<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - zwykłe pisanie</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Sep 2010 15:09:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Walka o pamięć</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/03/walka-o-pamiec/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/03/walka-o-pamiec/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Sep 2010 15:09:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4298</guid>
		<description><![CDATA[W Polsce polityka symboliczna została zamieniona na politykę narracji politycznej (tu ukłon w stronę Eryka Mistewicza, autora tego pojęcia i całego programu strategii marketingu narracyjnego). Jeżeli mamy do czynienia z niedostatkiem wartości symbolu, należy narzucić konkretny sposób dyskusji. Praktycznie od samego dnia katastrofy pod Smoleńskiem jesteśmy świadkami realizacji projektu pod nazwą &#8222;Najlepszy polski prezydent&#8221;, dotyczący [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>W Polsce polityka symboliczna została zamieniona na politykę narracji politycznej (tu ukłon w stronę Eryka Mistewicza, autora tego pojęcia i całego programu strategii marketingu narracyjnego). Jeżeli mamy do czynienia z niedostatkiem wartości symbolu, należy narzucić konkretny sposób dyskusji.</p>
<p>Praktycznie od samego dnia katastrofy pod Smoleńskiem jesteśmy świadkami realizacji projektu pod nazwą &#8222;Najlepszy polski prezydent&#8221;, dotyczący oczywiście Lecha Kaczyńskiego. Trwa walka oto, jak zostanie zapamiętany i jak będzie oceniany tragicznie zmarły prezydent i jego urzędowanie. Manipulacje informacjami i obrazem Lecha Kaczyńskiego trwa w najlepsze &#8211; i to nie tylko ze strony jego zwolenników, ale również przeciwników jego o jego brata.</p>
<p>Po krótkim okresie wstrząsu, rozpoczęła się żmudna praca budowy mitu człowieka równego marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu i polskim królom. Pochowanie Lecha Kaczyńskiego na wawelskim wzgórzu miało być czymś w rodzaju hitchcockowskiego trzęsienia ziemi, potem mit miał rosnąć, aż do zapisania prezydenta na stałe do panteonu wielkich Polaków. Ale okazało się, że odczytano to jednak jako nadużycie wartości, a ponieważ śmierć prezydenta oznaczała przedterminowe wybory, również jako grę wyborczą &#8211; spodziewano się już, że do wyścigu wyborczego stanie Jarosław Kaczyński.</p>
<p><span id="more-4298"></span>Twórcy mitu, skupienie wokół Jarosława Kaczyńskiego, postępowali wyjątkowo niezręcznie. Chcąc stworzyć mit, zamiast wzbudzić poczucie jedności społecznej i refleksji, doprowadzili do głębokich podziałów i zdeprecjonowania i tak nie najwyższej pozycji i oceny Lecha Kaczyńskiego. Te wartości, które mogłyby działać na korzyść Kaczyńskiego, takie jak dość staroświecki, ale szczery patriotyzm, czy wrażliwość społeczna, zostały usunięte w cień. Zamiast tego postawiono na męczeńską śmierć prezydenta (być może w zamachu&#8230;) i budowę nowej historii działalności opozycyjnej Kaczyńskiego. Ze skromnej postaci próbuje się zbudować spiżowy pomnik. Próbuje się również powiązać śmierć Lecha Kaczyńskiego ze zbrodnią katyńską.</p>
<p>Dwa wydarzenie z ostatnich tygodni, działają na niekorzyść budowy mitu &#8211; pierwsza to walka o krzyż pod Pałacem Namiestnikowskim. Z dyskusji o tym jak i gdzie godnie upamiętnić pamięć po zmarłych w katastrofie smoleńskiej wyrósł konflikt o sam krzyż, a następnie o to, że pomnik poświęcony Lechowi Kaczyńskiemu MUSI stanąć przed Pałacem Prezydenckim. Drugie wydarzenie to uroczysty Zjazd NSZZ &#8222;Solidarność&#8221; w Gdyni, z okazji 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, w trakcie którego Jarosław Kaczyński podjął wysiłek przedstawienia &#8222;nowego&#8221; spojrzenia na rolę swojego brata w trakcie Wielkiego Strajku. Okazało się jednak, że pamięć uczestników tamtych wydarzeń mówi zupełnie coś innego, nawet sam Lech Kaczyński swego czasu, a trakcie jednego ze swoich wystąpień, zachował zgoła inny obraz strajku w Stoczni Gdańskiej, niż chciałby to przedstawić jego brat.</p>
<p>Henryka Krzywonos rzuciła w twarz Jarosławowi Kaczyńskiemu, że niszczy on swoim postępowaniem pamięć o tragicznie zmarłym bracie. Nie wiem, czy to do niego trafiło, czy w tym stanie emocjonalnym i psychicznym jest wstanie racjonalnie ocenić wszystko to, co się dzieje wokół upamiętnienia pamięci jego brata. Nie można jednak przejść nad tym do porządku dziennego.</p>
<p>W samolocie TU 154M o numerze 101 zginęło w sumie 96 osób, wielu wspaniałych i zasłużonych ludzi. Od katastrofy minęło już prawie 5 miesięcy, a niestety nie widzę ze strony rządu i urzędu prezydenta jasnej, spójnej inicjatywy upamiętnienia śmierci wszystkich ofiar. Niezbyt fortunna, przekłamana dodatkowo wypowiedź Bronisława Komorowskiego ,o usunięciu krzyża z Krakowskiego Przedmieścia ,doprowadziła do karczemnych awantur, scen gorszących. Dlatego teraz powinna zostać przedstawiona i zrealizowana koncepcja uhonorowania ofiar katastrofy. Bez oglądania się na obrońców krzyża i bez oglądania się na mitotwórców pamięci Lecha Kaczyńskiego.</p>
<p>Jeżeli chcemy, aby pamięć o tych, którzy zginęli na smoleńskim lotnisku była godnie uhonorowana, należy podjąć szybkie decyzje &#8211; i zrobić to bez żadnych odniesień historycznych i mitologicznych.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/03/walka-o-pamiec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybicie Marka Migalskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/02/wybicie-marka-migalskiego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/02/wybicie-marka-migalskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Sep 2010 13:56:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4296</guid>
		<description><![CDATA[Coraz częściej można usłyszeć, że Prawo i Sprawiedliwość to nie partia polityczna, ale coś w rodzaju sekty politycznej, której przywódcą jest Jarosław Kaczyński. Ludwik Dorn określił to bardziej obrazowo, przyrównując Jarosława Kaczyńskiego do sułtana otoczonego stadem eunuchów. Takie środowisko jest hermetyczne, niereformowalne i nie znoszące krytyki. I rzadko dopuszcza do siebie obcych. Jednym z nielicznych, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Coraz częściej można usłyszeć, że Prawo i Sprawiedliwość to nie partia polityczna, ale coś w rodzaju sekty politycznej, której przywódcą jest Jarosław Kaczyński. Ludwik Dorn określił to bardziej obrazowo, przyrównując Jarosława Kaczyńskiego do sułtana otoczonego stadem eunuchów. Takie środowisko jest hermetyczne, niereformowalne i nie znoszące krytyki. I rzadko dopuszcza do siebie obcych.</p>
<p>Jednym z nielicznych, którzy dostąpili zaszczytu uczestnictwa w tajemnym kręgu Jarosława Kaczyńskiego, był dr Marek <a id="aptureLink_lqoU8OUE0a" href="http://1.bp.blogspot.com/_gaEMaD0eILw/Ss4pxDQ0QZI/AAAAAAAABgg/Q7WdKpdX-BQ/s400/512__DAW9341091008.jpg">Migalski</a>. Został zaakceptowany warunkowo, ponieważ dał PiS dobry wynik w ubiegłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego, startując z listy na Śląsku. Dobry wynik, został osiągnięty nie dlatego, że Migalski jest dobrym naukowcem, politologiem, ale dlatego, że okazał się dobrym i skutecznym politykiem. Migalski kilka lat temu, bez niczyjego nacisku, wybrał karierę komentatora politycznego i gwiazdy mediów, zanim stał się uznanym, szanownym i zakotwiczonym naukowcem. a potem zdecydował się zostać politykiem, ponieważ jak sam żartował, tak jak ornitolog , zajmujący się ptakami, marzy, aby kiedyś stać się ptakiem, tak politologowi nie można odbierać marzeń o staniu się politykiem…</p>
<p>Migalski postrzegany był, zarówno wewnątrz partii, jak i przez obserwatorów z zewnątrz, jako nowa. świeżą twarzą PiS. Miał przyciągnąć ludzi młodych, inteligencję, ludzi ideowych i zaangażowanych. Byli nawet tacy, którzy twierdzili, że Migalski to poważny kandydat do przywództwa w tej partii, a może nawet pretendent do stanowiska prezydenta.</p>
<p>Po wyborach prezydenckich (w których brał dość aktywny udział, jako konsultant sztabu wyborczego), Migalski kilkakrotnie pozwolił sobie na ostrą krytykę PIS-u i samego Jarosława Kaczyńskiego, decyzji podejmowanych w tej partii, oraz kierunku, jaki obrała. Odpowiedź Kaczyńskiego była bardzo ostra, przypomniał mu, że otrzymał „ogromny awans”, czyli miejsce na liście wyborczej, a jego krytyka wobec partii to „niegodne” zachowanie.</p>
<p><span id="more-4296"></span>Dwa tygodnie temu Migalski zdecydował się na bezprecedensowy krok, na napisanie listu otwartego do Jarosława Kaczyńskiego, w którym powtórzył swoje uwagi, żale i oskarżenia, otwarcie stawiając tezę, że Kaczyński powinien oddać bieżące zarządzanie partią w inne ręce. Być może była to prowokacja intelektualna, być może jednak ruch zamierzony, obliczony na wzbudzenie wewnętrznego fermentu w partii.  Efekt tego poznaliśmy dziś &#8211; Migalski, na wniosek kierownictwa partii w Parlamencie Europejskim, został decyzją Komitetu Politycznego PiS usunięty z reprezentacji, a także z frakcji parlamentarnej.</p>
<p>Ta decyzja (za którą być może stoją przeciwnicy Migalskiego w w PE, Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro) pokazuje, że w PiS istnieją bardzo mocne podziały i każdy, kto nie jest stuprocentowo lojalny wobec Jarosława Kaczyńskiego, nie może być pewien swojej pozycji. Europoseł zaliczany był do tak zwanej grupy liberalnej, obok Pawła Poncyliusza i Joanny Kluzik-Rostkowskiej (którzy również kontestowali zmianę oblicza Jarosława Kaczyńskiego po 4 lipca i zmianę kursu partii), oskarżanej przez Kurskiego i Ziobrę o nieskuteczną kampanię prezydencką Jarosława Kaczyńskiego &#8211; wbrew opiniom innych obserwatorów.</p>
<p>Sprawa został załatwiona szybko i sprawnie. Teraz należy się zastanowić, co będzie dalej. Czy było to ostrzeżenie dla innych kontestatorów linii partii i Kaczyńskiego, czy może zapowiedź dalszych czystek. Ostatnie dyskusje o frakcjach, czy nawet skrzydłach w PiS zaburzały normalne funkcjonowanie partii i zapewne nie były miłe Kaczyńskiemu. Być może za Markiem Migalski z PiS odejdą inni, a może jednak jest to tylko próba zamknięcia dyskusji i przywrócenia homogeniczności partii. Wszak Jarosław Kaczyński w tej chwili zamiast normalnej działalności politycznej prowadzi krucjatę mającą zbudować mit zmarłego brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a dodatkowo doprowadzić do znalezienia i ukarania winnych jego śmierci.</p>
<p>Można również przyjąć, że Marek Migalski, krytykując Jarosława Kaczyńskiego, gra &#8222;na siebie&#8221;, licząc, że kiedy z partii zostaną usunięci inni liberałowie, partia zostanie zepchnięta na pozycje skrajne, co doprowadzi do klęski wyborczej i odejścia prezesa, tak sądzi m. in. redaktor Piotr Śmiłowicz z &#8222;Newsweeka&#8221;. Wydaje się jednak, że to rachuby chybione, ponieważ zwarte szeregi dawnego PC nie pozwolą na przejęcie partii nikomu z poza układu. Niezależnie jak sytuacja w tej sprawie się rozwinie, dzisiejsza decyzja jest większą stratą wizerunkową dla PiS, niż dla dr Migalskiego. Ten stanie się jeszcze większą atrakcją dla mediów&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/02/wybicie-marka-migalskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 2. września</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/02/zapiski-zza-atlantyku-2-wrzesnia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/02/zapiski-zza-atlantyku-2-wrzesnia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Sep 2010 07:56:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4294</guid>
		<description><![CDATA[Koniec? We wtorek, Prezydent Obama w przemowie do narodu, poruszył kilka istotnych spraw; zakończenie misji wojennej w Iraku, bezpieczeństwa kraju oraz problemów ekonomicznych. Trzy istotne elementy ściśle ze sobą związane. Społeczeństwo słucha uważnie, gdyż kłótnie obu partii, trwające bezrobocie, upadek rynku nieruchomości czy problemy z imigracją spowodowały gniew społeczeństwa na nieskuteczne działanie systemu politycznego kraju. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://a.imageshack.us/img60/9759/polityka8lt.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Koniec?</span></h2>
<p>We wtorek, Prezydent Obama w przemowie do narodu, poruszył kilka istotnych spraw; zakończenie misji wojennej w Iraku, bezpieczeństwa kraju oraz problemów ekonomicznych. Trzy istotne elementy ściśle ze sobą związane.</p>
<p>Społeczeństwo słucha uważnie, gdyż kłótnie obu partii, trwające bezrobocie, upadek rynku nieruchomości czy problemy z imigracją spowodowały gniew społeczeństwa na nieskuteczne działanie systemu politycznego kraju. Wycofanie wojsk z Iraku i zakończenie misji wojennej jest ważnym momentem dla Amerykanów. Wojsko amerykańskie przebywało w Iraku prawie dekadę. W ciągu tego czasu, tysiące żołnierzy oraz cywili straciło życie. Dla wielu ta wojna nigdy się nie skończy. Jej skutki będą towarzyszyły wielu do końca życia. Tysiące żołnierzy doznało poważnych oparzeń, straciło ręce, nogi ,  doznało urazów kręgosłupa oraz głowy w wojnie niepotrzebnej, wymuszonej opartej na kłamstwach poprzedniej administracji. Amerykanie nie wygrali tej wojny, nie osiągnęli sukcesu, nie wykonali swojej misji. Rząd w Iraku jest nadal niepewny, Irakijczycy nie popierają obecnego systemu politycznego i być może będą chcieli wrócić do rządów silnej ręki. Trudno jednak nie docenić wysiłku oraz poświecenia żołnierzy oraz ich rodzin. W USA nie ma przymusowego poboru do wojska. Brak przymusowego poboru, jakkolwiek by się na to nie patrzyło, nie zawsze jest dobry zwłaszcza dla kraju, który prowadzi dwie wojny i ma nadal wojska stacjonujące w innych krajach. Wielu żołnierzy musiało kilkakrotnie wracać do Iraku czy Afganistanu, gdyż armia nie miała nowych rekrutów.</p>
<p><span id="more-4294"></span></p>
