Zapiski zza Atlantyku – 2. lutego

Stawka większa niż życie

 

Po wygranej w Południowej Karolinie, Newt Gingrich uwierzył, że może zostać prezydentem. W kolejnych debatach, Newt nikogo nie obrzucał błotem, chciał sobie zjednać niezależnych wyborców. Niestety, spokojny Gingrich okazał się nudny i to przyczyniło się również do porażki na Florydzie.
Sposób prowadzenia kampanii wyborczych Partii Republikańskiej jest wyjątkowo wredny. Nie ma limitów, wszystkie chwyty są dozwolone. Wygranie Florydy było bardzo ważne dla Romneya, gdyż Floryda ma 50 delegatów i w odróżnieniu od poprzednich stanów, wygrany otrzymuje wszystkich mandaty na konwencję wyborczą.

Stawka była wysoka. Tak jak przypuszczano, Romney wygrał. Otrzymał 46,4% poparcia a Gingrich tylko 31,9%.

Floryda to to stan zamieszkały przez Kubańczyków, Żydów, starszą generację, która po przejściu na emeryturę przeniosła się na Florydę, Polaków, którzy masowo wykopują domy oraz w dużej ilości tzw. „blue collar” czyli ludzi pracujących fizycznie. Kubańczycy jako jedyni Latynosi są pro republikańscy, trudno zrozumieć dlaczego, ale tak jest. Wśród Republikanów panuje przekonanie, że emigrant to ktoś kto obniża poziom nauczania w szkołach i zabiera pieniądze od rządu, nic nie dając w zamian. Republikanie gdyby mogli deportowaliby wszystkich emigrantów, nie bacząc na konsekwencje. Romney oraz Gingrich zbyt często nie podejmowali tematu emigracji, ale na Florydzie nie mogli go uniknąć. Romney zaproponował samo-deportacje czyli osoba nielegalnie przebywająca w USA powinna sama się deportować i w swoim kraju cierpliwie czekać na legalne pozwolenie pobytu w USA. Ogólnie podejście Romneya do emigracji jest bardzo rygorystyczne. Popiera on Krisa Kobacha, który stworzył dyskryminacyjne prawa przeciwko emigrantom. Wielu Latynosów, głownie z Arizonie, Nebrasce, Kalifornii czy Illinois uważa, że Romney popełnia samobójstwo traktując sprawę emigracji w ten sposób, gdyż podczas głównych wyborów emigranci nie poprą go. Gingrich, który ma bardziej liberalne podejście do emigrantów, zniszczył jakakolwiek szansę kiedy, nazywając język hiszpański „językiem getta”.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 8. stycznia

Iowa

 

Iowa to stan w USA, który składa się głównie z białych, konserwatywnych i religijnych farmerów. To również stan, który dotychczas decydował kto będzie prezydentem USA. 2012 to rok wyborów na prezydenta USA. Republikanie od momentu kiedy Barack Obama został wybrany na prezydenta obiecali sobie, że zrobią wszystko aby go usunąć. Przez trzy lata blokowali wszystko co się dało w Kongresie. Rok wyborów nadszedł i wydawałoby się, że wreszcie przyszła chwila, aby zniszczyć znienawidzonego komunistę Obamę. Jest jeden tylko problem – odpowiedni kandydat z ich własnej partii.

Trzeciego stycznia, we wtorek w stanie Iowa odbyły się pierwsze wybory. Bardzo ważne wybory. W 2008 roku, Mitt Romney przegrał w Iowa z Mike Huckebee otrzymując tylko 25% poparcia od Republikanów tego stanu. Po przegranej, Romney obiecał sobie, że będzie startował ponownie. Przez trzy lata wydal miliony dolarów na sztab, na zajawki w telewizji oczerniające innych kandydatów oraz ludzi pracujących dla niego. Rezultat? Nielubiany i nadal niechciany, Mitt Romney wygrał ponownie z 25% poparcia i tylko ośmioma glosami przewagi nad Rickiem Santorum. Romney jest szczęśliwy. Po wygranej powiedział „We did darn good”. Według Romneya otrzymanie to sukces. Polityk, który o mało co z nim wygrał to Rick Santorum, kandydat, który dotychczas był na szarym końcu, i z którym nikt tak naprawde się nie liczył. Romney oraz Santorum oboje otrzymali 25% poparcia z tym, ze Romney miał osiem głosów więcej. Na trzeciej pozycji ulokował się Ron Paul z 21%, a za nim Newt Gengrich i reszta czyli kolejno Rick Perry, Michele Bachman oraz John Hunstman. Romney wygrał w Iowa, ale również przegrał. Dopiero teraz zacznie się prawdziwa zabawa i walka.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 22. grudnia

 

Gracz

 

Jack Abramoff wie, że jest znienawidzony tak bardzo, że niektórzy zoczyliby sobie aby nigdy się nawet nie narodził. Abramoff był jednym z najbardziej skorumpowanych lobbistów w Waszyngtonie. Epitety, którymi go obdarzono to krwiopijca, kłamca, najgorszy z najgorszych, człowiek bez sumienia i skrupułów, który sprzedałby własną matkę. Ale Jack Abramoff pojawił się ponownie. Tym razem jak autor książki pt. „Capitol Punishment”, w której jako zreformowany przez więzienie człowiek wyjawi prawdę o Waszyngtonie oraz ludziach zajmujący się polityką. Bycie politykiem nie jest łatwe. Zadaniem polityka jest reprezentowanie społeczeństwa. Niestety wielu polityków nie spełnia swoich obowiązków, często nawet nie wiedząc kogo reprezentują i glosując przeciwko ludziom, którzy płacą ich pobory. Bo politycy maja swój sztab ludzi, którzy im mówią jak należałoby głosować aby zostać ponownie wybranym lub w przyszłości mieć dobrze płatną pracę.

Jack Abramoff dobrze tych ludzi zna. Według własnych słów, potrafił przekupić prawie każdego polityka. Abramoff jest wszędzie zapraszany aby poradził co zrobić ze skorumpowanym Waszyngtonem. Według Abramoffa przekupienie członków Kongresu nie jest żadną filozofią.

W 1998 roku, Jack Abramoff był doradcą Imeldy Marcos, pierwszej lady na Filipinach. Marcos obawiała się wiezienia. Aby uniknąć wielu lat w celi, Marcos zatrudniła Abramoffa. Jego rada była prosta; Marcos powinna obiecać, że nie będzie ponownie startowała w wyborach oraz odda połowę tego co posiada rządzącej partii. Dodatkowo powinna zastraszyć rząd, że jeżeli nie zrobi tego co ona chce wtedy ona zniszczy reputacje rządu. Typowe zagranie Abramoffa. Przetransferować gotówkę, obiecać pomoc polityczną oraz zastraszyć.

