<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - zwykłe pisanie &#187; Etyka</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/tag/etyka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 14:30:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Odstrzelony ornitolog</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/odstrzelony-ornitolog/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/odstrzelony-ornitolog/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 14:30:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4260</guid>
		<description><![CDATA[Jest takie popularne powiedzenie, odnoszące się do grup interesów &#8211; &#8222;Kto nie z Mieciem, tego zmieciem&#8221;, co oznacza, że każdy kto nie zgadza się z bossem, może być usunięty, unieszkodliwiony&#8230; W polityce to powiedzenie ładnie komponowało się z postacią szarej eminencji Pałacu Namiestnikowskiego za czasów prezydentury Lecha Wałęsy, Mieczysława Wachowskiego, który potrafił neutralizować swoich wrogów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jest takie popularne powiedzenie, odnoszące się do grup interesów &#8211; &#8222;Kto nie z Mieciem, tego zmieciem&#8221;, co oznacza, że każdy kto nie zgadza się z bossem, może być usunięty, unieszkodliwiony&#8230; W polityce to powiedzenie ładnie komponowało się z postacią szarej eminencji Pałacu Namiestnikowskiego za czasów prezydentury Lecha Wałęsy, Mieczysława Wachowskiego, który potrafił neutralizować swoich wrogów &#8211; w tym braci Kaczyńskich&#8230;</p>
<p>Niektórzy twierdzą, że Prawem i Sprawiedliwością nie rządzi sam Jarosław Kaczyński, ale sekta polityczna, której on jest przywódcą. Niektórzy określają to otoczenie mianem Talibów, ale chyba trafniejsze jest porównanie, jakie swego czasu uczynił Ludwik Dorn, który przyrównał środowisko skupione wokół szefa PiS-u do eunuchów&#8230; Oba określenie się doskonale uzupełniają, ale nie tłumaczy to tego, dlaczego Kaczyński uważany jest za proroka, zresztą nie tylko przez jego otoczenie, ale również przez dużą część społeczeństwa. Gdyby na zimno przeanalizować karierę, dokonania Kaczyńskiego, to cała jego kariera polityczna to pasmo klęsk, porażek politycznych i wyborczych, przetykane kilkoma sukcesami&#8230;</p>
<p>Ale wróćmy do tej sekty; Takie środowisko ma to do siebie, że jest hermetyczne i niereformowalne, nie znosi krytyki i nie dopuszcza do siebie &#8222;onych&#8221; innych, obcych. Jednym z nielicznych, którzy ostatnimi laty nie odeszli, ale przyszli do PiS, był Marek Migalski, obecnie europoseł. Migalski sam wskoczył do politycznego wehikułu Kaczyńskiego i został &#8211; warunkowo &#8211; zaakceptowany. Ten warunek sobie wywalczył sam, dobrym wynikiem wyborów do Parlamentu Europejskiego. Dobry wynik, na Śląsku, został osiągnięty nie dlatego, że dr Migalski jest dobrym naukowcem, politologiem, ale dlatego, że okazał się dobrym i skutecznym politykiem. Migalski kilka lat temu, bez niczyjego nacisku, wybrał karierę komentatora politycznego i gwiazdy mediów, zanim stał się uznanym, szanownym i zakotwiczonym naukowcem. Potem chciał się habilitować, ale stygmat uwiązanego do PiS komentatora nie pozwolił mu na osiągnięcie statutu samodzielnego pracownika naukowego. Środowisko naukowe uznało, że zarówno dorobek naukowy, jak i polityczne uwikłania, nie pozwalają na przyjęcie go w pełni do panteonu uniwersyteckiego. No i został politykiem. Migalski kilka razy w swojej wyborczej kampanii żartował, że tak jak ornitolog, zajmujący się ptakami, marzy, aby kiedyś stać się ptakiem, tak politologowi nie można odbierać marzeń o staniu się politykiem&#8230;</p>
<p><span id="more-4260"></span>Migalski przez wiele miesięcy postrzegany był, zarówno wewnątrz partii, jak i przez obserwatorów z zewnątrz, jako ten, który jest nową, świeżą twarzą PiS. Miał on przyciągnąć do tej formacji ludzi młodych, inteligencję, ludzi ideowych i zaangażowanych. Byli nawet tacy, którzy twierdzili, że Migalski to poważny kandydat do przywództwa w tej partii, a może nawet kandydatem na prezydenta. Tak, to były słowa samego Jarosława Kaczyńskiego. Ale tak naprawdę był ciałem obcym. I dodatkowo pogubił się, zamiast zająć się poważna pracą, stał się politycznym celebrytą,a dodatkowo nieudanym prześmiewcą, czego dowodem jest jego blog polityczny.</p>
<p>Po wyborach prezydenckich (w których brał dość aktywny udział, jako konsultant sztabu wyborczego), Migalski kilkakrotnie pozwolił sobie na ostrą, ale wcale nie nadmiernie, krytykę PIS-u (nawet nie samego Kaczyńskiego), decyzji podejmowanych w tej partii, oraz kierunku, jaki obrała. Nie podoba mu się pozostawienie elektoratu centrowego, brak realnej krytyki poczynań rządu i Platformy Obywatelskiej, zamiast skupienia się na sprawie katastrofy smoleńskiej. Migalski, nie uwiązany formalnym związkiem z partią, wrócił po prostu do tego, co robił wcześniej, czyli do krytycznej analizy politologicznej. Ale to nie z PiS, to nie z Jarosławem Kaczyńskim.</p>
<p>Odpowiedź była ostra, brutalna. Jarosław Kaczyński przypomniał, że Migalski otrzymała &#8222;ogromny awans&#8221;, czyli miejsce na liście wyborczej, a jego krytyka wobec partii to &#8222;niegodne&#8221; zachowanie. Kaczyński wyciągnął dwururkę i strzelił grubym śrutem w Migalskiego&#8230;Marek Migalski popełnił największą zbrodnię, jakiej sekta i jej przywódca nie mogą zostawić bez kary. Otóż Migalski podważył jego nieomylność, ważył się zanegować pryncypia władzy Kaczyńskiego i linię partii. Na szczęście to nie czasy i kraj Zinowiewa, Kamieniewa, Trockiego, bo kto wie&#8230;</p>
<p>Co może zrobić teraz pan doktor Migalski? Może położyć uszy po sobie, zamilknąć na czas jakiś, chyłkiem, przez poufnych poprosić o audiencję, ukorzyć się i po ucałowaniu pierścienia władzy, powrócić do chwalby Genialnego Stratega. Ale może też odciąć się całkowicie od PiS (w PE ma jeszcze 4 lata &#8222;odsiadki&#8221;) i spróbować rozpocząć samodzielną karierę polityczną. Może po prostu rzucić tę ohydną politykę, wrócić do nauki, a może spróbować &#8222;sprawdzić się w biznesie&#8221;&#8230; ale na to zapewne nie pozwoli mu temperament.</p>
<p>Zobaczymy. Pewne jest to, że lot naszego ornitologa został dość brutalnie zaburzony.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/odstrzelony-ornitolog/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 30. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/zapiski-zza-atlantyku-30-lipca-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/zapiski-zza-atlantyku-30-lipca-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 08:33:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4258</guid>
		<description><![CDATA[Ściśle tajne Tajne dokumenty prezentujące sytuacje w Afganistanie zostały ujawnione w internecie przez organizację zwaną WikiLeaks. Dokumenty ujawniły materiały ukazujące, że sytuacja w Afganistanie jest poza kontrolą. Reporterzy z The New York Times, The Guardian oraz Der Spiegel, mieli dostęp do owych dokumentów już kilka tygodni wcześniej. Nie mogli ich jednak opublikować, do momentu, kiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Ściśle tajne</span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p>Tajne dokumenty prezentujące sytuacje w Afganistanie zostały ujawnione w internecie przez organizację zwaną WikiLeaks. Dokumenty ujawniły materiały ukazujące, że sytuacja w Afganistanie jest poza kontrolą. Reporterzy z The New York Times, The Guardian oraz Der Spiegel, mieli dostęp do owych dokumentów już kilka tygodni wcześniej. Nie mogli ich jednak opublikować, do momentu, kiedy WikiLeaks zdecydowało się na udostępnienie ich w internecie.</p>
<p>92,000 raportów dotyczących Afganistanu, od roku 2004 do grudnia 2009, ilustruje z detalami dlaczego USA po wydaniu niemałej sumy w postaci 300 miliardów dolarów na wojnę w Afganistanie, nie jest w stanie kontrolować sytuacji i poradzić sobie z Talibami, którzy są silniejsi niż w roku 2001.  Amerykanie, nawet Kongres, w obecnej sytuacji ekonomicznej jest za tym aby wycofać wojska z Afganistanu. Nikt już nie mówi, że Amerykanie mogą osiągnąć jakikolwiek sukces w Afganistanie. Te, tak zwane ściśle tajne dokumenty, wyjawiły miedzy innymi to, że Taliban używa tej samej broni, co przeciwko wojskom radzieckim w 1980, do zestrzeliwania samolotów. Dokumenty ujawniły utworzenie specjalnego komando zwanego Task Force 373, którego zadaniem było złapanie dowodzących terrorystów, przyczyniając się często do śmierci wielu cywilów. Ponadto, CIA płaciło specjalnej grupie szpiegów w Afganistanie ogromne sumy, aby móc przeprowadzać ataki nocne na Talibów przy okazji pogarszając sytuację ludności cywilnej, która często była ofiarą takich nalotów. Biały Dom, politycy oraz wojsko potępiło WikiLeaks za ujawnienie tych dokumentów, oskarżając WikiLeaks, że mogą one przyczynić się do śmierci wielu żołnierzy. Rząd Afganistanu miał inne zdanie na ten temat. Ludzie w Afganistanie wiedza, że wojska USA wkrótce opuszczą Afganistan, który będzie musiał współpracować z Pakistanem oraz Talibami, co będzie szczególnie trudne dla ludności cywilnej, zwłaszcza, że Pakistan od lat był oskarżany o podwójną grę. Dokumenty potwierdziły podejrzenia w stosunku do Pakistanu, który współpracuje z terrorystami dla własnych korzyści. Pakistan co roku otrzymuje od USA  1 miliard dolarów, aby walczyć z terroryzmem. Jeżeli rzeczywiście Pakistan działa na dwa fronty, to tak jakby USA sponsorowało ataki na USA. Dokumenty sugerują, że Pakistan pozwala Talibom oraz szpiegom Al-quedy na przebywanie w Pakistanie gdzie mogą planować i organizować zamachy.</p>
<p><span id="more-4258"></span>Mimo, że te dokumenty nie zostały zweryfikowane, wiele osób zajmujących się wiarygodnością tego typu informacji podało, ze są one zgodne z prawdą. W tym miesiącu sekretarz stanu, Hillary Clinton oznajmiła, że Pakistan dostanie dodatkowe 500 milionów USD. Pakistan zaprzecza zarzutom, twierdząc, że nie ma dowodów. Ale patrząc na historię Pakistanu i kto tak naprawdę jest według Pakistanu wrogiem, można się zastanawiać, czy Pakistan nie prowadzi podwójnej gry. Zakorzeniona nienawiść Pakistanu w stosunku do Indii jest tak silna, że dominujące frakcje muzułmańskie w Pakistanie wspierają od lat terrorystów, działając przeciwko interesom USA.  W lipcu 2008 roku, Pakistan został oskarżony o kolaborację w zbombardowaniu ambasady Hinduskiej w Kabulu. Polski wywiad był tym, który ostrzegał o potencjalnym ataku tydzień przed; jakkolwiek owo ostrzeżenie zostało  zignorowane. Dokumenty wskazują na udział Pakistanu w wielu zamachach. Pakistan ma swoja własna agendę działania. Wróg to Indie, nie Talibowie. Kiedy w 1947 roku doszło do upadku imperium Brytyjskiego w Indiach, utworzono dwa kraje, głównie ze względów religijnych &#8211; Pakistan oraz Indie. Kaszmir, teren konfliktu był początkowo przyznany Indiom, co spowodowało natychmiastową wojnę pomiędzy Pakistanem a Indiami. I tak jest do dzisiaj. Fundamentaliści w Pakistanie sponsorują terrorystów Al-queda  w Kaszmirze, który graniczy z Afganistanem. Pakistan uważa, że Kaszmir należy do Pakistanu, lub powinien być niezależny.</p>
<p>Jak zwykle walka o udowodnienie, kogo wiara jest nadrzędna bierze precedens na wartością życia ludzkiego.   Aby uczynić skrawek świata muzułmańskim, żydowskim czy chrześcijańskim, ludzie są w stanie mordować, grabić i niszczyć. Zanim owe dokumenty zostały ujawnione, do kin wszedł film pt. „Agora”, idealnie pasujący do obecnej sytuacji , sytuacji upadku humanitaryzmu. W czwartym stuleciu, w Aleksandrii obok siebie żyli Żydzi, chrześcijanie oraz poganie. Niestety, w mieście dochodzi do upokorzenia jednego z Bogów pogańskich przez mnichów chrześcijańskich, zwanych Parabolani. Poganie przekonani o swojej sile atakują chrześcijan. Jednakże nie zdają sobie sprawy, że chrześcijanie to już nie bezbronna grupa ludzi, to tłumy z uzbrojonymi mnichami, domagającymi się zemsty. Poganie kryją się w bibliotece, która po wyroku prefekta rzymskiego zostaje zdemolowana przez chrześcijan, a wraz z nią tysiące ksiąg zawierających historię ludzkości. Żadna z grup nie jest niewinna, lub nie naznaczona krwią niewinnych. Poganie mordują chrześcijan, chrześcijanie mordują pogan, Żydzi kamienują chrześcijan, chrześcijanie atakują Żydów, mordując ich i wypędzając z miasta. Zbliża się czas Średniowiecza, epoka ignorancji w stosunku do nauki, filozofii oraz praw ludzkich. Żadną z religii nie jest  bez skazy czy winy. „Agora” nie jest filmem antychrześcijańskim. Jest filmem na temat tego co się dzieje dookoła i tego jak mało się zmieniło od czwartego stulecia w umysłach ludzi, którzy w imię wyższości jednej religii nad drugą, są w stanie zabić drugiego człowieka.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
<p><a id="aptureLink_O0c9XbM2M7" style="float: left; padding: 0px 6px;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wikileaks"><img style="border: 0px none;" title="Wikileaks" src="http://placeholder.apture.com/ph/360x320_WikipediaArticle/" alt="" width="360px" height="320px" /></a></p>
<p><a id="aptureLink_Cd2RvGvLjT" style="margin: 0pt auto; text-align: center; display: block; padding: 0px 6px;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wikileaks"><br />
</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/zapiski-zza-atlantyku-30-lipca-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kłamstwo i patologie&#8230;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/26/klamstwo-i-patologie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/26/klamstwo-i-patologie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jul 2010 15:33:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kaczyzm]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4244</guid>
