<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; ekonomia</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/tag/ekonomia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Tylko z Europą</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/12/08/tylko-z-europa/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/12/08/tylko-z-europa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Dec 2011 10:59:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Polska Prezydencja]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5246</guid>
		<description><![CDATA[Specjaliści mają to do siebie, że rzadko kiedy potrafią przewidzieć scenariusze przyszłości, natomiast doskonale potrafią wytłumaczyć, dlaczego ich prognozy się nie sprawdziły. Może to wynikać z tego, że rzadko posługują się empirią i rzetelnymi badaniami, a najczęściej wiedzą. Wiedza ma to do siebie, że dotyczy przeszłości. Poza tym jest takie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/12/08/tylko-z-europa/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Specjaliści mają to do siebie, że rzadko kiedy potrafią przewidzieć scenariusze przyszłości, natomiast doskonale potrafią wytłumaczyć, dlaczego ich prognozy się nie sprawdziły. Może to wynikać z tego, że rzadko posługują się empirią i rzetelnymi badaniami, a najczęściej wiedzą. Wiedza ma to do siebie, że dotyczy przeszłości. Poza tym jest takie stare, wciąż aktualne powiedzenie &#8211; specjalista z autorytetem nie bada &#8211; on wie.</p>
<p>Kryzys ekonomiczny, jak trwa od roku 2008, próbuje się opisać za pomocą pojęć i narzędzi z XX wieku. Specjaliści chętnie się powołują na Keynesa, na Misesa, czy na innych teoretyków ekonomii. Próbują znaleźć analogie do Wielkiego Kryzysu lat 20. i 30. XX wieku. A świat jest zupełnie inny, system finansowy, bankowy, księgowość&#8230; praktycznie nie ma zupełnie żadnych analogii z doświadczeniami ubiegłego wieku, łącznie z tym, że pieniądz jako wartość stał się pochodną kreacji przez rozbudowane narzędzia finansowe. Dlatego klasyczne recepty na wyjście z kryzysu dają tak słabe rezultaty, z reguły nieprzewidywalne.</p>
<p>Podobnie jest w innych dziedzinach życia społecznego, także w polityce. Pojęcia lewica, prawica straciły sens, liberalizm, konserwatyzm, socjalizm&#8230; to wszystko są już hasła encyklopedyczne. Nawet pojęcie tak zwanej Trzeciej Drogi, pomysł kreowany przez Tony&#8217;ego Blaira i Gerharda Schroedera (pod patronatem Billa Clintona), które zrobiło furorę w połowie lat 90. ubiegłego wieku jest już historią. Ba, historią się stało, kiedy okazało się, że za główne narzędzie ekonomiczne brytyjski premier uznał&#8230; liberalizm. Tracą na znaczeniu także pojęcia silnie powiązane z państwem, takie jak wzbudzająca aktualnie w Polsce silne emocje suwerenność.</p>
<p><span id="more-5246"></span></p>
<p>W jakim stanie politycznym i ekonomicznym jest Unia Europejska, szerzej, cała Europa, wszyscy widzą. Dziś, w wyniku kryzysu ekonomicznego, kryzysu wspólnej waluty, euro, ale również kryzysu instytucjonalnego UE, stoimy my, obywatele Europy, przed ważnym wyborem. Ten wybór polega na tym, że albo pozwolimy na rozpad strefy euro, co automatycznie skaże Unię na rozpad albo pójdziemy w stronę ściślejszej integracji, godząc się na dalsze oddanie prerogatyw państwa narodowego w sferę zarządczą instytucji europejskich. To będzie oznaczać, a jakże, dalsze ograniczenie naszej suwerenności. Ale jak to określił przytomnie Leszek Miller, polityk który nas do Unii Europejskiej wprowadził, zrzekając się części suwerenności własnej, otrzymujemy suwerenność innych państwa układu, które dobrowolnie nam ją cedują. Bez zrozumienia tego mechanizmu nie może dojść do rozwiązania problemów, przed jakimi stoimy. Jedyną drogą dla całej Europy &#8211; także państw, których dziś w UE nie ma &#8211; jest dalsza, głębsza integracja. Rozwiązania prawne, ekonomiczne, przekształcenia instytucji UE są dopiero pochodną podejścia do kwestii integracji. Rozumieją to już przywódcy Francji i Niemiec, prezydent Nicolas Sarkozy i kanclerz Angela Merkel, którzy składając propozycję nowego traktatu unijnego wyraźnie zaznaczyli &#8211; jeżeli nie zostanie on zaakceptowany przez wszystkie 27 krajów UE, to wprowadzi go 17. krajów strefy euro. A jak zajdzie taka konieczność &#8211; to będzie to porozumienie dobrowolne. O ile euro zostanie obronione.</p>
<p>Polsce powinno zależeć na tym, aby być w centrum nowego układu, jaki się tworzy na naszych oczach, czyli takiego, gdzie silne politycznie i ekonomicznie państwa tworzą tak zwane twarde jądro, i te pozostałe, pozostające na orbitach unijnych. Dziś, dzięki aktywnej polskiej prezydencji, także dzięki silnemu głosowi ministra Radosława Sikorskiego, jesteśmy liczącym się partnerem dyskusji. Polska zajęła pozycję opuszczoną w wyniku kryzysu przez Włoch, Hiszpanię i zawsze kontestującą rozwiązania wspólnotowe Wielką Brytanię. To jest niepowtarzalna sytuacja, być może ważniejsza dla naszej przyszłości niż nasze wejście do Unii Europejskiej w roku 2005. Tak, jest to koniec tej UE, do której weszliśmy, ale początek czegoś nowego. Wyraźnie trzeba powiedzieć, że rozpad Unii Europejskiej skaże całą Europę na rolę peryferii Świata. Dziś nie możemy liczyć na pomoc transatlantycką Stanów Zjednoczonych, ale raczej na konkurencję Chin, Indii, być może także Ameryki Południowej. Dlatego Europa potrzebuje nowego traktatu, w którym dobrowolnie zrzekniemy się części suwerenności, na rzecz silnej podmiotowości w strukturze Unii.</p>
<p>Oczywiście istnieją również scenariusze rozpadu &#8211; pierwszym jest taki, że cześć państw dobrowolnie wychodzi ze strefy euro &#8211; reszta zacieśnia relacje i karawana unijna jedzie dalej. Drugi zakłada, że strefa euro i co za tym idzie, cała Unia Europejska, poszczególne kraje wracają do walut narodowych. Oznacza to nie tylko powrót do sytuacji z połowy ubiegłego wieku, ale również wieloletnią recesję. Polska w tej sytuacji i tak nie stałaby na pozycji całkowicie przegranej, mając za sąsiadów Niemcy i Rosję, o ile oczywiście potrafiłaby prowadzić rozsądną, pragmatyczną politykę międzynarodową. Najgorszym rozwiązaniem dla naszego kraju poza rozpadem Unii byłoby to, aby polityka wewnętrzna i zagraniczna trafiła w ręce populistów, którzy by odgrzali resentymenty antyniemieckie i antyrosyjskie. Polityka balansowania pomiędzy Moskwą i Berlinem, która by przybrała formę polityki dwóch wrogów, byłaby czymś najgorszym, co mogłoby się przydarzyć. Jej przeciwieństwem powinna być oś polityczna, rozpięta pomiędzy stolicami Rosji i Niemiec, przebiegająca przez Warszawę.</p>
<p>Pojęcie suwerenności w kategoriach własnej tożsamości narodowej, kulturowej, społecznej ma ogromne znaczenie, pod warunkiem, że nie prowadzi do zamknięcia państwa. Polska przez sześć lat naszego uczestnictwa w Unii Europejskiej nie tylko dostosowała prawo i gospodarkę do potrzeb wspólnoty, ale również dalece zmieniła swoje postrzeganie zasad i ograniczeń swojej swobody. Dziś jesteśmy partnerem silnych, mamy szansę być silnym politycznie, tym który wskazuje cele i wiedzie Europę. Nie możemy zmarnować tej szansy.</p>
<p>​</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/12/08/tylko-z-europa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zarządca, nie wizjoner</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/19/zarzadca-nie-wizjoner/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/19/zarzadca-nie-wizjoner/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Nov 2011 09:33:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5207</guid>
		<description><![CDATA[Wczorajsze wystąpienie Donalda Tuska w Sejmie nie było klasycznym expose, w którym premier przedstawia wizję rządzenia państwem na najbliższe cztery lata kadencji. Było to jednak najlepsze expose na te kryzysowe czasy, skierowane do obywateli i posłów, ale również do banków, funduszy inwestycyjnych, agencji ratingowych. To było wystąpienie, mające pokazać, że &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/19/zarzadca-nie-wizjoner/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img60.imageshack.us/img60/9759/polityka8lt.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Wczorajsze wystąpienie Donalda Tuska w Sejmie nie było klasycznym expose, w którym premier przedstawia wizję rządzenia państwem na najbliższe cztery lata kadencji. Było to jednak najlepsze expose na te kryzysowe czasy, skierowane do obywateli i posłów, ale również do banków, funduszy inwestycyjnych, agencji ratingowych. To było wystąpienie, mające pokazać, że rząd panuje nad sytuacją ekonomiczną państwa. Na projekty, plany rozwojowe i reformy przekrojowe przyjdzie czas, kiedy kryzys paneuropejski zostanie opanowany.</p>
<p>Poprzednie expose, cztery lata temu trwało trzy godziny i siedem minut, co było rekordem polskiego parlamentu. Było pełne dobrej atmosfery i pozytywnej energii, emanującej z Donalda Tuska. Takie było wówczas zapotrzebowanie społeczne po dwóch latach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Można było w nim znaleźć wszystko o wszystkim &#8211; było o gospodarce, infrastrukturze, polityce zagranicznej. Nie było jednak zaznaczonej sprawy reformy finansów. Były za to obietnice i projekty i prośby o zaufanie. Słowo &#8222;zaufanie&#8221; wybijało się ponad inne. I choć niewiele z tamtych projektów udało się zrealizować &#8211; wyborcy zaufali jeszcze raz.</p>
<p>Tym razem otrzymaliśmy mniej zapowiedzi i obietnic, właściwie wcale, ale za to wiele konkretów. Wreszcie poruszono sprawy, o których przez cztery lata mówiono niechętnie. To zmiany w KRUS, wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat, likwidacja wielu przywilejów i ulg (ale w kontekście solidaryzmu społeczneg0), a także objęcie księży powszechnym systemem ubezpieczeń. To są reformy, wycinkowe, ale jednak reformy. Pomysły premiera dotyczyły sfery finansów publicznych, ale w kontekście społecznym, tak jak na przykład kwestia ulg rodzinnych, czy ubezpieczenia i opodatkowania rolników. Ten ostatni temat zapewne wywołał szczękościsk polityków koalicyjnego PSL, ale przywoływany solidaryzm społeczny będzie im kazał współpracować z Platformą Obywatelską przy tych zmianach. Inaczej miejsce PSL może przecież zająć Janusz Palikot, silniejszy w Sejmie niż Waldemar Pawlak, a swoją rękę może też dołożyć liberalny Leszek Miller. Przedłużenie wieku emerytalnego to wyższe emerytury, ale z kolei ten pomysł nie został zrównoważony pomysłem na ograniczenie tak zwanych umów śmieciowych. Wreszcie również urealniono sprawy emerytur służb mundurowych i górniczych. Nie zapomniano o sprawie rewaloryzacji emerytów, także w kontekście solidaryzmu społecznego z pobierającymi najmniejsze świadczenia. Równie dobrze przyjęto pomysł na ograniczanie ulgi prorodzinnej w zależności od dochodu rodziny i liczby dzieci.</p>
<p><span id="more-5207"></span></p>
<p>Dobrze zostały przyjęte ograniczenia przywilejów podatkowych, powrót do poprzedniej stawki składki rentowej, gorzej podniesienie wieku emerytalnego. Ograniczono (do konkretnej wysokości dochodu rocznego) przywileje twórców i dziennikarzy, czyli 50 &#8211; procentowa stawka kosztów uzyskania przychodu. Wywołało to poruszenie w loży prasowej Sejmu.</p>
<p>Malkontentom zabrakło w wystąpieniu premiera odniesień do spraw ochrony zdrowia, szkolnictwa powszechnego i wyższego, dotknięto tylko zagadnień polityki zagranicznej i wojska. To było jednak zamierzone działanie. Mnie osobiście zabrakło refleksji i pomysłów w dwóch ważnych sprawach &#8211; wyraźnych przerostów w administracji państwa (i samorządów), a także pomysłów na zmniejszenie i zmianę struktury bezrobocia.</p>
<p>Nie jest przypadkiem, że pomysły Donalda Tuska i jego pomocnika, ministra finansów, Jacka Rostowskiego, dotyczą ulg podatkowych i oszczędności w budżecie. Zmniejszenie długu publicznego do 52% PKB w roku przyszłym i do 47% do roku 2015 to także zarządzanie kryzysem. Owszem, może to spowodować docelowo zmniejszenie inwestycji wewnętrznych, popytu wewnętrznego i ograniczenie wzrostu PKB, ale za to przyczynia się do obrony złotówki i wartości polskich papierów dłużnych. To sygnał dla inwestorów zagranicznych, że jesteśmy stabilnym kraje, także dla agencji ratingowych. Patrzymy na Włochy, Grecję, na Irlandię &#8211; i wyciągamy wnioski.</p>
<p>Jarosław Kaczyński na gorąco skomentował, że wystąpienie premiera było &#8222;zręczne&#8221;. Jest w tym pewna słuszność, ponieważ pomysły przedstawione w expose zostały zaprezentowane w taki sposób, aby przedstawić je jako nieuniknione koszty obrony obywateli i państwa przed kryzysem. I tak jest faktycznie.</p>
<p>Są jednak dwie sprawy warunkujące stabilność polskiej gospodarki i państwa. Po pierwsze, rządowi nie może zabraknąć determinacji i siły przy wdrażaniu pomysłów z expose, po drugie, Polska musi wykazywać wzrost gospodarczy. Do tego potrzebna jest konkurencyjna gospodarka, zdolna do eksportu, a także stabilny popyt wewnętrzny. Zobaczymy, czy uda się to utrzymać&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/19/zarzadca-nie-wizjoner/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 7. listopada</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/07/zapiski-zza-atlantyku-7-listopada/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/07/zapiski-zza-atlantyku-7-listopada/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Nov 2011 08:30:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5178</guid>
		<description><![CDATA[Cena cywilizacji &#160; Jeffrey Sachs należy do jednych z bardziej szanowanych ekonomistów, sam nazywa siebie „klinicznym ekonomistą”, który w swojej ostatniej książce pt. „Cena Cywilizacji” opisał przyczyny oraz detale upadku ekonomicznego USA. Nie analizował jednak dlaczego doszło do kryzysu w 2008. Sachs badał skutki kryzysu, analizował w jaki sposób ten &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/07/zapiski-zza-atlantyku-7-listopada/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2><span style="color: #0000ff;"><strong>Cena cywilizacji</strong></span></h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jeffrey Sachs należy do jednych z bardziej szanowanych ekonomistów, sam nazywa siebie „klinicznym ekonomistą”, który w swojej ostatniej książce pt. „Cena Cywilizacji” opisał przyczyny oraz detale upadku ekonomicznego USA. Nie analizował jednak dlaczego doszło do kryzysu w 2008. Sachs badał skutki kryzysu, analizował w jaki sposób ten upadek wpłynął na obywateli USA oraz starał się okazać wpływ upadku finansowego na amerykański kapitalizm, który uległ ogromnej zmianie. Sachs stworzył listę chorób USA oraz tego co mogłoby pomoc aby kraj mógł się podnieść z kryzysu. Sachs uważa, że wielką odpowiedzialność ponoszą lobbyści, którzy są mistrzami mediów, kierując politykami jak marionetkami. Sachs wyznacza również jakie cele ekonomiczne powinny być zrealizowane przez następne dziesięć lat. Według niego należy zwiększyć zatrudnienie oraz standard życia Amerykanów, ulepszyć standardy edukacji w USA, zmniejszyć liczbę ludzi żyjących w biedzie, uniknąć katastrofy ekologicznej, zbilansować budżet federalny, polepszyć działalność rządu, dbać o bezpieczeństwo kraju oraz spowodować aby Amerykanie byli zadowoleni ze swojego życia, wykonując prace polepszającą standard ich życia. Sachs wierzy w reformę socjalną. Według niego istnieje ogromna luka pomiędzy 1% bogaczy oraz resztą społeczeństwa. Sachs jest za tym aby zakończyć erę ulg podatkowych dla najbogatszych, która została wprowadzona przez Georga W. Busha i zwiększyć próg podatkowy dla najbogatszych do 40%. Według niego obecny system polityczny nie jest w stanie funkcjonować, gdyż Republikanie oraz Demokraci nie potrafią znaleźć ze sobą wspólnego języka i uważa, że w USA powinna powstać trzecia partia aby złamać stagnacje panująca pomiędzy Republikanami oraz Demokratami.</p>
