<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - zwykłe pisanie &#187; CBA</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/tag/cba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 14:30:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>&#8222;Nie ma nic na Tuska&#8221;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/02/05/nie-ma-nic-na-tuska/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/02/05/nie-ma-nic-na-tuska/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 10:14:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3617</guid>
		<description><![CDATA[Afera hazardowa była. Tyle wczoraj się udało wycisnąć z Donalda Tuska przesłuchującym go posłom. Premier przyznał, że zaszły nieprawidłowości w związku z projektem ustawy regulującej sprawy podatków i dopłat do budżetu od firm zajmujących się biznesem hazardowym. Nie mógł inaczej powiedzieć, ponieważ jego decyzje personalne w rządzie i jego otoczeniu, w Kancelarii Premiera Rady Ministrów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Afera hazardowa była. Tyle wczoraj się udało wycisnąć z Donalda Tuska przesłuchującym go posłom. Premier przyznał, że zaszły nieprawidłowości w związku z projektem ustawy regulującej sprawy podatków i dopłat do budżetu od firm zajmujących się biznesem hazardowym. Nie mógł inaczej powiedzieć, ponieważ jego decyzje personalne w rządzie i jego otoczeniu, w Kancelarii Premiera Rady Ministrów, mogłyby się wydawać nieracjonalne. Szef rządu przyznał, odpowiadając na ostatnie pytanie posłanki Beaty Kempy, że będzie musiał poważnie się zastanowić, co i jak w tej sprawie powiedzieć społeczeństwu. I to chyba będzie jedyny sukces tej komisji&#8230;</p>
<p>Pamiętać należy, że komisja hazardowa została powołana przez Sejm do wyjaśnienia afery związanej z lobbingiem hazardowym i jego oddziaływaniem na najwyższe szczeble władzy. Takie było założenie inicjatywy powołującej komisję, z którą wyszedł sam premier Donald Tusk. Tak mu podpowiadał polityczny marketing. Doskonale jednak sobie zdawał sprawę, że komisja ta może zamienić się w broń polityczną, w komisję pościgową, przeznaczona do “łapania króliczka”, czyli jego samego. Wczorajsze przesłuchanie pokazało, że sieć zarzucona na niego chybiła.</p>
<p>Po przesłuchaniach głównych aktorów, byłego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego, posłów i polityków Platformy Obywatelskiej i wreszcie samego premiera, widać wyraźnie, że &#8222;format&#8221;, jaki nadała komisji PO, sprawdza się. Bowiem zadaniem posłów Platformy Obywatelskiej w komisji hazardowej nie jest wcale wyjaśnienie szczegółów tak zwanej “afery hazardowej” Zbycha, Mira i Rycha, lecz udowodnienie, że w sprawy lobbingu na rzecz branży hazardowej umoczeni byli politycy wszystkich opcji politycznych. I jest to prawdą.</p>
<p><span id="more-3617"></span>Oczywiście, posłowie innych formacji mają inne cele. Dla posłów Zbigniewa Wassermana i Beaty Kempy z Prawa i Sprawiedliwości najważniejsze jest to, aby udowodnić, że podstawą afery jest domniemany, czy faktyczny przeciek z otoczenia premiera, który za pośrednictwem czy to Zbigniewa Chlebowskiego, czy to Mirosława Drzewieckiego, lub jego asystenta dotarł do biznesmenów hazardowych, Ryszarda Sobiesiaka i Jana Koska. W tej samej drużynie gra również poseł lewicy parlamentarnej, Bartosz Arłukowicz, który nawet odkrył wczoraj, że premier dokonał „aksamitnego” przecieku, rozmawiając z Mirosławem Drzewickim, Zbigniewem Chlebowskim i Grzegorzem Schetyną. A z  kim miał, po doniesieniu Mariusza Kamińskiego rozmawiać? Od kogo miał się dowiedzieć o sprawie reformy, jeżeli nie od nich i dodatkowo od wiceministra finansów, Jacka Kapicy?!</p>
<p>Po przesłuchaniu polityków PO, komisja hazardowa, pomimo że transmitowana jest przez wiele stacji telewizyjnych i radiowych on line, rozgrzewa już tylko samych zainteresowanych, dyżurnych dziennikarzy i garstkę obserwatorów, ponieważ szerszy ogół społeczeństwa jest sprawą zainteresowany mniej niż umiarkowanie. Pokazują to  sondaże, które wprawdzie są dość mało miarodajne, co do reprezentatywności badanych i zakresu badania, ale pokazują stały trend, a właściwie stałość poglądów – Platforma Obywatelska cały czas oscyluje wokół 50% poparcia społecznego.<br />