		<description><![CDATA[Moralność w polityce to problem nadzwyczaj trudny i tak naprawdę bez rozwiązania. Czy polityk powinien się posługiwać kłamstwem, czy tylko nie powinien mówić do końca prawdy? Czy polityk może być moralny, czy w samej idei uprawiania polityki może być obecny pierwiastek moralności? Moralność, jako zestaw norm, wzorów, zasad i ideałów postępowania, które regulują stosunki polityka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Moralność w polityce to problem nadzwyczaj trudny i tak naprawdę bez rozwiązania. Czy polityk powinien się posługiwać kłamstwem, czy tylko nie powinien mówić do końca prawdy? Czy polityk może być moralny, czy w samej idei uprawiania polityki może być obecny pierwiastek moralności?</p>
<p>Moralność, jako zestaw norm, wzorów, zasad i ideałów postępowania, które regulują stosunki polityka ze społeczeństwem – a w bardziej wąskim znaczeniu – z jego wyborcami – ma ścisłą korelację z wykonywanym zawodem polityka, którego celem głównym nie jest wcale niesienie pomocy społeczeństwu, lecz walka o zdobycie władzy i jej utrzymanie. Tak naprawdę polityka to techniki i metody manipulacji. Mało jest tu miejsca na wartości moralne, na ideały, czy na prawdę. Orężem polityka, oprócz mediów, jest kłamstwo. Bo czym innym, niż kłamstwo są obietnice wyborcze, czymże jest „program naprawy”, czy „uzdrowienia”, „odzyskania” i „rozszerzania” niż kłamstwem? Czym innym były w ustach Jarosława Kaczyńskiego słowa o porzuceniu idei IV RP, o porozumieniu, o przyszłości, o państwie jako wartości moralnej, czy o kompromisie&#8230;?</p>
<p>Kłamstwo jest wpisane w strukturę zawodu polityka. Nie można go więc poddać analizie moralnej, wolno jednak określić, czy kłamstwo możemy uznać za uprawnione i akceptowalne. Jeżeli założymy, że kłamstwo ma służyć dostarczaniu innym fałszywej informacji, lub zablokowaniu dostępu do prawdy, w interesie samego polityka i interesie społecznym – to można by uznać kłamstwo za akceptowalne i usprawiedliwione. Z tego punktu widzenia &#8222;przemiana&#8221;, jaka dokonała się w Jarosławie Kaczyńskim, w trakcie kampanii wyborczej, można uznać za częściowo usprawiedliwioną. Gdyby jeszcze wygrał te wybory, nikt by się już w ogóle nie pytał o jego obietnice i przemiany&#8230;</p>
<p><span id="more-4244"></span>Właściwie prawie wszyscy powinni być zadowoleni z tego, że Jarosław Kaczyński wrócił do starej retoryki, starego stylu, dobrze znanego garnituru politycznego. Z jednej strony ci, którzy nie wierzyli w jego przemianę (jak niżej podpisany) mają tę satysfakcję, że się nie pomylili. Ci natomiast, którzy twierdzili, że szef PiS-u nie zmienił się ani o jotę, też są wygrani, ponieważ wywiady, wypowiedzi, konferencje Kaczyńskiego dobitniej, niż kiedykolwiek to potwierdzają. Celem działań politycznych jest zdobycie władzy, która umożliwia realizowanie swoich planów. A że nasze plany są ukryte, to już zupełnie inna bajka. I właśnie ta trzecia grupa, pewnie nieliczna, uważała, że Kaczyński radykalnie zmienił plany i jego partia stanie się wreszcie odpowiedzialną za państwo opozycją, co może w przyszłości dać jej także władzę.</p>
<p>Ale interes państwa i społeczeństwa jest dla Jarosława Kaczyńskiego daleko w hierarchii celów. Nadrzędnym celem jest walka. Kiedyś była to walka z układem i porządkiem państwa III RP, teraz walka z Platformą Obywatelską i krucjata w stronę Wawelu &#8211; tworzenie mitu zmarłego brata, Lecha Kaczyńskiego. I nie wielu obserwatorów ma odwagę przyznać, że Kaczyński już dawno, jeszcze przed katastrofą smoleńską przedłożył swój interes prywatny, osobisty, nad interes państwa.</p>
<p>Polityczni komentatorzy, dziennikarze, próbują się w wolcie Kaczyńskiego, zapoczątkowanej w wyborczy wieczór 4. lipca doszukać jakiejś strategi politycznej, choćby taktyki, na zbliżające się wybory. Przecież racjonalne by wydawało się, że za sukcesem, jakim niewątpliwie było 47% poparcia, powinny pójść beneficja dla Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Pawła Poncyliusza, prowadzących dla niego sztab wyborczy. A tu zupełnie coś innego &#8211; władzę w PiS, partii i klubie parlamentarnym otrzymali twardogłowi, starzy towarzysze. Wydawało się logiczne, że utrzymanie przy PiS młodszego, miejskiego elektoratu może przynieść korzyści w wyborach samorządowych, w dużych miastach. A zachowanie Kaczyńskiego to zniweczyło&#8230; Ba, niektórzy nawet uważali, że PiS z populistycznej partii narodowo-katolickiej może się stać formacją konserwatywną, a nawet republikańską (przecież powrót do PiS środowiska Ujazdowskiego, Sellina i Polaczka na to wskazywał&#8230;). Jednak stało się zupełnie coś innego. Jarosław Kaczyński zaostrzył kurs, do takiego, jakiego w jego wykonaniu jeszcze nie było&#8230;</p>
<p>Kaczyński nie potrafi tworzyć programów, mówić do intelektu i do świadomości społecznej. To polityk konfliktu i destrukcji. Pozbawiony zupełnie zaplecza intelektualnego, bez doradców i &#8222;hamulcowych&#8221; w stylu własnego brata, czy Ludwika Dorna, powrócił do swojej &#8222;normalności&#8221;, która oznacza gniew, agresję, destrukcję i własne fobie.</p>
<p>Kaczyński nie ma żadnych planów dla Polski, nie ma planów wyborczych, wszystkie jego działania podporządkowane są jego ego. I jest to patologia polityczna.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/26/klamstwo-i-patologie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leszek Kołakowski &#8211; rocznica</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/19/leszek-kolakowski-rocznica/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/19/leszek-kolakowski-rocznica/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jul 2010 07:14:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4225</guid>
		<description><![CDATA[W sobotę, 17. lipca, minęła pierwsza rocznica śmierci najwybitniejszego polskiego myśliciel XX wieku, Leszka Kołakowskiego. Jeden z jego wykładów do przemyślenia; 1. O władzy (1/2) 2. O władzy (2/2) Azrael]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W sobotę, 17. lipca, minęła pierwsza rocznica śmierci najwybitniejszego polskiego myśliciel XX wieku,<strong> Leszka Kołakowskiego</strong>. Jeden z jego wykładów do przemyślenia;</p>
<p>1. O władzy (1/2)</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/hnwBbJ3u-T8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1?color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/hnwBbJ3u-T8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1?color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>2. O władzy (2/2)</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/BOODPDMh8wY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1?color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/BOODPDMh8wY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1?color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/19/leszek-kolakowski-rocznica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mit i kit</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/15/mit-i-kit/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/15/mit-i-kit/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 13:32:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4215</guid>
		<description><![CDATA[Polska polityka jest pełna symboli. Symboli, odniesień do nich, konotacji i nawiązań, a symbole mają to do siebie, że często są oderwane od życia, kontekstu, realiów. Warto, za nim te mity powstaną, przeciwstawić się nim. Trzeźwym, racjonalnym pojmowaniem rzeczywistości. W Polsce ostatnimi laty modne stało się pojęcie &#8222;polityki historycznej&#8221;, co mało w ogóle ma wspólnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Polska polityka jest pełna symboli. Symboli, odniesień do nich, konotacji i nawiązań, a symbole mają to do siebie, że często są oderwane od życia, kontekstu, realiów. Warto, za nim te mity powstaną, przeciwstawić się nim. Trzeźwym, racjonalnym pojmowaniem rzeczywistości. W Polsce ostatnimi laty modne stało się pojęcie &#8222;polityki historycznej&#8221;, co mało w ogóle ma wspólnego z historią, jako nauką, a bliższe jest manipulacji, co przecież jest kwintesencją polityki.</p>
<p>Już w kilka dni po katastrofie pod Smoleńskiem, kiedy zapadła decyzja o pochowaniu pary prezydenckiej na Wawelu, było wiadome, że sam wypadek, jak i postać Lecha Kaczyńskiego będą wykorzystywane w polityce. Katastrofa od samego początku obrastała teoriami spisku, mitami męczeństwa, była środkiem do realizacji celów politycznych. I choć brat zmarłego prezydenta odżegnywał się w kampanii wyborczej wprost do samego wypadku, to już jego zaplecze takich skrupułów nie miało.</p>
<p>Jarosław Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość po zakończeniu prezydenckiej kampanii wyborczej, która zakończyła się dla szefa PiS bardzo dobrym wynikiem, automatycznie przystąpił do następnej, samorządowej. Dobry wynik ma być przepustką do sukcesu na jesieni, a także w wyborach przyszłorocznych. Ale jeszcze ważniejsze od wyniku wyborczego dla samego Jarosława Kaczyńskiego ważniejsze jest zbudowanie mitu i jednocześnie kultu Lecha Kaczyńskiego. To wymyka się racjonalnym ocenom i ci, którzy chcieliby ocenić postawę i działania Jarosława Kaczyńskiego w kategoriach stricte politycznych, robią poważny błąd metodologiczny.</p>
<p>Katastrofa TU 154M ma być dla Prawa i Sprawiedliwości czymś w rodzaju nowego aktu założycielskiego nowej ery politycznej. Dlatego tak uparcie Jarosław Kaczyński mówi o bohaterskiej i męczeńskiej śmierci swojego brata, dlatego również podkreśla ostatnio &#8222;nikczemną&#8221; postawę Platformy Obywatelskiej, a specjalnie premiera Donalda Tuska. Ważną rolę w kreacji tego kultu Lecha Kaczyńskiego odgrywają gesty i materialne dowody kultu, jak sarkofag, koniecznie na Wawelu, czy krzyż pod Pałacem Namiestnikowskim. W całej awanturze o ten krzyż nie chodzi wcale o odczucia społeczne, lecz o miejsce hołdu Lechowi Kaczyńskiemu.</p>
<p>Z tym mitem, kultem bohaterszczyzny IV RP trzeba walczyć. Nie z postacią Lecha Kaczyńskiego, bo jego działania, jak prezydenta oceni historia, naukowcy, politolodzy. Trzeba walczyć z chorobliwym, manipulacyjnym przekazem, że Kaczyński świadomie oddał życie pod Smoleńskiem (u wrót nekropolii katyńskiej) za swoje przekonania, wiarę idee. Takie podejście do sprawy powoduje to, że ten mit przykryje śmierć wielu wartościowych ludzi, ojców, matek, dzieci, ale także urzędników państwa, oficerów, którzy zginęli w bezsensownym wypadku lotniczym.</p>
<p>Teorie i mity wokół katastrofy smoleńskiej tworzone są po to, aby nie łączyć obywateli, ale ich właśnie podzielić. Im więcej teorii, o zamachu, spisku – tym większa możliwość wywyższenia ponad miarę tych, którzy nie zawsze na to zasługiwali. Kaczyński tworząc mit swojego brata ma konkretne cele polityczne, ale także inne &#8211; to chęć podzielenia społeczeństwa na prawdziwych patriotów (My, Naród) i na tych, którzy nie mają prawa według Prawych Polaków się do wybrańców zaliczać. To możliwość podzielenia społeczeństwa. Wyjaśnienie kulis katastrofy powinno boleśnie przerwać budowę mitu.</p>
<p>Aby zakończyć budowę mitu Lecha Kaczyńskiego, oprócz szybkiego wyjaśnienia kulis katastrofy, konieczne jest dokonanie rzetelnej oceny jego prezydentury. I pokazanie, że Lech Kaczyński nie był dobrym prezydentem, dobrym politykiem, ani tym bardziej mężem stanu. Nie powinien w ogóle zamieszkać w Pałacu Namiestnikowskim, popchnęła go do tego wybujała ambicja brata. Gdyby nie ona, pozostałby lubianym nauczycielem akademickim i średniej klasy naukowcem. I żadnym materiałem na bohatera mitów&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://www.wprost.pl/ar/202203/Mit-i-kit/" target="_blank">Wprost.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/15/mit-i-kit/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Relatywizm sprawy Romana Polańskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/13/relatywizm-sprawy-romana-polanskiego-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/13/relatywizm-sprawy-romana-polanskiego-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 15:11:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4206</guid>
		<description><![CDATA[Decyzja rządu szwajcarskiego o niewydaniu Amerykanom Romana Polańskiego, nie była wcale żadnym zaskoczeniem. Dla uważnych obserwatorów było jasne, że Szwajcaria nie ma żadnego interesu przetrzymywania Polaka, szukała pretekstu, aby go zwolnić z aresztu domowego. I Szwajcarzy znaleźli &#8211; Amerykanie nie wydali im dokumentu, świadczącego, że Polański zawarł 33 lata temu umowę z sędzią, iż jego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Decyzja rządu szwajcarskiego o niewydaniu Amerykanom <a id="aptureLink_ZLOIkUNIs9" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Roman%20Polanski">Romana Polańskiego</a>, nie była wcale żadnym zaskoczeniem. Dla uważnych obserwatorów było jasne, że Szwajcaria nie ma żadnego interesu przetrzymywania Polaka, szukała pretekstu, aby go zwolnić z aresztu domowego. I Szwajcarzy znaleźli &#8211; Amerykanie nie wydali im dokumentu, świadczącego, że Polański zawarł 33 lata temu umowę z sędzią, iż jego pobyt w klinice psychiatrycznej (42 dni) jest pełną karą za jego postępek na młodocianej aktoreczce.</p>