<p><span id="more-5178"></span></p>
<p>Jeffrey Sachs ma wielu wrogów. Jednym z nich jest, <em>The Wall Street Journa</em>l, najpotężniejsza gazeta finansowa USA, która należy do Ruperta Murdocha. Murdoch jest właścicielem <em>Fox News</em>, skrajnej stacji telewizyjnej promujące Republikanów. Murdoch wraz z Davidem Koch sponsoruje kandydatów partii republikańskiej na prezydenta USA. <em>The Wall Street Journal</em> promuje rynek finansowy, bogatych oraz Republikanów. The Wall Street Journal była gazetą szanowaną, po przejęciu przez Murdocha zaczęła dobrze zarabiać, jednakże zaczęła również tracić szacunek jeśli chodzi o jakość wiadomości oraz faktów często zmienianych aby udowodnić dlaczego bogaci mają prawo do życia w luksusie. Sachs został zaatakowany po tym jak opisał o manipulacji podatkowej pozwalającej najbogatszym na permanentne ulgi podatkowe. Sachs zanegował twierdzenie Republikanów oraz właścicieli dużych firm, że ulgi podatkowe przyczyniają się do powstania nowych miejsc pracy i udowodnił, że zwiększenie podatków dla najbogatszych zmniejszy deficyt oraz wpłynie pozytywnie na życie Amerykanów. Według danych, 10% najbogatszych ludzi w USA zapłaciła 3,856 miliardów w podatkach. Nie jest to mała suma. 77% Amerykanów jest za tym aby najbogatsi płacili większe podatki. Sachs nie twierdzi, że bogaci powinni być jedyną grupą, która płaci podatki, ale zdecydowanie powinni płacić więcej niż płacą obecnie. W 1980 roku, top 1% zapłacił 34.5% podatków z zarobków, w 2008 roku, tylko 23.7%. W przeciągu tych lat, dochody top 1% wzrosły z 8.5% do 20%. The Wall Street Journal oraz Republikanie twierdza, że bogaci kreują miejsca pracy i podnosząc im podatki likwiduje się miejsca pracy. Ale nie jest to prawda. Przykładem jest <em>Whirlpool, </em>firma produkująca lodówki oraz pralki w USA zatrudniając tysiące ludzi. <em>Whirlpool</em> zamyka swoja fabryki w USA przenosząc się do Meksyku. <em>Whirlpool </em>otrzymał pomoc finansową od rządu. Właściciele <em>Whirlpool</em> aby płacić mniej pracownikom zdecydowali się pozbawić Amerykanów pracy doprowadzając do bankructwa tysiące ludzi oraz miasta gdzie fabryki były głównym miejscem zatrudnienia.</p>
<p>Sachs popiera prezydenta Obamę, będzie go również wspierał podczas kampanii wyborczej w 2012 roku. Sachs uważna, że USA utraciło odpowiedzialność moralną wobec społeczeństwa. Zadaje ważne pytanie, kto naprawdę myśli o obywatelach tego kraju. Partia republikańska nie jest jedyną partia ponosząca winę, ale w dużym stopniu przyczyniła się do zła panującego w tym kraju. Republikanie mają pieniądze na kolejną wojnę, na to aby ustanowić permanentne ulgi podatkowe dla najbogatszych, ale nie mają pieniędzy na biednych.</p>
<p>Prezydent Obama nie nie może zarządzać krajem tak jak Steve Jobs zarządzał Apple.Inc. Prezydent musi się liczyć z politykami, którzy często są marionetkami lobbystów pracujących dla ludzi oraz korporacji promujących ich cele. Jeffrey Sachs często krytykuje prezydenta, wymagając od niego więcej reform na korzyść tych, którzy tej pomocy potrzebują. Niestety, opozycja oraz zawiść ze strony Republikanów oraz niektórych Demokratów jest zbyt silna. Wybory w przyszłym roku pokażą na ile obywatele tego kraju maja dosyć skłóconych polityków oraz rządów najbogatszych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><em><strong>Wigg</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/07/zapiski-zza-atlantyku-7-listopada/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gaz łupkowy – miraż, interes, czy polityka?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/09/30/gaz-lupkowy-%e2%80%93-miraz-interes-czy-polityka/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/09/30/gaz-lupkowy-%e2%80%93-miraz-interes-czy-polityka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2011 14:47:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[gaz łupkowy]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5077</guid>
		<description><![CDATA[Od kilku lat słyszmy, że Polska leży na gigantycznych złożach gazu łupkowego. Szacunki, ale jak na razie tylko szacunki, mówią że mamy go 5,3 biliona m3, co przy rocznym zużyciu krajowym na poziomie kilkunastu miliardów metrów sześciennych rocznie, czyni nas krezusami. Więcej od nas mają w Europie, ale też tylko &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/09/30/gaz-lupkowy-%e2%80%93-miraz-interes-czy-polityka/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Od kilku lat słyszmy, że Polska leży na gigantycznych złożach gazu łupkowego. Szacunki, ale jak na razie tylko szacunki, mówią że mamy go 5,3 biliona m3, co przy rocznym zużyciu krajowym na poziomie kilkunastu miliardów metrów sześciennych rocznie, czyni nas krezusami. Więcej od nas mają w Europie, ale też tylko szacunkowo, Brytyjczycy. Dziś wydobywamy około pięć miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie, metodami konwencjonalnymi. Po uruchomieniu wydobycia gazu łupkowego na skalę przemysłową, produkcja mogłaby wzrosnąć nawet do 30 mln m3 rocznie. Ale choć gazu łupkowego szuka już w naszym kraju ponad 30 firm, przyznano około 220 koncesji na poszukiwania, to jednak próbnych odwiertów jest mało. PGNiG rozpoczęło wydobycie gazu z łupków w Lubocinie w pobliżu Wejherowa. Ale kiedy przerodzi się to w wydobycie przemysłowe &#8211; dalej nie wiadomo.</p>
<p>Pytań i wątpliwości w sprawie gazu w dalszym ciągu jest więcej, niż realnych danych i informacji. Gra się toczy na różnych płaszczyznach i w różnych miejscach, w Warszawie, ale i w Brukseli, a także w&#8230; Moskwie, gdzie siedzibę ma Gazprom.</p>
<p>W Brukseli można usłyszeć bardzo różne głosy ekspertów energetycznych i politycznych w sprawie wydobycia gazu łupkowego. Przykładem tego była międzynarodowa konferencja zorganizowana przez polskich europarlamentarzystów, skupionych we frakcji EPP Parlamentu Europejskiego, 20 września tego roku, w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Konferencja, prowadzona przez Jacka Saryusz-Wolskiego, Bogusława Sonika i Lenę Kolarską-Bobińską, poruszyła najpoważniejsze problemy wydobycia gazu łupkowego w Polsce. Polityczne, ekonomiczne, ale również technologiczne, gdyż jednym z zaproszonych specjalistów był prof. Paweł Poprawa z Państwowego Instytutu Geologicznego. Reprezentowani byli specjaliści z całego świata, między innymi p. Saya Kitasel z Worldwatch Institute, czy p. Brian Horsfield z Gas Shales in Europe (GASH). A na wypełnionej po brzegi sali byli zwolennicy wydobycia gazu, jak i jego przeciwnicy, między innymi europosłowie z frakcji Zielonych.</p>
<p><span id="more-5077"></span><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/09/IMG_20110920_170359.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-5078" title="IMG_20110920_170359" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/09/IMG_20110920_170359-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>W niektórych krajach, między innymi we Francji, ale także w samym Parlamencie Europejskim mieliśmy do czynienia z postulatami moratoriów na poszukiwania i wydobycie gazu łupkowego. We Francji zakończyło się uchwałą parlamentu, blokującą badania nad jego wydobyciem. Dlatego polscy europosłowie zorganizowali konferencję, która nie zakończyła się wprawdzie żadną konkluzją, ale za to pokazała naszą determinację i argumenty za wydobyciem gazu z głębokich pokładów łupków. To nie tylko sprawa budowy pozytywnego przekazu na temat samego gazu łupkowego, ale również przedstawienie konkretnych argumentów, ekonomicznych i politycznych.</p>
<p>Gaz łupkowy ma kolosalne znaczenie dla całej Europy, nie jako dodatkowe źródło energii, ale jako równoprawny element bilansu energetycznego, taki sam, jak gaz tradycyjny, węgiel, ropa naftowa, atom, czy energie odnawialne. A koszty jego wydobycia mogą być bardzo konkurencyjne. W Polsce są one szacowane na 160 do 220 USD, przy założeniu 40% zyskowności. Ten wymiar ekonomiczny, obok konieczności ograniczenia emisji CO2 ma swoją wymowę, szczególnie w dobie kryzysu.</p>
<p>Przeciwko eksploatacji złóż łupkowych występują zieloni, co dało zauważyć się na sali obrad w brukselskim parlamencie. Ostry głos francuskiej eurodeputowanej z Partii Zielonych został uzupełniony przez głos p. Soyi Kitasei, eksperta z Worldwatch Institute w Waszyngtonie, która stwierdziła, że w przypadku wydobycia gazu łupkowego emisja dwutlenku węgla spada o 42 proc. ale za to z powodu eksploatacji złóż zakłócone zostają warunki wodne, np. wody gruntowe ulegają zanieczyszczeniu i może obniżyć się ich poziom. &#8222;Użycie dużej ilości wody – co jest niezbędne – sprawia, że duże ilości skał zostają wypłukane na powierzchnię, co powoduje zanieczyszczenia&#8221;.</p>
<p>Odpowiedział jej na to profesor Poprawa, który stwierdził, że w Polsce nie jest to możliwe, ponieważ okolicach złóż gazu łupkowego nie ma dużych zbiorników, a do tego sama technologia wydobycia z roku na rok się poprawia, jak choćby przez to, że groźne dla środowiska środki chemiczne zastępowane są przez substancje neutralne.</p>
<p>Druga część konferencji poświęcona była zagadnieniom politycznym i ekonomicznym. Dość dużo zamieszania zrobiła informacja, przekazana przez polskich europosłów (nieoficjalnie), że nawet ok. 25 proc koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce mają firmy rosyjskie. Te informacje zostały zresztą później potwierdzone, ponieważ akcjonariat koncesjonariuszy jest w wielu przypadkach mocno zagmatwany. Jak stwierdziła jednak Lena Kolarska-Bobińska &#8211; <em>Z rozmów, jakie prowadziłam z urzędnikami komisji, wynika, że zgodnie z prawem europejskim nie jesteśmy w stanie zabronić rosyjskim podmiotom starania się o koncesje. Jedynym wyjściem jest dokładna kontrola</em>&#8230;</p>
<p>A jest o co grać. Inny zagraniczny specjalista, Alan Rile z City University w Londynie, pokazał na precyzyjnych wykresach, że gaz łupkowy z Polski może tańszy od rosyjskiego nawet o 100 USD. I gazu w gestii Gazpromu ubywa, Rosjanie muszą sięgać do coraz głębszych złóż i coraz dalszych od rynków zbytu. Problemem są koszty przesyłu i straty, jakie są ponoszone &#8222;na rurze&#8221;.</p>
<p>Problemy z wydobyciem gazu są również w Polsce. Jak twierdzi np. Greenpace,<em> historia wydobycia gazu łupkowego w Stanach Zjednoczonych pokazuje, że jego eksploatacja oznacza zagrożenie dla zdrowia ludzi mieszkających w pobliżu odwiertów, głównie poprzez zanieczyszczenie wody pitnej przez substancje wykorzystywane do wydobycia. Co więcej, do dziś obywatele USA są pozbawieni dostępu do informacji na temat toksycznych substancji używanych podczas wydobycia</em> . Pytanie, czy jest to poparte rzetelnymi badaniami&#8230;</p>
<p>Innym problemem są same koszty przygotowania do wydobycia gazu. Opłaty koncesyjne to 50 do 100 mln złotych na jedną koncesję, plus koszty każdego odwiertu, dochodzące do 50 mln złotych. Po znalezieniu gazu należy również dokonać gigantycznych inwestycji w infrastrukturę &#8211; gazociągi, systemy zaopatrzenia w wodę, utylizację ścieków. I jeżeli mamy na gazie zarabiać, to również musimy w niego szybko inwestować pieniądze państwowe, ponieważ zasoby gazu łupkowego znajdują się również w Chinach (36 bln m3), Argentynie (22), Meksyku (19,2), czy RPA (13,7). Łącznie, dalej szacunkowo, zasoby gazu łupkowego technicznie możliwego do wydobycia sięgają 163 bilionów metrów sześciennych&#8230; Może się nagle okazać, że polskie zasoby są za drogie, lub że rynki zagraniczne zostaną zajęte przez innych dostawców. Nie mówiąc o tym, że rosyjski Gazprom nie śpi, o czym świadczą postępy w uruchamianiu gazociągu Nord Stream i postępy przy budowie South Stream.</p>
<p>Tworzenie dobrego klimatu dla polskich łupków na forum Unii Europejskiej to jedno, ale zupełnie inną sprawą jest postępowanie tu, w Polsce i stworzenie ram prawnych i ekonomicznych dla przyspieszenia prac nad wydobyciem przemysłowym gazu z łupków. Do tego wymagany jest konsensus polityczny. Czy będzie? Okaże się po 9 października&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p>*<span style="color: #ff0000;"><strong><em> Zapraszam do śledzenia mnie od jutra na Twitterze. Moje konto, przypominam, @AzraelK . Czeka Was niespodzianka&#8230; </em></strong></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/09/30/gaz-lupkowy-%e2%80%93-miraz-interes-czy-polityka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W obronie euro</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/09/15/w-obronie-euro/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/09/15/w-obronie-euro/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Sep 2011 15:35:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Polska Prezydencja]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5051</guid>
		<description><![CDATA[Dziś Parlament Europejski i kraje UE praktycznie przyjęły taka zwany sześciopak, czyli pięć ustaw i jedno rozporządzenie, regulacje prawne mające wprowadzić większą przejrzystość, ale jednocześnie większą kontrolę przy tworzeniu budżetów poszczególnych państw unijnych. Pozwoli to na ograniczenie wydatków budżetowych w krajach zadłużonych i ewentualne sankcje w przypadku pogłębiania nierównowagi budżetowej. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/09/15/w-obronie-euro/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Dziś Parlament Europejski i kraje UE praktycznie przyjęły taka zwany sześciopak, czyli pięć ustaw i jedno rozporządzenie, regulacje prawne mające wprowadzić większą przejrzystość, ale jednocześnie większą kontrolę przy tworzeniu budżetów poszczególnych państw unijnych. Pozwoli to na ograniczenie wydatków budżetowych w krajach zadłużonych i ewentualne sankcje w przypadku pogłębiania nierównowagi budżetowej. A warto pamiętać, że średnie zadłużenie dla krajów Unii wynosi teraz ponad 85% PKB&#8230; Regulacje powinny zostać przyjęte przez Parlament Europejski jeszcze we wrześniu. I będzie to niepodważalny sukces polskiej prezydencji &#8211; i osobiście ministra finansów RP, Jacka Rostowskiego.</p>
