<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - zwykłe pisanie &#187; Społeczeństwo</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/tag/spoleczenstwo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 14:30:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 30. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/zapiski-zza-atlantyku-30-lipca-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/zapiski-zza-atlantyku-30-lipca-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 08:33:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4258</guid>
		<description><![CDATA[Ściśle tajne Tajne dokumenty prezentujące sytuacje w Afganistanie zostały ujawnione w internecie przez organizację zwaną WikiLeaks. Dokumenty ujawniły materiały ukazujące, że sytuacja w Afganistanie jest poza kontrolą. Reporterzy z The New York Times, The Guardian oraz Der Spiegel, mieli dostęp do owych dokumentów już kilka tygodni wcześniej. Nie mogli ich jednak opublikować, do momentu, kiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Ściśle tajne</span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p>Tajne dokumenty prezentujące sytuacje w Afganistanie zostały ujawnione w internecie przez organizację zwaną WikiLeaks. Dokumenty ujawniły materiały ukazujące, że sytuacja w Afganistanie jest poza kontrolą. Reporterzy z The New York Times, The Guardian oraz Der Spiegel, mieli dostęp do owych dokumentów już kilka tygodni wcześniej. Nie mogli ich jednak opublikować, do momentu, kiedy WikiLeaks zdecydowało się na udostępnienie ich w internecie.</p>
<p>92,000 raportów dotyczących Afganistanu, od roku 2004 do grudnia 2009, ilustruje z detalami dlaczego USA po wydaniu niemałej sumy w postaci 300 miliardów dolarów na wojnę w Afganistanie, nie jest w stanie kontrolować sytuacji i poradzić sobie z Talibami, którzy są silniejsi niż w roku 2001.  Amerykanie, nawet Kongres, w obecnej sytuacji ekonomicznej jest za tym aby wycofać wojska z Afganistanu. Nikt już nie mówi, że Amerykanie mogą osiągnąć jakikolwiek sukces w Afganistanie. Te, tak zwane ściśle tajne dokumenty, wyjawiły miedzy innymi to, że Taliban używa tej samej broni, co przeciwko wojskom radzieckim w 1980, do zestrzeliwania samolotów. Dokumenty ujawniły utworzenie specjalnego komando zwanego Task Force 373, którego zadaniem było złapanie dowodzących terrorystów, przyczyniając się często do śmierci wielu cywilów. Ponadto, CIA płaciło specjalnej grupie szpiegów w Afganistanie ogromne sumy, aby móc przeprowadzać ataki nocne na Talibów przy okazji pogarszając sytuację ludności cywilnej, która często była ofiarą takich nalotów. Biały Dom, politycy oraz wojsko potępiło WikiLeaks za ujawnienie tych dokumentów, oskarżając WikiLeaks, że mogą one przyczynić się do śmierci wielu żołnierzy. Rząd Afganistanu miał inne zdanie na ten temat. Ludzie w Afganistanie wiedza, że wojska USA wkrótce opuszczą Afganistan, który będzie musiał współpracować z Pakistanem oraz Talibami, co będzie szczególnie trudne dla ludności cywilnej, zwłaszcza, że Pakistan od lat był oskarżany o podwójną grę. Dokumenty potwierdziły podejrzenia w stosunku do Pakistanu, który współpracuje z terrorystami dla własnych korzyści. Pakistan co roku otrzymuje od USA  1 miliard dolarów, aby walczyć z terroryzmem. Jeżeli rzeczywiście Pakistan działa na dwa fronty, to tak jakby USA sponsorowało ataki na USA. Dokumenty sugerują, że Pakistan pozwala Talibom oraz szpiegom Al-quedy na przebywanie w Pakistanie gdzie mogą planować i organizować zamachy.</p>
<p><span id="more-4258"></span>Mimo, że te dokumenty nie zostały zweryfikowane, wiele osób zajmujących się wiarygodnością tego typu informacji podało, ze są one zgodne z prawdą. W tym miesiącu sekretarz stanu, Hillary Clinton oznajmiła, że Pakistan dostanie dodatkowe 500 milionów USD. Pakistan zaprzecza zarzutom, twierdząc, że nie ma dowodów. Ale patrząc na historię Pakistanu i kto tak naprawdę jest według Pakistanu wrogiem, można się zastanawiać, czy Pakistan nie prowadzi podwójnej gry. Zakorzeniona nienawiść Pakistanu w stosunku do Indii jest tak silna, że dominujące frakcje muzułmańskie w Pakistanie wspierają od lat terrorystów, działając przeciwko interesom USA.  W lipcu 2008 roku, Pakistan został oskarżony o kolaborację w zbombardowaniu ambasady Hinduskiej w Kabulu. Polski wywiad był tym, który ostrzegał o potencjalnym ataku tydzień przed; jakkolwiek owo ostrzeżenie zostało  zignorowane. Dokumenty wskazują na udział Pakistanu w wielu zamachach. Pakistan ma swoja własna agendę działania. Wróg to Indie, nie Talibowie. Kiedy w 1947 roku doszło do upadku imperium Brytyjskiego w Indiach, utworzono dwa kraje, głównie ze względów religijnych &#8211; Pakistan oraz Indie. Kaszmir, teren konfliktu był początkowo przyznany Indiom, co spowodowało natychmiastową wojnę pomiędzy Pakistanem a Indiami. I tak jest do dzisiaj. Fundamentaliści w Pakistanie sponsorują terrorystów Al-queda  w Kaszmirze, który graniczy z Afganistanem. Pakistan uważa, że Kaszmir należy do Pakistanu, lub powinien być niezależny.</p>
<p>Jak zwykle walka o udowodnienie, kogo wiara jest nadrzędna bierze precedens na wartością życia ludzkiego.   Aby uczynić skrawek świata muzułmańskim, żydowskim czy chrześcijańskim, ludzie są w stanie mordować, grabić i niszczyć. Zanim owe dokumenty zostały ujawnione, do kin wszedł film pt. „Agora”, idealnie pasujący do obecnej sytuacji , sytuacji upadku humanitaryzmu. W czwartym stuleciu, w Aleksandrii obok siebie żyli Żydzi, chrześcijanie oraz poganie. Niestety, w mieście dochodzi do upokorzenia jednego z Bogów pogańskich przez mnichów chrześcijańskich, zwanych Parabolani. Poganie przekonani o swojej sile atakują chrześcijan. Jednakże nie zdają sobie sprawy, że chrześcijanie to już nie bezbronna grupa ludzi, to tłumy z uzbrojonymi mnichami, domagającymi się zemsty. Poganie kryją się w bibliotece, która po wyroku prefekta rzymskiego zostaje zdemolowana przez chrześcijan, a wraz z nią tysiące ksiąg zawierających historię ludzkości. Żadna z grup nie jest niewinna, lub nie naznaczona krwią niewinnych. Poganie mordują chrześcijan, chrześcijanie mordują pogan, Żydzi kamienują chrześcijan, chrześcijanie atakują Żydów, mordując ich i wypędzając z miasta. Zbliża się czas Średniowiecza, epoka ignorancji w stosunku do nauki, filozofii oraz praw ludzkich. Żadną z religii nie jest  bez skazy czy winy. „Agora” nie jest filmem antychrześcijańskim. Jest filmem na temat tego co się dzieje dookoła i tego jak mało się zmieniło od czwartego stulecia w umysłach ludzi, którzy w imię wyższości jednej religii nad drugą, są w stanie zabić drugiego człowieka.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
<p><a id="aptureLink_O0c9XbM2M7" style="float: left; padding: 0px 6px;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wikileaks"><img style="border: 0px none;" title="Wikileaks" src="http://placeholder.apture.com/ph/360x320_WikipediaArticle/" alt="" width="360px" height="320px" /></a></p>
<p><a id="aptureLink_Cd2RvGvLjT" style="margin: 0pt auto; text-align: center; display: block; padding: 0px 6px;" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wikileaks"><br />
</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/30/zapiski-zza-atlantyku-30-lipca-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak się stać mężem stanu?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/jak-sie-stac-mezem-stanu/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/jak-sie-stac-mezem-stanu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 09:45:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4246</guid>
		<description><![CDATA[Platforma Obywatelska ma pełnię władzy. Władzy z mandatu demokratycznego, potwierdzonego wyborami w roku 2007 i 2010. Przedstawiciele tej partii zajmują trzy kluczowe stanowiska w państwie, urząd Prezydenta RP, stanowisko marszałka Sejmu i szefa rządu, a czwarte ważne miejsce, marszałka Senatu, zajmuje polityk, który PO sprzyja. To szansa, aby dokonać poważnego przełomu w polskim życiu politycznym. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Platforma Obywatelska ma pełnię władzy. Władzy z mandatu demokratycznego, potwierdzonego wyborami w roku 2007 i 2010. Przedstawiciele tej partii zajmują trzy kluczowe stanowiska w państwie, urząd Prezydenta RP, stanowisko marszałka Sejmu i szefa rządu, a czwarte ważne miejsce, marszałka Senatu, zajmuje polityk, który PO sprzyja. To szansa, aby dokonać poważnego przełomu w polskim życiu politycznym.</p>
<p>Za zdobyciem tak dużej władzy stoi talent polityczny Donalda Tuska. To jemu udało się zbudować sukces formacji, która startując praktycznie od zera, doszła do pozycji prawie monopolistycznych. Opozycja jest słaba, nawet biorąc pod uwagę ostatnie wyniki lidera PiS-u w wyborach prezydenckich. Opozycja jest słaba, ponieważ partia Jarosława Kaczyńskiego, pod jego przewodnictwem jest pozbawiona zdolności koalicyjnych z kimkolwiek, a druga partia, SLD, nie reprezentuje całej lewicy. Dążenie Jarosława Kaczyńskiego do zbudowania dualistycznego systemu partyjnego doprowadziło do sytuacji, gdzie PiS wzmacnia&#8230; Platformę Obywatelską, sam pozostając bez możliwości zdobycia władzy.</p>
<p>Donald Tusk osiągnął bardzo dużo. Jego partia jest mocniejsza, niż kiedykolwiek. Należy włożyć pomiędzy bajki to, że triumwirat Komorowski &#8211; Schetyna &#8211; Tusk rozleci się z powodu animozji partnerów, lub kolizji środowisk wokół nich skupionych. Grzegorz Schetyna to polityk pragmatyczny, realistyczny, nieemocjonalny nadmiernie, zrozumiał wagę swojego nowego miejsca w polskiej polityce. Prezydent Bronisław Komorowski będzie prezydentem, który stanowisko będzie &#8222;piastował&#8221;. Nie będzie miał ambicji tworzenia własnego środowiska. Karty polityczne leżą w rękach Donalda Tuska.</p>
<p><span id="more-4246"></span>Premier sprawdził się jako sprawny zarządca rządu, niezły administrator, zręczny polityk gabinetowy i dobry komunikator społeczny. Bilans jego politycznej kariery, która na przełomie wieków nie wyglądało imponująco, jest dodatni. To jednak mało, aby określić go mianem męża stanu i dać mu trwałe miejsce w polskiej historii. Do tej pory Tusk to polityk politycznego marketingu i PR, główny reprezentant post polityki &#8211; teraz jest właśnie czas na pokazanie właściwego formatu. Kiedy w styczniu tego roku rezygnował z kandydowania na urząd Prezydenta RP, podjął poważne ryzyko. Ryzykował jednością i homogenicznością własnej partii, w przyszłości ryzykował utratą stanowiska premiera. Podjął grę o poważniejszą stawkę, niż tylko 10-letnia prezydentura, lub porażka. To walka o realną władzę w Polsce w perspektywie wielu lat. Nie zdawał sobie sprawy, że za przyczyną katastrofy smoleńskiej to zadanie będzie jeszcze trudniejsze, ponieważ ryzyko przegranej kandydata PO, jak pokazały wyniki letnich wyborów prezydenckich, było bardzo duże. Mogło się to przełożyć na dalsze straty i porażki w wyborach samorządowych na jesieni tego roku i parlamentarnych, w roku przyszłym. Kiedy Tusk złożył rezygnację z udziału w wyścigu prezydenckim, zadeklarował, że jego motywacją jest zrealizowanie zmian i reform, na miarę Polski XXI wieku. Aby móc zrobić, potrzebna jest mu do tego możliwość sprawowania władzy realnej, władzy premiera rządu. To w Kancelarii Premiera Rady Ministrów znajduje się główny ośrodek władzy wykonawczej, to z niego powinny wychodzić inicjatywy, to on powinien być główną egzekutywą państwa, ale również motorem legislatywy sejmowej. I teraz, kiedy będzie możliwa prawdziwa, a nie wojenna kohabitacja urzędu prezydenta i premiera, a opozycja jest słaba, Tusk ma możliwość wykazania się działaniami, które pozwolą jego politycznej karierze nadać nowy wymiar.</p>
<p>Donald Tusk, jak każdy polityk XXI wieku, patrzy w sondaże i kieruje się politycznym PR. To naturalne w przestrzeni politycznej, jeżeli ktoś mówi, że jego motywacją i jego celem jest tylko dobro narodu i społeczeństwa, to znaczny, że mamy do czynienia z idiotą, lub łgarzem, a zapewne z jednym i drugim. Polityczny PR i umiejętność narracji politycznej, to kanon na szczeblu wielkiej polityki. Ale jeżeli szef PO chce pozostawić po sobie ślad, nie tylko w podręcznikach historii, ale również w świadomości społecznej, musi dokonać spektakularnych działań. Nie tylko w sferze rządzenia państwem, ale również w dziedzinie polityki sensu stricto.</p>
<p>Premier przejął kontrolę nad nad oboma ośrodkami władzy wykonawczej, dodatkowo ma stabilną pozycję parlamentarną. Jeżeli chce ją umocnić, musi dokonać takich ruchów politycznych, aby zaistniała możliwość dokonania zmian w Konstytucji RP. Marszałek Grzegorz Schetyna w wywiadzie, którego mi udzielił w dniu 20 lipca, stwierdził, że na dzień dzisiejszy nie ma możliwości powołanie w polskim parlamencie komisji konstytucyjnej. Zgadzam się z tą opinią, ale nie oznacza to wcale tego, że nie należy tego rodzaju prac studialnych nie prowadzić, właśnie w ramach parlamentu, przy udziale szerokiego spektrum doradców zewnętrznych.</p>
<p>Mogłoby się wydawać, że rozmowy o Konstytucji trącą pewną abstrakcją polityczną. Jednak należałoby na to spojrzeć też inaczej &#8211; dyskusja o Konstytucji to również dyskusja o ustroju państwa, o jego instytucjach, o porządku prawnym i politycznym. Polska po zrealizowaniu dwóch wielkich zadań, wejściu do NATO i Unii Europejskiej, nie ma prawdziwego programu długofalowego, celu na najbliższe ćwierćwiecze. Program modernizacji państwa i większej integracji europejskiej jest zbyt mglisty, ogólnikowy, aby mógł być podstawą rozwojową. Programy wewnętrzne (reforma administracji, finansów państwa, w tym głównie systemu emerytalnego, ochrony zdrowia, szkolnictwa podstawowego i wyższego, bezpieczeństwo energetyczne i wewnętrzne państwa) mogą być elementem szerszej strategii. Tylko, że takiej strategii Donald Tusk jeszcze nie sformułował&#8230;</p>
