<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; politic</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/tag/politic/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 09:19:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Media bez standardu</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/03/02/media-bez-standardu/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/03/02/media-bez-standardu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Mar 2011 12:33:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[politic]]></category>
		<category><![CDATA[TVP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4662</guid>
		<description><![CDATA[Z góry przepraszam, że nie będę specjalnie oryginalny w tym co napiszę, ale od dawna mój pogląd na temat TVP, a szerzej mediów publicznych w Polsce, jest ustalony; Uważam, że instytucję medialną, spełniającą tylko od czasu do czasu rolę telewizji, zarejestrowaną w Warszawie, przy ulicy Woronicza 17, powinno się zamknąć, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/03/02/media-bez-standardu/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/Wisla_telewizor_1.jpg" alt="" width="70" height="67" /></p>
<p>Z góry przepraszam, że nie będę specjalnie oryginalny w tym co napiszę, ale od dawna mój pogląd na temat TVP, a szerzej mediów publicznych w Polsce, jest ustalony; Uważam, że instytucję medialną, spełniającą tylko od czasu do czasu rolę telewizji, zarejestrowaną w Warszawie, przy ulicy Woronicza 17, powinno się zamknąć, zlikwidować zarząd, radę nadzorczą i szefostwo kilkudziesięciu związków zawodowych wyrzucić za bramę, z dożywotnim zakazem wejścia.</p>
<p>To co się dzieje w TVP Polskim Radiu niektórzy politycy, komentatorzy, medioznawcy często opisują w kategoriach dramatu, a jest to burleska, rozpisana na polityczne głosy. Ubiera się to w wielkie słowa o tradycji telewizyjnej, misji (żelazne słowa tak zwanych środowisk twórczych, tych właśnie, co telewizję doją najbardziej) i o odpowiedzialności za społeczeństwo i obywateli. A tak naprawdę chodzi o kasę z reklam i wpływy polityczne.</p>
<p>Formuła prawna i organizacyjna TVP (a także PR) jest niereformowalna i sprzyjająca korupcji politycznej i kolejnym skokom na władzę na Woronicza. Jedynym sensownym projektem jest doprowadzenie do likwidacji tych instytucji w takiej formie, jak działają one obecnie, powołanie w to miejsce instytucji państwowych, oraz powołanie instytucji nadzorującej środki na programy i zadania publiczne mediów. Może być to w gestii Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kwestie techniczne regulacji rynku medialnego i elektronicznego doskonale się zmieszczą w zadaniach i uprawnieniach Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Oznacza to likwidację KRRiT, co niestety może być wykonane tylko przez zmianę zapisów w Konstytucji RP. Obecnie Krajowa Rada Radia i Telewizji jest organem konstytucyjnym, którego członkowie są mianowani przez Prezydenta RP, Sejm i Senat. W związku z tym powoływane przez KRRiT rady nadzorcze TVP i PR są ciałami o proweniencji państwowej i oczywiście politycznej. Dalej, zarządy, wybierane nawet w konkursach, też są polityczne… nawet, jeżeli będą niezależne. Z drugiej i TVP i Polskie Radio są spółkami skarbu państwa, a nadzór sprawuje nad nimi minister skarbu… Wszystko to oznacza, że od samej góry, aż do szczebla kierowniczego w mediach, rządzi układ polityczny. Polskimi mediami zarządza sitwa polityczna, która wykorzystuje media nie do krzewienia tak zwanej misji, lecz pozwala na to, aby podległe jej instytucje doiły państwo, a co za tym idzie, obywateli z pieniędzy. Dlatego właśnie jedyny sensowny pomysł, jak się pojawił w sprawie mediów, czyli zniesienie abonamentu, był tak zaciekle atakowany. Bo to na nim trzyma się cała medialna korupcja, choć w przypadku TVP wpływy z abonamentu to ledwie kilkanaście procent budżetu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span id="more-4662"></span>Niektórzy twierdzą, że ratunkiem dla tego medialnego trupa jest oddanie go we władanie twórcom kultury. Nic bardziej mylnego. To jest dokładnie taka sama koteria, obarczona garbem politycznym, jak ci co obecnie zasiadają w KRRiT, radach nadzorczych i zarządach mediów publicznych. Co jakiś czas ogłaszane projekty tak zwanych ciał społecznych, takich jak Stowarzyszenie Wolnego Słowa, to kolejne próba przejęcia mediów przez następną grupę interesów, głównie producentów zewnętrznych. Szermując hasłami obrony etosu mediów publicznych, ich misji i konieczności edukacji społecznej – tak na prawdę bronią skompromitowanego układu politycznego i układu interesów, pozwalających na ograbianie telewizji – i obywateli – z pieniędzy.</p>
