<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; Kościół Katlolicki</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/tag/kosciol-katlolicki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Lżenie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/08/09/lzenie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/08/09/lzenie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Aug 2011 13:06:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5013</guid>
		<description><![CDATA[Trzy obrazy, trzy różne sytuacje, ale jednak podobne do siebie, opisujące kondycję polskiego katolicyzmu&#8230; Styczeń 2007 roku, ingres do warszawskiej Archikatedry biskupa Stanisława Wielgusa. Ten jednak nie ubiera infuły ordynariusza warszawskiego, rezygnuje pod brzemieniem oskarżeń o współpracę z SB. Przemawia sam, po tym w kościele rozlegają się głosy protestu, wybucha &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/08/09/lzenie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Trzy obrazy, trzy różne sytuacje, ale jednak podobne do siebie, opisujące kondycję polskiego katolicyzmu&#8230;</p>
<p>Styczeń 2007 roku, ingres do warszawskiej Archikatedry biskupa Stanisława Wielgusa. Ten jednak nie ubiera infuły ordynariusza warszawskiego, rezygnuje pod brzemieniem oskarżeń o współpracę z SB. Przemawia sam, po tym w kościele rozlegają się głosy protestu, wybucha karczemna awantura, okrzyki i złorzeczenia trwają długie minuty. Katolicka świątynia zostaje spostponowana&#8230;</p>
<p>Sierpień 2010 roku, Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Przed Pałacem Namiestnikowskim stoi krzyż, postawiony w spontanicznym odruchu pamięci po tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej 10. kwietnia 2010 roku. Ma zostać przeniesiony z pod pałacu do kościoła Św. Anny, ustawiony w specjalnej nawie. Kościół katolicki zawarł konsensus z instytucją państwa i stroną społeczną (harcerze) – krzyż ma zostać przesunięty w miejsce godne dla niego. Tu gdzie stoi, jest od dłuższego czasu obiektem manipulacji, gry politycznej, totemem w walce. Z kościoła po krzyż idzie procesja księży i diakonów, aby godnie zająć się tym krzyżem. Ale księża, działając w imieniu instytucji, ale również wspólnoty religijnej nie mogli dokonać przeniesienia krzyża w procesji, ponieważ zostali zmuszeni przez tak zwanych „obrońców” do wycofania się. Zostali obrzuceni epitetami, porównani do komunistów, znów majestat Kościoła został sprofanowany. Fanatycy quasi religijni pokonali i państwo i Kościół katolicki. Kościół i państwo okazało się za słabe wobec terroru tysiąca sekciarzy religijnych.</p>
<p>I znów Warszawa, 1. sierpnia, 67. rocznica Powstania Warszawskiego. Powązki Wojskowe, pomnik Gloria Victis, delegacje składają kwiaty i wieńce, powinien być to moment zadumy i modlitwy, przecież cmentarz katolicki to miejsce święte, gdzie katolik powinien zachowywać się godnie. Każdy człowiek powinien zachowywać się godnie. Ale nie &#8211; uroczystość staje się wiecem politycznym, słychać oklaski i, co gorsze, również gwizdy, krzyki, buczenie. Znów lżenie&#8230; To &#8222;patrioci&#8221;, tacy dość świeżej daty, bo przecież nie warszawscy powstańcy.</p>
<p>Polscy katolicy wielokrotnie podnoszą raban, że są obrażani, że ich uczucia i symbole religijne są ośmieszane, postponowane, niszczone. Nie mają ponoć prawa manifestować swojej wiary, są oburzeni, kiedy inni, powołując się na zapisy polskiej Konstytucji chcą usunąć religijne symbole z przestrzeni publicznej. Ale kiedy tradycja, obyczaje, prawdziwy patriotyzm, kultura, a często również prawo kanoniczne nakazują umiar i szacunek &#8211; nie potrafią go okazać. Dziwnym trafem ci &#8222;prawdziwi katolicy&#8221; są również &#8222;prawdziwymi Polakami&#8221;. Polskość i patriotyzm gości na ich ustach &#8211; często na przemian z obelgami i obelżywymi okrzykami. I to nie ci negujący miejsce i rolę Kościoła katolickiego w przestrzeni publicznej zachowują się niegodnie &#8211; to najczęściej sami katolicy zachowują się haniebnie&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/08/09/lzenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tadeusz Rydzyk i jego dzieła</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/06/24/tadeusz-rydzyk-i-jego-dziela/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/06/24/tadeusz-rydzyk-i-jego-dziela/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 24 Jun 2011 09:20:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Rydzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4908</guid>
		<description><![CDATA[Tadeusz Rydzyk i jego koncern medialny działają w przestrzeni publicznej już prawie 20 lat. Nie napiszę, że w Kościele Katolickim, bo ten człowiek pasterzem, księdzem, przestał być dawno. Jest głównie politykiem, biznesmenem, manipulatorem medialnym, może agentem wpływu– ale nie księdzem. Wszystkie jego wypowiedzi, te mniej i bardziej ukryte, znane od &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/06/24/tadeusz-rydzyk-i-jego-dziela/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Tadeusz Rydzyk i jego koncern medialny działają w przestrzeni publicznej już prawie 20 lat. Nie napiszę, że w Kościele Katolickim, bo ten człowiek pasterzem, księdzem, przestał być dawno. Jest głównie politykiem, biznesmenem, manipulatorem medialnym, może agentem wpływu– ale nie księdzem. Wszystkie jego wypowiedzi, te mniej i bardziej ukryte, znane od lat tłumaczone były słowami – „ależ przecież on prowadzi taką wspaniałą działalność ewangeliczną!”. To kłamstwo, nie ma czegoś takiego jak &#8222;dzieło&#8221; Tadeusza Rydzyka, nie ma żadnego fenomenu ewangelizacji, jest po prostu interes, realizowany kosztem wiernych, na czele którego stoi katolicki ksiądz, wspierany autorytetem całej hierarchii polskiego Kościoła.</p>
<p>Tadeusz Rydzyk wykorzystując antenę swojego radia i swojej telewizji, publikując „Nasz Dziennik” buduje swoją sferę interesów. A politycy tak zwanej prawicy razem z nim. Raz był to Roman Giertych, innym razem Marek Jurek, potem Jarosław Kaczyński. Niepostrzeżenie politycy stali się zakładnikami toruńskiego redemptorysty, poddającymi się jego manipulacjom. I nic nie jest wstanie oderwać ich od niego, ani antysemickie teksty na antenie radiowej, ani sprawdzone i potwierdzone dokumentami informacje o współpracy z SB naczelnego ideologa Radia Maryja, Jerzego Roberta Nowaka, ani nawet ścisła współpraca z polonijnym biznesmenem podejrzanej konduity, Janem Kobylańskim. Rydzyka rozgrzeszano z parszywych słów, przymykano oczy na machloje finansowe. W imię czego? A, jak zwykle – w imię interesu, przybranego w szaty moralności.</p>
<p><span id="more-4908"></span></p>
<p>Swoją cegiełkę, wielce pokaźną, dołożyła też hierarchia kościelna, umywając ręce („to nie my, to redemptoryści”) która w rezultacie dopuściła do skandalu, jakim był nieudany ingres Stanisława Wielgusa w Warszawie. Specjalny zespół biskupów, który miał kontrolować Tadeusza Rydzyka i jego media, właściwie tylko go chroni. Radio Maryja i sam Rydzyk pozostaje także pod ochroną mediów, dziennikarzy katolickich, które poza sztampowe – „coś z tym trzeba zrobić” – nie wychodzą. Ale najgorsze w tym wszystkim jest rzesza ludzi, starych i okłamywanych, zamkniętych w mentalnym getcie, poddawanych manipulacji, oszukiwanych – i tak naprawdę – okradanych z prawdy i pieniędzy.</p>
<p>Tadeusz Rydzyk został zaproszony do Brukseli na konferencję o odnawialnych źródłach energetycznych, w tym o geotermii, kolejnym jego interesie. Wykorzystał to nie tylko do lobbowania we własnym interesie, ale również do szkalowania kraju, w którym żyje i na którym żeruje. To, że poddał krytyce polskich polityków, między innymi byłą unijną komisarz ds. polityki regionalnej (obecnie eurodeputowaną PO) Danutę Huebner, która odmówiła mu swego czasu funduszy unijnych na prowadzoną przez Tadeusza Rydzyka Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, czy obecny rząd, to jeszcze pół biedy. Dodatkowo jednak porównał czas obecny do PRL, z korzyścią dla tego drugiego, ponieważ według jego opinii panuje teraz większy totalitaryzm. No i Polską od roku 1939 &#8222;nie rządzą Polacy&#8221;. Jego wypowiedzi spotkały się z ostrą reakcją polityków krajowych z PO i PSL, ale za to z poparciem PiS. Kilku polityków Prawa i Sprawiedliwości, posłów Parlamentu Europejskiego, między innymi Tadeusz Cymański, Zbigniew Ziobro, Ryszard Czarnecki, Jacek Kurski, Janusz Wojciechowski wystąpiło w jego obronie. To ci, którzy swoje synekury, przynoszące im setki tysięcy złotych rocznego dochodu, zawdzięczają między innymi poparciu Tadeusza Rydzyka. Wybrani w demokratycznych i otwartych wyborach popierają człowieka szkalującego Polskę.</p>
<p>Nie przekonuje mnie to, że Tadeusz Rydzyk, jak członek zakonu podległego bezpośrednio Watykanowi jest nie do ruszenia. Ostatnie działania prawne, wyrok w sprawia nadużyć finansowych, pokazują, że można go , jako biznesmena i działacza politycznego okiełznać. Podobnie można uczynić w sprawie jego wypowiedzi w Parlamencie Europejskim. Watykan to również państwo, z którym Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne, warto więc podjąć działania w tym kierunku, pytając się o skandaliczne wypowiedzi Tadeusza Rydzyka. A w kraju należy z żelazną konsekwencją kontrolować jego poczynania biznesowe i medialne, jak choćby nagminną, niezgodną z koncesją nadawcy społecznego działalność reklamową jego radia.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/06/24/tadeusz-rydzyk-i-jego-dziela/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czytanki (nie)oszołomów &#8211; 2011-03-19</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/19/czytanki-nieoszolomow-2011-03-19/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/19/czytanki-nieoszolomow-2011-03-19/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Mar 2011 16:36:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytanki (nie)oszołomów]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4708</guid>
		<description><![CDATA[Chciałem sam na ten temat napisać, ale Galopujący zrobił to lepiej&#8230; =&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;= Otwarta droga do ustawowej laicyzacji? Z punktu widzenia któregoś z trzech AAA (ateisty, agnostyka, antyklerykała) wyrok Trybunału Praw Człowieka w sprawie obowiązkowego wieszania krzyży we włoskich szkołach publicznych to istne kuriozum. W olbrzymim skrócie, obowiązek ten nie jest &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/19/czytanki-nieoszolomow-2011-03-19/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Chciałem sam na ten temat napisać, ale<strong> Galopujący</strong> zrobił to lepiej&#8230;</em></p>
<p>=&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;=</p>
<h2><span style="color: #ff0000;">Otwarta droga do ustawowej laicyzacji?</span></h2>
<p>Z punktu widzenia któregoś z trzech AAA (ateisty, agnostyka, antyklerykała) wyrok Trybunału Praw Człowieka w sprawie obowiązkowego wieszania krzyży we włoskich szkołach publicznych to istne kuriozum. W olbrzymim skrócie,  obowiązek ten nie jest indoktrynacją, albowiem brak dowodów, jakoby miało to wpływ na uczniów. No cóż, chętnie poznałbym metodykę jakiegokolwiek badania dotyczącego wpływu wywieszonych krzyży na uczniów. Również tych watykańskich badań. Wydawać by się więc mogło,  że z punktu widzenia cywilizacji życia, która dziś ogłasza tryumfy, wyrok Trybunału jest kamieniem milowym programu powszechnej krucyfikacji Polski. Gdyby się jednak w pełni wczytać w skrót „uzasadnienia” wyroku, można dojść do zaskakujących wniosków.</p>
<p><span id="more-4708"></span></p>
<p>Jeśli bowiem obecność krzyża, nie ma wpływu na włoskich uczniów, to chyba oczywiste jest, że brak tego krzyża również żadnego wpływu wywołać nie może. Trudno bowiem, aby coś, co jest tak bardzo uczniom obojętne, zwróciło uwagę swym brakiem. Trybunał sprowadza  krzyż do religijnego gadżetu (pasywnego symbolu) tyleż powszechnego, co kompletnie pozbawionego znaczenia. Rzadko się zdarza, aby ktoś mimochodem tak dobitnie zakpił z symboliki religijnej, a katolicy jeszcze temu przyklaskiwali. Choć prawdę mówiąc, my, tu w Polsce, podobną sytuację mieliśmy niecały rok temu. Aby utrzymać uprzywilejowany status krzyża, katolicy masowo zapierali się jego religijnego charakteru, wskazując na rzekome uniwersalne przesłanie. Przyznam, że wiele miałem z tego uciechy, brakowało mi tylko jakiś hipisowskich passusów o uniwersalnej miłości. W dodatku, mimo rzekomego braku naruszeń praw człowieka, Trybunał wyraźnie podkreślił, iż tradycja krzyża jako fundamentu cywilizacji i demokracji zachodniej nie zwalnia z obowiązku przestrzegania tych praw. W kwestii wolności religijnej należy do nich np. praktyka dobrowolnej nauki innej religii we włoskich szkołach, czy wspólne obchodzenie przez uczniów ramadanu. To ostanie z pewnością spodoba się miłośnikom meczetów w Warszawie. Ba, co najważniejsze, ewentualnej decyzji o zdejmowaniu lub wieszaniu „obojętnych krzyży” nie mogą podjąć rodzice, lecz państwo. W sporze między władzą rodzicielską a uprawnieniami państwa, Trybunał wyraźnie opowiada się bowiem za tym drugim, uznając wieszanie symboli religijnych w klasach za tzw. margin of appreciation, czyli za dopuszczalny margines swobody oceny przez krajowe ustawodawstwo, mogący się różnić w poszczególnych krajach ze względu na pewne różnice kulturowe. Rodzice muszą się więc do lokalnego prawa przystosować.</p>
