<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Azrael - po stronie prawdy &#187; wybory</title>
	<atom:link href="http://www.azraelk.eu/tag/wybory/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.azraelk.eu</link>
	<description>Tomistyczny realizm jest walką przeciw wszelkiej samodzielności umysłowej - Kołakowski</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 17:46:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 2. lutego</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2012/02/02/5366/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2012/02/02/5366/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 09:42:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Barack Obama]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5366</guid>
		<description><![CDATA[Stawka większa niż życie &#160; Po wygranej w Południowej Karolinie, Newt Gingrich uwierzył, że może zostać prezydentem. W kolejnych debatach, Newt nikogo nie obrzucał błotem, chciał sobie zjednać niezależnych wyborców. Niestety, spokojny Gingrich okazał się nudny i to przyczyniło się również do porażki na Florydzie. Sposób prowadzenia kampanii wyborczych Partii &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2012/02/02/5366/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2>Stawka większa niż życie</h2>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #0000ff;">Po wygranej w Południowej Karolinie, Newt Gingrich uwierzył, że może zostać prezydentem. W kolejnych debatach, Newt nikogo nie obrzucał błotem, chciał sobie zjednać niezależnych wyborców. Niestety, spokojny Gingrich okazał się nudny i to przyczyniło się również do porażki na Florydzie.</span><br />
<span style="color: #0000ff;"> Sposób prowadzenia kampanii wyborczych Partii Republikańskiej jest wyjątkowo wredny. Nie ma limitów, wszystkie chwyty są dozwolone. Wygranie Florydy było bardzo ważne dla Romneya, gdyż Floryda ma 50 delegatów i w odróżnieniu od poprzednich stanów, wygrany otrzymuje wszystkich mandaty na konwencję wyborczą.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Stawka była wysoka. Tak jak przypuszczano, Romney wygrał. Otrzymał 46,4% poparcia a Gingrich tylko 31,9%.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Floryda to to stan zamieszkały przez Kubańczyków, Żydów, starszą generację, która po przejściu na emeryturę przeniosła się na Florydę, Polaków, którzy masowo wykopują domy oraz w dużej ilości tzw. „blue collar” czyli ludzi pracujących fizycznie. Kubańczycy jako jedyni Latynosi są pro republikańscy, trudno zrozumieć dlaczego, ale tak jest. Wśród Republikanów panuje przekonanie, że emigrant to ktoś kto obniża poziom nauczania w szkołach i zabiera pieniądze od rządu, nic nie dając w zamian. Republikanie gdyby mogli deportowaliby wszystkich emigrantów, nie bacząc na konsekwencje. Romney oraz Gingrich zbyt często nie podejmowali tematu emigracji, ale na Florydzie nie mogli go uniknąć. Romney zaproponował samo-deportacje czyli osoba nielegalnie przebywająca w USA powinna sama się deportować i w swoim kraju cierpliwie czekać na legalne pozwolenie pobytu w USA. Ogólnie podejście Romneya do emigracji jest bardzo rygorystyczne. Popiera on Krisa Kobacha, który stworzył dyskryminacyjne prawa przeciwko emigrantom. Wielu Latynosów, głownie z Arizonie, Nebrasce, Kalifornii czy Illinois uważa, że Romney popełnia samobójstwo traktując sprawę emigracji w ten sposób, gdyż podczas głównych wyborów emigranci nie poprą go. Gingrich, który ma bardziej liberalne podejście do emigrantów, zniszczył jakakolwiek szansę kiedy, nazywając język hiszpański „językiem getta”.</span></p>
<p><span id="more-5366"></span></p>
<p><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2012/02/Debata.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-5367" title="Debata" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2012/02/Debata-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Romney wydal 15,4 miliona dolarów na negatywną kampanię przeciwko Gingrichowi. Bo to jest tylko to co Romney potrafi, atakować przeciwnika i oczerniać prezydenta Obamę. Wyborcy wybrali Romneya nie dlatego, że jest bardziej konserwatywny czy lubiany, ale ponieważ Romney ma większa szansę na pokonanie prezydenta Obamy. Dla wielu Republikanów jest to największy atut. Romney ma dużo pieniędzy i wykorzystał je na to aby zniszczyć opozycję, ale prezydent Obama tez ma dużo pieniędzy przeznaczonych na kampanię wyborczą. Według danych suma będzie wynosiła około 1 mld USD. Przeciętny dawca Obamy wpłaca 200 USD konto kampanii wyborczej prezydenta Obamy. Newt Gingrich ma więcej wrogów niż przyjaciół. Dla Republikanów możliwość Gingricha jako kandydata ich partii to sromotna porażka. Gingrich ich przeraza. Mimo porażki, Gingrich powiedział, że będzie kontynuował swoją kampanię wyborczą do samego końca. Gdyby Santorum zrezygnował, Gingrich miałby większą szansę. Ale Santorum tak jak i Ron Paul nie rezygnuje. Przed kandydatami kolejne stany. Kto je wygra? Wszystko zależy od decyzji Santorum i Rona Paul. Jeżeli zrezygnują, glosy mogłyby pomoc Gingirchowi.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Republikanie nadal marzą, że pojawi się ktoś nowy, bohater, zbawca, który będzie walczył jak lew. Jest to jednak niemożliwe. Romney twierdzi, że wyborcy, którzy glosowali na Gingricha, Santoruma czy Paula poprą go podczas głównych wyborów, ponieważ każdy jest lepszy niż Barack Obama. Tylko może się przeliczyć, gdyż wielu konserwatystów, którzy nie wieża w niego, oraz tym kim jest i co reprezentuje, może po prostu zostać w domu i nie glosować na nikogo. Do listopada jest jeszcze trochę czasu. Romney zaprezentował się jako ktoś kto potrafi wygrać tylko i wyłącznie poprzez oczernianie przeciwnika. Zapytany, co może zaoferować, nie potrafi odpowiedzieć. Najpierw atakuje prezydenta Obamę, potem Gingricha, potem zazwyczaj recytuje lub śpiewa po raz setny jaka piękną jest Ameryka i na tym się kończy. Niektórzy twierdza, że Rick Perry , Herman Cain czy Sarah Palin, którzy poparli Gingricha, nie mieliby nic przeciwko temu aby Romney przegrał z Obamą.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Poparcie dla prezydenta Obamy rośnie, a rośnie z wielu powodów. Jednym z nich jest fakt, że sytuacja ekonomiczna uległa poprawie. Romney przyznał, że tak się stało, ale oczywiście nie jest to zasługa Baracka Obamy. Według jego slów zawsze po recesji jest lepiej. Nie ma innego wytłumaczenia. Nominacja Romneya jest nieunikniona. Oglądanie pojedynku tych dwóch ludzi jest niezmiernie ciekawe. Zastanawia mnie to, jak daleko się posuną w niszczeniu siebie samych oraz potencjalnego kandydata swojej partii. Czy na końcu Romney i Gingrich z uśmiechem podadzą sobie dłonie dla dobra partii? Wątpię, Gingrich nie wybacza.</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">Barack Obama jest mądry, metodyczny, ma wiedzę, potrafi doskonale debatować, ludzie go lubią, i udowodnił, że nie traci gruntu pod nogami. Jego sztab wyborczy zaatakuje Romneya z wykalkulowaną precyzją . Romney to robot z uśmiechem na twarzy, który mówi coś, czego sam nie rozumie. Nie przygotowany przez szatb nie potrafi znaleźć odpowiedzi. Jego repertuar to atak i raz jeszcze atak, nie ważne, że kontekst tego ataku może być użyty przeciwko niemu. Stephanie Cutter, ze sztabu wyborczego Obamy po tym jak Romney ponownie oskarżył prezydenta Obamę o wprowadzenie europejskiego socjalizmu odpowiedziała w ten sposób;</span></p>
<p><span style="color: #0000ff;">- „Jeżeli Romney tak bardzo nie lubi Europy, dlaczego zamiast wspierania dolara amerykańskiego, wspiera euro poprzez trzymanie swoich milionów w banku szwajcarskim?”.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #0000ff;">Pozdrowienie z Chicago</span></p>
<p><strong><em><span style="color: #0000ff;">Wigg</span></em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2012/02/02/5366/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 20. stycznia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2012/01/20/zapiski-zza-atlantyku-20-stycznia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2012/01/20/zapiski-zza-atlantyku-20-stycznia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 13:27:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5333</guid>
		<description><![CDATA[Wierzę w jednego prawdziwego Ronalda Reagana &#160; Najbardziej popularnym Republikaninem wszechczasów jest Ronald Reagan. Niewspomnienie Ronalda Reagana w jakiejkolwiek debacie lub przemówieniu jest czymś niemożliwym. Dla wielu, Reagan to prawdziwy konserwatywny Republikanin, który wygrał wybory, gdyż zdołał przekonać Demokratów do siebie, że jest lepszym kandydatem. Biorąc pod uwagę co i &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2012/01/20/zapiski-zza-atlantyku-20-stycznia/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Wierzę w jednego prawdziwego Ronalda Reagana</span></h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>Najbardziej popularnym Republikaninem wszechczasów jest Ronald Reagan. Niewspomnienie Ronalda Reagana w jakiejkolwiek debacie lub przemówieniu jest czymś niemożliwym. Dla wielu, Reagan to prawdziwy konserwatywny Republikanin, który wygrał wybory, gdyż zdołał przekonać Demokratów do siebie, że jest lepszym kandydatem. Biorąc pod uwagę co i kogo w tym roku reprezentują kandydaci republikańscy, wątpię by Ronald Reagan miał jakakolwiek szansę wśród Republikanów na wybranie go kandydatem do wyścigu prezydenckiego.</p>
<p>Kiedy Reagan ubiegał się o prezydenturę, w USA nie było za ciekawie; panowała wysoka inflacja, trwała zimna wojna, a kraj przechodził zmiany kulturowe. Reagan jest uważany za jednego z lepszych prezydentów, który wyratował kraj. Ale prawdziwy Reagan to nie jest ten Reagan, którego próbują pokazać Republikanie. Ronald Reagan był przeciwko propozycji 6. poprawki , która miała zabronić gejom prawa pracy w Kalifornii. Reagan podniósł podatki, usunął wiele ulg podatkowych, ale też zlikwidował podatki dla tych, których zarobki były minimalne. Biorąc pod uwagę retorykę obecnych Republikanów, że wszyscy powinni płacić podatki a bogaci powinni mieć ulgi podatkowe, Reagan miałby dziś duże kłopoty. W 1986 roku Reagan przeprowadził reformę emigracyjną, zwaną dziś amnestią dla milionów nielegalnych emigrantów, którzy przybyli do USA przed 1 Styczniem 1982 roku. Republikanie są przeciwko amnestii. Gdyby Reagan startował w obecnych wyborach, nazwano by go nie tylko socjalista przeciwko kapitalizmowi. Każdy z kandydatów partii republikańskiej uważa się za Ronalda Reagana. Nie ma jednak wśród Republikanów polityka choć zbliżonego klasą.</p>
<p>Przed kandydatami wybory w Południowej Karolinie. Będzie ciekawa, gdyż w środę podano, że w Iowa to nie Romney wygrał wybory 8 glosami, ale Rick Santorum z przewagą 34 głosów. Okazało się, że z ośmiu rejonów wyniki glosowania zaginęły. Romney, który do wczoraj uważał się za zwycięzce, powiedział, że w Iowa wygrali obaj. Rick Perry wycofał się z kandydowania popierając Newta Gingricha. Podczas ostatniej debaty kandydaci skakali sobie do oczu zapominając, że ich prawdziwym przeciwnikiem jest prezydent Obama. Gingrich jak wściekły buldog zacięcie atakował Romneya. Gingrich jest skłonny do sprzedania własnej duszy, jeżeli oznaczałoby to, że to on a nie Romney będzie kandydatem Republikanów. Romney wypadł słabo, bardzo słabo, zwłaszcza kiedy doszło do kwestii ujawnienia ile zapłacił podatku od dochodów. Każdy kandydat wyjawia ile zarobił i ile zapłacił podatków. W obecnych czasach nie można od tego uciec. Romney tego nie zrobił. Mimo rad wielu osób, Romney powiedział, że być może poda ile zapłacił podatków w kwietniu. Dlaczego? Romney nie pracuje, żyje z tego co zarabiają na niego zainwestowane przez niego pieniądze. Nie ma nic w tym złego. Problem jest kiedy ktoś żyjąc tak przedstawia się jako jeden z pracujących na życie. Ile podatku zapłacił Mitt Romney? 15%. Osoby, które zarabiają pomiędzy $34,000 a $82,400, płacą 25% podatku. To jest tak zwana klasa średnia. Osoby, które zarabiają pomiędzy $8,700 a $34,000 płacą 15% podatku. Dzięki lukom podatkowym oraz rożnego rodzaju kombinacjom podatkowym; Romney płaci tyle co grupa Amerykanów, której się nie za dobrze powodzi. Romney dodatkowo zarobił $374,000. Ale według niego owa suma to nic. Fakt, dla kogoś kto zarabia miliony owa suma nie jest duża, ale dla wielu ludzi to kilka lat pracy.</p>
<p><span id="more-5333"></span></p>
<p>Micheal Kranish oraz Scott Helman właśnie wydali książkę pt. „Prawdziwy Romney”. Przymiotniki opisujące Mitt Romney to „mądry, zdyscyplinowany, pragmatyczny, ostrożny, kalkulujący, gładki mówca, odłączony od rzeczywistości, zachowujący się jak robot, nieprawdziwy, nieprzekonywujący, zmieniający zdanie oraz bez charyzmy”. Nikt do końca nie wie jakie sprawy są ważne dla Mitta Romney gdyż zmienił swoje zdanie tyle razy, że trudno określić jego prawdziwą platformę polityczną.</p>
<p>Republikanie jednak zaczynają powoli akceptować, że to Romney będzie ich kandydatem. Bronią go gdyż jako Republikanin reprezentuje sukces w biznesie, wolny rynek, kreatywne i często ryzykowne decyzje. Według Republikanów jeżeli ktoś nie podejmuje ryzyka, nie osiąga sukcesu. I jest to częściowa prawda, gdyż nie każdy może pozwolić sobie na ryzyko i nie każdy potrafi ryzykować. Celem nadrzędnym ekonomii nie jest zarobek, ale znalezienie sposobu na równowagę rynkową, tak aby ludzie nie żyli w biedzie, ale w dobrze prosperującym kraju. I tak naprawdę kto ponosi ryzyko kiedy banki czy instytucje finansowe ryzykują? Biorąc pod uwagę to co się stało z rynkiem finansowym (Merrill Lynch, Citigroup, Bank of America etc.) i kogo wyratowały pieniądze podatników, to właśnie podatnicy zostali obarczeni wysokim ryzykiem agresywnego i nierozsądnego traktowania instrumentów finansowych. Ludzie stracili zabezpieczenie finansowe, domy oraz możliwość pożyczek.</p>
<p>Republikanie myślą, że jeżeli Prezydent Obama zaatakuje Mitta Romney jako kogoś kto osiągnął sukces i który wierzy w wolny rynek to ludzie się od niego odsuną, gdyż Amerykanie wierzą w sukces i podziwiają osoby, które osiągnęły sukces. Tylko nie kosztem innych i uczciwie. Według mnie, Prezydent Obama oraz Demokraci powinni pozwolić Mittowi Romney oraz jego sztabowi na przekonanie społeczeństwa jaki to wspaniały jest wolny rynek z wysokim ryzykiem i komu przyniósł korzyści. Kraj to nie korporacja. Obecni Republikanie w odróżnieniu od Ronalda Reagana tego nie rozumieją. Reagan był dla ludzi a nie przeciwko nim. Społeczeństwo kiedy słyszy Wall Streat nie myśli o ludziach sukcesu, ale o bogatych, którzy zbankrutowali kraj. Dodatkowo, wiedząc, że Mitt Romney posiadający miliony i płacący niższe podatki niż oni sami nie będzie należał do ich ulubionego grona.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrowienie z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2012/01/20/zapiski-zza-atlantyku-20-stycznia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 12. stycznia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2012/01/12/zapiski-zza-atlantyku-12-stycznia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2012/01/12/zapiski-zza-atlantyku-12-stycznia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 15:40:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[Barack Obama]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5325</guid>