<p>I zupełnie inaczej wygląda teraz przemówienie z dnia wczorajszego, jakie na forum PE wygłosił Jacek Rostowski, a z którego karierę zrobiło ostatnie kilkadziesiąt sekund, które tak naprawdę było tylko osobistym &#8222;wtrętem&#8221; ministra. Przestrzeganie przed rozpadem strefy euro, a co za tym idzie zachwianiem całe idei UE, solidaryzmu i federalizmu unijnego, było jego obowiązkiem. To, że minister finansów posłużył się dykteryjką o swoim przyjacielu, wywołało ożywioną dyskusję, ale jednocześnie wzmocniło przekaz o konieczności wprowadzenia regulacji, które zablokują możliwość dalszego życia całych państw i społeczeństw na kredyt. Bo załamanie finansów jednego kraju, wycofanie go ze strefy euro, może spowodować lawinowe skutki w innych państwach, przerwanie systemu przepływu środków finansowych, upadek banków, krach finansów we wszystkich państwach, dalej idąc kryzys &#8211; a co za tym idzie &#8211; napięcia wewnątrz państw, wielokrotnie poważniejsze, niż to widzimy na ekranach naszych telewizorów w Grecji. I Jacek Rostowski mówiąc o wojnie, w kontekście doświadczeń i opinii swego przyjaciela profesora polskiej uczelni, tak naprawdę mówił o tym, że ponad 800 milionowa społeczność Europy może zostać poddana takim napięciom, przy których Wielki Kryzys byłby wspominany nostalgicznie jako czas harmonii i spokoju. Warto również wspomnieć, że w przemówieniu Jacka Rostowskiego znalazły się sygnały wysyłane w stronę Berlina i Paryża, ostrzegające te kraje przed próbą wykorzystania sytuacji dla swoich celów politycznych i próby budowy na nowo układu politycznego i ekonomicznego tak zwanych &#8222;dwóch prędkości&#8221;. Nie są tajemnicą napięcia pomiędzy rządem Niemiec i Wielkiej Brytanii, a Europejskim Bankiem Centralnym i jego szefem, Jeana-Claude Trichetem, co do zasad i metod pomocy dla Grecji, a także polityki wobec banków, które posiadają papiery skarbowe rządu greckiego, głównie francuskie i włoskie, ale też niemieckie. Sygnałem tego była dymisja niemieckiego głównego ekonomisty EBC, Juergena Starka. Rostowski stanął wyraźnie po stronie EBC, miękko, ale stanowczo dając sygnał, że złamanie jedności europejskiej będzie klęską całej Unii.</p>
<p><span id="more-5051"></span></p>
<p>Mówi się, że Grecja jest już bankrutem. I jest to chyba prawda. Rzecz w tym, aby Grecja pozostała w strefie euro, nawet kosztem osłabienia systemu bankowego UE. Wypadnięcie Grecji ze strefy może zapoczątkować dezintegrację całej UE. Utrzymanie Grecji w Unii, poza koniecznością wewnętrznych zmian w tym kraju, wymaga jednak poważnej weryfikacji polityki budżetowej, a także zmian w politykach szczegółowych &#8211; podatkowej, socjalnej, regionalnej. Może się to odbyć tylko na drodze pogłębienia integracji europejskiej, poprzez powołanie tak zwanego &#8222;rządu gospodarczego&#8221; i ściślejszy nadzór nad gospodarkami i budżetami krajów UE. To być może wymagałoby zmiany Traktatu Lizbońskiego, czego nie da się zrobić w ciągu kilku miesięcy. Polska ma szansę, aby taką propozycję złożyć. Niepowtarzalną szansę. I o tym również, pośrednio mówił minister Jacek Rostowski w swoim przemówieniu. Zwrócił między innymi uwagę na to, że rozluźnienie relacji pomiędzy państwami Europy może doprowadzić do dominacji państw silniejszych i osłabienia solidarności europejskiej.</p>
<p>Niektórzy dziś twierdzą, po wielu latach funkcjonowania euro, że jest to twór sztuczny, że euro nie ma oparcia w realnych wartościach ekonomicznych i nie stała się poważną walutą rezerwową wobec dolara. Tylko, że euro zostało powołane w celu umocnienia integracji gospodarek europejskich i zapewnienia zrównoważonego, harmonijnego rozwoju politycznego i gospodarczego całe Europy. I gdyby nie Grecja, a także inne kraje, głównie Południa, które lekceważyły zalecenie instytucji unijnych co do poziomu zadłużenia wewnętrznego, taką rolę euro spełniałoby doskonale. I musi spełniać, ponieważ w przeciwnym wypadku walutą nie tylko rezerwową, ale i główną stanie się za lat kilkanaście chiński juan. I to może być już zupełnie inna bajka&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/09/15/w-obronie-euro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 11. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/07/11/zapiski-zza-atlantyku-11-lipca/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/07/11/zapiski-zza-atlantyku-11-lipca/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jul 2011 07:31:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4952</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego nadal wygrywają? &#160; Jak za dawnych dobrych czasów , CEO czyli top zarządzający korporacjami, bankami oraz instytucjami finansowymi zarabiają spore pieniądze. Według Hay Group pracującej dla „The Wall Street Journal”, bonusy 50 głównych korporacji w USA wzrosły o 30.5%. Jest to jeden z większych skoków w podwyżkach jeśli chodzi &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/07/11/zapiski-zza-atlantyku-11-lipca/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Dlaczego nadal wygrywają?</span></h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jak za dawnych dobrych czasów , CEO czyli top zarządzający korporacjami, bankami oraz instytucjami finansowymi zarabiają spore pieniądze. Według Hay Group pracującej dla „The Wall Street Journal”, bonusy 50 głównych korporacji w USA wzrosły o 30.5%. Jest to jeden z większych skoków w podwyżkach jeśli chodzi o bonusy. W porównaniu, przeciętny bonus zwykłego pracownika w USA wynosi 2.0%.</p>
<p>Okazuje się, że pomimo krachu finansowego w 2008 roku, pozycja CEO jest o wiele lepsza niż kiedykolwiek. Biorąc pod uwagę machlojki finansowe wielu banków oraz firm, które przyczyniły się w dużej ilości do upadku ekonomicznego oraz finansowego tego kraju jest to wręcz trudne do zaakceptowanie, że nagradza się ludzi, którzy prawie zbankrutowali USA oraz kilka innych części świata. W 2010 roku, top zarządzający w 200 firmach w USA zarobiło przeciętnie 10,8 miliona USD. W procentach wynosi to około 23% w porównaniu z 2009. Fakt wiele korporacji miało profity i dobrze sobie radziło, ale to nie oznacza, ze CEO oraz pracownicy Wall Street mogą ponownie sobie żyć jak pączki w maśle. Nie mowie, ze nie maja prawa do wynagrodzenia czy bonusu, ich praca, wiedza oraz doświadczenie przyczyniły się do owych profitów. Tylko to nie tylko ich praca spowodowała, że firmy sobie radziły bardzo dobrze. To również poświęcenie oraz ciężka praca zatrudnionych pracowników na rożnych stanowiskach. I oni nie dostają milionowych podwyżek oraz bonusów. Wiedza powinna być nagrodzona, ale różnica w zarobkach nie powinna być tak drastyczna jak jest obecnie. Zwykły pracownik dużych firm nie zarabia dużo i jest mu trudno przetrwać. W tym samym czasie CEO firmy, w której pracuje dostaje sumy, które są trudne do uwierzenia. Leslie Moonves, CEO stacji CBS zarobił 56,9 mln. USD. Dauman z Viacom 84,5 mln.. CEO z Comcast 28 mln., CEO Targetu 23.5 mln., etc. Wielu Amerykanów zarówno w 2010 jak i dwóch poprzednich latach nie dostało żadnej podwyżki oraz bonusów. Bezrobocie nadal wynosi 9%. Ale w oczach zarządu akcjonariuszy oraz CEO, nie jest ważny stan ekonomi, tak długo jak zarząd akcjonariuszy jest zadowolony z pracy CEO przynoszącej profity dla inwestorów, CEO dostanie tyle ile chce. W 2010 roku, przeciętny Amerykanin przynosił do domu około 752 dolarów na tydzień. Biorąc pod uwagę inflację oraz podwyżkę podatków w niektórych stanach typu Illinois, zarabia mniej niż w dwóch poprzednich latach. Kilka lat temu kilku polityków zaproponowało aby nałożyć limit ile CEO mogą zarobić. Propozycja została odrzucona. W zeszłym tygodniu, Republikanie wzięli na agendę glosowanie przeciwko regulacji Dodd-Frank, która nakazuje wykazanie różnicę w skali zarobków CEO oraz przeciętnego pracownika danej instytucji. Kilka dużych firm sama to robi bez narzucania regulacji i o dziwo są to miejsca, które zatrudniają i kreują dobre warunki pracy. Niestety, wiele firm uważa, że jeżeli pracownik oraz związki zawodowe będą wiedziały ile zarabiają top zarządzający, wytworzy to negatywne warunki pracy oraz pozwoli to mediom na krytykowanie owych instytucji.</p>
<p><span id="more-4952"></span></p>
<p>Rakesh Khurana, profesor w Harvard Business School napisał książkę pt. “Searching for a Corporate Savior” mając nadzieję, że przedstawione przez niego fakty zmienią zachowanie firm i wpłyną pozytywnie na życie pracowników oraz gospodarkę USA. Niestety, bardzo się rozczarował. Według niego korporacje to tzw. prywatna siła, elita ekonomiczna, która miażdży normy społeczne oraz siła polityczna narzucająca warunki gry. Tak długo jak ludzie inwestują w duże firmy domagając się profitów, możliwość ukrócenia plac CEO oraz wpływu firm na klimat polityczny USA jest minimalna.</p>
<p>Dyskusja na temat ekonomi w USA jest irracjonalna. Nie można tylko obwiniać bogatych za to, że zarabiają duże pieniądze i próbują się wymigać od podatków. To również zasługa polityków oraz lobbistów, którzy są w kieszeniach korporacji. Politycy przyzwyczajeni do wygodnego życia, posiadający polityczną władzę robią to co korporacje chcą.</p>
<p>17 banków, które otrzymały pomoc od rządu w 2008 roku zafundowało sobie ogółem 1,6 miliarda w bonusach. I nikt im nic nie zrobił. Kenneth Feinberg odpowiedzialny za monitorowanie banków, które dostały pomoc od rządu, powiedział, że owe bonusy oraz podwyżki są „nieodpowiednie”. Feinberg nic nie wspomniał, że może owe banki mogłyby zwrócić pieniądze, które dostały od podatników. Owe banki to miedzy innymi Citigroup, Goldman Sachs, Bank of America etc. Dlaczego Feinberg nie może się domagać aby owe banki zwróciły pieniądze? Proste, nie ma ustanowionego prawa oraz prowizji, która zabroniłaby wypłaty bonusów w bankach, które dostały pomoc od rządu. Według slow Feinberga owe banki nie zrobiły nic nielegalnego gdyż kontrakt na bonusy oraz podwyżki został ustanowiony przed wypłaceniem bankom przez rząd pomocnych funduszy z podatków obywateli tego kraju. Restrykcje ustanowione przez rząd Obamy w 2009 roku nie maja wpływu na owe bonusy. Jest to poniżające dla tych, którzy stracili prace, fundusze, domy, fundusze emerytalne z powodu działalności owych instytucji. Dodatkowo, Republikanie domagają się cięć w programach socjalnych domagając się permanentnych cięć w podatkach dla bogatych przekonując Amerykanów, że ich dzieci nie będą miały za co żyć i USA stanie się obecną Grecją. Sytuacja polityczna tego kraju jest chora gdyż brakuje konserwatywnych Republikanów, którzy logicznie podchodziliby do problemów bez stawiania ultimatum, ryzykując dobro tego kraju tylko po to aby zniszczyć prezydenta Obamę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/07/11/zapiski-zza-atlantyku-11-lipca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po debacie odpowiedzi nie ma</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/22/po-debacie-odpowiedzi-nie-ma/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/22/po-debacie-odpowiedzi-nie-ma/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Mar 2011 10:37:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4719</guid>
		<description><![CDATA[Debata o Otwartych Funduszach Emerytalnych przedstawiana jest jako najważniejszy spór merytoryczny w Polsce od lat, a telewizyjne spotkanie ministra Jacka Rostowskiego i byłego ministra finansów, Leszka Balcerowicza miało być zwieńczeniem tej dyskusji. Ale wszystko to tylko półprawdy. ​Telewizja publiczna, pod egidą której dyskutowano, po raz kolejny nie stanęła na wysokości &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/22/po-debacie-odpowiedzi-nie-ma/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Debata o Otwartych Funduszach Emerytalnych przedstawiana jest jako najważniejszy spór merytoryczny w Polsce od lat, a telewizyjne spotkanie ministra Jacka Rostowskiego i byłego ministra finansów, Leszka Balcerowicza miało być zwieńczeniem tej dyskusji. Ale wszystko to tylko półprawdy.</p>
<p>​Telewizja publiczna, pod egidą której dyskutowano, po raz kolejny nie stanęła na wysokości zadania. Spotkanie nie było przygotowane co do formy, agendy szczegółowej, co pozwoliłoby na wyciągnięcie z obu dyskutantów interesujących wszystkich opinii. W związku z tym obaj profesorowie &#8222;odjechali&#8221; w swoje dywagacje i opinie, w pewnym momencie prowadząc dysputę na różnych poziomach. Hermetyczny język Balcerowicza został skontrowany stylową formą argumentowania i twardością polemik Rostowskiego (brytyjska szkoła..). Spowodowało to wizualną przewagę tego pierwszego, ale tak jak Balcerowicz nie odpowiedział na pytanie, czym zastąpić inwestycje OFE w obligacje państwowe (które zwiększają dług publiczny), tak z Rostowskiego nie wyciągnięto informacji, że przeniesienie części składki z funduszy do ZUS nie zmniejsza długu publicznego, a jedynie zmienia jego sposób księgowania.</p>
<p>​Dyskusja o OFE i plan zmian zapisów środków przeznaczanych na emerytury nie dotyka najważniejszych zagadnień, czyli reformy całego systemu emerytalnego, w tym ZUS-u, a przede wszystkim reformy finansów publicznych państwa. To są sprawy fundamentalne i do ich podjęcia konieczne by były prace studialne, opracowania, panele dyskusyjne, raporty, etc.. Debata Rostowski &#8211; Balcerowicz w TVP dotyczyła tylko tego, jak każdy z dyskutantów rozumie interes społeczny i z jakich przesłanek wychodzi. Z jednej strony minister Jacek Rostowski bronił propozycji rządowych zmniejszenia ilości środków przekazywanych do OFE, które następnie fundusze pożyczają państwu (co ma kolosalny wpływ na wzrost długu publicznego), z drugiej strony Leszek Balcerowicz bronił systemu OFE, którego jest współautorem. Jeden dyskutant bronił interesu swojego rządu, co do drugiego istnieją podejrzenia, że bronił nie tylko systemu, ale również własnych dogmatów i interesu tych, który za OFE i zarządzającymi nimi PTE stoją. Nie uzyskano odpowiedzi jednak, jak proponowane regulacje odbiją się na emeryturach za lat 12, 15, czy 30.</p>
<p><span id="more-4719"></span></p>
<p>​Debatę wygrał jednak Jacek Rostowski, i to nie tylko wizerunkowo, ponieważ to po jego stronie były argumenty na dziś, na teraz. Bardziej demagogiczny był, o dziwo, Leszek Balcerowicz, którego argumenty (jak choćby ten o niekonstytucyjności nowych regulacji) minister obecnego rządu szybko zbijał. Leszek Balcerowicz nie potrafił przyznać się do błędu (pogłębionego zresztą decyzjami następnych rządów), że OFE nie przyczyniają się do wzrostu kapitalizacji składek emerytalnych, a do tego, poprzez konieczność zakupu za 60% swoich wpływów obligacji państwowych zwiększają dług państwa. Rostowski natomiast bronił pomysłów rządowych argumentami i przykładami i nie został zmuszony do poważnej polemiki, choć pytanie o to, czy redukcja deficytu finansów państwa, uzyskana metodą zmiany odpisów do OFE, przełoży się w przyszłości na wysokość emerytur, jest bardzo zasadne. Leszek Balcerowicz nie był wstanie obronić poglądu, że oszczędności gromadzone w OFE zostaną zagrożone, ponieważ Rostowski wskazał, że obie formy (na kontach OFE i na indywidualnych kontach w ZUS) mają taką samą wartość prawną. Za to oczywiście słusznie wskazywał, że przyrost długu publicznego nie wynika tylko z OFE.</p>
