Posts Tagged ‘Polityka’

Walka o pamięć

Posted 03 wrz 2010 — by Azrael
Category Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński, Państwo, PiS, Polityka, Polska

W Polsce polityka symboliczna została zamieniona na politykę narracji politycznej (tu ukłon w stronę Eryka Mistewicza, autora tego pojęcia i całego programu strategii marketingu narracyjnego). Jeżeli mamy do czynienia z niedostatkiem wartości symbolu, należy narzucić konkretny sposób dyskusji.

Praktycznie od samego dnia katastrofy pod Smoleńskiem jesteśmy świadkami realizacji projektu pod nazwą „Najlepszy polski prezydent”, dotyczący oczywiście Lecha Kaczyńskiego. Trwa walka oto, jak zostanie zapamiętany i jak będzie oceniany tragicznie zmarły prezydent i jego urzędowanie. Manipulacje informacjami i obrazem Lecha Kaczyńskiego trwa w najlepsze – i to nie tylko ze strony jego zwolenników, ale również przeciwników jego o jego brata.

Po krótkim okresie wstrząsu, rozpoczęła się żmudna praca budowy mitu człowieka równego marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu i polskim królom. Pochowanie Lecha Kaczyńskiego na wawelskim wzgórzu miało być czymś w rodzaju hitchcockowskiego trzęsienia ziemi, potem mit miał rosnąć, aż do zapisania prezydenta na stałe do panteonu wielkich Polaków. Ale okazało się, że odczytano to jednak jako nadużycie wartości, a ponieważ śmierć prezydenta oznaczała przedterminowe wybory, również jako grę wyborczą – spodziewano się już, że do wyścigu wyborczego stanie Jarosław Kaczyński.

Read More

Wybicie Marka Migalskiego

Posted 02 wrz 2010 — by Azrael
Category Jarosław Kaczyński, PiS, Polityka, Polska, Popaprańcy

Coraz częściej można usłyszeć, że Prawo i Sprawiedliwość to nie partia polityczna, ale coś w rodzaju sekty politycznej, której przywódcą jest Jarosław Kaczyński. Ludwik Dorn określił to bardziej obrazowo, przyrównując Jarosława Kaczyńskiego do sułtana otoczonego stadem eunuchów. Takie środowisko jest hermetyczne, niereformowalne i nie znoszące krytyki. I rzadko dopuszcza do siebie obcych.

Jednym z nielicznych, którzy dostąpili zaszczytu uczestnictwa w tajemnym kręgu Jarosława Kaczyńskiego, był dr Marek Migalski. Został zaakceptowany warunkowo, ponieważ dał PiS dobry wynik w ubiegłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego, startując z listy na Śląsku. Dobry wynik, został osiągnięty nie dlatego, że Migalski jest dobrym naukowcem, politologiem, ale dlatego, że okazał się dobrym i skutecznym politykiem. Migalski kilka lat temu, bez niczyjego nacisku, wybrał karierę komentatora politycznego i gwiazdy mediów, zanim stał się uznanym, szanownym i zakotwiczonym naukowcem. a potem zdecydował się zostać politykiem, ponieważ jak sam żartował, tak jak ornitolog , zajmujący się ptakami, marzy, aby kiedyś stać się ptakiem, tak politologowi nie można odbierać marzeń o staniu się politykiem…

Migalski postrzegany był, zarówno wewnątrz partii, jak i przez obserwatorów z zewnątrz, jako nowa. świeżą twarzą PiS. Miał przyciągnąć ludzi młodych, inteligencję, ludzi ideowych i zaangażowanych. Byli nawet tacy, którzy twierdzili, że Migalski to poważny kandydat do przywództwa w tej partii, a może nawet pretendent do stanowiska prezydenta.

Po wyborach prezydenckich (w których brał dość aktywny udział, jako konsultant sztabu wyborczego), Migalski kilkakrotnie pozwolił sobie na ostrą krytykę PIS-u i samego Jarosława Kaczyńskiego, decyzji podejmowanych w tej partii, oraz kierunku, jaki obrała. Odpowiedź Kaczyńskiego była bardzo ostra, przypomniał mu, że otrzymał „ogromny awans”, czyli miejsce na liście wyborczej, a jego krytyka wobec partii to „niegodne” zachowanie.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 2. września

Posted 02 wrz 2010 — by Azrael
Category Polityka, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja, wojsko

Koniec?

We wtorek, Prezydent Obama w przemowie do narodu, poruszył kilka istotnych spraw; zakończenie misji wojennej w Iraku, bezpieczeństwa kraju oraz problemów ekonomicznych. Trzy istotne elementy ściśle ze sobą związane.

Społeczeństwo słucha uważnie, gdyż kłótnie obu partii, trwające bezrobocie, upadek rynku nieruchomości czy problemy z imigracją spowodowały gniew społeczeństwa na nieskuteczne działanie systemu politycznego kraju. Wycofanie wojsk z Iraku i zakończenie misji wojennej jest ważnym momentem dla Amerykanów. Wojsko amerykańskie przebywało w Iraku prawie dekadę. W ciągu tego czasu, tysiące żołnierzy oraz cywili straciło życie. Dla wielu ta wojna nigdy się nie skończy. Jej skutki będą towarzyszyły wielu do końca życia. Tysiące żołnierzy doznało poważnych oparzeń, straciło ręce, nogi , doznało urazów kręgosłupa oraz głowy w wojnie niepotrzebnej, wymuszonej opartej na kłamstwach poprzedniej administracji. Amerykanie nie wygrali tej wojny, nie osiągnęli sukcesu, nie wykonali swojej misji. Rząd w Iraku jest nadal niepewny, Irakijczycy nie popierają obecnego systemu politycznego i być może będą chcieli wrócić do rządów silnej ręki. Trudno jednak nie docenić wysiłku oraz poświecenia żołnierzy oraz ich rodzin. W USA nie ma przymusowego poboru do wojska. Brak przymusowego poboru, jakkolwiek by się na to nie patrzyło, nie zawsze jest dobry zwłaszcza dla kraju, który prowadzi dwie wojny i ma nadal wojska stacjonujące w innych krajach. Wielu żołnierzy musiało kilkakrotnie wracać do Iraku czy Afganistanu, gdyż armia nie miała nowych rekrutów.