<p>Zapewne podejście elit tego kraju oraz polityków obu partii byłoby o wiele inne w stosunku do wojny prowadzonej przez USA, gdyby ich dzieci były zmuszone do służby. 50,000 żołnierzy nadal pozostanie w Iraku, aby wspierać nową armię iracką, jak również kontraktorzy. I trudno powiedzieć jak długo ci żołnierze będę tam przebywali. Podczas przemówienia,  Prezydent Obama podkreślił, że przemoc oraz ataki terrorystyczne w Iraku będą nadal miały miejsce, ale to już zadanie rządu Iraku oraz obywateli tego kraju, aby terroryści nie osiągnęli swojego celu. To od Irakijczyków zależy budowanie demokracji. Ameryka będzie zawsze przyjacielem oraz partnerem dla Iraku.</p>
<p>Jeszcze przed przemową Prezydenta, lider Republikanów, John Bahner, skrytykował prezydenta mówiąc, że to dzięki Georgowi W. Bushowo misja w Iraku się udała, gdyż zwiększył on liczbę wojska. Ale zapomniał wspomnieć kto rozpoczął tę awanturę, jaki był powód wplątanie USA w  wojnę, ilu straciło życie, ilu uległo obrażeniom, jak również jak dużo USA wydało na wojnę, przyczyniając się w dużym stopniu do obecnego kryzysu ekonomicznego.  Prezydent Obama, mimo, że mógł zrzucić całą winę na byłego Prezydent a George W. Busha za rozpoczęcie wojny, nie zrobił tego. Prezydent powiedział, że nie zgadzał się i nadal nie zgadza, że dla bezpieczeństwa kraju trzeba było rozpocząć wojnę w Iraku, ale nigdy nie wątpił w to, że były Prezydent kochał swój kraj, popierał wojsko oraz chciał jak najlepiej dla bezpieczeństwa USA. Prezydent Obama podkreślił, że zaletą demokracji jest to, że można się nie zgadzać, mieć inne opinie, ale również można znaleźć wspólny język i współpracować ze sobą, mimo tych różnic.</p>
<p>Zakończenie wojny w Iraku było jedną z wielu obietnic Prezydenta Obamy. W lipcu przyszłego roku, rozpocznie się również wycofywanie wojsk z Afganistanu. Prezydent Obama nie uważa, że USA tak jak dotychczas to robiło, ma prawo do dyktowania warunków innym krajom tylko dlatego, że posiada wojsko i technologie. Według niego dyplomacja, stabilność ekonomiczna oraz współpraca z sojusznikami jest tym co zapewni bezpieczeństwo tego kraju. Prezydent podkreślił, że najważniejszym zadaniem jest naprawienie ekonomi, zatrudnienie milionów Amerykanów oraz wzmocnienie pozycji średniej klasy.</p>
<p>Kryzys ekonomiczny dla wielu Amerykanów był szokiem, czymś czego się nigdy nie spodziewali. W momencie rozpoczęcia wojny w Iraku, nikt nie przypuszczał, że system finansowy, który z wielu uczynił milionerami upadnie pogrążając ekonomię. Amerykanie nie przyzwyczajeni do życia na budżecie, wynajmowania domu zamiast kupna, oszczędzania lub odmawiania sobie czegoś, przeżyli niemile zaskoczenie. Nie byli już narodem, któremu się wszystko należy. Wojna w Iraku oraz Afganistanie była ogromnym obciążeniem finansowym dla USA. Republikanie nadal jednak uważają, że zaatakowanie Iraku wzmocniło bezpieczeństwo USA. Saddama Hussaina porównują do Hitlera, mówiąc, że Hussain doprowadziłby do zniszczenia USA. Tylko, że wrogiem jest i był Osama bin Laden. Prezydent nie użył terminu „Misja wykonana”, jak to lubił podkreślać były Prezydent George W. Bush oraz jego administracja. Misja nie została osiągnięta, USA nie osiągnęło żadnego sukcesu. Trudno powiedzieć jakie będą skutki tej wojny. Trudno powiedzieć, czy Irak będzie w stanie utrzymać system demokratyczny i nie dopuścić do wojny cywilnej pomiędzy Sunnitami, Szyitami oraz Kurdami.<br />
Ameryka to obecnie kraj wkurzonych ludzi na prezydenta, na polityków, na emigrantów, na Muzułmanów, na banki etc. To kraj ludzi, którym trudno zrozumieć, że nie zawsze odnosi się sukces, ze czasami tez się przegrywa. Gniew, złość, nienawiść  oraz niezadowolenie dzieli Amerykanów coraz bardziej, podkreślając różnice religijne, rasowe i etniczne. I mimo, ze Amerykanie zawsze podkreślają, że są najlepszym narodem na Świecie, to właśnie te podziały są głównym powodem, że USA już nie jest taka potęga jak kiedyś.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><em><strong>Wigg </strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/02/zapiski-zza-atlantyku-2-wrzesnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowe interpretacje Sierpnia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/01/nowe-interpretacje-sierpnia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/01/nowe-interpretacje-sierpnia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 10:42:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4292</guid>
		<description><![CDATA[Hasło polityki historycznej w Polsce pojawiło się stosunkowo niedawno, za czasów tak zwanej IV RP i było ono od samego początku dla immanentnym elementem polityki. Nie jest to prosta i naukowa refleksja nad historią, lecz raczej interpretacja, konieczna dla podkreślenia aktualnej linii politycznej formacji, Prawa i Sprawiedliwości, dla której jest to narzędzie politycznego marketingu. W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Hasło polityki historycznej w Polsce pojawiło się stosunkowo niedawno, za czasów tak zwanej IV RP i było ono od samego początku dla immanentnym elementem polityki. Nie jest to prosta i naukowa refleksja nad historią, lecz raczej interpretacja, konieczna dla podkreślenia aktualnej linii politycznej formacji, Prawa i Sprawiedliwości, dla której jest to narzędzie politycznego marketingu. W myśl starego orwellowskiego hasła, „Kto panuje nad przeszłością – panuje nad teraźniejszością&#8221;, uznano, że jeżeli uda się zweryfikować historię, szczególnie tę najnowszą, na swoją korzyść, to uda się zdobyć prymat w polityce bieżącej, że jeżeli uda się przemodelować świadomość historyczną, to jednocześnie uda się je nakłonić do akceptacji określonego programu politycznego. Polityka historyczna weszła do kanonu działań ideologicznych PiS-u, była również narzędziem działania byłego prezydenta, Lecha Kaczyńskiego, choćby poprzez takie działania, jak polityka nagradzania orderami.</p>
<p>Jarosław Kaczyński przyjechał do Gdyni na uroczysty zjazd &#8222;Solidarności&#8221;, dobrze przygotowany &#8222;pod niego&#8221; przez Janusza Śniadka z zamiarem wzmocnienia mitu swojego zmarłego brata. Już w pierwszym zdaniu wspomniał, że mówi w jego imieniu, co samo w sobie nie było niczym złym. Ale późniejszy kontekst jego wystąpienia wyraźnie pokazał, że jego celem nie było uhonorowanie zasług autentycznych bohaterów strajku sierpniowego, tych, którzy doprowadzili do podpisania Porozumień Sierpniowych, Lecha Wałęsy, Anny Walentynowicz, Gwiazdów, lecz o &#8222;przywrócenie&#8221; do świadomości wagi roli swojego brata w tamtych wydarzeniach.</p>
<p><span id="more-4292"></span>Problem polega jednak na tym, że choć nie ma zwartego opracowania Wielkiego Strajku, to jednak dostępność materiałów, a przede wszystkim świadectwa uczestników pozwalają określić pozycję, znaczenie i zasługi poszczególnych aktorów tamtych wydarzeń. Lech Kaczyński, doradca Wolnych Związków Zawodowych, miał udział marginalny zarówno w trakcie strajku, jak w redakcji porozumienia. Nie był, tak jak to przedstawiał Jarosław Kaczyński, reprezentantem komitetu strajkowego, nie był również członkiem Komisji Ekspertów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Jego obecność w słynnej sali BHP Stoczni Gdańskiej ograniczyła się do kilku godzin&#8230;Próba przedstawienia Lecha Kaczyńskiego, jako tego sprawiedliwego, który przeciwstawił się ekspertom, dążącym do kompromisu z władzą komunistyczną, nie wytrzymuje próby świadectw głównych uczestników wydarzeń sierpniowych.</p>
<p>Jarosław Kaczyński musiał o tym wiedzieć, ale jednak ośmielony sytuacją, miejscem i atmosferą zjazdu, zdecydował się na wypowiedź ewidentnie fałszującą historię. I zrobił to zaraz po tym, kiedy zwrócił uwagę, że należy walczyć z manipulacjami w życiu społecznym, polityce, że nie należy manipulować i ludźmi, i słowami. Zrobił to w imię kreacji mitu swojego brata, nowego bohatera i ikony nowej polityki. Ale również jest to mu potrzebna dla doraźnej polityki, powiązania jego własnej polityki z działalnością związku zawodowego. Ten związek, pod kierownictwem Janusza Śniadka, od lat skłócony z Lechem Wałęsą i innymi uczestnikami tamtych wydarzeń, potrzebuje starych/nowych bohaterów, na których będzie opierał swoją tożsamość. Dla Jarosława Kaczyńskiego tragicznie zmarła Anna Walentynowicz nie wystarczy &#8211; lepszy jest jego brat&#8230;</p>
<p>Tylko, że całą celebrę popsuła Henryka Krzywonos&#8230; Jej uwaga o tym, że nie powinien niszczyć pamięci swojego brata, musiała zaboleć bardzo mocno. Ona, która była w centrum tamtych wydarzeń, bez specjalnej analizy odkryła manipulację Kaczyńskiego. Bo pamięć jest zbyt świeża, bo tego rodzaju kreacji dokonuje się na papierze, wtedy, kiedy świadków już nie ma&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński popełnia wobec swojego brata zbrodnię pamięci. Czy może być większy honor, niż złożenie Lecha Kaczyńskiego na Wawelu, pośród królów i bohaterów narodowych? Nie, dla Kaczyńskiego to mało. To nie wypełnia jego ego. To nie jest wystarczające zadośćuczynienie krzywd, jakie on i jego brat doznali. Sprawa krzyża pod Pałacem Namiestnikowskim i zespołu poselskiego Antoniego Macierewicza pokazują, że wojna o pamięć trwa dalej.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/01/nowe-interpretacje-sierpnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z Sierpnia niewiele pozostało&#8230;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/31/z-sierpnia-niewiele-pozostalo/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/31/z-sierpnia-niewiele-pozostalo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 08:23:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4288</guid>
		<description><![CDATA[Co pozostało z Sierpnia &#8217;80? I czy rzeczywiście pisanie o tamtym miesiącu z dużej litery, teraz, kiedy patrzy się po 30 latach na to, co robią uczestniczy tamtych wydarzeń jest uprawnione? Tak, jednak tak. Do świadomości społecznej może zostać wtłoczone wiele różnych opinii i przesłań z tamtego okresu, natury politycznej, społecznej. Ale chyba najważniejsze było [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Co pozostało z Sierpnia &#8217;80? I czy rzeczywiście pisanie o tamtym miesiącu z dużej litery, teraz, kiedy patrzy się po 30 latach na to, co robią uczestniczy tamtych wydarzeń jest uprawnione? Tak, jednak tak.</p>
<p>Do świadomości społecznej może zostać wtłoczone wiele różnych opinii i przesłań z tamtego okresu, natury politycznej, społecznej. Ale chyba najważniejsze było to, że w sierpniu 1980 roku Polacy zrobili najważniejszy krok ku wolności. Nie tylko wolności państwa, ale również wolności osobistej, swoich poglądów, dążeń i marzeń. To chyba jest najważniejsze przesłanie. Korzenie tego wybuchu wolności są w Październiku &#8217;56 i w wydarzeniach grudnia 1970. Zwieńczeniem tej drogi ku wolności &#8211; suwerenności państwa i swobodzie obywateli &#8211; jest rok 1989, Okrągły Stół i wyborczy 4 czerwca. Nie da się oddzielić tych wszystkich wydarzeń i jeżeli chcemy zrozumieć, co się tak naprawdę stało w Gdańsku, w roku 1980, to musimy na to patrzeć jako na część procesu.</p>
<p>Należy pamiętać, że &#8222;Solidarność&#8221; to nie Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz, Henryka Krzywonos, Krzysztof Wyszkowski, Zbigniew Bujak, ale setki tysięcy bezimiennych działaczy, robotników i inteligentów. To oni stanowili wartość tego ruchu. I to oni są prawdziwymi udziałowcami &#8222;S&#8221;. Tymi, którzy mają prawo do tego, aby czuć się spadkobiercami tamtego ruchu. Nie politycy, a już na pewno nie związek zawodowy, działający obecnie i noszący historyczną nazwę i logo tego z przed 30 lat. NSZZ &#8222;Solidarność&#8221;, kierowana przez Janusza Śniadka nie ma kompletnie nic wspólnego z ruchem robotniczym, a później również społecznym i opozycyjnym, który narodził się w roku 1980.</p>
<p><span id="more-4288"></span>Obchody 30. rocznicy Porozumień Sierpniowych, których głównym wydarzeniem miał być uroczysty zjazd NSZZ &#8222;Solidarność&#8221;, pokazały, że dzisiejszy związek jest niczym innym, niż przybudówką Prawa i Sprawiedliwości. Wydarzenia, jakie rozegrały się wczoraj w Gdyni, pokazały, że dzisiejsza organizacja jest lojalna i w pełni oddana tylko jednej sile politycznej. Z wartości, jakie reprezentował związek w roku &#8217;80 i przez całe lata osiemdziesiąte, nie zostało zupełnie nic. To co zobaczyliśmy w przekazach medialnych, nie było żadnym świętem, lecz polityczną i propagandową akcją syndykalistycznego związku zawodowego, skierowaną przeciwko rządowi. Nałożyło się na to wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, który również nie przyjechał do Gdyni świętować, lecz załatwić swoje polityczne i osobiste interesy i porachunki. Dobrze, że ostatnie resztki honoru związku uratowała Henryka Krzywonos&#8230;Ona jako jedyna przeciwstawiła się chamstwu i pieniactwu, jakie panowało na sali, ona jedyna potrafiła się przeciwstawić próbom manipulacji, jakich usiłował się dopuścić Jarosław Kaczyński, przedstawiając nieprawdziwy obraz wydarzeń w Stoczni Gdańskiej.</p>
<p>Wiele osób się dziwiło, dlaczego rząd i sam Donald Tusk nie nadali obchodom 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych wymiaru państwowego. Miałoby to podnieść ich rangę, być także wyraźnym sygnałem dla zagranicy, przypominającym, że przemiany w Europie, upadek komunizmu nie zaczął się od upadku Muru Berlińskiego, ale od powołania polskiego ruchu obywatelskiego. Ale Tusk doskonale zdaje sobie sprawę, że prawdziwe święto będzie przykryte przez doraźne działania i spory polityczne. Że święto tamtej, prawdziwej &#8222;Solidarności&#8221; zostanie zawłaszczone przez układ polityczny Prawa i Sprawiedliwości i obecnego związku. I że ludzie, którzy tworzyli tamten ruch, 30 lat temu, zostaną pozostawieni sami sobie.</p>