		<description><![CDATA[Mission Impossible &#160; Polityka to teatr kłamstw, manipulacji, obłudy, negatywnych reklam oraz dużych pieniędzy przynajmniej w USA. New Hampshire było kolejnym ważnym etapem dla kandydatów Partii republikańskiej. Mitt Romney otrzymał 39.4%, Ron Paul 22.8%, Jon Huntsman 16.8%, Newt Gingrich 9.4%, Rick Santorum 9.3%, a Rick Perry 1%. I to Mitt &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2012/01/12/zapiski-zza-atlantyku-12-stycznia/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Mission Impossible</span></h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>Polityka to teatr kłamstw, manipulacji, obłudy, negatywnych reklam oraz dużych pieniędzy przynajmniej w USA. New Hampshire było kolejnym ważnym etapem dla kandydatów Partii republikańskiej. Mitt Romney otrzymał 39.4%, Ron Paul 22.8%, Jon Huntsman 16.8%, Newt Gingrich 9.4%, Rick Santorum 9.3%, a Rick Perry 1%. I to Mitt Romney zdecydowanie wygrał.</p>
<p>Ron Paul ma dużo pieniędzy i nie lubi Romneya, nie pokona go, ale jeżeli będzie chciał to może mu bardzo zaszkodzić, decydując się na startowanie jako kandydat niezależny. Nudny Jon Huntsman nie ma żadnych szans. Newt Gingrich pozostanie do końca w grze, mimo słabego poparcia. Ten nadęty i zakłamany bufon nie podaruje Romney&#8217;owi oszczerstw, które przesunęły go na dalszą pozycję. Rick Santorum, który prawie pokonał Romney&#8217;a w Iowa stracił swoja szansę, gdyż zamiast tak ja w Iowa mówić na temat ekonomii postanowił przekonać wyborców z New Hampshire, że USA potrzebuje jako kandydata Jezusa Chrystusa. Mimo braku prawdziwego rywala, Mitta Romney&#8217;a czeka zacięta walka w Południowej Karolinie, gdyż 60% wyborców to ewangeliści, którzy uważają Mormonizm za kult. To również stan Tea Party, która nie akceptuje Romney&#8217;a.</p>
<p>Mitt Romney to anemiczny biznesmen z wysokimi ambicjami oraz milionami dolarów. Jego platforma polityczna oparta jest na krytykowaniu prezydenta Obamy. Romney uważa, że jako biznesmen, tylko on potrafi przywrócić nadzieję w Amerykę i przywrócić jej świetność. Trudno go krytykować za to, że jest biznesmenem, Romney potrafi zarobić pieniądze, ale kierując się niewłaściwymi wartościami. Rywale Romney&#8217;a oskarżyli go o to, że nie jest prawdziwym kapitalistą, że pracując dla Bain Capital doprowadził do bankructw wiele firm oraz pozbawił pracy Amerykanów. Romney to prawdziwy kapitalista, dzięki niemu, Bain Capital zarobiło miliony dolarów. Społeczeństwo ucierpiało, ale współudziałowcy zarobili pieniądze. Mitt pokazał, że jest dobry w kupowaniu podupadających firm, które po jego przejęciu bankrutowały a potem zostały przejmowane przez nowych właścicieli. Ludzie tracili pracę, gdyż firma nie miała pieniędzy aby im płacić. Kto na tym zarobił? Mitt Romney, Bain Capital oraz właściciele firm. Owe manewry przyniosły mu około 200 milionów dolarów. The Wall Street Journal podał, że z 77 firm przejętych przez Romney&#8217;a, 22% zbankrutowało. Wall Street kierowało się taką samą taktyką, zarobić jak najwięcej nie licząc się z nikim. Romney przedstawia się jako kandydat pracujących ludzi, jako ten, który wie co to znaczy nie mieć pieniędzy i bać się utrzymanie pracy. Mitt Romney to syn multimilionera, nigdy w życiu nie martwił się o to czy będzie miał co jeść, gdzie spać czy jak przeżyć do następnego miesiąca. Nawet gdyby został zwolniony, pieniądze ojca umożliwiłyby mu życie w komfortowych warunkach. Porównywanie się do przeciętnych Amerykanów, którzy znaleźli się bez pracy jest idiotyczne i niemoralne. Rywale Romney&#8217;a zostali nazwani przez niego oraz jego sztab „socjalistami”, tak jak i prezydent Obama. Za tymi słowami stoi zazdrość, Romney prezydentowi Obamie zazdrości sukcesu tym, ma urazę do ludzi sukcesu i dlatego też nie potrafi poradzić sobie z ekonomią.</p>
<p><span id="more-5325"></span></p>
<p>Romney to manekin, który nie potrafi powiedzieć anegdoty, rozbawić tłumu, czy wzbudzić entuzjazmu. Nieprzygotowany popełnia pomyłki typu „lubię zwalniać ludzi”. Mimo, że to słowa wyjęte z kontekstu to i tak użycie „lubi” zamiast „musi zwalniać” sugeruje, że Romney to osoba bez żadnych skrupułów.</p>
<p>Zwycięstwo w Iowa oraz New Hampshire spowodowało, że osoby typu Ann Coulter, Rush Limbaugh, Sean Hannity oraz wielu polityków Partii Republikanów postanowiło go poprzeć. Ale oni nie popierają Romney&#8217;a, oni popierają kulturę agresywnego kapitalizmu, kapitalizmu sepów żerujących na społeczeństwie.</p>
<p>Co można powiedzieć o kimś, kto wykupuje upadające firmy pełne ludzi liczących na co tygodniowy czek, utrzymujący rodzinę? Romney nie przekształcał opadające biznesy aby ponownie przynosiły zyski. Wykupywał te, które nadawały się jedynie do upadku. Ameryka potrzebuje dobrych biznesmenów, rząd potrzebuje ich więcej niż prawników, ale Ameryka oparta na koncepcie równości i sprawiedliwości, nie potrzebuje kogoś takiego jak Romney jako prezydenta państwa.</p>
<p>Romney nie jest kimś, kogo Amerykanie chcą w Białym Domu. Kraj to nie biznes, którym można manipulować i ryzykować. Gdyby tak było, należałoby usunąć wszystko co przynosi straty czyli programy socjalne, chorych, starych ludzi, szkoły publiczne, zapomogi dla najbiedniejszych oraz stypendia dla studentów, gdyż one przynoszą tylko straty, a nie profity. Romney bardzo dobrze rozumie w jaki sposób działa rynek i potrafi nim manipulować; rozumie słabe i silne strony ekonomi oraz rynku. Tego czego Romney nie rozumie i nigdy się nie nauczył ponieważ tego nie przeżył, to cierpienie tych, którzy zostali pozbawieni pracy, środków do życia oraz możliwości wyżywienia rodziny. Za kilka miesięcy, Romney zmierzy się z prezydentem Barackiem Obamą, który będzie bardzo trudnym rywalem, ale prawdziwym rywalem samego Romney&#8217;a są jego własne oczekiwanie bycia prezydentem USA.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2012/01/12/zapiski-zza-atlantyku-12-stycznia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 8. stycznia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2012/01/08/zapiski-zza-atlantyku-8-stycznia-2/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2012/01/08/zapiski-zza-atlantyku-8-stycznia-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 13:57:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5318</guid>
		<description><![CDATA[Iowa &#160; Iowa to stan w USA, który składa się głównie z białych, konserwatywnych i religijnych farmerów. To również stan, który dotychczas decydował kto będzie prezydentem USA. 2012 to rok wyborów na prezydenta USA. Republikanie od momentu kiedy Barack Obama został wybrany na prezydenta obiecali sobie, że zrobią wszystko aby &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2012/01/08/zapiski-zza-atlantyku-8-stycznia-2/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Iowa</span></h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>Iowa to stan w USA, który składa się głównie z białych, konserwatywnych i religijnych farmerów. To również stan, który dotychczas decydował kto będzie prezydentem USA. 2012 to rok wyborów na prezydenta USA. Republikanie od momentu kiedy Barack Obama został wybrany na prezydenta obiecali sobie, że zrobią wszystko aby go usunąć. Przez trzy lata blokowali wszystko co się dało w Kongresie. Rok wyborów nadszedł i wydawałoby się, że wreszcie przyszła chwila, aby zniszczyć znienawidzonego komunistę Obamę. Jest jeden tylko problem &#8211; odpowiedni kandydat z ich własnej partii.</p>
<p>Trzeciego stycznia, we wtorek w stanie Iowa odbyły się pierwsze wybory. Bardzo ważne wybory. W 2008 roku, Mitt Romney przegrał w Iowa z Mike Huckebee otrzymując tylko 25% poparcia od Republikanów tego stanu. Po przegranej, Romney obiecał sobie, że będzie startował ponownie. Przez trzy lata wydal miliony dolarów na sztab, na zajawki w telewizji oczerniające innych kandydatów oraz ludzi pracujących dla niego. Rezultat? Nielubiany i nadal niechciany, Mitt Romney wygrał ponownie z 25% poparcia i tylko ośmioma glosami przewagi nad Rickiem Santorum. Romney jest szczęśliwy. Po wygranej powiedział „We did darn good”. Według Romneya otrzymanie to sukces. Polityk, który o mało co z nim wygrał to Rick Santorum, kandydat, który dotychczas był na szarym końcu, i z którym nikt tak naprawde się nie liczył. Romney oraz Santorum oboje otrzymali 25% poparcia z tym, ze Romney miał osiem głosów więcej. Na trzeciej pozycji ulokował się Ron Paul z 21%, a za nim Newt Gengrich i reszta czyli kolejno Rick Perry, Michele Bachman oraz John Hunstman. Romney wygrał w Iowa, ale również przegrał. Dopiero teraz zacznie się prawdziwa zabawa i walka.</p>
<p><span id="more-5318"></span></p>
<p><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2012/01/rick-santorum.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-5319" title="rick-santorum" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2012/01/rick-santorum-300x171.jpg" alt="" width="300" height="171" /></a></p>
<p>Kandydaci udali się do New Hempshire. Rick Santorum nie wygra w New Hempsire, ale może wygrać w innych stanach bo Rick Santorum jest alternatywą do Mitta Romney, każdy jest lepszy niż Mitt Romney. Kim jest Rick Santorum? Rick Santorum uważa się za przedstawiciela klasy robotniczej. Jego cel tak jak i pozostałych kandydatów z jego partii to zniszczenie prezydenta Obamy. Przy tym Santorum zamierza również zaatakować Iran, ratując jednocześnie ekonomię USA. Santorum nie ma milionów oraz tak rozwiniętej kampanii wyborczej jak Romney. Ale Santorum jest konserwatystą, głęboko wierzącym w Boga, nie wierzącym w ewolucję, jest przeciwko gejom oraz środkom antykoncepcyjnym. I właśnie to, a nie zmiana poglądów Mitta Romneya w zależności do kogo mówi może mu zjednać wielu.</p>
<p>Mitt Romney przygotowuje się na atak. Uważa, że to on i tylko on wyratuje USA. Ale za nim Romney wprowadzi się do Białego Domu, podczas generalnych wyborów Demokraci zadadzą mu pytania, które będą bardzo niewygodne dla Mitta Romney. Romney, który jest za cięciami chce więcej wydatków wojennych, ale po co, trudno to zrozumieć.. Romney powiedział również, że jeżeli zostanie prezydentem, to Iran nie będzie miał broni nuklearnej. Jedna z głupszych obietnic. Co Romney możne zrobić, czego Obama nie zrobił? Zacząć wojnę? Plan Romneya to deregulacja rynku finansowego oraz zmniejszeniem podatków. Romney obiecał również, że obali reformę zdrowia przeprowadzoną przez prezydenta Obamę. Romney przekonuje, że jako biznesmen jest jedynym, który wie jak stworzyć miejsca pracy, ale kiedy był gubernatorem stanu Massachusetts , ten stan był na 47 pozycji z 50 stanów, plus District of Columbia, jeżeli chodzi o kreowanie nowych miejsc pracy. Prezydent Obama stworzył miejsca pracy w sektorze prywatnym, ale stracił te, które były w sektorze publicznym, gdyż z cięciami w budżecie federalnym nastąpiły cięcia miejsc pracy.<br />
Romney popełnił jeszcze jedna pomyłkę. Jego super PAC składający się z jego byłego prawnika z milionami dolarów obrzucił błotem jego największego konkurenta, Newta Gingricha. Gingrich mimo, że poniósł klęskę, powiedział, że nie rezygnuje i zamierza utrudnić życie Romneyowi. I nie wątpię, że ataki Gingricha będą zabójcze. Tak samo będzie z Ronem Paulem. Ron Paul ma 76 lat, nie chodzi mu o to aby zostać prezydentem, ale o to aby nie był to Romney. Paul ma pieniądze i czas, jeżeli wygra kilka stanów to może mocno zaszkodzić Mittowi Romney&#8217;owi.</p>
<p>Republikanie nadal marzą o nowym kandydacie. Są nawet w stanie poprzeć Santoruma, aby tylko nie byl to Romney. Santorum będzie walczył zacięcie i będzie miał poparcie tych, którzy nie chcą Romneya, a jest ich wielu. Romney może i ma miliony, ale jego wrogowie również dysponują milionami.</p>
<p>Największym i najtrudniejszym przeciwnikiem Romney&#8217;a będzie prezydent Obama. Sztab wyborczy Obamy przygotowuje się już od roku. Obama również będzie miał pieniądze oraz wielu ludzi, którzy nadal w niego wierzą i którzy nie znoszą Republikanów. Prezydent Obama potrafi skutecznie debatować i w przeciwieństwie do Mitta Romney&#8217;a wie o czym mówi. Prezydent Obama wie, że Chin nie da się kontrolować poprzez machlojki z walutą, oraz to, że nie można zaatakować Iranu.<br />
Romney, który jest znany ze zmiany pozycji politycznej jak chorągiewka na wietrze, jeszcze kilka razy zmieni swoje zdanie aby zyskać poparcie. Dotychczas jego konkurencja nie była silna oraz wystarczająca mądra. Jego próba debaty z prezydentem Obama może być bardzo ciekawa jeżeli Rick Santorum w magiczny sposób go nie pokona.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2012/01/08/zapiski-zza-atlantyku-8-stycznia-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Droga lewicy</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/12/29/droga-lewicy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/12/29/droga-lewicy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 11:02:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5294</guid>
		<description><![CDATA[Od lat słyszę słowa &#8211; &#8222;Polska lewica szuka swojej tożsamości&#8221;, &#8222;Polska lewica musi zbudować nowy program&#8221;. Dziś w porannej audycji radiowej usłyszałem z ust europosła Marka Siwca, że lewica powinna się &#8222;przedefiniować&#8221;. Co te wszystkie wezwania i hasła oznaczają &#8211; nie wiadomo. A właściwie wiadomo &#8211; nic nie oznaczają, tak &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/12/29/droga-lewicy/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Od lat słyszę słowa &#8211; &#8222;Polska lewica szuka swojej tożsamości&#8221;, &#8222;Polska lewica musi zbudować nowy program&#8221;. Dziś w porannej audycji radiowej usłyszałem z ust europosła Marka Siwca, że lewica powinna się &#8222;przedefiniować&#8221;. Co te wszystkie wezwania i hasła oznaczają &#8211; nie wiadomo. A właściwie wiadomo &#8211; nic nie oznaczają, tak jak dziś puste są ideowe i ideologiczne hasła.</p>
<p>Polityka XXI wieku jest eklektyczna i raczej mało synergiczna. To mieszanka różnych poglądów, idei, kalek z minionych czasów. Nie ma nigdzie w świecie (poza totalitarną Koreą Północną, kruszącą się z komunizmu Kubą i poddanemu władzy ajatollahów Iranowi) krajów o czystej ideologii państwowej. Nie ma państwa, gdzie partia rządziłaby trzymając się doktrynalnie ideologii. W świecie rządzi post-polityka, poddana naciskom ekonomicznym, a post-ideologie są wszędzie marginesem. Nawet tak nośne społecznie, jak ruchy anty- i alterglobalistyczne.</p>
<p>W głównym nurcie politycznym klasyczna tożsamość lewicowa, realizowana w sferze ekonomicznej, już dawno umarła. W Polsce umarła wraz z wprowadzeniem reform gospodarczych Leszka Balcerowicza, prywatyzacją gospodarki i rozpadem struktur państwowych gospodarstw rolnych, osłabieniem roli związków zawodowych. W Europie koniec prawdziwej, klasycznej myśli socjaldemokratycznej nastąpił wraz z sukcesem tak zwanej trzeciej drogi Blaira, czyli połączenia neoliberalizmu gospodarczego z polityką socjalną. Tożsamość lewicowa może być realizowana tylko w sferze światopoglądowej i kulturowej. Tylko czy jest ktoś, kto potrafi zbudować taki projekt?​</p>
<p>W Polsce lewica jest rozbita. Sojusz Lewicy Demokratycznej nie jest już jedyną, a nawet wiodącą siłą po tej, coraz bardziej umownej, lewicowej stronie sceny politycznej. Dziś za lewicę uchodzi formacja Janusza Palikota, która jest tak naprawdę mieszanką obyczajowej i kulturowej lewicy i liberalizmu ekonomicznego. Tymczasowo Palikot przyciągnął do siebie ludzi prezentujących poglądy alterglobalistyczne (Ruch Wolnych Konopi, czy Piotra Ikonowicza), ale jest to raczej taktyczne posunięcie, a nie strategia zdobywania pola politycznego. SLD pozostał przy elektoracie postkomunistycznym, roszczeniowym, częściowo związkowym, ale nie udało mu się do niego przekonać młodego, inteligenckiego, rozwojowego elektoratu dużych miast. Ten zakotwiczył się głównie w pobliżu rządzącej Platformy Obywatelskiej. I co ciekawe &#8211; SLD jest dziś partią prawie równie konserwatywną obyczajowo i światopoglądowo jak Prawo i Sprawiedliwość. Symptomatyczne było odejście do Ruchu Palikota tuż przed wyborami feministki Wandy Nowickiej i działacza gejowskiego, Roberta Biedronia.</p>