Afera hazardowa, “grzana” przez media od 3. miesięcy, nie działa ani wprost, ani w sposób skumulowany na preferencje wyborcze Polaków.</p>
<p>Jest jednak sprawa, która do tej pory komisji nie interesowała za bardzo, a i media jakoś, zajęte poszukiwaniem przecieku, który by zaczynał się od Donalda Tuska, nie poświęcają temu uwagi. Nikt nie zastanawia się nad tym, jak to się stało, że materiały z działań operacyjnych i podsłuchów przedostały się do mediów, i zostały opublikowane w „Rzeczpospolitej”. Jak i kiedy dziennikarze weszli w posiadanie materiałów, które powinny mieć klauzulę najwyższej tajności i nie powinny ujrzeć światła dziennego przez złożeniem wniosku o możliwości popełnienia przestępstwa przez lobbystów hazardowych i polityków Platformy Obywatelskiej. A doniesienie do prokuratury powinie złożyć Mariusz Kamiński, szef CBA. Bo jeżeli materiały wyciekły do mediów z CBA, czy przypadkiem nie zostały one również dostarczone Ryszardowi Sobiesiakowi?</p>
<p>Równolegle do prac komisji hazardowej Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadziła kontrolę w CBA, dotyczącą bezpieczeństwa informacji niejawnych w służbie antykorupcyjnej. Odtajniony materiał jest „porażający”.</p>
<p>Można w nim przeczytać między innymi, że;</p>
<p><em>&#8222;Rozwiązania przyjęte w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym nie gwarantują bezpieczeństwa informacjom niejawnym stanowiącym tajemnicę państwową i służbową (&#8230;). Dotychczasowe postępowanie, akceptowane przez szefa CBA &#8211; może prowadzić do nieuprawnionego ujawnienia informacji niejawnych, w tym dotyczących planowanych, wykonywanych lub zrealizowanych czynności operacyjnych&#8221;. </em></p>
<p>Uchybień, jakie stwierdziła ABW jest multum, dotyczy to zarówno wytwarzania, archiwizowania i udostępniania informacji, praktycznie na każdym etapie przetwarzania, zarówno jeżeli chodzi o dokumentację papierową, jak i elektroniczną.  W związku z tym zasadne jest pytanie – kto, kiedy i w jaki sposób miał dostęp do informacji związanych z aferą hazardową?</p>
<p>Wracając do prac samej komisji hazardowej; Jest oczywiście jasne, że jej praca, w świetle jupiterów i pod okiem kamer, ma wymiar czysto polityczny. Nawet poseł Arłukowicz powoli ulega czarowi medialnego przekazu i wprawdzie nie patrzy jeszcze w oko kamery zadając pytania, ale już czuje ciśnienie popularności.</p>
<p>Tak naprawdę sprawa ma wymiar polityczny od dnia, kiedy Mariusz Kamiński przyszedł do premiera z informacji o swojej akcji specjalnej.</p>
<p>Szef CBA próbował rozegrać aferę hazardową politycznie. Nie zrobił tego sam, ani z własnej inicjatywy – jest na to “za krótki”. Inspiracje i sterowanie musiało być zupełnie w innym miejscu, można się domyślić, że była to siedziba Prawa i Sprawiedliwości, na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Mam jednak wrażenie, że pomysł wykorzystania politycznego całej sprawy zrodził się ad hoc, w momencie, kiedy okazało się, że działania CBA, cała akcja przeciwko hazardowym lobbystom, posłom i urzędnikom Platformy Obywatelskiej została, jak wiele innych po prostu schrzaniona. Logiczne by było, że informacja o nieprawidłowościach w sferze prac nad ustawą hazardową, skierowana do premiera powinna być powiązania ze złożeniem stosownych wniosków do prokuratury, z zatrzymaniami i pierwszymi przesłuchaniami. Nic takiego się nie stało – informacje o prowadzonej przez CBA akcji i dochodzeniu musiały wyciec do zainteresowanych wcześniej,  a Kamiński ratując sytuację, postanowił wykorzystać sprawę politycznie, szachując premiera i jednocześnie poprzez swojego “szczura” wypuszczając przeciek do “Rzeczpospolitej”.</p>
<p>Zeznania Mariusza Kamińskiego przed komisją hazardową układały się, na pozór, w spójną, prostą i logiczną całość.  Zwolennicy Kamińskiego usilnie próbują udowodnić i przekonać wszystkich, że Mariusz Kamiński jest apolitycznym, niezależnym urzędnikiem państwowym, o nieposzlakowanej opinii i jego intencje są czyste i jasne. Szkoda tylko, że na początku swoje wypowiedzi przed komisją, wyraźnie zaznaczył, że przyszedł do Premiera i złożył mu informację, ponieważ miał to być test na przywództwo dla Donalda Tuska.</p>