<p>To co się dzieje w ciągu ostatnich kil dni, jest modelowym przykładem rozgrywki politycznej, a nawet personalnej. Od dawna istnieje spór pomiędzy szarą eminencją mediów, Włodzimierzem Czarzastym (którego nie do końca można identyfikować z SLD), a szefem KRRiT, Janem Dworakiem (którego można identyfikować z PO, ale również nie do końca&#8230;). Skorzystali z tego zaprzyjaźnieni ze sobą Adam Lipiński z PiS i Grzegorz Napieralski, szef SLD, którzy przy cichym poparciu Ministra Skarbu, Aleksandra Grada, doprowadzili do odwieszenia członków zarządu TVP, Romualda Orła i Przemysława Tejkowskiego. Tak zdecydowała Rada Nadzorcza, odświeżając medialną koalicję SLD – PiS. Nie można tego odczytać inaczej, jak nacisk na KRRiT i personalnie na Jana Dworaka, aby wreszcie dokonano wyboru nowej RN dla TVP. Pat w tej sprawie, ze względu na twarde stanowisko lobbysty Czarzastego, trwa od miesięcy. Grozi to tym, że takiego programy, jak &#8222;Misja specjalna&#8221;, &#8222;Warto Rozmawiać&#8221;, czy &#8222;Pod prasą&#8221; wrócą na anteny telewizyjne, a jak nie wrócą, to przynajmniej zostaną podpisane z ich autorami kosztowne dla telewizji kontrakty. Tak naprawdę jednak nie wiadomo, czy PO gra na wyrugowanie SLD z TVP, czy może jednak chodzi tylko o paraliż decyzyjny, wygodny dla tej formacji. Może również chodzić o to, aby poczekać do czasu, kiedy będzie możliwe odwołanie całej KRRiT (dzieje się tak, kiedy nie zostanie przyjęte przez Sejm, Senat, lub prezydenta jej roczne sprawozdanie) i wybranie &#8222;czystej&#8221; politycznie nowej rady, dającej gwarancję pełnego panowania w TVP, a w dalszej kolejności i w Polskim Radio. Oczywiście, jak zwykle chodzi o pełną niezależność i pluralizm&#8230;</p>
<p>Jak słusznie zauważył jeden z publicystów nie związanych z mediami tradycyjnym od lat, ale za to mający za sobą bogatą karierę dziennikarską, między innymi jako korespondent Radia Wolna Europa, Grzegorz Ziętkiewicz, Polska i Polacy, a przede wszystkim dziennikarze, nie zasłużyli na media publiczne, ponieważ nie czują potrzeby ich misji, ze względu na brak standardów. Ja dodam od siebie, że takie standardy powinna kształtować praktyka demokratyczna, a najwidoczniej tej praktyki i demokracji i zawiadującym jej politykom polskim po prostu nie staje.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/03/02/media-bez-standardu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polityczny PR, czy szczere działania?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/10/23/polityczny-pr-czy-szczere-dzialania/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/10/23/polityczny-pr-czy-szczere-dzialania/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 Oct 2010 16:44:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[In vitro]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół Katlolicki]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[politic]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4426</guid>
		<description><![CDATA[Od bardzo dawna, a może jeszcze nigdy w Polsce postkomunistycznej nie odczułem, że stwierdzenie &#8222;państwo neutralne światopoglądowo&#8221; ma znaczenie nie tylko dla obywateli, ale również dla rządzących nim polityków. Po raz pierwszy to określenie nie odnosi się tylko do wirtualnej rzeczywistości przekonań natury religijnej, społecznej i filozoficznej, ale także ma &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/10/23/polityczny-pr-czy-szczere-dzialania/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Od bardzo dawna, a może jeszcze nigdy w Polsce postkomunistycznej nie odczułem, że stwierdzenie &#8222;państwo neutralne światopoglądowo&#8221; ma znaczenie nie tylko dla obywateli, ale również dla rządzących nim polityków. Po raz pierwszy to określenie nie odnosi się tylko do wirtualnej rzeczywistości przekonań natury religijnej, społecznej i filozoficznej, ale także ma konkretny wymiar polityczny, a miejmy nadzieję, że również prawny. Bo przecież neutralność światopoglądowa to także wartość doktryny państwa demokratycznego.</p>