<p><span id="more-5294"></span></p>
<p>Ruch Palikota nie jest ruchem ideologicznym, w SLD brak potencjału zmiany, zresztą od dawna polska lewica cierpi na intelektualny uwiąd. &#8222;Krytyka polityczna&#8221;, stworzona przez Sławomira Sierakowskiego, to ciekawy projekt kulturalny, dyskusyjny i wydawniczy. Kwartalnik, a także kluby rozsiane po całej Polsce, stały się miejscem ożywionych dyskusji i wymiany myśli – nie tylko zresztą lewicowych i czysto ideologicznych. Sierakowski kilka lat temu został wykreowany na lidera i ideologa młodej lewicy, zresztą przy wydatnej pomocy prawicowych publicystów. Szef „KP” nie zbudował jednak jeszcze żadnego logicznego programu społecznego i politycznego, ani nie ma wehikułu, na którym mógłby wjechać na scenę polityczną. I już raczej tego nie dokona.</p>
<p>Czy próba odbudowy polskiej lewicy powinna być pozbawiona myśli przewodniej? Oczywiście, że nie. Wiele pomysłów Ruchu Palikota, SLD, czy organizacji społecznych może być podstawą programową. Nie przez przypadek mocno eksponowany antyklerykalizm Palikota i problemy wykluczonych dały jego formacji 10 &#8211; procentowe poparcie w wyborach. Paradygmatem, na jakim powinna się skupić lewica, jest otwartość światopoglądowa państwa, współbieżna z prawdziwym, programowym, humanizmem i liberalizmem ekonomicznym, jaki chętnie prezentuje Leszek Miller. To może pozwolić lewicy na wejścia do centrum sceny politycznej i pozyskania niezdecydowanego elektoratu liberalnego, młodego, inteligenckiego – czyli klasy średniej.</p>
<p>​​Kluczowym zagadnieniem dla lewicy w sferze społecznej powinna być wrażliwość zbiorowości. Ale rozumiana nie jako czysta, prosta reaktywność na hasła i postulaty roszczeniowe, takie jak żądania związkowców, lecz jako uruchomienie takich mechanizmów państwa i prawa, aby dostęp do pracy, nauki, ochrony zdrowia był dla wszystkich jednakowy. Nie da się tego zrobić w sposób administracyjny, do tego jest konieczna gruntowna przebudowa prawa, w tym gospodarczego. Reformy służby zdrowia, jej komercjalizacja, systemy ubezpieczeń, prawo do jednakowego, nieskrępowanego niczym innym, niż pieniądze, dostępu do kształcenia wyższego, interesy grup dyskryminowanych, w tym niepełnosprawnych – to powinny być cele lewicowej polityki. Lewica realizując hasło wrażliwości społecznej musi się jednak wyrzec haseł populizmu, musi stanowczo odmawiać wszystkim nastawionym na „daj”, musi ograniczyć, wręcz wykluczyć rozdawnictwo pieniądza. To oznacza ograniczenie udziału państwa w gospodarce. Lewica powinna postawić ma liberalną gospodarkę, gdzie każdy będzie miał swobodny, wolny dostęp nie tylko do pracy ale i działalności gospodarczej. Lewica musi mieć po prostu własny liberalny program gospodarki.</p>
<p>Jest w tym wszystkim jeszcze inny problem &#8211; jak dokonać kumulacji sił lewicowych i kto mógłby tego dokonać. Polityków postrzeganych przez lata demokratycznej Polski jako lewicowych jest wielu, że wymienię tylko Włodzimierza Cimoszewicza, Tomasza Nałęcza, Marka Borowskiego, Dariusza Rosatiego, Ryszarda Bugaja, czy z młodszych Bartosza Arłukowicza. Co ich dziś łączy? A to, że wszyscy oni są poza strukturami lewicowymi. Nawet tytularny &#8222;ojciec chrzestny&#8221; lewicy. były prezydent Aleksander Kwaśniewski, jest już bardziej emerytem politycznym, niż siłą sprawczą, zdolną do synergii lewicowych sił politycznych. Zresztą łatwiej sobie wyobrazić połączenie antyklerykalizmu, otwartości światopoglądowej i walki o prawa mniejszości społecznych z liberalizmem ekonomicznym, niż to, że przy jednym stole i w jednej formacji politycznej spotkają się Leszek Miller, Janusz Palikot i Bogusław Ziętek.</p>
<p>Aleksander Kwaśniewski rzuca co jakiś czas &#8222;na rybkę&#8221;, na zanętę, swoje pomysły. A to ma być kongres polskiej lewicy, a to coś w rodzaju okrągłego stołu. Jedni przyjmują to entuzjastycznie, inni chłodno, większość nie bardzo rozumie, o co w tym chodzi. Problem polega na tym, że pomysły Aleksandra Kwaśniewskiego słabo odnoszą się do tego, czego potrzebuje elektorat. Więcej, nie ma w tej chwili jednolitego, homogenicznego elektoratu lewicowego, który by zaakceptował jedną partię polityczną i trwale się z nią związał. Pomysły lewicowe wyborca znajdzie dziś nie tylko w SLD i Ruchu Palikota, ale także w Platformie Obywatelskiej i Prawie i Sprawiedliwości. W ich programach znajdziemy​ także lewicowe agendy. A do tego dziś lewica ma w Sejmie niewiele ponad 60 mandatów. To za mało, aby realnie wprowadzić pomysły polityczne, społeczne, gospodarcze w życie.</p>
<p>Przed lewicą długa, znojna droga. I to bez gwarancji sukcesu. Dziś widać, że wybiórcze kopiowanie pomysłów z hiszpańskiej PSOE, czy tworzenie zintegrowanych platform wyborczych, jaką tak naprawdę była SLD z czasów świetności Leszka Millera, to trochę mało. Lewica w połowie lat 90 ubiegłego wieku miała szansę na przekształcenie się w socjaldemokrację w stylu zachodnim. Nie poszła w tę stronę. Dziś mogłaby by być w tym samym miejscu, gdzie jest Platforma Obywatelska.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/12/29/droga-lewicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 10. grudnia</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/12/10/zapiski-zza-atlantyku-10-grudnia/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/12/10/zapiski-zza-atlantyku-10-grudnia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Dec 2011 18:16:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5253</guid>
		<description><![CDATA[Dwóch socjalistów &#160; Amerykanie maja prawo domagania się Nowego Nacjonalizmu, bez którego nie mogą mieć nadziei aby poradzić sobie z nowymi problemami. Nowy Nacjonalizm stawia na miejscu pierwszym dobro narodu, a niego osobiste dobra pojedynczych jednostek Teddy Roosevelt Prezydent USA, Teddy Roosevelt, był tym dzięki któremu Amerykanie maja „social security” &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/12/10/zapiski-zza-atlantyku-10-grudnia/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></h2>
<h2><span style="color: #0000ff;">Dwóch socjalistów</span></h2>
<p>&nbsp;</p>
<p style="padding-left: 60px;"><em>Amerykanie maja prawo domagania się Nowego Nacjonalizmu, bez którego nie mogą mieć nadziei aby poradzić sobie z nowymi problemami. Nowy Nacjonalizm stawia na miejscu pierwszym dobro narodu, a niego osobiste dobra pojedynczych jednostek</em></p>
<p style="padding-left: 390px;">Teddy Roosevelt</p>
<p style="padding-left: 390px;">
<p>Prezydent USA, Teddy Roosevelt, był tym dzięki któremu Amerykanie maja „social security” czyli rentę państwową, programy socjalne wspomagające biednych i bezrobotnych, jak również zmiany dotyczącą praw kobiet oraz dzieci zmuszanych do pracy. Roosevelt wygłosił przemowę, podczas której zaproponował „New Nationalism” czyli „Nowy Nacjonalizm”, system umożliwiający każdemu obywatelowi USA równe prawa oraz możliwość polepszenia sytuacji ekonomicznej. Prawie sto lat później, prezydent Obama wzorując się na Teddy Roosevelcie zaapelował z podobnym przesłaniem.</p>
<p>To co zrobił Roosevelt zmieniło Amerykę oraz system polityczny tego kraju. Roosevelt uważał, że system polityczny USA nie powinien być zależny od specjalnych uprzywilejowanych grup społecznych, często skorumpowanych i kierujących się tylko profitami, a nie dobrem narodu. Według niego prawdziwy konserwatysta służy narodowi i nie jest niewolnikiem tego co posiada. Brak efektywnego rządu kreuje grupę uprzywilejowanych i bogatych ludzi, których celem jest zwiększenie ich dóbr, raniąc przy tym resztę społeczeństwa. Senatorzy oraz kongresmeni reprezentujący naród powinni pracować na rzecz mniej uprzywilejowanych i mieć zawsze na uwadze dobro publiczne.</p>
<p>Niestety, w USA ci którzy obecnie maja reprezentować naród zapomnieli kogo praw powinni bronic. Demokraci i Republikanie nie potrafią znaleźć wspólnego jerzyka, który w polityce jest najważniejszy aby osiągnąć jakikolwiek cel. Republikanie domagają się ciec w podatkach, ale tylko dla klasy najbogatszych. Ich cel to zniszczenie Prezydenta Obamy, którego nazwali Antychrystem. Według Republikanów każdy z grupy Gingrich, Romney, Bachman, Santorum, Paul byłby lepszy niż prezydent Obama. Nawet diabeł byłby lepszym prezydentem. Zapomnieli , że to ich prezydent i ich partia pozwoliła na deregulację rynku finansowego, bankrutując kraj oraz przyczyniając się do problemów USA i wielu krajów europejskich. Z odejściem Obamy nagle wszystko się zmieni. Tak od razu, gdyż Obama to Antychryst, który chce odebrać bogatym to co sobie ciężko zarobili. Nie ważne, że Prezydent Obama tak jak i Teddy Roosevelt propaguje zmiany społeczne. Chrześcijańska Ameryka nie akceptuje gejów, praw kobiet, biednych czy chorych. Antychrysta trzeba się pozbyć zanim rozda wszystko i stworzy socjalizm w Ameryce. 14% Amerykanów wierzy, że Prezydent Obama jest Antychrystem. Polowa Republikanów uważa za to, że jest socjalistą.</p>
<p><span id="more-5253"></span></p>
<p>Po wtorkowym przemówieniu Prezydenta Obamy, Republikanie oskarżyli go, że to kolejna gra słów, które nic nie znaczą. Według nich prezydent jest wrogiem Izraela, niczego nie osiągnął i pogrążył ekonomicznie USA. Trzy lata temu, kiedy Obama przejął rządy i kiedy kraj był u na progu upadku, nikt z ekonomistów nie wiedział jak bardzo USA było pogrążone gospodarczo i finansowo. Od samego początku Republikanie walczyli zacięcie aby mu się nic nie udało. Zycie Amerykanów uległo zmianie. Jest ogromny podział na bogatych i resztę społeczeństwa. Amerykanie sami sobie taki system wykreowali, latami żyli na kredyt, kupując i nie martwiąc się kto za to zapłaci.</p>
<p>Prezydent Obama jest krytykowany, że nie robi tego co powinien. Politycy, dziennikarze, stratedzy polityczni debatują, co powinno być zrobione i jak. Ale kiedy jest się prezydentem podczas z jednej z najgorszych sytuacji ekonomicznych i ma się prawe stu procentową opozycję ze strony Republikanów, nie jest to takie proste. Republikanie nie proponują niczego nowego &#8211; cięcia podatkowe dla najbogatszych, cięcia w programach socjalnych i deregulacja rynku to według nich główne rozwiązania. Amerykanie żyli na kredyt zbyt długo i teraz dzieje się im krzywda, gdyż muszą żyć tak jak inni. Fakt, karty kredytowe, banki oraz Wall Street używając lobbystów oraz prawników wykreowały sytuacje, że łatwo było oszukać i pogrążyć ludzi, ale ostateczna decyzja zawsze należała do tego kto pożyczał. Deregulacja rynku, cięcia w podatkach, korupcja polityków, lobbystów, brak odpowiedzialności ze strony Wall Street oraz banków doprowadziło do obecnej sytuacji. Prezydent Obama wspomniał, ze niektórzy w Kongresie (Republikanie) cierpią na kolektywna amnezję, nie pamiętając kto przyczynił się do nierówności w tym kraju oraz obecnych problemów. Roosevelt tak jak i Obama został nazwany radykałem, socjalistą, nawet komunistą.</p>
<p>W latach 2001 i 2003 Kongres dokonał dwóch największych cięć w podatkach w historii USA. Jak to przyniosło rezultat? Najwolniejszy progres w tworzeniu miejsc pracy, deficyt, zadłużenie, podział społeczny oraz nierówności. Obecny CEO w USA zarabia 110 razy więcej niż przeciętny obywatel, który płaci o wiele większe podatki w stosunku do tego ile zarabia.</p>
<p>Prezydent Obama podczas kampanii wyborczej w 2012 będzie domagał się zwiększenia podatków dla najbogatszych oraz nowego nacjonalizmu tak jak prezydent Roosevelt. Republikanie maja nadzieje, że wygrają, według nich ekonomia jest przeciwko Obamie i to ona go pogrąży. Jeżeli ekonomia się nie zmieni i pogrąży Obamę, to co stanie się z milionami obywateli tego kraju?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/12/10/zapiski-zza-atlantyku-10-grudnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapski zza Atlantyku &#8211; 26. listopada</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/26/zapski-zza-atlantyku-26-listopada/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/26/zapski-zza-atlantyku-26-listopada/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Nov 2011 11:46:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5225</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Czas Newta Gingricha Republikanie nadal szukają swojego idealnego kandydata, który pokonałby prezydenta Baracka Obamę w przyszłorocznych wyborach. Selekcja kandydatów odbywa się podczas debat, które mają pomóc wyborcom w zrozumieniu platformy politycznej startujących na prezydenta USA z Partii Republikańskiej. Debaty rozpoczęły się w maju i w przeciągu kilku miesięcy Republikanie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/26/zapski-zza-atlantyku-26-listopada/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Czas Newta Gingricha</span></h2>
<p>Republikanie nadal szukają swojego idealnego kandydata, który pokonałby prezydenta Baracka Obamę w przyszłorocznych wyborach. Selekcja kandydatów odbywa się podczas debat, które mają pomóc wyborcom w zrozumieniu platformy politycznej startujących na prezydenta USA z Partii Republikańskiej. Debaty rozpoczęły się w maju i w przeciągu kilku miesięcy Republikanie mieli kilku faworytów.</p>
<p>Najpierw była Sara Palin, ulubienica Tea Party, która po odbyciu podróży z całą rodziną za pieniądze wyborców poinformowała, że nie będzie startować. Republikanie zwrócili swoje serca w kierunku magnata Donalda Trumpa. Skrajne opinie Trumpa szybko uczyniły go nieatrakcyjnym kandydatem, ale Republikanie nie tracili nadziei. Tim Pawlenty, uważany za przyszłość Partii Republikańskiej stal się na kilka tygodnii nową nadzieją. Niestety, rozczarowanie było duże. Pawlenty zanudzał publiczność tak bardzo podczas debat , że na początku czerwca postanowił wycofać się z kandydowania. Numerem jeden Partii Republikańskiej następnie stała się Michel Bachman, która potrafiła zachwycać tłumy. Jednak kiedy we wrześniu, gubernator Teksasu, Rick Perry, przystąpił do walki, gwiazda Michele Bachman zbladła. Republikanie mieli teraza swojego idealnego konserwatywnego kandydata. Mimo ataków, Bachman nie była w stanie pozostać na czele. Rick Perry w przeciągu kilku debat udowodnił, że nie nie wie za dużo na temat polityki zagranicznej czy ekonomi. Jest dobry w jednym &#8211; atakowaniu prezydenta. Kiedy podczas debaty zapomniał własnej platformy politycznej, zdesperowani Republikanie polubili czarnoskórego Hermana Caina. Skandal seksualny, brak wiedzy na temat polityki zagranicznej oraz infantylność odpowiedzi zdyskwalifikowała Caina po niecałym miesiącu. I nowy zawodnik wysunął się na pierwszą pozycję, znienawidzony przez wielu, Newt Gingrich.</p>
<p><span id="more-5225"></span><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/11/Newt-Gingrich.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-5226" title="Newt Gingrich" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/11/Newt-Gingrich-300x185.jpg" alt="" width="300" height="185" /></a></p>
<p>Newt jest gburem, który nie ma żadnych zahamowań. Kiedy zona Newta była w szpitalu walcząc z rakiem, Newt zostawił ja dla nowej kochanki i w tym samym czasie domagał się osunięcia prezydenta Clintona za nieodpowiedni zachowanie z Monika Lewinsky. Newt oskarża media oraz demokratów o wszystko co najgorsze. Kiedy nie wie co powiedzieć, jego chamskie zachowanie jest jedyna odpowiedzią. Newt Gingrich nie jest jednak byle jakim gburem, ma dużą wiedzę oraz doświadczenie polityczne, ale tego czego nie ma, to ogłady oraz zwyczaju mówienia prawdy. Jest tak znienawidzony, że jego wrogowie oknami i drzwiami pchają się aby poinformować jego przeciwników o tym wszystkim, co może go zniszczyć.</p>