<p>​Na jedno, ale najważniejsze pytanie wczorajsza debata nie odpowiedziała: Czy i jak zmiany w systemie emerytalnym wpłyną na emerytury Polaków, szczególnie tych przed czterdziestką? I nie mogła odpowiedzieć, ponieważ panta rhei kai ouden menei ( wszystko płynie, nic nie stoi w miejscu) &#8211; liczba zmiennych jest zbyt duża, a ekonomia, gospodarka nie stoi w miejscu, tylko cały czas się zmienia i dostosowuje. Szkoda tylko, że nie zauważyli tego polscy politycy, ponieważ od reformy systemu emerytalnego Leszka Balcerowicza minęło 12 lat, a uwarunkowania zmieniały się już wielokrotnie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/22/po-debacie-odpowiedzi-nie-ma/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 19. marca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/19/zapiski-zza-atlantyku-18-marca-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/19/zapiski-zza-atlantyku-18-marca-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Mar 2011 12:12:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4705</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Ludzie vs. Wall Street Film dokumentalny pt “Inside Job” wygrał w tym roku Oscara. Film ukazuje przyczyny kryzysu finansowego, ludzi odpowiedzialnych za ten kryzys, oraz w jaki sposób wpłynął on na los przeciętnych obywateli USA oraz resztę Świata. Trzy lata minęły od upadku instytucji finansowych, które bez żenady wykorzystały &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/19/zapiski-zza-atlantyku-18-marca-2/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Ludzie vs. Wall Street</span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p>Film dokumentalny pt<a id="aptureLink_k64jzdB10O" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Inside%20Job%20%28film%29"> </a><a id="aptureLink_bgSxW2MK2Q" href="http://www.imdb.com/title/tt1645089/">“Inside Job”</a> <a id="aptureLink_bgSxW2MK2Q" href="http://www.imdb.com/title/tt1645089/"></a> wygrał w tym roku Oscara. Film ukazuje przyczyny kryzysu finansowego, ludzi odpowiedzialnych za ten kryzys,  oraz w jaki sposób wpłynął on na los przeciętnych obywateli USA oraz resztę Świata. Trzy lata minęły od upadku instytucji finansowych, które bez żenady wykorzystały brak regulacji i spowodowały tragedie wielu ludzi. Owe instytucje finansowe, które otrzymały pomoc z pieniędzy podatników, zamiast pomóc ludziom w prze-finansowaniu domów i mieszkań, wykorzystują sytuacje przejmując domu lub oferując prze-finansowanie, które  jest niekorzystne i niezrozumiale dla ludzi powodując  odebranie własności, zamorzenie kont bankowych, oraz odsetki niemożliwe do spłacenia. Kiedy banki zaczęły bankrutować, stwierdzono, że nie można pozwolić na ich upadek. Banki dostały zapomogę, ponownie są na plusie, zarabiając profity dla swoich inwestorów i ponownie są przyczyną bankructwa oraz utraty domów wielu ludzi.</p>
<p>Charles Ferguson, reżyser dokumentu, po otrzymaniu statuetki powiedział, że trzy lata po okropnym kryzysie finansowym spowodowanym przez oszustów, żaden wyższej rangi bankier nie poszedł do wiezienia.  Angelo Mozilo, założyciel i prezydent Countrywide Financial oczekuje na proces, ale zarzuty mu postawione nie zawierają oskarżeń o oszustwo pożyczkowe, czy wpychaniu pożyczek ludziom na których ich nie było stać, czy stworzenia nowej kultury pożyczania bez żadnych konsekwencji. Oskarżenia dotyczą faktu, że Angelo Mozilo nie poinformował swoich  inwestorów, że owa działalność jest dla nich ryzykowna. Joe Cassano z AIG nie miał postawionych żadnych zarzutów, Richard Fuld z Lehman Brothers też prześliznął się przez ręce sprawiedliwości. Ralph Cioffi i Matthew Tannin z Bear Stearns zostali uniewinnieni.</p>
<p><span id="more-4705"></span></p>
<p>W 1980 roku, po deregulacji rynku finansowego,  agresywni spekulanci zaczęli zarabiać miliony dolarów, traktując pieniądze obywateli jako swoje własne zaplecze finansowe. Banki oraz instytucje pożyczkowe zaczęły spekulować ryzykownymi pożyczkami z wysokim ryzykiem. Profity były tak dobre, ze stworzono pożyczki  50 lat z odsetkami zależnymi od rynku. Wiek emerytalny w USA to 66 lat.</p>
<p>Upadek firm spekulujących pożyczkami oraz banków kosztował ten kraj biliony dolarów i wpłynął na upadek gospodarki nie tylko w USA ale również w Europie.  Rząd USA wyznaczył tysiąc agentów FBI na znalezienie dowodów przeciwko osobom odpowiedzialnym za podejmowanie decyzji i umożliwiających oszustwa finansowe. Niektórzy zostali skazani, ale nie szefowie największych banków.   Prokuratorzy nie są przygotowani na proces przeciwko osobom zajmującym sie finansami. Finanse nie są łatwe, trzeba znać pojęcia finansowe, księgowość, prawo finansowe oraz reguły rządzące instrumentami finansowymi.</p>
<p>Kryzys finansowy wstrząsnął światem, zatrzymał rozwój ekonomi i doprowadził do bankructw wielu ludzi oraz biznesów. Politycy obiecali zmiany, reformy, nowe reguły, które nie pozwoliłoby na ponowne oszustwa finansowe. Ale czy świat finansów zmienił się po tych trzech latach? Gospodarki światowe powoli dochodzą do siebie, ale mają jeszcze długą drogę aby dojść do siebie. Rządy maja problemy z deficytem i są zmuszone do cięć programów, które pomagały najbiedniejszym. Jeżeli rynek finansowy nie ulegnie całkowitej reformie rekonstruującej operacje finansowe,  to obecne warunki już teraz  przygotowują podłoże na następny kryzys ekonomiczno-finansowy. Republikanie, którzy zawsze stali po stronie bogatych i wspierali instytucje finansowe nie narzucając im żadnych ograniczeń, stanowią większość w Kongresie. Nic ich nie powstrzyma aby zapobiec jakiejkolwiek reformie instytucji finansowych. Aby najbogatsi mogli otrzymać cięcia podatkowe byli w stanie poświecić dobro milionów ludzi, którzy tych ciec potrzebowali. Obecnie atakują związki zawodowe, dokonali cięć w pieniądzach przeznaczonych na szkoły, policję, straż pożarną i przyczynili się do zwolnień ogromnej liczby ludzi, głosząc, że robią to dla dobrach społeczeństwa.</p>
<p>Przed kryzysem finansowym uważano, że rynek finansowy sprawdza się najlepiej wtedy kiedy sam się reguluje.  Az do momentu upadku owego rynku.  Zarządzający dużymi instytucjami zajmującymi się spekulacjami oraz bankami typu Citigroup, JPMorgan Chase, Bank of America, Morgan Stanely nie ponieśli żadnych konsekwencji prawnych. A przecież ktoś powinien pójść do wiezienia. Ponownie moc pieniądza wygrała ze sprawiedliwością.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/19/zapiski-zza-atlantyku-18-marca-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lobbyści energetyczni</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/16/lobbysci-energetyczni/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/16/lobbysci-energetyczni/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Mar 2011 10:43:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4693</guid>
		<description><![CDATA[Przy okazji awarii elektrowni jądrowej w Japonii, uaktywnili się głównie różnego autoramentu&#8230; lobbyści. Oczywiście, awaria w elektrowni jądrowej we wschodniej Japonii musi niepokoić. U nas, pamiętających Czarnobyl, chmurę radioaktywną nad Europą, i u Japończyków, mający w pamięci Hiroszimę i Nagasaki, ale za to jak rzadko który naród obeznanych z tą &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/16/lobbysci-energetyczni/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Przy okazji awarii elektrowni jądrowej w Japonii, uaktywnili się głównie różnego autoramentu&#8230; lobbyści.</p>
<p>Oczywiście, awaria w elektrowni jądrowej we wschodniej Japonii musi niepokoić. U nas, pamiętających Czarnobyl, chmurę radioaktywną nad Europą, i u Japończyków, mający w pamięci Hiroszimę i Nagasaki, ale za to jak rzadko który naród obeznanych z tą formą energii i nowoczesnymi technologiami.</p>
<p>Warto jednak wyraźnie zaznaczyć &#8211; to nie był wybuch rektora, lecz awaria spowodowana zupełnie krytycznymi warunkami i,  jak zwykle to bywa, zbiegiem nieszczęśliwych okoliczności. Elektrownia Fukushima nie ucierpiała z powodu samego trzęsienia ziemi, ale głównie z powodu tsunami, co dalej spowodowało problemy z dostawami energii do urządzeń chłodzących prawidłowo wyłączone reaktory jądrowe. Nie wybuchły same reaktory, ale skażenie spowodowały wybuchy odpadów jądrowych, będące wynikiem rozpadu uranu, które było paliwem. Niebezpieczne jest to, co wokół samych reaktorów, a nie to, co w ich jądrze. I choć sytuacja jest dramatyczna, to to, co się stało w Japonii tylko może się przyczynić do wzrostu bezpieczeństwa energetyki jądrowej. Awaria dotknęła najstarsze reaktory w Japonii, mające 40 lat, a i tak zakres problemów jest ograniczony.</p>
<p>Histerię anty-jądrową, jak zwykle w takich przypadkach, rozpętują media, ponieważ widok zniszczeń po trzęsieniu ziemi, wielki kataklizmie, już się opatrzył, należy pokazywać coś bardziej dynamicznego, a do tego nieuchwytnego, czym jest radioaktywność. W Polsce również rozpoczęła się debata nad czymś, czego jeszcze tak naprawdę nie ma, czyli nad energetyką jądrową. Oczywiście w całkowitym oderwaniu od realiów geograficznych, geopolitycznych i ekonomicznych.</p>
<p><span id="more-4693"></span></p>
<p>Energetyka jądrowa w długim okresie jest najtańsza, najbardziej bezpieczna, szczególnie w Polsce, która nie jest narażona na zjawiska sejsmiczne i pływy morza, wynikające z tsunami. Jest również najbardziej ekologiczna, ponieważ człowiek całkowicie panuje nad odpadami po jej produkcji, a sama produkcja nie wpływa dewastująco na środowisko naturalne. O wiele bardziej dewastująca jest produkcja energii ze źródeł klasycznych, czyli węgla kamiennego, brunatnego, ropy i gazu. A produkcja energii ze źródeł odnawialnych, czyli energia słoneczna, wiatrowa, czy hydroenergetyka, jest nie tylko w Polsce nieopłacalna. I długo nie będzie.</p>
<p>Oczywiście, istnieją technologiczne możliwości produkcji energii z węgla bardziej ekologicznie, niż jest to w chwili obecnej, ale nie jest to opłacalne ekonomicznie i długo nie będzie. Dodatkowo przepisy unijne, które drastycznie ograniczają emisję CO2 do atmosfery, zmuszą Polskę do ograniczenia jego emisji. Te przepisy również znacznie obciążą polski PKB, więc należy przyspieszyć inwestycje w energetykę bardziej wydajną, a taką są elektrownie jądrowe.</p>
<p>Są i tacy, którzy namawiają do rozwoju energetyki opartej na gazie. To już zupełnie nierealne pomysły, oparte o równie absurdalne przesłanki, że Polska za lat 10, no, najpóźniej 15 stanie się potęgą gazową, po rozpoczęciu wydobycia gazu łupkowego. Polska nie będzie potęgą, ani nawet nie rozpocznie wydobywania gazu na skalę przemysłową tą metodą. I to wcale nie z powodu długoletniego kontraktu z Rosją, ale dlatego, że w polskich warunkach geologicznych, hydrologicznych i przy obecnie panujących przepisach ochrony środowiska ta eksploatacja jest niemożliwa. Ale tak jak lobbyści klasycznej energetyki twierdzą, że już lada moment &#8222;zdrowsze&#8221; technologie jej produkcji staną się opłacalne, tak lobbyści gazowi twierdzą, że gaz polski (teraz i w przyszłości czysto wirtualny) sam wytryśnie z polskiej ziemi.</p>
<p>Za energią jądrową powinni lobbować głównie ekolodzy, zieloni. Oni jednak są &#8222;zafiksowani&#8221; ideologicznie przeciw energetyce jądrowej, a za energetyką ze źródeł odnawialnych. Słuszny pogląd, pod warunkiem, że w Polsce istniałyby rozsądne przesłanki, że taka energia stanie się opłacalna. Otóż nigdy to nie nastąpi. W Polsce wiatry wiać mocnej nigdy nie będą, rzeki nie będą płynąć szybciej, tak aby opłacało się na nich stawiać przemysłowe tamy z generatorami, Słońce nie będzie świeciło mocniej i dłużej. Musimy lepiej korzystać z tego, co mamy, dywersyfikować energetykę w stronę elektrowni jądrowych i rozwijać gospodarkę w stronę technologii energooszczędnych.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/16/lobbysci-energetyczni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dyskusja w Belwederze</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/12/dyskusja-w-belwederze/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/12/dyskusja-w-belwederze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Mar 2011 10:03:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4685</guid>
		<description><![CDATA[Belwederska debata , pod auspicjami prezydenta Bronisława Komorowskiego pokazała, że dyskutować można merytorycznie, logicznie argumentując. Szkoda jednak, że dyskusja nie przyczyniła się do refleksji nad tym, co zostało zaniedbane i czego nie dopełniono, tak aby system emerytalny był wydolny. Pryncypialność obrońców obecnego kształtu systemu emerytalnego ogranicza się do stwierdzeń, że &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/12/dyskusja-w-belwederze/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Belwederska debata , pod auspicjami prezydenta Bronisława Komorowskiego pokazała, że dyskutować można merytorycznie, logicznie argumentując. Szkoda jednak, że dyskusja nie przyczyniła się do refleksji nad tym, co zostało zaniedbane i czego nie dopełniono, tak aby system emerytalny był wydolny. Pryncypialność obrońców obecnego kształtu systemu emerytalnego ogranicza się do stwierdzeń, że obecny rząd z ministrem Jackiem Rostowskim łamie umowę społeczną podpisaną ponad 11 lat temu, tak jakby profesorowie Leszek Balcerowicz i Jerzy Hausner nie byli nie tylko ekonomistami, ale również przecież politykami. I to politykami, którzy legitymizowali rozwiązania osłabiające system emerytalny, tak jak choćby wzrost emerytur mundurowych za czasów, kiedy Jerzy Hausner był wicepremierem i ministrem gospodarki, odpowiedzialnym za reformy.</p>
<p>Dyskusja, trwająca 3 godziny, nie dotknęła praktycznie tematu najważniejszego &#8211; jak zreformować Zakład Ubezpieczeń Społecznych i jakie podjąć kroki (także polityczne), aby składki do niego wprowadzane były nie tylko bazą do wypłacanych na bieżąco emerytur, ale także aby stały się podstawą do działalności tej instytucji na rynku kapitałowym. Jeżeli nie zostanie poważnie podjęty ten temat, wymagający głębokich zmian strukturalnych, to w dalszym ciągu emerytury (a także duża cześć samych składek) będzie finansowane z długu publicznego albo, co może jeszcze poważniej zagrozić rozwojowi państwa, ze wzrostu podatków. W Belwederze dyskutowano tylko nad bieżącym projektem rządowym, zakładającym, że składka emerytalna przekazywana do OFE zmaleje z 7,3 proc. do 2,3 proc., a następnie wzrośnie do poziomu 3,5 proc. Dlaczego akurat o takie wartości &#8211; tak naprawdę nie wiadomo.</p>
<p>Dość absurdalnie w dyskusji ekonomicznej, o pieniądzu, długu i finansach państwa brzmiały argumenty Jerzego Hausnera i Leszka Balcerowicza, że rządowa propozycja reformy niewielkiej części systemu emerytalnego, jakim są OFE to demontaż elementów ustroju państwa i złamanie umowy społecznej, zawartej przy uchwalaniu reformy emerytalnej z roku 1999, co może podważyć zaufanie obywateli dla państwa. Tak, jakby dopuszczenie przez obecny rząd do całkowitego załamania finansów państwa, przez zaniechanie choćby wycinkowej reformy, byłoby dla państwa i jego szans rozwojowych lepszą alternatywą. Przyznam się, że populizm Leszka Balcerowicza i obrona status quo, w imię grupy twórców reformy, jest dla mnie dużym zaskoczeniem.</p>
<p><span id="more-4685"></span></p>
<p>Jerzy Hausner zauważył w trakcie dyskusji, że dług publiczny rośnie z powodu nie tylko obciążenie systemu składkami w OFE (które nie tylko osiągają tam odpowiedniej stawki zwrotu, ale także, przekazywane z powrotem do ZUS, ponownie obciążają system finansowy), ale również z powodu zaniechania reform, czyli nie podniesienia wieku emerytalnego, likwidacji przywilejów emerytalnych, braku głębokiej reformy finansów publicznych. Nie dodał jednak, że winni temu są wszyscy politycy, w tym także obecni krytycy rządu, choćby przez nieprzeprowadzoną do końca prywatyzację majątku Skarbu Państwa.</p>
<p>Reforma zaproponowana przez rząd, której twarzami są ministrowie Jacek Rostowski i Michał Boni (choć ten drugi nie do końca się zgadza ze wszystkimi jej elementami) pozwala na zachowanie względnej stabilności finansów państwa i pozwala na domknięcie przyszłorocznego budżetu. I nie zamyka wcale dyskusji na tym, jak zbudować na nowo system emerytalny, tak aby był on wydolny i dawał za lat 20, 30, 40 przyzwoitą stopę zwrotu dziś płaconych składek.</p>