<p>Obserwatorzy prac komisji, ci szukający winy Donalda Tuska – nie tylko winy “przeciekowej”, ale odpowiedzialności za całą aferę, usiłują przekonać nas, że zeznania Mariusza Kamińskiego, jacka Cichockiego, Zbigniewa Chlebowskiego, Mirosława Drzewieckiego,  wcześniej wiceministra finansów, Jacka Kapicy, a na koniec samego premiera, potwierdzają, że wiedza o aferze, jej mechanizmach została wzbogacona. Nic podobnego – jest to w dalszym ciągu wiedza wirtualna, bez żadnego znaczenia prawnego. Nie dowiedzieliśmy się ani niczego nowego, ani niczego, co by miało znaczenie prawne, procesowe. Na podstawie dotychczasowych zeznań nie można nikomu postawić żadnych zarzutów, ponieważ jak do tej pory nie udowodniono nikomu złamania prawa.</p>
<p>Prace komisji hazardowej nie zakończą się takim efektem, jak praca komisji do spraw korupcji Lwa Rywina. Partia rządząca i sam premier odbudowują wyniki sondażowe. PO, pomimo roszad, jakie dokonał Donald Tusk utrzymuje spójność i homogeniczność postaw, nie zagraża jej rozłam, ani nawet jednostkowe odejścia. Kandydat PO namaszczony przez Donalda Tuska  zapewne stanie do wyścigu prezydenckiego – i go wygra. Należy pamiętać, że afera Rywina rozgrywała się głównie wewnątrz SLD – afera hazardowa to próba destabilizacji PO z zewnątrz. I to się nie uda…</p>
<p>Bo jak sam premier na przesłuchaniu wczoraj powiedział – problem dla PiS-u jest taki, że dalej „nie ma na nic na Tuska”. A o to przecież chodziło&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em><strong>Materiał opublikowany na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></strong></em></span><br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Uwaga:</strong> Trwa konkurs <strong>Wiadomości24.pl</strong> na  Blog Roku. Sam już nie bawię się w to, umieściłem tam tylko swój blog w celach promocyjnych, ale za to serdecznie zapraszam do zapoznania się z blogiem mojej Córki &#8211; <strong>Link do strony pod miniaturką winiety bloga</strong><br />
</em></span></p>
<p><a href="http://sai-deidara-kira.bloog.pl/"><img src="http://images38.fotosik.pl/252/3035d5888cbee024.jpg" border="0" alt="" /></a></p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em>A blog jest wystawiony w kategorii <strong>Życie</strong> i można na niego oddać głos, <strong>naciskając przycisk poniżej</strong> i wpisując swój adres mail.</em></span></p>
<p><a href="http://www.wiadomosci24.pl/blog_glosuj/2287,14,3.html"><img src="http://images38.fotosik.pl/252/3035d5888cbee024.jpg" border="0" alt="" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/02/05/nie-ma-nic-na-tuska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Znaki</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/01/15/znaki/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/01/15/znaki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 16:24:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[SD]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3542</guid>
		<description><![CDATA[Jest stare powiedzenie &#8211; przypadków nie ma, są tylko znaki. Można to sparafrazować również w ten sposób: Przypadków nie ma &#8211; jest za to potrzeba Rewizja w domu szefa Stronnictwa Demokratycznego, a jednocześnie partnera politycznego Andrzeja Olechowskiego, kandydata na prezydenta RP, jaka odbyła się dwa dni temu, przypadkiem nie jest, jest za to sygnałem, pokazującym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jest stare powiedzenie &#8211; przypadków nie ma, są tylko znaki. Można to sparafrazować również w ten sposób: Przypadków nie ma &#8211; jest za to potrzeba</p>
<p>Rewizja w domu szefa Stronnictwa Demokratycznego, a jednocześnie partnera politycznego Andrzeja Olechowskiego, kandydata na prezydenta RP, jaka odbyła się dwa dni temu, przypadkiem nie jest, jest za to sygnałem, pokazującym i Piskorskiemu, i Olechowskiemu, aby mieli się na baczności. Choć może nie tylko był to sygnał dla przeciwników politycznych Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska.</p>