<p>W przeciągu kilku dni, prasa podała, że Newt pobrał sumę około dwóch milionów za informacje udzielane Freddie Mac and Fannie Mae, która przyczyniły się do upadku finansowego, dając pożyczki na domy ludziom, których na to nie było stać. Gingrich nie robi nic dla dobra społeczeństwa. Według niego należy usunąć wszystkie związki zawodowe. Szkoły powinny zwolnić sprzątaczki i zatrudnić biednych studentów aby zarobili sobie na życie. Kiedy studenci uniwersytetu Berkeley w Kalifornii pokojowo strajkowali przeciwko podniesieniu opłat za szkolę i zostali spryskani gazem, Gingrich poradził im umyć się i znaleźć sobie pracę. Podczas wtorkowej debaty, padło pytanie na temat imigracji. Wolf Blitzer z CNN przypomniał Newtowi, że był za amnestią przeprowadzoną przez prezydenta Ronalda Reagana, która dala legalny status prawie trzem milionom ludzi i zapytał Newta, co zamierza zrobić z 12 milionami nielegalnych imigrantów. Aby zjednać sobie Tea Party oraz zadowolić republikanów, Newt powinien powiedzieć, że amnestia nie wchodzi w rachubę, nikt nie powinien otrzymać legalnego statusu po przekroczeniu granicy nielegalnie i że jest przeciwko reformie imigracyjnej. Ale Newt nigdy nie robi tego czego nie chce i często zapomina do jakiej partii należy. Zadziwił wszystkich mówiąc, że jest za reformą imigracyjną oraz za tym, aby dzieci nielegalnych imigrantów mogły pójść do szkoły. Mimo takiej odpowiedzi , Newt wysunął się na czołówkę stawki.</p>
<p>Newt Gingrich prowokuje, obraża i im bardziej szokuje tym bardziej zyskuje sobie poparcie wśród republikanów oraz Tea Party. Czas Newta przeminie, to tylko kwestia czasu. Pytanie jest co zrobią Republikanie kiedy nie będzie już nikogo innego oprócz Mitta Romneya, którego nie akceptują i nie chcą uważając, że przegra z prezydentem Obama i zniszczy konserwatyzm w USA.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrowienie z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/26/zapski-zza-atlantyku-26-listopada/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Destrukcje</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/24/destrukcje/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/24/destrukcje/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 10:56:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5219</guid>
		<description><![CDATA[Jeżeli spojrzeć realnie na miejsce Prawa i Sprawiedliwości na polskiej scenie politycznej, to widać wyraźnie, że jest to miejsce na jej marginesie. Jeżeli spojrzeć na polską prawicę (konserwatywną, chadecką) i jej rolę w polskiej polityce, to widać równie wyraźnie, że też jest to margines. A jeżeli zdiagnozować, kto jest temu &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/24/destrukcje/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jeżeli spojrzeć realnie na miejsce Prawa i Sprawiedliwości na polskiej scenie politycznej, to widać wyraźnie, że jest to miejsce na jej marginesie. Jeżeli spojrzeć na polską prawicę (konserwatywną, chadecką) i jej rolę w polskiej polityce, to widać równie wyraźnie, że też jest to margines. A jeżeli zdiagnozować, kto jest temu winien &#8211; to winnym jest Jarosław Kaczyński.</p>
<p>Pomimo, że klub sejmowy Prawa i Sprawiedliwości liczy w tej chwili 137 posłów (18. odeszło do klubu Solidarna Polska), to nie ma on praktycznie żadnej szansy wpływu na to, co się w Sejmie dzieje. Pozostałe kluby opozycji będą współpracowały z PiS tylko ewentualnie w sprawach ideologicznych, wąsko rozumianych. W ważnych sprawach ekonomicznych, czy dotyczących administracji państwa &#8211; PiS nie będzie miał możliwości zawierania koalicji. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że Jarosław Kaczyński świadomie ustawił swoją partię nie na pozycjach opozycji, lecz na pozycji anty systemowej, jak to zgrabnie jest określane &#8211; anty establishmentowej.</p>
<p>Widać to wyraźnie z listu, jaki Jarosław Kaczyński napisał i przekazał działaczom swojej formacji. Nie znajdziemy w nim programu konstruktywnego rozwoju, czy projekcji wizji państwa, która by polemizowała z Donaldem Tuskiem i jego pomysłami na Polskę, lecz program walki i obrony. Kaczyński chce bronić samych wyborców przed&#8230; politykami, ma zamiar bronić tradycji, Kościoła katolickiego, demokracji (?), nie chce dopuścić myśli o euro, także chce bronić kultury, polskiej wsi, a także polskiej suwerenności. Przed kim chce bronić, nie bardzo wiadomo, ale należy się domyślać, że przed Donaldem Tuskiem. A jak ta obrona ma przebiegać, już się właściwie nie dowiadujemy. Brutalną prawdą jest to, że bez Ludwika Dorna Jarosław Kaczyński nie ma żadnych pomysłów. Eryk Mistewicz, specjalista marketingu politycznego twierdzi w jednym z wywiadów, że PiS pod przewodnictwem Jarosław Kaczyńskiego jest prawicą XIX-wieczną. Sądzę, że dziś jest to partia i polityki bez żadnej idei.</p>
<p><span id="more-5219"></span></p>
<p>List napisany przez Kaczyńskiego ma jedna zupełnie inne zadanie &#8211; ma on przekonać działaczy, że nadal panuje nad sytuacją, że kolejna już secesja z PiS (tym razem to już jest rozłam) nie zaszkodzi partii. Problem polega jednak na tym, że destrukcja PiS-u zaczyna się od samej góry. To, że Jarosław Kaczyński boi się jakiejkolwiek dyskusji i otwartości, otacza się ludźmi wiernymi (ale miernymi&#8230;) już nie wzmacnia jego pozycji, a wręcz odwrotnie. Nie jest wstanie zapanować nad erozją terenowych struktur partyjnych. Należy pamiętać, że PiS przegrał również ostatnie wybory samorządowe, w związku z tym pula stanowisk, synekur radykalnie się zmniejszyła. Dlatego to, że Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski i Arkadiusz Mularczyk utworzyli w klub parlamentarny w Sejmie nie jest największym problemem &#8211; tym jest przejmowanie struktur partii w terenie. Kaczyński swoimi decyzjami im w tym może pomów. Właśnie podjął decyzję, aby odłożyć już raz przekładane wybory w strukturach okręgowych a na czele wojewódzkich oddziałów mają stanąć wyznaczeni przez niego pełnomocnicy. Jednoznacznie odebrano to jako strach przed próbą przejęcia struktur przez ziobrystów, jako brak zaufania do działaczy lokalnych. Działania mające wzmocnić i scalić PiS mogą prowadzić do jeszcze większej erozji.</p>
<p>Jarosław Kaczyński stwierdził w czasie swojej wizyty w Małopolsce, że to PiS jest jedyną partią polskiej prawicy. We wspomnianym liście twierdzi, że to rozbujałe ambicje były przyczyną podziałów polskiej prawicy. To delikatnie rzecz ujmując tylko cząstka prawdy. To właśnie ambicje i działania Kaczyńskiego prowadziły do tego, aby na prawo od jego formacji nie powstała realna siła polityczna. Przez lata to mu się udawało. Wygląda na to, że tym razem może być inaczej.</p>
<p>Zbigniew Ziobro i jego partnerzy ruszyli w teren. Tworzą najpierw koła, które zapewne na wiosnę przekształcą w partię polityczną. Jeżeli będą mieli determinację Janusza Palikota &#8211; to może im się udać. Tylko czy Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro są wstanie zintegrować polską prawicę, czy poza rozbiciem PiS potrafią coś jeszcze? Należy wątpić, ich zdolność do budowy programu jest jeszcze mniejsza, niż samego Kaczyńskiego. Czyli prawica dalej pozostanie podzielona i niezdolna do przejęcia władzy&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/24/destrukcje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rząd kontynuacji czy przełomu?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/18/rzad-kontynuacji-czy-przelomu/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/18/rzad-kontynuacji-czy-przelomu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Nov 2011 09:17:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Rydzyk]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5205</guid>
		<description><![CDATA[Po przedstawieniu przez premiera Donalda Tuska składu nowego rządu, komentatorzy i politycy wydają się być zawiedzeni. Nie ma w nim żadnych niespodzianek, których by wcześniej nie odkryli dziennikarze, łącznie z nominacją filozofa (ale doktora politologii) Jarosława Gowina na stanowisko ministra sprawiedliwości. Próbuje się temu rządowi przydzielić różne etykiety &#8211; polityczny, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/18/rzad-kontynuacji-czy-przelomu/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Po przedstawieniu przez premiera Donalda Tuska składu nowego rządu, komentatorzy i politycy wydają się być zawiedzeni. Nie ma w nim żadnych niespodzianek, których by wcześniej nie odkryli dziennikarze, łącznie z nominacją filozofa (ale doktora politologii) Jarosława Gowina na stanowisko ministra sprawiedliwości.</p>
<p>Próbuje się temu rządowi przydzielić różne etykiety &#8211; polityczny, autorski, rząd hegemona, czy nawet, jak to określił sam premier, rząd zderzaków (przed skutkami kryzysu). Chyba najtrafniejsze określenie to rząd zadaniowy. Nie mamy do czynienia z rekonstrukcją rządu, ponieważ poprzedni nie rozleciał się, lecz stabilnie dotrwał do końca kadencji, ale raczej z kontynuacją. To rząd, gdzie najważniejsze resorty (finansów, skarbu, gospodarki, rozwoju regionalnego, spraw wewnętrznych, administracji i cyfryzacji, obrony, spraw zagranicznych) z punktu widzenia interesów gospodarczych państwa pozostały nienaruszone, lub są prostą kontynuacją poprzez awansowanie sekretarzy i podsekretarzy stanu na stanowiska ministrów konstytucyjnych. Jest oczywiście także wymiar polityczny, związanie z premierem i rządem pewnych ludzi i frakcji politycznych Platformy Obywatelskiej &#8211; tym są nominacje konserwatysty Gowina do MS i lewicującego Bartosza Arłukowicza, który objął resort ochrony zdrowia. Ukłonem w stronę parytetu płci jest nominacja Joanny Muchy, ale znający ją wiedzą, że nie jest to osoba słaba i nie będzie li tylko ozdobnikiem gabinetu Donalda Tuska.</p>
<p>Rząd pozostanie centrum legislacji państwa, szerzej &#8211; głównym centrum władzy. Premier, mający niepodważalną legitymację rządzenia, a także silną pozycję w swojej partii, doprowadził do znacznego osłabienia prezydenta w roli władzy wykonawczej, nic nie zabierając prestiżowi tego urzędu, a przede wszystkim osłabił rolę Sejmu. Nominacja na stanowisko marszałka Sejmu całkowicie oddanej Donaldowi Tuskowi Ewy Kopacz jest tego koronnym dowodem. Spójność klubu PO w Sejmie potwierdza alians premiera z jego szefem, Rafałem Grupińskiem, stronnikiem Grzegorza Schetyny. To każe inaczej patrzeć na sprawę samego byłego marszałka. Również podział ról w rządzie wskazuje, że premier chce trzymać władzę w swoich rękach, prawdziwe centrum dowodzenia jest w Alejach Ujazdowskich, w Kancelarii Premiera Rady Ministrów. Wskazuje też na to wzmocnienie pozycji Tomasza Arabskiego, który nie tylko pozostał szefem kancelarii, ale również został szefem Komitetu Stałego RM. To poważna funkcja, warto sobie przypomnieć jak ważną rolę w rządzie Jarosława Kaczyńskiego odgrywał Przemysław Gosiewski.</p>
<p><span id="more-5205"></span></p>
<p>Kto stoi za takim składem rządu? Przede wszystkim sam premier, który podejmuje decyzje. Ale w tle jest zaplecze, w dużej części​ nieformalne, coś w rodzaju &#8222;układu trójmiejskiego&#8221;. To ludzie wywodzący się z Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Szefem &#8222;gabinetu w cieniu&#8221; jest niewątpliwie były premier Jan Krzysztof Bielecki, dalej Krzysztof Kilian (plotkowano jeszcze kilkanaście dni temu o ich wejściu do gabinetu rządowego), Wojciech Duda, redaktor naczelny kwartalnika &#8222;Przegląd polityczny&#8221;. W kręgu zaufanych jest także wspomniany Tomasz Arabski, rzecznik rządu w randze ministra, Paweł Graś, no i &#8222;plecy&#8221; premiera, cichy specjalista marketingu, nie tylko politycznego, Igor Ostachowicz, tak chętnie demonizowany przez media. Ten układ (można do niego zaliczyć również osobistego lekarza rodziny Tusków&#8230; Ewę Kopacz&#8230;) ma niewątpliwy wpływ na osobę premiera. Ale suwerenność decyzji Donalda Tuska jest niepodważalna.</p>
<p>Nie chcę skupiać się na personaliach rządu &#8211; wydaje się, że najważniejszą osobą pozostanie Jacek Rostowski, zaraz za nim Radosław Sikorski, ważne zadania w początku kadencji będą mieli Sławomir Nowak i Joanna Mucha (Euro 2012). Ciekawsze jest to, jak dadzą sobie radę ci, którzy w nim się nie znaleźli. Krzysztof Kwiatkowski chciał pełnić dalej funkcję ministra sprawiedliwości, lecz Donald Tusk przewidział dla niego inne zadania &#8211; rolę szefa klubu parlamentarnego. Kwiatkowski odmówił, więc nie znoszący dobrze niesubordynacji premier skazał wskazał mu miejsce w ławce rezerwowych. Ale jednocześnie zapowiedział, że zostanie powołana w Sejmie komisja kodyfikacyjna, która ma zająć się nowelizacjami kodeksów prawniczych (a może także zagadnieniami związanymi z Konstytucją RP). To może być szansa i wyzwanie dla Kwiatkowskiego dużo poważniejsze, niż stanowisko ministra.</p>
<p>O Grzegorzu Schetynie napisano już wszystko. Ten polityk jest &#8222;strategiczną rezerwą PO i premiera&#8221;, jak stwierdził Donald Tusk. To dość złośliwe określenie wobec polityka odesłanego na boczny tor nie zmienia faktu, że Tusk o nim, jak również o Kwiatkowskim i Sławomirze Nowaku myśli w kategoriach przyszłości partii, także rządu. Marginalizacja Grzegorza Schetyny to również element rozgrywki z obozem prezydenta Bronisława Komorowskiego. Pisze się i mówi, że Donald Tusk, który zapowiedział, że tegoroczne wybory są dla niego ostatnimi, ma ochotę na stanowisko Prezydenta RP. I to już w roku 2015. To by oznaczało konflikt otwarty z Bronisławem Komorowskim albo zmianę Konstytucji RP, czyli wybór prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe. Z jakim scenariuszem będziemy mieli do czynienia &#8211; okaże się zapewne już w roku przyszłym.</p>
<p>Rząd został zaprzysiężony u Prezydenta RP. Dziś zostanie wygłoszone expose w Sejmie. Rozpoczyna się chyba najciekawsza kadencja Sejmu i rządu w całej historii kraju, po roku 1989. Szykuje się nie tylko walka z kryzysem, ale być może poważne zmiany na scenie politycznej i w strukturze administracji państwa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/18/rzad-kontynuacji-czy-przelomu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 13. listopada</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/13/zapiski-zza-atlantyku-13-pazdziernika/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/13/zapiski-zza-atlantyku-13-pazdziernika/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 16:54:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5192</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Kto się boi Hermana Caina? &#160; Herman Cain, to czarnoskóry król pizzy startujący jako kandydat Partii Republikańskiej do urzędu prezydenta USA. O dziwo, Herman Cain ma duże poparcie wśród Republikanów, wysuwając się na pierwszą pozycję przed Mittem Romney&#8217;em, którego Republikanie nie lubią, jako Mormona. Tydzień temu, dziennikarz Politico obwieścił, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/13/zapiski-zza-atlantyku-13-pazdziernika/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Kto się boi Hermana Caina?</span></h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>Herman Cain, to czarnoskóry król pizzy startujący jako kandydat Partii Republikańskiej do urzędu prezydenta USA. O dziwo, Herman Cain ma duże poparcie wśród Republikanów, wysuwając się na pierwszą pozycję przed Mittem Romney&#8217;em, którego Republikanie nie lubią, jako Mormona. Tydzień temu, dziennikarz Politico obwieścił, że Herman Cain molestował seksualnie kobiety kiedy pracował dla National Restaurant Association. Tego typu informacja zniszczyłaby w przeciągu kilku godzin każdego polityka. Ale nie Hermana Caina. Jon Stewart opisał sytuację Hermana Caina jako przedstawienie w czterech aktach. Akt pierwszy, Cain &#8211; „Nic o tym nie wiem ”. Akt drugi, tego samego dnia wieczorem, Cain &#8211; „Słyszałem o tym, ale nic złego nie zrobiłem”. Akt trzeci, ostatni tydzień, Cain &#8211; „Zostawcie mnie w spokoju, nie będę na ten temat mówił”. Akt czwarty, Cain, &#8211; „Demokraci oraz media chcą mnie zniszczyć”.</p>
