<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; etyka dziennikarska</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/tag/etyka-dziennikarska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>ACTA &#8211; politycznie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2012/02/07/acta-politycznie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2012/02/07/acta-politycznie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 17:43:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Egipt]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5376</guid>
		<description><![CDATA[Debata, czy wysłuchanie obywatelskie, jakie odbyło się w mroźny poniedziałek z inicjatywy Donalda Tuska w Kancelarii Premiera Rady Ministrów nie przyniosło żadnego rozstrzygnięcia. Bo przynieść nie mogło, w przypadku, kiedy obie strony, rządowa i szeroko rozumiana społeczna, nie do końca znały swoje motywacje i przesłanki. Rząd nie do końca rozumie, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2012/02/07/acta-politycznie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Debata, czy wysłuchanie obywatelskie, jakie odbyło się w mroźny poniedziałek z inicjatywy Donalda Tuska w Kancelarii Premiera Rady Ministrów nie przyniosło żadnego rozstrzygnięcia. Bo przynieść nie mogło, w przypadku, kiedy obie strony, rządowa i szeroko rozumiana społeczna, nie do końca znały swoje motywacje i przesłanki. Rząd nie do końca rozumie, jakie jest sedno protestów przeciwko ACTA, protestujący przeciwko tej umowie nie wiedzą, jakie uwarunkowania stoją za podjętą decyzją jej podpisania i za drogą ku jej ratyfikacji. Opinia, że &#8222;analogowy&#8221; rząd nie rozumie &#8222;cyfrowego&#8221; społeczeństwa jest chwytliwa, ale mało konkretna.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Warto pamiętać, że premier Tusk działa w wielopłaszczyznowych relacjach. Jest politykiem, który musi przy podejmowani decyzji brać pod uwagę wiele zmiennych i informacji. Może, gdyby był dobrze poinformowany przez swoich urzędników, podjąłby inną decyzję i nie wydałby decyzji podpisania umowy przez polską ambasador w dalekiej Japonii. Wstrzymałby decyzję, blokując w ten sposób proces ratyfikacji &#8211; przynajmniej do momentu, kiedy umowa nie zostanie przyjęta przez Parlament Europejski. A dziś jest coraz mniej pewne, że europosłowie zagłosują za ACTA, pomimo nacisków Komisji Europejskiej. Jak powiedział mi Rafał Trzaskowski, polski poseł z frakcji EPP, już nie tylko socjaliści i zieloni są przeciwko ACTA, ale rośnie także sprzeciw konserwatystów i liberałów. Liczba tych, którzy boją się, że zostaną zaliczeni do lobbystów wielkich koncernów rośnie. Tym bardziej, że nie wiadomo, czy Amerykanie, którzy stoją za aktem założycielskim tej umowy, sami zrobią z niej obowiązujący akt prawny w Stanach Zjednoczonych.</span></p>
<p><span id="more-5376"></span></p>
<p><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2012/02/IMG_20120206_140651.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-5377" title="IMG_20120206_140651" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2012/02/IMG_20120206_140651-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p><span style="color: #000000;">Polskie organizacje, reprezentujące protestujących, mają dobre intencje, ale z reguły każda z nich działa w pewnym wycinku. Jednym zależy na tym, aby odtajnić akt negocjacji w sprawie ACTA, innym przeszkadza to, że nie zostały zaproszone do konsultacji przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, inni chcą walczyć o &#8222;wolny internet&#8221; bez kontroli danych, innym się marzy, aby maksymalnie wszystko było dostępne w sieci w domenie publicznej, co niekoniecznie odpowiada właścicielom, gestorom praw majątkowych do treści, jakie mają być udostępniane. A są tacy, głównie ci, którzy chcą na treściach i wartościach intelektualnych przez siebie wytworzonych zarabiać, lub mają do nich prawo, chcą aby taka umowy chroniąca ich prawa powstała. Choć w prawie polskim (nie tylko autorskim, ale również karnym) są narzędzia do obrony interesów wszystkich gestorów praw majątkowych wartości intelektualnych. Tylko słabo jest z ich egzekwowaniem. Są tacy, co po po prostu walczą o prawa obywateli do rzetelnej i przejrzystej informacji. Zaliczam się do tych ostatnich i uważam, że transparentność tej akurat umowy, gdzie skupiają się sprzeczne, ale za to dotykające praktycznie wszystkich interesy, powinna być spełniona. Donald Tusk zresztą na koniec wielogodzinnego spotkania to obiecał.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Uważam, czemu dałem wyraz na spotkaniu w Alejach Ujazdowskich, że zgodnie z art. 41 konwencji ACTA rząd może się z niej wycofać. Nie mógł tego zrobić w świetle reflektorów i pod okiem dziesiątek kamer, dlatego, że zostałoby to przyjęte jako rejterada i ugięcie się pod naciskiem ulicy. Ale premier podejmie taką decyzję, jestem o tym przekonany. I nie będzie wcale to pod wpływem zupełnie w tym przypadku zbędnego referendum. W zamian za ACTA przedstawi inne propozycje, własne, krajowe, idące na przeciw interesom twórców, ale również szeroko rozumianych biorców treści intelektualnych. Rząd podejmie taką decyzję, ponieważ może mu to przynieść korzyści w polityce wewnętrznej, ale również zagranicznej, na forum Unii Europejskiej. Polska może stanąć na czele frontu sprzeciwu wobec niezbyt jasnych intencji wielkich koncernów, z wielu różnych branż.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Nowoczesne technologie wymają przedefiniowania pojęć praw własności intelektualnej, praw majątkowych tychże, praw dysponowania nimi, praw dostępu do wiedzy, informacji, wartości intelektualnych. To wymaga wprowadzenia do prawa nowych pojęć i definicji. Nie tylko w Polsce, dlatego tego rodzaju umowa jak ACTA, chroniąca przed podróbkami, piractwem i zwykłą kradzieżą jest konieczna.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;">Azrael</span></p>
<p><span style="color: #000000;">​​</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2012/02/07/acta-politycznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sosnowiecki lans medialny</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2012/02/04/sosnowiecki-lans-medialny/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2012/02/04/sosnowiecki-lans-medialny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Feb 2012 09:19:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5371</guid>
		<description><![CDATA[Spektakl z Sosnowca dobiega do końca &#8211; znaleziono ciało zmarłego (zamordowanego?) dziecka, matka została przesłuchana, zostaną jej postawione zarzuty. Można będzie odstawić wkrótce wozy transmisyjne, dziennikarze wrócą za biurka. Polskie media znów mnie nie zawiodły &#8211; news ze zwłokami w tle powoduje, że ogarnia je amok. Tym razem gwiazdą &#8211; &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2012/02/04/sosnowiecki-lans-medialny/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p><span style="color: #000000;">Spektakl z Sosnowca dobiega do końca &#8211; znaleziono ciało zmarłego (zamordowanego?) dziecka, matka została przesłuchana, zostaną jej postawione zarzuty. Można będzie odstawić wkrótce wozy transmisyjne, dziennikarze wrócą za biurka. Polskie media znów mnie nie zawiodły &#8211; news ze zwłokami w tle powoduje, że ogarnia je amok. Tym razem gwiazdą &#8211; nie pierwszy raz &#8211; stał się Krzysztof Rutkowski, nazywający sam siebie detektywem. Jak to określił jeden z publicystów &#8211; to golem stworzony przez media.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Kilka lat temu telewizje informacyjne delektowały się zdjęciami, nagraniami, wywiadami z rodziną polskiego Fritza z Podlaskiego. Była to rzecz obrzydliwa, jak tylko może być obrzydliwe pomieszanie pedofilii z kazirodztwem i przemocą. Ale trzeba było koniecznie o tym mówić i pokazywać. Pseudo detektywa również, ponieważ, jak to określiła na twitterze dziennikarka TVN24, Anna Kalczyńska, &#8222;Rutkowski, kontrowersyjny showman, brutalny i szczery. Przedstawia swoja wersje. To jest życie&#8221;. Tak, to według pani redaktor powinni być pokazywane &#8222;życie&#8221;. Osią programów telewizji informacyjnych, nadawanych dla wielu milionów widzów stały się obrazki tragedii rodziny i dziecka. Stacje telewizyjne stały się elektronicznymi tabloidami life.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Osobną sprawą jest postać samego Rutkowskiego, kabotyna, medialnego żigolaka. To on namówił matkę sześciomiesięcznej Magdy do przyznania się, że dziecko nie zostało porwane przez nieznajomego, lecz zmarło w wyniku wypadku, a następnie ukryte. Nie zrobił jednak tego w sposób profesjonalny, w czterech ścianach pokoju przesłuchań, ale pod okiem kamery, a film z zeznania najpierw trafił do mediów, później dopiero do policji. A te, transmitując konferencję prasową z jego udziałem, promują jego wizerunek, kosztem tragedii całej rodziny. Bo przecież sensacja jest w tym przypadku rzeczą najważniejszą. I nie ma tu nic do tego, jak stwierdziła nieoceniona red. Kalczyńska, że &#8222;Rutkowskiego pokazaliśmy nie dlatego, ze go lansujemy ale dlatego, ze przekazał info, o którym pisały dziś wszystkie gazety&#8221;, ale dlatego, że to się sprzedaje. Bo przecież o sprzedaż i czas reklamowy chodzi, nieprawda?</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Jest drugi aspekt tej sprawy, a są nim działania policji i prokuratury. Pozwoliły one, aby hochsztapler Rutkowski miał swobodny dostęp do rodziny, nie przestrzegając jej przed jego prowokacjami. Same natomiast pokazały wyjątkową inercję i brak profesjonalizmu. Dziesiątki, może setki policjantów, sprzęt, prokuratorzy, psycholodzy, kryminolodzy &#8211; i spętanie procedurami, bezwład organizacyjny i decyzyjny, na którym skorzystał celebryta Rutkowski. Niestety, to on skutecznie przesłuchał matkę tragicznie zmarłego niemowlęcia i wyciągnął z niej najważniejsze informacje. I to państwowe służby przyczyniły się do tego, że telewizje mogły przedstawić Krzysztofa Rutkowskiego w roli nie tylko detektywa (do czego nie ma uprawnień), ale również prokuratora i sędziego. Telewizje przy jego pomocy stworzyły nowy &#8222;format&#8221; medialny &#8211; &#8222;Detektyw ujawnia&#8221;&#8230; &#8211; kosztem tych, którzy tak naprawdę nie zdali egzaminu &#8211; policji i prokuratury.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Przypominając sobie zachowania mediów z różnych spektakularnych, tragicznych wydarzeń i sposób ich pokazywania i komentowania, zastanawiam się, gdzie jest granica? I ze strachem myślę, że chyba jej nie widać&#8230;</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;">Azrael</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2012/02/04/sosnowiecki-lans-medialny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>42</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Teksty nadesłane &#8211; 27. stycznia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2012/01/27/teskty-nadeslane-27-stycznia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2012/01/27/teskty-nadeslane-27-stycznia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 11:02:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Teskty nadesłane]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty nadesłanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5352</guid>
		<description><![CDATA[Gen wolności O Internecie, pisanym dużą literą, własności ,kradzieży , genie anarchii i rozjechaniu się wartości pokoleń. Ten nieco barokowy tytuł ma sygnalizować mnogość problemów, z którymi teraz się stykamy. Z dużym zainteresowaniem obserwuję zbiorowe zachowania i indywidualne opinie wygłaszane z okazji podpisania umowy ACTA. W moim domu także wybuchła &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2012/01/27/teskty-nadeslane-27-stycznia/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Gen wolności</h2>
<p><strong><span style="color: #0000ff;">O Internecie, pisanym dużą literą, własności ,kradzieży , genie anarchii i rozjechaniu się wartości pokoleń.</span></strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Ten nieco barokowy tytuł ma sygnalizować mnogość problemów, z którymi teraz się stykamy. Z dużym zainteresowaniem obserwuję zbiorowe zachowania i indywidualne opinie wygłaszane z okazji podpisania umowy ACTA. W moim domu także wybuchła mała, pokoleniowa awantura. Zaczęło się od spraw wolności w Internecie, („młody” jest przyzwyczajony, że na każdy gwizd ma wszelkie nowości i natychmiastowy kontakt z kumplami ze świata) a skończyło się na rozważaniach o kradzieży ,stosunku do własności (w powszechnym mniemaniu „niczyjej”) aż doszło do absurdu czyli rozważań patriotycznych (czy musimy poddawać się dyktatowi Brukseli). ”Młody”, odpuścił Brukseli, dopiero na następny dzień, gdy dowiedział się Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że ”nie można zmuszać dostawców Internetu do zainstalowania systemu zapobiegania nielegalnego pobierania plików”. Gdy już wydawało się, że spacyfikowałam domowe nastroje i nieco przywróciłam system wartości, który wydawał mi się ważny, zostałam dobita przez ”starszą latorośl”. Po tej wizycie poczułam się ”jak wyciągnięta spod lodu” (nie wiem czy t o określenie nie jest już anachroniczne?). Już na tzw „dzień dobry” latorośl, zawodowo, pracująca za pomocą Internetu, zagroziła, że natychmiast wyjdzie z domu jeśli jestem za ACTA. Wysłuchałam więc argumentów o spisku mega korporacji ,które za ciężkie pieniądze ograniczają dostęp do kultury, że nic nie rozumiem i to co się dzieje to jest rewolucja, że ONI mają prawo do informacji, że i te zjawiska nie są zrozumiane przez „kościanych dziadków”, (wszyscy powyżej 40 lat), że musi się zmienić model finansowania kultury, że są już twórcy, którzy tak jak Neil Gaiman, zrozumieli, że umieszczanie swoich książek w Internecie przynosi im korzyści w postaci reklamy i sławy, która potem przekłada się na konkretne wydania papierowe. Przytoczony został przykład średniowiecznych Benedyktynów, którzy kopiowali, bez niczyjej zgody, książki i dzięki temu kultura się rozpowszechniała. Na zakończenie, żeby mnie dobić jęknął:” co ta Platforma wyrabia, tyle z nią wiązałem nadziei , nie ma na kogo już głosować „. Na moje nieśmiałe stwierdzenie, że przecież rząd konsultował ACTA z 27 organizacjami otrzymała odpowiedz, że „nie konsultuje się, konsultuje się uwolnienia chłopa pańszczyźnianego z jego wasalem”. Na „do widzenia” obiecano mi przysłać zestaw linków, które powinnam koniecznie przeczytać, by skorygować swój punkt widzenia i by porozumienie miedzy pokoleniowe było dalej możliwe.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Do tej pory to ja byłam tzw „przywódcą stada”. Tradycyjnym powitalnym pytaniem było: „co tam mamo w polityce”. Miałam też poczucie, że przekazałam jakiś, w miarę spójny, system wartości, który dawał mi bezpieczne samozadowolenie, że jestem liberalna i w miarę nowoczesna (raczej w poglądach a nie w technologii &#8211; bo tu słabo nadążam). Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że na moich oczach powstały dwa światy, z nieco innym systemem wartości, w którym bezwarunkowe przykazanie „nie kradnij” nie znaczy wcale „ nie kopiuj” . Ten nowy stosunek do wytwarzanych wartości jest usprawiedliwiany zachłannością mega korporacji i usprawiedliwiany słowem „mam prawo do..” Uświadomiłam sobie, że naprawdę istnieje odrębny świat Internetu – pisanego z dużej litery jak Pan Bóg (komputer sygnalizuje błąd gdy napiszemy to słowo małą literą!).</span></p>