<p>Całość trybunałowego wieszania krzyży sprowadza się do swoistego cius regio, euis religio z obowiązkowym honorowaniem prywatnych wierzeń upierdliwej mniejszości, która akurat nie dorobiła się większości w sejmie. Dla polskich i włoskich katolików to dobrą wiadomość, bo taką większość posiadają. Dla większości katolików w zlaicyzowanych krajach trochę gorsza. W końcu państwo może powiedzieć Francuzom, Szwedom, Czechom, czy Anglikom, że zamiast krzyży, co najwyżej da im pośpiewać kolędy w salce od W-Fu.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p>[<strong>Źródło</strong>: <a href="http://galopujacymajor.wordpress.com/2011/03/19/otwarta-droga-do-ustawowej-laicyzacji/" target="_blank">Blog Galopującego Majora</a>]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/19/czytanki-nieoszolomow-2011-03-19/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szara sieć Komisji Majątkowej</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Mar 2011 15:34:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4660</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Sprawa Komisji Majątkowej, wspólnej komisji rządu kościołów (bo nie tylko Kościoła Katolickiego) nie ogranicza się do spraw korupcji i udziału w jej pracach, po stronie kościelnej, ex-esbeka, Marka Piotrowskiego i jego firm. To problem tego, jak relacje państwo-kościół są nieekwiwalentne społecznie i jak państwo nie dba o interes publiczny. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Sprawa Komisji Majątkowej, wspólnej komisji rządu kościołów (bo nie tylko Kościoła Katolickiego) nie ogranicza się do spraw korupcji i udziału w jej pracach, po stronie kościelnej, ex-esbeka, Marka Piotrowskiego i jego firm. To problem tego, jak relacje państwo-kościół są nieekwiwalentne społecznie i jak państwo nie dba o interes publiczny.</p>
<p>Komisja zakończyła funkcjonowanie 25 lutego 2011, na podstawie nowelizacji ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Już sam fakt, że nastąpiło to aktem tak wysokiej rangi, do tego przegłosowanym przez Sejm RP olbrzymią ilością głosów, świadczy o tym, że problem jest ważny i do tego drażliwy. Ale nie da się od niego uciec, jeżeli przyjmiemy założenie, że interes społeczny w trakcie jej ponad dwudziestoletniego działania został wielokrotnie naruszony.</p>
<p>Likwidacja komisji nastąpiła podobnie do tego, jak została powołana &#8211; czyli w formie umowy, konsensusu, mającego zadowolić obie strony &#8211; państwową i kościelną. I tak, jak powstała ona w maju 1989 roku, jako instytucja nie podlegająca żadnej kontroli, bez trybu odwoławczego, tak teraz jej działalność została zamknięta tylko po to, aby maksymalnie utrudnić kontrolę tego, co działo w trakcie rozpatrywania ponad 2800 wniosków o restytucję mienia kościelnego, a następnie tego, co się z tym majątkiem działo dalej. Jedno jest pewne &#8211; 12 osób zasiadających w komisji przez te wszystkie lata robiło wszystko, aby majątek, będący własnością Skarbu Państwa (ziemia, nieruchomości zagrabione przez komunistów albo ich ekwiwalenty) zostały przekazane w ręce kościelne, bez dbałości o prawa innych właścicieli i bez dbałości o interesy społeczne, samorządów miast, wsi, powiatów. Raz podjęta decyzja, raz przekazany majątek znikał w przysłowiowej &#8222;czarnej dziurze, ponieważ nie istniała żadna instancja odwoławcza od decyzji, postępowania były tajne, a wyceny majątku w wielu przypadkach brane z sufitu, co pokazały szeroko opisywane sprawy na warszawskiej Białołęce, w Świerklańcu, czy w Krakowie. Dlatego informacja, że Centralne Biuro Antykorupcyjne znalazło aż 11 przypadków podejrzanych, na ponad 2800 spraw jest po prostu czystą grą na zasadzie zatkania mediom ust. Dodatkowo w sprawie działań komisji toczą się obecnie 2 (słownie: dwa) śledztwa prokuratorskie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span id="more-4660"></span>Kościół Katolicki, a właściwie Komisja Episkopatu Polski usilnie stara się przedstawić sprawę tak, jakoby to nie on był stroną w sprawie, ponieważ o zwrot majątków starały się poszczególne parafie, czy zakony. Ale tylko jedna diecezja w całej Polsce oficjalnie zrezygnowała z ubiegania się o zwrot majątków. Z drugiej strony wszystkie rządy i wszystkie partie polityczne przykładały rękę do tego, aby Kościół otrzymał jak najwięcej. Więcej nawet, niż mu zabrano &#8211; w roku 2006 podpisano w ramach prac Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu aneks do umowy z roku 1990 pozwalający na przejęcia przez Kościół katolicki mienia poniemieckiego, z terenów Polski zachodniej. Temu, że tysiące hektarów ziemi trafiało do najpierw do rąk kościelnych, a następnie spekulantów, winne są wszystkie rządy i partie &#8211; począwszy od lewicy, na PiS kończąc.</p>
<p>Najciekawsze jest to, że nie tylko od decyzji Komisji Majątkowej nie można się odwoływać, ale również to, że nie można za jej decyzję pociągnąć do odpowiedzialności osób w niej zasiadających (poza zarzutami karnymi, np. korupcyjnymi), ponieważ komisja nie jest organem administracji państwowej, a jej członkowie nie mają statusu urzędników państwa, nie są funkcjonariuszami publicznymi (choć przez lata byli wynagradzani przez Skarb Państwa, w wysokości 70% pensji prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego). W związku z tym nie można im zarzucić żadnych przestępstw urzędniczych. Już wcześniej, jak choćby w przypadku nieprawidłowości przy wycenie działek i ziemi dla zakonu cystersów w Krakowie, prokuratura umarzała dochodzenia w sprawie przekroczenia uprawnień przez Komisję.</p>
<p>Trybunał Konstytucyjny ma rozpatrzyć w najbliższym czasie dwa wnioski o sprawdzenie, czy Komisja Majątkowa działa w ogóle zgodnie z prawem. Jeden z nich, autorstwa Sojuszu Lewicy Demokratycznej, został złożony już w roku 2008, drugi, RPO , pod koniec ubiegłego roku. Będzie to jednak tylko posiedzenie informacyjne, nie należy się spodziewać wyroku. Jednocześnie dwaj szefowie komisji, Józef Różański ze strony rządu i mecenas Krzysztof Wąsowski ze strony kościelnej (który ma już postawione przez prokuraturę zarzuty o charakterze korupcyjnym) przekazali na ręce ministra SWiA, Jerzego Millera raport z prac komisji. Dalece niepełny, ponieważ jak do tej pory nikt nie sporządził raportu zewnętrznego, audytu z jej prac. Zastanawiające jest to, dlaczego minister Jerzy Miller nie skierował wniosku do Najwyższej Izby Kontroli, z prośbą o szczegółową kontrolę. A najbardziej zastanawiające jest to, dlaczego Komisja Majątkowa została rozwiązana, a nie po prostu jej prace nie zostały zawieszone. Stworzono w ten sposób furtkę, także dla Trybunału Konstytucyjnego, aby postępowanie nie tylko przedłużyć, ale również być może oddalić wnioski SLD i RPO.</p>
<p>Gra idzie o interesy społeczne i o wielkie pieniądze. Jeżeli okazałoby się, że dwudziestoletnia działalność Komisji Majątkowej oparta była o przepisy niezgodne z Konstytucją RP, samorządy miałaby prawo do odszkodowań za mienie z ich obszarów administracyjnych, przekazane kościołowi. Stroną w tym przypadku byłby Skarb Państwa. Jeżeli natomiast TK wydałby decyzję przeciwną, potwierdzającą, że komisja działa zgodnie z prawem &#8211; pozostaje tylko droga sądowa, w której za każdym razem należałoby zaskarżyć decyzję administracyjną, powołując się na rażące naruszenie interesu publicznego, wykazując praktyki korupcyjne, lub wskazując (jak w przypadku terenów na warszawskiej Białołęce) znaczne zaniżenie wyceny gruntów i nieruchomości. Ale niezależnie od tego płatnikiem odszkodowania&#8230; podatnik, czyli całe społeczeństwo.</p>
<p>Sprawa Marka Piotrowskiego, esbeka, biznesmena, reprezentanta interesów Kościoła katolickiego przed Komisją Majątkową, to tylko dziurka od klucza w bramie, która prowadzi do dużo poważniejszych spraw i interesów. Interesów korupcyjnych, niekoniecznie powiązanych z czystą wymianą gotówki i innych wartości materialnych. To przykład korupcji państwa i Kościoła, gdzie beneficjami może być poparcie Kościoła dla sił politycznych, poszczególnych polityków, na szczeblu lokalnym, ale także dla tych polityków, którzy decydowali i utrzymywali patologię, szkodzącą całemu społeczeństwu. I to jest właśnie szara sieć, w którą zostali zaplątani urzędnicy państwa i funkcjonariusze Kościoła.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/01/szara-siec-komisji-majatkowej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Proste czynić skomplikowanym</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/10/29/proste-czynic-skomplikowanym/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/10/29/proste-czynic-skomplikowanym/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Oct 2010 12:46:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4442</guid>
		<description><![CDATA[Problem z in vitro mają głównie katolicy. Ludzie niewierzący, wyznający pogląd, że człowiek, jego prawa, wolność są najważniejsze, uważają, że metoda zapłodnienia pozaustrojowego, dająca możliwość pokochania swojego dziecka, jest dobra, moralna i przynosząca radość. Tej radości zaznały miliony ludzi, ponieważ w ciągu 33 lat od czasu, kiedy metoda ta została &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/10/29/proste-czynic-skomplikowanym/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Problem z in vitro mają głównie katolicy. Ludzie niewierzący, wyznający pogląd, że człowiek, jego prawa, wolność są najważniejsze, uważają, że metoda zapłodnienia pozaustrojowego, dająca możliwość pokochania swojego dziecka, jest dobra, moralna i przynosząca radość. Tej radości zaznały miliony ludzi, ponieważ w ciągu 33 lat od czasu, kiedy metoda ta została przez naukowców i lekarzy wprowadzona, urodziło się prawie 4 miliony dzieci.</p>
<p>Katoliccy fundamentaliści chcieliby zepchnąć tę sprawę na margines, najlepiej jej zakazać. Czynią to z chęci narzucenia sztucznej moralności, która każe im twardo trzymać się doktryny Kościoła katolickiego, gdzie komórka staje automatycznie człowiekiem, poza stanem własnej i rodzica świadomości. Nie dociera do nich prawda, że dopiero zapłodniona komórka w ciele kobiety jest człowiekiem, kiedy jej świadomość to przyjmuje. Są ludzie, którzy pełnię tej świadomości człowieczeństwa zyskują, kiedy słysząc bicie serca dziecka, lub zobaczą jego kształt na zdjęcie z USG. Katoliccy przeciwnicy zamrażania embrionów nie rozumieją, że dopiero świadomość jedności matki i dziecięcego zarodka jest człowieczeństwem.</p>
<p><span id="more-4442"></span>Największym problemem dla Kościoła katolickiego i obrońców jego opinii w tej sprawie, takich jak szef &#8222;Frondy&#8221;, dr Tomasz Terlikowski są&#8230; katolicy. Prawie 60% z nich popiera in vitro, popiera partię polityczną, która się za tą metodą leczenia opowiada. Biskupi Kościoła mają prawo oczywiście do swoich opinii, ale politycy (także katoliccy) mają obowiązek dopełnienia przyrzeczonej swoim wyborcom działalności na rzecz ich dobra. Kościół próbował wpłynąć na sumienia, we własnym interesie, co tak naprawdę jest próbą ingerencji w niezawisłość posłów i w stanowienie prawa. Tacy, jak poseł Jarosław Gowin doskonale rozumie, że to gra polityczna i współpracuje z biskupami, inni interes społeczny stawiają na pierwszym miejscu.</p>
<p>Kościół straszy polityków, nawet prezydenta Komorowskiego, wykluczeniem z grona wiernych, ponieważ jakoby nie przestrzegają jego praw. Nazywa się  ekskomuniką i jest w tym przypadku narzędzie walki politycznej. Bronisław Komorowski, zawsze deklarując się jako dobry i wierny katolik stwierdził, że się nie boi ekskomunikowania przez Kościół. Premier poszedł jeszcze dalej, stwierdzając, że ze stanowionego prawa będzie się tłumaczył świeckim. Według wspomnianego już Tomasza Terlikowskiego prezydent godząc się na ewentualną ekskomunikę neguje rolę Kościoła w zbawieniu człowieka, skazuje się na wieczne potępienia, a także podważa PRAWDĘ o papieskiej nieomylności w sprawach wiary i moralności. Rzeczywiście, z punktu widzenia Kościoła katolickiego Terlikowski ma rację. Ale ani on, ani żaden biskup, ani nawet papież nie mogą Bronisława Komorowskiego pozbawić wiary i nadziei na zbawienie, a już na pewno nie mogą zanegować jego wewnętrznego przekonania, że czyni dobrze i moralnie. Bo, jeżeli Bronisław Komorowski uznaje, że Bóg istnieje, to to, czy zostanie potępiony, czy jednak może zbawiony, zależy od Boga, a nie od papieża, a nawet Terlikowskiego. Troska o dusze polityków, eksponowana przez biskupów i ich popleczników, jest tak naprawdę troską o interes Kościoła i jego polityczne i społeczne wpływy. Daleko w tym wszystkim od spraw życia wiecznego i zbawienia&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><strong>PS.</strong> <span style="color: #ff0000;"><em>Następny materiał dopiero w środę. Pozdrawiam </em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/10/29/proste-czynic-skomplikowanym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>46</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polityczny PR, czy szczere działania?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/10/23/polityczny-pr-czy-szczere-dzialania/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/10/23/polityczny-pr-czy-szczere-dzialania/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Oct 2010 16:44:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[In vitro]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[politic]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4426</guid>
		<description><![CDATA[Od bardzo dawna, a może jeszcze nigdy w Polsce postkomunistycznej nie odczułem, że stwierdzenie &#8222;państwo neutralne światopoglądowo&#8221; ma znaczenie nie tylko dla obywateli, ale również dla rządzących nim polityków. Po raz pierwszy to określenie nie odnosi się tylko do wirtualnej rzeczywistości przekonań natury religijnej, społecznej i filozoficznej, ale także ma &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/10/23/polityczny-pr-czy-szczere-dzialania/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Od bardzo dawna, a może jeszcze nigdy w Polsce postkomunistycznej nie odczułem, że stwierdzenie &#8222;państwo neutralne światopoglądowo&#8221; ma znaczenie nie tylko dla obywateli, ale również dla rządzących nim polityków. Po raz pierwszy to określenie nie odnosi się tylko do wirtualnej rzeczywistości przekonań natury religijnej, społecznej i filozoficznej, ale także ma konkretny wymiar polityczny, a miejmy nadzieję, że również prawny. Bo przecież neutralność światopoglądowa to także wartość doktryny państwa demokratycznego.</p>