<p>Minister sprawiedliwości rządu szwajcarskiego wyraźnie podkreśliła, że ich decyzja nie ma wymiaru oceny moralnej czynu Polańskiego, a jest jedynie bezstronną decyzją prawną. Ja to jednak określam uchyleniem się, w imię interesów, od wzięcia na siebie odpowiedzialności za to, co mogłoby się stać z Polańskim po jego ekstradycji. A czytając opinie mediów, a także prawników zza Oceanu, pogłoski o tym, że reżyser zostałby szybko zwolniony, zostałaby zawarta ugoda pomiędzy nim, a sądem kalifornijskim, zapłaciłby grzywnę i odszkodowanie, a może nawet w ogóle by nie doszło do rozprawy, należy włożyć pomiędzy bajki. Zostałby osadzony i przykładnie skazany. Na długie lata, co w jego przypadku oznaczałoby dożywocie. Kalifornia to stan o jednym z najbardziej represyjnych i bezwzględnych wymiarów sprawiedliwości.</p>
<p>Roman Polański jest wolny i bezpieczny, ale tylko w Europie, USA jest dla niego zamknięta definitywnie. Dla Amerykanów jest zbyt grzeszny, aby mogli go gościć u siebie. Oni nie znają instytucji przedawnienia, dla nich będzie on zawsze ściganym i winnym. Jest oczywiście bezsporne, że Polański odbył stosunek seksualny z nieletnią, że przekroczył nie tylko normy prawa, ale również normy obyczajowe. Do końca nie wiemy, czy odbyło się to za zgodą Samanthy Gailey (i jej matki, która w tej sprawie odgrywa, obok Polańskiego, kluczową rolę), czy jednak został popełniony gwałt. Jednak daleko temu do pedofilii, o co chętnie jest Polański oskarżany.</p>
<p><span id="more-4206"></span>Sprawa Romana Polańskiego, począwszy od jego czynu z roku 1977, poprzez jego ucieczkę z USA, zatrzymanie na lotnisku w Zurychu i wreszcie zwolnienie z domowego aresztu, jest skażona moralnie i etycznie zrelatywizowana. Polański, człowiek ponad 40-letni, z pełną świadomością odbył stosunek seksualny z młodą dziewczyną. To fakt mu wypominany słusznie, ale już niewielu dodaje, że dziewczynka została mu podsunięta przez matkę, żądną sławy i pieniędzy. <a id="aptureLink_stdlU6gVJe" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Roman%20Polanski%20sexual%20abuse%20case">Samantha Geiner</a> doskonale wiedziała, w &#8222;co się bawi&#8221;, do czego, po latach, sama się przyznała. Polański nie może być więc oskarżany o pedofilię, o czym świadczy zachowanie ofiary i jej matki, a także całe dalsze życie reżysera. Kara, jaką powinien odbyć Polański dotyczy gwałtu, a nie pedofilii, w  związku z tym kategoryczne sądy tych, że powinien on ponieść karę nie za złamanie prawa (czyli stosunek z nieletnią), lecz za zboczenie seksualne, są nieuprawnione. Wyrażający takie opinie wykazują się nie tylko nieznajomością sprawy, ale również złą oceną moralną reżysera. Ale im to nie przeszkadza, ponieważ ich pojęcie moralności, ukształtowane poprzez doktrynalne podejście do zagadnienia winy sprawcy i braku winy ofiary – co w tym wypadku jest co najmniej wątpliwe – każe im Polańskiego nazywać pedofilem. To też jest relatywizm moralny. Samantha i jej matka były odpowiedzialne za prowokację – Polański za to, że jej uległ. Ale nie ma to nic wspólnego z pedofilią.</p>
<p>Przypomnijmy także, że relatywizm oznacza, że oceniać możemy postawę i zachowanie człowieka w kontekście zależności i systemu, w jakim dana sytuacja, zachowanie, czy opinia zachodzi. Nie ma według relatywistów sytuacji, w których zachodzą absolutnie jednoznaczne sytuacje etyczne i moralne, które mogłyby stanowić dogmat, kanon postępowania i opinii. Prawda i wartość moralna postępku człowieka zależy od przyjętych założeń, a także norm społecznych, kulturowych, i zawężając sprawę, konkretnego kontekstu sytuacyjnego.</p>
<p>Śledząc od samego początku całą tę sprawę, postawy ludzi w niej zamieszanych, opinie obserwatorów, komentatorów, zarówno tych występujących przeciwko Polańskiemu, jak i broniących go, widzę wyraźnie, że wszyscy, począwszy od Romana Polańskiego, skończywszy na rządzie Szwajcarii, rządzie i prawie stanu Kalifornia, posługują się etyką i moralnością, ale tylko jako relatywną wartością…<br />
Oceny i opinie moralne, społeczne i prawne są jednak czysto subiektywne i tak należy rozpatrywać sprawę Polańskiego. Można stanąć po jego stronie, nie udając obrzydzenia moralnego jego postępkiem, ani nie rozgrzeszając go tylko z tego powodu, jaką miał drogę życiową, z getta krakowskiego, poprzez śmierć żony, Sharon Tate, aż po aresztowanie na lotnisku w Zurychu. Można uznać również, że jego czyn miał znamiona pedofilii, można mieć do tego prawo i nie uznawać żadnej argumentacji.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>* Opracowano na podstawie materiałów autora</em></span>, <span style="color: #ff0000;"><strong><em> </em></strong></span></p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Opublikowano na portalu <a href="http://www.wprost.pl/" target="_blank">Wprost.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/13/relatywizm-sprawy-romana-polanskiego-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fenomenologia Janusza Palikota</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/fenomenologia-janusza-palikota/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/fenomenologia-janusza-palikota/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 08:01:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4190</guid>
		<description><![CDATA[Słychać głosy, że posła PO z Biłgoraja, Janusza Palikota należy raz, ostatecznie i bezwarunkowo &#8222;zgłuszyć&#8221;. Odwołać z funkcji w klubie parlamentarnym, zabronić mu występów publicznych. I dodatkowo jeszcze przeprosić za to, co mówi i czyni, bo to jest ponoć poniżej poziomu debaty publicznej w Polsce. Nawet jak na warunki polskiej polityki i obłudy w niej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Słychać głosy, że posła PO z Biłgoraja, Janusza Palikota należy raz, ostatecznie i bezwarunkowo &#8222;zgłuszyć&#8221;. Odwołać z funkcji w klubie parlamentarnym, zabronić mu występów publicznych. I dodatkowo jeszcze przeprosić za to, co mówi i czyni, bo to jest ponoć poniżej poziomu debaty publicznej w Polsce. Nawet jak na warunki polskiej polityki i obłudy w niej panującej, dawno takiej głupoty nie słyszałem.</p>
<p>Janusz Palikot ma prawo do wypowiadanie się na każdy temat, jako poseł posiadający mandat społeczny, i jako polityk posiadający ku temu stosowne doświadczenie, poparte wykształceniem filozoficznym. To właśnie jego wiedza i wykształcenie pozwala mu na dyskusję i skuteczną polemikę z każdym. On się nie boi sprowadzać spraw do prostych prawd i reagować na obłudę. Tak swego czasu dyskutował z Jarosławem Gowinem w sprawie metody in vitro, tak w trakcie kampanii reagował na politykę miłości odmienionego Jarosława Kaczyńskiego, tak również odpowiedział na słowa o męczeńskiej śmierci Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej. I jeżeli krytycy Palikota uznają jego słowa o &#8222;krwi na rękach&#8221; Lecha Kaczyńskiego, to równie gwałtownie powinni zareagować na wypowiedź Kaczyńskiego w wieczór wyborczy. Nie słyszałem jednak protestów, a przecież waga tych słów była nieporównywalna ze stwierdzeniem Palikota. Palikot naruszył tabu nie mówienia źle o zmarłych, które to tabu łamane jest nagminnie. Mało jednak osób zauważyło, że pamięć Lecha Kaczyńskiego została uwikłana w kontekst polityczny w słynnym &#8222;dokumencie&#8221; spółki Stankiewicz/Pospieszalski, <em>&#8222;Solidarni 2010&#8243;</em>, kiedy to &#8222;niezależny&#8221; komentator/aktor unurzał dłonie Donalda Tuska we krwi ofiar katastrofy smoleńskiej&#8230;</p>
<p><span id="more-4190"></span></p>
<p>Poseł PO doskonale wyczuł, że sprawa smoleńska stanie się dla Prawa i Sprawiedliwości nowym mitem i osią działalności politycznej na najbliższe miesiące, może na dłużej. Teorie spiskowe, nie tylko dotyczące samego lotu, ale również rozszerzające odpowiedzialność za katastrofę na szerszy krąg ludzi i instytucji, muszą mieć odpowiedź. Prostą, jednoznaczną, bezdyskusyjną, nie tylko w formie przejrzystości dochodzenia, ale również polityczną. I jeżeli intencją twórców teorii spiskowych jest oskarżenie rządu o doprowadzenie do katastrofy i mataczenie przy jej wyjaśnianiu, to intencją Palikota jest pokazanie, że oczywistość tych teorii jest równa tej, że to Lech Kaczyński przez swoje działania, zamierzone i intencjonalne, doprowadził do sytuacji, że lot TU-154 M 10. kwietnia musiał się zakończyć tragedią.</p>
<p>Słowa i postępowanie Palikota są cyniczne, tak jak cyniczne, ale może bardziej zawoalowane jest postępowanie jego przeciwników. Wykorzystuje to, co dają mu media i jego słabi adwersarze, wielokrotnie przekraczał granice poprawności politycznej, ale nie przekroczył nigdy granic prawa i tego, co w rozgrywce politycznej jest dozwolone. I wiedzą to doskonale również dziennikarze. Dyrektor TVN, Kamil Durczok już zapowiedział, że poseł PO będzie gościem w jego stacji, ponieważ warto wiedzieć, co ma on do powiedzenie, nawet jeżeli przekracza normy kulturowe, a Jacek Żakowski przypomina, że oszczerstwa, pomówienia i insynuacje to doskonale znana i używana broń środowiska braci Kaczyńskich.</p>
<p>Jeżeli Platforma Obywatelska i Donald Tusk pozbędą się Janusza Palikota, lub go będą chcieli &#8222;zablokować&#8221;, popełnią poważny błąd. To unikalna marka polityczna, poseł PO ma unikalny zmysł polityczny, oparty o solidną wiedzę na temat marketingu, własne doświadczenia i wykształcenie filozofa. I jest potrzebny w tej permanentnej rozgrywce politycznej.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/fenomenologia-janusza-palikota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rachunki Bronisława Komorowskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/30/odpowiedzialnosc-i-rachunki-komorowskiego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/30/odpowiedzialnosc-i-rachunki-komorowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Jun 2010 13:22:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4162</guid>
		<description><![CDATA[Mam dość poważny zgryz, jak ocenić wizytę kandydata Platformy Obywatelskiej w domu Barbary Blidy, w Siemianowicach Śląskich. Tym samym domu, w którym była posłanka lewicy zginęła w wyniku postrzału z pistoletu gazowego. Zginęła tragicznie, w obliczu funkcjonariuszy państwowych, a do dzisiejszego dnia nie jest do końca jasne, czy było to samobójstwo, czy zbieg okoliczności, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Mam dość poważny zgryz, jak ocenić wizytę kandydata Platformy Obywatelskiej w domu Barbary Blidy, w Siemianowicach Śląskich. Tym samym domu, w którym była posłanka lewicy zginęła w wyniku postrzału z pistoletu gazowego. Zginęła tragicznie, w obliczu funkcjonariuszy państwowych, a do dzisiejszego dnia nie jest do końca jasne, czy było to samobójstwo, czy zbieg okoliczności, które doprowadziły do niekontrolowanego strzału.</p>
<p>Sprawa wyjaśnienia śmierci Blidy ma pewne punkty styczne ze sprawą Krzysztofa Olewnika. W oby przypadkach mamy do czynienia z odpowiedzialnością organów państwa, które nie stanęły na wysokości zadania wyjaśnienia obu zdarzeń. Barbara Blida zginęła ponad 3 lata temu, w kwietniu 2007 roku, dochodzenie prokuratorskie w dalszym ciągu nie jest zamknięte, a komisja sejmowa powołana do wyjaśnienia wszystkich okoliczności nie zdołała nie tylko jeszcze dojść do jakichkolwiek konkluzji, ale przede wszystkim nie potrafiła poruszyć machiny państwa. Ta machina, blokada organizacyjna, prawna, urzędnicza powoduje to, że sedno sprawy, pokazanie mechanizmów, jakie doprowadziły do tego wypadku, nie zostało jeszcze ujawnione. I być może nie zostanie nigdy ujawnione.</p>
<p>Nie czas i miejsce na ukazanie całego zagadnienia od strony politycznej, odpowiedzialności poszczególnych grup politycznych za to, co się stało 25 kwietnia 2007 roku, w Siemianowicach Śląskich. Jest jednak faktem, że Bronisław Komorowski, który stoi na czele polskiego parlamentu od końca roku 2007, jest osobą współodpowiedzialną za to, że ta sprawa toczy się tak, że dziś nie jesteśmy dużo bliżej jej wyjaśnienia, niż wówczas, kiedy obejmował funkcję marszałka Sejmu RP. I stąd powinien czuć się w dwójnasób odpowiedzialność za wyjaśnienie sprawy do końca.</p>
<p><span id="more-4162"></span>Nie bulwersuje mnie wizyta Komorowskiego w domu Blidów, w trakcie jego kampanii wyborczej. To jest polityka. Komorowski nie sfotografował się na tle jej pomnika, nie złożył żadnych oficjalnych deklaracji po rozmowie z mężem Barbary Blidy, Henrykiem, i jej synem, Jackiem, co mogłoby zostać odczytane jako gra polityczna. To Henryk Blida go zaprosił i to mąż posłanki stwierdził, że według niego Komorowski może się przyczynić do szybszego zakończenia sprawy i jej wyjaśnienia, będąc prezydentem. To jego prawo ustalić, jakie jest zdanie kandydata w tej sprawie. Drugiego nie musi pytać, ponieważ śmierć jego żony nastąpiła, kiedy to właśnie on był u władzy. Miejsce Jarosława Kaczyńskiego jest po drugiej stronie bariery, być może również na ławie oskarżonych, kiedy sprawa wreszcie do sądu.</p>
<p>Oskarżanie Komorowskiego o &#8222;grę trumną Barbary Blidy&#8221;, jak natychmiast zostało to przedstawione przez obóz jego przeciwnika, pokazuje, jak krótka i wybiórcza jest pamięć polityczna. Jakoś zupełnie uleciała z pamięci dyskusja, kto, kiedy i dlaczego podjął decyzję o pochówku Lecha Kaczyńskiego, z małżonką w grotach wawelskich. Nie da się tego oddzielić od kampanii jego brata, Jarosława. I, jeżeli byśmy chcieli wykazać się złą wolą, to hasło &#8222;gra sarkofagiem wawelskim&#8221; jest równie uprawnione.</p>