Read More

Nowe interpretacje Sierpnia

Posted 01 wrz 2010 — by Azrael
Category Etyka, Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński, PiS, Polityka, Polska, Popaprańcy

Hasło polityki historycznej w Polsce pojawiło się stosunkowo niedawno, za czasów tak zwanej IV RP i było ono od samego początku dla immanentnym elementem polityki. Nie jest to prosta i naukowa refleksja nad historią, lecz raczej interpretacja, konieczna dla podkreślenia aktualnej linii politycznej formacji, Prawa i Sprawiedliwości, dla której jest to narzędzie politycznego marketingu. W myśl starego orwellowskiego hasła, „Kto panuje nad przeszłością – panuje nad teraźniejszością”, uznano, że jeżeli uda się zweryfikować historię, szczególnie tę najnowszą, na swoją korzyść, to uda się zdobyć prymat w polityce bieżącej, że jeżeli uda się przemodelować świadomość historyczną, to jednocześnie uda się je nakłonić do akceptacji określonego programu politycznego. Polityka historyczna weszła do kanonu działań ideologicznych PiS-u, była również narzędziem działania byłego prezydenta, Lecha Kaczyńskiego, choćby poprzez takie działania, jak polityka nagradzania orderami.

Jarosław Kaczyński przyjechał do Gdyni na uroczysty zjazd „Solidarności”, dobrze przygotowany „pod niego” przez Janusza Śniadka z zamiarem wzmocnienia mitu swojego zmarłego brata. Już w pierwszym zdaniu wspomniał, że mówi w jego imieniu, co samo w sobie nie było niczym złym. Ale późniejszy kontekst jego wystąpienia wyraźnie pokazał, że jego celem nie było uhonorowanie zasług autentycznych bohaterów strajku sierpniowego, tych, którzy doprowadzili do podpisania Porozumień Sierpniowych, Lecha Wałęsy, Anny Walentynowicz, Gwiazdów, lecz o „przywrócenie” do świadomości wagi roli swojego brata w tamtych wydarzeniach.

Read More

Z Sierpnia niewiele pozostało…

Posted 31 sie 2010 — by Azrael
Category Polityka, Polska, Społeczeństwo, demokracja

Co pozostało z Sierpnia ’80? I czy rzeczywiście pisanie o tamtym miesiącu z dużej litery, teraz, kiedy patrzy się po 30 latach na to, co robią uczestniczy tamtych wydarzeń jest uprawnione? Tak, jednak tak.

Do świadomości społecznej może zostać wtłoczone wiele różnych opinii i przesłań z tamtego okresu, natury politycznej, społecznej. Ale chyba najważniejsze było to, że w sierpniu 1980 roku Polacy zrobili najważniejszy krok ku wolności. Nie tylko wolności państwa, ale również wolności osobistej, swoich poglądów, dążeń i marzeń. To chyba jest najważniejsze przesłanie. Korzenie tego wybuchu wolności są w Październiku ’56 i w wydarzeniach grudnia 1970. Zwieńczeniem tej drogi ku wolności – suwerenności państwa i swobodzie obywateli – jest rok 1989, Okrągły Stół i wyborczy 4 czerwca. Nie da się oddzielić tych wszystkich wydarzeń i jeżeli chcemy zrozumieć, co się tak naprawdę stało w Gdańsku, w roku 1980, to musimy na to patrzeć jako na część procesu.

Należy pamiętać, że „Solidarność” to nie Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz, Henryka Krzywonos, Krzysztof Wyszkowski, Zbigniew Bujak, ale setki tysięcy bezimiennych działaczy, robotników i inteligentów. To oni stanowili wartość tego ruchu. I to oni są prawdziwymi udziałowcami „S”. Tymi, którzy mają prawo do tego, aby czuć się spadkobiercami tamtego ruchu. Nie politycy, a już na pewno nie związek zawodowy, działający obecnie i noszący historyczną nazwę i logo tego z przed 30 lat. NSZZ „Solidarność”, kierowana przez Janusza Śniadka nie ma kompletnie nic wspólnego z ruchem robotniczym, a później również społecznym i opozycyjnym, który narodził się w roku 1980.

Read More

Kaczyński – bez alternatywy

Posted 29 sie 2010 — by Azrael
Category Jarosław Kaczyński, Kaczyzm, PiS, Polityka, Polska, Popaprańcy, Prawica, demokracja

Zabawne są te medialne i pseudo politologiczne dyskusje o tym, czy w Prawie i Sprawiedliwości powstają frakcje, a nawet skrzydła, czy istnieje spór pomiędzy „liberałami” a twardogłowymi, kto może zastąpić prezesa Jarosława Kaczyńskiego, i dlaczego musi to być Zbigniew Ziobro. Wszystkie te dywagacje oparte są o założenie, że PiS jest normalną formacją polityczną, opartą o program i idee, a w jej kierownictwie panuje zdrowa dyskusja i wymiana poglądów…Nic z tego.