<p>Kościół katolicki głosami swoich biskupów, również w formie formalnych listów do polityków chciał w obliczu dyskusji parlamentarnej wywrzeć polityczny wpływ na kształt regulacji dotyczących zagadnień bioetyki , w tym procedur prawnych i organizacyjnych metody zapłodnienia in vitro.To już nie było tylko zalecenie i przypomnienie o nauce Kościoła katolickiego w tej materii, ale wprost wypowiedziane groźby sankcji, wynikających z Kodeksu Prawa Kanonicznego. To jest próba narzucenia politykom takich rozwiązań, które byłyby zgodne z nauką Kościoła, ale niezgodne z interesem i potrzebami społecznymi. I to jest właśnie podstawowy problem tego głosu Kościoła, a nie sprawy odwoływania się do postaw moralnych polityków, ponieważ moralność jest dla każdego człowieka, a więc również polityka sprawą osobniczą. Nakaz procedowania i głosowania posłów &#8211; katolików zgodnie z doktryną Kościoła katolickiego to nic innego jak próba namówienia polityków do sprzeniewierzenia się zapisom Konstytucji RP i ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora RP. Warto tu zauważyć, że Sejm i Senat, generalnie władza demokratyczną, chcą wprowadzić opcję prawną umożliwiającą dokonanie zabiegów in vitro. Nie jest to prawo przymusu łamania praw moralnych katolików, wynikających z nauczania Kościoła. To jest prawo nie wchodzące w żaden sposób w obszar nauki Kościoła.</p>
<p><span id="more-4426"></span>Premier Donald Tusk i jego rzecznik Paweł Graś odpowiadając na brutalne oskarżenia i groźby Kościoła, wyraźnie opowiedzieli się po stronie interesu społecznego. Po raz pierwszy opinia szefa rządu nie została poprzedzona sakramentalnymi słowami o konieczności &#8222;uważnego wysłuchania Kościoła&#8221;, lecz skierowano w tamtą stronę jasny przekaz, że sprawa regulacji prawnych in vitro będzie rozpatrywana w gronie polityków i ludzi świeckich. Hierarchowie przyzwyczajeni byli do tego, że każde ich zalecenie, napomnienie i żądanie będzie przez polityków wykonywane bez zmrużenia oka. Okazuje się jednak, że polski parlament może starać się ustanowić prawo niezgodne z opinią Kościoła &#8211; a prezydent zapewne to podpisze &#8211; to przecież jedna z jego obietnic z czasu kampanii przedwyborczej.</p>
<p>Można by się zapytać &#8211; skąd tak jawne &#8222;nieposłuszeństwo&#8221;? Sprawa jest dość oczywista. Platforma Obywatelska i osobiście premier mają niepodważalną pozycję polityczną, wypracowaną własnymi siłami, bez pomocy Kościoła katolickiego, a jak pokazały ostatnie wybory prezydenckie, wbrew znacznej grupie hierarchów. PO powinna wygrać następne wybory (samorządowe i przyszłoroczne, parlamentarne) bez mocy Kościoła. Po drugie, mniej więcej 2/3 obywateli popiera tę metodę pomocy bezdzietnym parom, traktując to jako metodę leczenie, a także społecznej terapii. Nie słychać, aby w Polsce dochodziło do sytuacji ostracyzmu społecznego wobec rodziców i dzieci poczętych w wyniku zapłodnień pozaustrojowych. Duży wpływ na świadomość społeczną zapewne było także przyznanie medycznego Nobla twórcy tej metody, profesorowi Robertowi G. Edwardsowi. Wściekłość Watykanu z jaką to wyróżnienie się spotkało, jest wymowna.</p>
<p>Jednak najważniejsze jest to, że Kościół katolicki, mocno uwikłany w awanturę w sprawie krzyża na Krakowskim Przedmieściu, aferę z Komisją Majątkową, sam spowodował wzrost nastrojów antyklerykalnych. Jeżeli dodamy do tego różne afery, jakie są udziałem Kościoła w Europie, które nie pozostaję w Polsce bez echa, to wytworzyła się doskonała sytuacja i atmosfera, aby wreszcie sprawę in vitro doprowadzić do końca.</p>
<p>I tu mam szczere wątpliwości co do idei, jaka przyświeca Donaldowi Tuskowi. Jak pamiętamy, są dwa poważne projekty regulacji metody in vitro, oba autorstwa posłów PO, Jarosław Gowina i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (ten drugi zbieżny projektem Marka Balickiego). I choć Donald Tusk opowiada się za tym drugim, mniej restrykcyjnym projektem, to mam pewne wątpliwości, czy w dalszym ciągu procedowania (jesteśmy w tej chwili dopiero przy pierwszym czytaniu w Sejmie) nie zajdą okoliczności, polityczne, które nie spowodują zmiany w podejściu premiera do tej sprawy. Mam bowiem tego rodzaju podejrzenia, że sprawa regulacji prawnych metody in vitro może stać się podstawą do rozgrywek politycznych pomiędzy PiS a PO. Niewykluczone, że oficjalne deklaracje poparcia dla Kidawy-Błońskiej mogą mieć drugą stronę, przyzwolenie na nieformalne porozumienie konserwatystów obu partii, &#8222;ponad podziałami&#8221;, za to niezgodnie z oczekiwaniami społecznymi. Niestety, już wielokrotnie w ciągu ostatnich lat rząd Donalda Tuska wchodził ostro i z przytupem z ciekawymi, otwartymi pomysłami, a następnie chyłkiem się z nich wycofywał. Miejmy nadzieję, że chęć poszerzenia elektoratu o grupę liberalnych, lewicujących wyborców przełoży, się na dobre, społecznie korzystne i humanitarne prawo.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/10/23/polityczny-pr-czy-szczere-dzialania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cudownie nawrócony</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/05/19/cudownie-nawrocony/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/05/19/cudownie-nawrocony/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 May 2010 16:32:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[politic]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4015</guid>
