<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; Iran</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/tag/iran/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Iran i Tybet</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/06/25/iran-i-tybet/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/06/25/iran-i-tybet/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Jun 2009 11:40:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Pekin 2008]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[politic]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=2922</guid>
		<description><![CDATA[“Nie wtrącaj się do spraw, którymi cię nie obarczono” Konfucjusz “Rewolucja” w Iranie dobiega końca. Piszę to w cudzysłowie, ponieważ tym mianem zostały określone zamieszki w Teheranie po wyborach prezydenckich z 12 czerwca. Ale nie była to żadna rewolucja, ponieważ ci, którzy wyszli na ulice, nie protestowali przeciwko porządkowi prawnemu &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/06/25/iran-i-tybet/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p><em>“Nie wtrącaj się do spraw, którymi cię nie obarczono”</em></p>
<p><em><strong><em>Konfucjusz</em></strong></p>
<p></em></p>
<p><strong><em><br />
</em></strong>“Rewolucja” w Iranie dobiega końca. Piszę to w cudzysłowie, ponieważ tym mianem zostały określone zamieszki w Teheranie po wyborach prezydenckich z 12 czerwca. Ale nie była to żadna rewolucja, ponieważ ci, którzy wyszli na ulice, nie protestowali przeciwko porządkowi prawnemu i przeciwko władzy, teokracji państwa Persów, lecz tylko przeciwko fałszerstwom wyborczym. To media zachodnie, a także organizacje praw człowieka chciałyby, widzieć w tym ruch, który może zmienić oblicze tego państwa. Chyba są to mrzonki.</p>
<p>Persowie, w tym także ludzie młodzi, którzy mają dostęp do informacji z poza sfery oficjalnej, nie mogą nie widzieć, co się dzieje tuż u granic ich państwa. Z jednej strony Irak, pełen wojsk amerykańskich, z drugiej Afganistan, pozostający w głębokim chaosie i coraz bardziej niestabilny Pakistan. Wszystkie te kraje pogrążone nie tylko w awanturze, ale również – pod groźbą terroryzmu. To widać, i do tego Iran nie dąży. A do tego jeszcze – trudno, aby irańskie rozruchy cieszyły się poparciem państw zachodnich. I trudno, aby organizacje praw człowieka zaprowadziły w tym 70-milionowym, ale wielokulturowym kraju, państwo otwartej demokracji.</p>
<p><span id="more-2922"></span><br />
Kiedy w zeszłym roku, kilkanaście tygodni przed rozpoczęciem pekińskich Igrzysk Olimpijskich wybuchły zamieszki w Tybecie, cały, tak zwany demokratyczny świat, zakrztusił się oburzeniem. Natomiast ja spokojnie przypatrywałem się, jak to się będzie dalej rozwijało. Jakie formy i jakie działania zostaną podjęte przez rządy krajów zachodnich, USA, Francji czy Niemiec w tej sprawie. Bojkot przywódców? Sankcje gospodarcze? Odwołania ambasadorów? Może bojkot firm – sponsorów Olimpiady? No i jak się to właściwie skończyło?</p>
<p>Prezydent Francji Nicolas Sarkozy przekazał w imieniu UE władzom chińskim listę więzionych w Chinach obrońców praw człowieka… A następnego dnia spokojnie zasiadł na trybunie stadionu olimpijskiego, na ceremonii otwarcia, obok prezydenta Chin Hu Jintao. Ówczesny prezydent USA George W. Bush był odważniejszy – krzyknął coś o prawach człowieka, ale zrobił to dla pewności w Bangkoku, stolicy Tajlandii, a dopiero potem poleciał do Pekinu. Potem był konflikt gruziński, i sprawa wolnego Tybetu, przynajmniej w mediach, zakończyła się…</p>
<p>I tym razem będzie tak samo, a właściwie – już tak się stało. Nie ma sprawy Teheranu już na czołówkach gazet i w newsach telewizji. Ajatollah Al Chamenei zakończył “rewolucję”, informując, że dalsze protesty będą traktowane jako zdrada rewolucji islamskiej.</p>
<p>Również rządy państw zachodnich zrobiły co swoje, polski rząd na przykład napisał list do rządu Iranu… i mniej więcej na tym poziomie skończyły się oficjalne protesty. Uznano, że jednak jest problem wewnętrzny tego państwa, państwa najbardziej, mimo wszystko, stabilnego i przewidywalnego w tym regionie.</p>
<p>Warto obrońcom praw człowieka i zwolennikom demokracji made in USA przypomnieć kilka fundamentalnych spraw dotyczących Iranu;</p>
<p>W 1979 roku obalono reżim Rezy Pahlavi, w imię wolności praw najuboższych i praw religijnych. Chomeini, który przyleciał z Paryża, został okrzyknięty zbawcą narodu. Rewolucja islamska przywróciła Irańczykom tożsamość religijną, uwalniając kraj z pod wpływów “Wielkiego Szatana”, czyli Ameryki. I pomimo to, że ajatollahowie, pełniący władzę od trzydziestu lat, występują przeciwko manifestantom, to dalej właśnie on reprezentują WIĘKSZOŚĆ społeczeństwa. Wybory, niezależnie od fałszerstw, zostały wygrane przed nominata mułłów. Musawi nie reprezentuje żadnej opozycji, ani realnej siły politycznej. Jest tylko odłamem tego samego establishmentu.</p>
<p>Rządy zachodnie i realiści polityczni zdają sobie doskonale sprawę z tego, że utrzymanie Iranu poza strefą konfliktu regionalnego – jest wartością nadrzędną, nawet za cenę śmierci dziesiątek ludzi i aresztowań i więzień dla setek innych. I ta logika sprawdziła się w Tybecie, teraz sprawdza się w Teheranie.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/06/25/iran-i-tybet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