<p>Paweł Piskorski kryształowym politykiem nie jest (&#8222;polityka to w krysztale pomyje&#8230;&#8221;), ciążą na nim podejrzenia, że jego działalność polityczna i publiczna miała drugi tor, biznesowy, nie zawsze albo nawet nigdy za bardzo prosty i przejrzysty. Sprawyró żnego rodzaju transakcji i operacji finansowych ciągną się za nim od lat 90. ubiegłego wieku. Także w czasie kiedy pełnił funkcję prezydenta Warszawy, mówiło się o co najmniej niejasnych sprawach związanych z przetargami. Układ warszawski i afera mostowa to dwa tego rodzaju elementy. Potem doszły jeszcze sprawy niejasnych transakcji zakupów lasów w zachodniopomorskim i dopłat unijnych&#8230;</p>
<p>Ale wszystkie te sprawy, łącznie z wyjątkowym szczęściem w kasynie zostały, jak się wydawało, zamknięte. Prokuratura nie interesowała się się tym do dobrych kilku lat, zarówno wtedy, gdy Piskorski był europosłem, a nawet kiedy już wrócił z Brukseli. Teraz jednak, kiedy został szefem SD, jednocześnie podjął wspólnie z Andrzejem Olechowskim wysiłek wyborczy, a wyniki sondażowe Platformy Obywatelskiej i samego Donalda Tuska okazały się niestabilne, prokuratura i służby zaczęły się znów Piskorskim interesować. No i właśnie &#8211; czy aby na pewno ta zbieżność jest przypadkowa? CBA, jak przytomnie wskazują niektórzy komentatorzy, jest jedyną służbą specjalną, którą można użyć niemalże &#8222;na telefon&#8221;, a że podlega ona bezpośrednio premierowi, telefon mógłby pochodzić z Alej Ujazdowskich, z KPRM. Dlaczego nie użyto CBŚ, czy ABW? Czy poszukiwanie jednej umowy notarialnej wymaga zaangażowania takich środków i takiego rozgłosu?</p>
<p><span id="more-3542"></span>Jest jeszcze w tej sprawie coś ciekawego; Otóż przeszukanie w domu Piskorskiego obyło się pod nieobecność premiera w Polsce (narty w Alpach), a prokurator Edward Zalewski już następnego dnia oświadczył, że szefowi SD zostaną postawione zarzuty. Dlaczego teraz padło to oświadczenie? Czy tylko chodzi o sprawy prawne, czy może tylko chodzi o &#8222;delikatne&#8221; wskazanie Piskorskiemu i Olechowskiemu możliwości nacisku i oddziaływania?</p>
<p>Edward Zalewski, co nie jest tajemnicą, jest człowiekiem Grzegorza Schetyny, jeszcze do niedawna wicepremiera i bliskiego przyjaciela premiera Tuska. Przyjaciela, doradcy i powiernika, który został odstawiony, może nie na bocznicę, co przesunięty do tylnego przedziału salonki premiera. Salonki, która zmierza ku wyborom prezydenckim &#8211; a na po wyborach miało nastąpić nowe rozdanie. A siła ręki Grzegorza Schetyny osłabła, ale nie do końca.</p>
<p>Jest całkowicie jasne, że spektakularna akcja w domu Piskorskiego musi wywołać jego gwałtowną reakcję (a z mediami radzi sobie on doskonale) i spekulacje, kto i dlaczego za tym stoi. I na &#8222;czarnego luda&#8221; w tej sytuacji wychodzi Donald Tusk, jako główny podejrzany o to, że wykorzystał prokuraturę i CBA w sprawie politycznej. Tylko, czy jest to na pewno ten scenariusz, że akcja została przeprowadzona przeciw duetowi Piskorski/Olechowski?</p>
<p>Tak &#8211; obiegowa opinia będzie taka, że nastąpiło nadużycie władzy, wykorzystanie funkcjonariuszy prokuratury i CBA w politycznym interesie premiera. Ale beneficjentem może być zupełnie ktoś inny.</p>
<p>Pawła Piskorskiego nie ma co bronić &#8211; jego pozycja polityczna przez rok, od kiedy został szefem Stronnictwa Demokratycznego, nie poprawiła się. Natomiast problem ma Andrzej Olechowski, który wiązał z nim duże nadzieje. I teraz, kiedy jego wyniki sondażowe plasują go w niektórych rankingach prezydenckich na 3. miejscu &#8211; to może się okazać, że będzie on dla niego obciążeniem. I być może najlepszym wyjściem dla Olechowskiego będzie całkowite odcięcie się od SD i jej szefa.</p>
<p>Dla mnie jednak w tej sprawie ciekawsze jest to, jaką rolę odegrał Grzegorz Schetyna &#8211; i co ma jeszcze w zanadrzu?</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/01/15/znaki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Naboje wystrzelane</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/29/naboje-wystrzelane/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/10/29/naboje-wystrzelane/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Oct 2009 16:46:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3291</guid>