		<description><![CDATA[Tuż po katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem krążyła plotka, pogłoska, że obie najsilniejsze partie polityczne, Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość, dojdą do porozumienia i w wyborach prezydenckich wystawią wspólnego, ponadpartyjnego, koncyliacyjnego kandydata &#8222;zjednoczonej prawicy&#8221;. Były już nawet pewne kandydatury, mówiono o którymś z byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego, czy o prezesie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2010/05/19/cudownie-nawrocony/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Tuż po katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem krążyła plotka, pogłoska, że obie najsilniejsze partie polityczne, Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość, dojdą do porozumienia i w wyborach prezydenckich wystawią wspólnego, ponadpartyjnego, koncyliacyjnego kandydata &#8222;zjednoczonej prawicy&#8221;. Były już nawet pewne kandydatury, mówiono o którymś z byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego, czy o prezesie PAN, profesorze Michale Kleiberze. Nie były to tylko chyba pogłoski, ponieważ niektórzy z polityków obu formacji nie zaprzeczają, że tego rodzaju konsultacje były prowadzone. Chyba jednak nieufność głównych polityków obu formacji była, i jest w dalszym ciągu, przeszkodą do zbudowania takiego porozumienia.</p>
<p>Pomysł jednak nie umiera. Ma on jednak inną formułę. Teraz tym wspólnym kandydatem miałby zostać Jarosław Kaczyński.</p>
<p>Szef PiS-u w swoich wypowiedziach prezentuje się nam jako zupełnie nowy polityk. Wywiad, jakiego udzielił gazecie &#8222;Rzeczpospolita&#8221; pokazuje nam kogoś, kogo do tej pory nie znaliśmy. Kogoś, kogo nie mogliśmy sobie nawet wyobrazić. Wszystkie przemiany i otwarcia, jakie przeżyliśmy w ciągu ostatnich lat, to nic w porównaniu z tym, co zafundował nam Kaczyński w tych kilku minutach nagrania video,  przesłaniu pojednania do Rosjan, i w kilku tysiącach znaków wywiadu. Nie tylko mówi zupełnie innym językiem, ale zupełnie o innych sprawach. Nie padają słowa układzie, anty-pisowskim spisku mediów, szarej sieci, o postkomunistach, no i o IV RP. Zresztą Jarosław Kaczyński nie chce mówić o swoim koronnym pomyśle, lecz o przyszłości. On, który praktycznie całą swoją karierę zbudował na negacji porządku społecznego, konsensusu państwa III RP, który, jeżeli nawet mówił o przyszłości, to projekty osadzał o przeszłość. Żadnych spraw rozliczeń, wszystkich tych dezubekizacji i dekomunizacji. Nie ma podziału na Polskę liberalną (łże Polskę&#8230;) i solidarną. Zastanawiam się, czy to jest właśnie to przesłanie i testament zmarłego brata, Lecha?</p>
<p><span id="more-4015"></span>Kaczyński, jak się wydaje, nie tylko inaczej mówi i się zachowuje, ale również inaczej myśli. Tak, jakby wgrano mu nowy zestaw doświadczeń i informacji, coś takiego jak z &#8222;Pamięci absolutnej&#8221; z opowiadania Philipa K. Dicka. To dość dziwne, ponieważ Jarosław Kaczyński pamięć do tej pory miał doskonałą, wręcz był pamiętliwy&#8230;</p>
<p>Na szczęście zbiorowa pamięć społeczna nie szwankuje, a w razie wypadku można w internecie, który ma pamięć &#8222;wieczną&#8221; znaleźć wiele wypowiedzi, sformułowań, opinii, które tak głęboko zapadły w pamięć, że Kaczyński dalej ma wielkie grono tych, którzy mu nie wierzą. I nie uwierzą. Nie wystarczy bowiem tylko powiedzieć &#8211; &#8222;teraz mówmy o przyszłości&#8221;, trzeba się rozliczyć ze swoją przeszłością polityczną. Jeżeli Jarosław Kaczyńskie i jego formacja polityczna nie dokonają politycznej ekspiacji, nie stwierdzą, że projekt IV RP był obarczony błędem braku szacunku dla demokracji, społeczeństwa i państwa, to rozliczenie &#8211; i porozumienie &#8211; nie będzie możliwe.</p>