<p>Kościół katolicki głosami swoich biskupów, również w formie formalnych listów do polityków chciał w obliczu dyskusji parlamentarnej wywrzeć polityczny wpływ na kształt regulacji dotyczących zagadnień bioetyki , w tym procedur prawnych i organizacyjnych metody zapłodnienia in vitro.To już nie było tylko zalecenie i przypomnienie o nauce Kościoła katolickiego w tej materii, ale wprost wypowiedziane groźby sankcji, wynikających z Kodeksu Prawa Kanonicznego. To jest próba narzucenia politykom takich rozwiązań, które byłyby zgodne z nauką Kościoła, ale niezgodne z interesem i potrzebami społecznymi. I to jest właśnie podstawowy problem tego głosu Kościoła, a nie sprawy odwoływania się do postaw moralnych polityków, ponieważ moralność jest dla każdego człowieka, a więc również polityka sprawą osobniczą. Nakaz procedowania i głosowania posłów &#8211; katolików zgodnie z doktryną Kościoła katolickiego to nic innego jak próba namówienia polityków do sprzeniewierzenia się zapisom Konstytucji RP i ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora RP. Warto tu zauważyć, że Sejm i Senat, generalnie władza demokratyczną, chcą wprowadzić opcję prawną umożliwiającą dokonanie zabiegów in vitro. Nie jest to prawo przymusu łamania praw moralnych katolików, wynikających z nauczania Kościoła. To jest prawo nie wchodzące w żaden sposób w obszar nauki Kościoła.</p>
<p><span id="more-4426"></span>Premier Donald Tusk i jego rzecznik Paweł Graś odpowiadając na brutalne oskarżenia i groźby Kościoła, wyraźnie opowiedzieli się po stronie interesu społecznego. Po raz pierwszy opinia szefa rządu nie została poprzedzona sakramentalnymi słowami o konieczności &#8222;uważnego wysłuchania Kościoła&#8221;, lecz skierowano w tamtą stronę jasny przekaz, że sprawa regulacji prawnych in vitro będzie rozpatrywana w gronie polityków i ludzi świeckich. Hierarchowie przyzwyczajeni byli do tego, że każde ich zalecenie, napomnienie i żądanie będzie przez polityków wykonywane bez zmrużenia oka. Okazuje się jednak, że polski parlament może starać się ustanowić prawo niezgodne z opinią Kościoła &#8211; a prezydent zapewne to podpisze &#8211; to przecież jedna z jego obietnic z czasu kampanii przedwyborczej.</p>
<p>Można by się zapytać &#8211; skąd tak jawne &#8222;nieposłuszeństwo&#8221;? Sprawa jest dość oczywista. Platforma Obywatelska i osobiście premier mają niepodważalną pozycję polityczną, wypracowaną własnymi siłami, bez pomocy Kościoła katolickiego, a jak pokazały ostatnie wybory prezydenckie, wbrew znacznej grupie hierarchów. PO powinna wygrać następne wybory (samorządowe i przyszłoroczne, parlamentarne) bez mocy Kościoła. Po drugie, mniej więcej 2/3 obywateli popiera tę metodę pomocy bezdzietnym parom, traktując to jako metodę leczenie, a także społecznej terapii. Nie słychać, aby w Polsce dochodziło do sytuacji ostracyzmu społecznego wobec rodziców i dzieci poczętych w wyniku zapłodnień pozaustrojowych. Duży wpływ na świadomość społeczną zapewne było także przyznanie medycznego Nobla twórcy tej metody, profesorowi Robertowi G. Edwardsowi. Wściekłość Watykanu z jaką to wyróżnienie się spotkało, jest wymowna.</p>
<p>Jednak najważniejsze jest to, że Kościół katolicki, mocno uwikłany w awanturę w sprawie krzyża na Krakowskim Przedmieściu, aferę z Komisją Majątkową, sam spowodował wzrost nastrojów antyklerykalnych. Jeżeli dodamy do tego różne afery, jakie są udziałem Kościoła w Europie, które nie pozostaję w Polsce bez echa, to wytworzyła się doskonała sytuacja i atmosfera, aby wreszcie sprawę in vitro doprowadzić do końca.</p>
<p>I tu mam szczere wątpliwości co do idei, jaka przyświeca Donaldowi Tuskowi. Jak pamiętamy, są dwa poważne projekty regulacji metody in vitro, oba autorstwa posłów PO, Jarosław Gowina i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (ten drugi zbieżny projektem Marka Balickiego). I choć Donald Tusk opowiada się za tym drugim, mniej restrykcyjnym projektem, to mam pewne wątpliwości, czy w dalszym ciągu procedowania (jesteśmy w tej chwili dopiero przy pierwszym czytaniu w Sejmie) nie zajdą okoliczności, polityczne, które nie spowodują zmiany w podejściu premiera do tej sprawy. Mam bowiem tego rodzaju podejrzenia, że sprawa regulacji prawnych metody in vitro może stać się podstawą do rozgrywek politycznych pomiędzy PiS a PO. Niewykluczone, że oficjalne deklaracje poparcia dla Kidawy-Błońskiej mogą mieć drugą stronę, przyzwolenie na nieformalne porozumienie konserwatystów obu partii, &#8222;ponad podziałami&#8221;, za to niezgodnie z oczekiwaniami społecznymi. Niestety, już wielokrotnie w ciągu ostatnich lat rząd Donalda Tuska wchodził ostro i z przytupem z ciekawymi, otwartymi pomysłami, a następnie chyłkiem się z nich wycofywał. Miejmy nadzieję, że chęć poszerzenia elektoratu o grupę liberalnych, lewicujących wyborców przełoży, się na dobre, społecznie korzystne i humanitarne prawo.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/10/23/polityczny-pr-czy-szczere-dzialania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejna wojna Kościoła</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/10/19/kolejna-wojna-kosciola/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/10/19/kolejna-wojna-kosciola/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Oct 2010 08:24:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[In vitro]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4414</guid>
		<description><![CDATA[Sejm rozpoczyna poważne debatowanie nad pakietem ustaw dotyczących regulacji bioetycznych. Największe emocje wzbudzają zagadnienia dotyczące zapłodnień in vitro, zapłodnienia pozaustrojowego. Projektów złożonych w Sejmie jest sześć, wszystkie będą miały w tym tygodniu pierwsze czytania, ale należy sądzić, że do dalszego procedowania przejdą dwa, oba autorstwa posłów Platformy Obywatelskiej. Pierwszy, Małgorzaty &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/10/19/kolejna-wojna-kosciola/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Sejm rozpoczyna poważne debatowanie nad pakietem ustaw dotyczących regulacji bioetycznych. Największe emocje wzbudzają zagadnienia dotyczące zapłodnień in vitro, zapłodnienia pozaustrojowego. Projektów złożonych w Sejmie jest sześć, wszystkie będą miały w tym tygodniu pierwsze czytania, ale należy sądzić, że do dalszego procedowania przejdą dwa, oba autorstwa posłów Platformy Obywatelskiej.</p>
<p>Pierwszy, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej zezwala na tworzenie wielu zarodków,ich mnożenie i selekcję. Embrion traktowany jest jak tkanka. Drugi, autorstwa Jarosława Gowina proponuje, aby tworzone były tylko dwa zarodki, zakazuje ich selekcji i mrożenia. To oczywiście skrótowa informacja, zakres proponowanych regulacji jest szerszy &#8211; a ich wejście w życie nader wątpliwe, ponieważ do stanowienia prawa przez instytucję państwa demokratycznego i neutralnego światopoglądowo wmieszała się Kościół katolicki.</p>
<p>Najpierw abp Henryk Hoser, przewodniczący Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, zagroził tym polskim parlamentarzystom, którzy poprą w Sejmie ustawę o in vitro wykluczeniem ze wspólnoty Kościoła, czyli ekskomuniką, . Trudno to uznać za głos pasterza, ponieważ abp Hoser pełni ważną rolę w KEP i kieruje swoją groźbę ku konkretnym politykom. Jest to więc głos kościelnego polityka.</p>
<p>Hoser uzyskał po kilku dniach wsparcie w postaci oficjalnego listu najwyższych hierarchów polskiego Kościoła katolickiego, przewodniczącego Episkopatu abp Józefa Michalika, szefa Rady Episkopatu ds. Rodziny bp. Kazimierza Górnego i również abp Hosera, w którym hierarchowie już wprost zajmują stanowisko polityczne, ostrzegając przed  &#8222;rozwiązaniami prawnymi nie do pogodzenia zarówno z obiektywnymi racjami naukowymi o początku biologicznego życia człowieka, jak też z jednoznacznymi wskazaniami moralnymi płynącymi z Dekalogu i Ewangelii&#8221;. List adresowany jest do najwyższych urzędników państwa.</p>
<p><span id="more-4414"></span>Oba te wydarzenia pokazują, że Kościół katolicki w Polsce za nic ma zapisaną w polskiej Konstytucji zasadę neutralności światopoglądowej państwa. Jednocześnie nakazuje posłom-katolikom kształtowanie prawa zgodnie z wymogami religii, ale nie interesu społecznego. Wprost to wyraził publicysta &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221;, o. Jacek Prusak, według którego polityk nie może tworzyć prawa niezgodnego z doktryną Kościoła katolickiego.</p>
<p>Sytuacja jest bardzo poważna. Nie po raz pierwszy Kościół katolicki usiłuje wykorzystać etykę katolicką jako narzędzie polityczne. To, co powinno być prawem wolnego sumienia posła i senatora, ma zostać poddane restrykcji, prawo, porządek społeczny i publiczny ma zostać ukształtowany pod wpływem Kościoła katolickiego. Nie jest to nic innego, jak próba narzucenia społeczeństwu praw państwa wyznaniowego, co jest w sprzeczności z neutralnością światopoglądową i prawami obywatela w państwie demokratycznym.</p>
<p>Szantaż sumienia polityków, jaki chce wprowadzić Kościół katolicki jest jednocześnie działalnością stricte polityczną. Groźby wykluczenia ze wspólnoty chrześcijańskiej są jednocześnie nieetyczne, ponieważ jest to presja moralna w celu osiągnięcia konkretnego rezultatu politycznego, czyli ustanowienia takiego prawa, które by zakazywało w ogóle procedur in vitro, pod karą więzienia. Profesor Paweł Śpiewak stwierdza, że Kościół miesza argumenty etyczne i biologiczne, warto jednak dodać, że robi to w celu utylitarnej polityki.</p>
<p>Koszty tej dyskusji poniosą małżeństwa, które borykają się z problemem posiadania dziecka. Jest ich według niektórych wyliczeń nawet 20%. Dyskusja i presja Kościoła spowoduje to, że regulacje prawne zostaną odłożone na później, lub powstanie kolejny potworek legislacyjny, zwany kompromisem, który narazi małżeństwa na bezdzietność lub konieczność wydania olbrzymich pieniędzy w klinikach zagranicznych. Metoda zapłodnienia pozaustrojowego powinna być dostępna dla wszystkich, a wybór, czy z niej skorzystać powinien być wyborem własnego sumienia.</p>
<p>Polski Kościół katolicki od dawna stoi na twardej pozycji ideologicznej i nie chce dopuścić do upowszechnienia się poglądu, że dawcą życia jest nie Bóg, tylko istota ludzka. Dlatego akt sztucznej prokreacji, który można, interpretując naukę Kościoła, traktować jako realizację boskiego planu powołania życia, próbuje się zrównać z aborcją i eutanazją. Akt pokonania choroby, jaką jest bezpłodność, zaliczony zostaje do grzechów. Niestety, sprawa zapłodnienia in vitro nie jest w katolickiej Polsce problemem natury medycznej, nie jest problemem otwartej dyskusji społecznej, tak jak Polska nie jest krajem demokracji obywatelskiej. Wskazania medyczne tej metody sztucznego zapłodnienia, są w naszym kraju na samym końcu, po zagadnieniach ideologicznych i politycznych.</p>
<p>W polskiej Konstytucji zapisane jest prawo do wolności sumienia (art. 53.), w związku z tym regulacji leczenia metodą in vitro nie powinna być przedmiotem targów z Kościołem Katolickim. Uleganie przez polityków szantażowi politycznemu Kościoła, to przykład, że politycy nie rozumieją wymogów demokracji i odpowiedzialności za dobro obywateli. Politycy, wybrani przez obywateli, mają obowiązek tworzenia prawa swobód obywatelskich i wolności wyboru.Jeżeli dojdzie do kolejnego &#8222;kompromisu&#8221; z Kościołem Katolickim, kosztem zdrowia setek tysięcy obywateli, a także ograniczenia ich prawa do ochrony zdrowia (art. 68., pkt 1. i 2. Konstytucji RP), będzie to zanegowania zasad demokracji.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Materiał opublikowany na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/10/19/kolejna-wojna-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Antyklerykalizm? Dlaczego nie?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/10/05/antyklerykalizm-dlaczego-nie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/10/05/antyklerykalizm-dlaczego-nie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Oct 2010 10:47:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Palikot]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Palikot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4386</guid>
		<description><![CDATA[Na kongresie Ruchu Poparcia Palikota, jaki się odbył w sobotę 2. października, każda wypowiedź lidera i innych uczestników spotkania wzbudzała entuzjazm sali. Jedna trzecia postulatów nowej formacji społecznej poświęcona była Kościołowi katolickiemu, jego miejscu w społeczeństwie, lub zagadnieniom, którym hierarchowie przyglądają się uważnie. Z reguły z dużą niechęcią, ponieważ takie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/10/05/antyklerykalizm-dlaczego-nie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Na kongresie Ruchu Poparcia Palikota, jaki się odbył w sobotę 2. października, każda wypowiedź lidera i innych uczestników spotkania wzbudzała entuzjazm sali. Jedna trzecia postulatów nowej formacji społecznej poświęcona była Kościołowi katolickiemu, jego miejscu w społeczeństwie, lub zagadnieniom, którym hierarchowie przyglądają się uważnie. Z reguły z dużą niechęcią, ponieważ takie sprawy, jak in vitro, aborcja, dostępność środków antykoncepcyjnych,  wchodzą w ich zakres kompetencji. No i oczywiście &#8211; sprawy miejsca Kościoła w życiu publicznym i jak się mu wydaje &#8211; wiecznych, należnych i niezbywalnych przywilejów.</p>
<p>Oczywiście komentatorzy obserwujący imprezę w Sali Kongresowej zauważyli ten rys antyklerykalny i tego ducha sprzeciwu wobec Kościoła katolickiego. Ci, którzy pozostają wobec Kościoła katolickiego w komendacji, nie omieszkają oczywiście dodać, że to prezentuje Janusz Palikot i co zapisał w swoim programie, jest &#8222;prymitywnym antyklerykalizmem&#8221; &#8211; i, że &#8222;daleko się na tym nie zajedzie&#8221;, o czym się wielu już przecież przekonało. Tylko, że i czas jest inny, niż drzewiej, ludzi inni, nie mówiąc o samym Kościele.</p>