<p><span id="more-5352"></span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Postanowiłam przemyśleć te argumenty, ale by zachować resztki dobrego samopoczucia, rozpaczliwie postanowiłam jedną nogą pozostać w rzeczywistości, którą znam i rozumiem. Nie będę tu rozważać czy jest sens stanowić prawo, którego nie można wyegzekwować i czy to prawo narusza swobody obywatelskie. Interesuje mnie co innego. W całej tej plątaninie wygłaszanych poglądów przebija się nasz sposób myślenia i nasza wrażliwość na sprawy społeczne i polityczne a także, co najciekawsze nasze, wyznawane przez nas wartości przekazane przez rodziców i kulturę, w której funkcjonujemy. I to ostatnie wydało mi się najciekawsze.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Badanie kultury, to najogólniej mówiąc, to „badanie historycznie wykształconych zespołów treści kulturalnych i mechanizmów jego powstawania i jego zmian” – jak stwierdza, staroświecki, acz mój ulubiony klasyk &#8211; J.St. Bystroń. Treści kultury to także stosunek do innego człowieka, grupy, instytucji, do świata zewnętrznego. W tym mieści się i miłość do ojczyzny i stosunek do państwa stosunek do swoich i obcych , a nawet do zwierząt, przyrody, przedmiotów ale tez i wartości . Te wszystkie cechy, jak i wiele innych, tworzy szeroko rozumiana kulturę danej grupy, wytworzoną ale i zmieniają się w nowych warunkach historycznych . Takie cechy wspólne mają grupy małe i duże &#8211; od rodziny poczynając , przez grupę społeczna do narodu czy nawet wspólnej cywilizacji. Tyle teoria. Mnie interesuje jeden element &#8211; nasz stosunek do własności. Naukowe rozważania zaczęły by od podstaw naszej cywilizacji czyli dekalogu (Nie kradnij) i od interpretacji Starego i Nowego Testamentu), poprzez tradycje katolicyzmu i protestantyzmu (z ich stosunkiem do bogacenia się, w którym katolicy chętniej pamiętają bogatego i wielbłąda przechodzącego przez igielne ucho niż protestancki m etosem pracy i bogacenie się jako nagroda za uczciwe i pracowite życie) poprzez idee filozoficzne (marksizm &#8211; zniesienie własności prywatnej). Mnie osobiście bardzo cieszy, że Polacy, w swej mentalności, zaczynają się przybliżać do społeczeństw północy, oddalając się od społeczeństw południa (z jego wybujałym indywidualizmem, skłonnością do nepotyzmu a prościej mówiąc kumoterstwa, stosunkiem do pracy i do cudzej własności). Budowa kapitalizmu powoduje stopniową zmianę mentalności i zachowań. Zmiany są powolne. Dawne dobre i złe cechy przeplatają się i nakładają na siebie. Warto wiedzieć z czego ten nasz galimatias wynika. Dlaczego właśnie w Polsce sprzeciw wobec Akta jest tak silny. Czy to nie z naszych wiejsko &#8211; narodowych cech, przetrawionych przez doświadczenia historyczne wynika nasz stosunek do własności prywatnej (chyba o to właśnie chodzi w nowym – starym prawie o ochronie własności intelektualnej i porozumieniu przeciwko obrotowi podróbkami). Czy to nie to przekazaliśmy w spadku młodym?</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Moralność Kalego &#8211; to cecha większości tradycyjnych społeczeństw, która nie zależy od kontynentu. Kalemu zabrać krowę to źle, Kali zabrać krowę – o to już co innego! My Polacy mamy też „specyficzny”, przeniesiony z tradycji i historii, stosunek do nie cudzej własności. Wstydzimy się i irytują nas stereotypy jakimi inne nacje charakteryzują nas Polaków. Nie w smak nam dowcip o niemieckich samochodach, które już są w Polsce zanim przybędzie ich właściciel, robimy aferę i domagamy się przeprosin za reklamę pewnej sieci handlowej, w której tą krzywdzącą cechę uwydatniono i uogólniono. Ale nie ma dymu bez ognia – często nasz stosunek do własności prywatnej, najoględniej mówiąc, jest ambiwalentny. Ukraść komuś rower to złodziejstwo, ale wynieść z pracy długopis czy papier już nie. Dzwonienie z telefonu służbowego do krewnego za granicą nie wywołuje na ogół żadnych wyrzutów sumienia czy potępienia otoczenia. To przecież nie kradzież ale nasze ulubione „kombinowanie”, „zorganizowanie”,” załatwienie”. Taki człowiek to nie złodziej ale człowiek zaradny.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">No i znów wracamy do pytania &#8211; skąd nam się to wzięło? Prostym wytłumaczeniem jest tzw. natura ludzka wyrażająca się w powiedzeniu ”bliższa koszula ciału”, ale to przecież nie wszystko. To także, przeniesiony przez lata historii i wspólnych doświadczeń, stosunek do cudzej własności. Chłop uznawał własność prywatną za świętą, ale to silne uczucie nie zabraniało mu zaorać miedzy sąsiada, wypasać bydło na jego polu gdy ten nie widzi, wynieść drzewa z dworskiego czy państwowego lasu. Przyczyną była nie tylko bieda, ale też wyznawany system wartości. Co za płotem to już nie moje i nie muszę o to dbać.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Najważniejsza jest moja rodzina, moje gospodarstwo, a dopiero w ścisłej kolejności, mój klan, plemię, grupa, naród. Dołóżmy jeszcze kilka cech, bo jest z czego. A nasz tradycyjny stosunek do obcych i innych (kulturowo czy klasowo ), a wiec jeśli nie obojętnych to wrogich, nie zasługujących na takie samo traktowanie jak „swój” (dziś obcy to pazerny koncern, który czerpie zbyt duże zyski utrudniając dostęp ogółu do pożądanych dóbr). Do tego doszły jeszcze legendy o Janosiku który zabierał bogatym , stosunek do państwa wykształcony w latach zaborów jako do wroga. Maniacko wręcz wracam do naszych „cech narodowych”, głównie tradycji ludowych utrwalonych przez nabytą w czasach słusznie minionych zasadę „ ykiwać państwo”, które jest nam wrogie, obce, nie zapewniało nam możliwości prostego i legalnego dostępu do podstawowych i pożądanych dóbr. Jak mówili znawcy zaszło „zawieszenie zachodnich norm” . Znawcy tego okresu historii odwołują się do książki prof Richarda Pipesa, który nazwał tą kulturę „antywłasnościową”. Zaliczył do niej niemal wszystkie kraje post-komunistyczne. Do tego stosunku do własności doszła jeszcze, jak pisze profesor ,akceptacja nowych norm – czyli dumy z tzw „zdobyczy, ,łupu”- wyrażające się w obcym słowie „trofiejne”. Ja bym do tego dodała jeszcze, prymitywny i tkwiący w nas od początku ludzkości, instynkt myśliwego, a także wykształcone i wpajane przez lata poczucie, że wszyscy mamy równe żołądki i należy nam się równy dostęp do wszystkiego. Słuszne w moim mniemaniu poglądy o równości i sprawiedliwości, potrzebie wyrównywania szans, w ferworze dyskusji, często nabierają karykaturalnych cech. Kuriozalne wręcz, wypowiedziane, mam nadzieję, że w zacietrzewieniu, przez rozsądnego i erudycyjnego Jacka Żakowskiego, wstrząsnęły mną i rozśmieszyły jednocześnie. W rozmowie z Iloną Łepkowską, autorką scenariuszy telenowel, zapytał czy brakuje jej pieniędzy, bo ta chce egzekwowania swoich praw autorskich. Dał też przykład, że to niesprawiedliwe, że książki Konwickiego nie zarabiają tyle ile (w podtekście marna) twórczość Dody. Nie oglądam seriali, gdzie w kuchni przy zupie rozstrzyga się problemy tego świat, ale uważam, że za pracę należą się pieniądze. Gusty publiczności to rzecz odrębna. Rolą państwa jest popieranie wartościowej twórczości, wspieranie, dofinansowanie. Rolą państwa jest nauczanie w szkołach historii kultury, kształtowanie smaku i gustów. Rola dziennikarzy jest pisanie o wartościowych rzeczach i ich propagowanie wśród dorosłych. Nie możemy zabraniać ludziom słuchania i oglądania rzeczy które im sprawiają przyjemność, choćby to raniło nasz smak. Jeśli seriale, pop muzyka ma swoich nabywców, to Doda powinna dostawać pieniądze za swoją twórczość, tak jak stolarz za zrobienie stołu. A że to nieadekwatne zarobki do wytworu? Popyt i podaż – prawa rynku. Czy jest na to jakiś inny, rozsądny pomysł? ”Ja wiem lepiej co jest wartościowe i co uszczęśliwi Kowalskiego” –takie myślenie wydaje mi się aroganckie . Tzw ”kultura wyższa” nie wszystkim trafia w gust . Ważne jest , żeby była powszechnie dostępna . Niech każdy bierze z niej co mu się podoba. Wolność ,najogólniej mówiąc, polega na tym by nie uszczęśliwiać innych wbrew ich woli, żeby dorosły człowiek mógł robić to, na co ma ,a co nie robi krzywdy innym. A kradzież cudzego dorobku do takich należy.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Zgadzam się, że instytucje finansowe nie mogą dyktować polityki i powodować upadki rządu, a zachłanne koncerny farmaceutyczne i medialne utrzymywać sztucznie wysokich cen i blokowa dostęp do dóbr. Zgadzam się z też wieloma innymi, słusznymi zastrzeżeniami. Trzeba jednak szukać rozwiązań, które mogą zmieniać nasz system wartości, ale nie wyrywają go z korzeniami. Podoba mi marsz środkiem drogi, bo nie do końca trafne, wydają mi się asekuranckie zdania ministra Zdrojewskiego, że protesty młodych ludzi przeciw ustawie to wyraz naszej wrażliwości na prawa wolności &#8211; że to gen wolności. Myślę, że to raczej gen anarchii i skłonność do nieprzestrzegania prawa.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong><em><span style="color: #0000ff;">                                               Justyna Ziółkowska, długoletnia dziennikarka TVP, antropolog kultury</span></em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2012/01/27/teskty-nadeslane-27-stycznia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Generał Błasik, nowy bohater</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2012/01/24/general-blasik-nowy-bohater/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2012/01/24/general-blasik-nowy-bohater/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 12:16:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5343</guid>
		<description><![CDATA[Sprawa katastrofy smoleńskiej bardzo ciąży nad życiem politycznym w Polsce. Nie tylko zresztą nad czystą polityką, ale również ma ogromny wpływ na życie społeczne i mające na nie wpływ media. Dyskusja na temat tak zwanego &#8222;drugiego obiegu&#8221; mediów i kultury ogniskuje się w dużym stopniu na relacjach i stosunku do &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2012/01/24/general-blasik-nowy-bohater/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p><span style="color: #000000;">Sprawa katastrofy smoleńskiej bardzo ciąży nad życiem politycznym w Polsce. Nie tylko zresztą nad czystą polityką, ale również ma ogromny wpływ na życie społeczne i mające na nie wpływ media. Dyskusja na temat tak zwanego &#8222;drugiego obiegu&#8221; mediów i kultury ogniskuje się w dużym stopniu na relacjach i stosunku do tego, jak oceniane jest śledztwo smoleńskie, a także spór co było podstawową przyczyną katastrofy prezydenckiego samolotu (lub kto wykonał na niego zamach&#8230;). Konflikt w prokuraturze, pomiędzy prokuratorem generalnym, Andrzejem Seremetem, a szefem prokuratury wojskowej, generałem Krzysztofem Parulskim też ma warstwę podskórną, jest nią śledztwo smoleńskie &#8211; kto nad nim będzie sprawował pieczę, kontrolę.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wszytko, co da się wykorzystać do rozgrywki jest dobre, wszystko wokół tragedii smoleńskiej można zinterpretować na korzyść swojego poglądu, lub, co gorsza, gry politycznej. Minął ponad tydzień, kiedy prokuratura zaprezentowała na konferencji nowe badanie nagrań, zrobione przez krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych. Wynika z niego, że nie rozpoznano w nagraniach i nie przydzielono do konkretnych linii stenogramów głosu generała Andrzeja Błasika. Kłóci się to z konkluzjami komisji rządowej Jerzego Millera i całkowicie mija się z tezami komisji MAK, która sugerowała, że generał był siłą sprawczą (wywierał nacisk na załogę) katastrofy. Tylko, że uważne wczytanie się w listę stenogramu może świadczyć, że Błasik (i jeszcze innych oficer, gen. Tadeusz Buk) byli w kokpicie samolotu (lub w jego drzwiach) w ostatnich minutach lotu i śledzili poczynania załogi. Już samo to jest naruszeniem przepisów bezpieczeństwa lotu, za co odpowiedzialny był dowódca lotu. A tym dowódcą, od momentu przywitania Lecha Kaczyńskiego przy trapie samolotu na warszawskim Okęciu był generał Błasik.</span></p>
<p><span id="more-5343"></span></p>
<p><span style="color: #000000;">Z faktu, że generała Andrzeja Błasika nie było w kabinie i nie odczytywał wskaźnika wysokości lotu, co mu przypisywała komisja Millera, wyciągane są dalsze wnioski. Ma to dowodzić, że załoga zachowała się zgodnie z procedurami, wykazała staranność i postępowała zgodnie ze sztuką lotniczą. Idąc tym tokiem myślenia, winni są tylko Rosjanie z wieży albo był to zamach. Nic podobnego.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Wiele mówiono i pisano, że samolot Tu 154M nie powinien wystartować z lotniska Okęcie, ze względu na brak pewnych danych pogodowych, a także na brak wytycznych co do organizacji samego lotu (lotniska zapasowe). Większość obserwatorów twierdzi, że samolot nie powinien podchodzić do lądowania na lotnisku smoleńskim, nawet próbnie, przy takim stanie pogody, czyli mgle. Piloci praktycznie do samego końca nie widzieli ziemi. Istniało podejrzenie &#8211; nie potwierdzone &#8211; że do lotu kpt. Arkadiusza Protasiuka zmusił właśnie generał Błasik. O tym, czy lot powinien się odbyć, czy nie, decydował również dowódca &#8211; generał Błasik. Reszta zachowań załogi przy próbie przyziemienia jest znana i potwierdzona. To złe ustawienie wysokościomierzy, korzystanie z trzech odczytów &#8211; dwóch różnie skalowanych wysokościomierzy barometrycznych i jednego radiowego. To próba odejścia na niedziałającym na lotnisku smoleńskim systemie automatycznym, powiązanym z ILS. To także słaba znajomość języka komunikacji z wieżą, rosyjskiego. Słabe wyszkolenie załogi i brak uprawnień do lotu. Kto jest za to odpowiedzialny? Między innymi także generał Andrzej Błasik, jako dowódca wojsk lotniczych.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">To, że głosu generała Błasika nie rozpoznano w stenogramach, nie oznacza, że występował w trakcie lotu tylko jako pasażer. Więcej &#8211; jego odpowiedzialność za katastrofę, jak dowódcy wojsk lotniczych, jest dużo większa, niż się wydaje. Przyczyny, które doprowadziły do katastrofy są wielopłaszczyznowe i rozkładają się w czasie i na wiele osób i instytucji. Jedną z tych osób jest generał Błasik, który nie wyciągnął wniosków z katastrofy samolotu transportowego CASA pod Mirosławcem. Okoliczności tamtej katastrofy, opisane w raporcie, praktycznie w całości pasują do sytuacji z 10 kwietnia 2010 roku. Źle dobrana i nie do końca wyszkolona załoga, nieprzestrzeganie procedur, nie reagowanie na wskazania wysokościomierzy, zła komunikacja z wieżą, łącznie z tym, że podobnie jak załoga Tu 154M, również załoga CASA po prostu szukała wzrokiem ziemi&#8230; Wnioski z tamtej katastrofy przez wojsko nie zostały wyciągnięte. Jako odpowiedzialnego za to można wskazać również generała Błasika.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Po ogłoszeniu raportu rządowej komisji Jerzego Millera nowy minister obrony narodowej, Tomasz Siemoniak, natychmiast odwołał wielu ludzi odpowiedzialnych za szkolenia i nadzór wojsk lotniczych i pułku lotnictwa specjalnego, realizującego zadania dla wysokich urzędników państwowych. Gdyby Andrzeja Błasika na pokładzie samolotu Tu 154M w dniu 10 kwietnia 2010 roku, zapewne znalazłby się w gronie odwołanych oficerów.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Postępowanie w sprawie katastrofy będzie toczyć się jeszcze długo. Może nawet kilka lat. To, kto jest winny, że do niej doszło, jest tak naprawdę dziś tylko publicystyką. Komisja Jerzego Millera zajmowała się tylko badaniem okoliczności samego wypadku, nie określeniem win i odpowiedzialności. Te określi dopiero dochodzenie prokuratury. Polskiej, która jest w dużym stopniu jednak zależna od ustaleń prokuratury rosyjskiej. Kiedy oba postępowania zostaną zakończone &#8211; tak naprawdę nie wiadomo. Można jednak usłyszeć opinie, że postawione zostaną zarzuty urzędnikom państwowym, ale nie tylko. Zostaną również wskazani zaniedbań z pośród tych, którzy tragicznie zginęli pod Smoleńskiem. Tu zaczyna się rozgrywka &#8211; również polityczna. Generał Błasik był poplecznikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To jego interwencja spowodowała to, że po katastrofie pod Mirosławcem nie został odwołany.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Dziś próbuje się przedstawić generała jako bohatera bez skazy, win, herosa niemalże. Daleki jestem od opinii komisji generał Anodiny, która obciążyła go w raporcie. Ale budowanie mu pomnika i pisanie hagiografii jego postaci, jak to czynią niektórzy publicyści, jest bardzo mocnym nadużyciem. Błasik był elementem wadliwego mechanizmu, który przyczynił się do katastrofy. Był także tym, który jedną decyzją, rozkazem, mógł katastrofie zapobiec. Nie zrobił tego. I można mówić i pisać, jak wspaniałym był żołnierzem, pilotem i człowiekiem &#8211; nie zmienia to faktu, że w chwili próby zawiódł. Nie tylko on, ale nie zmniejsza to jego odpowiedzialności. Za śmierć wielu ludzi.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Azrael</span></p>