<p>Trzeba jednak również to wyraźnie powiedzieć, że tak jak ruch i związek &#8222;Solidarności&#8221; nie były jednością 30 lat temu (o czym wspomina w swoim artykule w &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; Waldemar Kuczyński, mówi o tym także historyk UJ, prof. Antoni Dudek), tak teraz te podziały tylko się pogłębiły i zamieniły w głębokie rowy nie do przeskoczenia. Są skłóceni ze sobą, pełni żalów, pychy, zadufania. Pewnym symbolem tego, co się stało z ludźmi Sierpnia &#8217;80 jest to, że dziś, w rocznicę podpisania porozumień ma zostać ogłoszony wyrok sądowy, w sprawie którą wytoczył Lech Wałęsa Krzysztofowi Wyszkowskiemu, o pomówienie&#8230;Wielu z nich zachowuje się konformistycznie, zapominając, że podstawową wartością tamtych dni była odwaga i solidarność. Ta prawdziwa, ludzka.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://www.mojeopinie.pl/z_sierpnia_niewiele_pozostalo,3,1283247088" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/31/z-sierpnia-niewiele-pozostalo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczyński &#8211; bez alternatywy</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/29/kaczynski-bez-alternatywy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/29/kaczynski-bez-alternatywy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Aug 2010 15:09:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4285</guid>
		<description><![CDATA[Zabawne są te medialne i pseudo politologiczne dyskusje o tym, czy w Prawie i Sprawiedliwości powstają frakcje, a nawet skrzydła, czy istnieje spór pomiędzy &#8222;liberałami&#8221; a twardogłowymi, kto może zastąpić prezesa Jarosława Kaczyńskiego, i dlaczego musi to być Zbigniew Ziobro. Wszystkie te dywagacje oparte są o założenie, że PiS jest normalną formacją polityczną, opartą o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Zabawne są te medialne i pseudo politologiczne dyskusje o tym, czy w Prawie i Sprawiedliwości powstają frakcje, a nawet skrzydła, czy istnieje spór pomiędzy &#8222;liberałami&#8221; a twardogłowymi, kto może zastąpić prezesa Jarosława Kaczyńskiego, i dlaczego musi to być Zbigniew Ziobro. Wszystkie te dywagacje oparte są o założenie, że PiS jest normalną formacją polityczną, opartą o program i idee, a w jej kierownictwie panuje zdrowa dyskusja i wymiana poglądów&#8230;Nic z tego.</p>
<p>Jednym z nielicznych przytomnych ostał się redaktor Paweł Wroński z &#8222;Gazety Wyborczej&#8221;, który przypomniał, że PiS to przedsięwzięcie rodzinne braci Kaczyńskich, że jest to formacja anachroniczna, do tego bez pomysłu na Polskę. Ja dodam do tego, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest klasyczną, demokratyczną partią w stylu zachodnim, lecz prywatnym projektem Jarosława Kaczyńskiego, który miał mu utorować drogę do władzy i zapewnić panowanie. To projekt marketingowy, który miał mu i jego bratu spłacić lata upokorzeń, „chodzenia” w trzecim szeregu polityków, lata odsuwania poza nawias wielkiej polityki. To projekt pozbawiony własnej idei politycznej i moralności. Częściowo nawet udało się zrealizować program zdobycia władzy, ale od 2007 roku cały projekt chyli się ku upadkowi. Nie upada, ponieważ jest na niego potrzeba &#8222;społeczna&#8221; i polityczna, co doskonale widzi Platforma Obywatelska. PiS trwa na scenie politycznej również dlatego, ponieważ polska prawica potrafi tylko jedno &#8211; dzielić się, a nie łączyć. I dopóki nie powstanie prawdziwa konserwatywna partia chadecka, dopóty PiS i jej szef będą &#8222;robić&#8221; za prawicę.</p>
<p><span id="more-4285"></span>W Prawie i Sprawiedliwości nie ma żadnej dyskusji, żadnego podziału na liberałów i konserwatystów. Jest walka starych buldogów z młodymi o to, kto ponosi winę za przegraną Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich, jak również o to, czy Jarosław Kaczyński dobrze zrobił, przestając okłamywać wyborców po 4 lipca i udawać stonowanego, nowoczesnego, liberalnego polityka, czy może jednak powinien robić to dalej. Słynny i szeroko dyskutowany list europosła Marka Migalskiego nie ma tak naprawdę żadnych odniesień merytorycznych, tak samo, jak riposta słowna na niego drugiego posła z PE, Zbigniewa Ziobry. Tu chodzi tylko o to, czy dobrze zrobiono, że w trakcie kampanii nie eksponowano sprawy smoleńskiej, czy może jednak trzeba było pójść ostrym kursem, a&#8217;la Antoni Macierewicz. I o tym, że nie ma to kompletnie żadnego znaczenia, świadczą późniejsze wypowiedzi samego Migalskiego, który złożył prezesowi hołdy poddańcze. Nie należy liczyć, że list Migalskiego, wypowiedzi Pawła Poncyliusza, czy szefowej kampanii wyborczej, Joanny Kluzik-Rostkowskiej, doprowadzą do wewnętrznej, otwartej dyskusji. PiS to nie partia, i nie korporacja &#8211; to partia jednego człowieka i jednego poglądu. Tak, dyskusja będzie &#8211; ale o sprawie smoleńskiej. I o krzyżu pod Pałacem Namiestnikowskim. Będzie również dyskusja o modelu partii i jej kierunkach działania &#8211; podobna dyskusji o modelu demokracji za czasów Polski Ludowej. A zakres pluralizmu będą określały dyrektywy prezesa&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyńskie nie odejdzie z partii, ani z polityki pod wpływem nacisków z wewnątrz partii, czy pod wpływem racjonalnych opinii politologów, komentatorów politycznych. Od dawna, od wielu miesięcy jego głównym celem politycznym była reelekcja jego brata. Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem zniweczyła ten plan. Został on zastąpiony innymi. To po pierwsze, zbudowanie mitu Lecha Kaczyńskiego, nie tylko tragicznie zmarłego prezydenta, ale również mit śmierci męczeńskiej jego i małżonki. A po drugie, znalezienie i ukaranie winnych śmierci. I Jarosław Kaczyński nie spocznie i nie odda władzy w partii, dopóki&#8230; znów nie przegra&#8230;</p>
<p>Maskarada Jarosława Kaczyńskiego zakończyła się w wieczór powyborczy, teoria przemiany i współuczestnictwa jego i PiS w zmianach w Polsce, zamknięcia wojny polsko-polskiej upadła. Wzywanie Jarosława Kaczyńskiego do realizowania zadań partii opozycyjnej, jak to czynią niektórzy, to głosy wołające na puszczy. Na głuchej puszczy, bo odzewu nie będzie.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/29/kaczynski-bez-alternatywy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 27. sierpnia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/zapiski-zza-atlantyku-27-sierpnia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/zapiski-zza-atlantyku-27-sierpnia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 13:43:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4283</guid>
		<description><![CDATA[Ekstrema Wojna w Iraku, Afganistanie, oraz negatywne podejście do krajów Bliskiego Wschodu podczas rządów byłego prezydenta George&#8217;a W. Busha, wykreowały obraz nietolerancyjnej Ameryki, która nie liczy się z prawami nikogo innego tylko swoimi. Od jakiegoś czasu w USA, pojawiła się nowa grupa ekstremalnych nacjonalistów oraz fanatyków wywodząca się z partii Republikanów, a skierowana przeciwko muzułmanom, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2><span style="color: #0000ff;">Ekstrema</span></h2>
<p>Wojna w Iraku, Afganistanie, oraz negatywne podejście do krajów Bliskiego Wschodu podczas rządów byłego prezydenta George&#8217;a W. Busha, wykreowały obraz nietolerancyjnej Ameryki, która nie liczy się z prawami nikogo innego tylko swoimi. Od jakiegoś czasu w USA, pojawiła się nowa grupa ekstremalnych nacjonalistów oraz fanatyków wywodząca się z partii Republikanów, a  skierowana przeciwko muzułmanom, czarnym, emigrantom oraz gejom. Partia Republikanów, która w przeszłości reprezentowała konserwatywne podejście do wielu spraw, obecnie nie ma żadnych idei czy założeń oprócz tych, których celem jest zniszczenie prezydenta Baracka Obamy, partii Demokratów oraz przejecie władzy w Kongresie. To nie rozsądnie myśląca grupa ludzie, ale Sarah Palin, Newt Gingrich, Glen Beck, Rush Limbaugh, John McCain, członkowie Tea Party, którzy uważają, że biednym nie należy pomagać, emigranci powinni opuścić USA, murzyni zacząć pracować a muzułmanie są niebezpieczni i ich religia nie ma prawa bytu w USA, mimo, ze konstytucja USA gwarantuje im to prawo.</p>
<p>Projekt budowy Centrum oraz świątyni muzułmańskiej niedaleko Ground Zero został już dawno zatwierdzony. Ale burza została wywołana niedawno. Powód jest prosty, właśnie odbywają się prawybory do Kongresu, ekonomia ulega polepszeniu, powolnemu ale polepszeniu, a Republikanie z powodu swoich irracjonalnych wypowiedzi zaczęli tracić glosy wyborców. Protest przeciwko projektowi budowy centrum muzułmańskiego to pełen nienawiści  atak na muzułmanów. Daisy Khan, główna organizatorka owego centrum w wywiadzie dla ABC powiedziała, że jest to przerzut nienawiści z Żydów na muzułmanów. To już nie tylko islamofobia, to coś więcej, to otwarta i brudna wojna z tymi, którzy są wyznawcami islamu. I co najgorsze, liderzy partii Republikanów stoją na czele tego spektaklu nietolerancji. Newt Gingrich, który zamierza startować na Prezydenta USA powiedział, że organizatorzy tego centrum to ci sami radykalni islamiści, którzy pozbawili życia 3,000 Amerykanów.  Budowa świątyni to profanacja tych, którzy zginęli  9/11, Gingrich powiedział, że „naziści nie maja prawa do postawienie swojego znaku obok Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.” Gingrich, który oskarża Prezydenta Obamę o socjalizm uważa, że ma pełne prawo do dyskryminowanie jednej religii kosztem innej i mówienia krajowi co jest słuszne, a co nie. Ci fałszywi obrońcy Nowego Jorku poprzez swoje wypowiedzi niepotrzebnie wprowadzają strach oraz niechęć do muzułmanów. Tego typu sytuacja tylko alienuje dużą grupę muzułmanów w USA, oraz irytuje muzułmanów na całym świecie, którzy i tak uważają Amerykanów za nietolerancyjnych ignorantów. Stacje telewizyjne pokazują tłumy Amerykanów oskarżających muzułmanów o terroryzm i profanację miejsca śmierci.  Imam Feisal Abdul Rauf, który wyszedł z inicjatywa budowy świątyni w Park Place kilka bloków od Ground Zero, został oskarżony o współprace z Iranem, oraz o sponsorowanie terroryzmu. Protestujący zaatakowali nawet jednego ze swoich, gdyż był czarny i nakrycie głowy miał takie jak muzułmanie.</p>
<p><span id="more-4283"></span>W momencie kiedy USA ma nadal wojska w Afganistanie, oraz Iraku, złą opinię w krajach muzułmańskich, kryzys ekonomiczny, Republikanie stwierdzili, że atak na budowę świątyni pomoże im w odwróceniu uwagi społeczeństwa od wszystkich innych spraw.  Oskarżają Prezydenta Obamę o podniesienie podatków dla 2% najbogatszych w USA, o socjalizm i domagają się rezygnacji sekretarza skarbu Timothy Geithenera i Larry Sandersa. Sami nie proponują żadnych zmian, nie maja żadnych propozycji, nie wnoszą nic nowego, ale według, Johna Boehnera, Republikanie wniosą do rządu nowy styl jeżeli tylko da im się szansę. Republikanie liczą, że ruch Tea Party, oraz strach przed ponownym atakiem spowoduje, że Amerykanie zapragną starego reżimu Republikanów.</p>
<p>Ron Paul, założyciel ruchu Tea Party nie popiera tego co Republikanie robią i głośno skrytykował tych, którzy sprzeciwiają się budowie świątyni muzułmańskiej. Podkreślił, że zgodnie z konstytucja, każdy ma prawo do wyboru religii oraz budowy świątyni. Według niego zachowanie protestujących jest rezultatem demagogi Republikanów, którzy chcą kontynuować wojnę na Bliskim Wschodzie i tylko potrzebują powodu aby społeczeństwo uwierzyło, że islam jest niebezpieczny i należy walczyć z krajami muzułmańskimi. Podkreślił, że terroryści z 9/11 nie byli z Iraku, Afganistanu, Pakistanu czy Iranu, ale z zaprzyjaźnionej z USA Arabii Saudyjskiej. Demonizowanie Islamu potwierdza tylko to co wielu muzułmanów już wie; Amerykanie są negatywnie nastawieni w stosunku to Islamu. Ron Paul zadał pytanie co by było, gdyby społeczeństwo nagle zaprotestowało przeciwko budowie kościołów katolickich w Nowym Jorku. Jeżeli rzeczywiście dojdzie do tego, że budowa owego centrum zostanie zabroniona będzie to potwierdzeniem, ze Amerykanie wierzą, że to Islam jest odpowiedzialny za 9/11, nie kilku terrorystów, ale cala religia i jego wszyscy wyznawcy. Już nie wspomnę, że nadal duża grupa ludzi wierzy, że Prezydent Obama jest muzułmaninem, mimo, że powiedział, że nim nie jest i mimo, ze podczas kampanii wyborczej była sprawa z pastorem kościoła do którego uczęszczał. Ludzie wierzą w to co chcą tak długo, jak długo sluży to im celom. Cala ta sytuacja przypomina mi trochę to co się dzieje w Polsce przed Pałacem Prezydenta i postawionym tam krzyżem. Te tłumy fanatyków, którzy dali by się zabić w imię czegoś, czego dokładnie nie rozumieją, ale są przekonani, że maja racje. To co ostatnio dzieje się w USA nie dziwi mnie, to zawsze miało miejsce. W 2010 roku, ten kraj, którego założeniem było równość dla wszystkich, wolność oraz wolności do wyznania religijnego, okazał się krajem nacjonalistów, którzy nie mają żadnych obiekcji z dyskryminacja mniejszości, lub tych, którzy nie są jak oni.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/zapiski-zza-atlantyku-27-sierpnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzyż polityczny &#8211; polityka krzyża</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 07:56:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4281</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma chyba dla nikogo wątpliwości, kto uważnie obserwuje polską scenę polityczną, że jedną z głównych ról na niej odgrywa Kościół katolicki. Nie ma w nim wprawdzie autorytetów miary kardynała Stefan Wyszyńskiego, czy Karola Wojtyły, ale są za to wytrawni politycy. Tylko, że to nie przynosi Kościołowi wzrostu autorytetu. Nie tylko na scenie politycznej, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://a.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Nie ma chyba dla nikogo wątpliwości, kto uważnie obserwuje polską scenę polityczną, że jedną z głównych ról na niej odgrywa Kościół katolicki. Nie ma w nim wprawdzie autorytetów miary kardynała Stefan Wyszyńskiego, czy Karola Wojtyły, ale są za to wytrawni politycy. Tylko, że to nie przynosi Kościołowi wzrostu autorytetu. Nie tylko na scenie politycznej, ale także wśród wiernych.</p>