<p>W trakcie debaty pojawiły się głosy, według mnie jak najbardziej słuszne, aby doprowadzić do całkowitej likwidacji OFE i stworzyć system składający się z dwóch filarów. Pozwoliłoby to na znaczne ograniczenie kosztów finansów publicznych, a także oddzielenie funduszy pochodzących ze składek od inwestycji giełdowych, obarczonych dużym ryzykiem, zastępując je inwestycjami w bardziej stabilne instrumenty finansowe. Nie da się jednak tego zrobić bez jednoczesnej reformy ZUS-u, w kierunku jego większej elastyczności i wielozadaniowości.</p>
<p>Nie usłyszeliśmy od żadnego z dyskutantów piątkowej debaty u prezydenta jednoznacznej opinii, jak częściowa reforma proponowana przez rząd wpłynie na wysokość emerytur w przyszłości. Nie mogliśmy tego usłyszeć, ponieważ liczba nieznanych zmiennych jest zbyt duża. Nawet krytycy reformy, czyli autorzy reformy sprzed lat nie odważyli się postawić wniosków w tej materii. Argumenty rządu, o konieczności stabilizacji finansów państwa, przeważą, że ustawa zostanie przyjęta i podpisana.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/12/dyskusja-w-belwederze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>OFE, populizm i bankructwo</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/10/ofe-populizm-i-bankructwo/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/10/ofe-populizm-i-bankructwo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Mar 2011 12:15:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4681</guid>
		<description><![CDATA[Rząd ma obowiązek dbania o interes Państwa i obywateli, tu i teraz. Ma obowiązek takiego kształtowania polityki w różnych sferach, aby stabilność i bezpieczeństwo było zachowane. Leszek Balcerowicz był jednym z współautorów reformy emerytalnej, przed ponad jedenastoma laty, według której państwo gwarantowało obywatelowi tylko część pieniędzy odkładanych na kontach emerytalnych, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/10/ofe-populizm-i-bankructwo/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Rząd ma obowiązek dbania o interes Państwa i obywateli, tu i teraz. Ma obowiązek takiego kształtowania polityki w różnych sferach, aby stabilność i bezpieczeństwo było zachowane.</p>
<p>Leszek Balcerowicz był jednym z współautorów reformy emerytalnej, przed ponad jedenastoma laty, według której państwo gwarantowało obywatelowi tylko część pieniędzy odkładanych na kontach emerytalnych, a reszta była przekazywana do OFE. Miała tam podlegać nie tylko kapitalizacji, ale również miała być inwestowana. Jednak nigdy OFE nie były pełnowartościowymi graczami na rynku kapitałowym, większość inwestycji to były inwestycje państwowe, w obligacje Skarbu Państwa. Wydaje się, że stopa zwrotu w OFE nie była wcale wyższa, choćby z powodu samych prowizji funduszy, niż inne formy inwestycji, co oznacza, że ilość środków na kontach funduszy zbliżona była do ilości na indywidualnych kontach w ZUS-ie, w pełni gwarantowanych i waloryzowanych.</p>
<p>Warto pamiętać również, że tak zwany II filar ubezpieczeń nie był nigdy do końca powszechny i jednolity. KRUS, służby mundurowe, wcześniejsze emerytury, tak zwane pomostówki, powodowały to, że państwo nie tylko nie przestało dopłacać do systemu emerytalnego, ale te płatności zaczęły rosnąć, a państwo musiało zacząć zaciągać pożyczki &#8211; także od samych OFE. To wszytko powoduje, że dług publiczny w wyniku niewydolnego systemu emerytalnego, może wzrosnąć w tym roku nawet o dodatkowe 20 miliardów złotych.</p>
<p>Rząd kilka dni temu podjął decyzję, mającą wprowadzić od 1 maja rozwiązanie, w którym składki obowiązkowe przekazywane do OFE zmniejszą się z 7,3 proc. do 2,3 proc. całości odpisów na emeryturę. Pozostałe 5 proc., będzie trafiać na specjalne subkonto w ZUS i będzie, podobnie jak środki z OFE, podlegać dziedziczeniu. Do roku 2017 składka do OFE ma wzrosnąć i osiągnąć poziom 3,5 proc (taka była propozycja ministrów Jolanty Fedak i Jacka Rostowskiego). Oznacza to, że środki gromadzone na subkontach w ZUS będą gwarantowane przez państwo i będą miały dokładnie taką samą wartość, jak te przekazywane do OFE.</p>
<p><span id="more-4681"></span>Były minister finansów, wicepremier i ojciec reformy emerytalnej z 1999 roku, Leszek Balcerowicz, broni swojego stanowiska o broni OFE, pod hasłem obrony liberalizmu ekonomicznego i mitycznego układu społecznego, jaki wtedy został zawarty. Okazuje się jednak, że ta umowa społeczna, jeżeli dokładniej się jej przyjrzeć, nie broni interesów ogółu społeczeństwa, tu i teraz. Profesor Balcerowicz działa metodami dalekimi od realizmu, nie tylko politycznego, ale i ekonomicznego, proponując rozwiązania cięcia kosztów, a więc również pogorszenia standardów życia obywateli. Nie mówi jednak, że to by oznaczało także podniesienie podatków. Idzie dalej, ponieważ zarzuca rządowi kłamstwo i manipulacje informacjami, ale jak do tej pory nie przedstawił żadnych wyliczeń, wskazujących, że emerytury, lub choć ich wysokość za lat kilkanaście, czy kilkadziesiąt będzie drastycznie mniejsza.</p>
<p>Jeszcze dalej idzie inny ekonomista, profesor Krzysztof Rybiński, wzywają niemalże do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Zamierza on złożyć pozew zbiorowy obywateli przeciw rządowi o utracone korzyści wynikające z proponowanej zmiany w systemie emerytalnym. Jak twierdzi, w wyniku decyzji rządu przeciętny emeryt za 40 lat straci kapitał emerytalny w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, co oznacza niższą emeryturę. Podobnie, jak u Leszka Balcerowicza wyliczeń brak, a do tego wydaje się, że jego inicjatywa posiada feler prawny, ponieważ stroną takiego pozwu mogłyby być tylko OFE.</p>
<p>Obydwaj profesorowie ekonomii w tym przypadku zachowują się jak klasyczni lobbyści, a do tego ich opinie są mocno podszyte polityką. Obydwaj jednak odżegnują się od działalności politycznej, choć w demokracji dowieść swoich racji można najłatwiej w parlamencie. Dodatkowo dyskusja, jaka prowadzona jest pomiędzy nimi, a stroną rządową, zupełnie abstrahuje od założeń i warunków ekonomicznych. Nie tych, które panują dziś, ale tych, które będą z lat 5, 10, 20. System emerytalny może się w tym czasie zmienić jeszcze kilkakrotnie. I dlatego zarówno profesor Krzysztof Rybiński, jak i Leszek Balcerowicz jak ognia unikają szczegółów, jak wysokość emerytury będzie wyglądała dla dzisiejszych trzydziestolatków.</p>
<p>Cała dyskusja, nacechowana emocjami i, niestety, populizmem może doprowadzić do sytuacji, że przyjęte i przegłosowane przez Sejm decyzje w ogóle nie wejdą w życie. Prezydent Bronisław Komorowski może zdecydować, że odeśle ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Może to oznaczać nie tylko to, że regulacje nie wejdą w życie 1. maja, jak zakłada rząd, ale również to, że zagrożony zostanie przyszłoroczny budżet, a może i wykonanie tegorocznego. Grozi to zapaścią finansów państwa, pracą na podstawie prowizorium budżetowego, poważnymi zahamowaniami inwestycyjnymi, problemami z uzyskaniem środków unijnych, etc., etc., czyli pogłębieniem deficytu finansów państwa. Scenariuszy może być wiele, z tym najgorszym &#8211; bankructwem państwa&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/10/ofe-populizm-i-bankructwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>37</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dźwignie polityczne Jarosława Kaczyńskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/01/10/dzwignie-polityczne-jaroslawa-kaczynskiego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/01/10/dzwignie-polityczne-jaroslawa-kaczynskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Jan 2011 10:12:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4549</guid>
		<description><![CDATA[Kilka lat temu Waldemar Kuczyński, ekonomista, polityk i wreszcie publicysta, w dość emocjonalnym wpisie na swoim blogu życzył Jarosławowi Kaczyńskiemu, aby Polska pod jego rządami popadła w kryzys, marazm i aby dopadły ją wszelkie plagi upadku gospodarki. Oczywiście opinia i &#8222;życzenia&#8221; Kuczyńskiego spotkały się z gwałtowną krytyką i potępieniem. Kuczyński &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/01/10/dzwignie-polityczne-jaroslawa-kaczynskiego/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Kilka lat temu Waldemar Kuczyński, ekonomista, polityk i wreszcie publicysta, w dość emocjonalnym wpisie na swoim blogu życzył Jarosławowi Kaczyńskiemu, aby Polska pod jego rządami popadła w kryzys, marazm i aby dopadły ją wszelkie plagi upadku gospodarki. Oczywiście opinia i &#8222;życzenia&#8221; Kuczyńskiego spotkały się z gwałtowną krytyką i potępieniem. Kuczyński prawie natychmiast wycofał się ze swojego wpisu i gorąco przeprosił za nieprzemyślane, niegodne szacownej siwizny, kibolskie stwierdzenia. Ale jest mu to pamiętane do dziś&#8230;</p>
<p>Kiedy partia opozycyjna buduje swoją strategię polityczną i wytycza drogę politycznego działania w oparciu o rachuby kryzysu państwa, jego instytucji, gospodarki, finansów i załamania się w wielu sferach zależnych od Skarbu Państwa &#8211; to nikt jakoś nie załamuje rąk i nie wzywa do opamiętania się. A tak działa od dawna Prawo i Sprawiedliwość, które buduje swoją pozycje w elektoracie na dwóch filarach, które trudno nazwać &#8222;pro-motywacyjnymi&#8221;. Pierwszy to oczekiwanie na nieunikniony krach fiskalny państwa, który ma przerodzić się w zapaść gospodarczą, drugi to budowanie narracji politycznej, opartej o tragedię smoleńską, w której to winnymi są obecnie rządzący państwem politycy Platformy Obywatelskiej.</p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość, partia ponoć prospołeczna, republikańska i zwolenniczka socjalnego wspierania warstw najuboższych, nie bierze w swoich rachubach tego, że kryzys gospodarczy, który nieuchronnie będzie powiązany ze wzrostem bezrobocia, dotknie głównie obywateli gorzej uposażonych, słabiej wykształconych, mniej mobilnych, a bardziej socjalnych. Wyborców PiS-u&#8230; Proste założenie , że na ruinach gospodarczych III RP powstanie nowy porządek społeczny i wystraszeni i zagubieni obywatele oddadzą władzę w ręce Jarosława Kaczyńskiego jest założeniem, że zbiorowa mądrość &#8222;narodu&#8221; uległa zachwianiu. Na szczęście, z reguły w obliczu kryzysu ludziom wraca rozum i nie oddają władzy w ręce populistów, ale raczej tych, którzy potrafią sobie z kryzysem poradzić. Tym, którzy problemy ekonomiczne (nawet kosztem wyrzeczeń) będą potrafili rozwiązać. Dlatego wybiorą raczej Balcerowicza, niż Beatę Szydło, dlatego będą chcieli raczej oddać swoje pieniądze, niż przyjąć nic nie warte obietnice&#8230; Ta rachuba Jarosława Kaczyńskiego do władzy nie przywróci.</p>
<p><span id="more-4549"></span>Od wielu miesięcy Jarosław Kaczyński, używając do tego Antoniego Macierewicza, &#8222;Gazety Polskiej&#8221; i &#8222;Naszego Dziennika&#8221; (a wcześniej także mediów publicznych) prowadzi przeciwko rządowi, Donaldowi Tuskowi i jego otoczeniu krucjatę, oskarżając go o przyczynienie się do katastrofy smoleńskiej, a nawet o bezpośrednie sprawstwo, nie tylko polityczne. I nie chodzi tylko o to, że okoliczności i przyczyny katastrofy nie są wyjaśniane, tak, jakby sobie Jarosław Kaczyński życzył, ale o to, że Tusk działał ręka w rękę z Rosjanami już wiele miesięcy przed 10 kwietnia.</p>
<p>Powołanie zespołu sejmowego, jednopartyjnego, pod wodzą Macierewicza to nie tylko votum nieufności wobec rządu Donalda Tuska. To także budowa opozycji wobec instytucji państwa, prokuratury, zespołu rządowego Jerzego Millera, polityki państwa. Ale przede wszystkim to działanie polityczne. Macierewiczowi nie zależy na rzetelnym i racjonalnym wyjaśnieniu wszystkich kulis katastrofy, ale na zbudowaniu takiej konstrukcji, która będzie jednym wielkim oskarżeniem przeciwników politycznych. Stąd skupienie się na wątku rosyjskim, co ma wykazać, że dokonano zbrodni, wspólnie zaplanowanej przez Donalda Tuska i Władimira Putina. Tylko, że takie postawienie sprawy utrudnia nie tylko samo wyjaśnienie sprawy katastrofy, ale również osłabia pozycję Polski wobec Rosjan, którym, patrząc na polskie piekiełko, łatwiej będzie zrzucić z siebie odpowiedzialność za zaniedbania na podsmoleńskim lotnisku, wskazując na polską niekompetencję.</p>
<p>Kaczyński i jego otoczenie budując twierdzę smoleńską i dążąc do budowy państwa alternatywnego, umacniają swój żelazny elektorat &#8211; i definitywnie zamykają się na pozostały. A to prowadzi do tego, że niezależnie jak zły, nieporadny i szkodliwy dla Polski byłby obecny rząd &#8211; to w wyborach i tak wygra. Pokazują to rozbieżne sondaże poparcia dla rządu i dla samej Platformy Obywatelskiej. I tak będzie do czasu, do kiedy twarzą opozycji będzie Jarosław Kaczyński&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/01/10/dzwignie-polityczne-jaroslawa-kaczynskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 29. października</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/10/29/zapiski-zza-atlantyku-29-pazdziernika-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/10/29/zapiski-zza-atlantyku-29-pazdziernika-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Oct 2010 07:42:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4440</guid>
		<description><![CDATA[Ekonomiczna przepaść Za niecały tydzień wybory do Kongresu. Wyniki zadecydują, kto będzie miał przewagę w obu izbach. Od 2008 roku, Demokraci ową przewagę posiadali i to pozwoliło im mimo ogromnej opozycji doprowadzić do reformy służby zdrowia oraz reformy finansowej. Czy Republikanie będą w stanie osiągnąć większość w Kongresie? Trudno powiedzieć &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/10/29/zapiski-zza-atlantyku-29-pazdziernika-2/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Ekonomiczna przepaść</span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p>Za niecały tydzień wybory do Kongresu. Wyniki zadecydują, kto będzie miał przewagę w obu izbach. Od 2008 roku, Demokraci ową przewagę posiadali i to pozwoliło im mimo ogromnej opozycji doprowadzić do reformy służby zdrowia oraz reformy finansowej. Czy Republikanie będą w stanie osiągnąć większość w Kongresie? Trudno powiedzieć i przewidzieć. Republikanie mają konkurencję w postaci  kandydatów z Tea Party. Na czele owej formacji stoi Sara Palin, która zamiast zarabiać pieniądze, przygotowuje się do tego aby startować do urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych.</p>
