<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; Grzegorz Schetyna</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/tag/grzegorz-schetyna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Ustawianie mebli</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Oct 2011 09:17:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5127</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Powodzenie drugiej kadencji rządów Platformy Obywatelskiej, prawdopodobnie w koalicji z PSL, zależy od sprawnego współdziałania trzech ośrodków władzy &#8211; urzędu Prezydenta RP, premiera i marszałka Sejmu. Kto w tym przypadku będzie miał większą siłę, zależy w największym stopniu od zapisów Konstytucji RP, dalej od praktyki rządzenia, ale również od &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Powodzenie drugiej kadencji rządów Platformy Obywatelskiej, prawdopodobnie w koalicji z PSL, zależy od sprawnego współdziałania trzech ośrodków władzy &#8211; urzędu Prezydenta RP, premiera i marszałka Sejmu. Kto w tym przypadku będzie miał większą siłę, zależy w największym stopniu od zapisów Konstytucji RP, dalej od praktyki rządzenia, ale również od tego, kto będzie zajmował poszczególne stanowiska. W przypadku prezydenta i premiera, sprawa jest jasna, w przypadku marszałka Sejmu już nie.</p>
<p>Donald Tusk ma prawo czuć się się zwycięzcą tych wyborów. To jego osobiste zaangażowanie przyniosło taki sukces &#8211; 10% przewagi nad następną formacją. Utrzymał swoją partię przy władzy, będzie pierwszym premierem drugiej kadencji, a do tego utrzymał jedność swojej formacji. Ma w parlamencie 270 posłów i senatorów i niezależnie od podziałów wewnętrznych, jest to jego drużyna. Oczywiście, mówi się o frakcjach, czyli &#8222;spółdzielniach&#8221; Grzegorza Schetyny i Cezarego Grabarczyka, ale to jest tylko wojsko na papierze. To Donald Tusk decyduje o składzie ciał statutowych partii i obsadzie stanowisk w klubie parlamentarnym. Bliski jest w tym swojemu adwersarzowi, Jarosławowi Kaczyńskiemu&#8230; Ale Tusk nie jest hegemonem i nie może całego swojego otoczenia traktować, jak cesarz podwładnych.</p>
<p>Jeżeli jednak PiS został pozbawiony polityków autonomicznych, to w PO tacy pozostali. Z ambicjami. Pozycja Donalda Tuska jest taka, że od niego zależy, jak te ambicje mogą być zaspokojone, lub stłumione. Wiadomo o kogo chodzi &#8211; o byłego już praktycznie marszałka Sejmu, Grzegorza Schetynę, swego czasu najbliższego współpracownika Donalda Tuska, również bliskiego przyjaciela. Zmieniło się to po tak zwanej aferze hazardowej, kiedy Grzegorz Schetyna odszedł z rządu (został z niego usunięty), choć trudno było oskarżyć go nielojalność, a sama afera skończyła się niczym. W to miejsce weszła inna grupa osób, ale ich pozycja wobec premiera jest zupełnie inna. Teraz ma zostać zastąpiony na stanowisku marszałka przez Ewę Kopacz. Ewa Kopacz to osoba całkowicie oddana Tuskowi, bez właściwości politycznych, jakimi na tym stanowisku wykazywał się Grzegorz Schetyna.</p>
<p><span id="more-5127"></span></p>
<p>Grzegorz Schetyna już w wieczór wyborczy wiedział, co się kroi. Wynik stawia Donalda Tuska ponad partią, może w niej robić co chce, również może sobie modelować rząd w sposób jaki chce. Pytanie tylko jest takie, dlaczego robi to w sposób taki, który ukazuje konflikt pomiędzy nim, a Grzegorzem Schetyną. Czy personalne animozje, tak wyraźnie eksponowane przez premiera muszą być tak eksponowane. Donald Tusk wzburzył się ponoć spotkaniem Grzegorza Schetyny z Bronisławem Komorowskim, do którego doszło bez jego wiedzy. To spowodowało, że postanowił trzymać Grzegorza Schetynę w niepewności, co do tego, jakie stanowisko i zakres obowiązków mu przeznaczy. Patrząc z boku widać wyraźnie, że jest to gra na sprowokowanie Grzegorza Schetyny do niekontrolowanych wypowiedzi. Ale ten sprowokować się nie da.</p>
<p>Dla Grzegorza Schetyny jedynym stanowiskiem, które może zaspokoić jego ambicje, ale również zdolności, jest stanowisko wicepremiera, z poważnym zakresem obowiązków. Być może takim, jaki miał w rządzie Michał Boni &#8211; znakomity merytorycznie, ale za to bez zaplecza politycznego i wsparcia organizacyjnego. Tylko, że powierzenie takiej roli Schetynie to kilka problemów. Po pierwsze, na te stanowisko chęć mają również Radosław Sikorski, wzmocniony wynikiem kampanii, której formalnie był szefem, oraz Jacek Rostowski, postać, która będzie miała w rządzie nowej kadencji jeszcze większe znaczenie. Po drugie, oddanie w ręce Grzegorza Schetyny dużych prerogatyw wiąże się z zaufaniem do niego, którego na dziś Donald Tusk nie ma&#8230;</p>