Jack Abramoff spędził 3 i pól roku w więzieniu za oszustwo, korupcję, unikanie podatków oraz konspirację finansową. Pobyt w więzieniu przekonał go aby naprawić krzywdy, ujawnić interesujące fakty na temat wielu polityków i ukazać jak łatwo można przekupić członków Kongresu. Według Abramoffa aby zapewnić sobie odpowiednie glosowanie należy nie tylko dawać prezenty politykom, ale również ich pracownikom. Członkowie Kongresu są zazwyczaj ludźmi bogatymi, jakkolwiek nie są aż tak bogaci jak ludzie, z którymi maja do czynienia. Życie na odpowiednim poziomie jest bardzo przyjemne.

Continue Reading →

Teksty nadesłane – 16. grudnia

 

Irak – zmierzch iluzji

 

Do napisania tego artykułu zainspirowało mnie niedawne wystąpienie prezydenta USA – Baraka Obamy, w którym ogłosił on zakończenie zaangażowania amerykańskich sił zbrojnych w Iraku. Co oczywiście nie jest do końca prawdą, tzw. doradcy wojskowi, cywilni, a pewnie i jakaś grupa jednostek specjalnych, pozostanie w tym kraju, aby wspierać odbudowujące się z mozołem rządowe siły – armię i policję, a pewnie i służby wywiadu, stanowiąc nawet „wsparcie” dla rządu irackiego.

Wycofanie się US Army i US Marine Corps było możliwe dzięki krwawym i kosztownym kampaniom z lat 2007-2008 roku. Wtedy to amerykańskie siły zbrojne przetrąciły kręgosłup al-Kaidzie w Iraku. Przede wszystkim Amerykanie w toku tych kampanii na tyle spacyfikowali sunnitów i szyitów, że oba odłamy Islamu obecnie ograniczają się do terrorystycznych ataków bombowych i pojedynczych aktów terroru wobec siebie, rezygnując z toczenia praktycznie otwartej wojny domowej, co miało miejsce przed rokiem 2007. Przywódcy Stanów Zjednoczonych uznali, że osiągnięty stan umożliwia wycofanie się z tej wojny – bardzo kosztownej wojny, prowadzonej przez kraj będący w trudnej sytuacji ekonomicznej.

Jeśli chodzi o aspekt militarny, to patrząc na całą perspektywę konfliktu, trzeba przyznać, że amerykańskie siły zbrojne odniosły sukces. Wbrew twierdzeniom wielu, że nie da się militarnie pokonać ruchu oporu w miastach oraz partyzantki na obszarach wiejskich, Amerykanie tego dokonali. Osiągnięto to dzięki zastosowaniu odpowiedniej taktyki i zmianie wyposażenia dostosowanego do działań asymetrycznych. Warto jednak podkreślić, że było to niezwykle kosztowne działanie, którego efekty nie od razu były widoczne.

Jednak mimo niezaprzeczalnego sukcesu militarnego – USA przegrały faktycznie tę wojnę. Sukces militarny przeszedł za późno – o co najmniej 3-4 lata. Koszty wojny – polityczne, gospodarcze, strategiczne daleko bardziej przekroczyły zakładane u progu inwazji korzyści. Mówimy tu o zakładanych zyskach wynikających z militarnego obalenia reżimu i pociągającej tym samym, zmiany układu sił na Bliskim Wschodzie. Właściwe, to szczerze mówiąc, trudno dostrzec jakieś sensowne proporcje zysków wobec ogromu strat jakie na wielu płaszczyznach poniosły Stany Zjednoczone, w wyniku rozpętania i prowadzenia tej wojny przez 8 lat.

Zacznijmy od strat – Po stronie amerykańskiej znalazłem oficjalną liczbę 4 486 zabitych i 32 226 ciężko rannych, do tego należy doliczyć szacunkowo 100 -120 tysięcy zabitych Irakijczyków. Wymienione liczby niekoniecznie mogą obrazować poziom rzeczywistych strat. Nie jest tajemnicą, że administracja USA w swych oficjalnych wykazach nagminnie pomija straty poniesione przez jednostki specjalne, agencje wywiadowcze oraz personel cywilny. Poziom strat poniesionych przez tą ostatnią grupę ma istotne znaczenie dla ustalenia rzeczywistego bilansu, bowiem personel cywilny miał niebagatelne znaczenie, jeśli chodzi o zaangażowanie USA w Iraku. Nie jest tajemnicą, że spora część logistyki amerykańskich sił zbrojnych w Iraku była oparta na firmach cywilnych. Co więcej, siły cywilne same prowadziły działania zbrojne, robiąc to nieraz na dużą skalę. Najlepszym w tym względzie przykładem jest sławna firma Black Water, mająca w Iraku dziesiątki tysięcy uzbrojonych po zęby „pracowników”, którzy ginęli w Faludży, Mosulu czy Bagdadzie – wśród nich byli też byli żołnierze polskiego Gromu.

Jeśli chodzi o straty obywateli Iraku, tutaj dane są jeszcze bardziej szacunkowe. Najczęściej powtarza się liczba 100 – 120 tysięcy zabitych. Jednak można znaleźć jeszcze wyższe dane szacunkowe, sięgające aż do miliona – co moim zdaniem jest raczej ideologicznym (czyt. antyamerykańskim) przegięciem. Ustalenie poziomu rzeczywistej liczby zabitych Irakijczyków jest niemożliwe, wobec słabej organizacji tamtejszego społeczeństwa oraz faktu toczenia się regularnej wojny domowej. Zmaganiom wojennym towarzyszyła także olbrzymia przestępczoś
oraz masowe migracje całych grup z terenów objętych wojną i czystkami religijnymi, co miało miejsce na północy Iraku – z powodu czystek etnicznych dokonywanych przez Kurdów i Sunnitów.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 10. grudnia

Dwóch socjalistów

 

Amerykanie maja prawo domagania się Nowego Nacjonalizmu, bez którego nie mogą mieć nadziei aby poradzić sobie z nowymi problemami. Nowy Nacjonalizm stawia na miejscu pierwszym dobro narodu, a niego osobiste dobra pojedynczych jednostek

Teddy Roosevelt

Prezydent USA, Teddy Roosevelt, był tym dzięki któremu Amerykanie maja „social security” czyli rentę państwową, programy socjalne wspomagające biednych i bezrobotnych, jak również zmiany dotyczącą praw kobiet oraz dzieci zmuszanych do pracy. Roosevelt wygłosił przemowę, podczas której zaproponował „New Nationalism” czyli „Nowy Nacjonalizm”, system umożliwiający każdemu obywatelowi USA równe prawa oraz możliwość polepszenia sytuacji ekonomicznej. Prawie sto lat później, prezydent Obama wzorując się na Teddy Roosevelcie zaapelował z podobnym przesłaniem.