<p>Nie łudźmy się jednak, że poza gładkimi słowami i propozycjami rozmów ponad podziałami politycznymi o służbie zdrowia, czy budowie autostrad usłyszmy coś, co mogłoby oznaczać przełom polityczny i nowe, autentyczne otwarcie. Wszytko to jest niczym innym, niż polityczną, marketingową strategią, obliczoną zresztą nie tylko na potrzeby kampanii prezydenckiej, ale również na potrzeby zamiany wizerunku i kursu całej partii Kaczyńskiego. Retoryka wywiadu wskazuje, że jego doradcy przekonali go, że trzymanie twardego kursu politycznego, opieranie się o stały, ortodoksyjny elektorat, to zamykanie się w politycznym getcie. Bo w Polsce te mityczne centrum (a tak naprawdę elektorat bierny, bez poglądów i wiedzy politycznej), jest duży, dużo większy, niż w innych krajach o dłuższym stażu demokratycznym. To jest grupa sięgająca nawet 40% całego elektoratu.</p>
<p>Założeniem kampanii Platformy Obywatelskiej i Bronisława Komorowskiego było to, aby pokazać kandydata jako spokojnego człowieka środka, ojca narodu, państwowca, na tle Lecha Kaczyńskiego, który oprócz swojego brata był drugą egzemplifikacją projektu IV RP. Tu jednak okazuje się, że naprzeciwko mamy zupełnie innego kandydata &#8211; człowieka konsensusu, dialogu, dyskursu społecznego, umiarkowania. Przynajmniej tak to wygląda w wywiadzie, na nagraniach video. No, i jak jeszcze pokazują polskie brukowce, &#8222;Super Express&#8221; i &#8222;Fakt&#8221;, człowieka rodzinnego, kochającego dzieci. W to ostanie zresztą jestem gotów uwierzyć, ponieważ jak sądzę jego siostrzenica i przyjaciele polityczni robią wszystko, aby nie pozostawał sam w takiej trudnej, osobistej sytuacji. Tylko dlaczego od razu w świetle flesza aparatu fotograficznego?</p>
<p>Już w najbliższą sobotę, na warszawskim wiecu wyborczym kandydata PiS-u okaże się, na ile Jarosław Kaczyński jest zdeterminowany, aby ten nowy projekt polityczny dalej prowadzić i eksploatować. Doświadczenia ponad miesiąca, jak minął od katastrofy pokazują, że nie będzie to wcale takie łatwe. Środowiska medialne, reprezentowane przez &#8222;Rzeczpospolitą&#8221;, &#8222;Gazetę Polską&#8221;, Radio Maryja, niektórych innych dziennikarzy prawicowych, cześć mediów publicznych, aż dyszą żądzą walki i podtrzymania wrzenia społecznego, jakie wśród twardego elektoratu dało się zauważyć (quasi film dokumentalny Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego, &#8222;Solidarni 2010&#8243;). Już pojawiają się opinię, że odejście od kanonicznego programu IV RP i podziału Polski na liberałów i &#8222;odrzuconych&#8221;, może spowodować efekt odwrotny od zamierzonego. Bo właściwie, czy w centrum jest miejsce na dwóch dobrych wujków?</p>
<p>Platforma Obywatelska spokojnie nie reaguje na nowe sygnały idący z obozu Prawa i Sprawiedliwości. Robi swoje, Bronisław Komorowski po pewnym zastoju i wahnięciu się sondaży, wziął się do roboty (choć im więcej się pokazuje, tym więcej gaf popełnia), wspierany przez premiera. Politycy PO wypowiadają się sceptycznie o pomyśle restauracji idei POPiS-u, czując się silni swoimi wyborcami. A na przeciwko Jarosława Kaczyńskiego wystawili swojego politycznego Stańczyka, Janusza Palikota. Będzie skupiał na sobie uwagę i będzie doskonała przeciwwagą dla niego. Już jest znów w mediach&#8230;</p>
<p>Rów, jaki został wykopany pomiędzy PO i PiS w roku 2005, a był skutecznie pogłębiany przez obie formacje przez ostanie pięć lat, jest nie do zasypania. Pokolenie polityków, którzy mają swoje korzenie w opozycji demokratyczne,  wchodzi w okres schyłkowy. Tak naprawdę do funkcjonowania na scenie politycznej pozostaje im co najwyżej dekada. I to, co jest dziś grą polityczną na potrzeby kampanii, może kiedyś przerodzi się w nowe projekty. Ale to jeszcze kilka lat&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://wprost.pl/ar/195742/Cudownie-nawrocony/" target="_blank">Wprost.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/05/19/cudownie-nawrocony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komentarz video Azraela &#8211; tarcza antyrakietowa</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/09/17/komentarz-video-azraela-tarcza-antyrakietowa/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/09/17/komentarz-video-azraela-tarcza-antyrakietowa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Sep 2009 15:24:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[tarcza antyrakietowa]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[politic]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[video]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=3182</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="480" height="360"><param