		<description><![CDATA[Sytuacja polityczna, związana z aferami z jednej strony, zapowiedzią nowych regulacji w sferze hazardu z drugiej i permanentnymi konferencjami prasowymi Prawa i Sprawiedliwości z tej trzeciej &#8211; normalizuje się. Już dziś o poranku, w tradycyjnym seansie nienawiści Jarosława Kaczyńskiego, w porannej audycji PR I, &#8222;Sygnały Dnia&#8221;, najważniejszym tematem była sprawa przeprosin Ludwika Dorna, za pomówienie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Sytuacja polityczna, związana z aferami z jednej strony, zapowiedzią nowych regulacji w sferze hazardu z drugiej i permanentnymi konferencjami prasowymi Prawa i Sprawiedliwości z tej trzeciej &#8211; normalizuje się. Już dziś o poranku, w tradycyjnym seansie nienawiści Jarosława Kaczyńskiego, w porannej audycji PR I, &#8222;Sygnały Dnia&#8221;,  najważniejszym tematem była sprawa przeprosin Ludwika Dorna, za pomówienie go, że jest niepłacącym alimenciarzem. Nawet o pomyśle premiera ograniczenia hazardu Kaczyński wypowiedział się raczej pozytywnie.</p>
<p>Spokój można też ocenić po tym, że blogerka kataryna, która milczy czasem całe tygodnie, wczoraj napisała cztery długie,  posty na swoich blogach, oczywiście o zbrodniach PO, Donalda Tuska i jego ludzi, a dziś już ani jednego. Zadanie było wykonane perfect, co zaowocowało przyczynkiem ze strony ministra Stasiaka z Kancelarii Prezydenta, a dziś powołał się na naszą Różę Luksemburg prawicowej blogosfery sam przywódca PiS-u.</p>
<p>To oczywiście jest tylko flauta przed następnym huraganowym atakiem na Donald Tuska i na rząd. Teraz kolej najpierw na walkę o zakres działania komisji hazardowej, potem o jej skład i na koniec o jej przywództwo. Z góry jest wiadome, co wynika z arytmetyki sejmowej, że walka dla PiS jest przegrana, ale przecież tak naprawdę chodzi o to, aby króliczka gonić&#8230;</p>
<p><span id="more-3291"></span>Można jednak już dokonywać pewnych podsumowań; Dziś pojawił się sondaż, prezydencki, z którego jednoznacznie wynika, że Lech Kaczyński przegrywa ze wszystkimi kandydatami, do których wyborcy nie czują obrzydzenia&#8230; jest już na 4. miejscu, za premierem,  Włodzimierzem Cimoszewiczem i Andrzejem Olechowskim. Ekstrapolując te wyniki można śmiało założyć, że zadyma z aferami plus wystąpienia premiera, w których pokazał się jako twardy, zdecydowany przywódca, daje Platformie Obywatelskiej utrzymanie przewagi nad partią Jarosława Kaczyńskiego. A może nawet przewaga zostanie zwiększona, ponieważ wyborcy zdegustowani histerycznym zachowaniem PiS zrobią migrację do SLD. Może tylko chwilową. Jednym słowem, układ sił politycznych nie ulegnie zmianie.</p>
<p><img class="alignleft" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Kaczynskinatrybunie.jpg" alt="" width="400" height="285" /></p>
<p>Przyczyn takiego stanu jest kilka, ale najważniejszą z nich wydaje mi się to, że twardy &#8211; tak, właśnie twardy, a nie tymczasowy &#8211; elektorat Platformy Obywatelskiej uznał, że zarówno afera hazardowa, jak i sprawy dotyczące stoczni, nie są sprawami fundamentalnymi dla działania państwa. Przyczyniły się do tego głównie media elektroniczne, z których czerpana jest największa wiedza obywateli co do tego, co się dzieje w państwie.  Afery były w nich pokazywane trochę tak, jakby to był serial sensacyjny, zRychem, Mirem i innymi, odrealniony i nie przystający do życia społecznego.</p>