Jednym z nielicznych przytomnych ostał się redaktor Paweł Wroński z „Gazety Wyborczej”, który przypomniał, że PiS to przedsięwzięcie rodzinne braci Kaczyńskich, że jest to formacja anachroniczna, do tego bez pomysłu na Polskę. Ja dodam do tego, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest klasyczną, demokratyczną partią w stylu zachodnim, lecz prywatnym projektem Jarosława Kaczyńskiego, który miał mu utorować drogę do władzy i zapewnić panowanie. To projekt marketingowy, który miał mu i jego bratu spłacić lata upokorzeń, „chodzenia” w trzecim szeregu polityków, lata odsuwania poza nawias wielkiej polityki. To projekt pozbawiony własnej idei politycznej i moralności. Częściowo nawet udało się zrealizować program zdobycia władzy, ale od 2007 roku cały projekt chyli się ku upadkowi. Nie upada, ponieważ jest na niego potrzeba „społeczna” i polityczna, co doskonale widzi Platforma Obywatelska. PiS trwa na scenie politycznej również dlatego, ponieważ polska prawica potrafi tylko jedno – dzielić się, a nie łączyć. I dopóki nie powstanie prawdziwa konserwatywna partia chadecka, dopóty PiS i jej szef będą „robić” za prawicę.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 27. sierpnia

Posted 27 sie 2010 — by Azrael
Category Polityka, Prawica, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Ekstrema

Wojna w Iraku, Afganistanie, oraz negatywne podejście do krajów Bliskiego Wschodu podczas rządów byłego prezydenta George’a W. Busha, wykreowały obraz nietolerancyjnej Ameryki, która nie liczy się z prawami nikogo innego tylko swoimi. Od jakiegoś czasu w USA, pojawiła się nowa grupa ekstremalnych nacjonalistów oraz fanatyków wywodząca się z partii Republikanów, a skierowana przeciwko muzułmanom, czarnym, emigrantom oraz gejom. Partia Republikanów, która w przeszłości reprezentowała konserwatywne podejście do wielu spraw, obecnie nie ma żadnych idei czy założeń oprócz tych, których celem jest zniszczenie prezydenta Baracka Obamy, partii Demokratów oraz przejecie władzy w Kongresie. To nie rozsądnie myśląca grupa ludzie, ale Sarah Palin, Newt Gingrich, Glen Beck, Rush Limbaugh, John McCain, członkowie Tea Party, którzy uważają, że biednym nie należy pomagać, emigranci powinni opuścić USA, murzyni zacząć pracować a muzułmanie są niebezpieczni i ich religia nie ma prawa bytu w USA, mimo, ze konstytucja USA gwarantuje im to prawo.

Projekt budowy Centrum oraz świątyni muzułmańskiej niedaleko Ground Zero został już dawno zatwierdzony. Ale burza została wywołana niedawno. Powód jest prosty, właśnie odbywają się prawybory do Kongresu, ekonomia ulega polepszeniu, powolnemu ale polepszeniu, a Republikanie z powodu swoich irracjonalnych wypowiedzi zaczęli tracić glosy wyborców. Protest przeciwko projektowi budowy centrum muzułmańskiego to pełen nienawiści atak na muzułmanów. Daisy Khan, główna organizatorka owego centrum w wywiadzie dla ABC powiedziała, że jest to przerzut nienawiści z Żydów na muzułmanów. To już nie tylko islamofobia, to coś więcej, to otwarta i brudna wojna z tymi, którzy są wyznawcami islamu. I co najgorsze, liderzy partii Republikanów stoją na czele tego spektaklu nietolerancji. Newt Gingrich, który zamierza startować na Prezydenta USA powiedział, że organizatorzy tego centrum to ci sami radykalni islamiści, którzy pozbawili życia 3,000 Amerykanów. Budowa świątyni to profanacja tych, którzy zginęli 9/11, Gingrich powiedział, że „naziści nie maja prawa do postawienie swojego znaku obok Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.” Gingrich, który oskarża Prezydenta Obamę o socjalizm uważa, że ma pełne prawo do dyskryminowanie jednej religii kosztem innej i mówienia krajowi co jest słuszne, a co nie. Ci fałszywi obrońcy Nowego Jorku poprzez swoje wypowiedzi niepotrzebnie wprowadzają strach oraz niechęć do muzułmanów. Tego typu sytuacja tylko alienuje dużą grupę muzułmanów w USA, oraz irytuje muzułmanów na całym świecie, którzy i tak uważają Amerykanów za nietolerancyjnych ignorantów. Stacje telewizyjne pokazują tłumy Amerykanów oskarżających muzułmanów o terroryzm i profanację miejsca śmierci. Imam Feisal Abdul Rauf, który wyszedł z inicjatywa budowy świątyni w Park Place kilka bloków od Ground Zero, został oskarżony o współprace z Iranem, oraz o sponsorowanie terroryzmu. Protestujący zaatakowali nawet jednego ze swoich, gdyż był czarny i nakrycie głowy miał takie jak muzułmanie.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 20. sierpnia

Posted 21 sie 2010 — by Azrael
Category Etyka, Polityka, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Wojna o małżeństwo


W ubiegłym tygodniu, w Kalifornii, sędzia, Vaughn R. Walker uznał, że 8. poprawka, zabraniająca małżeństwa pomiędzy osobami tej samej płci jest niezgodna z konstytucja Stanów Zjednoczonych. Geje w Kalifornii, tak jak i heteroseksualni, wreszcie mogli zawrzeć związek małżeński. Decyzja sędziego wzbudziła oburzenie wśród tych, którzy uważają, że małżeństwo to związek pomiędzy kobietą i mężczyzną – i ogromna radość w środowisku gejowskim. Jakkolwiek nie była to decyzja ostateczna, gdyż została wniesiona apelacja do Sadu Najwyższego, który zadecyduje czy 8. pioprawka rzeczywiście była niezgodna z Konstytucją USA.

Definicją małżeństwa jest związek pomiędzy kobietą i mężczyzną. Celem małżeństwa jest prokreacja. Jednak czasy oraz obyczaje uległy tak wielu zmianom, że tak naprawdę trudno określić czym jest związek małżeński. Coraz więcej małżeństw ulega rozpadowi; ludzie zawierają po kilka związków lub żyją bez oficjalnego potwierdzenia, ze są para. W erze tabloidów, 24/7 mediów, internetu nic nie da się ukryć. Ludzie deklarują miłość do końca życia, a potem rozwodzą się, twierdząc, że związek był totalną pomyłką. Duży procent Amerykanów uważa, że małżeństwo to związek pomiędzy kobietą i mężczyzną, ale coraz większa grupa jest za tym aby małżeństwo było definiowane jako związek pomiędzy dwojgiem ludzi, oparty na obopólnej zgodzie, poświeceniu oraz miłości. Przeciwnicy zalegalizowania związków pomiędzy osobami tej samej płci uważają, że tego typu małżeństwa zagrożą idei rodziny. Według nich związki pomiędzy gejami, legalne czy nie są nienaturalne oraz niemoralne. Według kościoła, związek małżeński może być tylko pomiędzy kobietą i mężczyzna, jest to sprawa odpowiedzialności moralnej w stosunku do społeczeństwa i każdy inny związek jest nienormalny, a ludzie w takich związkach powinni być leczeni.