To co zrobił Roosevelt zmieniło Amerykę oraz system polityczny tego kraju. Roosevelt uważał, że system polityczny USA nie powinien być zależny od specjalnych uprzywilejowanych grup społecznych, często skorumpowanych i kierujących się tylko profitami, a nie dobrem narodu. Według niego prawdziwy konserwatysta służy narodowi i nie jest niewolnikiem tego co posiada. Brak efektywnego rządu kreuje grupę uprzywilejowanych i bogatych ludzi, których celem jest zwiększenie ich dóbr, raniąc przy tym resztę społeczeństwa. Senatorzy oraz kongresmeni reprezentujący naród powinni pracować na rzecz mniej uprzywilejowanych i mieć zawsze na uwadze dobro publiczne.

Niestety, w USA ci którzy obecnie maja reprezentować naród zapomnieli kogo praw powinni bronic. Demokraci i Republikanie nie potrafią znaleźć wspólnego jerzyka, który w polityce jest najważniejszy aby osiągnąć jakikolwiek cel. Republikanie domagają się ciec w podatkach, ale tylko dla klasy najbogatszych. Ich cel to zniszczenie Prezydenta Obamy, którego nazwali Antychrystem. Według Republikanów każdy z grupy Gingrich, Romney, Bachman, Santorum, Paul byłby lepszy niż prezydent Obama. Nawet diabeł byłby lepszym prezydentem. Zapomnieli , że to ich prezydent i ich partia pozwoliła na deregulację rynku finansowego, bankrutując kraj oraz przyczyniając się do problemów USA i wielu krajów europejskich. Z odejściem Obamy nagle wszystko się zmieni. Tak od razu, gdyż Obama to Antychryst, który chce odebrać bogatym to co sobie ciężko zarobili. Nie ważne, że Prezydent Obama tak jak i Teddy Roosevelt propaguje zmiany społeczne. Chrześcijańska Ameryka nie akceptuje gejów, praw kobiet, biednych czy chorych. Antychrysta trzeba się pozbyć zanim rozda wszystko i stworzy socjalizm w Ameryce. 14% Amerykanów wierzy, że Prezydent Obama jest Antychrystem. Polowa Republikanów uważa za to, że jest socjalistą.

Continue Reading →

Zapski zza Atlantyku – 26. listopada

 

Czas Newta Gingricha

Republikanie nadal szukają swojego idealnego kandydata, który pokonałby prezydenta Baracka Obamę w przyszłorocznych wyborach. Selekcja kandydatów odbywa się podczas debat, które mają pomóc wyborcom w zrozumieniu platformy politycznej startujących na prezydenta USA z Partii Republikańskiej. Debaty rozpoczęły się w maju i w przeciągu kilku miesięcy Republikanie mieli kilku faworytów.

Najpierw była Sara Palin, ulubienica Tea Party, która po odbyciu podróży z całą rodziną za pieniądze wyborców poinformowała, że nie będzie startować. Republikanie zwrócili swoje serca w kierunku magnata Donalda Trumpa. Skrajne opinie Trumpa szybko uczyniły go nieatrakcyjnym kandydatem, ale Republikanie nie tracili nadziei. Tim Pawlenty, uważany za przyszłość Partii Republikańskiej stal się na kilka tygodnii nową nadzieją. Niestety, rozczarowanie było duże. Pawlenty zanudzał publiczność tak bardzo podczas debat , że na początku czerwca postanowił wycofać się z kandydowania. Numerem jeden Partii Republikańskiej następnie stała się Michel Bachman, która potrafiła zachwycać tłumy. Jednak kiedy we wrześniu, gubernator Teksasu, Rick Perry, przystąpił do walki, gwiazda Michele Bachman zbladła. Republikanie mieli teraza swojego idealnego konserwatywnego kandydata. Mimo ataków, Bachman nie była w stanie pozostać na czele. Rick Perry w przeciągu kilku debat udowodnił, że nie nie wie za dużo na temat polityki zagranicznej czy ekonomi. Jest dobry w jednym – atakowaniu prezydenta. Kiedy podczas debaty zapomniał własnej platformy politycznej, zdesperowani Republikanie polubili czarnoskórego Hermana Caina. Skandal seksualny, brak wiedzy na temat polityki zagranicznej oraz infantylność odpowiedzi zdyskwalifikowała Caina po niecałym miesiącu. I nowy zawodnik wysunął się na pierwszą pozycję, znienawidzony przez wielu, Newt Gingrich.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 21. listopada

 

Pedofil

 

Jestem niewinny od wszystkich mi postawionych zarzutów. Brałem prysznic z dziećmi, obejmowałem je i dotykałem ich nóg, ale nie było w tym żadnego kontaktu seksualnego

Jerry Sandusky, trener Penn State

5 Listopada, 2011 roku, Jerremu Sanduskiemu postawiono 40 zarzutów wykorzystania seksualnego młodych chłopców. Jerry Sandusky był trenerem jednego z najbardziej popularnych sportów w USA, footballu amerykańskiego w jednej z najbardziej popularnych szkół w USA, Penn State. Nie jest pierwszym czy ostatnim, który wykorzystał seksualnie młodych chłopców. Dlaczego jest to taki skandal? Prezydent szkoły oraz wiele innych osób wiedziało o tym, że Sandusky gwałcił dzieci i zataiło to, aby szkoła nie utraciła dobrego imienia oraz milionów dolarów.

Mike McQueary, obecny asystent trener w Penn State oświadczył przed Grand Jury, że w 2002 roku, był świadkiem gwałtu na nieletnim chłopcu w męskiej łazience szkoły. McQueary, w 2002 roku miał dwadzieścia lat, ponad dwa metry wzrostu i nie zrobił nic aby powstrzymać gwałciciela. Wydal tylko okrzyk mając nadzieje, że to powstrzyma Sanduskiego od kontynuowania gwałtu, przekazał informacje swojemu ojcu, który poinformował legendarnego trenera Penn State, Joe Paterno. I na tym się sprawa zakończyła. Nikt nie zadzwonił na policję, szkoła uciszyła sprawę. Od 2002 roku wielu innych chłopców było molestowanych seksualnie przez Sanduskiego, który miał do nich dostęp jako założyciel instytucji charytatywnej dla młodych chłopców, zwanej „The Second Mile”. Instytucja miała za zadanie pomoc młodym chłopcom z biednych domów. Sundusky zabierał chłopców do restauracji, na mecze oraz do siebie do domu na noc. Kupował im drogie rzeczy typu komputery, dawał pieniądze – i gwałcił.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 13. listopada

 

Kto się boi Hermana Caina?