name="movie" value="http://vid.ly/embed/adMP"></param><param name="wmode" value="opaque"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><param name="allowfullscreen" value="yes"></param><embed src="http://vid.ly/embed/adMP" type="application/x-shockwave-flash" wmode="opaque" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="yes" width="480" height="360"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/09/17/komentarz-video-azraela-tarcza-antyrakietowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Iran i Tybet</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/06/25/iran-i-tybet/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/06/25/iran-i-tybet/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Jun 2009 11:40:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Pekin 2008]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[politic]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=2922</guid>
		<description><![CDATA[“Nie wtrącaj się do spraw, którymi cię nie obarczono” Konfucjusz “Rewolucja” w Iranie dobiega końca. Piszę to w cudzysłowie, ponieważ tym mianem zostały określone zamieszki w Teheranie po wyborach prezydenckich z 12 czerwca. Ale nie była to żadna rewolucja, ponieważ ci, którzy wyszli na ulice, nie protestowali przeciwko porządkowi prawnemu &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/06/25/iran-i-tybet/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p><em>“Nie wtrącaj się do spraw, którymi cię nie obarczono”</em></p>
<p><em><strong><em>Konfucjusz</em></strong></p>
<p></em></p>
<p><strong><em><br />
</em></strong>“Rewolucja” w Iranie dobiega końca. Piszę to w cudzysłowie, ponieważ tym mianem zostały określone zamieszki w Teheranie po wyborach prezydenckich z 12 czerwca. Ale nie była to żadna rewolucja, ponieważ ci, którzy wyszli na ulice, nie protestowali przeciwko porządkowi prawnemu i przeciwko władzy, teokracji państwa Persów, lecz tylko przeciwko fałszerstwom wyborczym. To media zachodnie, a także organizacje praw człowieka chciałyby, widzieć w tym ruch, który może zmienić oblicze tego państwa. Chyba są to mrzonki.</p>
<p>Persowie, w tym także ludzie młodzi, którzy mają dostęp do informacji z poza sfery oficjalnej, nie mogą nie widzieć, co się dzieje tuż u granic ich państwa. Z jednej strony Irak, pełen wojsk amerykańskich, z drugiej Afganistan, pozostający w głębokim chaosie i coraz bardziej niestabilny Pakistan. Wszystkie te kraje pogrążone nie tylko w awanturze, ale również – pod groźbą terroryzmu. To widać, i do tego Iran nie dąży. A do tego jeszcze – trudno, aby irańskie rozruchy cieszyły się poparciem państw zachodnich. I trudno, aby organizacje praw człowieka zaprowadziły w tym 70-milionowym, ale wielokulturowym kraju, państwo otwartej demokracji.</p>
<p><span id="more-2922"></span><br />
Kiedy w zeszłym roku, kilkanaście tygodni przed rozpoczęciem pekińskich Igrzysk Olimpijskich wybuchły zamieszki w Tybecie, cały, tak zwany demokratyczny świat, zakrztusił się oburzeniem. Natomiast ja spokojnie przypatrywałem się, jak to się będzie dalej rozwijało. Jakie formy i jakie działania zostaną podjęte przez rządy krajów zachodnich, USA, Francji czy Niemiec w tej sprawie. Bojkot przywódców? Sankcje gospodarcze? Odwołania ambasadorów? Może bojkot firm – sponsorów Olimpiady? No i jak się to właściwie skończyło?</p>
<p>Prezydent Francji Nicolas Sarkozy przekazał w imieniu UE władzom chińskim listę więzionych w Chinach obrońców praw człowieka… A następnego dnia spokojnie zasiadł na trybunie stadionu olimpijskiego, na ceremonii otwarcia, obok prezydenta Chin Hu Jintao. Ówczesny prezydent USA George W. Bush był odważniejszy – krzyknął coś o prawach człowieka, ale zrobił to dla pewności w Bangkoku, stolicy Tajlandii, a dopiero potem poleciał do Pekinu. Potem był konflikt gruziński, i sprawa wolnego Tybetu, przynajmniej w mediach, zakończyła się…</p>
<p>I tym razem będzie tak samo, a właściwie – już tak się stało. Nie ma sprawy Teheranu już na czołówkach gazet i w newsach telewizji. Ajatollah Al Chamenei zakończył “rewolucję”, informując, że dalsze protesty będą traktowane jako zdrada rewolucji islamskiej.</p>
<p>Również rządy państw zachodnich zrobiły co swoje, polski rząd na przykład napisał list do rządu Iranu… i mniej więcej na tym poziomie skończyły się oficjalne protesty. Uznano, że jednak jest problem wewnętrzny tego państwa, państwa najbardziej, mimo wszystko, stabilnego i przewidywalnego w tym regionie.</p>