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 9. sierpnia

Posted 09 sie 2010 — by Azrael
Category Państwo, Polityka, Społeczeństwo, USA, Zza Atlantyku, demokracja

Niechciani

Dla każdego kto mieszka poza granicami Polski, temat emigracji jest szczególnie ważny. Prawa innego kraju decydują o tym czy ktoś może pracować, starać się o ubezpieczenie, czy pomoc socjalną. Mieszkanie poza granicami własnego kraju nie jest łatwe. Wielu osobom wydaje się, że życie w USA jest łatwe. Ale tak nie jest. Tak jak wszędzie, wszystko jest drogie, a zarobki nie są wysokie, jeżeli nie pracuje się jako lekarz czy prawnik. Wszystko jest inne w USA. To inne ulice, inny system przemieszczania się, oraz inni ludzie, którzy nigdy poza granicami USA nigdzie nie byli i których mało interesuje to, co się dzieje na Świecie. To ludzie, którzy często uważają, że emigranci są biedni, brudni i bez wykształcenia. Chociaż coraz rzadziej odnosi się to w stosunku to Polaków, czy emigrantów przybywających z Europy Wschodniej. Temat emigracji w USA jest bardzo drażliwy. Nikt nie chce poruszać tego problemu, który jest poważny, ani Demokraci, ani Republikanie. Problem z emigracją mają nie tylko Amerykanie, wystarczy poczytać na temat tego co ostatnio się działo we Francji.

Read More

Świat alternatywny

Najważniejszym wydarzeniem wczorajszego dnia była uroczystość złożenie przysięgi przez nowego Prezydenta RP, przed Zgromadzeniem Narodowym, Bronisława Komorowskiego i związane z tym uroczystości. Jarosław Kaczyński, szef największego ugrupowania opozycyjnego, nie pojawił się na żadnej z uroczystości. Nie było go w Sejmie, w Archikatedrze Warszawskiej, gdzie mszę koncelebrował arcybiskup Kazimierz Nycz, także na Zamku Królewskim. A w każdej z tych uroczystości można było znaleźć pierwiastek pamięci i hołdu dla jego zmarłego brata…

Manifestacja Kaczyńskiego ma kilka wymiarów. Jest to oczywiście czytelny komunikat polityczny, potwierdzony zresztą jego wypowiedziami na konferencji prasowej w niedzielę i wywiadem dla partyjnego portalu, że nie zamierza honorować nowego prezydenta i nie zamierza z nim podjąć współpracy. Nie zamierza również godzić się z wyrokami demokratycznego wyboru, które dały mu taką pozycję na scenie politycznej. Bo według niego wybór Komorowskiego był przypadkowy…

Jarosław Kaczyński na plakatach i materiałach wyborczych miał wypisanie, że dla niego to Polska jest najważniejsza. Biorąc udział w wyścigu wyborczym, akceptował prawa demokracji i powierzył swój los szerokiej rzeszy wyborców – prawie 8 milionom. Teraz, odwracając się od państwa pokazuje jednocześnie, jakie dla niego znaczenie mają takie deklaracje. I obraża jednocześnie swoich wyborców. Pusty fotel sejmowy kontrkandydata w wyborach, na zaprzysiężeniu nowego prezydenta, to negowanie wszystkich wartości państwa demokratycznego i społeczeństwa alternatywnego.

Kaczyński nie zamierza prowadzić polityki opozycyjnej. Będzie prowadził politykę moralnego relatywizmu, napędzając atmosferę zemsty i rewanżu za śmierć swojego brata. Użyje wszelkich metod, narzędzi i symboli, aby wystąpić nie tylko przeciwko domniemanym sprawcom katastrofy, czyli rządzącym, ale również przeciwko państwu. To polityka, która idzie w kierunku nie tylko podzielenie społeczeństwa, ale również rozłamu państwa.
Jeżeli w Prawie i Sprawiedliwości są jeszcze politycy, którzy chcą i potrafią się przeciwstawić tej linii Kaczyńskiego – powinni to otwarcie zrobić. Jeżeli nie mogą – powinni odejść. Jeżeli rzeczywiście dla nich Polska jest najważniejsza…

Azrael

Prezydent – zagadka

Posted 06 sie 2010 — by Azrael
Category Bronisław Komorowski, Państwo, Polityka, Polska, Społeczeństwo, demokracja

Przysięga przed Zgromadzeniem Narodowym złożona, insygnia władzy prezydenckiej przejęte. Bronisław Komorowski jest IV prezydentem RP, wybranym w głosowaniu powszechnym.

Jakim prezydentem będzie? Oczekiwania są wobec niego dość umiarkowane. I różne, w zależności od wyznawanych poglądów. Jedni chcą tylko, aby był lepszy, niż jego tragicznie zmarły poprzednik. Wystarczy, aby nie był małostkowy, aby się nie obrażał, aby wzniósł się ponad wady swoje i te klasyczne, polskie, takie jak zawiść i mesjanizm. Inni chcą jednak kontynuacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był wrażliwy na sprawy społeczne i socjalne, ale realizował je niezbyt skutecznie, a do tego dość opatrzenie rozumiał pojęcie polityki historycznej. Im więcej chciał wyrównać nieprawidłowości ostatniego dwudziestolecia, tym bardziej dzielił. Jeżeli wsłuchaliśmy się w pierwsze orędzie Komorowskiego, to okazuje się, że idea solidaryzmu społecznego jest mu równie bliska, jak poprzednikowi. Zresztą w trakcie kampanii wyborczej Komorowski dużo mówił o zgodzie politycznej, ale także społecznej.