<p>Przez ostatnie kilka la w życiu politycznym  dominował spór polityczny, zawarty w haśle domniemanego konfliktu pomiędzy Polską liberalną, a socjalną. Spór prowadzony przez dwie formacje postsolidarnościowe, mające swoje korzenie w ruchu&#8230; socjalistycznym. Ten sztuczny, nakręcony głównie przez PiS spór pozwalał obu formacjom funkcjonować, ale nie przyczyniał się do przemian życia społecznego, politycznego i gospodarczego, ale zapewne je hamował. I Donald Tusk musi się wyplątać ostatecznie z tego etosu &#8222;Solidarności&#8221; i zbudować własny program polityczny.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em><strong>Tekst opublikowano na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/28/jak-sie-stac-mezem-stanu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pętla na szyi Jarosława Kaczyńskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/23/petla-na-szyi-jaroslawa-kaczynskiego/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/23/petla-na-szyi-jaroslawa-kaczynskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2010 15:49:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4240</guid>
		<description><![CDATA[Antoni Macierewicz to obsesjonat i mistyk – a właściwie mistyfikator – który swoimi działaniami chce przede wszystkim zwrócić uwagę na siebie. O tym, że jest to człowiek niesterowalny politycznie i nieobliczalny, wiedzą wszyscy doskonale. Jak również o tym, że nigdy, jak do tej pory, rezultat zleconych mu działań nie był taki, jaki sobie wyobrażali zleceniodawcy. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Antoni Macierewicz to obsesjonat i mistyk – a właściwie mistyfikator – który swoimi działaniami chce przede wszystkim zwrócić uwagę na siebie. O tym, że jest to człowiek niesterowalny politycznie i nieobliczalny, wiedzą wszyscy doskonale. Jak również o tym, że nigdy, jak do tej pory, rezultat zleconych mu działań nie był taki, jaki sobie wyobrażali zleceniodawcy. Boleśnie przekonali się o tym także Jarosław i Lech Kaczyńscy, zarówno na początku lat 90 ubiegłego wieku, jak i za czasów ich rządów.</p>
<p>Nie czas na teraz na przypominanie działań Macierewicza jako likwidatora WSI, ale jego &#8222;zasługi&#8221; w zniszczeniu ochrony kontrwywiadowczej Polski i wywiadu zagranicznego (nie tylko wojskowego) są zapewne przedmiotem wnikliwych analiz i w Moskwie i w Waszyngtonie. Od lutego 2007 roku, kiedy został opublikowany jego przesławny raport o WSI, polski wywiad nie ma co liczyć na współpracę z innymi, jak i na pozyskiwanie agentur w miejscach ważnych dla polskich interesów &#8211; także tam, gdzie działają polskie wojska.</p>
<p>Jednak Macierewicza znów wzięto do wypełnienia misji specjalnej. Ta misja to zrobienie medialnego show, mającego wyprzedzić informacje i raporty polskiej i rosyjskiej prokuratury i rosyjskiej komisji badającej, z udziałem polskich przedstawicieli, okoliczności i przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem. A dokładnie chodzi o to, aby jeżeli się nawet nie uda potwierdzić teorii spisku, który doprowadził do zbrodni (słowa samego Macierewicza), to należy tak poprowadzić tak spektakl medialno-polityczny, aby jedynymi winnymi byli przedstawiciele polskiego rządu i, oczywiście, strona rosyjska. Ma to wszystko na celu zagłuszenie informacji o jakiejkolwiek winie Lecha Kaczyńskiego, czy jego otoczenia, o jakichkolwiek zaniedbaniach z jego strony, w wyniku których TU 154M musiał lądować w warunkach, które na to nie pozwalały.</p>
<p><span id="more-4240"></span>Dla każdego obserwatora tego, co się dzieje wokół dochodzeń rosyjskich i polskich, że nie wszystko jest dokładnie tak, jak powinno być. Polski rząd ma obowiązek wyjaśnienia wszystkich okoliczności i kulis wypadku, a czynniki społeczne mają prawo do jego kontroli. Pod warunkiem, że robią to w sposób rzetelny i bezstronny. Macierewicz w najmniejszym stopniu tego nie gwarantuje.</p>
<p>Ważne jest wyjaśnienie, jak doszło do samej katastrofy, co było powodem, że samolot spadł na ziemię. Tylko dziwnym trafem co raz dalej odsuwane jest podstawowe pytanie, dlaczego samolot znalazł się 10. kwietnia pomiędzy godziną 8.30 a 8.41 nad lotniskiem, kiedy nie powinno go tam być. Tego samolotu, przy tych warunkach pogodowych, wyposażeniu lotniska nie powinno tam być w ogóle. I piloci, jak również zapewne osoby odpowiadające na jego pokładzie za przebieg wizyty prezydenta w Katyniu, doskonale o tym wiedziały. Należy wyjaśnić do końca to ten, kto odpowiadał za organizacje, przebieg, logistykę i zabezpieczenie całości wyjazdu delegacji prezydenta w dniu 10. kwietnia. Czy decydenci kierowali się konkretnymi procedurami, czy takowe procedury organizacji w ogóle istniały, czy były przestrzegane, czy wreszcie zachowano ludzki, normalny zdrowy rozsądek. Kto odpowiadał i za organizację i za dobór delegatów. I tu nie uniknie się pytań o rolę Lecha Kaczyńskiego i jego zaplecza. Choć te pytania nie padną ze strony zespołu poselskiego kierowanego przez Macierewicza.</p>
<p>Macierewicz ma kilka zadań. Pierwsze to obciążenie wyłącznie KPRM, a w niej jej szefa, ministra Tomasza Arabskiego (oraz odpowiedzialnego za transport lotniczy ministra Bogdana Klicha) za organizację i przebieg wyjazdu i feralnego lotu. Drugie zadanie to obciążenie strony rosyjskiej (obsługi lotniska), tak aby zdjąć odpowiedzialność z pilotów. I trzeci, nadrzędny cel, to zbudowanie modelu potwierdzającego zmowę Donalda Tuska i Władimira Putna, która doprowadziła do katastrofy. A całość ma służyć budowie i obronie mitu Lecha Kaczyńskiego.</p>
<p>Macierewicz już w pierwszym swoim wystąpieniu wskazał, kto według niego ponosi odpowiedzialność polityczną i moralną za katastrofę &#8211; rząd, pod przewodnictwem Donalda Tuska. To nie tylko jego słowa &#8211; to również opinia zleceniodawcy, Jarosława Kaczyńskiego. I choć rzeczywiście przyczyn katastrofy należy szukać nie pod Smoleńskiem, nie w Moskwie, ale w Polsce, to już wiemy, jak pod tezę będą dobierane materiały, zeznania. Jak będzie wyglądał raport.</p>
<p>Ale ten show medialny, jaki już robi Macierewicz, obróci się przeciwko niemu i przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Siła materiałów, dowodów będzie po stronie rządu i prokuratury. I będą również niewygodne pytania. I jest Janusz Palikot, który się tych pytań nie będzie bał zadawać. A sam Macierewicz nie zna umiaru. On nie ma skrupułów. Dzień w dzień będą konferencje, oskarżenia, gra emocjami, insynuacje. Tak jak dziś, kiedy do rozgrywki włączono rodziny zmarłych&#8230;</p>
<p>Polityczne motywacje Macierewicza są jasne. Będzie on usiłował &#8222;podpalić atmosferę&#8221; polityczną. Nie jest przypadkiem, że raport ma zostać przedstawiony w październiku, tuż przed wyborami samorządowymi. Jednak te rachuby mogą zawieść. Społeczeństwo ma dość tego rodzaju rozgrywek. Rozgrywek na cmentarzu tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Tekst opublikowany na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl </a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/23/petla-na-szyi-jaroslawa-kaczynskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>35</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ogórek z Krakowskiego Przedmieścia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/ogorek-z-krakowskiego-przedmiescia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/ogorek-z-krakowskiego-przedmiescia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 15:30:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kościół]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4238</guid>
		<description><![CDATA[Polska to szczęśliwy kraj. Nie ma problemów z bezrobociem, z deficytem budżetowym, polskiej służby zdrowia zazdroszczą nam wszyscy, mamy stabilne systemy emerytalne, a problem alkoholizmu, czy przepełnionych więzień rozwiązaliśmy lata temu. Pozostają nam tylko więc utarczki o krzyż. Sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu jest takim wakacyjnym ogórkiem w polskim stylu. Gdyby do sprawy podejść racjonalnie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Polska to szczęśliwy kraj. Nie ma problemów z bezrobociem, z deficytem budżetowym, polskiej służby zdrowia zazdroszczą nam wszyscy, mamy stabilne systemy emerytalne, a problem alkoholizmu, czy przepełnionych więzień rozwiązaliśmy lata temu. Pozostają nam tylko więc utarczki o krzyż.</p>
<p>Sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu jest takim wakacyjnym ogórkiem w polskim stylu. Gdyby do sprawy podejść racjonalnie, to do rozwiązani tego problemy nie trzeba by było żadnych narad, ani żadnego konsensusu, ale prostej decyzji. Z jednej strony decyzji administracyjnej, nakazującej usunięcie krzyża z przestrzeni publicznej i państwowej, z drugiej głos uprawnionego, posiadającego autorytet hierarchy Kościoła katolickiego, który by pouczył wiernych i przypomniał im, czym jest tak naprawdę krzyż. Ale obie instytucje, Państwo i Kościół nie za bardzo potrafią ten swój autorytet pokazywać i wykorzystywać. Stąd media mogły się &#8222;posilić&#8221; w wakacje quasi poważnym tematem.</p>
<p>Właśnie brak autorytetu, a także kultury demokratycznej pozwolił na to, że od dwóch tygodni pod krzyżem trwają żenujące dyskusje i awantury, a politycy i grupy twórców &#8222;ruchów społecznych&#8221; mogą sobie z niego robić narzędzie rozgrywki. Dziś doszło do tego nawet, że znany medialny celebryta i manipulator, Jan Pospieszalski zrobił z obrony krzyża pod Pałacem Namiestnikowskim rozgrywkę z &#8222;Gazetą Wyborczą&#8221;&#8230;</p>
<p>Nie interesuje mnie, czyją własnością jest ten krzyż i jaką funkcję pełnił i pełni teraz. Interesuje mnie za to, jak poszczególne siły nim manipulują. Dla jednych jest to symbol pamięci o Lechu Kaczyńskim, choć przecież zginął on w innym miejscu, a od Warszawy odwrócił się, ponieważ decyzją rodziny (?) spoczął w Krakowie. Dla innych ma być symbolem narodzenie się nowej świadomości Narodu, czego emanacją ma być ponoć Ruch 10 kwietnia. Tylko, że jak się spojrzy za fasadę tego &#8222;oddolnego ruchu&#8221;, to zobaczymy tam medialne i PR-owskie zaplecze Prawa i Sprawiedliwości, a dodatkowo przyciąga on wszelkiej maści oszołomów. I tak krzyż z symbolu pamięci staje się narzędziem walki, totemem wojennym.</p>
<p>Pamięć o tragicznie zmarłych w katastrofie powinna być uczczona. Tak, również pod Krakowskim Przedmieściu. Jeżeli ten tydzień pomiędzy katastrofą, a pogrzebem pary prezydenckiej był miejscem spotkań Polaków, to warte jest to zapamiętania. Ale nie symbolem DZIELĄCYM Polaków, bo właśnie do tego wojna o krzyż doprowadziła. I dlatego, że choć niektórzy politycy PiS mówią do kamer, że Polska jest państwem katolickim, to jednak polskie państwo jest świeckie.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/ogorek-z-krakowskiego-przedmiescia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 22. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/zapiski-zza-atlantyku-22-lipca/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/zapiski-zza-atlantyku-22-lipca/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 12:11:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4235</guid>
		<description><![CDATA[Jak to się robi w Chicago Chicago jest pełne atrakcji. Ostatnio cześć śródmieścia wygląda jak krajobraz po bitwie, gdyż nagrywają film „Transformers”. To miasto ciekawych miejsc pod każdym względem, które przyciąga wielu turystów. Ale Chicago to również jedno z najbardziej skorumpowanych miast w USA. Miasto zadłużone, z ogromnymi problemami. Politycy, ci którzy mają władzę, robią [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2><span style="color: #0000ff;">Jak to się robi w Chicago</span></h2>
<p>Chicago jest pełne atrakcji. Ostatnio cześć śródmieścia wygląda jak krajobraz po bitwie, gdyż nagrywają film „Transformers”. To miasto ciekawych miejsc pod każdym względem, które przyciąga wielu turystów. Ale Chicago to również jedno z najbardziej skorumpowanych miast w USA. Miasto zadłużone, z ogromnymi problemami. Politycy, ci którzy mają władzę, robią co chcą, tak jak sławetny Al Capone, który mieszkał sobie na ulicy Wacker, manipulując politykami i całym systemem prawnym. City Hall, gdzie rezyduje mer miasta, jest w środku śródmieścia Chicago, pomiędzy ulica LaSalle, a Clark. Gubernator stanu Illinois, który decyduje o najważniejszych sprawach tego stanu rezyduje w Springfield, aż do czasu kiedy zostaje skazany za korupcje, lub podobnego typu machlojki  i z ładnej rezydencji, z klimatyzatorem, przenosi się do wiezienia stanowego.</p>
<p>W <a id="aptureLink_6J6rlfdnEa" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chicago">Chicago</a> tradycje są zachowane od pokoleń, władza jest w rekach pokolenia byłych gubernatorów, merów, lub polityków tego stanu.  Kto ma pieniądze i koneksje rządzi, reszta ma robić to, co się jej mówi. W Chicago panuje prawdziwa “wolna amerykanka”, w której ludzie tego miasta są pionkami służącymi do gry.</p>
<p><span id="more-4235"></span>Chicago jest bardzo zróżnicowane. W mieście są przepiękne i drogie dzielnice, w których mieszkają głównie biali, są dzielnice latynoskie, wypełnione rodzinami siedzącymi na brukach wokół domów, są dzielnice czarnych, brudne, zaniedbane i niebezpieczne. Tak było, jest i prawdopodobnie będzie. Co chwila ginie dziecko, przypadkowo postrzelone podczas strzelaniny pomiędzy gangami, lub niewinny, który był w niewłaściwym miejscu. Od jakiegoś czasu mordowani są policjanci, którzy nie cieszą się dobrą opinią w mieście. Policjant to otyły gość, który dostaje pączki za darmo i pije kawę cały dzień. Ale tak naprawdę życie policjanta w takim mieście nie jest łatwe. W każdej chwili może stracić życie, ulec wypadkowi i ma do czynienia z rożnego rodzaju dziwnymi sytuacjami. Pensja nie jest wysoka, beneficja nie najlepsze, morale niskie a krytyka ze strony miasta oraz polityków nie pomaga.<br />
Sąd kryminalny w Chicago mieści się na ulicy Kalifornia. To smutny budynek obok, którego znajduje się więzienie, totalnie przepełnione. Ci, którzy tam siedzą, to w większości czarni. Jakkolwiek najnowszym mieszkańcem tego wiezienia będzie oficer policji, który przez ostatnie 30 lat torturował w celu uzyskania zeznań. Torturował głównie czarnych, gdyż pod wpływem narkotyków, bici, przyznawali się do wszystkiego i szli siedzieć na kilkanaście lat wiezienia. Problem jest w tym, że wielu niewinnych siedziało latami w wiezieniu a wielu przebywając często pomiędzy mordercami, ci małego kalibru przestępcy stawali się dużego kalibru przestępcami. Dodatkowo ktoś musi im za te lata zapłacić i będą to podatnicy.  Proces policjanta Burga, ma zapoczątkować zmiany pomiędzy policja, a czarnymi, ma zmienić sytuację panująca w policji. Jeden z oficerów pracujących w Burgem powiedział, że policjanci nie będą chcieli wykonywać swojej pracy, jeżeli w przyszłości mogą być sądzeni. I jest w tym dużo prawdy, biorąc pod uwagę z kim, oraz z czym policjanci maja do czynienia każdego dnia. Ale policjant to przedstawiciel prawa a nie kat, jego zadaniem jest obrona.</p>