<p>Warto może przypomnieć, że antyklerykalizm to sprzeciw wobec Kościoła katolickiego, tego instytucjonalnego, jego wpływu na państwo, społeczeństwo, ingerencję w życie publiczne i życie obywateli. To sprzeciw wobec obecności religii w instytucjach państwowych, jej łączeniu z działalnością instytucji edukacyjnych, wojska, policji, także łączeniu religii z polityką, co szczególnie ostatnio widać wyraźnie, poprzez rytualne uczestnictwo księży we wszelkich uroczystościach państwowych i nadawanie im jednoznacznie religijnego charakteru. Koronnym tego przykładem była praktycznie kościelna ceremonia pożegnania Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki w Warszawie i już jednoznacznie kościelny pogrzeb w Krakowie. To także traktowanie Kościoła w sposób uprzywilejowany wobec innych instytucji państwa, w sferze materialnej i duchowej, jak choćby poprzez prezentowanie symboli religijnych poza miejscem kultu. I to wszystko w Polsce ma miejsce, w sposób, którego nie da się opisać inaczej, jak drastyczny. Ale choć antyklerykalizm dla niektórych grup obywateli jest również postawą etyczną, nie jest ruchem przeciwko religii.</p>
<p><span id="more-4386"></span>W Polsce postawy antyklerykalne wyraźnie wzrosły. Próbuje tym hasłem grać lewica, ale jej wiarygodność jest po dwudziestu latach demokratycznej Polski co najmniej wątpliwa. Politycy lewicy przykładali swoje ręce do tego, aby beneficja kościelne, zarówno te materialne, jak i będące tylko swoistym &#8222;układem&#8221; Kościoła z państwem w wielu dziedzinach, rosły z każdym rokiem. Poza werbalnymi deklaracjami SLD nie zrobił nic, aby relacje Kościoła katolickiego z państwem nie wykraczały poza ramy Konstytucji i zapisów konkordatu. I hasła antyklerykalne, właśnie te proste (prostackie?) i brutalne teraz okazują się w pełni uprawnione.</p>
<p>Przestrzegający przed &#8222;wojującym antyklerykalizmem&#8221; zapominają, że Polska już od 20 lat jest demokracją. Nowe pokolenie, te w pełni ukształtowane w tym czasie i wchodzące w życie, także zdeklarowani i praktykujący katolicy, wiedzą, czym są prawa demokracji, dobro publiczne, państwo prawa. I już przestano się krygować (także media)  i pytania o finanse Kościoła katolickiego są rzeczą normalną. Nie da się zamieść pod dywan gigantycznej afery Komisji Majątkowej, finansowania Funduszu Kościelnego z podatków wszystkich obywateli, kosztów katechezy w publicznych szkołach, czy finansowania katolickich uczelni z budżetu państwa. To nie są sprawy wewnątrzkościelne, lecz jak najbardziej publiczne i coraz więcej osób i instytucji obywatelskich żąda od Kościoła i państwa transparentności w tych sprawach. Teraz konformizmem dla polityka powinno być to, że tego rodzaju pytania nie są stawiane. Również dla wielu środowisk, wywodzących się z opozycji demokratycznej dalej otwartym tematem pozostaje współpraca księży z aparatem bezpieczeństwa w czasach PRL i niechęć przed publicznym oczyszczeniem się z oskarżeń o współpracy.</p>
<p>Polski Kościół katolicki wszedł w wolną Polskę silny swoją postawą wobec komunistów. Ale po roku 1989 wszystkie rządy, niezależnie od tego, czy wywodziły się z prawicy, czy lewicy, budowały pozycję Kościoła. Efektem jest to, że Kościół katolicki wszedł tak mocno w życie społeczne, że dyktuje politykom swoje warunki w wielu sprawach, takich jak in vitro, czy dostępność zabiegów aborcji. Dyktat Kościoła nazywany jest bardzo eufemistycznie &#8222;kompromisem&#8221;. Po roku 1989 państwo spełniło wszystkie żądania, roszczenia Kościoła katolickiego, co doprowadziło do tego, że uczestniczy on we wszystkich sferach aktywności publicznej, począwszy od przedszkola, na siłach zbrojnych kończąc. I czerpie nie tylko od wiernych, ale również ze skarbu państwa nienależnie profity. Przykład Komisji Majątkowej, obrotu ziemią i nieruchomościami jest wielce wymowny.</p>
<p>Janusz Palikot, ale również coraz więcej obywateli doskonale wiedzą, że trudne pytania zadawać trzeba. Upadek autorytetu polskiego Kościoła po śmierci Jana Pawła II, brak autorytetu instytucjonalnego i moralnego, a także kryzys całej instytucji Kościoła, nękanego aferami finansowymi i pedofilskimi jest widoczny. To doskonały moment, aby przyciąć jego pozycję do potrzeb społeczeństwa XXI wieku. Do prawa polskiego, do Konstytucji RP. Nie będzie to tylko program wyborczy, ale również realizacja zasad sprawiedliwości społecznej.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/10/05/antyklerykalizm-dlaczego-nie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biskup Pieronek i swoboda wypowiedzi</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/20/biskup-pieronek-i-swoboda-wypowiedzi/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/20/biskup-pieronek-i-swoboda-wypowiedzi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Sep 2010 11:45:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4339</guid>
		<description><![CDATA[Wolność w demokracji polega między innymi na wolności głoszenia swoich poglądów, a także na suwerennym prawie każdego człowieka do własnych przekonań i wypowiedzi. To są fundamenty nie tylko ustroju, ale również podstawy funkcjonowania społeczeństwa. Rzeczy, które powinny być zakodowane w umyśle każdego obywatela, w tym również księdza Kościoła katolickiego. Choć &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/09/20/biskup-pieronek-i-swoboda-wypowiedzi/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Wolność w demokracji polega między innymi na wolności głoszenia swoich poglądów, a także na suwerennym prawie każdego człowieka do własnych przekonań i wypowiedzi. To są fundamenty nie tylko ustroju, ale również podstawy funkcjonowania społeczeństwa. Rzeczy, które powinny być zakodowane w umyśle każdego obywatela, w tym również księdza Kościoła katolickiego. Choć akurat w tym przypadku rzadko mamy z tym do czynienia.</p>
<p>Tadeusz Pieronek, swego czasu biskup pomocniczy w Bielsku Białej, później sekretarz Komisji Episkopatu Polski, ma jak na polskie warunki dość niewyparzony język. Już wielokrotnie jego wypowiedzi wzbudzały emocje i konsternacje, nie tylko zresztą w Polsce, jak na przykład jego wywiad dla włoskiego portalu Pontifex na temat Holokaustu, w którym stwierdził, że <em>&#8222;Shoah jest pomysłem Żydów&#8221;</em>&#8230; Musiał się mocno później z tego mocno tłumaczyć. Również nie stroni od wypowiedzi politycznych, a także od otwartej krytyki biskupów z KEP, m. in. w związku z jego postawą wobec Radia Maryja. Zapewne dlatego pozostaje bez przydziału, będąc obecnie jedynie wykładowcą Papieskiej Akademii Teologicznej.</p>
<p>W wywiadzie dla gazety &#8222;Polska&#8221; bp Tadeusz Pieronek wprost powiedział, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu ma tylko zadania polityczne i był tak naprawdę zakładnikiem dla Jarosława Kaczyńskiego w jego projekcie wyjątkowego uhonorowania zmarłego brata pomnikiem przez pałacem. Wprost również zarzucił Kaczyńskiemu, że to in inspiruje polityczne zamieszanie wokół krzyża, chcąc na tym zbić kapitał polityczny. Mocne słowa, wypowiedziane wprost, &#8222;bez znieczulenia&#8221;.</p>
<p>Oczywiście biskup krakowski został oskarżony o to, że sprzyja partii rządzącej, a nawet, że idzie pod rękę z antyklerykalną lewicą, która właśnie rozpoczęła dyskusję o roli religii w szkołach i miejscu krzyża w przestrzeni publicznej. Czyli oskarżono go o motywacje polityczne. Paradoksalnie, to właśnie tylko potwierdza trafność jego opinii. Należy przecież pamiętać, że to Jarosław Kaczyński na wiecu po krzyżem określił go jako &#8222;substytut pomnika&#8221;, nadają mu właśnie rolę czysto polityczną. Walka o krzyż stała się dla niego walką krzyżem, totemem politycznym, co zresztą swego czasu usankcjonował nawet komitet polityczny PiS, wydając oświadczenie, że krzyż powinien pozostać na Krakowskim Przedmieściu. Jak wymowny znak oporu przeciwko prezydenturze Bronisława Komorowskiego. Krzyż, który dla wiernych powinien być symbolem wiary, cierpienia, zmartwychwstania i zbawienia &#8211; dla Kaczyńskiego jest tylko obiektem manipulacji&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/20/biskup-pieronek-i-swoboda-wypowiedzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzyż w Pałacu Prezydenckim</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/09/16/krzyz-w-palacu-prezydenckim/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/09/16/krzyz-w-palacu-prezydenckim/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Sep 2010 08:38:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Katastrofa smoleńska]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4333</guid>
		<description><![CDATA[Dziś o godzinie 8 z minutami pracownicy Kancelarii Prezydenta RP przenieśli krzyż z Krakowskiego Przedmieścia do Pałacu Prezydenckiego, umieszczając go w kaplicy. Krzyż zostanie finalnie przeniesiony do Kościoła Św. Anny, porozumienie pomiędzy Kancelarią Prezydenta, miastem, harcerzami i kurią warszawską, z lipca tego roku zostanie wreszcie wykonane. Krzyż, który został postawiony &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/09/16/krzyz-w-palacu-prezydenckim/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Dziś o godzinie 8 z minutami pracownicy Kancelarii Prezydenta RP przenieśli krzyż z Krakowskiego Przedmieścia do Pałacu Prezydenckiego, umieszczając go w kaplicy. Krzyż zostanie finalnie przeniesiony do Kościoła Św. Anny, porozumienie pomiędzy Kancelarią Prezydenta, miastem, harcerzami i kurią warszawską, z lipca tego roku zostanie  wreszcie wykonane.</p>
<p>Krzyż, który został postawiony w spontanicznym odruchu pamięci po tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej 10. kwietnia, był od wielu tygodni niewiele znaczącym rekwizytem. Myli się ten, kto sądził, poza tak zwanymi &#8222;obrońcami&#8221;, że jest on znakiem pamięci, czy znakiem polskości, jak niektórzy też go nazywają. Stał się po prostu obiektem manipulacji. Po przeniesieniu go kościoła akademickiego odzyska swoją wartość &#8211; religijną i wartość pamięci.</p>
<p>Nie trzeba tłumaczyć, że zamieszania wokół krzyża miało wymiar polityczny.Zarówno ten symbol krzyża, jak i różnego rodzaju imprezy i demonstracje, z ostatnią, przemarszem Jarosława Kaczyńskiego na czele pochodu z pochodniami, tylko zaogniały trudną sytuację. Prawo i Sprawiedliwość usiłowało obciążyć tym problemem wyłącznie prezydenta Bronisława Komorowskiego, który w wywiadzie prasowym opowiedział się za usunięciem symbolu religijnego z przed najważniejszego budynku państwowego w Polsce i przeniesieniem go w innego, godne miejsce.</p>
<p><span id="more-4333"></span>Od dłuższego czasu było widać, że akcja &#8222;w obronie krzyża&#8221; była na rękę PiS-owi i Jarosławowi Kaczyńskiemu. Budowała ona jego pozycję i opozycję przeciwko Komorowskiemu. Chodziło o to, aby wzbudzić w części społeczeństwa wrażenie, że jest on przeciwko krzyżowi i katolicyzmowi. Starano się również udowodnić, że nie zamierza uhonorować pamięci zmarłego Lecha Kaczyńskiego, i doprowadzić do takiej eskalacji konfliktu, aby można było odnieść wrażenie, że nowy prezydent nie ma mandatu społecznego do sprawowania urzędu.</p>
<p>Karczemna awantura, jaka miała miejsce 2 sierpnia, kiedy próbowano przenieść krzyż, w małej procesji księży, diakonów i harcerzy, do Kościoła Św. Anny, ujawniła również słabość polskiego Kościoła katolickiego, ale także instytucji państwa. Funkcjonariusze i urzędnicy odpowiedzialni za porządek nie obronili konstytucyjnej zasady neutralności światopoglądowej państwa, która nakazuje usunięcie z przestrzeni publicznej symbolu religijnego, na postawienie którego nie ma zgody wypracowanej w formie konsensusu. Kuria warszawska  taki konsensus zawarła z instytucjami państwa i stroną społeczną (harcerze) &#8211; krzyż miał zostać przesunięty w miejsce godne dla niego, do kościelnej nawy. Księża, działając w imieniu instytucji, ale również wspólnoty religijnej nie mogli dokonać przeniesienia krzyża w procesji, ponieważ zostali zmuszeni przez tak zwanych &#8222;obrońców&#8221; do wycofania się.  Zostali obrzuceni epitetami, porównani do komunistów, majestat Kościoła został sprofanowany. Fanatyzm religijny wtedy wygrał,  Kościół i państwo okazało się za słabe wobec terroru tysiąca sekciarzy religijnych.</p>
<p>Pojawiają się opinie, że dzisiejsza akcja odbyła się bez konsultacji społecznych. Konsultacje już były &#8211; teraz Kancelaria Prezydenta, pozostawiona sama sobie, musiała podjąć decyzję. I zrobiła to, co do niej należało.</p>
<p>Nie ma również znaczenia to, co na ten temat powie Jarosław Kaczyński. Jego zdanie będzie miało wymiar polityczny. A wraz z usunięciem krzyża, kontekst polityczny stracił na znaczeniu. Chyba, że brak krzyża, tak jak jego obecność na Krakowskim Przedmieściu, będą dla niego dobrym argumentem do dalszej wojny.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/09/16/krzyz-w-palacu-prezydenckim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzyż polityczny &#8211; polityka krzyża</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 07:56:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4281</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma chyba dla nikogo wątpliwości, kto uważnie obserwuje polską scenę polityczną, że jedną z głównych ról na niej odgrywa Kościół katolicki. Nie ma w nim wprawdzie autorytetów miary kardynała Stefan Wyszyńskiego, czy Karola Wojtyły, ale są za to wytrawni politycy. Tylko, że to nie przynosi Kościołowi wzrostu autorytetu. Nie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://a.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Nie ma chyba dla nikogo wątpliwości, kto uważnie obserwuje polską scenę polityczną, że jedną z głównych ról na niej odgrywa Kościół katolicki. Nie ma w nim wprawdzie autorytetów miary kardynała Stefan Wyszyńskiego, czy Karola Wojtyły, ale są za to wytrawni politycy. Tylko, że to nie przynosi Kościołowi wzrostu autorytetu. Nie tylko na scenie politycznej, ale także wśród wiernych.</p>