<p>Nie tylko jednak o sprawy personalne, osobiste animozje w tym chodzi. Problem jest głębszy, dotyczy podziału władz i struktury rządów. Donaldowi Tuskowi podoba się system rządów silnej ręki premiera, system kanclerski. Chciałby doprowadzić do zmian w Konstytucji RP, które pozwoliłby na zlikwidowanie uprawnień władzy wykonawczej urzędu prezydenckiego. Dziś przeszkodą jest nie tylko brak kwalifikowanej większości w Sejmie do tego rodzaju zmian, ale również osoba Bronisława Komorowskiego.</p>
<p>Donald Tusk gra nie tylko o to, jaki będzie rząd i jego kadencja. Myśli również w dłuższej perspektywie o tym, co będzie za 4 lata. W jednym ze swoich wewnętrznych, partyjnych wystąpień stwierdził, że tegoroczne wybory były dla niego ostatnimi. Na dziś najpoważniejszym jego następcą jest Grzegorz Schetyna. Tylko, że obaj muszą w to uwierzyć&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>W sobotę i niedzielę będę na drugiej już edycji<a href="http://www.blogforumgdansk.pl/" target="_blank"><span style="color: #ff0000;"> Blog Forum Gdańsk</span></a>. Zapraszam do oglądania on line, będę w sobotę około 14.30, zapewne też w dyskusjach panelowych&#8230;</em></strong></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>41</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gry prezydenckie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/07/gry-prezydenckie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/07/gry-prezydenckie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Mar 2011 09:10:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4675</guid>
		<description><![CDATA[Jedno zdanie, jakie wypowiedział w wywiadzie dla tygodnika &#8222;Newsweek&#8221; prezydent Bronisław Komorowski, wzbudza duże emocje. To zdanie brzmi &#8211; Mam suwerenne prawo wybrać kandydata na premiera. Lider zwycięskiej partii ma największe szanse, ale nie ma gwarancji. I zostało ono jednoznacznie ocenione jako sygnał pod adresem Jarosława Kaczyńskiego, że prezydent nie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/07/gry-prezydenckie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jedno zdanie, jakie wypowiedział w wywiadzie dla tygodnika &#8222;Newsweek&#8221; prezydent Bronisław Komorowski, wzbudza duże emocje. To zdanie brzmi &#8211; <em>Mam suwerenne prawo wybrać kandydata na premiera. Lider zwycięskiej partii ma największe szanse, ale nie ma gwarancji</em>. I zostało ono jednoznacznie ocenione jako sygnał pod adresem Jarosława Kaczyńskiego, że prezydent nie powierzy mu teki premiera, jeżeli jego formacja zdobędzie największą liczbę głosów. Potwierdza to zresztą jeden z autorów wywiadu, Andrzej Stankiewicz, uważając , że właśnie takie są intencje Bronisława Komorowskiego &#8211; pokazanie PiS, że wygrana arytmetyczna nie oznacza wcale zwycięstwa.</p>
<p>Komentatorzy zauważają, że byłoby to wbrew obyczajowi parlamentarnemu, gdzie prezydent desygnuje na premiera szefa zwycięskiej partii, lub osobę wskazaną przez niego (casus Kazimierza Marcinkiewicza). Z drugiej strony prezydent tylko przypomniał, że to jego pełne prawo konstytucyjne, a dodatkowo dał sygnał, że czuje się politykiem w pełni autonomicznym. I ten sygnał skierowany był także w stronę Donalda Tuska.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span id="more-4675"></span>Oczywiście, wypowiedź prezydenta stała się podstawą wielu spekulacji, w co, i z kim gra Bronisław Komorowski. Przypomniano, że jego relacje z innym politykiem PO, Grzegorzem Schetyną są bliskie, a do tego, jest on również w niezłych kontaktach z szefem SLD, Grzegorzem Napieralskim. Czyżby więc Komorowski był konstruktorem nowego aliansu, PO &#8211; SLD (może z PSL), gdzie wcale niekoniecznie Donald Tusk byłby premierem? Oczywiście, kiedy zwycięska partia otrzymałaby ponad 50% mandatów w Sejmie &#8211; dywagacje nie miałyby żadnego sensu. Ale wyniki sondażowe praktycznie wykluczają taką możliwość. Więcej &#8211; rysuje się wyraźny trend spłaszczenia wyników, gdzie trzy formacje, PO, PiS i SLD, byłyby bardzo blisko siebie. Zakładając, że Jarosław Kaczyński żadnej propozycji nie otrzyma, w pierwszym ruchu misję powołania rządu mógłby otrzymać&#8230; Grzegorz Napieralski. Gdy Sejm odrzuci tego kandydata, w drugim ruchu to on właśnie proponuje własnego kandydata. Ale wcale znów nie musi być to szef partii największej, np. PO, ponieważ Grzegorz Napieralski nie musi go zaakceptować, w imieniu SLD. Inicjatywa formalna pozostaje w Sejmie, ale polityczna nadal spoczywa w rękach prezydenta. A wtedy pojawia się kandydat kompromisowy, marszałek Grzegorz Schetyna, który właśnie odbudowuje swoją pozycję w Platformie Obywatelskiej&#8230;</p>