Zgoda buduje, ale nie należy sądzić, że Bronisław Komorowski będzie prezydentem wszystkich Polaków. To nie ten czas, kiedy takim lejtmotywem „czarował” Aleksander Kwaśniewski. Tamte hasło odnosiło się do innych podziałów i innego kontekstu politycznego i historycznego. Teraz Komorowski nie będzie miał możliwości budowania konsensusu z opozycją do formacji politycznej, z której się wywodzi, ponieważ ona tego nie chce. Brak Jarosława Kaczyńskiego na inauguracji prezydentury Komorowskiego to nie tylko objaw braku szacunku do zwyczajów i procedur demokratycznych, ale czytelny sygnał, że środowisko, na czele którego stoi nie widzi potrzeby zgody narodowej. Sprawa katastrofy smoleńskiej, jako politycznego oręża, jest dla niego ważniejsza, niż interes społeczeństwa i Polski. A z drugiej strony urzędujący prezydent, dbając o prestiż stanowiska, nie może dokonywać bezwarunkowych kompromisów, ulegając szantażom pseudo moralistów – jak w przypadku krzyża stojącego przed Pałace Namiestnikowskim.

Read More

Bezsilność Kościoła

Posted 05 sie 2010 — by Azrael
Category Etyka, Kościół, Państwo, Polityka, Polska, Popaprańcy, Społeczeństwo, demokracja

Uważni obserwatorzy żenującej awantury na Krakowskim Przedmieściu, przez Pałacem Namiestnikowskim, zapewne zauważyli, w jakiej sytuacji znaleźli się duchowni, którzy przyszli z harcerzami aby zabrać krzyż i umieścić go w pobliskim kościele akademickim, pod wezwaniem Św. Anny. Zobaczyliśmy przestraszonych księży, którzy nie mieli żadnego wpływu na otaczających ich wiernych. Obrzucani obelgami, inwektywami, wyzywani do komunistów, nie potrafili wypełnić decyzji swojego biskupa, Kazimierza Nycza. Gdyby nie ochrona – niewykluczone, że doszłoby do przemocy fizycznej. Pod krzyżem, którego duchowni nie potrafili obronić przed politykami i prowokatorami.

Publicysta katolicki, Szymon Hołownia, zadaje dramatyczne pytanie – kto tych ludzi, którzy histerycznie bronili dostępu do krzyża, formował? Odpowiedź jest prosta – to zrobił sam Kościół. To jest żniwo pracy całego Kościoła, bo jeżeli jego margines, jakim jest środowisko Radia Maryja, „Naszego Dziennika” i Tadeusza Rydzyka, nadaje ton sytuacji na Krakowskim Przedmieściu, to odpowiedzialny jest za to cały Kościół instytucjonalny. I w sytuacji, kiedy władzę nad krzyżem przejęli politycy, bo tak należy odczytywać kilkutygodniowe zamieszanie, dalej pozostaje bierny. Metropolita warszawski, arcybiskup Nycz wypowiedział się w sprawie dopiero pod presją sytuacji. Inni hierarchowie, prymas Józef Kowalczyk, przewodniczący KEP, Józef Michalik, czy wreszcie kardynał Stanisław Dziwisz – milczą. Bo ten strach, który był widoczny w oczach księży we wtorkowe południe, przenosi się do biskupich gabinetów. Ale nie tylko o to chodzi – hierarchowie zaczynają sobie zdawać sprawę z tego, że polityczne zaangażowanie, jakie jest udziałem wielu z nich, zwraca się przeciwko nim. Kościół przyzwyczaił się w czasach PRL do rządzenia duszami – po roku 1989 politycy, wszystkich formacji, dopuścili go de facto do współrządzenia państwem. Teraz okazuje się, że politycy umiejętnie potrafią Kościołem manipulować – a duża, co raz większa część wiernych od Kościoła katolickiego się odwraca. To efekt nie tylko uwikłań politycznych, ale również afer seksualnych (które w polskim Kościele chyba jeszcze tak naprawdę przed nami), rozpasania części kleru, czy informacji o nadużyciach przy odzyskiwaniu od Skarbu Państwa majątku. Kościół jest pogrążony w głębokim relatywizmie.

Read More

Profanacja i kompromitacja

Często zżymam się na wścibstwo kamer i mikrofonów telewizyjnych, które rejestrują czasem rzeczy intymne, gorszące, żenujące, nadają im medialnie zbyt duże znaczenie, nie adekwatne do interesu społecznego. Dziś jednak dobrze się stało, że wszystkie główne stacje informacyjne zarejestrowały minuta po minucie szopkę, jaka rozegrała się na Krakowskim Przedmieściu. Letnią szopkę na tle drewnianego krzyża.

Ten krzyż, postawiony w spontanicznym odruchu pamięci po tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej 10. kwietnia, był dziś już tylko niewiele znaczącym rekwizytem. Myliłby się ten. poza tak zwanymi „obrońcami”, że jest on znakiem pamięci, czy znakiem polskości, jak niektórzy też go nazywają. Stał się po prostu obiektem manipulacji.

Dziś wszyscy, którzy byli obecni w upalne południe przed Pałacem Namiestnikowskim i reprezentowali konkretne instytucje, ponieśli klęskę i się skompromitowali. Funkcjonariusze i urzędnicy odpowiedzialni za porządek nie obronili konstytucyjnej zasady neutralności światopoglądowej państwa, która nakazuje usunięcie z przestrzeni publicznej symbolu religijnego, na postawienie którego nie ma zgody wypracowanej w formie konsensus. Kościół katolicki taki konsensus zawarł z instytucją państwa i stroną społeczną (harcerze) – krzyż miał zostać przesunięty w miejsce godne dla niego, do kościelnej nawy. Ale księża, działając w imieniu instytucji, ale również wspólnoty religijnej nie mogli dokonać przeniesienia krzyża w procesji, ponieważ zostali zmuszeni przez tak zwanych „obrońców” do wycofania się. Zostali obrzuceni epitetami, porównani do komunistów, majestat Kościoła został sprofanowany. Fanatycy quasi religijni pokonali i państwo i Kościół katolicki – a przede wszystkim skompromitowali Polskę. I Kościół i państwo okazało się za słabe wobec terroru tysiąca sekciarzy religijnych.