<p>Marketing  wszedł w życie polityczne i jest z nim ściśle spleciony. Nie da się tego oddzielić, a granica tego, jakie sfery życia (i śmierci&#8230;) obejmuje, stale się przesuwa. Symboliczne spotkanie w domu Blidów było Komorowskiemu potrzebne, elektorat lewicowy, dla którego śmierć posłanki SLD ma wymiar symboliczny, odebrał to dobrze. Komorowski powtarzał kilkakrotnie w czasie kampanii wyborczej, że Barbara Blida była &#8222;ofiarą atmosfery IV RP&#8221;, zapominając, że on sam też przyłożył rękę, aby ta atmosfera w Polsce zagościła. Czas ten rachunek spłacić.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/30/odpowiedzialnosc-i-rachunki-komorowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Głosować z obrzydzeniem</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/27/glosowac-z-obrzydzeniem/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/27/glosowac-z-obrzydzeniem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Jun 2010 11:10:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4151</guid>
		<description><![CDATA[Zastosowanie norm moralności do współczesnej polityki nie ma sensu, chyba każdemu świadomemu obserwatorowi polityki nie trzeba tego specjalnie tłumaczyć. W dość dużym uproszczeniu moralność w tym segmencie można określić jako możliwość spojrzenia na siebie wyborcy i polityka sprawującego w jego imieniu urząd bez zbytniego absmaku. Moralność w swoje szczątkowej formie zostanie zachowana, kiedy polityk według [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Zastosowanie norm moralności do współczesnej polityki nie ma sensu, chyba każdemu świadomemu obserwatorowi polityki nie trzeba tego specjalnie tłumaczyć. W dość dużym uproszczeniu moralność w tym segmencie można określić jako możliwość spojrzenia na siebie wyborcy i polityka sprawującego w jego imieniu urząd bez zbytniego absmaku. Moralność w swoje szczątkowej formie zostanie zachowana, kiedy polityk według nas zachowuje normy, których my sami byśmy nie przekroczyli. Choć tak naprawdę jest to już w polskiej polityce rzadkość&#8230;</p>
<p>Kilka dni przed pierwszą rundą wyborów prezydenckich ultrakonserwatywny kandydat, <a id="aptureLink_urLLWk3nuJ" href="http://www.uni.opole.pl/biblioteka/gallery/23-02-2007-marek_jurek/marek_jurek_3.jpg">Marek Jurek</a>, który swego czasu pryncypialnie opuścił szeregi Prawa i Sprawiedliwości, wezwał wyborców Jarosława Kaczyńskiego, aby zagłosowali na niego. Jego wezwanie podyktowane było tym, aby zablokować w ten sposób wzrost znaczenia lewicy, tak, aby nie stała się ona trzecią siłą polityczna w Polsce. Głosowanie na niego miało dać mu zwycięstwo nad kandydatem lewicy, Grzegorzem Napieralskim. Jak się to skończyło &#8211; już wiemy.</p>
<p>Ale ciekawsze jest to, co stało się później. Jak pamiętamy, Jarosław Kaczyński zaraz po ogłoszeniu przybliżonych wyników wyborów, po I. rundzie, zwrócił się do Napieralskiego z ciepłymi słowami, a kilka dni potem zaczął lewicę (i to nie tę solidarnościową bynajmniej&#8230;) kokietować. Wręcz unieważnił pojęcie postkomunizmu w życiu społecznym i politycznym. Co na to Marek Jurek, kandydat ideowy? Udzielił poparcia Jarosławowi Kaczyńskiemu i wezwał swoich wyborców do przerzucenia głosów na niego&#8230;</p>
<p>I zapewne wyborcy szefa Prawicy Rzeczpospolitej w części skorzystają z rady. Pójdą głosować. Z obrzydzeniem wrzucą głos do urny. Tylko te obrzydzenie będzie skierowane w którą stronę? Kaczyńskiego? Jurka? A może wyborcy powinni przed decyzją &#8211; iść na głosowanie, czy nie &#8211; spojrzeć w lustro? Aby nie czuć jednak później obrzydzenia do siebie?</p>
<p><span id="more-4151"></span></p>
<p>Inny kandydat idzie jeszcze dalej; <a id="aptureLink_4gsGpx0oQC" href="http://www.kpn-1979.pl/images/news/Morawiecki.jpg">Kornel Morawiecki</a> prowadził całą swoją kampanię w imię idei odzyskania Polski z rąk układu okrągłostołowego. Pokazał się w tej kampanii jako kandydat, który działał poza układem politycznym, nie miał i nie ma w dalszym ciągu nic wspólnego z establishmentem III RP. Kandydat czysty moralnie, bez skazy. Modelowy. Ale wyborcy się nie poznali&#8230; oddali na niego w skali całego kraju 21 596 głosów. To już nie dramat, to tragedia łamana groteską.</p>
<p>Morawiecki na swoim blogu, już po wyborach, wypomina Kaczyńskiemu umizgi do SLD, przypomina Katyń, księdza Popiełuszkę, przestrzega przed wzmacnianiem lewej nogi. Kończy swój komentarz jednak tym, że na szefa PiS pójdzie zagłosować, choć nie wzywa wprost do tego swoich bogatych rzesz zwolenników. Przyznam się szczerze, że stoją mi przed oczyma twarze jego zwolenników, na których pewnie widać obrzydzenie. Chyba, że są równie pryncypialni, jak sam niezłomny przywódca &#8222;Solidarności Walczącej&#8221;&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński to nawet trochę lewicowiec, człowiek wrażliwy i ludzki. Jego wezwanie do ludzi utożsamiających się z lewicą jest tak naturalne, tak logiczne, w myśl standardów politycznych, panujących w Polsce.</p>
<p>Ale może jednak wyborcy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a przede wszystkim politycy lewicowi przypomnieliby by sobie lata 2005 &#8211; 2007 rządów Jarosława Kaczyńskiego, tak dzień, po dniu. Może również powinni przywołać sobie i wyborcom obraz <a id="aptureLink_70tGLgzQIU" href="http://www.efakt.pl/m/Repozytorium.Podglad.aspx/-650/-550/faktonline/633892228410250830.jpg">Barbary Blidy</a>. Niech przejrzą materiały, nagrania, wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Warto.</p>
<p>Głosowanie z obrzydzeniem czasem jest konieczne. Problem zaczyna się wtedy, kiedy to obrzydzenie zaczyna otaczać nas chmurą wyrzutów sumienia złego wyboru. Dlatego warto się zastanowić&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/27/glosowac-z-obrzydzeniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawdziwa twarz Kościoła?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 09:20:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4124</guid>
		<description><![CDATA[Kuria watykańska cofnęła karę nałożoną na poznańskiego arcybiskupa &#8211; seniora, Juliusza Paetza zakazu sprawowania posługi biskupiej. Została ona nałożona na niego w roku 2002, po ujawnieniu długoletniego molestowania kleryków. W Olsztynie, a później w Poznaniu. Nie mogło się to stać bez wiedzy i aprobaty papieża Benedykta XVI, jak sugeruje to katolicki publicysta, dr Tomasz Terlikowski. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Kuria watykańska cofnęła karę nałożoną na poznańskiego arcybiskupa &#8211; seniora, Juliusza Paetza zakazu sprawowania posługi biskupiej. Została ona nałożona na niego w roku 2002, po ujawnieniu długoletniego molestowania kleryków. W Olsztynie, a później w Poznaniu. Nie mogło się to stać bez wiedzy i aprobaty papieża Benedykta XVI, jak sugeruje to katolicki publicysta, dr Tomasz Terlikowski. Paetz będzie mógł swobodnie celebrować msze, wyświęcać księży, prowadzić posługę kapłańską &#8211; i będzie miał niczym nieskrępowany dostęp do kleryków.</p>
<p>Wina Paetza nie budziła wątpliwości, zostało mu udowodnione, potwierdzone wieloma zeznaniami, że wykorzystywał w celach seksualnych kleryków. Arcybiskup do winy nie przyznał się nigdy, nie wyraził żalu i skruchy. Nie zaprzestał walki o odzyskanie swojej pozycji, w czym wspierała go część duchowieństwa i wiernych. Warto również pamiętać, że w tuszowaniu afery na początku tego wieku brał udział ówczesny asystent Jana Pawła II, a obecny metropolita krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz.</p>
<p>To zresztą nie wszystkie grzechy poznańskiego biskupa; W znanej książce „Księża wobec bezpieki – na przykładzie archidiecezji krakowskiej” księdza Tadeusza Isakowicz – Zaleskiego, pojawia się jego nazwisko, w kontekście bardzo groźnym. Jest bardzo prawdopodobne, że jego pobyt w Rzymie w latach 70 był wykorzystywany przez wywiad – być może nie tylko polski. Nosił pseudonim “Fermo”. Wewnętrzna komisja historyczna krakowskiej kurii (działająca pod nadzorem kard. Dziwisza&#8230;) doszła na podstawie tych samych dokumentów, które były podstawą pracy Isakowicz – Zaleskiego, do innych konkluzji – że ksiądz jest czysty.</p>
<p><span id="more-4124"></span>Watykan i papież Benedykt XVI nic nie robią sobie z protestów polskich katolików, a nawet groźby dymisji z funkcji metropolity, jaką złożył obecny ordynariusz poznański, arcybiskup Stanisław Gądecki. Nie dziwi mnie to wcale. Jeżeli ktoś pamięta wizytę papieża w Polsce, to zapewne przypomni sobie, że wśród żegnających go był również Paetz. Od czasu, kiedy Benedykt XVI zasiadł na tronie Piotrowym, doszło do wielu nieoficjalnych i oficjalnych spotkań obu hierarchów. Paetz, który pracował wiele lat w Rzymie, ma tam wielu przyjaciół, a także prywatny apartament, o wartości okrągłego miliona euro.</p>
<p>Kościół polski jest podobny innym kościołom, które wstrząsane są aferami homoseksualnymi, pedofilskimi, finansowymi. Traci on na autorytecie, nawet wśród swoich pasterzy. Ta struktura, oparta o feudalne zasady, oddzielona od wiernych, coraz częściej jawi się jako schronienie dla pedofilii i oszustów, ludzi z pokręconą osobowością. Nie ma praktycznie tygodnia, aby media nie podały informacji o przemocy wobec dzieci, stosowanej przez katechetów w sutannach, czy o molestowaniu. Kościół traci pozycję strażnika wartości moralnych, rodzinnych, etycznych. Etyczna i intelektualna klasa polskiego kleru, także polskich biskupów, jest coraz niższa. Ludzie o największych wartościach intelektualnych, tacy jak Tomasz Węcławski,  twórca i pierwszy dziekan wydziału teologicznego na poznańskim Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, opuszczają Kościół. Nie przeszkadza to jednak temu, że czyni on starania powiększenia swojego wpływu na życie społeczeństwa i państwa. Swoją przyszłość buduje nie na wartościach i wierze, ale na sojuszu ołtarza z tronem.</p>
<p>Jak pokazuje przykład Hiszpanii, to droga nad przepaść.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaczyński może zakończyć wojnę</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/17/kaczynski-moze-zakonczyc-wojne/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/17/kaczynski-moze-zakonczyc-wojne/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Jun 2010 15:34:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4121</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z najbardziej znanych haseł tej kampanii wyborczej jest to mówiące, że należy zakończyć wojnę polsko-polską. To hasło słychać prawie na każdym wiecu Jarosława Kaczyńskiego. Na pytanie, czy szef Prawa i Sprawiedliwości poczuwa się do odpowiedzialności za tę wojnę społeczną i głębokie podziały, każe on odwołać się do własnej inteligencji. No, więc czas to zrobić&#8230; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jednym z najbardziej znanych haseł tej kampanii wyborczej jest to mówiące, że należy zakończyć wojnę polsko-polską. To hasło słychać prawie na każdym wiecu Jarosława Kaczyńskiego. Na pytanie, czy szef Prawa i Sprawiedliwości poczuwa się do odpowiedzialności za tę wojnę społeczną i głębokie podziały, każe on odwołać się do własnej inteligencji. No, więc czas to zrobić&#8230;</p>
<p>Przez 15 lat w polskiej polityce panował podział na obóz postsolidarnościowy, reprezentowany przez różne formacje prawicowe i quasi prawicowe i postkomunistyczny, którego osią było formacja stworzona przez Aleksandra Kwaśniewskiego, później prowadzona przez Leszka Millera. Schemat ten został rozbity po przegranych przez lewicę wyborach parlamentarnych w roku 2005. Zastąpił go podział inny, stworzony po tym, kiedy PO i PiS nie udało się stworzyć koalicji rządowej – podział na Polskę socjalną i na liberalną. Podział, którego autorem był głównie Jarosław Kaczyński, który w jakiś sposób musiał usprawiedliwić swoją koalicję z LPR i Samoobroną. Polska socjalna to ta, która na transformacji ustrojowej nie zyskała, potrzebowała wsparcia, reprezentacji i jest roszczeniowa. PiS jej przeciwstawił tę cześć Polski, która uzyskała sukces &#8211; nie tylko w wyniku własnej przedsiębiorczości, a ze względu na uczestnictwo w tak zwanym układzie. Jarosław Kaczyński zaadaptował dużą część elektoratu narodowo-ludowego, populistycznego i z partii konserwatywnej, inteligenckiej, PiS został partią małomiasteczkową, zamkniętą, anty-rozwojową. Naprzeciwko stanęła Platforma Obywatelska, partia inteligencji, zwana też pogardliwie przez zwolenników PiS partią establishmentu.</p>
<p>Drugą osia podziału jaką wywołał Kaczyński (przy znacznym udziale Donalda Tuska i PO) była próba dekompozycji społeczeństwa związana z zapędami lustracyjnymi. W założeniach lustracja i specjalnie powołany przez obie partie Instytut Pamięci Narodowej miały oczyścić atmosferę społeczną. Tak naprawdę zrobiły zupełnie coś przeciwnego &#8211; podzieliły społeczeństwo, doprowadziły do głębokich rozłamów wewnątrz środowisk, akademickich, naukowych, dziennikarskich. Dopiero wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który obalił ustawę lustracyjną (i tak naprawdę ją zamknął) zakończył ten podział.</p>
<p><span id="more-4121"></span>Kaczyński stworzył partię antyinteligencką, swego czasu, kiedy jeszcze Rafał Ziemkiewicz był publicystą, a nie żołnierzem w służbie politycznej, napisał w &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;, że szef PiS świadomie stanął na czele grup społecznych “pokrzywdzonych i oszukanych”, przeciwstawiając ich elitom społecznym.</p>