 

Herman Cain, to czarnoskóry król pizzy startujący jako kandydat Partii Republikańskiej do urzędu prezydenta USA. O dziwo, Herman Cain ma duże poparcie wśród Republikanów, wysuwając się na pierwszą pozycję przed Mittem Romney’em, którego Republikanie nie lubią, jako Mormona. Tydzień temu, dziennikarz Politico obwieścił, że Herman Cain molestował seksualnie kobiety kiedy pracował dla National Restaurant Association. Tego typu informacja zniszczyłaby w przeciągu kilku godzin każdego polityka. Ale nie Hermana Caina. Jon Stewart opisał sytuację Hermana Caina jako przedstawienie w czterech aktach. Akt pierwszy, Cain – „Nic o tym nie wiem ”. Akt drugi, tego samego dnia wieczorem, Cain – „Słyszałem o tym, ale nic złego nie zrobiłem”. Akt trzeci, ostatni tydzień, Cain – „Zostawcie mnie w spokoju, nie będę na ten temat mówił”. Akt czwarty, Cain, – „Demokraci oraz media chcą mnie zniszczyć”.

Dwadzieścia lat temu, czarnoskóra Anita Hill oskarżyła obecnego sędziego Sądu Najwyższego USA, Clarence’a Thomasa o molestowanie seksualne. Dwadzieścia lat później mamy podobną sytuację. Kobiety, które zostały molestowane seksualnie boja się krytyki, szykan oraz mediów. W USA molestowanie seksualne w miejscu pracy jest zabronione i grozi karą. Herman Cain pracujący dla National Restaurant Association pozwolił sobie na „zabawę” według niego niewinną , ale która ma obecnie swoje konsekwencje. Według obrońców Caina, kobiety, które go oskarżyły to szczególny typ kobiet czyli histeryczki szukające sławy oraz dużych pieniędzy. Jeden z konserwatywnych dziennikarzy, John Derbyshire zapytał czy ktokolwiek w USA wierzy w istnienie molestowania seksualnego? Według niego kobiety uważają się za molestowane nawet wtedy kiedy dostają komplementy. Według Republikanów jeżeli kobieta nie może wyjść za mąż za bogatego to jej jedyną opcją jest posądzenie o molestowanie seksualne.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 7. listopada

Cena cywilizacji

 

Jeffrey Sachs należy do jednych z bardziej szanowanych ekonomistów, sam nazywa siebie „klinicznym ekonomistą”, który w swojej ostatniej książce pt. „Cena Cywilizacji” opisał przyczyny oraz detale upadku ekonomicznego USA. Nie analizował jednak dlaczego doszło do kryzysu w 2008. Sachs badał skutki kryzysu, analizował w jaki sposób ten upadek wpłynął na obywateli USA oraz starał się okazać wpływ upadku finansowego na amerykański kapitalizm, który uległ ogromnej zmianie. Sachs stworzył listę chorób USA oraz tego co mogłoby pomoc aby kraj mógł się podnieść z kryzysu. Sachs uważa, że wielką odpowiedzialność ponoszą lobbyści, którzy są mistrzami mediów, kierując politykami jak marionetkami. Sachs wyznacza również jakie cele ekonomiczne powinny być zrealizowane przez następne dziesięć lat. Według niego należy zwiększyć zatrudnienie oraz standard życia Amerykanów, ulepszyć standardy edukacji w USA, zmniejszyć liczbę ludzi żyjących w biedzie, uniknąć katastrofy ekologicznej, zbilansować budżet federalny, polepszyć działalność rządu, dbać o bezpieczeństwo kraju oraz spowodować aby Amerykanie byli zadowoleni ze swojego życia, wykonując prace polepszającą standard ich życia. Sachs wierzy w reformę socjalną. Według niego istnieje ogromna luka pomiędzy 1% bogaczy oraz resztą społeczeństwa. Sachs jest za tym aby zakończyć erę ulg podatkowych dla najbogatszych, która została wprowadzona przez Georga W. Busha i zwiększyć próg podatkowy dla najbogatszych do 40%. Według niego obecny system polityczny nie jest w stanie funkcjonować, gdyż Republikanie oraz Demokraci nie potrafią znaleźć ze sobą wspólnego języka i uważa, że w USA powinna powstać trzecia partia aby złamać stagnacje panująca pomiędzy Republikanami oraz Demokratami.

Continue Reading →

Zbig Brzeziński

Książka, którą właśnie odłożyłem, jest wyjątkowa. Ta wyjątkowość polega na tym, że dotyczy człowieka, który z Polską miał styczność śladową (przeżył w niej tylko dwa lata dziecięce), ale jego wpływ na Polskę i jej otoczenie jest nie do przeceniania. Wyjątkowość książki polega również na tym, że napisana została przez Polaka głęboko osadzonego w środowisku amerykańskim, nie polonijnym, ale establishmentu najwyższego szczebla. Andrzej Lubowski nie jest klasycznym biografem, nawet publicystą, to ekonomista po SGPiS, Berkeley i Stanfordzie, człowiek ciekawy świata i jego mechanizmów.

Zbigniew Brzeziński, bohater książki „Zbig. Człowiek, który podminował Kreml”, autorstwa Andrzeja Lubowskiego to postać w Polsce znana, ale tylko w bardzo wąskim zakresie. Polacy postrzegają go przez pryzmat stanowiska jakie zajmował w administracji Jimmiego Cartera, prezydenta USA, który ma obok Richarda Nixona najgorszą prasę pośród mieszkańców Białego Domu w XX wieku. Czy słusznie, to oceni historia.

Książka Andrzeja Lubowskiego, jak na opracowanie biograficzne, czy pracę naukową nie jest obszerna, raptem 300 stron z przypisami i indeksami. Autor sam wyraźnie zaznacza, że nie jest to biografia, ani opracowanie naukowe, ale na końcu znajdziemy solidną bibliografię. Nie jest to również hagiografia, Lubowski nie jest przyjacielem Brzezińskiego, choć spędził z nim wiele godzin na rozmowach. Nie da się ukryć, że jednak czuje do tego amerykańskiego politologa sympatię, sympatię wynikającą głównie ze zbieżności poglądów na wiele spraw politycznych, przede wszystkim stosunku Brzezińskiego do Rosji i szerzej komunizmu.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 28. października

 