<p>Ta korupcja w policji jest rezultatem korupcji pomiędzy politykami tego stanu i miasta Chicago. Właśnie toczy się proces, byłego gubernatora Roda Blagojevicha, który miedzy innymi jest sadzony o korupcję i wiele innych rzeczy. Blago znienawidzony był przez wszystkich, Demokratów, Republikanów, mieszkańców miasta. Agenci federalni posiadają 500 godzin taśm z nagraniami konwersacji byłego gubernatora, który dyskutuje ile może dostać za różnego rodzaju propozycje. Blago twierdzi, że jest niewinny, że to taka polityka Chicago. Jako świadków chciał nawet przywołać Prezydenta Baracka Obamę. Jeżeli Blago zostanie uznany za winnego, grozi mu 20 lat więzienia oraz kara $250,000. Trudno powiedzieć, na co wydal kasę Blagojevich, który twierdzi, że  nie ma nawet na prawników. Stan Illinois nie tylko płaci za zorganizowanie mu procesu, ale również za jego obronę. Aby zarobić, Blago, oraz jego żona brali udział w każdym programie, oraz reality show. Każdy w Ameryce wie kim jest Blago, nie ma programu telewizyjnego czy radiowego aby go nie widzieć. <a id="aptureLink_JA5It242ep" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Rod%20Blagojevich">Blagojevich</a> nie jest pierwszym gubernatorem, który może spędzić życie za kratkami. Jego poprzednik, George Ryan w podeszłym wieku też odsiaduje swoją karę. To tak jakby z przyjęciem stanowiska gubernatora, kandydat również akceptował fakt, że skończy za kratkami.  Blago twierdzi, że oskarżenia są fałszywe, jest niewinny, nic złego nie zrobił i on jeszcze wszystkim pokaże. Blago to profesjonalista w manipulowaniu ludźmi, oraz mediami. Nikt nie wie na kogo może wskazać i pogrążyć. Ci, którzy mieli z nim jakiekolwiek kontakty, siedzą cicho gdyż grozi im komisja etyki, oraz koniec kariery politycznej. Miasto żyje procesem Blago, który wierzy, że korupcja oraz manipulowanie to chleb dzienny w polityce. Tylko żeby się nie zdziwił jak jego sąsiadem będzie były gubernator, a obecny wiezień, George Ryan, który również twierdził, że był całkowicie niewinny&#8230;<br />
Pozdrowienia z Chicago<br />
<strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/22/zapiski-zza-atlantyku-22-lipca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Naszym programem jest&#8230;&#8221;</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/17/naszym-programem-jest/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/17/naszym-programem-jest/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jul 2010 14:52:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4223</guid>
		<description><![CDATA[Piątkową konferencję Jarosława Kaczyńskiego w siedzibie partii, na ulicy Nowogrodzkiej można rozpatrywać w wariancie komentarzy politycznych, choć bardziej wskazane byłoby spojrzenie na nią w kategoriach czysto ludzkich i psychologicznych. To drugie powinno być domeną psychologów, psychologów społecznych, terapeutów, ale oni jeszcze trzymają się z daleka od polityki, choć może niesłusznie. Być może takie analizy słów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Piątkową konferencję Jarosława Kaczyńskiego w siedzibie partii, na ulicy Nowogrodzkiej można rozpatrywać w wariancie komentarzy politycznych, choć bardziej wskazane byłoby spojrzenie na nią w kategoriach czysto ludzkich i psychologicznych. To drugie powinno być domeną psychologów, psychologów społecznych, terapeutów, ale oni jeszcze trzymają się z daleka od polityki, choć może niesłusznie. Być może takie analizy słów i działań polityków przyniosłyby lepsze efekty, niż prace ośrodków opinii publicznej.</p>
<p>Z punktu widzenia czystej gry politycznej można powiedzieć tak; Jarosław Kaczyński zakończył jedną kampanię i rozpoczął drugą, samorządową. Uznał, że elektorat centrowy nie jest mu już przydatny, że w kampanii regionalnej sprawdzi się twardy, wierny elektorat, który motywuje się zupełnie innymi przesłaniami. I będzie to oczywiście prawda. Do walki potrzebne są inne argumenty i inne narzędzia, rozgrywka prowadzona jest bardziej poza mediami. Tu mniejszą rolę odgrywa wizerunek Jarosława Kaczyńskiego, większą za to jasne, twarde, prostolinijne przesłanie podziału na MY i ONI. A co oni, to ci, którzy przyczynili się do śmierci (męczeńskiej) Lecha Kaczyńskiego, a do tego jeszcze atakują symbol jego śmierci, czyli krzyż pod Pałacem Namiestnikowskim.</p>
<p>Ale dużo ciekawszy jest jednak wątek psychologiczny, osobisty, jakim kieruje się Jarosław Kaczyński. Otóż wydaje mi się, że Kaczyński zastąpił jeden cel swojej polityki innym. Od dłuższego czasu, od wielu miesięcy miałem wrażenie, że osią polityki Jarosława Kaczyńskiego była chęć doprowadzenia swojego brata do ponownego wyboru na stanowisko Prezydenta RP. Kiedy z powodu katastrofy smoleńskiej stało się to niemożliwe, Kaczyński postanowił zmienić ten cel na inny. Tym celem jest wyjaśnienie okoliczności śmierci brata, pokazanie winnych, ukaranie ich. Programem Kaczyńskiego stała się zemsta.</p>
<p><span id="more-4223"></span>Jarosław Kaczyński zdecydował się na wojnę i przestawienie swojej partii na tory wojenne. Programem jego partii jest śmierć Lecha Kaczyńskiego i jej kulisy i wokół tego będzie prowadzona cała działalność i narracja partii. Myliłby się jednak ten, kto uważa, że Kaczyńskiemu zależy na rzetelnym wyjaśnieniu sprawy. On już WIE, kto ponosi odpowiedzialność (moralną i polityczną) za katastrofę, a jej faktyczne powody, przyczyny pośrednie, bezpośrednie, czynniki organizacyjne, zaniedbania instytucji państwa i poszczególnych ludzi, będą miały dla niego tylko takie znaczenie, o ile dadzą się zaadaptować do jego linii politycznej. Mówiąc wprost &#8211; on już wie, że winnym jest Donald Tusk, pospołu z Władimirem Putinem.</p>
<p>Jarosław Kaczyński nie zrezygnował z brata. On teraz pełni w jego wizji inną rolę. Nie jest już i nie będzie prezydentem, został męczennikiem i ikoną nowego kultu, wokół którego będzie organizowała się partia i jej działania. Dla Kaczyńskiego najważniejsza jest katastrofa i pamięć brata, który staję się swoistą ikonografią ruchu.</p>
<p>Wszyscy chcą wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej i wszyscy mogą zadać każde pytanie, które może nas przybliżyć do odkrycia prawdy. Pytać może również Kaczyński, nikt mu tego nie może zabronić. Ale to, co zrobił Kaczyński, czyli rzucił oskarżenia o moralną odpowiedzialność za katastrofę &#8211; stawia go dokładnie po tej samej stronie, co Janusza Palikota, który pyta, czy Lech Kaczyński nie był przypadkiem pijany i czy w tym stanie nie wywierał wpływu na załogę samolotu.</p>
<p>Szef PiS-u chciałby ustalać reguły moralne, a punktem odniesienia ma być jego brat i stosunek do niego i pamięci o nim. Według tego standardu każdy kto ma inne zdanie na temat zasadności dalszego funkcjonowania krzyża na Krakowskim Przedmieściu, popełnia &#8222;ciężkie moralne nadużycie&#8221;. Tak właśnie wygląda cynizm i relatywizm&#8230;</p>
<p>I tak właśnie z czasów idei IV RP przechodzimy do idei politycznej opartej o fantom Lecha Kaczyńskiego, którego podstawą ma być teoria spisku i odpowiedzialności za katastrofę.</p>
<p>Tylko, że argumenty, jakie ma Jarosław Kaczyński, są słabe. Myślę, że gra katastrofą smoleńską, jak funkcją polityki, źle się dla niego skończy. Lepiej dla i dla niego i dla pamięci jego brata, i dla Polski byłoby, aby tej gry nie rozpoczynał.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/17/naszym-programem-jest/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 16. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/16/zapiski-zza-atlantyku-16-lipca-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/16/zapiski-zza-atlantyku-16-lipca-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jul 2010 09:57:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4220</guid>
		<description><![CDATA[Mad Mel Wściekły, prawdopodobnie pijany i dyszący Mel Gibson, aka Brave Heart, krzyczy przez słuchawkę do matki swojego najmłodszego dziecka “Zgwałcą cię czarni i będzie to twoja wina bo ubierasz się jak &#8230;..; kim ty jesteś, skończysz w ziemi, potrafię to zaaranżować”. Trzy taśmy z pogróżkami oraz wyzwiskami nie tylko w stosunku to Oksany Grigorievnej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2></h2>
<h2><span style="color: #0000ff;">Mad Mel</span></h2>
<p>Wściekły, prawdopodobnie pijany i dyszący Mel Gibson, aka Brave Heart, krzyczy przez słuchawkę do matki swojego najmłodszego dziecka <em>“Zgwałcą cię czarni i będzie to twoja wina bo ubierasz się jak &#8230;..; kim ty jesteś, skończysz  w ziemi, potrafię to zaaranżować”</em>. Trzy taśmy z pogróżkami oraz wyzwiskami nie tylko w stosunku to Oksany Grigorievnej obiegły media i Gibson, który od kilku lat miał przydomek rasisty oraz antysemity, stał eis ulubionym tematem Ameryki. Mel Gibson, przez wiele lat, przykładny ojciec oraz mąż nagle znalazł sobie nowy obiekt miłosny, porzucił żonę, dzieci i zamieszkał z rosyjską piosenkarką i wkrótce na świat przyszło ich pierwsze dziecko. Sielanka nie trwała długo, na początku roku, Grigorievna podała, że Gibson uderzył ją w twarz powodując złamanie zęba. Para rozeszła się, a Gibson musiał wypłacić całkiem sporą sumę pieniężną na dziecko z Rosjanka. Pełna kultura. Ostatni film 54-letniego aktora zrobił klapę, powodem może być powtarzanie tej samej roli. Kiedy pierwsza taśma dostała się do opinii publicznej, prawdę mówiąc, nikogo to nie zdziwiło, że Gibson uważa Meksykanów za mniej niż ludzi, że jest rasista oraz antysemitą. Ostre słowa, ale słowa potwierdzone przez jego wypowiedzi.</p>
<p>Były ulubieniec milionów okazał się maniakalnym typem, pijakiem, który wypowiada słowa i obraza się na tych, którzy mają problem z jego wypowiedziami. Gibson, tak jak i sportowcy czy politycy, to osoba publiczna i za to ma płacone spore sumy pieniężne. Ze sławą jednak wiąże się pewien koszt, koszt braku prywatności oraz, ciągłej inwigilacji ze strony mediów oraz fanów, którzy nie zawsze są zbyt mili.</p>
<p><span id="more-4220"></span></p>
<p><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2010/07/Mel.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-4221" title="Mel" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2010/07/Mel.jpg" alt="" width="260" height="190" /></a></p>
<p>W swoich filmach, Mel Gibson to wesoły i dowcipny glina, ojciec, zwariowany bohater, który walczy z nieprawością; to obrońca skrzywdzonych, to waleczny Szkot William Wallace, prawdziwy Maverick, którego latami oglądano z przyjemnością. A ze od czasu do czasu pojawiał się chwiejąc na nogach i powiedział nie zawsze to co jest uważane za poprawne, wybaczano mu, Gibson wracał jak bumerang na ekrany zarabiając miliony.</p>
<p>Kiedy w 2004 roku ukazał się film “Pasja”, ukazujący cierpienie Jezusa oraz Żydów jako tych, którzy go zdradzili, w Ameryce widać było istniejący ogromny antysemityzm, o który posadzą się Polaków, oraz Europejczyków.  Późniejsze wypowiedzi aktora podczas pijanych ekscesów potwierdziły jego antysemicki stosunek do Żydów. Kiedy policja zatrzymała pijanego Gibsona, aktor najpierw zapytał oficera czy jest Żydem a potem powiedział, że Żydzi są winni wszystkim wojnom  i że należało im się to co się stało podczas II WŚ. Fakt, ludzie mówią różne rzeczy, kiedy są pijani i można debatować,  czy to oni wypowiadali owe opinie czy wypita tequila. Mel Gibson Mr. Hyde i Dr. Jekyll w jednej osobie. Nigdy nie wiadomo, który z nich będzie dominował.</p>
<p>Filmy Gibsona zarobiły miliony. Kto nie lubi oglądać „Braveheart”, „Zabójczej Broni” czy „Mavericka”?  Mel Gibson to zagorzały katolik, który według mnie wierzy, że za grzechy należy się kara.  „Pasja” była dla niego forma katharsis, ukazaniem, że wszyscy jesteśmy grzesznikami i należy nam się kara. Gibson to Jezus, ból przezywany przez Jezusa to ból Gibsona. Każdy bohater Gibsona jest albo bity, podłączany do prądu, albo w jakiś sposób poddany cierpieniu fizycznemu. Ewangelia według Świętego Mela  jest taka &#8211; wybacz tym, którzy cie prześladują, tak długo jak się ze mną zgadzasz, nie krytykujesz ani mnie, moich opinii ani moich filmów.  „Pasje” jako film trudno ocenić lub krytykować. W końcu jest to film o cierpieniu oraz śmierci Jezusa. To co mi przeszkadzało, to masochistyczne do przesady przedstawienie ostatnich godzin życia Chrystusa. Czy naprawdę było konieczne ukazanie bicia, cierpienia oraz poniżania Jezusa? Kiedy Martin Scorsese zrobił film pt „Ostatnie kuszenie Jezusa Chrystusa”,  jeden z ciekawszych filmów na temat religii, został prawie ukrzyżowany za to, że ośmielił się ukazać wizje Jezusa, w której ma żonę i dzieci. Tego, ze pragnął być zwykłym człowiekiem. I nikt nad nim nie płakał. Ostatnim dużym sukcesem filmowym Gibsona było „Apocalipto”, w którym też mogliśmy sobie pooglądać różne przerażające sceny mordowania i bicia.</p>
<p>Pogróżki nagrane na taśmie wszczęły postępowanie przeciwko aktorowi i prokuratura w każdej chwili może mu postawić zarzuty za pobicie matki jego najmłodszego dziecka.  Gibson, w swojej obronie, podkreśla, że jego problem z alkoholem jest przyczyna jego zachowania. I być może tak jest. Dlaczego teraz Griegorievna udostępniła taśmy, a nie kilka miesięcy temu kiedy, według jej zeznań Gibson ją uderzył? Dlaczego nie poszła na policję i nie złożyła oskarżenia? Nie bronie Gibsona, ale uważam, że Gibson jest produktem tego kraju i to co mówi po pijanemu, wielu w tym kraju myśli po trzeźwemu. Możliwe, że ostatnie zachowanie aktora będzie ostatnim gwoździem w jego karierze, zarówno aktorskiej jak i reżyserskiej.  Ale w Ameryce niektórym wybacza się wszystko, a innym nic.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/16/zapiski-zza-atlantyku-16-lipca-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mit i kit</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/15/mit-i-kit/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/15/mit-i-kit/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 13:32:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4215</guid>