<p>Wydarzenia z początku sierpnia, kiedy mała, ale hałaśliwa grupka tak zwanych obrońców krzyża smoleńskiego, z przed pałacu prezydenckiego, spostponowała księży, którzy przyszli wykonać ustalenia dotyczące przeniesienia symbolu pamięci po tragicznie zmarłych do Kościoła Św. Anny, musiała się odbić na hierarchach dużą traumą. Po raz pierwszy wierni oficjalnie stanęli tak otwarcie przeciwko Kościołowi katolickiemu. Pokłosiem tego jest stanowisko polskich biskupów diecezjalnych, wyrażone w środę na Jasnej Górze, którzy umyli ręce od sprawy krzyża. Wzmocnił to jeszcze dodatkowo sam arcybiskup Józef Michalik, przewodniczący KEP, wysyłając do najważniejszych polityków polskich list z wezwaniem o rozwiązanie sprawy krzyża i pomnika pamięci po zmarłych w katastrofie. Michalik przyznaje w nim, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu ma wymiar polityczny. Nie można jednak tego odczytać inaczej, jak oddanie &#8222;zabawki&#8221; w ręce polityków&#8230;</p>
<p><span id="more-4281"></span>Nie od dziś komunikaty z polskiego kościoła odczytywane są nie jako listy pasterskie, nauki biskupów, lecz jako stanowiska polityczne. Podobnie jak kiedyś czytało się sprawozdania z obrad KC PZPR, ważniejsze jest to, co jest pomiędzy wierszami. To co można wyczytać z listu biskupów na temat krzyża, to bezradność. Wobec polityków, ale również wobec grupy wiernych, którzy założyli pod krzyżem obóz, zwołali swoisty strajk okupacyjny. To, co można było rozwiązać szybko i sprawnie, doprowadziło do niesubordynacji wiernych. I dlatego właśnie krzyż został &#8222;sprzedany&#8221; politykom. Nie należy zapominać, że Kościół katolicki płaci również za tolerowanie w swoich szeregach księży i całych instytucji, które zamiast ewangelizacji zajmowały się szerzeniem fanatyzmu religijnego. Drzewo zatrutych owoców kwitnie na Krakowskim Przedmieściu.</p>
<p>Stanowisko Kościoła w sprawie krzyża powinno być kluczowe. Teraz politycy mają argument, aby sprawę pozostawić w zawieszeniu. Już wiadomo, że krzyż zostanie &#8222;przywiązany&#8221; do Prawa i Sprawiedliwości. I już wiadomo, po wyraźnej deklaracji, jaką złożyła wczoraj prezydent Warszawa, z ramienia Platformy Obywatelskiej, Hanna Gronkiewicz-Waltz, że przed Pałacem Namiestnikowskim żaden pomnik upamiętniający ofiary katastrofy pod Smoleńskiem nie powstanie &#8211; przynajmniej w formie figuratywnej. Prezydent Warszawy ma za sobą mieszkańców stolicy, a to poważny argument polityczny &#8211; szczególnie przed wyborami samorządowymi.</p>
<p>Krzyż może zostać przeniesiony do Kościoła Św. Anny, porozumienie z Kancelarią Prezydenta, miastem, harcerzami i kurią może zostać wykonane. Tylko, że do tego potrzebna jest wola polityczna &#8211; tym razem Jarosława Kaczyńskiego. On może temat zakończyć. Tylko, czy, znów, takie narzędzie polityczne, jakim jest teraz ten krzyż i zamieszanie wokół niego, warto oddawać za darmo?</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Witam po trochę zamierzonym, ale niezamierzenie przedłużonym urlopie. </em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 20. sierpnia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/21/zapiski-zza-atlantyku-20-sierpnia-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/21/zapiski-zza-atlantyku-20-sierpnia-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Aug 2010 16:23:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4276</guid>
		<description><![CDATA[Wojna o małżeństwo W ubiegłym tygodniu, w Kalifornii, sędzia, Vaughn R. Walker uznał, że 8. poprawka, zabraniająca małżeństwa pomiędzy osobami tej samej płci jest niezgodna z konstytucja Stanów Zjednoczonych. Geje w Kalifornii, tak jak i heteroseksualni, wreszcie mogli zawrzeć związek małżeński. Decyzja sędziego wzbudziła oburzenie wśród tych, którzy uważają, że małżeństwo to związek pomiędzy kobietą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2><span style="color: #0000ff;">Wojna o małżeństwo</span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p>W ubiegłym tygodniu, w Kalifornii, sędzia, Vaughn R. Walker uznał, że 8. poprawka,  zabraniająca małżeństwa pomiędzy osobami tej samej płci jest niezgodna z konstytucja Stanów Zjednoczonych. Geje w Kalifornii, tak jak i heteroseksualni,  wreszcie mogli zawrzeć związek małżeński. Decyzja sędziego wzbudziła oburzenie wśród tych, którzy uważają, że małżeństwo to związek pomiędzy kobietą i mężczyzną &#8211;  i ogromna radość w środowisku gejowskim. Jakkolwiek nie była to decyzja ostateczna, gdyż została wniesiona apelacja do Sadu Najwyższego, który zadecyduje czy 8. pioprawka rzeczywiście była niezgodna z Konstytucją USA.</p>
<p>Definicją małżeństwa jest związek pomiędzy kobietą i mężczyzną. Celem małżeństwa jest prokreacja.  Jednak czasy oraz obyczaje uległy tak wielu zmianom, że tak naprawdę trudno określić czym jest związek małżeński. Coraz więcej małżeństw ulega rozpadowi; ludzie zawierają po kilka związków lub żyją bez oficjalnego potwierdzenia, ze są para. W erze tabloidów, 24/7 mediów, internetu nic nie da się ukryć. Ludzie deklarują miłość do końca życia, a potem rozwodzą się, twierdząc, że związek był totalną pomyłką. Duży procent Amerykanów uważa, że małżeństwo to związek pomiędzy kobietą i mężczyzną, ale coraz większa grupa jest za tym aby małżeństwo było definiowane jako związek pomiędzy dwojgiem ludzi, oparty na obopólnej zgodzie, poświeceniu oraz miłości. Przeciwnicy zalegalizowania związków pomiędzy osobami tej samej płci uważają, że tego typu małżeństwa zagrożą idei rodziny. Według nich związki pomiędzy gejami, legalne czy nie są nienaturalne oraz niemoralne. Według kościoła, związek małżeński może być tylko pomiędzy kobietą i mężczyzna, jest to sprawa odpowiedzialności moralnej w stosunku do społeczeństwa i każdy inny związek jest nienormalny, a ludzie w takich związkach powinni być leczeni.</p>
<p><span id="more-4276"></span>Geje zawsze chcieli tego co wszyscy inni obywatele &#8211;  mieli prawo do posiadania takiego prawa. Ukrywali się ze swoimi preferencjami, gdyż homofobia powodowała często na nich ataki, zwolnienia z pracy, czy prześladowanie.  W 1989 roku, dwóch autorów, gejów, Marshall Kirk oraz Hunter Madsen w swojej książce pt.”Jak Amerykanie mogą pokonać strach przed gejami”, stwierdzili, że geje muszą być przedstawieni jako ofiary, którym odebrano prawa zagwarantowane w Konstytucji USA. Społeczność gejowska jest bardzo duża w USA i od wielu lat działa bardzo aktywnie aby mieć reprezentantów w Kongresie wspierających prawa gejowskie. Przeciwnicy związków małżeńskich pomiędzy gejami twierdza, ze nie maja nic przeciwko, żeby geje zawierali cywilne związki. Nie zgadzają się jednak aby geje mieli takie same prawa jak oni. I niby nie ma to znaczenia, jeżeli nie jest się gejem. Ze względu na brak legalizacji związków, osoby tej samej płci, żyjący razem wiele lat, nie mogli decydować o leczeniu swojego partnera, nie mogli dziedziczyć, otrzymać renty po zmarłym, nie mogli otrzymać ubezpieczenia z racji bycia w związku, czy dostać wolne dni w wypadku choroby czy śmierci partnera. Społeczeństwo nadal patrzy z odrazą na pocałunki pomiędzy osobami tej samej płci, często wyśmiewając ich i  wytykając ich palcami. Mimo, że sitcomy oraz filmy często ukazuje podobne sytuacje, homofobia jest nadal wielka wśród Amerykanów.</p>
<p>Niedawno stacja telewizyjna Showtime pokazała film dokumentalny pt. „Outrage” czyli  „Gniew”, ukazujący jak wielu polityków w USA ukrywa fakt, że są gejami robiąc wszystko aby nikt się o tym nie dowiedział. Aby być wybranym na stanowiska polityczne, zawierają związki małżeńskie mając nadzieję, że nikt się nie dowie. W swoich działaniach posuwają się nawet do tego, że kiedy Kongres ma zadecydować na temat spraw dotyczących gejów, glosują przeciwko grupie, do której nalezą. Kilka ważnych osób: David Melhman, lansował byłego prezydenta George W. Busha jako anty gejowskiego konserwatystę,  aby dostać poparcie kościoła ewangelickiego.   Jim McCrery, Republikanin z Louisiany, który miał stosunki seksualne z mężczyznami, głosował przeciwko pomocy zarażonym na HIV/AIDS, oraz małżeństwom pomiędzy gejami.  Charlie Christ, gubernator z Florydy, który będzie kandydował na prezydenta USA w 2012, który glosował przeciwko związkowi małżeńskiemu pomiędzy gejami, oraz prawem do adopcji, miał kilka związków z mężczyznami, ale aby jego wizerunek był lepszy, ożenił się mając nadzieję, że tym zamknie buzie krytykom. Kelly Heyniger, która Christ zamierzał poślubić,  powiedziała, że nie może nic obecnie powiedzieć, ale jak zapytają ją za 10 lat to będzie w stanie opowiedzieć ciekawą historię na temat gubernatora. Warto przytoczyć również przykład Mary Cheney, córki Cheney&#8217;a, która żyje w otwartym związku gejowskim. Mary Cheney, wykorzystując pozycje ojca, nie zrobiła nic aby pomoc społeczności gejowskiej, wręcz przeciwnie, popierała politykę ojca oraz Busha, która dyskryminowała gejów. Film pokazuje nadal istniejącą hipokryzje oraz homofobię w USA, kraju „zacofanego moralnie”, jest prośba o wysłuchanie, zdesperowanym krzykiem o prawdę, oraz zrozumienie mniejszości, która przez lata obrzucano epitetami i wyśmiewano.</p>
<p>Jest to smutny i poważny dokument poruszający ważną sprawę, sprawę życia wielu ludzi. Prezydent Obama został wsparty przez społeczność gejowską, która miała nadzieję, że wstawi się za nimi. Jednak Prezydent Obama jest politykiem w kraju gdzie Muzułmanów porównuje się do Nazistów i uważa, że dzieci emigrantów to przyszli terroryści, którzy za 20 lat udowodnia Amerykanom, że nie należy dawać praw emigrantom. Republikanie są otwarcie przeciwko zalegalizowaniu związków małżeńskich pomiędzy gejami, Demokraci są podzieleni w zależności od miejsca, które reprezentują. Obecnie temat ten budzi dużo kontrowersji, ale za kilka lat nie będzie. W ostatnich latach obyczaje oraz sposób w jaki ludzie żyją uległy  dużym zmianom. W niedalekiej przyszłości prawie wszystko będzie akceptowane.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
<p><strong><em>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</em></strong></p>
<p><strong><em><span style="color: #ff0000;">Do normalnego pisania wracamy od poniedziałku. Pozdrawiam &#8211; Azrael </span><br />
</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/21/zapiski-zza-atlantyku-20-sierpnia-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 9. sierpnia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/09/zapiski-zza-atlantyku-9-sierpnia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/09/zapiski-zza-atlantyku-9-sierpnia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Aug 2010 09:36:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4273</guid>
		<description><![CDATA[Niechciani Dla każdego kto mieszka poza granicami Polski, temat emigracji jest szczególnie ważny. Prawa innego kraju decydują o tym czy ktoś może pracować, starać się o ubezpieczenie, czy pomoc socjalną. Mieszkanie poza granicami własnego kraju nie jest łatwe. Wielu osobom wydaje się, że życie w USA jest łatwe. Ale tak nie jest. Tak jak wszędzie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2><span style="color: #0000ff;">Niechciani</span></h2>
<p>Dla każdego kto mieszka poza granicami Polski, temat emigracji jest szczególnie ważny.  Prawa innego kraju decydują o tym czy ktoś może pracować, starać się o ubezpieczenie, czy pomoc socjalną. Mieszkanie poza granicami własnego kraju nie jest łatwe. Wielu osobom wydaje się, że życie w USA jest łatwe. Ale tak nie jest. Tak jak wszędzie, wszystko jest drogie, a zarobki nie są wysokie, jeżeli nie pracuje się jako lekarz czy prawnik. Wszystko jest inne w USA. To inne ulice, inny system przemieszczania się, oraz inni ludzie, którzy nigdy poza granicami USA nigdzie nie byli i których mało interesuje to,  co się dzieje na Świecie. To ludzie, którzy często uważają, że emigranci są  biedni, brudni i bez wykształcenia. Chociaż coraz rzadziej odnosi się to w stosunku to Polaków,  czy emigrantów przybywających z Europy Wschodniej. Temat emigracji w USA jest bardzo drażliwy.  Nikt nie chce poruszać tego problemu, który jest poważny, ani Demokraci, ani Republikanie. Problem z emigracją mają nie tylko Amerykanie, wystarczy poczytać na temat tego co ostatnio się działo we Francji.</p>
<p><span id="more-4273"></span>Kilkadziesiąt lat temu większość emigracji stanowili Irlandczycy, Niemcy, Włosi, Polacy, Azjaci czy Rosjanie. Z początku były walki pomiędzy rdzennymi Amerykanami, a przybyłymi emigrantami, ale to minęło gdyż emigranci poznali język,  mieli wykształcenie i zaczęli zajmować wysokie stanowiska. Przybywający Latynosi nie uczą się angielskiego, nie zarabiają dużo i przez to potrzebują pomocy socjalnej. Latynosi stanowią największą grupę emigracyjną w USA.  Jest to grupa silna, która wpływa na wybory polityków, którzy obiecują im wszystko do momentu wyborów. Potem Latynosi wyrażają swoje niezadowolenie i zmieniają partie. Raz głosują na Republikanów, raz na Demokratów. Ale żadna partia im nie pomoże aby zalegalizować tak wiele osób przebywających tu nielegalnie.  Latynosi, tak jak inne grupy emigrantów, maja swoje dzielnice i nie są to ładne, zadbane rejony. Są one biedne. Ostatnio jakby Amerykanie wypowiedzieli wojnę emigrantom &#8211; Latynosom. Chociażby prawo w Arizonie, pozwalające policji na zatrzymanie kogokolwiek kto wygląda na Latynosa i udowodnienie, że owa osoba ma stały pobyt. Jest to dyskryminacja jednej grupy emigrantów.  Arizona jako stan został zbojkotowany przez turystów, artystów, oraz inne stany graniczące z Arizona. Profity Arizony głownie pochodzą z turystyki. To w Arizonie znajduje się Grand Canyon, rezerwaty Indiańskie oraz niesamowite tereny. Arizona traci ogromne sumy pieniędzy jako rezultat tej ustawy. W zeszłym tygodniu, sędzia federalny zablokował cześć ustawy zatwierdzonej przez Arizonę. Obywatele Arizony nie muszą nosić ze sobą dokumentów udowadniających stały pobyt,  jeżeli zostaną zatrzymani przez policje, a policja nie ma prawa na sprawdzanie pobytu podczas zatrzymania. Jest to zwycięstwo, ale tylko częściowe i tymczasowe. Gubernator Arizony złożyła apelację to sądu wyższej instancji, przesłuchanie odbędzie się w listopadzie. W Arizonie jest wielu popierających pozbycia się nielegalnych emigrantów, którzy popierają polityków negatywnie nastawionych do legalizacji nielegalnych. Chociażby były kandydat na prezydenta ponownie starający się o pozycje senatora w Arizonie, John McCain. McCain ignoruje fakty, oskarżając emigrantów o wzrost przestępstw. Ale fakty są takie, ze od kilku lat procent popełnianych przestępstw w Arizonie  się zmniejszył.<br />