<p>Ci wyborcy, w przeciwieństwie do elektoratu PiS-u, co zauważył w swoim krótkim felietonie redaktor Ernest Skalski, nie kontestują rzeczywistości, III RP, lecz biorą ją z całym jej sztafażem rożnego rodzaju słabostek i niedoskonałości. Ludzie młodsi, lepiej wykształceni, samodzielni, z dużych miast doskonale zdają sobie sprawę, że opisywane dramatycznie i histerycznie przez &#8222;Rzeczpospolitą&#8221;, &#8222;Nasz Dziennik&#8221;, czy nawet &#8222;Gazetę Wyborczą&#8221; sprawy, mają minimalny wpływ na ich życie codzienne.</p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość, jak zwykle, popełniło ten błąd, że chce szybko, natychmiast wykorzystać sytuację do kontrataku. Stąd konferencje Jarosława Kaczyńskiego, czy kuriozalny występ jednego aktora, byłego szefa CBA,  Mariusza Kamińskiego, w Stowarzyszeniu Wolnego Słowa. Zamiast skupić się na tym, na czym można zbić autentyczny kapitał &#8211; na krytyce założeń i projektu budżetu państwa na rok 2010, czy na negocjacjach gazowym wicepremiera Waldemara Pawlaka z Rosją &#8211; politycy opozycyjni bawią się w atakowanie Donalda Tuska i szukanie na niego haków, na próbach powiązania go z &#8222;aferzystami&#8221;. W tym czasie bokiem przechodzą informacje o zmniejszonych nakładach na ochronę zdrowia i szkolnictwo, w nowym budżecie. Mam wrażenie, że jedynym politykiem opozycji, który na poważnie zajmuje się budżetem, jest były marszałek Sejmu, Marek Borowski&#8230; Wszystko to potwierdza teorię, że dla Jarosława Kaczyńskiego nie partia, nie jej pozycja i nie chęć odzyskania władzy premiera jest ważna, tylko reelekcja jego brata. Ale Donald Tusk, jak Chińczycy z &#8222;Wesela&#8221; Wyspiańskiego, trzyma się mocno&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński powołał zespół doradców, tajnych doradców, mających monitorować pracę rządu. Jest on tak tajny, że aż niewidzialny. W czasach carskich byli tajni radcy dworu, teraz są tajni doradcy prezesa. A tak naprawdę to panu prezesowi przydałby się jeden doradca, którego by on po prostu słuchał. Ale taki odważny w PiS się nie znajdzie, co w twarz powie, że czas na zmiany&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/10/29/naboje-wystrzelane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jest wojna!</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/27/jest-wojna/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/10/27/jest-wojna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 10:57:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3281</guid>
		<description><![CDATA[Słowa przeciwko dokumentom, walka na konferencje prasowe, walka na słowa, insynuacje i szukanie haków; kampania polityczna, także kampania prezydencka w pełnym rozkwicie. Można już być pewnym, że strony konfliktu &#8211; Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska &#8211; dołożą wszelkich starań i wykorzystają wszystkie metody, aby tę walkę wygrać. Nie idzie tylko o to, czy Lech [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Słowa przeciwko dokumentom, walka na konferencje prasowe, walka na słowa, insynuacje i szukanie haków; kampania polityczna, także kampania prezydencka w pełnym rozkwicie.</p>
<p>Można już być pewnym, że  strony konfliktu &#8211; Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska &#8211; dołożą wszelkich starań i wykorzystają wszystkie metody, aby tę walkę wygrać. Nie idzie tylko o to, czy Lech Kaczyński zostanie prezydentem na następną kadencję i czy obecny premier zepchnie go z fotela prezydenckiego, ale również o to, która z tych dwóch sił politycznych będzie dominować przez najbliższe kilka lat.</p>
<p>Jarosław Kaczyński i jego twardy elektorat uważa, że istnieje szansa powrotu do władzy. Niby się przygotowuje do tego merytorycznie, powołując Zespół Pracy Państwowej, z tajnymi doradcami (od kiedy praca merytoryczna jest rzeczą wstydliwą, a przekonania należy ukrywać?!), ale tak naprawdę wiadomo, że chodzi o to, aby kryzys wywołany przeciekami z CBA i niefrasobliwością polityków PO wykorzystać w sposób maksymalny. Chodzi o to, aby afery hazardową i stoczniową nadmuchać do poziomu afery rywinowskiej i na tym wózku pojechać do zwycięstwa. Jednak szansa na zdobycie znów podwójnej korony, prezydentury i zwycięstwa w wyborach parlamentarnych, jest tylko teoretyczna.</p>