<p><span style="color: #000000;">​​</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2012/01/24/general-blasik-nowy-bohater/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Coroczny imperatyw datku</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2012/01/07/coroczny-imperatyw-datku/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2012/01/07/coroczny-imperatyw-datku/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Jan 2012 11:58:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Owsiak]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[WOŚP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5312</guid>
		<description><![CDATA[Jutro po raz 2o. &#8222;zagra&#8221; Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, projekt wymyślony i prowadzony przez Jurka Owsiaka. Człowieka, któremu zarzuca się megalomanię i nadmierną autopromocję, a w jego działaniach próbuje się znaleźć korupcję &#8211; jak do tej pory &#8211; bez skutku. Nie ustaje jednak coroczny rytuał krytykowania Owsiaka przez prawicowych komentatorów &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2012/01/07/coroczny-imperatyw-datku/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jutro po raz 2o. &#8222;zagra&#8221; Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, projekt wymyślony i prowadzony przez Jurka Owsiaka. Człowieka, któremu zarzuca się megalomanię i nadmierną autopromocję, a w jego działaniach próbuje się znaleźć korupcję &#8211; jak do tej pory &#8211; bez skutku. Nie ustaje jednak coroczny rytuał krytykowania Owsiaka przez prawicowych komentatorów i publicystów. Niektórzy, tak jak na przykład dziennikarz tabloidowego &#8222;Faktu&#8221;, Łukasz Warzecha, mogliby wydać antologię pism poświęconych Owsiakowi i jego &#8222;dziełu&#8221;. Ale Jurek i dziesiątki tysięcy młodych i starszych ludzi z roku na rok zbiera coraz więcej pieniędzy, a inicjatywę popiera coraz więcej środowisk &#8211; także Kościół katolicki.</p>
<p>Idea Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, inicjatywy społecznej powołanej do życia 20 lat temu przez Jurka Owsiaka, została opisana milionami słów. Ma wielu zwolenników, głównie wśród tych, którzy rozumieją pomoc społeczną jako coś oddawania z siebie. Ma równie wielu przeciwników, dla których przede wszystkim szef WOŚP jest nie do przyjęcia, jako osoba ponoć o relatywistycznym podejściu do wartości (oczywiście mamy tu na myśli &#8222;wartości chrześcijańskie&#8221;) i życia społecznego. Są to krytycy z pozycji ideologicznych, ponieważ w Polsce każdy, kto wychyla się poza pewien przyjęty kanon poprawności ideologi społecznej, tej katolickiej, może od razu być potraktowany jako jak moralny wróg społeczeństwa.</p>
<p>Kilka lat temu w sondażu jednego z tygodników opinii Jurek Owsiak został uznany za człowieka o największym autorytecie. Daleko za nim znaleźli się politycy, księża, czy ludzie kultury. Wyprzedził nawet Władysława Bartoszewskiego. Dlaczego tak się stało? Czy to przymioty osobiste, empatia i rozpoznawalność medialna uczyniła z Owsiaka autorytet? Czy może jednak coś innego?</p>
<p><span id="more-5312"></span></p>
<p><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2012/01/Owsiak.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-5313" title="Owsiak" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2012/01/Owsiak.jpg" alt="" width="450" height="300" /></a></p>
<p>Na to, jak jest Owsiak oceniany, ma wpływ jego język i osobowość. Jednak najważniejszą sprawą i powodem powodzenia Owsiaka nie są jego przymioty osobiste, lecz to, że odpowiedział on swoją działalnością na potrzeby społeczne, zarówno w ramach WOŚP, jak i innego swojego wielkiego projektu, corocznego festiwalu muzycznego „Przystanek Woodstock”, a od kilku już lat także spotkania ludzi kultury, sztuki, polityki i nawet Kościoła Katolickiego z młodzieżą. Przede wszystkim są to jego autorskie projekty, które doskonale wypełniają formułę działalności organizacji spoza establishmentu i państwa w krzewieniu idei państwa obywatelskiego. Owsiakowi udało się zrealizować to, co jest kwintesencją prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego, czyli zbudować ruch społeczny i doprowadzić duże grupy społeczne, w tym przypadku głównie młodzież, do samoorganizacji społecznej w realizacji określonego celu. WOŚP jest ruchem autonomicznym, niezależnym od państwa, praktycznie całkowicie się samofinansującym i dającym społeczeństwu i państwu, określone wartości.</p>
<p>Tak, działalność WOŚP jest medialna i hałaśliwa, i tak być musi. Owsiak doskonale zdaje sobie sprawę z roli i możliwości przekazu medialnego dla sukcesu swojego przedsięwzięcia. Czyni mu się z tego zarzut, przeciwstawiając rozgłosowi styczniowej imprezy ciche i nabożne działania fundacji i organizacji kościelnych, w tym &#8222;Caritasu&#8221;. które robią to bez rozgłosu. Nie rozumiem tego zarzutu &#8211; media są po to, aby ich siłę wykorzystywać, a poza tym należy pamiętać, że ani &#8222;Caritas&#8221;, ani inne fundacje kościelne nie działają na rzecz społeczeństwa obywatelskiego, lecz w imieniu i na konto Kościoła Katolickiego. I czy przypadkiem coniedzielne nawoływania księży z ambon na cele dobroczynne nie są również formą marketingu?</p>
<p>Jurek Owsiak wiedział, że w takim kraju „powszechnej życzliwości” na pewno znajdą się osoby, które będą robiły wszystko, aby jego pracę i jego inicjatywę zdezawuować. Bez skutku, transparentność poczynań jego fundacji, przetargi na sprzęt medyczny i presja, jaką wywiera na szpitale i ośrodki zdrowia, aby urządzenia, które są do nich dostarczany za środki ze zbiórki społecznej, były wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem i celami, jakie są zapisane w umowach, nie dają podstaw do wysuwania wobec niego żadnych oskarżeń o sprzeniewierzenie społecznych pieniędzy.</p>
<p>Personalizacja działalności WOŚP jest faktem i zaletą działalności, osobowość Owsiaka góruje nad jego projektami. To zasługa, ponieważ to człowiek niesie idee i tylko personalne i całkowite oddanie się swojej koncepcji może jej zapewnić sukces. Wie o tym Jurek Owsiak, wiedział o tym również nieodżałowany Marek Kotański, którego najważniejsze idee, Monar i Markot, miały równie silny odcisk osobowości twórcy.</p>
<p>Inicjatywa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wychowuje już drugie pokolenie młodzieży. Zapewne będą i następne. Ci ludzie są i już weszli i wchodzą w dorosłe życie. Jest ciekawe, czy w ciągu następnego dziesięciolecia znajdzie się projekt społeczny, a może polityczny, który by potrafił taki elektorat zagospodarować? I obok pytania, dlaczego polska służba zdrowia, państwo polskie nie potrafi wyciągnąć wniosków z działalności i metod Owsiaka, trzeba się zastanowić, dlaczego taki projekt, jak WOŚP nie wpływa szerzej na poprawę działania całego społeczeństwa? Niestety, w Polsce idee państwa obywatelskiego (w tym działalności samorządowej) nie dorastają do standardów państwa demokratycznego.</p>
<p>Warto się przyjrzeć, jakie są wysuwane argumenty przeciwko inicjatywie WOŚP. Otóż twierdzi się, że sprzęt kupowany przez cały rok z pieniędzy zebranych w styczniu powinien być tak naprawdę kupowany przez państwo. Najczęściej ten argument pada z ust tych prawicowych przeciwników, którzy chcą mniejszej ingerencji państwa i mniejszych podatków. Immanentna sprzeczność tego rozumowania uzupełniania jest stwierdzeniem, że przecież wkład środków orkiestry jest ułamkiem wszystkich wydatków na ochronę zdrowia, a do tego sprzęt kupiony musi być serwisowany, obsługiwany, uzupełniany. Nie kupujmy &#8211; nie będzie dodatkowych kosztów.</p>
<p>Inny element krytyki to stwierdzenie, że akcje uliczne i uczestnictwo instytucji państwa, samorządów i mediów to &#8222;szantaż moralny&#8221; ze strony Owsiaka. Tylko, że nikt nie zmusza nikogo do brania udziału w imprezach organizowanych przez Owsiaka, ani ich finansowania. Pytanie tylko, czy przypadkiem inicjatywa WOŚP nie ma po prostu poparcia takiego, że nie uczestniczenie w niej będzie odbierane jako brak wrażliwości społecznej. Brak zgody na uczestnictwo w imprezach jest dopuszczalny, jak również każda indywidualna decyzja niewrzucenia pieniądza do puszki.</p>
<p>Jurek Owsiak nie lubi Kościoła katolickiego &#8211; z wzajemnością. Taka jest obiegowa opinia, oczywiście &#8211; bzdurna. Kościół popiera każdą inicjatywę charytatywną. Jurek popiera każdego księdza, który przyłoży rękę ku dobru. Nie można sobie wyobrazić, że obie strony będą miały pretensje do siebie za zbieranie pieniędzy na cel ratowania życia dzieci. Owsiak może być znienawidzony przez część ludzi Kościoła, dlatego, że pokazuje, że jest inna droga dobra i wspólnoty. I ją z powodzeniem realizuje.</p>
<p>Niechęć, wręcz często nienawiść do Jurka Owsiaka musi dziwić szczególnie takim kraju jak Polska, gdzie dobroczynność powinna być nakazem moralnym katolika, a jałmużna &#8211; jego imperatywem. Widać, że deklaratywność wiary nie zawsze idzie z czynami i poczuciem przyzwoitości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em>* Wykorzystano wcześniejsze materiały autora.</em></span></p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2012/01/07/coroczny-imperatyw-datku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>31</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po Marszu Niepodległości</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/12/po-marszu-niepodleglosci/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/12/po-marszu-niepodleglosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2011 11:55:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5186</guid>
		<description><![CDATA[Święto Niepodległości w Warszawie miało różne oblicza. Szkoda, że w świadomości pozostaną obrazy burd przekazywane przez media. I przekazy zmanipulowane przez stacje telewizyjne i internet, dla osiągnięcia konkretnych korzyści. Pierwszy obraz to ten znany z corocznych uroczystości na Placu Piłsudskiego, pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Przemówienia, honorowa zmiana wart, składanie wieńców &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/12/po-marszu-niepodleglosci/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Święto Niepodległości w Warszawie miało różne oblicza. Szkoda, że w świadomości pozostaną obrazy burd przekazywane przez media. I przekazy zmanipulowane przez stacje telewizyjne i internet, dla osiągnięcia konkretnych korzyści.</p>
<p>Pierwszy obraz to ten znany z corocznych uroczystości na Placu Piłsudskiego, pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Przemówienia, honorowa zmiana wart, składanie wieńców potem defilada i parada pasjonatów historii i wojskowości, w szpalerze tłumów. Duma i radość, w osnowie podniosłej atmosfery. Wszystko bez zakłóceń.</p>
<p>Drugi obraz to pierwsze rozruchy na Nowym Świecie. Niemieccy zadymiarze, na wyrost nazwani antyfaszystami, atakują polską grupę rekonstrukcyjną w strojach napoleońskich, a następnie kryją się z restauracji Nowy Wspaniały Świat, zarządzanej przez &#8222;Krytykę Polityczną&#8221;. Media są już na miejscu, ale widzą tylko to, co chcą. Niemcy są wyciągani przez policję z knajpy i przewożeni na komendę, na Wilczej. W przekazie o tym incydencie dochodzi do pierwszych przekłamań. Media nie podają, że niemieccy zadymiarze chronią się w kawiarni przez polskimi prawicowcami, z którymi starli się chwilę wcześniej. Natomiast &#8222;Krytyka Polityczna&#8221; wieczorem ogłasza tryumfalnie o tym, że powstrzymano prawicowców z Marszu Niepodległości na Marszałkowskiej, ale ani słowem nie wspomina o Niemcach, którzy w Polsce pojawili się także z jej inicjatywy. O tym nie wspomina w krótkiej notce również dziennikarz &#8222;Gazety Wyborczej&#8221;, Seweryn Blumsztajn. To zaburza obraz &#8222;zwycięstwa&#8221; nad prawicą.</p>
<p>Trzeci obraz &#8211; jestem na Marszałkowskiej, w samym środku festynu &#8222;Kolorowej Niepodległej&#8221;. Platforma, muzyka, Kazimiera Szczuka wodzi, na ulicy politycy lewicy. Radośnie. Ale na obrzeżach stoją, przed kordonami policji, ubrani na czarno polscy zadymiarze, przemieszani z niemieckimi. Gotowi do starcia. Nie ma to nic wspólnego ze świętowaniem&#8230;</p>
<p><span id="more-5186"></span></p>
<p>Kilkanaście minut później, Plac Konstytucji. Jestem w samym środku. Nie widzę przygotowań do uroczystego marszu, atmosfery patriotycznego napięcia. Małe grupki ONR, Młodzieży Wszechpolskiej i ogromne tłumy kiboli, zadymiarzy, gotowych do konfrontacji. Nie, nie z lewicowcami &#8211; z policją, po to tu przyszli, zachęceni przez prawicowe media, także przez &#8222;Gazetę Polską&#8221;. Nie są ich setki, są ich tysiące, w tym przygotowane profesjonalnie szwadrony z białymi maskami. I nie jest to ochrona Marszu Niepodległości, lecz jego bandycka awangarda. Tuż przed godziną 15.00 rozpoczyna się regularna bitwa z policją, sprowokowana przez bandytów. Widać to na przekazach medialnych i widzę to na własne oczy. W stronę policji lecą petardy, race, kostka brukowa, ponoć również zapalone butelki.</p>
<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/OVRR1xlznXU" frameborder="0" width="560" height="315"></iframe></p>
<p>Organizatorzy Marszu Niepodległości potem odcinają się od bandytów. Oni ich nie zapraszali, sami przyszli. Na próżno &#8211; to nie były oddzielne grupy &#8211; to była ta sama ekipa. Część bandytów poszła w marszu w drugą stronę, Waryńskiego, Belwederską, Alejami Ujazdowskimi. Ten marsz idzie spokojnie, ale trudno w nim zauważyć podniosłość, dumę, radość, skupienie. Tego nie robią same flagi i transparenty. To musi być wewnątrz. Tego nie ma, jest raczej prawicowo-narodowa buta.</p>