Read More

Całopalenie

Posted 01 sie 2010 — by Azrael
Category Etyka, Polityka, Polska, Społeczeństwo

Powstanie jest największą tragedią polskich losów w całej naszej historii. Jest zawinione przez Polaków, dowódców Powstania. Nie, to nie generałowie Bór-Komorowski, Pełczyński, czy Okulicki dokonali mordu na mieście i jego mieszkańcach, ale to oni właśnie rachuby natury politycznej postawili ponad racjami interesu Polaków i Polski. Nieprzygotowane, rozpętane bez pełnego porozumienia z polskim rządem emigracyjnym i aliantami, bez przygotowania wojskowego, gdzie „broń miano zdobywać na wrogu”, skierowane nie na autentyczne zdobycie wolności miasta, lecz przeciwko wojskom Armii Czerwonej, z czystych przesłanek politycznych – Powstanie Warszawskie skończyło się hekatombą ludności i zniszczeniem miasta.

Nie jest dla mnie zrozumiałe i nigdy nie będzie, w żadnych kategoriach, dlaczego jeżeli jeszcze w połowie lipca 1944 roku dowództwo Powstania kategorycznie stwierdzało, że walka w Warszawie jest niemożliwa, to już 21. lipca zapadła decyzja o jego wybuchu. I nie jest dla mnie zrozumiałe, dlaczego, jeżeli już było po tygodniu walk było całkowicie jasne, że zarówno cele wojskowe, jak i polityczne, nie zostały spełnione, Powstanie nie zostało zakończone. Walki do początku października obciążają sumienia dowódców. A oni nigdy nie wzięli za to odpowiedzialności…

Read More

Odstrzelony ornitolog

Posted 30 lip 2010 — by Azrael
Category Etyka, Jarosław Kaczyński, PiS, Polityka, Popaprańcy, demokracja

Jest takie popularne powiedzenie, odnoszące się do grup interesów – „Kto nie z Mieciem, tego zmieciem”, co oznacza, że każdy kto nie zgadza się z bossem, może być usunięty, unieszkodliwiony… W polityce to powiedzenie ładnie komponowało się z postacią szarej eminencji Pałacu Namiestnikowskiego za czasów prezydentury Lecha Wałęsy, Mieczysława Wachowskiego, który potrafił neutralizować swoich wrogów – w tym braci Kaczyńskich…

Niektórzy twierdzą, że Prawem i Sprawiedliwością nie rządzi sam Jarosław Kaczyński, ale sekta polityczna, której on jest przywódcą. Niektórzy określają to otoczenie mianem Talibów, ale chyba trafniejsze jest porównanie, jakie swego czasu uczynił Ludwik Dorn, który przyrównał środowisko skupione wokół szefa PiS-u do eunuchów… Oba określenie się doskonale uzupełniają, ale nie tłumaczy to tego, dlaczego Kaczyński uważany jest za proroka, zresztą nie tylko przez jego otoczenie, ale również przez dużą część społeczeństwa. Gdyby na zimno przeanalizować karierę, dokonania Kaczyńskiego, to cała jego kariera polityczna to pasmo klęsk, porażek politycznych i wyborczych, przetykane kilkoma sukcesami…

Ale wróćmy do tej sekty; Takie środowisko ma to do siebie, że jest hermetyczne i niereformowalne, nie znosi krytyki i nie dopuszcza do siebie „onych” innych, obcych. Jednym z nielicznych, którzy ostatnimi laty nie odeszli, ale przyszli do PiS, był Marek Migalski, obecnie europoseł. Migalski sam wskoczył do politycznego wehikułu Kaczyńskiego i został – warunkowo – zaakceptowany. Ten warunek sobie wywalczył sam, dobrym wynikiem wyborów do Parlamentu Europejskiego. Dobry wynik, na Śląsku, został osiągnięty nie dlatego, że dr Migalski jest dobrym naukowcem, politologiem, ale dlatego, że okazał się dobrym i skutecznym politykiem. Migalski kilka lat temu, bez niczyjego nacisku, wybrał karierę komentatora politycznego i gwiazdy mediów, zanim stał się uznanym, szanownym i zakotwiczonym naukowcem. Potem chciał się habilitować, ale stygmat uwiązanego do PiS komentatora nie pozwolił mu na osiągnięcie statutu samodzielnego pracownika naukowego. Środowisko naukowe uznało, że zarówno dorobek naukowy, jak i polityczne uwikłania, nie pozwalają na przyjęcie go w pełni do panteonu uniwersyteckiego. No i został politykiem. Migalski kilka razy w swojej wyborczej kampanii żartował, że tak jak ornitolog, zajmujący się ptakami, marzy, aby kiedyś stać się ptakiem, tak politologowi nie można odbierać marzeń o staniu się politykiem…

Read More

Zapiski zza Atlantyku – 30. lipca

Ściśle tajne


Tajne dokumenty prezentujące sytuacje w Afganistanie zostały ujawnione w internecie przez organizację zwaną WikiLeaks. Dokumenty ujawniły materiały ukazujące, że sytuacja w Afganistanie jest poza kontrolą. Reporterzy z The New York Times, The Guardian oraz Der Spiegel, mieli dostęp do owych dokumentów już kilka tygodni wcześniej. Nie mogli ich jednak opublikować, do momentu, kiedy WikiLeaks zdecydowało się na udostępnienie ich w internecie.