<p>Warto obrońcom praw człowieka i zwolennikom demokracji made in USA przypomnieć kilka fundamentalnych spraw dotyczących Iranu;</p>
<p>W 1979 roku obalono reżim Rezy Pahlavi, w imię wolności praw najuboższych i praw religijnych. Chomeini, który przyleciał z Paryża, został okrzyknięty zbawcą narodu. Rewolucja islamska przywróciła Irańczykom tożsamość religijną, uwalniając kraj z pod wpływów “Wielkiego Szatana”, czyli Ameryki. I pomimo to, że ajatollahowie, pełniący władzę od trzydziestu lat, występują przeciwko manifestantom, to dalej właśnie on reprezentują WIĘKSZOŚĆ społeczeństwa. Wybory, niezależnie od fałszerstw, zostały wygrane przed nominata mułłów. Musawi nie reprezentuje żadnej opozycji, ani realnej siły politycznej. Jest tylko odłamem tego samego establishmentu.</p>
<p>Rządy zachodnie i realiści polityczni zdają sobie doskonale sprawę z tego, że utrzymanie Iranu poza strefą konfliktu regionalnego – jest wartością nadrzędną, nawet za cenę śmierci dziesiątek ludzi i aresztowań i więzień dla setek innych. I ta logika sprawdziła się w Tybecie, teraz sprawdza się w Teheranie.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/06/25/iran-i-tybet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rewolucja twitterowa</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2009/06/23/rewolucja-twitterowa/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2009/06/23/rewolucja-twitterowa/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 07:54:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[politic]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=2916</guid>
		<description><![CDATA[Udział mediów w najważniejszych wydarzeniach globu jest już normą. Normą i koniecznością, jaką narzuca nam ich świat. Atak na WTC, trochę przypadkiem, był filmowany i przekazywany on line od uderzenia pierwszego samolotu. Kamery były też w środku, przekazując obraz, taki jak widzieli i przeżywali ci, którzy byli w obu wieżach &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2009/06/23/rewolucja-twitterowa/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Udział mediów w najważniejszych wydarzeniach globu jest już normą. Normą i koniecznością, jaką narzuca nam ich świat. Atak na WTC, trochę przypadkiem, był filmowany i przekazywany on line od uderzenia pierwszego samolotu. Kamery były też w środku, przekazując obraz, taki jak widzieli i przeżywali ci, którzy byli w obu wieżach WTC.</p>
<p>Wojna i przemoc są dobrym materiałem medialnym. Najlepszym, ponieważ tak zaskakującym, że scenarzyści filmowi mogą sobie tylko marzyć, że mogą zrealizować film, czy serial o takiej dramaturgii.</p>
<p>Inwazja amerykańska na Irak, w 2003, była pierwszą wojną telewizyjną, na taką skalę. Zdjęcia nie tylko z linii frontu, ale również z ostrzeliwanego Bagdadu, też były autentyczne. Nadawane przez telefony satelitarne i telewizję satelitarną nocne bombardowania, wybuchy, ogień obrony przeciwlotniczej, dawały złudzenie uczestnictwa w centrum wydarzeń. Symboliczne obalenie pomnika Saddam Husajna, pod okiem kamer, było kwintesencją tego przekazu.</p>
<p>Równolegle do kamer i mikrofonów mainstreamu błyskawicznie zaczął rosnąć kanał informacji niezależnej, internetowej. Konwergencja elektroniczna spowodował, że obok słowa pisanego w internecie, portali i blogów, olbrzymie znaczenie zaczął mieć obraz, nagrywany cyfrowymi aparatami, kamerami, wreszcie telefonami komórkowymi. Zdjęcia nocnych walk w Afganistanie i Iraku były wymowniejsze, niż najbardziej sugestywne i dramatyczne przekazy korespondentów wojennych. Do tego kanał internetowej informacji był, i jest, praktycznie poza kontrolą, co pozwala na wykorzystywanie go nie tylko do przekazywania informacji i obrazów, ale również do walki politycznej. Ostatnio wielką karierę zrobił system mikroblogowania, Twitter, w którym za pomocą 140 znaków można przekazywać informacje, ale nie tylko, ponieważ błyskawicznie obrasta on w narzędzie i aplikacje, pozwalające na zamieszczanie zdjęć i filmów.</p>
<p>W Stanach Zjednoczonych Twitter jest narzędziem uprawiania marketingu, nie tylko biznesowego, ale również politycznego. Pierwszym, dzięki któremu Twitter stał się popularny, był Barack Obama, którego sztab wyborczy zresztą ustanowił standardy prowadzenie kampanii w internecie, między innymi także poprzez portale społecznościowe, takie jak Facebook.</p>