<p>To jest oczywiście wróżenie z fusów niezaparzonej jeszcze kawy, ale przecież Komorowski jest na początku swojej kadencji i ma całkowitą swobodę kształtowania swojej polityki tak, jak uważa. We własnym interesie i interesie państwa, tak jak on to rozumie. Równy dystans do rządzącej koalicji i do opozycji jest dla niego wygodniejszy i daje mu silniejszą pozycję, jako organowi władzy wykonawczej, niż wspieranie jednej opcji politycznej. Bronisław Komorowski pamięta rządy Aleksandra Kwaśniewskiego, wywodzącego się z lewicy, który otrzymał reelekcję w roku 2000 w pierwszej turze wyborów (53,9% głosów), kiedy u steru rządu była AWS. Patronat nad rządem, dającym gwarancję stabilności państwa i jego urzędu, jest może być dla niego argumentem do rozpoczęcia gry już dziś. A wbrew opiniom niektórych, kiedy różnice w liczbie uzyskanych mandatów nie będą duże, to jego rola przy kształtowaniu koalicji rządowej może być kluczowa.</p>
<p>Redaktor Piotr Skwieciński oskarża Bronisława Komorowskiego, że ten swoją wypowiedzią dla Newsweeka wzmaga antypisowskie emocje, co może prowadzić do wzmożenia wewnątrz-polskiej wojny. Warto może jednak publicyście &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; przypomnieć, że kampanię z wyraźnym ignorowaniem urzędu prezydenckiego i ostentacyjnym lekceważeniem Bronisława Komorowskiego, prowadzi Prawo i Sprawiedliwość i całe środowisko medialne, skupione wokół tej formacji. I to jest właśnie główną przyczyną psucia obyczaju demokratycznego, ze szkodą Polsce.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/07/gry-prezydenckie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Scenariusze realne i nierealne</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/02/22/scenariusze-realne-i-nierealne/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/02/22/scenariusze-realne-i-nierealne/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Feb 2011 11:27:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4649</guid>
		<description><![CDATA[Z reguły scenariusz jest zawsze podobny; najpierw doprowadzenie do kryzysu, do konfrontacji, później, kiedy grunt jest już przygotowany, należy przeprowadzić atak. Atak wprost i z flanki, wspomagany mediami, na rozbicie Platformy Obywatelskiej, lub wepchnięcie jej w ręce tej złej lewicy. Tylko, że lewica nie jest już taka zła, a do &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/02/22/scenariusze-realne-i-nierealne/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Z reguły scenariusz jest zawsze podobny; najpierw doprowadzenie do kryzysu, do konfrontacji, później, kiedy grunt jest już przygotowany, należy przeprowadzić atak. Atak wprost i z flanki, wspomagany mediami, na rozbicie Platformy Obywatelskiej, lub wepchnięcie jej w ręce tej złej lewicy. Tylko, że lewica nie jest już taka zła, a do tego groźba reemisji choroby społecznej, pod nazwą &#8222;IV RP&#8221; jest jak najbardziej realna.</p>
<p>Przy każdym kryzysie politycznym ten scenariusz był do tej pory realizowany. Tak było w roku 2006, kiedy po raz pierwszy chwiała się koalicja PiS z LPR i Samoobroną. Tak jest tym razem, kiedy mamy do czynienia z wewnętrznym, ostrym konfliktem w szeregach PO, zafundowanym sobie głównie przez samego Donalda Tuska. Jednak do rozłamu i podziału partii nie dojdzie, ponieważ wszystkie strony sporu, reprezentowane personalnie przez premiera, marszałka Sejmu, Grzegorza Schetynę, ministra Cezarego Grabarczyka i prezydenta Bronisława Komorowskiego, zdają sobie sprawę, że oznaczałoby to kres partii w tej formie i pójście prostą , acz pochyłą drogą, jaką swego czasu poszedł AWS i nieboszczka Unia Wolności. To byłaby kompromitacja polityczna wszystkich stron. Na szczęście, główni aktorzy, Schetyna i Tusk, są realistami, pragmatykami i państwowcami, w związku z tym porozumienie musi nastąpić i to wcale nie w wyniku kompromisu, ale uzgodnienia planu działania wyborczego i konsensusu partyjnego.</p>
<p>Próby rozbicia Platformy Obywatelskiej to również próba przejęcia jej elektoratu, a jednocześnie próba wpływu na elektorat lewicy. Operacja wygląda na inteligentną, ale jest wyjątkowo przejrzysta. Patrząc na sondaże przedwyborcze, jeżeli wybory miałyby się odbyć w przeciągu najbliższych tygodni, to różnica pomiędzy PO i PiS-em mogłaby wynosić mniej niż 10%, a trzecią siłą powinno być SLD, z wynikiem pomiędzy 15 a 20%. Scenariusze koalicyjne są różne, ale większość obserwatorów kategorycznie stwierdza, że na pewno nie zostanie zawiązana koalicja POPiS-u. Wprawdzie profesor Jadwiga Staniszkis twierdzi, że gdyby PO pozbyło się Donalda Tuska ze stanowiska szefa partii i powołało w to miejsce Grzegorza Schetynę, to kto wie&#8230; Dziwne, ale scenariusz, że to Jarosław Kaczyński może opuścić fotel prezesa swojej partii nie jest rozpatrywany. Choć prawie wszyscy twierdzą, że brak zdolności koalicyjnej tej formacji jest spowodowany osobą jej szefa.</p>
