
Wybory samorządowe się skończyły. Wyniki generalne, w skali całego kraju, nie są zaskoczeniem. Platforma Obywatelska wygrała wybory w większości sejmików wojewódzkich i w wielu dużych miastach, a tam gdzie wygrało Praw i Sprawiedliwość, trudno mu będzie stworzyć koalicję. Nawet na Podkarpaciu, tradycyjnym pisowskim bastionie, to raczej PO i SLD będzie rządziło. Potwierdza się również prymat polityki partyjnej na szczeblu wojewódzkim i wielkich miast, gdzie wielka czwórka PO, PiS, SLD i PSL rozdaje karty. Tylko w kilku miastach do rad miejskich wejdą przedstawiciele lokalnych komitetów.
PO będzie miało przewagę około 10% nad PiS, SLD uzyska około 15, PSL ponad 13. Te wyniki, przekładając na obraz sceny politycznej wskazują, że Prawo i Sprawiedliwość nie ma szans na powrót do władzy, na zdobycie w przyszłym Sejmie i Senacie liczby mandatów pozwalających nie tylko na przejęcie rządów, ale również na prowadzenie skutecznej polityki opozycyjnej. Jeżeli dodamy do tego to, że nowy ruch polityczny skupiony wokół secesjonistów z PiS ma szansę na wejście do Sejmu – oznacza to, że Platforma Obywatelska, kosztem głównie PiS-u, uzyska możliwość przedstawienia i wprowadzenia zmian w Konstytucji RP.




Najnowsze komentarze