<p>Podczas wyborów prezydenckich w 2008 roku, Barack Obama zdawał sobie sprawę, jak bardzo źle się działo w USA pod względem ekonomicznym i finansowym. Ale chyba nie do końca zdawał sobie sprawę z ogromu tych problemów  i jak długo mu zajmie doprowadzenie do jakichkolwiek zmian, aby obywatele to zauważyli i docenili jego wysiłek. Pod koniec 2008 roku, kiedy nadal prezydentem był George W. Bush, doszło do krachu finansowego, ludzie tracili domy, oszczędności,  grupa finansowa AIG ogłosiła upadek, a fabryki produkujące samochody były na skraju upadku. Kraj znalazł się o krok od przepaści. Prezydent Obama miał dwie możliwości: pozwolić krajowi wpaść w tę przepaść i obwinić za to Republikanów albo próbować ową przepaść przeskoczyć, ratując co się da. Ten skok nad przepaścią mu się niestety nie do końca udał, z wielu przyczyn. Był to raczej mini skok, gdyż po dwóch latach sytuacja jest nadal trudna, a społeczeństwo z partią „nie” domaga się zmian. Tylko jakich? Powrotu do tego co Republikanie im zgotowali?  Każda zmiana wymaga czasu. To co pogrążyło prezydenta Obamę, oraz Demokratów to w pewnym sensie nieumiejętność poinformowania społeczeństwa co zostało zrobione i kto jest za to winny. USA ma ogromny procent bezrobotnych. Firmy nie przyjmują nowych pracowników, zwolnienia są codziennością.  Ludzie tracą domy, oszczędności i ogarnia ich nie tylko bezsilność, ale również gniew. I ten gniew jest skierowany w stronę prezydenta Obamy oraz partii, która ma większość w Kongresie, czyli Demokratów. Niestety, nie pomyślą o tym kto przyczynił się do ich problemów.  Łatwiej jest oskarżać, niż myśleć. Tak jest wszędzie, jakby ludzie nie byli w stanie myśleć racjonalnie. Nie jest łatwo żyć w trudnych warunkach kiedy nie ma pracy i traci się dom. Ale Republikanie nic dobrego ze sobą nie przyniosą, udowodnili to już nieraz.</p>
<p><span id="more-4440"></span>Niestety, przesłanie ekonomiczne prezydenta Baracka Obamy nie dotarło do społeczeństwa, które w swoim gniewie podejmie irracjonalne decyzje i pójdzie glosować na tych, którzy im ten los zgotowali. Pakiet stymulujący gospodarkę mógł być lepszy, ale miał zbyt dużą opozycję, aby mógł być zatwierdzony w pierwotnej formie. Ludzie, którzy otrzymali pieniądze z owego pakietu, nie do końca potrafili zrobić użytek z owych funduszy. Klasa średnia, której miało się pomoc, nie odczula tej pomocy. Pakiet nie pozwolił na najgorsze czyli na pogrążenie kraju, na wpadniecie w ekonomiczną przepaść, z której nie łatwo byłoby wyjść.  Wyborcy być może będą glosować przeciwko Demokratom, a Republikanie, którzy potrafią zrobić tylko jedną rzecz. a mianowicie mówić na temat obcięcia podatków, będą robili wszystko, aby to co prezydent Obama zrobił, obalić. Swoją działalnością pogrążą i zamrożą dodatki finansowe przynoszące pomoc tym, którzy potrzebują jej najbardziej. Można mieć nadzieję, że głosujący jednak pomyślą i będą głosować rozumem a nie złością.<br />
Media non stop nadają, jak bardzo naród jest zdesperowany, jak ogromne jest niezadowolenie i co prezydent powinien zrobić. Ale nie pomyślą, że może w obecnej sytuacji nie można nic innego zrobić.  Nie jest łatwo być politykiem, zwłaszcza politykiem, który rzeczywiście próbuje zrobić coś dla ludzi a nie dla siebie i swojej kariery politycznej. Wielu Demokratów straci stanowiska senatorów, lub reprezentantów stanu. Stratedzy Republikanów mówią, że byłoby dobrze dla prezydenta aby to Republikanie mieli przewagę w Kongresie, bo mógłby ich oskarżać o to, że pewne rzeczy się nie udają. Ale czy to o to w tym wszystkim chodzi?  Republikanie to wyrafinowani gracze gdzie pionkami są ludzie, bo ci swoją biedą odczuwali skutki tej gry.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><em><strong>Wigg</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/10/29/zapiski-zza-atlantyku-29-pazdziernika-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapisy zza Atlantyku &#8211; 28. stycznia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/01/28/zapisy-zza-atlantyku-28-stycznia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/01/28/zapisy-zza-atlantyku-28-stycznia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 07:56:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3588</guid>
		<description><![CDATA[Finansowy thriller Jeżeli chodzi o pieniądze, to ciekawym faktem jest to, że mimo tak wielu poświęca całe swoje życie na to aby zarobić i mieć jak najwięcej, to większość ma problem ze zrozumieniem wartości, wpływu oraz znaczenia pieniądza. Kryzys finansowy w USA ukazał, że nawet bankowcy oraz finansiści, czyli ci &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/01/28/zapisy-zza-atlantyku-28-stycznia/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #333399;">Finansowy thriller </span></h2>
<p>Jeżeli chodzi o pieniądze, to ciekawym faktem jest to, że mimo tak wielu poświęca całe swoje  życie na to aby zarobić i mieć jak najwięcej, to większość ma problem ze zrozumieniem wartości, wpływu oraz znaczenia pieniądza. Kryzys finansowy w USA ukazał, że nawet bankowcy oraz finansiści, czyli ci co powinni być biegli w znajomości balansowania aktyw oraz zadłużeń, nie gwarantuje, ze zasady logicznego podejmowania decyzji został użyty. CEO dużych banków, oraz instytucji finansowych zlekceważyli sobie fundamentalne w założeniach balansowania aktywów i wydatków, inwestując w coraz to bardziej ryzykowne instrumenty finansowe o dużych profitach zapominając, że prędzej, czy później konsekwencje owych manipulacji dadzą o sobie znać. Kiedy doszło do upadku, to pieniądze podatników zostały wydane, aby uratować owe instytucje. CEO owych firm bez żadnego problemu nadal uważają, że owe pieniądze im się należały i że mogą ponownie je wydawać, tak aby oni czerpali profity. Ludzie ponarzekają, a biznes będzie jak zawsze. Tak naprawdę, to wszystko się odbywa za zamkniętymi drzwiami. Wall Street opłaci lobbistów, przekupi polityków. Politycy, którzy z gniewem zgadzają się ze społeczeństwem, że Wall Street to złodzieje, po wyłączeniu kamer, zrobiła dokładnie to co Wall Street chce. Tylko sytuacja jest trochę inna. Naród jest naprawdę wściekły na Wall Street, a rząd utworzył komisję z Elizabeth Warren na czele, której zadaniem jest znalezienie regulacji tak, aby bronic konsumenta. CEO Goldman Sach zapytany przez owa komisje o to, jakie były największe zaniedbania jego samego, jego firmy, oraz za co chciałby przeprosić,  powiedział, że jego firma przyczyniła się tylko w pewnym stopniu do manipulacji a zarazem kryzysu. Wspomniana, Elizabeth Warren, profesor z Harvardu, która jest przewodnicząca tej komisji uważa, że nie można czekać z regulacja Wall Street. Jeżeli Kongres nie zatwierdzi proponowanych regulacji, Wall Street będzie kontynuowała swoją działalność opartą na wzbogacaniu bogatych. Tylko, Kongres, w dużej części jest opłacany przez Wall Street. Około roku 1980, Wall Street zauważyło, że można manipulować i zmieniać zasady gry jeżeli wie się kogo można opłacić i jak manipulować regulacjami, aby nie regulowały działalności finansowej. Od tamtego czasu, podział klasowy pomiędzy 1% bardzo bogatych i resztę wzrósł tak bardzo, że ta mała grupa ludzi uważa się za nietykalnych. I nie ma się co dziwić. Pieniądz rządzi wszystkim i każdego można kupić. Siedem agencji, które miały kontrolować system finansowy nie zrobiło nic. Każda agencja działała w innym kierunku, a lobbiści z ogromnym sukcesem tak manipulowali tymi agencjami oraz politykami, że żadna regulacja nie została zatwierdzona, a rynek ulegał zmianom na korzyść działalności Wall Street. Elizabeth Warren uważa, że teraz kiedy jest tak ogromne oburzenie należy wykorzystać sytuację i nałożyć regulacje na działalność instytucji finansowych aby nie Wall Street, ale przeciętnego obywatela prawa wygrały w Kongresie. Jeżeli do tego nie dojdzie, to to co wydarzyło się w 2008 roku powtórzy się a konsekwencje będą o wiele gorsze powodując, że duży procent obywateli USA będzie jeszcze biedniejsza. Elizabeth Warren ma wielu przeciwników, głównie z partii Republikanów, którzy uważają, że banki powinny się same regulować, a socjalistyczny rząd Baracka Obamy nie ma prawa narzucać praw jak owe instytucje działają. Czyli biznes jak zawsze.  Banki maja prawo dawać pożyczki tym, których na to nie stać; manipulować pożyczkami z wysokim ryzykiem i robić tak aby ich profity i bonusy były jak największe. A że ktoś straci dom, prace czy środki do życia jest nieistotne.</p>
<p><span id="more-3588"></span></p>
<p>Przyczyną kryzysu nie jest winna tylko Wall Street. Także rząd byłego Prezydenta Georga W. Busha oraz obywatele USA, którzy w swojej ignorancji, że im się należy posiadanie domu było przyczyną, że system przestał działać. Nie tylko chciwość bankowców, finansistów czy polityków, ale również obywateli tego kraju wygrała z rozsądnym myśleniem. Okazuje się, że nie ma winnych. Nikt nie chce brać odpowiedzialności; ani banki, ani politycy, ani obywatele. A ktoś przecież musi zapłacić. USA, kraj przyzwyczajony do idei „nam się należy”, nie jest w stanie zrozumieć, że banka mydlana amerykańskiego snu prysnęła im prosto w oczy; a rzeczywistość nie jest taka kolorowa jak sobie ja prezentowano.</p>
<p>Prezydent Obama w środę stanie przed kamerami aby przemówić do narodu. Musi przekonać społeczeństwo, że działalność jego rządu kieruje się dobrem narodu, a nie Wall Street. I będzie to bardzo trudne, zwłaszcza, że to Wall Street dostało pieniądze i że to Wall Street zarabia i nagradza się bonusami, kiedy reszta kraju nie ma za co żyć. Gniew w stosunku do instytucji finansowych jest ogromny. Ale tak długo, jak partia Republikanów, oraz lobbiści Wall Street będą mieli wpływ, konsument nie wygra. Bo Republikanie są przeciwko podatkom, ale nie podatkom dla obywateli, podatkom dla instytucji finansowych, w których maja udziały; Republikanie są przeciwko reformie służby zdrowia, bo reprezentują ubezpieczenia. Republikanie są przeciwko regulacji banków; bo maja w nich udziały i są opłacani za to aby banki robiły co chcą. Według Republikanów podział klas jest ok; dlaczego maja komuś pomoc? Założenie jest takie, jeżeli jesteś mądry, to zarobisz; a jeżeli nie to będziesz biedny i jest to twoja wina. Według Republikanów trzęsienie ziemi na Haiti było karą od Boga dla tych czarnuchów, którzy praktykowali Woodoo. Zastępca gubernatora w Południowej Karolinie, Republikanin, Andre Bauer, porównał biedne dzieci do zwierząt żyjących na ulicy, twierdząc, że nie powinno im się dawać pożywienia gdyż będą w przyszłości produkowały tak samo biedne i niepotrzebne istoty.</p>
<p>Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.</p>
<p>Kryzys finansowy potwierdził, że rynek finansowy nie może się sam regulować. Wiadomości na temat bonusów dla bankowców, oraz instytucji finansowych są tak stresujące, że reforma służby zdrowia mimo ze jest potrzebna schodzi na dalszy plan. Ludzie domagają się ograniczenia oraz regulacji Wall Street oraz miejsc pracy. Prezydent Obama, który podczas swoich przemówień pełnych nadziei oraz pozytywnego spojrzenia na przyszłość wie, ze w tym momencie pewne rzeczy muszą się zmienić. Czas dobroci dla Republikanów oraz Wall Street powinien się skończyć, a Prezydent Obama pokazać kto jest Prezydentem i kto podejmuje decyzje.</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
<p><a id="aptureLink_CswUg7xXUA" style="float: left; padding: 0px 6px;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Barack%20Obama"><img style="border: 0px none;" title="Barack Obama" src="http://placeholder.apture.com/ph/360x320_WikipediaArticle/" alt="" width="360px" height="320px" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/01/28/zapisy-zza-atlantyku-28-stycznia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pandemia firm farmaceutycznych</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/11/19/pandemia-firm-farmaceutycznych/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/11/19/pandemia-firm-farmaceutycznych/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Nov 2009 15:59:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3370</guid>
		<description><![CDATA[Już nie z dnia na dzień, ale z godziny na godzinę coraz wyraźniej widać, że epidemia, czy nawet pandemia gryp (sezonowej i &#8222;świńskiej&#8221;) jest wielkim, zakrojonym na globalną skalę szwindlem firm farmaceutycznych, organizacji międzynarodowych, które powinny stać na straży dobra i bezpieczeństwa pacjentów, no i oczywiście mediów, które już lata &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/11/19/pandemia-firm-farmaceutycznych/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Już nie z dnia na dzień, ale z godziny na godzinę coraz wyraźniej widać, że epidemia, czy nawet pandemia gryp (sezonowej i &#8222;świńskiej&#8221;) jest wielkim, zakrojonym na globalną skalę szwindlem firm farmaceutycznych, organizacji międzynarodowych, które powinny stać na straży dobra i bezpieczeństwa pacjentów, no i oczywiście mediów, które już lata temu przestały informować rzetelnie o tym co się dzieje, ale za swój cel (oprócz zarabiania pieniędzy) postawiły chęć kreowania nowej rzeczywistości zagrożenia.</p>
<p>Kiedy w kwietniu tego roku wybuchła pierwsza fala histerii grypowej, profesor Czapiński wezwał media do zaprzestania epatowania idiotycznymi newsami i tytułami na temat epidemii, gdzie 150 osób porównywało się do hekatomby epidemii z czasów I Wojny Światowej. W przypadku grypy przesunięta została granica przyzwoitości, gdzie pogoń za zyskiem powinna się zatrzymać. W przypadku epidemii jest to granica wywołania paniki społecznej.</p>
<p>Żerowanie na krwi, przemocy i patologiach to rzecz niegodna. Problem jest tylko taki, że dla mediów, szczególnie elektronicznych, takiej granicy nie ma. Dało się także w Polsce zaobserwować, że właśnie pod wpływem mediów Polacy gremialnie poszli do przychodni, choć tak naprawdę racjonalne podejście do choroby i zastosowanie tradycyjnych metod leczenie w 99% przypadkach wystarczy do wyleczenia.</p>
<p><span id="more-3370"></span>Epidemia, czy lepiej brzmiąca &#8211; pandemia &#8211; wywołała w politykach, szczególnie tych opozycyjnych odruch Pawłowa &#8211; zresztą już dawno w tej warstwie społecznej zastępujący pracę umysłową&#8230; Opozycja chciała wymusić na rządzie, personalnie na Ewie Kopacz, aby wydała ona setki, tak SETKI milionów euro, na zakup wątpliwej wartości &#8211; nie tylko medycznej, ale również etycznej &#8211; dziesiątków milionów szczepionek. Minister zdrowia broniła się coraz twardziej &#8211; nawet bez wyraźnego wsparcia premiera, który jak zwykle, trudne i drażliwe sprawy omija łukiem &#8211; i wszystko wygląda, że racja jest po jej stronie. Zachorowalność na grypy starego i nowego szczepu jest duża, ale jest to wina pogody i epidemii u sąsiadów, którzy za późno zaczęli reagować. A śmiertelność jest wyraźnie poniżej danych z lat ubiegłych&#8230;</p>
<p>Niemcy, która zakupiły 50 mln dawek szczepionki, zużyły do tej pory tylko 7 mln sztuk. Coraz więcej pojawia się wątpliwości, jakie skutki uboczne będzie miało jej zastosowanie u osób największego ryzyka, czyli małych dzieci, osób starszych i kobiet w ciąży. We wszystkich krajach zaczynają się pytania, czy setki wydanych milionów euro i dolarów trafiło pod dobre adresy &#8211; kto będzie czerpał z tego korzyści.</p>
<p>Bezpieczeństwo społeczeństwa, a w tym wypadku ochrona obywateli przed epidemią, staję się sprawą polityczną. I ze względu na zagrożenie, jego skalę, także sprawą biznesu. Wprawdzie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) twierdzi, że szczepionki przeciwko A/H1N1 są bezpieczne, ale polski rząd twierdzi, że nie ma gwarancji, jakie by oczekiwał od firm farmaceutycznych. I w związku z ograniczonym zasięgiem epidemii nie czyni zakupów &#8211; lecz kupuje lek dla już chorych i interwencyjne zakupy szczepionki dla służby zdrowia.<br />
Oczywiście, gdzieś w tle jest prozaiczny problem braku środków, aby dokonać masowych zakupów. Już i tak wydatkowano ok 110 mln złotych z rezerwy celowej rządu.</p>