<p><span id="more-4649"></span></p>
<p>W Sejmie prawdopodobnie znajdzie się PSL i być może PJN. Ale gra idzie o SLD i jej elektorat. Zakładając, że wynik PO i PiS może oscylować w granicach 30 &#8211; 35%, to silną i stabilną koalicję można zawiązać właściwie tylko z SLD. Widzi to już od dawna Grzegorz Schetyna, który z Grzegorzem Napieralskim chętnie współpracuje na niwie sejmowej. Widzi to także Bronisław Komorowski, niechętny temu jest Donald Tusk i jego otoczenie. Dopiero teraz widać, jak dużo dobrego mogło przynieść zawiązanie koalicji w 2007 roku, składającej się z PO, PSL i SLD. Koalicja PO z SLD wzbudza na plecach zwolenników Prawa i Sprawiedliwości gęsią skórkę, ponieważ zdają sobie oni doskonale sprawę z tego, że kolejne przegrane przez PiS wybory mogą być końcem tej formacji. Nie mogą jednak zwolenników Platformy Obywatelskiej straszyć tym, że kierownictwo ich formacji chce zawrzeć sojusz z &#8222;komuchami&#8221;, ponieważ dla PiS lewica może być jedyną alternatywą. Mogą za to straszyć wyborców lewicowych, że sojusz ich formacji z partią Tuska skończy się jej spożyciem, na przystawkę&#8230; Oczywiście o konsumpcji LPR i Samoobrony przez Jarosława Kaczyńskiego przy tym stole wyborczym się nie mówi&#8230; Groźby idą dalej &#8211; wyborców lewicowych straszy się liberalizmem Platformy Obywatelskiej, a konserwatywnym wyborcom partii Donalda Tuska podsuwa się fotki Leszka Millera z czasów PRL i przypomina antyklerykalizm lewicowy. Przy okazji, gdzieś tak na boku kokietuje się PSL, sugerując, że koalicja PO i SLD może wypchnąć tę partię z rządu, a może w przyszłości z parlamentu.</p>
<p>Ale przecież alternatywą jest Prawo i Sprawiedliwość! To przecież wcale nie jest partia obciachowa, wcale głównym tematem nie jest sprawa smoleńska (zwana &#8222;kłamstwem smoleńskim), a założenie bloga przez Jarosława Kaczyńskiego świadczy, że również nowoczesna. No i do bólu racjonalna i pragmatyczna, szczególnie, jeżeli w grę wchodzi powrót do władzy. Można tego dokonać, po pierwsze, obalając i dzieląc Platformę Obywatelską, po drugie, sprzymierzając się nawet z diabłem, czytaj &#8211; z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Oczywiście, tylko na płaszczyźnie programowej.</p>
<p>Na szczęście Grzegorza Napieralski, mający silną pozycje w partii, ma jednak doradców i mentorów. Są nimi Leszek Miller, a z oddali były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Napieralski ma wprawdzie ambicje zostania premierem, co byłoby najprawdopodobniej ceną koalicji jego formacji z PiS, ale starzy &#8222;wujowie&#8221; , a także inne środowiska lewicowe przekonają go, że taka koalicja to zdrada interesów lewicy. Bo zadaniem Napieralskiego w pierwszej kolejności powinna być integracja lewicy, w drugiej kolejności powrót do władzy. Czy jest do tego zdolny &#8211; to inna sprawa.</p>
<p>Prosty scenariusz, jaki zakiełkował wśród specjalistów od politycznego marketingu w PiS (Adam Hofman i Ryszard Czarnecki, mali epigoni spółki Bielan/Kamiński) i ich medialnych sprzymierzeńców jest&#8230; za prosty i za przejrzysty. Zakłada on, że uda się Platformę Obywatelską podzielić i pokonać, a następnie skaperować do rządzenie Grzegorza Napieralskiego i lewicą. Proste plany mają to do siebie, że się udają, kiedy nie ma przeciwności. Jednak one są, ponieważ póki na czele partii stoi Jarosław Kaczyński i póki istniej groźba jego powrotu do władzy &#8211; to PiS ma przeciwko sobie wszystkie siły polityczne &#8211; te na prawicy również.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/02/22/scenariusze-realne-i-nierealne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rekonstrukcja i rewitalizacja</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/02/17/rekonstrukcja-i-rewitalizacja/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/02/17/rekonstrukcja-i-rewitalizacja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Feb 2011 11:03:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Kluzik-Rostkowska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4634</guid>