<p><iframe src="http://www.youtube.com/embed/MRCoxd0CT6M" frameborder="0" width="560" height="315"></iframe></p>
<p>Zanim czoło pochodu dociera do Placu na Rozdrożu, gdzie stoi pomnik Romana Dmowskiego, wcześniej, bocznymi uliczkami i wzdłuż Trasy Łazienkowskiej docierają tam zorganizowane grupy ONR i bandytów. Dochodzi do spalenia dwóch samochodów stacji TVN, w tym wozu transmisyjnego i uszkodzenia dwóch innych samochodów. Atakowani się dziennikarze, nie tylko TVN, ale także innych stacji. Dziennikarka, publicystka tygodnika &#8222;Uważam Rze&#8221; na jednym z prawicowych portali napisała kilka godzin później, że wyglądało to na zaplanowaną prowokację&#8230; policji. Świadek naoczny, prawicowy bloger, Rybitzky, twierdzi jednak co innego &#8211; podpalenie dokonała grupa zorganizowana, spod szyldu ONR&#8230; Komu wierzyć? Zawodowej dziennikarce, piszącej relację z drugiej ręki, czy niezależnemu blogerowi? I jak poprzednio &#8211; organizatorzy marszu odcinają się od bandyckiego podpalenia. Krzysztof Bosak, rzecznik Fundacji Republikańskiej powie później na antenie TVN24, że winni są bandyci&#8230; i policja.</p>
<p>Marsz zostaje zakończony (rozwiązany) pod pomnikiem narodowca, Romana Dmowskiego. Wcześniej, przy Belwederze stoi pomnik Marszałka, ale on nie jest obiektem zainteresowania narodowców.  To Dmowski jest bohaterem ONR, MW, organizatorów marszu. Tak jest wygodnie dla nich, choć przecież rocznica odzyskania polskiej niepodległości ściśle wiąże się z Józefem Piłsudskim&#8230; Przed pomnikiem ateisty Dmowskiego wyrasta olbrzymi drewniany krzyż, a część maszerujących intonuje &#8222;Pierwszą Brygadę&#8221;. Prawicowa schizofrenia&#8230;</p>
<p>Szybko w mediach pojawiają się głosy ze strony władz miasta, organizatorów marszu, a nawet prezydenta, że należy zmienić prawo, które pozwala na marsze, ich blokowanie i prowadzi do chaosu. Bzdura. Ustawa o organizacji imprez masowych powinna być stosowana literalnie, to wystarczy. Nie przekonują mnie głosy, że miasto ma związane ręce przy zgłoszeniach manifestacji, nie może je odmówić. Może, jeżeli służby miasta, a przede wszystkim policja wykaże, że wydanie zezwolenia może przyczynić się do zagrożenia porządku publicznego. Wydanie jednoczesnych zezwoleń na marsz i na jego blokowanie było takim przypadkiem.</p>
<p>Miasto nie stanęło na wysokości zadania. Święto Niepodległości to nie tylko oficjałka na Placu Piłsudskiego &#8211; to święto społeczeństwa. I trzeba ten dzień tak zorganizować, aby był dla mieszkańców, a nie dla ideologicznych manifestantów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/12/po-marszu-niepodleglosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cuda i procedury</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/03/cuda-i-procedury/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/03/cuda-i-procedury/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Nov 2011 10:27:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5164</guid>
		<description><![CDATA[​ Jeszcze samolot LOT-u, Boeing 767, nie ostygł na pasie startowym Okęcia, a już rozpoczęły się dywagacje i odniesienia do katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Projekt &#8222;Smoleńsk&#8221; uzyskał nowe paliwo. Przez kilkanaście godzin awaryjne lądowanie miało symbolikę cudu, a wokoło budowane były teorie spiskowe. Jedną z nich była nawet ta, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/03/cuda-i-procedury/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>​</p>
<p>Jeszcze samolot LOT-u, Boeing 767, nie ostygł na pasie startowym Okęcia, a już rozpoczęły się dywagacje i odniesienia do katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Projekt &#8222;Smoleńsk&#8221; uzyskał nowe paliwo.</p>
<p>Przez kilkanaście godzin awaryjne lądowanie miało symbolikę cudu, a wokoło budowane były teorie spiskowe. Jedną z nich była nawet ta, że dowódca samolotu kpt. Wrona miał ochotę wrócić do Newark, ale nie pozwoliła mu na to ABW, nakazując lot do Warszawy. Cudem dla niektórych było to, że lotnisko i jego służby były przygotowane na przyjęcie samolotu, wieża dobrze go sprowadziła, a pilot podejmował racjonalne decyzje. Cudem było to, że wszystko się zgrało i zadziałało jak trzeba. Cud się skończył, kiedy kapitan Tadeusz Wrona wystąpił na pierwszej konferencji prasowej.</p>
<p>Okazuje się, że pilot takie sytuacje, jakie zaistniały, zapoczątkowane przez awarię układu hydraulicznego, ma opisane w książce procedur. Dokładnie wiedział, jakie czynności i operacje ma wykonać. Był mentalnie i zawodowo przygotowany do tego, co nie powinno się wydarzyć i jak słyszymy, do wtorku nigdy się nie wydarzyło &#8211; awarii dwóch ubezpieczających się systemów wysuwania podwozia. Pilot jest doświadczony, zgodnie z procedurami przechodzi szkolenia na symulatorach, ma odpowiedni nalot dla tego rodzaju samolotów i zadań. I ma zgraną, profesjonalną załogę, całą załogę, a nie zwoływaną ad hoc. Kunszt pilota (ale nie poparty cudem) wykazał na ostatnim podejściu i przyziemieniu. Ale jak zaznaczył, każdy pilot w LOT mógłby tego dokonać. I chyba należy mu wierzyć.</p>
<p><span id="more-5164"></span></p>
<p>Zderzenie sytuacji z lotniska Okęcie ze Smoleńskiem jest nieuniknione. Tylko zależy jak się to robi. Można i tak, jak to niestety zrobiła córka zmarłej pary prezydenckiej, Marty Kaczyńskiej, przez zadanie głupawych pytań na Facebooku, porównujących kontrolowane lądowanie awaryjne z niekontrolowanym upadkiem Tu 154M. Upadkiem spowodowanym przez pilota z wielokrotnie mniejszym doświadczeniem, który do tego miał nieważne uprawniania, był pozbawiony szkolenia i nie znał procedur. Procedur postępowania w sytuacjach kryzysowych, nawet nie był do końca obeznany z tym, jak funkcjonują urządzenia jego samolotu. I który pozbawiony był woli, świadomie, a może tylko podświadomie, podejmowania racjonalnych decyzji. A lotnisko i jego obsługa daleko odbiegały od norm, jakie panują na Okęciu. Kapitan Protasiuk złamał procedury. Nie tylko w samym locie, ale na długo przed nim, bo przecież podpisywał się na protokołach szkoleniowych lotów w złych warunkach, których tak naprawdę nie było.</p>
<p>Awaryjne lądowanie Boeinga 767 pokazało, jak wiele zależy od procedur i profesjonalizmu, jak mało od fantazji i zdania się na los szczęścia. Gdyby choć jedna osoba twardo trzymała się procedur (i zdrowego rozsądku), nie ważne teraz, czy po stronie polskiej, czy rosyjskiej, to do katastrofy by nie doszło. Gdyby wszyscy trzymali się procedur, Tu 154M nie wystartowałby 10 kwietnia 2010 roku z Okęcia. Tu Marta Kaczyńska powinna szukać odpowiedzi na swoje wątpliwości.</p>
<p>Nie wszystko jest doskonałe w locie polskiego Boeinga. Sytuacja kryzysowa spowodowana została być może zaniedbaniem procedur u producenta samolotu albo w polskim serwisie. Wyjaśni to komisja. Ale nawet błędy popełnione wcześniej udało się skorygować &#8211; przez procedury bezpieczeństwa.</p>
<p>​</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/03/cuda-i-procedury/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O obiektywizmie dziennikarskim</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2011 09:48:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5106</guid>
		<description><![CDATA[Od dnia wywiadu (spotkania przedwyborczego?) Jarosława Kaczyńskiego w programie &#8222;Tomasz Lis na żywo&#8221; w telewizji publicznej rozpętała się dyskusja, czy prowadzący nie przekroczył granicy dzielącej dziennikarza i publicystę od politycznego działacza. Czy Tomasz Lis sprzeniewierzył się standardom dziennikarstwa i wszedł w rolę polityka? Niektórzy twierdzą, że tak, a Igor Janke, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Od dnia wywiadu (spotkania przedwyborczego?) Jarosława Kaczyńskiego w programie &#8222;Tomasz Lis na żywo&#8221; w telewizji publicznej rozpętała się dyskusja, czy prowadzący nie przekroczył granicy dzielącej dziennikarza i publicystę od politycznego działacza. Czy Tomasz Lis sprzeniewierzył się standardom dziennikarstwa i wszedł w rolę polityka? Niektórzy twierdzą, że tak, a Igor Janke, twórca, właściciel i twarz dziennikarska portalu Salon24 twierdzi, że to co zrobił Tomasz Lis, to &#8222;koniec dziennikarstwa w Polsce&#8221;. Inni stwierdzają, że w telewizji publicznej, TVP, nie ma miejsca na tego rodzaju publicystykę zaangażowaną politycznie.</p>
<p>I właśnie chodzi w tym przypadku o zakreślenie granic do jakich może posunąć się PUBLICYSTA. Nie dziennikarz, nie prezenter telewizyjny, ale właśnie publicysta. Otóż publicysta to nie tylko dziennikarz, ciekawy spraw, które poznaje, doskonale przygotowany erudycyjnie, wszechstronnie przygotowany warsztatowo, ale również człowiek, którego stać na refleksję i interpretację. A to są cechy, które tak naprawdę są czysto subiektywne, a nie obiektywne, których możemy wymagać od dziennikarza przekazującego nam informacje. Publicysta, prowadzący program telewizyjny, czy piszący felieton przekazuje nam jednocześnie swoją opinię, a także interpretuje opinie innych. I Tomasz Lis, zadając trudne pytania Jarosławowi Kaczyńskiemu, przywołując jego słowa i opinie, dokonał na nim publicystycznej wiwisekcji.</p>
<p><span id="more-5106"></span></p>
<p>Prowadzący program, w tym przypadku Tomasz Lis, dokonał wykorzystując Jarosława Kaczyńskiego opisu pewnej rzeczywistości politycznej, przy okazji pokazując ogląd świata swojego interlokutora. Inny prowadzący, dajmy na to Piotr Zaremba, uchodzący za apologetę Jarosława Kaczyńskiego, zapewne prowadząc wywiad z Kaczyńskim, zadałby inne pytania i dokonałby innej interpretacji spraw, historii z życia politycznego szefa PiS. Bo jego pogląd na to, co robił i robi Kaczyński, a także osąd współczesności jest zgoła inny, niż Tomasza Lisa. I zapewne podniosłyby się głosy, być może również mój, że redaktor Zaremba prowadzi wywiad z Kaczyńskim w przyklęku&#8230;</p>
<p>Idźmy dalej. Dziennikarze &#8211; publicyści są zapraszani do innych programów, jako autorytety, nie dlatego, że są bezstronni i politycznie przezroczyści, ale właśnie dlatego, że mają zdeklarowane opinie i pracują w profilowanych politycznie mediach, jak Piotr Zaremba, teraz w &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;. W programie &#8222;Loża prasowa&#8221; Małgorzaty Łaszcz w TVN24 Piotr Zaremba prezentuje swoje poglądy, które nie są przecież obiektywne. Jest przepytywany, nie przepytuje, ale jest to druga strona tego, czym był wywiad Tomasz Lisa z Jarosławem Kaczyńskim. Dla mnie opinie Piotra Zaremby, artykuły Bronisława Wildsteina, programy Jana Pospieszalskiego, czy Rafała Ziemkiewicza nie są &#8222;końcem dziennikarstwa&#8221;. Są tylko emanacją ich poglądów, ubraną w konkretną formę redakcyjną. Jak to jest odbierane, zależy od tego, jakie poglądy ma widz, czy czytelnik. O tym, czy przekaz publicystyczny jest wiarygodny, czy nie, na końcu decyduje odbiorca. Dla wielu &#8222;dociskanie&#8221; Kaczyńskiego przez Lisa to była właśnie dobra publicystyka telewizyjna. Chciałbym taką zobaczyć również wobec Donald Tuska, prowadzoną przez Piotra Zarembę&#8230;</p>
<p>Czy w telewizji publicznej jest miejsce na taką publicystykę? Jest. Jak również na tę prowadzoną przez Jana Pospieszalskiego. Nie ma natomiast miejsca na skrajne chamstwo w przestrzeni publicznej, na kłamstwo, pomówienia, kalumnie, na zniszczenie dyskusji społecznej i politycznej. A takim miejscem stał się portal Igora Janke, Salon24. I jeżeli mówimy o końcu dziennikarstwa i dyskusji społecznej, to właśnie Igor Janke i jego portal radykalnie nas do tego zbliżają&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jarosław Kaczyński na żywo</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/04/jaroslaw-kaczynski-na-zywo/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/04/jaroslaw-kaczynski-na-zywo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Oct 2011 10:26:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5096</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński przyjął zaproszenie do programu &#8222;Tomasz Lis na żywo&#8221; w TVP, było jasne, że nie będzie to zwykły wywiad. Większość komentatorów, dziennikarzy, ale także polityków, potraktowało to jako zastępczą debatę Jarosława Kaczyńskiego z premierem Donaldem Tuskiem, a Tomasz Lis miał być kimś w rodzaju silnego sparingpartnera. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/04/jaroslaw-kaczynski-na-zywo/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p>Kiedy prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński przyjął zaproszenie do programu &#8222;Tomasz Lis na żywo&#8221; w TVP, było jasne, że nie będzie to zwykły wywiad. Większość komentatorów, dziennikarzy, ale także polityków, potraktowało to jako zastępczą debatę Jarosława Kaczyńskiego z premierem Donaldem Tuskiem, a Tomasz Lis miał być kimś w rodzaju silnego sparingpartnera. Donald Tusk był kilka tygodni temu w programie Tomasza Lisa i rozmowa była ostra, ale merytoryczna. Bo Tusk myśli o Polsce, a Kaczyński o odzyskaniu władzy, dla zniszczenia oblicza III RP i politycznych przeciwników. Lis wyzwanie zrozumiał, przygotował się do programu, choć mógł zrobić to lepiej. Nie ustrzegł się błędów i nie stłumił do końca emocji, choć jako publicysta miał do tego prawo. Postawił sobie z jednej strony cel przypomnienie wszystkich niedorzeczności, konfabulacji, kłamstw i manipulacji Jarosława Kaczyńskiego i pokazanie, że nowa/stara maska umiarkowanego polityka, jaką znów nosi Kaczyński, jest oszustwem. I choć trwało to dość długo, od połowy programu Kaczyński już był obnażony. Ten stary dobry Kaczyński od &#8222;porażających&#8221; spraw, &#8222;dyfamacji&#8221; i innych znanych bzdur.</p>
<p>Publicysta TVP posługując się cytatami, materiałami źródłowymi, przykładami, od pierwszych minut &#8222;grillował&#8221; szefa PiS. To nie była rozmowa i wywiad z szefem opozycji, ale zamierzone odzieranie Kaczyńskiego ze skorupy kłamstw. Doskonale wykorzystywał błędy Kaczyńskiego, jak choćby ten z dość śmieszną i kuriozalną sprawę straszenia Donalda Tuska pistoletem w windzie. To Kaczyński wywołał temat, a Lis tylko odwrócił lufę tego pistoleciku w stronę prezesa. Nie wszystkie sztychy Lisa w stronę Kaczyńskiego były czyste i perfekcyjne, ale tym bardziej widoczny był brak argumentów i ripost na wykazywane niekonsekwencje, konfabulacje, czy pomówienia. Najwyraźniej chyba zostało to zaznaczone w momencie, kiedy Tomasz Lis poruszył sprawę opinii Kaczyńskiego, zawartą w jego ostatniej książce, że obecna kanclerz Niemiec, Angela Merkel, została szefem rządu w wyniku niejasnych układów. Podtekstem tego jest to, że jako urodzona w NRD musiała być pod wpływem Stasi&#8230;Podobnie było z tematem kiboli, gdzie Kaczyński odżegnując się od koalicji z nimi, jednocześnie bronił bandyty Staruchowicza, vel &#8222;Staruch&#8221;.</p>
<p><span id="more-5096"></span></p>
<p>Jarosław Kaczyński przyszedł do programu aby uzyskać konkretne profity polityczne, poszerzyć swoje pole oddziaływania i zdobyć nowy elektorat. Lis mu w tym skutecznie przeszkodził, wręcz zapewne w wielu obudził na nowo uśpiony strach przed recydywą IV RP. Przypomniał, że za Kaczyńskim jest i Zbigniew Ziobro i Antoni Macierewicz i reszta starej sprawdzonej w latach 2005 do 2007 ekipy. A przede wszystkim pokazał, jakim naprawdę Kaczyński będzie po 9. października.</p>