<a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2010/08/Niechciani.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-4274" title="Niechciani" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2010/08/Niechciani-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>1200 strażników przybędzie na granicę USA z Meksykiem, jako patrol graniczny. Jakkolwiek ich zadaniem nie jest łapanie przekraczających granice emigrantów, ale zapobieganie ataków ze strony karteli narkotykowych.  Granica z Meksykiem ciapnie się przez Arizonę, Kalifornie, Nowy Meksyk oraz Teksas.  1200 ludzi nie jest w stanie nic zrobić. Kartele narkotykowe maja broń oraz bezwzględnych ludzi. Prezydent Meksyku, Felipe Calderon walczy z kartelami od dawna, mimo zwiększenia sil wojskowych, oraz pieniędzy wydawanych na tę walkę, rok 2010 był najkrwawszym rokiem licząc do tej pory, z  25,000 zamordowanymi. Miasta Meksyku z zabytkami Azteków, Majów są niebezpieczne. Turyści są porywani, mordowani i odsprzedawani dla okupu. Kurorty są zazwyczaj odseparowane od prawdziwego Meksyku aby turyści płacący olbrzymie sumy nie przestali przybywać. Obok słynnego kurortu Puerto Vallarta, gubernator musiał zamknąć szkol z powodu krwawych potyczek pomiędzy kartelami. Bieda, oraz wojna z kartelami, są głównymi powodami dlaczego tysiące ludzi ucieka do USA. Według statystyk, 4 miliony Meksykanom żyje w ogromnej biedzie;  życie nawet w najgorszych warunkach w USA jest wielokrotnie lepsze od tego co maja w  Meksyku. Obecnie Latynosi są oburzeni na Prezydenta Obamę za to, że nie zalegalizował ich statusu. Prezydent Obama nadal musi poradzić sobie z ekonomią, wysokim bezrobociem, wojnami, reformą finansową oraz wieloma innymi sprawami. Republikanie również nie kwapią się do tego aby coś zrobić na temat zalegalizowania emigracji. Temat nielegalnych jest ulubionym tematem polityków, gdyż można  ich oskarżyć o wszystko.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/09/zapiski-zza-atlantyku-9-sierpnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świat alternatywny</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/07/swiat-alternatywny-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/07/swiat-alternatywny-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Aug 2010 10:41:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4271</guid>
		<description><![CDATA[Najważniejszym wydarzeniem wczorajszego dnia była uroczystość złożenie przysięgi przez nowego Prezydenta RP, przed Zgromadzeniem Narodowym, Bronisława Komorowskiego i związane z tym uroczystości. Jarosław Kaczyński, szef największego ugrupowania opozycyjnego, nie pojawił się na żadnej z uroczystości. Nie było go w Sejmie, w Archikatedrze Warszawskiej, gdzie mszę koncelebrował arcybiskup Kazimierz Nycz, także na Zamku Królewskim. A w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Najważniejszym wydarzeniem wczorajszego dnia była uroczystość złożenie przysięgi przez nowego Prezydenta RP, przed Zgromadzeniem Narodowym, Bronisława Komorowskiego i związane z tym uroczystości. Jarosław Kaczyński, szef największego ugrupowania opozycyjnego, nie pojawił się na żadnej z uroczystości. Nie było go w Sejmie, w Archikatedrze Warszawskiej, gdzie mszę koncelebrował arcybiskup Kazimierz Nycz, także na Zamku Królewskim. A w każdej z tych uroczystości można było znaleźć pierwiastek pamięci i hołdu dla jego zmarłego brata&#8230;</p>
<p>Manifestacja Kaczyńskiego ma kilka wymiarów. Jest to oczywiście czytelny komunikat polityczny, potwierdzony zresztą jego wypowiedziami na konferencji prasowej w niedzielę i wywiadem dla partyjnego portalu, że nie zamierza honorować nowego prezydenta i nie zamierza z nim podjąć współpracy. Nie zamierza również godzić się z wyrokami demokratycznego wyboru, które dały mu taką pozycję na scenie politycznej. Bo według niego wybór Komorowskiego był przypadkowy&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński na plakatach i materiałach wyborczych miał wypisanie, że dla niego to Polska jest najważniejsza. Biorąc udział w wyścigu wyborczym, akceptował prawa demokracji i powierzył swój los szerokiej rzeszy wyborców &#8211; prawie 8 milionom. Teraz, odwracając się od państwa pokazuje jednocześnie, jakie dla niego znaczenie mają takie deklaracje. I obraża jednocześnie swoich wyborców. Pusty fotel sejmowy kontrkandydata w wyborach,  na zaprzysiężeniu nowego prezydenta, to negowanie wszystkich wartości państwa demokratycznego i społeczeństwa alternatywnego.</p>
<p>Kaczyński nie zamierza prowadzić polityki opozycyjnej. Będzie prowadził politykę moralnego relatywizmu, napędzając atmosferę zemsty i rewanżu za śmierć swojego brata. Użyje wszelkich metod, narzędzi i symboli, aby wystąpić nie tylko przeciwko domniemanym sprawcom katastrofy, czyli rządzącym, ale również przeciwko państwu. To polityka, która idzie w kierunku nie tylko podzielenie społeczeństwa, ale również rozłamu państwa.<br />
Jeżeli w Prawie i Sprawiedliwości są jeszcze politycy, którzy chcą i potrafią się przeciwstawić tej linii Kaczyńskiego &#8211; powinni to otwarcie zrobić. Jeżeli nie mogą &#8211; powinni odejść. Jeżeli rzeczywiście dla nich Polska jest najważniejsza&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/07/swiat-alternatywny-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prezydent &#8211; zagadka</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/06/prezydent-zagadka/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/06/prezydent-zagadka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 14:48:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4269</guid>
		<description><![CDATA[Przysięga przed Zgromadzeniem Narodowym złożona, insygnia władzy prezydenckiej przejęte. Bronisław Komorowski jest IV prezydentem RP, wybranym w głosowaniu powszechnym. Jakim prezydentem będzie? Oczekiwania są wobec niego dość umiarkowane. I różne, w zależności od wyznawanych poglądów. Jedni chcą tylko, aby był lepszy, niż jego tragicznie zmarły poprzednik. Wystarczy, aby nie był małostkowy, aby się nie obrażał, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Przysięga przed Zgromadzeniem Narodowym złożona, insygnia władzy prezydenckiej przejęte. <a id="aptureLink_pfyccK709d" href="http://www.economist.com/sites/default/files/Bronis%C5%82aw_Komorowski_1.jpg">Bronisław Komorowski</a> jest IV prezydentem RP, wybranym w głosowaniu powszechnym.</p>
<p>Jakim prezydentem będzie? Oczekiwania są wobec niego dość umiarkowane. I różne, w zależności od wyznawanych poglądów. Jedni chcą tylko, aby był lepszy, niż jego tragicznie zmarły poprzednik. Wystarczy, aby nie był małostkowy, aby się nie obrażał, aby wzniósł się ponad wady swoje i te klasyczne, polskie, takie jak zawiść i mesjanizm. Inni chcą jednak kontynuacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był wrażliwy na sprawy społeczne i socjalne, ale realizował je niezbyt skutecznie, a do tego dość opatrzenie rozumiał pojęcie polityki historycznej. Im więcej chciał wyrównać nieprawidłowości ostatniego dwudziestolecia, tym bardziej dzielił. Jeżeli wsłuchaliśmy się w pierwsze orędzie Komorowskiego, to okazuje się, że idea solidaryzmu społecznego jest mu równie bliska, jak poprzednikowi. Zresztą w trakcie kampanii wyborczej Komorowski dużo mówił o zgodzie politycznej, ale także społecznej.</p>
<p>Zgoda buduje, ale nie należy sądzić, że Bronisław Komorowski będzie prezydentem wszystkich Polaków. To nie ten czas, kiedy takim lejtmotywem &#8222;czarował&#8221; Aleksander Kwaśniewski. Tamte hasło odnosiło się do innych podziałów i innego kontekstu politycznego i historycznego. Teraz Komorowski nie będzie miał możliwości budowania konsensusu z opozycją do formacji politycznej, z której się wywodzi, ponieważ ona tego nie chce. Brak Jarosława Kaczyńskiego na inauguracji prezydentury Komorowskiego to nie tylko objaw braku szacunku do zwyczajów i procedur demokratycznych, ale czytelny sygnał, że środowisko, na czele którego stoi nie widzi potrzeby zgody narodowej. Sprawa katastrofy smoleńskiej, jako politycznego oręża, jest dla niego ważniejsza, niż interes społeczeństwa i Polski. A z drugiej strony urzędujący prezydent, dbając o prestiż stanowiska, nie może dokonywać bezwarunkowych kompromisów, ulegając szantażom pseudo moralistów &#8211; jak w przypadku krzyża stojącego przed Pałace Namiestnikowskim.</p>
<p><span id="more-4269"></span>Komorowski będzie musi pracować w ramach Konstytucji RP, która w części dotyczącej władzy wykonawczej, prerogatyw prezydenta, jest dość nieprecyzyjna, co wyraźnie było widoczne w ciągu ostatnich lat. Nie wiemy, jaką rolę wybierze nowy mieszkaniec pałacu prezydenckiego, tym bardziej, że działa on w ramach dość specyficznego triumwiratu z marszałkiem Sejmu, Grzegorzem Schetyną i premierem, Donaldem Tuskiem, jak do tej politykami od niego silniejszymi. I jest bardzo ciekawe, jak ten zespół będzie ze sobą współpracował &#8211; a może to trwać nawet pięć lat &#8211; całą kadencję, do roku 2015. Czy okaże się politykiem ambitnym, chcącym zaakcentować swoją niezależność, czy jednak jego prezydentura będzie miały wymiar honorowy, patrycjuszowski? Czy będzie pracował na własne konto, czy jednak będzie się &#8222;układał&#8221;? Znaczną rolę zapewne odegrają osobiste sympatie, a może i animozje.</p>
<p>Jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, to nowy prezydent będzie się jej, niestety, uczył, podobnie jak jego poprzednik. Jak sądzę jednak, będzie to polityka bardziej zrównoważona i efektywniejsza. Komorowski jeszcze w trakcie kampanii był w Moskwie i choć wprawdzie w orędziu zapowiedział wizytę w Brukseli, Paryżu i Berlinie, to poprawy należy oczekiwać na kierunku wschodnim. Bo polityka wschodnia zaczyna się w Moskwie.</p>
<p>Zagadką dla mnie będą jego relacje z Kościołem Katolickim, szczególnie w kontekście takich spraw, jak regulacje dotyczące in vitro, czy Karta Praw Podstawowych. To są tematy, które wiszą nadal nad polską polityką, a Bronisław Komorowski, chcąc nie chcąc, będzie musiał wyjść poza swój stereotyp konserwatysty. Lub nie&#8230; Jak do tej pory wszyscy polscy politycy, sprawujący ważne funkcje w państwie, byli wobec hierarchów Kościoła katolickiego spolegliwi. A troska o słabszych, wrażliwość socjalna nie musi oznaczać otwarcia na lewicową myśl społeczną.</p>
<p>Na pewno konikiem Komorowskiego będzie wojsko i szeroko rozumiane sprawy bezpieczeństwa, na tym się zna, tu czuje się kompetentny. Nie oznacza to wcale jednak tego, że będzie parł do wycofania polskiego kontyngentu wojskowego z Afganistanu, naruszając nasze relacje z NATO. Raczej przeciwnie, jak sądzę będzie tu bardziej &#8222;atlantycki&#8221;, niż się przypuszcza.</p>
<p>Prezydentura Bronisława Komorowskiego, dziś nieoznaczona, dziś rozpoczęta, może nam przynieść wiele zaskoczeń. Bo mam takie wrażenie, że choć Prezydent działa w polskiej polityce lat 20 &#8211; a wcześniej zapisał karty opozycyjne &#8211; to jednak nasza wiedza o jego poglądach, a także możliwościach, jest mocno ograniczona.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/06/prezydent-zagadka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bezsilność Kościoła</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 09:40:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4266</guid>
		<description><![CDATA[Uważni obserwatorzy żenującej awantury na Krakowskim Przedmieściu, przez Pałacem Namiestnikowskim, zapewne zauważyli, w jakiej sytuacji znaleźli się duchowni, którzy przyszli z harcerzami aby zabrać krzyż i umieścić go w pobliskim kościele akademickim, pod wezwaniem Św. Anny. Zobaczyliśmy przestraszonych księży, którzy nie mieli żadnego wpływu na otaczających ich wiernych. Obrzucani obelgami, inwektywami, wyzywani do komunistów, nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://a.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Uważni obserwatorzy żenującej awantury na Krakowskim Przedmieściu, przez Pałacem Namiestnikowskim, zapewne zauważyli, w jakiej sytuacji znaleźli się duchowni, którzy przyszli z harcerzami aby zabrać krzyż i umieścić go w pobliskim kościele akademickim, pod wezwaniem Św. Anny. Zobaczyliśmy przestraszonych księży, którzy nie mieli żadnego wpływu na otaczających ich wiernych. Obrzucani obelgami, inwektywami, wyzywani do komunistów, nie potrafili wypełnić decyzji swojego biskupa, Kazimierza Nycza. Gdyby nie ochrona &#8211; niewykluczone, że doszłoby do przemocy fizycznej. Pod krzyżem, którego duchowni nie potrafili obronić przed politykami i prowokatorami.</p>
<p>Publicysta katolicki, Szymon Hołownia, zadaje dramatyczne pytanie &#8211; kto tych ludzi, którzy histerycznie bronili dostępu do krzyża, formował? Odpowiedź jest prosta &#8211; to zrobił sam Kościół. To jest żniwo pracy całego Kościoła, bo jeżeli jego margines, jakim jest środowisko Radia Maryja, &#8222;Naszego Dziennika&#8221; i Tadeusza Rydzyka, nadaje ton sytuacji na Krakowskim Przedmieściu, to odpowiedzialny jest za to cały Kościół instytucjonalny. I w sytuacji, kiedy władzę nad krzyżem przejęli politycy, bo tak należy odczytywać kilkutygodniowe zamieszanie, dalej pozostaje bierny. Metropolita warszawski, arcybiskup Nycz wypowiedział się w sprawie dopiero pod presją sytuacji. Inni hierarchowie, prymas Józef Kowalczyk, przewodniczący KEP, Józef Michalik, czy wreszcie kardynał Stanisław Dziwisz &#8211; milczą. Bo ten strach, który był widoczny w oczach księży we wtorkowe  południe, przenosi się do biskupich gabinetów. Ale nie tylko o to chodzi &#8211; hierarchowie zaczynają sobie zdawać sprawę z tego, że polityczne zaangażowanie, jakie jest udziałem wielu z nich, zwraca się przeciwko nim. Kościół przyzwyczaił się w czasach PRL do rządzenia duszami &#8211; po roku 1989 politycy, wszystkich formacji, dopuścili go de facto do współrządzenia państwem. Teraz okazuje się, że politycy umiejętnie potrafią Kościołem manipulować &#8211; a duża, co raz większa część wiernych od Kościoła katolickiego się odwraca. To efekt nie tylko uwikłań politycznych, ale również afer seksualnych (które w polskim Kościele chyba jeszcze tak naprawdę przed nami), rozpasania części kleru, czy informacji o nadużyciach przy odzyskiwaniu od Skarbu Państwa majątku. Kościół jest pogrążony w głębokim relatywizmie.</p>