<p>Dwadzieścia lat temu, czarnoskóra Anita Hill oskarżyła obecnego sędziego Sądu Najwyższego USA, Clarence&#8217;a Thomasa o molestowanie seksualne. Dwadzieścia lat później mamy podobną sytuację. Kobiety, które zostały molestowane seksualnie boja się krytyki, szykan oraz mediów. W USA molestowanie seksualne w miejscu pracy jest zabronione i grozi karą. Herman Cain pracujący dla National Restaurant Association pozwolił sobie na „zabawę” według niego niewinną , ale która ma obecnie swoje konsekwencje. Według obrońców Caina, kobiety, które go oskarżyły to szczególny typ kobiet czyli histeryczki szukające sławy oraz dużych pieniędzy. Jeden z konserwatywnych dziennikarzy, John Derbyshire zapytał czy ktokolwiek w USA wierzy w istnienie molestowania seksualnego? Według niego kobiety uważają się za molestowane nawet wtedy kiedy dostają komplementy. Według Republikanów jeżeli kobieta nie może wyjść za mąż za bogatego to jej jedyną opcją jest posądzenie o molestowanie seksualne.</p>
<p><span id="more-5192"></span><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/11/HC.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-5193" title="HC" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/11/HC.jpg" alt="" width="220" height="269" /></a></p>
<p>Republikanie to męscy szowiniści. O dziwo Anne Coulter, niezależna konserwatystka o mocnych poglądach oraz jej podobne koleżanki z Partii Republikańskiej, popierają partię, która najchętniej widziałaby kobiety w kuchni, sprzątające dom i czekającą, aż papa wróci do domu z drinkiem w ręku. Republikanie są przeciwko prawom kobiet do wyboru na temat aborcji. Uważają, że powinno obowiązywać prawo, które zabrania aborcji. Według nich rząd nie ma prawa wtrącać się w życie obywateli tego kraju, ale ma prawo zabronić kobiecie o decydowaniu na temat własnego zdrowia. W wielu stanach kontrolowanych przez Republikanów, aborcja jest zabroniona, a lekarze, którzy zdecydują się na przeprowadzenie aborcji mogą być postawienie w stan oskarżenia.</p>
<p>Herman Cain jest pro-life, ale i za tym, że to kobieta ma prawo do decyzji. Cain nie za bardzo rozumie o czym on sam mówi. Cain nie wie nic na temat polityki zagranicznej, uważa, że nie jest mu to potrzebne i że Amerykanie przede wszystkim chcą prezydenta, który wykreuje nowe miejsca pracy. Przyznał również, że za bardzo nie wie co się dzieje w Europie i nie jest to ważne. Jego 9-9-9, plan podatkowy, zmniejszy podatki dla najbogatszych i spowoduje, że biedni będą jeszcze biedniejsi.</p>
<p>Herman Cain zaprzeczył, że kogokolwiek molestował. Podczas konferencji prasowej, na tle flag amerykańskich, oskarżył Demokratów o to, że chcą go zniszczyć. Ale jeżeli myślą, że Herman Cain się wycofa to grubo się mylą, bo Herman Cain będzie prezydentem dla Amerykanów, ich dzieci oraz prawnuków.</p>
<p>Herman Caine nie jest pierwszym i ostatnim politykiem, który został oskarżony o molestowanie seksualne czy zachowanie niegodne polityka. Weźmy chociażby pod uwagę byłego prezydenta, demokratę, Billa Clintona. Ale Bill Clinton był dobrym politykiem, który miał wiedzę na temat polityki zagranicznej oraz ekonomi. Herman Cain może i potrafi sprzedawać pizzę, ale jako prezydent tego kraju pogrążyłby go i ośmieszył jeszcze bardziej w oczach Świata.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrowienia z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/13/zapiski-zza-atlantyku-13-pazdziernika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Integracja, erozja, czy rozpad?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/11/08/integracja-erozja-czy-rozpad/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/11/08/integracja-erozja-czy-rozpad/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Nov 2011 09:57:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5180</guid>
		<description><![CDATA[No i stało się, jak przewidywałem kilka tygodni temu, Zbigniew Ziobro doprowadził do rozłamu. Na razie jest to rozłam w klubie parlamentarnym, nie partii, o czym należy pamiętać. Klub pod nazwą &#8222;Solidarna Polska&#8221;, składający się z 16 posłów i jednego senatora PiS (dalej formalnie członków partii) oficjalnie kontestuje sposób prowadzenia &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/08/integracja-erozja-czy-rozpad/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>No i stało się, jak przewidywałem kilka tygodni temu, Zbigniew Ziobro doprowadził do rozłamu. Na razie jest to rozłam w klubie parlamentarnym, nie partii, o czym należy pamiętać. Klub pod nazwą &#8222;Solidarna Polska&#8221;, składający się z 16 posłów i jednego senatora PiS (dalej formalnie członków partii) oficjalnie kontestuje sposób prowadzenia partii przez Jarosława Kaczyńskiego i wzywa do przyjęcia z powrotem Zbigniewa Ziobro, Jacka Kurskiego i Tadeusza Cymańskiego. Powołanie klubu jeszcze przed pierwszym posiedzeniem Sejmu nowej kadencji to dobry ruch, ale rozłam klubu PiS-u nie oznacza wcale, że szybko powstanie nowa partia. To nie ten czas, nie ta sytuacja, która zmusiła Janusza Palikota do ciężkiej harówki i zrobienia po kraju dziesiątków tysięcy kilometrów, dla budowy zrębów nowej formacji.</p>
<p>Tak, Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro przygotowywali się do tej sytuacji. Doskonale wiedzieli, że po wyborach, przegranych wyborach, będą marginalizowani w partii przez Jarosława Kaczyńskiego i środowisko starych &#8222;wujów&#8221; z Porozumienia Centrum. Dlatego też w kampanii wyborczej popierali wybranych, swoich, kandydatów do Sejmu i Senatu, jednocześnie umacniając kontakty z dużą częścią terenowego aktywu partyjnego i elektoratu. Bo w przeciwieństwie do grupy Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Pawła Poncyliusza, grupa Ziobry była osadzona w partii, a także wśród wyborców. Ziobro, Kempa&#8230; mogą pociągnąć za sobą dużą część elektoratu. Ale nie zrobią tego od razu &#8211; najpierw będą robić wszystko, aby erozja Prawa i Sprawiedliwości postępowała. Może nawet do momentu, kiedy Jarosław Kaczyński sam zrezygnuje, a na gruzach jego panowania dojdzie do unifikacji środowisk, które wcześniej PiS opuściły. To jest jednak scenariusz mało prawdopodobny, raczej neo-PiS-u nie należy się spodziewać.</p>
<p>Ziobro nie musi jednak już teraz zakładać partii. Nie jest ona mu w tej chwili potrzebna, ma wehikuł polityczny, czyli klub parlamentarny, a także otwarty dostęp do mediów nieprzychylnych PiS-owi. Takie szybkie powołanie partii politycznej byłoby zaprzeczeniem tezy, że jego działania są motywowane dobrem PiS-u i, szerzej, prawicy. Dziś, biorąc pod uwagę przeszłość Ziobry, poparcie mediów Tadeusza Rydzyka, jego formacja naturalnie byłaby odbierana jako partia stojąca na prawo od PiS. Przecież To właśnie były minister sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego był ostoją projektu tak zwanej IV RP. Kierunek, w jakim musiałaby pójść nowa formacja, czyli narodowy katolicyzm, automatycznie by ją ulokował w niszy politycznej. Lepszym rozwiązaniem jest próba budowy szerszej, nowej platformy prawicowej, w oparciu o współpracę z PJN. Próba dokooptowania środowisk Marka Jurka, czy Janusza Korwin-Mikkego to droga prowadząca w ślepy zaułek.</p>
<p>Dziś właściwie nie wiadomo, jaki pomysł mają Ziobro i Kurski. Dziś ich pomysł na działanie jest podobny do tego, jaki miał z początku PJN &#8211; kontestowanie Jarosława Kaczyńskiego. To pomysł na tygodnie, nie na miesiące i lata. Jeżeli nowa grupa nie przedstawi szybko programu, idei, marszruty politycznej &#8211; to pozostanie tylko grupą &#8222;dietetyków&#8221; Sejmu i Parlamentu Europejskiego. Jeżeli Jarosław Kaczyński obroni jedność partii, szczególnie chodzi w tym przypadku o struktury terenowe, to grupa Ziobry będzie musiała powołać nową formację. Tylko, czy będzie to droga ku integracji prawicy, czy wręcz przeciwnie, dalszej jej atomizacji?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/11/08/integracja-erozja-czy-rozpad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prokurator jako urzędnik państwowy</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/29/prokurator-jako-urzednik-panstwowy/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/29/prokurator-jako-urzednik-panstwowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Oct 2011 11:28:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Służby specjalne]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5151</guid>
		<description><![CDATA[Marszałek odchodzącego Sejmu, Grzegorz Schetyna, zdecydował o wygaśnięciu mandatów poselskich Bogdana Święczkowskiego i Dariusza Barskiego. Barski i Święczkowski są prokuratorami w stanie spoczynku, zgodnie z ustawą o prokuraturze. Ta ustawa jednak pozwala na kandydowanie do Sejmu, bez konieczności zrzeczenia się stanu spoczynku (odejścia z korpusu prokuratorów). Kancelaria Sejmu jednak zażądała &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/29/prokurator-jako-urzednik-panstwowy/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /><br />
Marszałek odchodzącego Sejmu, Grzegorz Schetyna, zdecydował o wygaśnięciu mandatów poselskich Bogdana Święczkowskiego i Dariusza Barskiego. Barski i Święczkowski są prokuratorami w stanie spoczynku, zgodnie z ustawą o prokuraturze. Ta ustawa jednak pozwala na kandydowanie do Sejmu, bez konieczności zrzeczenia się stanu spoczynku (odejścia z korpusu prokuratorów). Kancelaria Sejmu jednak zażądała od nich, na podstawie art. 103 ust 2. Konstytucji RP zrzeczenia się stanu spoczynku, lub mandatu poselskiego. Prokuratorzy odmówili.</p>
<p>Grzegorz Schetyna powołuje się na opinię Ministerstwa Sprawiedliwości i Krajowej Rady Prokuratury, że pomimo zapisów ustawy o prokuraturze, ustawa zasadnicza reguluje to inaczej. A jak mówi artykułu 8. tejże &#8221; 1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. 2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.&#8221;. I dochodzimy do sytuacji, gdzie obaj prokuratorzy opierają się o ustawę niezgodną z Konstytucją RP.</p>
<p>Mandaty zostały wygaszone, Barskiemu i Święczkowskiemu pozostaje odwołanie się do Sądu Najwyższego, co zapewne uczynią. Ten ma obowiązek rozpatrzyć ich skargę w ciągu 7 dni &#8211; czyli już po zaprzysiężeniu nowego Sejmu. Ale opinia Sądu Najwyższego nie dotyczy samej decyzji Grzegorza Schetyny, lecz tego, czy ustawa o prokuraturze jest zgodna z Konstytucją RP. Ponieważ jednak obaj prokuratorzy są dalej w korpusie, przy uznaniu jej niezgodności, tracą mandat.</p>
<p><span id="more-5151"></span></p>
<p>Sprawa kandydowania i zdobycia mandatów przez Święczkowskiego i Barskiego (a także kandydowania do Sejmu byłych funkcjonariuszy CBA, z Mariuszem Kamińskim na czele) ma także inny wymiar. To sprawa związana z tym, czy urzędnicy wymiaru sprawiedliwości nie powinni mieć bezwzględnego zakazu prowadzenia działalności politycznej, w sytuacji, kiedy pozostają w stanie zależności służbowej. To element szerszego problemu, czyli zasady apolityczności służb specjalnych, organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Bogdan Święczkowski był prokuratorem w prokuraturze katowickiej, następnie był szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, aby następnie wrócić do prokuratury. Teraz zapragnął być posłem (i jest również radnym sejmiku wojewódzkiego &#8211; nie zrzekł się skutecznie mandatu). Mariusz Kamiński bezpośrednio z szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeszedł do struktur partyjnych PiS i został z ramienia tej partii posłem. Jak to się ma do apolityczności instytucji w których pracowali i do etyki zawodowej? Ma się tak, jak pokazuje sprawa mandatów poselskich, jak jest aktualnie wygodnie. Bo nie chodzi tu tak naprawdę o problem prawny, ale o pieniądze, jakie Barski i Święczkowski otrzymują, a w przypadku tego drugiego również o immunitet prokuratorski. Nie zapomnijmy, że na Święczkowskim ciążą sprawy związane raportem komisji Barbary Blidy i jej wnioski zawarte w tak zwanym raporcie Ryszarda Kalisza. A są tam zarzuty natury karnej wobec Bogdana Święczkowskiego.</p>
<p>Wracając do sprawy odwołania się pp. Barskiego i Święczkowskiego do Sądu Najwyższego: Zapis Konstytucji w art. 103 jest precyzyjny na tyle, że nie odwołuje się do ustawy o prokuraturze. Nie rozróżnia prokuratora pozostającego w stanie spoczynku od tego, który prowadzi śledztwa i postępowania. Oznacza to, że ustawę należy znowelizować, ale posługiwanie się jej wykładnią, jak to czynią obaj prokuratorzy, posłowie-elekci, jest niezgodne z prawem. Panowie Barski i Święczkowski mogli zrzec się swoich przywilejów. Nie skorzystali z tego. Wydaje się, że ze stratą dla siebie. Z korzyścią dla prawa i Sejmu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/29/prokurator-jako-urzednik-panstwowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 28. października</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/28/zapiski-zza-atlantyku-28-pazdziernika/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/28/zapiski-zza-atlantyku-28-pazdziernika/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Oct 2011 07:33:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5149</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Latynosi 2012 W 2008 roku, Prezydent Obama miał duże poparcie wśród Latynosów, którym obiecał reformę imigracyjną. Do reformy nie doszło. Krytyczna sytuacja finansowo-ekonomiczna kraju oraz wojna w Iraku i Afganistanie wzięła przewagę nad reformą imigracyjną. Latynosi byli wzburzeni . Czuli się oszukani i obiecywali, że w 2012 roku nie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/28/zapiski-zza-atlantyku-28-pazdziernika/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Latynosi 2012</span></h2>
<p>W 2008 roku, Prezydent Obama miał duże poparcie wśród Latynosów, którym obiecał reformę imigracyjną. Do reformy nie doszło. Krytyczna sytuacja finansowo-ekonomiczna kraju oraz wojna w Iraku i Afganistanie wzięła przewagę nad reformą imigracyjną. Latynosi byli wzburzeni . Czuli się oszukani i obiecywali, że w 2012 roku nie będą glosowali za Obamą oraz Demokratami. Nie zdawali sobie jednak sprawy z tego jak bardzo Republikanie oraz Tea Party chce ich się pozbyć, oskarżając o zabieranie miejsc pracy uczciwym Amerykanom. Republikanie zatwierdzili wiele ustaw dyskryminujących Latynosów. Alabama oraz Arizona mają najbardziej rygorystyczne prawo dotyczące imigrantów. Kris Kobach, konserwatywny Republikanin, jest twórcą owych ustaw. Według niego, nielegalni imigranci stanowią duży problem, to oni w dużym stopniu przyczynili się do upadku ekonomicznego i dlatego należy zrobić wszystko aby się ich pozbyć. Ustawa Kobacha, pozwala policji na zatrzymanie każdego kto wygląda na Latynosa oraz prawo do żądania dokumentów. Kobach oraz mu podobni reprezentuje wszystko to co jest najgorsze w USA. Krucjata Kobacha przyczyniła się do stworzenia agresywnego ruchu anty-emigracyjnego oraz podziału na lepszych i gorszych. Kobach uważa, że imigranci, zabierają pracę prawdziwym Amerykanom i żerują na programach socjalnych. Alabama oraz Floryda, gdzie dotychczas przebywała największa emigracja latynoska przeżywają kryzys. Są to stany gdzie uprawia się owoce oraz warzywa. Farmerzy zatrudniali tysiące nielegalnych, którzy jako jedyni chcieli pracował na polu zbierając warzywa i owoce. Zatwierdzenie dyskryminacyjnych i rygorystycznych praw doprowadziło do tego, że nie tylko nielegalni ale również legalni imigranci opuścili te tereny. Farmerzy w Alabamie oraz na Florydzie proszą o pomoc. Nie maja ludzi do pracy. Amerykanie nie chcą wykonywać tego typu pracy, która uważają za poniżej ich godności. Jeden z posiadaczy farmy truskawkowej jest przerażony tym co się dzieje, Latynosi byli dobrymi pracownikami rolnymi i dzięki nim jego biznes funkcjonował przynosząc zyski. W Północnej Alabamie, około 200 farmerów zwróciło się o pomoc. Bez pomocy ich farmy nie będą w stanie przetrwać. Jeden z polityków Partii Republikańskiej zasugerował, że farmerzy powinni zreformować sposób uprawiania owoców oraz warzyw. Według niego farmerzy mogą zatrudnić osoby z poza stanu lub więźniów z pobliskich wiezień. Farmy bankrutują, przemysł rolniczy jest w zagrożeniu. Farmerzy nie rozumieją dlaczego nielegalni emigranci nie mogą dostać tymczasowego pozwolenie na prace. Bez nich nie ma nikogo kto chciałby zbierać owoce i warzywa z pól.</p>