		<description><![CDATA[Polska polityka jest pełna symboli. Symboli, odniesień do nich, konotacji i nawiązań, a symbole mają to do siebie, że często są oderwane od życia, kontekstu, realiów. Warto, za nim te mity powstaną, przeciwstawić się nim. Trzeźwym, racjonalnym pojmowaniem rzeczywistości. W Polsce ostatnimi laty modne stało się pojęcie &#8222;polityki historycznej&#8221;, co mało w ogóle ma wspólnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Polska polityka jest pełna symboli. Symboli, odniesień do nich, konotacji i nawiązań, a symbole mają to do siebie, że często są oderwane od życia, kontekstu, realiów. Warto, za nim te mity powstaną, przeciwstawić się nim. Trzeźwym, racjonalnym pojmowaniem rzeczywistości. W Polsce ostatnimi laty modne stało się pojęcie &#8222;polityki historycznej&#8221;, co mało w ogóle ma wspólnego z historią, jako nauką, a bliższe jest manipulacji, co przecież jest kwintesencją polityki.</p>
<p>Już w kilka dni po katastrofie pod Smoleńskiem, kiedy zapadła decyzja o pochowaniu pary prezydenckiej na Wawelu, było wiadome, że sam wypadek, jak i postać Lecha Kaczyńskiego będą wykorzystywane w polityce. Katastrofa od samego początku obrastała teoriami spisku, mitami męczeństwa, była środkiem do realizacji celów politycznych. I choć brat zmarłego prezydenta odżegnywał się w kampanii wyborczej wprost do samego wypadku, to już jego zaplecze takich skrupułów nie miało.</p>
<p>Jarosław Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość po zakończeniu prezydenckiej kampanii wyborczej, która zakończyła się dla szefa PiS bardzo dobrym wynikiem, automatycznie przystąpił do następnej, samorządowej. Dobry wynik ma być przepustką do sukcesu na jesieni, a także w wyborach przyszłorocznych. Ale jeszcze ważniejsze od wyniku wyborczego dla samego Jarosława Kaczyńskiego ważniejsze jest zbudowanie mitu i jednocześnie kultu Lecha Kaczyńskiego. To wymyka się racjonalnym ocenom i ci, którzy chcieliby ocenić postawę i działania Jarosława Kaczyńskiego w kategoriach stricte politycznych, robią poważny błąd metodologiczny.</p>
<p>Katastrofa TU 154M ma być dla Prawa i Sprawiedliwości czymś w rodzaju nowego aktu założycielskiego nowej ery politycznej. Dlatego tak uparcie Jarosław Kaczyński mówi o bohaterskiej i męczeńskiej śmierci swojego brata, dlatego również podkreśla ostatnio &#8222;nikczemną&#8221; postawę Platformy Obywatelskiej, a specjalnie premiera Donalda Tuska. Ważną rolę w kreacji tego kultu Lecha Kaczyńskiego odgrywają gesty i materialne dowody kultu, jak sarkofag, koniecznie na Wawelu, czy krzyż pod Pałacem Namiestnikowskim. W całej awanturze o ten krzyż nie chodzi wcale o odczucia społeczne, lecz o miejsce hołdu Lechowi Kaczyńskiemu.</p>
<p>Z tym mitem, kultem bohaterszczyzny IV RP trzeba walczyć. Nie z postacią Lecha Kaczyńskiego, bo jego działania, jak prezydenta oceni historia, naukowcy, politolodzy. Trzeba walczyć z chorobliwym, manipulacyjnym przekazem, że Kaczyński świadomie oddał życie pod Smoleńskiem (u wrót nekropolii katyńskiej) za swoje przekonania, wiarę idee. Takie podejście do sprawy powoduje to, że ten mit przykryje śmierć wielu wartościowych ludzi, ojców, matek, dzieci, ale także urzędników państwa, oficerów, którzy zginęli w bezsensownym wypadku lotniczym.</p>
<p>Teorie i mity wokół katastrofy smoleńskiej tworzone są po to, aby nie łączyć obywateli, ale ich właśnie podzielić. Im więcej teorii, o zamachu, spisku – tym większa możliwość wywyższenia ponad miarę tych, którzy nie zawsze na to zasługiwali. Kaczyński tworząc mit swojego brata ma konkretne cele polityczne, ale także inne &#8211; to chęć podzielenia społeczeństwa na prawdziwych patriotów (My, Naród) i na tych, którzy nie mają prawa według Prawych Polaków się do wybrańców zaliczać. To możliwość podzielenia społeczeństwa. Wyjaśnienie kulis katastrofy powinno boleśnie przerwać budowę mitu.</p>
<p>Aby zakończyć budowę mitu Lecha Kaczyńskiego, oprócz szybkiego wyjaśnienia kulis katastrofy, konieczne jest dokonanie rzetelnej oceny jego prezydentury. I pokazanie, że Lech Kaczyński nie był dobrym prezydentem, dobrym politykiem, ani tym bardziej mężem stanu. Nie powinien w ogóle zamieszkać w Pałacu Namiestnikowskim, popchnęła go do tego wybujała ambicja brata. Gdyby nie ona, pozostałby lubianym nauczycielem akademickim i średniej klasy naukowcem. I żadnym materiałem na bohatera mitów&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://www.wprost.pl/ar/202203/Mit-i-kit/" target="_blank">Wprost.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/15/mit-i-kit/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Relatywizm sprawy Romana Polańskiego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/13/relatywizm-sprawy-romana-polanskiego-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/13/relatywizm-sprawy-romana-polanskiego-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 15:11:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4206</guid>
		<description><![CDATA[Decyzja rządu szwajcarskiego o niewydaniu Amerykanom Romana Polańskiego, nie była wcale żadnym zaskoczeniem. Dla uważnych obserwatorów było jasne, że Szwajcaria nie ma żadnego interesu przetrzymywania Polaka, szukała pretekstu, aby go zwolnić z aresztu domowego. I Szwajcarzy znaleźli &#8211; Amerykanie nie wydali im dokumentu, świadczącego, że Polański zawarł 33 lata temu umowę z sędzią, iż jego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Decyzja rządu szwajcarskiego o niewydaniu Amerykanom <a id="aptureLink_ZLOIkUNIs9" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Roman%20Polanski">Romana Polańskiego</a>, nie była wcale żadnym zaskoczeniem. Dla uważnych obserwatorów było jasne, że Szwajcaria nie ma żadnego interesu przetrzymywania Polaka, szukała pretekstu, aby go zwolnić z aresztu domowego. I Szwajcarzy znaleźli &#8211; Amerykanie nie wydali im dokumentu, świadczącego, że Polański zawarł 33 lata temu umowę z sędzią, iż jego pobyt w klinice psychiatrycznej (42 dni) jest pełną karą za jego postępek na młodocianej aktoreczce.</p>
<p>Minister sprawiedliwości rządu szwajcarskiego wyraźnie podkreśliła, że ich decyzja nie ma wymiaru oceny moralnej czynu Polańskiego, a jest jedynie bezstronną decyzją prawną. Ja to jednak określam uchyleniem się, w imię interesów, od wzięcia na siebie odpowiedzialności za to, co mogłoby się stać z Polańskim po jego ekstradycji. A czytając opinie mediów, a także prawników zza Oceanu, pogłoski o tym, że reżyser zostałby szybko zwolniony, zostałaby zawarta ugoda pomiędzy nim, a sądem kalifornijskim, zapłaciłby grzywnę i odszkodowanie, a może nawet w ogóle by nie doszło do rozprawy, należy włożyć pomiędzy bajki. Zostałby osadzony i przykładnie skazany. Na długie lata, co w jego przypadku oznaczałoby dożywocie. Kalifornia to stan o jednym z najbardziej represyjnych i bezwzględnych wymiarów sprawiedliwości.</p>
<p>Roman Polański jest wolny i bezpieczny, ale tylko w Europie, USA jest dla niego zamknięta definitywnie. Dla Amerykanów jest zbyt grzeszny, aby mogli go gościć u siebie. Oni nie znają instytucji przedawnienia, dla nich będzie on zawsze ściganym i winnym. Jest oczywiście bezsporne, że Polański odbył stosunek seksualny z nieletnią, że przekroczył nie tylko normy prawa, ale również normy obyczajowe. Do końca nie wiemy, czy odbyło się to za zgodą Samanthy Gailey (i jej matki, która w tej sprawie odgrywa, obok Polańskiego, kluczową rolę), czy jednak został popełniony gwałt. Jednak daleko temu do pedofilii, o co chętnie jest Polański oskarżany.</p>
<p><span id="more-4206"></span>Sprawa Romana Polańskiego, począwszy od jego czynu z roku 1977, poprzez jego ucieczkę z USA, zatrzymanie na lotnisku w Zurychu i wreszcie zwolnienie z domowego aresztu, jest skażona moralnie i etycznie zrelatywizowana. Polański, człowiek ponad 40-letni, z pełną świadomością odbył stosunek seksualny z młodą dziewczyną. To fakt mu wypominany słusznie, ale już niewielu dodaje, że dziewczynka została mu podsunięta przez matkę, żądną sławy i pieniędzy. <a id="aptureLink_stdlU6gVJe" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Roman%20Polanski%20sexual%20abuse%20case">Samantha Geiner</a> doskonale wiedziała, w &#8222;co się bawi&#8221;, do czego, po latach, sama się przyznała. Polański nie może być więc oskarżany o pedofilię, o czym świadczy zachowanie ofiary i jej matki, a także całe dalsze życie reżysera. Kara, jaką powinien odbyć Polański dotyczy gwałtu, a nie pedofilii, w  związku z tym kategoryczne sądy tych, że powinien on ponieść karę nie za złamanie prawa (czyli stosunek z nieletnią), lecz za zboczenie seksualne, są nieuprawnione. Wyrażający takie opinie wykazują się nie tylko nieznajomością sprawy, ale również złą oceną moralną reżysera. Ale im to nie przeszkadza, ponieważ ich pojęcie moralności, ukształtowane poprzez doktrynalne podejście do zagadnienia winy sprawcy i braku winy ofiary – co w tym wypadku jest co najmniej wątpliwe – każe im Polańskiego nazywać pedofilem. To też jest relatywizm moralny. Samantha i jej matka były odpowiedzialne za prowokację – Polański za to, że jej uległ. Ale nie ma to nic wspólnego z pedofilią.</p>
<p>Przypomnijmy także, że relatywizm oznacza, że oceniać możemy postawę i zachowanie człowieka w kontekście zależności i systemu, w jakim dana sytuacja, zachowanie, czy opinia zachodzi. Nie ma według relatywistów sytuacji, w których zachodzą absolutnie jednoznaczne sytuacje etyczne i moralne, które mogłyby stanowić dogmat, kanon postępowania i opinii. Prawda i wartość moralna postępku człowieka zależy od przyjętych założeń, a także norm społecznych, kulturowych, i zawężając sprawę, konkretnego kontekstu sytuacyjnego.</p>
<p>Śledząc od samego początku całą tę sprawę, postawy ludzi w niej zamieszanych, opinie obserwatorów, komentatorów, zarówno tych występujących przeciwko Polańskiemu, jak i broniących go, widzę wyraźnie, że wszyscy, począwszy od Romana Polańskiego, skończywszy na rządzie Szwajcarii, rządzie i prawie stanu Kalifornia, posługują się etyką i moralnością, ale tylko jako relatywną wartością…<br />
Oceny i opinie moralne, społeczne i prawne są jednak czysto subiektywne i tak należy rozpatrywać sprawę Polańskiego. Można stanąć po jego stronie, nie udając obrzydzenia moralnego jego postępkiem, ani nie rozgrzeszając go tylko z tego powodu, jaką miał drogę życiową, z getta krakowskiego, poprzez śmierć żony, Sharon Tate, aż po aresztowanie na lotnisku w Zurychu. Można uznać również, że jego czyn miał znamiona pedofilii, można mieć do tego prawo i nie uznawać żadnej argumentacji.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em>* Opracowano na podstawie materiałów autora</em></span>, <span style="color: #ff0000;"><strong><em> </em></strong></span></p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>Opublikowano na portalu <a href="http://www.wprost.pl/" target="_blank">Wprost.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/13/relatywizm-sprawy-romana-polanskiego-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Republika smoleńska</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/12/republika-smolenska/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/12/republika-smolenska/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 12:41:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4197</guid>
		<description><![CDATA[W trakcie tegorocznej kampanii wyborczej, prezydenckiej, Jarosław Kaczyński stwierdził w pewnym momencie, że tematu tak zwanej IV RP już nie ma, przestał on funkcjonować w polskiej przestrzeni politycznej i społecznej. Później swoją opinię skorygował, twierdząc, że to tylko samo sformułowanie jest skompromitowane, ale idee i wartości, jakie jakoby były udziałem tego projektu, dalej są ważne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>W trakcie tegorocznej kampanii wyborczej, prezydenckiej, Jarosław Kaczyński stwierdził w pewnym momencie, że tematu tak zwanej IV RP już nie ma, przestał on funkcjonować w polskiej przestrzeni politycznej i społecznej. Później swoją opinię skorygował, twierdząc, że to tylko samo sformułowanie jest skompromitowane, ale idee i wartości, jakie jakoby były udziałem tego projektu, dalej są ważne dla niego, jego środowiska i wyborców. Szkoda tylko, że niewiele mają one wspólnego z tym, o czym myślał profesor Paweł Śpiewak, jeden z pomysłodawców przełomu w polskim życiu społecznym i prawdziwy gestor hasła IV RP.</p>
<p>Idea odnowienia Polski, według standardów Jarosława Kaczyńskiego, nie umarła. Potrzebny jest do niej tylko nowy &#8222;wsad&#8221;, nowe paliwo, coś, co zintegruje wokół Prawa i Sprawiedliwości i Jarosława Kaczyńskiego i stary i nowy, pozyskany ostatnio elektorat. Próba złagodzenia oblicza Kaczyńskiego w trakcie kampanii, co miało przyciągnąć elektorat lewicowy i centrowy, nie powiodła się jednak najlepiej. Bo przecież porażka nie może zostać uznana za zwycięstwo, Kaczyński bezwzględnie osiągnął mniejszą ilość głosów, niż jego brat w roku 2005, dodatkowo to porażka z przedstawicielem Platformy Obywatelskiej. Ale udało się przynajmniej zamieszać trochę w głowach młodym wyborcom, ponieważ w tej grupie Kaczyński uzyskał nadspodziewany dobry wynik.</p>
<p>Teraz czas na odtworzenie starego, dobrego oblicza walczącej partii i oparcia go o nowe &#8222;wartości&#8221;. Tym czymś ma być mit Lecha Kaczyńskiego. Nie tylko samej postaci tragicznie zmarłego prezydenta, ale również mit śmierci męczeńskiej jego i małżonki&#8230; no, może jeszcze kilkudziesięciu osób, ale tylko tych wybranych. O pozostałych milczmy&#8230;</p>
<p><span id="more-4197"></span>Już w wieczór wyboczy Jarosław Kaczyński wspomniał o tej męczeńskiej śmierci swoje brata. Był to wyraźny sygnał dla jego środowiska, aby to, co było do tej pory tylko podskórne, znalazło swoje odbicie w formie realnych działań. I tak 10 lipca &#8222;Ruch 10 Kwietnia&#8221; zorganizował na Placu Piłsudskiego i pod Pałacem Namiestnikowskim happening polityczny. Jego celem ma być zmuszenie rządu do powołania międzynarodowej komisji do zbadania okoliczności katastrofy smoleńskiej, oraz zwrócenie uwagi, jakoby rząd nie dość dobrze opiekuje się ofiarami katastrofy i ich rodzinami. Poza tym konieczne ma być sprowadzenie szczątków samolotu, już, teraz. Ma to wyraźny rys nie tylko antyrządowy, ale również antyrosyjski, ponieważ zakłada a priori złą wolę polskich organów, nie tylko rządu, ale również prokuratury, jak również rosyjskiej komisji specjalnej (MAK) i rosyjskiej prokuratury. Jeżeli zajrzymy za fasadę tego stowarzyszenia (fundacji, NGO?), to zobaczymy tam dobrze znane środowiska i instytucje, które mają PiS wspierać intelektualnie, a z których jednak partia i jej przywódcy korzystają mniej, niż umiarkowanie&#8230;</p>