<p>Były premier od zawsze jest politykiem konfliktu, nie porozumienia. Jego pierwsza formacja polityczna demokratycznej Polski, Porozumienie Centrum, powstało w wyniku słynnej wojny na górze, z początku lat 90. To on głównie jest odpowiedzialny za rozbicie ruchu solidarnościowego. Druga formacja, obecna, Prawo i Sprawiedliwość, powstało nie w wyniku syntezy programowej i idei (projekt IV RP został zaadaptowany przez braci Kaczyńskich), ale jest pogrobowcem Akcji Wyborczej Solidarność. I wreszcie sama idea IV RP, projektu, który zakłada sam w sobie konflikt z porządkiem demokratycznym, budowanym przez ponad 20 lat&#8230;</p>
<p>Kaczyński udaje,że się radykalnie zmienił. Oznacza to, że dobrowolnie ma zrzec się, unieważnić swój dorobek polityczny z ostatnich kilkunastu lat. Tylko, że wszyscy pamiętają, że zarówno PC, jak i PiS to formacje anty-systemowe, których podstawy ideowe są zupełnie inne od reszty sił politycznych. Siłą Jarosława Kaczyńskiego zawsze była negacja porządku politycznego powstałego po roku 1989, porządku konsensusu Okrągłego Stołu.</p>
<p>Wojna polsko-polska może się zakończyć, podziały mogą ulec złagodzeniu, porządek i prawidła demokracji mogą zacząć działać i otworzyć nowy rozdział w historii polskiej demokracji. Do tego jednak potrzebna jest między innymi jedna ważna sprawa, jedna decyzja.</p>
<p>Jarosław Kaczyński musi odejść z polityki. Bez tego wojna się nie zakończy. I nikt, kto przy zdrowych zmysłach, dbałości o interes państwa i społeczeństwa, nie powinien wchodzić z nim w żadne układy. Nawet, jeżeli zostaną spisane cyrografy pokoju&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/17/kaczynski-moze-zakonczyc-wojne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obyczaj demokratyczny</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/13/obyczaj-demokratyczny/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/13/obyczaj-demokratyczny/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 12:36:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4101</guid>
		<description><![CDATA[Wielu krytyków Bronisława Komorowskiego zarzuca mu, że podejmując decyzje jako sprawujący urząd prezydenta, narusza coś, co jest zwane &#8222;obyczajem demokratycznym&#8221;. Uważają oni, że takie decyzje, jak desygnowanie na urząd prezesa NBP profesora Marka Belki (wyboru dokonuje Sejm), czy zwołanie Rady Gabinetowej (która tak naprawdę nie ma żadnej mocy decyzyjnej, ponieważ nie ma prerogatyw Rady Ministrów&#8230;) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Wielu krytyków Bronisława Komorowskiego zarzuca mu, że podejmując decyzje jako sprawujący urząd prezydenta, narusza coś, co jest zwane &#8222;obyczajem demokratycznym&#8221;. Uważają oni, że takie decyzje, jak desygnowanie na urząd prezesa NBP profesora Marka Belki (wyboru dokonuje Sejm), czy zwołanie Rady Gabinetowej (która tak naprawdę nie ma żadnej mocy decyzyjnej, ponieważ nie ma prerogatyw Rady Ministrów&#8230;) powinny być podejmowane przez prezydenta wybranego w wyborach powszechnych. Krytycy ci jednak nie biorą pod uwagę tego, że Marszałek Sejmu, po pierwsze, sprawuję urząd z mocy Konstytucji, a nie z mocy decyzji partyjnej, a w demokracji obyczaj musi ustąpić prawu. Działania Komorowskiego mają znamiona precedensu i dlatego to on właśnie tworzy obyczaj, a nie jego krytycy. I do tego podejmuje decyzje i interwencje w imieniu i interesie państwa.</p>
<p>Innym trwałym obyczajem jest debata prezydencka, która miałaby pokazać, jakie wizje prezydentury mają poszczególni kandydaci, czym się różnią, i jak chcieliby sprawować swoją misję, daną przez obywateli w wyborach. Jak debata ma wyglądać, tego już zwolennicy tego obyczaju nie mówią, ponieważ każdy widzie go inaczej (tak jak każdy widzi inaczej demokrację, z reguły dość wycinkowo). Jedni uważają, że debata powinna być równoprawna dla wszystkich biorących udział w wyścigu do pałacu prezydenckiego, inni natomiast, że w debacie powinni brać udział ci, którzy mają realne szanse. Szef TVP1, Witold Gadowski uważa, natomiast, że prawdziwie demokratyczna debata ma miejsce wtedy, kiedy konkurują ze sobą przedstawiciele czterech najsilniejszych partii sejmowych, w związku z tym tylko ich zaprosił do najważniejszej debaty. I tak redaktor Gadowski stworzył nowy kanon demokratycznej debaty, gdzie równość kandydatów jest wykładnią siły popierających ich partii politycznych. Jest prawdą, że polityka w demokracji realizuje się poprzez partie polityczne, ale może pan Gadowski by zajrzał do ustawy o wyborze prezydenta i sprawdził, kto tworzy komitety wyborcze kandydatów do urzędu prezydenckiego. Debata w TVP czterech kandydatów dla pana Gadowskiego jest dla niego demokratyczna, ale już debata zorganizowana przez studentów na Uniwersytecie Warszawskim dla wszystkich kandydatów (Jarosław Kaczyński i Grzegorza Napieralski się nie pojawiali) już nie była na tyle ważną, aby ją transmitować w jego telewizji&#8230;</p>
<p><span id="more-4101"></span>Czego chcielibyśmy się dowiedzieć w debacie? Zapewne wielu rzeczy. Starcie kandydatów powinno być sporem, z poszanowaniem przeciwnika. Czy jednak konieczne jest pytanie kandydatów o wszystkie sprawy światopoglądowe, o ich stosunek do in vitro, aborcji, małżeństw gejowskich, parad równości? Rola prezydenta jest w polskiej ustawie zasadniczej jasno określona (rozdział V Konstytucji RP), w związku z tym mnie interesują pytania z zakresu jego prerogatyw, uprawnień, jako mandatariusza społecznego, którego naczelnym obowiązkiem jest stanie na straży prawa, z Konstytucją na czele. Kandydatów powinno się pytać o ich stosunek d spraw obronności, wizję polityki zagranicznej i współpracę z rządem. Dziennikarzy tabloidów, czy silnie z ideologizowanych gazet, takich jak &#8222;Nasz Dziennik&#8221;, czy tygodnik &#8222;Gazeta Polska&#8221; będą interesowały sprawy &#8222;fundamentalne&#8221;, ale dla sprawowania urzędy mają one znacznie marginalne. Owszem, poruszenie spraw związanych ze społeczeństwem, takich jak ochrona zdrowia, szkolnictwo, sprawy porządku emerytalnego byłoby wskazane, ale prezydent w tych dziedzinach powinien pełnić funkcje doradcze, kontrolne. Czas negatywnego veta chyba już minął.</p>
<p>Na tydzień przed wyborami jest jasne, że liczy się tylko dwóch kandydatów, Jarosław Kaczyńskie (jak się okazuje, nie popierany przez żadną siłę polityczną, ponieważ na listach do głosowania nie ma podanej  jego przynależności do PiS) i Bronisław Komorowski, kandydat z ramienia Platformy Obywatelskiej. Tak się składa, że obaj kandydaci reprezentują formacje, które mają różny stosunek do Konstytucji RP i obie partie chciałyby zmienić ustawę zasadniczą, szczególnie w punktach dotyczących roli i zadań urzędu prezydenckiego. I tu warto by przepytać oby kandydatów, jak oni zapatrują się na te kwestie. Czy Bronisław Komorowski zgodziłby się na ograniczenie swojej roli jako prezydenta, czy Jarosław Kaczyński uznałby, że powinien bronić zapisów Konstytucji i postępować zgodnie z jej literą? To zresztą dyskusja szersza, ponieważ dotyczy szeroko rozumianego ustroju państwa, zmian jego instytucji i być może porządku politycznego. Nie ma chyba komentatora, który by nie twierdził, że w Polsce, w polskiej polityce konieczne jest głębokie przewartościowanie i zmiany. Mogą się one dokonać tylko przy założeniu jednoczesnych zmian w Konstytucji, ordynacji wyborczej do parlamentu i zasad finansowania partii politycznych.</p>
<p>Nie wiem, czy ostatni tydzień przyniesie jakieś poważne starcia i rewelacje. Sztaby były do tej pory dość powściągliwe w atakowaniu przeciwników. Ale atmosfera się zagęszcza, ponieważ ostatnie sondaże pokazują, że dystans pomiędzy prowadzącym Komorowskim a Jarosławem Kaczyńskim się zmniejsza. Dodatkowo dobiegają informacje, że frekwencja w pierwszej rundzie, oceniana na 60%, może być dużo mniejsza. Liczba nieprzekonanych, a co za tym idzie niezdecydowanych wyborców jest w dalszym ciągu olbrzymia, a badania opinii mówią, że wielu wyborców decyduje się na wybór w ciągi kilku ostatnich dni.</p>
<p>Co może stać się osią dyskusji w tym ostatnim tygodniu? Tylko te sprawy, które uderzą w konkurenta. Nie sprawy ochrony zdrowia, szkolnictwa, czy bezpieczeństwa państwa. Czymś taki mogą stać się informacje o okolicznościach katastrofy pod Smoleńskiem. Z jednej strony sztab Jarosława Kaczyńskiego może oskarżyć stronę Komorowskiego o zaniedbania w sprawie prowadzenie dochodzenia i oddanie Rosjanom uprawnień do prowadzenia śledztwa. Druga strona może będzie chciała użyć argumentu o przemożnym wpływie brata Jarosława Kaczyńskiego, Lecha, na podjęcie przez pilotów decyzji o lądowaniu w warunkach ekstremalnych, jakie panowały 10 kwietnia na lotnisku.</p>
<p>Czy tego rodzaju temat będzie się mieścił w ramach kultury i obyczaju demokratycznego? I znów zdania będą podzielone&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><em><strong><span style="color: #ff0000;">Felieton opublikowany na portalu<a href="http://www.wprost.pl/ar/198635/Obyczaj-demokratyczny/" target="_blank"> Wprost.pl </a></span></strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/13/obyczaj-demokratyczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 10. czerwca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/10/zapiski-zza-atlantyku-10-czerwca/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/10/zapiski-zza-atlantyku-10-czerwca/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2010 07:03:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4084</guid>
		<description><![CDATA[No Drama Obama Według wielu Prezydent Obama powinien pokazać jak bardzo jest wściekły na BP i przejąć kontrolę nad całym problemem . Prezydent Obama jednak nie uderza pięścią w stół, piana mu z ust nie cieknie i nie wykrzykuje pogróżek. Nie wyobrażam sobie Obamy aż tak zdenerwowanego, aby się tak zachowywał . Sprawa w Zatoce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<p>No Drama Obama</p>
<p>Według wielu Prezydent Obama powinien pokazać jak bardzo jest wściekły na BP i przejąć kontrolę nad całym problemem . Prezydent Obama jednak nie uderza pięścią w stół, piana mu z ust nie cieknie i nie wykrzykuje pogróżek. Nie wyobrażam sobie Obamy aż tak zdenerwowanego, aby się tak zachowywał .</p>
<p>Sprawa w Zatoce Meksykańskiej jest skomplikowana. Tak naprawdę to nikt nie wie jak dużo ropy wylało się, a BP ciągle podaje inne informacje. Od ponad 50 dni profesjonaliści zatrudnieni przez BP okazują się bezsilni. Ktokolwiek widział zdjęcia ukazujące oblepione w brązową ciecz ptaki, tonące i niemogące się wydostać, wie jaki to przerażający obraz. Masowa ilość żółwi, roślinności, organizmów żyjących w głębinach zginęły, lub nie będą miały możliwości przetrwania. Tysiące ludzi próbuje ratować ptaki, czyszcząc je i przenosząc na tereny gdzie będą bezpiecznie mając nadzieje,  że nie wrócą po swoje pisklęta.</p>
<p>Kiedy huragan Katrina zalał Nowy Orlean w stanie Louisiana, 134,000 domów zostało zniszczonych, 1 milion ludzi musiało się przemieścić, a 1400 osób straciło życie. I była to straszliwa tragedia. Wybuch platformy Deepwater Horizon spowodował zniszczenie fauny i flory wybrzeży Louisiany, oraz pozbawił ludność środków do życia. Argument, że wydobywanie ropy blisko wybrzeży kreuje miejsca pracy jest śmieszny. Ów wybuch pokazał, że jest to niebezpieczne. Rezultat jest taki, że tysiące osób straciło prace, nie ma się z czego utrzymać i ktoś będzie musiał im pomóc, aby mogli przeżyć. Szkody wyrządzone środowisku naturalnemu są ogromne. Mimo, że zdjęcia ukazujące ogrom zniszczeń są przerażające, politycy w Waszyngtonie nadal nie glosują za reformą, która by chroniła przed lekceważeniem środków bezpieczeństwa, jak to było w przypadku BP. Ropa nadal się przemieszcza i zbliża się do wybrzeży Florydy, miejsca zamieszkania ogromnej ilości ptaków, ryb, oraz terenu, który głównie utrzymuje się z turystyki . BP nieudolnie kontroluje sytuację, stosując metody, które są nieskuteczne. Ogromna plama uległa podziałowi i obecnie jest już kilka plam pływających nieżalenie w rożnych kierunkach powodując dodatkowy problem. Tysiące ludzi bez odpowiedniego zabezpieczenia zostało zatrudnionych do oczyszczania wybrzeża.</p>
<p><span id="more-4084"></span>Republikanie nadal uważają, że wydobywanie ropy w pobliżu wybrzeży jest bezpieczne. Amerykanie są jednak wzburzeni, to naród, który ma fiola na punkcie zwierzaków. Zwierzak jest często o wiele lepiej traktowany niż ludzie. Po obejrzeniu zdjęć ukazujących ptaki pokryte oleista cieczą, zatopione, nie mogące się wydostać z brudnej wody, oraz nieżywe ryby, żółwie i zniszczona roślinność spowodowało to, że Amerykanie już nie chcą aby pozwolono na wydobywanie ropy w pobliżu wybrzeży. Prezydent Obama powiedział, że winni będą ukarani. Nałożono restrykcje i szuka się winnych. Ale BP, oraz ci wszyscy związani z BP maja dużo pieniędzy, a za pieniądze można kupić wszystko. Sytuacja okazuje się skomplikowana. Nic nie działa, a ogrom szkód jest coraz bardziej krytyczny. Tłumaczenie, że sytuacja jest trudna i skomplikowana, nie jest usprawiedliwieniem. Kryzys związany z systemem finansowym też tłumaczono jako skomplikowany, reformę służby zdrowia też tłumaczono jako skomplikowana. Nic nie jest proste.</p>
<p>Rozlew ropy to nie tylko wina BP, nieudolnych polityków, to również zachłanność Amerykanów, którzy są narodem konsumentów uważających, że im się wszystko należy. Oni sobie zasłużyli aby mieć, aby posiadać więcej. Nie ważne, że coś lub ktoś  ginie. Im się należy.</p>