92,000 raportów dotyczących Afganistanu, od roku 2004 do grudnia 2009, ilustruje z detalami dlaczego USA po wydaniu niemałej sumy w postaci 300 miliardów dolarów na wojnę w Afganistanie, nie jest w stanie kontrolować sytuacji i poradzić sobie z Talibami, którzy są silniejsi niż w roku 2001. Amerykanie, nawet Kongres, w obecnej sytuacji ekonomicznej jest za tym aby wycofać wojska z Afganistanu. Nikt już nie mówi, że Amerykanie mogą osiągnąć jakikolwiek sukces w Afganistanie. Te, tak zwane ściśle tajne dokumenty, wyjawiły miedzy innymi to, że Taliban używa tej samej broni, co przeciwko wojskom radzieckim w 1980, do zestrzeliwania samolotów. Dokumenty ujawniły utworzenie specjalnego komando zwanego Task Force 373, którego zadaniem było złapanie dowodzących terrorystów, przyczyniając się często do śmierci wielu cywilów. Ponadto, CIA płaciło specjalnej grupie szpiegów w Afganistanie ogromne sumy, aby móc przeprowadzać ataki nocne na Talibów przy okazji pogarszając sytuację ludności cywilnej, która często była ofiarą takich nalotów. Biały Dom, politycy oraz wojsko potępiło WikiLeaks za ujawnienie tych dokumentów, oskarżając WikiLeaks, że mogą one przyczynić się do śmierci wielu żołnierzy. Rząd Afganistanu miał inne zdanie na ten temat. Ludzie w Afganistanie wiedza, że wojska USA wkrótce opuszczą Afganistan, który będzie musiał współpracować z Pakistanem oraz Talibami, co będzie szczególnie trudne dla ludności cywilnej, zwłaszcza, że Pakistan od lat był oskarżany o podwójną grę. Dokumenty potwierdziły podejrzenia w stosunku do Pakistanu, który współpracuje z terrorystami dla własnych korzyści. Pakistan co roku otrzymuje od USA 1 miliard dolarów, aby walczyć z terroryzmem. Jeżeli rzeczywiście Pakistan działa na dwa fronty, to tak jakby USA sponsorowało ataki na USA. Dokumenty sugerują, że Pakistan pozwala Talibom oraz szpiegom Al-quedy na przebywanie w Pakistanie gdzie mogą planować i organizować zamachy.

Read More

Poza prawem – sprawa Barbary Blidy

Od dłuższego czasu jestem przekonany, że sprawa okoliczności i politycznych kulis śmierci byłej posłanki Barbary Blidy nie zostanie wyjaśniona na gruncie prawa i odpowiedzialności przed sądem. Winne jest temu ułomne państwo polskie, instytucje wymiaru sprawiedliwości i aparatu ścigania, media, i przede wszystkim politycy, którzy zasłaniając się legitymizmem, tak naprawdę nie chcą ruszyć podstaw układów środowiskowych.

Od dnia tragedii w domu Barbary Blidy jestem przekonany, że za jej śmierć jest odpowiedzialny polski system polityczny, powiązany z układem prokuratorskim i służb specjalnych, który wyraził zgodę na działania ABW, które miały być początkiem rozgrywki politycznej z lewicą. I dziś, po ponad 3 latach stwierdzam, że moje konkluzje potwierdziły się i wzmocniły, jednocześnie utwierdziłem się, że zmowa milczenia i korporacjonizm prokuratury i służb specjalnych nie pozwoli na dojście do prawdy.

Układ jest czytelny, zaczyna się w gabinecie Jarosława Kaczyńskiego, prowadzi przez Zbigniewa Ziobro do ówczesnego szefa ABW, Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcę, Grzegorza Ocieczka, szefa delegatury na Śląsku, aż do prokuratury okręgowej w Katowicach. Kluczem do wyjaśnia sprawy jest złamanie zmowy milczenia prokuratorów katowickich – i nie zmieni nawet tego umorzenie przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi śledztwa w sprawie nielegalnych nacisków na działania prokuratorów, do jakich miało dojść w prokuraturach katowickich, w trakcie dochodzenia przeciwko Barbarze Blidzie.

Read More

Wymarzona opozycja

Prawo i Sprawiedliwość to wymarzona opozycja dla rządzącej koalicji. Zamiast się zajmować pracą parlamentarną, wzięła się za funeralne igrzyska i jej 120 posłów i senatorów zamierza się bawić dwa razy w tygodniu w rozwiązywanie problemu katastrofy pod Smoleńskiem. Zespół poselski, zwany komisją Macierewicza, od nazwiska przewodniczącego, skutecznie będzie nie tylko odciągał parlamentarzystów od pracy, ale również skupił na sobie media.

I efekty tego już mam; Wczoraj minister Michał Boni zasugerował, że w najbliższym czasie rząd może podnieść wysokość składki rentowej, a także niektórych podatków (w tym VAT – do 25%), w ramach walki z dziurą finansów państwa – a opozycja praktycznie nie zająknęła się na ten temat, choć przecież podniesienie VAT uderza głównie w konsumentów finalnych…Dodatkowo będzie to stymulant inflacyjny.

Prawo i Sprawiedliwość nie ma ochoty przejmować się problemami państwa, nie mówiąc o obywatelach. Jarosława Kaczyńskiego interesuje głównie sprawa „dorwania” Donalda Tuska i ideologiczne hasła, głoszone pod twardy elektorat i media. PiS jest cały czas na wojnie i w kampanii wyborczej. Dlatego właśnie osoby, które w tej formacji znają się na sprawach gospodarczych, społecznych, czy polityki zagranicznej, tacy jak Paweł Poncyliusz, Joanna Kluzik-Rostkowska, Paweł Kowal, zostali odsunięci na tor boczny. Kaczyńskiemu potrzebni są sprawni „żołnierze”, w stylu Joachima Brudzińskiego, czy Marka Kuchcińskiego, a nie ludzie, od których ciężko wyegzekwować pełną uległość.