		<description><![CDATA[Donalda Tuska od kilkunastu dni nie ma w mediach, Grzegorz Schetyna na urlopie narciarskim, prezydent Bronisław Komorowski praktycznie na tematy krajowe się nie wypowiada, a głównym problemem polskich dziennikarzy jest Platforma Obywatelska, konflikty w niej, spadek popularności. Uzdrowicieli i &#8222;wujów &#8211; dobra rada&#8221; dla PO jest bezliku. Problem polega nie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/02/17/rekonstrukcja-i-rewitalizacja/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Donalda Tuska od kilkunastu dni nie ma w mediach, Grzegorz Schetyna na urlopie narciarskim, prezydent Bronisław Komorowski praktycznie na tematy krajowe się nie wypowiada, a głównym problemem polskich dziennikarzy jest Platforma Obywatelska, konflikty w niej, spadek popularności. Uzdrowicieli i &#8222;wujów &#8211; dobra rada&#8221; dla PO jest bezliku. Problem polega nie na tym, co zrobić teraz, ale na tym, aby się zastanowić, co spowodowało tak potężny kryzys zaufania do rządzącej partii, rządu i samego Donalda Tuska, bo dziś źle jego pracę ocenia już ponad 50% respondentów badań opinii publicznej.</p>
<p>Niektórzy wskazują na przyczyny polityczne i ekonomiczne, te podstawowe, które łatwo dostrzec. Początkiem była tak zwana afera hazardowa, następnie katastrofa smoleńska i wszystkie z tym związane zagadnienia, z raportem MAK na czele, następnie chaos na kolei, no i sprawy związane z quasi reformą emerytalną, czyli &#8222;zamachem&#8221; na fundusze OFE. Innym powodem problemów PO mają być konflikty wewnętrzne, pomiędzy Donaldem Tuskiem i jego zapleczem, a niegdysiejszym bliskim przyjacielem, Grzegorzem Schetyną. Jeżeli dodamy do tego katastrofalne wypowiedzi i zachowania niektórych polityków PO (senator Roman Ludwiczak &#8211; słynne taśmy wyborcze, żarty Roberta Węgrzyna z gejów, czy odebranie prawa do leczenia emerytom przez Joannę Michę) i seryjne gafy prezydenta, to otrzymamy obraz partii&#8230; obciachowej. Wszytko to miało spowodować odwrócenie się wyborców od partii rządzącej i zakwestionowanie jej wiarygodności, odsunięcie się elektoratu miejskiego, inteligenckiego, wykształconego.</p>
<p>I tu właśnie należy szukać refleksji &#8211; dlaczego Platforma Obywatelska przestała traktować swój elektorat jako rzecz &#8211; oprócz państwa, rzecz jasna – najważniejszą.</p>
<p><span id="more-4634"></span>Jeżeli przeanalizujemy działania Platformy Obywatelskiej w sferze społecznej, to okazuje się po ponad 3. latach rządzenia, że nie uczyniła ona nic, aby poprawić i wzmocnić swój wizerunek partii nowoczesnej, liberalnej, proeuropejskiej i otwartej. Więcej, przesunęła się ona w stronę konserwatyzmu, zarówno obyczajowego, jak i politycznego. Przykładem tego są regulacje bioetyczne i ustawa o in vitro. Innym przykładem jest zakaz handlu dopalaczami &#8211; społecznie pożyteczny, ale z punktu widzenia prawa &#8211; co najmniej wątpliwy. Platforma Obywatelska postrzegana jest jako formacja prokościelna (demonstracyjne rekolekcje łagiewnickie), mało liberalna, zbyt socjalna, dodatkowo nieprzychylna biznesowi. Dziś tak naprawdę nie wiadomo, jaką partią jest formacja Donalda Tuska, poza tym, że jest partią władzy.</p>
<p>PO nie jest już postrzegana jako siła modernizacyjna, rozwojowa, witalna. To partia establishmentu politycznego, koniunkturalistów, coraz bardziej nachalnego i siermiężnego PR, i taniej socjotechniki. Do tego poza &#8222;trwaniem&#8221; trudno jest dojrzeć w poczynaniach Donalda Tuska program na dziś, nie mówiąc o programie na jutro &#8211; poza dotrwaniem do jesiennych wyborów parlamentarnych. A trudne sprawy i problemy przed Donaldem Tuskiem i jego rządem &#8211; raport komisji ministra Jerzego Millera, o którym już dziś wiadomo, że wskaże winnych zaniedbań prowadzących do katastrofy smoleńskiej i będą to osoby z otoczenia premiera, nowelizacje ustawy emerytalnej. Korzyści dla Donalda Tuska, wynikające z prezydencji Unii Europejskiej, w drugiej połowie roku, mogą problemów nie zrównoważyć. Propaganda sukcesu i pokazywanie Donalda Tuska jako męża stanu Europy może na tle krajowej mizerii jego rządu odnieść skutek przeciwny do zamierzonego. Polityka wizerunkowa już się tak dobrze nie sprzedaje.</p>
<p>Spadające wyniki sondażowe wzbudziły ponoć w Platformie Obywatelskiej i otoczeniu Donalda Tuska popłoch. Pojawiła się nawet plotka, że szara eminencja Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pierwszy przy uchu premiera, Igor Ostachowicz, szuka nowej posady, chce się starym zwyczajem &#8222;sprawdzić w biznesie&#8221;. Szuka się sposobów na odwrócenie trendu. Niektórzy zalecają szybkie i gwałtowne reformy, począwszy od finansów państwa, na służbie zdrowia kończąc. Ale to nieuchronnie wymagałoby cięć finansowych, dotykających duże grupy wyborców, a do wyborów, według kalendarza narzuconego przez Konstytucję RP pozostało 9 miesięcy. Inni jako lekarstwo zalecają rekonstrukcję rządu, głęboką. I do niej prawdopodobnie dojdzie.</p>