Latynosi 2012

W 2008 roku, Prezydent Obama miał duże poparcie wśród Latynosów, którym obiecał reformę imigracyjną. Do reformy nie doszło. Krytyczna sytuacja finansowo-ekonomiczna kraju oraz wojna w Iraku i Afganistanie wzięła przewagę nad reformą imigracyjną. Latynosi byli wzburzeni . Czuli się oszukani i obiecywali, że w 2012 roku nie będą glosowali za Obamą oraz Demokratami. Nie zdawali sobie jednak sprawy z tego jak bardzo Republikanie oraz Tea Party chce ich się pozbyć, oskarżając o zabieranie miejsc pracy uczciwym Amerykanom. Republikanie zatwierdzili wiele ustaw dyskryminujących Latynosów. Alabama oraz Arizona mają najbardziej rygorystyczne prawo dotyczące imigrantów. Kris Kobach, konserwatywny Republikanin, jest twórcą owych ustaw. Według niego, nielegalni imigranci stanowią duży problem, to oni w dużym stopniu przyczynili się do upadku ekonomicznego i dlatego należy zrobić wszystko aby się ich pozbyć. Ustawa Kobacha, pozwala policji na zatrzymanie każdego kto wygląda na Latynosa oraz prawo do żądania dokumentów. Kobach oraz mu podobni reprezentuje wszystko to co jest najgorsze w USA. Krucjata Kobacha przyczyniła się do stworzenia agresywnego ruchu anty-emigracyjnego oraz podziału na lepszych i gorszych. Kobach uważa, że imigranci, zabierają pracę prawdziwym Amerykanom i żerują na programach socjalnych. Alabama oraz Floryda, gdzie dotychczas przebywała największa emigracja latynoska przeżywają kryzys. Są to stany gdzie uprawia się owoce oraz warzywa. Farmerzy zatrudniali tysiące nielegalnych, którzy jako jedyni chcieli pracował na polu zbierając warzywa i owoce. Zatwierdzenie dyskryminacyjnych i rygorystycznych praw doprowadziło do tego, że nie tylko nielegalni ale również legalni imigranci opuścili te tereny. Farmerzy w Alabamie oraz na Florydzie proszą o pomoc. Nie maja ludzi do pracy. Amerykanie nie chcą wykonywać tego typu pracy, która uważają za poniżej ich godności. Jeden z posiadaczy farmy truskawkowej jest przerażony tym co się dzieje, Latynosi byli dobrymi pracownikami rolnymi i dzięki nim jego biznes funkcjonował przynosząc zyski. W Północnej Alabamie, około 200 farmerów zwróciło się o pomoc. Bez pomocy ich farmy nie będą w stanie przetrwać. Jeden z polityków Partii Republikańskiej zasugerował, że farmerzy powinni zreformować sposób uprawiania owoców oraz warzyw. Według niego farmerzy mogą zatrudnić osoby z poza stanu lub więźniów z pobliskich wiezień. Farmy bankrutują, przemysł rolniczy jest w zagrożeniu. Farmerzy nie rozumieją dlaczego nielegalni emigranci nie mogą dostać tymczasowego pozwolenie na prace. Bez nich nie ma nikogo kto chciałby zbierać owoce i warzywa z pól.

Continue Reading →

Demokracja od tyłu

Od momentu, kiedy państwa Zachodu postanowiły uporządkować na nowo relacje z Północną Afryką, czyli także dostęp do źródeł surowców, los Muammara Kaddafiego był przesądzony. Od dnia, kiedy NATO i Amerykanie postanowili przetestować nowy system i rozpoznania i dowodzenia w powietrzu średniego szczebla – los przywódcy Libii był przypieczętowany. Od kiedy „wypróbowani” przyjaciele, Nicolas Sarkozy i Silvio Berlusconi odwrócili się od niego – wiadomo było, że śmierć jego jest nieunikniona. A los satrapów we własnej ojczyźnie często jest podobny, że przywołam tylko Saddama Husseina i Nicolae Ceausescu.

Tak, po operetkowym, ale równocześnie krwawym Kaddafim nikt nie płacze. Ani jego naród, ani dawni i nowi sprzymierzeńcy. Warto jedna pamiętać, że przywódca Libijskiej Arabskiej Dżamahirji był swego czasu przyjacielem Związku Radzieckiego i państw (także arabskich) z nim powiązanych. Potem stał się wrogiem Zachodu, pierwszym terrorystą świata. Kiedy jednak okazało się, że istnieje inny terroryzm, Al Kaida, Kaddafi stał się znów przyjacielem. Tym bardziej, że zasobnym ropą. Pułkownik przez ponad 40 lat swoich rządów kłócił i godził się ze wszystkimi na około, aspirował do przywództwa arabskiego, był ścigany amerykańskimi bombami, a następnie witany z honorami. Wewnątrz kraju rządził żelazną ręką, trzymającą wieloplemienne państwo w całości, pieniędzmi i przywilejami z ropy, a korupcja była ograniczona do jego klanu. To on i jego rodzina byli władzą, beneficjentami i instytucjami państwa.

Tylko naiwni mogą sądzić, że Kaddafiego obalił lud libijski. Dokonali tego jego byli współpracownicy, którzy w odpowiednim momencie poczuli wiatr wiosennej rewolucji tunezyjskiej i idący za nią płomień w Egipcie, Syrii, Jemenie. Tunezja przeprowadza pierwsze wolne wybory, które będą miernikiem tego, czy standardy demokratyczne, te zachodnie, zostaną zaszczepione w pierwszym kraju arabskim. Czy rząd zostanie powołany, czy będzie realna opozycja, czy będą wolne media i czy za jakiś czas znów jakiś major lub pułkownik nie postanowi przerwać chaosu i korupcji. Ale Tunezja to państwo dość jednolite, do tego mające doświadczenia i wsparcie Francji. Libia, państwo wielu plemion i klanów, zamieszkałe przez Arabów i Berberów, może nie przetrwać do wyborów, zapowiadanych przez władze tymczasowe za 8 miesięcy.

Zabójstwo Kaddafiego to klasyczna śmierć XXI wieku. Przed kamerą telefonu komórkowego, bez sądu, z wyjącym uzbrojonym tłumem. Bez sądu, bez osądzenia win. Mogłoby się okazać przecież, że nie uda się Kaddafiego zakneblować, a miałby on chyba dużo więcej do powiedzenia przed trybunałem, niż Saddam. Będą protesty, ale szybko o nich zapomnimy, a na twarzach zachodnich przywódców zagości błogi spokój. A miejsce Kaddafiego zajmie inny przywódca, o którym za kilka lat w zaciszu gabinetów Brukseli, Rzymu, Waszyngtonu będzie się spokojnie mówiło, że „może to i sukinsyn, ale nasz…”. Tylko na ulicach Benghazi i Trypolisu wszystko pozostanie po staremu…

 

Azrael

Zapiski zza Atlantyku – 22. października

Kim jest Mitt?