<p><span id="more-4266"></span>Na Krakowskim Przedmieściu widać było też słabość państwa, jego bezradność. To też jest wynik uległości polityków wobec Kościoła katolickiego, tego sojuszu tronu i ołtarza. Krzyż, stojący bez konsensusu społecznego w przestrzeni publicznej, nie jest obiektem sacrum i państwo powinno go usunąć (abstrahując od kontekstu uhonorowania pamięci tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem). Ale uwikłanie państwa w różne relacje z Kościołem katolickim, polityczne, finansowe, daleko wykraczające poza zapisy Konstytucji RP i konkordatu, nie pozwalają na podejmowanie decyzji zgodnych z prawem &#8211; a przede wszystkim w imieniu obywateli. Pozwolono, aby symbol religijny został przedstawiony jako symbol państwa, bo takiego znaczenia nabrał, stojąc przed Pałacem Prezydenckim.</p>
<p>Redaktor Paweł Lisicki z &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; wyraża obawy, czy aby walka o krzyż (ja raczej sądzę, że jest to walka krzyżem i wokół niego), może otworzyć w Polsce drogę do zapateryzmu i walkę z Kościołem i religią w przestrzeni publicznej. Wini za to między innymi Jarosława Kaczyńskiego. Uważam, że winni są wszyscy politycy, którzy pozwolili na to, aby Kościół katolicki przeniknął struktury państwa i wniknął w politykę. Nie jest to sytuacja frankistowskiej Hiszpanii XX wieku, ale klimat jest podobny. A na miejscu redaktora Lisickiego przypomniałbym sobie opinie księdza Józefa Tischnera, który niemalże na łożu śmierci powiedział, że najbardziej boi się rozłamu w polskim Kościele. Kościół, godząc się na działanie Tadeusza Rydzyka, być może sam sobie taki rozłam szykuje.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Profanacja i kompromitacja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/03/profanacja-i-kompromitacja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/03/profanacja-i-kompromitacja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Aug 2010 13:36:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Rydzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4264</guid>
		<description><![CDATA[Często zżymam się na wścibstwo kamer i mikrofonów telewizyjnych, które rejestrują czasem rzeczy intymne, gorszące, żenujące, nadają im medialnie zbyt duże znaczenie, nie adekwatne do interesu społecznego. Dziś jednak dobrze się stało, że wszystkie główne stacje informacyjne zarejestrowały minuta po minucie szopkę, jaka rozegrała się na Krakowskim Przedmieściu. Letnią szopkę na tle drewnianego krzyża. Ten [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Często zżymam się na wścibstwo kamer i mikrofonów telewizyjnych, które rejestrują czasem rzeczy intymne, gorszące, żenujące, nadają im medialnie zbyt duże znaczenie, nie adekwatne do interesu społecznego. Dziś jednak dobrze się stało, że wszystkie główne stacje informacyjne zarejestrowały minuta po minucie szopkę, jaka rozegrała się na Krakowskim Przedmieściu. Letnią szopkę na tle drewnianego krzyża.</p>
<p>Ten krzyż, postawiony w spontanicznym odruchu pamięci po tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej 10. kwietnia, był dziś już tylko niewiele znaczącym rekwizytem. Myliłby się ten. poza tak zwanymi &#8222;obrońcami&#8221;, że jest on znakiem pamięci, czy znakiem polskości, jak niektórzy też go nazywają. Stał się po prostu obiektem manipulacji.</p>
<p>Dziś wszyscy, którzy byli obecni w upalne południe przed Pałacem Namiestnikowskim i reprezentowali konkretne instytucje, ponieśli klęskę i się skompromitowali. Funkcjonariusze i urzędnicy odpowiedzialni za porządek nie obronili konstytucyjnej zasady neutralności światopoglądowej państwa, która nakazuje usunięcie z przestrzeni publicznej symbolu religijnego, na postawienie którego nie ma zgody wypracowanej w formie konsensus. Kościół katolicki taki konsensus zawarł z instytucją państwa i stroną społeczną (harcerze) &#8211; krzyż miał zostać przesunięty w miejsce godne dla niego, do kościelnej nawy. Ale księża, działając w imieniu instytucji, ale również wspólnoty religijnej nie mogli dokonać przeniesienia krzyża w procesji, ponieważ zostali zmuszeni przez tak zwanych &#8222;obrońców&#8221; do wycofania się. Zostali obrzuceni epitetami, porównani do komunistów, majestat Kościoła został sprofanowany. Fanatycy quasi religijni pokonali i państwo i Kościół katolicki &#8211; a przede wszystkim skompromitowali Polskę. I Kościół i państwo okazało się za słabe wobec terroru tysiąca sekciarzy religijnych.</p>
<p><span id="more-4264"></span></p>
<p>Nie trzeba chyba tłumaczyć, że sprawa ma wymiar polityczny i zarówno ten symbol krzyża, jak tłum przed Pałacem Namiestnikowskim są tylko elementem manipulacji. Prawo i Sprawiedliwość usiłuje obciążyć tym prezydenta-elekta Bronisława Komorowskiego, który w wywiadzie prasowym opowiedział się za usunięciem symbolu religijnego z przed najważniejszego budynku państwowego w Polsce. Ale cała akcja &#8222;w obronie krzyża&#8221; jest tak naprawdę akcją PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego przeciwko Komorowskiemu. Chodzi tu o to, aby, po pierwsze, wzbudzić w części społeczeństwa wrażenie, że jest on przeciwko krzyżowi i katolicyzmowi, po drugie &#8211; że nie zamierza uhonorować pamięci zmarłego Lecha Kaczyńskiego, po trzecie &#8211; doprowadzić, jeszcze przed zaprzysiężeniem do takiej eskalacji konfliktu, aby można było odnieść wrażenie, że nowy prezydent nie ma mandatu społecznego do sprawowania urzędu. Tłum przed pałacem prezydenckim został dokładnie przygotowany i podburzony &#8211; nie za krzyżem, lecz przeciwko Komorowskiemu. W tle mamy sprawę smoleńską, wyjaśnienie kulis katastrofy, zamach, odpowiedzialność rządu Donalda Tuska.. Walka o krzyż jest tak naprawdę, z punktu widzenia Jarosława Kaczyńskiego politycznym &#8222;kryterium ulicznym&#8221;. Potwierdził to komitet polityczny PiS-u, który opowiedział się za tym, aby krzyż po pielgrzymce akademickiej na Jasną Górę wrócił z powrotem na Krakowskie Przedmieście. I aby był znów symbolem &#8222;ruchu oporu&#8221; wobec Bronisława Komorowskiego.</p>
<p>Zwolennicy PiS czekali dziś na zadymę &#8211; a przede wszystkim na rozwiązanie siłowe, które z punktu widzenia prawa i interesu państwa powinno nastąpić. To byłaby ostra amunicja polityczna dla PiS. I tak dla nich sytuacja jest sprzyjająca, ulica pracuje dla nich. Krzyż, dla wielu symbol jedności, został instrumentalnie użyty w kampanii politycznej. Świadczą o tym niektóre postacie, jakie się w tym tłumie przewijają. Nie, nie politycy PiS &#8211; ich tak zwani &#8222;umyślni&#8221;.</p>
<p>Mnie jeszcze jedno zastanawia; Czy studenci, młodzież, która z tym krzyżem chciała pielgrzymować na Jasną Górę na pewno będzie  dobrze się czuła z tym wojennym totemem ?</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/03/profanacja-i-kompromitacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>37</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Całopalenie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/01/calopalenie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/01/calopalenie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Aug 2010 08:41:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4262</guid>
		<description><![CDATA[Powstanie jest największą tragedią polskich losów w całej naszej historii. Jest zawinione przez Polaków, dowódców Powstania. Nie, to nie generałowie Bór-Komorowski, Pełczyński, czy Okulicki dokonali mordu na mieście i jego mieszkańcach, ale to oni właśnie rachuby natury politycznej postawili ponad racjami interesu Polaków i Polski. Nieprzygotowane, rozpętane bez pełnego porozumienia z polskim rządem emigracyjnym i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powstanie jest największą tragedią polskich losów w całej naszej historii. Jest zawinione przez Polaków, dowódców Powstania. Nie, to nie generałowie Bór-Komorowski, Pełczyński, czy Okulicki dokonali mordu na mieście i jego mieszkańcach, ale to oni właśnie rachuby natury politycznej postawili ponad racjami interesu Polaków i Polski. Nieprzygotowane, rozpętane bez pełnego porozumienia z polskim rządem emigracyjnym i aliantami, bez przygotowania wojskowego, gdzie „broń miano zdobywać na wrogu”, skierowane nie na autentyczne zdobycie wolności miasta, lecz przeciwko wojskom Armii Czerwonej, z czystych przesłanek politycznych – Powstanie Warszawskie skończyło się hekatombą ludności i zniszczeniem miasta.</p>
<p>Nie jest dla mnie zrozumiałe i nigdy nie będzie, w żadnych kategoriach, dlaczego jeżeli jeszcze w połowie lipca 1944 roku dowództwo Powstania kategorycznie stwierdzało, że walka w Warszawie jest niemożliwa, to już 21. lipca zapadła decyzja o jego wybuchu. I nie jest dla mnie zrozumiałe, dlaczego, jeżeli już było po tygodniu walk było całkowicie jasne, że zarówno cele wojskowe, jak i polityczne, nie zostały spełnione, Powstanie nie zostało zakończone. Walki do początku października obciążają sumienia dowódców. A oni nigdy nie wzięli za to odpowiedzialności&#8230;</p>
<p><span id="more-4262"></span></p>
<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/powstanie1.jpg" alt="" width="400" height="300" /></p>
<p>Nie widzę konieczności rozpatrywania powstania w kategoriach romantyzmu, patriotyzmu, mitologii polskiej. Historia powstania była zawsze manipulowana, zarówno za czasów PRL jak i teraz. Od kilku lat Powstanie Warszawskie zostało wprzęgnięte w tak zwaną „politykę historyczną”, doraźną walkę polityczną, usiłuje się budować nową mitologię polską i tworzyć nową tożsamość narodową. Jako przykład do naśladowania podaje Szoah, który stał się podstawą świadomości współczesnych Żydów. Nie bierze się jednak pod uwagę tego, że po Holokauście powstało państwo żydowskie, Izrael, natomiast po Powstaniu Warszawskim został tylko trupi odór zmarłego miasta,  a śmierć 20.000 polskiej inteligencji pozwoliła na łatwiejsze skomunizowanie Polski.</p>
<p>Patrząc na coroczne obchody rocznicy wybuchu Powstania, widzę, że przybierają one formę pop powstania. Szokująca była dla mnie wypowiedź dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego, Jana Ołdakowskiego, że rocznica jest dobrą okazją do wspólnego, rodzinnego, uwaga! &#8211; radosnego, przeżywania rocznicy. Samo muzeum jest hołdem dla powstańców, ale zapomina cywilach, o tych 180.000, którzy zginęli &#8222;mimo woli&#8221;. Przeżywanie rocznicy to wspominanie powstańców, ludność cywilna i jej ofiara są usuwane na bok. Same obchody powoli zaczynają przypominać piknik, na razie jeszcze bez grilla, inscenizacje, śpiewy, zabawy na barykadach. Tak, trzeba pokazywać, uczyć, przypominać &#8211; ale w pełni, pokazując pełne kontekst. Nowoczesny film cyfrowy, pokazujący zniszczenie Warszawy, widziane z perspektywy lecącego samolotu sam w sobie pozostaje pusty, jeżeli nie zostanie uzupełniony kontekstem informacyjnym.</p>
<p>Należy złożyć hołd powstańcom, ale nie wolno nie mówić i przypominać o całej tragedii, jaką się całe Powstanie zakończyło.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/01/calopalenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odstrzelony ornitolog</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/odstrzelony-ornitolog/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/odstrzelony-ornitolog/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 14:30:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4260</guid>
		<description><![CDATA[Jest takie popularne powiedzenie, odnoszące się do grup interesów &#8211; &#8222;Kto nie z Mieciem, tego zmieciem&#8221;, co oznacza, że każdy kto nie zgadza się z bossem, może być usunięty, unieszkodliwiony&#8230; W polityce to powiedzenie ładnie komponowało się z postacią szarej eminencji Pałacu Namiestnikowskiego za czasów prezydentury Lecha Wałęsy, Mieczysława Wachowskiego, który potrafił neutralizować swoich wrogów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jest takie popularne powiedzenie, odnoszące się do grup interesów &#8211; &#8222;Kto nie z Mieciem, tego zmieciem&#8221;, co oznacza, że każdy kto nie zgadza się z bossem, może być usunięty, unieszkodliwiony&#8230; W polityce to powiedzenie ładnie komponowało się z postacią szarej eminencji Pałacu Namiestnikowskiego za czasów prezydentury Lecha Wałęsy, Mieczysława Wachowskiego, który potrafił neutralizować swoich wrogów &#8211; w tym braci Kaczyńskich&#8230;</p>
<p>Niektórzy twierdzą, że Prawem i Sprawiedliwością nie rządzi sam Jarosław Kaczyński, ale sekta polityczna, której on jest przywódcą. Niektórzy określają to otoczenie mianem Talibów, ale chyba trafniejsze jest porównanie, jakie swego czasu uczynił Ludwik Dorn, który przyrównał środowisko skupione wokół szefa PiS-u do eunuchów&#8230; Oba określenie się doskonale uzupełniają, ale nie tłumaczy to tego, dlaczego Kaczyński uważany jest za proroka, zresztą nie tylko przez jego otoczenie, ale również przez dużą część społeczeństwa. Gdyby na zimno przeanalizować karierę, dokonania Kaczyńskiego, to cała jego kariera polityczna to pasmo klęsk, porażek politycznych i wyborczych, przetykane kilkoma sukcesami&#8230;</p>