<p>Dziś wynik wyborów jesiennych dla Platformy Obywatelskie jest niepewny &#8211; Donald Tusk ma z kim przegrać &#8211; z sobą samym. To może, w skrajnym przypadku, powrót do władzy Prawa i Sprawiedliwości, może w koalicji z Polska Jest Najważniejsza Joanny Kluzik-Rostkowskiej, a może nawet z Sojuszem Lewicy Demokratycznej Grzegorza Napieralskiego. W gabinetach rządowych mogą zasiąść Antoni Macierewicz, Anna Fotyga, Zbigniew Ziobro, sam Jarosław Kaczyński&#8230; To perspektywa, którą trzeba pokazywać i nagłaśniać, bo skupiając się na PO jej krytycy zapominają, że cały czas grozi Polsce reintrodukcja polityczna postaci z czasów IV RP. Można temu zapobiec, ale to by wymagało odwagi.</p>
<p>Donald Tusk potrafił do tej pory wychodzić obronną ręką z trudnych sytuacji, ale kumulacja problemów jest tym razem wyjątkowa. Nie wystarczą zabiegi z dziedziny PR, rewitalizacja wizerunku. Konieczne jest otwarcie nowego boiska gry politycznej, najlepiej w Sejmie. A czymś takim mogłaby by być nowa koalicja parlamentarna. Nie tylko sama rekonstrukcja rządu, ale zupełnie nowe otwarcie. Pojawiły się pogłoski, że po październikowych wyborach (przy wyrównanym wyniku PO i PiS) może dojść do koalicji wszyscy kontra PO. Czyli PiS &#8211; PSL &#8211; SLD i PJN, jeżeli do Sejmu wejdzie. Czy nie byłoby logiczne powołanie takiej koalicji już przed wyborami &#8211; ale z Platformą, jako fundamentem? Joanna Kluzik-Rostkowska już zgłasza akces, rozmowy Grzegorza Schetyny z jego imiennikiem z SLD są tajemnicą poliszynela, a Napieralski jest też ponoć częstym gościem Pałacu Prezydenckiego&#8230;</p>
<p>Platforma Obywatelska nie jest skazana na porażkę w wyborach jesiennych, ale sukces jest warunkowany wieloma zmiennymi, w dużej części zależnymi od decyzji przywódcy partii. Aby wygrać wybory, PO musi się wzmocnić wewnętrznie. Nie dojdzie do tego, jeżeli trójkąt Donald Tusk- Grzegorz Schetyna &#8211; Bronisław Komorowski nie będzie ze sobą harmonijnie współpracował. Do tego konieczne jest odsunięcie przez Donalda Tuska doradców &#8211; z Igorem Ostachowiczem, Janem Krzysztofem Bieleckim i Krzysztofem Kilianem na czele&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/02/17/rekonstrukcja-i-rewitalizacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie ma ucieczki do przodu</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/01/29/nie-ma-ucieczki-do-przodu/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/01/29/nie-ma-ucieczki-do-przodu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Jan 2011 17:09:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4606</guid>
		<description><![CDATA[Dwa sondaże opublikowane przed media tego samego dnia pokazują, że Platforma Obywatelska traci poparcie. Rozpiętość wyników obu sondaży jest tak duża, że nie warto ich nawet głębiej analizować. Nie wiemy nic na temat metodologii, próby, nie mówiąc o trendzie. Po co? Najważniejsze dla przeciwników PO, rządu i Donalda Tuska jest &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/01/29/nie-ma-ucieczki-do-przodu/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Dwa sondaże opublikowane przed media tego samego dnia pokazują, że Platforma Obywatelska traci poparcie. Rozpiętość wyników obu sondaży jest tak duża, że nie warto ich nawet głębiej analizować. Nie wiemy nic na temat metodologii, próby, nie mówiąc o trendzie. Po co? Najważniejsze dla przeciwników PO, rządu i Donalda Tuska jest to, że spada&#8230; Radość jest jednak przytłumiona, bo Prawu i Sprawiedliwości&#8230; nie rośnie. A nie rośnie, bo w ubiegłym tygodniu opublikowano sondaż, gdzie Jarosław Kaczyński został po raz kolejny oceniony jako polityk, który nie budzi zaufania. To też nie jest żaden trend, ale constans &#8211; Kaczyński ma twardy negatywny elektorat od lat, którego nic nie przekona, nawet to, że czarne nagle może się zmienić w białe&#8230;Trudno więc sądzić, że wyborcy PO zwrócą się ku partii, której spiritus movens jest Kaczyński.</p>
<p>Ale, ale&#8230; rośnie za to SLD. I to do takiego poziomu, jakiego nie miała ta formacja od lat. W jednym sondaży otrzymała 19% poparcia, co pozwoliłoby jej zapewne na wejście do rządu. Jakiego? No, to jest otwarte pytanie, ponieważ PO nie mówi nie, a Jarosław Kaczyński zawsze wprawdzie twierdził, że że &#8222;nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji&#8221;, ale czego się nie robi dla &#8222;państwa i narodu&#8221;, czyli dla władzy. Jednak byłby to scenariusz dla lewicy zabójczy, co Grzegorzowi Napieralskiemu na pewno starzy działacze wytłumaczą.</p>