<p>Specjalnego znaczenia Twitter nabrał jednak dopiero teraz, za przyczyną Irańczyków. Po wyborach 12 czerwca Teheran stał się areną gwałtownych protestów i manifestacji, zwolennicy Mir Husajna Musawiego wyszli na ulice, protestując przeciwko fałszerstwom wyborczym. Jednocześnie władze, widząc rozszerzające się zamieszki, postanowiły odciąć oficjalne media i oficjalnych dziennikarzy od informacji, wprowadzając ostre restrykcje dla dziennikarzy zagranicznych, łącznie z zakazami opuszczania hoteli i zamykaniem biur zachodnich agencji i redakcji. Okazało się jednak, że wszystko na darmo; Zwolennicy pretendenta do fotela prezydenckiego już w trakcie kampanii byli bardzo aktywni w internecie, głównie na portalu Facebook, i wykorzystując to, oraz właśnie Twittera i YouTube, rozpoczęli na masową skalę przekazywanie informacji, zdjęć, komunikatów, organizując w wirtualnym świecie faktyczną opozycję i przekazując informacje całemu światu. I pomimo prób blokowania dostępu, a także namierzania aktywnych internautów – informacja z Iranu stale płyną.</p>
<p>Twitter, z konieczności, stał się dla mediów klasycznych źródłem informacji. Nikt już nie pyta, jak było to jeszcze kilka miesięcy temu, czy jest to źródło wiarygodne, weryfikowalne. Zdjęcia i filmy, przekazywane internetem, stały się podstawą informacji wizualnych, a 140-znakowe informacje z Twittera, od anonimowych internautów, są umieszczane w oficjalnych serwisach agencyjnych. Ma to kolosalne znaczeni dla samych Irańczyków, którzy w ten sposób mogą informować świat, a z drugiej strony, czuć jego solidarność (w odróżnieniu od oficjalnego, wstrzemięźliwego, stanowiska wielu rządów, z administracją Baracka Obamy na czele).</p>
<p>Jednocześnie, poza irańską “zieloną rewolucją”, która dogasa, dokonuje się na naszych oczach rewolucja informacyjno-internetowa. Brak w Teheranie dziennikarzy zachodnich i oficjalnych obserwatorów, spowodował, że kanał informacji niezależnej, pewna forma dziennikarstwa obywatelskiego, okazała się skuteczniejsza i bardziej wiarygodna, niż media mainstreamu.</p>
<p>System komunikacji wielostronnej, jaką nam oferuje internet, niezależnej, niekontrolowanej, po raz pierwszy uzyskał tak znaczącą przewagę nad mediami tradycyjnymi.</p>
<p>Właśnie na naszych oczach, i na naszych monitorach komputerowych, dokonuje się prawdziwa rewolucja medialna.</p>
<p>Azrael</p>
<p>————</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2009/06/23/rewolucja-twitterowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Eric Clapton</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2008/04/19/eric-clapton/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2008/04/19/eric-clapton/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 10:45:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog muzyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Music]]></category>
		<category><![CDATA[Music&Video]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[politic]]></category>
		<category><![CDATA[video]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://azraelk.wordpress.com/?p=1469</guid>
		<description><![CDATA[Tydzień był w polityce w miarę spokojny, to na weekend &#8211; też trochę relaksu i spokoju. Nagrania tytana muzyki, króla białego bluesa &#8211; Erica Claptona. Wyjątkowe &#8211; bo na żywo i z gitarą akustyczną. Większość nagrań pochodzi ze słynnego koncertu dla stacji MTV (1992 rok?). Był jeden z pierwszych, jeżeli &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2008/04/19/eric-clapton/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tydzień był w polityce w miarę spokojny, to na weekend &#8211; też trochę relaksu i spokoju.</p>
<p>Nagrania tytana muzyki, króla białego bluesa &#8211; <span style="color:#ff6600;">Erica Claptona.</span></p>
<p>Wyjątkowe &#8211; bo na żywo i z gitarą akustyczną.</p>
<p>Większość nagrań pochodzi ze słynnego koncertu dla stacji MTV (1992 rok?). Był jeden z pierwszych, jeżeli nie pierwszy koncert z kategorii &#8222;unplugged&#8221;, transmitowanych przez tą stację.</p>
<p>[youtube=watch?v=kQVvF0AeRLI]</p>
<p>O Claptonie pisać nie będę &#8211; wszyscy go znają i wiedzą, że jest to postać nie tylko historyczna, a wręcz fundamentalna dla rocka i bluesa.</p>
<p>Na blogu video &#8211; j<a href="http://azraelvideo.wordpress.com/2008/04/19/clapton-unplugged/" target="_blank">ak zwykle reszta.</a></p>
<p>Miłego słuchania</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2008/04/19/eric-clapton/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