<p>Jarosław Kaczyński usiłował Tomasz Lisa traktować jak polityka, stronę sporu, uwiązanego do konkretnego środowiska. Ale Lis politykiem nie jest, jest mocno zaangażowanym w to co wierzy publicystą. A w tym przypadku wierzy, że powrót Kaczyńskiego do władzy będzie zły dla Polski i społeczeństwa.</p>
<p>Osobnym, ciekawym doświadczeniem było obserwowanie w trakcie programu opinii i komentarzy dziennikarzy, kolegów Tomasza Lisa na mediach społecznościowych, głównie na twitterze. Widać z nich było preferencje polityczne niektórych z nich, oraz to, że mniej ich interesuje, o co pyta Lis i jak &#8222;rozbiera&#8221; Kaczyńskiego na czynniki pierwsze, a bardziej to, jak ponoć niszczy standardy dziennikarskie. Tylko, że jak do tej pory nikt z nich nie odważył się na poprowadzenie z Kaczyńskim ostrej polemiki i pokazania jego ukrytej twarzy i intencji. Zresztą tak to już jest, że wobec Lisa, który nic nie robi sobie z opinii środowiskowej, panują inne standardy oceny, wobec pozostałych zupełnie inne. Takie jest właśnie to dziennikarskie&#8230; bagienko.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/04/jaroslaw-kaczynski-na-zywo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Medialny cyrk</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/09/26/medialny-cyrk/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/09/26/medialny-cyrk/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Sep 2011 09:14:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5066</guid>
		<description><![CDATA[Andrzej Ż., były pracownik Centralnego Biura Śledczego, prawnik, emeryt mundurowy, krótko pracownik jednego z warszawskich urzędów skarbowych, oblał się rozpuszczalnikiem i podpalił w Alejach Ujazdowskich, na przeciwko KPRM. Pozostawił list do premiera Donalda Tuska, w którym stwierdza na podstawie &#8222;uzasadnionych podejrzeń popełnienia wielu przestępstw&#8221;, przez pracowników i kierownictwo US i &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/09/26/medialny-cyrk/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Andrzej Ż., były pracownik Centralnego Biura Śledczego, prawnik, emeryt mundurowy, krótko pracownik jednego z warszawskich urzędów skarbowych, oblał się rozpuszczalnikiem i podpalił w Alejach Ujazdowskich, na przeciwko KPRM. Pozostawił list do premiera Donalda Tuska, w którym stwierdza na podstawie &#8222;uzasadnionych podejrzeń popełnienia wielu przestępstw&#8221;, przez pracowników i kierownictwo US i że to jest motywem jego samopodpalenia. Wzmiankuje też o problemach ze znalezieniem pracy, jakoby z powodu szykan po ujawnieniu nieprawidłowości w US na warszawskiej Pradze. Andrzej Ż. na wielu prawicowych portalach i wielu gazetach jest bohaterem o sprawiedliwość i ofiarą &#8222;systemu&#8221;. Wina Tuska&#8230;</p>
<p>Andrzej Ż., były pracownik CBŚ, emeryt mundurowy z emeryturą w kwocie prawie 3000 zł miesięcznie, krótko pracownik jednego z warszawskich urzędów skarbowych, zwolniony po okresie trwania rocznej umowy, oblał się rozpuszczalnikiem i podpalił w Alejach Ujazdowskich, na przeciwko KPRM. Pozostawił list do premiera Donalda Tuska, w którym stwierdza na podstawie : &#8222;uzasadnionych podejrzeń popełnienia wielu przestępstw&#8221;, przez pracowników i kierownictwo US i żet o jest motywem jego samopodpalenia. Tylko ogólnikowo pisze o przestępstwach w US, nie wspomina, że zadłużenie, do jakiego doprowadziła jego rodzina, kredytowe, na kartach płatniczych, jest zawinione przez niego. Tak, ponieważ kwota 3000 złotych jest dla wielu marzeniem, a nieumiejętność przeżycia za nią jest drwiną dla wielu z tych, którzy pozbawieni są nawet zasiłku&#8230; Pan Andrzej Ż. nie radzi sobie, nie jest to wina państwa, a już na pewno premiera Donalda Tuska&#8230;</p>
<p>Obie narracje są upowszechnione w mediach, internecie. W zależności od tego, jaka jest pozycja piszących i jakie są potrzeby, przeważa jedna, lub druga. Są to jednak głównie domysły i spekulacje, a dziennikarze i publicyści już próbują zakwalifikować sprawę politycznie, sugerują, komu ona zaszkodzi. I robią wszystko, jak bezcenny, nieoceniony dla Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Sakiewicz i jego tabloid, aby nadać temu tragicznemu wydarzeniu wymiar polityczny i ogólnospołeczny. Już porównuje się czyn sprzed KPRM do samospalenia Ryszarda Siwca z roku 1968, czy równie tragicznej śmierci Jana Palacha w czeskiej Pradze. Rozpoczęła się gra polityczna, zgodna z interesem Prawa i Sprawiedliwości. Nie ważne jest to, że Andrzej Ż. zwolniony został z pracy w roku 2008, a aktu desperackiego dokonał 3 lata później. Ważne jest to, że można to wykorzystać. Rzadko pojawia się gdzieniegdzie głos rozsądku, że może rzeczywiście coś jest na rzeczy ze sprawą funkcjonowania państwa, że warto przyjrzeć się prawu, procedurom, może powtórzyć kontrolę w tym urzędzie (które po pismach Andrzeja Ż. przeprowadzono, ale nie wykazały one nieprawidłowości), ale nie w atmosferze nagonki politycznej, kampanii wyborczej i tragedii człowieka i jego rodziny.</p>
<p>Na dziś wygląda to na to, że samopodpalenie Andrzeja Ż. to raczej sprawa dla biegłych lekarzy, psychiatrów. Może jest on tylko człowiekiem niedojrzałym emocjonalnie, może coś więcej. Ale akt, którego dokonał, mając pod opieką czwórkę potrzebujących go osób, należy najpierw rozpatrywać w kategoriach medycznych, później społecznych, na końcu politycznych. Tego wymaga odpowiedzialność, dziennikarzy, komentatorów, polityków. Andrzej Ż. to nie jest sprawa typu mordercy z łódzkiego biura PiS, Ryszarda C., a tak już zaczyna być medialnie traktowana.</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/09/26/medialny-cyrk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nergal, ten Zły</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/09/12/nergal-ten-zly/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/09/12/nergal-ten-zly/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Sep 2011 09:18:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5045</guid>
		<description><![CDATA[Adam Darski, muzyk, frontman znakomitej kapeli metalowej Behemoth, grającej ciężkiego, mrocznego rocka (nie znam się na stylach muzycznych, więc nie bardzo potrafię określić co to jest&#8230;), okraszonych doskonałymi klipami video, stał się bohaterem rozgrywki medialno-politycznej. Oto niektórym katolickim dziennikarzom nie spodobało się to, że Darski, noszący pseudonim Nergal, został jurorem &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/09/12/nergal-ten-zly/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Adam Darski, muzyk, frontman znakomitej kapeli metalowej<em> Behemoth</em>, grającej ciężkiego, mrocznego rocka (nie znam się na stylach muzycznych, więc nie bardzo potrafię określić co to jest&#8230;), okraszonych doskonałymi klipami video, stał się bohaterem rozgrywki medialno-politycznej. Oto niektórym katolickim dziennikarzom nie spodobało się to, że Darski, noszący pseudonim Nergal, został jurorem muzycznego programu w telewizji publicznej. Nie podoba się to dziennikarzom, a za nimi także hierarchom kościelnym, z arcybiskupem Michalikiem na czele. Jeden z biskupów, ordynariusz włocławski, Wiesław Mering, wezwał nawet w liście pasterskim do nieposłuszeństwa obywatelskiego, mającego objawiać się niepłaceniem abonamentu radiowo-telewizyjnego. W ramach obrony wartości katolickich wezwał do łamania prawa&#8230;</p>
<p>Nergal ma być satanistą, czego dowodem miałoby być porwanie Biblii i nazwanie jej kłamliwą książką. Odbyło się to kilka lat temu, na prywatnym, zamkniętym koncercie, a doniesienie do prokuratury i sprawa sądowa zakończyły się uniewinnieniem muzyka. Okazało się jednak, że po trzech latach od wydarzenia kilku posłów Prawa i Sprawiedliwości poczuło się &#8222;religijnie obrażonych&#8221; i sprawa wróciła na wokandę. Zapewne wyrok będzie podobny, bo jeżeli nie, to okaże się, że wolność słowa i swoboda wypowiedzi artystycznej zostaną zanegowane. Bo tu nie ma mowy o żadnym publicznym znieważaniu symboli religijnych, wszystko to wydarzyło się w przestrzeni prywatnej, od której wara.</p>
<p><span id="more-5045"></span></p>
<p>Czy Darski jest satanistą? Tak, jest. Ale nie w takim rozumieniu, jak sobie to wyobrażają katolicy, dla których nie ma innej doktryny niż ta zapisana w Nowym Testamencie. Bo Darski jest ateistą, a jako alternatywę wybrał Szatana. Nie, nie tego którego przeciwstawia się Bogu katolickiemu, lecz tego, który jest podstawą nurtu filozoficznego. Takiego, który służy samodoskonaleniu, wolności, wręcz samowoli. Daje on siłę, mądrość, prawo do decydowania o sobie poprzez własny mózg. Sataniści też organizują msze, ale nie mają one nic wspólnego z okultyzmem, czy sekciarstwem. Nergal nie kieruje się Dekalogiem, ma do tego prawo, jak setki tysięcy, a może już miliony polskich ateistów i agnostyków, którzy coraz śmielej podnoszą głos przeciwko próbom przemiany otwartego życia społecznego w katolicki dyktat. To, co się dzieje wokół Nergala w niektórych mediach i to, co się rozlega z ambon kościołów, to próba narzucenia poglądów jedynie słusznych. To sygnał, jak to określił sam Darski &#8211; &#8222;dobrze, możesz mieć swoje poglądy, ale muszą się one pokrywać z naszą wizją Świata&#8221;. Na takie dictum nie może być zgody, bo w Kościół katolicki nie miał, nie ma i nigdy nie będzie miał monopolu na prawdę, na nauczanie, na moralność, nawet na wiarę.</p>
<p><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/09/adam-darski-nergal.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-5046" title="adam-darski-nergal" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/09/adam-darski-nergal-257x300.jpg" alt="" width="257" height="300" /></a></p>
<p>Hucpa, jaką rozpętano wokół udziału Nergala w programie TVP to jednak także sprawa polityczna. Dziennikarze, głównie mediów pro-pisowskich, z portalem wPolityce.pl na czele, dostali &#8222;zlecenie&#8221; na niego. Tu nie chodzi o wyrugowanie &#8222;satanizmu&#8221; z telewizji publicznej, bo nikt logicznie nie jest wstanie udowodnić, że Nergal zagraża &#8222;zdrowej tkance katolickiego społeczeństwa&#8221;, lecz zrobienie zamieszania, taka próba sił, mająca na celu pokazanie, że katolicyzm jest w ofensywie i że nikt nie ma prawa do negowania wartości katolickich, nawet kosztem wolności słowa. Juliusz Braun, prezes TVP, na szczęście nie ugina się (jeszcze), pod tym szantażem. Bo to jest szantaż i gra, podsycana zresztą przez Kościół katolicki. Tylko, że beneficjentem tego będzie sam Nergal i jego zespół, który jest gwiazdą zagranicą, a teraz może spodziewać się tysięcy fanów także na koncertach w Polsce&#8230; I tylko Michał Karnowski zapisze się na satyrycznych kartach polskiego dziennikarstwa, za określenie Adama Darskiego mianem &#8222;wulgarnego satanisty&#8221;&#8230;</p>
<p>Polscy &#8222;patrioci&#8221; kochają zespół <em>Sabaton</em>, ten, który opisał polskie Termopile, czyli obronę Wizny we wrześniu 1939 i Powstanie Warszawskie. Ale ten sam zespół ma również w swoim dorobku pieśni o SS, a także o paleniu krzyży i o tym, że za Jezusem ciągnie się śmierć i przemoc. To nie przeszkadza, to nie wzbudza sprzeciwu. Bo nie ma na to zapotrzebowania, politycznego&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em>* Zdjęcie z serwisu TOP/East News</em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/09/12/nergal-ten-zly/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tabloid dla niewybrednych</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/09/08/tabloid-dla-niewybrednych/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/09/08/tabloid-dla-niewybrednych/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Sep 2011 16:00:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5039</guid>
		<description><![CDATA[Tomasz Sakiewicz potrafi robić pieniądze. Niektórzy twierdzą, że nie ma żadnych hamulców, aby robić pieniądze, wykorzystując wszelkie metody. Dowodów nie brakuje, a tym koronnym jest wzrost nakładu jego flagowego wydawnictwa, tygodnika &#8222;Gazeta Polska&#8221;, który przez ostanie prawie półtora roku napędzany był historiami i bajkami o spiskach i zamachach, dotyczących katastrofy &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/09/08/tabloid-dla-niewybrednych/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Tomasz Sakiewicz potrafi robić pieniądze. Niektórzy twierdzą, że nie ma żadnych hamulców, aby robić pieniądze, wykorzystując wszelkie metody. Dowodów nie brakuje, a tym koronnym jest wzrost nakładu jego flagowego wydawnictwa, tygodnika &#8222;Gazeta Polska&#8221;, który przez ostanie prawie półtora roku napędzany był historiami i bajkami o spiskach i zamachach, dotyczących katastrofy smoleńskiej. Dziś, jak dobry posokowiec, Sakiewicz poczuł złą krew wokół &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;, która w wyniku zmiany właściciela może stracić swój narodowo-konserwatywny profil i postanowił wejść na rynek z dziennikiem, pod nazwą &#8222;Gazeta Polska Codziennie&#8221; (GPC). Ma być to tabloid polityczno-plotkarski, z położeniem nacisku na sport.</p>
<p>Szef wydawnictwa Niezależne Wydawnictwo Polskie Sp. z o.o. i naczelny GPC postanowił z przytupem zareklamować nowy dziennik. A właściwie nie tyle zareklamować, co w sowim stylu sprowokować skandal. Bo Sakiewicz oprócz pieniędzy lubuje się w skandalach i prowokacjach. Działa trochę metodą starą jak świat, prowokując reakcję oficjalnych instytucji i mediów, pozując na niezależnego i pokrzywdzonego, jednocześnie wykorzystując słabości i luki prawa. Przygotował spot reklamowy, w którym możemy obejrzeć zbitkę odniesień do rządów Platformy Obywatelskiej, mediów głównego nurtu, tragicznych śmierci kilku osób (m.in. Andrzeja Leppera, Grzegorza Michniewicza, ministra KPRM, Eugeniusza Wróbla, byłego wiceministra gospodarki) i zamachu na działacza PiS w Łodzi. Z 30 sekundowego spotu można wysnuć wniosek, że za wszystko odpowiedzialne są rządy PO i dlatego należy im patrzeć na ręce. Sakiewicz nie waha się przed posługiwaniem tragedią, zmarłymi, ale robi to zręcznie. Całość ma jednak wymiar prowokacji i jest zamierzonym działaniem na wywołanie afery. I to się udaje.</p>
<p><span id="more-5039"></span></p>
<p>Wszystkie duże stacje telewizyjne, TVP, TVN i Polsat odmówiły emisji tego spotu reklamowego, zasłaniając się szczególnymi regulacjami prawnymi w okresie przedwyborczym. To tłumaczenie dość niezręczne, ponieważ spot reklamujący GPC nie wpisuje się w działalność żadnego komitetu wyborczego, kandydata, ani nie jest agitacją przeciwko konkretnej partii. To, że jest on krytyczny wobec premiera i rządu, nie oznacza, że jest on materiałem, czy agitacją wyborczą. Tak uważa również Helsińska Fundacja Praw Człowieka, reprezentowana przez dr Adama Bodnara, która sprzeciwiając się decyzji stacji telewizyjnych, przywołuje konkretne paragrafy Kodeksu wyborczego. Według niej materiał GPC nie jest „publicznym nakłanianiem lub zachęcaniem do głosowania w określony sposób lub do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego” , jak brzmi art. 105, par. 1 kodeksu. Jednocześnie HFPC uważa, że zakaz emisji narusza standardy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, czym jest zakaz reklamy politycznej, co łamie zasadę swobody wypowiedzi.</p>