<p><span id="more-5149"></span></p>
<p>Republikanów jest coraz trudniej zrozumieć. Ich kandydaci na prezydenta potrafią tylko oskarżać prezydenta Obamę oraz domagać się cięć w podatkach. To klauni, którzy podczas ostatniej debaty ukazali swoją ignorancję w stosunku do wielu problemów kraju, miedzy innymi problemu nielegalnych imigrantów. Herman Cain, który jest obecnie w czołówce, obwieścił, że postawi plot elektryczny pomiędzy USA a Meksykiem, a jak ktoś zginie porażony prądem, to on nie ma nic przeciwko temu. Michele Bachman powiedziała, ze postawiłaby dwa takie ploty. Mitt Romney oraz Rick Perry muszą być przeciwko nielegalnym emigrantom gdyż domaga się tego ich partia oraz Tea Party.</p>
<p>W kraju zbudowanym na pracy imigrantów z wszystkich stron świata, podobna retoryka jest niebezpieczna. Owa retoryka stworzyła tzw. „wojnę kulturową”. Reforma emigracyjna jest bardzo potrzebna i USA traci na tym, ze nikt nie ma czasu oraz odwagi przeprowadzić taka reformę. Amerykanie nie do końca zdają sobie sprawę z tego jakiego rodzaju prace wykonują imigranci. George W. Bush próbował przeprowadzić reformę umożliwiająca 11 milionom nielegalnym emigrantom możliwość do zalegalizowania pobytu. Niestety jego własna partia zawetowała te propozycje.</p>
<p>68% Latynosów glosowało na Obamę w 2008 roku. W 2010 roku poparcie prezydenta wśród Latynosów spadło do 48%. 400,000 nielegalnych imigrantów zostało deportowanych za kadencji Obamy. Ale dla zelotów Partii Republikańskiej jest to za mało. Dla anty- emigracyjnej elity Republikanów żadna liczba nie będzie wystarczająco duża.</p>
<p>W 2012 roku, Latynosi maja kilka wyborów, zostać w domu, glosować na Republikanina albo na Prezydenta Obamę. Zanim jednak podejmę decyzję, powinni dokładnie przemyśleć sobie co jeszcze gorszego może ich czekać kiedy w Białym Domu zasiądzie Republikanin, Mitt Romney.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pozdrowienie z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/28/zapiski-zza-atlantyku-28-pazdziernika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nadzieja w rozpadzie PiS</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/25/nadzieja-w-rozpadzie-pis/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/25/nadzieja-w-rozpadzie-pis/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 09:06:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5139</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Na początek pozwolę sobie na refleksję czysto osobistą; Po dwóch tygodniach od wyborów parlamentarnych doszedłem do wniosku, że to co się dzieje po stronie Prawa i Sprawiedliwości i jego zwolenników praktycznie nie ma znaczenia dla Polski i jej przyszłości. Partia, która zdobyła 30% głosów, nie ma w nowym parlamencie &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/25/nadzieja-w-rozpadzie-pis/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Na początek pozwolę sobie na refleksję czysto osobistą; Po dwóch tygodniach od wyborów parlamentarnych doszedłem do wniosku, że to co się dzieje po stronie Prawa i Sprawiedliwości i jego zwolenników praktycznie nie ma znaczenia dla Polski i jej przyszłości. Partia, która zdobyła 30% głosów, nie ma w nowym parlamencie praktycznie nic do powiedzenia. Jarosław Kaczyński, przegrywając szóste kolejne wybory, zepchnął swoją partię na pozycję bez wyjścia, a dodatkowo ograniczył prawo głosu i wpływu na swój los tym, którzy na niego głosowali. Donald Tusk stał się hegemonem politycznym, jakiego w Polsce po roku 1989 nie było, dzięki swoim zdolnościom, ale solidnie na to również zapracował szef PiS. I dodatkowo zniszczył prawicę konserwatywną w Polsce. Bo prawdziwa prawica centrowa i liberalna jest teraz w PO. Zresztą lewica również&#8230;</p>
<p>Ale Kaczyński w dalszym ciągu ma monopol po stronie prawicy konserwatywnej, narodowej, katolickiej. To w jego sejfie leżą klucze do jej przyszłości. Klucze, które kilka lat temu, budując z bratem i Ludwikiem Dornem PiS, ukradł prawicy. Dopóki ktoś ich Kaczyńskiemu nie zabierze, nie zostanie po tej stronie stworzona realna siła polityczna. Słuchając opowieści, że możliwe jest zbudowanie konserwatywnej reprezentacji w oparciu o współpracę PJN, Janusza Korwin-Mikkego i Prawicy Rzeczpospolitej Marka Jurka, można wpaść w dygot pustego śmiechu. Wystarczy prześledzić metryczki polityczne tych dwóch ostatnich postaci, aby wiedzieć, że to droga donikąd. I wystarczy również cofnąć się do czasów AWS, przypomnieć sobie całą tamtą zbieraninę, aby dojść do wniosku, że łączenie jakichkolwiek formacji i współpraca polityków od lat działających na scenie politycznej żadnych skutków realnych nie może przynieść. Prawicę można zbudować tylko w jeden sposób &#8211; na gruzach PiS. Jeżeli nie doprowadzi się do anihilacji PiS i usunięcia Jarosława Kaczyńskiego z życia politycznego, prawica konserwatywna nie będzie w polskiej polityce odgrywała jakiejkolwiek roli.</p>
<p><span id="more-5139"></span></p>
<p>To, co napisał i głosi ostatnio Marek Migalski, że PiS bez Kaczyńskiego nie istnieje, a z nim do władzy nie wróci, ja pisałem już 4 lata temu, po przegranych wyborach w roku 2007. To nie jest żadna nowa myśl, ale konstatacja, do której realista powinien dojść już dawno. Przeszkodą główną jest Jarosław Kaczyński i jego osobowość, zamknięta, wypalona, niezdolna do zmian i refleksji. On już może jedynie zmieniać stroje i maski, jakie ktoś mu podrzuci, tworzyć puste teorie, nie poparte realnymi wartościami, jak choćby ta o węgierskiej drodze, powtórzeniu scenariusza Fideszu i Victora Orbana. To nie jest żadna analogia, ale szukanie usprawiedliwienia dla kolejnych porażek. Kaczyński nie wróci do władzy ani za cztery lata, ani za dwanaście. On nie jest wstanie wyjść poza swoje ograniczenia i stworzyć otwartego obozu politycznego, o czym mówi ostatnio Zbigniew Ziobro. Jest zakładnikiem całej swojej przeszłości politycznej, nie tylko &#8222;więźniem Czwartej Rzeczypospolitej&#8221;, jak to napisał w poniedziałkowej &#8222;Rzeczpospolitej&#8221; Waldemar Kuczyński.</p>
<p>Prawdziwi prawicowcy, konserwatyści, powinni pokładać nadzieję w Zbigniewie Ziobrze. Nie, nie dlatego, że jest on polityczną nadzieją dla PiS. Dlatego, że dziś tylko on może PiS rozbić. Ziobro nie jest żadną świeżą twarzą, ani przyszłością PiS-u. Jest on jeszcze mocniejszym symbolem tak zwanej IV RP i nie ma żadnej szansy na to, aby przesunąć PiS w stronę wyborców centrowych. On, wspierany przez Radio Maryja jeszcze mocniej reprezentuje mniejszość społeczną i kulturową Polski, która odgrywa w niej coraz mniejszą rolę. Nie oznacza to jednak, że trzeba ją spychać na margines i lekceważyć. Trzeba jej tylko wytłumaczyć, że to nie PiS, nie Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro mogą ich dobrze i skutecznie reprezentować.</p>
<p>&#8222;Rozwałka&#8221; polityczna w PiS, jaką rozpoczął Tadeusz Cymański i kontynuuje Zbigniew Ziobro, może (i powinna) przynieść rozbicie tej formacji. Ziobro mówi o stworzeniu dwóch formacji, jednej konserwatywnej, drugiej liberalnej, bardziej centrowej. Po co, czemu taki zabieg miałby służyć &#8211; nie wiadomo. Nie wiadomo, z prostego powodu &#8211; sam Ziobro nie wie. Bo to jest zagrywka czysto polityczna, a nie jakiekolwiek przemyślenia natury ideowej, ideologicznej. I jeszcze jeżeli Kaczyński wykazuje się sprytem politycznym, potrafi dobrze rozgrywać swoich wewnętrznych wrogów, to Ziobro może doprowadzić tylko do destrukcji. I w tym jest cała nadzieja (prawicy), ponieważ dziś Jarosław Kaczyński jest słaby, jak nigdy dotąd, poza okresem upadku Porozumienia Centrum. I ten Brutus może prawicy przynieść wybawienie. Innej roli dla niego nie widzę&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/25/nadzieja-w-rozpadzie-pis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapiski zza Atlantyku &#8211; 22. października</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/22/zapiski-zza-atlantyku-22-pazdziernika-3/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/22/zapiski-zza-atlantyku-22-pazdziernika-3/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Oct 2011 14:34:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[Wigg]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Zza Atlantyku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5134</guid>
		<description><![CDATA[Kim jest Mitt? Mitt Romney po raz drugi stara się o nominację z Partii Republikańskiej na kandydata na prezydenta USA. W 2008 roku, Mitt Romney przegrał z Johnem McCainem wydając miliony z własnej kieszeni. Mitt Romney zarobił miliony przejmując opadające biznesy, reformując je a potem sprzedając za duża sumę. W &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/22/zapiski-zza-atlantyku-22-pazdziernika-3/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/aniol_jest_kobieta.jpg" alt="" width="60" height="59" /></p>
<h2><span style="color: #0000ff;">Kim jest Mitt?</span></h2>
<p>Mitt Romney po raz drugi stara się o nominację z Partii Republikańskiej na kandydata na prezydenta USA. W 2008 roku, Mitt Romney przegrał z Johnem McCainem wydając miliony z własnej kieszeni. Mitt Romney zarobił miliony przejmując opadające biznesy, reformując je a potem sprzedając za duża sumę. W 2008 roku, Romney myślał, że właśnie fakt, że jest dobrym biznesmenem, który zarobił miliony pomorze mu być wybranym. Mylił się jednak. W tym roku, Mitt Romney nie podkreśla, że jest milionerem, mówi to czego wyborcy oraz Partia Republikańska chce usłyszeć. Mitt nie potrafi sobie zjednać ani wyborców ani członków własnej partii.</p>
<p>Romney jest atakowany za wiele spraw, ale głównie to co nie podoba się Amerykanom to fakt, że Mitt Romney jest Mormonem. W USA, Mormonizm uchodzi raczej za kult, z którego wielu się wyśmiewa. Niby wiara nie powinna mieć wpływu na to jakim prezydentem Mitt Romney mógłby być jeżeli pokonałby Baracka Obamę. Wiara ma ogromny wpływ na życie ludzi oraz ich decyzje. Pastor Robert Jeffriess, zwolennik Ricka Perriego nazwał Mormonizm kultem. Mormonizm jest jednym z wielu wyznań w USA. Jest ich tyle, że trudno jest się w nich rozeznać. Joseph Smith był założycielem kościoła Mormonów, który twierdził, że tak jak Mojżesz odnalazł złote płyty z przykazaniami Bożymi. Joseph Smith miał problemy z rządem, a Murzynów uważał za istoty podrzędne. Aż do 1978 roku, żaden Murzyn nie mógł być pastorem w kościele Mormonów. Siedzibą Mormonów jest Salt Lake City w stanie Utah. Mormoni wierzą, że Jezus powróci i pojawi się w stanie Missouri ratując prawdziwych wierzących.<br />
Mitt Romney nie jest nawet faworytem swojej partii. Zdesperowani Republikanie mają nadzieję, że znajdzie się jeszcze ktoś inny. Anne Coulter, konserwatywna dziennikarka Partii Republikańskiej po tym jak Chris Christie, gubernator stanu New Jersey, po raz setny obwieścił, że nie będzie startował na prezydenta, powiedziała, że jeżeli Romney zostanie wybrany przez Republikanów, przegra z Obamą w wyborach. Mitt musi zjednoczyć sobie Republikanów oraz Tea Party. I jakoś dotychczas nie potrafił tego zrobić.</p>
<p><span id="more-5134"></span><a href="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/10/Mitt-Romney.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-5135" title="Mitt-Romney" src="http://www.azraelk.eu/wp-content/uploads/2011/10/Mitt-Romney.jpg" alt="" width="300" height="287" /></a></p>
<p>Mitt Romney nie jest prawdziwym konserwatystą. Trudno określić jego pozycję polityczną, gdyż zmienia ją non stop. Kiedy Romney nie startuje do urzędu prezydenta, jest bardziej liberalny. Kiedy postanowił ponownie startować na prezydenta próbuje przekonać bazę Republikanów, że jest konserwatywny. Niestety podczas debat wiele spraw wychodzi na jaw. Romney w przeciwieństwie do Republikanów uważał, że pomoc federalna była potrzebna. Rick Perry podczas każdej debaty atakuje Mitta Romneya za Obamacare nazywając ją Obamneycare, gdyż zatwierdził w swoim stanie reformę służby zdrowia, która bardzo przypomina reformę prezydenta Obamy. Dodatkowo, Romeny jest za podwyższeniem podatków dla tych, którzy zarabiają 200,000 USD na rok. Prezydent Obama zaproponował podwyżkę dla osób zarabiających 250,000 USD. Ponadto, Romney nie ma nic przeciwko legalizacji dzieci nielegalnych emigrantów i został oskarżony o zatrudnianie nielegalnych emigrantów.</p>
<p>Republikanie nie potrafią się zdecydować kogo lobią i kogo chcą. Żaden z kandydatów im nie odpowiada. Co miesiąc mają nowego faworyta. Zaczęło się od Donalda Trumpa, potem była Michele Bachmann, w zeszłym miesiącu Rick Perry, który okazał die zwykłym nieokrzesanym gburem, a w tym miesiącu Herman Cain, król pizzy, który jest za podłączeniem nielegalnych emigrantów do prądu, i który nie ma żadnego pojęcia na temat polityki zagranicznej.<br />
Romney ma długą drogę przed sobą. Na dzień dzisiejszy ma tylko 26% poparcia. Rick Perry spadł z 32% na 20%, Herman Cain osiągnął 28% z 23%, a Michele Bachman spadła z 31% na 23%. Ron Paul, Rick Santorum, Newt Gingrich oraz Jon Huntsman biorą udział w debatach, ale nikt ich nie bierze pod uwagę. Romney nie ma tak naprawdę godnego przeciwnika, z którym mógłby debatować na tematy ważne dla jego partii oraz kraju przygotowując go do wyborów, które nie będą dla niego łatwe. Jego ostatnia debata przeprowadzona przez CNN była jedną wielką kłótnią z Rickiem Perry. Atakowany, nie potrafił sobie poradzić z Perrym, który nie pozwalał mu dojść do słowa. Zdesperowany prosił o pomoc prowadzącego debatę Andersona Coopera.</p>
<p>Mitt Romney ma długą drogę przed sobą. Nawet jeżeli wygra, a pewnie wygra nominację, będzie musiał się zmierzyć z prezydentem Obamą. Sztab Obamy już teraz przygotowuje się do debat z Romney bacznie obserwując jego zachowanie oraz kolekcjonując wszystkie wypowiedzi.</p>
<p>Pozdrowienie z Chicago</p>