<p>Waszyngton ma znaleźć winnych. Obietnice, że winni będą postawieni w stan oskarżenia maja zamknąć usta tym, którzy krytykują polityków odpowiedzialnych za to, czy istnieje prawo nakazujące pewne reguły czy nie. Ale czy ktoś z bankowców, oraz instytucji finansowych, które doprowadziły do ruiny systemu finansowego w USA poszedł do więzienia? Zarząd PB nie uległ zmianie, nadal ci sami ludzie podejmują decyzje. Ci sami ludzie, którzy byli ostrzegani, że na platformie były problemy z przepływem gazu, oraz cementem otaczającym rurę do wydobywanie ropy, nadal zarabiają. Zarząd BP wiedział, że zasady bezpieczeństwa były łamane. Kary były nakładane, ale nie były wystarczająco wysokie, aby BP zostało zmuszone do zmian. Tony Hayward, główny zarządca PB, nadal kieruje firmą i nie widać, aby czuł się winny. Według Tony&#8217;ego Haywarda to nie tylko BP jest winne. Wkrótce BP, które straciło już kilka milionów na oczyszczanie i będzie musiało zapłacić odszkodowanie, wskaże palcem na rząd USA, a Republikanie potwierdzą winę rządu Baracka Obamy.</p>
<p>Czy ktoś z PB pójdzie do więzienia? Prawdopodobnie nie, ponownie skończy się tylko na wyrażeniu oburzenia, oraz solidarności z ludnością Louisiany. Odpowiedzialność leży na barkach polityków, oraz Prezydenta Obamy. Nie oczekuje od niego oraz polityków cudów, ale oczekuje, że sytuacja jakkolwiek skomplikowana będzie miała rozwiązania a winni będą ukarani. Nie zależy mi na krzyku polityków, ich oburzeniu oraz pustej retoryki, która nie zmieni tego co się wydarzyło. Zależy mi na działaniu, zrobieniu czegoś aby firmy typu BP były odpowiedzialne za swoja działalność, aby kary były tak wysokie, że zmuszone byłyby ich nie łamać. Dodatkowo zarząd tych firm ponosił by również odpowiedzialność, a karą byłoby wiezienie.</p>
<p><em><strong>Wigg</strong></em></p>
<p><em><strong><br />
</strong></em></p>
<p><em><strong><br />
</strong></em></p>
<p><em><strong><br />
</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/10/zapiski-zza-atlantyku-10-czerwca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 3. maja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/03/zapiski-zza-atlantyku-3-maja-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/03/zapiski-zza-atlantyku-3-maja-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Jun 2010 10:52:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4072</guid>
		<description><![CDATA[Po pijaku Tak jak i wiele innych mniejszości w USA, Polacy mają dobrą i złą opinię wśród Amerykanów. Często, wielu Polaków mieszkających w USA nie przyznaje się do tego, że jest Polakami, wstydząc się zachowania Polaków, szczególnie w dużych aglomeracjach miejskich, takich jak Chicago, Nowy Jork, czy Detroit. Polonia nie jest wszędzie taka sama. Mimo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2><strong><span style="color: #0000ff;">Po pijaku </span></strong></h2>
<p>Tak jak i wiele innych mniejszości w USA, Polacy mają dobrą i złą opinię wśród Amerykanów. Często, wielu Polaków mieszkających w USA nie przyznaje się do tego, że jest Polakami, wstydząc się zachowania Polaków, szczególnie w  dużych aglomeracjach miejskich, takich jak Chicago, Nowy Jork, czy Detroit. Polonia nie jest wszędzie taka sama. Mimo dużej grupy Polaków z wykształceniem oraz znajomością języka angielskiego, wizerunek niezbyt mądrego Polaka – pijaka, nadal istnieje i jest podstawą do wielu żartów. Niestety bardzo często Polacy  są sobie sami tego winni.</p>
<p>USA to nie jest nasz kraj, jesteśmy tutaj emigrantami, którym tak naprawdę pozwolono mieszkać w USA, dano prawa oraz pozwolenie na pracę. Wielu o tym zapomina. Jakkolwiek by na to nie patrzeć, w porównaniu z innymi państwami, USA jest bardzo tolerancyjne w stosunku do emigrantów, pozwalając im na pracę, na dostęp do służby zdrowia, programów socjalnych, oraz umożliwia wielu osobom aby mogły stać się obywatelami tego kraju.  Wielu Polaków w momencie uzyskania obywatelstwa USA uważa, że staja się lepsi traktując resztę Polaków jako tych gorszych tylko dlatego, że nie maja legalnych dokumentów.  Ci sami Polacy bardzo często łamią prawo, dając podstawę do krytyki.</p>
<p>Z czego są Polacy znani w Chicago? Z pijaństwa, jeżdżenia po pijaku, rozrób w barach, oraz bicia żon. Jaki bar jest otwarty od wczesnych godzin porannych? Prawie każdy polski bar&#8230;  Znany wyszynk  „Zakopane” w byłej dzielnicy polskiej zwanej „Trójkątem Polskim”, otwiera swoje drzwi dla stałych klientów o godzinie 7:00 rano lub wcześnie, a niecierpliwi klienci czekają grzecznie pod drzwiami nie mogąc się doczekać na wódeczkę. Ile razy, szczególnie w Polskich dzielnicach, a jest ich obecnie kilka, można zauważyć chwiejących się Polaków od rana do wieczora. To jest właśnie  to co Amerykanie zapamiętują , Polak to pijak rozrabiający w barze.</p>
<p><span id="more-4072"></span></p>
<p>Schemat Polaka pijaka, Polaka złodzieja jest promowany przez naszych rodaków, którzy poprzez bardzo ekstremalne zachowania trafiają na czołówki gazet. Smutne, ale jednak nadal prawdziwe. Nasi krajanie pojawiają się w lokalnych wiadomościach całkiem często i prawie zawsze alkohol jest przyczyną. W kwietniu, zapity krajan wepchnął nóż w plecy trzydziestokilkuletniego mężczyzny, zostawiając go na podłodze. Chłopak się wykrwawił i zmarł. Za miesiąc miał wrócić z matką do Polski&#8230;</p>
<p>Pan B., morderca, który przyznał się do winy i oczekuje na wyrok, lubił sobie popić.  Dla niego litr wódki to tak jak dla przeciętnego człowieka kieliszek. Pan B., stały bywalec barów oraz imprez, kolegował się z Panem K., który miał dom w Chicago i aby sobie dorobić wynajmował górną cześć. Jego lokatorami był ów młody człowiek, oraz jego mama, którzy przyjechali do USA aby zarobić a potem wrócić do kraju i żyć z tego co zaoszczędzili w USA. Nieszczęsnego dnia, a była to sobota,  Pan B. i Pan K., od godzin porannych pili sobie wódeczkę, po czym Pan K., poszedł się przespać. Według jego późniejszych zeznań, nic nie słyszał, nic nie widział i o niczym nie wie. Mimo, że jego sypialnię od kuchni gdzie cała tragedia się rozpoczęła dzieliły tylko drzwi, Pan K. nie był świadomy niczego. Według jego zeznań, po tym jak udał się na drzemkę, jego kolega, Pan B. postanowił zostać i dopić to co było na stole. Prawdopodobnie, ofiara schodząc z góry, natknęła się na pijanego Pana B., który pchnął go nożem w plecy i zostawił na podłodze. Po jakimś czasie, postanowił obudzić Pana K. informując go, że coś jest nie tak z lokatorem, lezącym na podłodze w kałuży krwi. Ani Pan B. ani Pan K. nie pomyśleli aby sprawdzić, czy jeszcze żył, czy można mu było pomóc.  Zostawili go na podłodze nie wiedząc co robić. W końcu, właściciel zadzwonił na policję. Pan K. twierdzi, ze był w takim szoku, ze  nic nie pamięta.</p>
<p>I to nie jest tylko taki jeden przypadek kiedy pijany Polak zabija, rani lub kaleczy kogoś. Jak już pojawiamy się w wiadomościach, to właśnie dlatego, że jakiś pijany Polak zadźgał nożem kogoś lub jechał po pijaku samochodem i spowodował śmierć innej osoby. Taki przypadek miał miejsce kilka miesięcy temu, kiedy pijana Polka wracając z imprezy spowodowała wypadek i śmierć.</p>
<p>Alkohol, „duma” Polaków to również przyczyna wielu pobić dokonanych na żonach przez mężów w USA. W powiecie Cook, do którego należy Chicago, spraw napływających jako rezultat pobicia i znęcania się nad kobietami oraz dziećmi przez pijanych Polaków jest bardzo dużo. Policja wzywana na pomoc, aresztuje pijanego.  Jeżeli kobieta nie wniesie pozwu o sprawę do sadu, ów aresztowany zostanie wypuszczony po 48 godzinach. Niestety w większości wypadków, właśnie tak jest. Polki jakby zaakceptowały sytuację,  że mąż pije i bije. Mimo, że maja pełne prawo założenia sprawy, decydują się na wycofanie oskarżenia. Sytuacja rodzin polskich jest często dziwna w Chicago, gdyż warunki są również inne. Wielu Polaków sięga po alkohol z powodu braku pracy, złej pracy, słabych zarobków, czy tęsknoty. Trzeźwi Polacy to rzetelni pracownicy, których Amerykanie chętnie zatrudniają; Pijani Polacy to nieciekawy widok; to facet, który nie mówi po angielsku, ale chciałby sobie pogadać, więc zaczepia wszystkich dookoła, aż do momentu kiedy albo padnie, albo zostanie zgarnięty przez policję.</p>
<p><em><strong>Wigg</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/03/zapiski-zza-atlantyku-3-maja-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzywe zwierciadło Ewy Stankiewicz</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/05/30/krzywe-zwierciadlo-ewy-stankiewicz/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/05/30/krzywe-zwierciadlo-ewy-stankiewicz/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 May 2010 09:04:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4046</guid>
		<description><![CDATA[Spojrzenie na rzeczywistość przez oko kamery jest ZAWSZE pewną kreacją, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z fabułą, czy z dokumentem. Chyba, że kamera zostanie włączona, postawiona nieruchomo i materiał nią nagrany pokazany bez skrótów i montażu. Ale już nawet miejsce ustawienia statywu kamery jest obarczone wolą kogoś, kto chce otrzymać konkretny obraz. Film [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Spojrzenie na rzeczywistość przez oko kamery jest ZAWSZE pewną kreacją, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z fabułą, czy z dokumentem. Chyba, że kamera zostanie włączona, postawiona nieruchomo i materiał nią nagrany pokazany bez skrótów i montażu. Ale już nawet miejsce ustawienia statywu kamery jest obarczone wolą kogoś, kto chce otrzymać konkretny obraz.</p>
<p>Film &#8222;Solidarni 2010&#8243; Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego jest oczywiście dokumentem sensu stricto, jako rejestracja pewnej rzeczywistości, jaka rozgrywała się na Krakowskim Przedmieściu w dniach i nocach kwietniowych. To były rzeczywiste kadry, zdjęcia, wypowiedzi, poddane rejestracji i podane widzom bez zbytniego komentarza. I nie można zarzucić (nie mamy na to żadnych materialnych dowodów), że za samymi zdjęciami stoi manipulacja.<br />
Ale już sami twórcy przyznali, że dokonali wyboru materiału. I w tym momencie materiał przestaje mówić czystą formą rejestracji i zaczyna do przemawiać jako lustro poglądów autorów. Jako zdeformowane pojęcie rzeczywistości post katastrofy smoleńskiej. Idąc dalej &#8211; sposób i metoda prezentacji tego filmu, w uzależnionej od politycznego wpływu telewizji, w konkretnym terminie i w konkretnym kontekście wyborczym, deformuje nam zapis filmy jeszcze dalej. Zaciemnia wyraźnie zapis, pokazując, że filmem można manipulować i grać do woli. Czym innym jest pokazanie materiału na przeglądzie filmowym, czym innym osadzenie go w politycznym kontekście.</p>
<p>Wróćmy do samego zapisu. Twórcy filmu stwierdzają, że oddali w nim nową, budzącą się świadomość Polaków, ich przebudzenie, odzyskanie poczucie jedności społecznej. Zresztą ocen jest wiele, film i jego interpretacje były zapewne również implikacją do powstania Ruchu 10 Kwietnia, czegoś w rodzaju patriotycznego &#8222;wzruszenia&#8221; społecznego. Przedstawiano to początkowo jako ruch społeczny, oddolny, ale jednak okazało się, że jest to inicjatywa określonych sił politycznych, think tanków prawicowych, konkretnych ludzi, także dziennikarzy, mocno osadzonych w polityce. Ruch społeczny wystartował, ale już traci powoli impet, ponieważ u źródła jego powstania leżało to, że katastrofa smoleńska i skupienie się na śmierci Lecha Kaczyńskiego z małżonką, może doprowadzić do przewartościowania społecznego i wyzwolenia nowego impulsu. Dowodem miały być m. in. właśnie kadry filmu Ewy Stankiewicz.</p>
<p><span id="more-4046"></span></p>
<p>Weryfikacja prawdziwości kadrów filmu &#8222;Solidarni 2010&#8243; nastąpiła jeszcze zanim został on przedstawiony publiczności, co mało kto zauważył. Te masy obudzonych i wzruszonych Polaków miały tłumnie uczestniczyć w uroczystościach żałobnych w Warszawie 17. kwietnia, na Placu Piłsudskiego i dzień później w Krakowie, gdzie odbył się pogrzeb kościelny pary prezydenckiej. W Warszawie spodziewano się nawet miliona uczestników uroczystości. Były ich dziesięć razy mniej&#8230; w Krakowie niewiele więcej, Błonia nie były zapełnione nawet w połowie. Polacy obejrzeli spektakl w telewizji. Pośrednio zlekceważyli zaproszenie do nowej &#8222;wspólnoty Polaków&#8221;, jaką lansował film spółki Stankiewicz/Pospieszalski.</p>
<p>Czy w związku z tym obraz pokazany w filmie jest autentyczny? Tak, o ile za autentyczne uznamy to, że jest on próbą przedstawienia świadomości części społeczeństwa, części Polaków. Ale ambicjoner Pospieszalski chciałby, aby to był obraz świadomości WIĘKSZOŚCI obywateli, jako przeciwwagi do elity społecznej i władzy. Niestety, jest to zapis tylko świadomości dość dużego, ale jednak marginesu społecznego.</p>
<p>Autorzy filmu i ich zwolennicy oskarżają, że za produkcję filmu zostali poddani ostracyzmowi, ich dzieło i oni sami są cenzurowani. Pomijają fakt, że film pokazany został w prime time największej stacji telewizyjnej, a następnie wydany na płycie dvd i dystrybuowany z wielkonakładowym dziennikiem. Dowodem na ostracyzm ma być to, że inny, fabularny film pani Stankiewicz nie został przyjęty do dystrybucji przez firmę Romana Gutka. Próbowano nawet przedstawić to w ten sposób, że Roman Gutek poinformował autorkę filmu o rezygnacji z dystrybucji dość obcesowym mailem, w którym znalazła się sugestia, że jest to kara za polityczną postawę. Okazało się jednak, że Roman Gutek nie podpisał z p. Stankiewicz i producentami jej filmu żadnej finalnej umowy, a mail był autorstwa&#8230; jednego z producentów. Ale redaktor Cezary Gmyz z &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; zdążył otworzyć dyskusję o politycznej cenzurze środowiska filmowego wobec Ewy Stankiewicz. Znów krzywe lustro rzeczywistości, tym razem w formie gazetowej&#8230;</p>