<p>Wydarzenia z początku sierpnia, kiedy mała, ale hałaśliwa grupka tak zwanych obrońców krzyża smoleńskiego, z przed pałacu prezydenckiego, spostponowała księży, którzy przyszli wykonać ustalenia dotyczące przeniesienia symbolu pamięci po tragicznie zmarłych do Kościoła Św. Anny, musiała się odbić na hierarchach dużą traumą. Po raz pierwszy wierni oficjalnie stanęli tak otwarcie przeciwko Kościołowi katolickiemu. Pokłosiem tego jest stanowisko polskich biskupów diecezjalnych, wyrażone w środę na Jasnej Górze, którzy umyli ręce od sprawy krzyża. Wzmocnił to jeszcze dodatkowo sam arcybiskup Józef Michalik, przewodniczący KEP, wysyłając do najważniejszych polityków polskich list z wezwaniem o rozwiązanie sprawy krzyża i pomnika pamięci po zmarłych w katastrofie. Michalik przyznaje w nim, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu ma wymiar polityczny. Nie można jednak tego odczytać inaczej, jak oddanie &#8222;zabawki&#8221; w ręce polityków&#8230;</p>
<p><span id="more-4281"></span>Nie od dziś komunikaty z polskiego kościoła odczytywane są nie jako listy pasterskie, nauki biskupów, lecz jako stanowiska polityczne. Podobnie jak kiedyś czytało się sprawozdania z obrad KC PZPR, ważniejsze jest to, co jest pomiędzy wierszami. To co można wyczytać z listu biskupów na temat krzyża, to bezradność. Wobec polityków, ale również wobec grupy wiernych, którzy założyli pod krzyżem obóz, zwołali swoisty strajk okupacyjny. To, co można było rozwiązać szybko i sprawnie, doprowadziło do niesubordynacji wiernych. I dlatego właśnie krzyż został &#8222;sprzedany&#8221; politykom. Nie należy zapominać, że Kościół katolicki płaci również za tolerowanie w swoich szeregach księży i całych instytucji, które zamiast ewangelizacji zajmowały się szerzeniem fanatyzmu religijnego. Drzewo zatrutych owoców kwitnie na Krakowskim Przedmieściu.</p>
<p>Stanowisko Kościoła w sprawie krzyża powinno być kluczowe. Teraz politycy mają argument, aby sprawę pozostawić w zawieszeniu. Już wiadomo, że krzyż zostanie &#8222;przywiązany&#8221; do Prawa i Sprawiedliwości. I już wiadomo, po wyraźnej deklaracji, jaką złożyła wczoraj prezydent Warszawa, z ramienia Platformy Obywatelskiej, Hanna Gronkiewicz-Waltz, że przed Pałacem Namiestnikowskim żaden pomnik upamiętniający ofiary katastrofy pod Smoleńskiem nie powstanie &#8211; przynajmniej w formie figuratywnej. Prezydent Warszawy ma za sobą mieszkańców stolicy, a to poważny argument polityczny &#8211; szczególnie przed wyborami samorządowymi.</p>
<p>Krzyż może zostać przeniesiony do Kościoła Św. Anny, porozumienie z Kancelarią Prezydenta, miastem, harcerzami i kurią może zostać wykonane. Tylko, że do tego potrzebna jest wola polityczna &#8211; tym razem Jarosława Kaczyńskiego. On może temat zakończyć. Tylko, czy, znów, takie narzędzie polityczne, jakim jest teraz ten krzyż i zamieszanie wokół niego, warto oddawać za darmo?</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Witam po trochę zamierzonym, ale niezamierzenie przedłużonym urlopie. </em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/27/krzyz-polityczny-polityka-krzyza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bezsilność Kościoła</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 09:40:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4266</guid>
		<description><![CDATA[Uważni obserwatorzy żenującej awantury na Krakowskim Przedmieściu, przez Pałacem Namiestnikowskim, zapewne zauważyli, w jakiej sytuacji znaleźli się duchowni, którzy przyszli z harcerzami aby zabrać krzyż i umieścić go w pobliskim kościele akademickim, pod wezwaniem Św. Anny. Zobaczyliśmy przestraszonych księży, którzy nie mieli żadnego wpływu na otaczających ich wiernych. Obrzucani obelgami, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://a.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Uważni obserwatorzy żenującej awantury na Krakowskim Przedmieściu, przez Pałacem Namiestnikowskim, zapewne zauważyli, w jakiej sytuacji znaleźli się duchowni, którzy przyszli z harcerzami aby zabrać krzyż i umieścić go w pobliskim kościele akademickim, pod wezwaniem Św. Anny. Zobaczyliśmy przestraszonych księży, którzy nie mieli żadnego wpływu na otaczających ich wiernych. Obrzucani obelgami, inwektywami, wyzywani do komunistów, nie potrafili wypełnić decyzji swojego biskupa, Kazimierza Nycza. Gdyby nie ochrona &#8211; niewykluczone, że doszłoby do przemocy fizycznej. Pod krzyżem, którego duchowni nie potrafili obronić przed politykami i prowokatorami.</p>
<p>Publicysta katolicki, Szymon Hołownia, zadaje dramatyczne pytanie &#8211; kto tych ludzi, którzy histerycznie bronili dostępu do krzyża, formował? Odpowiedź jest prosta &#8211; to zrobił sam Kościół. To jest żniwo pracy całego Kościoła, bo jeżeli jego margines, jakim jest środowisko Radia Maryja, &#8222;Naszego Dziennika&#8221; i Tadeusza Rydzyka, nadaje ton sytuacji na Krakowskim Przedmieściu, to odpowiedzialny jest za to cały Kościół instytucjonalny. I w sytuacji, kiedy władzę nad krzyżem przejęli politycy, bo tak należy odczytywać kilkutygodniowe zamieszanie, dalej pozostaje bierny. Metropolita warszawski, arcybiskup Nycz wypowiedział się w sprawie dopiero pod presją sytuacji. Inni hierarchowie, prymas Józef Kowalczyk, przewodniczący KEP, Józef Michalik, czy wreszcie kardynał Stanisław Dziwisz &#8211; milczą. Bo ten strach, który był widoczny w oczach księży we wtorkowe  południe, przenosi się do biskupich gabinetów. Ale nie tylko o to chodzi &#8211; hierarchowie zaczynają sobie zdawać sprawę z tego, że polityczne zaangażowanie, jakie jest udziałem wielu z nich, zwraca się przeciwko nim. Kościół przyzwyczaił się w czasach PRL do rządzenia duszami &#8211; po roku 1989 politycy, wszystkich formacji, dopuścili go de facto do współrządzenia państwem. Teraz okazuje się, że politycy umiejętnie potrafią Kościołem manipulować &#8211; a duża, co raz większa część wiernych od Kościoła katolickiego się odwraca. To efekt nie tylko uwikłań politycznych, ale również afer seksualnych (które w polskim Kościele chyba jeszcze tak naprawdę przed nami), rozpasania części kleru, czy informacji o nadużyciach przy odzyskiwaniu od Skarbu Państwa majątku. Kościół jest pogrążony w głębokim relatywizmie.</p>
<p><span id="more-4266"></span>Na Krakowskim Przedmieściu widać było też słabość państwa, jego bezradność. To też jest wynik uległości polityków wobec Kościoła katolickiego, tego sojuszu tronu i ołtarza. Krzyż, stojący bez konsensusu społecznego w przestrzeni publicznej, nie jest obiektem sacrum i państwo powinno go usunąć (abstrahując od kontekstu uhonorowania pamięci tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem). Ale uwikłanie państwa w różne relacje z Kościołem katolickim, polityczne, finansowe, daleko wykraczające poza zapisy Konstytucji RP i konkordatu, nie pozwalają na podejmowanie decyzji zgodnych z prawem &#8211; a przede wszystkim w imieniu obywateli. Pozwolono, aby symbol religijny został przedstawiony jako symbol państwa, bo takiego znaczenia nabrał, stojąc przed Pałacem Prezydenckim.</p>
<p>Redaktor Paweł Lisicki z &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; wyraża obawy, czy aby walka o krzyż (ja raczej sądzę, że jest to walka krzyżem i wokół niego), może otworzyć w Polsce drogę do zapateryzmu i walkę z Kościołem i religią w przestrzeni publicznej. Wini za to między innymi Jarosława Kaczyńskiego. Uważam, że winni są wszyscy politycy, którzy pozwolili na to, aby Kościół katolicki przeniknął struktury państwa i wniknął w politykę. Nie jest to sytuacja frankistowskiej Hiszpanii XX wieku, ale klimat jest podobny. A na miejscu redaktora Lisickiego przypomniałbym sobie opinie księdza Józefa Tischnera, który niemalże na łożu śmierci powiedział, że najbardziej boi się rozłamu w polskim Kościele. Kościół, godząc się na działanie Tadeusza Rydzyka, być może sam sobie taki rozłam szykuje.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/08/05/bezsilnosc-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>George Carlin 1937 &#8211; 2008</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/george-carlin-1937-2008/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/george-carlin-1937-2008/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2010 06:58:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4145</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni temu minęła 2. rocznica śmierci kogoś wyjątkowego &#8211; amerykańskiego komika George&#8217;a Carlina. Przypomnijmy&#8230; George Carlin o religii George Carlin &#8211; Życie po śmierci Azrael]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka dni temu minęła 2. rocznica śmierci kogoś wyjątkowego &#8211; amerykańskiego komika George&#8217;a Carlina. Przypomnijmy&#8230;</p>
<h3><span style="color: #0000ff;"><strong>George Carlin o religii</strong></span></h3>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/TLgacbYRQ_I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/TLgacbYRQ_I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<h3><span style="color: #0000ff;">George Carlin &#8211; Życie po śmierci</span></h3>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/8c4qayL-eoY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/8c4qayL-eoY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/george-carlin-1937-2008/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawdziwa twarz Kościoła?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 09:20:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4124</guid>
		<description><![CDATA[Kuria watykańska cofnęła karę nałożoną na poznańskiego arcybiskupa &#8211; seniora, Juliusza Paetza zakazu sprawowania posługi biskupiej. Została ona nałożona na niego w roku 2002, po ujawnieniu długoletniego molestowania kleryków. W Olsztynie, a później w Poznaniu. Nie mogło się to stać bez wiedzy i aprobaty papieża Benedykta XVI, jak sugeruje to &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Kuria watykańska cofnęła karę nałożoną na poznańskiego arcybiskupa &#8211; seniora, Juliusza Paetza zakazu sprawowania posługi biskupiej. Została ona nałożona na niego w roku 2002, po ujawnieniu długoletniego molestowania kleryków. W Olsztynie, a później w Poznaniu. Nie mogło się to stać bez wiedzy i aprobaty papieża Benedykta XVI, jak sugeruje to katolicki publicysta, dr Tomasz Terlikowski. Paetz będzie mógł swobodnie celebrować msze, wyświęcać księży, prowadzić posługę kapłańską &#8211; i będzie miał niczym nieskrępowany dostęp do kleryków.</p>
<p>Wina Paetza nie budziła wątpliwości, zostało mu udowodnione, potwierdzone wieloma zeznaniami, że wykorzystywał w celach seksualnych kleryków. Arcybiskup do winy nie przyznał się nigdy, nie wyraził żalu i skruchy. Nie zaprzestał walki o odzyskanie swojej pozycji, w czym wspierała go część duchowieństwa i wiernych. Warto również pamiętać, że w tuszowaniu afery na początku tego wieku brał udział ówczesny asystent Jana Pawła II, a obecny metropolita krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz.</p>
<p>To zresztą nie wszystkie grzechy poznańskiego biskupa; W znanej książce „Księża wobec bezpieki – na przykładzie archidiecezji krakowskiej” księdza Tadeusza Isakowicz – Zaleskiego, pojawia się jego nazwisko, w kontekście bardzo groźnym. Jest bardzo prawdopodobne, że jego pobyt w Rzymie w latach 70 był wykorzystywany przez wywiad – być może nie tylko polski. Nosił pseudonim “Fermo”. Wewnętrzna komisja historyczna krakowskiej kurii (działająca pod nadzorem kard. Dziwisza&#8230;) doszła na podstawie tych samych dokumentów, które były podstawą pracy Isakowicz – Zaleskiego, do innych konkluzji – że ksiądz jest czysty.</p>
<p><span id="more-4124"></span>Watykan i papież Benedykt XVI nic nie robią sobie z protestów polskich katolików, a nawet groźby dymisji z funkcji metropolity, jaką złożył obecny ordynariusz poznański, arcybiskup Stanisław Gądecki. Nie dziwi mnie to wcale. Jeżeli ktoś pamięta wizytę papieża w Polsce, to zapewne przypomni sobie, że wśród żegnających go był również Paetz. Od czasu, kiedy Benedykt XVI zasiadł na tronie Piotrowym, doszło do wielu nieoficjalnych i oficjalnych spotkań obu hierarchów. Paetz, który pracował wiele lat w Rzymie, ma tam wielu przyjaciół, a także prywatny apartament, o wartości okrągłego miliona euro.</p>
<p>Kościół polski jest podobny innym kościołom, które wstrząsane są aferami homoseksualnymi, pedofilskimi, finansowymi. Traci on na autorytecie, nawet wśród swoich pasterzy. Ta struktura, oparta o feudalne zasady, oddzielona od wiernych, coraz częściej jawi się jako schronienie dla pedofilii i oszustów, ludzi z pokręconą osobowością. Nie ma praktycznie tygodnia, aby media nie podały informacji o przemocy wobec dzieci, stosowanej przez katechetów w sutannach, czy o molestowaniu. Kościół traci pozycję strażnika wartości moralnych, rodzinnych, etycznych. Etyczna i intelektualna klasa polskiego kleru, także polskich biskupów, jest coraz niższa. Ludzie o największych wartościach intelektualnych, tacy jak Tomasz Węcławski,  twórca i pierwszy dziekan wydziału teologicznego na poznańskim Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, opuszczają Kościół. Nie przeszkadza to jednak temu, że czyni on starania powiększenia swojego wpływu na życie społeczeństwa i państwa. Swoją przyszłość buduje nie na wartościach i wierze, ale na sojuszu ołtarza z tronem.</p>
<p>Jak pokazuje przykład Hiszpanii, to droga nad przepaść.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/18/prawdziwa-twarz-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>In vitro znów dzieli</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 May 2010 10:05:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4023</guid>
		<description><![CDATA[Sprawa zapłodnienia in vitro nie jest w katolickiej Polsce problemem natury medycznej. Nie jest także problemem otwartej dyskusji społecznej, tak jak Polska nie jest otwartym krajem demokracji obywatelskiej, w stylu zachodnim. Wskazania medyczne, lecznicze tej metody sztucznego zapłodnienia, są w naszym kraju na samym końcu, po zagadnieniach ideologicznych i politycznych. &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Sprawa zapłodnienia in vitro nie jest w katolickiej Polsce problemem natury medycznej. Nie jest także problemem otwartej dyskusji społecznej, tak jak Polska nie jest otwartym krajem demokracji obywatelskiej, w stylu zachodnim. Wskazania medyczne, lecznicze tej metody sztucznego zapłodnienia, są w naszym kraju na samym końcu, po zagadnieniach ideologicznych i politycznych. Debata o zapłodnieniu pozaustrojowym toczy się nie w środowiskach lekarskich i naukowych, ale poza nim, wśród polityków i hierarchów kościelnych, a dodatkowo z całkowitym pominięciem opinii tych najbardziej zainteresowanych, czyli kobiet i par, które nie mogą mieć dzieci w drodze zapłodnienia drogą naturalną.</p>