<p>HFPC przywołuje jednak także inny przepis &#8211; artykuł 36. Prawa Prasowego, który w punkcie 2. mówi, że &#8222;Ogłoszenia i reklamy nie mogą być sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego&#8221;. I to jest właśnie ten element, który może być podstawą do odrzucenia reklamy Sakiewicza. Spot posługuje się nazwiskami i odniesieniami do spraw tragicznych i osobistych, naruszając dobre imię i uczucia rodzin i bliskich tragicznie zmarłych, którzy są przywoływani w reklamie. Nie było do tej pory takiego materiału reklamowego, który wprost, manipulacyjnie i bezpardonowo odwoływałby się do tragedii ludzkich. Sama reklama narusza normy życia społecznego, a jej emisja mogłaby narazić stacje telewizyjne na pozwy sądowe ze strony rodzin osób, których nazwiska pojawiają się w reklamie. Telewizje miały prawo nie zgodzić się na emisję, ponieważ reklama jest nie tylko prowokacją, ale zamiast racjonalnego, rzeczowego przekazu stawia na najgorsze emocje i skojarzenia. Zestawianie rządów PO z mordem w biurze PiS w Łodzi, samobójstwami, tragicznym zabójstwem ministra Wróbla &#8211; to gra na najbardziej prymitywnych emocjach. Na takich, na jakich zwykle Sakiewicz i jego załoga grają.</p>
<p>Start nowego dziennika, a także skład jego redakcji nie pozostawiają złudzeń. Pojawia się na rynku dziennik, przy którym &#8222;Fakt&#8221; i &#8222;SE&#8221; mogą zostać uznane za gazety stonowane i szacowne. Jednym z wydawców będzie Jerzy Targalski (Józef Darski), obecnie redaktor naczelny innego wydawnictwa koncernu Sakiewicza, pisma satyrycznego &#8222;Pinezki&#8221;. Kto miał to w rękach, wie już czego można się spodziewać po GPC. To będzie polityczna kloaka medialna. Ale jak pokazują wyniki sprzedaży tygodnika &#8222;Gazeta Polska&#8221;, jest na rynek, są czytelnicy oczekujący takiego tabloidu. A Tomaszowi Sakiewiczowi żaden pieniądz nie śmierdzi&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/09/08/tabloid-dla-niewybrednych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwa społeczeństwa</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/07/28/dwa-spoleczenstwa/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/07/28/dwa-spoleczenstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jul 2011 11:27:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Terroryzm]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4986</guid>
		<description><![CDATA[Do Andersa Behring Breivika nikt nie chce się przyznać. Wszyscy się odżegnują od znajomości z nim i powinowactwa poglądów. Zresztą poglądy mordercy z wyspy Utoya są mocno eklektyczne, choć budowane przez lata. Jego manifest to raczej potok myśli i zapożyczeń, niż realny projekt. I przez lata Breivik przygotowywał się do &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/07/28/dwa-spoleczenstwa/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Do Andersa Behring Breivika nikt nie chce się przyznać. Wszyscy się odżegnują od znajomości z nim i powinowactwa poglądów. Zresztą poglądy mordercy z wyspy Utoya są mocno eklektyczne, choć budowane przez lata. Jego manifest to raczej potok myśli i zapożyczeń, niż realny projekt. I przez lata Breivik przygotowywał się do mordu, co już samo w sobie wyklucza, że był wariatem. Ale był socjopatą, którego do zbrodni popchnęły określone programy i manifesty działających w Europie ekstremistycznych organizacji, prawicowych i faszyzujących. I ma racje minister Radosław Sikorski, ze Polska jest pełna potencjalnych Breivików. Wystarczy poczytać prawicowe portale&#8230;</p>
<p>Społeczeństwo norweskie stanęło na wysokości zadania. Wyważone, ludzkie, ciepłe i współczujące słowa premiera, Jensa Stoltenberga, jego przekonanie, ze odpowiedzią za zamach i śmierć 76 osób będzie &#8222;więcej demokracji, więcej otwartości&#8221;. Norwegia jest i pozostanie krajem otwartym i przyjaznym, także dla emigrantów z innych kręgów kulturowych. Żadnej gry politycznej, nie tylko ze strony rządzącej partii, ale także opozycji. Wielu Norwegów zdaje sobie sprawę, że państwo i jego służby zawiodły w obliczu tego zamachu, ale nie ma histerycznych wezwań do dymisji, powoływania ad hoc komisji śledczych, czy wezwań do odwetu, lub ograniczenia dostępności do broni (a tej w Norwegii jest bardzo dużo). I nie jest to tylko sprawa porażenia ogromem tragedii, ale obraz kultury i świadomości społeczeństwa norweskiego. To zupełnie inna reakcja, niż można by się spodziewać po Amerykanach, nie mówiąc o Polakach. Żadnego ograniczenia praw obywatelskich, żadnego zaostrzenia prawa. Największe wrażenie jednak robi informacja, że odpowiedzią na zamach, zamach na demokracje tak naprawdę, jest masowy napływ nowych kandydatów do partii politycznych. Norwedzy, głownie młodzi, uznali, że konieczne jest wzmocnienie dyskusji społecznej i wsparcie państwa. W Polsce po katastrofie smoleńskiej Prawo i Sprawiedliwość tez odnotowało znaczny napływ członków. Tylko, że ich motywacją jest walka z państwem, III RP, a nie jego wzmocnienie&#8230;</p>
<p><span id="more-4986"></span></p>
<p>Norwegia to kraj młodej demokracji, o czym się zapomina, odzyskała niepodległość dopiero w 1905 roku. Może dlatego tak ceni sobie wolność swoich obywateli i tak rozumie emigrantów, tułaczy. Może dlatego wielkim bohaterem tego narodu jest Fridtjof Nansen, podróżnik i oceanograf, ale przede wszystkim wielki społecznik, pierwszy Wysoki Komisarz Ligi Narodów do Spraw Uchodźców i laureat pokojowej Nagrody Nobla.</p>
<p>Norweska tragedia ma odniesienia w Polsce. Swoiste, jak to w naszym kraju, gdzie inna rzeczywistość odgrywana jest farsą. Prawo i Sprawiedliwość jak zwykle chce ugrać swoje, podobnie jak to robi na tragedii smoleńskiej, czy morderstwie Marka Rosiaka w biurze poselskim w Lodzi. Jest przecież kampania wyborcza. Skandaliczne wpisy blogowe europosła Janusza Wojciechowskiego i wypowiedzi Beaty Kempy, porównujące zamach w Norwegii do morderstwa w Lodzi. Dla Kempy Breivik podobny jest do Ryszarda C, a sam akt mordu jest wynikiem atmosfery podobnej do &#8222;przemysłu nienawiści&#8221; rozpętanego jakoby przez PO. Karol Karski, nieoceniony w akomodacji głupoty w swoim widzeniu świata, z kolei zauważył, że może warto zastanowić się nad przywróceniem kary śmierci, ponieważ nawet Nowy Testament nie jest temu przeciwny.</p>
<p>Prawicowi publicyści, na czele z Pawłem Lisickim, szefem redakcji &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; i katolickim eseistą, również zajęli się sprawa kary śmierci, uznając dyskusję o niej za niezakończoną. Dla Lisickiego liberalne prawo, będące podstawa ładu całej Unii Europejskiej, nie chroni odpowiednio ludzkiego życia, a przede wszystkim godności ofiar zbrodni. Dla niego, praktykującego katolika, kara śmierci ma służyć godności ofiary, ma &#8222;chronić niewymierną godność ludzkiego życia&#8221;. Aż trudno patrząc na te słowa, zamieszczone w gazecie opiniotwórczej, przyjąć, że jesteśmy w Polsce, kraju Europy XXI wieku. Konserwatysta katolicki, związany zapisem Dekalogu, nauką, etyką, i filozofią chrześcijańską (nie mówiąc o naukach Jana Pawła II) chce poprawiać te wartości. W interesie prawicowej ideologii, zakładającej zemstę&#8230; To ma być według Lisickiego słuszną odpłatą.</p>
<p>Dwa kraje, dwie wizje i dwie kultury społeczne . Na szczęście ta druga opisywana piorę Pawła Lisickiego już dziś w Polsce jest mniejszością i odchodzi. I na szczęście 22 lata temu, kiedy Polska odzyskała pełną suwerenność, wygrała doktryna liberalizmu i otwartości, a nie taki ogląd rzeczywistości, jaki prezentują Paweł Lisicki, czy Tomasz Terlikowski&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/07/28/dwa-spoleczenstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Senator Piesiewicz</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/07/22/senator-piesiewicz/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/07/22/senator-piesiewicz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jul 2011 09:35:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Piesiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Senat]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4976</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy pod koniec 2009 roku wybuchła afera wokół senatora Krzysztofa Piesiewicza, trudno było ją komentować. Właściwie nie bardzo było wiadomo, do jakiej kategorii ją zaliczyć &#8211; do skandali obyczajowych, takich na miarę afer Profumo, czy &#8222;bunga-bunga&#8221; Berlusconiego, czy była to afera kryminalna, z szantażem, okupem i narkotykami w tle, czy &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/07/22/senator-piesiewicz/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Kiedy pod koniec 2009 roku wybuchła afera wokół senatora Krzysztofa Piesiewicza, trudno było ją komentować. Właściwie nie bardzo było wiadomo, do jakiej kategorii ją zaliczyć &#8211; do skandali obyczajowych, takich na miarę afer Profumo, czy &#8222;bunga-bunga&#8221; Berlusconiego, czy była to afera kryminalna, z szantażem, okupem i narkotykami w tle, czy afera medialna, rozpętana dla celów politycznych. Dziś się okazuje, że wszystkiego było po trochu, a afera nie umarła, ponieważ nie tylko trwają postępowania prokuratorskie (w tym przeciwko senatorowi Piesiewiczowi), ale również ten polityk pragnie przedłużyć swoje funkcjonowanie w Senacie RP.</p>
<p>Na senatora Piesiewicza patrzymy jako na postać wieloznaczną. Wybitny prawnik, obrońca w wielu sprawach działaczy „S”, zaangażowany w sprawę wyjaśnienia śmierci księdza Popiełuszki. Jest to również artysta, a właściwie humanista, jego scenariusze nadawały głębi filmom Krzysztofa Kieślowskiego i nie były to proste interpretacje Dekalogu, czy innych przesłań płynących z wiary. No i na końcu również polityk, i choć bez specjalnego znaczenia formalnego, to jednak jego wypowiedzi, opinie miały wagę znaczną, jak choćby te na tematy lustracyjne. Ale sprawa afery zanegowała wszystkie te dokonania, a szczególnie rys moralny jego poczynań, słów, ocen. Jako liberał i libertyn uważałem, że dopóki senatorowi nie zostało udowodnione przestępstwo, mógł on pełnić swój mandat. Ale przez okres od grudnia 2009 do dziś nie posunęliśmy się praktycznie ani o krok do wyjaśnienia okoliczności afery, roli samego senatora. A on sam w tym nie pomaga, wręcz zaciemnia obraz.</p>
<p><span id="more-4976"></span></p>
<p>Najistotniejszym problemem, z jakim mamy do czynienia w przypadku Krzysztofa Pisiewicza, nie są wcale nagrania video, jakie opublikował &#8222;Super Express&#8221;, lecz to, że senator RP, prawnik, poddał się szantażowi i przez pól roku prowadził z szantażystami grę, bez powiadomienia organów śledczych, czy służb specjalnych. To jest dla niego dyskwalifikujące, jako prawnika, i jako senatora. Piesiewicz, jako senator, ma prawa do wyjątkowej ochrony swojej osoby i swojego wizerunku &#8211; i ma jednocześnie zobowiązanie do pełnienia swojej funkcji, otrzymanej z mandatu społecznego, w sposób całkowicie odpowiedzialny i moralnie czysty. Szantaż, wiarygodne podejrzenia nie tylko zażywania narkotyków, kokainy, ale również ich udostępniania, to sprawy dyskwalifikujące. W demokracjach stabilnych, zachodnich, funkcjonowanie takiego polityka kończy się w ciągu maksymalnie kilku dni od daty ujawnienia kompromitujących go szczegółów.</p>
<p>Krzysztof Piesiewicz udzielił redaktorowi naczelnemu tygodnika &#8222;Wprost&#8221;, Tomaszowi Lisowi, obszernego wywiadu. Ten wywiad ma być w założeniu samooczyszczaniem dla Piesiewicza. Ale nie jest. Lis nie naciska specjalnie senatora, ale i tak jego relacja i opis całej sprawy afery ukazuje, jak bardzo się on pogubił. Jako człowiek, przede wszystkim. I co gorsza, nie wydaje się, aby wyciągnął z tego wnioski. Piesiewicz mówi, że &#8222;w sensie prawnym nie uległ żadnemu szantażowi&#8221;. Tak, być może tak, dopóki sąd nie zdecyduje, że to jednak by szantaż. Ale czym w związku z tym były półroczne spotkania z szantażystami? Na co została przeznaczona kwota 500.000 złotych, jaką senator przekazał? A czy gdyby zamiast pieniędzy szantażysta zaczął domagać się informacji, może &#8222;rozsądnej&#8221; postawy senatora w konkretnych jego działaniach politycznych?</p>
<p>Dziwna role w tej sprawi odgrywają media. Publikacja zdjęć w &#8222;Super Expressie&#8221; i filmu na portalu gazety była obrzydliwa, miała w tym przypadku wymiar nie tylko amoralny, lecz również polityczny. Później media traktowały Piesiewicz nad wyraz łagodnie, nie rozliczając go. Dziś &#8222;Wprost&#8221; pozwala senatorowi rozpocząć kampanię wyborczą (mówi się o jego starcie w ramach ruchu &#8222;Obywatele do Senatu&#8221; Rafała Dutkiewicza), nie rozliczając go z niezamkniętej afery. &#8222;Nikomu nie zrobiłem krzywdy, jestem uczciwym człowiekiem. To wyborcy zdecydują. Ludzie doskonale wiedzą, pomimo tego incydentu, że ich nigdy nie zawiodłem&#8221; &#8211; stwierdza Pisiewicz w wywiadzie. A Tomasz Lis nie kontruje, choć największe pretensje do Piesiewicz trzeba mieć za to, że zawiódł&#8230;</p>
<p>Nie wymagam od Krzysztofa Piesiewicza ekspiacji, wymagam tylko uczciwości i przyznania się do błędów. Chciałbym zobaczyć jeszcze filmy z jego scenariuszami i jego wystąpienia w obronie oskarżonych na sali sądu. Nie chce się zastanawiać, czy występujący na sali Senatu człowiek przezwyciężył swoje słabości, czy tylko znów prowadzi grę&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/07/22/senator-piesiewicz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 16. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/07/16/zapiski-zza-atlantyku-16-lipca-3/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/07/16/zapiski-zza-atlantyku-16-lipca-3/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Jul 2011 11:40:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4964</guid>
		<description><![CDATA[Gazetożerca, Rupert Murdoch &#160; &#160; O czym lubimy czytać w gazetach? O tym co słychać w kraju, na świecie, sporcie, i polityce. Ale najbardziej fascynujące tematy to morderstwo, afera polityczna, oraz coś nowego na temat sławnych ludzi. Nie ma to jak miły wieczór z gazetą w ręku lub na stronie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/07/16/zapiski-zza-atlantyku-16-lipca-3/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2><span style="color: #0000ff;">Gazetożerca, Rupert Murdoch</span></h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>O czym lubimy czytać w gazetach? O tym co słychać w kraju, na świecie, sporcie, i polityce. Ale najbardziej fascynujące tematy to morderstwo, afera polityczna, oraz coś nowego na temat sławnych ludzi. Nie ma to jak miły wieczór z gazetą w ręku lub na stronie internetowej, gdzie można przeczytać o czymś co nas zszokuje, zmrozi krew w żyłach i oburzy. Włączając komputer większość z nas oczekuje wiadomości z przed kilku minut. Dzięki technologii ,szybkość przekazywania informacji jest niesamowita. Ludzie oczekują wiadomości 24/7. Oczekiwania rosną. Ludziom już nie wystarcza tylko wiadomość; ludzie oczekują zdjęć, wywiadów oraz czegoś pikantnego. Reality show przyzwyczaiły do oglądania życia zwykłych ludzi oraz celebry tow.</p>
<p>Popularność tych programów jest tak duża, że producenci wymyślają coraz to bardziej kontrowersyjne programy aby zachęcić widzów do oglądania. Widzom wydaje się, że maja prawo do podglądania życia innych ludzi. W USA programy typu „Jersey Show” „Kardashians” „Jean Simmons Show” etc. maja niesamowita oglądalność. Az do momentu kiedy wydarzy się coś strasznego. Wtedy wszyscy wyrażają oburzenie, że jak to ktoś śmiał wykorzystać kogoś życie prywatne aby zarobić. W pewnym sensie technologia niszczy prawdziwe dziennikarstwo. Darmowy dostęp do większości gazet powoduje ich masowa bankructwa. Nawet mogul, <em>The New York Times</em>, obawiając się upadku finansowego postanowił udostępnić tylko 20 artykułów w przeciągu czterech tygodni za darmo zmuszając tych, którzy czytają tę gazetę do subskrypcji. Gazety, które nadal zarabiają to plotkarskie i sensacyjne tabloidy.</p>