<p>Roman Gutek to prywatny przedsiębiorca. Nie musi kryć się ze swoimi poglądami, może podejmować decyzje uzasadnione biznesowo, ale również obarczone własnym poglądem. Być może uznał, że jeżeli pani Stankiewicz nakręciła taki film, który stał się doskonałym materiałem politycznym i elementem manipulacji rzeczywistości, to on nie chce z innymi jej produkcjami mieć nic do czynienia. Ale Gutek nie musi się z tego tłumaczyć. I nie jest to cenzura, ani żaden ostracyzm.</p>
<p>Z wypowiedzi Ewy Stankiewicz nie wynika, żeby chciała się ona wycofać ze swojego spojrzenia na to, co zobaczyła na Krakowskim Przedmieściu w tygodniu po katastrofie pod Smoleńskiem. Jej prawo, jeżeli uznaje, że jednostronny film, jaki zrobiła we współpracy z Pospieszalskim jest zapisem rzeczywistości i broni się przez zarzutem deformowania faktycznych odczuć obywateli. Niech jednak nie wymaga od innych, aby swoje lustro społeczeństwa inni nie uznali za zdeformowane.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Felieton opublikowany na portalu<a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank"> MojeOpinie.pl </a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/05/30/krzywe-zwierciadlo-ewy-stankiewicz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>In vitro znów dzieli</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 May 2010 10:05:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4023</guid>
		<description><![CDATA[Sprawa zapłodnienia in vitro nie jest w katolickiej Polsce problemem natury medycznej. Nie jest także problemem otwartej dyskusji społecznej, tak jak Polska nie jest otwartym krajem demokracji obywatelskiej, w stylu zachodnim. Wskazania medyczne, lecznicze tej metody sztucznego zapłodnienia, są w naszym kraju na samym końcu, po zagadnieniach ideologicznych i politycznych. Debata o zapłodnieniu pozaustrojowym toczy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Sprawa zapłodnienia in vitro nie jest w katolickiej Polsce problemem natury medycznej. Nie jest także problemem otwartej dyskusji społecznej, tak jak Polska nie jest otwartym krajem demokracji obywatelskiej, w stylu zachodnim. Wskazania medyczne, lecznicze tej metody sztucznego zapłodnienia, są w naszym kraju na samym końcu, po zagadnieniach ideologicznych i politycznych. Debata o zapłodnieniu pozaustrojowym toczy się nie w środowiskach lekarskich i naukowych, ale poza nim, wśród polityków i hierarchów kościelnych, a dodatkowo z całkowitym pominięciem opinii tych najbardziej zainteresowanych, czyli kobiet i par, które nie mogą mieć dzieci w drodze zapłodnienia drogą naturalną.</p>
<p>Jeszcze pod koniec ubiegłego roku obradowała wspólna komisja rządu i Komisji Episkopatu Polski, pod kierownictwem szefa MSWiA Jerzy Millera (konserwatysty, z bloku Jarosława Gowina) i Sławoja Leszka Głódzia. Hierarchowie wyrazili wówczas zniecierpliwienie tym, że projekty o ZAKAZIE stosowania metody in vitro nie weszły pod obrady Sejmu. KEP nie prezentował stanowiska, że jeden z projektów jest lepszy, inny natomiast gorszy – nie, polski Kościół Katolicki prezentuje stanowisko, że państwo polskie, będące w Unii Europejskiej, powinno zakazać całkowicie tej metody leczenia. Biskupi polscy jasno dają znać, że nie chcą, aby in vitro zostało w Polsce uregulowane – i wywierają wpływ na rząd.</p>
<p>Takim wpływem był specjalny dodatek, umieszczony w katolickich gazetach i tygodnikach (w nakładzie ponad 500 tyś. egzemplarzy), gdzie o metodzie in vitro wypowiadali się tacy fachowcy, jak wspomniany arcybiskup Sławoj Głódź, czy przewodniczący KEP, arcybiskup Michalik. In vitro zostało w nim przedstawione z jednej strony jako “medyczny eksperyment”, z drugiej natomiast jako zbrodnia, równa aborcji.</p>
<p><span id="more-4023"></span>Stanowisko  Rady do spraw Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, wyrażone po jej dwudniowych obradach w tym tygodniu idzie jeszcze dalej; Otóż biskupi idą w stronę szantażu wobec członków Kościoła Katolickiego, uważając, że osoby popierające in vitro nie mają prawa przystępować do komunii świętej, ponieważ stoją w sprzeczności z nauką Kościoła Katolickiego. Rada głosem biskupa Kazimierza Górnego podzieliła wiernych na tych, lepszych, którzy dzieci mogą mieć i na tych, którzy go mieć nie mogą. A jak będą chcieli poddać się leczeniu, zostaną z niego praktycznie wykluczeni. I dodatkowo oskarżeni o zabijanie nienarodzonych.</p>
<p>Ten szantaż ma jednak specjalnego adresata. Nie chodzi tu wcale o rodziny, pragnące mieć dzieci, o dobro społeczne. Biskupi posuwają się do ingerencji w sferę polityki i stanowienia prawa, ponieważ ich reakcja wynika z odrzucenia przez Sejm projektu poselskiego pod nazwą &#8222;Contra in vitro&#8221;, który nie tylko zabraniał stosowania tej metody, ale zakładał również penalizację działań medycznych w tej dziedzinie. A nic tak nie denerwuje polskiego Kościoła katolickiego, jak brak wpływu na decyzje polityków. W związku z tym przypomniano politykom wiary katolickiej, komu powinni w pierwszej kolejności składać hołd&#8230;</p>
<p>Halina Bortnowska, katolicka działaczka, filozof i przewodnicząca Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jest &#8222;zasmucona&#8221; oświadczeniem Rady, ponieważ sprawa zapłodnień in vitro nie ma charakteru dogmatycznego, a nauczanie biskupów nie jest wyznaczaniem dogmatów. Problem jednak nie w dyskusji, ale w tym, że środowiska kościelne, sterowane m. in. przez &#8222;Nasz Dziennik&#8221; próbują wywierać nacisk na działanie polityków. Kościół Katolicki nie ma żadnych argumentów przeciwko stosowaniu metody in vitro, poza ideologicznymi. W związku z tym gotowy jest do szantażu moralnego i do czystej manipulacji, twierdząc, na podstawie niesprawdzonych, niezweryfikowanych i nie popartych żadnymi badaniami opinii, że zapłodnienie pozaustrojowe może prowadzić do wad wrodzonych, nowotworów, a nawet niższej inteligencji dzieci zrodzonych tą metodą. Na szczęście odpowiedzią na te bzdury są tysiące dzieci i dorosłych już ludzi, które są poczęte, dla szczęścia i miłości swoich rodziców. Dobrze by było, aby to nagłaśniać, pokazywać i promować.</p>
<p>Kościół Katolicki stoi na twardej pozycji ideologicznej i nie może dopuścić do rozplenienia się poglądu, że dawcą życia jest nie Bóg, tylko istota ludzka. Dlatego akt sztucznej prokreacji, który można, interpretując naukę Kościoła, traktować jako realizację boskiego planu powołania życia, próbuje się zrównać z aborcją i eutanazją. Akt pokonania choroby, jaką jest bezpłodność, zaliczony zostaje do grzechów.</p>
<p>Jak już pisałem wielokrotnie, temat in vitro jest ważny nie tylko społecznie, ale również politycznie i światopoglądowo. Dla dużej części liberalnych wyborców sprawa dawania życia i szansy na dziecko dla tak wielu par jest prawdziwym testem na to, na ile politycy są jest pro społeczni i pro obywatelscy. Państwo ma obowiązek takiego stanowienia prawa, aby zapewnić obywatelom, kobietom, parom, niezależnie od rodzaju związku, w jakim pozostają, pełny i równy dostęp do sposobów leczenie bezpłodności. Rząd ma obowiązek działania zgodnie z interesem ogólnospołecznym, dbając o prawa i interesy wszystkich obywateli. Wprowadzenie zakazu in vitro byłoby znakiem, że państwo idzie w kierunku poddaństwa Kościołowi katolickiemu i klerykalizacji państwa. Kościół katolicki nie ma monopolu na etykę i państwo nie ma prawa kierować się tylko jego zaleceniami.</p>
<p>Warto przypomnieć, że w polskiej Konstytucji zapisane jest prawo do wolności sumienia (art. 53.), w związku z tym regulacji leczenia metodą in vitro nie powinna być przedmiotem targów z Kościołem Katolickim. Uleganie przez polityków szantażowi politycznemu Kościoła, to przykład, że politycy nie rozumieją wymogów demokracji i odpowiedzialności za dobro obywateli. Politycy, wybrani przez obywateli, mają obowiązek tworzenia prawa swobód obywatelskich i wolności wyboru. Próba kompromisu z Kościołem Katolickim, kosztem zdrowia setek tysięcy obywateli, a także ograniczenia ich prawa do ochrony zdrowia (art. 68., pkt 1. i 2. Konstytucji RP), to zanegowania zasad demokracji.</p>
<p>Azrael</p>
<p><strong><em>* Opracowano na podstawie materiałów autora</em></strong></p>
<p><strong><em>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</em></strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Felieton opublikowani na portalu<a href="http://www.mojeopinie.pl/" target="_blank"> MojeOpinie.pl </a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>27</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Znicze</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/05/08/znicze/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/05/08/znicze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 May 2010 17:17:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3982</guid>
		<description><![CDATA[Rosjan znamy, i nie. Obiegowe opinie o Rosjanach są wśród Polaków takie samie, jak o innych nacjach. Bo Polacy są ZAWSZE lepsi. I Polakom się zawsze należy więcej. Bo wojna, bo zabory, powstania. I to nas powinni prosić o przebaczenie Niemcy, a także Rosjanie. Bo miłosierdzie i wybaczenie jest zapisane w katechizmie Polaka, ale rzadko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2010/05/znicz.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3983" title="znicz" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2010/05/znicz-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p>Rosjan znamy, i nie. Obiegowe opinie o Rosjanach są wśród Polaków takie samie, jak o innych nacjach. Bo Polacy są  ZAWSZE lepsi. I Polakom się zawsze należy więcej. Bo wojna, bo zabory, powstania. I to nas powinni prosić o przebaczenie Niemcy, a także Rosjanie. Bo miłosierdzie i wybaczenie jest zapisane w katechizmie Polaka, ale rzadko już w jego sercu.</p>
<p>Powstała społeczna akcja, aby zapalić radzieckim żołnierzom, poległym na terytorium Polski w trakcie II Wojny Światowej znicze i może też złożyć kwiaty, a może tylko 9 maja przejść się do najbliższego cmentarza, czy samotnego grobu i odmówić modlitwę. Akcja została zainicjowana przez grono ludzi sztuki, ale została rozpropagowania na rózne środowiska, miedzy innymi przez internetowe strony social media. To działanie spontaniczne, ponieważ powszechne odczucie ludzi (nie polityków) jest takie, że Rosjanie po katastrofie polskiego samolotu zachowali się wobec Polaków &#8211; nie tylko rodzin zmarłych &#8211; bardzo przyjaźnie. Rosyjscy politycy, z Miedwiediewem i Putinem też, zarówno w kontekście samej katastrofy, jak i wyraźnego postępu w odkłamywaniu zbrodni katyńskiej, z przed 70 lat. Ale to dodatek, bo inicjatywa nie ma wymiaru politycznego.</p>
<p>Rosjanie w 1944 roku przynieśli dla jednych wyzwolenie &#8211; dla innych stali się synonimem drugiej okupacji. Tak, taka jest złożoność historii. Ale Polacy przecież dbają o swoich zmarłych, w ogóle o zmarłych. Każde życie warte jest wspomnienia i szacunku i nie ma znaczenia TERAZ czy była to śmierć na polskiej ziemi w sprawie, z naszego punktu widzenia, słusznej, czy nie. Zapalając symboliczne światło na grobie dziękujemy Rosjanom za to, co pokazali dziś, po katastrofie i mówimy, że jesteśmy gotowi do pojednania. Zresztą ci, którzy Rosję i Rosjan znają dziś, a nie z opowieści z przed lat, wiedzą, że to pojednanie się rozwija, splata &#8211; od lat. Rosjanie lubią nas bardziej, niż my sami siebie&#8230;</p>
<p>Akcja oddzielona jest od polityki, ale to sygnał, który będzie miał na nią wpływ. I trzeba te światełka zapalić nie 1 listopada, ale właśnie 9 maja, bo to dla Rosjan i ich dumy dzień szczególny, nie tylko w wymiarze państwowym, czy imperialnym, ale czysto ludzkim, symbolicznym. Bo to nie jest gest propagandowy, polityczny &#8211; to gest wyciągniętej ręki. To gest świadomego społeczeństwa, ale również zwykłego człowieczeństwa. Ci, którzy przeciwko temu protestują, tak samo reagowali na znany list polskich biskupów do kościoła niemieckiego. I nie jest to żadna gloryfikacja stalinizmu, ale sygnał, że rozumiemy, że to Rosjanie byli głównymi ofiarami zbrodniczego systemu.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/05/08/znicze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>27</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krwawe karty rzucone</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/05/06/krwawe-karty-rzucone/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/05/06/krwawe-karty-rzucone/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 May 2010 15:54:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3975</guid>
		<description><![CDATA[Nie dalej jak dwa dni temu w komentarzu o scenariuszach kampanii wyborczej napisałem, że może się zdarzyć, że jej osnową będzie sprawa wyjaśnienia okoliczności i kulis katastrofy smoleńskiej. W skrytości ducha liczyłem, że jednak tak się nie stanie. A jednak&#8230; Pierwszym sygnałem był film Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego, &#8222;Solidarni 2010&#8243;, w którym &#8222;jeden z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Nie dalej jak dwa dni temu w komentarzu o scenariuszach kampanii wyborczej napisałem, że może się zdarzyć, że jej osnową będzie sprawa wyjaśnienia okoliczności i kulis katastrofy smoleńskiej. W skrytości ducha liczyłem, że jednak tak się nie stanie. A jednak&#8230;</p>