<p>Jeszcze pod koniec ubiegłego roku obradowała wspólna komisja rządu i Komisji Episkopatu Polski, pod kierownictwem szefa MSWiA Jerzy Millera (konserwatysty, z bloku Jarosława Gowina) i Sławoja Leszka Głódzia. Hierarchowie wyrazili wówczas zniecierpliwienie tym, że projekty o ZAKAZIE stosowania metody in vitro nie weszły pod obrady Sejmu. KEP nie prezentował stanowiska, że jeden z projektów jest lepszy, inny natomiast gorszy – nie, polski Kościół Katolicki prezentuje stanowisko, że państwo polskie, będące w Unii Europejskiej, powinno zakazać całkowicie tej metody leczenia. Biskupi polscy jasno dają znać, że nie chcą, aby in vitro zostało w Polsce uregulowane – i wywierają wpływ na rząd.</p>
<p>Takim wpływem był specjalny dodatek, umieszczony w katolickich gazetach i tygodnikach (w nakładzie ponad 500 tyś. egzemplarzy), gdzie o metodzie in vitro wypowiadali się tacy fachowcy, jak wspomniany arcybiskup Sławoj Głódź, czy przewodniczący KEP, arcybiskup Michalik. In vitro zostało w nim przedstawione z jednej strony jako “medyczny eksperyment”, z drugiej natomiast jako zbrodnia, równa aborcji.</p>
<p><span id="more-4023"></span>Stanowisko  Rady do spraw Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, wyrażone po jej dwudniowych obradach w tym tygodniu idzie jeszcze dalej; Otóż biskupi idą w stronę szantażu wobec członków Kościoła Katolickiego, uważając, że osoby popierające in vitro nie mają prawa przystępować do komunii świętej, ponieważ stoją w sprzeczności z nauką Kościoła Katolickiego. Rada głosem biskupa Kazimierza Górnego podzieliła wiernych na tych, lepszych, którzy dzieci mogą mieć i na tych, którzy go mieć nie mogą. A jak będą chcieli poddać się leczeniu, zostaną z niego praktycznie wykluczeni. I dodatkowo oskarżeni o zabijanie nienarodzonych.</p>
<p>Ten szantaż ma jednak specjalnego adresata. Nie chodzi tu wcale o rodziny, pragnące mieć dzieci, o dobro społeczne. Biskupi posuwają się do ingerencji w sferę polityki i stanowienia prawa, ponieważ ich reakcja wynika z odrzucenia przez Sejm projektu poselskiego pod nazwą &#8222;Contra in vitro&#8221;, który nie tylko zabraniał stosowania tej metody, ale zakładał również penalizację działań medycznych w tej dziedzinie. A nic tak nie denerwuje polskiego Kościoła katolickiego, jak brak wpływu na decyzje polityków. W związku z tym przypomniano politykom wiary katolickiej, komu powinni w pierwszej kolejności składać hołd&#8230;</p>
<p>Halina Bortnowska, katolicka działaczka, filozof i przewodnicząca Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jest &#8222;zasmucona&#8221; oświadczeniem Rady, ponieważ sprawa zapłodnień in vitro nie ma charakteru dogmatycznego, a nauczanie biskupów nie jest wyznaczaniem dogmatów. Problem jednak nie w dyskusji, ale w tym, że środowiska kościelne, sterowane m. in. przez &#8222;Nasz Dziennik&#8221; próbują wywierać nacisk na działanie polityków. Kościół Katolicki nie ma żadnych argumentów przeciwko stosowaniu metody in vitro, poza ideologicznymi. W związku z tym gotowy jest do szantażu moralnego i do czystej manipulacji, twierdząc, na podstawie niesprawdzonych, niezweryfikowanych i nie popartych żadnymi badaniami opinii, że zapłodnienie pozaustrojowe może prowadzić do wad wrodzonych, nowotworów, a nawet niższej inteligencji dzieci zrodzonych tą metodą. Na szczęście odpowiedzią na te bzdury są tysiące dzieci i dorosłych już ludzi, które są poczęte, dla szczęścia i miłości swoich rodziców. Dobrze by było, aby to nagłaśniać, pokazywać i promować.</p>
<p>Kościół Katolicki stoi na twardej pozycji ideologicznej i nie może dopuścić do rozplenienia się poglądu, że dawcą życia jest nie Bóg, tylko istota ludzka. Dlatego akt sztucznej prokreacji, który można, interpretując naukę Kościoła, traktować jako realizację boskiego planu powołania życia, próbuje się zrównać z aborcją i eutanazją. Akt pokonania choroby, jaką jest bezpłodność, zaliczony zostaje do grzechów.</p>
<p>Jak już pisałem wielokrotnie, temat in vitro jest ważny nie tylko społecznie, ale również politycznie i światopoglądowo. Dla dużej części liberalnych wyborców sprawa dawania życia i szansy na dziecko dla tak wielu par jest prawdziwym testem na to, na ile politycy są jest pro społeczni i pro obywatelscy. Państwo ma obowiązek takiego stanowienia prawa, aby zapewnić obywatelom, kobietom, parom, niezależnie od rodzaju związku, w jakim pozostają, pełny i równy dostęp do sposobów leczenie bezpłodności. Rząd ma obowiązek działania zgodnie z interesem ogólnospołecznym, dbając o prawa i interesy wszystkich obywateli. Wprowadzenie zakazu in vitro byłoby znakiem, że państwo idzie w kierunku poddaństwa Kościołowi katolickiemu i klerykalizacji państwa. Kościół katolicki nie ma monopolu na etykę i państwo nie ma prawa kierować się tylko jego zaleceniami.</p>
<p>Warto przypomnieć, że w polskiej Konstytucji zapisane jest prawo do wolności sumienia (art. 53.), w związku z tym regulacji leczenia metodą in vitro nie powinna być przedmiotem targów z Kościołem Katolickim. Uleganie przez polityków szantażowi politycznemu Kościoła, to przykład, że politycy nie rozumieją wymogów demokracji i odpowiedzialności za dobro obywateli. Politycy, wybrani przez obywateli, mają obowiązek tworzenia prawa swobód obywatelskich i wolności wyboru. Próba kompromisu z Kościołem Katolickim, kosztem zdrowia setek tysięcy obywateli, a także ograniczenia ich prawa do ochrony zdrowia (art. 68., pkt 1. i 2. Konstytucji RP), to zanegowania zasad demokracji.</p>
<p>Azrael</p>
<p><strong><em>* Opracowano na podstawie materiałów autora</em></strong></p>
<p><strong><em>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</em></strong></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Felieton opublikowani na portalu<a href="http://www.mojeopinie.pl/" target="_blank"> MojeOpinie.pl </a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/05/20/in-vitro-znow-dzieli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>27</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czytanki (nie)oszołomów &#8211; 2010-04-02</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/04/02/czytanki-nieoszolomow-2010-04-02/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/04/02/czytanki-nieoszolomow-2010-04-02/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Apr 2010 15:44:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytanki (nie)oszołomów]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3838</guid>
		<description><![CDATA[Nie dość, że dziś Wielki Piątek, to jeszcze dodatkowo 5. rocznica śmierci Jana Pawła II. TV nie do oglądania, szczególne TVN24, które idealnie realizuje zadania telewizji komercyjnej, przy okazji tracąc ostatnich bardziej wyrobionych wodzów. Jednak warto może pewne rzeczy skomentować. Tym razem zrobię to piórem (klawiaturą?) kogoś innego &#8211; świetnego &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/04/02/czytanki-nieoszolomow-2010-04-02/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie dość, że dziś Wielki Piątek, to jeszcze dodatkowo 5. rocznica śmierci Jana Pawła II. TV nie do oglądania, szczególne TVN24, które idealnie realizuje zadania telewizji komercyjnej, przy okazji tracąc ostatnich bardziej wyrobionych wodzów.</p>
<p>Jednak warto może pewne rzeczy skomentować. Tym razem zrobię to piórem (klawiaturą?) kogoś innego &#8211; świetnego i trzeźwego blogera<strong> Ezekiela</strong>. Warto zapamiętać i sobie wprowadzić ten nick do rss, bo na Salonie24 to już egzemplarz zanikający&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<h2><span style="color: #3366ff;">Śmierć papieża nie mogła nic zmienić</span></h2>
<p><span style="color: #3366ff;"><br />
</span></p>
<p>Tematu miałem nie podejmować, bo sprawa rocznicy śmierci Jana Pawła II dość mocno jest eksploatowana w mediach i w różnorakich wspominkach rocznicowych. Jak każdego roku wspomnienia o Papieżu – Polaku dzielą się na te infantylne, próbujące nie być infantylnymi i te, które infantylnie walczą z infantylizmem tych pierwszych.</p>
<p>Do pierwszych odnosić się chyba nie trzeba, bo wszyscy mniej więcej wiedzą o jakie teksty chodzi. Drugie zawierają jakieś osobiste wspomnienia w stylu „ciocia piekła ciasto, wybiła 21:37 i niniejszym ingrediencją słodkości stały się łzy” okraszone nieśmiałą prośbą o błogosławieństwo lub deklaracją zazdrości odnoszącej się do świętości i czystości. Ostatni rodzaj notek to te, które dziwują się, że JPII stał się albo pustym sloganem polityczno – medialnym, albo brandem wykorzystywanym przez producentów dewocjonaliów. I mnie osobiście to zdziwienie chyba najbardziej dziwi.</p>
<p>Jan Paweł II umierał w atmosferze narodowego poruszenia któremu – aż głupio się przyznać – i ja trochę uległem. Telewizje muzyczne zaprzestały nadawania, jakby muzyka miała zburzyć ten nastrój. Tele 5 postanowiło wstrzymać emisję pornosów. Narodowe histerie to nasza specjalność. Codzienność szara, leniwa, gnuśna i wroga raz na jakiś czas przerywana jest zrywem. Papież umarł!</p>
<p><span id="more-3838"></span>Wisła i Cracovia zawiesiły broń a kibole razem uczestniczyły w mszach. Pojednanie trwało tydzień, po czym na powrót w ruch poszły pięści i buty. Ze zdwojoną siłą jak się zdaje, bo jak ktoś długo wstrzymuje powietrze w płucach to pierwszy oddech jest głęboki. Śmierć papieża tak odmieniła serca dresiarzy, że tydzień byli w stanie powstrzymać się od swych praktyk. Tak też odmieniła śmierć papieża serca Polaków. Niby coś się stało, ale tak naprawdę nie stało się nic, bo i stać się nie mogło.</p>
<p>Polak lubi symbole i gromadne wzruszenia. Ale dzień szary, bez wzruszeń Polaka nudzi, więc stara się go zaoglądać telewizją. Polak lubi również symbole dlatego JP II stał się domeną piękno, choć pustosłowia, politycznym sloganem, tanim obrazkiem na lokalnym rynku. W małych miejscowościach w księgarniach w dziale filozofia półki uginają się pod ciężarem książek wydanych na kredowym papierze opiewających cuda Jana Pawła, opowiadających o przyjaciołach papieża, o poezji, wędrówkach, szlakach, wpływu na obalenie komuny. I tak nikt tego nie kupuje, bo w małych miejscowościach książki się nie sprzedają. Jeżeli jednak ktoś się skusi, to książki o papieżu nie przeczyta, tylko dumnie wyeksponuje w domowej biblioteczce obok nigdy nieprzeczytanej &#8222;Potęgi podświadomości&#8221; i &#8222;Potopu&#8221;, aby znajomym pokazać jaki to on dążący do świętości – i znowu symbole.</p>
<p>Dziwi mnie, że ktokolwiek był skłonny pomyśleć, że śmierć papieża może w jakiś fantastyczny sposób zmienić narodową mentalność. Przecież kreacja śmierci Jana Pawła była nie zapowiedzią zmiany, ale tej mentalności integralną częścią. I te infantylne notki wspominkowe też.</p>
<p>&#8212;&#8212;-</p>
<p><strong>[Źródło</strong>: <a href="http://ponowoczesny.salon24.pl/167249,smierc-papieza-nie-mogla-nic-zmienic" target="_blank">Blog Ezekiela</a>]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/04/02/czytanki-nieoszolomow-2010-04-02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kościelny PR</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/03/23/koscielny-pr/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/03/23/koscielny-pr/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 15:56:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3797</guid>
		<description><![CDATA[Kościół katolicki nie ma dobrej prasy, mówiąc językiem współczesnym, nie ma dobrego public relations. Już nie tylko media liberalne, czy jak to konserwatyści piszą &#8211; media wspierający cywilizację śmierci &#8211; piszą o aferach i zaniechaniach w instytucjach Kościoła katolickiego, ale również zwolennicy katolicyzmu, jako dominującego światopoglądu nie chowają głowy w &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/03/23/koscielny-pr/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Kościół katolicki nie ma dobrej prasy, mówiąc językiem współczesnym, nie ma dobrego public relations. Już nie tylko media liberalne, czy jak to konserwatyści piszą &#8211; media wspierający cywilizację śmierci &#8211; piszą o aferach i zaniechaniach w instytucjach Kościoła katolickiego, ale również zwolennicy katolicyzmu, jako dominującego światopoglądu nie chowają głowy w piasek, tylko otwarcie krytykują instytucje kościelne.</p>
<p>Nawet gorący obrońca doktryny katolickiej, dr Tomasz Terlikowski niedwuznacznie daje do zrozumienia (<em>&#8222;W polskim Kościele cisza przed burzą&#8221;</em>, gazeta &#8222;DGP&#8221;, 2010.03.22), że choć o zjawisku pedofilii polska prasa nie pisze, to jednak nie jest tak, że tej obrzydliwej przypadłości u polskich księży nie ma. Wynika to według niego tylko z autocenzury prasy i mediów elektronicznych, które dowiadując się o przewinach księży (nie tylko seksualnych) wolą sprawę przemilczeć albo załatwić po cichu, aby nie została im przypięta łatka &#8222;wroga Kościoła&#8221;. Terlikowski wie co mówi, ponieważ sam jest na cenzurowanym u wielu biskupów za mówienie o zaniechaniu lustracji i ujawnianiu tajnych współpracowników SB wśród hierarchów kościelnych, a także innych przestępstw. Myliłby się jednak ten, kto uważa, że Tomasz Terlikowski, bogobojny filozof katolicki kieruje się interesem społecznym, pomyślanym jako dobro jednostek. Jemu chodzi o to, że nie ujawnione, a następnie nagłośnione przez media przestępstwa seksualne księży mogą doprowadzić do laicyzacji państwa&#8230; Tak jest właśnie wygląda oczyma prezesa Wydawnictwa &#8222;Frondy&#8221; dbałość o etykę i moralność katolicką&#8230;</p>