<p><span id="more-4964"></span></p>
<p>Kiedy w 1990 roku udostępniono kasety z nagraniami rozmów pomiędzy księżną Dianą, księciem Karolem oraz jej kochankiem, nikt nie wiedział w jaki sposób zdobyto owe nagrania. Tabloidy zarobiły krocie drukując nagrania. I nikt wtedy nie zadał pytania w jaki sposób reporterzy z tabloidów zdobyli nagrania. Kiedy George Clooney oskarżył paparazzich o śmierć księżny Diany, został wyśmiany. Ale kiedy prywatny detektyw pracujący dla <em>The News of the World</em> włamał się do komórki zamordowanej nastolatki Milly Dowler, zmazując wiadomości aby więcej osób mogło się nagrać, jakby coś drgnęło w sumieniach czytelników oraz polityków. Milly Dowler nie była osobą publiczną, jej śmierć byla tragedią, a zmazanie wiadomości spowodowało, że policja oraz rodzice Milly mieli nadzieje, że ona nadal żyje. Wielu stwierdziło, że przekroczono granice przyzwoitości, ale ta granica już dawno temu została przekroczona. Milly nie była pierwszą osobą, do której komórki włamali się prywatni detektywi. Glenn Mulcaire, zatrudniony przez Murdocha i dostarczający informacje dla <em>The Sun, The Daily Express, The Daily Mirror czy The Daily Mail</em> powiedział, że nie uważa, że on osobiście zrobił coś złego, po prostu wykonywał pracę, którą mu zlecono, i za która dostawał bardzo dobre pieniądze.</p>
<p>W Wielkiej Brytanii, Rupert Murdoch jest symbolem krwiopijnego mogula żywiącego się na skandalach publicznych. Kiedy wiadomość, że włamano się do komórek rodzin zamordowanych ofiar podczas zamachu w Londynie oraz żołnierzy zabitych w Afganistanie, rząd UK wszczął dochodzenie, a<em> The News of the World</em> zostało zamknięte. Tysiące ludzi straciło pracę.</p>
<p>80-letni Rupert Murdoch urodzony w Australii posiadający obywatelstwo USA, właściciel imperium medialnego w UK oraz USA jest atakowany przez wszystkich, polityków, dziennikarzy oraz przeciętych ludzi. W USA, Murdoch jest właścicielem stacji telewizyjnej <em>Fox</em>. Murdoch miał i ma ogromny wpływ na to co się dzieje w polityce w USA. <em>Fox New</em>s to najbardziej konserwatywna i nienormalna stacja z wiadomościami gdzie tzw. reporterzy często mijają się z prawdą i gdzie slogany typu Obama-Muzulmanin, Obama-socjalista, Obama-Nazista miały swój początek. Murdoch wykupił<em> The Wall Street Journal</em>, jedna z najbardziej historycznych oraz wpływowych gazet finansowych w USA oraz <em>The New York Post</em>. Obecnie Murdoch jest „ofiarą” tego co stworzył, imperium krwiopijnego dziennikarstwa. Pracujący dla Murdocha wiedzieli, że lamią prawo, że wyrządzają komuś krzywdę. Jak można usprawiedliwić lub wytłumaczyć włamywanie się do komórek osób prywatnych. Wątpię aby Murdoch pójdzie do wiezienia. Ale na pewno odczuje skutki finansowe swojej agresywnej działalności. <em>The News of the World</em> w UK zostało zamknięte, jego próbą przejęcia jednej ze stacji telewizyjnych w UK z powodu skandalu została odłożona, a udziałowcy jego korporacji w USA już założyli mu sprawę sadową.</p>
<p>Murdoch może i jest geniuszem medialnym, ale jego geniusz opierał się na wnikaniu w życie wielu ludzi, łamaniu prawa oraz przekraczaniu granicy przyzwoitości moralnej i dziennikarskiej. Pracujący dla Murdocha zeznali, że presja ze strony zarządu była ogromna. Nikt nie nazwał go tyranem, ale kto wie co nastąpi później, kiedy to wielu ludzi dla niego pracujących będzie musiało ponosić konsekwencje swoich działań. Jedno jest pewne, imperium Murdocha podlega intensywnej inwigilacji ze strony prawa, mediów oraz obywateli UK i USA. Jeżeli ktokolwiek powinien ponosić winę oraz konsekwencje, to tym kimś powinien być Rupert Murdoch.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrowienie z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/07/16/zapiski-zza-atlantyku-16-lipca-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Decyzja w sprawie KRRiT</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/07/14/decyzja-w-sprawie-krrit/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/07/14/decyzja-w-sprawie-krrit/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Jul 2011 09:11:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Radio]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4962</guid>
		<description><![CDATA[W mediach publicznych jest jak w serialu “Moda na sukces” albo w innych telenowelach, brazylijskich, czy wenezuelskich, pełniących w telewizji z ulicy Woronicza rolę misyjną. Jakiś układ próbuje przejąć interes, inny go broni, cyngle, udający niezależność starają się odzyskać pozycje, a jakiś polityczny “ojciec chrzestny” szybko przeciwdziała. “Pożyteczni idioci”, lub &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/07/14/decyzja-w-sprawie-krrit/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p>W mediach publicznych jest jak w serialu “Moda na sukces” albo w innych telenowelach, brazylijskich, czy wenezuelskich, pełniących w telewizji z ulicy Woronicza rolę misyjną. Jakiś układ próbuje przejąć interes, inny go broni, cyngle, udający niezależność starają się odzyskać pozycje, a jakiś polityczny “ojciec chrzestny” szybko przeciwdziała. “Pożyteczni idioci”, lub takowych udający, a tak naprawdę żyjący z tego tortu medialnego, dalej bredzą o tym, że znów jest realizowany zamach na “polską instytucję kultury”, czy na dziedzictwo kulturowe i “niezależność mediów”…</p>
<p>Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji to ciało dość kuriozalne, zapisane w Konstytucji RP, właściwie jako dodatkowy ośrodek władzy. I jeżeli jeszcze lata temu, kiedy z demokracją życia politycznego i społecznego szła konieczność zapewnienia odgórnie pluralizmu mediów, jej pozycja miała uzasadnienie. Dziś, kiedy ład reguluje rynek, jej funkcjonowanie w takiej postaci ma sens ograniczony. No, chyba że wykorzystuje się ją instrumentalnie &#8211; i politycznie.</p>
<p>Decyzja prezydenta Bronisława Komorowskiego, podtrzymująca dalsze działanie KRRiT w tym składzie, pomimo odrzucenia jej sprawozdania przez Sejm i Senat, jest oczywiście decyzją polityczną. To, że Sejm i Senat wnioski odrzuciły, głosami i PO i PiS, świadczy nie o tym, że obie te formacje tak samo oceniały jej pracę, ale o tym, że miały zgoła różne wobec niej oczekiwania i ocenę, właśnie polityczną. Bo przecież KRRiT w roku 2010 to tak naprawdę dwie rady &#8211; jedna pod kierownictwem Witolda Kołodziejczyka &#8211; człowieka PiS, druga &#8211; Jana Dworaka &#8211; człowieka prezydenta, mniej PO.</p>
<p><span id="more-4962"></span></p>
<p>Prezydent podejmując taką decyzję utrzymał status quo &#8211; swoje &#8211; w KRRiT, zachowują tam wpływy przez swoich przedstawicieli, Jana Dworaka i Krzysztofa Lufta, a jednocześnie stał się patronem układu &#8211; znów politycznego &#8211; w mediach publicznych. Zmusił tą decyzją do tego, aby koalicja PO-PSL-SLD doszła do porozumienia, kto i gdzie będzie rządził w TVP, Polskim Radio, rozgłośniach regionalnych. Nie biorę jednak pod uwagę tego, że jest to przygotowanie do koalicji stricte politycznej, po jesiennych wyborach parlamentarnych. To był tylko sygnał, że Bronisław Komorowski jest już na tyle silny, że może pełnić w życiu politycznym rolę arbitra.</p>
<p>Ale problem mediów publicznych pozostaje. Nie ma powrotu do modelu misyjnego mediów, jak sobie to niektórzy wyobrażają. Rozwój technologiczny neguje rolę homogenicznych i jednostrumieniowych mediów klasycznych. Internet, przekazy multimedialne na życzenie, przenośne urządzenie odbiorcze (smartphony, tablety), konwergencja platform, cyfryzacja &#8211; prowadzą do tego, że rola mediów się zmienia. Odchodzi w przeszłość czas narzucania narracji i przekazu przez telewizję. Rola i udział mediów publicznych nie zostanie ograniczony przez administracyjne i polityczne decyzje, ale zostanie to wymuszone przez zmieniającą się technologię. I jeżeli polskie media publiczne zostaną w niezmienionej formie, to za kilka lat mogą się stać niszą medialną&#8230;</p>
<p>Media obywatelskie to nie telewizja i radio publiczne. Dlatego też decyzja prezydenta mająca wymiar polityczny, nie ma specjalnego wpływu na to, jak będą się one kształtowały w przyszłości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/07/14/decyzja-w-sprawie-krrit/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zbrodnia uniewinniona</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/06/02/zbrodnia-uniewinniona/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/06/02/zbrodnia-uniewinniona/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Jun 2011 09:19:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[Terroryzm]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4873</guid>
		<description><![CDATA[Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił oskarżonych o zbrodnię w sprawie Nangar Khel. Prokuratura wojskowa oskarżyła siedmiu żołnierzy z 18. Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego, uznając, że dopuścili się oni zbrodni wojennej ostrzeliwując ogniem bezpośrednim z granatników i broni maszynowej wioskę afgańską, zabijając w sumie osiem cywilnych osób, w tym troje dzieci, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/06/02/zbrodnia-uniewinniona/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił oskarżonych o zbrodnię w sprawie Nangar Khel. Prokuratura wojskowa oskarżyła siedmiu żołnierzy z 18. Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego, uznając, że dopuścili się oni zbrodni wojennej ostrzeliwując ogniem bezpośrednim z granatników i broni maszynowej wioskę afgańską, zabijając w sumie osiem cywilnych osób, w tym troje dzieci, a kilkanaście innych ciężko raniąc.</p>
<p>Wyrok sądu, choć wygodny dla wielu, nie zamyka sprawy, zarówno pod względem formalnym (odwołanie złoży prokuratura), ale przede wszystkim moralnym. Przewodniczący składu orzekającego, sędzia płk. Mirosław Jaroszewskie w sentencji wyroku stwierdził, że &#8222;materiał zgromadzony przez prokuraturę nie pozwala udowodnić winy&#8221;. Nie oznacza to wcale, że zostało udowodnione przed sądem, że do zbrodni nie doszło.</p>
<p>Jeszcze raz przypomnijmy &#8211; w wyniku ostrzału moździerzowego oraz BEZPOŚREDNIEGO ostrzału z broni maszynowej, (choć nie ma udało się ustalić liczby ofiar , które zginęły od kul) w wiosce zginęło 6 osób, później jeszcze dwie zmarły w wyniku ran, kilkanaście zostało rannych – w tym trzy kobiety ciężko, które potem były leczone w Polsce. Jak już na wstępnym etapie ustaliła prokuratura, atak był niesprowokowany i wykonany z zamiarem zabicia ludności cywilnej. Ze śledztwa wynikało, iż żołnierze z Polskiego Kontyngentu Wojskowego pojechali specjalnie do wioski, kilka godzin po wybuchu miny pod polskim transporterem i bez powodu otworzyli ogień – nie będąc atakowani. Działali na podstawie bezpośredniego rozkazu szefa polskiej bazy, majora Olgierda C., a pewne jest to, że rozkaz ten został wydany niezgodnie z obowiązującymi polskie wojska zadami R0E (Rules of Engagement &#8211; zasadami walki) dla kontyngentów ISAF. Ale najważniejsze jest, co wynikało z samych zeznań żołnierzy, że byli oni świadomi tego, że rozkaz jest zbrodniczy. Działania polskich żołnierzy były inspirowane przez bezpośrednich dowódców – od dowódcy plutonu do dowódcy bazy w Wazi Khwa włącznie. Nie było w tym żadnych Amerykanów – nie było żadnej wadliwej broni – był metodyczny ostrzał wzgórz, okolic wioski i samej wioski.</p>
<p><span id="more-4873"></span></p>
<p>Pierwszym oskarżającym w sprawie był prokurator Karol Frankowski. Od samego początku, kiedy sprawa została ujawniona, i od kiedy został od prowadzącym dochodzenie, poddawany był presji i mediów i, co najgorsze i najbardziej hańbiące dla polskiej armii – wyższych oficerów, łącznie z oficerami Sztabu Generalnego WP. Sugerowano, że sprawa nie powinna ujrzeć światła dziennego, sugerowano, że opinie prokuratora, który nie jest oficerem frontowym – są skażone niewiedzą, i tym, „jak to w warunkach bojowych jest”. Bajdurzono o stresie, o tym, że żołnierze działali pod wpływem wyższej konieczności, jakoby bezpośrednio zagrożeni Talibami, którzy byli ponoć w wioskach objętych ostrzałem. Wszystkie materiały i dowody w sprawie, gromadzone przez prokuratorów – były natychmiast przez media tłumaczone na korzyść żołnierzy.</p>
<p>Warto pamiętać, że w trakcie feralnej akcji polskich żołnierzy, w bazie afgańskiej Wazi-Khwa przebywali wtedy dziennikarze, zarówno „Gazety Wyborczej”, jak i nieistniejącego już „Dziennika”. Ich relacje z tego zdarzenia były różne. Ale i jedni i drudzy – nie przekazali wtedy prawdy. Szkoda, bo świadczy to o źle pojmowanym poczuciu odpowiedzialności. Tworzono teorie spiskowe, że cała sprawa jest „dęta” i wynika z zatargów pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego (prowadzoną wówczas przez Antoniego Macierewicza) w Afganistanie a żołnierzami polskiego kontyngentu. Inna teoryjka mówiła, że Polacy posługiwali się danymi wywiadu amerykańskiego i na tej podstawie były podejmowane decyzje. A samemu prokuratorowi Frankowskiemu czyniono różnego rodzaju problemy, szukano kruczków, aby go od sprawy odsunąć. Udało mu się jednak stworzyć pierwszy akt oskarżenia, w którym na 45 stronach udowadniał, na podstawie zeznań i dowodów, także zapisanych meldunkach na dyskach twardych, bezsporną winę żołnierzy.</p>
<p>Jednak polska armia, polskie służby specjalne &#8211; a więc również polskie państwo &#8211; zrobiło wszystko, aby sparaliżować działania prokuratury i zmusić ją do weryfikacji oskarżenia. Przede wszystkim nie została przeprowadzona wizja lokalna. Nie udostępniono nagrań służb amerykańskich, które monitorowały polskie działania. Ekspertyzy broni były niejednoznaczne. Ale przede wszystkim wywierano presję, zarówno na prokuraturę, jak i na sam sąd.</p>
<p>Już kilka dni po zatrzymaniu żołnierzy można było przeczytać w internecie, że dla „polskiej racji stanu” należało sprawie pozwolić „przyschnąć”. Nie nagłaśniać, nie nadawać biegu prawnego – po cichu zdegradować, usunąć z wojska, zapomnieć, zamieść pod dywan. W imię racji stanu i honoru polskiego munduru. I dalej było już tylko motanie sprawy, jej tuszowanie – i to prawdopodobnie na różnych szczeblach, łącznie z Ministerstwem Obrony Narodowej. Tropy wiodą od szefa 1. zmiany polskiego kontyngentu w Afganistanie, generała Marka Tomaszyckiego, aż do ministrów ON, Aleksandra Szczygły i Bogdana Klicha. Generałowie, tacy jak były szef formacji „Grom”, Sławomir Petelicki, a także generał Waldemar Skrzypczak, były szef Dowództwa Wojsk Lądowych– starali się tłumaczyć zbrodnię popełniona na ludności cywilnej, w tym dzieciach – &#8222;okolicznościami wojennymi&#8221;.</p>
<p>Już po wyroku sądu wypowiedzi polskich polityków, łącznie z premierem, świadczą o tym, że nie rozumieją oni tego, co się tak naprawdę wydarzyło, a sugestia ministra Bogdana Klicha w momencie, kiedy wyrok nie jest prawomocny, że żołnierze &#8222;Delty&#8221; mają prawo do awansów &#8211; jest po prostu niepojęta.</p>