<p><strong><em>Wigg</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/22/zapiski-zza-atlantyku-22-pazdziernika-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ustawianie mebli</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Oct 2011 09:17:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bronisław Komorowski]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Schetyna]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5127</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Powodzenie drugiej kadencji rządów Platformy Obywatelskiej, prawdopodobnie w koalicji z PSL, zależy od sprawnego współdziałania trzech ośrodków władzy &#8211; urzędu Prezydenta RP, premiera i marszałka Sejmu. Kto w tym przypadku będzie miał większą siłę, zależy w największym stopniu od zapisów Konstytucji RP, dalej od praktyki rządzenia, ale również od &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Powodzenie drugiej kadencji rządów Platformy Obywatelskiej, prawdopodobnie w koalicji z PSL, zależy od sprawnego współdziałania trzech ośrodków władzy &#8211; urzędu Prezydenta RP, premiera i marszałka Sejmu. Kto w tym przypadku będzie miał większą siłę, zależy w największym stopniu od zapisów Konstytucji RP, dalej od praktyki rządzenia, ale również od tego, kto będzie zajmował poszczególne stanowiska. W przypadku prezydenta i premiera, sprawa jest jasna, w przypadku marszałka Sejmu już nie.</p>
<p>Donald Tusk ma prawo czuć się się zwycięzcą tych wyborów. To jego osobiste zaangażowanie przyniosło taki sukces &#8211; 10% przewagi nad następną formacją. Utrzymał swoją partię przy władzy, będzie pierwszym premierem drugiej kadencji, a do tego utrzymał jedność swojej formacji. Ma w parlamencie 270 posłów i senatorów i niezależnie od podziałów wewnętrznych, jest to jego drużyna. Oczywiście, mówi się o frakcjach, czyli &#8222;spółdzielniach&#8221; Grzegorza Schetyny i Cezarego Grabarczyka, ale to jest tylko wojsko na papierze. To Donald Tusk decyduje o składzie ciał statutowych partii i obsadzie stanowisk w klubie parlamentarnym. Bliski jest w tym swojemu adwersarzowi, Jarosławowi Kaczyńskiemu&#8230; Ale Tusk nie jest hegemonem i nie może całego swojego otoczenia traktować, jak cesarz podwładnych.</p>
<p>Jeżeli jednak PiS został pozbawiony polityków autonomicznych, to w PO tacy pozostali. Z ambicjami. Pozycja Donalda Tuska jest taka, że od niego zależy, jak te ambicje mogą być zaspokojone, lub stłumione. Wiadomo o kogo chodzi &#8211; o byłego już praktycznie marszałka Sejmu, Grzegorza Schetynę, swego czasu najbliższego współpracownika Donalda Tuska, również bliskiego przyjaciela. Zmieniło się to po tak zwanej aferze hazardowej, kiedy Grzegorz Schetyna odszedł z rządu (został z niego usunięty), choć trudno było oskarżyć go nielojalność, a sama afera skończyła się niczym. W to miejsce weszła inna grupa osób, ale ich pozycja wobec premiera jest zupełnie inna. Teraz ma zostać zastąpiony na stanowisku marszałka przez Ewę Kopacz. Ewa Kopacz to osoba całkowicie oddana Tuskowi, bez właściwości politycznych, jakimi na tym stanowisku wykazywał się Grzegorz Schetyna.</p>
<p><span id="more-5127"></span></p>
<p>Grzegorz Schetyna już w wieczór wyborczy wiedział, co się kroi. Wynik stawia Donalda Tuska ponad partią, może w niej robić co chce, również może sobie modelować rząd w sposób jaki chce. Pytanie tylko jest takie, dlaczego robi to w sposób taki, który ukazuje konflikt pomiędzy nim, a Grzegorzem Schetyną. Czy personalne animozje, tak wyraźnie eksponowane przez premiera muszą być tak eksponowane. Donald Tusk wzburzył się ponoć spotkaniem Grzegorza Schetyny z Bronisławem Komorowskim, do którego doszło bez jego wiedzy. To spowodowało, że postanowił trzymać Grzegorza Schetynę w niepewności, co do tego, jakie stanowisko i zakres obowiązków mu przeznaczy. Patrząc z boku widać wyraźnie, że jest to gra na sprowokowanie Grzegorza Schetyny do niekontrolowanych wypowiedzi. Ale ten sprowokować się nie da.</p>
<p>Dla Grzegorza Schetyny jedynym stanowiskiem, które może zaspokoić jego ambicje, ale również zdolności, jest stanowisko wicepremiera, z poważnym zakresem obowiązków. Być może takim, jaki miał w rządzie Michał Boni &#8211; znakomity merytorycznie, ale za to bez zaplecza politycznego i wsparcia organizacyjnego. Tylko, że powierzenie takiej roli Schetynie to kilka problemów. Po pierwsze, na te stanowisko chęć mają również Radosław Sikorski, wzmocniony wynikiem kampanii, której formalnie był szefem, oraz Jacek Rostowski, postać, która będzie miała w rządzie nowej kadencji jeszcze większe znaczenie. Po drugie, oddanie w ręce Grzegorza Schetyny dużych prerogatyw wiąże się z zaufaniem do niego, którego na dziś Donald Tusk nie ma&#8230;</p>
<p>Nie tylko jednak o sprawy personalne, osobiste animozje w tym chodzi. Problem jest głębszy, dotyczy podziału władz i struktury rządów. Donaldowi Tuskowi podoba się system rządów silnej ręki premiera, system kanclerski. Chciałby doprowadzić do zmian w Konstytucji RP, które pozwoliłby na zlikwidowanie uprawnień władzy wykonawczej urzędu prezydenckiego. Dziś przeszkodą jest nie tylko brak kwalifikowanej większości w Sejmie do tego rodzaju zmian, ale również osoba Bronisława Komorowskiego.</p>
<p>Donald Tusk gra nie tylko o to, jaki będzie rząd i jego kadencja. Myśli również w dłuższej perspektywie o tym, co będzie za 4 lata. W jednym ze swoich wewnętrznych, partyjnych wystąpień stwierdził, że tegoroczne wybory były dla niego ostatnimi. Na dziś najpoważniejszym jego następcą jest Grzegorz Schetyna. Tylko, że obaj muszą w to uwierzyć&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #ff0000;"><strong><em>W sobotę i niedzielę będę na drugiej już edycji<a href="http://www.blogforumgdansk.pl/" target="_blank"><span style="color: #ff0000;"> Blog Forum Gdańsk</span></a>. Zapraszam do oglądania on line, będę w sobotę około 14.30, zapewne też w dyskusjach panelowych&#8230;</em></strong></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/14/ustawianie-mebli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>41</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z tym panem już nikt nic nie wygra</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/11/z-tym-panem-juz-nikt-nic-nie-wygra/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/11/z-tym-panem-juz-nikt-nic-nie-wygra/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2011 14:25:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5125</guid>
		<description><![CDATA[Oceniając kolejną wyborczą porażkę Prawa i Sprawiedliwości właściwie wpadamy w komentatorską sztampę . Jedynym winnym porażki wyborczej jest Jarosław Kaczyński, ponieważ on jedyny jest prawdziwą twarzą tej formacji i jej spiritus movens. Reszta, współpracownicy, działacze, komitet wyborczy, klub parlamentarny i wyborcy &#8211; są tylko dodatkiem do Kaczyńskiego. I stwierdzenie, że &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/11/z-tym-panem-juz-nikt-nic-nie-wygra/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Oceniając kolejną wyborczą porażkę Prawa i Sprawiedliwości właściwie wpadamy w komentatorską sztampę . Jedynym winnym porażki wyborczej jest Jarosław Kaczyński, ponieważ on jedyny jest prawdziwą twarzą tej formacji i jej spiritus movens. Reszta, współpracownicy, działacze, komitet wyborczy, klub parlamentarny i wyborcy &#8211; są tylko dodatkiem do Kaczyńskiego. I stwierdzenie, że bez niego Prawo i Sprawiedliwość nie będzie już tą samą spójną formacją, a z nim już nic więcej nie osiągnie &#8211; jest smutną prawdą. Smutną głównie dla zwolenników PiS, wyznawców prezesa, ponieważ wiele z uzasadnionych postulatów społecznych wyborców tej partii nie będzie nigdy jasno postawione na forum politycznym. Dzieje się tak dlatego, że PiS nie jest dla nikogo partnerem politycznym, lecz wrogiem. I dopóki Kaczyński nie odejdzie, a jego następcy nie znajdą formuły przekształcenia PiS w partię XXI wieku, taki stan będzie trwał.</p>
<p>Dziś Jarosław Kaczyński stwierdził, że samodzielnie ze stanowiska nie odejdzie, chyba że zdecyduje tak partia. Tylko że zapisy statutowe PiS-u są takie, że zrobienie kontrolowanego, legalnego przewrotu jest praktycznie niemożliwe. Jeżeli dodamy do tego, że najbliższe otoczenie prezesa, komitet polityczny, jest praktycznie mianowany przez niego, to rysuje nam się obraz żelaznej klatki, w której siedzi prezes, mający pod ręką wszystkie instrumenty konieczne do jej kierowania. I nikt z zewnątrz nie ma możliwości wyciągnięcia go z tej klatki władzy. I dlatego spokojnie może mówić, że zostanie, bo przecież na ulicy krzyczą za nim &#8211; &#8222;Jarosławie, zbaw Polskę&#8221;&#8230;</p>
<p>Winni jednak muszą być, ktoś musi ponieść konsekwencje przegranych wyborów. I według modus operandi prezesa i przeszłych doświadczeń wygląda na to, że padnie na Zbigniewa Ziobro i Jacka Kurskiego. Zostaną oskarżenie, że działali niezgodnie z zaleceniami sztabu Tomasza Poręby, a także, o zgrozo, wytycznymi samego prezesa. Wspierali nie tych, co trzeba, jeździli tam, gdzie im kazano, i wykazywali się samodzielnością, co jest zbrodnią główną. Ale ponieważ obaj są europosłami, więc sprawiedliwa ręka Jarosława Kaczyńskiego nie może im wprost wymierzyć klapsa . Zostaną objęci anatemą i usunięci z ciał statutowych. Po raz pierwszy jednak może się okazać, że ich frakcja nie pozostanie pokorna. Może się okazać, że nie na forum partii, ale w Sejmie powstanie rokosz. Niektórzy liczą, że Ziobro i Kurski mogą mieć nawet 50 szabel w nowym Sejmie. I jeszcze gdzieś z boku jest Ludwik Dorn&#8230;</p>
<p><span id="more-5125"></span></p>
<p>W normalnie działającej w demokratycznym porządku partii, po przegranych wyborach następuje walny, nadzwyczajny zjazd, kongres, i zmienia się lidera. Tylko, że PiS nie jest normalną partią. Niektórzy wewnętrzne stosunki w partii barwnie przyrównują do tego, co miało miejsce w świecie arabskim, gdzie sułtan otoczony był eunuchami (Ludwik Dorn). Inni przywołuję hasło sekty, wskazując na modelowe objawy w partii Jarosława Kaczyńskiego. Tak naprawdę PiS to prywatny, rodzinny interes Jarosława Kaczyńskiego i jego zmarłego brata, gdzie nie liczą się członkowie partii, wewnętrzne struktury i formy organizacyjne, nie mówiąc o wyborcach, a liczy się jedynie to, czy się należy do dworu króla, pardon, prezesa, i na którym kręgu wtajemniczenia się znajduje. Przez pewien czas dwory były dwa, ale z wiadomego powodu ostał się tylko ten na ulicy Nowogrodzkiej. Efekt? PiS przegrał waśnie 6. wybory, ale prezes chce dalej prowadzić partię ku dalszym podobnym sukcesom, przywołując doświadczenia węgierskiego Fideszu i premiera Orbana. Tylko, że Kaczyński to nie Orban, a liczenie na upadek finansów państwa i jego kryzys jest co najmniej moralnie podejrzane. A Polacy, po 22 latach już doskonale wiedzą, kto na nich chce żerować.</p>
<p>Przyczyny porażki PiS-u są jednak głębsze, niż tylko kampania wyborcza, Jarosław Kaczyński i jego błędy. Niektórzy prawicowi publicyści twierdzą, że za porażkę odpowiadają grube błędy &#8211; sojusz polityków PiS z kibolami, wspierany przez środowiska &#8222;Gazety Polskiej&#8221;, wywiad u Tomasza Lisa, książka „Polska naszych marzeń”, wydana praktycznie bez redakcji, czy wynikające z niej rozegranie sprawy słów Kaczyńskiego o kanclerz Angeli Merkel. Tak, poparcie dla &#8222;Starucha&#8221; ze strony Beaty Kempy i Zbigniewa Romaszewskiego było błędem. Z książki dało się wyciągnąć więcej kwiatków, niż tylko opinie o niemieckiej kanclerz, a sam prezes wzmocnił przekaz w wywiadzie dla &#8222;Newsweeka&#8221;. Problem jest jednak poważniejszy, dla PiS i dla konserwatystów.</p>
<p>Po raz drugi o wyborczej wygranej PO zdecydowali wyborcy miejscy, z miast średnich i dużych, o dobrym statusie majątkowym i wykształceni. I ci &#8222;młodzi, wykształceni, z dużych miast&#8221;, tym razem nie głosowali przeciwko PiS i Jarosławowi Kaczyńskiemu, przeciwko restytucji IV RP, ale za stabilną Polską w Unii Europejskiej. To wyborcy o lepszym statusie, niż cztery lata temu, pomimo kryzysu ekonomicznego, a także lepiej wykształceni. Oni biorą pod uwagę to, że rządy Platformy Obywatelskiej nie były doskonałe, widzieli problemy na kolei, rozkopane drogi, problemy z OFE, szkolnictwem, służbą zdrowia. Może nawet mają wątpliwości, czy sprawa katastrofy smoleńskiej jest wyjaśniana tak, jak powinna być. Ale jak słyszą z drugiej strony wezwania do rewolucji i obalenia III RP na rzecz pseudo ideologicznego projektu, rozliczeń &#8211; to wolą pozostać przy tym, co znają.</p>
<p>Drugi powód porażki PiS-u (i tragicznych wyników formacji prawicowych, PJN, Prawicy Rzeczpospolitej i Nowej Prawicy) jest to, że polskie społeczeństwo, po 5 latach w Unii Europejskiej odchodzi od konserwatyzmu. Janusz Palikot i jego ruch jest tego wyraźnym dowodem. Tematy dotąd poruszane niechętnie, spychane na boczny tor znalazły swoich reprezentantów w nowym parlamencie. I nie jest to przypadek. Konserwatyści są w Polsce już mniejszością i tak pozostanie. Podobnie jak to, że w Polsce większość obywateli to ludzie aspirujący, chcący rozwoju własnego i kraju, a nie nastawieni roszczeniowo, patrzący wstecz. I oni na PiS nie zagłosują &#8211; nawet w przypadku zapaści ekonomicznej. Do nich nie trafią bajki o kondominium rosyjsko-niemieckim, o zagrożeniach polskiej tożsamości, czy przekazy martyrologiczne poety Jarosława Marka Rymkiewicza.</p>
<p>Cele dla Polski określa partia XXI wieku, czyli Platforma Obywatelska. Można ją kontrolować i krytykować. Można próbować korygować jej kurs. Ale nie zrobi tego Jarosław Kaczyński, ani PiS. To już nie są outsiderzy. To wieczni przegrani, bez możliwości rewanżu i realnego wpływu na Polskę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/11/z-tym-panem-juz-nikt-nic-nie-wygra/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dalej w demokratycznym państwie</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 08:18:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[PJN]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawica]]></category>
		<category><![CDATA[PSL]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[Popaprańcy]]></category>
		<category><![CDATA[Tusk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5121</guid>
		<description><![CDATA[Okazuje się, że zbiorowa mądrość społeczeństwa wygrała. To ono wygrało, czy jak kto woli &#8211; wygrała Polska. A patrząc na przekrój głosów według miejsca zamieszkania i wykształcenia &#8211; wygrali ci, dzięki którym Polska może się rozwijać i którzy są i będą jej motorem napędowym. Polska, pomimo kryzysu światowego, kryzysu UE, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Okazuje się, że zbiorowa mądrość społeczeństwa wygrała. To ono wygrało, czy jak kto woli &#8211; wygrała Polska. A patrząc na przekrój głosów według miejsca zamieszkania i wykształcenia &#8211; wygrali ci, dzięki którym Polska może się rozwijać i którzy są i będą jej motorem napędowym.</p>
<p>Polska, pomimo kryzysu światowego, kryzysu UE, strefy euro i zagrożeń finansów wewnętrznych, przeżywa najlepszy okres w swojej historii. Już po 22 latach od Okrągłego Stołu zbudowano stabilną demokrację, której nie jest wstanie przewrócić nawet tak trudny kryzys instytucjonalny, jak śmierć głowy państwa. Polska ma stabilną sytuację wewnętrzną, dobre relacje zagraniczne, w tym te najważniejsze &#8211; z sąsiadami, notuje wzrost gospodarczy. To przeważyło opinię, że III RP to jest ta Polska, jakiej większość społeczeństwa oczekuje. PO osiągnęło tak doskonały wynik również dlatego, że prawica nie potrafiła pokazać alternatywy, (i nie chodzi wcale tu i PiS), a lewica jest w trakcie reorganizacji, za przyczyną Ruchu Palikota.</p>
<p>Wyniki z ponad 90% okręgów wskazują, że zwycięzcą jest Platforma Obywatelska, a właściwie Donald Tusk, bo tak personalistycznie jest skonstruowana polska polityka. To pierwsze zwycięstwo partii rządzącej w demokratycznej Polsce, dające powtórzenie koalicji z PSL. PSL wziął &#8222;swoje&#8221;, choć nie poszerzył swojego elektoratu. Ale ten układ zapewnia stabilność. I nie należy brać pod uwagę rojeń zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, że pogłębiający kryzys odda władzę w ręce Jarosława Kaczyńskiego. Polacy przećwiczyli populistów z Samoobrony i PiS, wiedzą, czym to pachnie. Nie dadzą się nabrać ponownie. Niemrawa dość kampania PO została w ostatnich tygodniach zdynamizowana &#8222;Tuskobusem&#8221;. I to premier może sobie samemu podziękować za wygraną&#8230;</p>