Mitt Romney po raz drugi stara się o nominację z Partii Republikańskiej na kandydata na prezydenta USA. W 2008 roku, Mitt Romney przegrał z Johnem McCainem wydając miliony z własnej kieszeni. Mitt Romney zarobił miliony przejmując opadające biznesy, reformując je a potem sprzedając za duża sumę. W 2008 roku, Romney myślał, że właśnie fakt, że jest dobrym biznesmenem, który zarobił miliony pomorze mu być wybranym. Mylił się jednak. W tym roku, Mitt Romney nie podkreśla, że jest milionerem, mówi to czego wyborcy oraz Partia Republikańska chce usłyszeć. Mitt nie potrafi sobie zjednać ani wyborców ani członków własnej partii.

Romney jest atakowany za wiele spraw, ale głównie to co nie podoba się Amerykanom to fakt, że Mitt Romney jest Mormonem. W USA, Mormonizm uchodzi raczej za kult, z którego wielu się wyśmiewa. Niby wiara nie powinna mieć wpływu na to jakim prezydentem Mitt Romney mógłby być jeżeli pokonałby Baracka Obamę. Wiara ma ogromny wpływ na życie ludzi oraz ich decyzje. Pastor Robert Jeffriess, zwolennik Ricka Perriego nazwał Mormonizm kultem. Mormonizm jest jednym z wielu wyznań w USA. Jest ich tyle, że trudno jest się w nich rozeznać. Joseph Smith był założycielem kościoła Mormonów, który twierdził, że tak jak Mojżesz odnalazł złote płyty z przykazaniami Bożymi. Joseph Smith miał problemy z rządem, a Murzynów uważał za istoty podrzędne. Aż do 1978 roku, żaden Murzyn nie mógł być pastorem w kościele Mormonów. Siedzibą Mormonów jest Salt Lake City w stanie Utah. Mormoni wierzą, że Jezus powróci i pojawi się w stanie Missouri ratując prawdziwych wierzących.
Mitt Romney nie jest nawet faworytem swojej partii. Zdesperowani Republikanie mają nadzieję, że znajdzie się jeszcze ktoś inny. Anne Coulter, konserwatywna dziennikarka Partii Republikańskiej po tym jak Chris Christie, gubernator stanu New Jersey, po raz setny obwieścił, że nie będzie startował na prezydenta, powiedziała, że jeżeli Romney zostanie wybrany przez Republikanów, przegra z Obamą w wyborach. Mitt musi zjednoczyć sobie Republikanów oraz Tea Party. I jakoś dotychczas nie potrafił tego zrobić.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 8. października

Steve Jobs

“Keep looking, do not settle” czyli , szukaj dalej, jeżeli nie znalazłeś tego co lubisz robić, nie rezygnuj. Słowa Steva Jobsa ważne dla każdego. Jeżeli nie robi się tego co się lubi, człowiek nie jest szczęśliwy, spełniony. Kiedy w 2005 roku dowiedział się, ze ma raka powiedział „Najlepszym sposobem aby uniknąć pułapki myślenia, że ma się coś do stracenia w życiu jest pamiętanie o tym, że każdy umiera. Każdy jest nagi w obliczu śmierci, dlatego nie ma żadnego powodu, aby nie robić tego co się kocha”

Czarny golf, okulary druciaki, charakterystyczny sposób poruszania się i uśmiechania. To typowy Steve Jobs; jakby miał już na myśli coś nowego, coś o czym nikt nie wie, ale coś co ponownie zmieni sposób życia. Jobs był ambasadorem nowych pomysłów, połączeniem człowieka i androida. Wynalazca, kreatorem świata, który zmienił życie ludzi. To dzięki niemu mamy Ipoda, Iphona, Ipada i Maca. Każdy kto ma chociaż jedną z tych rzeczy rozumie geniusz, który je stworzył. Jobs na tym nie poprzestał, przyczynił eis do powstania Itunes, Apstora, oraz ostatnio ICloude. Do końca pracował, tworzył, nigdy się nie poddał. Wiedział, że jest chory, że umiera, a jednak w tworzeniu tego co kochał znalazł spokój. Świat nie miał granic dla Steve Jobsa. Był jedyny w swoim rodzaju. Steve Jobs był tym co jest najlepsze w USA.

Steve Jobs zmarł w środę w wieku 56 lat. Az trudno uwierzyć. Wydawałoby się, że pokona chorobę. Jego energia, niesamowity umysł, pomysły zostaną na zawsze z nami, świat i życie jest o wiele ciekawsze dzięki jego wynalazkom. Steve Jobs nie tylko był współkreatorem Apple, ale również rozwinął działalność Atari, Pixar oraz NeXt. Jobs wykreował jedną z najciekawszych firm oraz technologie, dając pracę oraz możliwość rozwoju wielu ludziom. Stworzył ciekawe miejsca pracy gdzie ludzie lubili przychodzić i tworzyć nowe rzeczy. Widział w ludziach to co jest najlepsze, promował zdolnych ludzi, którzy chcieli się rozwijać i tworzyć. I takie są produkty Apple.
Mimo, ze Steve Jobs odszedł, na zawsze będzie obecny w tym co stworzył.

Pozdrowienie z Chicago

Wigg

 

————————————————

Steve Jobs został pochowany w piątek, uroczystość była rodzinna, skromna…

Zapiski zza Atlantyku – 4. października

Narodowa depresja

Ekonomia USA doprowadza przeciętnego Amerykanina w stan depresji. Media podają, że Amerykanie nie czuli się tak od prawie kilkudziesięciu lat. Bezrobocie, wysokie ceny, wzrastające podatki stanowe, jednym słowem kryzys kreuje w mózgach Amerykanów obraz nędzy i rozpaczy. Amerykanie przyzwyczajeni do wygodnego stylu życia boją się. Nie rozumiejąc ekonomi, przeskakują z polityka na polityka, jakby wybranie kogoś nowego było jedynym rozwiązaniem. Kiedy w 2008 roku, Lehman Brothers upadł, USA zaczęło powoli tracić dominację ekonomiczną na rynku międzynarodowym oraz zaufanie. Skłóceni politycy w Waszyngtonie nie potrafią znaleźć wspólnego jerzyka przekonując obywateli, że wiedza czego Amerykanie chcą. Jednak nikt nie potrafi powiedzieć czy za pól roku będzie lepiej. Przez ostatnie dwa lata, zarobki przeciętnych Amerykanów zmalały jako rezultat zwyżek cen oraz wzrostu podatków stanowych. Prezydent Obama oraz Demokraci przedstawili nowy plan, który ma pomoc w tworzeniu nowych miejsc pracy. Jednak, Republikanie, partia „nie” jest w opozycji do wszystkiego co Demokraci oraz Prezydent Obama zaproponuje. Michael Moore miał racje kiedy powiedział, że nawet gdyby Prezydent Obama znalazł lekarstwo na raka, to Republikanie i tak powiedzieliby „nie” i argumentowali to jako pozbawienie ludzi miejsc pracy.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 24. września

Netflix

Netflix pojawił się na rynku amerykańskim w 2004. Zrewolucjonizował system wypożyczania oraz oglądania filmów w USA. Każdy kto wykupił subskrypcje Netflixa miał dostęp do ich strony internetowej i w przeciągu dnia otrzymywał wybrane przez siebie pozycje filmowe. To co zrobił Netflix było fenomenalne. Już nie trzeba było chodzić do wypożyczalni ani martwic się o oddanie filmów w określonym czasie. Po obejrzeniu filmu, wkładało się dysk do koperty opłaconej przez Netflix i czekało na email z potwierdzeniem, że disk dotarł do Netflixa. Nawet jeżeli film zaginał, Netlix nie nakładał kar pieniężnych.