<p>Działania &#8222;Ruchu 10 Kwietnia&#8221;, jak i inne podobne inicjatywy mogą jednak obrócić się przeciwko ich inicjatorom, a także przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Pytania o katastrofę, jej kulisy i sposób dochodzenia do prawdy o jej przyczynach i przebiegu, muszą również generować pytania trudne dla Jarosława Kaczyńskiego. Jeżeli pytamy się o wszystko i chcemy pełnej transparentności sprawy, to nie można uniknąć pytań o zaangażowanie Kancelarii Prezydenta w organizację wyjazdu, jego motywy pozamerytoryczne, a także o rolę samego prezydenta w podjęciu decyzji o przyziemieniu samolotu TU 154M na pod smoleńskim lotnisku. To mogą być trudne pytania i jeszcze trudniejsze odpowiedzi&#8230;</p>
<p>Do gry politycznej może służyć wszystko. Pamięć, symbole, przeszłość, przyszłość. Jednym z symboli, który JUŻ został włączony do rozgrywki politycznej jest krzyż postawiony z inicjatywy harcerzy, w kwietniu, pod Pałacem Namiestnikowskim na warszawskim Krakowskim Przedmieściu. W miejscu, które jest w jurysdykcji państwa, o czym warto przypomnieć. Był on wyrazem pamięci po tragicznie zmarłych i hołdem, złożonym przez harcerzy, a później przez szerokie rzesze społeczeństwa. Ale już wtedy, kiedy otoczony był morzem zniczy, stał się elementem gry politycznej. To obok niego Jan Pospieszalski i Ewa Stankiewicz zrealizowali swój film, &#8222;Solidarni 2010&#8243;, coś w rodzaju przesłania &#8222;odrzuconych&#8221; i oskarżenia wobec krytyków Lecha Kaczyńskiego, to pod nim spotykają się różne grupy, które nie tylko się modlą, ale również skandują hasła polityczne. Przestał być już dawno symbolem Męki Pańskiej, a staje się powoli miejscem-symbolem męczeństwa byłego prezydenta, a przede wszystkim miejscem zgromadzeń politycznych. Sam w sobie przestaje być symbolem jedności społecznej, a staje się obiektem manipulacji politycznej, skierowanej przeciwko nowemu prezydentowi, Bronisławowi Komorowskiemu. Polacy potrafią z tego samego obiektu, czy osoby zrobić symbol jedności, jak również totem wojenny &#8211; do walki z innymi, &#8222;gorszymi&#8221; Polakami. Ten podział na &#8222;naszych&#8221;, lepszych Polaków, patriotów, tych, którym po Lechu Kaczyńskim wolno było płakać, oraz tych, którzy przeżywania żałoby nie byli godni, zarysował się zaraz po samej katastrofie. Warto wspomnieć hojnie publikowane przez &#8222;Rzeczpospolitą&#8221; elukubracje Krasnodębskiego, czy Ziemkiewicza.</p>
<p>Krzyż z bezpośredniej przestrzeni Pałacu Namiestnikowskiego powinien zniknąć, co nie oznacza, że w tym miejscu, która należy do państwa i przestrzeni publicznej, nie powinien znaleźć się inny obiekt upamiętniający pamięć po wszystkich ofiarach katastrofy. To jest miejsce pamięci poległych wszystkich, którzy służyli państwu w ten mglisty kwietniowy poranek na lotnisku w Smoleńsku, ale nie jest to miejsce tragedii. To nie jest w smak zwolennikom mitu męczeńskiego Lecha Kaczyńskiego, ponieważ ten krzyż doskonale może być zaadoptowany do teorii nowej tragedii katyńskiej. Już próbuje się go nazywać II Krzyżem Katyńskim, co pozwala, już nie po cichu, ale coraz śmielej mówić i pisać o spisku na życie Lecha Kaczyńskiego, którego tropy prowadzą zarówno na Kreml, jak i w stronę Donalda Tuska. To nie był wypadek, zbieg nieszczęśliwych okoliczności, czy może nawet zaniedbania ludzkie &#8211; to był zamach i spisek. Tak szepce &#8222;ulica&#8221; i polski internet, opanowany przez zorganizowane przez &#8222;Gazetę Polską&#8221; i &#8222;Rzeczpospolitą&#8221; zwarte grupy &#8222;niezależnych blogerów&#8221;.</p>
<p>Bardzo niechętnie się mówi o innych ofiarach katastrofy smoleńskiej, jeżeli już, to tylko w kontekście zaniechań dochodzenia i żądań rozszerzenia śledztwa. Zresztą od samego początku żałoba miała wymiar nie tyle państwowy i ogólnoludzki, co &#8222;prezydencki&#8221;. Pochówek na Wawelu, ceremonia kościelna, a nie państwowa, która już od razu wyglądała na grę polityczną, tłumaczona była chęcią upamiętnienia także wszystkich ofiar, a krypta miała się stać także miejsce pamięci nie tylko pary prezydenckiej, ale wszystkich zmarłych &#8211; a także symbolicznym grobem katyńskim. I minęły trzy miesiące, a na Wawelu nie ma znaku, tablicy, która by przywoływała pamięć o pozostałych 94 poległych&#8230; Cóż, mit potrzebuje bohaterów indywidualnych&#8230;Rękę do tego przykłada również Kościół katolicki, i nie jest to bynajmniej środowisko Radia Maryja i &#8222;Naszego Dziennika&#8221;.</p>
<p>Jarosław Kaczyński nie zszedł z drogi konfrontacji i walki, o czym najdobitniej świadczy wywiad, jaki przeprowadził z nim red. Michał Szułdrzyński dla &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;. Do głosu dochodzą ludzie pokroju Zbigniewa Ziobro, który znów jest w mediach, a w obronie krzyża z Krakowskiego Przedmieścia sprokurował stricte polityczny list. Obiektem ataku i dezawuowania przez środowiska wspierające Prawo i Sprawiedliwość staje się nowy prezydent, Bronisław Komorowski. Należy już na samym początku pożegnać się z ideą prezydentury ponad podziałami, ponieważ uspokojenie sytuacji politycznej i społecznej nie jest w interesie Kaczyńskiego. To polityk konfliktu i konfrontacji, a nie konsensusu. A za nim stanie partia i klub parlamentarny, który na dniach powołołał poselski zespół do spraw wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej, który prerogatyw nie ma żadnych, ale za to będzie świetnym miejscem politycznych awantur.</p>
<p>Maskarada Jarosława Kaczyńskiego się zakończyła, teoria przemiany i współuczestnictwa jego i PiS w zmianach w Polsce, zamknięcia wojny polsko-polskiej upadła. Dziś perspektywą są wybory samorządowe i parlamentarne. Nie mając innego pomysłu, powracamy do teorii odnowy państwa. Ale nie jest to już IV RP. To ma być oparcie się na micie założycielskim, testamencie Lecha Kaczyńskiego. Nie ma to nic wspólnego z polską racją stanu, interesem społecznym, czy wspólnotą obywatelską. To jest kolejna odsłona walki o władzę, jaką toczy Jarosław Kaczyński od 20 lat&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><em><strong>Tekst opublikowano na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/12/republika-smolenska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 8.lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/zapiski-zza-atlantyku-8-lipca/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/zapiski-zza-atlantyku-8-lipca/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 13:38:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4192</guid>
		<description><![CDATA[4. Lipca W długi weekend 4 Lipca, święto uzyskanie niepodległości przez USA, wampiry z trylogii „Zmierzch”, wojownicy ninja rządzili w kinie, a Amerykanie grillowali co się dało, nawet pizzę, bo tak trzeba. Nawet jeżeli na zewnątrz temperatura sięgała 40 stopni, plus wilgotność, Amerykanie zbierali się na tzw. Yardach, grillując, pijąc piwo i oglądając fajerwerki, które [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">4.  Lipca </span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p>W długi weekend 4 Lipca, święto uzyskanie niepodległości przez USA, wampiry z trylogii „Zmierzch”, wojownicy ninja rządzili w kinie, a Amerykanie grillowali co się dało, nawet pizzę, bo tak trzeba. Nawet jeżeli na zewnątrz temperatura sięgała 40 stopni, plus wilgotność, Amerykanie zbierali się na tzw. Yardach, grillując, pijąc piwo i oglądając fajerwerki, które co roku są przyczyną utraty wielu kończyn, lub poparzeń przez wielu niezbyt ostrożnych. Zawsze fajnie świętować, to zawsze dzień wolny od pracy, ale czy Amerykanie rozumieją w ogóle znaczenie tego święta?</p>
<p>4 Lipca 1776 roku, Amerykanie po raz pierwszy świętowali <a id="aptureLink_lsNZNOPRk6" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Independence%20Day%20%28United%20States%29">Dzień Niepodległości.</a> W dniu 4 Lipca, 1776 roku, podpisano również Deklarację Niepodległości,  której głównym założeniem było nadanie prawa każdemu obywatelowi tego kraju do glosowania, oraz równych praw dla wszystkich obywateli, bez względu na kolor skory, pochodzenie czy płeć. Kreatorzy Deklaracji Niepodległości, mimo że sami doświadczyli niesprawiedliwości ze strony Imperium Brytyjskiego, byli  posiadaczami niewolników, których traktowano jak podludzi, przyszłe pokolenia Amerykanów po wojnie cywilnej przyczyniły się do wymordowania dużego procentu Indian zamieszkujących zachód oraz południe USA. Ci Indianie, którzy przeżyli musieli przenieść się na tereny specjalnie dla nich wyznaczone, zwane rezerwatami. Kobiety w USA również przez długi czas nie miały prawa do glosowania, a emigranci przybywający do USA byli dyskryminowani od samego początku; zresztą ostatnie wydarzenia w Arizonie pozwalające na zatrzymanie przez policje każdego kto wygląda na Latynosa, pokazują, że owa dyskryminacja nadal istnieje.</p>
<p><span id="more-4192"></span>Wielu uważa, że wraz z wybraniem Baracka Obamy na prezydenta wszystko zmieniło, nagle nie ma podziału na białych i czarnych. Na Południu USA i nie tylko, nadal funkcjonują grupy białych Amerykanów, którzy nienawidzą Czarnych. Kiedy Lincoln podpisał ustawę o wyzwoleniu niewolników w 1864 roku spowodowało to nasilenie powstawanie grup typu Ku Klux Klan, które napadały na czarnych i ich mordowały. Czarni nie mieli prawa do glosowania, nie mogli siedzieć w autobusie po tej samej stronie gdzie siedzieli biali, czy pić wody z fontanny dla białych. Mimo upływającego czasu to poczucie niesprawiedliwości nadal w nich istnieje.  Te wszystkie getta murzyńskie, wypełnione zniewolonymi przez narkotyki ludźmi, bez wykształcenia, to produkt niewolnictwa oraz próby białych naprawienia sytuacji w niewłaściwy sposób. Getta murzyńskie w dużych miastach były tworzone aby odseparować biednych i brzydkich od tego co jest piękne i bogate w USA. Czarni dostali prawo do glosowania dopiero w 1964 roku, po the Civil Rights Act zatwierdzonym przez Kongres.  W imię równości, lub raczej ekspansji na Zachód, Amerykanie wymordowali ogromna liczbę Indian, wyznaczyli im rezerwaty gdzie mieli żyć odseparowanie od reszty obywateli tego kraju. Po wielu latach, rząd USA postanowił naprawić szkody i zapłacić Indianom za krzywdy. Ale lata złego traktowania spowodowały, ze bieda pomiędzy Indianami jest ogromna. Ktokolwiek podróżował po USA, widział siedzących biednych Indian przy stacjach benzynowych, którzy są bez wykształcenia oraz możliwości zarobku. Indianie czekali najdłużej na otrzymanie obywatelstwa oraz prawa do glosowania. W 1924 roku przyznano im obywatelstwo, a prawo do glosowanie dopiero w 1960 roku. Kobiety prawo do głosowania otrzymały w 1920 roku.  Mogły pracować w fabrykach czy w szpitalach, ale nie miały prawa do decydowania. Przybywający emigranci biedni i wykorzystywani  musieli przejść kwarantannę na wyspie Ellis Island, aby moc przekroczyć granice tego kraju, wielu żyje w trwodze bycia deportowanym, bo tego domagają się Amerykanie.</p>
<p>Posiadanie obywatelstwa USA oznacza bardzo dużo dla wielu ludzi, jakby z otrzymaniem certyfikatu przynależności do tego kraju, dawało im prawo bycia chronionym, ważniejszym, lepszym. Co prawda uzyskanie obywatelstwa gwarantuje pobyt oraz to, że nikt nie ma prawa wyrzucić owej osoby z USA lub traktować jej bez praw rządzących tym krajem. Każdy emigrant przeżył, przekraczając granice USA strach, że odbiorą mu zielona kartę lub nie pozwolą na wstęp. Posiadanie zielonej karty nie gwarantuje niczego, kartę można zabrać w każdej chwili. W momencie otrzymania obywatelstwa, przyszły obywatel USA musi zrzec się obywatelstwa kraju z którego pochodzi.  Amerykanie uważają, że w ten sposób nowi obywatele staną się wiernymi obywatelami tego kraju, prawdziwymi  patriotami, gotowymi poświecić dla niego życie. Amerykanie są zafascynowani innymi kulturami, obyczajami, ale przede wszystkim jedzeniem. Sami  dużo nie podróżują poza granice USA, często kultura oraz obyczaje obcokrajowców wydaja im się dziwne, niezrozumiale i śmieszne. Jakby tylko ich kultura istniała, jakby Świat nie istniał do czasu powstania USA. Wchodząc dziś rano do lunch room po długim weekendzie zapytano mnie,  czy Polacy świętują 4 Lipca? Kiedyś by mnie to zirytowało lub rozśmieszyło, teraz po prostu szkoda mi energii.</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/zapiski-zza-atlantyku-8-lipca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fenomenologia Janusza Palikota</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/fenomenologia-janusza-palikota/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/fenomenologia-janusza-palikota/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 08:01:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Lech Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4190</guid>
		<description><![CDATA[Słychać głosy, że posła PO z Biłgoraja, Janusza Palikota należy raz, ostatecznie i bezwarunkowo &#8222;zgłuszyć&#8221;. Odwołać z funkcji w klubie parlamentarnym, zabronić mu występów publicznych. I dodatkowo jeszcze przeprosić za to, co mówi i czyni, bo to jest ponoć poniżej poziomu debaty publicznej w Polsce. Nawet jak na warunki polskiej polityki i obłudy w niej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Słychać głosy, że posła PO z Biłgoraja, Janusza Palikota należy raz, ostatecznie i bezwarunkowo &#8222;zgłuszyć&#8221;. Odwołać z funkcji w klubie parlamentarnym, zabronić mu występów publicznych. I dodatkowo jeszcze przeprosić za to, co mówi i czyni, bo to jest ponoć poniżej poziomu debaty publicznej w Polsce. Nawet jak na warunki polskiej polityki i obłudy w niej panującej, dawno takiej głupoty nie słyszałem.</p>
<p>Janusz Palikot ma prawo do wypowiadanie się na każdy temat, jako poseł posiadający mandat społeczny, i jako polityk posiadający ku temu stosowne doświadczenie, poparte wykształceniem filozoficznym. To właśnie jego wiedza i wykształcenie pozwala mu na dyskusję i skuteczną polemikę z każdym. On się nie boi sprowadzać spraw do prostych prawd i reagować na obłudę. Tak swego czasu dyskutował z Jarosławem Gowinem w sprawie metody in vitro, tak w trakcie kampanii reagował na politykę miłości odmienionego Jarosława Kaczyńskiego, tak również odpowiedział na słowa o męczeńskiej śmierci Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej. I jeżeli krytycy Palikota uznają jego słowa o &#8222;krwi na rękach&#8221; Lecha Kaczyńskiego, to równie gwałtownie powinni zareagować na wypowiedź Kaczyńskiego w wieczór wyborczy. Nie słyszałem jednak protestów, a przecież waga tych słów była nieporównywalna ze stwierdzeniem Palikota. Palikot naruszył tabu nie mówienia źle o zmarłych, które to tabu łamane jest nagminnie. Mało jednak osób zauważyło, że pamięć Lecha Kaczyńskiego została uwikłana w kontekst polityczny w słynnym &#8222;dokumencie&#8221; spółki Stankiewicz/Pospieszalski, <em>&#8222;Solidarni 2010&#8243;</em>, kiedy to &#8222;niezależny&#8221; komentator/aktor unurzał dłonie Donalda Tuska we krwi ofiar katastrofy smoleńskiej&#8230;</p>