<p>Spadek notowań Platformy tłumaczony jest złą oceną społecznego odbioru zmian dokonywanych w sprawie struktury systemu emerytalnego, czyli obcięcia środków przeznaczonych dla OFE. Ponoć zabiera się nam, przyszłym emerytom, w ten sposób cześć wypracowanych przez nas samych świadczeń i oddaje znów ZUS, czyli państwu, któremu z zasady nie wierzymy. Szkoda jednak, że nikt nie poważy się podać rzetelnych wyliczeń, ile to OFE zarobiło dla nas przez 11 lat ponad wartość lokat bankowych i oprocentowania obligacji państwowych (a nie zarobiło nic&#8230;), a także nie mówi się o tym, że ta zmiana, czyli zmniejszenie odpisu, to nic innego, jak zmiana zapisu księgowego. Więcej &#8211; OFE nadzorowane są przez Powszechne Towarzystwo Emerytalne&#8230; instytucję państwową, która sztywno określa, jaka część środków ma być reinwestowana, a jaka ma pójść na zakup obligacji.</p>
<p><span id="more-4606"></span>Oczywiście &#8211; źle podano informacje, źle ją sprzedano, ale Platforma Obywatelska i rząd nie &#8222;okradają&#8221; przyszłych emerytów, ale tylko tak regulują zarządzanie środkami finansów państwa, aby wykazać jak najmniejsze ich obciążenia.</p>
<p>Druga sprawa to zbyt późna ponoć reakcja rządu na raport MAK. Tu z kolei zagrał czynnik &#8222;godnościowy&#8221; Polaków, tym razem to &#8222;Rusek nie będzie pluł nam w twarz&#8221;. Tylko, że jak tak realnie na to spojrzeć, to cały cyrk z akcją MAK i reakcją polskiej strony został rozpętany przez Prawo i Sprawiedliwość, który dostał nowy wiatr w obwisłe żagle okrętu pod nazwą &#8222;Kłamstwo smoleńskie&#8221;. Przecież wiadomo, że Jarosławowi Kaczyńskiemu chodzi o wojnę z PO, a raport MAK mógłby by być doskonałą platformą do abordażu. Premier zgasił pożar swoim wystąpieniem w Sejmie i konferencją polskiej komisji Jerzego Millera, ale pociski PiS i sprzyjających im mediów sięgnęły celu, podtapiając PO.</p>
<p>Tak naprawdę winnym spadku w sondażach jest głównie sam Donald Tusk. Pozwolił na to, aby to, co jest wewnętrzną dyskusją w partii, zostało odebrane i rozegrane jako konflikt. Chodzi oczywiście o rozdźwięk pomiędzy nim, a marszałkiem Sejmu, Grzegorzem Schetyną. Tusk płaci za to, co zrobił jeszcze w roku 2009 &#8211; za zmiany w swoim otoczeniu, odsunięcie Grzegorza Schetyny i &#8222;odesłanie&#8221; go do Sejmu i oddanie spraw politycznego marketingu w inne ręce. A ściślej &#8211; pozwolenie na to, aby polityczny marketing zwyciężył nad realnymi działaniami. To się sprawdzało wtedy, kiedy nie było problemów. To się nie sprawdza teraz, kiedy problemów jest więcej i są poważniejsze, drogi ucieczki do przodu nie ma, a opozycja (ta pozaparlamentarna, jak choćby ekonomiści Leszek Balcerowicz i Krzysztof Rybiński) jest aktywniejsza. Tusk płaci również za przywiązanie do niektórych ludzi. Kilku osób w jego otoczeniu, w jego rządzie nie powinno już być od dawna.</p>
<p>SLD zyskuje kosztem PO, ponieważ elektorat obu formacji jest zbliżony. PO jest mniej liberalna, niż kilka lat temu, SLD za to mniej socjalny, więc dla wyborców obu formacji obie są partiami pierwszego, lub drugiego wyboru. Dlatego PiS nic praktycznie na spadku poparcia dla PO nie zyskuje, ponieważ pragmatyczni zwolennicy lewicy nie chcą mieć nic wspólnego z formacją, która nie zajmuje się ekonomią, społeczeństwem i polityką zagraniczną, ale poszukiwaniem winnych katastrofy pod Smoleńskiem, prowadząc krucjatę z pozycji martyrologicznych&#8230;</p>
<p>Platforma Obywatelska i Donald Tusk są na zakręcie. Jak z niego wyjdą, w najbliższych tygodniach, będzie rzutowało na wynik jesiennych wyborów. Jedno jest pewne &#8211; to, aby spadek notować PO nie przerodził się w trend, zależy w dużym stopniu od tego, czy współpraca w trójkącie premier &#8211; prezydent &#8211; marszałek Sejmu będzie się układać. Jeżeli nie &#8211; to sukcesorem PO może stać się&#8230; lewica.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/01/29/nie-ma-ucieczki-do-przodu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drugi człowiek w państwie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/10/drugi-czlowiek-w-panstwie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/10/drugi-czlowiek-w-panstwie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Jul 2010 07:38:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4194</guid>
		<description><![CDATA[Grzegorz Schetyna obejmując stanowisko Marszałka Sejmu został nominalnie drugim człowiekiem w państwie. Po Prezydencie RP, które to stanowisko obejmie po zaprzysiężeniu, Bronisław Komorowski. I faktycznie, Schetyna będzie drugim człowiekiem w polskiej polityce, ale po Donaldzie Tusku. Kiedy w październiku ubiegłego roku Donald Tusk, w wyniku wybuchu afery hazardowej zdymisjonował Grzegorza &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/07/10/drugi-czlowiek-w-panstwie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Grzegorz Schetyna obejmując stanowisko Marszałka Sejmu został nominalnie drugim człowiekiem w państwie. Po Prezydencie RP, które to stanowisko obejmie po zaprzysiężeniu, Bronisław Komorowski. I faktycznie, Schetyna będzie drugim człowiekiem w polskiej polityce, ale po Donaldzie Tusku.</p>