<p><span id="more-3797"></span>Na brak zdolności przewidywania i odczuć społecznych cierpi najwyraźniej również papież Benedykt XVI. Napisał i wysłał list adresowany do Kościoła katolickiego w Irlandii, który nie tylko nie zadowolił wiernych, ale jak się wydaje jeszcze bardziej ich wzburzył. Po pierwsze, zarzucono mu, że obciążył odpowiedzialnością tylko kler niższego stopnia, po drugie nic nie wspomniał, że problem nie dotyczy indywidualnych przestępstw księży, ale że główną przyczyną niezadowolenia jest postawa i zaniechania Watykanu i wreszcie po trzecie &#8211; nie odniósł się do innych tego rodzaju zdarzeń, mających miejsce w całej Europie. Papież z pełnym zamysłem pominął nie tylko odpowiedzialność instytucji Kościoła, ale również swoją, z czasów kiedy był prefektem Kongregacji Nauki i Wiary &#8211; czegoś w rodzaju strażnika doktryny i porządku. Media przypominają mu się, że ciąży na nim bardzo jednoznacznie określona odpowiedzialność za to, że gdy był arcybiskupem Monachium, ochraniał pedofila, księdza Petera Hullermanna. Dodatkowo elektroniczne wydanie  niemieckiego &#8222;Der Spiegel&#8221; twierdzi, że Ratzinger mając  pełną świadomość dokonania przestępstw przez podległych mu księży nie zgłaszał ich na policję.</p>
<p>Obrońcy Kościoła katolickiego próbują tłumaczyć Benedykta XVI. Twierdzą, że w jego liście nie znalazły się słowa skruchy i przeprosin, ponieważ cały problem zasadza się na czynniku ludzkim, a nie instytucjonalnym. To ludzie są winni, a nie system, jakbyśmy to mieli odczytać, jako ludzie świeccy i pozostający poza Kościołem. To jest stwierdzenie kłamliwe, ponieważ już dawno zostały ujawnione dokumenty świadczące o tym, że za tuszowaniem przestępstw stoi cała organizacja kościelna, której pierwszym i podstawowym zadaniem jest dbałość o interesy i tak zwane &#8222;dobre imię&#8221; Kościoła. Interesy, dobro i odczucia wiernych pozostają daleko w tyle. Oznacza to, przestępcy w sutannach mogą czuć się bezkarni &#8211; dopóki wierni, poszkodowani i media nie ujawnią ciemnej strony działalności księży.</p>
<p>Wydaje się, że Watykan nie widzi, że to co się dzieje wokół sprawy ujawnienia w wielu krajach przestępstw na tle seksualnym, ma wymiar nie tylko prestiżowy, wizerunkowy. To jest już problem Kościoła katolickiego, związany z wewnętrzną sprzecznością głoszonych wartości moralnych, a hipokryzją i zakłamaniem nie tylko poszczególnych księży, hierarchów, ale również całej instytucji. Papież Benedykt XVI przestaje być, jako ktoś, kto nie tylko przyzwalał na ukrywanie przestępstw, ale mocą swojego autorytetu i stanowiska ukrywał zboczone praktyki księży, punktem odniesienia ludzi kościoła &#8211; nie tylko świeckich. To jest wynikiem &#8222;kultury ukrywania&#8221; i archaiczności instytucji Kościoła, jak to określił prof. teologii, były jezuita, Stanisław Obirek.</p>
<p>Najbliższe kilka lat może być przełomowe w historii tej instytucji, przede wszystkim w krajach europejskich. Kościół traci coraz bardziej wpływy, także w krajach do tej pory uważanych za jego ostoję &#8211; Hiszpanii i Włoszech. Ta fala zbliża się nieuchronnie do naszego kraju.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Materiał opublikowany na portalu<a href="http://www.wprost.pl/ar/190401/Koscielny-PR/" target="_blank"> Wprost.pl </a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/03/23/koscielny-pr/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pożar się zbliża</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/03/18/pozar-sie-zbliza/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/03/18/pozar-sie-zbliza/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 12:28:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3778</guid>
		<description><![CDATA[Schemat jest zawsze ten sam; Kolejne doniesienie o molestowaniu, o pedofilii, o tym, że przestępstwo było przez długie lata skrywane, a winni mu księża dalej prowadzą posługę kapłańską albo są ukrywani w Watykanie, lub klasztorach, a hierarchowie Kościoła katolickiego są &#8222;głęboko dotknięci i wstrząśnięci&#8221;. Tak jak wstrząśnięty był miesiąc temu &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/03/18/pozar-sie-zbliza/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img74.imageshack.us/img74/3676/kosciol3nx.jpg" alt="" width="55" height="72" /></p>
<p>Schemat jest zawsze ten sam; Kolejne doniesienie o molestowaniu, o pedofilii, o tym, że przestępstwo było przez długie lata skrywane, a winni mu księża dalej prowadzą posługę kapłańską albo są ukrywani w Watykanie, lub klasztorach, a hierarchowie Kościoła katolickiego są &#8222;głęboko dotknięci i wstrząśnięci&#8221;. Tak jak wstrząśnięty był miesiąc temu Benedykt XVI na wieść o kolejnych materiałach świadczących o zorganizowanym procederze pedofilii w kościele irlandzkim i jak teraz jest wstrząśnięty, kiedy podobne doniesienie (choć świadczące o mniejszej skali) spływają z Niemiec. Jest poruszony tak bardzo, że zamierza napisać list pasterski do wiernych w Irlandii. Tylko, że oni oczkują czegoś innego &#8211; odwołania prymasa, kardynała Brady&#8217;ego, który brała aktywny udział w tuszowaniu aktów pedofilskich 30 lat wcześnie &#8211; w imię ochrony wizerunku Kościoła.</p>
<p>Ujawniane niemalże co tydzień nowe afery w Kościele katolickim to nie jest zorganizowana akcja, ale wylew prawdy o tym, jakimi prawami i jakimi kryteriami kieruje się ta instytucja. To, co przez lata było tylko domysłem i było ukrywane przez zastraszanie wiernych (przysięgi milczenia, groźby ekskomunik, aktywna ochrona zboczeńców w sutannach), teraz wypływa szeroką falą. Ludzie doświadczeni przez los przestali się obawiać społecznej anatemy, a instytucje państwa, jak to się dzieje w przypadku Irlandii, zrozumiały, po czyjej stronie należy się opowiedzieć.  Obywatele i wymiar sprawiedliwości, wspomagane przez niezależne media, przestały się oglądać na to, co powie papież i jakie stanowisko zajmie organizacja Kościoła, lecz realizują swoje obowiązki i zadania. I dzięki temu zaczyna się otwierać szeroko brama z informacjami o kolejnych aferach. Irlandia, wcześniej Wielka Brytania, teraz również Holandia, Szwajcaria, Włochy, Niemcy, Austria&#8230; pożar prawdy rozlewa się szeroko po Europie. A z Watykanu nie słyszmy głosu przeprosin i skruchy, ponieważ jeżeli się dokładnie wsłuchamy w to, co ma do powiedzenie Benedykt XVI, to odczytamy, że jego troska dotyczy głównie Kościoła katolickiego i tym co się w nim dzieje. Tym jest właśnie głowa Kościoła &#8222;wstrząśnięta&#8221;, a nie dolą ofiar zboczeńców w sutannach. Efektem jest to, że Niemcy już w ponad 85% obywateli nie mają zaufania do instytucji Kościoła i zarzucają mu, że nie zamierza do końca wyjaśnić spraw związanych z przestępstwami na tle seksualnym.</p>
<p><span id="more-3778"></span>Papież Benedykt XVI ma na sumieniu również sprawę ukrywania przestępstwa pedofilii, ponieważ w początku lat 80 to w jego diecezji, której był biskupem, pozwolono na zatuszowanie sprawy księdza-pedofila. Ratzinger wtedy wyraził zgodę na przeniesienie kapłana do innej parafii i prowadził on posługę aż do tego roku &#8211; oczywiście dokonując dalej innych aktów pedofilskich. Został jednak odkryty przez media. Opinia rzecznika Watykanu, Federico Lombardiego, że Benedykt XVI nie ma z tą sprawą nic wspólnego, jest, delikatnie mówiąc, mocno naciągana.</p>
<p>W roku 2007, w jednej z audycji radia BBC, pojawiła się już  informacja, że kardynał Ratzinger tuszował przypadki pedofilii wśród księży. W tym programie BBC przypomniano o tajnej instrukcji Watykanu, pod nazwą Crimen Sollicitationis, która ustalała postępowanie w przypadku ujawnienia molestowania dzieci przez księży. Zdaniem Colma O’Gormana, autora programu, kardynał Ratzinger przez ponad 20 lat odpowiadał za przestrzeganie tego dokumentu, a w 2001 roku dodatkowo wzmocnił jego wykładnię. Dokument ten ma grozić ekskomuniką tym, którzy w przypadku pedofilii w Kościele powiadomią władze świeckie.</p>
<p><em>„Biskupi diecezjalni tuszowali przypadki pedofilii wśród księży zgodnie z tajną instrukcją i przenosili księży winnych nadużyć do innych parafii”</em> – stwierdził Colm O’Gorman autor programu “Sex Crimes and the Vatican”. <em>„Mimo głośnych w Irlandii i USA przypadków ujawnienia pedofilii wśród księży w 2002 roku, Stolica Apostolska nie zaprzestała stosowania polityki, której efektem było tolerowanie podobnych nadużyć w innych krajach i zamiast stanąć wyraźnie po stronie ofiar, tuszowała ich krzywdę”</em> – twierdzi Colm O’Gorman.</p>
<p>Księża, którzy popełnili zbrodnie, byli ukrywani, przenoszeni, niektórzy ukrywają się do dziś. Są pod ochroną Watykanu, działają według schematu i na wyraźne polecenia swoich przełożonych. Przypomina to zabawy mafii sycylijskiej bardziej, niż hierarchów Kościoła Katolickiego, który ma zbawiać wiernych. Teraz odpowiedzialność za to ponosi papież Benedykt XVI.</p>
<p>Problem księży-pedofilów istnieje na całym świecie, i ma wymiar nie tylko kryminalny i społeczny, ale przede wszystkim moralny. Nie wystarczy w tym przypadku stwierdzenie, że jest to tylko grzech ciężki ludzi Kościoła Katolickiego, bo przecież, jak to stwierdził swego czasu naczelny sofistyk Kościoła Katolickiego w Polsce, dr Tomasz Terlikowski, Kościół jest święty, tylko ludzie są grzeszni. W związku z tym powinno się rozgrzeszyć Kościół – a reszta się jakoś ułoży.</p>
<p>Okazuje się jednak coraz częściej, że społeczeństwa, którym zależy, aby ich funkcjonowanie oparte było na zdrowych światopoglądowo postawach, nie może przejść nad tym do porządku dziennego. Przykładem jest Irlandia, gdzie kościoły po opublikowaniu ustaleń tak zwanej Komisji Ryana, Rządowej Komisji ds. Nadużyć wobec Dzieci, wyludniają się , a liczba księży dramatycznie spada – ponieważ społeczeństwo uznało, że Kościół Katolicki dalej się nie rozliczył ze swej zbrodni.</p>
<p>Kościół i jego obrońcy – w tym także w Polsce, tacy właśnie jak już wspomniany przedstawiciel katolików świeckich, red. Terlikowski, usiłują odwrócić wektor sprawy, wskazując, że teraz ofiary seksualnych zbrodni usiłują zrobić na tym interes finansowy, a także stworzyć z tego narzędzie walki z chrześcijaństwem. Jednym słowem zamiast pełnej skruchy zaczyna się kontratak.</p>
<p>Pozostaje pytanie, jak przeciwdziałać przestępstwom w Kościele katolickim? Tu droga jest jedna, pokazało to doświadczenie amerykańskie, gdzie okazało się, że najlepszym rozwiązaniem jest uderzenie Kościoła w najczulszy punkt &#8211; w podstawy ekonomiczne. Olbrzymie odszkodowania za przestępstwa, a także bezwzględne poddanie księży-pedofilii jurysdykcji państwa &#8211; to jedyna droga do uzdrowienia atmosfery.</p>
<p>Czy w Polsce jest możliwy wybuch podobnej afery? Statystyka i praktyka mówi, że jest to kwestia czasu.</p>
<p>Kościół Katolicki w Polsce, pyszny swoimi zasługami z czasów PRL i Janem Pawłem II, jak na razie, nie jest dotknięty w takiej skali tego rodzaju obrzydliwymi aferami. Dlatego jego obrońcy są bardziej otwarci. Z  jednej strony wzywają do modlitw i do pokuty, z drugiej strony nie omieszkają wypominać, że przecież sprawa Romana Polańskiego i jego kontaktów seksualnych też jest medialna i tym się trzeba zająć w pierwszej kolejności. I poprzez prymitywny relatywizm próbuje się zniwelować straty, jakie ponosi Kościół za swoje grzechy.</p>
<p>Wszędzie tam, gdzie Kościół Katolicki ma mocną pozycję, nie chce się, jako instytucja, poddać się osądowi społecznemu, nie chce przyznać się do popełnionych przewinień. Tak było w USA, potem w Irlandii, czy Niemczech. Zawsze i wszędzie, nawet w przypadku najcięższych zbrodni – Kościół  katolicki stosuje jako argument tajemnicy spowiedzi, dla ochrony własnej przestępczej działalności i ochrony działalności spowiadających się. Wszędzie, gdzie popełniono przestępstwo, hierarchia kościelna w sposób aktywny i zorganizowany tworzy front obrony- nie, nie obrony jedności Kościoła, czy obrony Sakramentu – lecz obrony siebie i swojej pozycji w społeczeństwie.</p>
<p>A jeżeli już wszystko zawodzi &#8211; zawsze odpowiedzialność można zrzucić na Szatana, jak to uczynił Gabriele Amorth, główny egzorcysta Watykanu&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em><strong>Tekst opublikowano na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl </a></strong></em></span></p>
<p><strong><em>* Przy pisaniu wykorzystano inne materiały autora.</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/03/18/pozar-sie-zbliza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 12. marca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/03/12/zapiski-zza-atlantyku-12-marca/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/03/12/zapiski-zza-atlantyku-12-marca/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Mar 2010 09:12:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3761</guid>
		<description><![CDATA[Too bad… Dobry thriller nie potrzebuje krwi, bicia, okrucieństwa czy przemocy, wystarczy aby reżyser potrafił ukazać sytuacje tak aby widz był niepewny, ciekawy i nerwowy. Ciemne, zachmurzone niebo, przerażające zimno od morza, atmosfera ukrytego niebezpieczeństwa, oraz tajemnica, która wyjawia się powoli, ale ciekawie w nowym filmie Polańskiego “The Ghost Writer” &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/03/12/zapiski-zza-atlantyku-12-marca/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #000080;">Too bad…</span></h2>
