowanie żydowskiego pochodzenia) oraz utrata poparcia części ugrupowań (m. in. ZChN).</p></blockquote>
<p>Radość z odejścia „Krzywoustego” – to jeszcze mało, aby skakać do góry i otwierać szampana&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2006/11/26/zapowiedz-sukcesu-czy-przegrana-warszawy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Już po wyborach !</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2006/11/24/juz-po-wyborach/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2006/11/24/juz-po-wyborach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 07:36:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2006/11/24/juz-po-wyborach/</guid>
		<description><![CDATA[Jest jedna dobra sprawa, związana z ogłoszoną trzydniową żałobą, po tragedii górniczej w „Halembie” – zakończyły się wybory! Dla mnie osobiście, mieszkańca warszawskiego Żoliborza – one się nawet nie zaczęły&#8230; Ale przynajmniej muszę oglądać bzdurnych spotów wyborczych, sztucznie uśmiechniętego, z wysokim, mającym wskazywać na inteligencję czołem, Kazia, ani słuchać sepleniącej, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2006/11/24/juz-po-wyborach/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<p>Jest jedna dobra sprawa, związana z ogłoszoną trzydniową żałobą, po tragedii górniczej w „Halembie” – zakończyły się wybory!<br />
Dla mnie osobiście, mieszkańca warszawskiego Żoliborza – one się nawet nie zaczęły&#8230; Ale przynajmniej muszę oglądać bzdurnych spotów wyborczych, sztucznie uśmiechniętego, z wysokim, mającym wskazywać na inteligencję czołem, Kazia, ani słuchać sepleniącej, uśmiechniętej po eskimosku, Hani.</p>
<p>I nie tylko o wygląd zewnętrzny tych „indywiduów” medialnych tu chodzi&#8230;<br />
Właśnie medialnych. Bo to nie były wybory powszechne obywateli, którzy mają wskazać najlepszego ze swoich przedstawicieli, lecz walka agencji reklamowych i PR &#8211; i pieniędzy i dostępu do mediów.</p>
<p><span id="more-510"></span></p>
<p>Waldemar Pawlak powiedział, że dziura w moście nie jest polityczna&#8230; Mylił się! Może u niego, „na wiosce”, nie – w Warszawie, politycy „zgotowali nam taki los”, że wszystko jest polityczne. Nawet dziura&#8230; bo ona była wykonana ze złego asfaltu przez układ Piskorskiego i teraz Hania za niego odpowiada.</p>
<p>Kampania w Warszawie nie dotyczyła meritum – rozwoju miasta i zarządzania jego substancją – była odbiciem walk na górze partyjnej, nawet jeżeli kandydaci deklarowali wybudowanie 5 mostów, 3 linii metra i Disneylandu 2. Walk politycznych, PO z PiS-em, III RP z tzw. IV RP, Donalda z Jarkiem.  Znalazło do najlepszy obraz po I turze wyborów, gdzie mizdrzenie się Hani Gronkiewicz Waltz do Marka Borowskiego ( i vice versa ), zostało brutalnie przerwane przez Donalda Tuska – bo on, polityk z Gdańska, wie co Warszawa potrzebuje, najlepiej.</p>
<p>Samorząd w Warszawie, w takiej postaci – nie ma racji bytu. Ja i 99 % mieszkańców mojej dzielnicy nie zna swoich radnych. Więc jak mam ich wybierać ? Na podstawie ulotki, bilboardu, czy czegoś innego?<br />
Powiedzmy sobie szczerze – w tej ordynacji wyborczej, gdzie rolę odgrywają partie – główną rolę grają pieniądze i właśnie marketing polityczny. Chyba, że ktoś się nazywa Kononowicz&#8230; Zresztą mnie nie interesują ci radni, wybierani w ten sposób i wyłaniani do kandydowania w ten sposób, na podstawie sztucznej, pro partyjnej ordynacji.</p>
<p>A więc dlatego w ramach kampanii nie patrzy się na Pana XYZ jako działacza samorządowego, lecz na członka partii ABC.</p>
<p>Jak napisał prof. Jerzy Przystawa , Don Kichot polskiej demokracji;</p>
<blockquote><p><strong>[...] żadnemu normalnemu człowiekowi nie przyjdzie do głowy wybieranie swoich przedstawicieli w sposób tak wyrafinowany i niezrozumiały, jaki oferują niezliczone warianty tzw. proporcjonalnych ordynacji wyborczych. Mając do dyspozycji takie przykłady, jak prosty, naturalny, czytelny i zrozumiały sposób, jakim posługują się od setek lat Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Kanada, Indie i dziesiątki innych krajów, normalni ludzie nie wpadną na pomysły „dontów&#8221;, „santlagów&#8221;, „herów&#8221; czy „drupów&#8221;. Mieszkańcy Kłodzka, Gołdapi, Słubic, Wambierzyc, Nysy czy Kościerzyny z całą pewnością wybiorą coś, co każdy z nich w lot zrozumie i o czym będą wiedzieli, że jest szeroko na świecie stosowane. Nieszczęście „dontów&#8221; czy „drupów&#8221; spotkać może najwyżej mieszkańców wielkich metropolii, jak Warszawa czy Wrocław, gdzie mieszka wielu utytułowanych politologów i konstytucjonalistów, którzy są w stanie narzucić inny punkt widzenia. Ale jestem przekonany, że nawet mieszkańcy Warszawy, gdyby dali sobie narzucić partyjny sposób wyboru władz samorządowych, widząc jak inaczej sprawy wyglądają w Mińsku Mazowieckim, Pułtusku czy Otwocku, szybko doprowadziliby do odpowiedniego zreformowania ordynacji wyborczej.</strong></p></blockquote>