<p><span id="more-4190"></span></p>
<p>Poseł PO doskonale wyczuł, że sprawa smoleńska stanie się dla Prawa i Sprawiedliwości nowym mitem i osią działalności politycznej na najbliższe miesiące, może na dłużej. Teorie spiskowe, nie tylko dotyczące samego lotu, ale również rozszerzające odpowiedzialność za katastrofę na szerszy krąg ludzi i instytucji, muszą mieć odpowiedź. Prostą, jednoznaczną, bezdyskusyjną, nie tylko w formie przejrzystości dochodzenia, ale również polityczną. I jeżeli intencją twórców teorii spiskowych jest oskarżenie rządu o doprowadzenie do katastrofy i mataczenie przy jej wyjaśnianiu, to intencją Palikota jest pokazanie, że oczywistość tych teorii jest równa tej, że to Lech Kaczyński przez swoje działania, zamierzone i intencjonalne, doprowadził do sytuacji, że lot TU-154 M 10. kwietnia musiał się zakończyć tragedią.</p>
<p>Słowa i postępowanie Palikota są cyniczne, tak jak cyniczne, ale może bardziej zawoalowane jest postępowanie jego przeciwników. Wykorzystuje to, co dają mu media i jego słabi adwersarze, wielokrotnie przekraczał granice poprawności politycznej, ale nie przekroczył nigdy granic prawa i tego, co w rozgrywce politycznej jest dozwolone. I wiedzą to doskonale również dziennikarze. Dyrektor TVN, Kamil Durczok już zapowiedział, że poseł PO będzie gościem w jego stacji, ponieważ warto wiedzieć, co ma on do powiedzenie, nawet jeżeli przekracza normy kulturowe, a Jacek Żakowski przypomina, że oszczerstwa, pomówienia i insynuacje to doskonale znana i używana broń środowiska braci Kaczyńskich.</p>
<p>Jeżeli Platforma Obywatelska i Donald Tusk pozbędą się Janusza Palikota, lub go będą chcieli &#8222;zablokować&#8221;, popełnią poważny błąd. To unikalna marka polityczna, poseł PO ma unikalny zmysł polityczny, oparty o solidną wiedzę na temat marketingu, własne doświadczenia i wykształcenie filozofa. I jest potrzebny w tej permanentnej rozgrywce politycznej.</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/08/fenomenologia-janusza-palikota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na sukces trzeba zapracować</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/05/na-sukces-trzeba-zapracowac/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/05/na-sukces-trzeba-zapracowac/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 08:23:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4185</guid>
		<description><![CDATA[Bronisław Komorowski jest kolejnym, 4. już prezydentem wybranym w wolnych, powszechnych wyborach. Mam nadzieję, że będzie również ostatnim prezydentem wybranym w ten sposób, liczę, że formuła rządów, gdzie główna władza wykonawcza, jaką jest rząd, ma konkurencję w postaci Kancelarii Prezydenta, zostanie zmieniona. Szczególnie ostatnie trzy lata pokazały, jak dewastujący dla polityki może być ośrodek prezydencki, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Bronisław Komorowski jest kolejnym, 4. już prezydentem wybranym w wolnych, powszechnych wyborach. Mam nadzieję, że będzie również ostatnim prezydentem wybranym w ten sposób, liczę, że formuła rządów, gdzie główna władza wykonawcza, jaką jest rząd, ma konkurencję w postaci Kancelarii Prezydenta, zostanie zmieniona. Szczególnie ostatnie trzy lata pokazały, jak dewastujący dla polityki może być ośrodek prezydencki, kiedy realizuje on głównie zadania partii opozycyjnej. I liczę, że projekt zmian w Konstytucji stanie się jednym z głównych programów Platformy Obywatelskiej.</p>
<p>Komorowski nie musiał zostać prezydentem. Jako kandydat zastępczy, za Donalda Tuska, który wybrał realną władzę premiera, miał dużo szczęścia. Gdyby kampania trwała tydzień, dwa tygodnie dłużej, to trend wzrostu poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego mógłby przekroczyć barierę 50%. Gdyby nie ośmieszające Kaczyńskiego i jego sztab odwołanie do Edwarda Gierka i zaangażowanie się w ostatnim tygodniu premiera Donalda Tuska &#8211; to szef PiS mógłby odbierać gratulacje. Wszystkie badania pokazują, że istnieje ogromna liczba wyborców, którzy decyzję podejmują w ostatnim momencie, w ciągu ostatnich kilku dni. Ci wyborcy, to był tak zwany elektorat negatywny Jarosława Kaczyńskiego, który już zmiękczony jego wizerunkową przemianą był gotowy oddać na niego głos, ale ostatni kilka dnia znów ustawiły go na odpowiednich torach. Tym razem na wynik wyborczy nie miały wpływu kluczowego debaty telewizyjne, które zresztą wypadły na remis.</p>
<p>Teraz jest czas zmian i nowych wyzwań. Nie dla Bronisława Komorowskiego, ale dla Donalda Tuska i dla rządu. Platforma Obywatelska nie otrzymała 500 dni monopolu władzy (do następnych wyborów parlamentarnych), jak to głosi opozycja z Prawa i Sprawiedliwości, ale prawie półtora roku szansy na pokazanie, że jest formacją gotową do reform, do ryzyka. Ten czas należy wykorzystać na reformę finansów publicznych, z położeniem nacisku na system emerytalny i ubezpieczeniowy (nie tylko chodzi o KRUS, nie tylko o służby mundurowe), reformę ochrony zdrowia i szkolnictwa, zrobienie porządku z mediami publicznymi, uporządkowanie relacji w polityce zagranicznej, przygotowanie wyjścia polskiego kontyngentu z Afganistanu. Donald Tusk stoi przed ogromnym zadaniem &#8211; może wybrać drogę reform, grożącą porażką, albo przyjąć metodę trwania i zarządzania państwem, co może (ale nie musi&#8230;) zabezpieczyć mu kolejny sukces wyborczy jesienią 2011 roku. Premier Donald Tusk musi podjąć decyzję &#8211; czy zarządza Polską, czy nią rządzi&#8230; Nie da się zaniechań wytłumaczyć kohabitacją, wetem prezydenckim, blokowaniem przez urząd prezydencki inicjatyw.</p>
<p><span id="more-4185"></span>Bronisław Komorowski wezwał w swoim wystąpieniu tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników (tak zwanych exit poll) do jedności, w imię ideałów solidarnościowych. To wezwanie było skierowane głównie w stronę Prawa i Sprawiedliwości i Jarosława Kaczyńskiego. Odpowiedzią było wystąpienie Kaczyńskiego, który wezwał do mobilizacji, ponieważ są następne wybory, samorządowe. A do tego konieczne jest rozliczenie sprawy smoleńskiej. I ten ostatni element, czyli skupienie się na rozliczeniu sprawy katastrofy smoleńskiej &#8211; nie tylko w kwestii faktów, ale również odpowiedzialności &#8222;moralnej&#8221;, będzie osią polityki Prawa i Sprawiedliwości na najbliższe kilkanaście miesięcy.</p>
<p>Chętnie jest przywoływany pogląd, że wynik wyborczy jeszcze raz udowodnił, że Polska i jej społeczeństwo są pęknięte i skonfliktowane. Ma być to podział na Polskę solidarną i liberalną, tę odrzuconą i tę wygraną. To jest fałszywy podział, tak jak fałszywe były założenie projektu IV RP, w wydaniu Jarosława Kaczyńskiego, który wytworzył ten podział dla własnych celów politycznych. Warto przypomnieć, że Polska podzieliła się już 20 lat temu, w czasie tak zwanej &#8222;wojny na górze&#8221;, a jednym z autorów tego podziału i konfliktu pomiędzy Lechem Wałęsą a resztą środowisk opozycyjnych był&#8230; Jarosław Kaczyński. Bo podział i konflikt to główne paliwo jego polityki&#8230;</p>
<p>Podział społeczeństwa jest faktem, jego homogeniczność jest tylko iluzją, ale ten podział kształtuje się zupełnie inaczej. To podział według czynników demograficznych i modernizacyjnych. Jeżeli przyjrzymy się strukturze głosujących na Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego, to zobaczymy, że na tego pierwszego głos oddali ludzie młodsi, lepiej wykształceni i zasobniejsi, a co za tym idzie &#8211;  z większą inicjatywą i potencjałem intelektualnym. I w nich należy inwestować i ich wspierać, nie zaniedbując wszelkich metod i możliwości wyrównywania szans dla tej drugiej grupy. Wyrównywanie szans nie może odbywać się kosztem rozwoju całego społeczeństwa.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><em><strong>Felieton opublikowany na portalu <a href="http://www.wprost.pl/ar/200965/Na-sukces-trzeba-zapracowac/" target="_blank">Wprost.pl </a></strong></em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/05/na-sukces-trzeba-zapracowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komentarze powyborcze &#8211; 4. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/04/komentarze-powyborcze-4-lipca/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/04/komentarze-powyborcze-4-lipca/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jul 2010 19:06:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4181</guid>
		<description><![CDATA[Dwa komentarze video, tak na gorąco, pierwszy z godziny 19.00 &#8211; przed wynikami, drugi o godzinie 21.00. i drugi&#8230; Dodam, że ok. godziny 13.00 Jarosław Kaczyński według badań exit poll OBOP prowadził ponoć 8. punktami&#8230; Azrael]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwa komentarze video, tak na gorąco, pierwszy z godziny 19.00 &#8211; przed wynikami, drugi o godzinie 21.00.</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jPRUXA2j6oo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1?color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/jPRUXA2j6oo&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1?color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p>i drugi&#8230;</p>
<p><object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PwxSl2k7FMI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1?color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/PwxSl2k7FMI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1?color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></p>
<p>Dodam, że ok. godziny 13.00 Jarosław Kaczyński według badań exit poll OBOP prowadził ponoć 8. punktami&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/04/komentarze-powyborcze-4-lipca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wybór bez alternatywy</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/02/wybor-bez-alternatywy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/02/wybor-bez-alternatywy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Jul 2010 14:33:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4176</guid>
		<description><![CDATA[Dla wielu, którzy pójdą do urn upalnego 4. lipca, wybór jakiego dokonają, będzie jednym z najtrudniejszych. Szczególnie dla tych, którzy podchodzą do demokratycznej procedury wyborów w sposób ideowy, traktują pryncypia demokratyczne poważnie, a Polska jest dla nich wartością, a nie tylko miejscem przeżycia. U mety wyścigu mamy dwóch polityków, którzy są znani od lat, znamy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Dla wielu, którzy pójdą do urn upalnego 4. lipca, wybór jakiego dokonają, będzie jednym z najtrudniejszych. Szczególnie dla tych, którzy podchodzą do demokratycznej procedury wyborów w sposób ideowy, traktują pryncypia demokratyczne poważnie, a Polska jest dla nich wartością, a nie tylko miejscem przeżycia.</p>
<p>U mety wyścigu mamy dwóch polityków, którzy są znani od lat, znamy ich działalność opozycyjną, karierę polityczną, wiemy, co robili lat 30, 20, 10 temu &#8211; i w ciągu ostatnich pięciu lat. Wiemy również, że są to działacze państwowi. Tylko, czy jest to aby prawdą? Paweł Śpiewak w swoim ostatnim artykule dla tygodnika &#8222;Polityka&#8221; (&#8222;Pięć lat Po Czwartej&#8221;, 29 czerwca 2010) przypomina, dlaczego wymyślił projekt IV RP i co się z nim stało. I bardzo trafnie przypomina, że w Polsce roku 2010 rządzi nie procedura demokratyczna, ale partiokracja, czyli dominacja partii nad instytucjami i prawami państwa. I tu należy przypomnieć, że obaj kandydaci brali udział w przygotowaniu IV RP, pięć lat temu, a także to, że obaj od 20 lat nie działają w polityce u podstaw, w społeczeństwie, lecz zajmują się grą stricte polityczną &#8211; sejmową, gabinetową&#8230;</p>
<p>Tą kampanią wyjątkowo rządził polityczny PR i marketing, choć retorycznie była ona łagodniejsza, niż można się było tego spodziewać. Katastrofa smoleńska i wielka powódź zrobiły swoje. Ale warto jednak wiedzieć, że nie wybieramy ani obrazu marketingowego polityka, a tym bardziej nie wybieramy wersji katastrofy smoleńskiej. Mamy do wyboru jednak dwa modele Polski, jej przyszłości &#8211; ale również interpretacji przeszłości. Z jednej strony mamy polityka, który uznaje III Rzeczpospolitą za kraj niedoskonały, ale jednak za wartość, którą należy chronić, poprawiać, szanować. Z drugiej strony natomiast stoi polityk, który nie negując prawideł demokracji, chciał ten ustrój przyciąć do swojego obrazu rzeczywistości. Hasło &#8222;Polska jest najważniejsza&#8221; nie jest dla niego tożsame z tym, że najważniejsi są Polacy, wszyscy bez wyjątku. I choć można krytycznie odnosić się do deklaracji o prezydencie wszystkich Polaków, to jednak wiemy, że Bronisław Komorowski będzie bliżej tej idei. Polska Komorowskiego to inny kraj, niż Polska Kaczyńskiego. To kraj ludzi skierowanych w przyszłość, zadowolonych, ufnych w państwo, akceptujących Unię Europejską. Polska Kaczyńskiego jest narodowo-katolicka, ksenofobiczna, nieufna wobec sąsiadów, a także wobec własnych obywateli.<span id="more-4176"></span>Jest jednak coś zbieżnego w obu kandydatach. To strach przed zajęciem stanowiska w trudnych sprawach społecznych, takich jak prawa mniejszości, związku partnerskie, sprawy parytetów, metoda leczenia niepłodności in vitro, czy leitmotiv tegorocznej kampanii, sprawa prywatyzacji służby zdrowia (która i tak jest w ok 40% prywatną&#8230;).</p>