Netflix doprowadził do bankructwa inne wypożyczalnie, które nie miały szansy rywalizacji. Netflix był tani, miał ogromną selekcję filmów, a do tego osoby zajmujące się klientami były naprawdę mile i profesjonalne.
Netflix nie poprzestał na wysyłce filmów. W 2009 roku wprowadził „streaming” czyli bezpośrednie ściąganie filmów ze strony internetowej. Netflix wprowadził szereg urządzeń, które pozwalały za pomocą wifi oglądanie filmów na ekranie telewizora. Bulo to genialne posuniecie. Urządzenia nie są drogie ani trudne w podłączeniu. W zależności od subskrypcji, każdy mógł oglądać co chciał bez żadnego limitu. Netflix zainwestował ogromnę sumę pieniędzy aby nie było problemów w ściąganiu filmów. Jeżeli problem się pojawił, Netflix dawał zniżkę. Dodatkowo, Netflix podpisał kontrakty z niektórymi wytwórniami filmowymi płacąc miliony dolarów aby mógł udostępnić nowe filmy na swoim serwerze. Owo posuniecie było ogromnym sukcesem. Udziały oraz popularność Netflixa wzrosły ogromnie.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 17. września

Top Secret

Ameryka po 9/11 to kraj podupadły, zarówno ekonomicznie, jak i moralnie. To również kraj zaostrzonego bezpieczeństwa oraz teorii dotyczących przeróżnych konspiracji. Amerykanie nie byli przygotowani na skutki jaki tamten atak wykreował w USA. Po 9/11 USA to kraj składający się z organizacji zajmujących się działalnością tzw. Top Secret. Tak naprawdę to nikt nie wie ile pieniędzy kosztuje utrzymanie oraz działalność osób zajmujących się bezpieczeństwem. Według rządu byłego prezydenta George W. Busha, USA miało do czynienia z wrogiem, którego nie rozumiało i dlatego biliony dolarów zostały wydane na obie wojny oraz przedsięwzięcia skierowane na wykrywanie siatek terrorystycznych na terenie USA. Według raportu Washington Post, USA ma ogromną liczbę organizacji, które często wykonują te same zadania. 51 organizacji federalnych sprawdza przepływy pieniędzy od, i do organizacji terrorystycznych. Społeczeństwo nie wie na co pieniądze są wydawane, gdyż wszystkie działania związane z terroryzmem oraz obroną kraju są sklasyfikowane jako tajne. Oprócz tych organizacji, rząd byłego prezydenta George W. Busha postanowił wynająć prywatnych kontraktorów zajmujących się łapaniem i eliminowaniem niebezpiecznych osób, płacąc za to ogromne sumy pieniężne. Kontraktorzy bez skrupułów wykonują zadania powierzone im przez rząd, który jeżeli coś się nie uda obarcza za błędy kontraktorów. Dodatkowo, utworzone organizacje, JSOC, tzw. zjednoczone siły operacyjne, które przeprowadzają więcej operacji anty-terrorystycznych niż CIA. JSOC to organizacja zajmująca się uwalnianiem zakładników oraz pozbywaniem się terrorystów. Jest to dobrze rozwinięta maszyna do zabijania, bardzo efektywna. Operuje w małych grupach, łapiąc i eliminując terrorystów. Za czasów prezydenta Busha, Kongres nie był informowany o działalności JSOC. Prezydent Obama zmienił to, nakazując JSOC aby informowało Kongres o swoich poczynaniach.

Akcje przeprowadzane przez JSOC są efektywne. Jakkolwiek negatywne skutki działalności JSOC oraz prywatnych kontraktorów są również duże. Często podczas akcji giną cywile i to powoduje nienawiść do USA. Kiedy USA w żałobie obchodziło 9/11, w Afganistanie ludzie świętowali.
Amerykanie żądają cięć w budżecie rządu, ale nikt nie chce nawet tknąć tajnych operacji zajmujących się wykrywaniem terroryzmu.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 9. września

Pojedynek

Margaret Hoover, pra, pra, prawnuczka byłego prezydenta USA, Herberta Hoovera, zagorzała wielbicielka byłego prezydenta USA, Georga W. Busha, osoba regularnie występująca w telewizji w swojej ostatniej książce twierdzi, że to Republikanie są partią postępowa, dbającą o środowisko, edukację oraz rozwój naukowy i ekonomiczny tego kraju. Ostrzega jednak, że aby wygrać w wyborach na prezydenta w 2012 roku, Republikanie muszą zjednać sobie tzw. „mileniowców” czyli osoby urodzone pomiędzy 1980 i 1990. Republikanie stracili glosy młodych ludzi w 2004 roku i 2008 roku. Według Hoover, aby zyskać ponownie poparcie młodych ludzi, należy zwrócić ich uwagę na finansową rzeczywistość jaka ich czeka w przyszłości. Według Hoover, Republikanie to partia równości, która dba o prawa dla gejów, najbiedniejszych, kobiet oraz wierzy w postęp nauki i rozwoju ekonomicznego. Margaret Hoover żyje w świecie iluzji. Wystarczyło obejrzeć debatę prezydencka Republikanów, aby to, co głosi Margaret Hoover obalić. 7. września kandydaci Republikanów na prezydenta USA przedstawili swoja platformę polityczna. Przez długi czas, Mitt Romney był w czołówce. Jakkolwiek kiedy do pojedynku przystąpił Rick Perry, gubernator Teksasu stracił przewagę.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 30. sierpnia

Deportacja

The New York Times często publikuje artykuły na temat Polski. Ostatnio ukazał się artykuł na temat polskiej rodziny w Chicago, która została rozdzielona na cztery lata z powodu deportacji jednej z jej członków.