<p>Kiedy w październiku ubiegłego roku Donald Tusk, w wyniku wybuchu afery hazardowej zdymisjonował Grzegorza Schetynę ze stanowiska wicepremiera i &#8222;zesłał&#8221; go do Sejmu, uważałem to za poważny błąd, mogący skutkować dezintegracją nie tylko Platformy Obywatelskiej, ale również destabilizacją rządu. Nie był jeszcze wtedy wiadome, że Tusk nie zdecyduje się na pozostanie na stanowisku premiera, a do wyścigu prezydenckiego skieruje innego polityka PO. Decyzja o odwołaniu Schetyny i innych polityków bezpośredniego zaplecza rządowego (i politycznego) Tuska wydawała się zbyt szybka i zbyt demonstracyjna. Upokarzające (jak się wydawało) usunięcie długoletniego przyjaciela i partnera politycznego, nie tylko formalnego zastępcy, mogło zaowocować wzrostem napięcia i problemami w przyszłości. Przesłanki korupcyjne wobec Schetyny były mniej, niż wątłe. Tusk rozbił nieformalny, dualistyczny układ władzy, co mogło doprowadzić do &#8222;posypania się&#8221; partii. Nic takiego jednak się nie stało. Schetyna, mocny i dobrze oceniany wicepremier i minister spraw wewnętrznych, szybko odnalazł się w nowej roli szefa klubu parlamentarnego. Wzmocnił go, a jednocześnie walcząc o swoją pozycję w partii pozostał lojalny wobec Tuska. Sądzę, że Schetyna zdawał sobie już wtedy sprawę, że stanowisko premiera będzie dla niego nieosiągalne, ponieważ Donald Tusk w wyścigu prezydenckim nie wystartuje.</p>
<p><span id="more-4194"></span>Wydarzenie polityczne i znane okoliczności, przede wszystkim katastrofa smoleńska potwierdziły, że decyzje Tuska były słuszne. Platforma Obywatelska jest partią silniejszą, niż kiedykolwiek, a jej władza i pozycja są stabilniejsze, niż to wydawało się 9 miesięcy temu. Ani komisja śledcza badająca aferę hazardową, ani kampania prezydencka, ciągnąca Bronisława Komorowskiego nie osłabiły PO, ani Donalda Tuska. A pozycja Schetyny wzrosła. Układ zależności koleżeńskich z Donaldem Tuskiem zmienił się w układ partnerstwa politycznego. Premier, przesuwając Schetynę do Sejmu, zakładał, że ciężar działalności politycznej przesunie się z rządu do parlamentu. I teraz dla sprawności działania państwa ważniejszy jest sprawny i mobilny Sejm, niż rząd. Od dnia, kiedy urząd prezydencki obejmie człowiek sprzyjający Platformie Obywatelskiej, Tusk nie będzie miał już żadnych wymówek, aby prowadzić działania modernizacyjne państwa. Ale jednocześnie musi robić to tak, aby nie przegrać wyborów parlamentarnych w przyszłym roku. Dobry wynik wyborczy Jarosława Kaczyńskiego, w wyborach prezydenckich wskazuje, że taka groźba jest realna.</p>
<p>Wierność polityczna Grzegorza Schetyny wobec Donalda Tuska i PO okazała się dla niego zbawienna. Wierność, ale również zręczność polityczna. Pracując w Sejmie Schetyna nie zaniedbał pracy nad swoją pozycją w partii, duża cześć struktur regionalnych PO jest opanowana przez jego zwolenników. Sytuacja jest trochę podobna do tej, jaką stworzył w SLD Grzegorz Napieralski, który z pozycji sekretarza partii doszedł do jej przywództwa, poprzez doskonałą współpracę z partyjnymi baronami. W PO, jak na razie, nie jest to możliwe, ponieważ i partia i sam Tusk idą od zwycięstwa do zwycięstwa, w związku z tym Schetyna nie ma okazji (ani ochoty) występować w roli Brutusa&#8230; Jeżeli już, to celem jego zabiegów będą ludzie z bezpośredniego zaplecza Donalda Tuska, z KPRM, z Igorem Ostachowiczem na czele.</p>
<p><a id="aptureLink_IG60dsrS2D" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Grzegorz%20Schetyna">Schetyna</a>, polityk raczej gabinetowy, pokazał lojalność grupową, głównie wobec partii. I Donald Tusk to docenił, dlatego mogąc wybrać polityka innego, bardziej spolegliwego, na stanowisko Marszałka Sejmu (mówił się o Ewie Kopacz), zdecydował się, pragmatycznie, na Schetynę. Ten ma za zadanie teraz tak prowadzić prace Sejmu, aby te 500 dni, jakie pozostają do wyborów parlamentarnych, nie zostały zmarnowane. Zręczność Schetyny przyda się przy nie tylko przy pracach prezydium Sejmu, ale również przy nieformalnych rozmowach z opozycją. Szczególnie, jeżeli potwierdzą się pogłoski, że szefem klubu Prawa i Sprawiedliwości albo wicemarszałkiem Sejmu zostanie Joanna Kluzik-Rostkowska. Może to być bardzo ciekawe 1,5 roku w polskiej polityce. Z niespodziewanymi zwrotami.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/10/drugi-czlowiek-w-panstwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