<p>Ale tak naprawdę wybór dla wielu ideowców wybór będzie jeszcze trudniejszy. Dwie główne partie polityczne, Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość, których reprezentantami są obaj główni kandydaci, przez lata rywalizacji i pozyskiwania w bojach wyborczych nowych zwolenników zatraciły praktycznie całkowicie ostrość ideową. Stały się ideowo obłe&#8230; I tak PO już nie jest partią liberalną, ale stała się partią władzy i aparatu, a PiS, kiedy przestał rządzić w roiku 2007, już nie jest partią władzy, a stał się formacją socjalno-populistyczną. Oba ugrupowania są dalekie od klasycznej prawicy, chyba, że za miernik prawicowości uznamy ich lenny stosunek wobec Kościoła katolickiego. W związku z tym klasyczni lewicowcy, którzy odróżniają hasełka &#8222;państwa socjalnego&#8221; od prawdziwej polityki społecznej, opartej o solidne rozwiązania prawne, zagłosują na Jarosława Kaczyńskiego? A czy liberałowie i libertyni społeczni, do jakich sam się zaliczam, zostaną uwiedzeni przez Bronisława Komorowskiego? A co mają zrobić obrońcy życia, czy prawdziwi konserwatyści? Na szczęście urząd prezydenta nie jest tym najważniejszym ośrodkiem władzy, ale jednak są takie układy polityczne, że jego pozytywne inicjatywy (legislacyjne) i negatywne (prawo weta) mogą wiele znaczyć. Tak więc również ideowcy, tradycyjnie, jak to w Polsce, w imię wyboru mniejszego zła, powinni podjąć decyzję i oddać głos.</p>
<p>Idąc do lokalu wyborczego wielu nie będzie jeszcze pewnych swojego głosu. Niektórzy mówią i piszą, że iść trzeba, ponieważ jest to demokratyczny obowiązek. &#8222;Poznaj siłę swojego głosu&#8221;, &#8222;spełnij obywatelską powinność&#8221;, &#8222;wybierz dla Polski&#8221;. To jest ponoć magiczna siła i magiczne chwile. Może&#8230; Jednak większość pójdzie, ponieważ wybierze to, co uważa najlepsze dla siebie, swojej rodziny, swojej społeczności. Na ostatnim miejscu będzie &#8222;dobro Polski&#8221;. Tak niestety wygląda polska demokracja, takie jest polskie społeczeństwo obywatelskie&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/02/wybor-bez-alternatywy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 1. lipca</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/07/01/zapiski-zza-atlantyku-5/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/07/01/zapiski-zza-atlantyku-5/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 13:44:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4171</guid>
		<description><![CDATA[W imię sportu Kiedy większość Świata jest zafascynowana piłką nożną, Amerykanie, pomimo, że ich drożyna radziła sobie całkiem dobrze aż do meczu z Ghaną, nie przejawiali zbyt dużego zainteresowania. Amerykanie nie rozumieją, co jest takiego ciekawego w kopaniu piłki. Reguły gry są dla nich niezrozumiale i uważają piłkę nożną za nudny sport. Mimo, że piłka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">W imię sportu</span></h2>
<p><span style="color: #0000ff;"><br />
</span></p>
<p>Kiedy większość Świata jest zafascynowana piłką nożną, Amerykanie, pomimo, że ich drożyna radziła sobie całkiem dobrze aż do meczu z Ghaną, nie przejawiali zbyt dużego zainteresowania. Amerykanie nie rozumieją, co jest takiego ciekawego w kopaniu piłki. Reguły gry są dla nich niezrozumiale i uważają piłkę nożną za nudny sport. Mimo, że piłka nożna jest coraz bardziej popularna, szczególnie wśród kobiet, to jednak Amerykanie wola nie myśleć, że piłka nożna nie  istnieje.</p>
<p>Sportem narodowym jest <a id="aptureLink_Rf3819Sr50" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Baseball">baseball</a>. To trzygodzinny lub czasami nawet i dłuższy mecz, który leniwie toczy się na stadionach w obecności tysięcy fanów pijących piwo. Trudno jest wytłumaczyć na czym baseball polega, można go trochę porównać to gry w w palanta. Boisko jest w kształcie rombu i ma trzy główne bazy. Drużyna atakująca ma gracza w czwartym rogu rombu, z kijem, jego zadaniem jest uderzenie piłki w taki sposób, aby mógł przebiec przez wszystkie bazy i zdobyć Home Run, zakładając, że piłki nie złapie żaden zawodnik drożyny przeciwnej, znajdującej się poza rombem.  Jeżeli piłka wyleci poza żółte bramki boiska, wtedy ogłaszany jest out, jeżeli piłka zostanie złapana przez drożynę broniąca, biegnący zawodnik zdobywa bazę lub jest out. Gra ma 9 rund, w każdej obie drużyny zarówno bronią, jak i atakują.</p>
<p>Każde duże miasto ma swoja drużynę, czasami nawet dwie. I tak jest w przypadku Chicago. Chicago jest sławne z drużyny <a id="aptureLink_2bVCYGRjvh" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chicago%20Cubs">Cubs</a> oraz Wrigley Field, jednym ze sławniejszych parków do grania baseballa w USA. Mówiąc o Chicago często pomija się drużynę White Sox, mimo, że to właśnie <a id="aptureLink_9lD3cuOzvN" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chicago%20White%20Sox">White Sox</a> a nie Cubs  zdobyli mistrzostwo w 2005 roku. Gracze Cubs, pomimo ogromnych wynagrodzeń przegrywają non stop, a rozżaleni fani obrzucają ich pustymi kubkami po piwie, papierami czym się da.  Zarobki graczy baseballa są ogromne, to miliony dolarów. Dodatkowo gracze baseballa występują w reklamach, za które też dostają ładne sumy.</p>
<p>Baseball zaczyna się pod koniec kwietnia i kończy pod koniec września. Jeżeli drużyna wygrywa to wchodzi do półfinału a potem do finału. Każda drużyna gra 3 lub 4 gry w ciągu tygodnia. Stadiony są przepełnione rodzinami, ale przede wszystkim facetami z piwem w reku.</p>
<p>Co roku, dochodzi do starcia dwóch drużyn w Chicago. Jest to pojedynek na śmierć i życie. Miasto dzieli się na dwa obozy, które za bardzo się nie lobia. Fani drużyny Cubs uważają fanów drużyny White Sox za trash czyli śmieci, Fani White Sox uważają fanów Cubs za snobów.  W miniony weekend  doszło do drugiego starcia pomiędzy drużyną White Sox oraz Cubs tym razem na stadionie White Sox. Stadion White Sox mieści się na 35 ulicy, na południu Chicago, gdzie można się dostać za pomocą Red Line czyli szybkiej kolejki czerwonej linii.</p>
<p><span id="more-4171"></span>White Sox to stara drużyna Chicago. To drużyna tych, którzy mieszkają w starej części Chicago, bardziej przemysłowej, biedniejszej i wypełnionej  Irlandczykami, Polakami, Niemcami etc. Cubs to północno-zachodnia cześć Chicago; to bogaci Yappies, ludzie, którzy dobrze zarabiają. Bilety na mecz ogólnie nie są tanie, ale bilety na mecz pomiędzy Cubs i White Sox sa niezwykle drogie i nie jest łatwo je dostać. W tym roku po raz pierwszy udało mi się pójść aby zobaczyć taki mecz i było to bardzo fajne przeżycie. Stadion White Sox jest ogromny, niesamowicie skonstruowany i tak jak wszystko w Ameryce jest idealnie zorganizowany. Nie można się zgubić, wskazówki są wszędzie, a do tego dookoła ludzie kierujący ruchem i dbający o bezpieczeństwo. Moje miejsce było w tak zwanym Beechers seat, nic mi to nie mówiło, ale było całkiem fajne, blisko boiska. Nad siedzeniami znajdują się jakby miasteczko straganów z zimnym piwem, preclami, hot dogami, orzeszkami, lodami, oraz miejscami gdzie można wziąć prysznic, aby się ochłodzić. Nic w parku nie jest tanie, piwo kosztuje $7.50, normalnie za piwo płaci się $3.50 lub mniej. Taka eskapada z biletem to lekko $100.00. Ale warto coś takiego przeżyć. Na stadionie panuje upal, w Chicago, latem temperatury dochodzą do 40 stopni i powyżej, z dużą  wilgotnością. Ławki są rozgrzane przez słońce, podczas gry siedzi się na wprost słońca.  Ale to nikomu to nie przeszkadza. Ludzie pija zimne piwo i dobrze się bawią. Na tym polega cały ten sport. Co chwila ktoś wstaje lub gwiżdże,  wybuchają fajerwerki, jeżeli drużyna zdobywa punkty i po jakimś czasie już jest nieważne, czy ktoś jest za Cubs czy White Sox.</p>
<p>Najlepszymi graczami baseballa są Latynosi, Murzyni dopiero potem biali, wśród których tez znajdują się gracze pochodzenia polskiego.  Najlepszą drużyną w USA są New York Yankies oraz Boston Red Sox. Obie drużyny mają tyle pieniędzy, że są w stanie kupić każdego gracza, aby zapewnić sobie zwycięstwo. Dla mnie baseball jest nudny, ale oglądanie gry w parku było fajne.  Samo przebywanie na powietrzu, spędzanie czasu ze znajomymi oraz popijanie zimnego piwa było miłe i relaksujące, dla każdego obcokrajowca tego typu eskapada jest warta przeżycia.</p>
<p>Pozdrawiam z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/07/01/zapiski-zza-atlantyku-5/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gafy i błędy</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/29/gafy-i-bledy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/29/gafy-i-bledy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Jun 2010 08:10:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4158</guid>
		<description><![CDATA[Walka o wyborców każe kandydatom iść na kompromisy i szukać porozumienia ze środowiskami, do których im i ich formacjom bardzo daleko. Często wykracza to poza taktyczne porozumienia, jest to często łamanie sobie samemu kręgosłupa ideowego. Obaj kandydaci, którzy pozostali w wyścigu wyborczym chcieliby by być zaliczeni do prawicy, i to raczej tej konserwatywnej. Dla obu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Walka o wyborców każe kandydatom iść na kompromisy i szukać porozumienia ze środowiskami, do których im i ich formacjom bardzo daleko. Często wykracza to poza taktyczne porozumienia, jest to często łamanie sobie samemu kręgosłupa ideowego.</p>
<p>Obaj kandydaci, którzy pozostali w wyścigu wyborczym chcieliby by być zaliczeni do prawicy, i to raczej tej konserwatywnej. Dla obu wsparcie Kościoła katolickiego jest ważne, stąd spotkanie Bronisława Komorowskiego z metropolitą krakowskim, kardynałem Dziwiszem, stąd z drugiej strony otwarte popieranie przez Tadeusza Rydzyka i jego medialne hufce Jarosława Kaczyńskiego. Obaj jednak traktują i wsparcie Kościoła katolickiego i zasady wiary dość wybiórczo. Podobnie zresztą, jak interes społeczny.</p>
<p>W trakcie niedzielnej debaty Komorowski wyraźnie się opowiedział za sprawą dopuszczalności (i słuszności) stosowania metody zapłodnienia pozaustrojowego in vitro, co na pewno nie jest zgodne z linią Komisji Episkopatu Polski, z kolei Jarosław Kaczyński zdeklarował się jako twardy katolik, którego wiara nie pozwala na zajęcie w tej sprawie otwartego stanowiska. Szkoda, bo uchylanie się przed odpowiedzialnością w tej sprawie to polityczne tchórzostwo.</p>
<p>Jest i druga strona wypowiedzi Kaczyńskiego &#8211; jak jego stanowisko w sprawie in vitro i przywiązanie do katolicyzmu zamierza on połączyć z chęcią współpracy z lewicą laicką, a także z zapisami Konstytucji RP, szczególnie art. 31 i 32. To dość karkołomne.</p>
<p>Bronisław Komorowski popełnia (popełniał?) dużo gaf, przejęzyczeń, trochę śmiesznych, trochę strasznych. Ale nie traktuje wyborców (swoich i tych, których chce pozyskać) jak idiotów. A Jarosława Kaczyński niestety tak, choć jego polityczny zakon wyznawców zdaje się tego nie zauważać.</p>
<p><span id="more-4158"></span>Tuż po ogłoszeniu wyników pierwszej rundy Kaczyński rozpoczął umizgi do lewicy, elektoratu Grzegorza Napieralskiego. Tak, ma do tego prawo. Tylko, że robiono to w sposób urągający przyzwoitości, śmieszny i żałosny (tekst o Józefie Oleksym, jako lewicowym polityku średnio-starszego pokolenia&#8230;), tracąc przy okazji wiarygodność. Sztabowcy Kaczyńskiego tym jednym ruchem chcieli przerzucić PiS i prezesa na lewą stronę.</p>
<p>Ale gwóźdź do tek akcji wbił szef frakcji PiS w Parlamencie Europejskim, Michał Kamiński, organizując Kaczyńskiemu spotkanie z szefem brytyjskich konserwatystów, obecnym premierem, Davidem Cameronem, który &#8222;nie wprost&#8221; poparł jego kandydowanie. Jak się okazuje, można być jednocześnie ortodoksyjnym konserwatystą i lewicowym etatystą. Tak to tylko można w PiS&#8230;</p>
<p>Co do lewicowości Jarosława Kaczyńskiego i jego pozytywnej przemiany, jeden z lewicowych blogerów, Chevalier, przypomniał pewną szczerą opinię pana prezesa;</p>
<p>&#8222;Historia Polski, jak i każdego narodu nie jest idealna. Mieliśmy bohaterów, mieliśmy i hołotę, to jest zupełnie oczywiste. Po 1945 r. ta hołota mogła triumfować, socjalizm to był ustrój hołoty, dla hołoty, można powiedzieć.&#8221;</p>
<p>Nic, tylko powielić i rozesłać wyborcom w formie ulotki&#8230;</p>
<p>Drugi szalony błąd to ten popełniony w trakcie samej debaty, kiedy Kaczyński zapowiedział, że kiedy zostanie wybrany prezydentem Polski, to o sprawach Polaków na Białorusi będzie rozmawiał z Moskwą. Jednym słowem zakłada, że Mińsk jest i pozostanie w rosyjskiej strefie wpływów i należy wobec niego prowadzić politykę &#8222;naciskową&#8221;.</p>
<p>Jak do tej pory polska dyplomacja (oficjalnie) uważała, że płaszczyznę rozmów z reżimem Łukaszenki określa nasze uczestnictwo w Unii Europejskiej. To jest oficjalna doktryna, z której wyszła między innymi formuła Partnerstwa Wschodniego. A co do Moskwy&#8230; cóż, wiemy, że z silnym trzeba i można rozmawiać o wszystkim. Lecz dyplomatycznie, co w przypadku takiego tematu, jak interesy i problemy polskiej mniejszości na Wschodzie, oznacza &#8211; dyskretnie. Nie tylko jednak to było niezręcznością Jarosława Kaczyńskiego; Otóż tymi kilkoma zdaniami zdezawuował on całą politykę wschodnią swojego brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego, która polegała na zastosowaniu formuły otaczania Rosji i wyrywania z pod jej kurateli całych państw. A to oznacza sprzeniewierzenie się testamentowi brata&#8230;</p>
<p>Spin doctorzy, macherzy politycznego marketingu, Bielan, Kamiński, czy Kochan, mogą robić wszystko, ustawiać frontem swojego podopiecznego na wszystkie strony świata, wobec wszystkich wyborców, kazać mu robić polityczny szpagat, ale gdzieś z pod tej PR-owskiej roboty zawsze wyjdzie polityk osadzony we własnych, dogmatycznych i anachronicznych ideach. To wynika z jego doświadczenia i jego ograniczonej do gier politycznych wiedzy o świecie, współczesności i społeczeństwie. Tym może zdobyć ten elektorat, który ma równie ograniczony horyzont postrzegania, ale nie społeczeństwo, które żyje w XXI wieku, z oczami zwróconymi w przyszłość.</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Materiał opublikowano na portalu <a href="http://www.mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/29/gafy-i-bledy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieprzekonani pozostali przy swoim</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/28/nieprzekonani-pozostali-przy-swoim/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/28/nieprzekonani-pozostali-przy-swoim/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Jun 2010 07:55:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4156</guid>