<p>PiS zaostrza kurs, nie ma innej alternatywy. Kaczyński wzywa Donalda Tuska do podania się do dymisji. Jest oczywiste, że najważniejszą sprawą jest udowodnienie, że centrum decyzyjne i informacje o aferach zbiegały się w gabinecie premiera, że był on wcześniej poinformowany o sprawach nieprawidłowości w przetargu stoczniowym i nieuprawnionych i nieetycznych kontaktach jego najbliższych współpracowników z lobbystami firm hazardowych. Udowodnienie, że Donald Tusk wiedział o wszystkim wcześniej, niż mu raportował o tym Mariusz Kamiński &#8211; to cel PiS. Temu będzie podporządkowana działalność komisji śledczej.</p>
<p>Z drugiej strony PO musi wykazać, że CBA i Mariusz Kamiński działali w obu aferach z zamiarem politycznym, a do tego w samej służbie doszło do złamania nie tylko procedur i prawa, ale również że działała ona na polityczne zamówienie PiS-u. Jak na razie Mariusz Kamiński swoimi wypowiedziami dla mediów różnych dostarcza&#8230; PO argumentów do jej tez. Bo słowa Kamińskiego są kontrowane dokumentami, czy stenogramami jego wystąpień. Ale przecież te dokumenty, jak twierdzi sam Jarosław Kaczyński mogą być antydatowane&#8230;</p>
<p>Widać już zaangażowanie mediów po stronach sporu;  Z jednej strony tak zwana telewizja &#8222;publiczna&#8221; i &#8222;Rzeczpospolita&#8221;, z drugiej media prywatne. To ewidentnie będzie również rozgrywka pomiędzy poszczególnymi wydawcami, stacjami telewizyjnymi, może nawet dziennikarzami. Każdy próbuje coś ugrać na tym; Ludwik Dorn zwietrzył szansę dla promocji swojej nowej platformy politycznej, Polski Plus, i będzie społecznie monitorował prace komisji sejmowej. Zaprosił do współpracy &#8222;niezależnych&#8221; blogerów z Salonu 24, a ci, jak stado piesków preriowych stanęli słupka, i zgłosili akces na wezwanie równie &#8222;niezależnego&#8221; polityka. Na czele blogerskiej komisji stanie Róża Luksemburg polskich blogerów, kataryna &#8211; oczywiście całkowicie bezstronna i niezależna. Na pewno wnikliwie zajmie się losami ustawy hazardowej za czasów rządów PiS i roli sekretarza stanu KPRM, Przemysława Gosiewskiego w jej &#8222;uwaleniu&#8221;&#8230;</p>
<p>Ring do rozgrywki jest rozstawiany. Błotny ring, a może nawet z gnojowicą. Będzie się działo&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/10/27/jest-wojna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odwołanie Mariusza Kamińskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/14/odwolanie-mariusza-kaminskiego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/10/14/odwolanie-mariusza-kaminskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 08:29:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[CBA]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3249</guid>
		<description><![CDATA[Już samo powołanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego skażone było syndromem politycznym. Jego utworzenie było elementem &#8222;nowego ładu&#8221; państwowego, który potem wyewoluował w tak zwaną IV RP. Programu sztucznego i antydemokratycznego, przykrytego hasłem oddania państwa obywatelom. A jednym z elementów była służba specjalna, która organicznie niedemokratyczna, ponieważ nie poddana kontroli Sejmu, miała się stać policją polityczną. Pierwsza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Już samo powołanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego skażone było syndromem politycznym. Jego utworzenie było elementem &#8222;nowego ładu&#8221; państwowego, który potem wyewoluował w tak zwaną IV RP. Programu sztucznego i antydemokratycznego, przykrytego hasłem oddania państwa obywatelom. A jednym z elementów była służba specjalna, która organicznie niedemokratyczna, ponieważ nie poddana kontroli Sejmu, miała się stać policją polityczną.</p>
<p>Pierwsza duża, spektakularna akcja, przeciw wicepremierowi Andrzejowi Lepperowi, tak zwana afera gruntowa, pokazała prawdziwe oblicze CBA i jej zadania. Potem było już tak samo; Akcja przeciwko posłance PO, Beacie Cielebąk-Sawickiej, a w nowej rzeczywistości przeciwko doktorowi Garlickiemu, no i ostanie akcje, afery hazardowa i stoczniowa. I nawet jeżeli cześć materiałów i dowodów wskazuje, że &#8222;coś było na rzeczy&#8221;, to sposób prowadzenie akcji, prowokacje i inwigilacje pozostawiają nie tylko niesmak, ale również wielewątpliwości prawnych.</p>