Deportacja budzi przerażenie u wielu emigrantów przebywających nielegalnie w USA. Deportacja oznacza natychmiastowe opuszczenie USA i zakaz powrotu. Wielu Polaków, tak jak i Latynosów, zostało deportowanych . Autorka artykułu w the New York Times napisała na temat Janiny W., która została deportowana w 2007 roku po 18 latach pobytu w Chicago, oczywiście nielegalnie. Mimo wielokrotnej próby legalizacji, aplikacje Janiny W. o stały pobyt w USA były zawsze odrzucane. Janina W. zostawiła męża Polaka i wraz z 6-letnim synem, urodzonym w USA pojechała do Polski.

Continue Reading →

Zapiski zza Atlantyku – 7. sierpnia

Alternatywna terapia

 

Wkrótce Republikanie oraz Tea Party wybiorą swojego kandydata, który będzie startował przeciwko prezydentowi Obamie w wyborach w 2012 roku. Republikanie oraz członkowie Tea Party nalezą do konserwatystów, którzy są przeciwko Muzułmanom, gejom, aborcji, środowisku naturalnemu oraz ateistom. Michele Bachman startuje na kandydata swojej partii na prezydenta USA. Jej mąż, Marcus Bachmann jako terapeuta prowadzi klinikę, w której stosuje się terapie konwersyjne polegające na nawróceniu homoseksualisty na heteroseksualizm. Michele Bachmann jest osobą głęboko wierząca. A Michele Bachman robi to co mówi jej mąż. Według niej właśnie tak zachowuje się osoba wierząca, gdyż kobieta powinna słuchać męża. To mąż powiedział jej aby została prawnikiem od podatków i to mąż powiedział jej aby startowała na urząd prezydenta USA. Marcus Bachman miałby wpływ na życie wielu ludzi jeżeli Michele Bachman zostałaby wybraną na prezydenta. Patrząc na Marcusa Bachmana, na jego sposób zachowania, poruszania, mówienia, ubierania oraz manieryzmów, nasuwa się przypuszczenie, że on sam jest gejem, ale ze względu na wiarę, która nie akceptuje homoseksualizmu postanowił zostać heteroseksualistą. Tak jak i kilku innych terapeutów stosuje terapie konwersji, która ma pomoc wierzącym gejom aby zostali heteroseksualnymi mężczyznami. Według APA, Zrzeszenia Amerykańskich Psychologów, ta terapia nie daje rezultatów, wręcz przeciwnie, szkodzi. Ale to nie przeszkadza dużej grupie religijnych ekstremistów w stosowaniu owej terapii. W telewizji pokazano program gdzie obie strony mogły przedstawić argumenty za i przeciw terapii konwersji. Rich Wyler, należał do grupy mężczyzn, którym terapia pomogła stać się heteroseksualistą. Wyler powiedział, że terapia zmieniła jego nastawienie do mężczyzn i już ich nie postrzega jako obiektów pożądania. Wyler wychowywał się w domu zdominowanym przez matkę. Według terapeuty właśnie to było przyczyną, że stał się gejem. Dodatkowo, Wyler był głęboko wierząca osobą, bycie gejem izolowało go od wszystkiego co kochał gdyż jako gej nie był akceptowany. Peterson Toscano reprezentował grupę przeciwko terapi konwersji. Toscano spędził siedemnaście lat uczestnicząc w terapii, która według niego wyrządziła mu ogromną krzywdę, gdyż nie mógł zaakceptować kim był i zrozumieć, że bycie gejem to nic złego. Terapia polega na tłumaczeniu „chorym” , że ich postępowanie było niezgodne z wiarą chrześcijańską. Pacjenci musieli pisać raporty dotyczące ilu mieli kochanków oraz swoje doświadczenia.

Psychologowie oraz lekarze uważają, że tendencje seksualne są zdeterminowane wcześnie w życiu każdego z nas i próba zmiany owych orientacji jest niewskazana. Jeden z lekarzy powiedział, że to tak jakby z mężczyzny hetero próbowano zrobić homoseksualistę. Na Florydzie, metody terapii konwersyjnej są bardzo popularne. Uczestniczący czytaja Sports Illustrated przedstawiający roznegliżowane modelki, mają spotkania z kobietami aby nauczyć się z nimi rozmawiać jako mężczyzna heteroseksualny, muszą czytać obowiązkowe lektury typu „Siedem nawyków bardzo homoseksualnych mężczyzn” oraz „To co robiłem w przeszłości”. Jednym z głównych faktorów aby stać się hetero jest wiara w Boga. Według terapeutów wiara pomaga i jest w stanie uleczyć gejów. Wyler powiedział , że to właśnie wiara w Boga pomogła mu stać się hetero. Jako młody mężczyzna o orientacji homoseksualnej przeprowadził się do Las Vegas, opuścił rodzinę, kościół, przyjaciół ponieważ bycie gejem nie bylo akceptowane. Wyler miał wiel przypadkowych romansów, ale po jakimś czasie stwierdził, że jest samotny, że brakuje mu miejsca oraz ludzi z którymi się wychował. To pragnienie spowodowało, że postanowił spróbować terapie konwersji. Wyler twierdzi, że jest całkowicie wyleczony i obecnie jest wyłącznie zainteresowany kobietami. Według danych z jednej z klinik, 29 z 111 mężczyzn twierdziło, że po kursie nie miało żadnych zainteresowań seksualnych w stosunku do mężczyzn. Ich obiektem pożądania była Rachel z „Przyjaciół” grana przez Jennifer Aniston oraz tenisistka Anna Kurnikowa. Sześciu pacjentów popełniło samobójstwo. Większość terapeutów prowadzących owe terapie to byli homoseksualiści lub „niezadeklarowani geje”. Propagatorzy owej terapii twierdza, że kobiety są zainteresowane byłymi gejami gdyż dobrze się ubierają, lubią oglądać filmy z Cary Grantam, dobrze zarabiają, są zawsze emocjonalnie dostępni w porównaniu do mężczyzn heteroseksualnych. Terapia uszczęśliwia duży procent kobiet…

Mąż Michele Bachmann, Marcus kupuje swojej żonie ubrania i to on decyduje w co Michele Bachmann ma się ubrać. Bachmann twierdzi, że nie stosuje terapii konwersji w swojej klinice, ale stowarzyszenie ludzi walczących z religijnymi ekstremistami odnalazło pacjentów Bachmanna. Jeden z pacjentów udostępnił nagrania z terapii, które zostały przekazane gazecie, The Times.
Radio chrześcijańskie w USA wzywa rodziców aby nie pozwalali zachowań homoseksualnych u swoich dzieci, gdyż te zachowania są ” barbarzyńskie”. Młodzi ludzie, nawet ci, którzy mają tendencje homo powinni się modlić aby nie stać się gejem i czytać Biblię. Modlitwa sprawi, że Bóg pomoże zmieni niezdrowe zachowania…

 

Pozdrowienia z Chicago

Wigg