		<description><![CDATA[O tym, czy debata kandydatów do urzędu prezydenckiego przyniosła sukces, pokażą&#8230; badania telemetryczne. W czasie, kiedy trwała, w programie TVP2 rozpoczął się mecz Argentyna &#8211; Meksyk. To, ilu telewidzów przełączyło kanały, rezygnując z oglądania polityków, na rzecz meczu piłkarskiego, może być miarodajną oceną debaty. Bo przecież nie opinie sztabowców obu kandydatów, dla których ich podopieczni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>O tym, czy debata kandydatów do urzędu prezydenckiego przyniosła sukces, pokażą&#8230; badania telemetryczne. W czasie, kiedy trwała, w programie TVP2 rozpoczął się mecz Argentyna &#8211; Meksyk. To, ilu telewidzów przełączyło kanały, rezygnując z oglądania polityków, na rzecz meczu piłkarskiego, może być miarodajną oceną debaty. Bo przecież nie opinie sztabowców obu kandydatów, dla których ich podopieczni osiągnęli oszałamiające zwycięstwa.</p>
<p>Debata to z definicji dyskusja, która ma przynieść konkluzję, wspólną dla debatujących, to wymiana poglądów. Tą konkluzją powinna być wizja prezydentury &#8211; dla Polski, w interesie społecznym. Takiego rezultatu nie otrzymaliśmy. Raczej coś w rodzaju protokołu rozbieżności kandydatów do urzędu Prezydenta RP. Winni za organizację i przebieg debaty są członkowie sztabów obu kandydatów. Bali się oni, że interlokutorzy sobie nie poradzą, posypią się przed kamerami, na oczach milionów widzów. Sławomir Nowak ma na świeżo w pamięci gafy marszałka Bronisława Komorowskiego, jakie popełniał seriami już w tej kampanii, zaplecze Jarosława Kaczyńskiego ma zapewne w tyle głów porażkę, jaką poniósł w roku 2007 ich kandydat w starciu z Donaldem Tuskiem. Obie strony wolały więc przywiązać kandydatów do sztywnej formuły, niż pozwolić im na inwencję i interakcję. Dlatego najlepiej wypadły dziennikarki trzech stacji telewizyjnych, prowadzące ten z multiplikowany wywiad.</p>
<p>Bronisław Komorowski górował nad Jarosławem Kaczyńskim przygotowaniem, werwą i&#8230; demagogią. Odwoływał się do szczegółów, co mogło wywołać wrażenie konkretności i przygotowania, ale nie dało żadnego obrazu wizji prezydentury. Ale był bardziej energiczny, Kaczyński bardziej wycofany, mówił wolniej, trudniej dobierał słowa, zdarzyły mu się językowe lapsusy. Wyciszenie Kaczyńskiego, które jest znakiem jego kampanii było jednak sztuczne, kiedy dyskutowano o sprawie dochodzenia smoleńskiego. Aż prosiło się o rys bardziej osobisty w tym momencie&#8230;</p>
<p>Obaj kandydaci dużo obiecywali, szczególnie w sprawach, w których niewiele mają do zaoferowania, ponieważ wykracza to poza ich konstytucyjnego prerogatywy. W części dotyczącej polityki zagranicznej za to nie sprawdziły się specjalnie zadające pytania dziennikarki, tak, że ważne tematy nie zostały poruszone.</p>
<p>Obu polityków dobrze znamy od lat i nie zostały przed nami odkryte żadne pokłady nowych wartości, które mogłyby wpłynąć na głosujących. Po debacie nie dowiedzieliśmy się niczego nowego ani o tym, jak sobie Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński wyobrażają swoje prezydentury, ani jaki mają program a pięć lat swojego urzędowania. Oznacza to, że obaj nie zrealizowali głównego celu tej debaty, czyli nie  pozyskali nowego elektoratu, w tym elektoratu lewicowego. Również młodzież, biznesmeni, czy ludzie nauki nie znaleźli w debacie nic, co mogłoby ich przekonać do jednego, bądź drugiego kandydata.</p>
<p>Werdykt, że telewizyjne spotkanie zakończyło się wynikiem zero do zera, ze wskazaniem na Komorowskiego, za lepsze przygotowanie kondycyjne i techniczne, jest chyba uprawniony. Ale rozczarowujący. Wygranymi byli ci widzowie, którzy poświęcili swój czas na oglądanie Messiego&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/28/nieprzekonani-pozostali-przy-swoim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Głosować z obrzydzeniem</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/27/glosowac-z-obrzydzeniem/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/27/glosowac-z-obrzydzeniem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Jun 2010 11:10:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4151</guid>
		<description><![CDATA[Zastosowanie norm moralności do współczesnej polityki nie ma sensu, chyba każdemu świadomemu obserwatorowi polityki nie trzeba tego specjalnie tłumaczyć. W dość dużym uproszczeniu moralność w tym segmencie można określić jako możliwość spojrzenia na siebie wyborcy i polityka sprawującego w jego imieniu urząd bez zbytniego absmaku. Moralność w swoje szczątkowej formie zostanie zachowana, kiedy polityk według [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Zastosowanie norm moralności do współczesnej polityki nie ma sensu, chyba każdemu świadomemu obserwatorowi polityki nie trzeba tego specjalnie tłumaczyć. W dość dużym uproszczeniu moralność w tym segmencie można określić jako możliwość spojrzenia na siebie wyborcy i polityka sprawującego w jego imieniu urząd bez zbytniego absmaku. Moralność w swoje szczątkowej formie zostanie zachowana, kiedy polityk według nas zachowuje normy, których my sami byśmy nie przekroczyli. Choć tak naprawdę jest to już w polskiej polityce rzadkość&#8230;</p>
<p>Kilka dni przed pierwszą rundą wyborów prezydenckich ultrakonserwatywny kandydat, <a id="aptureLink_urLLWk3nuJ" href="http://www.uni.opole.pl/biblioteka/gallery/23-02-2007-marek_jurek/marek_jurek_3.jpg">Marek Jurek</a>, który swego czasu pryncypialnie opuścił szeregi Prawa i Sprawiedliwości, wezwał wyborców Jarosława Kaczyńskiego, aby zagłosowali na niego. Jego wezwanie podyktowane było tym, aby zablokować w ten sposób wzrost znaczenia lewicy, tak, aby nie stała się ona trzecią siłą polityczna w Polsce. Głosowanie na niego miało dać mu zwycięstwo nad kandydatem lewicy, Grzegorzem Napieralskim. Jak się to skończyło &#8211; już wiemy.</p>
<p>Ale ciekawsze jest to, co stało się później. Jak pamiętamy, Jarosław Kaczyński zaraz po ogłoszeniu przybliżonych wyników wyborów, po I. rundzie, zwrócił się do Napieralskiego z ciepłymi słowami, a kilka dni potem zaczął lewicę (i to nie tę solidarnościową bynajmniej&#8230;) kokietować. Wręcz unieważnił pojęcie postkomunizmu w życiu społecznym i politycznym. Co na to Marek Jurek, kandydat ideowy? Udzielił poparcia Jarosławowi Kaczyńskiemu i wezwał swoich wyborców do przerzucenia głosów na niego&#8230;</p>
<p>I zapewne wyborcy szefa Prawicy Rzeczpospolitej w części skorzystają z rady. Pójdą głosować. Z obrzydzeniem wrzucą głos do urny. Tylko te obrzydzenie będzie skierowane w którą stronę? Kaczyńskiego? Jurka? A może wyborcy powinni przed decyzją &#8211; iść na głosowanie, czy nie &#8211; spojrzeć w lustro? Aby nie czuć jednak później obrzydzenia do siebie?</p>
<p><span id="more-4151"></span></p>
<p>Inny kandydat idzie jeszcze dalej; <a id="aptureLink_4gsGpx0oQC" href="http://www.kpn-1979.pl/images/news/Morawiecki.jpg">Kornel Morawiecki</a> prowadził całą swoją kampanię w imię idei odzyskania Polski z rąk układu okrągłostołowego. Pokazał się w tej kampanii jako kandydat, który działał poza układem politycznym, nie miał i nie ma w dalszym ciągu nic wspólnego z establishmentem III RP. Kandydat czysty moralnie, bez skazy. Modelowy. Ale wyborcy się nie poznali&#8230; oddali na niego w skali całego kraju 21 596 głosów. To już nie dramat, to tragedia łamana groteską.</p>
<p>Morawiecki na swoim blogu, już po wyborach, wypomina Kaczyńskiemu umizgi do SLD, przypomina Katyń, księdza Popiełuszkę, przestrzega przed wzmacnianiem lewej nogi. Kończy swój komentarz jednak tym, że na szefa PiS pójdzie zagłosować, choć nie wzywa wprost do tego swoich bogatych rzesz zwolenników. Przyznam się szczerze, że stoją mi przed oczyma twarze jego zwolenników, na których pewnie widać obrzydzenie. Chyba, że są równie pryncypialni, jak sam niezłomny przywódca &#8222;Solidarności Walczącej&#8221;&#8230;</p>
<p>Jarosław Kaczyński to nawet trochę lewicowiec, człowiek wrażliwy i ludzki. Jego wezwanie do ludzi utożsamiających się z lewicą jest tak naturalne, tak logiczne, w myśl standardów politycznych, panujących w Polsce.</p>
<p>Ale może jednak wyborcy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a przede wszystkim politycy lewicowi przypomnieliby by sobie lata 2005 &#8211; 2007 rządów Jarosława Kaczyńskiego, tak dzień, po dniu. Może również powinni przywołać sobie i wyborcom obraz <a id="aptureLink_70tGLgzQIU" href="http://www.efakt.pl/m/Repozytorium.Podglad.aspx/-650/-550/faktonline/633892228410250830.jpg">Barbary Blidy</a>. Niech przejrzą materiały, nagrania, wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Warto.</p>
<p>Głosowanie z obrzydzeniem czasem jest konieczne. Problem zaczyna się wtedy, kiedy to obrzydzenie zaczyna otaczać nas chmurą wyrzutów sumienia złego wyboru. Dlatego warto się zastanowić&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/27/glosowac-z-obrzydzeniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gra polityczna</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/gra-polityczna/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/gra-polityczna/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2010 09:29:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=4148</guid>
		<description><![CDATA[Niezależenie od tego, jaki wynik osiągnie Jarosław Kaczyński w drugiej rundzie, może czuć się już zwycięzcą. Przegrałby swoją pozycję i pozycję Prawa i Sprawiedliwości na scenie politycznej, jeżeli Bronisław Komorowski wygrałby w pierwszej rundzie. Donald Tusk zrezygnował z kandydowania na fotel Prezydenta RP, ponieważ perspektywa jego politycznej wizji wykracza poza doraźną sprawę najbliższych wyborów i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Niezależenie od tego, jaki wynik osiągnie Jarosław Kaczyński w drugiej rundzie, może czuć się już zwycięzcą. Przegrałby swoją pozycję i pozycję Prawa i Sprawiedliwości na scenie politycznej, jeżeli Bronisław Komorowski wygrałby w pierwszej rundzie.</p>
<p>Donald Tusk zrezygnował z kandydowania na fotel Prezydenta RP, ponieważ perspektywa jego politycznej wizji wykracza poza doraźną sprawę najbliższych wyborów i splendoru stanowiska. Podobnie jest z Jarosławem Kaczyńskim, który rozgrywa grę nie o prezydenturę, ponieważ ma ona dla niego wartość tylko w kategorii pamięci brata, ale o pozycję swojej partii w wyborach &#8211; jesiennych, samorządowych i przyszłorocznych, parlamentarnych. I z tej perspektywy należy spojrzeć na jego kokietowanie lewicy. Od polityka należy wymagać skuteczności i pragmatyki, ponieważ najbardziej szczytna idea może być realizowana w demokracji tylko wtedy, kiedy polityk ma realny wpływ na państwo i jego instytucje. Idealiści, tacy jak Marek Jurek, który w ostatnich wyborach osiągnął 1,06% poparcia tak naprawdę szkodzą swoim ideom i je kompromitują.</p>
<p>Kaczyński zwracając się do lewicy, starając się zakopać podział polityczny, nakazując swoim akolitom zaprzestanie używania słowa &#8222;postkomuniści&#8221;, tak naprawdę nie wierzy, że przysporzy mu to znacznej liczby nowych głosów w wyścigu prezydenckim. Klasyczny podział lewica &#8211; prawica zanika, a rozkład głosów elektoratu jest zależny bardziej od czynników demograficznych, niż od ideowych. Na Jarosława Kaczyńskiego i tak nie zagłosuje te prawie 1,5 mln wyborców z dużych i średnich miast, które oddało głos na Grzegorza Napieralskiego, nie ma on czasu, aby przekonać ich do siebie. W drugiej turze chodzi tak naprawdę o jeszcze większe zmobilizowanie swojego elektoratu.</p>
<p><span id="more-4148"></span>Ale zwrócenie się formalnie ku lewicy otwiera drogę ku porozumieniom lokalnym. Tym jednym odwołaniem i instrukcją puszczoną w dół, Kaczyński przywrócił swojej partii zdolność zawierania koalicji &#8211; na początek, po jesiennych wyborach na szczeblach samorządowych, a później może i w parlamencie. Lewica przestała być dla działaczy Prawa i Sprawiedliwości &#8222;Czarnym Piotrusiem&#8221;, a stała się politycznym przeciwnikiem &#8211; a w przyszłości, kto wie, może koalicjantem.</p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość zawsze było partią z natury prospołeczną. To formacja, gdzie nienazwany socjalizm jest głęboko zaszyty w formule &#8222;solidarnego państwa&#8221;, państwa silnego i opiekuńczego. To, że Jarosław Kaczyński na wiecach odwołał się do formuły społecznej gospodarki rynkowej i przywołał niemieckiego ekonomistę, polityka i kanclerza, Ludwiga Erharda, nie jest przypadkiem. Ten schemat może być powiązany równie dobrze z socjalizmem i doktryną chadecką. Jeżeli dodamy do tego wsparcie, jakiego Kaczyńskiemu udziela &#8222;Solidarność&#8221; (korporacjonizm), to widzimy, że otrzymujemy spójny przekaz programowy, którym można kokietować i lewicę. Kaczyński uznał, że lewicy nie da się dalej lekceważyć i jeżeli nie da się zawrzeć żadnego porozumienia z Platformą Obywatelską i Donaldem Tuskiem, a reszta sceny politycznej jest głęboko zatomizowana, to jedynym partnerem pozostaje właśnie ona. PO i Donald Tusk będą mieli bardzo poważne problemy już na jesieni z utrzymaniem swojej pozycji w samorządach lokalnych.</p>
<p>Lewicę kokietuje też PO i Bronisław Komorowski, ale robi to dość nieudolnie, jak całą kampanię zresztą. Oczywiście, większość wyborców Grzegorza Napieralskiego, wezwanych przez innych działaczy SLD, zagłosuje na kandydata PO, jeżeli pójdzie do urn. Ale Komorowski i jego sztab robi poważny błąd, ponieważ nie aktywizuje należycie swojego elektoratu, nie mówiąc o elektoracie centrowym. To w granicznym przypadku, jeżeli mobilizacja sztabu Kaczyńskiego będzie duża, a do tego Komorowski przegra debaty telewizyjne, może się dla niego i Donalda Tuska zakończyć bardzo nieprzyjemną niespodzianką w dniu 4 lipca.</p>
<p>Wszyscy dyskutują o faktycznej, czy domniemanej przemianie Jarosław Kaczyńskiego, zapominając o jego determinacji i ambicji. Zwracają się w stronę lewicy naraził się środowiskom skrajnej prawicy, ale jest pewne, że zrobił odpowiedni rachunek kosztów i zysków. Jego wolta to czysta gra polityczna, jak zawsze u niego podporządkowana jednemu celowi &#8211; odzyskaniu władzy. A wtedy już nikt go nie będzie z niczego rozliczał&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><span style="color: #0000ff;"><strong><em>Tekst opublikowano na portalu <a href="http://mojeopinie.pl/" target="_blank">MojeOpinie.pl</a></em></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2010/06/25/gra-polityczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