<p>Największą wątpliwość w całej sprawie budzi fakt, że Europejska Agencja Leków (EMEA) pozwoliła na dystrybucję szczepionek tylko kanale rządowym. Dlaczego w związku z tym nie można jej kupić na wolnym rynku? Czy przypadkiem nie mamy tu do czynienia z działaniem monopolistycznym trzech producentów;GSK, Novartis i Baxtera, przy poparciu WHO i EMEA?!</p>
<p>Te trzy firmy podzieliły między sobą rynek warty ponad 35 mld euro. Składając wszystkie dostępne informacje &#8211; i biorąc pod uwagę wagę i skalę problemu, niewykluczone, że jesteśmy świadkiem największego przekrętu XXI wieku, w który zamieszane są firmy farmaceutyczne, politycy i urzędnicy unijni, a patronują temu media.</p>
<p>Aspekt krajowy epidemii (która jest jak do tej pory epidemią stacji telewizyjnych&#8230;) i międzynarodowy każe nam, konsumentom leków&#8230; i telewizyjnego przekazu czekać spokojnie na rozwój wypadków. Wszystko jednak wskazuje na to, że epidemia grypy wygląda na atak medialnej histerii, wywołany przez koncerny farmaceutyczne. To one, niezależnie od tego, czy grypa będzie, czy nie &#8211; już są wygrane. Poligon doświadczalny w Meksyku, w kwietniu tego roku pozwolił na przygotowanie skutecznej &#8211; i dochodowej kampanii.<br />
Premie będą duże, a koszty&#8230; jak zwykle &#8211; poniosą naiwni&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/11/19/pandemia-firm-farmaceutycznych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>29</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czytanki (nie)oszołomów &#8211; 7. października 2009</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/11/07/czytanki-nieoszolomow-7-pazdziernika-2009/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/11/07/czytanki-nieoszolomow-7-pazdziernika-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 11:15:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytanki (nie)oszołomów]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3323</guid>
		<description><![CDATA[Dziś w cyklu nieregularnym polecam nie jeden ciekawy wpis blogowy, ale od razu cały blog. Prowadzi go p. Marta Śmigrowska, (&#8222;Zmiany klimatu a sprawa polska&#8221;) a poświęcony jest sprawom klimatycznym. W kontekście nowych regulacji unijnych, dotyczących spraw ochrony klimatu, a przede wszystkim gorącej, nomen omen, dyskusji o globalnym ociepleniu &#8211; &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/11/07/czytanki-nieoszolomow-7-pazdziernika-2009/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś w cyklu nieregularnym polecam nie jeden ciekawy wpis blogowy, ale od razu cały blog. Prowadzi go p. <strong>Marta Śmigrowska</strong>, (<strong><a href="http://smigrowska.salon24.pl/" target="_blank"><em>&#8222;Zmiany klimatu a sprawa polska&#8221;</em></a></strong>) a poświęcony jest sprawom klimatycznym.<br />
W kontekście nowych regulacji unijnych, dotyczących spraw ochrony klimatu, a przede wszystkim gorącej, nomen omen, dyskusji o globalnym ociepleniu &#8211; warto na bieżąco śledzić te sprawy. Pani Marta robi to profesjonalnie, ale przystępnie. Warto!</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<h2><span style="color: #000080;">Pali się moja panno! Polska perspektywa w bojach o klimat</span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Ludzie mają prawo wiedzieć więcej o negocjacjach klimatycznych. Dlaczego? Bo to ważna gra, jak nam to kiedyś pięknie wyśpiewał Edmund Fetting.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Postaram się rzucić światło reflektora na najważniejsze z polskiego punktu widzenia elementy negocjacyjnej układanki. Istotne niezależnie od tego, czy jesteśmy za, czy przeciw ochronie klimatu.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">W negocjacjach klimatycznych mamy swoje miejsce i swój interes. Będą wielkie inwestycje, poważne koszta i wielkie zyski.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Tym bardziej dziwi, że polscy politycy nie pochylają się nad polityką klimatyczną z odpowiednią czułością. Stawia nas to obok Rosji, która również zachowuje się, jakby nie zdawała sobie sprawy z wagi i nieuchronności zmian. A Rosja, jako eksporter paliw kopalnych, na polityce klimatycznej mocno straci…</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">W wielkiej klimatycznej polityce nasi rządzący budzą się z letargu raz na chwilkę, wyruszają do Brukseli („bo Unia znów coś tam grzebie przy klimacie”), grożą wetem, uzyskują ustępstwa (lub tylko mgliste obietnice), wracają i ogłaszają sukces.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Gaszą pożar. Nie wiedzą jednak, gdzie się pali i dlaczego. Nie pali się w Brukseli – my sobie w ramach Unii z transformacją energetyczną damy radę. Obgadamy, poblokujemy, damy radę. Palić się będzie na szczycie w Kopenhadze i później, jeżeli nie uda się uzgodnić dobrego porozumienia klimatycznego. Bo wg najrzetelniejszych gremiów naukowych emisje powinny osiągnąć szczyt i zacząć spadać nie później niż w roku 2020. Potem będzie znacznie trudniej i znacznie drożej.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">A media? W mediach rwetes. O la Boga! Unia chce usiąść wielkim zadkiem na naszym skromnym budżecie! Jest barwnie, dramaturgicznie, ale społeczeństwo nie dowiaduje się, co tak naprawdę się w tej Kopenhadze wydarzy. A ludzie mają prawo wiedzieć.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><span id="more-3323"></span><strong>Polski interes</strong></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Negocjacje zawierają bowiem kilka elementów, które wyraźnie dotyczą Polski. Powinno mieć to odzwierciedlenie zarówno w priorytetach politycznych, jak i w komunikatach medialnych – częstszych, różnorodnych, tych prostych i tych pogłębionych.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Diagnozuję trzy elementy, które w procesie ONZ wyraźnie nas dotyczą:</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong>1)      CEL REDUKCYJNY UNII EUROPEJSKIEJ</strong></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Jeżeli inne kraje rozwinięte, takie jak USA, Kanada, czy Australia, zadeklarują dobre cele redukcyjne, Unia podniesie poziom ambicji z 20% do 30% redukcji do roku 2020.<br />
20% uzgodniliśmy i podpisaliśmy w ramach Unii pod koniec zeszłego roku. Mamy na nie pomysł – to m.in. ograniczenie emisji w energetyce, transporcie i budownictwie. Skąd weźmiemy dodatkowe 10%? Z sektorów do tej pory nietkniętych – czyli rolnictwa i leśnictwa. Zmienić się może system dopłat dla rolnictwa. Albo rolnictwo zostanie objęte systemem handlu emisjami. Dla Sołtysiaka z Gołdapi to może być spora rewolucja.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Ważne: Wyższych redukcji Unia poszuka w rolnictwie i leśnictwie.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong>2)      FUNDUSZ KLIMATYCZNY DLA KRAJÓW ROZWIJAJĄCYCH SIĘ</strong></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Wkład UE w oenzetowski fundusz klimatyczny nie został jeszcze zatwierdzony. Rozważa się skalę od 2 do 15 mld EUR rocznie do roku 2020. Niezależnie od sposobu podziału, kto ile do tej unijnej puli dorzuci, Polsce zrobi to istotną różnicę (będziemy płacić X lub 7,5 razy X).<br />
Zaznaczam, osobiście silnie optuję za tą wyższą kwotą, bo tylko dobry fundusz dla krajów rozwijających się da szansę na rzeczywiste ograniczenie emisji w skali globu. Niezależnie od tego, czy się czytelnicy zgadzają ze mną czy nie – temat jest gorący i stanie się medialnym tematem za kilka tygodni.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Ważne:  Polska wesprze kraje rozwijające się kwotą X albo i 7,5 razy X</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong>3)      NASZE (ALE TEŻ ROSYJSKIE) NADWYŻKI UPRAWNIEŃ DO EMISJI</strong></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">To wielce dramaturgiczna historia. Te nadwyżki, o których jak na razie mówi się nieśmiało, to mina, na której może wylecieć w powietrze cały proces negocjacyjny.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">O co chodzi? W ramach protokołu z Kioto, gdzie na kraje uprzemysłowione (w tym Polskę) nałożono konkretne cele redukcyjne, niektóre kraje zrealizowały swoje zobowiązania z nawiązką, a inne nie sprostały zobowiązaniom (emitowały, jak szalone). By umożliwić przenoszenie prawa do emitowania między pierwszymi a drugimi utworzono klimatyczną walutę, zwaną AAU. Teraz ci, którzy mają niedobory płacą tym, którzy nie wyemitowali, chociaż mogli.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Polska była tak miła, że nie wyemitowała. Wiemy dlaczego – dramatyczna zapaść ekonomiczna przełomu lat 80 i 90 doprowadziła do upadku wiele przestarzałych, kopcących jak smoki zakładów przemysłowych. Nasz cel redukcyjny, wówczas niziutki, z nawiązką został wykonany. Wykonaliśmy nie 300 procent normy, jak powojenni przodownicy pracy, ale 500% normy!.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Podobnie jak u nas, bolesna transformacja ustrojowa gwałtownie zahamowała emisje w Rosji, na Ukrainie i w krajach byłego bloku wschodniego. Mamy więc teraz na rynku CO2 zalew tych nadwyżek.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Polska, Rosja i inni chcieliby, by te nadwyżki przenieść na kolejny okres zobowiązań. Nie zdążyliśmy ich spieniężyć, to spieniężymy trochę później. A co to szkodzi? Wprawdzie sprzedamy tanio, bo Rosja i Ukraina mają jeszcze więcej zbędnych AAU, niż my, ale i tak wpadnie parę groszy. Załatamy którąś z licznych budżetowych dziurek.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Sęk w tym, że zagrożony będzie cel, dla którego ten rynek handlu CO2 w ogóle powstał. Celem jest ograniczenie emisji. Jeżeli kraje dużo emitujące kupią od nas tanio nasze niewykorzystane prawa do emisji, to redukcje będą tylko na papierze. Nie wybudują wiatraków, nie zwiększą efektywności energetycznej, nie dokonają sprawnej transformacji ciepłownictwa.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Ważne: Jak sprawić, by Polska, Rosja i Ukraina – zachowując prawo do finansowej nagrody za ciężką transformację skutkującą mniejszą emisją – nie zalały rynku tanimi uprawnieniami do emisji, topiąc tym samym całe porozumienie klimatyczne?</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Ironia losu, z Rosją w kwestii nadwyżek jedziemy na tym samym wózku. Zważywszy na – nazwijmy to dyplomatycznie – raczej chłodne stosunki między Rosją a większością krajów byłego bloku wschodniego, trudno jednak liczyć na zawiązanie koalicji „nadwyżkowców”.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">O Rosji w procesie negocjacyjnym napiszę oddzielną notkę, bo tak ciekawy i nieobliczalny gracz wymaga szczególnej opieki. </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/11/07/czytanki-nieoszolomow-7-pazdziernika-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 22. października</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/10/22/zapiski-zza-atlantyku-22-pazdziernika/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/10/22/zapiski-zza-atlantyku-22-pazdziernika/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 06:43:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3265</guid>
		<description><![CDATA[Nietykalni 17.5 biliona dolarów z pieniędzy podatników zostało dane bankom, bez żadnych obligacji lub zapewnień z ich strony. Politycy oraz prezydent podkreślali jak ważne było aby banki ponownie zaczęły pożyczać, i że nie można było doprowadzić do ich upadku, gdyż skutki byłyby tragiczne. I banki te pieniądze dostały. Tylko nadal &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/10/22/zapiski-zza-atlantyku-22-pazdziernika/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #000080;">Nietykalni</span></h2>
<p><span style="color: #000080;"> </span></p>
<p>17.5 biliona dolarów z pieniędzy podatników zostało dane bankom, bez żadnych obligacji lub zapewnień z ich strony. Politycy oraz prezydent podkreślali jak ważne było aby banki ponownie zaczęły pożyczać, i że nie można  było doprowadzić do ich upadku, gdyż skutki byłyby tragiczne. I banki te pieniądze dostały. Tylko nadal pożyczek nie dają tym, którzy na nie liczyli. W zeszłym tygodniu, owe banki podały, że wypłacą sobie bonusy. Według nich, te bonusy im się należą, a jeżeli nie nagrodzą swoich pracowników, to zostaną bez zdolnych inwestorów. Co tam podatnicy, których pieniądze otrzymali i którzy tracą domy, prace oraz ubezpieczenia zdrowotne. Od roku mówi się o regulacji systemu finansowego. Założenie, że rynek finansowy, który w swoich oryginalnych założeniach miał się sam regulować, okazało się pułapką, która przyczyniła się do wielu problemów, z którymi USA nie potrafi sobie poradzić. Ale nadal ten 1% najbogatszych w USA uważa, że ma prawo do wysokich profitów, niezależnie od tego, że właśnie to ich działania były szkodliwe i przyniosły tyle strat.</p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-3266" title="Wigg2" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2009/10/Wigg2.jpg" alt="Wigg2" width="190" height="185" /><span id="more-3265"></span>Największe banki USA typu Bank of America, Citibank, JP Morgan Chase, Goldman Sachs otrzymały pieniądze podatników aby mogły nadal funkcjonować. Zyski, które właśnie ogłosiły nie są rezultatem działalności polegającej na pożyczaniu pieniędzy obywatelom, inwestorom czy małym biznesom. Te zyski są efektem takich samych ryzykownych inwestycji, które przyczyniły się do upadku rynku finansowego. Bank of America, właśnie podał, że suma bonusów wynosi 5.8 miliarda. Wall Street ponownie zarabia. Kiedy dolar w stosunku do Euro wynosi 1.49 USD, a USA jest nadal w deficycie, kiedy to bezrobocie wzrasta z dnia na dzień a ludzie tracą domy, banki oraz Wall Street bez żadnych skrupułów wypłacają sobie bonusy.  Pomimo tak wielu programów socjalnych, coraz więcej ludzi mieszka pod mostami, w parkach, a w ciągu dnia pcha wózek z tym co im się udało znaleźć w śmietniku W USA jest normalne, że ludzie grzebią w śmietnikach aby znaleźć jedzenie. Ludzie śpią w samochodach lub tanich motelach. I jest to szczególnie tragiczne, gdyż dzieje się to w kraju, który jest bogaty, i którego społeczeństwo uważa się za lepsze od innych. Amerykanom wydaje się, że pewne rzeczy im się należą, że zapracowali sobie na to aby mieć dom, ogródek i kilka samochodów. Kiedy się ich pytam, czy nie uważają, że w pewnym stopniu są sami sobie winni, gdyż nie rozumiem jak ktoś mógł pożyczyć pieniądze aby kupić dom za pół miliona dolarów zarabiając czterdzieści tysięcy, są na mnie oburzeni. W końcu agent od pożyczek zapewnił ich, że będą w stanie spłacić owe pożyczki.  I myślę, ze tutaj tkwi problem. Przeciętny Amerykanin ma małe pojecie o ekonomii i jeszcze mniejsze o matematyce. Może za to co się wydarzyło należny winić poziom edukacji w USA. W Polsce mówi się, że w USA są takie dobre szkoły. Jasne, że są, ale nie ma ich tak dużo. Najlepsze uniwersytety typu Yale, Harwarda czy Princeton są zdominowane przez obcokrajowców, którzy korzystają ile mogą, a potem wyjeżdżają. Większość szkół w USA  ma zastraszająco niski poziom. Tak dużo się mówi na temat banków oraz systemu finansowego, jak ważne jest naprawienie tego systemu. I prawie tak samo dużo się mówi o naprawieniu systemu edukacji w USA z jedną tylko różnicą, na szkoły nie ma pieniędzy. Duże korporacje, które doprowadziły do upadku ekonomi, dostały biliony dolarów i teraz dają sobie bonusy. Szkoły, które są zamykane z braku funduszy, nauczyciele, których pensje są śmieszne, a praca często niebezpieczna nie dostali nic. A tak dużo się mówi, że to dzieci i młodzież są przyszłością tego narodu. I co z tego, że ktoś ukończył studia w USA. Każdy kto płaci, te studia możne ukończyć. Nauczyciele dają tyle szans, że trudno jest nie zaliczyć klas. W USA, nie ma przechodzenia z roku na rok. Uczniowie oraz studenci uniwersytetów muszą zaliczyć tzw, godziny kredytowe i to kwalifikuje ich lub nie do ukończenia danej instytucji i otrzymania magistra. Za każdą godzinę kredytowa student płaci określoną sumę, każdą klasa ma przynajmniej 3 lub 4 godziny kredytowe. Ogólnie studenci muszą zaliczyć do 120 godzin kredytowych. Szkoły prywatne robią wszystko aby student zdał, w końcu jest to ich podstawowe źródło zarobku. Oczywiście, że są szkoły publiczne. Ale nie ma wiele dobrych szkol publicznych, gdyż aby szkoła była dobra musi mieć odpowiednie fundusze. Te fundusze pochodzą od podatników, gdzie dana szkoła jest umieszczona. Jeżeli dzielnica jest biedna, to poziom tej szkoły jest taki sam. To niedouczone pokolenie Amerykanów nie ma żadnych szans. Kiedy to pokolenie dorośnie, będzie robiło dokładnie to co ich rodzice, a osoby typu Bernie Madoff, czy mu podobni będą wykorzystywali ich brak wiedzy. I nie jest to pierwszy raz, kiedy banki oraz instytucje finansowe ogłosiły, że wypłacą sobie bonusy gdy im się to należy.  Prezydent wyrazi swoje oburzenie, politycy wyrażą swoje ogromne oburzenie, gazety poświęcą kilka artykułów i na tym się skończy. Banki oraz korporacje są nietykalni, gdyż to oni finansują polityków, to oni dają na kampanie wyborcze i tylko ich jest stać na lobbistów, którzy zrobią wszystko aby nadal mogli żyć w luksusie i bez żadnej odpowiedzialności.</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