<p>Pierwszym sygnałem był film Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego, &#8222;Solidarni 2010&#8243;, w którym &#8222;jeden z wielu Polaków&#8221;, jak się potem okazało aktor,  zasugerował, że Donald Tusk może mieć &#8222;krew na rękach&#8221;. Od samego początku w polskim internecie królują teorie spiskowe o domniemanym zamachu rosyjskich służb specjalnych, pracujących zapewne na rzecz polskiego rządu. Przoduje w tych insynuacjach Salon24.pl, którego współwłaścicielem jest dziennikarza &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;, Igor Janke. Ton tym teoriom nadają blogerzy nie ukrywający swojej sympatii dla Prawa i Sprawiedliwości, z pierwszą damą polskiego blogerstwa politycznego, Kataryną, oraz ściśle afiliowani przy &#8222;Gazecie Polskiej&#8221; Tomasza Sakiewicza &#8222;niezależni publicyści&#8221;. A &#8222;GaPol&#8221; jak wiemy, również nie ukrywa tego, że działa na rzecz PiS &#8211; i jej szefa, obecnego kandydata tej partii do urzędu Prezydenta RP. Ostatnim sygnałem był wczorajszy program publicystyczny Anity Gargas, &#8222;Misja specjalna&#8221;, nadany w TVP 1, który już dość niedwuznacznie oskarża rząd Donalda Tuska o zaniechania i zaniedbania przy wyjaśnieniu kulis katastrofy.</p>
<p><span id="more-3975"></span></p>
<p>Bezpośrednie otoczenie Jarosława Kaczyńskiego, jego sztab wyborczy, kierowany przez Joannę Kluzik-Rostkowską obiecuje kampanię wyborczą stonowaną, mało konfliktową, poważną. Twardzi wojownicy, tacy jak Adam Bielan, czy Jacek Kurski są ukryci w cieniu, na pierwszym planie jest sama Kluzik-Rostkowska i świeżo powołany rzecznik sztabu, poseł Paweł Poncyliusz. Kampania ma się odnosić do spuścizny Lecha Kaczyńskiego, tak zresztą napisał Jarosław Kaczyński w swoim oświadczeniu o kandydowaniu, ale nie ma eksponować wątku martyrologicznego, a już na pewno nie grać sprawą katastrofy. Ale od czego są inni? Od czego są usłużni akolici, czy media?</p>
<p>Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie wytrzymali, postanowili jednak sprawę, póki jest &#8222;gorąca&#8221;, wykorzystać. Dziś na konferencji prasowej w Sejmie posłowie Jarosław Zieliński, Arkadiusz Mularczyk i Mariusz Błaszczak w imieniu klub parlamentarnego PiS-u postanowili złożyć rezolucje wzywającą premiera polskiego rządu do wystąpienia do władz rosyjskich z wnioskiem o przekazanie polskiej stronie prowadzenia postępowania w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Podtekst jest jednoznaczny &#8211; polski rząd lekceważy sobie sprawę wyjaśnienia kulis katastrofy.</p>
<p>Jest faktem, którego nie można przemilczeć, że polityka informacyjna rządu w tej sprawie nie jest najlepsza. Niestety, brak rzetelnych informacji, z jednego źródła, o tym, jaki jest postęp dochodzenia, mającego wyjaśnić okoliczności katastrofy, jak układa się współpraca z Rosjanami. O tym, że nie wszystko jest tak różowo, jak początkowo się wydawało, już wiemy, o czym świadczy również to, że podniesiono rangę kierownictwa polskiej komisji badającej okoliczności wypadku, jak i to, że do Moskwy poleciał prokurator generalny Andrzej Seremet. Ale z drugiej strony trudno Rosjanom, ich śledczym, czy urzędnikom zarzucić coś, co by wskazywało na złą wolę, lub chęć ukrycia jakichkolwiek okoliczności wypadku. Żaden wniosek, składany przez polską stronę, czy to o dodatkowe badania, czy przesłuchania świadków, nie został do tej pory przez stronę rosyjską odrzucony.</p>
<p>Kluczowym elementem, którym się interesują media (i który może być kluczowy do wyjaśnienia okoliczności katastrofy &#8211; ale nie musi&#8230;) jest zawartość czarnych skrzynek. Chodzi tu zarówno o zapisy stanu technicznego i funkcjonowania urządzeń, jak i odczyt z rejestratorów głosowych. Spekulacje i przecieki o tym, co się może na nich znajdować tylko podgrzewają atmosferę.</p>
<p>Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie chcą już czekać. On potrzebują narzędzia politycznego. I to, co powinno zostać poza sferą dyskusji politycznej, w tak delikatnej materii, jaką jest wyjaśnienie okoliczności katastrofy, co może potrwać kilka-, kilkanaście miesięcy, chcą już wykorzystać teraz.</p>
<p>Tylko, że jest to nic innego, jak oparcie kampanii wyborczej o trumny tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem. Czym innym są pseudo fachowe dywagacje i teorie spiskowe w internecie i &#8222;poważne pytania&#8221; dziennikarza &#8222;Faktu&#8221;, Łukasza Warzechy, czym innym sugestie polityków.</p>
<p>Jeżeli PiS chce dalej pójść tą drogą, to niech nie spodziewa się, że przeciwnicy Jarosława Kaczyńskiego nie podniosą kart i nie odpowiedzą na takie krwawe otwarcie.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/05/06/krwawe-karty-rzucone/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziennikarstwo totalne Pospieszalskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/04/29/dziennikarstwo-totalne-pospieszalskiego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/04/29/dziennikarstwo-totalne-pospieszalskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 10:47:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3952</guid>
		<description><![CDATA[Film Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego &#8222;Solidarni 2010&#8243; tylko formalnie można uznać za dokument. Jego rolą nie było przedstawienie zapisu faktów, ale pokazanie przefiltrowanej podwójnie atmosfery z Krakowskiego Przedmieścia i okolic Wawelu z czasów żałoby. Podwójna filtracja kamerą i poglądami głównych scenarzystów. W przestrzeni medialnej i politycznej zaczyna się wojna. Wojna o pamięć i jej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p>Film Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego &#8222;Solidarni 2010&#8243; tylko formalnie można uznać za dokument. Jego rolą nie było przedstawienie zapisu faktów, ale pokazanie przefiltrowanej podwójnie atmosfery z Krakowskiego Przedmieścia i okolic Wawelu z czasów żałoby. Podwójna filtracja kamerą i poglądami głównych scenarzystów.</p>
<p>W przestrzeni medialnej i politycznej zaczyna się wojna. Wojna o pamięć i jej sposób interpretacji. To nie tylko sprawa tworzenia mitu o Lechu Kaczyńskim i jego &#8222;męczeńskiej śmierci&#8221; w imię ideałów, ale również próba zdefiniowania na nowo, w oczyszczonej formie pojęć Patriotyzm, Naród, Pamięć. Należy ją oczyścić i stworzyć nową formację, która ma zostać depozytariuszem, jedynym, niepodważalnym, tych pojęć. To formacja, która już nosi nawet nazwę &#8211; to Prawdziwi Polacy, w innej formule &#8211; Prawi Polacy.</p>
<p>Film spółki Pospieszalski/Stankiewicz jest publicystyką. Nie zapisem świadomości i odczuć Polaków &#8211; bo wtedy trzeba by pokazać kilka stron i wielość opinii ludzi, którzy pojawili się w kolejce do Pałacu Namiestnikowskiego i na krakowskich Błoniach, ale publicystyką ordynarną, propagandową. Nie ma na ekranie ani głosów, ani twarzy autorów, co ma świadczyć o bezstronności, ale to wbrew pozorom nie działa na ich korzyść, ponieważ pokazuje dobitniej skalę manipulacji. Tym bardziej, że to oni później dobierali i selekcjonowali materiał. Nie ma pytań na ekranie, ale są za to im, autorom, odpowiadające wypowiedzi, oświadczenia, a czasem wręcz insynuacje. Nie ma pytań i nie ma sprostowań. Po co? Nie są potrzebne, ponieważ tu chodzi o przedstawienie konkretnego planu.</p>
<p>Ten plan to pokazanie na ekranie budzącego się Narodu, Patriotycznego Narodu, tak jak go widzi Pospieszalski i przeciwstawienie go Elitom &#8211; Establishmentowi. Jego przedstawicielem ma być Donald Tusk, który &#8222;ma krew na rękach&#8221;, którą zresztą przelał z Rosją. I stąd właśnie bierze się całkowicie &#8222;spontaniczny&#8221; sprzeciw i głos protestu Narodu. Stankiewicz i Pospieszalski tylko znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie i włączyli kamerę&#8230; tak mamy sądzić. Ale przedobrzyli, bo okazało się, że prawie 1/3 filmu zajmuje wypowiedź aktora, tak autentycznego, że aż trzeba mu było podrzucać kwestię zza kadru&#8230; I jak to się stało, że wśród 180.000 osób, które w kolejce stało, dominował ten aktor i jego, grana na jednej nucie przez 20 minut, rozpacz.</p>
<p>Pospieszalskiemu chodziło w tym filmie, poza doraźnym celem politycznym, czyli wsparciem kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskie o coś jeszcze innego. On pokazał, jakie idee i wartości są bliskie zwolennikom Prawa i Sprawiedliwości i w jakim zamkniętym świecie żyją. I to właśnie ma być świat i społeczeństwo, ten na nowo sformatowany Naród, jaki chcieliby zaprogramować zwolennicy IV RP. To MY, Naród, Prawi Polacy, oraz ONI, ci z krwią na rękach.</p>
<p>Pomimo formalnych zabiegów, niedoróbek, chropawości, które miały świadczyć o &#8222;autentyczności&#8221;, film jest totalną porażką. Oczywiście, trafi do &#8222;przekonanych&#8221; zwolenników Prawa i Sprawiedliwości i zwolenników teorii spiskowych, ale zostanie odrzucony przez tych, których miał nawrócić, na patriotyzm, takim, jak go widzi Pospieszalski.<br />
Wszystko dlatego, że dziennikarstwo totalne Jana Pospieszalskiego jest równie prymitywne i nachalne, jak anty imperialistyczna propaganda z czasów PRL.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://wprost.pl/ar/193821/Dziennikarstwo-totalne-Jana-Pospieszalskiego/" target="_blank">Wprost.pl</a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/04/29/dziennikarstwo-totalne-pospieszalskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>My i Oni, czyli obcy</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/04/28/my-i-oni-czyli-obcy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/04/28/my-i-oni-czyli-obcy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2010 09:24:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3947</guid>
		<description><![CDATA[Kampania prezydencka nie tylko nie doprowadzi Polaków do jedności narodowej, lecz pogłębi podziały. Już w kilka dni po katastrofie, kiedy minął szok, wyraźnie widać, że prosta, a jednak społecznie skomplikowana dychotomia, podział na grupy MY i ONI, wraca z wielką siłą. To nie tylko kontynuacja wojny pomiędzy zwolennikami Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej, to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Kampania prezydencka nie tylko nie doprowadzi Polaków do jedności narodowej, lecz pogłębi podziały. Już w kilka dni po katastrofie, kiedy minął szok, wyraźnie widać, że prosta, a jednak społecznie skomplikowana dychotomia, podział na grupy MY i ONI, wraca z wielką siłą. To nie tylko kontynuacja wojny pomiędzy zwolennikami Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej, to również wojna o obraz Polski.</p>
<p>Przebieg kampanii będzie brutalny. Już jest brutalny i manipulatorski, agresywny i dzielący na dobrych i złych. Profesor Zdzisław Krasnodębski, jeden z głównych ideologów PiS-u wyraźnie zaznaczył &#8211; &#8222;Grubej kreski tym razem nie będzie&#8221;. A stosunek do przeciwników podkreślił słowami o pogardzie do przeciwników. Publicyści &#8222;Rzeczpospolitej, Robert Mazurek, Rafał Ziemkiewicz, Bronisław Wildstein, codziennie wylewają swoje żale i pretensje &#8211; i robią wszystko, aby rów społeczny pogłębiać.</p>
<p>Żałoba po śmierci Lecha Kaczyńskiego zaburzyła pojęcie wspólnoty i tożsamości grupy związanej z ideą IV RP. Kiedy okazało się, że inni też opłakują zmarłych, bo straty rozłożyły się na całe społeczeństwo, wzbudziło to skrajne emocje i strach. Emocje, które zwolennicy Lecha Kaczyńskiego chcieli zachować tylko dla siebie i strach, że pojęcia patriotyzmu może być znów dobrem ogólnospołecznym. A tyle pracy zajęło, aby patriotyzm miał tylko jedno oblicze &#8211; Lecha Kaczyńskiego i PiS-u.</p>
<p>Dużo będzie zależało w tej kampanii od tego, jak zachowają się politycy. Widać w nich, praktycznie u wszystkich, wstrzemięźliwość w zachowaniu. I duży wpływ na oblicze kampanii będzie miało to, jak sprawa smoleńska zostanie wykorzystana. Czy tylko jako tło, gdzie Lech Kaczyński będzie tworzył jasną legendę Prawa i Sprawiedliwości, czy zostanie instrumentalnie użyty, jako narzędzie polityczne, ofiara spisków i nagonki Platformy Obywatelskiej. Publicyści &#8222;Rzeczpospolitej, co zauważyła w swoim felietonie w &#8222;Gazecie Wyborczej&#8221; Katarzyna Kolenda-Zaleska, nie mają skrupułów &#8211; dla nich spokojna, niekonfrontacyjna kampania to zapowiedź klęski. Oni wolą uderzyć słowami o pogardzie&#8230;</p>
<p>Film Jana Pospieszalskiego i Ewy Stankiewicz, &#8222;Solidarni 2010&#8243;, zaprezentowany przez TVP1 w prime  time, w dniu kiedy Jarosław Kaczyński złożył oświadczenie o swoim kandydowaniu, pokazuje, do jakich metod i manipulacji są gotowi publicyści i dziennikarze zbliżeni do PiS. To nie tylko brak obiektywizmu, pokazanie jednostronne atmosfery na Krakowskim Przedmieściu i wykorzystanie swobodnych wypowiedzi do politycznej propagandy. To była też czystej wody manipulacja, kiedy okazało się, że kilkanaście minut zajmuje kwestię wypowiadane przez aktora. To przykład, jak może wyglądać czarna kampania, jeżeli zostawi się ją publicystom pro-pisowskim.</p>
<p>Tylko, że Polacy mają dość tego rodzaju retoryki, szczucia, nienawiści. Nie kupią tego. Ale jeżeli zajdzie taka potrzeba, to znajdą się tacy, co nie będą mieli oporów, aby odpowiedzieć równie ostro.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/04/28/my-i-oni-czyli-obcy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