<p>Dobry thriller nie potrzebuje krwi, bicia, okrucieństwa czy przemocy, wystarczy aby reżyser potrafił ukazać sytuacje tak aby widz był niepewny, ciekawy i nerwowy. Ciemne, zachmurzone niebo, przerażające zimno od morza, atmosfera ukrytego niebezpieczeństwa, oraz tajemnica, która wyjawia się powoli, ale ciekawie w nowym filmie Polańskiego “The Ghost Writer” potwierdza, że Polański jest artystą w swojej sztuce. Film został ukończony w więzieniu, w atmosferze krytyki oraz potępienia i zniszczeniu człowieka, którego przez wiele lat uznawano za jednego z najciekawszych reżyserów. Scenariusz filmu jest fenomenalny, ciekawe ujęcia, kolory, dialogi oraz aktorzy, którzy zostali idealnie dobrani tworzą obraz, który zaskakuje. Ewan McGregor, który przedstawia się Pierce Brosnanowi jako „I am your ghost” jest perfekcyjny w roli pisarza zarabiającego jako „ghost- widmo”. Jest tym, który za kulisami opisuje wspomnienia sławnych ludzi i którego życie zostaje wplątane w zawikłaną sytuację, gdzie polityka i pieniądze są głównymi graczami w grze, której on sam do końca nie rozumie. Film jest oparty na książce Roberta Harrisa pt. „The Ghost”. Ale to dzięki Polańskiemu, w sposób jaki opowiada ta historie, powoli przekonujemy się jak potężna jest władza polityków oraz tych, którzy zarabiają na wojnie. Niestety, również widmo-ghost przeszłości Polańskiego jest dodatkowym bohaterem tego filmu. Film jest grany tylko w 134 kinach, sale są przepełnione od pierwszego seansu i film zarabia pieniądze. Typowo dla Amerykanów, kto pójdzie na film kogoś kto podał narkotyki trzynastolatce i ja zgwałcił?</p>
<p>Czy Amerykanie potrafią udzielić reżysera od jego kreacji? Według mnie, zawsze będzie grupa ślepców żądnych kary, która nigdy mu nie przebaczy i nie zrozumie. Ale pomimo ogromnego ataku na Polańskiego w USA, wielu go broni, próbuje wytłumaczyć system prawny i podziwia jego twórczość. Polański ma 77 lat. Prasa go nie oszczędziła. Po pojawieniu się filmu w kinach, w wielu gazetach ukazały się fragmenty wywiadu z żoną Polańskiego, Emmanuelle Seigner, dla magazynu Viva!. Oczywiście nie pominięto faktu, że miała 18 lat kiedy poznała Polańskiego, że reżyser był od niej o wiele lat starszy, ale trzeba przyznać również wspomniano, że są małżeństwem od 20 lat, z dwójka dzieci. Film zamknął usta wielu osobom, które uważały, że Polański się skończył, a jego filmy są niewarte zobaczenia. Film jest naprawdę dobrze zrobiony i został bardzo dobrze przyjęty zarówno przez widzów, jak i krytyków. Tak jak w większości jego filmów, tak i w „The Ghost Writer” dziennikarze próbują się dopatrzeć podobieństw pomiędzy życiem prywatnym reżysera, a światem, który kreuje. Rozpatrują filmy typu „Repulsion” „Rosemary’s Baby’ czy „The Tenant”, doszukując się paranoi, symptomów szaleństwa odizolowanego człowieka, widma, które ginie w zawiłych sytuacjach. Nawet po przyznaniu Polańskiemu Oskara, wielu ignoruje jego twórczość i próbuje przedstawić go tylko jako gwałciciela nieletnich, człowieka wyuzdanego, bez morałów, oraz szacunku dla prawa. W jednym ze swoich wywiadów Polański powiedział „Uważają mnie za dobrego reżysera, wiem o tym, ale również za diabolicznego małego karla, karykaturę”. Z ciekawości przeczytałam posty, których było ponad 100 w The New York Times ludzi, którzy  po recenzji filmu zatytułowanej „Polańskiego wizja ofiary” nie mogli się oprzeć, aby albo go skrytykować albo bronić. Nienawiść ze strony niektórych jest ogromna. Jakby ci ludzie nigdy niczego złego nie zrobili, jakby nie zdawali sobie sprawy, że jednak lata siedemdziesiąte były latami kiedy wszystko było wolno, kiedy to ludzie pod wpływem narkotyków robili co chcieli. W sprawie Polańskiego, oraz tego co wydarzyło się w 1977 roku, zawsze będzie podział opinii, a Polański będzie obiektem sarkastycznych żartów, drwin, krytyki i przez wielu zawsze będzie uważany za gwałciciela nieletnich i nikogo innego.</p>
<p><span id="more-3761"></span><!--more-->Ale fakt jest taki, filmy Polańskiego przynoszą profity, „The Ghost Writer”<a id="aptureLink_MI6AqUqEbW" style="float: left; padding: 0px 6px;" href="http://www.youtube.com/watch?v=L_AerBW0EcI"><img style="border: 0px none;" title="YouTube - 'The Ghost Writer' Trailer HD" src="http://i.ytimg.com/vi/L_AerBW0EcI/hqdefault.jpg" alt="" width="456px" height="285px" /></a> już zarobił i ma fenomenalne recenzje, zarówno ze strony krytyków jak i widzów. Dla tych, którzy domagają się kary i linczu na reżyserze, jest to nie do przyjęcia, że jego film został tak dobrze przyjęty. W złości i w swoim niedoinformowaniu wypowiadają się, że Polański tylko po 90 dniach w wiezieniu w Szwajcarii, siedzi sobie w swojej ekskluzywnej wilii, jeździ na nartach i ponownie ma za nic prawo amerykańskie. Ale ta grupa ludzi, która  jest pod wrażeniem filmu, próbuje wytłumaczyć, że Polański przeszedł swoje, że z powodu niedociągnięć i błędów prokuratora, oraz sędziego, jego sprawa nigdy nie będzie miała odpowiedniego zakończenia. Sprawa Polańskiego nie przyćmiła jego twórczości ani go samego jako reżysera, mimo tak wielu prób. Cokolwiek o nim będą mówić, jakkolwiek krytykować i próbować go zniszczyć, Polański jest, był i będzie reżyserem, którego filmy będą oglądane z zainteresowaniem. Jako reżyser, w swoich filmach, Polański zadaje trudne pytania, porusza ciekawe tematy i tworzy je w ciekawy sposób. „The Ghost Writer” jest filmem niesamowitym i mimo wrednej krytyki ze strony niektórych, Amerykanie udowodnili, że są gotowi zapłacić aby, zobaczyć nowy film Polańskiego, nawet ci, którzy go tak krytykują i domagają linczu.</p>
<p><em>„Wysoki sądzie, przestępcy seksualni, złaknieni pulsującego, słodko skowyczącego, fizycznego, lecz niekoniecznie kopulacyjnego kontaktu z małą dziewczynką, to w większości niewinni nieudacznicy, pasywni, nieśmiali nieznajomi, którzy proszą tylko, aby otoczenie pozwoliło im oddawać się w gruncie rzeczy nieszkodliwym, rzekomo amoralnym praktykom, tycim, gorącym, mokrym, dyskretnym zboczonkom, a nie żeby policja i społeczeństwo od razu dobierały im się do skóry”.</em></p>
<p><em>„Lolita” Nabokov</em></p>
<p><em><strong>Wigg</strong></em></p>
<p><em><strong><br />
</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/03/12/zapiski-zza-atlantyku-12-marca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ideologia in vitro</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/12/10/ideologia-in-vitro/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/12/10/ideologia-in-vitro/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 16:46:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3446</guid>
		<description><![CDATA[Temat in vitro nie jest w Polsce problemem medycznym. Wskazania medyczne, lecznicze tej metody sztucznego zapłodnienia, są w naszym kraju na samym końcu, po zagadnieniach ideologicznych i politycznych. Debata o zapłodnieniu pozaustrojowym toczy się obok środowiska lekarskiego i naukowego, a dodatkowo z całkowitym pominięciem opinni tych najbardziej zainteresowanych, czyli kobiet &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/12/10/ideologia-in-vitro/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Temat in vitro nie jest w Polsce problemem medycznym. Wskazania medyczne, lecznicze tej metody sztucznego zapłodnienia, są w naszym kraju na samym końcu, po zagadnieniach ideologicznych i politycznych. Debata o zapłodnieniu pozaustrojowym toczy się obok środowiska lekarskiego i naukowego, a dodatkowo z całkowitym pominięciem opinni tych najbardziej zainteresowanych, czyli kobiet i par, które nie mogą mieć dzieci w drodze zapłodnienia drogą naturalną.</p>
<p>Platforma Obywatelska, a właściwie jej szef, Donald Tusk, dodatkowo także premier rządu, który jest odpowiedzialny za politykę zdrowotną państwa wobec obywateli, jak zwykleumywa ręce. Jak przy wszystkich sprawach trudnych. Jak pamiętamy, Donald Tusk po zakończeniu prac tak zwanej komisji Gowina,  mającej opracować regulacje prawne dotyczące zagadnień bioetycznych, której nie udało się znaleźć konsensu,  zezwolił na pracę nad dwoma równoległymi projektami poselskimi &#8211; właśnie Jarosława Gowina i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Projekt posłanki Kidawy-Błońskiej dopuszcza możliwość tworzenia zarodków nadliczbowych, ich mrożenie i selekcję przed implantacją do organizmu kobiety. Według jej projektów metoda in vitro ma być dostępna również dla par żyjących w konkubinacie. Jej propozycja jest również bardziej dopracowana pod względem prawnym, ponieważ od razu znalazły się w niej projekt ustawy bioetyczne, nowela ustawy o pobieraniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów oraz nowela kodeksu rodzinnego. Projekt autorstwa Jarosława Gowina, zakładający mnożenia i mrożenia zarodków, prowadzi do tego, że kobieta za każdą próbą zapłodnienia będzie musiała przechodzić terapię hormonalną. Jednocześnie jego projekt zakłada zakaz diagnostyki preimplatacyjnej, że może prowadzić do znacznych uszkodzeń płodów i zwiększonej liczby poronień.</p>
<p>Donald Tusk nie potrafi opowiedzieć się za jednym projektem, posłanki Kidawy-Błońskiej, ponieważ naraziłoby to go na konflikt z Kościołem Katolickim. To jest dla niego nie do pomyślenia, w kontekście zbliżających się wyborów.  Takie postawienie sprawy oznacza, że projekt Jarosława Gowina (projekt posła PiS, Bolesława Piechy nie ma szans) zostanie poparty nie tylko przez część posłów PO, ale również przez posłów PiS i PSL. Nie muszę chyba specjalnie pisać, co to oznacza dla kobiet, dla dziesiątków tysięcy par, szczególnie tych, które nie będzie stać na wyjazd za granicę…</p>
<p><span id="more-3446"></span>W dniu 9. grudnia obradowała wspólna komisja rządu i Komisji Episkopatu Polski, pod kierownictwem szefa MSWiA Jerzy Millera (konserwatysty, z bloku Jarosława Gowina) i Sławoja Leszka Głódzia. Hierarchowie wyrazili zniecierpliwienie tym, że &#8211; uwaga! &#8211; projekty o ZAKAZIE stosowania metody in vitro nie weszły pod obrady Sejmu. I KEP nie prezentuje tu stanowiska, że jeden z projektów jest lepszy, inny natomiast gorszy &#8211; nie, polski Kościół Katolicki, zresztą nie po raz pierwszy, prezentuje stanowisko, że państwo polskie, będące w Unii Europejskiej XXI wieku, powinno zakazać całkowicie tej metody leczenia. Biskupi polscy jasno dają znać, że nie chcą, aby in vitro zostało w Polsce uregulowane &#8211; i wywierają wpływ na rząd. Takim wpływem ma być specjalny dodatek, umieszczony w katolickich gazetach i tygodnikach (w nakładzie ponad 500 tyś. egzemplarzy), gdzie o metodzie in vitro będą się wypowiadać tacy fachowcy, jak wspomniany arcybiskup Sławoj Głódź, a nawet przewodniczący KEP, arcybiskup Michalik. In vitro zostanie w nim przedstawione z jednej strony jako &#8222;medyczny eksperyment&#8221;, z drugiej natomiast jako zbrodnia, równa aborcji.</p>
<p>Kościół Katolicki nie ma żadnych argumentów przeciwko stosowaniu metody in vitro, poza ideologicznymi. W związku z tym gotowy jest do szantażu moralnego i do czystej manipulacji, twierdząc, na podstawie niesprawdzonych, niezweryfikowanych i nie popartych żadnymi badaniami opinii, że zapłodnienie pozaustrojowe może prowadzić do wad wrodzonych, nowotworów, a nawet niższej inteligencji dzieci zrodzonych tą metodą. Na szczęście odpowiedzią na te bzdury są tysiące dzieci i dorosłych już ludzi, które są poczęte, dla szczęścia i miłości swoich rodziców. Dobrze by było, aby to nagłaśniać, pokazywać i promować.</p>
<p>Temat in vitro jest ważny nie tylko społecznie, ale również politycznie i światopoglądowo. Dla dużej części liberalnych wyborców, którzy głosowali na PO, podejście i stanowisko tej partii (i rządu)do sprawy in vitro – czyli sprawa dawania życia i szansy na dziecko dla tak wielu par – jest prawdziwym testem na to, na ile partia ta jest pro społeczna i pro obywatelska.</p>
<p>Donald Tusk musi sobie zdać sprawę, że w tej sprawie nie może być kompromisu społecznego i politycznego &#8211; a na pewno nie na warunkach dyktatu Kościoła Katolickiego.</p>
<p>Kościół Katolicki stoi na twardej pozycji ideologicznej i nie może dopuścić  do rozplenienia się poglądu, że dawcą życia jest nie Bóg, tylko istota ludzka. Dlatego akt sztucznej prokreacji, który można, interpretując naukę Kościoła, traktować jako realizację boskiego planu powołania życia, próbuje się zrównać z aborcją i eutanazją. Akt pokonania choroby, jaką jest bezpłodność, zaliczony zostaje do grzechów.</p>
<p>Na początku działania rządu Donalda Tuska minister Ewa Kopacz obiecała, że zabiegi in vitro będą refundowane (podobny projekt złożyła teraz do Sejmu była już posłanka SLD, Joanna Senyszyn). Jest to zgodne z odczuciami społecznymi, ponieważ metoda in vitro nie jest zabiegiem na życzenie, lecz metodą leczenia. W związku z tym państwo powinno się wywiązać z obowiązku sformułowania prawa zapewniającego kobietom, parom, niezależnie od rodzaju związku, w jakim pozostają, pełny i równy dostęp do sposobów leczenie bezpłodności. Rząd ma obowiązek działania zgodnie z interesem ogólnospołecznym, dbając o prawa i interesy wszystkich obywateli.</p>
<p>Państwo ma obowiązek takiego stanowienia prawa, aby zapewnić obywatelom, kobietom, parom, niezależnie od rodzaju związku, w jakim pozostają, pełny i równy dostęp do sposobów leczenie bezpłodności. Rząd ma obowiązek działania zgodnie z interesem ogólnospołecznym, dbając o prawa i interesy wszystkich obywateli.</p>
<p>Jak słusznie zauważył katolicki publicysta, Adam Szostkiewicz, wprowadzenie pod wpływem Kościoła Katolickiego zakazu in vitro byłoby <em>&#8222;kolejnym przejawem klerykalizacji państwa i prawa oraz przymusowej katolizacji społeczeństwa. I kolejnym przykładem, jak toksyczny może być kościelny monopol na etykę&#8221;. </em></p>
<p>Nadrzędnym dokumentem w państwie demokratycznym jest Konstytucja. W polskiej ustawie zasadniczej zapisane jest prawo do wolności sumienia (art. 53.), w związku z tym regulacji leczenia metodą in vitro nie powinna być przedmiotem targów z Kościołem Katolickim. Uleganie przez polityków szantażowi politycznemu Kościoła, to przykład, że politycy nie rozumieją wymogów demokracji i odpowiedzialności za dobro obywateli. Politycy, wybrani przez obywateli, mają obowiązek tworzenia prawa swobód obywatelskich i wolności wyboru. Próba kompromisu z Kościołem Katolickim, kosztem zdrowia setek tysięcy obywateli, a także ograniczenia ich prawa do ochrony zdrowia (art. 68., pkt 1. i 2. Konstytucji RP), to zanegowania zasad demokracji.</p>
<p>Azrael</p>
<p><em>* Opracowano na podstawi materiałów autora.</em></p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em><strong>Materiał opublikowany na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></strong></em></span><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/12/10/ideologia-in-vitro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

