Posts Tagged ‘Historia’

Propaganda w służbie misji

Posted 02 lut 2010 — by Azrael
Category Michnik, Państwo, Polityka, Polska, Społeczeństwo, demokracja

TVP, zwana telewizją publiczną, po zmianie warty w zarządzie i radzie nadzorczej, zajęła się modelowaniem swojego programu, odnawiając jego misyjność. W ramach tego liftingu zostały powołana do pracy osoby odpowiedzialne i niezależne, które przywrócą blask programowi, nadając mu patriotyczny, propolski wymiar. I tak to TVP wróciła Anita Gargas, niezależnie dziennikarka związana ze środowiskiem „Gazety Polskiej” (nie tylko „GW” ma swoje środowisko…), która poprowadzi misyjny program, nomen omen – „Misja specjalna”.

W ramach tej misji Program I TVP pokazał wczoraj film Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka, pt. „Towarzysz Generał”, w dużym stopniu oparty o książkę Lecha Kowalskiego, „Generał ze skazą. Biografia wojskowa gen. armii Wojciecha Jaruzelskiego”. Sam autor był głównym narratorem, wspomaganym m. in. przez innych „niezależnych” historyków – Sławomira Cenckiewicza, Piotra Gontarczyka, Bogdana Musiała. Zacne grono wybitnych historyków, z małą skazą – wszyscy oni wypłynęli na szerokie wody za czasów tak zwanej IV RP…

Film jest biografią Wojciecha Jaruzelskiego. Takie wrażenie można by odnieść, gdyby tylko oglądało się zdjęcia, bez głosu albo narrację filmu bez obrazu i opinii komentatorów. Jeżeli jednak ogląda się ten ponadgodzinny dokument w całości i z uwagą, to nieodparcie się widzi w tym materiale propagandowe narzędzie. Dobre, propagandowe wzory, czerpane z lat głębokiego PRL, a nawet z czasów stalinizmu. Bo „dobre” wzory są zawsze godne zaadaptowania.

Jest jasne, że Wojciech Jaruzelski, jak i cała Polska w latach 1945 – 1989, nie był człowiekiem suwerennym, jego decyzje były skażone prosowieckim serwilizmem. Problem jego wyborów (a może i przestępstw komunistycznych, szczególnie z okresu jego pracy dla Informacji Wojskowej) jest powszechnie znany. Jego droga życiowa przeplatana jest z jednej strony chwalebnymi czynami i wzorową służbą, jednak na rzecz Polski – z drugiej strony wyborami politycznymi i społecznymi, nie tylko kontrowersyjnymi, ale również haniebnymi. To wiemy. To możemy zaakceptować i zrozumieć albo odrzucić. To jest prawo każdego.

Read More

Kolejna rocznica

Posted 17 wrz 2009 — by Azrael
Category Niemcy, Polityka, Polska, Rosja, Społeczeństwo, demokracja

Pisanie o kolejnych polskich rocznicach jest sprawą bolesną, bo jest to z reguły wspominanie polskich klęsk. Jeżeli piszemy o Konstytucji 3 Maja – to zaraz potem musimy wspomnieć o Targowicy i Trzecim Rozbiorze Rzeczpospolitej. Pisząc o bitwie pod Racławicami i insurekcji kościuszkowskiej, nie możemy zapomnieć, że potem były Maciejowice, a sam Kościuszko okazał się człowiekiem słabym. A wspominając 11 listopada 1918 roku, nie możemy zapomnieć, że Polska w 21. lat później rozpadła się jak domek z kart… nie tylko w wyniku działań agresorów, ale również w wyniku słabości państwa i jej przywódców. Rocznica Powstania Warszawskiego to wspomnienie śmierci, tragedii i zniszczenia – za które są winni też sami Polacy. Dlatego rocznice w Polsce są bolesne, bo nawet Bitwa pod Grunwaldem nie została „wygrana” do końca…

Nikt przytomny i uczciwy nie może nie przyznać, że wkroczenie, aneksja i agresja sowiecka w dniu 17. września 1939 roku podyktowana była chęcią obrony interesów i bezpieczeństwa Ukraińców i Białorusinów, oraz chęci odsunięcia wojny od Rosji, przez Stalina. Geneza wejścia Armii Czerwonej i zajęcia połowy terytorium II Rzeczpospolitej wynikała w krótkiej perspektywie z paku Ribbentrop- Mołotow, w dłuższej – z imperialnych planów Stalina, z planów „eksportu rewolucji, wejście do Europy. Stalin nie wydłużał drogi z granicy ZSRR do Moskwy – 0n skracał drogę swoich wojsk do Berlina i Paryża. Zostało to potwierdzone poważnymi badaniami historyków i naukowców, także rosyjskich i tylko ci, dla których historia jest narzędziem propagandy (polityka historyczna?) mogą twierdzić coś innego.

Historia i pamięć powinna jest elementem polityki. Nie może być jednak elementem propagandy i instrumentarium, wykorzystywanym doraźnie. Dlatego wykorzystywanie przez polskich polityków sprawy mordu katyńskiego, zrobienie ze słowa „ludobójstwo” karczemnej awantury sejmowej i medialnej, jest czymś zupełnie niepojętym. To, co się działo w polskim Sejmie, nie można określić innymi słowami, niż taniec na grobach pomordowanych oficerów Wojska Polskiego, KOP i Policji Państwowej. I nie są temu winni Rosjanie, Kreml, Putin… to polscy politycy sami sprokurowali tę awanturę. Kładzie się ona cieniem na uroczystościach wspomnieniowych.

Dlatego też ważniejsze od tego, co powie dziś Lech Kaczyński, premier Donald Tusk i inni politycy, jest to, jak pamięć września 1939 zostanie wykorzystana do budowy relacji z Rosją, a także z Niemcami. Jeżeli zostanie wykorzystana jako narzędzie walki politycznej – stoimy na pozycji przegranych; Jeżeli uda nam się przekonać NASZYCH SĄSIADÓW do zastanowienia się na wspólną przeszłością – możemy i my i Rosjanie i Niemcy na tym wygrać. Tak, jest to trudne, ze względu na obecną władzę na Kremlu, jej ciągoty imperialne i wielkoruskie, ale tylko tędy jest droga.

Szkoda, że rocznica Września 1939 roku nie jest również refleksją nad tym, dlaczego właściwie Polska 1939 roku tak szybko się poddała. Dlaczego na przykład w dniu 17. września na terytoriach zajętych przez sowiecką armię było aż 400.000 polskich żołnierzy i oficerów, tak brakujących w walkach z Niemcami? Jakie były motywacje Śmigłego-Rydza, który wydał rozkaz nie walczenia z Armią Czerwoną? Dlaczego polski rząd, prezydent Mościcki, wódz naczelny, opuścili Warszawę w nocy z 6. na 7. września., a potem uciekli przez Zaleszczyki? A kardynał Hlond uczynił to już 14. września, przekraczając granicę i uciekając do Rzymu… Czy może gdyby został z wiernymi, to Niemcy ze względu na relacje z Watykanem inaczej by traktowali Polaków?  To są również pytania, na które Polacy sobie jeszcze do końca nie odpowiedzieli…

Azrael