<p>Miejmy nadzieję, że jego słowa się kiedyś sprawdzą&#8230;</p>
<p>Nie ma znaczenia, kto z dwójki kandydatów wygra – żadne z nich nie jest ani wizjonerem, ani administratorem. A takie miasto – to nic innego jak skomplikowana firma, którą trzeba rządzić jak korporacją. Obietnice bezpieczeństwa i policji na ulicach – to dla maluczkich. Jeżeli wygra Marcinkiewicz – istnieje prawdopodobieństwo, że PO i lewica się zjednoczą w Radzie – przeciw prezydentowi. Jeżeli Haneczka – to istnieje duże prawdopodobieństwo, że minister Gęsicka, pod dyktando swojego szefa zrobi wszystko, aby „niewdzięczne” miasto dostało jak najmniej środków Unii.<br />
W ogóle z punktu widzenia warszawiaka nie ma znaczenia kto wygra&#8230; bo to nie jest miasto, tylko perła w koronie „zwycięskiego ugrupowania”&#8230; Szkoda&#8230;</p>
<p>Na szczeblu Rady Miasta jest jeszcze gorzej&#8230; Uhhh, już widzę te podchody, te koalicje, te kuluarowe rozmowy, przeciąganie radnych&#8230; za co ? Aaaa, za nasze pieniążki, drodzy wyborcy.</p>
<p>Teraz się tego już nie zmieni&#8230; A mnie się marzy, że radni Warszawy złożą legitymacje przed wejściem na salę, podpiszą rotę ślubowania, podpiszą zeznanie majątkowe, a następnie w formie umowy powiernictwa przekażą zarządzanie środkami finansowymi i miastem wybranej firmie&#8230; fachowej, autoryzowanej,  i tylko raz w miesiącu będą się zbierać w celach kontrolnych i planistycznych&#8230; Mogą nawet brać diety&#8230;</p>
<p>Można pomarzyć ? Można, a co&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2006/11/24/juz-po-wyborach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybór wymuszony – ale konieczny</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2006/11/06/wybor-wymuszony-%e2%80%93-ale-konieczny/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2006/11/06/wybor-wymuszony-%e2%80%93-ale-konieczny/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Nov 2006 10:36:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2006/11/06/wybor-wymuszony-%e2%80%93-ale-konieczny/</guid>
		<description><![CDATA[Tak, mamy to co mamy więc trzeba się z tym pogodzić – i pójść na głosowanie. Mieszkam w miejscu, gdzie wybory samorządowe nie mają znaczenia – dzielnica ukształtowana, chodniki naprawione, plan metra gotowy&#8230; szkoła dziecka dobra&#8230; Zresztą, zawsze uważałem że lepszy jest dobrze opłacany i rozliczany pracownik urzędu pod dobrym &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2006/11/06/wybor-wymuszony-%e2%80%93-ale-konieczny/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" height="58" width="60" /></p>
<p>Tak, mamy to co mamy więc trzeba się z tym pogodzić – i pójść na głosowanie.<br />
Mieszkam w miejscu, gdzie wybory samorządowe nie mają znaczenia – dzielnica ukształtowana, chodniki naprawione, plan metra gotowy&#8230; szkoła dziecka dobra&#8230;</p>
<p>Zresztą, zawsze uważałem że lepszy jest dobrze opłacany i rozliczany pracownik urzędu pod dobrym kierownictwem – niż 10 radnych&#8230;W związku z tym – interesują mnie tylko wybory Prezydenta Warszawy – i rady miasta.</p>
<p>Zawsze wyrażałem pogląd, że to człowiek niesie ideę – a nie odwrotnie – dlatego tez lubię studiować historię przez pryzmat wielkich osobowości.Przejrzałem sobie materiały na temat programów i występów głównych kandydatów. Obejrzałem program „Kawa na ławę” z głównymi kandydatami.<br />
Postawiłem sobie takie kryteria;</p>
<p>1.	Wizja</p>
<p>2.	Zdolności organizacyjne i zaplecze polityczne</p>
<p>3.	Praktyka gospodarcza i doświadczenie<br />
4.	Uczciwość</p>
<p>Odrzuciłem sprawy ideologiczne – szefem Warszawy powinien zostać pragmatyk, z wizją i umiejętnościami menedżerskimi.</p>