<p><span id="more-5121"></span></p>
<p>Jarosław Kaczyński i jego formacja mogą uznać swoje około 30% poparcia wśród głosujących za sukces. To nie jest klęska tej formacji, ale jest to klęska prawicy polskiej (PJN nie otrzymał nawet 3% głosów). Elektorat został utrzymany, poparcie w grupach roszczeniowych polskiego społeczeństwa nie zmieniło się. Ale wpływ tej formacji i jej przywódcy na losy państwa będzie praktycznie żadny. Po wyborach ośrodek decyzyjny państwa będzie w Kancelarii Premiera Rady Ministrów, tam będzie centrum legislacyjne, tam będą zapadały wiążące decyzje. Oczywiście, porażka będzie znów tłumaczona nierównowagą w mediach, &#8222;wściekłymi atakami&#8221; na Kaczyńskiego, może nawet spiskiem i fałszerstwami wyborczymi. Ale tak jak autorem zwycięstwa PO jest Donald Tusk, tak za porażkę PiS-u odpowiada Jarosław Kaczyński. Od lipca ubiegłego roku narracją PiS były opowieści smoleńskie i nie udało się tego przykryć łagodną tonacją kampanii. Tezy lansowane przez sprzyjającą PiS &#8222;Gazetę Polską&#8221; i Antoniego Macierewicza o zamachu i wręcz mordzie na Lechu Kaczyńskim skutecznie odstręczyły wyborców centrowych. A ostatni tydzień kampanii odsłonił dobrze znane oblicze samego prezesa&#8230;</p>
<p>Drugim zwycięzcą jest Janusz Palikot i ruch firmowany jego nazwiskiem. To już nie jest margines &#8211; to partia konkretnej zdeterminowanej grupy społecznej, której nie podoba się lansowany od lat konserwatywny model społeczeństwa i socjalizm ekonomiczny. Ruch Palikota nie jest socjalnie lewicowy &#8211; to partia liberalnego centrum. Na jej sukces zapracowała wprawdzie SLD, ale przede wszystkim Kościół katolicki. Nie jest jednak prawdą, że podstawą sukcesu był prezentowany ostry antyklerykalizm. Nie jest prawdą, jak chcą ultrakatoliccy komentatorzy, że sukces Janusza Palikota to dowód na kryzys społeczeństwa. Jest wprost przeciwnie &#8211; to dowód, że w społeczeństwie nastąpiło przełamanie i rozwój, że sprawy otwartości światopoglądowej, praw mniejszości i praw wszystkich obywateli wreszcie znalazły swoje twarde odbicie w konkretnej formacji. Palikot nie jest politykiem pozasystemowym, populistą &#8211; on tylko przypomina, że Polska ma być państwem świeckim i obywatelskim. To on odczytuje polską Konstytucję tak, jak powinno się to robić. I nie chodzi wcale o to, że będzie on usiłował narzucić tonację genderowej wrażliwości, czy prymat praw mniejszości &#8211; on wprowadził te sprawy do głównego nurtu dyskusji społecznej. A jego liberalizm ekonomiczny będzie pomocny PO przy realizacji reform. Ruch Palikota zapewne do władzy nie wejdzie, ale będzie ważnym graczem sejmowym.</p>
<p>Wygrana Janusza Palikota i klęska SLD pokazuje, że polityka to system naczyń połączonych. Grzegorz Napieralski skupił się na formie kampanii i na tym, aby jego partia różniła się zarówno od PO, jak i od PiS. Otwarte treści liberalizmu obyczajowego i społecznego zabrał mu Janusz Palikot, a w kwestiach socjalnych zrobił już wcześniej PiS. Napieralski wcześniej usunął z kręgu decyzyjnego wszystkich myślących działaczy, nie uzyskał wsparcia Aleksandra Kwaśniewskiego, a do tego &#8222;od zawsze&#8221; kontestuje go środowisko &#8222;Krytyki Politycznej&#8221;. SLD ma dziś nie tylko kryzys przywództwa &#8211; ma również kryzys tożsamości. I lewica, podobnie jak konserwatywna prawica, jest dziś na marginesie&#8230;</p>
<p>Donald Tusk wygrał pomimo tego, że spełnił niewiele obietnic, że wiele reform (jak choćby reforma szkolnictwa podstawowego &#8211; sześciolatki w szkołach) nie doszło do skutku. Budowa dróg, chaos na kolei, katastrofa smoleńska, OFE nie zmieniły jednak społecznej opinii, że stabilność Polski jest rzeczą najważniejszą.</p>
<p>Porażkę odniosła inicjatywa samorządowców, &#8222;Obywatele do Senatu&#8221;. Wydaje się, że ten ruch nie wprowadzi do Senatu więcej niż 1 &#8211; 2 senatorów. To oznacza również, że JOW-y nie są lekiem na polską politykę. Polski elektorat jest na to zbyt zróżnicowany. I niestety, frekwencja wyborcza nie przekroczyła 50% uprawnionych do głosowania. To obniża jednak mandat PO, ale także całego parlamentu. Tym bardziej politycy będą musieli czuć się odpowiedzialni za państwo&#8230;</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/10/dalej-w-demokratycznym-panstwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak głosować?</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/07/jak-glosowac/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/07/jak-glosowac/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Oct 2011 12:46:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Platforma]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Sejm]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5109</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z głównych haseł tegorocznej kampanii wyborczej było pytanie &#8222;Jak żyć, Panie Premierze?&#8221;, skierowane przez &#8222;Paprykarza&#8221;, Stanisława Kowalczyka, plantatora z Woli Wrzeszczowskiej do Donalda Tuska. Jak żyć, zależy w pewnym stopniu również od tego, gdzie żyjemy i jak jest to miejsce, kraj rządzone. Czyli, jak wybierzemy, bo &#8222;jak sobie pościelesz, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/07/jak-glosowac/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Jednym z głównych haseł tegorocznej kampanii wyborczej było pytanie &#8222;Jak żyć, Panie Premierze?&#8221;, skierowane przez &#8222;Paprykarza&#8221;, Stanisława Kowalczyka, plantatora z Woli Wrzeszczowskiej do Donalda Tuska. Jak żyć, zależy w pewnym stopniu również od tego, gdzie żyjemy i jak jest to miejsce, kraj rządzone. Czyli, jak wybierzemy, bo &#8222;jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz&#8221;, piszą dalej poetyką przysłów ludu z nad Wisły&#8230;</p>
<p>Demokracja wymaga od nas minimum wysiłku, a tym minimum może być akt wyborczy. Jak słyszę, że slogany, że &#8222;do wyborów nie pójdę, bo co to zmieni?&#8221; to oznacza to, że ktoś nie traktuje nie tylko swojego kraju poważnie, ale również siebie samego. Jeżeli celebryta, rockman Kazik informuje mnie, że na wybory nie pójdzie, jednocześnie dość często eksponując swoje poglądy w mediach, oznacza to, że ma w&#8230; czterech literach to, co w Polsce się dzieje i będzie dziać. Ma do tego prawo, ale w związku z tym niech zniknie z mediów. Jeżeli system mu się nie podoba &#8211; niech przyłoży rękę do jego zmiany. Jeżeli nie chce &#8211; to niech wykaże się odrobiną przyzwoitości i pójdzie, odda nieważny głos i opublikuje jego zdjęcie. I niech zniknie&#8230; wtedy uznam, że jest człowiekiem odpowiedzialnym.</p>
<p><span id="more-5109"></span></p>
<p>Głosować należy racjonalnie. Nie ideologicznie i nie z motywacji negatywnych, jak robi wielu (niektórzy obserwatorzy polskiej polityki twierdzą, że większość). Należy przeprowadzić przed głosowaniem krótki proces myślowy i zastanowić się, który kandydat (a właściwie, która partia, bo tak jest skonstruowany system demokracji) zabezpieczy interes państwa, interes grupy i środowiska, do którego należę i mój interes osobisty. Na końcu dopiero powinien znaleźć się motyw negatywny, niezależnie od tego, jaką niechęcią darzymy konkretne partie i polityków. Powinniśmy mieć również alternatywę, czyli zastanowić się nad partią drugiego wyboru, ponieważ może się okazać, że pragmatyzm, racjonalizm polityczny wymaga od nas zmiany decyzji na taką, która naszej formacji przyniesie możliwość sprawnego rządzenia, najlepiej przez pełną kadencję. Nie dotyczy to chyba tylko wyborców Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ większość z nich to wyznawcy Jarosława Kaczyńskiego, który zniszczył i ukradł idee prawicowe. O tym jak głębokiego spustoszenia dokonał na prawicy świadczą chociażby notowania formacji prawicowej Pawła Kowala, Polska Jest Najważniejsza i praktyczny upadek stronnictwa Marka Jurka, Prawicy Rzeczpospolitej.</p>
<p>Można się spytać: A gdzie w tym wszystkim poglądy, gdzie idea, gdzie wartości moralne? Odpowiedź, przynajmniej dla mnie jest dość prosta. Świat XXI wieku jest różny od tego sprzed lat dwudziestu, może nawet dziesięciu. Nadrzędną wartością nie jest już ciasno rozumiana ideologia i system wartości narzucony nam z zewnątrz, ale szeroko rozumiany interes społeczny i nasz, własny interes, może grupy, może rodziny. Polsce nie jest potrzebny u władzy doktryner pokroju Jarosława Kaczyńskiego, za którym zresztą nie stoi żadna idea, lecz czysta motywacja powrotu do władzy i zemsty. Dodatkowo zmienia się radykalnie otoczenie Polski, chwieje się Unia Europejska, zmieniają się bieguny światowej polityki, no i mamy kryzys ekonomiczny, choć niektórzy twierdzą, że to dopiero jego preludium. Nie powinniśmy ulegać też emocjom i podszeptom &#8222;dobrych wujów&#8221;, straszących tym, czy innym politykiem. A już na pewno z wielkim marginesem zaufania powinniśmy słuchać obietnic.</p>
<p>Nie powinniśmy jednak oczywiście odchodzić zbyt daleko od tego, jak chcemy, aby Polska i jej społeczeństwo wyglądało. Dwadzieścia dwa lata III RP to wystarczający czas, aby stwierdzić, że państwo obywatelskie i otwarte działa. Chciałbym, żeby zakres swobód był poszerzany, aby miazmaty starych idei i poglądów z dawnych lat nie zatruwały życia społecznego. Chciałbym pełnoprawnego uczestnictwa w życiu społecznym i politycznym wszystkich grup i środowisk. Chcę wolności ekonomicznej, liberalizmu, ale również stworzenia równych szans startu. Wolności i równości praw kobiet nie tylko w polityce, ale również zagwarantowania im w pełni swobodnego decydowania o swoim losie. I nie chcę prymatu państwa nad prawami jego obywateli. Nie chcę anarchii, ale również jakobinizmu i rządów silnej ręki. I chcę władzy przewidywalnej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p>Polecam do obejrzenia poranny program w TVP1 <a href="http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/polityka-przy-kawie/wideo/07102011/5289379" target="_blank">&#8222;</a><strong><a href="http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/polityka-przy-kawie/wideo/07102011/5289379" target="_blank">Polityka przy kawie&#8221;</a> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/07/jak-glosowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O obiektywizmie dziennikarskim</title>
		<link>http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/</link>
		<comments>http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2011 09:48:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Azrael</dc:creator>
				<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław Kaczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Media]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.azraelk.eu/?p=5106</guid>
		<description><![CDATA[Od dnia wywiadu (spotkania przedwyborczego?) Jarosława Kaczyńskiego w programie &#8222;Tomasz Lis na żywo&#8221; w telewizji publicznej rozpętała się dyskusja, czy prowadzący nie przekroczył granicy dzielącej dziennikarza i publicystę od politycznego działacza. Czy Tomasz Lis sprzeniewierzył się standardom dziennikarstwa i wszedł w rolę polityka? Niektórzy twierdzą, że tak, a Igor Janke, &#8230;<p><a href="http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/" class="more-link"><span>Continue Reading &#8594;</span></a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://img83.imageshack.us/img83/8410/gazeta5mp.jpg" alt="" width="60" height="78" /></p>
<p>Od dnia wywiadu (spotkania przedwyborczego?) Jarosława Kaczyńskiego w programie &#8222;Tomasz Lis na żywo&#8221; w telewizji publicznej rozpętała się dyskusja, czy prowadzący nie przekroczył granicy dzielącej dziennikarza i publicystę od politycznego działacza. Czy Tomasz Lis sprzeniewierzył się standardom dziennikarstwa i wszedł w rolę polityka? Niektórzy twierdzą, że tak, a Igor Janke, twórca, właściciel i twarz dziennikarska portalu Salon24 twierdzi, że to co zrobił Tomasz Lis, to &#8222;koniec dziennikarstwa w Polsce&#8221;. Inni stwierdzają, że w telewizji publicznej, TVP, nie ma miejsca na tego rodzaju publicystykę zaangażowaną politycznie.</p>
<p>I właśnie chodzi w tym przypadku o zakreślenie granic do jakich może posunąć się PUBLICYSTA. Nie dziennikarz, nie prezenter telewizyjny, ale właśnie publicysta. Otóż publicysta to nie tylko dziennikarz, ciekawy spraw, które poznaje, doskonale przygotowany erudycyjnie, wszechstronnie przygotowany warsztatowo, ale również człowiek, którego stać na refleksję i interpretację. A to są cechy, które tak naprawdę są czysto subiektywne, a nie obiektywne, których możemy wymagać od dziennikarza przekazującego nam informacje. Publicysta, prowadzący program telewizyjny, czy piszący felieton przekazuje nam jednocześnie swoją opinię, a także interpretuje opinie innych. I Tomasz Lis, zadając trudne pytania Jarosławowi Kaczyńskiemu, przywołując jego słowa i opinie, dokonał na nim publicystycznej wiwisekcji.</p>
<p><span id="more-5106"></span></p>
<p>Prowadzący program, w tym przypadku Tomasz Lis, dokonał wykorzystując Jarosława Kaczyńskiego opisu pewnej rzeczywistości politycznej, przy okazji pokazując ogląd świata swojego interlokutora. Inny prowadzący, dajmy na to Piotr Zaremba, uchodzący za apologetę Jarosława Kaczyńskiego, zapewne prowadząc wywiad z Kaczyńskim, zadałby inne pytania i dokonałby innej interpretacji spraw, historii z życia politycznego szefa PiS. Bo jego pogląd na to, co robił i robi Kaczyński, a także osąd współczesności jest zgoła inny, niż Tomasza Lisa. I zapewne podniosłyby się głosy, być może również mój, że redaktor Zaremba prowadzi wywiad z Kaczyńskim w przyklęku&#8230;</p>
<p>Idźmy dalej. Dziennikarze &#8211; publicyści są zapraszani do innych programów, jako autorytety, nie dlatego, że są bezstronni i politycznie przezroczyści, ale właśnie dlatego, że mają zdeklarowane opinie i pracują w profilowanych politycznie mediach, jak Piotr Zaremba, teraz w &#8222;Rzeczpospolitej&#8221;. W programie &#8222;Loża prasowa&#8221; Małgorzaty Łaszcz w TVN24 Piotr Zaremba prezentuje swoje poglądy, które nie są przecież obiektywne. Jest przepytywany, nie przepytuje, ale jest to druga strona tego, czym był wywiad Tomasz Lisa z Jarosławem Kaczyńskim. Dla mnie opinie Piotra Zaremby, artykuły Bronisława Wildsteina, programy Jana Pospieszalskiego, czy Rafała Ziemkiewicza nie są &#8222;końcem dziennikarstwa&#8221;. Są tylko emanacją ich poglądów, ubraną w konkretną formę redakcyjną. Jak to jest odbierane, zależy od tego, jakie poglądy ma widz, czy czytelnik. O tym, czy przekaz publicystyczny jest wiarygodny, czy nie, na końcu decyduje odbiorca. Dla wielu &#8222;dociskanie&#8221; Kaczyńskiego przez Lisa to była właśnie dobra publicystyka telewizyjna. Chciałbym taką zobaczyć również wobec Donald Tuska, prowadzoną przez Piotra Zarembę&#8230;</p>
<p>Czy w telewizji publicznej jest miejsce na taką publicystykę? Jest. Jak również na tę prowadzoną przez Jana Pospieszalskiego. Nie ma natomiast miejsca na skrajne chamstwo w przestrzeni publicznej, na kłamstwo, pomówienia, kalumnie, na zniszczenie dyskusji społecznej i politycznej. A takim miejscem stał się portal Igora Janke, Salon24. I jeżeli mówimy o końcu dziennikarstwa i dyskusji społecznej, to właśnie Igor Janke i jego portal radykalnie nas do tego zbliżają&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Azrael</p>
<p>​</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.azraelk.eu/2011/10/06/o-obiektywizmie-dziennikarskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