Kaczyński swoimi wypowiedziami i decyzjami sprowadził swoją partię znów do poziomu poparcia ok. 25%. I znów będzie czekał na cud, który wyniesie go do władzy. Ale ten cud się nie zdarzy. Ani kryzys, ani afera hazardowa, katastrofa smoleńska, czy powódź, nie naruszyły poziomu poparcia dla Platformy Obywatelskiej i zaufania do Donalda Tuska.

Marzeniem Kaczyńskiego było stworzenie w Polsce systemu dwupartyjnego, gdzie dwie partie, jedna konserwatywna, centroprawicowa (PiS), druga liberalna i centrolewicowa (PO) będą się wzajemnie szachować i wymieniać władzą. Doprowadził jednak do sytuacji zbliżonej do modelu 1+1. Jedna duża partia władzy i druga, mniejsza, opozycyjna, bez szans na przejęcie steru rządów. Jest to układ zamknięty, gdzie opozycja nie ma szans na przejęcie władzy, ale zawsze wejdzie do parlamentu i zdobędzie pulę miejsc w Sejmie, a także sejmikach regionalnych. To konserwowanie układu, kiedy się zbiera pewne profity, nie biorąc odpowiedzialności za państwo…

W roku 2006 popularne było hasło wyborcze, anty-pisowskie - „Głosując na PiS, wybierasz Samoobronę”. Dziś ta hasło można sformułować – „Głosując na PiS, wzmacniasz Platformę”

Kiedy się wyborcy zorientują, że popierając Jarosława Kaczyńskiego, tak naprawdę budują pozycję jego adwersarza, Donalda Tuska?

Azrael

Jak się stać mężem stanu?

Posted 28 lip 2010 — by Azrael
Category Państwo, PiS, Platforma, Polityka, Polska, Społeczeństwo, Tusk, demokracja

Platforma Obywatelska ma pełnię władzy. Władzy z mandatu demokratycznego, potwierdzonego wyborami w roku 2007 i 2010. Przedstawiciele tej partii zajmują trzy kluczowe stanowiska w państwie, urząd Prezydenta RP, stanowisko marszałka Sejmu i szefa rządu, a czwarte ważne miejsce, marszałka Senatu, zajmuje polityk, który PO sprzyja. To szansa, aby dokonać poważnego przełomu w polskim życiu politycznym.

Za zdobyciem tak dużej władzy stoi talent polityczny Donalda Tuska. To jemu udało się zbudować sukces formacji, która startując praktycznie od zera, doszła do pozycji prawie monopolistycznych. Opozycja jest słaba, nawet biorąc pod uwagę ostatnie wyniki lidera PiS-u w wyborach prezydenckich. Opozycja jest słaba, ponieważ partia Jarosława Kaczyńskiego, pod jego przewodnictwem jest pozbawiona zdolności koalicyjnych z kimkolwiek, a druga partia, SLD, nie reprezentuje całej lewicy. Dążenie Jarosława Kaczyńskiego do zbudowania dualistycznego systemu partyjnego doprowadziło do sytuacji, gdzie PiS wzmacnia… Platformę Obywatelską, sam pozostając bez możliwości zdobycia władzy.

Donald Tusk osiągnął bardzo dużo. Jego partia jest mocniejsza, niż kiedykolwiek. Należy włożyć pomiędzy bajki to, że triumwirat Komorowski – Schetyna – Tusk rozleci się z powodu animozji partnerów, lub kolizji środowisk wokół nich skupionych. Grzegorz Schetyna to polityk pragmatyczny, realistyczny, nieemocjonalny nadmiernie, zrozumiał wagę swojego nowego miejsca w polskiej polityce. Prezydent Bronisław Komorowski będzie prezydentem, który stanowisko będzie „piastował”. Nie będzie miał ambicji tworzenia własnego środowiska. Karty polityczne leżą w rękach Donalda Tuska.

Read More

Kłamstwo i patologie…

Posted 26 lip 2010 — by Azrael
Category Etyka, Jarosław Kaczyński, Kaczyzm, PiS, Polityka, Polska, Popaprańcy, demokracja

Moralność w polityce to problem nadzwyczaj trudny i tak naprawdę bez rozwiązania. Czy polityk powinien się posługiwać kłamstwem, czy tylko nie powinien mówić do końca prawdy? Czy polityk może być moralny, czy w samej idei uprawiania polityki może być obecny pierwiastek moralności?

Moralność, jako zestaw norm, wzorów, zasad i ideałów postępowania, które regulują stosunki polityka ze społeczeństwem – a w bardziej wąskim znaczeniu – z jego wyborcami – ma ścisłą korelację z wykonywanym zawodem polityka, którego celem głównym nie jest wcale niesienie pomocy społeczeństwu, lecz walka o zdobycie władzy i jej utrzymanie. Tak naprawdę polityka to techniki i metody manipulacji. Mało jest tu miejsca na wartości moralne, na ideały, czy na prawdę. Orężem polityka, oprócz mediów, jest kłamstwo. Bo czym innym, niż kłamstwo są obietnice wyborcze, czymże jest „program naprawy”, czy „uzdrowienia”, „odzyskania” i „rozszerzania” niż kłamstwem? Czym innym były w ustach Jarosława Kaczyńskiego słowa o porzuceniu idei IV RP, o porozumieniu, o przyszłości, o państwie jako wartości moralnej, czy o kompromisie…?

Kłamstwo jest wpisane w strukturę zawodu polityka. Nie można go więc poddać analizie moralnej, wolno jednak określić, czy kłamstwo możemy uznać za uprawnione i akceptowalne. Jeżeli założymy, że kłamstwo ma służyć dostarczaniu innym fałszywej informacji, lub zablokowaniu dostępu do prawdy, w interesie samego polityka i interesie społecznym – to można by uznać kłamstwo za akceptowalne i usprawiedliwione. Z tego punktu widzenia „przemiana”, jaka dokonała się w Jarosławie Kaczyńskim, w trakcie kampanii wyborczej, można uznać za częściowo usprawiedliwioną. Gdyby jeszcze wygrał te wybory, nikt by się już w ogóle nie pytał o jego obietnice i przemiany…

Read More