<p>Ale wróćmy do tej sekty; Takie środowisko ma to do siebie, że jest hermetyczne i niereformowalne, nie znosi krytyki i nie dopuszcza do siebie &#8222;onych&#8221; innych, obcych. Jednym z nielicznych, którzy ostatnimi laty nie odeszli, ale przyszli do PiS, był Marek Migalski, obecnie europoseł. Migalski sam wskoczył do politycznego wehikułu Kaczyńskiego i został &#8211; warunkowo &#8211; zaakceptowany. Ten warunek sobie wywalczył sam, dobrym wynikiem wyborów do Parlamentu Europejskiego. Dobry wynik, na Śląsku, został osiągnięty nie dlatego, że dr Migalski jest dobrym naukowcem, politologiem, ale dlatego, że okazał się dobrym i skutecznym politykiem. Migalski kilka lat temu, bez niczyjego nacisku, wybrał karierę komentatora politycznego i gwiazdy mediów, zanim stał się uznanym, szanownym i zakotwiczonym naukowcem. Potem chciał się habilitować, ale stygmat uwiązanego do PiS komentatora nie pozwolił mu na osiągnięcie statutu samodzielnego pracownika naukowego. Środowisko naukowe uznało, że zarówno dorobek naukowy, jak i polityczne uwikłania, nie pozwalają na przyjęcie go w pełni do panteonu uniwersyteckiego. No i został politykiem. Migalski kilka razy w swojej wyborczej kampanii żartował, że tak jak ornitolog, zajmujący się ptakami, marzy, aby kiedyś stać się ptakiem, tak politologowi nie można odbierać marzeń o staniu się politykiem&#8230;</p>
<p><span id="more-4260"></span>Migalski przez wiele miesięcy postrzegany był, zarówno wewnątrz partii, jak i przez obserwatorów z zewnątrz, jako ten, który jest nową, świeżą twarzą PiS. Miał on przyciągnąć do tej formacji ludzi młodych, inteligencję, ludzi ideowych i zaangażowanych. Byli nawet tacy, którzy twierdzili, że Migalski to poważny kandydat do przywództwa w tej partii, a może nawet kandydatem na prezydenta. Tak, to były słowa samego Jarosława Kaczyńskiego. Ale tak naprawdę był ciałem obcym. I dodatkowo pogubił się, zamiast zająć się poważna pracą, stał się politycznym celebrytą,a dodatkowo nieudanym prześmiewcą, czego dowodem jest jego blog polityczny.</p>
<p>Po wyborach prezydenckich (w których brał dość aktywny udział, jako konsultant sztabu wyborczego), Migalski kilkakrotnie pozwolił sobie na ostrą, ale wcale nie nadmiernie, krytykę PIS-u (nawet nie samego Kaczyńskiego), decyzji podejmowanych w tej partii, oraz kierunku, jaki obrała. Nie podoba mu się pozostawienie elektoratu centrowego, brak realnej krytyki poczynań rządu i Platformy Obywatelskiej, zamiast skupienia się na sprawie katastrofy smoleńskiej. Migalski, nie uwiązany formalnym związkiem z partią, wrócił po prostu do tego, co robił wcześniej, czyli do krytycznej analizy politologicznej. Ale to nie z PiS, to nie z Jarosławem Kaczyńskim.</p>
<p>Odpowiedź była ostra, brutalna. Jarosław Kaczyński przypomniał, że Migalski otrzymała &#8222;ogromny awans&#8221;, czyli miejsce na liście wyborczej, a jego krytyka wobec partii to &#8222;niegodne&#8221; zachowanie. Kaczyński wyciągnął dwururkę i strzelił grubym śrutem w Migalskiego&#8230;Marek Migalski popełnił największą zbrodnię, jakiej sekta i jej przywódca nie mogą zostawić bez kary. Otóż Migalski podważył jego nieomylność, ważył się zanegować pryncypia władzy Kaczyńskiego i linię partii. Na szczęście to nie czasy i kraj Zinowiewa, Kamieniewa, Trockiego, bo kto wie&#8230;</p>
<p>Co może zrobić teraz pan doktor Migalski? Może położyć uszy po sobie, zamilknąć na czas jakiś, chyłkiem, przez poufnych poprosić o audiencję, ukorzyć się i po ucałowaniu pierścienia władzy, powrócić do chwalby Genialnego Stratega. Ale może też odciąć się całkowicie od PiS (w PE ma jeszcze 4 lata &#8222;odsiadki&#8221;) i spróbować rozpocząć samodzielną karierę polityczną. Może po prostu rzucić tę ohydną politykę, wrócić do nauki, a może spróbować &#8222;sprawdzić się w biznesie&#8221;&#8230; ale na to zapewne nie pozwoli mu temperament.</p>
<p>Zobaczymy. Pewne jest to, że lot naszego ornitologa został dość brutalnie zaburzony.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/odstrzelony-ornitolog/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 30. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/zapiski-zza-atlantyku-30-lipca-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/zapiski-zza-atlantyku-30-lipca-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 08:33:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4258</guid>
		<description><![CDATA[Ściśle tajne Tajne dokumenty prezentujące sytuacje w Afganistanie zostały ujawnione w internecie przez organizację zwaną WikiLeaks. Dokumenty ujawniły materiały ukazujące, że sytuacja w Afganistanie jest poza kontrolą. Reporterzy z The New York Times, The Guardian oraz Der Spiegel, mieli dostęp do owych dokumentów już kilka tygodni wcześniej. Nie mogli ich jednak opublikować, do momentu, kiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Ściśle tajne</span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p>Tajne dokumenty prezentujące sytuacje w Afganistanie zostały ujawnione w internecie przez organizację zwaną WikiLeaks. Dokumenty ujawniły materiały ukazujące, że sytuacja w Afganistanie jest poza kontrolą. Reporterzy z The New York Times, The Guardian oraz Der Spiegel, mieli dostęp do owych dokumentów już kilka tygodni wcześniej. Nie mogli ich jednak opublikować, do momentu, kiedy WikiLeaks zdecydowało się na udostępnienie ich w internecie.</p>
<p>92,000 raportów dotyczących Afganistanu, od roku 2004 do grudnia 2009, ilustruje z detalami dlaczego USA po wydaniu niemałej sumy w postaci 300 miliardów dolarów na wojnę w Afganistanie, nie jest w stanie kontrolować sytuacji i poradzić sobie z Talibami, którzy są silniejsi niż w roku 2001.  Amerykanie, nawet Kongres, w obecnej sytuacji ekonomicznej jest za tym aby wycofać wojska z Afganistanu. Nikt już nie mówi, że Amerykanie mogą osiągnąć jakikolwiek sukces w Afganistanie. Te, tak zwane ściśle tajne dokumenty, wyjawiły miedzy innymi to, że Taliban używa tej samej broni, co przeciwko wojskom radzieckim w 1980, do zestrzeliwania samolotów. Dokumenty ujawniły utworzenie specjalnego komando zwanego Task Force 373, którego zadaniem było złapanie dowodzących terrorystów, przyczyniając się często do śmierci wielu cywilów. Ponadto, CIA płaciło specjalnej grupie szpiegów w Afganistanie ogromne sumy, aby móc przeprowadzać ataki nocne na Talibów przy okazji pogarszając sytuację ludności cywilnej, która często była ofiarą takich nalotów. Biały Dom, politycy oraz wojsko potępiło WikiLeaks za ujawnienie tych dokumentów, oskarżając WikiLeaks, że mogą one przyczynić się do śmierci wielu żołnierzy. Rząd Afganistanu miał inne zdanie na ten temat. Ludzie w Afganistanie wiedza, że wojska USA wkrótce opuszczą Afganistan, który będzie musiał współpracować z Pakistanem oraz Talibami, co będzie szczególnie trudne dla ludności cywilnej, zwłaszcza, że Pakistan od lat był oskarżany o podwójną grę. Dokumenty potwierdziły podejrzenia w stosunku do Pakistanu, który współpracuje z terrorystami dla własnych korzyści. Pakistan co roku otrzymuje od USA  1 miliard dolarów, aby walczyć z terroryzmem. Jeżeli rzeczywiście Pakistan działa na dwa fronty, to tak jakby USA sponsorowało ataki na USA. Dokumenty sugerują, że Pakistan pozwala Talibom oraz szpiegom Al-quedy na przebywanie w Pakistanie gdzie mogą planować i organizować zamachy.</p>
<p><span id="more-4258"></span>Mimo, że te dokumenty nie zostały zweryfikowane, wiele osób zajmujących się wiarygodnością tego typu informacji podało, ze są one zgodne z prawdą. W tym miesiącu sekretarz stanu, Hillary Clinton oznajmiła, że Pakistan dostanie dodatkowe 500 milionów USD. Pakistan zaprzecza zarzutom, twierdząc, że nie ma dowodów. Ale patrząc na historię Pakistanu i kto tak naprawdę jest według Pakistanu wrogiem, można się zastanawiać, czy Pakistan nie prowadzi podwójnej gry. Zakorzeniona nienawiść Pakistanu w stosunku do Indii jest tak silna, że dominujące frakcje muzułmańskie w Pakistanie wspierają od lat terrorystów, działając przeciwko interesom USA.  W lipcu 2008 roku, Pakistan został oskarżony o kolaborację w zbombardowaniu ambasady Hinduskiej w Kabulu. Polski wywiad był tym, który ostrzegał o potencjalnym ataku tydzień przed; jakkolwiek owo ostrzeżenie zostało  zignorowane. Dokumenty wskazują na udział Pakistanu w wielu zamachach. Pakistan ma swoja własna agendę działania. Wróg to Indie, nie Talibowie. Kiedy w 1947 roku doszło do upadku imperium Brytyjskiego w Indiach, utworzono dwa kraje, głównie ze względów religijnych &#8211; Pakistan oraz Indie. Kaszmir, teren konfliktu był początkowo przyznany Indiom, co spowodowało natychmiastową wojnę pomiędzy Pakistanem a Indiami. I tak jest do dzisiaj. Fundamentaliści w Pakistanie sponsorują terrorystów Al-queda  w Kaszmirze, który graniczy z Afganistanem. Pakistan uważa, że Kaszmir należy do Pakistanu, lub powinien być niezależny.</p>
<p>Jak zwykle walka o udowodnienie, kogo wiara jest nadrzędna bierze precedens na wartością życia ludzkiego.   Aby uczynić skrawek świata muzułmańskim, żydowskim czy chrześcijańskim, ludzie są w stanie mordować, grabić i niszczyć. Zanim owe dokumenty zostały ujawnione, do kin wszedł film pt. „Agora”, idealnie pasujący do obecnej sytuacji , sytuacji upadku humanitaryzmu. W czwartym stuleciu, w Aleksandrii obok siebie żyli Żydzi, chrześcijanie oraz poganie. Niestety, w mieście dochodzi do upokorzenia jednego z Bogów pogańskich przez mnichów chrześcijańskich, zwanych Parabolani. Poganie przekonani o swojej sile atakują chrześcijan. Jednakże nie zdają sobie sprawy, że chrześcijanie to już nie bezbronna grupa ludzi, to tłumy z uzbrojonymi mnichami, domagającymi się zemsty. Poganie kryją się w bibliotece, która po wyroku prefekta rzymskiego zostaje zdemolowana przez chrześcijan, a wraz z nią tysiące ksiąg zawierających historię ludzkości. Żadna z grup nie jest niewinna, lub nie naznaczona krwią niewinnych. Poganie mordują chrześcijan, chrześcijanie mordują pogan, Żydzi kamienują chrześcijan, chrześcijanie atakują Żydów, mordując ich i wypędzając z miasta. Zbliża się czas Średniowiecza, epoka ignorancji w stosunku do nauki, filozofii oraz praw ludzkich. Żadną z religii nie jest  bez skazy czy winy. „Agora” nie jest filmem antychrześcijańskim. Jest filmem na temat tego co się dzieje dookoła i tego jak mało się zmieniło od czwartego stulecia w umysłach ludzi, którzy w imię wyższości jednej religii nad drugą, są w stanie zabić drugiego człowieka.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
<p><a id="aptureLink_O0c9XbM2M7" style="float: left; padding: 0px 6px;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wikileaks"><img style="border: 0px none;" title="Wikileaks" src="http://placeholder.apture.com/ph/360x320_WikipediaArticle/" alt="" width="360px" height="320px" /></a></p>
<p><a id="aptureLink_Cd2RvGvLjT" style="margin: 0pt auto; text-align: center; display: block; padding: 0px 6px;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wikileaks"><br />
</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/zapiski-zza-atlantyku-30-lipca-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poza prawem &#8211; sprawa Barbary Blidy</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/29/poza-prawem-sprawa-barbary-blidy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/29/poza-prawem-sprawa-barbary-blidy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 10:15:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[B. Blida]]></category>
		<category><![CDATA[Barbara Blida]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Blida]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4254</guid>
		<description><![CDATA[Od dłuższego czasu jestem przekonany, że sprawa okoliczności i politycznych kulis śmierci byłej posłanki Barbary Blidy nie zostanie wyjaśniona na gruncie prawa i odpowiedzialności przed sądem. Winne jest temu ułomne państwo polskie, instytucje wymiaru sprawiedliwości i aparatu ścigania, media, i przede wszystkim politycy, którzy zasłaniając się legitymizmem, tak naprawdę nie chcą ruszyć podstaw układów środowiskowych. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Od dłuższego czasu jestem przekonany, że sprawa okoliczności i politycznych kulis śmierci byłej posłanki Barbary Blidy nie zostanie wyjaśniona na gruncie prawa i odpowiedzialności przed sądem. Winne jest temu ułomne państwo polskie, instytucje wymiaru sprawiedliwości i aparatu ścigania, media, i przede wszystkim politycy, którzy zasłaniając się legitymizmem, tak naprawdę nie chcą ruszyć podstaw układów środowiskowych.</p>
<p>Od dnia tragedii w domu Barbary Blidy jestem przekonany, że za jej śmierć jest odpowiedzialny polski system polityczny, powiązany z układem prokuratorskim i służb specjalnych, który wyraził zgodę na działania ABW, które miały być początkiem rozgrywki politycznej z lewicą. I dziś, po ponad 3 latach stwierdzam, że moje konkluzje potwierdziły się i wzmocniły, jednocześnie utwierdziłem się, że zmowa milczenia i korporacjonizm prokuratury i służb specjalnych nie pozwoli na dojście do prawdy.</p>
<p>Układ jest czytelny, zaczyna się w gabinecie Jarosława Kaczyńskiego, prowadzi przez Zbigniewa Ziobro do ówczesnego szefa ABW, Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcę, Grzegorza Ocieczka, szefa delegatury na Śląsku, aż do prokuratury okręgowej w Katowicach. Kluczem do wyjaśnia sprawy jest złamanie zmowy milczenia prokuratorów katowickich &#8211; i nie zmieni nawet tego umorzenie przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi śledztwa w sprawie nielegalnych nacisków na działania prokuratorów, do jakich miało dojść w prokuraturach katowickich, w trakcie dochodzenia przeciwko Barbarze Blidzie.</p>
<p><span id="more-4254"></span>Wiele nadziei pokładałem w komisji sejmowej, kierowanej przez posła SLD, dobrego prawnika, Ryszarda Kalisza. Tym rozczarowanie jest większe, że jego trzyletnia praca przynosi, jak do tej pory tak mizerne rezultaty. Komisja praktycznie nic nie zrobiła w kierunku wyjaśnienia i przesłuchania, już po zamknięciu dochodzenia prokuratorskiego, osób, które nie brały udziału bezpośrednio w tak zwanej “realizacji” zatrzymania B. Blidy. Chodzi przede wszystkim o osobę, wokół której kręcił się akt oskarżenie posłanki SLD, Barbarę Kmiecik, a także byłego posła SLD, Ryszarda Zająca.</p>