<p>Sąd uniewinnił żołnierzy, ale i tak wojsko pozostanie winne &#8211; głównie głupoty swoich dowódców, z ministrem Obrony Narodowej włącznie. Ktoś wydał rozkaz wyjazdu na ostrzał wioski. I ktoś potem pozwolił na mataczenie – i dalej – w myśl „solidarności” – krył sprawę aż do samego końca. Niechlubnego końca dla polskiej armii.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/06/02/zbrodnia-uniewinniona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>34</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gra operacyjna</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/05/24/gra-operacyjna/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/05/24/gra-operacyjna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 May 2011 10:20:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4860</guid>
		<description><![CDATA[Polskie media są obiektem manipulacji. Manipulują nimi służby specjalne &#8211; zarówno te, które podlegają aktualnej władzy, jak i te, które władza odsunęła po zmianie politycznej na boczny tor. Mediami grają także politycy, którzy pojęli tę umiejętność i wiedzę, jak to może dobrze robić na wyniki sondażowe. Czasem dobrze zrobiona &#8222;wrzuta&#8221; &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/05/24/gra-operacyjna/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Polskie media są obiektem manipulacji. Manipulują nimi służby specjalne &#8211; zarówno te, które podlegają aktualnej władzy, jak i te, które władza odsunęła po zmianie politycznej na boczny tor. Mediami grają także politycy, którzy pojęli tę umiejętność i wiedzę, jak to może dobrze robić na wyniki sondażowe. Czasem dobrze zrobiona &#8222;wrzuta&#8221; do mediów przynosi lepsze efekty, niż setki tysiące złotych wydane na marketing. A w skrajnym przypadku manipulacji dokonują wspólnie media i politycy. Tak było przy sprawie domniemanego pobicia przez bojówkarzy z PO p. Anny Cugier-Kotki, gdzie ewidentnie została zrealizowana prowokacja jednej z gazet codziennych i prominentnego polityka Prawa i Sprawiedliwości, znanego z zamiłowania do szybkiej jazdy samochodem i tanich leśniczówek&#8230;</p>
<p>Kiedy Donald Tusk zdecydował, że Mariusz Kamiński pozostanie na czele Centralnego Biura Antykorupcyjnego (zresztą za namową Grzegorza Schetyny), wiadomo było, że jest to tykająca bomba. Misją Kamińskiego, działającego w imieniu Prawa i Sprawiedliwości było zmontowanie afery. I to się udało. Wybuchła tak zwana afera hazardowa, która jednak PO i rządu Donalda Tuska nie obaliła. W październiku 2009 roku Kamiński opuścił budynki CBA, ale z wiedzą, która można politycznie wykorzystać. Kamiński jest z powrotem członkiem Prawa i Sprawiedliwości i choć ciążą na nim prokuratorskie oskarżenie, zapewne będzie kandydował z ramienia partii Jarosława Kaczyńskiego do Sejmu. Ale trzeba sobie na to rzetelnie zapracować. Tylko trzeba uruchomić odpowiednie mechanizmy.</p>
<p>​Tygodnik &#8222;Uważam Rze&#8221;,a właściwie redaktor zadaniowy, Cezary Gmyz, &#8222;dotarł&#8221; do do dwóch listów, wysłanych przez Mariusza Kamińskiego do prokuratura generalnego Andrzeja Seremeta. Kamiński wyraził w nich zaniepokojenie przebiegiem śledztw, w których CBA uczestniczyło. I przy okazji Mariusz Kamiński udzielił tygodnikowi (red. Gmyzowi, oczywiście, i Piotrowi Zarembie ) wywiadu.</p>
<p><span id="more-4860"></span></p>
<p>W wywiadzie Kamiński szeroko posługuje się swoją wiedzą, powołując się na działania operacyjne, w tym na zeznania skruszonego gangstera, obecnie świadka koronnego kilku postępowań, niejakiego &#8222;Brody&#8221;. W wywiadzie padają oskarżenia wobec Mirosława Drzewieckiego (współpraca z gangsterami przy praniu pieniędzy, które miały być następnie jednym ze źródeł finansowania Platformy Obywatelskiej, sprawy narkotykowe byłego ministra sportu), a także wobec jednego z wysokich funkcjonariuszy CBA, którzy przeszli do tej służby już po odejściu Mariusza Kamińskiego, z policji.</p>
<p>Oczywiście, opublikowane materiały prasowe, czyli kopie listów Kamińskiego do Seremeta i wywiad walczącego o prawdę samego ex szefa CBA, dały asumpt politykom Prawa i Sprawiedliwości do zwołania natychmiast konferencji prasowej. Niezawodni Mariusz Błaszczak i Adam Hofman są zbulwersowani informacjami ujawnionymi przez Kamińskiego i tygodnik &#8222;Uważam Rze&#8221; o praniu pieniędzy przez byłego skarbnika Platformy Obywatelskiej i zażądali zwołania nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości, na której sprawa zostałaby omówiona, być może z udziałem premiera Donalda Tuska.</p>
<p>Wiele w polskich mediach było wrzutek, ale z tak ordynarną grą polityczną chyba jeszcze nie mieliśmy do czynienia. Układ składający się z byłego funkcjonariusza służb, obecnego polityka i dziennikarzy poczytnych wydawnictw Presspubliki próbuje przenieść rozgrywkę do Sejmu i mediów mainstreamu. Już kilka godzin po opublikowaniu rewelacji i konferencji rozległy się lamenty, że nikt nie podejmuje tematu. Otóż nie muszę i nie chcą się złapać na takie gierki, kiedy wątpliwej wiarygodności polityk, posługując się informacjami mniej jeszcze wiarygodnego przestępcy, korzystające ze zlepków innych materiałów, inspiruje dziennikarza, który tworzy humbug informacyjny.</p>
<p>Gry operacyjne służb są coraz bardziej toporne, widać to szczególnie w mediach prawicowych i w internecie. Katastrofa smoleńska wybudziła różnych &#8222;śpiochów&#8221; z kręgu funkcjonariuszy służb IV RP. Widać to po pracy komisji Antoniego Macierewicza, jego wywiadach, gdzie co i rusz pojawiają się coraz bardziej fantazyjne i infantylne teorie zamachu, dwóch samolotów, czy rozpylonego gazu. A w trakcie kampanii wyborczej tego rodzaju zabaw będzie jeszcze więcej.</p>
<p>Tylko co w tym wszystkim robi Piotr Zaremba?!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/05/24/gra-operacyjna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Etyka dostosowana do okoliczności</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/05/20/etyka-dostosowana-do-okolicznosci/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/05/20/etyka-dostosowana-do-okolicznosci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 May 2011 13:03:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Lustracja]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół katolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4852</guid>
		<description><![CDATA[Czasem od samego zdarzenia ciekawsze jest to, jak jest ono ocenianie i komentowane, w zależności od zajmowanych pozycji. Jakie pozycje i postawy zajmują poszczególne osoby, obserwatorzy, dziennikarze. Tak jest właśnie z &#8222;występem&#8221; Grzegorza Brauna, reżysera dokumentalisty, skandalisty lustracyjnego i polityka-amatora, jaki został przedstawiony ponad miesiąc temu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/05/20/etyka-dostosowana-do-okolicznosci/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Czasem od samego zdarzenia ciekawsze jest to, jak jest ono ocenianie i komentowane, w zależności od zajmowanych pozycji. Jakie pozycje i postawy zajmują poszczególne osoby, obserwatorzy, dziennikarze. Tak jest właśnie z &#8222;występem&#8221; Grzegorza Brauna, reżysera dokumentalisty, skandalisty lustracyjnego i polityka-amatora, jaki został przedstawiony ponad miesiąc temu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Tam, gdzie nauczał chyba najbardziej intelektualny i żywy społecznie hierarcha współczesnego polskiego Kościoła katolickiego, abp Józef Życiński.</p>
<p>Przypomnijmy fakty; 11. kwietnia, na spotkaniu studenckiego koła historycznego, Braun nazwał zmarłego wielkiego kanclerza tej uczelni i metropolitę lubelskiego, abp. Józefa Życińskiego kłamcą i łajdakiem. Stwierdził też między innymi, że abp Życiński w<em> życiu publicznym opowiedział się po stronie wrogów Kościoła i wrogów państwa polskiego</em>. Było to przy okazji prezentacji przez niego filmu poświęconego aborcji, eutanazji i zapłodnieniu in vitro. O samym Józefie Życińskim mówił tak przy okazji, odpowiadając na pytanie z sali. A słowa jego spowodowały na sali oklaski aprobaty i co na nagranym filmie ze spotkania widać, praktycznie żadną reakcję organizatorów. I zapadła na miesiąc cisza w sprawie&#8230;</p>
<p>I cisza by była nadal, gdyby nie to, że nagrany film ze spotkania, ukazał się na portalu gazety &#8222;Idź pod prąd&#8221;, związanej z Kościołem Nowego Przymierza Pawła Chojeckiego, czymś w rodzaju instytucji kaznodziejstwa chrześcijańskiego, żeby nie napisać, że sekty. &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221;, którą oskarżono o wykorzystanie sprawy niecnych celach, czyli do ataku na &#8222;patriotę i oczywiście &#8222;niezależność opinii&#8221;, dowiedziała o występie Brauna dopiero po opublikowaniu filmiku. I słusznie, bo inaczej nikt by się nie dowiedział o fekaliach intelektu p. Brauna, szkalujących zmarłego arcybiskupa. I nikt nie miałby okazji zająć w tej bulwersującej sprawie stanowiska, jakie nakazuje mu sumienie.</p>
<p><span id="more-4852"></span></p>
<p>Sprawą nie zainteresowały się władze macierzystej uczelni abp Józefa Życińskiego, dopiero informacje medialne spowodowały reakcję rektora, księdza profesora Stanisława Wilka, zawieszenie działalności koła studenckiego, odsunięcie od pracy przy nim opiekuna naukowego. Drugi organizator spotkania na KUL-u, Klub &#8222;Polonia Christiana&#8221;, również dopiero po miesiącu się odciął od wystąpienia Brauna, zresztą na wyraźne reakcje byłych studentów uczelni i warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej.</p>
<p>Jeszcze ciekawsze są reakcje dziennikarzy katolickich i prawicowych. Część z nich nie wypowiedziała się wcale, inni odezwali się po kilku dniach, półgębkiem. Kuriozalne jest stanowisko i zachowanie dziennikarzy i wydawców &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;. Z jednej strony skrytykowano słowa Brauna, z drugiej strony przeprowadzono z nim wywiad, pozwalając mu, bez zdecydowanej riposty, na powtórzenie kalumnii. A gdy dwóch członków zarządu wydawcy, &#8222;Presspubliki&#8221;, Maciej Łętowski i Artur Sierant za ten wywiad przeprosiło, w formie listu otwartego do czytelników, władz i studentów KUL-u, spotkało się to z ripostą naczelnego gazety, Pawła Lisickiego, zresztą publicysty katolickiego. Oskarżył on Łętowskiego i Sieranta o naruszenie niezależności redakcji (obaj są przedstawicielami w spółce Skarbu Państwa). Lisicki uważa, że pozwolenie na zaprezentowanie przez Brauna swojej opinii to nic innego jak wyraz pluralizmu redakcji i dobrego obyczaju dziennikarskiego. W jego materiale nie znajdziemy jednak słowa o tym, czym w przypadku etyki chrześcijańskiej jest to, czego dopuścił się Braun.</p>
<p>Nie jestem zaskoczony postawą mediów i dziennikarzy prawicy, nie jestem również zaskoczony reakcją na ujawnienie i szerokie omówienie sprawy przez &#8222;Gazetę Wyborczą&#8221;. To wszystko mieści się w standardach polskiego dziennikarstwa, szczególnie tego prawicowego. Ale zastanawia mnie milczenie przedstawicieli polskiego Kościoła katolickiego na haniebne wystąpienie Brauna. Może wynika to z tego, że przypomina to biskupom i całemu Episkopatowi, jak lubelski pasterz górował intelektem nad większością z nich?&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael<br />
​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/05/20/etyka-dostosowana-do-okolicznosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czytanki (nie)oszołomów &#8211; 2011.04.21</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/04/21/czytanki-nieoszolomow-2011-04-21/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/04/21/czytanki-nieoszolomow-2011-04-21/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Apr 2011 13:54:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytanki (nie)oszołomów]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4789</guid>
		<description><![CDATA[Stefan ma rację, ponieważ dotknął komunizmu, a jego dotknął hitleryzm. Bo przeżył cały PRL i go zrozumiał. Bo działał w opozycji demokratycznej ,i to na pierwszej linii frontu. Bo ma doświadczenie życiowe i sumę wiedzy daleko przekraczającą zdolność pojmowania współczesnych dziennikarzy. I dlatego może napisać wprost, czego inni nie chcą &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/04/21/czytanki-nieoszolomow-2011-04-21/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Stefan ma rację, ponieważ dotknął komunizmu, a jego dotknął hitleryzm. Bo przeżył cały PRL i go zrozumiał. Bo działał w opozycji demokratycznej ,i to na pierwszej linii frontu. Bo ma doświadczenie życiowe i sumę wiedzy daleko przekraczającą zdolność pojmowania współczesnych dziennikarzy.  I dlatego może napisać wprost, czego inni nie chcą widzieć&#8230;</em></p>
<p><em>Azrael </em></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<h2>
<span style="color: #0000ff;">Bez niedomówień </span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p>Miałem to powiedzieć koleżankom i kolegom dziennikarzom z Oddziału Warszawskiego SDP, zebranym dla wyboru delegatów na walny zjazd Stowarzyszenia. Tak się złożyło jednak, że porządek dzienny przewidywał dyskusję dopiero po wyborach – kiedy większość zebranych udała się już do domu. Dlatego powiem to, co chciałem im zakomunikować, pisemnie, za pośrednictwem Studia Opinii…</p>
<p>Przyszedłem – ze swoistym ostrzeżeniem. Wbrew poprawności, zamazującej rzeczywistość. Czas nazywać rzeczy po imieniu, bez niedomówień. Żeby nie było potem, że nikt nie mówił. Mamy już do czynienia ze zjawiskami wręcz groźnymi. Jest w Europie pogoda na ruchy faszyzujące i faszystowskie, ale to nie znaczy, że mamy je traktować jako równorzędne, tolerowane w demokracji partie, tyle, że o innych tylko poglądach. Nie powinno być żadnej symetrii między ich odmową uznania dla porządku konstytucyjnego a partiami, które szanują ustrój demokratyczny i godzą się z wynikami wyborów. Byłbym rad, gdyby ci, którzy dają się pociągnąć różnym atrakcjom kłamstwa niemal kopiowanego z ruchów faszystowskich, przyjrzeli się, czemu kibicują, w co się angażują. Nie poznaję rozsądnych niegdyś, utalentowanych chłopaków – Tomka, Krzysia, Marcina, teraz jakby nie wiedzących, w co grają. Wydają się sobie mocni, zwarci i gotowi. W bardzo niebezpiecznej drużynie gracie, chłopcy.</p>
<p>Jeśli wódz drugiej siły w kraju bez żenady odwołuje się do idei Carla Schmitta, nauczyciela hitlerowców, jeśli podnosi hasło „Polsko, obudź się”, dosłownie wzorując się na haśle Hitlera „Deutschland, erwache”, Niemcy, obudźcie się, jeśli wzorem hitlerowców organizuje fackelzugi, marsze z pochodniami – to czy te analogie mogą nie budzić niepokoju? Ten wódz przywodzi partii zorganizowanej na sposób stricte faszystowski, z pełnią władzy, skupioną tylko w jednym ręku. Czy można tego nie zauważać? I z dziwną jakoś dokładnością przestrzega on zasady Goebbelsa – powoływać się i korzystać z demokracji, dopóki się nie zdobędzie władzy; nie przypadkiem podczas lat jego władzy nigdy nie padły z jego ust słowa takie jak „społeczeństwo obywatelskie” czy „samorząd”. Władzę wedle tego wodza należy centralizować – dokładnie tak, jak chciał i robił to wódz NSDAP. [...]<br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Całość tekstu na portalu <a href="http://alfaomega.webnode.com/news/bez%20niedomowie%C5%84/" target="_blank">Studio Opinii</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/04/21/czytanki-nieoszolomow-2011-04-21/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