<p>Mariusz Kamiński, pozostawiony na stanowisku szefa służby (za namową wicepremiera Grzegorza Schetyny) był jak przysłowiowa tykająca bomba. Wydawało się to decyzją odważną, pokazującą obywatelom i samym działaczom PO, że nikt nie może być pewien i że działalność nowego rządu będzie całkowicie transparentna. Ale misja Kamińskiego, w sytuacji permanentnego konfliktu z opozycyjnym PiS musiała wcześniej czy później zaowocować aferę. Dlaczego? To proste. Odwołując się do czasu rządu Józefa Oleksego i afery &#8222;Olina&#8221; politycy zauważyli, że nie da się lepiej przeprowadzić afery, niż przy wykorzystaniu służb specjalnych. Same służby też stwierdziły, że jeżeli da się manipulować nimi &#8211; to i one też mogą wykorzystać swoje &#8222;brudne bomby&#8221; do działań. I je wykorzystają i będą wykorzystywały, jeżeli przy okazji odwołania Kamińskiego nie zostanie opanowana nie tylko CBA, ale również nie zostanie przeprowadzona radykalna reforma wszystkich służb (także policyjnego CBŚ) i nie zostaną one poddane ściślejszej kontroli instytucji państwa &#8211; w tym Sejmu. Bo jeżeli to nie nastąpi, grozi to tym, że ta ekipa polityczna, następna i jeszcze następna skorzysta z pokusy wywołania afery do walki z polityczną konkurencją.</p>
<p><span id="more-3249"></span></p>
<p>Afery ostatnich dni, czy afera CBA, jak chcą ją widzieć inni, ma jeszcze jedną cechę; rozgrywa się ona głównie w mediach. Ilość informacji, która wyciekła z CBA do gazet, nie tylko do &#8222;Wprost&#8221;, jest niewspółmiernie duża do ich prawdziwych wartości. A media, zapominając o odpowiedzialności za państwo, skwapliwie podchwyciły sprawę. Oczywiście motywując to swoją chęcią poinformowania obywateli o przewinach władzy, wypełniając swą służebną rolę. A tak naprawdę stały się czymś w rodzaju strony afery. Z fragmentów dokumentów i strzępków podsłuchów utkały sieć, która miała oplatać instytucje państwa i spółki skarbu państwa, łącząc je z biznesem. Tylko, jeżeli rzeczywiście tego rodzaju sytuacje miały miejsce, dlaczego służby, w tym sam Mariusz Kamiński nie informowały władz i organów ścigania o aferach? Sprawa jest prosta &#8211; CBA i Mariusz Kamiński przynajmniej część z tych afer (jak w przypadku sprawy stoczni) sztucznie hodowali, tak aby mieć narzędzia oddziaływania (i obrony). W odpowiednim momencie Kamiński &#8222;rzucił&#8221; na rynek medialny kwity. Tylko, że były one za słabe, a reakcja Donalda Tuska, wreszcie, szybka i skuteczna. Ale złe medialne wrażenie pozostało, i co za tym idzie, polityczne koszty, które Platforma Obywatelska będzie musiała żmudnie odrabiać.</p>
<p>Mariusz Kamiński być może opuścił budynki CBA wyposażony w materiały, choć nawet przeciwnicy polityczni twierdzą, że nie jest to jego styl i metody działania. Będzie się próbował odwołać od decyzji o jego dymisji w trybie administracyjnym. Już samo to wskazuje, że opinie o tym, że Donald Tusk nie miał prawa odwołać go przed końcem kadencji i bez konsultacji z prezydentem, wskazuje, że zapisy ustawy o CBA pozwalały premierowi na taki ruch. I na nić tu rytualne ujadanie pisowskiej opozycji&#8230;</p>
<p>Co z samą CBA? Już w maju ubiegłego roku mecenas Jan Widacki przygotował nowy projekt ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Projekt zakładał podporządkowanie CBA ministrowi SWiA, co stawia tą formację w jednym szeregu z innymi. Ograniczałoby to również jej kompetencje tylko do ścigania korupcji i ustanawiało sądową kontrolę nad jej działaniami, jak również ściśle określałoby zakres jej współdziałania z innymi służbami. Przestałaby więc CBA być policją jednego człowieka, premiera – a stałaby się organem rządu. W ustawie powinien zostać zapisany także ściśle zakres kontroli CBA przez parlament.</p>
<p>A co z samym Mariuszem Kamińskim? Jeżeli jego prawne problemy nie pogrążą go, to pojawiły się głosy, że być może stanie się on nowym frontmanem Prawa i Sprawiedliwości. A może nawet więcej &#8211; kandydatem na jakiś urząd, łącznie z tym najwyższym w państwie?</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/10/14/odwolanie-mariusza-kaminskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