<p>Największym zawodem jest praca i postępowanie Ryszarda Kalisza. Widzę wyraźnie, że poseł SLD nie dołożył należytych starań, aby praca szła sprawniej. Zarzuty opieszałości wysuwane pod jego adresem (także przez polityków lewicy, w tym Leszka Millera), są zgodne z prawdą. Brak reakcji na przeciągające się postępowanie w prokuraturze w Łodzi, a także dość dziwne procedury utajniania dokumentów, w tym także z przesłuchań, każą wysnuwać wniosek, że Ryszardowi Kaliszowi przestało zależeć na wyjaśnieniu okoliczności śmierci posłanki, lub ma problemy, o czym się mówi się w kuluarach sejmowych, że pewne sprawy z czasów, kiedy był ministrem spraw wewnętrznych mogą rzutować na jego decyzje. Przede wszystkim jednak Ryszard Kalisz nie wziął na siebie odpowiedzialności politycznej za tę sprawę. A jest to, niezależnie od formalnego statusu komisji – sprawa natury politycznej. Bo już dawno formułowano opinię, że za śmiercią Blidy stoi „mafia polityczna”, o czym mówił otwarcie nie tylko pełnomocnik rodziny Blidów, nieżyjący już mecenas Leszek Piotrowski, ale pisali i mówili tak otwarcie publicyści i politycy.</p>
<p>Komisja zamierza zamknąć sprawę już we wrześniu tego roku. Biorąc pod uwagę czas jej pracy &#8211; czas ku temu najwyższy. Natomiast jeżeli chodzi o efekty &#8211; do zrobienia pozostało bardzo dużo.</p>
<p>Od wielu miesięcy nad sprawą, nie tylko publicystycznie, pracuje dwóch dziennikarzy śledczych &#8211; dokumentalista Sylwester Latkowski i Piotr Pytlakowski, z tygodnika &#8222;Polityka&#8221;. Rezultatem ma być film i jednocześnie przygotowana książka. Ale informacje, jakie obaj zdobyli, pracując u źródeł, na Śląsku, jak wynika z wypowiedzi Latkowskiego, są na tyle szokujące, że obaj wyjdą poza tradycyjne dziennikarstwo śledcze.</p>
<p>Wczoraj przed komisją sejmową stanął Jarosław Kaczyński, który kategorycznie stwierdził, że sprawy Barbary Blidy nie było, a jej nazwisko gdzieś tam tylko mignęło w czasie prowadzonego śledztwa&#8230; Tak, z jego punktu widzenia nie było sprawy, ponieważ nie było sukcesu&#8230; Tylko, dlaczego w dniu &#8222;realizacji&#8221; przez ABW zatrzymania, zapowiadana była konferencja Zbigniewa Ziobro, skąd ten popłoch służb, prokuratury, samego Ziobry? I co z zeznaniami innych uczestników spotkań w jego gabinecie, Kaczmarka i Kornatowskiego?</p>
<p>Sprawa wyjaśnienia śmieci Barbary Blidy (nie samobójstwa, ale właśnie śmierci&#8230;) musi wyjść poza ramy porządku prawnego, komisji Kalisza, dochodzeń prokuratorskich. I tak jak państwo dopuściło do nadużycia władzy wobec Barbary Blidy, z powodów stricte politycznych, tak będzie musiało sobie poradzić z wiedzą, która oskarża i polityków i jego instytucje.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Tekst opublikowany na portalu <a href="http://www.wprost.pl/ar/203884/Poza-prawem-sprawa-Barbary-Blidy/" target="_blank">Wprost.pl </a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/29/poza-prawem-sprawa-barbary-blidy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wymarzona opozycja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/wymarzona-opozycja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/wymarzona-opozycja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 17:48:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4251</guid>
		<description><![CDATA[Prawo i Sprawiedliwość to wymarzona opozycja dla rządzącej koalicji. Zamiast się zajmować pracą parlamentarną, wzięła się za funeralne igrzyska i jej 120 posłów i senatorów zamierza się bawić dwa razy w tygodniu w rozwiązywanie problemu katastrofy pod Smoleńskiem. Zespół poselski, zwany komisją Macierewicza, od nazwiska przewodniczącego, skutecznie będzie nie tylko odciągał parlamentarzystów od pracy, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość to wymarzona opozycja dla rządzącej koalicji. Zamiast się zajmować pracą parlamentarną, wzięła się za funeralne igrzyska i jej 120 posłów i senatorów zamierza się bawić dwa razy w tygodniu w rozwiązywanie problemu katastrofy pod Smoleńskiem. Zespół poselski, zwany komisją Macierewicza, od nazwiska przewodniczącego, skutecznie będzie nie tylko odciągał parlamentarzystów od pracy, ale również skupił na sobie media.</p>
<p>I efekty tego już mam; Wczoraj minister Michał Boni zasugerował, że w najbliższym czasie rząd może podnieść wysokość składki rentowej, a także niektórych podatków (w tym VAT &#8211; do 25%), w ramach walki z dziurą finansów państwa &#8211; a opozycja praktycznie nie zająknęła się na ten temat, choć przecież podniesienie VAT uderza głównie w konsumentów finalnych&#8230;Dodatkowo będzie to stymulant inflacyjny.</p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość nie ma ochoty przejmować się problemami państwa, nie mówiąc o obywatelach. Jarosława Kaczyńskiego interesuje głównie sprawa &#8222;dorwania&#8221; Donalda Tuska i ideologiczne hasła, głoszone pod twardy elektorat i media. PiS jest cały czas na wojnie i w kampanii wyborczej. Dlatego właśnie osoby, które w tej formacji znają się na sprawach gospodarczych, społecznych, czy polityki zagranicznej, tacy jak Paweł Poncyliusz, Joanna Kluzik-Rostkowska, Paweł Kowal, zostali odsunięci na tor boczny. Kaczyńskiemu potrzebni są sprawni &#8222;żołnierze&#8221;, w stylu Joachima Brudzińskiego, czy Marka Kuchcińskiego, a nie ludzie, od których ciężko wyegzekwować pełną uległość.</p>
<p>Kaczyński swoimi wypowiedziami i decyzjami sprowadził swoją partię znów do poziomu poparcia ok. 25%. I znów będzie czekał na cud, który wyniesie go do władzy. Ale ten cud się nie zdarzy. Ani kryzys, ani afera hazardowa, katastrofa smoleńska, czy powódź, nie naruszyły poziomu poparcia dla Platformy Obywatelskiej i zaufania do Donalda Tuska.</p>
<p>Marzeniem Kaczyńskiego było stworzenie w Polsce systemu dwupartyjnego, gdzie dwie partie, jedna konserwatywna, centroprawicowa (PiS), druga liberalna i centrolewicowa (PO) będą się wzajemnie szachować i wymieniać władzą. Doprowadził jednak do sytuacji zbliżonej do modelu 1+1. Jedna duża partia władzy i druga, mniejsza, opozycyjna, bez szans na przejęcie steru rządów. Jest to układ zamknięty, gdzie opozycja nie ma szans na przejęcie władzy, ale zawsze wejdzie do parlamentu i zdobędzie pulę miejsc w Sejmie, a także  sejmikach regionalnych. To konserwowanie układu, kiedy się zbiera pewne profity, nie biorąc odpowiedzialności za państwo&#8230;</p>
<p>W roku 2006 popularne było hasło wyborcze, anty-pisowskie -<em> &#8222;Głosując na PiS, wybierasz Samoobronę&#8221;</em>. Dziś ta hasło można sformułować &#8211; <em>&#8222;Głosując na PiS, wzmacniasz Platformę&#8221;</em>&#8230;</p>
<p>Kiedy się wyborcy zorientują, że popierając Jarosława Kaczyńskiego, tak naprawdę budują pozycję jego adwersarza, Donalda Tuska?</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/wymarzona-opozycja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak się stać mężem stanu?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/jak-sie-stac-mezem-stanu/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/jak-sie-stac-mezem-stanu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 09:45:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4246</guid>
		<description><![CDATA[Platforma Obywatelska ma pełnię władzy. Władzy z mandatu demokratycznego, potwierdzonego wyborami w roku 2007 i 2010. Przedstawiciele tej partii zajmują trzy kluczowe stanowiska w państwie, urząd Prezydenta RP, stanowisko marszałka Sejmu i szefa rządu, a czwarte ważne miejsce, marszałka Senatu, zajmuje polityk, który PO sprzyja. To szansa, aby dokonać poważnego przełomu w polskim życiu politycznym. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Platforma Obywatelska ma pełnię władzy. Władzy z mandatu demokratycznego, potwierdzonego wyborami w roku 2007 i 2010. Przedstawiciele tej partii zajmują trzy kluczowe stanowiska w państwie, urząd Prezydenta RP, stanowisko marszałka Sejmu i szefa rządu, a czwarte ważne miejsce, marszałka Senatu, zajmuje polityk, który PO sprzyja. To szansa, aby dokonać poważnego przełomu w polskim życiu politycznym.</p>
<p>Za zdobyciem tak dużej władzy stoi talent polityczny Donalda Tuska. To jemu udało się zbudować sukces formacji, która startując praktycznie od zera, doszła do pozycji prawie monopolistycznych. Opozycja jest słaba, nawet biorąc pod uwagę ostatnie wyniki lidera PiS-u w wyborach prezydenckich. Opozycja jest słaba, ponieważ partia Jarosława Kaczyńskiego, pod jego przewodnictwem jest pozbawiona zdolności koalicyjnych z kimkolwiek, a druga partia, SLD, nie reprezentuje całej lewicy. Dążenie Jarosława Kaczyńskiego do zbudowania dualistycznego systemu partyjnego doprowadziło do sytuacji, gdzie PiS wzmacnia&#8230; Platformę Obywatelską, sam pozostając bez możliwości zdobycia władzy.</p>
<p>Donald Tusk osiągnął bardzo dużo. Jego partia jest mocniejsza, niż kiedykolwiek. Należy włożyć pomiędzy bajki to, że triumwirat Komorowski &#8211; Schetyna &#8211; Tusk rozleci się z powodu animozji partnerów, lub kolizji środowisk wokół nich skupionych. Grzegorz Schetyna to polityk pragmatyczny, realistyczny, nieemocjonalny nadmiernie, zrozumiał wagę swojego nowego miejsca w polskiej polityce. Prezydent Bronisław Komorowski będzie prezydentem, który stanowisko będzie &#8222;piastował&#8221;. Nie będzie miał ambicji tworzenia własnego środowiska. Karty polityczne leżą w rękach Donalda Tuska.</p>
<p><span id="more-4246"></span>Premier sprawdził się jako sprawny zarządca rządu, niezły administrator, zręczny polityk gabinetowy i dobry komunikator społeczny. Bilans jego politycznej kariery, która na przełomie wieków nie wyglądało imponująco, jest dodatni. To jednak mało, aby określić go mianem męża stanu i dać mu trwałe miejsce w polskiej historii. Do tej pory Tusk to polityk politycznego marketingu i PR, główny reprezentant post polityki &#8211; teraz jest właśnie czas na pokazanie właściwego formatu. Kiedy w styczniu tego roku rezygnował z kandydowania na urząd Prezydenta RP, podjął poważne ryzyko. Ryzykował jednością i homogenicznością własnej partii, w przyszłości ryzykował utratą stanowiska premiera. Podjął grę o poważniejszą stawkę, niż tylko 10-letnia prezydentura, lub porażka. To walka o realną władzę w Polsce w perspektywie wielu lat. Nie zdawał sobie sprawy, że za przyczyną katastrofy smoleńskiej to zadanie będzie jeszcze trudniejsze, ponieważ ryzyko przegranej kandydata PO, jak pokazały wyniki letnich wyborów prezydenckich, było bardzo duże. Mogło się to przełożyć na dalsze straty i porażki w wyborach samorządowych na jesieni tego roku i parlamentarnych, w roku przyszłym. Kiedy Tusk złożył rezygnację z udziału w wyścigu prezydenckim, zadeklarował, że jego motywacją jest zrealizowanie zmian i reform, na miarę Polski XXI wieku. Aby móc zrobić, potrzebna jest mu do tego możliwość sprawowania władzy realnej, władzy premiera rządu. To w Kancelarii Premiera Rady Ministrów znajduje się główny ośrodek władzy wykonawczej, to z niego powinny wychodzić inicjatywy, to on powinien być główną egzekutywą państwa, ale również motorem legislatywy sejmowej. I teraz, kiedy będzie możliwa prawdziwa, a nie wojenna kohabitacja urzędu prezydenta i premiera, a opozycja jest słaba, Tusk ma możliwość wykazania się działaniami, które pozwolą jego politycznej karierze nadać nowy wymiar.</p>
<p>Donald Tusk, jak każdy polityk XXI wieku, patrzy w sondaże i kieruje się politycznym PR. To naturalne w przestrzeni politycznej, jeżeli ktoś mówi, że jego motywacją i jego celem jest tylko dobro narodu i społeczeństwa, to znaczny, że mamy do czynienia z idiotą, lub łgarzem, a zapewne z jednym i drugim. Polityczny PR i umiejętność narracji politycznej, to kanon na szczeblu wielkiej polityki. Ale jeżeli szef PO chce pozostawić po sobie ślad, nie tylko w podręcznikach historii, ale również w świadomości społecznej, musi dokonać spektakularnych działań. Nie tylko w sferze rządzenia państwem, ale również w dziedzinie polityki sensu stricto.</p>
<p>Premier przejął kontrolę nad nad oboma ośrodkami władzy wykonawczej, dodatkowo ma stabilną pozycję parlamentarną. Jeżeli chce ją umocnić, musi dokonać takich ruchów politycznych, aby zaistniała możliwość dokonania zmian w Konstytucji RP. Marszałek Grzegorz Schetyna w wywiadzie, którego mi udzielił w dniu 20 lipca, stwierdził, że na dzień dzisiejszy nie ma możliwości powołanie w polskim parlamencie komisji konstytucyjnej. Zgadzam się z tą opinią, ale nie oznacza to wcale tego, że nie należy tego rodzaju prac studialnych nie prowadzić, właśnie w ramach parlamentu, przy udziale szerokiego spektrum doradców zewnętrznych.</p>
<p>Mogłoby się wydawać, że rozmowy o Konstytucji trącą pewną abstrakcją polityczną. Jednak należałoby na to spojrzeć też inaczej &#8211; dyskusja o Konstytucji to również dyskusja o ustroju państwa, o jego instytucjach, o porządku prawnym i politycznym. Polska po zrealizowaniu dwóch wielkich zadań, wejściu do NATO i Unii Europejskiej, nie ma prawdziwego programu długofalowego, celu na najbliższe ćwierćwiecze. Program modernizacji państwa i większej integracji europejskiej jest zbyt mglisty, ogólnikowy, aby mógł być podstawą rozwojową. Programy wewnętrzne (reforma administracji, finansów państwa, w tym głównie systemu emerytalnego, ochrony zdrowia, szkolnictwa podstawowego i wyższego, bezpieczeństwo energetyczne i wewnętrzne państwa) mogą być elementem szerszej strategii. Tylko, że takiej strategii Donald Tusk jeszcze nie sformułował&#8230;</p>
<p>Przez ostatnie kilka la w życiu politycznym  dominował spór polityczny, zawarty w haśle domniemanego konfliktu pomiędzy Polską liberalną, a socjalną. Spór prowadzony przez dwie formacje postsolidarnościowe, mające swoje korzenie w ruchu&#8230; socjalistycznym. Ten sztuczny, nakręcony głównie przez PiS spór pozwalał obu formacjom funkcjonować, ale nie przyczyniał się do przemian życia społecznego, politycznego i gospodarczego, ale zapewne je hamował. I Donald Tusk musi się wyplątać ostatecznie z tego etosu &#8222;Solidarności&#8221; i zbudować własny program polityczny.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em><strong>Tekst opublikowano na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/jak-sie-stac-mezem-stanu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