<p><strong><em> </em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/10/22/zapiski-zza-atlantyku-22-pazdziernika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pawlak i prywatyzacja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/07/29/pawlak-i-prywatyzacja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/07/29/pawlak-i-prywatyzacja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Jul 2009 09:13:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3056</guid>
		<description><![CDATA[Wywiad wicepremiera Waldemara Pawlaka dla tygodnika „Newsweek” wzbudził duże zainteresowanie innych mediów i polityków, tylko, że zwrócono uwagę nie na te jego wypowiedzi, które były w nim najważniejsze. I sam Pawlak musiał wyjaśnić, o co tak naprawdę głównie mu chodziło&#8230; Wicepremier i minister gospodarki rzeczywiście zarzucił Platformie Obywatelskiej działanie pod &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/07/29/pawlak-i-prywatyzacja/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Wywiad wicepremiera Waldemara Pawlaka dla tygodnika „Newsweek” wzbudził duże zainteresowanie innych mediów i polityków, tylko, że zwrócono uwagę nie na te jego wypowiedzi, które były w nim najważniejsze. I sam Pawlak musiał wyjaśnić, o co tak naprawdę głównie mu chodziło&#8230;</p>
<p>Wicepremier i minister gospodarki rzeczywiście zarzucił Platformie Obywatelskiej działanie pod sondaże i chaos w mediach publicznych, ale clou jego wywiadu dotyczy zagadnień zupełnie innych – spraw prywatyzacji. Waldemar Pawlak nie ma żadnego sporu z samym Donaldem Tuskiem i jego bezpośrednim zapleczem politycznym – konflikt dotyczy współpracy z ministrem finansów, Jackiem Rostowskim i ministrem skarbu, Aleksandrem Gradem.</p>
<p>Kilka dni temu premier wyraźnie zapowiedział, że podwyżki podatków w tym roku, ani w przyszłym nie będzie. Nie będzie podwyżki, ale jest zupełnie jasne, że tegoroczna dziura budżetowa, a także plan DEFICYTU nie tylko budżetu, ale również całych finansów publicznych, musi zostać czymś wypełniony. Jeżeli rząd zakłada, że nie dojdzie do zwiększenia obciążeń fiskalnych przedsiębiorstw i osób fizycznych, przy zachowaniu konieczności zachowania wysokości deficytu (sprawa wejścia najpierw w sferę ERM2, następnie przyjęcie euro), to można to zrobić tylko poprzez cięcia wydatków i prywatyzację. A cięcie wydatków trzeba by zacząć od zabrania przywilejów, z których największym jest przecież KRUS, którego PSL i Waldemar Pawlak muszą bronić niczym Szela&#8230;, gdyż jest to dla nich być albo nie być na scenie politycznej.</p>
<p>Polskie Stronnictwo Ludowe nie jest już partią chłopską sensu stricte. To partia „aparatu” wiejskiego i małomiasteczkowego, a także bogatego chłopstwa, „kułaków” XXI wieku. PSL jest silny w regionach siłą swoich działaczy i siłą przywilejów, jakie im zapewnia.</p>
<p><span id="more-3056"></span></p>
<p>Do KRUS dokładamy się wszyscy, wszyscy podatnicy. Dotacja budżetowa do tej instytucji wynosi w obecnym roku ponad 16 mld złotych, co oznacza, że o tyle zwiększa się właśnie dziura budżetowa. Niższe, preferencyjne składki rolnicze płaci w Polsce około 300 tys. osób, którzy tak naprawdę rolnikami nie są (jak choćby znany „liberał”, publicysta Rafał Ziemkiewicz&#8230;). Również w związku z KRUS większe obciążenie dotyczy na przykład Narodowego Funduszu Zdrowia.<br />
Warto pamiętać, że tylko 7,5% wartości wypłacanych rolnikom świadczeń pochodzi z ich składek, a reszta płynie z kieszeni innych podatników. Oznacza to, że KRUS jest tak naprawdę bezzwrotną kasą zapomogowo-pożyczkową dla polskiego rolnictwa&#8230;</p>
<p>Jedynym rozwiązaniem jest włączenie rolników do powszechnego  systemu ubezpieczeń społecznych, ale oznacza to ni mniej, ni więcej, że rolnicy bogatsi, a do takich zalicza się tych gospodarujących na obszarze powyżej 50 ha, płacili by większe stawki. A jest to właśnie elektorat PSL&#8230;</p>
<p>I tu tkwi główny powód ataku premiera Pawlaka, wywiadu, który po prostu wyprowadził cios wyprzedzający i ustawił przeciwników według swoich potrzeb. Tym przeciwnikiem w tym przypadku jest minister finansów, Rostowski. I stoi on na pozycji przegranego. To on będzie jedną z osób, z którą Donald Tusk się na jesieni pożegna.</p>
<p>Druga sprawa, czyli kwestie prywatyzacji; Aleksander Grad, ministerstwo skarbu, zakładają, że przychody z prywatyzacji w tym roku i w przyszłym, zamkną się kwotą około 30 mld złotych. A majątek Skarbu Państwa w spółkach giełdowych oceniany jest na około 55 do 65 mld złotych, tak więc, jest co prywatyzować. Lista, jaką przygotował Aleksander Grad, jest jeszcze niekompletna, a do tego, zanim tak naprawdę stała się podstawą dyskusji rządowych, zostały z niej wykreślone dwie firmy, bardzo ważne i dochodowe. Pierwsza to KGHM, drugą jest trójmiejski LOTOS.</p>
<p>W przypadku KGHM sprawa jest dość jasna; W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich Donald Tusk nie pójdzie w żadnym przypadku na wojnę. A prywatyzacja KGHM to więcej, niż 100% pewności konfliktu nie tylko ze związkowcami tego przedsiębiorstwa, ale również ze związkowcami tylko z nazwy, czyli z „Solidarnością”, czy „Sierpniem &#8217;80”. To byłoby nakręcanie poparcia dla socjalisty Lecha Kaczyńskiego, który nie omieszkałby stanąć po stronie „uciśnionych”, a także „polskiej racji stanu”.</p>
<p>W przypadku LOTOS-u sprawa jest jednak inna. To rzeczywiście spółka nie tylko strategiczna, ale również wrażliwa. Jek aktywa mogą być doskonałą kartą przetargową w sprawach renegocjacji polskich kontraktów paliwowych. Według mojej oceny, rząd powinien wziąć pod uwagę możliwość połączenie firmy LOTOS z PKN Orlen, dla zbudowania silnego oligopolu paliwowego.</p>
<p>Jest dość jasne, że dobrze  z prywatyzowane i sprzedane spółki mogą przynieść państwu i skarbowi państwa tylko korzyści. Zaangażowanie państwa w sferę produkcji bezpośredniej powinno być jak najmniejsze, państwo powinno wpływać na gospodarkę jedynie przez system podatkowy.</p>
<p>Waldemar Pawlak ma tu inny pogląd. Jego zdaniem sprzedać majątek państwa można, ale na warunkach preferencyjnych, dla określonej grupy społeczeństwa. W jego resorcie powstała propozycja tak zwanej prywatyzacji pracowniczo-menedżerskiej, gdzie prawo do zakupu mieliby pracownicy spółek i kadra zarządzająca. Skąd mieliby mieć na środki, nie bardzo wiadomo, logiczne wydaje się, ale tylko według Pawlaka, że majątek miałby być kupiony&#8230; z kredytu.  Najlepiej państwowego, lub poręczonego przez państwo&#8230;</p>
<p>Ten pomysł wicepremiera jako żywo przypomina pomysł czechosłowacki, tak zwanej prywatyzacji kuponowej, z tym, że książeczki z kuponami prywatyzacyjnymi miałyby się znaleźć tylko w rękach wybranej, uprzywilejowanej grupy osób&#8230;</p>
<p>Szef ludowców to nie tylko po chłopsku sprytny polityk, ale wytrawny gracz. Doskonale wybrał moment do wywiadu, jak również do zaakcentowania swojej siły. Jego wypowiedź do „Newsweeka” nieprzypadkowo zupełnie zbiegła się z przeciekami do mediów, jakoby PSL prowadził tajne rozmowy z PiS na temat współpracy. Nie wierzę wprawdzie w tego rodzaju możliwość, ale Pawlak doskonale rozgrywa swoją partię, pokazując, że choć jest dużo mniejszym partnerem w koalicji sejmowej i rządowej, nie oznacza to jednak twego, że jest słaby na tyle, że można go lekceważyć. A właśnie coś takiego można było ostatnimi czasy odczytać z zachowania polityków zbliżonych do Donalda Tuska.</p>
<p>Pawlak wspomniał w wywiadzie o czymś jeszcze – o możliwości przedterminowych wyborów, najpewniej na wiosnę. To nie jest scenariusz, który dla Donalda Tuska byłby pociągający, jak również nie jest to coś dla Waldemara Pawlaka pociągającego.</p>
<p>I patrząc z perspektywy kilku dni, po analizie motywacji wywiadu Pawlaka, jego słowa, że Platforma Obywatelska i sam Donald Tusk kierują się przy podejmowaniu decyzji sondażami, pasuje jak ulał do samego PSL i jego szefa&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/07/29/pawlak-i-prywatyzacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fetysz deficytu budżetowego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/06/29/fetysz-deficytu-budzetowego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/06/29/fetysz-deficytu-budzetowego/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Jun 2009 08:53:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[budżet]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=2936</guid>
		<description><![CDATA[Nie jest dobrze z polską gospodarką. Nie jest tak dobrze, jak było jeszcze półtora roku temu. Nie jest dobrze, jeżeli patrzymy na wskaźniki produkcji przemysłowej, inwestycji infrastrukturalnych, zatrudnienia, spadają płace. Spada wartość inwestycji zagranicznych, malej polski eksport. Ale polski Produkt Krajowy Brutto rośnie, ma wynieść na koniec orku 0,8 do &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/06/29/fetysz-deficytu-budzetowego/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img158.imageshack.us/img158/6972/biznes8ln.jpg" alt="" width="55" height="67" /></p>
<p>Nie jest dobrze z polską gospodarką. Nie jest tak dobrze, jak było jeszcze półtora roku temu. Nie jest dobrze, jeżeli patrzymy na wskaźniki produkcji przemysłowej, inwestycji infrastrukturalnych, zatrudnienia, spadają płace. Spada wartość inwestycji zagranicznych, malej polski eksport. Ale polski Produkt Krajowy Brutto rośnie, ma wynieść na koniec orku 0,8 do 1,1% na plusie. Dla przykładu Łotwa ma spadek na poziomie 19%, inne kraje bałtyckie podobnie, a Ukraina – planowany spadek aż o 23%!.</p>
<p>Polska jako kraj Unii Europejskiej, włączona w krwiobieg gospodarczy tej wspólnoty, radzi sobie doskonale. I nie wygląda na to, aby wbrew hiobowym wieściom, głoszonym przez zwolenników PiS – nagle się załamała. Polski system gospodarczy jest zdrowy – a polski system bankowy i zabezpieczenia w nim funkcjonujące – wręcz wzorcowe.</p>
<p>Czy jednak w Polsce kryzys może się pogłębić? Tak, może, ale nie będzie to zależne w najmniejszym stopniu od decyzji, lub jej braku, polskiego rządu. Wydaje się, że polityka nieinterwencjonizmu w polską gospodarkę się sprawdza. Tym bardziej, że zasoby finansowe, jakie Polska mogłaby przeznaczyć na rozwój rynku krajowego, są minimalne. Zawierają się one właściwie tylko w możliwościach powiększenia deficytu budżetowego.<span id="more-2936"></span> Polska znalazła się w wyjątkowej sytuacji dlatego, że praktycznie nie musiała prowadzić żadnej interwencji na rynku bankowym, nie musiała dokonywać ani wykupu złych aktywów bankowych, czy konwersji prywatnych udziałów bankowych na udziały państwa. Gdyby rząd musiał dokonywać takich operacji, oznaczałoby to konieczność zaciągnięcia niekorzystnych kredytów. Polskie problemy mogą głównie wynikać z sytuacji naszych głównych partnerów ekonomicznych – głównie Niemiec i Rosji. Produkcja, zatrudnienie i chłonność rynku niemieckiego znacznie spadła i nie widać w tym roku szansy na jej wzrost, w związku z tym Niemcy broniąc swego rynku, na pewno będą ograniczać import. Podobnie może być z Rosją, gdzie z kolei wpływ mogą mieć niskie w dalszym ciągu ceny surowców, co się automatycznie przekłada na spadek rosyjskiego importu artykułów spożywczych.</p>
<p>Oczywiście, duży wpływ może mieć spadający popyt wewnętrzny i pewne zahamowanie inwestycji. Dlatego oczekiwałbym od rządu jednak działań nie w sferze podnoszenie podatków, a raczej rozsądnej regulacji podatku VAT, dla ponownego zdynamizowania produkcji pro rynkowej, a szczególnie budownictwa. Sprawa utrzymania popytu wewnętrznego jest ważna, jeżeli nie najważniejsza.</p>
<p>W Polsce nie prowadzi się niestety poważnej dyskusji na temat polskiej gospodarki. Pokazała to dyskusja sejmowa, przy okazji zupełnie idiotycznego pomysłu PiS odwołania ministra finansów, Jacka Rostowskiego. Dyskusja na temat wielkości deficytu budżetowego, jego wzrostu o 9 mld złotych, do kwoty 27 mld, nie wniosła praktycznie nic. A powinna, dlatego, że druga cześć pomysłów Rostowskiego, czyli ograniczenie wydatków budżetowych, przy zasadzie finansowania deficytu za pomocą dodatkowych emisji obligacji skarbu państwa i zwiększonej prywatyzacji – budzi duże wątpliwości. Zmniejszenie wydatków budżetu, o kwotę nawet 37 mld złotych, grozi realnym zmniejszeniem popytu krajowego, co może się przełożyć na konstrukcję budżetu na rok 2010. Wydaje się, że lepszym rozwiązaniem byłoby jednak zwiększenie deficytu już teraz, a nie próba ograniczenia wydatków, szczególnie infrastrukturalnych i produkcyjnych.</p>
<p>Polska ma oczywiście jeszcze jeden problem – to sprawa wejścia do ERM2, czyli do drugiego węża walutowego, przedsionka do euro. Wiadomo, że nie będzie to możliwe w roku 2010, a najwcześniej w roku 2012. W związku z tym nie ma potrzeby trzymania kurczowo deficytu budżetowego, lecz istnieje uzasadniona potrzeba jego wzrostu. Do tego, ponieważ polska waluta jest w dalszym ciągu niezależna, koszty produkcji, a co za tym idzie, płac, niskie – nie grozi nam gwałtowny wzrost inflacji. Jeżeli rząd zwiększyłby deficyt budżetowy, przy obniżeniu jeszcze stawek procentowych NBP przez RPP – to mogłoby to dać efekt synergii gospodarczej i wzrostu na rynku krajowym. To wymaga oczywiście planowania poza budżet roku 2010 i nawet następnego roku. I wymaga odwagi.</p>
<p>PKB , nie może pozostać jedynym kryterium ocen ekonomicznych. Można krytykować ministra Jacka Rostowskiego, ale głównie za brak odwagi i pomysłu, jak trudną sytuację budżetu zmienić w mechanizm wzrostu. A da się to zrobić.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/06/29/fetysz-deficytu-budzetowego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