<p>Ranking 3. głównych kandydatów – Marcinkiewicz, Gronkiewicz- Waltz i Borowski wyszedł mi następująco;</p>
<p><span id="more-479"></span><br />
<strong>I.	Wizja</strong></p>
<p>1. Gronkiewicz – Waltz 		- 3. pkt<br />
2. Marcinkiewicz		- 2. pkt<br />
3. Borowski			- 1. pkt</p>
<p>Marcinkiewicz – swoim tekstem o Warszawie jako „centrum Europy” – się skompromitował&#8230; to jest  PR tekst w jego stylu rządowy&#8230; z którego nic nie wynika&#8230;</p>
<p><strong> II.	Zdolności organizacyjne i zaplecze polityczne</strong>1. Gronkiewicz – Waltz 		- 3. pkt<br />
2. Marcinkiewicz		- 2. pkt<br />
3. Borowski			- 1. pkt</p>
<p>Rada Warszawy będzie zapewne w większości składała się z PO i PiS – i chyba PO jednak wygra&#8230; więc wniosek się sam nasuwa</p>
<p><strong>III.	Praktyka gospodarcza</strong></p>
<p>1. Gronkiewicz &#8211; Waltz		3. pkt.<br />
2. Borowski 			2. pkt.<br />
3. Marcinkiewicz		1. pkt.</p>
<p>HG-W jak została prezesem NBP – to nie wiele potrafiła&#8230; lecz po pół rocznym szkoleniu ( m in. pod okiem prof. Koźmińskiego ) mogła już dobrze, samodzielnie prowadzić prezesurę. Potrafi doskonale delegować uprawnienia oraz dobierać sobie ludzi. Ma praktykę zagraniczną – i jak nikt skutecznie będzie potrafiła uruchomić środki finansowe – niezależne od pomocy rządowej i Unii Europejskiej</p>
<p><strong>IV.	Uczciwość</strong></p>
<p>1. Borowski<br />
2. Gronkiewicz – Waltz<br />
3. Marcinkiewicz</p>
<p>To są trochę odczucia subiektywne – i irracjonalne – jak się odbiera człowieka&#8230;</p>
<p>Mam wprawdzie zastrzeżenia do Borowskiego za sprawę powołania SDPiL – ale jak napisałem – nie kieruj się sprawami stricte politycznymi i ideologicznymi</p>
<p>Dla mnie w Warszawie – niestety trochę na zasadzie wymuszonego wyboru</p>
<p><strong>Hanna Gronkiewicz – Waltz</strong></p>
<p>Azrael</p>
<p>P.S.</p>
<p>Jest tak, że w dużych miastach na czele wyborów powinna stać osobowość – lokomotywa wyborcza&#8230;</p>
<p>Szanse LPR oceniane są w skali kraju na ok. 3 %&#8230;<br />
Wojciech Wierzejski w ostatnim sondażu dostał 0,4 %&#8230; a Korwin – Mikke – który poza pogadankami nie robi nic – otrzymał – 3 %&#8230;</p>
<p>Może ten elektorat jednak nie taki głupi&#8230;</p>
<p>A.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2006/11/06/wybor-wymuszony-%e2%80%93-ale-konieczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marcinkiewicz się oplakatował</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2006/10/04/marcinkiewicz-sie-oplakatowal/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2006/10/04/marcinkiewicz-sie-oplakatowal/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Oct 2006 09:52:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/2006/10/04/marcinkiewicz-sie-oplakatowal/</guid>
		<description><![CDATA[Kazio wypuścił na ulice swój plakat reklamowy z hasłem „Wizja i skuteczność” Nie ma co pisać o programie Kazia&#8230; bo wiadomo – mosty, drogi, metro&#8230; reszta to i tak bełkot&#8230; jak zresztą inni kandydaci&#8230; Ja tylko przypomnę, jak Marcinkiewicz odchodził z posady premiera – jak mały, czarny kundelek z podwiniętym &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2006/10/04/marcinkiewicz-sie-oplakatowal/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img SRC="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" WIDTH="60" HEIGHT="58" STYLE="58px" /></p>
<p>Kazio wypuścił na ulice swój plakat reklamowy z hasłem „Wizja i skuteczność”</p>
<p><img SRC="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/PlakatMarcink.jpg" /></p>
<p>Nie ma co pisać o programie Kazia&#8230; bo wiadomo – mosty, drogi, metro&#8230; reszta to i tak bełkot&#8230; jak zresztą inni kandydaci&#8230;</p>
<p>Ja tylko przypomnę, jak Marcinkiewicz odchodził z posady premiera – jak mały, czarny kundelek z podwiniętym ogonem&#8230;</p>
<p>I przypomnę &#8211; co <strong><a HREF="http://azraelk.wordpress.com/2006/07/08/zly-premier-marcinkiewicz/" TARGET="_blank">pisałem, o jego skuteczności jako premiera</a></strong> i dokonaniach jego gabinetu.</p>
<p>I warto z tego wyciągnąć wnioski.</p>
<p>A jako Warszawiak od wielu pokoleń&#8230; podobnie jak w przypadku Zyty mówię</p>
<p>GO HOME, Kaziu, go home&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2006/10/04/marcinkiewicz-sie-oplakatowal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

